Dodaj do ulubionych

Środzie znowu odbiło

17.12.04, 10:35
Za Interią:

"Nie wolno bić i obrażać dzieci - głosi projekt ustawy, do którego
dotarł "Super Express". - Tworząc przepisy mieliśmy na myśli przede wszystkim
najpowszechniejsze formy karcenia, czyli przysłowiowego klapsa w pupę ­
tłumaczy minister Magdalena Środa.

Projekt nakłada na opiekunów zakazy, ale nie ma w nim mowy o sankcjach, jakie
grożą za ich złamanie. - W każdym przypadku będzie o tym orzekał sąd - mówi
Grzegorz Wrona, prawnik, który pracował nad projektem ustawy.

O przestępstwie donieść powinien każdy, kto się o nim dowie. Ile lat będzie
nam groziło za klapsa, gdyby sprawa weszła na wokandę, jeszcze nie wiadomo.
Do tego potrzeba zmian w kodeksie karnym."
________________________________________________

Towarzyszka Środa postanowiła jednak udowodnić całemu światu, że głupoty,
które opowiadała uprzednio nie były dziełem przypadku - ten babsztyl jednak
ma w czaszce zamiast mózgu wodę zmieszaną z domestosem.

Klaps w pupę, dyscyplinujący smarkacza, nie jest żadną tam przemocą ani
naruszaniem godności, jeno doraźnym środkiem sprowadzającym do pionu w
sytuacji ataku histerii, niekontrolowanej złości czy walenia głową o podłogę
(dzieci mają słabo rozwinięty system nerwowy, co czasami skutkuje podobnymi
ekscesami). Klaps jest czytelną granicą, za ktorą nie wolno się bachorowi
posunąć - i nie ma w tym nic złego, dzieci potrzebują takich wytycznych dla
zachowania równowagi emocjonalnej. To, co błędnie uznaje się za złośliwość,
to po prostu testowanie odporności rodzicielskiej i zasięgu własnej swobody.

Czynienie z klapsów przestępstwa kryminalnego to kompletna paranoja -
wprowadzanie sądu w życie wewnętrzne rodziny bez jakiegokolwiek powodu,
demonstracyjne burzenie autorytetu rodzicielskiego i antagonizowanie dzieci z
rodzicami. Ta wstrętna flądra na niepotrzebnym stanowisku opłacanym przez
podatników winna zostać w trybie natychmiastowym usunięta od budżetowego
koryta.
Obserwuj wątek
    • gini Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 10:47
      Coz trza bedziec odkurzyc Pawke Morozowa i uczyc dzieci jak donosic na rodzicow.
      Przy okazji doniosa pani Srodzie,ze rodzice zle sie wyrazaja o homosiach, i
      wtedy pozbawi sie rodzicow praw rodzicielskich a dzieciaczki powierzy homosiom
      by wychowywali je w duchu tolerancji .
      Dzieciak wtedy bedzie mogl pic palic wachac i bez obawy, ze klapa dostanie za
      to.
      • Gość: siedem a mof wymyslił ze trza paragony zbierac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:50
        jak taka dajmy na to mama przyniesie rano buleczki bez paragonu to mala kanalia
        zadzwoni do minister Smrody i powie ze stara szara strefe buduje.

        5040
      • karlin Klapa dostanie 17.12.04, 10:51
        Ale od tatusiomamusi w ramach lekcji z seksu wyzwolonego z okowów moralności
        pomrocznej.

        smile
        • gini Re: Jeszcze troche 17.12.04, 10:54
          A zorganizuje partie antyfeministyczna , ktora zacznie sie domagac usuniecia
          kobiet z polityki .
          Co jedna to glupsza sie wydaje .
          Az sie czasami czerwienie za glupoty , ktore wygaduja przedstawicielki mojej
          plci.
          • scoutek widac 17.12.04, 11:02
            ze was bito w dziecinstwie....
            jesli ktos bije dziecko (bez wzgledu na to czy to tylko klaps czy cos wiecej)
            to znaczy, ze nie ma juz ZADNYCH argumentow...

            jak wy, kochane kolezanki, w tej chwili......
            • xiazeluka A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 11:05
              ...rozwścieczonego rocznego malucha, walącego głową o ścianę? Argumenty
              przedstawisz po polsku czy może greką? Wyświetlisz film neurologiczny o
              skutkach wczesnych urazów głowy z uczonym komentarzem jakiegoś profesora
              zwyczajnego?

              Zrób sobie najpierw dziecko, potem się mądrz.
              • scoutek Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 11:07
                przede wszystkim jesli juz to PANI glupko....
                a po drugie - najlepiej walnij nim calym o sciane, szybciej sie uspokoi.....
                • xiazeluka Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:10
                  scoutek napisała:

                  > przede wszystkim jesli juz to PANI glupko....
                  > a po drugie - najlepiej walnij nim calym o sciane, szybciej sie uspokoi.....

                  ...bogactwo PANI argumentacji. Smarkacz byłby zachwycony i w mgnieniu oka
                  zrobiłby się posłuszny.

                  • scoutek Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:18
                    xiazeluka napisała:

                    najpierw: pania dodalam po to, bys wiedziala, ze jestem takze kobieta, jak
                    Ty....

                    Z Twojej wypowiedzi wyziera przeogromny szacunek, ktorym darzysz istote ludzka
                    jakim jest dziecko - czyli smarkacza, ktorego trzeba ustawic do pionu, bo drze
                    morde a powinien gnojek siedziec cicho....
                    a tekst, w ktorym piszesz: "najpierw sobie zrob dziecko..." swiadczy o bardzo
                    wysokim poziomie inteligencji... poziomie, na ktorym nie chce i nie moge
                    dyskutowac .... nie smiem po prostu....
                    • gini Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:24
                      Taa a jak dzieciak wali w glowe inne dziecko, to trzeba mu na to koniecznie
                      pozwolic, co tam, ze zrobi drugiemu dzieciakowi krzywde, wazne by go nie
                      zestresowac klapsem, bo to jest takie okropne "ustawianie do pionu"
                      Nie mowie juz o tym, ze gdy dziecko zaczyna demolowac mieszkanie , to tez
                      trzeba siedziec cicho , jak chce te mieszkanie podpalic, to nalezy mu to
                      umozliwic.
                      Gdy zechce porysowac czyjs samochod gwozdziem, to niech sobie rysuje, a co tam,
                      chce skopac czyjegos pieska?Niech kopie a jak piesek ugryzie to wystapimy do
                      wlasciciela o odszkodowanie .
                      • scoutek Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:28
                        to wszystko co tu uskuteczniacie to usprawiedliwianie wlasnych brakow i bledow,
                        bo jezeli Ci, Gini, dziecko zaczyna demolowac mieszkanie to lepiej sama idz sie
                        leczyc, bo widac, ze nie umialas (!!!) go wczesniej wychowac....

                        nie, nie wmawiajcie mi, delikatne i wspolczujace kobietki, ze klapsami w pupe
                        nadrobicie wasze wszystkie bledy wychowawcze.....
                        • antyk52 Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:30
                          Scoutek pomiej troche do czynienia z dziećmi i potem sie wypowiadaj. Póki co
                          zamilknij.
                          • scoutek Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:32
                            Antyk52, nie wiesz o czym mowisz akurat....
                            • antyk52 Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:34
                              Trudno żebym _wiedział_ Po Twoich wypowiedziach nie trudno sie jednak
                              _domyśleć_ że z wychowaniem dzieci masz tyle wspólnego co ja z hodowlą strusi
                              afrykańskich.
                            • Gość: JCK Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... IP: *.biol.us.edu.pl 17.12.04, 12:21
                              Droga Pani, mowi Pani tak poniewaz nie ma pani dzieci a co za tym idzie
                              zielonego pojecia o ich wychowaniu, a jezeli tak owe Pani ma to w wieku
                              niemowlecym. Zobaczymy jak Pani pójdzie to "bezstresowe wychowanie" gdy dziecko
                              bedzie miało powedzmy 10 lat i jeszcze bedzie mialo ciekawych kolegow. Zycze
                              powodzienia.
                              • Gość: Tea do JCK IP: 156.17.218.* 17.12.04, 13:33
                                A ja mam dziecko trzynastoletnie, wychowywane bezstresowo, mogę na nim polegać,
                                dobrze się uczy, jest wrażliwe, obiektywne i zrównoważone. Więc nie stosuj
                                takich głupich argumentów do scoutka, skąd w ogóle możesz wiedzieć, ma czy nie
                                ma dzieci. Ja też mam pod opieką około tysiaca dzieci w szkole - jakoś te bite
                                w niczym nie przewyższają nie bitych, a nawet na odwrót. A Ty chciałbyś, żeby
                                Cię na przykład żona biła, albo szef? Przecież nikt nie jest doskonały i mozna
                                by Cię jeszcze troche wychować. To jak - doceniłbyś ich starania? A niby
                                dlaczego dziecko ma to odbierać inaczej?
                                • magdusia8 Re: do JCK 23.12.04, 14:19
                                  Niejedna matka o swoim bachorze, odsiadującym wyrok więzienia za udział w
                                  gwałcie zbiorowym, mówi to samo, co ty o twoim.
                          • gini Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:36
                            antyk52 napisał:

                            > Scoutek pomiej troche do czynienia z dziećmi i potem sie wypowiadaj. Póki co
                            > zamilknij.


                            A moze scoutek ma idealne dzieci?Coz za szczesliwa kobieta , w zyciu nie dala
                            dziecku klapsa .
                          • Gość: siedem Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:45
                            Scoutek pomiej troche do czynienia z dziećmi i potem sie wypowiadaj. Póki co
                            > zamilknij.


