Dodaj do ulubionych

Antyklerykalom do przemyslenia polecam.

15.12.04, 23:15
Barbarzyńcy przy szopce

We Włoszech rozpoczęła się debata wywołana decyzjami wielu szkół, aby
zrezygnować z obchodów Bożego Narodzenia. Oficjalną przyczyną mają być
uczucia
uczniów muzułmańskich, których Boże Narodzenie podobno obraża. Z tego samego
powodu w szkole nie śpiewa się kolęd, nie buduje szopek, a w piosenkach
cenzurowane jest imię Jezusa. W rzeczywistości muzułmanie nic nie mają
przeciwko tym tradycjom, a Jezus w islamie jest prorokiem.

Gdyby jednak muzułmanie mieli coś przeciw? Gdyby mieli coś na przykład
przeciw
architektonicznej dominacji kościołów w przestrzeni europejskiego miasta?
Przecież trudno o bardziej jaskrawy przykład "symbolicznej przemocy" jednej
religii nad innymi. Gdyby zaratusztrianie zaprotestowali przeciwko miejscu
cmentarzy w Europie? Że przedstawicieli tej religii jest mniej? Muzułmanie
także stanowią mniejszość. Czy ich antypatie mają decydować o kształcie
świata,
który uznali za lepszy, gdyż zdecydowali się w nim osiedlić?

W rzeczywistości organizatorzy politycznie poprawnych restrykcji nie
interesują
się uczuciami przybyszy, którzy stanowią dla nich jedynie pretekst. Działania
ich wpisują się w szeroką akcję rugowania symboli chrześcijańskich z życia
publicznego. Pokolenie czasu kontestacji, które znajduje się obecnie u władzy
w
Europie, wprowadza w życie swoją wymierzoną w tradycję ideologię. Powoduje
nim
tępe doktrynerstwo, a efekt jego działań jest niszczący dla fundamentów
kultury, z której wyrastają. W dalszej perspektywie jest to również działanie
samobójcze. Rzecznicy laickiego fundamentalizmu nieświadomie budują grunt dla
fundamentalizmów innych, w tym dla najbardziej krwiożerczego z tych, które
spotykamy w świecie współczesnym, czyli muzułmańskiego. Samopodważająca się
europejska kultura traci swoje asymilacyjne zdolności, które tak długo były
jej
atutem. Karczując swoje duchowe korzenie, prowadzi do autodestrukcji i
otwiera
przestrzeń dla barbarzyńców.

Bronisław Wildstein

U nas ich jeszcze nie ma co prawda , ale beda juz niedlugo, wy oczyszczacie
im przedpole.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.unl.edu 15.12.04, 23:34
      no wlasnie, czy pozwalanie na malzenstwa homoseksualne nie jest wlasnie takim
      karczowaniem korzeni duchowych i socjalnych i otwieraniem bram dla
      barbarzynskiej destrukcji ?
      moze to troche nie na temat, ale z drugiej strony, gdy sie tak dokladniej
      przyjrzec, to procesy sa absolutnie podobne. Mniejszosci czujac sie zaniedbane,
      ponizane (?)domagaja sie rozkladu zastanych struktur i daza do uczynienia
      wylomow w tradycji, jaka by ona nie byla ... religia wraz z jej obrzedami,
      wlaczajac sluby, byla filarem kultury europejskiej.
      Czy juz czas zegnac sie z tym co znamy i akceptujemy za dane od boga ?
      Imagine.
      • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 00:26
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > no wlasnie, czy pozwalanie na malzenstwa homoseksualne nie jest wlasnie takim
        > karczowaniem korzeni duchowych i socjalnych i otwieraniem bram dla
        > barbarzynskiej destrukcji ?
        > moze to troche nie na temat, ale z drugiej strony, gdy sie tak dokladniej
        > przyjrzec, to procesy sa absolutnie podobne. Mniejszosci czujac sie
        zaniedbane,
        > ponizane (?)domagaja sie rozkladu zastanych struktur i daza do uczynienia
        > wylomow w tradycji, jaka by ona nie byla ... religia wraz z jej obrzedami,
        > wlaczajac sluby, byla filarem kultury europejskiej.
        > Czy juz czas zegnac sie z tym co znamy i akceptujemy za dane od boga ?
        > Imagine.



        Masz racje Imagine , atak na rodzine na tradycje .
        Z wystapienia pani Srody minister

        "Inną jest, przynajmniej w Polsce, rodzinocentryczny typ społeczeństwa i
        wspólnotowy charakter cenionych wartości. Związane jest to z tradycją polską,
        przede wszystkim zaś z religią [w angielskim przekładzie wystąpienia pojawiło
        się tu słowo “katolicyzm”]. Najważniejszą wartością jest ciągle w Polsce nie
        jednostka, lecz rodzina. Wychowanie przygotowuje młodzież do założenia rodziny
        i pełnienia w niej tradycyjnych ról. (...) Wiele osób, nie tylko o
        konserwatywnym światopoglądzie, jest przekonanych, że rodzina jest wartością
        autonomiczną (jest święta!) niezależnie od tego, czy jest funkcjonalna czy
        dysfunkcjonalna. Dlatego też działania mające na celu ochronę kobiety
        traktowane są zarazem jako działania naruszające świętość rodziny”.



        Pani ministerka jest oburzona, ze mlodziez przygotowuje sie do zalozenia
        rodziny i peknienia w niej tradycyjnych rol, czyli matki i ojca.
        Nie ma sie co dziwic pani ministerce , bo ona bardzo goraco popiera zwiazki
        partnerskie, a w tych zwiazkach o tradycyjnych rolach byc nie moze .
        Wiec jak masz syna to musisz go przygotowywac na to, ze bedzie on byc moze zona
        innego pana...

        Pani ministerka w ogole sobie jakas tradycyjna rodzina glowy zawracac nie
        chce , chociaz badania na swiecie pokazuja, ze to wlasnie ta tradycyjna rodzina
        ma wplyw na dobrobyt calego spoleczenstwa .

        "Amerykański noblista znany jest także jako twórca ekonomicznej teorii rodziny.
        W swych badaniach dowodzi, że rodzina i praca w niej wykonywana przynoszą aż 30
        procent dochodu narodowego. Becker pisze też, że właśnie w rodzinie kształtują
        się tak pożądane w gospodarce rynkowej cechy, jak rzetelność, uczciwość,
        solidarność, zdolność do współpracy i poświęceń, pracowitość czy zamiłowanie do
        porządku. Nic więc dziwnego, że coraz częściej ekonomiści zaczynają zwracać
        uwagę na zdrową rodzinę jako czynnik gwarantujący w dłuższym okresie trwały
        wzrost gospodarczy."

        Moze jest dlatego tak kiepsko w Polsce, ze takie panie ministerki mamy?Zamiast
        pan premier wywalic babe , to ja trzyma .

        Co nas czeka przy takich ministrach a no zalew islamskich imigrantow .

        Mniejsza dzietność zachodnich społeczeństw to także realne niebezpieczeństwo
        załamania się systemów socjalnych, a zwłaszcza ubezpieczeń emerytalnych. Oparte
        są bowiem na zasadzie, że generacja, która jest dziś aktywna zawodowo, płaci na
        emerytury osób starszych, aby z czasem, kiedy sama się zestarzeje, być
        utrzymywana przez następne pokolenie. Istotą systemu jest więc inwestowanie w
        dzieci, czyli wydawanie na świat i wychowywanie tych, którzy będą na emerytury
        pracować.

        Niestety, dziś w wielu krajach ten warunek przestał być spełniany i często
        ratunkiem przed zawaleniem się systemów emerytalnych jest ściąganie taniej siły
        roboczej z krajów Trzeciego Świata, głównie islamskich. To zaś stwarza coraz
        więcej problemów społecznych, gdyż mniejszość muzułmańska nie chce integrować
        się z nowym otoczeniem i tworzy swoiste getta. Krach holenderskiego modelu
        asymilacji jest jednym z przykładów tego charakterystycznego dla Europy
        Zachodniej zjawiska."


        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041215/publicystyka/publicystyka_a_1.html
        • Gość: gini2 Środa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 13:12
          pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksualnej
          w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
          dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako taka
          może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
          rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkami
          domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacja
          odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji.
          • Gość: BEZPARTYJNY EKSTREMIZM JAK KAŻDY INNY. TRZEBA UWAŻAĆ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 13:29
            A Wildstein ostatnio zaczął staczać się w radykalizm.

            Chyba zrozumiał, że pomimo najlepszych starań wielu ludzi świat nie chce być
            tak dobry jak mógłby być.

            I chyba sie przeraził...
            • Gość: Art Kościół powinien coś zrobić. IP: *.per.pl 16.12.04, 13:41
              Dziwi mnie to, że Kościół nic w tej sprawie nie robi. A powinien:
              - jasno i wyraźnie przeciwstawić się łamaniu praw człowieka przez kultury
              muzułmańskie
              - określić zbieżność nauki Chrześcijańskiej z ideami zawartymi w konstytucjach
              państw Europy (i nie chodzi tu o jakiś zapis o Bogu czy nie - chodzi o zwykłe
              człowieczeństwo, którego barbarzyńcom brakuje)
          • gini Re: Środa 16.12.04, 13:45
            Gość portalu: gini2 napisał(a):

            > pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksualnej
            > w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
            > dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako taka
            > może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
            > rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkami
            > domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacja
            > odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji.

            Wiec co dalej wywrocic wszystko do gory nogami.Kobieta 150 wzrostu idzie
            pracowac do kopalni, mezczyzna 190 wzrostu, zostaje sobie w domciu, pracy teraz
            w tym domciu duzo mniej bo mamy pralki lodowki, wiec wstawi sobie pranko,
            usiadzie przed telewizorkiem i bedzie ogladal meczyk, albo klepal cos na forum.
            Kobieta w tym czasie bedzie fedrowac zawziecie w imie postepu i by zadowolic
            pania Srode .
            Z przytoczonego przeze mnie artykulu z RZEPY jasno widac, ze to rodzina powinna
            byc w zainteresowaniu panstwa, ze od tego jak funkcjonuje ta rodzina zalezy
            pozniej dobrobyt reszty obywateli.
            Ja bym to porownala do mrowiska gdzie tez kazda mroweczka ma z gory wyznaczona
            jakas role i to mrowisko funkcjonuje, mroweczki dzialaja zespolowo.
            Wyobrazmy sobie sytuacje, gdy to sie raptem zmienia, mrowisko po prostu sie rozpada.
            Pani Sroda proponuje by skierowac sie na ochrone jednostki nie rodziny, co to da?
            Ano nic, wyobrazmy sobie, ze mamy do czynienia z rodzina dysfunkcjonalna czy tez
            patalogiczna jak kto woli .Maz pije i bije , naturalnie, ze to jest zle.
            Pani Sroda proponuje by pomoc kobiecie i tylko kobiecie, wiec co?Ano zabrac ja
            gdzies, umiescic wx jakims domu samotnej matki z najmlodszym dzieckiem, starsze
            do innych domow dziecka i po sprawie, a ten chlop niech sie zapije na smierc.
            A gdyby tak zaczac z drugiej strony, pomoc rodzinie, pomoc w ten sposob by
            zwalczyc alkoholizm meza?
            Przeciez niekoniecznie rozbicie rodziny nawet tej patologicznej jest najlepszym
            wyjsciem.

            "ancuski ekonomista, profesor Jean-Didier Lecaillon, swoją książkę z 1994 roku
            zatytułował wręcz "Rodzina źródłem dobrobytu". Zauważa on, że wychowywanie i
            kształcenie dzieci jest tworzeniem bogactwa ekonomicznego."

            Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
            biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
            potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
            Pomoc rodzinie a nie tylko kobiecie to wlasnie tworzenie tego bogactwa
            ekonomicznego dla wszystkich.
            • monster1972 ze jak? 16.12.04, 14:26
              gini napisała:

              > Gość portalu: gini2 napisał(a):
              >
              > > pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksu
              > alnej
              > > w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
              > > dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako ta
              > ka
              > > może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
              > > rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkam
              > i
              > > domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacj
              > a
              > > odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji
              > .
              >
              > Wiec co dalej wywrocic wszystko do gory nogami.Kobieta 150 wzrostu idzie
              > pracowac do kopalni, mezczyzna 190 wzrostu, zostaje sobie w domciu, pracy
              teraz
              > w tym domciu duzo mniej bo mamy pralki lodowki, wiec wstawi sobie pranko,
              > usiadzie przed telewizorkiem i bedzie ogladal meczyk, albo klepal cos na
              forum.
              > Kobieta w tym czasie bedzie fedrowac zawziecie w imie postepu i by zadowolic
              > pania Srode .
              > Z przytoczonego przeze mnie artykulu z RZEPY jasno widac, ze to rodzina
              powinna
              > byc w zainteresowaniu panstwa, ze od tego jak funkcjonuje ta rodzina zalezy
              > pozniej dobrobyt reszty obywateli.
              > Ja bym to porownala do mrowiska gdzie tez kazda mroweczka ma z gory wyznaczona
              > jakas role i to mrowisko funkcjonuje, mroweczki dzialaja zespolowo.
              > Wyobrazmy sobie sytuacje, gdy to sie raptem zmienia, mrowisko po prostu sie
              roz
              > pada.
              > Pani Sroda proponuje by skierowac sie na ochrone jednostki nie rodziny, co to
              d
              > a?
              > Ano nic, wyobrazmy sobie, ze mamy do czynienia z rodzina dysfunkcjonalna czy
              te
              > z
              > patalogiczna jak kto woli .Maz pije i bije , naturalnie, ze to jest zle.
              > Pani Sroda proponuje by pomoc kobiecie i tylko kobiecie, wiec co?Ano zabrac
              ja
              > gdzies, umiescic wx jakims domu samotnej matki z najmlodszym dzieckiem,
              starsze
              > do innych domow dziecka i po sprawie, a ten chlop niech sie zapije na smierc.
              > A gdyby tak zaczac z drugiej strony, pomoc rodzinie, pomoc w ten sposob by
              > zwalczyc alkoholizm meza?
              > Przeciez niekoniecznie rozbicie rodziny nawet tej patologicznej jest
              najlepszym
              > wyjsciem.
              >
              > "ancuski ekonomista, profesor Jean-Didier Lecaillon, swoją książkę z 1994 roku
              > zatytułował wręcz "Rodzina źródłem dobrobytu". Zauważa on, że wychowywanie i
              > kształcenie dzieci jest tworzeniem bogactwa ekonomicznego."
              >
              > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
              > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
              > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
              > Pomoc rodzinie a nie tylko kobiecie to wlasnie tworzenie tego bogactwa
              > ekonomicznego dla wszystkich.
              • Gość: anty Re: ze jak? IP: *.vogel.pl 16.12.04, 14:33
                cos sie zle wysłało

                > > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
                > > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
                > > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.

                że jak?
                kobieta sie lepiej nadaje jedynie do rodzenia (nie wychowywania) dzieci... nie
                przypadkiem w wiekszosci starych kultur dzieci byly kobietom zabierane, gdy
                tylko przestawaly ssac i sr*c pod siebiesmile

                pomysl nad tym...

                a juz szczytem glupoty jest samotne wychowywanie synow przez "troskliwe"
                mamusie - nie ma lepszej recepty na ciotowatego maminsynka...

                stad akcje typu: "nie kop synku pieska, bo sie spocisz"

                oczywiscie, nie uwazam, ze wszystkie panie są takie.. zeby nie bylo, ze
                generalizuje

                ale gadanie, ze kobiety są lepsze w wychowywaniu dzieci, bo mają pochwy mnie
                zawsze spienia.. zawsze!

                pozdr
                • gini Re: ze jak? 16.12.04, 14:43
                  Gość portalu: anty napisał(a):

                  > cos sie zle wysłało
                  >
                  > > > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobie
                  > ty
                  > > > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przec
                  > iez to
                  > > > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
                  >
                  > że jak?
                  > kobieta sie lepiej nadaje jedynie do rodzenia (nie wychowywania) dzieci... nie
                  > przypadkiem w wiekszosci starych kultur dzieci byly kobietom zabierane, gdy
                  > tylko przestawaly ssac i sr*c pod siebiesmile
                  >
                  > pomysl nad tym...

                  A jakie to kultury masz na mysli, jakies przyklady poprosze .

                  >
                  > a juz szczytem glupoty jest samotne wychowywanie synow przez "troskliwe"
                  > mamusie - nie ma lepszej recepty na ciotowatego maminsynka...

                  No wiec ja wcale nie twierdze, ze kobieta powinna wychowywac dzieci samotnie .
                  Twierdze wprost przeciwnego.

                  >
                  > stad akcje typu: "nie kop synku pieska, bo sie spocisz"
                  >
                  > oczywiscie, nie uwazam, ze wszystkie panie są takie.. zeby nie bylo, ze
                  > generalizuje
                  >
                  > ale gadanie, ze kobiety są lepsze w wychowywaniu dzieci, bo mają pochwy mnie
                  > zawsze spienia.. zawsze!
                  >
                  > pozdr


                  Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta w pracy .
                  • kura17 Re: ze jak? 16.12.04, 17:16
                    gini napisała:


                    > Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta w
                    > pracy .

                    nie bardzo rozumiem, co jest zlego w takim odwroceniu rol? dla ustalenia uwagi
                    zalozmy, ze dziecko ma juz pol roku, a matka NIE MOZE juz dalej karmic piersia,
                    poniewaz pokarm z przyczyn naturalnych, zanikl. dlaczego wydaje Ci sie
                    karygodne, ze matka pracuje, a ojciec opiekuje sie dzieckiem w takiej sytuacji?
                    • gini Re: ze jak? 16.12.04, 17:55
                      kura17 napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      >
                      > > Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta
                      > w
                      > > pracy .
                      >
                      > nie bardzo rozumiem, co jest zlego w takim odwroceniu rol? dla ustalenia uwagi
                      > zalozmy, ze dziecko ma juz pol roku, a matka NIE MOZE juz dalej karmic
                      piersia,
                      > poniewaz pokarm z przyczyn naturalnych, zanikl. dlaczego wydaje Ci sie
                      > karygodne, ze matka pracuje, a ojciec opiekuje sie dzieckiem w takiej
                      sytuacji?



                      Moze dlatego, ze jestem egoistka i wole by to mezczyzna pracowal na mnie i na
                      dziecko z reszta wiem z doswiadczenia, ze nawet gdy zostawialam dziecko pod
                      opieka babci to tez gdzies tam tkwil jakis niepokoj, i tak naprawde myslami
                      bylam przy dziecku i nie bardzo potrafilam sie jakos od tego oderwac, nawet gdy
                      to byla impreza, a w pracy trzeba niestety sie skupic, skoncentrowac, i myslec
                      o pracy a nie o tym, czy przypadkiem dziecko nie wypadlo z wozeczka ,itd...
                      Takie wysylanie kobiety do pracy, jakos brzydko mi sie kojarzy....
    • Gość: w Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.1631-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 15.12.04, 23:39
      W Europie zyja ludzie wielu wyznan - chrzescijanie,muzulmanie,Zydzi,hinduisci,i
      inni i wszyscy maja prawo do zaspokajania swoich potrzeb religijnych. Wiara
      jest sprawa sumienia,do ktorego nikt nie ma prawa sie mieszac : wartosci
      morane,wypracowane przez religie i niesione przez nie moga sluzyc odnowie
      humanistycznej i demokracji w panstwach europejskich.
      • Gość: wikul Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 23:55
        Gość portalu: w napisał(a):

        > W Europie zyja ludzie wielu wyznan -
        chrzescijanie,muzulmanie,Zydzi,hinduisci,i
        >
        > inni i wszyscy maja prawo do zaspokajania swoich potrzeb religijnych. Wiara
        > jest sprawa sumienia,do ktorego nikt nie ma prawa sie mieszac : wartosci
        > morane,wypracowane przez religie i niesione przez nie moga sluzyc odnowie
        > humanistycznej i demokracji w panstwach europejskich.



        I co z tego ? Co to ma do rzeczy ? Palnołeś kilka gladkich formułek i co ?
        W katolickiej antysemickiej , nietolerancyjnej (podobno) Polsce kilka dni temu
        przed Pałacem Kulturu w Warszawie, Żydzi inaugurowli swoje święto Chanuka .
        A tu masz coś a propos napisane przez Orianę Fallaci (ateistkę zresztą).

        ..."Czasami zamiast ich widziałam obrazek dla mnie symboliczny (a więc
        doprowadzający do wściekłości) jak ten wielki namiot , którym latem zeszłego
        roku somalijscy muzułmanie znieważyli i obsrali , i spotwarzyli na trzy miesiące
        plac przed katedrą we Florencji . W moim mieście ...Namiot postawiono obok
        pięknego pałacu arcybiskupów. ...A do tego żółte strugi moczu , który
        bezcześciły mury baptysterium . (Cholera ! Ale maja zasięg ci synowie Allaha !
        Jak to możliwe żeby trafić w obiekt oddzielony ogrodzeniem , oddalony o prawie
        dwa metry od ich narządów moczowych ?) . Żółte strugi uryny , smród gówna ,
        które zagradzało wejście do kościoła San Salvatore al Vescovo - wspaniałego
        koscióła romańskiego (z 1000 roku) , który stoi na zapleczu placy katedralnego ,
        a którego synowie Allaha zamienili w sracz . ...
        ...Ludzie tacy jak ja mają kłopoty z deklaracją : "Ja-nie-mam-nic-wspólnego-z-
        Kosciołem-Katolickim" . Mam , i to jeszcze jak . Czy mi sie to podoba czy nie .
        A jakbym miała nie mieć ? Urodziłam się w krajobrazie pełnym kościołów ,
        klasztorów , Chrystusów . Madonn , świętych . Pierwszą melodią , jaką
        usłyszałam , przychodząc na świat , była muzyka dzwonów . Dzwonów katedry Santa
        Maria del Fiore , którą w Epoce Namiotu sagłuszało wycie muzeina . To w tej
        muzyce , w tym krajobrazie sie wychowałam . To przez tę muzykę i przez ten
        pejzaż , nauczyłam się , co to jest architektura , rzeźba , co to malarstwo ,
        sztuka . To przez ten Kościół (nastepnie odrzucony) , zaczęłam zadawać sobie
        pytanie , co to jest Dobro , co to jest Zło , na Boga ...
        ...Przy całym moim laicyzmie , przy całym moim ateizmie , jestem tak
        przesiąknieta kultura katolicką , że stanowi ona wręcz część mojego sposobu
        wyrażania się . O Boże , mój Boże , Dzięki Bogu , na Boga , Boże mój , Jezus
        Maria , Matko Przenajświętsza , Chrystus tu , Chrystus tam . Te słowa
        przychodzą mi do głowy tak spontanicznie , że nawet nie zauważam kiedy je
        wymawiam lub piszę ." ...
        • Gość: fan Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:15
          Zgadzam się co do joty z Twoim postem. Nawet gdybym był ateistą, wciąż w moich
          żyła obok krwi płynełaby kultura chrześcijańska. Tego się nie da amputować!!!!!!
          A to, że Europie grozi islamizacja..ciarki mnie przechodzą.
          pozdrawiam.
    • karlin Im się po prostu wydaje 15.12.04, 23:39
      > U nas ich jeszcze nie ma co prawda , ale beda juz niedlugo, wy oczyszczacie
      > im przedpole.
      ----------------------------------------------------

      że utrwalają i poszerzają swoją władzę.

      Lenin miał rację. Możni tego świata sprzedadzą barbarzyńcom sznur, na którym
      ich powieszą. Kulczyki wszystkich krajów zmaksymalizują zysk na handlu
      niezbitymi dowodami swojej winy. I zawisną dumne z tego bezgranicznie.

      Świat pełen policzalnych wartości jest wobec świata idei całkowicie bezbronny.

      Jak lotniskowiec na pustyni.
      • rycho7 o wyzszosci swiata idei 17.12.04, 18:55
        karlin napisał:

        > Świat pełen policzalnych wartości jest wobec świata idei całkowicie
        bezbronny.
        >
        > Jak lotniskowiec na pustyni.

        Trafne porowninie.

        Historycy znaja przynajmniej dwa spektakukarne przyklady "wyzszosci" swiata
        idei.

        Upadek tzw. starego panstwa w Egipcie oraz przedasteckie perypetie
        meteorologiczne.

        "Poniewaz ludzie grzeszyli wiec Bog ukaral ich." Nastapil okres wielowiekowych
        perypetii meteorologicznych. Taka permanentna susza przez 400 lata, mimo modlow
        przewspanialych ksiezy, nie doprowadzila do naprawy ludzkosci. Ci podelcy
        ludkowie znizyli sie nawet do tego, ze zjadali sie nawzajem (z glodu). Coz za
        grzesznosci i nieszanowanie boskich potrzeb swiatyn. Zamiast dawac na tace
        zarli co popadlo.

        Faktycznie lotniskowiec na pustyni.
    • Gość: jaski Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 16.12.04, 05:37
      O, zaskoczylas mnie, to w szkolach sie boze narodznie obchodzi? Mysalem, ze
      gdzie indziej a szkoly do czegos innego sluza
      • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 08:59
        Gość portalu: jaski napisał(a):

        > O, zaskoczylas mnie, to w szkolach sie boze narodznie obchodzi? Mysalem, ze
        > gdzie indziej a szkoly do czegos innego sluza

        Taa naturalnie Ty z tych czasow, gdzie w szkolach obchodzilo sie pierwszego
        maja , a o Bozym Narodzeniu sie nie wspominalo .
        Obchodzenie pierwszego maja bylo jak najbardziej sluszne .
        No nic juz niedlugo bedzie sie uczyc dzieci jak zarznac barana , to pewnie
        bedzie sie podobalo, o zadnym tam Bozym Narodzeniu mowy nie bedzie, nie mowiac
        juz o choinkach szopkach i innych tego typu bzdetach.
        • gini Re: Hiszpania ogranicza i wprowadza 16.12.04, 09:11

          • antyk52 Re: Hiszpania ogranicza i wprowadza 16.12.04, 09:29
            Znowu nas chcą od strony Hiszpanii dojechać? wink
          • rycho7 re-re-konkwista 17.12.04, 18:59
            To po co wprowadzali inkwizycje? Torquemada tak bohatersko sie staral.
        • Gość: jaski Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: 64.37.254.* 16.12.04, 21:18
          E, tam, obchodzilo sie DZIEN WOLNY, bez glupiej ideologi, w obie strony polecam.
          Bo to przeciez zadne tam Boze Narodzenie tylko poganskie swieto srodka zimy,
          yul, czy jakos tak. Nie wiedzialas?
          Pzdr.
          • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 23:44
            Gość portalu: jaski napisał(a):

            > E, tam, obchodzilo sie DZIEN WOLNY, bez glupiej ideologi, w obie strony
            polecam
            > .
            > Bo to przeciez zadne tam Boze Narodzenie tylko poganskie swieto srodka zimy,
            > yul, czy jakos tak. Nie wiedzialas?
            > Pzdr.


            No ja jeszcze pamietam jak spedzali na pochody pierwszomajowe i sprawdzali
            obecnosc.

            No to znowu nie rozumiem co komu przeszkadza poganskie swieto , to w koncu
            laicy czy nawracac chca europejskich pogan na prawdziwa religie.
            • gini Dla tych co nie czytaja tylko pisza 16.12.04, 23:54
              Wyjasniam, chodzi o Europe , o Polske tez naturalnie bo Polska lezy w Europie.
              Z tym, ze Wildstein podawal przyklad z Wloch , ja podawalam Hiszpanie, teraz
              Wielka Brytania .

              "Kierownictwo biblioteki High Wycombe odmówiło umieszczenia plakatów
              informujących o koncercie kantyczek na Boże Narodzenie, a odmowę umotywowało
              tym, iż... nie chce drażnić wyznawców innych religii. Ta sama biblioteka
              zorganizowała Id Al Fitr - uroczystość obchodzoną przez muzułmanów na
              zakończenie postu ramadanu. "

              To chyba nie wymaga komentarza chociaz dla tych rozumiejacych inaczej
              skomentuje .

              Jezeli biblioteka ma prawo organizowac swieto religijne dla mniejszosci a
              odmawia umieszczenia zwyklych plakatow, to o jaka tolerancje w ogole chodzi?
              Kogo tu sie nie toleruje, na dodatek we wlasnym kraju.

              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=6333589&fromChan=1&_err=1&ticket=4507663731280865oLIurtuQO%
              2FHugPCOoqt96IU21T%
              2FOE3udncyOrurh80T8UErKg52tWPiaB9Qlzq2EnUunfxnk21aqI3ccatfWCp26Bi0j6yBRAQidu%
              2FQYWHt0B2S29b0Izaf5eLYmkNKR
    • Gość: pauliw London calling IP: *.qmul.ac.uk 16.12.04, 12:27
      Calkowicie sie zgadzam z trescia artykulu. Jesli zjawiaja sie tu w poszukiwaniu lepszego zycia, to niech
      w koncu zrozumieja, ze tu sa juz ludzie o takich a nie innych wartosciach i jesli im sie te wartosci nie
      podobaja, to moga wracac skad przybyli. Moze i zakaz nakryc glowy dla kobiet we Francji jest
      kontrowersyjny, ale sadze, ze jest on jednak sluszny, bo pomaga w asymilacji tych ludzi.
      • Gość: jovanka Re: London calling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 13:29
        W ten sposób mysląc, powinnismy gremialnie zakazać podróżowania i emigracji, bo
        zawsze znajdzie się ktoś, komu się zastane obyczaje nie będą podobały. Mnie się
        we francuskim zakazie chust nie podoba to, że państwo tak naprawdę nie ma
        pomysłu na to, jak przyciągnąć ludzi z gett, tych, którzy chą uczciwie żyć i
        pracować, do siebie. Zamiast tego odbiera się jedyną mozliwość zamanifestowania
        tym dziewczynom swojej godnosci i dostępu do edukacji. Asymilacja oparta na
        zakazach i nakazach tryumfowała w XIX w., po polityce na niej opartej
        przejechał walec w postaci decentralistycznych dążeń narodów do
        samostanowienia, między innymi a oporze wobec takiej polityki umacniały się
        dążenia niepodległościowe na ziemiach polskich.
        • Gość: SiTy Re: London calling IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 13:38
          Ok. Oni - przyjezdni walczą o "swoje". Ale w takim razie my - gospodarze
          możemy wlaczyć o nasze - czyli zakazywać. Póki co jesteśmy większością i
          bornimy swojej wizji społeczenstwa. To taki konflikt tradycji. Ale
          środowiska "postępowe" zakładają, że powinniśmy ustępować pola. I aktywnie
          działają na rzecz "nowych". Ot, taka moda. A co do tej "edukacji' islamskich
          dziweczyn to dzięki za taką deukację - szkoły są państwowe i albo bez chust
          albo wypad. Dobrze, że ten republikański wzorzec jest jeszcze we Francji.

          Przepraszam za język używający takich "konfrontacujnych" pojęć.
        • gini Re: London calling 16.12.04, 13:55
          Gość portalu: jovanka napisał(a):

          > W ten sposób mysląc, powinnismy gremialnie zakazać podróżowania i emigracji, bo
          >
          > zawsze znajdzie się ktoś, komu się zastane obyczaje nie będą podobały.

          Zdaje sie, ze nie zrozumialas, chodzi o to by nie wyrzekac sie wlasnej kultury ,
          i religii tylko dla tego, ze nie podobaja sie przybyszom a takie sa tendencje w
          Europie w tej chwili.


          Mnie się
          >
          > we francuskim zakazie chust nie podoba to, że państwo tak naprawdę nie ma
          > pomysłu na to, jak przyciągnąć ludzi z gett, tych, którzy chą uczciwie żyć i
          > pracować, do siebie. Zamiast tego odbiera się jedyną mozliwość zamanifestowania
          >
          > tym dziewczynom swojej godnosci i dostępu do edukacji.

          Chcialam Cie poinformowac, ze na tureckich, uniwersytetach juz od dawna istnieje
          zakaz chust.
          O jakim manifestowaniu godnosci mowisz?Czy kobieta europejska bez chusty jest
          gorsza od muzulmanki?



          Asymilacja oparta na
          > zakazach i nakazach tryumfowała w XIX w., po polityce na niej opartej
          > przejechał walec w postaci decentralistycznych dążeń narodów do
          > samostanowienia, między innymi a oporze wobec takiej polityki umacniały się
          > dążenia niepodległościowe na ziemiach polskich.

          Mylisz zdaje sie pojecia,n ci ludzie maja w swoich krajach takie czy inne
          zasady, i nikt im nie mowi czy w Maroku kobieta mla chodzic w chuscie czy bez.
          Gdy chca sie osiedlac w Europie, powinni sie stosowac do zasad jakie tu
          obowiazuja, to wszystko.
          • Gość: jovanka Re: London calling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:52
            Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
            ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj. Państwo ma to gdzieś, bo
            przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów. Szacunek zyskują
            te, które manifestują przestrzeganie nakazów obyczajowych islamskich.
            "....chodzi o to by nie wyrzekać się własnej kultury i religii....." no
            właśnie, w takim razie według Ciebie czym jest ten zakaz dla dzieci imigrantów -
            uczeniem szacunku dla europejskiej kultury? Kobieta europejska ma swobodę
            wyboru noszenia na głowie tego co jej się podoba i uwazam, że wolność tego
            wyboru jest wspaniała, nie przypisuj mi opinii, których nie wygłaszam.
            Nadal uważam, że jako społeczność europejska nie mamy pomysłu na to, co zrobić
            z ludźmi obcymi kulturowo, religijnie, którzy przybywaja tu, bo liczą na lepsze
            życie niż w miejscu skąd pochodzą i w dodatku NIE CHCA przyjąć naszego systemu
            wartości ani kultury. Problemu nie da się rozwiązać prostymi nakazami i
            zakazami, bo one wywołuja opór i sa na dłuższą metę nieskuteczne.
            A tak złośliwie: rozumiem, że z szacunku do zasad kraju, w którym przebywasz,
            gdybyś wyjechała np. do Arabii Saudyjskiej, to przestałabyś używać pachnących
            kosmetyków (np mydło) i się myć codziennie, bo nie jest to tam dobrze przyjęte?
            • gini Re: London calling 16.12.04, 16:10
              Gość portalu: jovanka napisał(a):

              > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
              > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj. Państwo ma to gdzieś,
              bo
              >
              > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.

              Nie wiem jak jest w Paryzu, ale wiem jak jest w Belgii a muzulmanow tu duzo, i
              nic takiego nie ma .
              Chodza po ulicy normalnie.

              Szacunek zyskują
              > te, które manifestują przestrzeganie nakazów obyczajowych islamskich.
              > "....chodzi o to by nie wyrzekać się własnej kultury i religii....." no
              > właśnie, w takim razie według Ciebie czym jest ten zakaz dla dzieci
              imigrantów
              > -
              > uczeniem szacunku dla europejskiej kultury?


              A gdzie szacunek dla kultury kraju do ktorego sie przybylo, ja przepraszam?
              Gdzie szacunek dla prawa, tych krajoiw europejskich, przeciez imigrantow na
              sile nikt tu nie ciagnie, wrecz wymuszaja prawo pobytu itd..

              Dlaczego to Francuzi , Wlosi , Polacy maja chowac swoje symbole religijne.

              Kobieta europejska ma swobodę
              > wyboru noszenia na głowie tego co jej się podoba i uwazam, że wolność tego
              > wyboru jest wspaniała, nie przypisuj mi opinii, których nie wygłaszam.

              Alez ja Ci nic nie przypisuje , stwierdzilam, ze noszenie chusty nie ma nic
              wspolnego z manifestowaniem godnosci, czesto jest wymuszane na tych kobietach
              czy tez dziewczynach.

              > Nadal uważam, że jako społeczność europejska nie mamy pomysłu na to, co
              zrobić
              >
              > z ludźmi obcymi kulturowo, religijnie, którzy przybywaja tu, bo liczą na
              lepsze
              >
              > życie niż w miejscu skąd pochodzą i w dodatku NIE CHCA przyjąć naszego
              systemu
              > wartości ani kultury. Problemu nie da się rozwiązać prostymi nakazami i
              > zakazami, bo one wywołuja opór i sa na dłuższą metę nieskuteczne.

              Trzeba wiec po prostu zahamowac imigracje i tyle , bo to jest bomba z
              opoznionym zaplonem, w koncu to Europejczycy beda gdzies musieli wyemigrowac,
              tylko gdzie?Na ksiezyc?I dlaczego zostawiac komus dorobek pokolen?Dlaczego
              imigranci nie walcza o poprawe bytu w swoich krajach.

              > A tak złośliwie: rozumiem, że z szacunku do zasad kraju, w którym przebywasz,
              > gdybyś wyjechała np. do Arabii Saudyjskiej, to przestałabyś używać pachnących
              > kosmetyków (np mydło) i się myć codziennie, bo nie jest to tam dobrze
              przyjęte?



              Dlatego wlasnie nie wyjezdzam do Arabii Saudyjskiej bo nie podobaja mi sie te
              zasady , a gdybym juz tam zamùieszkala to pewnie nie pozostawiono by mi
              wielkiego wyboru.
            • Gość: ela.tu-i-tam Re: London calling - Paris on line IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 17.12.04, 09:03
              Gość portalu: jovanka napisał(a):

              > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
              > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj.

              Zwyczaje muzulmanskich mafii. Wedlug ich regul nie-muzulmanki to k... a te bez
              chust sa niebezpieczenstwem dla mafii, ktora chce koniecznie segregowac na
              muzulmanow i nie-muzulmanow.

              > Państwo ma to gdzieś, bo
              > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.

              To niedokladnie tak. Panstwo nie ma gdzies, tylko mafie sa tak potezne ze jak
              tylko policjanci sie gdzies pojawiaja, to od razu rajdy samochodow, podpalanie,
              rzucanie kamieniami na policje. Dzungla.

              A dziewczynki w chustach w szkolach odmawiaja sie uczyc biologii i chodzic na
              gimnastyke, bo to wbrew regulom mafii.
              Czytalam pare dni temu ze mafie w jakiejs dzielnicy wymagaly od szkoly
              oddzielnych WC dla muzulmanow, bo z "nieczystymi" nie chca sie mieszac. Po
              ichniemu "nieczysty" to nie-muzulmanin.

              • gini Re: London calling - Paris on line 17.12.04, 09:11
                Gość portalu: ela.tu-i-tam napisał(a):

                > Gość portalu: jovanka napisał(a):
                >
                > > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść n
                > a
                > > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj.
                >
                > Zwyczaje muzulmanskich mafii. Wedlug ich regul nie-muzulmanki to k... a te
                bez
                > chust sa niebezpieczenstwem dla mafii, ktora chce koniecznie segregowac na
                > muzulmanow i nie-muzulmanow.
                >
                > > Państwo ma to gdzieś, bo
                > > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.
                >
                > To niedokladnie tak. Panstwo nie ma gdzies, tylko mafie sa tak potezne ze jak
                > tylko policjanci sie gdzies pojawiaja, to od razu rajdy samochodow,
                podpalanie,
                >
                > rzucanie kamieniami na policje. Dzungla.


                Tu potwierdze, do dzis pamietam reportaz , ktory ogladalam zaraz po przyjezdzie
                do Belgii we francuskiej telewizji bylam doslownie zszokowana, to byla
                regularna bitwa.
                Kolezanka widziala cos podobnego w Brukseli przez okno podczas zamieszek.

                >
                > A dziewczynki w chustach w szkolach odmawiaja sie uczyc biologii i chodzic na
                > gimnastyke, bo to wbrew regulom mafii.
                > Czytalam pare dni temu ze mafie w jakiejs dzielnicy wymagaly od szkoly
                > oddzielnych WC dla muzulmanow, bo z "nieczystymi" nie chca sie mieszac. Po
                > ichniemu "nieczysty" to nie-muzulmanin.
                >

                W szkole w Brukseli znaleziono podrecznik dla muzulmanek, w ktorym wrecz
                zakazuje sie kontaktow z innowiercami.
                Ale polit poprawni idioci beda tego bronic bo powiedza, ze to w ramach
                zachowania odrebnosci, obrony godnosci itd...
                Taki podrecznik , wydany przez rodowitego Belga, Holendra czy Francuza,
                okreslony bylby jako rasistowski i autor poszedlby za kratki.
    • kasiapil Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 13:32
      odczepcie się od Kościoła, co on wam przeszkadza?

      ---
      zobacz groszki i balony Dody Mensody... www.lalique.blox.pl
      • stormy_weather Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 13:48
        ..kościół jest opoką, obiektem niezniszczalnym, niazatapialnym i
        kuloodpornym...
        radzę, nie tykaj...
    • Gość: Art Kościół powinien coś robić, a pozostaje bierny IP: *.per.pl 16.12.04, 13:38
      Zgadzam się. Dziwi mnie to, że Kościół nic w tej sprawie nie robi. A powinien:
      - jasno i wyraźnie przeciwstawić się łamaniu praw człowieka przez kultury
      muzułmańskie
      - określić zbieżność nauki Chrześcijańskiej z ideami zawartymi w konstytucjach
      państw Europy (i nie chodzi tu o jakiś zapis o Bogu czy nie - chodzi o zwykłe
      człowieczeństwo, którego barbarzyńcom brakuje)
    • green_woman indoktrynacja 16.12.04, 14:31
      moim zdaniem niech sobie obchodzi święta jakie kto chce, ale do instytucji
      publicznych wszelka indoktrynacja nie powinna miec dostępu. szczególnie dotyczy
      to szkół, gdyż dzieci są na zaszczepianie doktryn szczególnie podatne i
      bezbronne wobec tego procederu. gdy ktoś spróbuje moje dziecko zarazic
      jakąkolwiek religią w szkole to zrobię awanturę!!! a jak będzie dorosłe - niech
      robi co chcesmile
      • antyk52 Re: indoktrynacja 16.12.04, 14:46
        Pewnie. Lepiej żeby indoktrynować laicyzmem, postmodernizmem i neomarksizmem.
        To też jest religia, newage sie nazywa.
        • gini Re: I jeszcze jedno chcialam zapytac 16.12.04, 14:53
          Przeciez natura roznicujac kobiete i mezczyzne, bo, ze sa zdecydowanie rozni to
          przeciez widac, i nie tylko o budowe fizyczna mi chodzi, psychicznie przeciez
          tez sie roznimy, stad biora sie glownie problemy transseksualistow, czy tez
          transdenderykow, nie miala nic konkretnego na celu?
          Czy nie bylo to zwiazane z konkretna rola jaka przydzielila kobiecie czy tez
          mezczyznie .
          I prosze mi tu nie pisac, ze Walentyna poleciala w kosmos .
          W koncu wszystko na tej ziemi i nie tylko dziala wg jakiegos planu .Gdy
          czlowiek za bardzo zaczyna ingerowac zaczyna burzyc jakas rownowage i to sie
          zaczyna walic po prostu .
          • antyk52 Re: I jeszcze jedno chcialam zapytac 16.12.04, 15:13
            Gini chyba nie mi miałaś odpowiedzieć tym postem? smile
            • gini Re: I jeszcze jedno chcialam zapytac 16.12.04, 15:23
              antyk52 napisał:

              > Gini chyba nie mi miałaś odpowiedzieć tym postem? smile


              Alez nie .
        • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 14:59
          Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
          narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że jest
          całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
          traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
          na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).

          Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.
          • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:09
            Gość portalu: SiTy napisał(a):

            > Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
            > narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że
            jest
            > całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
            > traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
            > na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).
            >
            > Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.


            hmm ja bym sie nawet zgodzila tyle, ze u nas w Polsce ci laicy to czesto
            spadkobiercy marksistow, dla ktorych zarowno religia jak i rodzina byly po
            prostu wrogiem, co by duzo nie mowic.
            Tak jakos dziwnie sie sklada, ze to wlasnie socjalisci roznej masci sa
            za "laicyzacja "zycia.Z drugiej strony prosze zwrococ uwage na paradoks, ze
            usuwa sie symbole jednej religii na rzecz innej...
            • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:24
              Nie dziwota, że socjały różnej maści są za laicyzacją. W końcu trochę nauk z
              klasyka zostało w głowach. A antyklerykalizm we Francji ma długą historię.

              A najlepiej usunąć z instytucji publicznych wszystkie symbole. Chociaż jak
              pokazują Stany - można mieć "In God we trust" na dolarze (to też dla nich
              bożek - więc może to taka przewrotna sentencja smile) i w innych miejscach i jakoś
              da się żyć. Dlatego właśnie, że nie traktują laicyzmu jako misji (Francja) ale
              jako sposób współżycia różnych religii - żeby tylko spokój był.

              • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:34
                Gość portalu: SiTy napisał(a):

                > Nie dziwota, że socjały różnej maści są za laicyzacją. W końcu trochę nauk
                z
                > klasyka zostało w głowach. A antyklerykalizm we Francji ma długą historię.
                >
                > A najlepiej usunąć z instytucji publicznych wszystkie symbole. Chociaż jak
                > pokazują Stany - można mieć "In God we trust" na dolarze (to też dla nich
                > bożek - więc może to taka przewrotna sentencja smile) i w innych miejscach i
                jakoś
                >
                > da się żyć. Dlatego właśnie, że nie traktują laicyzmu jako misji (Francja)
                ale
                > jako sposób współżycia różnych religii - żeby tylko spokój był.
                >

                Czy bedzie spokoj?Ja tylko pozornie pomieszalam tu dwa tezmaty, stosunek do
                religii i stosunek do kobiet.
                Otoz, co widac juz od dawna Europie grozi islamizacja.
                W Islamie bys moze kobieta jest podmiotem, ale rodzina jest swietoscia .
                Muzulmanie maja duzo dzieci, Europejczycy co raz mniej, zasluga miedzy innymi
                pan Jarugow Nowackich i Srodow, ktorym ta rodzina wyraznie sie nie podoba.
                Dalej oslabianie religii chrzescijanskiej a w imie swietego spokoju wzmacnianie
                islamskiej.
                Ten zakaz chust , to taki listek figowy, muzulmanow przybywa, przybywa tez
                meczetow i immamow czesto radykalnych, oplacanych z budzetu panstwa.
                Dzis np uchwalono w Belgii, ze panstwo immamom bedzie placic , na razie 245
                immamom a ilu bedzie oplacac za za piec lat?
                Immamowie czesto wrecz sieja nienawisc za panstwowe pieniadze, czego rozne
                panie Srody nie widza, jedynie co ich martwi to to, ze jak do nas naplyna
                cudzoziemcy czyli muzulmanie bo nie Amerykanie przeciez, to ich niezbyt
                serdecznie przyjmiemy...
                To znaczy nie pochowamy gdzies naszych krzyzy i nie oddamy im meczetow na
                koscioly, porzeciez mamy ich tak duzo.
                • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:53
                  No własnie - ludzie "postępowi" nie rozumieją chyba, że niechęć jest
                  powodowana strachem - ale nie przed nowym, nieznanym - tylko obawą o swój
                  sposób bycia, swoją tradycję. Ciekawe, że większość postępowców jest
                  ateistami/agnostykami itp. Po prostu tradycję traktują po macoszemu i z lekka
                  ją ignoruja - oczywiście zastaną nie "napływową". to chyba naturalne, że
                  społeczność się broni przed zmianą. Ale dla nich to wstecznictwo. Europa to nie
                  USA - nie jesteśmy tyglem narodów. Do lewaków to nie dociera.


          • antyk52 Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:18
            > Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.

            Czy tak zupełnie inna to bym nie powiedział wink
            Ja jednak wrzuciłem to wszystko do jednego gara bo dziwnym zbiegiem
            okoliczności jakoś lubi iść ze sobą w parze (a raczej trójce) smile

            > Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
            > narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że
            jest
            > całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
            > traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
            > na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).

            "Traktujemy wszystkie religie równo"? Czyli rozumiem tak jak ma to miejsce we
            Francji. Zakazujemy wszystkich oznak religijności, żeby przypadkiem nikogo nie
            urazić (kiedyś w Rzepie był taki fajny artykuł jak jakiemuś biednemu rolnikowi
            wytoczyli chyba proces bo postawił sobie na polu gigantyczny krzyż, przykładów
            zresztą jest mnóstwo). Przecież w imie tej równości tworzy się nową "religię"
            (ateizm) i nową nietolerancje...
            • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:36
              No właśnie o to chodzi, żeby je rozróżnić i zacząć traktować laicyzm
              jako "modus vivendi" a nie jak ideologię równą innym - bo to ma być tylko (i
              aż) sposób rozwiązywania konfliktów w zróżnicowanym społeczenstwie - bez
              faworyzowania - choć nie da się tego uniknąć w pewnych sprawach - bo przecież
              trudno nagle w imię równości relgii stwierdzić, że Boże Narodzenie ma być
              jakimś tam chrześcijańskim świętem choćby nie podobało się to mniejszościom
              muzułmańskim, które chcą mieć wolne w swoje święta. Bez takiego faworyzowania
              narażamy się na śmieszność albo po prostu na wrogość większości. Zachowanie
              francuskich rządów to po części ignorancja.
              Dlatego osobiście mimo laickiego i ateistycznego światopoglądu chciałbym w
              Konstytucji Europejskiej widzieć odwołanie do chrześcijaństwa - przez szacunek
              dla faktów.




              • antyk52 Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:01
                > Dlatego osobiście mimo laickiego i ateistycznego światopoglądu chciałbym w
                > Konstytucji Europejskiej widzieć odwołanie do chrześcijaństwa - przez
                szacunek
                > dla faktów.

                I taka postawa cieszy smile
                Chociaz oczywiscie preambula ma tylko charakter symboliczny i to czy
                chrzesijanstwo tam bedzie, czy nie to tylko kwestia glupiego zapisu. Wazne zeby
                to przelozylo sie na rzeczywistosc.
                Bo fakty sa takie, ze Francje (a co za tym idzie i duza czesc Europy) ogarnela
                jakas dzika mania laicyzacji i odrywania sie od chrzescijanstwa (i jakiekolwiek
                religii, choc inne nie maja w przypadku Europy takiego znaczenia) za wszelka
                cene. Niestety jest to zgubna i destruktywna polityka co zreszta juz widac...

                Europa po prostu nie jest wstanie oderwac sie od chrzescijanstwa i wszystko
                czym dzisiaj jest zawdziecza w duzej mierze wlasnie jemu i zadna "polityczna
                poprawnosc" tego nie zmieni. Tu nie ma co walczyc o "równość", tylko trzeba
                zachować własną tożsamość, bo bez tego Europa zginie...
                • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 16:15
                  Dopóki agresywna lewica nie zrozumie, że konflikt muzulmanie/Europa nie jest
                  starciem "ciemnoty" z "biednymi mniejszościami" nie dorobimy się rozwiązania
                  problemu. A problem jest zwłaszcza w Francji - może z tego zresztą powodu
                  Francuzi (rząd) tak się boją jakiejkolwiek religii. Choć to przecież bez
                  sensu.
            • Gość: KPi3M Re: indoktrynacja IP: 195.94.211.* 16.12.04, 16:08
              Kilka misięcy temu jeden z amerykańskiych publicystów opublikowała we Wprost
              ciekawy artykuł, którego konkluzja była niestety smutna. Mianowicie, jaka jest
              różnica pomiędzy Europą a USA w obszarze wolności religijnych, ano taka, że w
              USA walczy się o wolność religijną, a w Euro o wolność od religii.
              Przykładem niech będą osławione "francuskie" chusty.
      • stormy_weather Re: indoktrynacja 16.12.04, 14:55
        oddajcie swe dziatki w rece aryjczykow, a wsystkie problemy ujda jak powietrze
        z balona...
        PS- by nie narazic sie na ataki o rasizm, potwierdzam,ze kooperujemy z
        davidami , ktorzy niekiedy nas inteligencja przewyższaja, ale ani my ani oni
        nie mamy kompleksow..
      • Gość: mallaidh Re: indoktrynacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:06
        chyba idziesz w ślepą uliczkę...Szkoła jest częścią sfery publicznej i choćby
        wyrugować z niej wszystkie religijne symbole, wykreślić je z programu
        nauczania, to indoktrynować (przekazywac jakieś informacje, słownie bądź
        zachowaniem)moga przecież także dzieci (a wiem że wpływ rówieśników na dzicko
        jest spory) i co..podzielic klasy religijnie żeby Twoje (czy jakiekolwiek inne)
        dziecko nie ocierało się o zadna religię do 18 roku zycia? A potem, jak będzie
        dorosłe to może sobie wybrać? Tzn. jak? wstanie pewnego poranka i
        stwierdzi "mamo, od dziś będę muzułmaninem, ale w przyszłym miesiącu może
        przejdę na buddyzm, bo jest teraz cool..."(przykład). Religia wchodzi w nas
        trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltuje
        dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...Pozdrawiam.
        • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:48

          > Religia wchodzi w nas
          > trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltuje
          > dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...
          myslę, że "suchy proces decyzyjny" pozwoli na wybranie tego co opiera się na racjonalnych przesłankach (mam nadzieję, że będzie rozsądne i wybierze laicyzm smile, tj. na wiedzy, którą przedkładam ponad wszelkie wiary.
          Owszem, wiem jak "wchodzi" w nas religia, bo sama byłam tego ofiarą jak dziecko. I moje nie będzie tego przechodzić: życia w totalnej iluzji. Szkoła ma zaś uczyć tego co stwierdzono naukowo, a nie tego w co komuś upodobało się wierzyć...
          • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 17:02
            green_woman napisała:

            >
            > > Religia wchodzi w nas
            > > trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltu
            > je
            > > dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...
            > myslę, że "suchy proces decyzyjny" pozwoli na wybranie tego co opiera się na
            ra
            > cjonalnych przesłankach (mam nadzieję, że będzie rozsądne i wybierze
            laicyzm smile
            > , tj. na wiedzy, którą przedkładam ponad wszelkie wiary.
            > Owszem, wiem jak "wchodzi" w nas religia, bo sama byłam tego ofiarą jak
            dziecko
            > . I moje nie będzie tego przechodzić: życia w totalnej iluzji. Szkoła ma zaś
            uc
            > zyć tego co stwierdzono naukowo, a nie tego w co komuś upodobało się
            wierzyć...


            Taa nalezaloby wycofac z lektur cala literature piekna, bo to przeciez wymysly
            czyjes, nie mowiac, ze o religii nie wspominac w ogole , ani o
            chrzescijanstwie, ani o antyku.
            Bajek dzieciom tez pewnie nie opowiadasz, bo przeciez wszystkie bajkki to
            wymysly niepotwierdzone naukowo.
            Biedne te twoje dzieci wychowane jedynie na ulamkach i regulkach...
            • zyrafsko o indoktrynacji - do Gini 16.12.04, 18:22
              Nie chodzi o usuniecie literatury pieknej, Kotku. Biblie sama dziecku
              przeczytam, ale szlag mnie trafia kiedy: 1. moje dziecie jest wiezione z okazji
              dnia dziecka na wycieczke DO WADOWIC, SLADAMI OJCA SWIETEGO w wieku 7 lat 2.
              Szlag mnie trafia z powodu ustepu w podreczniku Wesola Szkola kl II o tym jak
              wszyscy kochamy Ojca Swietego i nie mozemy sie doczekac I Komunii Swietej - nie
              wystarczy nie chodzi na religie; na nauczaniu poczatkowym cie doscignie 3.
              Papieze blogoslawiace, co w pejzazu obecne znacznie czesciej niz Lenin niegdys
              Tego w Hucie sie balam, ze nadepnie. 4 Ksiedza, co mnie budzi w szpitalu
              codziennie na komunie i gowno go obchodzi 10 raz powtorzone, ze dziekuje
              uprzejmie, na przyszlosc rowniez, ze nie wspomne o klesze, co chcial matke moja
              po wypadku wyspowiadac, a jak podziekowala wypalil " Przeciez z pania jest
              niedobrze bardzo i umrzec pani moze, niech sie pani lepiej...

              Kurna, a jak sie komus, jak mnie taki real nie podoba, to wychodzi Bronek
              Wiocha i zaczyna straszyc antyklerykalizmem, islamizmem i pedalizmem!!!!!
              Jedyny, psiakrew, sprawiedliwy i tolerancyjny. Takzez i Ty, Gini. I jezeli
              kiedys dojde do popierania antyreligijnych regulacji na wzor francuski, to bede
              to zawdzieczac takim ludzienkom jak Wy z Bronciem. Bo moze z takimi po prostu
              ani gadac, ani wspolzyc sie NIE DA... Staram sie jednak nie tracic nadziei.
              • green_woman Re: o indoktrynacji - do Żyrafska 16.12.04, 20:43
                smile otóż to!!!
                - nic dodać nic ująć -
            • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 20:36
              o jeeezu... pomyślże trochę... przecież nikt dzieciom nie każe w bajki wierzyć. sama lubię baaardzo czytać przeróżne baśnie i mitologie (biblię też smile chodzi tylko o to by odróżniać rzeczywistość od złudzeń. nie widzę w tym nic przerażającego - dla dzieci też.
      • Gość: KPi3M Re: indoktrynacja IP: 195.94.211.* 16.12.04, 16:15
        Gdy będzie dorosłe, będzie już o wiele za późno i może się okazać, że wychowasz
        kolejnego egoistę, którego świat ogranicza się do jego portfela.
        • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:53
          Gość portalu: KPi3M napisał(a):

          > Gdy będzie dorosłe, będzie już o wiele za późno i może się okazać, że wychowasz
          >
          > kolejnego egoistę, którego świat ogranicza się do jego portfela.

          ejże, przeholowałes(aś), nie widzisz...? cecha "egoizmu" rozkłada się zapewne krzywą Gaussa w każdej większej populacji... (czy ktoś to badał? nie wiem). ja w każdym razie znam wielu katolików i wielu ateistów, kilka osób innych wyznań i w każdej z tych grup znaleźliby się więksi lub mniejsi egoiści.
          Jeżeli uważasz, że otwartość na ludzi może wytworzyć się u człowieka tylko za pomocą wmawiania zabobonów i straszenia karami piekielnymi to współczuję... Twoim dzieciom.
    • truten.zenobi A może bys troche pomyślał to naprawdę nie boli! 16.12.04, 15:17
      Jeżeli zaczęto rugować muzułmańskie symbole religijne zasłaniając się
      poprawnością polityczną czyli poszanowaniem praw, równością, ble, ble, ble,
      to znaleźli się tacy, którzy czy to z przekory, czy na złość, czy może chcieli
      pokazac katolickim fundamentalistom jak to jest gdy coś takiego się robi
      odnośnie twojej kultury i religii, a może wzięli wasze działania względem
      muzułmanów za dobrą monętę i myśleli, że ludzie są równi i tak samo należy
      postępować wobec wyznawców innych religii.
      A Ty oceniasz wszystkich po sobie, odrazu widzisz spisek i atak na KK a to
      tylko zwykła głupota ludzka.
      • antyk52 gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz (n/t) 16.12.04, 15:22
        • Gość: Astra Re: gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 15:38
          >A Ty oceniasz wszystkich po sobie, odrazu widzisz spisek i atak na KK a to
          >tylko zwykła głupota ludzka.

          To nie "zwykla glupota" to grozna glupota w imie ktorej usuwa sie korzenie
          wlasnej cywilizacji. Panstwo nie powinno popierac religii ale nie powinno
          stwarzac osrodkow antyreligijnych np. w postaci "swieckich szkol" zreszta
          oplacanych przez religijna wiekszosc. Istnieje cos takiego jak fanatyzm
          antyreligijny ktory rozmaici aktywisci usiluja wpisac we wszystkie struktury
          organizacyjne i prawne. Ale najbardziej agresywni w Europie i USA sa fanatycy
          antychrzescijanscy. Dlatego jest tyle huku o wybory w USA bo tam protestanci
          postanowili sie mobilizowac politycznie i poprzec Busha. I wszyscy fanatycy
          antyreligijni uwazaja ze to nie jest fair.


          • stormy_weather Re: gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz 16.12.04, 15:40
            .. a ja pier..lę takie dywagacje...
            • gini Re: gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz 16.12.04, 15:42
              stormy_weather napisał:

              > .. a ja pier..lę takie dywagacje...


              Skoro lubisz pie..c dywagacje, to twoja sprawa mnie nic do tego .
              • stormy_weather Re: gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz 16.12.04, 15:45
                ..a ja tjebja ljublju gini..hej, hej, d'nt worry, be happy...
                • Gość: Newjersejczyk Re: gdybyś Ty jeszcze wiedział o czym Ty piszesz IP: *.175.147.234.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 16.12.04, 18:26
                  Hej "stormy_weather", możeś ty raczej "rude, hot haead", co wyjaśnia
                  prymitywizm twego ozora i mózgu. To nie szpalta dla ciebie: a teraz wyjmij
                  słomę z kaloszy i goń tam gdzie podobni tobie się produkują, wio!
              • canaris.sr Pani Aniu, przepraszam serdecznie za mojego 16.12.04, 15:52
                Aaronka. W goracej wodzie dziecie kapane i sam mam z nim ostatnio powazne
                problemy.
          • truten.zenobi chyba wiem o czym piszę... 20.12.04, 08:01
            ... bo w polsce już też można spotkać życzenia z okazji "białych świąt". I
            chociaż jestem antyklerykałem mnie też to razi! Z drugiej jednak strony ludzie
            nie chcą być kojarzeni z KK (pazernością, zakłamaniem, bezwzględną walką o
            władzę) i popadają w różne idiotyzmy. Po prostu jest to „efekt wahadła” – było
            wieszanie krzyży gdzie popadnie – to teraz mamy „białe święta”.... (przykładów
            jest wiele)

            Gość portalu: Astra napisał(a):
            > To nie "zwykla glupota" to grozna glupota [..]

            Każda głupota jest groźna! – ale... „jest to naturalny stan ludzkości i tylko
            sporadyczne przebłyski geniuszu zbudowały naszą kulturę i cywilizację”

            Więc zamiast wszczynać kolejną wojnę religijną pokażcie tym ludziom że nie mają
            podstaw do takich zachowań i są po prosu śmieszni.
            Pokażcie też szacunek dla innych religii i/lub filozofii niechrześcijańskiej,
            pozwólcie aby symbole innych religii były na równi traktowane jak symbole
            chrześcijańskie, okażcie tolerancję i szacunek innym ludziom!
    • Gość: Abaddon Co z antyklerykałami ma ten tekst wspólnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:47
      • Gość: Astra Gratulacje dla Gini IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 17:07
        Zanim watek sie rozplynie w wulgaryzmach polglowkow,
        warto dodac ze to jeden z najwartosciowszych watkow na tym forum.
        Ludzie powinni zaczac to co po angielsku nazywa sie "soul searching" (rachunek
        sumienia?) w jaki sposob dotarlismy do takiego entuzjazmu dla autodestrukcji
        naszej cywilizacji.
    • Gość: kiwi Re: Wildstein przechrzta?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:21
      Żygać się chce, i tacy to nosiciele "prawd objawionych" w co innego wierzą, co
      innego myślą a jeszcze co innego robią.
      • Gość: t "Czas Apokalipsy" IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:40
        Podaję link do fragmentu artykułu francuskiego pisarza:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=15700378&a=15703536
        • Gość: t Czy pamiętasz Gini? IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:53
          Zamiast pisać coś nowego w tym wątku wkleję coś na temat sprzed lat (nawet
          sprzed epoki "po 11 września"!), post o pewnym typie umysłowości:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1592067&a=1594695
          • gini Re: Czy pamiętasz Gini? 16.12.04, 18:07
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Zamiast pisać coś nowego w tym wątku wkleję coś na temat sprzed lat (nawet
            > sprzed epoki "po 11 września"!), post o pewnym typie umysłowości:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1592067&a=1594695

            Dobrze, ze przypomniales , wiesz to byly moje poczatki .
            Patrz dwa lata i sie sprawdzilo .

            "Nawet socliberalne bastiony zaczynają dostrzegać, że sytuacja może
            wymknąć się spod kontroli(W sobotniej "GW" można sobie przeczytać artykuł:"Ta
            łódź jest pełna" o imigrantach w Holandii). Najwyższy czas by porzucić model
            socliberalny i pomyśleć o przyszłości! "

            Niedawno mlielismy zabojstwo Theo Van Gogha....
            • truten.zenobi A wiecie co mi to przypomina? 20.12.04, 09:05
              - „Myślenie” naszych radnych :
              Aby zwiększyć bezpieczeństwo wprowadzono zakaz spożywania alkoholu w miejscach
              publicznych (ulicach parkach itp.).
              Czyli gościu łykający sobie spokojnie browarka w gorący dzień jest zatrzymywany
              i dzielna policja wlepia mu mandat (wiem widziałem) ale agresywnego pijanego
              napastnika na rynku we Wrocławiu straż miejska nie widzi i nie słyszy z
              odległości 5m (wiem widziałem) i nawet nie próbuje się gościem zająć po tym jak
              zwróciłem im uwagę.
              Tak funkcjonuje w praktyce Twoje „życzeniowe myślenie”.
              Kraje zachodu potrzebują taniej siły roboczej i ropy więc nie są w stanie
              stworzyć realnych barier dla terroryzmu, ale szykanując imigrantów robi się
              podatny grunt dla różnych skrajnych ugrupowań.
              Zresztą właśnie dzięki min. działaniom partii Republikanów mogło dojść do
              tragedii z 11 września, gdyż wiele zaniedbań służb wywiadowczych było
              spowodowanych przez ta partię (np. angażowanie chyba 200(!) agentów FBI w
              rozwiązanie „afery rozporkowej” - to był priorytet w stosunku do
              rozpracowywania organizacji terrorystycznych).

              Trzeba walczyć z przestępcami a nie z ludźmi zachowującymi się kontrowersyjnie,
              z terrorystami a nie muzułmanami, z fanatyzmem a nie z odmiennymi poglądami.
      • Gość: Newjersejczyk Re: Wildstein przechrzta?. IP: *.175.147.234.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 16.12.04, 18:47
        Faktycznie, jak powiadasz, żygać się chce, ale czytając teksty podobne do
        Twoich. Bo one tak tu pasują, jak ty pasujesz do większości wypowiadających się
        tu rozumnych ludzi. Idż ze swoim dyżurnym i tępym antysemityzmem do innych
        szpalt, gdzie zwykle umieszczasz swoje wypociny. Tam ujadają kundle podobne do
        ciebie.
    • Gość: Emerytka Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:56
      Sumiennie przeczytałam wszystkie wypowiedzi, i mam mętlik w głowie - takie w
      nich pomieszanie z poplątaniem. Z artykułu pana Wildsteina zrozumiałam, że
      rezygnacja z obchodów święta Bożego Narodzenia ma dotyczyć włoskich szkół
      państwowych. Nikt nie zakazuje świętowania w domach, kościołach, prywatnych
      szkołach wyznaniowych, domach towarowych (spróbowałby kto!), na ulicy. Więc
      dlaczego tyle lamentu o zagrożeniu dla tradycji chrześcijańskiej, niemal o
      końcu świata. W Polsce przez czterdzieści lat były znacznie większe zakazy, a
      kościołowi katolickiemu to wcale nie zaszkodziło, przeciwnie - był potężny i
      szanowany. Za to teraz pod krzyżem w klasie handluje się narkotykami, pod
      krzyżem w urzędzie bierze łapówkę (nikt go nawet nie zakrywa dla przyzwoitości,
      zwyczajnie nie zauważa), a w kościołach na nabożeństwach coraz mniej wiernych.
      Tradycja chcześijańska to piękna rzecz, bardzo przy tym dekoracyjna, ale gdzie
      ma być realizowana zasada rozdziału kościoła od państwa jak nie w państwowych
      instytucjach.
      • Gość: Astra Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 18:53
        Widzisz, komunisci robili to w zamknietym systemie w Polsce. Troche tam
        zniszczyli ale nic nie weszlo w to miejsce. Tymczasem demokracja to system
        otwarty i raz cos zniszczysz cos wejdzie w to miejsce. Niszczenie wlasnych
        korzeni zawsze jest grozne szczegolnie jesli sie nie wie co zajmie ich miejsce.

        Ta korupcja o ktorej piszesz to czesc tego samego procesu. Poczytaj ilu na tym
        forum pisze ze albo chrzescijanstwo to bzdura albo ze wszystkie inne religie sa
        lepsze. Lapowki to wielka pozostalosc tzw. jedynie slusznego ustroju. Jest to
        doskonaly przyklad jak trudno jest wykorzenic zakorzeniona chorobe, szczegolnie
        jesli atakuje sie wszystkie systemy etyczne i religie ktore widza je w
        kategoriach dobra i zla (oh, takie staromodne nienaukowe slowa). Prawda,
        chcialabym widziec wiecej potepienia korupcji ze strony Kosciola. Ale poczytaj
        gazety gdzie jest prawdziwa korupcja i jak najbardziej skorumpowani jak np.
        Rywin i spolka maja sie do KK. Kultura korupcji jest systemowa. Pewne zawody,
        jak sluzba zdrowia sa systemowo tak zaprojektowane zeby lekarze czy
        pielegniarki musialy brac anonimowe dary. Duzo prosciej byloby podniesc ich
        pensje i zwiekszyc kary za korupcje niz obwiniac KK. Ale to drugie jest duzo
        latwiejsze (i bardziej progresywne), bo odciaga uwage od zrodel i kieruje na
        objawy.
        ------
        Gość portalu: Emerytka napisał(a):

        > Sumiennie przeczytałam wszystkie wypowiedzi, i mam mętlik w głowie - takie w
        > nich pomieszanie z poplątaniem. Z artykułu pana Wildsteina zrozumiałam, że
        > rezygnacja z obchodów święta Bożego Narodzenia ma dotyczyć włoskich szkół
        > państwowych. Nikt nie zakazuje świętowania w domach, kościołach, prywatnych
        > szkołach wyznaniowych, domach towarowych (spróbowałby kto!), na ulicy. Więc
        > dlaczego tyle lamentu o zagrożeniu dla tradycji chrześcijańskiej, niemal o
        > końcu świata. W Polsce przez czterdzieści lat były znacznie większe zakazy, a
        > kościołowi katolickiemu to wcale nie zaszkodziło, przeciwnie - był potężny i
        > szanowany. Za to teraz pod krzyżem w klasie handluje się narkotykami, pod
        > krzyżem w urzędzie bierze łapówkę (nikt go nawet nie zakrywa dla
        przyzwoitości,
        >
        > zwyczajnie nie zauważa), a w kościołach na nabożeństwach coraz mniej
        wiernych.
        > Tradycja chcześijańska to piękna rzecz, bardzo przy tym dekoracyjna, ale
        gdzie
        > ma być realizowana zasada rozdziału kościoła od państwa jak nie w państwowych
        > instytucjach.


      • Gość: histoyk P.B.Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. IP: 217.96.44.* 16.12.04, 19:58
        ...zanim po raz kolejny chwyci za pióro,by zagrzać społeczeństwo internetowe do
        walki okrzykiem:"barbarzyńcy przy szopce!"i to w czasie tak dla nas Polaków
        ważnym,bo tym przedświątecznym.Może warto zastanowić się, na ile nasze tradycje
        bożonarodzeniowe sięgają chrześcijańskich żródeł?
        -data 25 grudnia to Saturnalia w Rzymie i rozdawanie prezentów /Swięto!/
        -data 25 grudnia to przesilenie zimowe u plemion pogańskich /święto!/
        -podczas narodzin JEZUSA pasterze pilnowali owiec na łąkach /noce zimowe w
        Palestynie są zimne/
        -zimą nie praktykowali Rzymianie spisów ludności
        -jemioła ,zielone drzewka to symbole płodności/Egipt/nieśmiertelności/Rzym/
        -synod z 813 roku uznał datę 25.12.za niepodważalną zasadę wiary,aby dopasować
        się do już isniejących świąt /nie jest bowiem łatwo wybić ludowi tradycję!/
        -koncern coca-coli celem zysków na wielką skalę wykreował Sw.Mikołaja.
        -i tak można przytaczać i przytaczać fakty z historii,i wyciągać wnioski...
        A przecież JEZUSOWI chodzi o to byśmy się MIŁOWALI!!!!
        Dojrzyj w drugim człowieku swego brata,szanuj Go, Jego opinie,Jego kolor
        skóry...po prostu kochaj Go...
        Jezus tak prosto mówił o miłości,
        A pan ,drogi panie jakieś rugowanie symboli wymyśla,jakieś wizje krwiożercze
        przed nami próbuje roztaczać,straszy jakimś przygotowywaniem gruntów....

        Ten co ma Miłość w sercu nie przestaszy się nikogo,bo w Bogu pokładł nadzieję
        W załączeniu parę cytatów:
        -"Wszystko co byście chcieli,żeby ludzie wam czynili,i wy im czyńcie"
        -"I taką miarą,jaką wy mierzycie,i wam odmierzą"
        Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
        ot miłujmy się wzajemnie!!!
        • gini Re: P.B.Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. 16.12.04, 20:06
          Gość portalu: histoyk napisał(a):

          > ...zanim po raz kolejny chwyci za pióro,by zagrzać społeczeństwo internetowe
          do
          >
          > walki okrzykiem:"barbarzyńcy przy szopce!"i to w czasie tak dla nas Polaków
          > ważnym,bo tym przedświątecznym.Może warto zastanowić się, na ile nasze
          tradycje
          >
          > bożonarodzeniowe sięgają chrześcijańskich żródeł?
          > -data 25 grudnia to Saturnalia w Rzymie i rozdawanie prezentów /Swięto!/
          > -data 25 grudnia to przesilenie zimowe u plemion pogańskich /święto!/
          > -podczas narodzin JEZUSA pasterze pilnowali owiec na łąkach /noce zimowe w
          > Palestynie są zimne/
          > -zimą nie praktykowali Rzymianie spisów ludności
          > -jemioła ,zielone drzewka to symbole płodności/Egipt/nieśmiertelności/Rzym/
          > -synod z 813 roku uznał datę 25.12.za niepodważalną zasadę wiary,aby
          dopasować
          > się do już isniejących świąt /nie jest bowiem łatwo wybić ludowi tradycję!/
          > -koncern coca-coli celem zysków na wielką skalę wykreował Sw.Mikołaja.
          > -i tak można przytaczać i przytaczać fakty z historii,i wyciągać wnioski...
          > A przecież JEZUSOWI chodzi o to byśmy się MIŁOWALI!!!!
          > Dojrzyj w drugim człowieku swego brata,szanuj Go, Jego opinie,Jego kolor
          > skóry...po prostu kochaj Go...
          > Jezus tak prosto mówił o miłości,
          > A pan ,drogi panie jakieś rugowanie symboli wymyśla,jakieś wizje krwiożercze
          > przed nami próbuje roztaczać,straszy jakimś przygotowywaniem gruntów....
          >
          > Ten co ma Miłość w sercu nie przestaszy się nikogo,bo w Bogu pokładł nadzieję
          > W załączeniu parę cytatów:
          > -"Wszystko co byście chcieli,żeby ludzie wam czynili,i wy im czyńcie"
          > -"I taką miarą,jaką wy mierzycie,i wam odmierzą"
          > Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
          > ot miłujmy się wzajemnie!!!


          Pan Wildstein, nie straszy nikogo, pan Wildstein tak jak ja i wiele innych
          ludzi widzi co sie dzieje.

          No wlasnie my sie staramy tych innych milowac az nadto ale wzajemnosci nie
          widac, wiec moze czas sie zastanowic.
          O tolerancje dla naszej wiary to my raczej powinniscmy prosic, bo jest z tym co
          raz gorzej.
          • Gość: historyk gini do przemyślenia polecam!!!!. IP: 217.96.44.* 16.12.04, 20:51
          • Gość: historyk Gini do przemyślenia polecam!!! IP: 217.96.44.* 16.12.04, 21:04
            Powiedz mi proszę,czy miłość jest interesowna?
            Jakie to łatwe kochać kogoś ,kto mnie kocha!
            Spróbuj pokochać kogoś ,kto ciebie nie kocha...tak jak Jezus,swoich oprawców...
            On pokazał nam MIŁOŚĆ DOSKONAŁĄ...jest nam trudno,prawda...
            A może przypowieść o synu marnotrawnym...ojciec przyjął go z otwartymi
            ramionami....
            Jeśli oczekujesz wzajemności/a oczekujesz,bo tak napisałaś/to nie ma w tobie
            miłości...więc jak możesz ją dać innym?
            Zawsze jest jednak nadzieja,że dojrzysz blask pierwszej GWIAZDKI,i
            niekoniecznie muszą to być Swięta Bożego Narodzenia.
        • Gość: Astra Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. wzajemnie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 21:08
          >Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
          >ot miłujmy się wzajemnie!!!

          Co rozumiesz przez "wzajemnie"???. Marksisci glosili walke klas. W islamie
          muzulmlanie maja kochac sie nawzajem ale byc bezwzglednymi wobec niewiernych.
          W buddyzmie raczej mowi sie o nie czynieniu innym szkody i raczej obojetnosci
          niz milosci (niestety nawet buddysci zorganizowali specjalne sily do walki
          z muzulmlanskimi separatystami w Tajlandii). Chrzescijanie maja nakaz milosci
          blizniego (nawet nieprzyjaciol). Ale nie wiem czy autodestrukcja cywilizacji na
          ktorej opiera sie tylu bliznich jest bardzo chrzescijanska.



          • Gość: historyk do Astra/y IP: 217.96.44.* 16.12.04, 22:10
            Wychowano mnie...jak większość z nas w religii a nie w wierze,i to doprowadziło
            mnie do samodzielnych poszukiwań.Minęły czasy moich zainteresowań systemami
            politycznymi czy religijnymi...to doprowadza tylko do nienawiści,uczuć
            strachu,chęci przystawania do opinii znanych autorytetów...a w efekcie to
            system jest chory.Jeśli spojrzysz na to co religie mają wspólnego,a celowo
            pominiesz ,co je dzieli dojdziesz do podobnych wniosków.
            Chcąc zrozumieć innych ,trzeba zajrzeć w głąb siebie.
            "wzajemnie"to znaczy tak postępować,jak chciałabyś/chciałbyś aby ludzie
            postępowali względem Ciebie.
            Szanuję siebie to umiem też szanować
            innych/dziecko,starszego,rówieśnika,niezależnie od koloru skóry czy wyznawanego
            świetopoglądu czy religii/
            Kocham siebie potrafię kochać innych.
            To czego oczekuję od ludzi sama im daję nie oczekując niczego w zamian.
            I to jest już wiara nie religia....
            Religia nie wypełnia już pustki duchowej,prędzej czy póżniej każdego dopadają
            pytania o sens życia...Kara i nagroda-absurd ,piekło i nieba-mit....
            Każdy z nas jest na pewnym etapie rozwoju i musi dojść do odkrywania prawdy
            samodzielnie,zrobi to szybciej ,jeśli zobaczy w drugim człowieku -też człowieka.
            Jeśli chcesz zrób experyment-spróbój od teraz bć uprzejma i miła dla wszystkich,
            bez wyjatku choćby przez jeden tylko dzień,może tylko uśmiech,może dobre słowo-
            ale bez wyjątków,a potem ,po całym dniu poczujesz że miałaś dobry dzień,
            Jeśli ci się spodoba sama pójdziesz dalej i dalej w odkrywaniu co tak naprawdę
            jest ważne i poczujesz co to znaczy miłować się wzajemnie..cześć!
            • Gość: Astra Re: do Astra/y IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:14
              Musisz usunac wiele systemow ktore prowadza do "tylko do nienawiści,uczuć
              strachu,chęci przystawania do opinii znanych autorytetów"

              Jesli masz szefa w pracy ktorego nie lubisz to musisz zniszczyc miejsce pracy
              bo gdybys lezal na lace do gory brzuchem to byloby ci dobrze.

              W ten sam sposob musisz zniszczyc wszystkie systemy polityczne (i przejsc do
              wspolnoty pierwotnej).

              Rzeczywiscie, chrzescijanstwo nakazuje szacunek i milosc. Ty uwazasz ze gdyby
              je usunac to dopiero bylby szacunek i milosc?. Ja uwazam ze to BZDURA do
              kwadratu. Byly tysiace wojen plemiennych wsrod tych co nie wierzyli w zadnego
              Boga, a takze wsrod tych co wierzyli. Ciagle jednak uwazam ze jesli ludzie maja
              autorytatywny nakaz milosci blizniego to popelniaja mniej potwornosci niz ci co
              takich nakazow nie maja. A najgorsi sa tacy co maja autorytatywny nakaz
              mordowania.
              • Gość: Astra Re: do Astra/y: co maja wspolnego religie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:25
                Wezmy islam i chrzescijantwo: wiara w jednego Boga, wiara w prawde objawiona
                (niestety w innych ksiazkach: biblii i koranie). Szacunek dla rodziny.

                Milosc niestety dzieli islam i chrzescijanstwo: bo islam nakazuje kochac
                muzulmlanow (i to tez im sie nie zawsze udaje) ale byc bezwzglednym wobec
                niewiernych (istnieja wyjatki).

                Podobnie wybor: od chrzescijanstwa mozesz odejsc od islamu nie, bez twardych
                konsekwancji. Na chrzescijanstwo mozesz nabluznic, jak cos powiesz na islam to
                ryzykujesz los Rushdiego albo van Gogha. Jesli jestes kobieta, mozesz wyjsc za
                wyznawce innych religii, w islamie nie mozesz.

                TERAZ WIDZISZ ze lewica i rozmaitego rodzaju liberalowie robia wszystko zeby
                zniszczyc wiare w Boga i status rodziny (to co laczy). A zostawic cala reszte
                wg zasad islamskich po usunieciu zasad chrzescijanskich. POWODZENIA!!!
                • Gość: historyk co mają wspólnego religie..-do ASTRY, IP: 217.96.44.* 17.12.04, 19:58
                  Pytasz co mają wspólnego religie,koncentrując się głównie na chrześcijaństwie
                  i islamie,zatem:
                  -wiara w jednego Boga /islam i my chrześcijanie /
                  -wiara w aniołów /my i islam /
                  -święte księgi /my i islam :tablice Abrahama,Prawo Mojżesza,Psalmy króla
                  Davida, ewangelia Jezusa /
                  -obowiązek modlitwy /islam-5 razy dziennie ,my 2-razy dziennie/
                  Jezus nauczał "a gdy się modlisz ,wejdż do izby swojej,zamknij drzwi..."
                  -post /miesiąc w roku-islam,my wiadomo kiedy/
                  -dawanie jałmużny/ obowiązek w islamie,a nas Jezus pouczał"gdy więc dajesz
                  jałmużnę,nie trąb jak czynią to obłudnicy..aby ludzie ich chwalili.."
                  -pielgrzymki do miejsc świętych/oni Mekka,my np.Częstochowa /

                  I muzułmanin,i chrześcijanin ma na pierwszym miejscu postawić wartości duchowe
                  poem dopiero materialne:Jezus mówił:jeśli nie będziecie przestrzegać sabatu
                  i nie poskramiać swoich manii zbierania bogact,nie będziecie oglądać Boga,
                  NIE GROMADŻCIE SOBIE SKARBÓW NA ZIEMI,ALBOWIEM GDZIE SKARB WASZ TAM BĘDZIE I
                  SERCE WASZE.Muzułmanin /ten przeciętny,szary obywatel/bardziej ceni sobie słowa
                  Jezusa aniżeli my,chrześcijanie /myślę bardzo ogólnie /
                  Być bewzględnym dla niewiernych to znaczy nie dać się omamić wiarą w jakiś
                  wyimagowany przedmiot czy słuchać demagogii,która może sprowadzić cię na
                  utracenie właściwego celu życia na ziemi.Jezus też o tym mówi przecież...
                  Wiara jest prawem,takim mechanizmem,zjawiskiem,tym CZYMŚ danym man wszystkim
                  od tego samego STWÓRCY..jedynie jesteśmy ograniczeni tylko tym w co nie wierzymy

                  a konkretniej-należymy do społeczności ,która bez jakiejś konktnej religii nie
                  potrafi utrzymać nawet wiary w Boga....
                  /-Mówię o wszystkich ,i o nas i o nich /


                  A teraz coś o miłości...
                  Jeśli miłość dzieli to na pewno nią nie jest,a to z tej prostej przyczyny ,
                  że z założenia miłość tylko łączy.

                  Jest taki wiersz ze zbioru "Niepokorny"
                  MIŁOŚĆI NIE MUSISZ TWORZYĆ,ONA JUŻ JEST I BYŁA W TOBIE
                  MIŁOŚĆ NIE WYBUCHA MIĘDZY DWOJGIEM LUDZI
                  TO BYĆ MOŻE TY JEDYNIE TERAZ POSTANOWIŁEŚ JĄ DOSTRZEC
                  MIŁOŚCI NIE MOŻNA STRACIĆ,
                  MOŻNA TYLKO BYĆ NA NIĄ ZAMKNIĘTYM
                  MIŁOŚCI NIE MUSISZ SZUKAĆ
                  MOŻESZ TYLKO PRZESTAĆ BYĆ NA NIĄ ŚLEPY
                  W SWOIM ODRĄCENIU I IZOLACJI
                  MIŁOŚCIĄ NIE MOŻESZ BARDZIEJ LUB MNIEJ OBRAEZAĆ
                  ALBOWIEM KAŻDE ŚWIADOME "mniej" JUŻ NIĄ NIE JEST
                  MIŁOŚĆ NIE OGRANICZA SIĘ DO CZŁOWIEKA LUB RZECZY
                  TO TYLKO TY CHCESZ JĄ ZNIEWOLIĆ I ZATRZYMAĆ DLA SIEBIE
                  ..........
                  MIŁOŚCI NE MOŻESZ ZAKLĄĆ W ŚLUBNYCH OBIETNICACH
                  ALBOWIEM MIŁOŚĆ Z NATURY BYŁA JEST I BĘDZIE SWOBODNA
                  ........
                  MIŁOŚĆ JEST JAK WIECZNIE PŁYNĄCA RZEKA,WIĘC NIE BĄDZ ZAPORĄ W JEJ BIEGU
                  MIŁOŚĆ JEST STANEM BYCIA- DUCHA
                  I JEŚLI OTWORZYŁEŚ SIĘ NA NIĄ,WYCZUJESZ JĄ WSZĘDZIE


                  PS
                  byli tacy w historii chrześcijaństwa którzy próbowali od niego odejść,
                  były ich miliony-zachęcam do lektur historycznych dot,reformacji,stosów
                  średniowiecznej Europy,wypraw krzyżowych,krucjat dziecięcych
                  oni odeszli i zapewniam ,ze wcale nie dobrowolnie

                  -muzułmanin może poślubić kobiete nie-muzułmankę

                  -wiary w Boga nie da się zniszczyć bo wiara jest duchowa,jeszcze nie doszliśmy
                  do takiej technologii aby zniszczyć coś duchowego

                  -status rodziny to temat -morze-
                  z mojego punktu widzenia to facet powinien zarabiać wystarczająco dużo ,
                  aby zapewnił byt rodzinie,jeśli kobieta chce ,niech pracuje,ale to nie powinno
                  być jej koniecznością.Urodzenie dziecka,obowiązki bycia matką,dbanie o
                  dom ...to naprawdę cięzka praca,a kobieta to co -wół roboczy????