                            małżeństwa gejowskie jeszzce nie maja praw do adopcji

                            5040

                            ale pani wtorek je wprowdzi
                        • karlin Czy Ciebie 17.12.04, 11:31
                          scoutek napisała:

                          > nie, nie wmawiajcie mi, delikatne i wspolczujace kobietki, ze klapsami w pupe
                          nadrobicie wasze wszystkie bledy wychowawcze.....

                          ------------------------------------------------------

                          wychowywano "bezstresowo"?

                          Bo że bezscoutecznie, to niestety widać.
                        • gini Re: Po PANI odpowiedzi widać zatem... 17.12.04, 11:35
                          scoutek napisała:

                          > to wszystko co tu uskuteczniacie to usprawiedliwianie wlasnych brakow i
                          bledow,
                          >
                          > bo jezeli Ci, Gini, dziecko zaczyna demolowac mieszkanie to lepiej sama idz
                          sie
                          >
                          > leczyc, bo widac, ze nie umialas (!!!) go wczesniej wychowac....

                          Ta szczegolnie ze to wczesniej dotyczy okresu gdy dziecko ma jakies trzy lata,
                          i probuje na co sobie moze pozwolic, wiec bierze przypuscmy obojetnie co i
                          rzuca tym gdzie popadnie .
                          Rzeczywiscie w okresie plodowym trudno mi bylo tlumaczyc, ze tak nie wolno.

                          >
                          > nie, nie wmawiajcie mi, delikatne i wspolczujace kobietki, ze klapsami w pupe
                          > nadrobicie wasze wszystkie bledy wychowawcze.....
                          >
                        • gandalph Serdeńko, a ile masz dzieci? 21.12.04, 10:21
                          scoutek napisała:

                          > to wszystko co tu uskuteczniacie to usprawiedliwianie wlasnych brakow i
                          bledow,
                          >
                          > bo jezeli Ci, Gini, dziecko zaczyna demolowac mieszkanie to lepiej sama idz
                          sie
                          >
                          > leczyc, bo widac, ze nie umialas (!!!) go wczesniej wychowac....
                          >
                          > nie, nie wmawiajcie mi, delikatne i wspolczujace kobietki, ze klapsami w pupe
                          > nadrobicie wasze wszystkie bledy wychowawcze.....
                          >
                    • xiazeluka Zanim PANI zacznie produkcję dzieci, proszę... 17.12.04, 12:17
                      ...rozważyć pomysł ukończenia szkoły podstawowej. Dzięki temu być może uda się
                      PANI nauczyć czytać ze zrozumieniem, czego szczerze życzę.
                • gini Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 11:13
                  scoutek napisała:

                  > przede wszystkim jesli juz to PANI glupko....
                  > a po drugie - najlepiej walnij nim calym o sciane, szybciej sie uspokoi.....


                  Taa najlepiej dzieciak niech wali glowa w sciane, a pani w tym czasie bedzie do
                  niego jakies pol godzinki czule przemawiac po czym zawola pani pogotowie,
                  miejmy nadzieje, ze dziecko przezyje, coz tam urazy glowy, wazne aby pupka za
                  bardzo od klapsa nie zabolala.
                  • amakowicz Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 22:01
                    gini napisała:
                    Taa najlepiej dzieciak niech wali glowa w sciane, a pani w tym czasie bedzie do
                    niego jakies pol godzinki czule przemawiac po czym zawola pani pogotowie,
                    miejmy nadzieje, ze dziecko przezyje, coz tam urazy glowy, wazne aby pupka za
                    bardzo od klapsa nie zabolala.

                    amakowicz:
                    A wyobraź sobie scenę. Twój mąż wraca do domu. Okazuje się, że wyrzucili go z
                    pracy. No jest rzecz jasna podenerwowany. Na początku w pewnym momencie cos
                    jednak przechyla szalę i wpada w szał. Może się zdarzyć każdemu. Rozwali coś,
                    przywali w coś, żeby po prostu odreagować. A Ty co robisz w tym momencie?
                    Zaczynasz walić go krzesłem. No w końcu jest adekwatnie silniejszy od dziecka i
                    trzeba więcej siły użyć. Czy może próbujesz go uspokoić? Wydaje mi się, że jak
                    dziecko zaczyna walić głową o ścianę, to raczej nie wzięło to się z powietrza.
                    Może nie ma zajęcia żadnego i po prostu zaczyna mu odbijać? Albo coś w tym
                    stylu? Dziecko raczej nie ma postury boksera i można go spokojnie przytrzymać,
                    aż się uspokoi. A nie dać klapsa i pójść sobie.
                    • gini Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 22:52
                      amakowicz napisał:

                      > gini napisała:
                      > Taa najlepiej dzieciak niech wali glowa w sciane, a pani w tym czasie bedzie
                      do
                      >
                      > niego jakies pol godzinki czule przemawiac po czym zawola pani pogotowie,
                      > miejmy nadzieje, ze dziecko przezyje, coz tam urazy glowy, wazne aby pupka za
                      > bardzo od klapsa nie zabolala.
                      >
                      > amakowicz:
                      > A wyobraź sobie scenę. Twój mąż wraca do domu. Okazuje się, że wyrzucili go z
                      > pracy. No jest rzecz jasna podenerwowany. Na początku w pewnym momencie cos
                      > jednak przechyla szalę i wpada w szał. Może się zdarzyć każdemu. Rozwali coś,
                      > przywali w coś, żeby po prostu odreagować. A Ty co robisz w tym momencie?
                      > Zaczynasz walić go krzesłem. No w końcu jest adekwatnie silniejszy od dziecka
                      i
                      >
                      > trzeba więcej siły użyć. Czy może próbujesz go uspokoić? Wydaje mi się, że
                      jak
                      > dziecko zaczyna walić głową o ścianę, to raczej nie wzięło to się z
                      powietrza.

                      Czy Ty jestes w ogole normalny?
                      Jest caly czas mowa o dawaniu klapsa, nie o biciu dzieci .
                      Pytalam czy lepiej dac klapsa, czy czekac az sobie rozwali dziecko glowe, ty
                      wyskakujesz historia z mezem, ktory wpada w szal.
                      Dlaczego dzieci wala glowa w sciany, tlumaczyl xiaze naukowo.
                      Przeczytaj bedziesz wiedzial i nie bedziesz pisal bzdur.


                      > Może nie ma zajęcia żadnego i po prostu zaczyna mu odbijać? Albo coś w tym
                      > stylu? Dziecko raczej nie ma postury boksera i można go spokojnie
                      przytrzymać,
                      > aż się uspokoi. A nie dać klapsa i pójść sobie.

                      Tak ty juz wiesz, ze daje sie dziecku klapsa i gdzies sie sobie idzie na plotki
                      do sasiadki.
                      Wez moze sie opanuj troszke.
                      Wszystkie sytuacje tu podawane sa hipotetyczne a ty dorabiasz do nich cale
                      historie .
              • Gość: kaja Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:39
                Jaka mama ,takie i dziecko....
              • Gość: kaja Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:40
                Jaka mama ,takie i dziecko....nerwy,nerwy
              • Gość: kaja Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:40
                Jaka mama ,takie i dziecko....nerwy,nerwy
              • Gość: kaja Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:40
                Jaka mama ,takie i dziecko....nerwy,nerwy
                • xiazeluka Z powyższej czkawki wnoszę, że... 17.12.04, 15:04
                  ...pytanie było za trudne?
              • amakowicz Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... 17.12.04, 18:16
                xiazeluka napisała:

                > ...rozwścieczonego rocznego malucha, walącego głową o ścianę? Argumenty
                > przedstawisz po polsku czy może greką? Wyświetlisz film neurologiczny o
                > skutkach wczesnych urazów głowy z uczonym komentarzem jakiegoś profesora
                > zwyczajnego?
                >
                > Zrób sobie najpierw dziecko, potem się mądrz.

                ______________________________________________________________________________

                Tobie dzieciaka chyba zrobił ktoś albo przez przypadek, albo się
                zagapił podczas gwałtu...
                Jak Twojemu dziecku wyrastały zęby, to co robiłaś? Wyrwałaś mu je za
                pomocą kombinerek, bo się zdarzało, że obgryzało Ci meble?
              • Gość: jarek Re: A jakimi argumentami uspokoisz, głupku... IP: *.elisa-laajakaista.fi 17.12.04, 18:35
                ..ja mam trojke, a z twojej wypowiedzi wynika ze ty zadnego...i z takim
                podejciem do sprawy nie zycze ci zadnego dziecka, poki nie przestudiujesz tematu
                troche glebiej...
                Pozdr
              • gretshen Czy ojciec bil cie az sie posikales Luko czy tez 17.12.04, 18:36
                poprzestawal nieco wczesniej?

                A moze nieco pozniej?

                Sprobuj przypomniec sobie.

                Ty twierdzisz oczywiscie, ze tresura na dobre ci wyszla ale... coz innego
                mozesz powiedziec...
                • gretshen Czy tez moze mama bila cie sznurem od zelazka? 17.12.04, 18:39
                  Zal mi ciebie bos naprawde smutna istota.

                  Jestes tez typowym przykladem wytresowanego katola.
            • oleg3 Re: widac 17.12.04, 11:11
              Widzisz, przemoc wobec dzieci jest już karana. Nie pierwszy to przypadek, kiedy
              Środa wyważa otwarte drzwi i popisuje się niekompetencją.
              Po drugie tworzenie prawa, które będzie powszechnie lekceważone to zdrodnia
              stanu.
            • Gość: Monika Re: widac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:12
              scoutek napisała:
              > jesli ktos bije dziecko (bez wzgledu na to czy to tylko klaps czy cos wiecej)
              > to znaczy, ze nie ma juz ZADNYCH argumentow...

              Nie.
              To oznacza najzwyczajniej, że do dziecka NIE DOCIERAJĄ zadne argumenty poza klapsem.

              Chciałabym Cię zobaczyć, jak przedstawiasz swoje wysoce intelektualne argumenty
              czterolatkowismile)
              • amakowicz Re: widac 17.12.04, 22:11
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > scoutek napisała:
                > > jesli ktos bije dziecko (bez wzgledu na to czy to tylko klaps czy cos wi
                > ecej)
                > > to znaczy, ze nie ma juz ZADNYCH argumentow...
                >
                > Nie.
                > To oznacza najzwyczajniej, że do dziecka NIE DOCIERAJĄ zadne argumenty poza
                kla
                > psem.
                >
                > Chciałabym Cię zobaczyć, jak przedstawiasz swoje wysoce intelektualne
                argumenty
                > czterolatkowismile)

                ----------------------------------------------------------------------------

                Nie docierają żadne argumenty... I wytłumaczyć je czterolatkowi... No to
                rzeczywiście zdecydowanie przerasta zdolności dorosłego człowieka, nijak sobie
                z tym nie da rady.

                Tak więc mamy tezę: „Czterolatek nic nie rozumie”. A ja wysnuwam inną... Weźmy
                coś, co naprawdę nic nie rozumie. Czy ktoś tutaj jako metodę wychowawczą psa
                stosuje bicie go? To jest zwierze do niego naprawdę nic nie dociera. Znaczy się
                trzeba go tłuc. No bo jak inaczej. Nic dziwnego, że co chwila są jakieś ataki
                psów na ludzi. Dla nie wtajemniczonych: Istnieje coś takiego jak tresura psów,
                można psa nauczyć czegoś, nie używając siły. I nikt mi nie wmówi, że dziecko
                które jest niepomiernie bardziej inteligentne od psa, nie zrozumie innej metody
                oprócz bicia. Moje porównanie jest wyjątkowo w tym wypadku głupie, ale nie
                przychodzi mi na myśl nic innego. Nigdzie jeszcze nie następuje tak powszechne
                nadużycie... Moim zdaniem jest to po prostu iście na łatwiznę. Można przecież
                cos uniemożliwić i już pozamiatane, od tego mamy w końcu umysł.
                • magdusia8 Re: widac 23.12.04, 14:25
                  Dwuletnie dziecko jest DALEKO W TYLE za psem, jeśli chodzi o rozwój
                  intelektualnyl, więc zgadzam się z tobą, że użyłaś argumentu wyjątkowo
                  głupiego. A efekty bezstresowego wychowywania siedzą w więzieniach...
            • Gość: N Re: widac IP: *.acn.waw.pl 17.12.04, 14:56
              CHYBA CIEBIE TŁUKLI I NIE ZNASZ AKCJI JAKIE DZICI ODWALAJĄ. MAM SIOSTRZENCA 2
              LATKA GÓWNIARZ I NIC ABSOLUTNIE NIIIIIIIIIIICCCCCCCCC DO SZCZYLA NIE TRAFIA I
              JAK NIE DOSATNIE KLAPA W PIELUCHĘ TO WSZYSTKO ROZWALA I NISZCZY ALBO WYJE BO
              HISTERII DOSTAJE JAK NIE LATASZ I NIE ROBISZ CO ON KARZE. NIE MÓWIĘ O BICIU ZA
              WSZYSTKO BO DZIECKO TO JEDNAK DZIECKO I PSOCI I BECZY CZASEM ALE SĄ GRANICE.
              JAK DSOŚWIADCZYSZ SZCZYLA POKROJU MOJEGO SIOSTRZENCA TO ZROZUMIESZ I DASZ
              NIEJEDNEGO KLAPA DLA WYCHOWANIA.

              GORĄCO POZDRAWIAM I ŻYCZĘ ZMIANY POGLĄDÓW ORAZ WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO
              NOWEGO ROKU smile
          • koaa Re: Jeszcze troche 17.12.04, 12:26
            przeciez ty jestes prawicowym facetem podszywajacym sie pod kobiete i kazdy o
            tym wie wiec nie sciemniaj smile
      • Gość: w niech ktoś Środzie dioksyny podrzuci IP: 212.14.63.* 17.12.04, 17:01
        i będzie spokój, bo tego gnuju juz słuchac nie mozna
      • amakowicz Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 18:29
        gini napisała:

        > Coz trza bedziec odkurzyc Pawke Morozowa i uczyc dzieci jak donosic na
        rodzicow
        > .
        > Przy okazji doniosa pani Srodzie,ze rodzice zle sie wyrazaja o homosiach, i
        > wtedy pozbawi sie rodzicow praw rodzicielskich a dzieciaczki powierzy
        homosiom
        > by wychowywali je w duchu tolerancji .
        > Dzieciak wtedy bedzie mogl pic palic wachac i bez obawy, ze klapa dostanie za
        > to.

        ______________________________________________________________________________

        No właśnie dzieciak musi mieć respekt do rodzica i się go bać.

        Może chcesz pogadać źle o „homosiach”? (sic!) A jakby nie, to mam kilku kumpli,
        strasznie wrednych czarnuchów, którzy się lubią ostro zabawić. Może jesteś
        zainteresowana? PS. Byli wychowywani „bez stresowo” i teraz widać skutki. smile
        • gini Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 18:34
          amakowicz napisał:

          > gini napisała:
          >
          > > Coz trza bedziec odkurzyc Pawke Morozowa i uczyc dzieci jak donosic na
          > rodzicow
          > > .
          > > Przy okazji doniosa pani Srodzie,ze rodzice zle sie wyrazaja o homosiach,
          > i
          > > wtedy pozbawi sie rodzicow praw rodzicielskich a dzieciaczki powierzy
          > homosiom
          > > by wychowywali je w duchu tolerancji .
          > > Dzieciak wtedy bedzie mogl pic palic wachac i bez obawy, ze klapa dostani
          > e za
          > > to.
          >
          > ______________________________________________________________________________
          >
          > No właśnie dzieciak musi mieć respekt do rodzica i się go bać.

          A gdzie to wyczyatalas w moim poscie?Gdzie ja pisalam, ze trzeba sie rodzicow
          bac.


          >
          > Może chcesz pogadać źle o „homosiach”? (sic!) A jakby nie, to mam k
          > ilku kumpli,
          > strasznie wrednych czarnuchów, którzy się lubią ostro zabawić.


          No to gratuluje znajomosci .

          Może jesteś
          > zainteresowana? PS. Byli wychowywani „bez stresowo” i teraz widać s
          > kutki. smile

          Nie nie jestem zainteresowana, zostawiam cie w ich towarzystwie i baw sie z
          nimi dobrze.
          • amakowicz Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 18:59
            gini napisała:
            Coz trza bedziec odkurzyc Pawke Morozowa i uczyc dzieci jak donosic na
            rodzicow. Przy okazji doniosa pani Srodzie,ze rodzice zle sie wyrazaja o
            homosiach, i wtedy pozbawi sie rodzicow praw rodzicielskich a dzieciaczki
            powierzy homosiom by wychowywali je w duchu tolerancji. Dzieciak wtedy bedzie
            mogl pic palic wachac i bez obawy, ze klapa dostanie za to. [amakowicz: Każdy
            przecież wie, że homoseksualiści nic innego nie robią tylko piją, palą i
            wąchają.]

            Amakowicz napisał:
            No właśnie dzieciak musi mieć respekt do rodzica i się go bać.

            gini napisała:
            A gdzie to wyczyatalas [sic! (hihi)] w moim poscie?Gdzie ja pisalam, ze trzeba
            sie rodzicow bac. [amakowicz: Zakładam, że chodzi o to gdzie to przeczytałem.
            No cóż, to była delikatna interpretacja przyczynowo – skutkowa, polegająca na
            bardzo oczywistym fakcie, który zachodzi w momencie, kiedy się kogoś bije.
            Ciekawe czy jakbym ciebie kilka razy strzelił, to czy byś się później mnie nie
            bała. I pamiętaj, nie podnoś głosu, bo oberwiesz.]

            Amakowicz napisał:
            Może chcesz pogadać źle o „homosiach”? (sic!) A jakby nie, to mam kilku kumpli,
            strasznie wrednych czarnuchów, którzy się lubią ostro zabawić.

            gini napisała:
            No to gratuluje znajomosci. [amakowicz: Dziękuję. Aż się czerwienię.]

            Amakowicz napisał:
            Może jesteś zainteresowana? PS. Byli wychowywani „bez stresowo” i teraz widać
            skutki. smile

            gini napisała:
            Nie nie jestem zainteresowana, zostawiam cie w ich towarzystwie i baw sie z
            nimi dobrze. [amakowicz: Oj, zawiodłem się. A wyglądało na to, że lubisz takie
            zabawy w bicie. A tak w ogóle to nie lubię ich towarzystwa w pewnych momentach,
            ponieważ nie przepadam a przemocą. A Oni mnie szanują i nie używają jej wobec
            mnie.]
            • gini Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 19:11
              amakowicz napisał:

              > gini napisała:
              > Coz trza bedziec odkurzyc Pawke Morozowa i uczyc dzieci jak donosic na
              > rodzicow. Przy okazji doniosa pani Srodzie,ze rodzice zle sie wyrazaja o
              > homosiach, i wtedy pozbawi sie rodzicow praw rodzicielskich a dzieciaczki
              > powierzy homosiom by wychowywali je w duchu tolerancji. Dzieciak wtedy bedzie
              > mogl pic palic wachac i bez obawy, ze klapa dostanie za to. [amakowicz: Każdy
              > przecież wie, że homoseksualiści nic innego nie robią tylko piją, palą i
              > wąchają.]
              >
              > Amakowicz napisał:
              > No właśnie dzieciak musi mieć respekt do rodzica i się go bać.
              >
              > gini napisała:
              > A gdzie to wyczyatalas [sic! (hihi)] w moim poscie?Gdzie ja pisalam, ze
              trzeba
              > sie rodzicow bac. [amakowicz: Zakładam, że chodzi o to gdzie to przeczytałem.