                  Dzięki za życzenia "powodzenia".Naprawdę świetnie sobie radzę/more than happy
                  and lucky together!!!/
                  • Gość: Astra Re: co mają wspólnego religie..-do ASTRY, IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 20:21
                    >Być bewzględnym dla niewiernych to znaczy nie dać się omamić wiarą w jakiś
                    >wyimagowany przedmiot czy słuchać demagogii,która może sprowadzić cię na
                    >utracenie właściwego celu życia na ziemi.

                    Nie wiem skad Ty HISTORYK masz taka interpretacje. Niewierni mieli do wyboru
                    nawrocenie sie na islam, podatki albo smierc. Nawet jesli placili podatki to
                    byli traktowani odpowiednio, np. w uwielbianej Hiszpanii Maurow. (1) nie mogli
                    budowac nowych kosciolow; (2) nie mogli bron Boze bic w dzwony ani miec jakichs
                    procesji czy innego rodzaju modlitw na zewnatrz kosciola; (3) Nie mogli miec
                    znakow religijnych na zewnatrz kosciola np. krzyza. (4) Nie moglo sie im bron
                    Boze wypsnac ze koran albo prorok to cos nie tak bo grozila im natychmiastowa
                    egzekucja. Wlasciwie, wiekszosc pomyslow na ten temat inkwizycja zaczerpnela
                    z praw antybluznierczych ktore do dzis istnieja w wiekszosci krajow
                    muzulmlanskich jak nie na papierze to w praktyce. Nie chce wspominac poziomu
                    tolerancji do innych religii w kraju proroka.


                    >PS
                    >byli tacy w historii chrześcijaństwa którzy próbowali od niego odejść,
                    >były ich miliony-zachęcam do lektur historycznych dot,reformacji,stosów
                    >średniowiecznej Europy,wypraw krzyżowych,krucjat dziecięcych
                    >oni odeszli i zapewniam ,ze wcale nie dobrowolnie

                    Juz pisalam wiele razy ze wyprawy krzyzowe zaczely sie od samoobrony
                    pielgrzymow ktorzy byli napadani i rabowani przez maurow w drodze do Santiago
                    de Compostella gdzie jest grob sw. Jakuba Apostola. Samo sanktuarium bylo
                    spalone dwukrotnie. Wtedy pielgrzymi doszli do wniosku ze musza sie bronic.
                    Stad pomysl uzbrojonego pielgrzyma czyli krzyzowca, ktory pasuje do
                    chrzescijanstwa jak wol do karety. Ale co koniecznosc to koniecznosc.
                    Nie wiem co krucjaty maja z odchodzeniem albo co "krucjata dziecieca" ma
                    wspolnego z krucjatami za wyjatkiem ze dzieci myslaly ze bedac bezbronnymi moga
                    dokonac wiecej niz cala chalastra barbarzyncow ktorzy zniszczyli Bizancjum
                    zanim dziela dokonczyli Turcy.

                    >-muzułmanin może poślubić kobiete nie-muzułmankę

                    Zgadza sie, bo wtedy dzieci sa muzulmlanami. Muzulmlanka NIE MOZE poslubic
                    nie-muzulmlanina. Naraza sie na ciezkie przepaly nawet w Europie.


                    • Gość: historyk Zródła informacji dla Astry IP: 217.96.44.* 17.12.04, 22:38
                      może te najnowsze ,co?
                      -strona internetowa "Presidential Prayer Team -1.7 mln pobożnych internautów
                      modli ła się codziennie za zwycięstwo nad barbarzyńcami.
                      -wolni od wszelkich wątpliwości co do militarnych walorów różańca pastorzy
                      wraz z wiernymi modlą się"Bóg wspiera siły sprzymierzone,bo niosą wolność."
                      /szczera prawda- prawdziwą wolność od cierpień fizycznych zyskasz po śmierci!/
                      -wojna wywołana z powodu ropy
                      -coraz więcej dowodów ,że WTC wysadzone celowo,by był pretekst do wojny/
                      -11.09.2001.to tylko początek zakrojonych na szeroką skalę manipulacji
                      /czytam regularnie The Times,The Independent/
                      -USA i Izrael opuszczają konferencję np.RPA-lato,poświęconej zapobieganiu
                      rasizmowi,ochroną środowiska-w Japonii.
                      -demokracji nie ma w żadnym państwie arabskim,wszędzie rządzą ani lepsi ani
                      gorsi od Saddama,więc dlaczego akurat Irak?-odpowiedz?
                      -a dlaczego nie Kuba -i blizej i też dyktator...?
                      -Mussolini też zaatakował Abisynię nie patrząc na Ligę Narodów
                      -Hitler wymyślił sobie ,że niemcom sudeckim zagrażają Czesi

                      -wybacz,jeśli ci co wywołują wojny mówią ze są chrześcijaninami to nasza religia
                      musi na to pozwalać
                      rzecz w tym ,że żadna religia nie namawia do wojny a nieszać w to BOGA....
                      jest czystym blużnierstwem...

                      -nawrócenie albo stos to codzienny krajobraz w naszej poczciwej Europie
                      /zob.,reformacja i kontrreformacja/
                      -zalecam również lekturę Swięta inkwizycja aby pocieszyć cię ,zenikomu nie
                      mogło sie wypsnąć, że Maria matka Jezusa miała chyba też inne dzieci bo
                      ..no zgadnij..egzekucja
                      - ja też nie chcę wspominać tolerancji do innych religii w Anglii,francji
                      Niemczech,Polsce...

                      Kościół choć JEDEN,sWIETY POWSZECHNY i APOSTOLSKI nigdy nie był
                      monolitem,frakcje scierały się i ścieraja,zwalczają i obrzucają błotem.

                      dopóki narody będa wykrzykiwały Bóg i Ojczyzna tam zawsze będzie chodziło o
                      władzę i pieniądze,i nie mam na myśli zadnej konkretnej religii...wszystkie
                      bowiem
                      zapominają o Bogu a ja wierzę w Boga i niczego się nie lękam.
              • Gość: historyk usuwanie to niszczenie IP: 217.96.44.* 17.12.04, 21:16
                nie trzeba niszczyć niczego,bo w rzeczywistości nic nie przemija lecz tylko
                ulega ciągłemu przeobrażaniu,to raz
                dwa to jeśli masz szefa którego nie lubisz-zmień pracę
                wiem,wiem co ja wygaduję w dzisiejszych czaszch..zapewniam-wiara czyni cuda,
                ja mam inną pracę bo szef mi się nie podobał.
                trzy ,czasem leżę do góry brzuchem na łąkach krajów które chcę zobaczyć
                /fajne uczucie choć to rzecz gustu/
                cztery-wspólnoty plemienne wierzyły w różnych bogów
                pięć-każda religia nakazuje miłość do bliżniego
                sześć-nie chcę usuwać żadnych religii /usuną się same dzięki samym sobie-
                co innego głoszą ,co innego robią/
                siedem-islam nie nakazuje mordować,ci co to robią powołując się na Koran,
                albo nie czytali go,albo błędnie go interpretują/
                osiem-cała historia to okres wojen i pokojów gdzie miesza się do tego Boga
                i wypisuje hasła na sztandarach bóg ,honor ojczyzna w tym lub podobym tonie

                Wojny zawsze były i są wzniecane przez wąską grupkę ludzi żądnych władzy lub
                innych korzyści materialnych w imię rzekomego dobra ogółu obywateli
                wystarczy tylko poczytać przeczyny wybuchów wojen,wszystko jedno z którego
                okresu-wniosek jest tylko jeden...
                • Gość: historyk ostatnia wiadomość dla Astra IP: 217.96.44.* 17.12.04, 22:50
                  nie wiem jak u Ciebie z wiarą,to Twoja prywatna sprawa
                  szanuję Cię i Twoje poglądy
                  tyle że mamy inne opinie ,i fajnie
                  moja wiara jest niezachwiana,i może tak ja rozumiem "walkę,wojnę"
                  nie lubię tego słowa

                  życzę zdrowych ,spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
                  niech Te nas łączą a nie dzielą!!!
                  • Gość: Astra Re: ostatnia wiadomość dla Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:16
                    Szkoda ze nie odpowiadasz na pytania tylko prowadzisz monolog.
                    Tak wszystko sie zmienia. Napisz gdzie powstala inkwizycja i na czym sie
                    wzorowala. Napisz gdzie zrodzilo sie pojecie "swietej wojny" zapozyczone
                    przez chrzescijanstwo (w tym samym kraju). KK rzeczywiscie sie militaryzowal
                    na Polwyspie Iberyjskim wbrew doktrynie ale z koniecznosci przezycia pwenych
                    rodzajow zachwalanej "tolerancji". Pomimo to wole ze bylo Lepanto i Wieden
                    niz gdybysmy mieli dzis byc na poziomie Mali czy Marocco.

                    Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (w USA niektorzy protestuja ze te zyczenia
                    obrazaja ich uczucia... antychrzescijanskiesmile
    • Gość: ćihy vjelbićel Gini - ty jesteś m czy k? (n/t) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 18:18
    • andrzejg od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 18:28
      przecież nie wierzysz w Boga
      • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 19:12
        andrzejg napisał:

        > przecież nie wierzysz w Boga


        Po pierwsze , to nie Twoja sprawa , nie mam obowiazku ze wszystkiego Ci sie
        opowiadac, a juz najmniej z tego czy wierze czy nie.
        Po drugie to postaraj sie przeczytac i zrozumiec o co konkretnie chodzi.
        • Gość: AndrzejG Re: od kiedy jestes taka katoliczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 19:26
          oczywiście ,że mnie to nie obchodzi..
          ale..
          gini
          znamy sie od kilku juz lat i powtórzę ,
          zawsze jawiłas mi się jako ateistka,no..agnostyk,
          a teraz prowadzisz akcje przeciw ateistom.

          Tak więc: od kiedy jestes taka katoliczka?

          A.
          • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 19:37
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > oczywiście ,że mnie to nie obchodzi..
            > ale..
            > gini
            > znamy sie od kilku juz lat i powtórzę ,
            > zawsze jawiłas mi się jako ateistka,no..agnostyk,
            > a teraz prowadzisz akcje przeciw ateistom.
            >
            > Tak więc: od kiedy jestes taka katoliczka?
            >
            > A.


            Katoliczka bylam wlasciwie od zawsze, mialam okres niewiary, pisalam kiedys o
            tym, ze to minelo.
            Ale to nie ma nic do rzeczy, Wildstein pewnie katolikiem tez nie jest, ale
            widzi dokladnie pewne zagrozenia .
            Natura nie znosi prozni, zetra chrzescijanstwo wejdzie w to miejsce islam ze
            swoim szariatem i chustami dla kobiet.

            Naprawde poczytaj i postartaj sie zrozumiec o co chodzi , tyle osob zrozumialo
            moze i Tobie sie uda.
            • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 19:43
              Nie obrażaj suię za bezpośredniość,ale chyba to jest zaletą forum.
              Czyli uważasz ,że katolicyzm jest mnijszym złem?
              Wnioskuję to z Twojej odpowiedzi,że w miejsce tej religii wciśnie
              sie islam.

              A.
              • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 20:09
                andrzejg napisał:

                > Nie obrażaj suię za bezpośredniość,ale chyba to jest zaletą forum.
                > Czyli uważasz ,że katolicyzm jest mnijszym złem?
                > Wnioskuję to z Twojej odpowiedzi,że w miejsce tej religii wciśnie
                > sie islam.
                >
                > A.

                Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to chyba
                jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie pominales.
                Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly przyrost
                Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii najpopularniejszym
                imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 13:45
                  gini napisała:

                  >
                  > Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to
                  chyba jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie
                  pominales.Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly
                  przyrost Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii
                  najpopularniejszym imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                  >


                  To jest konkurencja na rynku religii, a rynek jest ograniczony,bo i klientów
                  ubywa.Człowiek niewierzący nie przejdzie na islam,ani na żadna inna religię.
                  Oczywiście są przypadki nawróceń,ale one potwierdzają jedynie regułę.
                  Zwiększanie się wpływów islamu wynika głównie z napływu wyznawców tej wiary,a
                  nie z działania antyklerykałów.Antyklerykał jest wrogi zarówno wobec księzy
                  KK,jak i duchownych innych wyznań,a tu widze że całe zło przypisuje się ludziom
                  niewierzącym,przedstawiając islamistów jako baranki miłujące tego samego Boga.
                  To jest normalne ściemnianie.

                  A.
                  • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 13:52
                    andrzejg napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > >
                    > > Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to
                    > chyba jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie
                    > pominales.Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly
                    > przyrost Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii
                    > najpopularniejszym imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                    > >
                    >
                    >
                    > To jest konkurencja na rynku religii, a rynek jest ograniczony,bo i klientów
                    > ubywa.Człowiek niewierzący nie przejdzie na islam,ani na żadna inna religię.
                    > Oczywiście są przypadki nawróceń,ale one potwierdzają jedynie regułę.
                    > Zwiększanie się wpływów islamu wynika głównie z napływu wyznawców tej wiary,a
                    > nie z działania antyklerykałów.Antyklerykał jest wrogi zarówno wobec księzy
                    > KK,jak i duchownych innych wyznań,a tu widze że całe zło przypisuje się
                    ludziom
                    >
                    > niewierzącym,przedstawiając islamistów jako baranki miłujące tego samego Boga.
                    > To jest normalne ściemnianie.
                    >
                    > A.


                    Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba , ze
                    nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                    Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                    Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktora jest
                    u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciola.
                    Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                    • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 14:07
                      gini napisała:

                      >
                      > Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba , ze
                      > nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                      > Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                      > Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktora
                      > jest u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciola.
                      > Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                      >
                      >

                      U władzy zawsze ktoś jest.Wildstein przeciwsawia się laickości państwa,
                      nazywając ten ruch fundamentalizmem laickim,czyli uzywa określeń skrajnych.
                      U władzy niekoniecznie musza być antyklerykałowie,tylko wszelkie ich działania
                      zmierzające do wprowadzenia laickiego państwa powoduja przyprawienie im mordy
                      antyklerykała.Szkoda ,że autor wypowiedzi nie wymienił tych ludzi z imienia
                      i nazwiska.Łatwiej byłoby rozsądzić o ich charakterze.

                      Laickośc nie preferuje żadnej z wiar.Ja rozumiem to w ten sposób,że wprowadzane
                      prawa dotyczą wszystkich kosciołów.Stąd pewnie ta słynna francuska akcja z
                      chustami na głowach muzułmanek.Doszli do wniosku ,że skuteczniej mozna uniknąc
                      konfliktu nie dopuszczając do niego,a przecież wiadomo,że symbole religijne
                      są dla wyznawców religii jak czerwona płachta dla byka - oczywiście symbole
                      konkurującego koscioła (celowo nie pisze wrogiego).Może te działania zwolenników
                      laickości państwa są wyprzedzającymi bieg wydarzeń?Widzą ,że islam jest modną
                      religią,na którą przechodzą liczni europejczycy( w Polsce tez mamy naszych
                      wyznawców islamu) i lepiej zepchnąc religie do kościołów i nie dać wyznawcom
                      różnych religii mozliwości do kłótni o symbole, a przynajmniej ograniczyć te
                      mozliwości.

                      W innym przypadku należałoby preferować jedną religię i rugować inne.

                      A.
                      • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 14:16
                        andrzejg napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > >
                        > > Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba ,
                        > ze
                        > > nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                        > > Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                        > > Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktor
                        > a
                        > > jest u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciol
                        > a.
                        > > Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                        > >
                        > >
                        >
                        > U władzy zawsze ktoś jest.Wildstein przeciwsawia się laickości państwa,
                        > nazywając ten ruch fundamentalizmem laickim,czyli uzywa określeń skrajnych.

                        Wildstein pisze o konkretnych ludziach, ktorzy u tej wladzy sa.

                        > U władzy niekoniecznie musza być antyklerykałowie,tylko wszelkie ich działania
                        > zmierzające do wprowadzenia laickiego państwa powoduja przyprawienie im mordy
                        > antyklerykała.

                        Co Ty nie powiesz?Obecnie tak sie sklada, ze sa to antyklerykalowie , to, ze Ty
                        tego nie dostrzegasz to juz inna sprawa Ty nie dostrzegasz wielu rzeczy, dso
                        tego juz sie zdazylam przyzwyczaic.

                        Szkoda ,że autor wypowiedzi nie wymienił tych ludzi z imienia
                        > i nazwiska.Łatwiej byłoby rozsądzić o ich charakterze.

                        A nasze SLD Ci nie wystarczy?Nie wiesz z jakich kregow oni sie wywodza?

                        >
                        > Laickośc nie preferuje żadnej z wiar.Ja rozumiem to w ten sposób,że
                        wprowadzane
                        > prawa dotyczą wszystkich kosciołów.Stąd pewnie ta słynna francuska akcja z
                        > chustami na głowach muzułmanek.Doszli do wniosku ,że skuteczniej mozna uniknąc
                        > konfliktu nie dopuszczając do niego,a przecież wiadomo,że symbole religijne
                        > są dla wyznawców religii jak czerwona płachta dla byka - oczywiście symbole
                        > konkurującego koscioła (celowo nie pisze wrogiego).Może te działania
                        zwolennikó
                        > w
                        > laickości państwa są wyprzedzającymi bieg wydarzeń?

                        Jakaz to laickosc?Dalam Ci przyklad z Hiszpanii gdzie sie usuwa religie
                        katolicka ze szkol, a wstawia w to miejsce islam .
                        Przyklad z Anglii, gdzie sie organizuje w bibliotece swieto z okazjii
                        zakonczenia ramadanu a odmawia plakatu informujacego o nauce kantyczek, w imie
                        tolerancji.
                        Jakl to do cholery tolerancja i jaka laickosc?


                        Widzą ,że islam jest modną
                        > religią,na którą przechodzą liczni europejczycy( w Polsce tez mamy naszych
                        > wyznawców islamu) i lepiej zepchnąc religie do kościołów i nie dać wyznawcom
                        > różnych religii mozliwości do kłótni o symbole, a przynajmniej ograniczyć te
                        > mozliwości.

                        Spycha sie do kosciolow a i owszem ale religie katolicka , czego zauwazyc nie
                        chcesz .

                        >
                        > W innym przypadku należałoby preferować jedną religię i rugować inne.
                        >
                        > A.


                        No wiec sie ruguje religie katolicka a wypycha islam co Ci chyba pokazalam na
                        przykladach a jest ich duzo wiecej.
                        • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 14:21
                          SLD u nas???
                          Nie rozśmieszaj mnie.
                          Podlizuja się klerowi na kazdym kroku.

                          A.
                          • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 15:02
                            andrzejg napisał:

                            > SLD u nas???
                            > Nie rozśmieszaj mnie.
                            > Podlizuja się klerowi na kazdym kroku.
                            >
                            > A.


                            Doprawdy tak sie podlizuja?A jak zareagowali w sprawie Srody?A ta ostatnia
                            ustawa senatu o malzenstwach dla gejow to tez w ramach podlizywania sie klerowi?
                            Owszem czasami jak potrzeba sie ppdlizac katolickim wyborcom to i nawet rozne
                            Olekse na pielgrzymki sie udaja .
                            Nowa lewica, ktora zaprosila do udzialu antyklerykalna partie Racja to tez
                            pewnie po to by sie podlizac klerowi.
                            • Gość: AndrzejG Re: od kiedy jestes taka katoliczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 15:12
                              tyle co popyszczą ,nic więcej
                              doskonale wiedzą ,że ustawa o związkach homoseksualistów nie przejdzie w Sejmie
                              reakcja w sprawie Srody?Pyskowanie.W końcu mają swój światopogląd.
                              A co powiesz na nagłe dofinansowanie Świątyni Opatrzności głosami senatorów SLD?

                              To wszystko ,to gierki przedwyborcze,bo już niedługo,a czuja nóż na gardle,
                              to i grają na wszystkie strony i podlizuja się.


                              A nowa lewica ,to nie SLD,to jeszcze większy śmiech na sali
                              A.
                              • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 15:18
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > tyle co popyszczą ,nic więcej
                                > doskonale wiedzą ,że ustawa o związkach homoseksualistów nie przejdzie w
                                Sejmie
                                > reakcja w sprawie Srody?Pyskowanie.W końcu mają swój światopogląd.
                                > A co powiesz na nagłe dofinansowanie Świątyni Opatrzności głosami senatorów
                                SLD
                                > ?
                                >
                                > To wszystko ,to gierki przedwyborcze,bo już niedługo,a czuja nóż na gardle,
                                > to i grają na wszystkie strony i podlizuja się.
                                >
                                >
                                > A nowa lewica ,to nie SLD,to jeszcze większy śmiech na sali
                                > A.


                                No wlasnie metoda panu Bogu swieczke a diablu ogarek .Podlizuja sie bo musza,
                                bo w tej chwili sa wybory, wiekszosc z nich wywodzi sie z PZPR a jaki byl
                                stosunek tej organizacji do kosciola to chyba wszyscy wiedza .
                                Nie wierzysz, ze wraz z ustrojem wszyscy sie nawrocili.
                                • rycho7 ale jaja, Gini reprezentantka SLD 18.12.04, 15:50
                                  gini napisała:

                                  > No wlasnie metoda panu Bogu swieczke a diablu ogarek .Podlizuja sie bo musza,
                                  > bo w tej chwili sa wybory, wiekszosc z nich wywodzi sie z PZPR a jaki byl
                                  > stosunek tej organizacji do kosciola to chyba wszyscy wiedza .
                                  > Nie wierzysz, ze wraz z ustrojem wszyscy sie nawrocili.

                                  Czy Ty Gini sadzisz, ze SLD stacilo swoj elektorat dlatego, ze za malo
                                  podlizywalo sie kosciolowi?

                                  Czy Ty w ogole cos wiesz lub usilujesz wiedziec o elektoracie lewicy?

                                  Ja przynajmniej jasno wiem, ze nie lubie jak mnie okradaja. Nawet jak robia to
                                  w imie religii. Nazywanie tego antyklerykalizmem zupelnie mi nie przeszkadza.
                                  • Gość: micha wieksze jaja rychu IP: *.net.gov.bc.ca 18.12.04, 15:54
                                    wieksze jaja zobacz se he - PORTAL IMIENIA GINI - PIG !
                                    jA PIERD!ALE NUMER JEJ KTOS NA GWIAZDKE WYCIOL!

                                    www.freewebs.com/portal-pig/
                                    • rycho7 wyglada na robote ceska 18.12.04, 16:39
                                      Gość portalu: micha napisał(a):

                                      > ALE NUMER JEJ KTOS NA GWIAZDKE WYCIOL!

                                      Taka stronka wymaga mimo wszystko sporo pracy. Musiala ktosiowi mocno na odcisk
                                      nadepnac.

                                      Ja jej mimo wszystko tak nie cenie, abym tyle czasu poswiecil.
                                      • Gość: micha mnie wyglada na robote Salcie= Paulina= Rokita IP: *.net.gov.bc.ca 18.12.04, 17:02
                                        nie pszepusci okazji do promocji!
                                        • rycho7 Salcie= Paulina= Rokit w ogole nie znam 18.12.04, 17:06
                                          widocznie bez reklamy nie daje sie zauwazyc.
                                    • Gość: k Re: wieksze jaja rychu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:38
                                      Gość portalu: micha napisał(a):

                                      > wieksze jaja zobacz se he - PORTAL IMIENIA GINI - PIG !
                                      > jA PIERD!ALE NUMER JEJ KTOS NA GWIAZDKE WYCIOL!
                                      >
                                      > www.freewebs.com/portal-pig/
                                  • Gość: Astra Re: ale jaja, Gini reprezentantka SLD IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:38
                                    > Czy Ty Gini sadzisz, ze SLD stacilo swoj elektorat dlatego, ze za malo
                                    > podlizywalo sie kosciolowi?
                                    >
                                    > Czy Ty w ogole cos wiesz lub usilujesz wiedziec o elektoracie lewicy?
                                    >
                                    > Ja przynajmniej jasno wiem, ze nie lubie jak mnie okradaja. Nawet jak robia
                                    to
                                    > w imie religii. Nazywanie tego antyklerykalizmem zupelnie mi nie przeszkadza.

                                    Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.
                                    Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
                                    twierdzi janik). I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie
                                    postympu!!!

                                    • Gość: Astra W imie postempowego ateizmu IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:47


                                      > Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.
                                      > Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
                                      > twierdzi janik). I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie
                                      > postympu!!!

                                      A raczej postympowego ateizmu.
                                      • rycho7 samokrytyka ateisty 18.12.04, 16:56
                                        Gość portalu: Astra napisał(a):

                                        > A raczej postympowego ateizmu.

                                        Skladam samokrytyke, istotna szczegolnie dla mnie samego. Nie zalapalem sie na
                                        zlodziejskie profity. Jestem widocznie za malo postympowym ateista. Trzeba mi
                                        bylo za mlodu isc do seminarium duchownego.

                                        Rozwijasz tematyke watku bardzo po katolicku.
                                    • rycho7 szanse na odmladzanie kadr i technik 18.12.04, 16:50
                                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                                      > Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.

                                      Pisanie inaczej niz bardzo krytycznie o lewicy grozi zawsze na tym forum
                                      utrata "wiarygodnosci", cokolwiek by to slowo znaczylo. Nie zaskakujesz mnie.

                                      > Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
                                      > twierdzi janik).

                                      Sadzilem, ze do tego sluzy najsluszniejszy z ustrojow kapitalizm. Cechuje sie
                                      on najwyzsza efektywnoscia kradziezy. Gdy sie wiecej ukradnie to wiecej jest do
                                      podzialu z resztek ze stolu waadzy.

                                      > I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie postympu!!!

                                      Zabawni sa dla mnie ludzie, ktorzy nie widza zwiazku pomiedzy religia a
                                      kradzieza. Islam 1400 lat temu tez byl postympowy. Gdyby byl prostytucja to
                                      mialby szanse na odmladzanie kadr i technik. Jako religia durnieje z tradycja.
    • Gość: Newjersejczyk Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.175.147.234.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 16.12.04, 19:18
      Poza paroma wypowiedziami (wulgaryzmy, prymitywizmy), śledząc zainicjowaną
      przez Panią dyskusję, muszę po pierwsze pogratulować tu wielu osobom głębokości
      myśli i spojrzenia na tę bulwersującą ( i to nie tylko konserwatywnych
      Europejczyków) kwestię. Ale nade wszystko gratuluję Pani, no i oczywiście panu
      Wildsteinowi. Poruszony tu problem(y), to nie tylko sprawa Europy. To problem
      naszej cywilizacji. Po drugiej stronie Ameryki, mechanizmy obronne mają zwykle
      oparcie instytucjonalne, więc łatwiej zachować i bronić,co jest tego warte. Ale
      i to w naszym wielonarodowym tyglu nie jest takie proste.
      Mimo wszystko, choć obecny charakter większości migracji (ekonomiczne)jest
      groźny dla tradycji, która łączyła i broniła, można być jednak optymistą, i
      wierzyć, że instynkt samoobronny społeczeństw weźmie górę nad siłami
      samodestrukcji. Przynajmniej, jak długo istnieją i mają coś do powiedzenia
      ludzie podobni do Pani. Mój najgłębszy szacunek i gratulacje dla Pani, Gini.
      • Gość: gość Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: 217.96.44.* 16.12.04, 21:29
        mam pytanie?Ile mamy cywilizacji,skoro jest nasza i wasza ,i pewnie jeszcze ich!
        Instynkt samoobrony przejawiają zwierzęta a my ponoć się od nich różnimy!!!
        Dopóki ludzie tacy jak ty,nie pojmą ,że Ziemianie to my wszyscy,dopóty będą
        wojny ,broń z której się czerpie kolosalne zyski,kompletne zapomnienie o innych
        ważnych problemach takich jak głód,choroby wynikające z depresji,brak czystych
        wód etc.
        Ziemia nam odpłaci,i to już niedługo...za to właśnie,że zamiast budować
        lepsze,wzniecamy kłótnie skąd czai się niebezpieczeństwo.
        Sami sobie jesteśmy wrogami....smutne.!
        • wolej5 Do Gini... 16.12.04, 21:59
          Po jednym z postów, który wyrażał zdziwienie, że w polskich szkołach obchodzi
          się Boże Narodzenie, stwierdziłaś,że autor postu zatrzymał sie na czasach, gdy
          szkoły obchodziły 1-go maja et cetera.
          Droga Gini. Nie wiem, czy Twoje postrzeganie wspólczesnej Polski uzmysławia Ci,
          że RP nie jest państwem wyznaniowym. Polskie szkoły to nie tylko katolicy, ale
          islamiści, prawosławni/ sic /, protestanci, judaiści et cetera. Sporą grupe
          stanowią też agnostycy czy tez ateiści. Dlaczego więc, dzieci
          wierzące "inaczej" muszą być "napiętnowane" faktem nie uczestniczenia w
          katolickim święcie.
          Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w szołach
          zająć się lepiej nauką tolerancji.
          A przez pana Wildszteina według mnie bardziej przemawia nienawiść do Arabów, co
          w przypadku pana Wildszteina jest jakimś tam usprawiedliwieniem, niż
          rzeczywista niechęć do faktu rezygnacji szkół z obchodów Bożego Narodzenia.
          Wigilia i Boże Narodzenie obchodzi sie przede wszystkim w domu. W Rodzinie,
          droga Gini ...!!!
          • Gość: jacek#jw Re: Do Gini... IP: *.toya.net.pl 16.12.04, 22:16
            wolej5 napisał:

            > Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
            szołach
            >
            > zająć się lepiej nauką tolerancji.

            A w jaki sposób obchodzi się Święta Bożego Narodzenia w Polsce, że aż to
            tolerancji wymaga?

            Pozdr / Jacek
            • wolej5 Re: Do Gini... 16.12.04, 22:56
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              wolej5 napisał:

              Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
              szołach zająć się lepiej nauką tolerancji.

              A w jaki sposób obchodzi się Święta Bożego Narodzenia w Polsce, że aż to
              tolerancji wymaga?
              Pozdr / Jacek

              Właśnie w taki, jak sie o tym pisze na forum. I dlatego dla mnie są to
              właśnie "obchody" a nie świętowanie. Jesli masz dieci w wieku szkolnym to
              spytaj ich o opinie na ten temt.
              Też pozdr/Wolej
              • Gość: jacek#jw Re: Do Gini... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 08:43
                Konkretnie, to dzieci kupują sobie prezenty w szkole i jest to tradycja znana
                jeszcze z czasów kiedy krajem rządzili komuniści. Nie ma ona nic wspolnego z
                zachowaniem się na forum i nie jest praktycznie omawiana. Pytam się zatem
                ponownie, co masz na myśli, że przekracza to granice tolerancji.

                Pozdr / Jacek
          • Gość: Astra O Jezu!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:33
            W USA teraz az huczy o jednym nauczycielu (chyba z Kalifornii),
            ktory pokazal dzieciom deklaracje niepodleglosci USA w ktorej jest jedno
            przerazajace slowo: BOG. Dyrektor szkoly zakazal pokazywania dzieciom
            deklaracji niepodleglosci!!! Na razie sprawa jest w sadzie.

            Pociesza tylko to ze Sad Najwyzszy uznal nie tak dawno ze dawanie dzieciom
            dostepu do pornografii na internecie jest chronione przez konstytucje.
            • gini Re: O Jezu!!! 16.12.04, 23:42
              PAP) 09-12-2003, ostatnia aktualizacja 09-12-2003 18:07

              9.12.Waszyngton (PAP/Int.) - Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie
              stanowym Indiany postanowiła usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną
              świątecznie choinkę, gdy niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko
              jest symbolem religijnym i "stawia chrześcijaństwo w pozycji
              uprzywilejowanej" - podała we wtorek z Waszyngtonu agencja RIA-Nowosti

              Administracja usunęła czterometrową ubraną choinkę i postawiła w hallu dwa
              malutkie świerczki bez ozdób

              Przedstawiciel dziekanatu szkoły Tony Tarr powiedział, że sprawa choinki
              jest "drażliwą kwestią" i władze podjęły taką a nie inną decyzję po
              uwzględnieniu opinii protestujących

              Inicjatorką protestu była profesor prawa Florence Roisman, która uważa, że w
              miejscu publicznym nie należy akcentować święta jednej z religii

              "To poprawność polityczna, która zwariowała" - uważa student pierwszego roku
              prawa Mathew Nicolson. (PAP) mmp/ mc/ Int


              Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkom i powie, ze ta choinka
              to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .
              • wolej5 Re: O Jezu!!! 16.12.04, 23:55
                gini napisała:

                Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie stanowym Indiany postanowiła
                usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną świątecznie choinkę, gdy
                niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko jest symbolem
                religijnymi "stawia chrześcijaństwo w pozycji uprzywilejowanej" -

                Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkomi powie, ze ta choinka
                to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .

                Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o społeczeństwie
                amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji. Dla nas,
                Polaków, to świat z innej "bajki".
                Mówię Ci gini, jako Polak i katolik, że nie chcę aby moje dzieci ktokolwiek
                przymuszał do uczestnictwa w uroczystościach religijnych np. islamskich.
                Dlatego rozumiem rodziców innych wyznań.
                Tylko czy do Twojej "pancernej" główki cokolwiek trafi ???.
                • gini Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:07
                  wolej5 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie stanowym Indiany postanowiła
                  > usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną świątecznie choinkę, gdy
                  > niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko jest symbolem
                  > religijnymi "stawia chrześcijaństwo w pozycji uprzywilejowanej" -
                  >
                  > Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkomi powie, ze ta choinka
                  > to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .
                  >
                  > Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o
                  społeczeństwie
                  >
                  > amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji. Dla nas,
                  > Polaków, to świat z innej "bajki".
                  > Mówię Ci gini, jako Polak i katolik, że nie chcę aby moje dzieci ktokolwiek
                  > przymuszał do uczestnictwa w uroczystościach religijnych np. islamskich.
                  > Dlatego rozumiem rodziców innych wyznań.
                  > Tylko czy do Twojej "pancernej" główki cokolwiek trafi ???.

                  O cholera, ja nie wiedzialam, ze postawienie choinki to od razu przymus
                  uczestnictwa.

                  W talim razie powinno sie w ogole usuwac choinki z kazdego miejsca , ze
                  sklepow, z placow itd..itd...
                  Tylko zdaje mi sie, ze gdyby zakazano czegos takiego mniejszosci religijnej to
                  bylaby to DYSKRYMINACJA, ale wiekszosci zakazywac wszystkiego mozna , bo to
                  jest wlasnie taka tolerancja inaczej.
                  Wy nas musicie tolerowac i nasza religie, ale my nie musimy.

                  A co do muzulmanow to jak juz beda wiekszoscia to ustanowia szariat, i wcale
                  nikogo pytac o nic nie beda.

                  Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                  zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.
                  • wolej5 Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:44
                    gini napisała:

                    > Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                    > zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.


                    Na FA nie zaglądam często. Wolę już swoje warmińsko-mazursko-podlaskie tereny.
                    A loguje się zawsze... . Jest mi jednak miło, że Tobie Gini jest miło....smile))
                    Nie zmienia to jednak, nawet o milimetr, mojej opinii, że jesteś wyjatkowo
                    trawałą konstrukcją żelbetonową jesli chodzi o sprawy tolerancji...
                    Myślę, że w innych sprawach jesteś bardziej elastyczna smile))
                    • gini Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:48
                      wolej5 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                      > > zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.
                      >
                      >
                      > Na FA nie zaglądam często. Wolę już swoje warmińsko-mazursko-podlaskie tereny.
                      > A loguje się zawsze... . Jest mi jednak miło, że Tobie Gini jest miło....smile))
                      > Nie zmienia to jednak, nawet o milimetr, mojej opinii, że jesteś wyjatkowo
                      > trawałą konstrukcją żelbetonową jesli chodzi o sprawy tolerancji...
                      > Myślę, że w innych sprawach jesteś bardziej elastyczna smile))



                      Rzeczywiscie, na dzwiek slowa " tolerancja" z miejsca dostaje
                      wysypki )))))))))))
                • antyk52 Re: O Jezu!!! 17.12.04, 00:51
                  > Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o
                  społeczeństwie
                  >
                  > amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji.

                  Nie no koleś mocny jesteś...
                  Weź zajrzyj do słownika co znaczy słowo tolerancja, czy coś w tym stylu...
                  potem uruchom mózg o ile go wogóle posiadasz i przemyśl to co napisałeś...

                  PS. I nie zapomnij pobiec na Rockefeller Plaza w NY z siekiera, taka wielka
                  choinka to dopiero musi być "super nietolerancja".
                  • Gość: Astra Re: O Jezu!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 17:11
                    > PS. I nie zapomnij pobiec na Rockefeller Plaza w NY z siekiera, taka wielka
                    > choinka to dopiero musi być "super nietolerancja".

                    Dodajmy jeszcze ze usuniecie tej choinki to bylaby TOLERANCJA.
                    To takie komuchowate. Pamietam jak ucinali ilosc koled w radiu
                    w czasie Bozego Narodzenia. Ale jak tylko zabraklo jedzenia w sklepach
                    to caly czas chodzily koledy!!!

                    Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (mam nadzieje ze to nie
                    obraza uczuc antyreligijnych na tym forumsmile

                    • rycho7 przezabawne O Jezu!!! 17.12.04, 19:25
                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                      > Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (mam nadzieje ze to nie
                      > obraza uczuc antyreligijnych na tym forumsmile

                      Kiedys probowalem dowiedziec kiedy wrodzil sie domniemany Jezusik. Wychodzi na
                      to, ze 4 stycznia. W koncu ery liczymy od jego urodzenia. "Chrzescianie" nie
                      porafili zniszczyc swieta wszekich pogan "przesilenia zimowego". Wiec
                      zaanektowali je jako "bozenarodzenie". A i tak Wigilia jest zywa kalka
                      slowianskiego swieta z obzarstwem i opilstwem (post). Origie jedynie
                      wyeliminowano. No i slowianscy bogowie sie na Polszcze obrazili. Kazdy widzi
                      jak jest. No i ten zalew giniow.
          • gini Re: Do Gini... 16.12.04, 23:37
            wolej5 napisał:

            > Po jednym z postów, który wyrażał zdziwienie, że w polskich szkołach obchodzi
            > się Boże Narodzenie, stwierdziłaś,że autor postu zatrzymał sie na czasach,
            gdy
            > szkoły obchodziły 1-go maja et cetera.
            > Droga Gini. Nie wiem, czy Twoje postrzeganie wspólczesnej Polski uzmysławia
            Ci,
            >
            > że RP nie jest państwem wyznaniowym.

            A Czy Ty wiesz co czytasz w ogole?W artykule akurat jest o szkolach wloskich,
            moze wypowiedz sie na temat.

            Polskie szkoły to nie tylko katolicy, ale
            > islamiści, prawosławni/ sic /, protestanci, judaiści et cetera.


            I co z tego?Wiekszosc ma zejsc do pôdziemia?
            Sporą grupe
            > stanowią też agnostycy czy tez ateiści. Dlaczego więc, dzieci
            > wierzące "inaczej" muszą być "napiętnowane" faktem nie uczestniczenia w
            > katolickim święcie.

            Jak to napietnowane?Czym napietnowane, kolede moga spiewac a moga i nie
            spiewac, jak w sklepie czy tez w telewizji sluchaja koledy to ubywa im cos?
            Nie chodza po ulicy na ktorej jest kosciol?Trza wyburzyc, zeby sie napietnowani
            nie czuli?

            > Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
            szołach
            >
            > zająć się lepiej nauką tolerancji.

            Masz racje innowiercy niech sie ucza tolerowac religie wiekszosci .


            > A przez pana Wildszteina według mnie bardziej przemawia nienawiść do Arabów,
            co
            >
            > w przypadku pana Wildszteina jest jakimś tam usprawiedliwieniem, niż
            > rzeczywista niechęć do faktu rezygnacji szkół z obchodów Bożego Narodzenia.
            > Wigilia i Boże Narodzenie obchodzi sie przede wszystkim w domu. W Rodzinie,
            > droga Gini ...!!!

            Zgoda obchodzi sie w domu, ale dlaczego szkola ma na przyklad o tym zapominac,
            ma milczec o tradycji?
            Odspiewanie jednej koledy postawienie choinki w szkole czy tez wystawienie
            szopki to jeszcze nie obchody.
            Szkola nie jest na ksiezycu, oderwana od uczniow glownie katolikow.
          • Gość: jaski Re: Do Gini raczej nie. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.12.04, 00:13
            Szanowny Woleju NR.5, niestety Twoj nick mi nic nie mowi i nie wiem jak dobrze
            znasz Anie vel Gini( Dobrze pamietam Aniu?), ale to wlasnie cala ona.
            Macicielka wody z ogniem.Zaczela od szkoly i bozego narodzenia, potem kobieta i
            religia a skonczy sie jak zwykle na LXVII krucjacie.I nic to, ze pierwszego
            maja mi wypomina( a calkiem maly wtedy jesze bylem i nikt mnaie na pochody nie
            ciagal) ale pamietam, ze 1. czerwca siedmiolatkow nikt do Poronina lub tez KC
            na wycieczki nie prowadzal.I sie absolutnie zgadzam z Toba, wiec jak sie bede
            chcial napic to do baru pojde, a jak pomodlic to do kosciola. Bo wszystko ma
            swoje miejsce( choc mi osobiscie nie przeszladza jak w kosciele pija a w
            knajpie sie modla. Zawsze wyjsc moge). Czego zrozumienia wszystkim zycze.
            • gini Re: Jaski 17.12.04, 00:22
              Ty musisz byc straszny malolat w takim razie.Kiedy Ty sie urodziles skoro
              ominelo Cie lazenie na pochody?
              A moze Ty myslisz, ze ludzie to tak sami z siebie chetnie brali te portrety,
              szturmowy maszerowali i krzyczeli.Wieslaw, Wieslaw.
              A maszerowali godzinami, Praga, Wola, Ochota itd...
              • Gość: jaski Re: Gini.... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.12.04, 00:30
                Ech, taki malolat to juz nie jestem(niestety),ale fakt, Wieslawa to nie
                pamietam. I na pochody nie chodzilem,raz bylem z ciekawosci. A ludzie chodzili?
                No Ty bys nie poszla jakbys zelako dostala? Od zwiazkow zawodowych. Zreszta
                blisko, Mokotow, a nie Praga....etc.BTW Gini, jaka to jest ta prawdziwa religia
                o ktorej to piszesz powyzej? Ja kilka znam, historycznie to chyba kamien jakis
                swiety albo inna topola
                A jednak Ania?
                • gini Re: Gini.... 17.12.04, 00:47
                  Gość portalu: jaski napisał(a):

                  > Ech, taki malolat to juz nie jestem(niestety),ale fakt, Wieslawa to nie
                  > pamietam. I na pochody nie chodzilem,raz bylem z ciekawosci. A ludzie
                  chodzili?

                  No przeciez nie malpy maszerowaly w tych pochodach godzinami.

                  >
                  > No Ty bys nie poszla jakbys zelako dostala? Od zwiazkow zawodowych.



                  Zelazka dawali?Tysiacom ludzi, Ty wiesz o czym piszesz?
                  Ja chodzilam do szkoly i obowiazkowo musiala isc cala szkola, lista byla
                  sprawdzana i obecnosc obowiazkowa, bo inaczej obniozona ocena ze sprawowania .

                  Zreszta
                  > blisko, Mokotow, a nie Praga....etc.BTW Gini, jaka to jest ta prawdziwa
                  religia
                  >
                  > o ktorej to piszesz powyzej? Ja kilka znam, historycznie to chyba kamien
                  jakis
                  > swiety albo inna topola
                  > A jednak Ania?


                  Ania, Ania , ale odbieglismy zdaje sie od tematu.Dzielnice wymienialam na
                  chybil trafil, ja mieszkalam w Warszawie wiec wiem dokladnie jak to wygladalo .
                  Szli dzielnicami, zaklady pracy, szpitale, szkoly itd..
                  Kwiatki, szturmowki i inne duperele.
                  • Gość: jaski Re: Gini.... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.12.04, 00:55
                    > No przeciez nie malpy maszerowaly w tych pochodach godzinami.
                    Igrzysk i chleba. Kultura wszak srodziemnomorska, choc nad baltykiem(dwu
                    znaczen)


                    >
                    > Zelazka dawali?Tysiacom ludzi, Ty wiesz o czym piszesz?
                    no wiem, jakos tak w polowie 80. To znaczy talony dawali.
                    > Ja chodzilam do szkoly i obowiazkowo musiala isc cala szkola, lista byla
                    > sprawdzana i obecnosc obowiazkowa, bo inaczej obniozona ocena ze sprawowan

                    Wiesz, ja tez do szkoly chodzilem(XXXVIII LO), ale nikt tam na pochody nie
                    ganial. Oprocz partyjnej kadry. Oni musieli.Ponoc.

                    Kwiatki, szturmowki? No i nie ladnie bylo? A wczym szturmowka od swiecy lub
                    baldachimu gorsza? No i jaka to ta prawdziwa Aniu?
                  • Gość: n0str0m0 wesolych wakacji! IP: 202.172.58.* 17.12.04, 07:29
                    wlasnie dzis pokazano pana busza
                    jak wesolutko z rodzina przekomarza sie z psinka

                    delikatne aluzje rzadowe
                    przypomnialy
                    tym co zapomnieli kto jest kto

                    o wojnie nic
                    o malzenstwach pedalow nic
                    o bogu co wspomogl wyborcow nic
                    o religii co broni przed islamem nic

                    to po co wideo takie z choinka udekorowana na czerwono?
                    by zlozyc rodzinne zyczenia wesolych wakacji
                    i nie obrazic "muzulmanina" wielkanoca

                    nostromo
                    p.s. a tobie aniu szczesliwych swiat bozego narodzenia z wyprzedzeniem zyczy nostromo
                    • Gość: AndrzejG Re: wesolych wakacji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 07:46
                      amerykanskie film o swietach sa jak reklamy w supermarketach
                      prezenty i mikolaj

                      juz od dawna

                      czysta komercja

                      A.
                      • n0str0m0 nie w tym rzecz wcale 17.12.04, 08:11
                        jakie by nie byly skomercjalizowane czy nie
                        sa o bozym narodzeniu

                        no ale amerykanie to nie katofaszole jak my
                        choc moga zesmazyc taki irak na szkliwo
                        w imie pana jezusa najwzszego tak nam dopomoz bog i swieta panienka
                        ale jak co do czego
                        to u siebie w domu... MUZULMANOW nie chca zantagonizowac
                        i sie z religia nie wychylaja

                        nostromo
                        • rycho7 poganskie swieto przesilenia zimowego 17.12.04, 19:35
                          n0str0m0 napisał:

                          > jakie by nie byly skomercjalizowane czy nie
                          > sa o bozym narodzeniu

                          Zaanektowane poganskie swieto przesilenia zimowego. Bogowie nowego jara zawsze
                          sie wtedy rodzili.
            • rycho7 antykatolik 17.12.04, 19:31
              Gość portalu: jaski napisał(a):

              > choc mi osobiscie nie przeszladza jak w kosciele pija

              To po to inkwizycja i jezuici zyly z siebie wypruwali aby Ci heretyku
              zachciwalo sie eucharystii pod dwoma postaciami. Jezus zyl tam gdzie wino bylo
              tanie. A Ty chcialbys Swiety Kosciol Katolicki doprowadzic do ruiny finansowej
              w krajach polnocy.
              • Gość: jaski Re: antykatolik IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 18.12.04, 01:11
                Ale kto tu o winie mowil? Zaglebie Ziemiaczane- mowi to cos Szanownemu Panu? I
                z korzyscia dla rolnikow i weselej( no wyobraz sobie msze taka, seta i
                zagrychasmile))), mniam)
                • rycho7 tradycyjne poganskie Zaduszki 18.12.04, 10:23
                  Gość portalu: jaski napisał(a):

                  > no wyobraz sobie msze taka, seta i zagrychasmile))), mniam)

                  Kiedys jakis katolik chcial mnie zbulwersowac, ze ktos pilby na grobie moich
                  rodzicow. Ja mam zawsze wewnetrzna pretensje do siebie, ze nie zachowuje
                  rodzinnej tradycji i nie spotykam sie przy grobie z krewnymi przy wodeczce i
                  bulce ze schabowym. Stare poganskie zwyczaje zamieraja nie przez moj ateizm
                  lecz przez preferencje alkoholowe. Winko przy listopadowych chlodach idzie
                  jedynie w formie grzanca. Niestety schabowy z gozdzikami mi nie pasuje.
                  Trzebaby na grobie postawic gril i przygotowac karoweczke z ananasem. Ale to
                  juz nie ta tradycja. Ja nie z Aztekow.

                  Jestem bardzo za tradycja. Ale religijny sos do tradycji zazwyczaj mi nie
                  pasuje.
      • rycho7 pojecie o historii Europy 18.12.04, 19:33
        Gość portalu: Newjersejczyk napisał(a):

        > Mimo wszystko, choć obecny charakter większości migracji (ekonomiczne)jest
        > groźny dla tradycji, która łączyła i broniła, można być jednak optymistą, i
        > wierzyć, że instynkt samoobronny społeczeństw weźmie górę nad siłami
        > samodestrukcji.

        Ostatnio intensywnie studiowalem lata pomiedzy 1526 a 1683 w historii Europy.
        Lata istotne ze wzgledu na zasieg islamu. Wybitnie mnie rozbawiles w tym
        kontekscie pojeciem "instynkt samoobronny". Powstania antyhabsburgowskie i
        Wojna Trzydziestoletnia byly wyjatkowo instynktowne. Ale ubaw wspoczesnie. W
        tamtych czasach nie chcialbym zyc.
    • perla a gdzie Snajper i leje sie są? 16.12.04, 22:19
      czyżby postu przewodniego nie czytali?
      Czytali, czytali, tylko głupa rżną właśnie.
      • Gość: Astra przyklad tolerancji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 01:46
        W USA juz od kilku lat chodza propozycje zeby dac uczniom kupony
        ktore mogliby wykorzystac do jakiejkolwiek szkoly: prywatnej, religijnej
        co kto chce. Clinton to polecial szybko do Kalifornii zeby ludzi zniechecac
        do takiej heretyckiej decyzji. A tymczasem sprawa bylaby rozwiazana.
        Kto chce do swieckiej szkoly: won do swieckiej. Kto do prywatnej to do
        prywatnej a nawet (o zgrozo!!!) do religijnej, pod warunkiem ze beda uczyly
        podstawowych przedmiotow i dzieci beda zdawac testy.

        Ale wszyscy swieccy fanatycy wpadli w popoloch. Jak to? Nasze siedliso postepu
        i lweicowych tradycji chca zniszczyc? Kto dziatwie bedzie wreczal kondomy i
        nauczal ze aborcja w 12 roku zycia nie wymaga powiadomienia rodzicow? No kto?
        Mysle ze najbardziej ich przerazilo to ze szkoly publiczne moglyby sie
        rozleciec i tyle.... Wyobrazcie sobie ze dzieci ida do szkoly katolickiej i
        nikt sie nie czuje urazony ze tam jest choinka, ktos wspomni Boga czy modlitwe.
        Powiedza ze dzien matki i ojca jest w porzadku, a malzenstwo gejow jest
        biologicznie niepozadane. Jakaz to potworna tragedia dla lewicy. Dlatego musza
        byc szkoly swieckie bo to podstawowe zrodlo indoktrynacji lewicowej ktora tak
        dobrze widac we Francji.
        • Gość: jaski Re: przyklad tolerancji IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 18.12.04, 01:17
          A o czym Ty pieprzysz KOchanie? Kto Ci zabrania poslac dziecka do katolickiej
          lub innej prywatnej szkoly? Twoj wybor Mordeczko. A ze placic trzeba? Nic za
          darmo, jak Ci sie publiczne nie podobaja. Zreszta teraz mozesz sobie odpisac i
          jeszcze tax credit dostaniesz, wiec calkiem tanio. Aha, ciekawostke dzis w NPR
          uslyszalem, prywatne szkoly w il. maja sie calkiem OK, wszystkie katolickie sa
          na niedoborze. I gdzie te masy chetnych Dobrodziejko?
          • Gość: Astra Re: przyklad tolerancji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:43
            A o czym Ty pieprzysz KOchanie? Ze najlepiej jesli poslac dzieci do
            szkoly gdzie chca pieprzyc za pieniadze katolikow o rownosci odbytnicy z
            narzadami rozrodczymi? A jak juz ktos pomyli te organy to o aborcji? Albo gdzie
            beda plakac ze choinka uraza uczucia antychrzescijanskie. Religijni musza
            placic ale rozmaite postympowe mety chca niszczyc wartosci na koszt ludzi
            religijnych.
      • Gość: AndrzejG czy zauważyłeś Perła,że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 06:49
        ten artykulik obala Twoje tezy o zagrożeniu islamem?
        Bo jak sie okazuje wszystkiemu sa winni antyklerykałowie.


        A.
    • gini Re: Tolerantom do przemyslenia polecam. 17.12.04, 09:47
      Niemcy wydalają imama






      anr 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 16:52

      Niemcy po raz pierwszy postanowiły wydalić imama pod zarzutem nawoływania do
      nienawiści i samobójczych zamachów. Do 15 stycznia Yakup T., turecki imam
      jednego z meczetów w Berlinie ma czas, by dobrowolnie opuścić Niemcy, gdzie
      mieszka od ponad 30 lat. Władze Berlina zarzucają mu, że podczas muzułmańskiego
      wiecu w czerwcu chwalił samobójcze ataki w Izraelu i Iraku, a w zeszłym
      miesiącu w jednym z kazań określił Niemców jako śmierdzieli "niezdatnych do
      niczego". - Kto zniesławia inne narody i wychwala zabijanie ludzi jako dzieło
      miłe Bogu, ten nie ma prawa przebywać w Niemczech - oświadczył szef MSW Berlina
      Erhard Körting. Imam może odwołać się od decyzji o wydaleniu, a niektórzy
      eksperci uważają, że ze względu na tak długi legalny pobyt w Niemczech może nie
      zostać deportowany do Turcji.

      ********************************************************************************

      No wlasnie dlugi legalny pobyt, imam pewnie pobiera pieniazki z kasy panstwowej
      i za nie glosi to co glosi .

      Gdyby jakikolwiek Niemiec wyrazil sie w ten sposob o Turkach, juz sobie
      wyobrazam burze, jaka by sie rozpetala nad jego glowa.
      Bylby krzyk, ze rasista , faszysta, neonazista ,a tutaj cisza .
      Chca go jedynie wydalic, ale nie wiadomo czy moga.
      • rycho7 robienie wody z mozgu 17.12.04, 19:17
        gini napisała:

        > Niemcy po raz pierwszy postanowiły wydalić imama pod zarzutem nawoływania do
        > nienawiści i samobójczych zamachów.

        Niemcy wydalali juz klechow islamskich za ich dzialalnosc pseudoreligijna. Moze
        nie byli immmami?

        W ogole udal Ci sie Gini przezabawny watek. W pelni Cie popieram. Trzeba w
        Polsce z pelna moca obstawac za tradycja. Krnabrnych chlopow zakuc w dyby i po
        setce batow. Za prace w Srode karac praca w niedziele przed i po mszy.
        Ewentualnie mozna tace dostarczac na pole do pracujacych.

        Demokracja niewatpliwie jest sprzeczna z tradycja. Przeciez przez 1800 lat od
        pojawienia sie Chrystusa demokracji nie bylo. I po co takie nowinki. Prawo
        wspolczesne tez jest sprzeczne z tradycja.

        Jest jednak pewien problem. Wprowadzenie chrzescianstwa bylo sprzeczne z
        tradycja wielu spoleczenstw. Na przyklad 1000 lat temu chrzescianstwo burzylo
        tradycje i mordowalo tradycjonalistow w Polsce. Wiec ktora tradycje chcesz
        przywracac? Aktualnie silniejszych beltaczy w glowach giniopodobnych?
        • gini Re: Rysiu klep sobie dalej na zdrowie 17.12.04, 19:25
          Albo raczej na Berdyczow .
          Adieu.
          • gini Re: Rysiu klep sobie dalej na zdrowie 17.12.04, 19:26
            Nomimo wszystko wypada podziekowac za podbijanie watku, to mile z twojej strony.
            • rycho7 Gini, ja Ciebie popieram 17.12.04, 19:37
              Intensywnie przyblizasz rozwiazanie ostateczne.
          • rycho7 brak poszanowania tradycji 17.12.04, 19:46
            gini napisała:

            > Albo raczej na Berdyczow.

            Jak widac slabo sie zabezpieczasz. Wydaje Ci sie, ze wiesz co piszesz.

            Jak szlachcice hasali sobie po stepach to pod jaki adres nalezalo pisac? Nie
            wiadomo. No wiec powstal zwyczaj, ze conajmniej raz w roku szabelkowy bywal w
            Berdyczowie. List wiec na pewno doszedl, chociaz po roku. U Ciebie nawet na cos
            takiego nie licze. Jestes betonem z carskiej receptury. Nie do wysadzenia ani
            nie do porabania. Nalezy Cie wiec zuzytkowac. Serdecznie Cie wiec popieram.
            • Gość: X Re: brak poszanowania tradycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:18
              Rycho7
              Celnie tę pizdę gini utrafiłeś!!!!!!!
              Moje gratulacje.
              • Gość: Astra Re: brak poszanowania tradycji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 20:27

                Gratuluje> Rycho7
                > Celnie tę pizdę gini utrafiłeś!!!!!!!
                > Moje gratulacje.

                Ja ci gratuluje samozadowolenia z wlasnej ordynarnej glupoty. Moze powinienes
                nawet zawrzec malzenstwo ze soba (to w watku perly).



                • Gość: X Re: brak poszanowania tradycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:52
                  No proszę ordynus i głupol !!!!!!!!
                  Oczywiście Astruniu.
                  Odnieś się do meritum wypowiedzi Rycha7 a nie czepiaj się mojego prostactwa!
                  To Wasz sposób prowadzenia dyskusji. Jesli brak Wam argumentów to usiłujecie
                  wyprowadzić z równowagi oponenta i jak tylko puszczą mu nerwy to zostawiacie
                  wątek dyskusji z boku i koncentrujecie się na jego braku wychowania.

                  Całuski
                  PS
                  Wszystkie wątki tego perlistego idioty są żałosne również ten o małżeństwie z
                  samym sobą.
                  • rycho7 o wyzszosci kindersztuby 18.12.04, 09:10
                    Gość portalu: X napisał(a):

                    > No proszę ordynus i głupol !!!!!!!!
                    > Oczywiście Astruniu.
                    > Odnieś się do meritum wypowiedzi Rycha7 a nie czepiaj się mojego prostactwa!

                    Niestety niekulturalnych stronnikow moich pogladow uwazam za swych najwiekszych
                    wrogow. Zla argumentacja dostarczasz argumentow katolom, ze ateisci
                    sa "walczacy" a pozatem to intelektualne scierwo. Zamiast nad meritum dyskutuja
                    nad forma. I wydaje im sie, ze maja sprawe z glowy.

                    Jedyny sposob zwyciestwa nad nimi pokazali oni sami. Ogniem i mieczem. Ogniem
                    stosow i mieczem konkwistadorow. Intelektualny onanizm zwalczali oni
                    inkwizycja. Maja wielowiekowe tradycje. I wlasnie o to chodzi. Islamistow sie
                    boja bo zamiast paplac riezaja. Gdyby zamiast choinek stawiac palmy to moze
                    Arabusy by zarobily na ich eksporcie.
            • tad9 Re: brak poszanowania tradycji 18.12.04, 09:18
              rycho7 napisał:

              > Jak widac slabo sie zabezpieczasz. Wydaje Ci sie, ze wiesz co piszesz.(...)

              No nie wiem, "pisać na Berdyczów", to także - wg. np. Słownika mitów i tradycji
              kultury"Kopalińskiego - "przysł.,odczepże się ode mnie, bywaj zdrów, nie dam
              się nabrać, rzecz skończona!".
              • Gość: Xmas Re: brak poszanowania tradycji IP: 217.96.44.* 18.12.04, 09:38
                może mały przykład dialogu 8-latków:
                A-My już mamy choinkę w domu?
                B-A po co wam choinka,i to taka duża?
                A-no przecież Swięta są,pod nią są prezenty...ja wiem ,że mama mi kupiła
                automat taki jak prawdziwy,będę strzelał w Swięta....
                B-U nas nigdy nie było choinki..
                A-Jak to ,to twoja mama nie wierzy w Boga...?
                B-Wierzy!
                A-Nie ,nie wierzy!
                B-Wierzy!
                A-Nie,nie wierzy!
                A- A właśnie że wierzy,bo się modlimy !
                B-Jakbyście wierzyli,tobyście mieli choinkę w domu!!!!!!
                Karol,Karol a A. to nie wierzy w Boga...
                wszystko powiem mojej mamie
                /na drugi dzień, w szkole/
                A-moja mama powiedziała zebym się nie bawił z B bo on nie wierzy w Boga..,
                A ty Karol mówiłeś swojej mamie...?

                MERRY CHRISTMAS!!!!!
                • Gość: historyk Do ASTRY IP: 217.96.44.* 18.12.04, 09:42
                  Masz posty -odpowiedzi w przedziale 1 -100 ode mnie
                  Pozdrawiam Bożonarodzeniowo raz jeszcze życząc wszystkiego NAJ...
                • gini Re: brak poszanowania tradycji 18.12.04, 09:47
                  Gość portalu: Xmas napisał(a):

                  > może mały przykład dialogu 8-latków:
                  > A-My już mamy choinkę w domu?
                  > B-A po co wam choinka,i to taka duża?
                  > A-no przecież Swięta są,pod nią są prezenty...ja wiem ,że mama mi kupiła
                  > automat taki jak prawdziwy,będę strzelał w Swięta....
                  > B-U nas nigdy nie było choinki..
                  > A-Jak to ,to twoja mama nie wierzy w Boga...?
                  > B-Wierzy!
                  > A-Nie ,nie wierzy!
                  > B-Wierzy!
                  > A-Nie,nie wierzy!
                  > A- A właśnie że wierzy,bo się modlimy !
                  > B-Jakbyście wierzyli,tobyście mieli choinkę w domu!!!!!!
                  > Karol,Karol a A. to nie wierzy w Boga...
                  > wszystko powiem mojej mamie
                  > /na drugi dzień, w szkole/
                  > A-moja mama powiedziała zebym się nie bawił z B bo on nie wierzy w Boga..,
                  > A ty Karol mówiłeś swojej mamie...?
                  >
                  > MERRY CHRISTMAS!!!!!



                  No i fajnie , tyle , ze sa inne dialogi, przy okazji innych swiat.
                  Np takie.
                  A moj tata poszedl zabic barana.
                  A po co ?
                  Bo mamy swieto.
                  Jak bedzie zabijal tego barana?
                  A no poderznie mu gardlo.
                  Twoj tata nie zabija baranow?
                  Nie
                  To Ty jestes niewierny.
                  Nie moge sie z toba bawic bo ty nie wierzysz w Allaha .
                  Poza tym moj tata powiedzial, ze twoja mama to ku.. bo nie nosi chusty i sie
                  maluje na dodatek.

                  Prawda?
                  Tym bardziej, ze pogarda muzulmanow dla niewierzacych obojetnie czy to
                  chrzescjan czy Zydow jest duzo duzo wieksza, i zakazy utrzymywania stosunkow z
                  niewierzacymi sa realne.
                  Ale wg niektorych, koniecznie trzeba zrezygnowac z choinek, ale nie z
                  zarzynania baranow.
                  Jeszcze troche beda sie domagac by wszystkie dzieci podczas ramadanu glodzic,
                  bo te muzulmanskie beda sie zle czuly.
                  Bo jak to Jasio je bukle z szynka a Ali musi poscic, przykro mu jest wiec
                  zabronic Jasiowi jedzenia rowniez w ramach tolerancji.
                  A najlepiej zabronic jedzenia wieprzowiny, bo przeciez muzulmanie jej nie jedza.
                  • rycho7 nieporadnosc wypowiedzi 18.12.04, 10:05
                    gini napisała:

                    > Tym bardziej, ze pogarda muzulmanow dla niewierzacych obojetnie czy to
                    > chrzescjan czy Zydow jest duzo duzo wieksza, i zakazy utrzymywania stosunkow
                    z
                    > niewierzacymi sa realne.

                    Ja Cie Gini nawet staram sie zrozumiec. Miewam kontakty z Arabusami i nie
                    jestem zazwyczaj z nich zachwycony. Ale to co Ty serweujesz jest zupelnie
                    niestrawne. Wieprzowinke tez trzeba umiec przyrzadzic. Ta w katolskim sosie
                    jest niejadalna. Twoj swiat idei to modly szamanow o deszcz w czasie suszy, gdy
                    pol plemienia zmarlo juz z glodu. Po prostu Twoje "modly" sa dla mnie zupelnie
                    niewiarygodne. Rozumialbym Cie bardziej gdybys pisala z wiezienia odsiadujac
                    kare za zamordowanie immama. A teraz to aj waj nawolujesz abym zostal miesem
                    armatnim. Taki bajer to na Grojec.
                  • Gość: historyk Re: brak poszanowania tradycji IP: 217.96.44.* 18.12.04, 10:17
                    no i droga pani tyle co wiesz o muzułmanach to jest to ze nie jedzą wieprzowiny,
                    chcąc już zabrać głos w jakiejś dyskusji należałoby posiadać choćby elementarną
                    wiedzę na dany temat, w tym przypadku jest to podstawowa wiedza o postach
                    /nie mylić z nazewnictwem internetowym!/
                    -dialog, który został zamieszczony powyżej,a dotyczący choinki,jest raczej
                    podobny do tego,co się słyszy pod blokiem
                    -twój dialog jest czystą imaginacją twojego ograniczonego umysłu,no bo niby
                    gdzie w Polsce mogłaś usłyszeć podobny!!!!
                    -jeżdżąc po świecie ,zapewniam,że muzułmanki się malują,a ich faceci nie
                    ograniczają im kasy na najdroższe kosmetyki i perfumy
                    /jestem tego świadkiem/
                    -nie wiem jakie dialogi padają w domach muzułmanów ,ale wyzywanie od k...
                    przy dzieciach jest zabronione /surowa kara/
                    -znam wiele dzieci w Polsce,które mają przymusowy post 12 miesięcy w roku,
                    wybieraja chleb ze śmietników ,a są z katolickich domów..
                    -w ramach tolerancji niech każdy je ,co mu pasuje,wśrod muzułmanów są tak samo
                    wegetarianie ,jak i wśród nas..

                    -z Bozonarodzeniowym życzeniem rozszerzenia horyzontów myślowych,wszystkiego naj


                    PS.
                    DAJ NAM BOŻE WIĘCEJ RYCHÓW,NOSTRÓW I IM PODOBNYCH
                    DLA WAS CHŁOPAKI SZCZERE GRATULACJE I TEŻ TRADYCYJNE:MERRY XMAS!!!!!!
                    • rycho7 zazdrosc 18.12.04, 10:29
                      Gość portalu: historyk napisał(a):

                      > -jeżdżąc po świecie ,zapewniam,że muzułmanki się malują,a ich faceci nie
                      > ograniczają im kasy na najdroższe kosmetyki i perfumy

                      Tam gdzie bywam najdrozsze sklepy sa przeznaczone dla gosci z Polwyspu
                      Arabskiego. Towar pierwsza klasa z cenami jedynie dla szejkow. Przyjezdzaja se
                      szejki ze stadem pingwinow. Zazdroszcze im i kasy i wyboru pod pierzyna. Na
                      ogol ich kobiety sa koszmarne ale trafiaja sie perelki, ktorym zadne
                      zaslanianie sie nie przeszkadza. Bilansowo lepiej aby zaslanialy ochyde.
                    • gini Re: brak poszanowania tradycji 18.12.04, 10:32
                      Gość portalu: historyk napisał(a):

                      > no i droga pani tyle co wiesz o muzułmanach to jest to ze nie jedzą
                      wieprzowiny
                      > ,
                      > chcąc już zabrać głos w jakiejś dyskusji należałoby posiadać choćby
                      elementarną
                      >
                      > wiedzę na dany temat, w tym przypadku jest to podstawowa wiedza o postach
                      > /nie mylić z nazewnictwem internetowym!/
                      > -dialog, który został zamieszczony powyżej,a dotyczący choinki,jest raczej
                      > podobny do tego,co się słyszy pod blokiem
                      > -twój dialog jest czystą imaginacją twojego ograniczonego umysłu,no bo niby
                      > gdzie w Polsce mogłaś usłyszeć podobny!!!!
                      >
                      Ale ja pisze z Belgii i takie dialogi sa na porzadku dziennym mily panie .

                      -jeżdżąc po świecie ,zapewniam,że muzułmanki się malują,a ich faceci nie
                      > ograniczają im kasy na najdroższe kosmetyki i perfumy
                      > /jestem tego świadkiem/

                      Naturalnie sa wyjatki , ale prosze przyjechac do Brukseli, polecam szczegolnie
                      Molenbek, Anderlecht i Schaarbek, te umalowane muzulmanki z odkrytymi glowami
                      moze pan policzyc na palcach.
                      Pan jest swiadkiem a ja mam na co dzien, pan tylko podrozuje a ja wsrod nich
                      wlasciwie mieszkam, taka mala roznica.

                      > -nie wiem jakie dialogi padają w domach muzułmanów ,ale wyzywanie od k...
                      > przy dzieciach jest zabronione /surowa kara/

                      Co pan powie?

                      > -znam wiele dzieci w Polsce,które mają przymusowy post 12 miesięcy w roku,
                      > wybieraja chleb ze śmietników ,a są z katolickich domów..

                      Zgoda, ale to inna bajka prosze pana , prosze nie mieszac biedy z nakazami
                      religijnymi.

                      > -w ramach tolerancji niech każdy je ,co mu pasuje,wśrod muzułmanów są tak samo
                      > wegetarianie ,jak i wśród nas..

                      A jakby pan pisal na temat mily panie to byloby ok.Ja do wegariatanizmu nigdzie
                      sie nie odnosilam.

                      >
                      > -z Bozonarodzeniowym życzeniem rozszerzenia horyzontów myślowych,wszystkiego
                      na
                      > j

                      Mysle, ze to pan przede wszystkim powinien sobie troszeczke te horyzonty
                      rozszerzyc.

                      >
                      >
                      > PS.
                      > DAJ NAM BOŻE WIĘCEJ RYCHÓW,NOSTRÓW I IM PODOBNYCH
                      > DLA WAS CHŁOPAKI SZCZERE GRATULACJE I TEŻ TRADYCYJNE:MERRY XMAS!!!!!!
              • rycho7 nowomowa to brak poszanowania tradycji 18.12.04, 09:53
                tad9 napisał:

                > No nie wiem, "pisać na Berdyczów", to także - wg. np. Słownika mitów i
                tradycji
                > kultury"Kopalińskiego - "przysł.,odczepże się ode mnie, bywaj zdrów, nie dam
                > się nabrać, rzecz skończona!".

                Demokracja to tez slowo ze slownikow odszczepiencow nie szanujacych tradycji.
                Co wiec udowadniasz czerpiac z szmb (slownikow) nowomowy?
                • gini Re:Po staropolsku chcesz Rysio? 18.12.04, 10:01
                  No to spadaj .I nie zapominaj co napisales.
                  cale szczescie
                  Autor: rycho7
                  Data: 02.12.2004 22:31 + dodaj do ulubionych wątków

                  skasujcie post

                  + odpowiedz cytując + odpowiedz

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  gini napisała:

                  > Ja juz skonczylam dyskusje z toba .
                  • rycho7 nie patrz wiec w lustro 18.12.04, 10:14
                    gini napisała:

                    > Ida swieta nie mam czasu na dyskusje z kretynami, po swietach rowniez.

                    Nie posylam Ci e-maili na priva. Pisze publicznie, wiec nie jestes jedynym
                    odbiorca mojej pisaniny. Komentuje Twoje teksty bardziej dla innych niz dla
                    Ciebie. O Tobie juz w tym watku napisalenm jak jestes nieprzemakalna. Ty nie
                    chcesz mnie czytac, ale nie chcesz takze abym pisal. Objaw nieporadnosci.
                    Katolska kindersztuba.
                    • Gość: historyk Re: nie patrz wiec w lustro IP: 217.96.44.* 18.12.04, 10:25
                      DROGI PANIE RYCHO...
                      ja chcę czytać pańskie teksty...
                      są super.... DAJ NAM BOZE WIĘCEJ TAKICH RYCHOW,przed swiętami ...
                      i niech po Swiętach tez ich nie zabraknie!!!!
                      • rycho7 dziekuje za komplementy 18.12.04, 10:42
                        Splonilem sie jak dzieweczka. Majac jednak wiecej doswiadczenia zaczynam
                        chronic tyly i zwazam czy mnie ktos nie chce zajsc od tylu.

                        Wesolych swiat zycze jak najbardziej. To najwazniejsza tradycja wszelkiej
                        ludzkosci niezaleznie od religijnego sosu.

                        Martwi mnie niepomiernie zanik slowianskich tradycji "oddawania czci bogom".
                        Bylo to obzarstwo, opilstwo i orgia. Pozostaly jedynie dwa pierwsze "O". Pranie
                        mozgu kobietom to najwieksza strata. Rozumiem je jednak, gdyz "wszystkie dzieci
                        przestaly byc nasze" w katolicyzmie, ostoi terroryzmu panstwowego. "Nie daja,
                        czego im nie ubedzie" w trosce o niebozatka. Niestety slusznie.
                        Slowianskie "panienki" oddawaly czesc bogom jak nalepiej umialy, niemal od
                        dzieciectwa. Umiejetnosci przy tym kulcie tez wzrastaly.
                • tad9 Re: nowomowa to brak poszanowania tradycji 18.12.04, 10:40
                  rycho7 napisał:

                  > Demokracja to tez slowo ze slownikow odszczepiencow nie szanujacych tradycji.

                  Obawiam się, że nie wiem o co Ci chodzi.

                  > Co wiec udowadniasz czerpiac z szmb (slownikow) nowomowy?

                  To, że zwrot "pisać na Berdyczów" posiada znaczenie i takie, jakie - za
                  Kopalińskim - przedstawiłem. Nie miałeś więc racji zarzucając Gini ignorancję w
                  tym względzie. Można wysnuć z tego naukę: nim komuś ignorancję zarzucimy, warto
                  upewnić się czy aby na pewno mamy rację. To wszystko.

                  • gini Re: do Tada 18.12.04, 10:56
                    tad9 napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Demokracja to tez slowo ze slownikow odszczepiencow nie szanujacych trady
                    > cji.
                    >
                    > Obawiam się, że nie wiem o co Ci chodzi.
                    >
                    > > Co wiec udowadniasz czerpiac z szmb (slownikow) nowomowy?
                    >
                    > To, że zwrot "pisać na Berdyczów" posiada znaczenie i takie, jakie - za
                    > Kopalińskim - przedstawiłem. Nie miałeś więc racji zarzucając Gini ignorancję
                    w
                    >
                    > tym względzie. Można wysnuć z tego naukę: nim komuś ignorancję zarzucimy,
                    warto
                    >
                    > upewnić się czy aby na pewno mamy rację. To wszystko.
                    >
                    Teraz juz wiesz dlaczego nie odpowiadam na jego posty .
                    Po prostu on nie rozumie tego co czyta, wymysli cos sobie i pisze , pisze i
                    pisze....
                    Pisal takie idiotyzmy na temat Belgii , w ktorej ja mieszkam od lat, ze
                    machnelam reka, bo szkoda czasu .
                    Ambitnie tez tytuluje swoje posty kazdy inaczej, , tylko ze w tych postach jest
                    kupa grafomanskiego belkotu, ktorego celem jest obrazanie adwersarza przede
                    wszystkim, a zero merytorycznych argumentow.
                    Daj sobie z nim spokoj bo naprawde szkoda czasu .Niech monologuje i podbija
                    watek .
                  • Gość: historyk IGNORANCJA-TO WIDAĆ IP: 217.96.44.* 18.12.04, 10:57
                    wystarczy przeczytać,aby ocenić ,kto i co chce nam przekazać
                    w przypadku Gini ignorancję widać i RYCHO7 ma rację
                    widać ignorancję w niemal każdej wypowiedzi
                    np."spadaj" to dziecko wie ,ze nie jest to zwrot staropolski
                    np.muzułmanie głodzą dzieci
                    i wiele innych których przytoczać można bez liku

                    zgadzam sie ,że zarzucając komuś ignorancje warto upewnić się czy na pewno
                    mamy rację...
                    tylko jak przekonać ignoranta,ze warto przed zabraniem głosu warto coś
                    wiedzieć na temat,na który się pisze..
                    -z drugiej strony,wszyscy uważają,ze maja rację,więc...
                    • gini Re: Panie histeryk 18.12.04, 11:04
                      Gość portalu: historyk napisał(a):

                      > wystarczy przeczytać,aby ocenić ,kto i co chce nam przekazać
                      > w przypadku Gini ignorancję widać i RYCHO7 ma rację
                      > widać ignorancję w niemal każdej wypowiedzi
                      > np."spadaj" to dziecko wie ,ze nie jest to zwrot staropolski
                      > np.muzułmanie głodzą dzieci
                      > i wiele innych których przytoczać można bez liku

                      Naturalnie, ze "spadaj" nie jest zwrotem staropolskim nie pojal pan ironii ,
                      coz nie moja wina.
                      Nigdzie nie pisalam, ze muzulmanie glodza dzieci, natomiast podczas ramadanu,
                      czesc dzieci nie je, mowia o tym w telewizji nauczyciele ze szkol.

                      >
                      > zgadzam sie ,że zarzucając komuś ignorancje warto upewnić się czy na pewno
                      > mamy rację...
                      > tylko jak przekonać ignoranta,ze warto przed zabraniem głosu warto coś
                      > wiedzieć na temat,na który się pisze..
                      > -z drugiej strony,wszyscy uważają,ze maja rację,więc...


                      Prosze pana, co do ignorancji, ja podalam konkretne przyklady, ja mieszkam w
                      kraju, w ktorym muzulmanow jest duzo, w ktorym non stop, pisze sie o nich w
                      gazetach, mowi w telewizji , a skad czerpie przyklady pan?
                      Co smieszniejsze, podalam tu depesze, w ktorej pewien imam okreslil Niemcow
                      jako "smierdzieli" okreslil tak miedzy innymi naszego Rysia, ktory w tych
                      Niemczech mieszka ...
                      • rycho7 brak kanapek do szkoly 18.12.04, 11:22
                        gini napisała:

                        > Nigdzie nie pisalam, ze muzulmanie glodza dzieci, natomiast podczas ramadanu,
                        > czesc dzieci nie je, mowia o tym w telewizji nauczyciele ze szkol.

                        W czasie Ramadanu jada sie po zmierzchu. Dzieci islamskie nie biora wiec
                        kanapek do szkoly na pierwsza zmiane. O tym mowia nauczyciele. Warto wiedziec
                        wiecej aby rozumiec wypowiedzi w telewizji. Zdrowotna rola postow jest oceniana
                        roznie, aczkolwiek na ogol pozytywnie.

                        > Co smieszniejsze, podalam tu depesze, w ktorej pewien imam okreslil Niemcow
                        > jako "smierdzieli" okreslil tak miedzy innymi naszego Rysia, ktory w tych
                        > Niemczech mieszka ...

                        W Niemczech mozna spotkac zebrakow, ktorzy smierdza niesamowicie. Niewatpliwie
                        sa rodowitymi Niemcami. Zebrza na alkohol, bo socjal dostaja w naturze i do
                        przezycia nic wiecej nie potrzebuja. Zjawisko niewatpliwie wiec wystepuje.
                        Natomiast golym okiem widac, ze nie wszyscy Niemcy sa zebrakami i
                        smierdzielami. Jak i nie wszyscy islamisci sa immammi, terrorystami i
                        fundamentalistami. Ja nie przypisuje cech marginesu calej spolecznosci. W
                        odroznieniu od Gini, ktora sadzi, ze wystarczy, gdy ona poda odpowiednio duzo
                        przykladow. W przypadku takiej "metody naukowej" Gini nie wie, ze powinna podac
                        ponad 80 milionow "przykladow" w przypadku Niemiec, a prawie 40
                        milionow "przykladow" w przypadku Polski. Metodolozka jest ona taka jak kazdy
                        widzi.
                    • Gość: historyk Re: IGNORANCJA-TO WIDAĆ i tradycję tez IP: 217.96.44.* 18.12.04, 11:20
                      staropolskim zwyczajem poskaczmy sobie do gardeł,powyzywajmy od najgorszych...
                      z pianą na ustach wykrzykujmy swoje racje aby tradycji stało się zadość
                      wszak po co słuchać co i jak kto inny na do powiedzenia...
                      po co się zastanawiać..ze może się mylę,może jego punkt widzenia jest...
                      nie-daj-Panie-Boże słuszny...
                      zastępujmy słowo"hultaj rozpasły" słowem "kretyn","idiota" itp...
                      ignorancja to nasza tradycja,szkoda ,ze ta najsmutniejsza...
                      zacietrzewienie w swych poglądach też nią niestety jest

                      i to prezentują sobą np Gini
                      szanuj więc te tradycję bo tyle wynika z twoich postów...
                      zamknij się na tych wszystkich,którzy mają inny punkt widzenia wyzywając ich
                      od najgorszych hołdując tradycji i ignorancji zarazem
                      dlatego zarazem bo brak ci argumentów..
                      • gini Re: IGNORANCJA-TO WIDAĆ i tradycję tez 18.12.04, 11:26
                        Gość portalu: historyk napisał(a):

                        > staropolskim zwyczajem poskaczmy sobie do gardeł,powyzywajmy od najgorszych...
                        > z pianą na ustach wykrzykujmy swoje racje aby tradycji stało się zadość
                        > wszak po co słuchać co i jak kto inny na do powiedzenia...
                        > po co się zastanawiać..ze może się mylę,może jego punkt widzenia jest...
                        > nie-daj-Panie-Boże słuszny...
                        > zastępujmy słowo"hultaj rozpasły" słowem "kretyn","idiota" itp...
                        > ignorancja to nasza tradycja,szkoda ,ze ta najsmutniejsza...
                        > zacietrzewienie w swych poglądach też nią niestety jest
                        >
                        > i to prezentują sobą np Gini
                        > szanuj więc te tradycję bo tyle wynika z twoich postów...
                        > zamknij się na tych wszystkich,którzy mają inny punkt widzenia wyzywając ich
                        > od najgorszych hołdując tradycji i ignorancji zarazem
                        > dlatego zarazem bo brak ci argumentów..

                        Skoro tylko tyle pan odczytal to panska sprawa .Tak bardzo pana urazilo slowo
                        kretyn, ktore uzylam w stosunku do Rycha .
                        Nie odniosl sie pan natomiast do slow imama, ktory wszystkich Niemcow okreslil
                        jako smierdzieli, takich imamow jest duzo w calej Europie, docieraja rowniez do
                        Polski .
                        Zarowno panu jak i Rychowi, nie zalezy w ogole na jakiejkolwiek dyskusji,iu
                        jeden i drugi atakujecie wciaz konkretna osobe czyli mnie.
                        Do tego co pisze wlasciwie sie nie odnosicie .
                        Wiec piszcie sobie panowie dalej a ja ide robic zakupy.
                        • rycho7 mnie to nie uraza 18.12.04, 11:42
                          gini napisała:

                          > Tak bardzo pana urazilo slowo
                          > kretyn, ktore uzylam w stosunku do Rycha .

                          Aby mie urazilo musialbym miec szacunek do oceniajacego. Ja szanuje przemilych
                          Downow. Uraza mnie gdy taki sie do mnie nie usmiechnie. Gini tak wysoko nie
                          cenie.

                          > Zarowno panu jak i Rychowi, nie zalezy w ogole na jakiejkolwiek dyskusji,iu
                          > jeden i drugi atakujecie wciaz konkretna osobe czyli mnie.

                          Ja atakuje Twoje wypowiedzi i koncepcje "ideologiczne". Nie rewanzuje Ci sie
                          obelgami. No moze postawiam Ci zlosliwie lustro.

                          > Do tego co pisze wlasciwie sie nie odnosicie .