              To zle zakladasz nie wysilaj sie zanadto.Chodzilo o calkiem innego, nie wiem
              czy wiesz, ze w wyniku donosu rodzice Pawki Morozowa stracili zycie.

              Nie bardzo wiem ile zlego moze w ogole przyniesc ten pomysl.
              Nie wiem czy widzisz roznice, miedzy biciem dziecka, a daniem lekkiego klapsa .
              Klapsa, ktory zadnej szkody cielesnej nie czyni .

              > No cóż, to była delikatna interpretacja przyczynowo – skutkowa, polegając
              > a na
              > bardzo oczywistym fakcie, który zachodzi w momencie, kiedy się kogoś bije.

              Czy jestes w stanie pojac,roznice miedzy klapsem a biciem?



              > Ciekawe czy jakbym ciebie kilka razy strzelił, to czy byś się później mnie
              nie
              > bała. I pamiętaj, nie podnoś głosu, bo oberwiesz.]

              Sprobuj az nuz ci sie uda?

              >
              > Amakowicz napisał:
              > Może chcesz pogadać źle o „homosiach”? (sic!) A jakby nie, to mam k
              > ilku kumpli,
              > strasznie wrednych czarnuchów, którzy się lubią ostro zabawić.
              >
              > gini napisała:
              > No to gratuluje znajomosci. [amakowicz: Dziękuję. Aż się czerwienię.]
              >
              > Amakowicz napisał:
              > Może jesteś zainteresowana? PS. Byli wychowywani „bez stresowo” i t
              > eraz widać
              > skutki. smile
              >
              > gini napisała:
              > Nie nie jestem zainteresowana, zostawiam cie w ich towarzystwie i baw sie z
              > nimi dobrze. [amakowicz: Oj, zawiodłem się. A wyglądało na to, że lubisz
              takie
              > zabawy w bicie. A tak w ogóle to nie lubię ich towarzystwa w pewnych
              momentach,
              >
              > ponieważ nie przepadam a przemocą. A Oni mnie szanują i nie używają jej wobec
              > mnie.]


              Nie przepadasz za przemoca a obracasz sie w towarzystwie ludzi, ktorzy tej
              przemocy uzywaja i piszesz, ze to twoi koledzy?
              Ciekawe, ciekawe , fakt wobec ciebie przemocy nie uzywaja ale wovbec innych tak
              i to ci nie porzeszkadza.
              Gratuluje raz jeszcze .
              • amakowicz Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 21:17
                gini napisała:
                To zle zakladasz nie wysilaj sie zanadto.Chodzilo o calkiem innego, nie wiem
                czy wiesz, ze w wyniku donosu rodzice Pawki Morozowa stracili zycie.

                Nie bardzo wiem ile zlego moze w ogole przyniesc ten pomysl. Nie wiem czy
                widzisz roznice, miedzy biciem dziecka, a daniem lekkiego klapsa. Klapsa, ktory
                zadnej szkody cielesnej nie czyni.

                amakowicz:
                No dobrze będę się mniej wysilał. Ale nie widzę związku pomiędzy tym, że
                rodzice biją dzieci, a donosami odnośnie zboża. Nie chcę mówić nic wywrotowego,
                ale ZSRR już nie istnieje (i bardzo dobrze), tak samo jak NKWD i raczej nikt
                nikogo nie będzie zabijał. Tak w ogóle, to później bracia ojca Pawki Morozowa
                później go zabili... A to sprawia, że już za diabła nie wiem co chciałaś
                osiągnąć przez powoływanie się na ten przykład... Tak więc, co chciałaś
                osiągnąć?

                Wiesz, zasadnicze nie widzę różnicy pomiędzy biciem dziecka, a daniem klapsa.
                Może dlatego, że nie ma nigdzie tej granicy? Nie ma jakiegoś licznika użycia
                siły, który by wskazywał, z jaką siłą trzeba uderzyć dziecko. Użycie siły wobec
                dziecka to użycie siły. Nie trzeba od razu go uderzyć, chyba wystarczy je
                przytrzymać jak chce sobie zrobić krzywdę? Udać się do poradni jak samemu się
                nie potrafi takim próbą przeciwdziałać? To tak samo jak próbować rozgraniczyć
                sprzeczkę i awanturę. Trzeba obliczyć natężenie głosu? A może ilość słów na
                minutę? No i kiedy sprzeczka w domu przestaje być sprzeczką, a staje się
                znęcaniem psychicznym? Pomyśl sobie, że ktoś cały czas Ci mówi, że jesteś
                beznadziejna, nic niewarta, Twoje poglądy są całkowicie bezsensu, jesteś po
                prostu najgłupszą osobą jaką zna. No i niby są to tylko słowa, ale jeżeli ktoś
                cały czas Ci je wykrzykuje prosto w twarz, to prędzej czy później dostaniesz
                załamania psychicznego. A jakby ktoś Tobie dawał tego „klapsa” na przykład w
                pracy? Coś źle zrobiłaś, to chlast w tyłek, błąd w dokumencie chlast i tak w
                kółko, fajnie by Ci było? I nie mów, że to coś zupełnie innego i że to by były
                zwykłe błędy. Można niby się upierać, że to dziecko i nie rozumie, że nic
                innego nie można zrobić i tak dalej i tak dalej. Ale do diabła chyba są inne
                metody wychowawcze, bardziej cywilizowane. Poza tym chyba na tym polega funkcja
                rodzica, żeby potrafił zapanować nad dzieckiem nie używając jakiejkolwiek formy
                przemocy, zarówno psychicznej, jak i fizycznej.

                gini napisała:
                Nie przepadasz za przemoca a obracasz sie w towarzystwie ludzi, ktorzy tej
                przemocy uzywaja i piszesz, ze to twoi koledzy? Ciekawe, ciekawe, fakt wobec
                ciebie przemocy nie uzywaja ale wovbec innych tak i to ci nie
                porzeszkadza.Gratuluje raz jeszcze.

                amakowicz:
                No niestety tak wygląda świat i musiałem do tego się przystosować. Jak to się
                mawia: „Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.” A jakoś nie mam ochoty mieć
                takich wrogów. Tyle, że oni używają przemocy wobec już dorosłych osób, weź
                poprawkę na to. Dorosła osoba może bądź co bądź się bronić. Oczywiście nie
                usprawiedliwia to niczego, ale łatwiej jest mi przełknąć świadomość użycia
                przemocy wobec dorosłej osoby, niż wobec dziecka. Co również nie oznacza, że w
                pewnych momentach uznaję tą przemoc.

                A jak myślisz, jaka jest różnica pomiędzy użyciem przemocy wobec osoby dorosłej
                a dziecka? Może żadna? Wszystko się zaczyna w rodzinie, wynosisz wzorzec, że
                jak dasz komuś „klapsa” to będzie postępował tak jak chcesz i nie będzie robił
                źle. Jak jest w wojsku? Jak coś odwalisz i wszyscy muszą mieć dodatkowe jazdy z
                dowódcą to dostajesz kocówę i już... I taki mamy świat. A o to chodzi, żeby
                eliminować tą przemoc. Co może wnieść ciekawego do społeczeństwa osoba, która
                nie potrafiąc zapanować nad dzieckiem, używa wobec niego przemocy? Co z tego
                jakiej? Tak czy siak jest to przemoc. Hm? Zastanów się nad tym.
                • gini Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 22:54
                  amakowicz napisał:

                  > gini napisała:
                  > To zle zakladasz nie wysilaj sie zanadto.Chodzilo o calkiem innego, nie wiem
                  > czy wiesz, ze w wyniku donosu rodzice Pawki Morozowa stracili zycie.
                  >
                  > Nie bardzo wiem ile zlego moze w ogole przyniesc ten pomysl. Nie wiem czy
                  > widzisz roznice, miedzy biciem dziecka, a daniem lekkiego klapsa. Klapsa,
                  ktory
                  >
                  > zadnej szkody cielesnej nie czyni.
                  >
                  > amakowicz:
                  > No dobrze będę się mniej wysilał. Ale nie widzę związku pomiędzy tym, że
                  > rodzice biją dzieci, a donosami odnośnie zboża. Nie chcę mówić nic
                  wywrotowego,
                  >
                  > ale ZSRR już nie istnieje (i bardzo dobrze), tak samo jak NKWD i raczej nikt
                  > nikogo nie będzie zabijał. Tak w ogóle, to później bracia ojca Pawki Morozowa
                  > później go zabili...