                          Ja Gini nie oczekuje od dawna abys pojela to o czym pisze. Ty wolisz obiegowe
                          opinie niz doglebne zrozumienie zasad. Nie chcesz aby demokracja i prawo byly
                          takie jak uksztaltowani\o je przez wieki. Ja twojej woli nie przeskocze. Nawet
                          nie usiluje. Jestes wysoce uzyteczna dla przygotowywanie rozwiazan
                          ostatecznych. Im gorzej tym lepiej. Abym tylko ja byl dostatecznie daleko gdy
                          wybuchnie granat, ktory wrzucasz do szamba.
                        • Gość: historyk trzeba inaczej się odnieść do tego co inni piszą IP: 217.96.44.* 18.12.04, 11:54
                          -udanych zakupów robionych w imię tradycji obżarstwa i warcholstwa,niech na
                          stole wygilijnym będzie wszystko co supermarkety proponują jako new fashion,
                          a inni gzieś na świecie niech sobie głodują lub cieszą się ze z powodu Xmas
                          nie będzie bombardowania
                          -oglądając telewizję i czytając gazety nie znaczy,że nie jest się manipulowanym
                          ot wiesz to co ktoś ci chce przekazać,i tylko to
                          problem w tym że warto się zastanowić nad tym co się ogląda,a nie tylko ślepo
                          wierzyć
                          -Gini,zależy mi na dyskusji..
                          ty odnosisz się do Rysia,ja go bronię /co w tym złego?/
                          -immam odnosi się do Niemców ty ich bronisz /co w tym złego?/
                          -immam wyzwał Niemców od śmierdziuchów /to brzydko!/
                          -wyzwałaś Rysia od kretynów podążając śladem immama /to brzydko!/
                          jestem jak najdalej od atakowania kogokolwiek z racji przekonań,
                          poza tym brzydko kojarzy mi się słowo "atak"

                          -informacje czerpię z obserwacji otaczającego mnie świata,dużo podróżuję i
                          rozmawiam z ludżmi oraz konfrontuję z newsami w tv
                          dane mi było mieszkać przez lata w wlk.brytanii,rok w Grecji i Indiach,
                          krótsze paromiesięczne pobyty w innych krajach

                          -autentycznie jestem historykiem,choć nie chcę mieć z tym już nic wspólnego

                          zatem skoro podaję żródła moich informacji możemy pogadać...
                          • gini Re: trzeba inaczej się odnieść do tego co inni pi 18.12.04, 12:22
                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                            > -udanych zakupów robionych w imię tradycji obżarstwa i warcholstwa,niech na
                            > stole wygilijnym będzie wszystko co supermarkety proponują jako new fashion,
                            > a inni gzieś na świecie niech sobie głodują lub cieszą się ze z powodu Xmas
                            > nie będzie bombardowania
                            > -oglądając telewizję i czytając gazety nie znaczy,że nie jest się
                            manipulowanym
                            > ot wiesz to co ktoś ci chce przekazać,i tylko to
                            > problem w tym że warto się zastanowić nad tym co się ogląda,a nie tylko ślepo
                            > wierzyć


                            Zapominasz, ze rozmawiam rowniez z samymi muzulmanami , ze w tej telewizji
                            wypowiadajasie rowniez oni .


                            > -Gini,zależy mi na dyskusji..
                            > ty odnosisz się do Rysia,ja go bronię /co w tym złego?/

                            Ja z Rychem rozmawiac nie bede, dlatego, ze to strata mojego czasu, wiem z
                            doswiadczenia .


                            > -immam odnosi się do Niemców ty ich bronisz /co w tym złego?/
                            > -immam wyzwał Niemców od śmierdziuchów /to brzydko!/
                            > -wyzwałaś Rysia od kretynów podążając śladem immama /to brzydko!/

                            Roznica, immam wyzwal wszystkich Niemcow wsrod, ktorych mieszka lat
                            trzydziesci, dzieki ktorym zyje on i jego rodzina .
                            Ja ocenialam jednego Rycha jako kretyna na podstawie jego wypowiedzi, i zdania
                            nie zmienie,; inna sprawa, ze on ocenia mnie, i niech sobie ocenia.

                            > jestem jak najdalej od atakowania kogokolwiek z racji przekonań,
                            > poza tym brzydko kojarzy mi się słowo "atak"
                            >
                            > -informacje czerpię z obserwacji otaczającego mnie świata,dużo podróżuję i
                            > rozmawiam z ludżmi oraz konfrontuję z newsami w tv
                            > dane mi było mieszkać przez lata w wlk.brytanii,rok w Grecji i Indiach,
                            > krótsze paromiesięczne pobyty w innych krajach

                            Wyobraz sobie, ze ja mieszkam w Brukseli i to w dzielnicy gdzie tych muzulmanow
                            jest duzo.Znam ich troche i bez dyskusji na tematy zwiazane z polityka, religia
                            itp obejsc sie nie moze.
                            Dyskusja toczy sie rowniez w mediach, normalne wiec, ze te sprawy mnie
                            interesuja .

                            >
                            > -autentycznie jestem historykiem,choć nie chcę mieć z tym już nic wspólnego
                            >
                            > zatem skoro podaję żródła moich informacji możemy pogadać...

                            Zaraz musze wyjsc.
                            Co do obzarstwa, my sie obzeramy przy okazji naszych swiat muzulmanie przy
                            okazji ich swiat, i nikt tego nie krytykuje .
                            A teraz ide na zakupy bo czas najwyzszy.
                            • Gość: historyk Re: trzeba inaczej się odnieść do tego co inni pi IP: 217.96.44.* 18.12.04, 20:41
                              tak się składa,że też znam muzułmanów i muzułmanki /mam wśród nich przyjaciół/
                              tak się skada,że znam też anglikanów /i też mam wśród nich przyjaciół/
                              mam też przyjaciół wśród prawosławnych,choć najwięcej wśród katolików
                              i mam przyjaciół wsród buddystów,ateistów,gnostyków,antyklerykałów.
                              ..i też rozmawiamy na tematy pozostające w sferze sporów,ale nie przypominam
                              sobie,aby jakakolwiek różnica w zdaniach doprowadziła do wysyłania się
                              wzajemnie do specjalistów medycyny,zresztą większość z moich kręgów i tak woli
                              pomóc sobie samodzielnie ,przynajmniej na początku jakiejkolwiek choroby.
                              Moi znajomi muzułmanie i anglikanie "brali udział "w wigilii Bożego NARODZENIA,
                              łamali się opłatkim i sładali zyczenia.Nie było nienawiści i kłótni ale rzeczowe
                              dyskusje ,też dużo radości i ciepła.
                              Jestem częstym i długodystansowym gościem w wymiarze międzynarodowym,poznaję
                              ludzi mieszkając z nimi pod jednym dachem i zapewniam,że wszędzie znajdziesz
                              i dobrych i "złych"Nie można przez pryzmat jednego zachowania oceniać całego
                              narodu.To tak ,jak widząc codziennie przez tydzień paru pijanych Polaków
                              powiedzieć,że wszyscy Polacy są pijakami.Rych chciał wyjaśnić,że przez
                              zachowania marginalnych grup społeczeństwa nie powinniśmy budować opinii o
                              tymze społeczeństwie,jako całości.Wszędzie,w każdym kraju jest ten margines
                              czy tego chcemy,czy nie.,jednak sprowadzać opinię na podstaiwe tego marginesu
                              nie oddaje prawdy,a przecież po to dyskutowaliśmy ,aby próbować do nie dotrzeć
                              Naprawdę nie ma sensu obrażać się i wyzywać,bo TO prowadzi do nikąd.
                              O wiele fajniej może być jeśli potraktujemy to jako zabawę i poodpieramy
                              "ataki" miarą "ataku",wykazując przy tym siłę intelektu,nie zaś odzywki w
                              typie"obszymurków"
                              Prawdziwa cnota krytyki sie nie boi!!!!
                              • Gość: Astra Re: trzeba inaczej się odnieść do tego co inni pi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 21:07
                                Nie bardzo kupuje Twoj argument. Paru pijanych Polakow nic nie znaczy
                                ale jesli kieruja sie jakas swieta ksiazka ktora kaze im pic i zabijac
                                to znaczy bardzo duzo. Zreszta my tu nie mowimy o wojnach miedzyreligijnych
                                tylko o fanatycznych sekularystach ktorzy chca zniszczyc wszystkie religie
                                za pieniadze ludzi religijnych pod plaszczykiem "swieckiego systemu".
                                • gini Re: trzeba inaczej się odnieść do tego co inni pi 18.12.04, 22:28
                                  Gość portalu: Astra napisał(a):

                                  > Nie bardzo kupuje Twoj argument. Paru pijanych Polakow nic nie znaczy
                                  > ale jesli kieruja sie jakas swieta ksiazka ktora kaze im pic i zabijac
                                  > to znaczy bardzo duzo. Zreszta my tu nie mowimy o wojnach miedzyreligijnych
                                  > tylko o fanatycznych sekularystach ktorzy chca zniszczyc wszystkie religie
                                  > za pieniadze ludzi religijnych pod plaszczykiem "swieckiego systemu".


                                  Problem w tym, co nam zafunduja fanatyczni wychowani na marksizmie
                                  antyklerykalowie.(nie mylic z ateistami)
                                  Jak na razie funduja nam tolerancje kosztem dyskryminacji religii
                                  chrzescijanskiej, juz nawet nie katolickiej, bo przyklad biblioteki z Anglii
                                  raczej tyczy protestantow.
                                  Funduja nam dyskryminacje wiekszosci w imie tolerancji dla mniejszosci,
                                  pytanie, jak to sie skonczy.
                                  • Gość: historyk odp. dla GINI IP: 217.96.44.* 18.12.04, 23:16
                                    -nie jestem fanatykiem,ani w głowie niszczyć mi religie/Boże uchowaj!/
                                    -staram się iść przez życie zgodnie z naukami Jezusa,który mówił o miłości,
                                    tolerancji,poszanowaniu drugiego człowieka a przede wszystkim o umiłowaniu
                                    Boga i oparciu swego życia na wierze w NIEGO
                                    -przykład został podany po to aby udowodnić ze jest możliwe pokojowe
                                    współisnienie różnych religii,szacunek dla zwyczajów religijnych
                                    /ja mam choinkę i jem wieprzowinę a ty noś sobie chusty i jedz baraninę/
                                    -odnoszę wrażenie,że jesteś religijna ale nie znasz nauk Jezusa .
                                    Czy ty w ogóle wierzysz w BOGA????
                                    • gini Re: odp. dla GINI 18.12.04, 23:35
                                      Gość portalu: historyk napisał(a):

                                      > -nie jestem fanatykiem,ani w głowie niszczyć mi religie/Boże uchowaj!/
                                      > -staram się iść przez życie zgodnie z naukami Jezusa,który mówił o miłości,
                                      > tolerancji,poszanowaniu drugiego człowieka a przede wszystkim o umiłowaniu
                                      > Boga i oparciu swego życia na wierze w NIEGO
                                      > -przykład został podany po to aby udowodnić ze jest możliwe pokojowe
                                      > współisnienie różnych religii,szacunek dla zwyczajów religijnych
                                      > /ja mam choinkę i jem wieprzowinę a ty noś sobie chusty i jedz baraninę/
                                      > -odnoszę wrażenie,że jesteś religijna ale nie znasz nauk Jezusa .
                                      > Czy ty w ogóle wierzysz w BOGA????


                                      Czy Ty w ogole czytasz?Czy tylko piszesz?I pan Wildstein i ja podalismy iles
                                      tam przykladow, ktore pokazuja, ze to chrzescijanie zaczynaja byc
                                      dyskryminowani.
                                      Skoro jestes taki tolerancyjny to dlaczego Ci to nie przeszkadza.
                                      Dlaczego nie boli gdy zabrania sie postawic choinke czy tez wywiesic plakat o
                                      nauce koled?
                                      Mam tesciowa , ktora jest ateistka i spiewa w koscielnym chorze, sama mam meza
                                      ateiste, ale on mi nie zabrania ubrac choinki, nie zabrania mi sluchac koled.
                                      Zwroc uwage, ze caly czas ja podaje przyklady na dyskryminacje chrzescjan na
                                      dodatek w krajach, w ktorych sa wiekszoscia.
                                      Nie namawiam nigdzie do mordowania, czy tez nie usiluje nawracac muzulmanow ,
                                      nie interesuje mnie jak tam sobie u siebie zyja.
                                      Nie domagam sie stawiania choinki i swietowania Bozego Narodzenia w Arabii
                                      Saudyjskiej, czy tez Kuwejcie .
                                      • Gość: historyk Re: odp. dla GINI IP: 217.96.44.* 19.12.04, 00:39
                                        "skoro jesteś taki tolerancyjny to dlaczego ci to nie przeszkadza"
                                        -no właśnie z powodu tolerancji nie przeszkadza mi to,bo jak przeczytałaś ,
                                        wierzę w Boga a nie w choinkę czy chustkę na głowie,to raz
                                        - dwa:podstawą wiary dla nas jest PISMO Święte,więc powiedz mi ,w którym miejscu
                                        jest napisane,że na pamiątkę Narodzin JEZUSA mam ustawić sobie w domu choinkę.
                                        /może jest napisane i tylko uszło to mojej uwadze?
                                        -trzy:nikt mi nie zabroni ustawić wdomu choinki
                                        -cztery:Amerykanie w Kuwejcie ustawiają sobie choinkę /i tubylcy nic nie mówią/
                                        -pięćtongue_outolacy też świętowali Wigilię w Iraku z choinką /zeszły rok,a przecież
                                        nie byli u siebie,i było to tolerowane/
                                        -sześć:podczas pobytu w Dubaju w hotelach gdzie mieszkali
                                        Europejczycy,poustawiano nam choinki bo akurat wypadł Xmas,była tez wieprzowina
                                        i alkohol /to zresztą jest cały rok ,na okrągło/
                                        -siedem:nikt nie ścigał europejek za to że nie miały chust na głowach
                                        -osiem:dużo arabek nie nosiło chust również,i jak wszędzie na świecie dużo jest
                                        wśród nich pięknych kobiet
                                        -dziewięć:świadczy tylko o tym,,ze masz wspaniałego i tolerancyjnego męża,
                                        który nie ma nic przeciw temu ,że wierzysz w choinkE
                                        -10.skoro podajesz przykłady na dyskryminację chrześcijan/myślałam,że bronisz
                                        tylko katolików,tak to wynikało z jednego z twoich postów/w krajach w których
                                        są większością,a oni nie urządzili jeszcze protestu na skalę chociazby takiego
                                        jak przeciwników wojny w Iraku,to znaczy że są tolerancyjni,albo nie wierzą w
                                        choinkę,albo co byłoby najlepszym usłyszeć ,mają tak łęboką wiarę w Boga,że
                                        takie bzdety ich po prostu nie interesują
                                        -mogę przytaczać tak całą noc....
                                        • gini Re: odp. dla GINI 19.12.04, 00:57
                                          Gość portalu: historyk napisał(a):

                                          > "skoro jesteś taki tolerancyjny to dlaczego ci to nie przeszkadza"
                                          > -no właśnie z powodu tolerancji nie przeszkadza mi to,bo jak przeczytałaś ,
                                          > wierzę w Boga a nie w choinkę czy chustkę na głowie,to raz
                                          > - dwa:podstawą wiary dla nas jest PISMO Święte,więc powiedz mi ,w którym
                                          miejsc
                                          > u
                                          > jest napisane,że na pamiątkę Narodzin JEZUSA mam ustawić sobie w domu choinkę.

                                          A gdzie ja o tym pisze?Kazda religia jak wiesz ma jakies symbole tradycje do,
                                          ktorych sie odnosi, chodzi o poszanowanie tych symboli.
                                          Wzajemne poszanowanie.



                                          > /może jest napisane i tylko uszło to mojej uwadze?
                                          > -trzy:nikt mi nie zabroni ustawić wdomu choinki

                                          Nie chodzi o to kto ci zabrania co w domu, chodzi o prosty fakt.Jednym w
                                          miejscu publicznym wolno srugi nie.
                                          Dalej nie czytasz caly czas chodzi o sfere publiczna, w prywatna nikt nie
                                          wglada bo nie ma takiej mozliwosci.

                                          > -cztery:Amerykanie w Kuwejcie ustawiają sobie choinkę /i tubylcy nic nie
                                          mówią/

                                          Byc moze, wiec skoro nie przeszkadza choinka w Kuwejcie dlaczego przeszkadza w
                                          USA.


                                          > -pięćtongue_outolacy też świętowali Wigilię w Iraku z choinką /zeszły rok,a przecież
                                          > nie byli u siebie,i było to tolerowane/

                                          Swietowali we wlasnej bazie na ktora Irakijczycy nie mieli wstepu, o czym Ty w
                                          ogole piszesz?


                                          > -sześć:podczas pobytu w Dubaju w hotelach gdzie mieszkali
                                          > Europejczycy,poustawiano nam choinki bo akurat wypadł Xmas,była tez
                                          wieprzowina
                                          > i alkohol /to zresztą jest cały rok ,na okrągło/

                                          Wiec dlaczego sa problemy z obchodzeniem swiat Bozego Narodzenia w Europie, i
                                          dlaczego sie tlumaczy, ze to ze wzgledu na muzulmanow.

                                          > -siedem:nikt nie ścigał europejek za to że nie miały chust na głowach
                                          > -osiem:dużo arabek nie nosiło chust również,i jak wszędzie na świecie dużo
                                          jest
                                          > wśród nich pięknych kobiet

                                          Tu sie zgodze, dlatego, ze ogladalam reprtaz z Marokanka,studiujaca w Brukseli,
                                          ktora pewnego letniego dnia zostala zaatakowana przez muzulmanina za to, ze nie
                                          nosi chusty.
                                          Dziewczyna powiedziala, ze w Marocu chodzi jak chce i nikomu to nie przeszkadza.
                                          Zwroc uwage, ze napisalam o zakazie noszenia chust na uniwersytecie w Turcji.

                                          > -dziewięć:świadczy tylko o tym,,ze masz wspaniałego i tolerancyjnego męża,
                                          > który nie ma nic przeciw temu ,że wierzysz w choinkE

                                          Ja nie wierze w choinke, jemu sie to podoba, bo dlaczego ma mu sie nie podobac?
                                          Co zlego w choince?


                                          > -10.skoro podajesz przykłady na dyskryminację chrześcijan/myślałam,że bronisz
                                          > tylko katolików,tak to wynikało z jednego z twoich postów/w krajach w których
                                          > są większością,a oni nie urządzili jeszcze protestu na skalę chociazby
                                          takiego
                                          > jak przeciwników wojny w Iraku,to znaczy że są tolerancyjni,albo nie wierzą w
                                          > choinkę,albo co byłoby najlepszym usłyszeć ,mają tak łęboką wiarę w Boga,że
                                          > takie bzdety ich po prostu nie interesują
                                          > -mogę przytaczać tak całą noc....

                                          Wiesz nie trzeba wierzyc w choinke ale dlaczego jej zabraniac?
                                          Nie urzadzaja protestow, zgoda, ale byc moze kiedys to wybuchnie, a po co,
                                          jezeli tolerancja to ja sie zgadzam, ale nie dyskryminacja wiekszosci .
                                          Dobranoc, u mnie juz bardzo pozno.
                                        • Gość: historyk Re: odp. dla GINI-druga IP: 217.96.44.* 19.12.04, 01:17
                                          JEZUS nauczał tak:Jedyna i wieczna prawda jest tylko w BOGU;albowiem nikt nie
                                          wie tego,co BÓG wie,który jest Wszystkim we wszystkim."Ludziom prawda może być
                                          odsłonięta stosownie do ich zdolności,aby ją pojąć i zrozumieć.
                                          -i patrzcie ,gdy wspina się ktoś na górę i osiągnął wierzchołek,tedy mówi:to
                                          jest wierzchołek góry,wspinajmy się..a gdy oni osiągną te wysokość,widzą..i tak
                                          jest z prawdą.Dla każdego prawdą jest tylko to co rozumem objąć może,dlatego:
                                          NIE POTĘPIAJCIE INNYCH ABYŚCIE SAMI NIE ZOSTALI POTĘPIENI
                                          ci którzy przestrzegają ŚWIĘTEGO PRAWA będą uratowani.

                                          ..wielu będzie do MNIE mówićtongue_outANIE ,PANIE BYLIŚMY PILNI W TWOJEJ PRAWDZIE!!
                                          Ja jednak odpowiem im:NIE,
                                          TYLKO ABY INNI JĄ WIDZIELI TAK,JAK WY JĄ WIDZICIE I ŻADNĄ INNA PRAWDĘ

                                          WIARA BEZ MIŁOSIERDZIA JEST MARTWA
                                          MIŁOŚĆ JEST SPEŁNIENIEM PRAWA

                                          JEŚLI KTOŚ NIENAWIDZIŁ BRATA SWEGO..JAK MOGA CI ,KTÓRYCH OCZY SA ŚLEPE A SERCA
                                          ZAKAMIENIAŁE DLA STWORZENIA BOŻEGO,WIDZIEĆ PRAWDĘ

                                          OFIARĄ KTÓRĄ BÓG POTAJEMNIE KOCHA JEST CZYSTE SERCE

                                          życzę miłosci Bozej na to BOZE NARODZENIE!!
                                          • gini Re: odp. dla histeryka 19.12.04, 01:35
                                            To nue jest watek o religii , ani o Jezusie.
                                            Jak juz pisalam gdzies pan Wildstein zdaje sie katolikiem nie jest, nie jest
                                            rowniez nim moj maz , prosze wiec dokladnie przeczytac o co chodzi, jezeli nie
                                            wystarczy raz to prosze przeczytac z piec razy i postarac sie pisac na temat.
                                            A teraz juz naprawde dobranoc,u mnie naprawde bardzo pozno.
                                            • Gość: historyk Re: odp. dla histeryka IP: 217.96.44.* 19.12.04, 14:47
                                              Pan W jest chorym człowiekim ,a agresji w nim tyle ze musiał mieć chyba
                                              nieszczęśliwe dzieciństwo i teraz chce to odreagować próbując zarazić swą
                                              agresją innych ,podatnych na tę chorobę.
                                              skoro w wypowiedziach nie ma wątku walki religijnej to skąd tyke obaw o to że
                                              islam zagraża katolikom z przytaczaniem iluś tam przykładów...
                                              historia uczy lub powinna uczyć uniejętności logicznego myślenia i wyciagania
                                              wniosków na podstawie podawanych faktów a to już niestety wymaga pewnego
                                              wysiłku umysłowego
                                              histeria jest zupełnie innym terminem,charakterystyczna dla osób,których stan
                                              umysłu jest w tak nędznej kondycji,że panika i lęk są jedynie słuszną reakcją

                                              też znam ateistów i są to generalnie znacznie bardziej zrównoważeni ludzie
                                              aniżeli zaślepieni i fanatyczni wyznawcy religijni,osobiście uważam,że
                                              nadgorliwość i fanatyzm są tak samo niebezpieczne jak faszyzm itp

                                              nie będę kłóciła się o choinkę bo ważniejsze są dla mnie inne wartości,
                                              a jak komuś coś lub coś zagraża w jego chorej wyobrażni to cóż..trzeba
                                              podjąc leczenie
                                              a że leczenie jest kosztowne,to tylko dlatego że systemy polityczne i religijne
                                              okradają swoich obywateli i wyznawców z pieniędzy,wiary i samodzielnego myślenia

                                              ja cieszę się dobrym zdrowiem a z koniem kopała się nie będę...

                                              życzę zdrówka
                                            • Gość: historyk Re: odp. dla histeryka od historyka IP: 217.96.44.* 19.12.04, 15:05
                                              pan Wildstein może sobie być kim chce,ja postrzegam go jako chorego człowieka,
                                              w którym agresja próbuje znaleść ujście,może miał gościu trudne dzieciństwo i
                                              teraz to odreagowuje,a może też jest na usługach jakiegoś kolejnego
                                              dogmatu,czesze z tego kasę ciesząc się ,że udało mu się porwać za sobą parę osób
                                              Większą karierę miałby jako pisarz,bo polityk z niego taki jak większość z tej
                                              masy
                                              Jeśli w wątku nie chodzi o walkę religijną to skąd tyle obaw o to że islam
                                              zagraża nam z każdej strony
                                              Historia uczy logicznego myślenia ,łączenia faktów i wyciągania wniosków
                                              brak logicznego myślenia prowadzi zaś do wyciagania zbyt pochopnych i za daleko
                                              idących wniosków w oparciu o chorobę,charakteryzującą się brakiem
                                              samadzielności w myśleniu
                                              W takich wypadkach ludzie powinni podjąć proces leczenia
                                              Proces leczenia jest długi i kosztowny dlatego że systemy i polityczne i
                                              relicijne okradają swoich wyznawców z pieniędzy i wiary

                                              Ja cieszę się dobrym zdrowiem,czego i Tobie szczerze życzę
                                • Gość: historyk Re: trzeba inaczej się odnieść do tego co inni pi IP: 217.96.44.* 18.12.04, 22:44
                                  muszę odnieść się do tych paru pijaczków aby wyjaśnić swój sposób argumentacji.
                                  Powiedziałaś,że jeśli paroma pijaczkami kieruje jakaś swięta książka,która
                                  każe im zabijać to znaczy bardzo duzo.Zgadzam się!!!Nimi kieruje bowiem wiara
                                  /w tym wypadku w swiętą książkę/Ważne jest tu -WIARA.Jeśli mają wiarę w to co
                                  napisane tam -będą pić i zabijać.
                                  Wszystkie religie są po to aby umacniać naszą wiarę.Nadchodzą jednak takie
                                  czasy,ze następuje rozdżwięk między religią a wiarą,żyjemy w cywilizacji Presji.
                                  gdyby presja była marginalna,to łatwiej byłoby ją dostrzec,ale ona już wrosła w
                                  nasz krajobraz na tyle mocno ,że jej nie dostrzegamy.Nie jesteśmy już świadomi
                                  własnej uległości i podporządkowaniu.Co to ma wspólnego z tematem dot,fanatyków
                                  chcących zniszczyć wszystkie religie,za pieniądze ludzi religijnych...etc
                                  Ma,dlatego taki długi był wstęp.To nie wąskie grupy takich czy innych fanatyków
                                  zniszczą religie,to religie niszczą się same,brakuje w nich wiary.religia stała
                                  się systemem,stawiającym społeczności pod presją.Zamiast łączyć się w tym,co
                                  dobre,rzucamy się do gardeł bo żyjemy w stanie nieustannej presji.
                                  Większość populacji Ziemi deklaruje się jako osoby wierzące,religie mówią o
                                  tym ,że człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga,ale nie zmienia to faktu,
                                  że większość z nas ma swój pogląd na to jak nalezy"udoskonalać nowo narodzoną
                                  istotę.W imie tej idei tworzy się najróżniejsze systemy,a każdy wymusza na
                                  podległych mu ludziach bezwarunkowe posłuszeństwo pod karą wykluczenia
                                  itp,zamiast pozostawić człowieka w jego możliwościach dokonywania wyborów.
                                  Jaki jednak system polityczny,religijny,wychowawczy czy inny zgodzi się na
                                  samodzielne myślenie jednostek
                                  A jeśli ludzie dojdą do innych wniosków niz stróze systemu.
                                  I to one właśnie stawiają człowieka w obliczu presji ,a stąd już niedaleko do
                                  tego aby pod wpływem presji ,szukać wrogów...
                                  Ludzie zaczynają poszukiwania na własną rękę,po to by dojść do swoich prawd.
                                  Dodrze wiesz,że najpotworniejsze rzeczy w historii świata,powstały na bazie
                                  zorganizowanych systemów,posługujących się dogmatami i presją
                                  Tego co brakuje obecnie to WIARY w stwórcę,którego głosu ze Swietych Ksiąg
                                  poprostu nie słuchamy.
                                  Dlatego też,to nie fanatyczni sekularyści zniszczą religie.
                                  Zrobimy to my sami za własne i cudze pieniądze,bo zwolniliśmy się sami z
                                  obowiązku myślenia i wiary jaką dał nam BOG.
                                  pozdrawiam,

                                  • rycho7 zdanie ateisty 19.12.04, 09:03
                                    Gość portalu: historyk napisał(a):

                                    > Dlatego też,to nie fanatyczni sekularyści zniszczą religie.
                                    > Zrobimy to my sami za własne i cudze pieniądze,bo zwolniliśmy się sami z
                                    > obowiązku myślenia i wiary jaką dał nam BOG.

                                    Jako ateista i antyklerykal w zasadzie zgadzam sie z Toba. Dodam jednak pare
                                    groszy. Wspolczesna religia (zorganizowana, scentralizowana i globalistyczna, w
                                    odroznieniu od lokalnego szamanstwa) jest koncepcja wspierania terroru
                                    panstwowego. Latwiej jest ludziom "uswiadamiac koniecznosc" "wola boga" niz
                                    utrzymywac zastepy policjntow, zolnierzy i innych "obroncow" systemu.

                                    Panstwa od ich powstania maja tendencje do samoograniczania i przeciwstawna do
                                    biurokratyzacji. Obecnie doszlismy do takiego etapu, ze zastepy kaplanow -
                                    oszustow (uzasadniaczy terroru panstwowego) staja sie zbedne dla panstwa.
                                    Demokracja jest znacznie lepszym oszustwem. Wiara i religia moga istniec bez
                                    kleru. Ale kler nie chce zrezygnowac ze swej uprzywilejowanej pozycji. Gdy kler
                                    jest w calosci utrzymywany przez wiernych to jest to problem samych wiernych.
                                    Natomiast okradanie podatnikow na cele religijne jest juz naganne.
                                    • Gość: historyk Re: zdanie ateisty i moje też IP: 217.96.44.* 19.12.04, 13:47
                                      Ja cały czas próbuję to powiedzieć,ale chyba tylko ty mnie pojmujesz,
                                      mało-potrafisz znacznie lepiej niz ja ubrać to w odpowiednie słowa
                                      /moze dlatego,że jestem kobietą,a napisanie "historyk"spowodowało ,ze uznana
                                      zostałam za faceta,/.
                                      Tak,kler jest w całości utrzymywany przez "wiernych"tyle ze nie Bogu,a dogmatom
                                      stworzonym na potrzeby sprawowania kontroli,albo nieśwadomych wiernych,którzy
                                      już zatracili umiejętność samodzielnego myślenia.
                                      Próbowałam wyjaśniać tym co wydawali mi się wierzący,ale pozbawieni
                                      umiejętności myślenia,tę kolosalną róznicę,cytując Jezusa,ale oni,jako wierni
                                      mają to gdzieś.

                                      Pewnie ze wiara i religia mogą istnieć bez kleru
                                      Powiem więcej,wiara może istnieć bez religii.

                                      Komuna nas okradała i mogłabym jeszcze pokusić się na jakieś próby
                                      usprawiedliwiania,ale okradanie w imię boga nie mieści się w moich kategoriach
                                      pojmowania,dlatego tez moim zdaniem religia ma niewiele wspólnego z wiarą

                                      Wmawianie ludziom zbyt leniwym lub az tak zniewolonym umysłowo ze to jest
                                      "wola boga" świadczy tylko o ignorancji tych co mówią że są wierzący

                                      żadnemu systemowi nie podoba się samodzielne myślenie a Bogu tak więc siłą
                                      rzeczy jesteś wierzący ,może w siłę umysłu ,pewnie w prawdę w bycie otwartym
                                      na opinie innych i wyrażanie swoich racji popartych mocnymi argumentami
                                      Daj nam Boże więcej takich RYCHÓW,pa
                                    • Gość: Kafar Bóg, wiara, religia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:17
                                      Bóg, religia i wiara to trzy elementy mogące występować w różnych
                                      konfiguracjach. Nie koniecznie wszystkie naraz.
                                      Jedynie religia jest tutaj czymś "z tej ziemi", namacalnym ( system dogmatów,
                                      budowle, kadzidła, liturgia, system kar i nagród, hierarchia, system
                                      finansowania bożych pośredników itd,itp.).
                                      Religia potrzebuje pojęcia boga do sprawnego funkcjonowania swojego systemu.
                                      Jest on rodzajem dobra marketingowego i tak też jest traktowany. Jego zadaniem
                                      jest wpływanie na członków wspólnoty religijnej celem wywołania porządanych
                                      przez hierarchów (monopolistycznych pośredników)zachowań. Im bardziej
                                      irracjonalnych tym lepiej.
                                      Bóg zaś nie moze funkcjonować bez wiary. Bez niej nie istnieje. Natomiast bez
                                      religii obywa się znakomicie.
                                      • Gość: historyk Re: Bóg, wiara, religia IP: 217.96.44.* 19.12.04, 23:09
                                        Witam na pokładzie!!!
                                        Krótko,zwieżle i na temat.
                                        Cieszę się ,że mogę przeczytać tak mądrą wypowiedż.
                                        Zaglądaj częściej,wspierając swą mądrością.
                                        Pozdrawiam.
                                • rycho7 Jadro niezrozumienia 19.12.04, 08:38
                                  Gość portalu: Astra napisał(a):

                                  > Zreszta my tu nie mowimy o wojnach miedzyreligijnych
                                  > tylko o fanatycznych sekularystach ktorzy chca zniszczyc wszystkie religie

                                  W tym zdaniu sa conajmniej trzy bledy pojeciowe.

                                  1. Sekularyzm dotyczy w zasadzie odbierania majatkow kosciolowi. W ustroju
                                  feudalnym wlasnosci nie bylo lecz lenno. Majatek dostawalo sie za sluzbe panu.
                                  Gdy pan uznal, ze ktos zle sluzy to odbieral mu lenno. Gdy cesarze, krolowie i
                                  kanclerze uznawali, ze kosciol zle sluzy panstwu to odbierali zdrajcy lenna. To
                                  byla sekularyzacja.

                                  2. W temacie watku uzyto pojecia antyklerykalow. Celem antyklerykalow, jak sama
                                  nazwa wskazuje jest walka z klerem, a w zasadzie z nadmiarem jego wladzy. Nie
                                  nalezy tego mylic z ateistami, ktorzy po prostu maja swoje poglady i nie
                                  oznacza to, jakoby z definicji byli wojujacy cyz tez zwalczajacy religie.

                                  3. W watku i poscie wstepnym jest jak najbardziej mowa o "wojnie" religijnej
                                  miedzy katolicyzmem a islamem. Antyklerykalowie sa przeciwnikami zarowno
                                  plebanow jak i immamow. Ideologiczna neutralnosc panstwa oznacza brak w
                                  szkolach zarowno chust jak i choinek. Przy czym przyznam, ze bardziej mi sie
                                  podoba podejscie niemieckie. Poniewaz panstwo zmusza do nauki w szkole
                                  (obowiazek szkolny) wiec nie moze zakazywac uczniom noszenia chust, jarmulek i
                                  krzyzy. Natomiast powinno bezwzglednie zakazywac tego urzednikom panstwowym -
                                  nauczycielom. Urzednik musi byc neutralny ideologicznie.

                                  > za pieniadze ludzi religijnych pod plaszczykiem "swieckiego systemu".

                                  Podatki pobiera sie od obywateli. Ze wzgledu na rownosc wobec prawa nie ma
                                  znaczenia jakiej religii sa podatnicy. Zpodatkow utrzymuje sie szkoly
                                  publiczne. Za pieniadze wiernych wolno prowadzic szkoly religijne. Tam nie ma
                                  nakazu ideologicznej neutralnosci.
                                  • Gość: historyk Re: Jadro niezrozumienia leży w ignorancji IP: 217.96.44.* 19.12.04, 14:06
                                    Gdybym uczyła historii dostałbyś u mnie ,w Polsce celujący
                                    -brak znajomości znaczenia słowa ,które się używa powoduje niemożność dogadania
                                    się na każdej płaszczyżnie,dlatego już na początku próbowałam po sojemu,
                                    delikatnie ,póżniej trochę mniej delikatnie zwrócić na to uwagę.
                                    -moi adwersarze wyłapywali z kontekstu wypowiedzi tylko te słówka,które
                                    rozumieli ,zaś te których znaczenie nie było już tak oczywiste wypadało
                                    odeprzeć atakiem.

                                    gdy traci się cierpliwość,choć nie pochwalam tego mogę zawsze rzucić:
                                    że z koniem kopała się nie będę...
                                  • Gość: Astra Re: Jadro niezrozumienia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.12.04, 16:14
                                    Antyklerykalowie mi nie przeszkadzaja dopoki za pieniadze podatnika
                                    nie oglupiaja naszych dzieci w imie "neutralizmu swiatopogladowego."
                                    Tak sie niestety zdarza w USA ze im gorszy nauczyciel tym silniejszy
                                    czlonek zwiazkow zawodowych i tym bardziej antyreligijny. MOwienie
                                    o "neutralnych" ateistach miedzy bajli wloze. Podobnie zreszta "neutralny"
                                    byl jakobinski komitet do ateizacji FRancji. Ateizm jako neutralnosc
                                    mi nie przeszkadza. Ale zarowno twoja agresja, jak i agresja wielu
                                    kagano- czy kretynopodobnych na tym forum jasno pokazuje na czym
                                    polega fanatyczna "neutralnosc" swiatopogladowa. KROPKA!!!

                                    • Gość: historyk-podróżnik Re: Jadro niezrozumienia IP: 217.96.44.* 19.12.04, 17:03
                                      wygląda to tak jakbyś stała u podnórza góry i podziwiała widok jaki rozciąga
                                      się z jej szczytu.Wszyscy zaś którzy wdrapali się na ten szczyt ,są dla ciebie
                                      kretynopodobnymi ikrzyczysz do nich ale oni cie nie słyszą..
                                      a może to zazdrość że widzą już co ty też chciałabyś zobaczyć,ale nie chce ci
                                      się zrobic wysiłku.Więc stój sobie u podnóża dalej i udając że to co widzisz
                                      jest widokiem ze szczytu...

                                      W Polsce ,moja droga im gorszy nauczyciel tym bardziej kosciółkowy,
                                      zaś w mniejszych miejscowościach neutralność jest oceniana jako brak wiary w
                                      Boga

                                      I wsród ateistów i wsród kościókowych ,wszędzie znajdziesz agresywnych

                                      Dzieci bardziej wierzą rodzicom,anizeli nauczycielom,zwłaszcza te 7-11 latki
                                      zaś posiadanie elementarnej wiedzy o świecie jest jak najbardziej wskazane
                                      wiara w jedynie słuszny system katolicki przynosi więcej szkody niż pożytku
                                    • rycho7 nadmierna szczerosc z mojej strony 19.12.04, 18:52
                                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                                      > Antyklerykalowie mi nie przeszkadzaja dopoki za pieniadze podatnika
                                      > nie oglupiaja naszych dzieci w imie "neutralizmu swiatopogladowego."

                                      Urzednik panstwowy za pieniadze podatnika naucza regul pantwowych. Aktualnie
                                      musza one byc neutralne swiatpopogladowo. I nie na znaczenia jakimi "obelgami"
                                      bedziesz nazywac "neutralnosc swiatpopogladowa". Ja trace swoje wlasne
                                      pieniadze dyskutujac z takimi jak Ty. Bierze sie to troche z lenistwa. Lecz
                                      stale sie mobilizuje aby czas poswiecac bardziej na zarabianie pieinedzy.
                                      Glupow i tak dliabli sami wezma.

                                      > Tak sie niestety zdarza w USA ze im gorszy nauczyciel tym silniejszy
                                      > czlonek zwiazkow zawodowych i tym bardziej antyreligijny.

                                      W USA nie jestem, Jak ich diabli wezma to mam nadzieje, ze tego nie zauwaze.

                                      > MOwienie
                                      > o "neutralnych" ateistach miedzy bajli wloze.

                                      Chyba masz racje. Ja bylem neutralny gdy nie bylo klechistanu. Teraz mam jasne
                                      poglady. Gini ich nie jest w stanie zniesc.

                                      > Podobnie zreszta "neutralny"
                                      > byl jakobinski komitet do ateizacji FRancji.

                                      Mieli dosc doswiadczen aby stosowac metody pasujace do potrzeb.

                                      > Ateizm jako neutralnosc
                                      > mi nie przeszkadza. Ale zarowno twoja agresja, jak i agresja wielu
                                      > kagano- czy kretynopodobnych na tym forum jasno pokazuje na czym
                                      > polega fanatyczna "neutralnosc" swiatopogladowa. KROPKA!!!

                                      Zgadzam sie w pelni. Niestety nie potrafie zauwazyc swej "agresji". Tak
                                      nazywasz odwage i zdecydowanie w gloszeniui pogladow? Morda w kubel? I pokornie
                                      znos obelgi katoli?
                                      • Gość: historyk Re: nadmierna szczerosc z mojej strony IP: 217.96.44.* 19.12.04, 19:06
                                        MISTER RICHARD YOU ARE SIMPY THE BEST
                                        your honesty is melting my soul

                                        próbuję rzucić rys historyczny,zerknij czy nie "walnęłam"jakiegoś błędu
                                      • Gość: Astra Re: nadmierna szczerosc z mojej strony IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.12.04, 23:54
                                        Potwierdza sie to co obserwuje juz od dluzszego czasu. Rozmaitej masci
                                        "sekularysci" dawno sie zaktywizowali zeby atakowac wszystkie religie
                                        w imie nie wiem czego. Malzenstw homoseksualnych? Aborcji? Eutanazji?
                                        Kontracepcji? Tak sie zdaza ze wszystkie te elementy decyduja o przetrwaniu
                                        spolecznosci i wojna antyreligijna ma chyba wylacznie na celu podminowanie
                                        zasady biologicznego przetrwania. Rezultaty juz sa. Narzekasz na katolicyzm?
                                        Poczekaj 20 lat a zobaczysz sultanat Francji i innych krajow Europy. Zawsze
                                        zdumiewala mnie krotkowzrocznosc lewicowa. Atakujac to co decyduje o przezyciu,
                                        zaciskasz sobie petle na szyi. Ale na razie islam Cie bawi bo to religia pokoju
                                        albo co najwyzej konkurent katolicyzmu ktorego tak nie cierpisz. No coz, zyjesz
                                        w cywilizacji zbudowanej na katolicyzmie czy sie do tego przyznajesz czy nie.


                                        >Chyba masz racje. Ja bylem neutralny gdy nie bylo klechistanu. Teraz mam jasne
                                        >poglady. Gini ich nie jest w stanie zniesc.

                                        • rycho7 zerowy przeplyw informacji 20.12.04, 08:30
                                          Gość portalu: Astra napisał(a):

                                          > Potwierdza sie to co obserwuje juz od dluzszego czasu. Rozmaitej masci
                                          > "sekularysci" dawno sie zaktywizowali zeby atakowac wszystkie religie
                                          > w imie nie wiem czego. Malzenstw homoseksualnych? Aborcji? Eutanazji?
                                          > Kontracepcji?

                                          Z tego co piszesz wynika, ze nie dociera do Ciebie to co pisza "sekularysci".
                                          Niestety nie widze rozwiazania. Ja juz odpowiedzialem na Twe pytania. Tematy te
                                          nie obejmowaly: Malzenstw homoseksualnych? Aborcji? Eutanazji? Kontracepcji?
                                          Chodzi zupelnie o cos innego. To juz zostalo napisane i zalezu jedynie od
                                          Twojej woli, czy to do ciebie dotrze.

                                          > Tak sie zdaza ze wszystkie te elementy decyduja o przetrwaniu
                                          > spolecznosci i wojna antyreligijna ma chyba wylacznie na celu podminowanie
                                          > zasady biologicznego przetrwania.

                                          Strategie biologicznego przetrwania nie sa wbrew pozorom zgodne z tak
                                          zwanym "prawem naturalnym" (nastepne oszustwo kleru). Wiecej na ten temat w
                                          linku:
                                          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2452914.html
                                          "Nie ma sensu "inwestować" (karmić, bronić) w młode, które nie mają dużych
                                          perspektyw przeżycia. Lepiej przeznaczyć wszystkie siły na przystąpienie do
                                          kolejnego rozrodu."

                                          Prawdy nie da sie zastapic haselkami podsuwanymi przez kler.

                                          > Rezultaty juz sa. Narzekasz na katolicyzm?
                                          > Poczekaj 20 lat a zobaczysz sultanat Francji i innych krajow Europy.

                                          Gdzies juz ostatnio pisalem, ze zajmowalem sie ostatnio okresem 1526-1683 w
                                          historii Europy - okresem najwiekszego zasiegu islamu w Europie. Jestem wiec w
                                          stanie porownac tamten okres i wspolczesnosc. Poslugujac sie Twoja logika moge
                                          jedynie zaproponowac "zbrojne brygady wymuszajace prokreacje w malzenskich
                                          loznicach". Jest to konkretniejsze od wszelkich propozycji religiantow.
                                          Rzeczywistosc trudno jest zmieniac poprzez "bicie piany". A to serwuja
                                          nam "ludie wiary".

                                          > Zawsze
                                          > zdumiewala mnie krotkowzrocznosc lewicowa. Atakujac to co decyduje o
                                          przezyciu,
                                          > zaciskasz sobie petle na szyi.

                                          Ale to jedynie Ty i Tobie podobni uwazaja, ze cos tam jest decydujace.

                                          > Ale na razie islam Cie bawi bo to religia pokoju
                                          > albo co najwyzej konkurent katolicyzmu ktorego tak nie cierpisz.

                                          Imputujesz mi cos czego nie napisalem. Typowa metoda religiantow. Z moimi
                                          argumentami nie potrafisz dyskutowac. Efektem przywolywania do meritum sa
                                          wlasnie obelgi jakich uzywa Gini. Sadzisz, ze jest to przekonywujace?

                                          > No coz, zyjesz
                                          > w cywilizacji zbudowanej na katolicyzmie czy sie do tego przyznajesz czy nie.

                                          Mam tego pelna swiadomosc. Wychowalem sie i zylem takze w PRL. Czy oznacza to,
                                          ze mam obowiazek to akceptowac?
                                    • Gość: historyk HISTORYCZNE WĄTKI DO JĄDRA NIEPOROZUMIENIA IP: 217.96.44.* 19.12.04, 18:53
                                      jak katolicyzm zaczął być systemem,co dostrzegł antyklerykał/RYCHO/i ja też:
                                      -póki zyli apostołowie Kościół trzymał sie nauk Jezusa,potem tajemnica
                                      nieprawości zaczęła powoli działać
                                      -lata 321-380 -zmiana dekalogu
                                      usunięto II przykazanie zabraniające kultu wizerunków
                                      Kościół tłumaczy to tylko symbolami,ale poganie którzy czcili symbole byli
                                      nazywani barbarzyńcami a ich praktyki bałwochwalstwem
                                      Liczba przykazań sie zgadza bo z ostatniego zrobiono dwa
                                      -zmiana swiętowania -niedziela zamiast soboty
                                      venerabili die Solis i Konstantyn Wielki,synod w Orleanie z 538,represje za
                                      papy Grzegorza I od roku 595
                                      /prorok David mówił:będzie zamierzał zmieniać czasy i Prawo/
                                      -431 -początek kultu Maryjnego /od soboru w Efezie/
                                      to znaczy ze matka urodziła Maryje w sposób nadrzyrodzony więc Jezus nie jest
                                      jedynym/
                                      dogmat o wniebowzięciu maryjnym oglosił 54 lata temu papa PIUS XII
                                      -508-władze świeckie podlegają kościołowi
                                      kosciół podporządkował sobie całą Europę Zachodnia /od Chlodwiga się zaczęło/
                                      a Biblia związek władzy świeckiej z Kościołem nazywa "nierządem"
                                      -538r-wywyższenie biskupa Rzymu /dekret cesarza Justyniana/
                                      -593r.-papa Grzegorz wymyślił i wprowadził w życie naukę o czyścu
                                      zaczęła sie wiec komercja na całego-sprzedaż odpuszczenia grzechów/
                                      apogeum handlu to już reformacja zapoczątkowana przez Lutra
                                      -ok.600r-pośrednictwo Maryi i innych swietych,
                                      Jezus nakazywał modlić sie do Boga,kościół wymyślił pośredników ,bo na tym
                                      można też zarobić
                                      -wprowadzenie łaciny jako języka liturgicznego
                                      /a po co mówić tak zeby wierni rozumieli?/
                                      -709r-wprowadzenie całowania nóg papy
                                      /usankcjonowanie pogańskiego zwyczaju/
                                      -1079r.-wprowadzenie celibatu
                                      /ewidentne łamanie prawa naturalnego i BIBLII,ale jak jest zona i dzieci to
                                      jest wydatek a chodzi o powiekszanie dóbr a nie uszczuplenie/
                                      -1163r-pczątek inkwizycji-władze świeckie mają więzić wszystkich ,których
                                      kościół uzna za heretyków,konfiskata majątkow a kasa do podziału
                                      więcej kasy to więcej uznanych za heretyków-matamatyka nie historia
                                      -1200r-zmiana formy chrztu
                                      przedtem chrzczono tyklo dorosłych zeby wiedział i rozumiał zasady wiary
                                      niemowle nie spełnia tego warunku z oczywistych względów
                                      -1215-spowiedz i hostia
                                      sobór laterański ustanowił spowiedz uszną /po co,wystarczy pomyślec,jeśli się
                                      potrafi/
                                      zdefiniowanie zasady transsubstancjacji i co za tym idzie w bardzo uproszczonym
                                      toku myślenia oddawanie hostii takiej samej czci jak bogu
                                      -1229r-zakaz czytania Biblii
                                      -1252r.-wprowadzenie tortur /bulla AD extripanda /
                                      wobec heretyków tortury,głód ,miażdżenie kośći,palców,głowy,oślepianie itp
                                      -1414r-zmiana komunii
                                      /były juz posty typu ze w czasach Jezusa wino było tanie i propozycja przejscia
                                      na rodzimą produkcję/
                                      -1545r.-wywyższenie tradycji/trydencki-ludzkie tradycje są takim samym
                                      autorytetem jak Pismo Swięte,dokonywanie poprawek w biblii
                                      -1870-nieomylność papieza
                                      kazdy człowiek sie myli tylko Bog jest nieomylny ale co to kogo obchodzi
                                      odstępcza moc jest nazwana w Biblii gr.antichristos
                                      • rycho7 za trudne 19.12.04, 19:05
                                        Gość portalu: historyk napisał(a):

                                        > -póki zyli apostołowie Kościół trzymał sie nauk Jezusa,potem tajemnica
                                        > nieprawości zaczęła powoli działać

                                        Nie w pelni sie zgadzam. Ewangielie w sposob nieomal genialny pokazuja
                                        ulomnosci czlowieka. Piotr wyrzekl sie Chrystusa po trzykroc zanim zapial kur.
                                        Jezus wypowiadal wrecz genialne teksty: "Niech pierwszy rzuci kamieniem kto
                                        jest bez grzechu" (sam nie rzucil).

                                        Rozmienianie tego na drobne datami i faktami nic nie da. To jak opracowania
                                        jezuitow. 1000 dowodow na istnienie ... Ilosc, ktora nie zamienia sie w jakosc.
                                        Zagadywanie zamiast argumentacji. Metoda Gini.

                                        Mam swiadomosc, ze moje argumenty dla nie chcacych myslec tez sa psu na bude.
                                        • Gość: historyk Re: za trudne IP: 217.96.44.* 19.12.04, 19:21
                                          Wszystko co napisałeś do tej pory jest dla mnie jasne i zrozumiałe,
                                          mało tego, z wszystkim się zgadzam ,dlatego że postrzegam podobnie
                                          nie Tobie chcę udowadniać,ze kościół to zorganizowany system,który okrada nas
                                          z kasy ,prawdy i wiary
                                          ilość może zadowolić tych ,którzy nie wiedzą,czyjej manipulacji się poddali
                                          nie zalezy mi na udawadnianiu jakiejś tam wiedzy,której brak mi zarzucono,
                                          chcę zmusić innych do myślenia,nawet za cenę tego, ze brak będzie cywilnej
                                          odwagi przyznać się otwarcie

                                          jestem wierząca ale antyklerykalna,choć to może wydawać się innym niemożliwe
                                          • rycho7 relatywizm historyczny 19.12.04, 19:36
                                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                                            > kościół to zorganizowany system,który okrada nas
                                            > z kasy ,prawdy i wiary

                                            1000 lat temu bylo to zupelnie inne w odbiorze. "Koniecznosc dziejowa" byla
                                            krwawa (wykopaliska) ale chyba absolutnie niezbedna. Zastapienie slowianskiej
                                            sielanki rolniczej terrorem panstwowym wymagalo biurokratow. Jedynymi mogli byc
                                            tylko ksieza.

                                            Swoja droga ciekawe jaki procent lidnosci wymordowano chrystianizujac
                                            (=wprowadzajac feudalizm). Czy Stalin byl procentowo lepszy?
                                            • Gość: historyk Re: relatywizm historyczny IP: 217.96.44.* 19.12.04, 20:02
                                              Stalin był procentowo słabszy choć uczył się nie byle gdzie bo w seminarium
                                              duchownym
                                              • Gość: historyk Re: relatywizm historyczny IP: 217.96.44.* 19.12.04, 22:06
                                                Wiesz,chyba się przeliczyłam w tych szacunkach i do końca to jednak nie wiem
                                                biorąc pod uwagę lata sprawowania władzy przez Stalina,i rozprzestrzenienie sie
                                                modelu na Chiny...
                                                oraz wieki jakie upłynęły na okrzepnięcie feudalizmu i jego zasięg oraz
                                                ekspansja na coraz to nowe obszary...
                                                przyznaję ,nie wiem
                                                szybko napisałam odpowiedz ,gzieś coś czytałam,gdzieś dyskutowałam...ale pytanie
                                                które postawiłeś jest trudne i wypadałoby jednak wziąść pod uwagę nie tylko
                                                długość okresu trwania zjawiska i jego zasięg terytorialny ale również liczbę
                                                ludności w danych okresach oraz skuteczność środków uśmiercania,ich formy
                                                /gułag wykańczał,harówa na polu też skracała zycie..itp/
                                                przyznaję nie znam odpowiedzi i nawet obawiam się jakiegoś sugerowania
                                                sorry,za tę pierwszą błyskawiczną odpowiedz
                                                • rycho7 od Mieszka I do Kazimierza Wielkiego 20.12.04, 08:37

                                                  Gość portalu: historyk napisał(a):

                                                  > Wiesz,chyba się przeliczyłam w tych szacunkach i do końca to jednak nie wiem
                                                  > biorąc pod uwagę lata sprawowania władzy przez Stalina,i rozprzestrzenienie
                                                  sie
                                                  > modelu na Chiny...

                                                  Chrystianizacja ogniem i mieczem trwala w Polsce bardzo dlugo. Biorac pod uwage
                                                  wszelkie powstania ludowe to chyba od Mieszka I do Kazimierza Wielkiego. Bilans
                                                  strat moze byc gigantyczny. Za Mieszka I zlikwidowano stare grodziska z
                                                  zbudowano nowe. Rzez musiala byc niesamowita. W Polsce mieszkalo wtedy jedynie
                                                  1,2 miliona ludzi. Iloscowo straty nie byly stalinowskie. Ale procentowo to juz
                                                  nie recze.
                                            • Gość: historyk Re: relatywizm historyczny IP: 217.96.44.* 19.12.04, 20:40
                                              zgadzam sie,ze lata temu odbiór był inny,
                                              jednak w miare rozwoju "cywilizacji"następuje też rozwój swiadomości
                                              wiek xx przyniósł koszmary -utratę do kierowania się autentycznymi wartościami
                                              stąd wynika pustka i poczucie bezwartościowości ludzi,ich działań i samego
                                              zycia.Generalnie ,ludzie sa tak zagubieni ze sa gotowi zawierzyć jakiejkolwiek
                                              ideologii,która rozwieje wszelkie wątpliwości...ale nie tędy droga
                                              tylko indywidualny i twórczy samorozwój,umiejętność samodzielnego
                                              myślenia,wyciągania wniosków na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń...
                                              tylko tędy..
                                              dlatego ciągle zgadzam sie z tobą...
                                              ktoś kto mówi co myśli,a jest w opozycji do obowiązującego modelu,jest
                                              postrzegany jako wywrotowiec,chcący zniszczyć tradycje,religie i Bog wie co
                                              jeszcze,
                                              ale wbrew temu,ludzi myślących przybywa i nie uda sie tego zatrzymać
                                              jest to wpisane w postęp,bo społeczeństwa pozbawione pola do wyrażania siebie
                                              bez udawania muszą cierpieć do czasu az znajdą ujście
                                              Tyrania odciska swe piętno natych co ulegli,"normalne" społeczeństwa łamią
                                              charaktery całym pokoleniom,indywidualność jest sprowadzana na margines
                                              zycia,albo do poziomu kolaboracji z przyjęciem postawy konformistycznej.
                                              Ten co sie buntuje jest sklasyfikowany jako nieprzystosowany
                                              społecznie,niezdolny
                                              do odpowiedzialności albo grożny dla społeczeństwa/czytaj sprawujących władzę/
                                              Pomimo tego z grupy "buntowników"wywodzą sie /generalnie/najwieksi
                                              reformatorzy, wynalazcy,artyści
                                              To sa ci ,którzy mieli odwagę myślec inaczej
                                              nie oceniam poprawności myślenia w kategoriach:dobre-złe,chce powiedziec ze
                                              rozwój zawsze opiera się na zdolności samodzielnego myślenia

                                              pozdrawiam
                                              • Gość: Astra Re: relatywizm historyczny:kulminacja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 00:00
                                                Zobacz tylko jak ten "rozwój swiadomości" doprowadzil
                                                do Oswiecenia. Nastepnie do jego dzieci: stalinizmu i hitleryzmu.
                                                Nastepnie do porzucenia wszystkich wartosci na rzecz islamizmu.
                                                Francja jest tego klasycznym przykladem. Nie wiem dlaczego razem
                                                z rychem nie chcecie zrozumiec ze zly pieniadz wypiera dobry jak to juz
                                                zauwazyl Kopernik.
                                                • rycho7 zgroza Oswiecenia 20.12.04, 08:56
                                                  Gość portalu: Astra napisał(a):

                                                  > Zobacz tylko jak ten "rozwój swiadomości" doprowadzil
                                                  > do Oswiecenia. Nastepnie do jego dzieci: stalinizmu i hitleryzmu.

                                                  Bez Oswiecenia i calych dalszych procesow rozwoju technologii zapewne bysmy tu
                                                  nie dyskutowali. Zmarlibysmy przed 5 rokiem zycia jak to bywalo
                                                  w "slusznych" "tradycyjnych" czasach.

                                                  Jako czynnik panstwotworczy demokracja zastapila religie. Jest to takze
                                                  oszustwo ale nic lepszego nie wymyslono (dotychczas).
                                      • Gość: Astra Re: HISTORYCZNE WĄTKI DO JĄDRA NIEPOROZUMIENIA IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 00:04
                                        Te wszystkie popluczyny protestanckich zarzutow mowia mi tylko jedno:
                                        protestanci i fanatycy ateistyczni reka w reke wyrywaja historie
                                        z kontekstu bo im sie albo nie chce zajszec do gazety, albo nie rozumieja
                                        co sie dzieje tu i teraz.
                                        • Gość: historyk Re: HISTORYCZNE WĄTKI DO JĄDRA NIEPOROZUMIENIA IP: 217.96.44.* 20.12.04, 01:38
                                          >te wszystkie popłuczyny protestanckich zarzutów

                                          a to już twoja sprawa jakim terminem chcesz nazywać fakty historyczne

                                          >protestanci i fanatycy ateistyczni ręka w rękę wyrywają historię z kontekstu

                                          wyrywa się chwasty,można też zęba
                                          historia się dzieje w oparciu o to jaki model ideologii jest na topie

                                          >bo im się nie chce zajrzeć do gazety

                                          rynek dostarcza nam wielkie ilości różnych tytułów,
                                          widocznie czytamy inne gazety

                                          >albo nie rozumieją co się dzieje tu i teraz

                                          tu i teraz tez dzieje się historia

                                          mam zasadę:nie kopię się z koniem....bye,bye!!!
                                          • rycho7 prehistoryczny kon 20.12.04, 09:09
                                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                                            > mam zasadę:nie kopię się z koniem....bye,bye!!!

                                            Sadzac po jakosci argumentow to kon jest prehistoryczny - wielkosci pieska.
                                            • Gość: hi-100-ryk Re: prehistoryczny kon IP: 217.96.44.* 21.12.04, 18:24
                                              Chciałabym choć raz móc się z Tobą nie zgodzić,ale znów masz rację
                                              jakość argumentów jest bardziej niż licha
                                              aczkolwiek,podtrzymuję zasadę ze względów przyczynowych
                                              -z koniem kopała się nie będę,bo ten koń chodzi do bata prosząc
                                              'lej mnie!"
                                              -z udomowionym wilkiem raczej też nie będę się gryzła,gdyż przypomina mi on
                                              raczej takiego pieska,który biegnąc przez pustynię nie wysiusia się póki nie
                                              znajdzie drzewka
                                              -zatem jakość argumentów moze być prehistoryczna/czytaj prymitywna/tak samo
                                              jak zoologiczna
                                              -zsynchronizowanie abstrakcji z logiką zwykle daje pożądany stan oświecenia
                                              niekoniecznie w wymiarze okresu sensu strikto.
                                              -ot..lubię latać z orłami..

                                              dużo zdrówka i ciepłych życzeń ode mnie
                                              pa,
                  • rycho7 trudnosci w komunikacji 18.12.04, 11:03
                    tad9 napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Demokracja to tez slowo ze slownikow odszczepiencow nie szanujacych trady
                    > cji.
                    >
                    > Obawiam się, że nie wiem o co Ci chodzi.

                    Typowe. Wyjasniam Ci wiec, ze watek niniejszy ma juz ponad 100 postow i post
                    wstepny. To jest kontekst mojej wypowiedzi. Istota sporu jest zrozumienie
                    tolerancji i praw wiekszosci w demokracji. Argumentacja zalozycielki watku
                    zmierza do tego aby ograniczyc demokracje poprzez jedynie sluszna tradycje
                    katolicka, czyli papizm. Ognia z woda nie da sie pogodzic. Proponuje abys
                    sprawe przmyslal. Nie wiem, czy bede Ci w stanie wyjasnic pojecia demokracji i
                    prawa wspolczesnego na podstawie katechizmu (co z tradycyjnymi wersjami?).

                    > > Co wiec udowadniasz czerpiac z szmb (slownikow) nowomowy?

                    Chamom od orki na polu plebana nie nalezy mieszac w glowie nowomowa.

                    > To, że zwrot "pisać na Berdyczów" posiada znaczenie i takie, jakie

                    Ja zwolenniczce "tradycji" wyjasnialem znaczenie tradycyjniejsze.
                    Nowomowe "potepilem" na jej modle. Udaje ci sie chwycic zamysl?

                    > Nie miałeś więc racji zarzucając Gini ignorancję w
                    > tym względzie.

                    Ja jej wyraznie chcialem wytknac niekonsekwencje w "tradycjonalizmie".

                    > Można wysnuć z tego naukę: nim komuś ignorancję zarzucimy, warto
                    > upewnić się czy aby na pewno mamy rację. To wszystko.

                    Warto sie czasami takze zastanowic czego dotyczy zarzut. Strzal w sedziego
                    zamiast w tarcze tez jest celny, ale nie daje zwyciestwa w zawodach.
    • spinfo Wesolych swiat 18.12.04, 13:07

      • Gość: Astra > Obawiam się, że nie wiem o co Ci chodzi. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 17:04
        No wlasnie Rycho, najpierw twierdzisz ze SLD kradnie w imie religii, a teraz ze
        papisci chca ci zabrac demokracje. A tymczasem Rushdiego wolnosc wypowiedzi czy
        zamordowanie van Gogha ci nie przeszkadza. Podobnie nie przeszkadza ci
        zamordowanie wielu kobiet bo sie zakochaly w niewiernych. Ta dyskusja jest o
        ZAGROZENIU cywilizacyjnym. Twoje odniesienia do poganskich bozkow maja jedynie
        na celu probe pokazania ze chrzescijanstwo to bzdura i dlatego eliminacja
        chrzescijanstwa jest ci bliska przez implikacje. Historyk rozwadnia to jeszcze
        bardziej chwalac sie gdzie jezdzil a nie co zrozumial. Przyznaje zatem ze z
        historia nie ma wiele wspolnego. Otoz w tej dyskusji nie chodzi o Hindusow
        tylko o zagrozenie europejskiej cywilizacji nie tyle przez islam co przez
        tzw. sekularystow, czytaj fanatycznych ateistow ktorzy jako strategie
        niszczenia religii wybrali sobie popieranie religii mniejszosciowych i
        rozmaitych kultow przeciwko religii na ktorej zbudowana jest Europa. Bez
        zniszczenia religii w imie "sekularyzmu" trudno bedzie wyjasnic dzieciom w
        swieckich szkolach za pieniadze religijnych rodzicow ze odbytnica jest rownie
        dobra o ile nie lepsza niz narzady rozrodcze. Ze eutanazja jest git bo byt
        okresla swiadomosc. Ze aborcja jest dobra, szczegolnie jesli odbywa sie u 12-
        latek bez pozwolenia rodzicow. I ze nie wolno zaspiewac koledy bo to obraza
        uczucia antychrzescijanskie.

        --
        • rycho7 tez nie wiem o co mi chodzi 18.12.04, 17:33
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > No wlasnie Rycho, najpierw twierdzisz ze SLD kradnie w imie religii,

          No widzisz jak slabo znam to co pisze. Widocznie w szkole za malo uczyli mnie
          klasykow.

          > a teraz ze papisci chca ci zabrac demokracje.

          Nie oni dali i zawsze potepiali liberalow. Nie sadzilem, ze jestem tak
          odkrywczy. Sobie wydawalem sie banalny.

          > A tymczasem Rushdiego wolnosc wypowiedzi czy
          > zamordowanie van Gogha ci nie przeszkadza.

          Ciekawe, znowu widocznie nie uwazalem na lekcjach. O tym, ze mi nie przeszkadza
          tez wykladali?

          > Podobnie nie przeszkadza ci
          > zamordowanie wielu kobiet bo sie zakochaly w niewiernych.

          W Indiach podpalanie kobiet tez mi nie przeszkadza. Nie jezdze tam i nie
          protestuje. Tyram aby kosciol mogl mnie okrasc to mi i na wycieczki do Indii
          nie starcza. Potworem jestem.

          > Ta dyskusja jest o
          > ZAGROZENIU cywilizacyjnym.

          Wlasnie. Likwidacja demokracji jest wyraznym zagrozeniem.

          > Twoje odniesienia do poganskich bozkow maja jedynie
          > na celu probe pokazania ze chrzescijanstwo to bzdura i dlatego eliminacja
          > chrzescijanstwa jest ci bliska przez implikacje.

          Jako ateista mam jednaki stosunek do bozkow politeistycznych i
          monoteistycznych. Doceniam role psychoterapii w medycynie. Ale uzywanie w tym
          celu szamanow uwazam za tansze. Szczegolnie, ze farmaceutycznie byli i sa oni
          mistrzami. Wspieranie terroru panstwowego przez kler jest dla mnie ochyda.

          > Otoz w tej dyskusji nie chodzi o Hindusow
          > tylko o zagrozenie europejskiej cywilizacji nie tyle przez islam co przez
          > tzw. sekularystow, czytaj fanatycznych ateistow ktorzy jako strategie
          > niszczenia religii wybrali sobie popieranie religii mniejszosciowych i
          > rozmaitych kultow przeciwko religii na ktorej zbudowana jest Europa.

          Divide et impera. To dosc stara zasada. Religianci moga sie mordowac nawzajem.
          Bez ich oslabienia w ten sposob demokracja nie ma szans.

          > Bez
          > zniszczenia religii w imie "sekularyzmu" trudno bedzie wyjasnic dzieciom w
          > swieckich szkolach za pieniadze religijnych rodzicow ze odbytnica jest rownie
          > dobra o ile nie lepsza niz narzady rozrodcze.

          Sadzisz, ze takie sa cele ateistow. Czego to ja o sobie moge sie dowiedziec? A
          wiesz, ze mam zielone czulki na glowie? Wraz rogami zakrywam je mycka.

          > Ze eutanazja jest git bo byt okresla swiadomosc.

          Jest to temat. Ale nie ma dyskutantow do rozwiniecia.

          > Ze aborcja jest dobra, szczegolnie jesli odbywa sie u 12-
          > latek bez pozwolenia rodzicow.

          Tez to twierdze? Chetnie bym sprobowal jakiejs chetnej 12-latki, gdyby mnie
          prokurator nie straszyl. Bez autopsji nie mam zdania. Wypowiadalem sie na ten
          temat. Czy powsluchujesz mnie przez sen?

          > I ze nie wolno zaspiewac koledy bo to obraza uczucia antychrzescijanskie.

          Tam gdzie jest przymus panstwowy (szkola), panstwo musi byc neutralne
          swiatopogladowo. W szkole nie musi byc ani choinka ani koleda ani chusta ani
          mycka. Dla mnie to dosc proste ale nie do wytlumaczenia dla "obroncow
          cywilizacji". W tej "cywilizacji" przez 1400 pierwszych lat nie bylo szkol.
          Brak jest wiec odpowiednich "tradycji".
          • Gość: Astra Re: tez nie wiem o co mi chodzi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 17:43
            Tu masz przyklad Twojej wypowiedzi, gdzie logika i uczciwosc
            sa Ci obce.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18622264&a=18698330
            • rycho7 ZAPETLENIE 18.12.04, 17:49
              Gość portalu: Astra napisał(a):

              > Tu masz przyklad Twojej wypowiedzi, gdzie logika i uczciwosc
              > sa Ci obce.
              >
              CYTUJE DALEJ W CALOSCI, BO NIE WIEM O CO CI CHODZI W TYM CYTACIE. oDSYLAS DO
              SWOJEGO POSTU:

              Re: ale jaja, Gini reprezentantka SLD
              Autor: Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net
              Data: 18.12.2004 16:38 + dodaj do ulubionych wątków

              > Czy Ty Gini sadzisz, ze SLD stacilo swoj elektorat dlatego, ze za malo
              > podlizywalo sie kosciolowi?
              >
              > Czy Ty w ogole cos wiesz lub usilujesz wiedziec o elektoracie lewicy?
              >
              > Ja przynajmniej jasno wiem, ze nie lubie jak mnie okradaja. Nawet jak robia
              to
              > w imie religii. Nazywanie tego antyklerykalizmem zupelnie mi nie przeszkadza.

              Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.
              Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
              twierdzi janik). I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie
              postympu!!!

              JA UDZIELILEM CI ODPOWIEDZI NA TEN POST. CZEGOS NIE ROZUMIESZ?
              • rycho7 LINK DO ODPOWIEDZI 18.12.04, 17:51
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18622264&a=18698586
                Byc moze nie potrafisz znalezc mojej odpowiedzi, wiec sluze pomoca.
            • gini Re: Astro 18.12.04, 17:49
              Gość portalu: Astra napisał(a):

              > Tu masz przyklad Twojej wypowiedzi, gdzie logika i uczciwosc
              > sa Ci obce.
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18622264&a=18698330


              A po co z nim dyskutujesz?Przeciez jego w ogole nie interesuje temat , on
              przyszedl pisac przeciwko mnie bo mnie nie lubi, wiec jak ja napisze czarne to
              on w idiotyczny sposob bedzie udowadnial, ze biale.

              Nie warto szkoda czasu i klawiatury.
              Pozdrawiam
              • rycho7 przeciez dyskutuje nie z Toba 18.12.04, 17:54
                gini napisała:

                > A po co z nim dyskutujesz?

                Zgodnie z Twoja wola. A w ogole to nie myslalem, ze pobierasz na tace za swe
                swiecenia kaplanskie. Ty z Opus Dei?
                • gini Re: kretynie z numerem7 18.12.04, 18:00
                  rycho7 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > A po co z nim dyskutujesz?
                  >

                  Czytaj ze zrozumieniem.Post i pytanie bylo skierowane do Astry, nie do Ciebie ,
                  masz problemy z czytaniem w ogole, ze o zrozumieniu tego co czytasz juz nie
                  wspomne co widac.



                  > Zgodnie z Twoja wola. A w ogole to nie myslalem, ze pobierasz na tace za swe
                  > swiecenia kaplanskie.

                  A ja mam swiecenia kaplanskie?Ja pobieram na tace?


                  Ty z Opus Dei?

                  To sie wreszcie zdecyduj czy ja z Opus Dei czy z SLD.
                  I idz sie leczyc kretynie na nogi bo na rozum stanowczo za pozno.
                  A teraz po staropolsku cie pozegnam

                  Foute le camp SVP.
                  • Gość: historyk CZY TEMAT JUŻ ŚWIĘTUJE? IP: 217.96.44.* 18.12.04, 19:58
                    "ty z Opus Dei?"-napisał Rycho
                    -w szkole uczyli mnie,że jak się postawi znak zapytania,to jest to pytanie
                    -decyzja czy z Opus Dei,czy z SLD chyba należy do samego zainteresowanego,
                    chociaż rady Rycha warto słuchać,bo facet ma wiele ciekawych i mądrych tekstów
                    /osobiście twierdzę,że wszystkie/a tak swoją droga to :
                    -obecnie chyba już zatarła się różnica między tymi co z Opus Dei ,a tymi z SLD
                    /wyglądają inaczej,ale mają wspólny system działania,podobne metody i co
                    najważniejsze-bardzo się szanują /
            • Gość: historyk A JA WIEM!!!! IP: 217.96.44.* 18.12.04, 19:32
              PANIE RYCHO ,jestem pod TAAAAKIM WRAŻENIEM,
              ja już nie tylko lubię czytać co Pan piszesz,
              ja uwielbiam czytać Pana riposty
              cóż.."było cymbalistów wielu,ale żaden nie odważył się zagrać przy Jankielu"

              POZWALAM SOBIE ZMIENIĆ TYTUŁ ,BO WIEM O CO CHODZI
              zgadzam się z Pańską opinią nawet w postawieniu przecinka
              to nie pochlebstwa,to podziękowania za wspaniałą 'lekturę'
        • Gość: historyk Re: > Obawiam się,że się wtącę... IP: 217.96.44.* 19.12.04, 16:28
          Przykro mi ze zostałam odebrana jako ta która rozwadnia,zaś z historią mam
          niewiele wspólnego.Twój problem jest tylko wąskim wycinkiem większej układanki
          której nie chcesz dotstrzeć.Czepiasz się daty powstania inkwizycji i nnych
          jednostkowych faktów,zapominając ze coś jest procesem,który trwa i trwał będzie
          niezależnie od tego czy ci sie to podoba czy nie.
          Tak,nie chcę mieć nic takim nauczaniem historii,która nie uczy jednostek
          samodzielnego samodzielnego myślenia,i popierania dogmatów w zależności od
          polityczno-religijnych wiatrów.Nie chcę być sprawnym trybikiem w funkcjonowaniu
          żadnego systemu.I pewnie dlatego muszę ci się wydawać kiepska,bo nie myślę tak
          jak ty.Celowo piszę prostym językiem,aby być w miarę dobrze zrozumianą.
          Załuję,że nawet w tak oczywistych pojęciach jak świadomość mogę być żle
          zrozumiana.A to nic innego jak chęć dostrzeżenia rzeczy takimi jakimi są ,a nie
          takimi,jakimi chcielibyśmy je widzieć.
          Nie było moim zamiarem chwalenie się gdzie to nie bywam,ani zwróceniem uwagi na
          stan posiadania,cokolwiek miałoby to nie oznaczac.
          Podrózowanie rozwijanaszą świadomość poprzez doświadczenie,pochodzące od ciebie
          samej a nie wyobrażeń narzuconych przez rodzinę,media czy społeczeństwo
          Cierpisz bo pomyliłas prawdę z fikcją i zanika ci świadomość.
          Wygląda na to że piłujesz gałąż na której siedzisz,swoją postawą i argumentacją
          przygotowując grunt pod nietolerancję,która wprzyszłości uderzy w ciebie samą.
          Zawsze i każdy może wybrać sobie dowolną cechę,według której będzie
          dyskryminował pozostałych ludzi.Jestes ofiarą szalonego korowodu,posłuchaj więc
          Rysia,bo facet wie co mówi.Powodzenia w zrozumieniu.
    • Gość: wytrzeszczone gały gini i jej portal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 18:31
      www.freewebs.com/portal-pig/
      • gini Re: gini i jej portal 18.12.04, 19:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18697969&wv.x=1&a=18698087
    • Gość: Hermes Re: Wildsteinowi też polecam. IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 20.12.04, 09:26
      "Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na msze dzwoni"
      A swoją drogą to kultura europejska wyrosła z antyku (Grecja Rzym ) a nie z
      katolicyzmu. Muzułmanie w EUROPIE to szerszy horyzont kulturowy. Fobie do
      lamusa!
      • Gość: Astra Re: Wildsteinowi też polecam. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 16:32
        No juz masz ten "szerszy horyzont kuturowy" od Sudanu po Nigerie,
        od Indonezji po Kaszmir. Od Pima i Rushdiego po van Gogha.
        Po co nam wiecej????
        • rycho7 "metoda naukowa" przykladow 20.12.04, 17:22
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > No juz masz ten "szerszy horyzont kuturowy" od Sudanu po Nigerie,
          > od Indonezji po Kaszmir. Od Pima i Rushdiego po van Gogha.
          > Po co nam wiecej????

          Stosujac Twoja metode mozna podac przyklady niegodziwosci katolikow.
          Czyli "Murzynow bija". To Cie zadowoli jako kontrargument, czy tez sama podasz
          jakies rozsadniejsze argumenty?
          • Gość: Astra Rozsadniejsze argumenty: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 18:52
            (1) historycznie islam byl religia podporzadkowywania wszelkimi
            srodkami i nic sie nie zmienilo w ich doktrynie co mogloby mnie przekonac
            ze nie jest tym samym i dzisiaj.
            (2) "Wszelkimi srodkami" znaczy ze jesli nie ma odpowiedniej sily militarnej
            wtedy zamachy (Assassins), piractwo i terror sa dozwolone
            (3) Wg. doktryny islamu, ziemia raz podporzadkowana pozostaje nia na zawsze
            (dlatego ciagle uwazaja Hiszpanie za swoja, i dlatego zdewastowali Wschodni
            Timor gdy zostali zmuszeni do wycofania).
            (4) Islam sie nie asymiluje, islam podporzadkowuje. Jedynym znanym przykladem
            "asymilacji" mniejszosci muzulmlanskiej jest tworzenie izolowanych skupisk
            jesli nie moga sie rozrastac jak np. polscy Tatarzy.
            (5) Powod dla ktorego polscy Tatarzy nie mogli sie rozrastac wyniknal z
            przytomnego ustawodawstwa ktore zabranialo im sie zenic z nie-muzulmlankami
            jako rownowaga dla zakazu wychodzenia za maz za niewiernych przez muzulmlanki.
            Chcialabym widziec chociaz odrobine tej madrosci wsrod dzisiejszego
            prawodawstwa, szczegolnie w negocjacjach z Turcja.
            (6) islam ma zasade bezwzglednego dzielenia na wiernych i niewiernych (partyjni
            i bezpartyjni). Wierni musza kochac sie nawzajem, ale byc bezwzlgledni wobec
            niewiernych (szura 48:29).
            (7) Poza podbojami, islam rozprzestrzenial sie przez infiltracje, budowal
            zwarte skupiska, wprowadzal swoje prawa a nastepnie walczyl o oderwanie
            islamskiej prowincji od danego kraju. Nie widze nic co by mnie przekonalo ze
            cos sie tutaj zmienia czy sie moze zmienic. Najswiezszy przyklad to etapy
            rozwoju Nigerii: (a) pokojowy islam infiltruje od polnocy i buduje zwarte grupy
            wyznaniowe; (b) po umocnieniu wprowadza szariat twierdzac ze to tylko dla
            muzulmlan ale tylko na papierze: wymuszenie formuly jeden kraj dwa prawa (c)
            nastepny etap: 3 miliony uchodzcow nie-muzulmlanskich z polnocy uciekaja na
            poludnie; (d) kazde wyimaginowane naruszenie zasad islamskich, np.wybory miss
            peagant koncza setkami trupow i paleniem dziesiatek kosciolow; (e) liberalna
            prasa donosi o zamieszkach CHRZESCIJAN przeciwko muzulmlanom i dla rownowagi o
            paleniu MECZETOW i kosciolow (proporcje 1:10). Sprawdz doniesienia pracowe. (f)
            Ostatni etap o ktorym bylo glosno to podzial Nigerii na dwa panstwa. Na razie
            klotnie sie tocza jak podzielic poklady ropy naftowej.


            CZekamy na dwie Francje, dwie Holandie, etc. Powodzenia.
            • rycho7 Rzeczywiscie rozsadniejsze argumenty 20.12.04, 20:46
              Dzis nie jestem w stanie odpowiedziec. Prosze o troche czasu.
              • rycho7 przenioslem odpowiedz na koniec 21.12.04, 10:09
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18622264&a=18768052
            • Gość: historyk Re: Rozsadniejsze argumenty:dodatek IP: 217.96.44.* 22.12.04, 00:28
              >historycznie islam był religia podporządkowania wszelkimi środkami i nic się
              nie zmieniło w ich doktrynie...
              historycznie islam tak jak wszystkie inne religie /chrześcijaństwo
              również/rozbił się na szereg nurtów.Są tu sunnici/odłam o charakterze
              politycznym/,szyici /teologicznym/,ezoterycy/bazą
              noeplatonizm/,ahmadijowie,bahaizmeci/dzihad to proces pokojowy/oraz wiele
              pomniejszych,a wśród nich asasyni znani z terroru.
              Dlaczego zawęzasz pojecie"islam" i ich wyznawców tylko do asasynów?
              Chyba ze chodzi tu tylko o walkę sekty papistów z sektą asasynów?

              >wg doktryny islamu ziemia raz podporządkowana pozostaje nią na zawsze...

              wg kazdej doktryny politycznej raz opanowane ziemie mają zostać zwiazane na
              wieki wieków z organizmem najeżdżcy,
              -ziemie polskie pod zaborami i chęć powiązania ich na zawsze
              -kolonie hiszpańskie,portugalskie,brytyjskie francuskie
              czym były USA przed ogłoszeniem niepodległości i jaki był powód konfliktu z
              Koroną
              -polityka ekspansji Hitlera,Stalina...

              >islam się nie asymiluje,islam podporządkowuje

              -dlatego utworzono rezerwaty dla Indian w Ameryce Północnej
              /nie wiedziałam ze zrobili to muzułmanie/
              -zapewne Tatarzy rozkazali naszej szlachcie aby ich typowy strój szlachecki był
              podobny do wschodniego i zmusili nas do wymiany handlowej

              >przytomne ustawodawstwo zabraniające małżeństw....

              rzeczywiście przytomne,bo pozwala ludziom zaoszczędzić na wydatkach związanych
              z całą tą sztuczna fasadą" bycia męzem i żoną w oczach Boga"
              Małżeństwo w oczach Boga jest prawdziwe jesli ludzie się kochają.Jest to sprawa
              miłości.Uczciwość ,szczerosc,prostolinijność-to warunek i wynik miłości.
              Jesli ktoś wstępuje w związek małżenski dla dowartościowania siebie to od
              początku takie małżeństwo jest farsą i oszustwem.
              Papier jest czasem przydatny tyle ze nie w oczach BOGA.

              >islam ma zasade bezwzględnego dzielenia na wiernych i niewiernych

              a co ,Wy może dzielicie inaczej?
              Wierzący i niewierzący,wierni i niewierni-nie dostrzegam żadnej róznicy

              >wierni muszą kochać się nawzajem a być bezwzględnym dla niewiernych

              wg hadisy,muzułmanin zawsze otrzyma nagrodę po smierci,gdy zrobi jedno z
              następujacych:sagaqa dzanija-dobre uczynki
              1.przekaże innym wiedzę
              2.pozostawi po sobie dobrego syna
              3.ofiaruje komuś Koran
              4.zbuduje dla innych meczet
              5.zbuduje dom po to by podróżni mieli schronienie
              6.zbuduje wodociąg dla potrzebujacych
              7.ofiaruje sadagę biednym,wtedy gdy był zdrów i pełen sił

              >poza podbojami..niszczy,pali,zmusza,wprowadza swoje prawo...
              >najświezszy przykład to etapy rozwoju Nigerii...

              najświezszy przykład to tez etapy spychania Palestyńczyków w którym
              czynny udział mają USA
              najświeższy przykład to też wojna w Iraku ,przeciw której wystąpiły miliony
              ludzi...

              >czekamy na dwie Francje,dwie Holandie,etc.

              -czekamy na jedną Europę i jeden tolerancyjny NASZ glob,na którym wyznanie
              religii będzie prywatną sprawą każdego....

              powodzenia
    • rycho7 strachy na Lachy 20.12.04, 11:27
      Sadze, ze dobrym komentarzem do niniejszej dyskusji jest przemilczane przez
      media przeslanie Osamy. Zamieszaczam je w osobnym poscie z powolaniem sie na
      nienawistne zrodlo.
      • rycho7 Dobre rady wuja osamy 20.12.04, 11:29
        www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=4600&zaznacz=wuja%20osamy
        Dobre rady wuja osamy

        Posłanie ben Ladena do Amerykanów wystosowane tuż przed finałem wyścigu do
        Białego Domu było niusem przez dzień. Ogłoszono w USA ledwie kilka jego zdań.
        Tymczasem pełny, czterostronicowy tekst skłania do refleksji, nie daje się
        skwitować jako wściekłe szczekanie.