                  Juz wiem skad w Polsce bylo tylu kapusiow, ja pisze o donosie , w ktorym
                  rodzice dziecka stracili zycie, a ty twierdzisz, ze grozniejszy jest klaps,;
                  ktory krzywdy nie czyni .
                  Nie mam o czym z Toba rozmawiac.
                  Adieu


                  A to sprawia, że już za diabła nie wiem co chciałaś
                  > osiągnąć przez powoływanie się na ten przykład... Tak więc, co chciałaś
                  > osiągnąć?
                  >
                  > Wiesz, zasadnicze nie widzę różnicy pomiędzy biciem dziecka, a daniem klapsa.
                  > Może dlatego, że nie ma nigdzie tej granicy? Nie ma jakiegoś licznika użycia
                  > siły, który by wskazywał, z jaką siłą trzeba uderzyć dziecko. Użycie siły
                  wobec
                  >
                  > dziecka to użycie siły. Nie trzeba od razu go uderzyć, chyba wystarczy je
                  > przytrzymać jak chce sobie zrobić krzywdę? Udać się do poradni jak samemu się
                  > nie potrafi takim próbą przeciwdziałać? To tak samo jak próbować rozgraniczyć
                  > sprzeczkę i awanturę. Trzeba obliczyć natężenie głosu? A może ilość słów na
                  > minutę? No i kiedy sprzeczka w domu przestaje być sprzeczką, a staje się
                  > znęcaniem psychicznym? Pomyśl sobie, że ktoś cały czas Ci mówi, że jesteś
                  > beznadziejna, nic niewarta, Twoje poglądy są całkowicie bezsensu, jesteś po
                  > prostu najgłupszą osobą jaką zna. No i niby są to tylko słowa, ale jeżeli
                  ktoś
                  > cały czas Ci je wykrzykuje prosto w twarz, to prędzej czy później dostaniesz
                  > załamania psychicznego. A jakby ktoś Tobie dawał tego „klapsa” na p
                  > rzykład w
                  > pracy? Coś źle zrobiłaś, to chlast w tyłek, błąd w dokumencie chlast i tak w
                  > kółko, fajnie by Ci było? I nie mów, że to coś zupełnie innego i że to by
                  były
                  > zwykłe błędy. Można niby się upierać, że to dziecko i nie rozumie, że nic
                  > innego nie można zrobić i tak dalej i tak dalej. Ale do diabła chyba są inne
                  > metody wychowawcze, bardziej cywilizowane. Poza tym chyba na tym polega
                  funkcja
                  >
                  > rodzica, żeby potrafił zapanować nad dzieckiem nie używając jakiejkolwiek
                  formy
                  >
                  > przemocy, zarówno psychicznej, jak i fizycznej.
                  >
                  > gini napisała:
                  > Nie przepadasz za przemoca a obracasz sie w towarzystwie ludzi, ktorzy tej
                  > przemocy uzywaja i piszesz, ze to twoi koledzy? Ciekawe, ciekawe, fakt wobec
                  > ciebie przemocy nie uzywaja ale wovbec innych tak i to ci nie
                  > porzeszkadza.Gratuluje raz jeszcze.
                  >
                  > amakowicz:
                  > No niestety tak wygląda świat i musiałem do tego się przystosować. Jak to się
                  > mawia: „Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.” A jakoś nie mam
                  > ochoty mieć
                  > takich wrogów. Tyle, że oni używają przemocy wobec już dorosłych osób, weź
                  > poprawkę na to. Dorosła osoba może bądź co bądź się bronić. Oczywiście nie
                  > usprawiedliwia to niczego, ale łatwiej jest mi przełknąć świadomość użycia
                  > przemocy wobec dorosłej osoby, niż wobec dziecka. Co również nie oznacza, że
                  w
                  > pewnych momentach uznaję tą przemoc.
                  >
                  > A jak myślisz, jaka jest różnica pomiędzy użyciem przemocy wobec osoby
                  dorosłej
                  >
                  > a dziecka? Może żadna? Wszystko się zaczyna w rodzinie, wynosisz wzorzec, że
                  > jak dasz komuś „klapsa” to będzie postępował tak jak chcesz i nie b
                  > ędzie robił
                  > źle. Jak jest w wojsku? Jak coś odwalisz i wszyscy muszą mieć dodatkowe jazdy
                  z
                  >
                  > dowódcą to dostajesz kocówę i już... I taki mamy świat. A o to chodzi, żeby
                  > eliminować tą przemoc. Co może wnieść ciekawego do społeczeństwa osoba, która
                  > nie potrafiąc zapanować nad dzieckiem, używa wobec niego przemocy? Co z tego
                  > jakiej? Tak czy siak jest to przemoc. Hm? Zastanów się nad tym.
    • karlin Sądzę 17.12.04, 10:49
      że jednak nie doceniamy znojnego trudu i bezmiaru poświęcenia Towarzyszki na
      wysuniętej placówce.

      Czymś przecież trzeba dziennikarską sforę i lud prosty od wiejących z kasą
      odciągnąć.

    • oleg3 Wrona 17.12.04, 10:50
      podający się za prawnika

      "Projekt nakłada na opiekunów zakazy, ale nie ma w nim mowy o sankcjach, jakie
      grożą za ich złamanie. - W każdym przypadku będzie o tym orzekał sąd"

      Czapy chyba nie można dostać, ale dożywocie jest możliwe. Co to za prawo, które
      nie określa granicy kary za jego złamanie?

      "O przestępstwie donieść powinien każdy, kto się o nim dowie". A jaka kara za
      niezłożenie donosu?


      Jak oni się tam muszą nudzić w pracy. Brak konkretnych obowiązków,
      bezpieczeństwo finansowe na koszt podatnika. Nawet samiec z lenistwa zostaje
      feministką.
      • xiazeluka Makolągwa 17.12.04, 11:02
        Z miejsca do kryminału należy wsadzić wszystkie położne w Polsce - bezpośrednio
        po porodzie dają smarkaczom klapsa w pupę! Świadomy, postępowy prokurator wszak
        nie da się nabrać na kretyńskie wymówki "klapsa dałam po to, by dzidziuś zaczął
        prawidłowo oddychać".
        • Gość: n0str0m0 bzdura IP: 202.172.58.* 17.12.04, 11:14
          polozne nauczyc zamiast klapsa
          retoryki

          dziecko zawyje przerazone
          i o to wlasnie chodzi

          nostromo
          • perla albo pokazać noworodkowi 17.12.04, 11:25
            zdjęcie Środy. Zapłacze od razu właśnie.
    • stormy_weather [...] 17.12.04, 11:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kpt.ziobro Re: NAGIE FAKTY.... 17.12.04, 11:33
        Przeciw Radiu Maryja napisano kilkanaście tysięcy paszkwili.
        Usiłuje się ośmieszyć i spostponować katolickie czasopisma. Ta sytuacja ojcu
        Saulsteinowi nie przeszkadza, nigdy nie czytałem jego protestów przeciw
        nieprzychylnym religii stacjom telewizyjnym i radiowym, przeciw mediom
        szkalującym Kościół - stwierdza ks. Waldemar Kulbat.
        • stormy_weather Re: NAGIE FAKTY.... 17.12.04, 11:40
          kpt.ziobro napisała:
          > Przeciw Radiu Maryja napisano kilkanaście tysięcy paszkwili.
          > Usiłuje się ośmieszyć i spostponować katolickie czasopisma.
          --------------------------------------------------
          to RM paszkwiluje przeciw zdroworozsadkowym nadwislanom...
          katpisma same sie osmieszja, nie trzeba je wzmacniac w autoosmieszaniu...
          kat-smutaso-twory...
    • Gość: jacek#jw Nie, to stan permanenty! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 11:44
      Poza tym, nie wiem dlaczego pani Środa tworzy projekty wykraczające poza zakres
      stworzonego dla niej stanowiska.

      Pozdr / Jacek
      • stormy_weather Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 11:50
        dusza artysty w ciele dentysty... czlek chce sie realizowac, stad mnogosc
        projektow...
        • gini Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 11:51
          stormy_weather napisał:

          > dusza artysty w ciele dentysty... czlek chce sie realizowac, stad mnogosc
          > projektow...



          Samorealizowac dodam .
          • stormy_weather Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 11:53
            yo gini, you are the best friend i have ever know...
            • amakowicz Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 18:42
              stormy_weather napisał:

              > yo gini, you are the best friend i have ever know...

              ______________________________________________________________________


              Zamiast prawić komplementy, walnij gini w tyłek, ona to lubi...

              I z całym szacunkiem (hihi), to tylko stwierdzenie faktu...
              • gini Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 18:47
                amakowicz napisał:

                > stormy_weather napisał:
                >
                > > yo gini, you are the best friend i have ever know...
                >
                > ______________________________________________________________________
                >
                >
                > Zamiast prawić komplementy, walnij gini w tyłek, ona to lubi...
                >
                > I z całym szacunkiem (hihi), to tylko stwierdzenie faktu...

                Jakie fakty stwierdzasz?Skad wiesz co ja lubie ?
                Idz sie zabawic z kolegami.
                • amakowicz Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 19:09
                  stormy_weather napisał:
                  yo gini, you are the best friend i have ever know...

                  amakowicz napisał:
                  Zamiast prawić komplementy, walnij gini w tyłek, ona to lubi...
                  I z całym szacunkiem (hihi), to tylko stwierdzenie faktu...

                  gini napisała:
                  Jakie fakty stwierdzasz?Skad wiesz co ja lubie ?Idz sie zabawic z kolegami.

                  amakowicz:
                  O jeny, po prostu znowu wyszedłem z prostego rozumowania, że: „Głodnemu chleb
                  na myśli.” A ponieważ tak optujesz za karceniem dzieci właśnie w ten sposób, to
                  musisz sama to lubić. Ale nie martw się są różne zboczenia, nikt nie ma ci tego
                  za złe. Ale jeżeli czerpiesz przyjemność robiąc coś takiego dzieciom, to
                  niestety przykro mi, ale na to już jest poważny paragraf i jak ciebie zgarną,
                  to już będziesz miała taką rozrywkę w więzieniu, że jednak zmienisz zdanie.
                  • hymen Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 19:12
                    Amakowicz, a coś Ty się tak Gini przyczepił? Tu się dyskutuje o tym, czy Środa
                    to idiotka czy też nie. Zakochałeś się, czy jak?
                    • amakowicz Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 21:19
                      hymen napisał:

                      > Amakowicz, a coś Ty się tak Gini przyczepił? Tu się dyskutuje o tym, czy
                      Środa
                      > to idiotka czy też nie. Zakochałeś się, czy jak?
                      >
                      ________________________________________________________________________

                      Nie, to tylko seks... wink
                  • bykk Re:do Księcia:)) 17.12.04, 19:17
                    Witaj Luka!
                    Widzę, że śmieci zbierają się w kolesmile normalnych!
                    Tej pani przed czwartkiemsmile widać jest zbyt wiele czego chce!
                    To zwykła czerwona świnia!!
                    pozdrawiam
                    hej!
                  • gini Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 19:17
                    amakowicz napisał:

                    > stormy_weather napisał:
                    > yo gini, you are the best friend i have ever know...
                    >
                    > amakowicz napisał:
                    > Zamiast prawić komplementy, walnij gini w tyłek, ona to lubi...
                    > I z całym szacunkiem (hihi), to tylko stwierdzenie faktu...
                    >
                    > gini napisała:
                    > Jakie fakty stwierdzasz?Skad wiesz co ja lubie ?Idz sie zabawic z kolegami.
                    >
                    > amakowicz:
                    > O jeny, po prostu znowu wyszedłem z prostego rozumowania, że: „Głodnemu c
                    > hleb
                    > na myśli.” A ponieważ tak optujesz za karceniem dzieci właśnie w ten spos
                    > ób, to
                    > musisz sama to lubić.

                    Tylko wyobraz sobie, ze ja juz nie jestem dzieckiem to pierwsze .Drugie nie
                    zawsze sie robi to co sie lubi, jak masz w domu dwoch synkow ktorzy sie w
                    pewnym momencie zaczynaja tluc, i zadne perswazje slowne nie skutkuja, to
                    dajesz klapsa jednemu, nastepnie drugiemu i automatycznie robi sie spokoj .
                    Klapsa reka, powtarzam .



                    Ale nie martw się są różne zboczenia, nikt nie ma ci tego
                    >
                    > za złe. Ale jeżeli czerpiesz przyjemność robiąc coś takiego dzieciom, to
                    > niestety przykro mi, ale na to już jest poważny paragraf i jak ciebie zgarną,
                    > to już będziesz miała taką rozrywkę w więzieniu, że jednak zmienisz zdanie.


                    No widzisz?Ty juz i paragraf na mnie znalazles, i pewnie cele mi
                    zarezerwowales, juz lece po szczoteczke do zebow, pozegnam sie z rodzina i z
                    forumem , bo pewnie zaraz mnie zgarna.
                    • bykk Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 19:21
                      AnnGini!!!
                      Tak poza normalnoscią.
                      Heja!
                      pozdrawiam
                      hej!
                      • gini Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 19:23
                        bykk napisał:

                        > AnnGini!!!
                        > Tak poza normalnoscią.
                        > Heja!
                        > pozdrawiam
                        > hej!


                        hej Bykku!!!
                        Mam nadzieje, ze wpadniesz przed swietami jeszcze.
                    • amakowicz Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 21:31
                      gini napisała:
                      Tylko wyobraz sobie, ze ja juz nie jestem dzieckiem to pierwsze .Drugie nie
                      zawsze sie robi to co sie lubi, jak masz w domu dwoch synkow ktorzy sie w
                      pewnym momencie zaczynaja tluc, i zadne perswazje slowne nie skutkuja, to
                      dajesz klapsa jednemu, nastepnie drugiemu i automatycznie robi sie spokoj.
                      Klapsa reka, powtarzam .

                      amakowicz:
                      Trudno to sobie wyobrazić, ale się postaram.

                      Co do tych synków. Znaczy się dają sobie bardziej radykalną wersję „klapsa”,
                      więc biorąc z nich przykład robisz to samo. Zajebiście. Może nie masz
                      autorytetu? Może trzeba go wypracować? Bądź co bądź „klaps” sprawia, że się
                      słuchają? Mnie się raczej wydaje, że się boją większej ilości. Jak sobie
                      pójdziesz to zaczną robić to samo. Trzeba raczej znaleźć sposób, żeby im się
                      odechciało to robić. Nie wiem, wyślij ich na jakieś zajęcia, na których się
                      wyżyją i nie będą mieć już później ochoty się „tłuc”. Hm? Zajęcia rozwijające,
                      powtarzam...

                      gini napisała:
                      No widzisz?Ty juz i paragraf na mnie znalazles, i pewnie cele mi
                      zarezerwowales, juz lece po szczoteczke do zebow, pozegnam sie z rodzina i z
                      forumem , bo pewnie zaraz mnie zgarna.

                      amakowicz:
                      Rezerwacja na Rakowieckiej już zrobiona, ekipa będzie za 15 minut, proszę
                      przygotować wszystkie dokumenty oraz świadectwo szczepień. Życzymy miłego
                      dnia...
                      • gini Re: Nie, to stan permanenty! 17.12.04, 22:40
                        amakowicz napisał:

                        > gini napisała:
                        > Tylko wyobraz sobie, ze ja juz nie jestem dzieckiem to pierwsze .Drugie nie
                        > zawsze sie robi to co sie lubi, jak masz w domu dwoch synkow ktorzy sie w
                        > pewnym momencie zaczynaja tluc, i zadne perswazje slowne nie skutkuja, to
                        > dajesz klapsa jednemu, nastepnie drugiemu i automatycznie robi sie spokoj.
                        > Klapsa reka, powtarzam .
                        >
                        > amakowicz:
                        > Trudno to sobie wyobrazić, ale się postaram.
                        >
                        > Co do tych synków. Znaczy się dają sobie bardziej radykalną wersję „klaps
                        > a”,
                        > więc biorąc z nich przykład robisz to samo. Zajebiście.


                        Masz kiepska wyobraznie, dzieci nie maja kontaktu wylacznie z matka , spotykaja
                        sie z innymi dziecmi na podworku, w przedszkolu, ogladaja telewizje, w ktorej
                        niestety przemoc jest na porzadku dziennym.


                        Może nie masz
                        > autorytetu? Może trzeba go wypracować? Bądź co bądź „klaps” sprawia
                        > , że się
                        > słuchają? Mnie się raczej wydaje, że się boją większej ilości.

                        A co to kogo interesuje co sie tobie wydaje?Wydawac moze ci sie wszystko co ci
                        sie zywnie podoba.

                        Jak sobie
                        > pójdziesz to zaczną robić to samo. Trzeba raczej znaleźć sposób, żeby im się
                        > odechciało to robić.

                        W momencie samej bijatyki dajesz klapsa, a pozniej tlumaczysz, rtlumaczysz i
                        tlumaczysz.

                        Nie wiem, wyślij ich na jakieś zajęcia, na których się
                        > wyżyją i nie będą mieć już później ochoty się „tłuc”. Hm? Zajęcia r
                        > ozwijające,
                        > powtarzam...

                        Wiesz moje dzieci juz wyrosly z klapsow, wiec nie musze ich nigdzie wysylac,
                        jest mase sytuacji , w ktorych lekki klaps dziala i nie czyni dziecku krzywdy .
                        Karac za to rodzicow, to idiotyzm, naraza sie wtedy na stres cala rodzine z
                        powodu blahostki.
                        Zamiast z dziecmi na wycieczke rodzice beda wloczyc sie po sadach i nabijac
                        kieszenie adwokatom.
                        A prawdziwa przemoc jaka naprawde istnieje umknie gdzies niezauwazona, i dzieci
                        naprawde potrzebujace opieki beda cierpialy.
                        Problem dzieci maltretowanych a problem istnieje , i istnieje chyba w kazdym
                        kraju, rozmyje sie gdzies w klapsach.

                        >
                        > gini napisała:
                        > No widzisz?Ty juz i paragraf na mnie znalazles, i pewnie cele mi
                        > zarezerwowales, juz lece po szczoteczke do zebow, pozegnam sie z rodzina i z
                        > forumem , bo pewnie zaraz mnie zgarna.
                        >
                        > amakowicz:
                        > Rezerwacja na Rakowieckiej już zrobiona, ekipa będzie za 15 minut, proszę
                        > przygotować wszystkie dokumenty oraz świadectwo szczepień. Życzymy miłego
                        > dnia...
                      • gini Re: Pytanie do Mai 17.12.04, 22:42
                        Piszesz, ze dalas dzaiecku klapsa .Czy uwazasz, ze powinno sie Ciebie ukarac
                        zabraniem praw rodzicielskich,czyli po prostu odebraniem Ci dzieci.
                        Jak myslisz, jak ta kara dla Ciebie za klapsa, wplynelaby na zycie Twoich
                        dzieci , czy bylyby szczesliwe bez Ciebie .
                        • gini Re: Pytanie do Mai i do Beemelki tez 17.12.04, 22:55
                          gini napisała:

                          > Piszesz, ze dalas dzaiecku klapsa .Czy uwazasz, ze powinno sie Ciebie ukarac
                          > zabraniem praw rodzicielskich,czyli po prostu odebraniem Ci dzieci.
                          > Jak myslisz, jak ta kara dla Ciebie za klapsa, wplynelaby na zycie Twoich
                          > dzieci , czy bylyby szczesliwe bez Ciebie .
    • pietrekj Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 11:51
      Ekstra, ja proponuję zrobić wyjątek: można dawać klapsa raz do roku między 13 a
      15 grudnia ale tylko lewą ręką - na pamiątkę lewicy, która naprawdę nieprawa
      była i to do tego stopnia, że wszystko na lewo robiła.
    • agusia_o a w Piśmie Świętym jest napisane 17.12.04, 12:18
      a w Piśmie Świętym jest napisane: kto kocha ssoje dziecko to je karci i nie
      żałuje nań rózgi, Pan ezus też jak sie wkurzył to powyrzucał i porozwalał
      stoły, aby kogoś czegoś nauczyć, to czasami trzebą trząchnąć, oczywiście nie
      mówię, że jestem za biciem, czasami delikatny klaps jest świetnym lekarstwem na
      szaleństwo, rozkapryszenie dziecka
      • amakowicz Re: a w Piśmie Świętym jest napisane 17.12.04, 22:39
        agusia_o napisała:

        > a w Piśmie Świętym jest napisane: kto kocha ssoje dziecko to je karci i nie
        > żałuje nań rózgi, Pan ezus też jak sie wkurzył to powyrzucał i porozwalał
        > stoły, aby kogoś czegoś nauczyć, to czasami trzebą trząchnąć, oczywiście nie
        > mówię, że jestem za biciem, czasami delikatny klaps jest świetnym lekarstwem
        na
        >
        > szaleństwo, rozkapryszenie dziecka

        __________________________________________________________________________

        Gdzie jest napisane, że nie żałuje na nie rózg?

        I nie wkurzył się. Tak, wyrzucił ich i powywracał ich stoły, ponieważ nie miały
        prawa tam się znajdować. I pouczał ich słowem, a nie pięścią. A potrzebne to
        było, ponieważ nikt wcześniej nie ukazał im właściwej drogi. Resztę sama sobie
        dopowiedz...

        Marek:
        I przyszedł do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy
        sprzedawali i kupowali w świątyni powywracał stoły zmieniających pieniądze i
        ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł
        sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich mówiąc: Czyż nie jest napisane:
        Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z
        niego jaskinię zbójców. Doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, i
        szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum
        był zachwycony Jego nauką.

        Łukasz:
        Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich:
        Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego
        jaskinię zbójców.

        List do Efezjan:
        Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe.
        Czcij ojca twego i matkę - jest to pierwsze przykazanie z obietnicą - aby ci
        było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi. A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie
        do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie
        Pańskie!
    • Gość: lalique Re: Środzie znowu odbiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:20
      Moja matka mnie od malego tłukła, bo jest wredną i zakompleksioną prukwą. Na
      pewno moim dzieciom nie będę wymierzać kary batami, mam w sobie dużo empatii.

      ---
      Doda przed operacją piersi www.lalique.blox.pl
      • oleg3 Gratuluję 17.12.04, 12:25
        Gość portalu: lalique napisał(a):

        > Na pewno moim dzieciom nie będę wymierzać kary batami, mam w sobie dużo
        > empatii.

        Ja też tak postępuję ze swoimi dziećmi. Pragnę jednak zauważyć, że wymierzanie
        kary batami jest już w Polsce przestępstwem o czym Pani Środa winna wiedzieć.
      • agusia_o Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 12:28
        sorki, ale tłuczenie i bicia a klaps w pupeto dwa odmienne światy
    • Gość: Maja Re: Środzie znowu odbiło IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 12:42
      Polecam ksiazke Alice Miller "Zniewolone dziecinstwo - ukryte zrodlo tyranii"
      oraz film "Pregi".
    • Gość: Kafar luka :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:03
      Podobne regulacje do proponowanych w Polsce obowiązują od dziesięcioleci w
      Szwecji. Nie widać jakiegoś nadzwyczajnego rozwydrzenia młodzierzy; wyraźny
      jest natomiast brak zestresowanych, pełnych kompleksów ludzi.
      Klapsy i inne ostrzejsze metody stosowane przez rodziców wobec dzieci, to objaw
      niecierpliwości i braku szacunku dla małego człowieka.
      Ciekawe, że nie stosuje się klapsów wobec krnąbrnych podwładnych w pracy smile
      • Gość: Maja Re: luka :) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 13:09
        Komus kto byl bity i ponizany w dziecinstwie nie miesci sie w glowie, ze
        dziecinstwo moze wygladac inaczej. To jest niestety zaklety krag i minie
        jeszcze wiele lat zanim podejscie do dzieci w Polsce sie zmieni. Pozdrawiam.
        • gini Re Maja czekamy az 17.12.04, 13:14
          Gość portalu: Maja napisał(a):

          > Komus kto byl bity i ponizany w dziecinstwie nie miesci sie w glowie, ze
          > dziecinstwo moze wygladac inaczej. To jest niestety zaklety krag i minie
          > jeszcze wiele lat zanim podejscie do dzieci w Polsce sie zmieni. Pozdrawiam.


          Zaczniesz udowadniac, ze dzieci w Polsce sa traktowane o wiele gorzej niz gdzie
          indziej na swiecie, i wplyw na to ma religia.
          Ten co zabil szwedzka minister, pewnie byl wychowywany calkiem bezstresowo.W
          ogole w Szwecji jest ok ,
          • Gość: Kafar gini, kuchenna bogini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:29
            gini napisała:

            > Gość portalu: Maja napisał(a):
            >
            > > Komus kto byl bity i ponizany w dziecinstwie nie miesci sie w glowie, ze
            > > dziecinstwo moze wygladac inaczej. To jest niestety zaklety krag i minie
            > > jeszcze wiele lat zanim podejscie do dzieci w Polsce sie zmieni. Pozdrawi
            > am.
            > ----
            > Zaczniesz udowadniac, ze dzieci w Polsce sa traktowane o wiele gorzej niz
            > gdzie indziej na swiecie, i wplyw na to ma religia.
            > Ten co zabil szwedzka minister, pewnie byl wychowywany calkiem bezstresowo.W
            > ogole w Szwecji jest ok ,
            ---------------
            • gini Re: kafarze czyli karaluchu 17.12.04, 13:39
              Gość portalu: Kafar napisał(a):

              > gini napisała:
              >
              > > Gość portalu: Maja napisał(a):
              > >
              > > > Komus kto byl bity i ponizany w dziecinstwie nie miesci sie w glowi
              > e, ze
              > > > dziecinstwo moze wygladac inaczej. To jest niestety zaklety krag i
              > minie
              > > > jeszcze wiele lat zanim podejscie do dzieci w Polsce sie zmieni. Po
              > zdrawi
              > > am.
              > > ----
              > > Zaczniesz udowadniac, ze dzieci w Polsce sa traktowane o wiele gorzej niz
              >
              > > gdzie indziej na swiecie, i wplyw na to ma religia.
              > > Ten co zabil szwedzka minister, pewnie byl wychowywany calkiem bezstresow
              > o.W
              > > ogole w Szwecji jest ok ,
              > ---------------
              • Gość: Kafar gini czyli cudzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:47
                gini napisala:

                Bede zgadywac, wychowywal sie pewnie w Polsce , bo przeciez tylko w Polsce jest
                problem z biciem kobiet i dzieci.

                W Szwecji pewnie w ogole nie ma przestepcow, no zlodziei z pewnoscia mniej bo
                kiedys w Szwecji ucinali za zlodziejstwo rece, .
                ----------
                Spierasz się z tezami, których nie wyglaszalem:

                1. Nie twierdzę, że tylko w Polsce jest problem z biciem kobiet i dzieci.
                2. Nie twierdzę, że w Szwecji w ogóle nie ma przestępców.

                gini jesteś cudem - zawsze myślalem, że czlowiek bez mózgu nie może żyć, ty
                obalasz to przekonanie.

                • gini Re: karaluchu 17.12.04, 13:54
                  Gość portalu: Kafar napisał(a):

                  > gini napisala:
                  >
                  > Bede zgadywac, wychowywal sie pewnie w Polsce , bo przeciez tylko w Polsce
                  jest
                  > problem z biciem kobiet i dzieci.
                  >
                  > W Szwecji pewnie w ogole nie ma przestepcow, no zlodziei z pewnoscia mniej bo
                  > kiedys w Szwecji ucinali za zlodziejstwo rece, .
                  > ----------
                  > Spierasz się z tezami, których nie wyglaszalem:
                  >
                  > 1. Nie twierdzę, że tylko w Polsce jest problem z biciem kobiet i dzieci.

                  Ale tutaj odnosiles sie tylko do Polski , co moze sugerowac, ze tylko w Polsce
                  i nigdzie indziej dzieci sa wychowywane zle.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18663104&wv.x=1&a=18668872

                  > 2. Nie twierdzę, że w Szwecji w ogóle nie ma przestępców.

                  Tyle, ze wychwalales Szwecje, chwaliles za bezstresowe wychowanie zapomniakes o
                  wielowiekowym wychowywaniu przez obcinanie zlodziejom rak.

                  >
                  > gini jesteś cudem - zawsze myślalem, że czlowiek bez mózgu nie może żyć, ty
                  > obalasz to przekonanie.
                  >
                  To tylko dlatego, ze tobie wydaje sie, ze ty myslisz i to jest blad, bo ty nie
                  myslisz karaluchu.
        • xiazeluka Zlot analfabetów? 17.12.04, 13:17
          Czy naprawdę odróżnienie znaczenia słów "okazyjny klaps" od "ciągłe bicie"
          przekracza poziom właściwy już gimnazjalistom?
          • Gość: Maja Re: Zlot analfabetów? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 13:23
            Zastanawia mnie poiom agresji wypowiedzi xiazeluka.
            • Gość: Kafar Re: Zlot analfabetów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:31
              Gość portalu: Maja napisał(a):

              > Zastanawia mnie poiom agresji wypowiedzi xiazeluka.
              --------
              To nic dziwnego, ma za sobą wlasne "Pręgi" ale tylko okazjonalne smile
            • xiazeluka Re: Zlot analfabetów? 17.12.04, 13:37
              Gość portalu: Maja napisał(a):

              > Zastanawia mnie poiom agresji wypowiedzi xiazeluka.

              Wielka szkoda, że na treść nie zwróciła Pani uwagi.
              • Gość: Kafar Re: Zlot analfabetów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:43
                xiazeluka napisała:

                > Gość portalu: Maja napisał(a):
                >
                > > Zastanawia mnie poiom agresji wypowiedzi xiazeluka.
                >
                > Wielka szkoda, że na treść nie zwróciła Pani uwagi.

                --------
                Na treść ja zwróciłem...
      • tees1 w pracy 17.12.04, 14:43
        Gość portalu: Kafar napisał(a):

        > Ciekawe, że nie stosuje się klapsów wobec krnąbrnych podwładnych w pracy smile

        W pracy stosuje sie system nagrod i kar. "Stosuje sie" takze policje i sad jesli
        potrzeba. To odpowiednik klapsa, gdy np. pracownik bije szefa lub niszczy maszyny.

        Gdyby Sroda byla konsekwentna (a nie jest oczywiscie), to wraz z zakazem klapsa
        zaproponowalaby inny, akceptowalny przez Srode, szybko i skutecznie dzialajacy
        srodek, np. interwencje policji w celu rozdzielenia stron i nastepnie mediacje.

      • Gość: Rafak Jesteś niedoinformowany więc nie pieprz farmazonów IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 02:35
        Gość portalu: Kafar napisał(a):

        > Podobne regulacje do proponowanych w Polsce obowiązują od dziesięcioleci w
        > Szwecji. Nie widać jakiegoś nadzwyczajnego rozwydrzenia młodzierzy; wyraźny
        > jest natomiast brak zestresowanych, pełnych kompleksów ludzi.
        > Klapsy i inne ostrzejsze metody stosowane przez rodziców wobec dzieci, to
        objaw
        >
        > niecierpliwości i braku szacunku dla małego człowieka.
        > Ciekawe, że nie stosuje się klapsów wobec krnąbrnych podwładnych w pracy smile



        Jesteś niedoinformowany więc nie pieprz farmazonów . W Szwecji były przypadki
        aresztowania rodziców na podstawie fałszywych oskarżeń dzieci . Znany był
        ostatnio przypadek że ojciec siedział chyba rok w kryminale bo rozkapryszony
        dzieciak podał go do sądu z zemsty że nie zgodził sie na jego zachcianki .
        Dochodzenie wykazalo jego niewinność a beszczelny dzieciak przyznał sie do
        mistyfikacji .
        Nie ma nic gorszego niż nawiedzeni teoretycy bezstresowego wychowania .
        Na szczęście mija im to z wiekiem lub po pierwszym dziecku .
    • Gość: koles Re: Środzie znowu odbiło IP: *.gorzow.mm.pl 17.12.04, 13:16
      Prawda jest, ze wielu z nas bylo bitych w dziecinstwie i nie wyobraza sobie ,
      by tego nie robic. Sa jednak jednostki, ktore wychowywane byly bez bicia i
      wcale nie sa rozkapryszonymi, tylko znajacymi swoja wartosc ludzmi.
      Przemoc rodzi przemoc i brak zrozumienia dla niestosowania przemocy.
      Nauczalem swego czasu dzieci w przedziale wieku od przedszkolnego, do tzw
      trudnego wieku dojrzewania. Czesto dzieci z rodzin patologicznych.
      Nie stosowalem nawet krzyku i nie weszly mi nigdy na glowe.
      Klaps to forma wygodnictwa.
      Dzieci doskonale obserwuja i sa naszym zwierciadlem.
      Zamiast dawac klapsa, zastanow sie, co spowodowalo takie zachowanie dziecka.
      Wystarczy wobec dziecka byc uczciwym i konsekwentnym, a bedzie sie mialo
      autorytet i dziecko bedzie mialo oparcie.
      • Gość: maja Re: Środzie znowu odbiło IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 17.12.04, 13:29
        Bicie Dzieci to Przetępstwo, Bicie Kobiet to Przestępstwo, Bicie Zwierząt to
        Przestepstwo. Bicie to PRZESTEPSTWO. Bicie Słabszych to Właśnie PRZESTEPSTWO.
        Dzieci to Nie "bachory", ani "kanalie". Kobieta, to nie "fladra".
        Bijesz, to znaczy, że masz DUZY Problem z Sobą.
        Przyzwalasz na Bicie - jestes tak samo Winny.
        Czy można sobie wyobrazić Swiat BEZ PRZEMOCY.
        BEZ WOJNY ????? BEZ BICIA ??????????????????
        Bez czyjegoś bijącego szybko, wystraszonego, przerazonego SERCA ????
        Wyobraź sobie, to chociaż nie Boli.....
        • oleg3 Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 13:32
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > Bicie Dzieci to Przetępstwo, Bicie Kobiet to Przestępstwo, Bicie Zwierząt to
          > Przestepstwo. Bicie to PRZESTEPSTWO.

          Tak jest rzeczywiście. Więc po co Środa prokuruje jakiś gniot prawny? O to
          zasadniczo chodzi w tym wątku.
        • gini Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 13:35
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > Bicie Dzieci to Przetępstwo, Bicie Kobiet to Przestępstwo, Bicie Zwierząt to
          > Przestepstwo.


          Taa znaczy sie jak dzieciak da kopa psu to trzeba go zamknac do wiezienia, albo
          rodzica.

          Caly czas pisze sie tutaj, ze bibie dzieci to przestepstwo, ale lekki klaps
          przestepstwem nie jest.


          Bicie to PRZESTEPSTWO. Bicie Słabszych to Właśnie PRZESTEPSTWO.
          > Dzieci to Nie "bachory", ani "kanalie". Kobieta, to nie "fladra".

          Pani Sroda to fladra jakich malo , stwierdzam to ja a jestem kobieta .

          > Bijesz, to znaczy, że masz DUZY Problem z Sobą.
          > Przyzwalasz na Bicie - jestes tak samo Winny.
          > Czy można sobie wyobrazić Swiat BEZ PRZEMOCY.
          > BEZ WOJNY ????? BEZ BICIA ??????????????????
          > Bez czyjegoś bijącego szybko, wystraszonego, przerazonego SERCA ????
          > Wyobraź sobie, to chociaż nie Boli.....


          Idz sie leczyc na nogi bo na glowe juz za pozno.
          • Gość: Kafar Re: Środzie znowu odbiło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:39
            > Gość portalu: maja napisał(a):
            >
            > Bicie to PRZESTEPSTWO. Bicie Słabszych to Właśnie PRZESTEPSTWO.
            > > Dzieci to Nie "bachory", ani "kanalie". Kobieta, to nie "fladra".
            ------
            gini napisała:

            > Pani Sroda to fladra jakich malo , stwierdzam to ja a jestem kobieta .

            ---------
            Gini, jesteś tak prymitywna i durna, że dziwię się tym Arabom którzy idą z tobą
            w krzaki.
            • gini Re: Karaluchu 17.12.04, 13:44
              Gość portalu: Kafar napisał(a):

              > > Gość portalu: maja napisał(a):
              > >
              > > Bicie to PRZESTEPSTWO. Bicie Słabszych to Właśnie PRZESTEPSTWO.
              > > > Dzieci to Nie "bachory", ani "kanalie". Kobieta, to nie "fladra".
              > ------
              > gini napisała:
              >
              > > Pani Sroda to fladra jakich malo , stwierdzam to ja a jestem kobieta .
              >
              > ---------
              > Gini, jesteś tak prymitywna i durna, że dziwię się tym Arabom którzy idą z
              tobą
              >
              > w krzaki.


              Nie masz sie czemu dziwic prymitywie, bo ja z Arabami w krzaki nie chodze .
              Ale ciesze sie, ze masz taka bujna wyobraznie, zacznij pisac ksiazki
              fantastyczne najlepiej, zarobisz wiecej niz pisanina bzdur na forum.
            • oleg3 Sp...laj chamie! 17.12.04, 13:49
              Gość portalu: Kafar napisał(a):

              > Gini, jesteś tak prymitywna i durna, że dziwię się tym Arabom którzy idą z >
              tobą w krzaki.
              • Gość: Kafar Re: Sp...laj prymitywie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:53
                oleg3 napisał:

                > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                >
                > > Gini, jesteś tak prymitywna i durna, że dziwię się tym Arabom którzy idą z
                > > tobą w krzaki aby podziwiać bogactwo fauny i flory nie znane w ich
                > > pustynnych krajach.
                --------
                oleg, masz problemy z sobą?
                >
                • oleg3 Re: Sp...laj prymitywie! 17.12.04, 14:22
                  Gość portalu: Kafar napisał(a):

                  > oleg, masz problemy z sobą?

                  Po prostu wqu..a mnie jak bojownik o prawa kobiet, dzieci, pedałow i
                  wszystkich pokrzywdzonych nazywa swoją przeciwniczkę w dyskusji qurwą (choć
                  opisowo). Jest to oczywisty przejaw chamstwa i agresji. Pomyśl o tym.
                  • Gość: Kafar Re: Sp...laj prymitywie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:55
                    oleg3 napisał:

                    > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                    >
                    > > oleg, masz problemy z sobą?
                    >
                    > Po prostu wqu..a mnie jak bojownik o prawa kobiet, dzieci, pedałow i
                    > wszystkich pokrzywdzonych nazywa swoją przeciwniczkę w dyskusji qurwą (choć
                    > opisowo). Jest to oczywisty przejaw chamstwa i agresji. Pomyśl o tym.
                    -----------
                    To oczywisty objaw tolerancji.
      • xiazeluka Te, koleś, a miałeś kiedyś do czynienia z... 17.12.04, 13:32
        ...rozzłoszczonym póltorarocznym szkrabem czyli dzieckiem sprzed okresu
        przedszkolnego? Termin "okropny dwulatek" brzmi może zabawnie, ale w pełni
        oddaje trud wychowywania szkrabów w tym wieku, okresie stabilizowania się
        dopiero systemu nerwowego i uczenia się władania własnymi emocjami. To nie
        przypadek, że najlepsze poradniki dla rodziców mają specjalny odnośnik w
        skorowidzu: "- głowa, bicie w"...
        Znacznie gorsze jest postępowanie wielu matek, które najpierw dadzą solidnego
        klapsa, by chwilę potem tulić i przepraszać wrzeszczącego smarkacza - trzeba
        się zdecydować: albo-albo. Dziecko rozumie jasne przekazy, czytelnie wytyczone
        granice i wtedy nawet klapsy nie muszą być stosowane.
        • Gość: Doniesienie Re: Te, koleś, a miałeś kiedyś do czynienia z... IP: *.am.poznan.pl 17.12.04, 13:41
          xiazeluko,
          tej Środzie nie odbiło, ona mając na uwadze Młota (Giertycha) i Sierpa(Gruszkę)
          co to LSd rozwalają