        Zwracam się do narodu amerykańskiego, by przedstawić idealny sposób
        zapobieżenia następnej dewastacji Manhattanu... Bezpieczeństwo jest nieodzowną
        podstawą ludzkiej egzystencji i my jako wolni ludzie nie rezygnujemy ze swego
        bezpieczeństwa, wbrew twierdzeniom Busha, że nienawidzimy wolności. Gdyby tak
        było, to każcie mu wytłumaczyć, dlaczego nie zaatakowaliśmy np. Szwecji?...
        Pragniemy odrodzić wolność arabskiej społeczności, ale wy rzucacie nam kłody
        pod nogi. Więc my się wam rewanżujemy. Tylko głupiec igra z bezpieczeństwem
        innych trwając jednocześnie w przekonaniu, że jego wolność jest nietykalna.
        Kiedy zdarzy się nieszczęście, ludzie myślący zastanawiają się przede wszystkim
        nad tym, jakie były jego przyczyny i co uczynić, by nie przytrafiło się
        ponownie. Wy mnie zdumiewacie. Mimo że od 11 września minęły 4 lata, Bush stale
        posługuje się oszustwem, przeinaczeniem i ukrywa przed wami prawdziwe przyczyny
        tego, co was spotkało...

        Wieżowce WTC nie musiały być zniszczone. Ale kiedy tyrania i przemoc koalicji
        amerykańsko-izraelskiej wobec naszych braci w Palestynie i w Libanie stały się
        nie do zniesienia, ten właśnie pomysł przyszedł mi do głowy. Wszystko zaczęło
        się w roku 1982, gdy Ameryka pozwoliła Izraelowi najechać Liban, a VI flota USA
        go w tym wspierała. Zaczęły się bombardowania, wielu ludzi zostało zabitych,
        inni byli terroryzowani i wysiedlani. Nie zapomnę widoku krwi i rozsianych
        wszędzie pourywanych kończyn kobiet i dzieci. Niszczono domy i wieżowce z ich
        mieszkańcami w środku, lawina rakiet spadała na nasze głowy bez litości... W
        tych trudnych momentach wiele niełatwych do przekazania myśli rodziło się w
        mojej duszy; w końcuich miejsce zajęło mocne poczucie konieczności odparcia
        tyranii i ukarania ciemiężyciela. Kiedy patrzyłem na zburzone wieżowce
        libańskie, pomyślałem sobie, że musimy ukarać go w taki sam sposób, burząc
        wieżowce w Ameryce, abyście poczuli to, co my czuliśmy, byście przestali
        zabijać nasze kobiety i dzieci.

        Wtedy zrozumiałem, że gnębienie i umyślne mordowanie niewinnych kobiet i dzieci
        jest świadomą polityką Ameryki. Że niszczenie to w jej mniemaniu wolność i
        demokracja, a stawianie temu oporu to terroryzm i nietolerancja.

        Miliony ton bomb i rakiety zrzucane z rozkazu Busha na głowy milionów dzieci
        miały na celu usunięcie starego władcy i zastąpienie go nową marionetką – by
        rabować iracką ropę.

        Starałem się przekazać wam swoje stanowisko w słowach i czynach, wielokrotnie,
        lata przed 11 września. Jak chcecie, możecie sobie przeczytać, co mówiłem w
        wywiadach dla Scotta z »Time Magazine« w roku 1996, dla Petera Arnetta z CNN w
        roku 1997 czy podczas spotkania z Johnem Weinerem w 1998. Czyny widzieliście w
        Kenii, Tanzanii i Adenie (ataki na ambasady USA oraz na niszczyciel USA Cole –
        przyp. P. Z.).

        Roberta Fiska, waszego krajana wyznającego tę samą co wy religię, któremu
        udzieliłem wywiadu, uznaję za osobę neutralną. Czy obrońcy wolności w Białym
        Domu i środkach przekazu przezeń kontrolowanych byli w stanie opublikować ten
        wywiad, aby Amerykanie pojęli przyczyny, dla których z nimi walczymy? (...)

        Z łatwością możemy prowokować waszą administrację, podsuwać jej fałszywe
        przynęty. Wystarczy, że poślemy gdzieś dwu mudżahedinów, którzy zrobią coś pod
        flagą al Kaidy, by postawić w stan alarmu siły zbrojne i by Ameryka zaczęła
        ponosić szkody ludzkie, gospodarcze i polityczne, bez osiągania jakichkolwiek
        korzyści – może poza korzyściami dla prywatnych koncernów. Mamy doświadczenie w
        wojnie partyzanckiej zwalczającej tyranię supermocarstw. Wykrwawialiśmy Rosję
        przez 10 lat, aż wreszcie zbankrutowała i porażka zmusiła ją do wycofania się z
        Afganistanu. Będziemy kontynuować tę strategię wykrwawiając Amerykę aż do progu
        bankructwa.

        (...) al Kaida nie jest jedynym czynnikiem, któremu zawdzięczamy spektakularne
        osiągnięcia. Al Kaidzie wydatnie pomogła polityka Białego Domu kontynuowania
        wojny na wszystkich frontach w celu pobudzania koniunktury przynoszącej zyski
        rozmaitym korporacjom: dostarczającym broni, zaangażowanym w przemysł naftowy
        czy rekonstrukcję. Ostatnio działania mudżahedinów w Afganistanie i Iraku
        zmusiły Busha do sięgnięcia po rezerwy w celu kontynuowania walki, co jest
        dowodem, że strategia wykrwawiania Ameryki aż do bankructwa jest sukcesem. (...)

        Eksperci ostrzegali Busha przed wojną w Iraku mówiąc mu: W dążeniach do
        zapewnienia bezpieczeństwa Ameryce, usunięcia broni masowego rażenia – jeśli
        takowe istnieją – mamy inspektorów i poparcie narodów świata, lecz rzucanie się
        w niczym nieusprawiedliwioną wojnę o nieznanych konsekwencjach nie leży w
        interesie Ameryki. Ale ropa naftowa – czarne złoto – oślepiło Busha i przed
        interesem Ameryki postawił interes prywatny. Wojna trwa, śmierć zbiera żniwo,
        amerykańska gospodarka się wykrwawia. (...)

        Konkludując mówię wam: wasze bezpieczeństwo nie jest w rękach Kerry’ego, Busha
        ani al Kaidy. Jest w waszych rękach. Każdy kraj, który nie igra z
        bezpieczeństwem innych, automatycznie gwarantuje sobie własne bezpieczeństwo.

        * * *

        Memoriał osamy, kiepsko przełożony na angielski, nie jest wolny od przeinaczeń,
        emfazy, heroiczno-patetycznej frazeologii. Jednego nie można mu wszelako
        zarzucić: że jest
        bluzgiem obłąkanego fanatyka religijnego, obsesyjnie nienawidzącego USA i
        innowierców. Jego posłanie jest jasne: Ameryka została ukarana za swe czyny.
        Zaprzestańcie zbrojnych interwencji i politycznych intryg w świecie arabskim,
        to będziecie bezpieczni, 11 września się nie powtórzy.

        Oczywiście, istnieje kwestia wiarygodności słów ben Ladena. W ani jednym zdaniu
        nie wzywa on jednak do muzułmańskiego dżihadu, do walki z niewiernymi, nie
        snuje perspektyw ogólnoświatowej religii islamskiej. Komunikat – jeśli oddaje
        rzeczywiste odczucia lidera al Kaidy – jest rzeczowy, by nie powiedzieć
        pojednawczy. Pisząc o postępowaniu i priorytetach władz Ameryki, piętnując jej
        pychę, arogancję, chciwość, niesprawiedliwy podział bogactw porusza sprawy, o
        których Amerykanie powinni częściej słyszeć, nad którymi powinni się poważnie
        zastanowić.

        Wyrzucenie tego listu bez czytania i dyskusji, kontynuowanie krwawych represji,
        jak ostatnio w Falludży, potwierdza tezę, że Ameryka brnie w ślepą uliczkę
        przemocy i pychy.

        Autor : Piotr Zawodny
        • Gość: Astra Do rzecznika7 prasowego osamy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 19:15
          >Bezpieczeństwo jest nieodzowną
          >podstawą ludzkiej egzystencji i my jako wolni ludzie nie rezygnujemy ze swego
          >bezpieczeństwa, wbrew twierdzeniom Busha, że nienawidzimy wolności.

          Miara wolnosci w krajach islamu jest nie tylko wolnosc kobiet ale np. ilosc
          miejsc kultu religijnego dla roznych wyznan w Arabii Saudyjskiej. Rece opadaja.
          • rycho7 Re: Do rzecznika7 prasowego osamy 20.12.04, 20:34
            Interesujaco sie zaprezentowalas. Podstawowa demokratyczna wolnosc wypowiedzi
            obejmuje takze wolnosc uzyskania informacji. Informacji dobrej lub zlej. Ja nie
            komentowalem przeslania Osamy. Uwazam jedynie za naganne jego ukrywanie.

            Gdybys sie ustosunkowala do tresci przez niego przekazywanyc w kontekscie
            niniejszego watku to byloby to konstruktywne. Natomiast aktualny stan dyskusji
            z Toba nie umozliwia wyrazenia kulturalnej opinii.
            • Gość: Astra Re: Do rzecznika7 prasowego osamy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.12.04, 22:45
              Widzisz, ja nie mam tyle czasu zeby odpowiadac na kazdy detal.
              Jesli facet nie jest wiarygodny w podstawowym punkcie nt. WOLNOSCI
              to dlaczego mam uwazac ze jest wiarygodny w reszcie. Ta jego ideologia
              jest dorobiona pozniej kiedy mial czas przemyslec w jaskini. Na poczatku nic
              nie mowil o Palestynczykach tylko zanieczyszczaniu ich ziemi swietej (tj.
              Arabii Saudyjskiej) przez obecnosc Amerykanow.
              • rycho7 ja tez 21.12.04, 09:24
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Widzisz, ja nie mam tyle czasu zeby odpowiadac na kazdy detal.

                Ja tez nie mam tyle czasu zeby odpowiadac na kazdy detal. Czy jest to dla
                Ciebie zadawalajaca odpowiedz? W kazdym razie w Twoim stylu.

                To czy facet jest czy nie jest dla Ciebie wiarygodny nie ma najmniejszego
                znaczenia. Jest niewatpliwym przywodca tego co Ty nazywasz "zagrozeniem
                cywilizacji". Totez to jak on definiuje owo "zagrozenie cywilizacji" jest w
                niniejszym watku istotne az do podstaw.

                Terrorystom panstwowym zalezy na tym aby przeslania terrorystow spolecznych nie
                docieraly do spoleczenstw. Po to wymyslono haselko "z terrorystami sie nie
                nagocjuje". Ty jestes doskonale wytresowana przez terrorystow panstwowych.
                Wlasnie tej tresurze sluzy religia.

                Ja wole wiedziec co obie strony maja do powiedzenia. Reszta odpowiedzi w
                powyzsych komentarzach "historyczno-przykladowych".
                • rycho7 demokracja czy teokracja 21.12.04, 10:01
                  Istotnym dla przyszlosci ludzkosci nie jest konflikt pomiedzy islamem a
                  katolicyzmem. Istotne jest aby przekonac islamistow, ze zdobycze zachodniej
                  cywilizacji sprzyjaja bardziej dobrobytowi niz teokracja. Sluzy temu asymilacja
                  i laicyzacja imigrantow do Europy. Normalni ludzie wola byc bogaci i szczesliwi
                  niz biedni i przeideologizowani. Jak Cie rozumiem, Ty wolalabys aby Twoje
                  dzieci glodowaly dla slusznej sprawy ewangielizacji.

                  Podajesz PRZYKLADY dzialan islamistow i tresci Koranu. Jest z czego wybierac na
                  przestrzeni 1400 lat tej religii. Jest oczywiscie prawda, ze teokracja islamska
                  jest taka jak opisujesz. W tym samym okresie teokracja katolicka w niczym nie
                  byla lepsza. Naukowcy sklaniaja sie do tego aby dobrobyt zachodniej cywilizacji
                  przypisywac cechom protestantow. Przy czym nie do konca wiadomo, czy cechy te
                  wyksztalcil protestantyzm, czy tez protestantyzm przyjal sie tam gdzie te cechy
                  byly juz rozpowszechnione. W kazdym razie jest jakis zwiazek. Istota jest wiec
                  rozpowszechnianie cech "protestanckich" a nie jakiejkolwiek religii.

                  Cecha wszystkich ludzi jest niesamowita wrecz agresja wewnatrzgatunkowa.
                  Czlowiek jest najwiekszym z drapieznikow. Zasady spoleczne powinny sluzyc
                  tlumieniu tej cechy. Nie gwarantuje tego ani religijnosc ani ateizm. Sluzyc ma
                  temu "poprawnosc polityczna". Jest ona wlasnie krytykowana za brak agresji,
                  niezdecydowanie, rozmemlanie, procedowanie zamiast blyskawicznych ripost. No
                  ale niestety trzeba sie zdecydowac czego sie chce.

                  Argument demograficzny jest naciagany. Plodnosc DOSTATNICH islamistow
                  gwaltownie spada. Pokazuja to statystyki. Mozna co najwyzej falszowac fakty lub
                  nie przyjmowac ich do wiadomosci. Nie istnieja zadne powazne przekonywujace
                  dowody na zmierzch Europy. Przechodzenie swiata z rozliczen w dolarach na euro
                  dobitnie o tym swiadczy. Europa potrafi wychodzic z kryzysu w jaki wpedzil ja
                  przeideologizowany wiek XX. Europa wybrala handlowa droge Hanzy. Czy droga ta
                  jest sluszna pokaza negocjacje z najbardziej laickim panstwem islamskim Turcja.
                  Przyklad Francji wykazuje, ze porazke poniosla polityka odrzucania spolecznego
                  Arabow. Jak rozumiem celem katolikow jest podbechtanie miesa armatniego. Na
                  mnie nie liczcie.
                  • Gość: Astra Re: demokracja czy teokracja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.12.04, 17:27
                    rycho7 napisał:

                    > Istotnym dla przyszlosci ludzkosci nie jest konflikt pomiedzy islamem a
                    > katolicyzmem. Istotne jest aby przekonac islamistow, ze zdobycze zachodniej
                    > cywilizacji sprzyjaja bardziej dobrobytowi niz teokracja. Sluzy temu
                    asymilacja
                    >
                    > i laicyzacja imigrantow do Europy. Normalni ludzie wola byc bogaci i
                    szczesliwi
                    >
                    > niz biedni i przeideologizowani. Jak Cie rozumiem, Ty wolalabys aby Twoje
                    > dzieci glodowaly dla slusznej sprawy ewangielizacji.

                    Alez Bracie przekonuj ich, przekonuj. Na razie ani jeden kraj islamski
                    nie jest o tym przekonany. Nawet jesli im sie leje ropa strumieniami
                    nie potrafia czy nie chca tego zamienic na przemysl. Zapewniam Cie ze moje
                    dzieci nigdy nie glodowaly, sa bardzo dobrze wyksztalcone i w srodowisku
                    amerykanskim uwazane sa za "very successful". I kazde z nich traktuje swoj
                    katolicyzm jako wielki skarb ktory pomogl im ksztaltowac charakter.


                    >
                    > Podajesz PRZYKLADY dzialan islamistow i tresci Koranu. Jest z czego wybierac
                    na
                    >
                    > przestrzeni 1400 lat tej religii. Jest oczywiscie prawda, ze teokracja
                    islamska
                    >
                    > jest taka jak opisujesz. W tym samym okresie teokracja katolicka w niczym nie
                    > byla lepsza.

                    Widzisz, masz braki w edukacji. Roznica byla jak ogien i woda. Islamska
                    teokracja rozprzestrzeniala sie blyskawicznie bo byla oparta na trzech
                    filarach: polityczno-wojskowym, religijnym i prawnym. Natomiast NIE BYLO
                    katolickiej teokracji moze za wyjatkiem prowincji papieskich. Zawsze w Europie
                    istnialo papiestwo i cesarstwo, czyli podzial na wladze swiecka i duchowna.
                    Czego NIGDY nie bylo w islamie i co pomoglo mu sie tak szybko rozprzestrzeniac.
                    Zadna z tych wladz nie miala przewagi w Europie. Moze czasami swiecka wladza
                    ktora mieszala sie w sobory jak Konstantyn albo wziela papiezy w niewole
                    avignonska. Czasami byl sojusz obu wladz, ale cala cywilizacja Europy rozwijala
                    sie wokol dialogu dwoch niezaleznych sil: religii i wladzy swieckiej. Ten
                    dialog prowadzil do konfrontacji intelektualnej i politycznej ktora byla
                    namiastka demokracji. Od czasow rewolucji francuskiej wladza swiecka dwa razy
                    byla na gorze: hitleryzm i stalinizm-leninizm. Po wojnie rowniez rownowaga
                    miedzy religia i swieckim swiatem zostala zachwiana. Rzultat: pedalizm,
                    aborcje, depopulacja i proznia duchowa w ktora wdziera sie religia ktora nie ma
                    najmniejszej ochoty na zadne dialogi i dyskusje.

                    >Naukowcy sklaniaja sie do tego aby dobrobyt zachodniej cywilizacji
                    >
                    > przypisywac cechom protestantow. Przy czym nie do konca wiadomo, czy cechy te
                    > wyksztalcil protestantyzm, czy tez protestantyzm przyjal sie tam gdzie te
                    cechy
                    >
                    > byly juz rozpowszechnione. W kazdym razie jest jakis zwiazek. Istota jest
                    wiec
                    > rozpowszechnianie cech "protestanckich" a nie jakiejkolwiek religii.

                    Widzisz, sam przyznajesz ze nie ma jasnosci co do zwiazu protestantyzmu z
                    dobrobytem. Wez na przyklad Niemcy czy Holandie ktore historycznie byly w
                    polowie protestanckie. Albo dzisiejsza Irlandie ktora wyrwala sie z brytyjskiej
                    dominacji, jest >90% katolicka. Historycznie, katolicy byli potwornie zajeci
                    zeby bronic Europy przed zewnetrznymi najazdami i tutaj warto przypomniec
                    obrone przed islamem w Hiszpanii, basenie Morza Srodziemnego czy w Europie
                    Srodkowej. Przypomne Ci wiekopomne bitwy pod Lepanto i Wiedniem. Islam sie
                    czesto wychwala ze bijac katolikow pomogli protestantom umacniac swoje wplywy w
                    Europie i wychwalac islam (tak jak to dzisiaj robia antykatolicy).


                    > Cecha wszystkich ludzi jest niesamowita wrecz agresja wewnatrzgatunkowa.
                    > Czlowiek jest najwiekszym z drapieznikow. Zasady spoleczne powinny sluzyc
                    > tlumieniu tej cechy. Nie gwarantuje tego ani religijnosc ani ateizm. Sluzyc
                    ma
                    > temu "poprawnosc polityczna". Jest ona wlasnie krytykowana za brak agresji,
                    > niezdecydowanie, rozmemlanie, procedowanie zamiast blyskawicznych ripost. No
                    > ale niestety trzeba sie zdecydowac czego sie chce.

                    Widzisz poprawnosc polityczna to rowniez nieszczerosc i propagowanie polprawd
                    i calych klamstw. Pamietam dyskusje z moimi dziecmi w wieku przedszkolnym
                    czy 2+2=4 czy czasami nie warto sie zgodzic ze 2+2=5 w imie tolerancji
                    odmiennych pogladow. W szkole podstawowej tlumaczylam dzieciom ze nie wolno
                    glosowac na prawa fizyki czy biologii. Ze nauka jest bardzo nietolerancyjna bo
                    polega na dowodach a nie nieurazaniu czyichs uczuc. Poprawnosc polityczna to
                    zaraza niszczaca mozg, ktora zreszta tez nie gwarantuje pokoju spolecznego
                    tylko cynizm i bezmyslnosc. Jedyna zasada jaka znam to zasada milosci
                    blizniego. I jedyna religia ktora ja proponuje w tak bezkompromisowej to
                    chrzescijanstwo. Oczywiscie zasady niczego nie gwarantuja szczegolnie jesli
                    sa pdwazane w otwartym spoleczenstwie.

                    > Argument demograficzny jest naciagany. Plodnosc DOSTATNICH islamistow
                    > gwaltownie spada. Pokazuja to statystyki. Mozna co najwyzej falszowac fakty
                    lub
                    >
                    > nie przyjmowac ich do wiadomosci. Nie istnieja zadne powazne przekonywujace
                    > dowody na zmierzch Europy. Przechodzenie swiata z rozliczen w dolarach na
                    euro
                    > dobitnie o tym swiadczy. Europa potrafi wychodzic z kryzysu w jaki wpedzil ja
                    > przeideologizowany wiek XX. Europa wybrala handlowa droge Hanzy. Czy droga ta
                    > jest sluszna pokaza negocjacje z najbardziej laickim panstwem islamskim
                    Turcja.

                    Europa dawno stracila wigor dyskusji, religie, prymat w nauce i produktywnosc.
                    Negocjacje z Turcja nic nie pokaza. Oni zgodza sie na wszystko, a potem zrobia
                    co chca. Dopoki Niemcy nie zaasymiluja Turkow ktorych maja, branie nastepnych
                    ponad 70 milionow jest czystym samobojstwem. Ale Europa twierdzi ze nie ma
                    innego wyjscia. Od czasow pigulki antykoncepcyjnej, ktora miala regulowac
                    liczbe dzieci, Europa zamienila sie w bezdzietna staruche. Bo po co miec
                    dzieci? Nie ma zadnych powaznych argumentow zeby istniec w przyszlosci, poza
                    religijnymi. A ta waluta europejska to smiech na sali. Pamietam czasy kiedy
                    marka prawie dorownywala dolarowi. USA wziely na siebie odpowiedz na agresje
                    islamska, jak kiedys europejscy katolicy. Nikt nie mowi ze to jest tanie albo
                    latwe. Europa wybrala droge zapraszania Turcji.

                    >
                    > Przyklad Francji wykazuje, ze porazke poniosla polityka odrzucania
                    spolecznego
                    > Arabow. Jak rozumiem celem katolikow jest podbechtanie miesa armatniego. Na
                    > mnie nie liczcie.

                    Francja poniosla potworna porazke wskutek swojego laicite. Wydawalo im sie ze
                    jesli zwalcza katolikow z ktorych wielu nadstawialo drugi policzek, to odniosa
                    sukces. Zniszczyli katolicyzm ktory jest religia i wzieli w to miejsce islam
                    ktory jest religia, systemem politycznym i prawnym. I teraz sa przerazeni.
                    Voila!! Wlasnie o tym jest temat. Laicite niszczy korzenie chrzescijanstwa
                    ktore bylo patnerem w dialogu wewnatrzeurpoejskim napedzajacym cywilizacje.
                    Teraz nie bedzie dialogu tylko dominacja. Islam nie ma natchnionych pism ktore
                    mozna dyskutowac i interpretowac. Islam ma manual podyktowany przez allaha pod
                    tytulem koran.



                    • Gość: Astra Re: demokracja czy teokracja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.12.04, 20:06
                      Mam nadzieje Rychu ze moje pisanie przez caly ranek skloni Cie
                      do przemyslen ze katolicy to nie prostaccy fanatycy tylko ludzie
                      ktorym zalezy na przetrwaniu w czlowieku tego co najlepsze.
                      Pewne moje odpowiedzi byly skrotowe, bo zeby dostac sie do internetu
                      z mojej kabiny w gorach musze jechac samochodem przez 20 minut. Zazwyczaj przy
                      okazji zalatwiania innych spraw. Dzisiaj postanowilam spedzic wiecej czasu.
                      Akurat pada snieg wiec pewnie nie bede sie mogla tak latwo
                      poruszac blizej swiat. Tak czy inaczej Twoja potrzeba dyskutowania
                      i przemyslenia pokazuja ze czujesz potrzebe szukania nowych rozwiazan.
                      Dlatego nabralam do Ciebie szacunku. Wesolych Swiat!.

                      Astra
                      • rycho7 rzymskie spisy ludnosci zima 21.12.04, 23:01
                        Gość portalu: Astra napisał(a):

                        > Mam nadzieje Rychu ze moje pisanie przez caly ranek skloni Cie
                        > do przemyslen ze katolicy to nie prostaccy fanatycy tylko ludzie
                        > ktorym zalezy na przetrwaniu w czlowieku tego co najlepsze.

                        Katolicy to ludzie (rozni), ktorzy wierza w rozwiazania zastepcze. Przeciez
                        katolik bedzie zyl dopiero na prawde w niebie. Tu jestescie przez przypadek
                        zastepczo.

                        > z mojej kabiny

                        (amerykanizm) Po polsku: chaty, chatki, daczy.

                        > Tak czy inaczej Twoja potrzeba dyskutowania
                        > i przemyslenia pokazuja ze czujesz potrzebe szukania nowych rozwiazan.
                        > Dlatego nabralam do Ciebie szacunku.

                        Dziekuje bardzo. W ostatniej odpowiedzi nie bylem nadzwyczaj uprzejmy. Niestety
                        argumenty pichcone przez jezuitow troche mi nie odpowiadaja. Stad moj
                        ostrzejszy ton. Po jezuickim praniu mozgu wielu ludzi nie odroznia przekonan i
                        faktow. To takie Twoje "poszanowanie pogladu". ze 2+2=5.

                        > Wesolych Swiat!.

                        Tez zycze Ci wszystkiego najlepszego z okazji Swiat przesilenia zimowego.
                        Szacunek dla Jezusa, mojego ideowego idola (czlowieka, nawet jezeli nie
                        istnial - postaci literackiej). W Palestynie o tej porze ponoc pastuszkowie nie
                        mogli pospieszyc ze stadami poniewaz nie sa one na pastwiskach. Rzymianie nie
                        urzadzali spisow ludnosci zima. Jezus urodzil sie w innej porze roku. Mowia o
                        tym Ewangielie i historia. Wiara i fakty rozmijaja sie. Ty mozesz uwazac
                        inaczej. Na tym polega wolnosc wyznania. Nauka nie ma nic do tego. Ja jako
                        ateista bardzo szanuje tradycje. Choc one nie koniecznie sa tym co podsuwaja
                        Ci, ktorzy nie potrafiac zniszcyc, zaanektowali.
                        • Gość: historyk Re: rzymskie spisy ludnosci zima-dla RYCHA7 IP: 217.96.44.* 22.12.04, 00:55
                          pisałam o pasterzach i spisach ludności
                          szkoda,ze nie czytałeś
                          -jest to pt"P.B.Wildsteinowi do przemyślenia polecam" z dn.16.12.2004.godz.19.58

                          Jezus jest nie tylko Twoim Ideowym Idolem.
                          Wierzę ,że zył,kiedyś ,dawno temu.....
                          Kocham Go za wszystko czyli miłość...
                          Tam jest miejsce na prawdę,sprawiedliwość,piękno,przeszłosc,przyszłość i
                          terżniejszość...
                          Pozdrawiam ciepło i serdecznie
                          • rycho7 znaczy sie plagiatuje 22.12.04, 14:48
                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                            > pisałam o pasterzach i spisach ludności
                            > szkoda,ze nie czytałeś

                            Widocznie czytalem lecz nie zapamietalem zrodla.
                            • Gość: historyk Re: znaczy sie plagiatuje-absolutnie NIE IP: 217.96.44.* 22.12.04, 15:54
                              Zaden plagiat,powiedzieć dwa razy czasami nie wystarczy aby zmusic kogos do
                              myślenia
                    • rycho7 Re: demokracja czy teokracja 21.12.04, 22:40
                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                      ) Nawet jesli im sie leje ropa strumieniami
                      ) nie potrafia czy nie chca tego zamienic na przemysl.

                      Jak to katolik lzesz. Saudyjczycy sa wlascicielami istotnej czesci przemyslu
                      USA. To, ze tylko oni a nie caly narod wynika z zasad kapitalizmu (demokracja
                      USA i wolny rynek USA). Wielu szajkow rozwija "przemysl" turystyczny. W ich
                      warunkach pogodowych inne przemysly raczej nie wyjda. Masz konstruktywne
                      propozycje?

                      ) Zapewniam Cie ze moje
                      ) dzieci nigdy nie glodowaly, sa bardzo dobrze wyksztalcone i w srodowisku
                      ) amerykanskim uwazane sa za "very successful".

                      Czyli wiesz na czym polegaja zasady "cywilizacji zachodniej". Dziwie sie
                      jednak. ze nie misjonarzujesz - wspolczesna forma wypraw krzyzowych. Jestes w
                      zwiazku ze swa postawa dla mnie katolicko nieautentyczna. Goloslowna.

                      ) I kazde z nich traktuje swoj
                      ) katolicyzm jako wielki skarb ktory pomogl im ksztaltowac charakter.

                      Przypowiesc o Marii i Magdalenie zaleca modlitwe zamiast pracy. Chyba jestes
                      zbyt protestancka jak na katoliczke.

                      ) Widzisz, masz braki w edukacji.

                      Zgadzam sie, mam braki w katolickiej indoktrynacji. Co mnie cieszy.

                      ) Islamska
                      ) teokracja rozprzestrzeniala sie blyskawicznie bo byla oparta na trzech
                      ) filarach: polityczno-wojskowym, religijnym i prawnym.

                      Lzesz. Podstawa byl 4% podatek dla wiernych. I pare innych zalet przed 1400
                      laty. Z uplywem czasu zmienilo sie to w wady. Przez 2000 lat takze w przypadku
                      chrzescianstwa.

                      ) Natomiast NIE BYLO
                      ) katolickiej teokracji moze za wyjatkiem prowincji papieskich.

                      Wiekszego klamstwa dawno nie slyszalem. Indoktrynacji jezuickiej nie mam
                      zamiaru pokonywac. Istoty feudalizmu nie pojmiesz gdy nie chcesz.

                      ) Zawsze w Europie
                      ) istnialo papiestwo i cesarstwo, czyli podzial na wladze swiecka i duchowna.

                      Casus Canossy Ci oczywiscie nie wystarczy. Podpowiem Ci jeszcze, ze duchowni
                      nigdy nie byli katami. Mieli zawsze czyste rece. Formalnie.

                      ) Czego NIGDY nie bylo w islamie i co pomoglo mu sie tak szybko
                      ) rozprzestrzeniac.

                      Zazdrosc przez Ciebie przemawia. Poczytaj Ksiege Sedziow w Biblii. Jak sie
                      postarasz to moze cos zrozumiesz. Islam czerpal z judaizmu i z chrzescianstwa.
                      Niedaleko pada jablko od jabloni.

                      ) Zadna z tych wladz nie miala przewagi w Europie.

                      Gigantyczna bzdura. Dzialaly raczka w raczke. To dwie strony monety pod nazwa
                      feudalizm. Awantury w rodzinie prowadzily do "dyscyplinowania" biskupa
                      Stanislawa.

                      ) Moze czasami swiecka wladza
                      ) ktora mieszala sie w sobory jak Konstantyn albo wziela papiezy w niewole
                      ) avignonska.

                      Betonowa papistka jestes.

                      ) Czasami byl sojusz obu wladz, ale cala cywilizacja Europy rozwijala
                      ) sie wokol dialogu dwoch niezaleznych sil: religii i wladzy swieckiej. Ten
                      ) dialog prowadzil do konfrontacji intelektualnej i politycznej ktora byla
                      ) namiastka demokracji.

                      Prawdziwa konfrontacja byla pomiedzy chlopami panszczyznianymi a feudalami. Z
                      tym byly zwiazane najwieksze schzmy i rzezie. Katolicy dogmatycy posluguja sie
                      niestety namiastka myslenia (przyklad: feudalizm "namiastka demokracji").

                      ) Od czasow rewolucji francuskiej wladza swiecka dwa razy
                      ) byla na gorze: hitleryzm i stalinizm-leninizm. Po wojnie rowniez rownowaga
                      ) miedzy religia i swieckim swiatem zostala zachwiana. Rzultat: pedalizm,
                      ) aborcje, depopulacja i proznia duchowa w ktora wdziera sie religia ktora nie
                      ) ma najmniejszej ochoty na zadne dialogi i dyskusje.

                      Dialog taki jaki Ty tu prezentujesz oczywiscie prowadzi do wniosku, ze nie
                      warto. I to wlasnie jest Twoja przegrana. Czytaj wiec Osame wielokrotnie do
                      zrozumienia. Gini mnie juz dawno przekonala, ze nie warto.

                      ) Historycznie, katolicy byli potwornie zajeci
                      ) zeby bronic Europy przed zewnetrznymi najazdami i tutaj warto przypomniec
                      ) obrone przed islamem w Hiszpanii, basenie Morza Srodziemnego czy w Europie
                      ) Srodkowej.

                      Wybacz ale lzesz znowu. Po 1526 kalwini wegierscy musieli walczyc jednoczesnie
                      przeciw islamskim Turkom i katolickim Habsburgom. O Hiszpanii i basenie Morza
                      Srodziemnego lepiej abys sobie poczytala. To co napisalas zbyt daleko odbiega
                      od rzeczywistosci aby korygowac.

                      ) Przypomne Ci wiekopomne bitwy pod Lepanto i Wiedniem. Islam sie
                      ) czesto wychwala ze bijac katolikow pomogli protestantom umacniac swoje wplywy
                      ) w Europie i wychwalac islam (tak jak to dzisiaj robia antykatolicy).

                      Papiez pokonal swego religijnego konkurenta w Konstantynopolu rekami Turkow
                      wiele lat przed powstaniem protestantyzmu. Papiez mial pare setek lat na
                      ratowanie Europy przed Turkami. Wolal nabijac sobie kabze odpustami. Co
                      zauwazyl niejaki Luter.

                      ) Widzisz poprawnosc polityczna to rowniez nieszczerosc i propagowanie polprawd
                      ) i calych klamstw.

                      Kazda manipulacja spoleczna to nieszczerosc i propagowanie polprawd i calych
                      klamstw. Tlumienie agresji typowej dla ludzkosci wymaga manipulacji spolecznej.
                      Po prostu wspolczesnie poprawnosc polityczna jest lepsza od religii.

                      ) Pamietam dyskusje z moimi dziecmi w wieku przedszkolnym
                      ) czy 2+2=4 czy czasami nie warto sie zgodzic ze 2+2=5 w imie tolerancji
                      ) odmiennych pogladow.

                      To jest wlasnie typowo katolicka manipulacja. Celowe mylenie faktow, symboli i
                      pogladow. 4 i 5 sa symbolami. W koncu gdy mamy jablko, jablko, jablko i jablko
                      to mozemy oznaczyc ich ilosc jako IV, nazwac cztery, vier, czytyri. Faktow nie
                      zmienimy. Pozstanie jablko, jablko, jablko i jablko. Nie wszystko jest
                      pogladem. Bog tego nie zmieni. A "prawo" naturalne to biskupia manipulacja.

                      ) W szkole podstawowej tlumaczylam dzieciom ze nie wolno
                      ) glosowac na prawa fizyki czy biologii.

                      Klamiesz kreacjonistko. Moze to potwierzic Giordano Bruno.

                      ) Ze nauka jest bardzo nietolerancyjna bo
                      ) polega na dowodach a nie nieurazaniu czyichs uczuc.

                      Falszywie manipulujesz slowami. Dowod w zdaniu powyzej. Typowe katolickie
                      bredzenie.

                      ) Poprawnosc polityczna to
                      ) zaraza niszczaca mozg, ktora zreszta tez nie gwarantuje pokoju spolecznego
                      ) tylko cynizm i bezmyslnosc.

                      Zgoda spkoj spoleczny to zaraza niszczaca mozg. Wygrywac zawsze powinien
                      silniejszy = wyzej stojacy w hierarchii kleru.

                      ) Jedyna zasada jaka znam to zasada milosci
                      ) blizniego.

                      Widac, ze znasz z malo zasad, jezeli ta jest jedyna. Poezja nie zastapisz wapna
                      budowlanego (tez zasada).

                      ) I jedyna religia ktora ja proponuje w tak bezkompromisowej to
                      ) chrzescijanstwo. Oczywiscie zasady niczego nie gwarantuja szczegolnie jesli
                      ) sa pdwazane w otwartym spoleczenstwie.

                      Chrzescijanstwo mialo juz 2000 lat na skompromitowanie sie. Zwaz, ze
                      chrzescijanstwo ma niewiele wspolnego z przeslaniem Jezusa. Jego przeslanie
                      mozna realizowac bez zadnej religii i kosciola. Jezeli nie dostrzegasz
                      przeslania Jezusa w poprawnosci politycznej to masz intencjonalne problemy z
                      percepcja.

                      ) Europa dawno stracila wigor dyskusji

                      Kazdy widzi te sluszne "dyskusje" w Iraku. Tak taki wigor Europa stracila, na
                      szczescie.

                      ) religie

                      Jawohl, Got mit uns. Chyba warto to utracic.

                      ) prymat w nauce i produktywnosc.

                      Zobaczymy gdy caly swiat przejdzie na euro. Wtedy Europa potrafi przkupic
                      naukowcow i menadzerow z calego swiata. USA zdechnie bez kroplowki. Deficyt
                      budzetowy sama bedzie musiala sobie splacic.

                      ) Negocjacje z Turcja nic nie pokaza. Oni zgodza sie na wszystko, a potem
                      zrobia
                      ) co chca.

                      Brednie. Jestes prorokiem? Certyfikat pokaz.

                      ) Dopoki Niemcy nie zaasymiluja Turkow ktorych maja, branie nastepnych
                      ) ponad 70 milionow jest czystym samobojstwem.

                      Asymilacja jest niezbedna przy migracji. Europa ceni sobie roznorodnosc
                      kulturowa wyzej od MacDonaldsa.

                      ) Ale Europa twierdzi ze nie ma innego wyjscia.

                      Ma oczywiscie inne wyjscie. Przyjecie Ukrainy, Bialorusi i Rosji. Co
                      niewatpliwie nastapi. Mam nadzieje, ze bedzie tez Persja, Pakistan i Indie.
                      Trojpodzial swiata USA, Chiny i Unia Indoeuropejska. Dominacja USA jest nie do
                      przyjecia. Nie mam zamiaru byc
                      • Gość: Astra Widze ze sie pomylilam IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.12.04, 23:41
                        Przez moment wydawalo mi sie ze poszukujesz. Teraz widze ze wszystko WIESZ
                        w ten sam uprzedzony sposob. Niepotrzebnie spedzilam pol dnia na
                        pisanie. Mozesz sobie rzygac swoje brednie. Gini miala racje. Nie powinnam
                        byla z Toba dyskutowac. Twoj text ponizej pasuje jak ulal. Wiecej ode mnie nie
                        uslyszysz. Mozesz sobie dalej uzywac wyzwisk.

                        >Dialog taki jaki Ty tu prezentujesz oczywiscie prowadzi do wniosku, ze nie
                        >warto. I to wlasnie jest Twoja przegrana.
                        • Gość: historyk Re: Widze ze sie pomylilam IP: 217.96.44.* 22.12.04, 16:20
                          myśle tak samo-pomyliłaś się dawno temu,a zastana rzeczywistość napędza ci
                          strachu,więc bezpieczniej jest otoczyć się ludżmi myślącymi podobnie,zwłaszcza
                          jeśli należą do większości...

                          Gini miała rację wg ciebie bo myśli tak jak ty i używa równie mocnych wyzwisk

                          >nie powinnam była z tobą dyskutować

                          -"dlaczego z celnikami i grzesznikami jecie i pijecie?"
                          a Jezus im odpowiedział:
                          -"Nie potrzebują zdrowi lekarza,lecz chorzy.Nie przyszedłem wzywać do
                          opamiętania sprawiedliwych ,lecz grzesznych?"

                          "Bądzcie miłosierni a będziecie zbierać miłosierdzie"

                          -i "dozwólcie jednak,aby każdy w swoim Duchu doszedł do zrozumienia"

                          Czy Ty coś z tego aby na pewno rozumiesz??????????
                      • mario71 Re: demokracja czy teokracja 22.12.04, 02:25
                        No i zapomniala (wygodnie) o takich pokojowych efektach chrzescijanstwa
                        feudalnego jak tepienie wszelkich heretykow ogniem i mieczem.

                        A co do przemyslu to w Ameryce tez go juz niedlugo nie bedzie, 100% made in
                        china smile

    • Gość: ubu_roy Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.nyc.rr.com 21.12.04, 13:25
      Powoduje nim tępe doktrynerstwo, a efekt jego działań jest niszczący dla
      fundamentów kultury, z której wyrastają. W dalszej perspektywie jest to również
      działanie samobójcze. Rzecznicy laickiego fundamentalizmu nieświadomie budują
      grunt dla fundamentalizmów innych, w tym dla najbardziej krwiożerczego z tych,
      które spotykamy w świecie współczesnym, czyli muzułmańskiego. Samopodważająca
      się europejska kultura traci swoje asymilacyjne zdolności, które tak długo były
      jej atutem. Karczując swoje duchowe korzenie, prowadzi do autodestrukcji i
      otwiera przestrzeń dla barbarzyńców.
      #####################################
      Dawno nie czytalem podobnych bzdur.
      Wojny religijne, I i II Wojna Swiatowa, Faszyzm, Komunizm to sa wlasnie
      produkty europejskiej kultury. Nie ma czego bronic. To jest pusta frazeologia
      jakiego tresera malp.
      • rycho7 robota jezuitow 21.12.04, 23:04
        Gość portalu: ubu_roy napisał(a):

        > To jest pusta frazeologia jakiego tresera malp.

        Niestety wlasnie tak "musza" tresowac jezuici.
        • Gość: historyk Re: robota jezuitow IP: 217.96.44.* 22.12.04, 01:17
          Ty też się nie chcesz kopać z koniem

          no przyznaj mi rację,jeden ,jedyny,malutki raz...
          • Gość: Astra Re: robota jezuitow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.12.04, 06:51
            No dobrze przyznaje Ci racje. Tyle ze to nie kon a uprzedzony
            facet mlocacy cepami po ciemku.

            > Ty też się nie chcesz kopać z koniem
            >
            > no przyznaj mi rację,jeden ,jedyny,malutki raz...


            • Gość: historyk Re: robota jezuitow-odp.dla Astry IP: 217.96.44.* 22.12.04, 14:13
              Do Twoich "rzeczywiście rozsądniejszych argumentów"napisałam dodatek

              -post z 22.12.2004 - "rzeczywiście rozsądniejsze argumenty dodatek."
          • rycho7 wytykanie klamstwa obelga 22.12.04, 09:09

            Gość portalu: historyk napisał(a):

            > Ty też się nie chcesz kopać z koniem

            Katolicy glosza Prawdy Objawione. Wykazanie, ze te "Prawdy" sa klamstwem to dla
            nich obelga. (Prawda zawsze z duzej litery). Jak zwykle ucieczka z dyskusji
            moze uratowac sieczke w glowie wiernego. Totez stale wlasnie ta taktyke
            stosuja. Juz sie do tego przyzwyczailem. Nie rozpoczynam takich watkow jak ten.
            Momo to katole przyszywaja mi etykietke "wojujacego". Mam wedlug nich pozwalac
            im na nawiedzone lgarstwa. Bo inaczej jestem be. Zgadzam sie, ze katol i
            religiant to lagodne obelgi (przy okazji przepraszam). Wierny broniacy jedynie
            slusznego Kosciola Katolickiego powinien byc z nich dumny i nadstawic drugi
            policzek. Nawet tak sie nie potrafi poswiecic dla kleru, w ktory wierzy. Bo w
            jego wiare w Chrystusa nie jestem w stanie po takiej zagrywce uwierzyc.
            • Gość: historyk Re: wytykanie klamstwa obelga IP: 217.96.44.* 22.12.04, 14:02
              Kochany Rysiu,czytam wszystkie Twoje riposty i jeśli Twoje argumenty są
              bezpodstawne w oczach innych to inni są zaślepieni...
              Nie tylko Tobie przyszywają łatki z których "wojujący" jest całkiem łagodnym
              określeniem.
              Ja zostałam histerykiem bo ośmieliłam się powołać na słowa Jezusa,gdyż
              sądziłam,że dla katolików jest to wystarczająco silny argument/ choć powinien
              być jedyny i ostateczny/
              Przytaczanie faktów historycznych,uciekanie się do przenośni,cytowanie słów
              Mistrza Duchowego,wykazywanie zbieżności...nic nie jest w stanie zatrzymać
              "jedynie słusznych myśli"wyklepanych jak pacierz,na chwilę,by się zastanowić.

              Osoba myśląca /a wierząca/,czytając np ze wiernym zakazano czytać Biblie,a
              uznająca to za kłamstwo wyssane z palca pokusiłaby się o sprawdzenie tego faktu
              w sposób niezależny,następnie ,odkrywając to jako fakt winna zastanowić
              się "dlaczego?" Do wyciągnięcia wniosku nie trzeba już wiedzy historycznej.
              Jeśli jest to za trudne,można posłużyć się analogią /mama zabrania Jasiowi
              przeczytać ksiązkę,czyli jest w niej coś co Jaś nie powinien wiedzieć,zdaniem
              mamy/
              Osoba myśląca,jeśli przeczyta ze zabroniono odprawiania mszy w jezyku narodowym,
              nie uwierzy ,wiec sprawdzi,pozna fakt-pomyśli-dlaczego?
              żeby Jaś uwierzył mamie ze to co ona mówi jest prawdą,mama od dziś będzie
              mowiła do Jasia po łacinie,szkoda ze Jas nie zna łaciny ale mama wie co robi!!!

              Problem w tym ze ty to rozumiesz,i wielu z tych co dążą do Prawdy też.
              Innym to jest zupełnie obojętne,a jeszcze innym,nazywającym siebie katolikiem
              też.Oni zawierzyli klerowi lub co gorsza wyssali z mlekiem matki,która też była
              pod kuratelą mentalną księdza stąd pomieszanie wątków tradycji z religia

              Wytykanie kłamstwa nie jest obelgą
              wytykanie kłamstwa jest własną drogą dochodzenia Prawdy.

              Katolicy są przerażeni pokojową ekspansją islamu w krajach tradycyjnie
              chrześcijańskich i o ile czynnik zwiększonej migracji tej ludności budzi w nich
              poczucie zagrożenia ,o tyle osłabienie religijności z powodu zaniku
              autentycznych wartości jest kompletnie ignorowane.
              Szukają oni zła na zewnątrz,znajdują sobie coraz to nowych wrogów zapominając
              ze żródło "tego nieszczęścia" tkwi w nich samych i ich przywódcach.

              Moje próby nawiązania dialogu sprowadziłam do wątku konia,który Ci się nie
              spodobał.Wiem ,ze to prymitywny chwyt.
              /chyba w którymś momencie straciłam cierpliwość bo zaświecenie latarką w oczy
              ślepca nie spowoduje ze dostrzegnie światło/

              Wiara w Chrystusa nie ma nic wpólnego z prezentowanymi treściami przez
              katolików.Oni nie chcą nawet tego słyszeć.Więc ,co proponujesz???
              • rycho7 poprawka lingwistyczna 22.12.04, 14:21
                Gość portalu: historyk napisał(a):

                > Problem w tym ze ty to rozumiesz,i wielu z tych co dążą do Prawdy też.

                Nigdy nie dazylem do Prawdy, a jedynie do prawdy. Tego z duza Litera uzywam
                jako zakamuflowanej obelgi - Prawda Objawiona.
                • Gość: historyk Re: poprawka lingwistyczna IP: 217.96.44.* 22.12.04, 14:30
                  Jeśli jest to dla Ciebie istotne to przepraszam

                  w moim rozumieniu samodzielne poszukiwanie prawdy zmierza prostą drogą ku
                  Prawdzie

                  Prawda jest tylko jedna i nie może być obelgą
                  nomenklatura katolicka od dawna nie robi na mnie wrażenia,stąd moje "P"
                  • rycho7 Czyja wina? 22.12.04, 14:52
                    Gość portalu: historyk napisał(a):

                    > Jeśli jest to dla Ciebie istotne to przepraszam

                    Nie jest istotne. Jestem ateista i do Prawdy nie daze. Nie dostapilem tej laski
                    Boskiej. Czyja wina? Moja czy boga?
                    • Gość: historyk Re: Czyja wina?zadna wina IP: 217.96.44.* 22.12.04, 15:23
                      -ateistą jest ten ,który wierzy ,ze nie wierzy...a więc jednak wierzy

                      -nawet jeśli uważasz że nie dostąpiłeś łaski Boskiej/a masz do tego prawo/
                      to według koncepcji Boskich Zamiarów /z punktu widzenia osoby wierzącej/
                      Laska ta została Ci ofiarowana z chwilą Twoich narodzin.
                      Jestem daleka od wyobrażenia Boga jako starca z brodą ,który surowo ukarze tego
                      co nie uwierzył,może to być Swiadomość,Byt transendentalny,Bóg,Miłość,Prawda
                      Jeśli "boli"Cię ,że ludzie nie widzą prawdy,wkurza Cię
                      złodziejstwo,niesprawiedliwość to widzisz więcej niż inni,za sprawą Twojej
                      Swiadomości,umiejętności wykorzystania umysłu /nie mózgu!!!/
                      Mozg to narzędzie,a gdzie zatem umiejscowisz Umysł,Swiadomość...
                      To jest dane każdemu człowiekowi jako dowód umiłowania nas przez Boga
                      można nazwać to też Laską,którą przecież masz daną.

                      To nie jest wina Boga,ze kroczysz taką drogą.
                      Zrasztą wina nie jest adekwatnym słowem w tego typu rozważaniu
                      Bog dał ci wolną wolę,dokonujesz takich a nie innych wyborów,i kazdy z nich jest
                      potrzebny na drodze samorozwoju jednostki
                      Nic nie dzieje się bez przyczyny

                      Jesteś porzadnym człowiekiem /na podstawie tego co pisałeś/ więc skąd w Tobie
                      myśl ze nie ma w Tobie Laski,Miłości, Prawdy...
                      Jestes tym czym myślisz ze jesteś
                      Pisałeś ze Twoim idolem jest Jezus
                      Mając takiego Idola nie można być ot tak po prostu "winnym"...
                      • rycho7 wiara a wiedza 22.12.04, 16:29
                        Gość portalu: historyk napisał(a):

                        > Pisałeś ze Twoim idolem jest Jezus
                        > Mając takiego Idola nie można być ot tak po prostu "winnym"...

                        On jest dla mnie idolem jak najbardziej ateistycznym. Jako czlowiek lub postac
                        literacka. Jako bog bylby jedynie kuglarzem udajacym smierc na krzyzu. To
                        bardzo istotne rozroznienie. Jego przeslanie, nawet gdyby go jako postac
                        literacka tworzyl zespol autorow przez setki lat, jest genialne. Wierze, ze
                        ludzkosc jest w stanie cos takiego stworzyc. Powiem wiecej nie zgadzam sie z
                        twoim uzyciem slowa wierzyc. Ja wiem, ze to stworzyla ludzkosc.

                        Jedyny tekst jaki stworzyl bog byl zawarty na pierwszych kamiennych tablicach.
                        Mojzesz je zniszczyl. Drugie kamienne tablice byly juz dzielem ludzkim. I
                        wszystko potem. Ja to wiem z Biblii. I nie jest istotne czy w to wierze czy
                        nie. Wierze w istnienie tekstu Biblii. Jej prawdziwosc "teologiczna" nie ma
                        znaczenia. Ludzie przekazali nam swoj swiatopoglad. Przekazali tak jak umieli.
                        A my ten przekaz odbieramy tez tak jak umiemy.

                        Wiem z jednych ksiazek, ze swiat stworzyl bog 5000 lat temu. A z innych
                        ksiazek, ze 14 miliardow lat temu byl Big Bang. Niczego nie wiem na pewno. Ale
                        niektore wersje uwazam za bardziej prawdopodobne. To ze Slonce krazy wokol
                        Ziemi uwazam za tak nieprawdopodobne ze az niemozliwe. To chyba koncepcje z II
                        zasady termodynamiki. Ja w nic nie musze wierzyc. Wszystko jest prawdopodobne
                        ale w roznym stopniu. Determinizm boski przegra z chaosem i procesami
                        stochastycznymi realizowanymi empirycznie. Uwierzyc trzeba ze istnieje
                        rzeczywistosc, ze to nie sen.
                        • Gość: historyk Re: wiara a wiedza-tylko dla Rycha IP: 217.96.44.* 22.12.04, 21:42
                          Wszystko,co nakeży do wewnętrznego świata zmysłów,podlega czasowi.A czas
                          niszczy to,co w nim powstaje.Jednak wszystko,co wczasie powstaje,bierze swój
                          początek z wieczności.Tylko ,że wieczne jest niedostępne dla zmysłowego
                          postrzegania.Człowiek jednak może tak wykształcić drzemiące w sobie siły,ze
                          zdoła poznać to co wieczne.Kiedy zatem człowiek rozwija swoje zdolności
                          poznawcze,uwalnia się od przymusu polegania na świadectwach zewnętrznych przy
                          osiąganiu wiedzy o przeszłości i wtedy może oglądać to,co nie ulega niszczącemu
                          działaniu czasu.Kto osiągnął zdolność postrzegania w duchowym świecie,minione
                          wydarzenia stają przed nim w wymiarze przekraczającym to co podaję zewnętrzna
                          historia.
                          Pomiędzy Ameryką a Europa isniał kiedyś ląd stały,zwany Atlantyda.
                          Grunt tego Lądu tworzy teraz dno oceanu Atlantyckiego,a astatnie resztki tego
                          lądu zniknęły w 10-tym tysiącleciu przed narodzinami Chrystusa.
                          Pierwsi Atlantydzi nie posiadali logicznego rozsadku,posiadali pamięc.
                          Autorytetem był nie ten kto sie wiele nauczył ale ten,kto wiele przeżył i stąd
                          mógł wiele pamiętać
                          Kim jeszcze był Atlantyda?
                          Myślał obrazami.Rośliny wykorzystywał nie tylko jako pokarm,ale siły zawarte w
                          nich stosował do lokomocji i przemysłu.
                          Klimat?-atmosfera Ziemi była bardziej zagęszczona i woda była bardziej
                          rozrzedzona niż obecnie.
                          Historia rodzaju ludzkiego to historia rozwoju świadomości.

                          Wiara i wiedza to jedno,choć brzmi to jak fantazja.
                          Watek od Atlanydy mogę kontynuować jeśli Jesteś Rysiu zainteresowany...
                          ba..można wyjść od ich poprzedników Lemuryjczyków,którzy przechodząc przez
                          rózne stadia rozwoju ulegli "upadkowi" za wyjatkiem nielicznych ,którzy dali
                          poczatek właśnie Atlantydom.Po Atlantydach przyszli Ariowie.Zadanie Aryjczyków
                          był rozwój siły myślenia.Ras ma byc siedem .Kazda wyrasta z poprzedniej,ale
                          posiada inne niż poprzednia własności fizyczne i duchowe.
                          Do tego potrzebna jest miedzy wieloma tzw.zmiana klimatu.
                          • rycho7 wybacz ja jestem ateista 23.12.04, 19:43
                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                            > Człowiek jednak może tak wykształcić drzemiące w sobie siły,ze
                            > zdoła poznać to co wieczne.

                            Tia ...

                            > Pomiędzy Ameryką a Europa isniał kiedyś ląd stały,zwany Atlantyda.

                            Tia ...

                            > Pierwsi Atlantydzi nie posiadali logicznego rozsadku,posiadali pamięc.

                            Tia ...

                            > Klimat?-atmosfera Ziemi była bardziej zagęszczona i woda była bardziej
                            > rozrzedzona niż obecnie.

                            Sie stale fizyczne "uczyli"?

                            > Wiara i wiedza to jedno,choć brzmi to jak fantazja.

                            Tia ...

                            > Watek od Atlanydy mogę kontynuować jeśli Jesteś Rysiu zainteresowany...

                            wybacz ja jestem ateista

                            > Ras ma byc siedem .

                            Gorzelik o tym wie?

                            > Do tego potrzebna jest miedzy wieloma tzw.zmiana klimatu.

                            To proste wystarczy zmienic sile ciazenia.
                        • Gość: historyk Re: wiara a wiedza -rzeczywistość to sen IP: 217.96.44.* 22.12.04, 22:53
                          to szczęście ,ze jest twoim idolem.
                          Oczywiście, ze ludzkość jest w stanie coś takiego sworzyć,a to dlatego ,że
                          ludzkość została sworzona przez Boga.
                          Sam Jezus też mogł to sworzyć ,bo przecież był człowiekim.

                          Wszystko co stworzyła ludzkość jest z przyzwolenia i za wiedzą Boga
                          Bog nie jest gdzieś tam daleko lecz w sercach każdego z nas.Nie narzuca nam
                          niczego bo nie miałaby sensu dana mam przez Niego wolna wola

                          Zgadzam sie ze odbieramy tak jak potrafimy to co przekazali nam przodkowie,
                          co nie zwalnia nas z obowiazku dalszych poszukiwań

                          ten kto wie coś na pewno od razu jest w błędzie.
                          Nasze postrzeganie świata jest ograniczone zmysłami,co wcale nie oznacza ,ze
                          nie można przełamać tej granicy.
                          Pomocą jest póki co wiara,choć od dawna można wyjść z wiarą w sferę nauki
                          /blokadą są ci którym zależy aby utrzymać taki stan i mają tzw.siłe i pieniądze/

                          Tez czerpię informacje z różnych ksiązek,i dopóki nie znajdę satysfakcjonującej
                          odpowiedzi ,szukam dalej,az coś zacznie mi się wydawać prawdopodobne.


                          Wierzę ,że rzeczywistość to też sen,w dosłownie każdym tego słowa znaczeniu.
                          Najwieksze odkrycia i teorie znajdowały swe rozwiązania w fazie snu.
                          Sa ludzie ,którzy uważają,ze zycie ziemskie jest snem
                          Nauka jeszcze nie wie albo nie chce się jeszcze podzielić osiągnięciami z badań,
                          nad fazami snu.
                          Kiedyś sen był czymś zupełnie oczywistym,trochę się pozmieniało i na tym polu.

                          • Gość: jaskiniowiec Re: wiara a wiedza -rzeczywistość to sen IP: *.nyc.rr.com 23.12.04, 20:05
                            Takie brednie sa typowe dla ludzi twojego gatunku. Sa niebezpieczne, bo
                            rozpowszechnianie ignorancji pod nazwa "poszukiwania" i "wiary" skoncza sie
                            kiedys dla nas wszystkich tragicznie. Izolowac was trzeba. Cale szczescie, ze
                            ludzkosc wymyslila dla was koscioly, przynajmniej ktos nad wami sprawuje
                            wladze. Sen jest efektem ubocznym przekablowujacych sie sieci neuronow w twojej
                            glowie. Informacje tam zawarte zostaja przepisane do niezuzytych komorek i
                            dlatego, ze odbywa to sie z matematyczna precyzja wiele istotnych dla
                            rozwiazania problemu informacji ktore unikaja analizie lub sa zwyklym szumem
                            informacyjnym podczas jawy czasami pojawia sie we snie. Zadne logiczne
                            rozwiazanie i zadna istotna informacja jednak nie pojawi sie we snie jezeli
                            mozg przyswaja tylko smieci. Dlatego wiedza ktora z definicji jest
                            uporzadkowanym systemem wiarygodnych informacji nigdy nie bedzie w zasiegu
                            osoby wierzacej. Takie dwie postawy w czerpaniu i przetwarzaniu informacji sie
                            wykluczaja i ci co twierdza inaczej (Pascal, Einstein) to albo koniunkturalisci
                            albo zastraszeni hipokryci. Piszesz "Tez czerpię informacje z różnych ksiązek,i
                            dopóki nie znajdę satysfakcjonującej odpowiedzi ,szukam dalej,az coś zacznie mi
                            się wydawać prawdopodobne." To typowa postawa zyczeniowej wiedzy, naginania
                            faktow i interpretacji zgodnej ze swoimi pogladami. Bzdury. Jestes ofiara
                            katoedukacji i jest was zdecydowanie za duzo.
                            • rycho7 nie pierwsza i nie ostatnia 23.12.04, 22:25
                              Gość portalu: jaskiniowiec napisał(a):

                              > Jestes ofiara katoedukacji i jest was zdecydowanie za duzo.

                              "Jezuitki" z Opus Dei to elita. Kropelka w oceanie. Ale i tak zdecydowanie za
                              duzo.
                            • Gość: historyk Re: wiara a wiedza -rzeczywistość to sen IP: 217.96.44.* 23.12.04, 23:44
                              > takie brednie sa typowe dla ludzi twojego gatunku,sa niebezpieczne,bo
                              rozpowszechnianie ignorancji pod nazwą poszukiwana i wiary skonczą sie kiedyś
                              dla nas wszystkich tragicznie.,izolować was trzeba,całe szczęście ze ludzkość
                              wymyśliła dla was kościoły....jesteś ofiarą katoedukacji....

                              -nie jestem slepym wyznawcą Rudolfa Steinera,a antropozofia w jego wydaniu jest
                              jak do tej pory najbardziej prawdopodobną,którą jest w stanie zaakceptować
                              i pojąc moja jakże ograniczona "percepcja."
                              -ten słynny twórca antropozofii i wytrwały popularyzator "człowieka kosmicznego"
                              jest dla fundamentalistów kościelnych wrogiem numer jeden,nie od dziś.
                              -przyznając rację Sreinerowi wykluczona zostaję ze "społeczności kościółkowej"
                              nad czym nie ubolewam,zatem nie zastaniesz mnie niestety w kościele
                              -cenię sobie również Gurdżijewa i jego wizję człowieka,kosmosu wszechświata
                              -choć miałam duże szanse popadania w bycie "ofiarą"róznych "szkół" nie
                              uważam,abym została wyznawcą jakiejkolwiek z nich/choć to jest tylko mój punkt
                              widzenia i inni mogą klasyfikować moją przynależność wg.swoich ocen/
                              -może faktycznie naginam fakty i interpretuję je zgodnie ze swoimi poglądami,
                              a może fakty interpretuję na tyle,na ile jestem w stanie to ogarnąć.
                              -moja "wiara" i "ignorancja" nie może nikomu zaszkodzić albowiem nikogo nie
                              przekonuję i nie zmuszam do przyjęcia mojego punktu widzenia
                              -inna droga nie musi oznaczać błądzenia


                              >sen jest efektem ubocznym.....informacje tam zawarte zostają przepisane do
                              niezużytych komórek..żadne logiczne rozwiązania i żadna informacja nie pojawi
                              się we śnie jeśli mózg przyswaja tylko śmieci.


                              -mózg jest najdoskonalszym z komputerów;
                              -stwierdzono to ,co napisałeś Rysiu powyzej
                              -stwierdzono równiez,że zaledwie 1/10 mózgu wykazuje aktywność w stanie
                              czuwania,a co z pozostałą częścią tj.9/10..?
                              - jakie warunki muszą zaistnieć,aby doszło do funkcjonowania większych
                              fragnentów mózgu lub wręcz cały mózg..?
                              -mózg jest tylko narzędziem,a odpowiednia częstotliwość fal wywołuje odpowiedni
                              stan świadomości i np.fale alfa wywołują stan z pogranicza jawy i snu
                              -pomijam okultyzm czy doktryny ezoteryczne bo nie sa one zaliczane do nauk,ale
                              psychotronika i parapsychologia już nauką jest,na podstawie zgromadzonego
                              materiału faktograficznego nie można jeszcze przeprowadzić postępowania
                              dowodowego "za" ale zaprzeczanie nie jest argumentem "przeciw"
                              -retrognicja jest możliwa dzięki zapisowi informacji o minionej sekwencji
                              czasowej,ale zapis ten zostaje pobrany z tych swer dzięki takiemu sposobowi
                              dekodowania,jakim jest "zdolność wizjonerska"
                              -prekognicja to zdolność widzenia faktów które mają nastąpić,czyli skutek
                              wyprzedza przyczynę.

                              -Steiner, Gurdżijew,Cayce,Dixon,Rhine,Soal i wielu,wielu innych równie
                              ważnych,pomaga mi zrozumieć ,poznać ,uznać za prawdopodobne.
                              -Twój punkt widzenia również liczy się w moim poszukiwaniu prawdy czy
                              Prawdy,szanuję Twoje poglądy i Twój punkt postrzegania niezależnie od tego,czy
                              nazwiesz siebie Jaskiniowcem czy Rychem7.

                              Duzo,duzo zdrówka,pomyślności i wszystkiego NAJLEPSZEGO....
                              /opuszczam swoją uroczą jaskinię na dłuzszy czas./pa,



                              • rycho7 etyka kosmiczna Lema 24.12.04, 11:21
                                Literatury o ludziach kosmosu nie znam , bo jej unikam.

                                Ignorowanie czasu i przestrzeni w rozwazaniach naukowych uwazam za podejscie
                                religijne i sie nim nie zajmuje.

                                Odnosnie "etyki kosmicznej" najbradziej cenie sobie rozwazania Lema. Zawsze
                                nalezy rozwazyc, czy dla kosmitow nie bedziemy sie najbardziej nadawali jako
                                pozywienie. Totez nie koniecznie milosc ze Swietych Ksiag musi byc tak samo
                                rozumiana przez "kosmicznego boga".
                                • Gość: historyk Re: etyka kosmiczna Lema IP: 217.96.44.* 24.12.04, 12:44
                                  -nie ignoruję czasu a tym bardziej przestrzeni
                                  -fizyka i matematyka zajmują się i jednym i drugim jako naukami
                                  -Steiner był matematykiem
                                  -Lema też cenię
                                  -Ciebie na równi z tymi których wymieniłam i tymi ,o kórych nie mówiłam

                                  oczywiście,ze miłość ze świętych ksiąg nie musi być tak samo rozumiana przez
                                  kosmicznego Boga/osobiście myślę ze nie jest/

                                  dobre pytanie "my jako pożywienie dla kosmitów"
                                  wcale nie wykluczam takiej możliwości

                                  Rysiu,dzięki że się odezwałes,
                                  pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam buziaka,pa
                                  /wyjeżdzam za parę godzin na dłużej więc się nie odezwę przez dłuższy czas,
                                  jednak będę myślała o tym co mi przekazałeś,pa/
                          • rycho7 Bog tak twierdzi? 23.12.04, 22:15
                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                            > ludzkość została sworzona przez Boga.

                            Mozesz mi podac do niego telefon?

                            > Tez czerpię informacje z różnych ksiązek,i dopóki nie znajdę
                            satysfakcjonującej
                            > odpowiedzi ,szukam dalej,az coś zacznie mi się wydawać prawdopodobne.

                            Nie przesadzaj. Zrodlem wszelakiej wiedzy jest Pismo Swiete. Inne zle ksiegi
                            moga Cie skierowac na zla droge. W Pismo tez powinnas czytac jedynie w
                            obecnosci ksiedza.

                            > Wierzę ,że rzeczywistość to też sen

                            Slyszalem o zjawisku mimowolnego pisania. Jestes chyba tego dowodem.

                            > Najwieksze odkrycia i teorie znajdowały swe rozwiązania w fazie snu.

                            Kolumb wzial tyle kasy za polozenia sie do lozka. Trzeba miec talent i gadane.

                            > Nauka jeszcze nie wie albo nie chce się jeszcze podzielić osiągnięciami z
                            > badań, nad fazami snu.

                            Niedawno troche czasu spedzilem w laboratorium snu. I twierdzisz, ze az tak
                            mnie oszukali?

                            > Kiedyś sen był czymś zupełnie oczywistym,trochę się pozmieniało i na tym polu.

                            Zauwazylem. Moje sny skierowali do archiwum X.
                            • Gość: historyk Re: Bog tak twierdzi? IP: 217.96.44.* 24.12.04, 00:35
                              >możesz mi podać telefon do Boga?

                              -jeśli tylko go będę miała,bardzo chętnie to uczynię

                              >Nie przesadzaj.Zródłem wszelakiej wiedzy jest Pismo Swięte.Inne złe księgi
                              moga cie skierować na złą drogę.Pismo też powinnaś czytać jedynie w obecności
                              księdza.

                              -Pismo Swięte uważam za żródło wiedzy.
                              -czytam inne księgi również ,zdając sobie sprawę ze mogą mnie skierować na złą
                              drogę.Jak dotąd panuję nad sytuacją.
                              -towarzystwo przystojnego księdza mogłoby być całkiem fajnym doświadczenim,

                              >wierzę ze rzeczywistość to sen

                              napisałam tak, jak potrafiłam to przekazać,nie jestem zbyt komunikatywna ,
                              brak mi łatwości w wyrażaniu się,choc sie staram
                              moje doświadczenie śmierci klinicznej jest pytaniem,na które szukam odpowiedzi
                              od lat,Forum nie jest miejscem abym potrafiła opisać jej szczegóły oraz dalsze
                              doświadczenia z tym związane.

                              Nie jestem wyznawcą zadnej religii,nie należe do żadnego ugrupowania
                              politycznego,aczkolwiek jestem wierząca...

                              P.S.
                              pisałam, ze wyjeżdzam,zostawiając zdobycze techniki w swojej miluśkiej"jaskini"
                              Cieszę się że mogłam Cię poznać i pogadąć,a raczej zaczerpnąć trochę z Twojej
                              wiedzy,mądrości i intelektu.DZIĘKI!!!
                              Bardzo Cię polubiłam,Zyczę lepszych partnerów do dyskusji i szczerze wszystkiego
                              NAJLEPSZEGO.Dziękuję za czas ,który mi poświęciłeś,pa-hi-100-ryk.
                              • rycho7 sadzilem, ze rozmawiam z innym Twoim wcieleniem 24.12.04, 13:26
                                Nie staram sie sprawdzac IP ale sadzilem, ze pod tym pseudonimem pisuja rozne
                                osoby. La donna e mobile.
                  • Gość: historyk Przyjęcie "wierzeń" nie gwarantuje wiary IP: 217.96.44.* 22.12.04, 15:00
                    Przyjęcie "wierzen"nie musi wcale oznaczać iż ktoś jest wierzący
                    religia nie może zagwarantować wiary
                    nie jest moim zamiarem stawiać ludzi pod pręgierzem krytyki bo zawsze moze
                    zadziałać prawo transformacji
                    Poki co "buntownicy","reformatorzy","wojownicy" sa /i byli/nadzieją na
                    pozytywne przeobrażenia
                    Obecna transformacja może przynieść zjednoczenie a nie podział,ale krocząc
                    drogą samorozwoju nie wszyscy znajdą sie na tym samym etapie

                    Ludzie ze strachu przed nieakceptacją przystaja do większości,bo nietolerancja
                    ceni sobie wyżej przystosowanie niż indywidualny rozwój
                    W ten oto prosty sposób ludzie unikają niepewności,tyle że bezustannie muszą
                    oni modyfikować swoje wartości w stosunku do zmieniających sie warunków i
                    zastanych osób./to z kolei wyzwala niepewność-błedne koło/
                    Taki kameleonizm budzi nieufność i chyba pogardę dla samego siebie
                    Szukanie i dochodzenie do prawdy ,wartości nadrzędnej jest tym co przynosi
                    wewnętrzny spokój,daje poczucie zadowolenia.
                    katolicy/i nie tylko/nie rozumieją swych wewnętrznych pragnien,tak samo jak
                    trudno jest im sobie uzmysłowić ze zajęli takie miejsce w społeczeństwie
                    jakiego oczekiwali od nich ich przywódcy.To nie sa ich wybory,ale mało który
                    potrafi się do tego przyznać.
                    To nie musi być jednak wyrokiem,trzeba tylko chcieć to dostrzec i nieć odwagę
                    by skorzystać z innej alternatywy.
                    • rycho7 odwaga katolikow 22.12.04, 16:43
                      Gość portalu: historyk napisał(a):

                      > To nie musi być jednak wyrokiem,trzeba tylko chcieć to dostrzec i nieć odwagę
                      > by skorzystać z innej alternatywy.

                      Z mojej praktyki moge powiedziec, ze stac na cos takiego jedynie ksiezy o
                      ustabilizowanej pozycji, po bardzo duzej ilosci alkoholu. Na innych katolikow
                      nie licze.
                      • Gość: Astra Do czytelnikow forum IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.12.04, 17:25
                        Teraz widzicie w jaki sposob rozwija sie sojusz lewicowo-islamski:

                        przyklady "dyskusji": gdy pokazuje im doktryne islamu, histeryk pisze o roznych
                        nurtach (no coz w Sudanie zaczelo sie od Sufis a konczy na ludobojstwie - czy
                        mowimy o etapach rozwoju? W Nigerii dzieje sie to samo.)

                        Ja o Nigerii oni o Izraelu jako przykladzie chrzescijanskiej (jezuickiej?)
                        roboty. O roznych nurtach, np. panstwach swieckich Zachodu ani mru mru. Jak tu
                        z czyms takim mozna dyskutowac. To nie jednostronnosc, to uprzedzona glupota.

                        A co do bydla na pastwiskach w grudniu, wystarczy przejechac przez Kalifornie
                        czy Texas. Niemniej nikt w KK nie twierdzil i nie twierdzi ze Chrystus urodzil
                        sie 24 grudnia. To jest data symboliczna.

                        Rzeczywiscie nasza dyskusja nie ma punktow styku. Ale fajnie sie wam dyskutuje
                        jak histeryk z rychem. Histeryk (czy histoyk) jest bardzo metna. Rycho jest
                        klarowniejszy ale co rusz przypomina sobie wycinki prasowe z Trybuny Ludu i
                        wszystko sie rozsypuje. Wlasciwie nie powinnam sie martwic ze nasza cywilizacja
                        ma takich wrogow. A jednak, stawka jest zbyt wysoka.

                        Acha, nie proboj o Indianach ("a u was bija Indian" to bylo zdanie uczone na
                        WUMLACH w celu dania odporu imperializmowi amerykanskiemu).
                        • rycho7 Re: Do czytelnikow forum 22.12.04, 17:49
                          Gość portalu: Astra napisał(a):

                          > panstwach swieckich Zachodu ani mru mru. Jak tu
                          > z czyms takim mozna dyskutowac. To nie jednostronnosc, to uprzedzona glupota.

                          O istocie "cywilizcji zachodniej" pisalem jasno i wyraznie. Pominelas to.
                          Cytuje Ciebie "To nie jednostronnosc, to uprzedzona glupota".

                          > A co do bydla na pastwiskach w grudniu, wystarczy przejechac przez Kalifornie
                          > czy Texas. Niemniej nikt w KK nie twierdzil i nie twierdzi ze Chrystus
                          urodzil
                          > sie 24 grudnia. To jest data symboliczna.

                          Ja nie twierdze, ze Chrystus urodzil sie w Texasie. Mozesz sprawdzic dokladnie
                          co w swoim tekscie napisalem. Jest zamieszczone na forum, w tym watku, trzeba
                          jedynie zadac sobie trud przeczytania. Wtykanie tego co nie powiedzialem to
                          czesta metoda "ludzi wiary". Jestem przyzwyczajony. Byle nie dyskutowac o
                          meritum. Co do symbolicznosci wiary w calosci to sie w pelni zgadzam. Moze bys
                          jedynie jakies wnioski z tego wysnula.

                          > Rzeczywiscie nasza dyskusja nie ma punktow styku.

                          Powinnas kierowac swe wynuzenia do islamistow. Ateisci i antyklerykalowie nie
                          dadza sie naciagnac na bycie miesem armatnim. Mozesz swe dzieci wyslac na
                          swieta wojne. Powodzenia.

                          > Wlasciwie nie powinnam sie martwic ze nasza cywilizacja
                          > ma takich wrogow. A jednak, stawka jest zbyt wysoka.

                          To znaczy jaka? Demokracja czy teokracja?

                          > Acha, nie proboj o Indianach ("a u was bija Indian" to bylo zdanie uczone na
                          > WUMLACH w celu dania odporu imperializmowi amerykanskiemu).

                          Ja sie pytalem czy katolikami zasilajacymi USA od poludnia sa Indianie czy
                          jacys potomkowie emigrantow z okropnej dla Ciebie Europy. O biciu jeszcze nie
                          bylo. Moge jedynie dla uczczenia tradycji spytac czy nadal bijesz swoich
                          Muzynow lub Afroamerykanow. Na WUMLACH o Afroamerykanach nie uczono bo ich
                          wtedy jeszcze "europejscy" politpoprawnosciowcy nie wymyslili.
                          Pisze "europejscy" bo jak mniemam czegos takiego po wspanialym ludzie USA nie
                          mozna sie spodziewac.
                          • Gość: Astra Re: Do czytelnikow forum IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.12.04, 18:25
                            O Indianach nie bylo do Ciebie, oto odnosny werset histeryczki:

                            ">islam się nie asymiluje,islam podporządkowuje

                            -dlatego utworzono rezerwaty dla Indian w Ameryce Północnej
                            /nie wiedziałam ze zrobili to muzułmanie/"

                            Sprawdz szerokosc geograficzna Texasu, Kalifornii i Bliskiego Wchodu
                            i zauwaz ze tam zima jest pora deszczowa i roslinnosc pustynna gwaltownie
                            sie ozywia.

                            > Powinnas kierowac swe wynuzenia do islamistow. Ateisci i antyklerykalowie nie
                            > dadza sie naciagnac na bycie miesem armatnim. Mozesz swe dzieci wyslac na
                            > swieta wojne. Powodzenia.

                            Podobnie jak nie chcieli umierac za Danzig. Potem juz nie mieli wyboru.


                            • rycho7 dobrze Cie wyczuwam 22.12.04, 19:20
                              Gość portalu: Astra napisał(a):

                              > Podobnie jak nie chcieli umierac za Danzig. Potem juz nie mieli wyboru.

                              Sadzisz, ze za mojego zycia dorwa mnie islamisci? Ja sie nie obawiam. Co do
                              dzieci i wnukow to gwarantuje im, ze zalamie sie system emerytalny. Moze
                              jalumuzna ich poratuja islamisci. Oni maja inny obieg kasy niz Watykan.
                            • Gość: historyk Re: Do czytelnikow forum - czy klimat się zmienia? IP: 217.96.44.* 22.12.04, 19:55
                              Dlaczego nie ma w Polsce tak ostrych zim jak to kiedys bywały?
                              Szerokość geograficzną mamy chyba tę samą?
                              • rycho7 Re: Do czytelnikow forum - czy klimat się zmienia 22.12.04, 20:07
                                Gość portalu: historyk napisał(a):

                                > Dlaczego nie ma w Polsce tak ostrych zim jak to kiedys bywały?
                                > Szerokość geograficzną mamy chyba tę samą?

                                Od ostatniego zlodowacenia klimat nieustannie sie zmienia. Step pojawil tu
                                gdzie jest dopiero 3000 p.n.e. Wczesniej byl las. Rosjanie opanowali okolice
                                Moskwy dopiero gdy wyschly bagna.

                                W XIV wieku temperatura obnizyla sie o 4 stopnie Celsjusza. Nasze obecne +0,6
                                to nic.

                                Kiedys na Baltyku stawiano na zime karczmy. No i w piesni sie zachowalo "jak
                                Czarnecki rzucim sie przez morze". A on faktycznie po lodzie wyprawil sie na
                                Bornholm.

                                Klimat kontreformacji chyba nadal niezmienny.
                                • Gość: historyk Re: Do czytelnikow forum - czy klimat się zmienia IP: 217.96.44.* 22.12.04, 21:00
                                  czy klimat w Palestynie ok.2000 lat temu był zatem identyczny jak teraz
                                  /przez teraz rozumiem ostatnie 20 lat/
                                  i dalej, czy w okresie ostatnich 20 lat można zaobserwować jakieś zmiany?
                                  • rycho7 wplyw plam na klimat 22.12.04, 23:10
                                    Gość portalu: historyk napisał(a):

                                    > czy w okresie ostatnich 20 lat można zaobserwować jakieś zmiany?

                                    Oczywiscie. Jest tzw. cykl sloneczny 11-letni. Jak jest duzo plam na sloncu to
                                    sa zle zbiory i niepokoje spoleczne.
                                    • Gość: historyk Re: wplyw plam na klimat IP: 217.96.44.* 23.12.04, 10:39
                                      czy kontreformacja to wie?
                                      • rycho7 skomplikowane pytanie 23.12.04, 11:45
                                        Gość portalu: historyk napisał(a):

                                        > czy kontreformacja to wie?

                                        Glowna sila - jezuici zapewne wiedzieli i ich za to przejsciowo zlikwidowano.
                                        Owieczki chyba uwazaja, ze nie musza wiedziec. Wystarczy wiara i taca.
                            • Gość: historyk Re: Do czytelnikow forum i nie tylko IP: 217.96.44.* 22.12.04, 22:13
                              wszystko płynie,wszystko sie zmienia,klimat też i to niezależnie od twojej
                              wiedzy o szerokościach geograficznych
                              człowiek sie zmienia,inaczej pojmowali ci 1000 lat temu ,inaczej współczesni
                              ty sie tez zmieniasz,byłaś kiedyś dzieckiem a teraz starszą przerażoną kobieta
                              oby ze zmianą wyglądu zewnętrznego szła równiez chęc szukania prawdy
                              tego ci życze póki jeszcze jest czas

                              wrodzona grzeczność nie pozwala mi na rzucanie epitetami podobnymi do twoich,
                              zwłaszcza,ze wiek twój wskazuje na to ze mogłabyś być moją matką.
                              • Gość: Astra Re: Do czytelnikow forum i nie tylko IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.12.04, 01:32
                                Nie rozumiem Twojego mentorstwa. W zimie na pustyni jest pora deszczowa i
                                ozywiaja sie rozmaite roslinki. Dlatego w zimie pasie sie bydlo na szrokosci
                                geograficznej Nazaretu. Czy masz cos przeciwko tym faktom?

                                Co do szukania prawdy, robie to zawodowo. Mam ponad 100 publikacji w mojej
                                dziedzinie wiec troche wiem o szukaniu prawdy. O ktorych epitetach piszesz?
                                Wtedy odpowiem. Anonimowe schodzenie do poziomu parteru.


                                Gość portalu: historyk napisał(a):

                                > wszystko płynie,wszystko sie zmienia,klimat też i to niezależnie od twojej
                                > wiedzy o szerokościach geograficznych
                                > człowiek sie zmienia,inaczej pojmowali ci 1000 lat temu ,inaczej współczesni
                                > ty sie tez zmieniasz,byłaś kiedyś dzieckiem a teraz starszą przerażoną
                                kobieta
                                > oby ze zmianą wyglądu zewnętrznego szła równiez chęc szukania prawdy
                                > tego ci życze póki jeszcze jest czas
                                >
                                > wrodzona grzeczność nie pozwala mi na rzucanie epitetami podobnymi do twoich,
                                > zwłaszcza,ze wiek twój wskazuje na to ze mogłabyś być moją matką.



                    • Gość: aaa Przyjęcie marksitowskich bredni nie gwarantują IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.04, 22:25
                      Gość portalu: histeryk napisał(a):

                      > To nie musi być jednak wyrokiem,trzeba tylko chcieć to dostrzec i nieć odwagę
                      > by skorzystać z innej alternatywy.



                      Mądrzysz sie tutaj i mądrzysz klepiąc pryncypialne marksistowsko - marksowskie
                      komunały a nie wiesz że alternatywa jest jedna . Wstyd .
                      • Gość: historyk Re: Przyjęcie marksitowskich bredni nie gwarantuj IP: 217.96.44.* 22.12.04, 23:03
                        alternatywa dla ciebie jest tylko jedna
                        ot, nie chce cię zawstydzać poddając analizie twą wypowiedż
                        godność mi na to nie pozwala

                        z góry przepraszam,
                        • Gość: historyk DLA RYCHA7 IP: 217.96.44.* 24.12.04, 00:54
                          masz ode mnie dwa posty:
                          1.Re,wiara a wiedza-rzeczywistość a sen z dn,23.12.2004.godz.23.44
                          2.Re,Bóg tak twierdzi z dn.24.12.2004.godz.00.35

                          DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI JAKICH MI UDZIELIŁEŚ ROZSZERZAJĄC MOJE
                          HORYZONTY/tylko nie mów proszę,ze najpierw trzeba je miec zeby rozszerzać/

                          POZDRAWIAM CIĘ BARDZO BARDZO CIEPLUTKO,I JEŚLI MOZNA TO DUŻEGO BUZIAKA TEŻ
                          pa,
                          • andrzejg Re: DLA RYCHA7 24.12.04, 13:36
                            Gość portalu: historyk napisał(a):

                            >
                            > DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI JAKICH MI UDZIELIŁEŚ ROZSZERZAJĄC MOJE
                            > HORYZONTY/tylko nie mów proszę,ze najpierw trzeba je miec zeby rozszerzać/
                            >
                            > POZDRAWIAM CIĘ BARDZO BARDZO CIEPLUTKO,I JEŚLI MOZNA TO DUŻEGO BUZIAKA TEŻ
                            > pa,

                            widze ,że wielbiciel Ci sie trafił Rychu
                            jak to mówią 'każda potwora,ma swojego amatora'
                            tylko tego potwora nie odbieraj dosłownie,tak stoi w powiedzeniu

                            A.
                            • rycho7 ambiwalentne uczucia 24.12.04, 14:17
                              andrzejg napisał:

                              > widze ,że wielbiciel Ci sie trafił Rychu

                              Historyk vel hi-100-ryk ma conajmniej rozdwojenie osobowosci.
                              Kategoria "jezuitka" z Opus Dei. Metodologia mormonek.

                              A Ty lubisz seks grupowy w ukladzie MFF? Podeslac Ci filmiki?
                              • gini Re:Wesolych Swiat !!! 24.12.04, 14:23
                                Bozego Narodzenia , Wzystkim bez wyjatku,i klerykalom i antyklerykalom,
                                wierzacym, jak tez ateistom i agnostykom, zyczy
                                Gini.
                                • Gość: Astra Re:Wesolych Swiat !!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.12.04, 16:24
                                  Wesolych Swiat Gini!!! Nigdy nie liczylam ze bedziemy atakowane w tym samym
                                  watku. Ale cuda sie zdarzaja.

                                  Serdecznosci,

                                  Astra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka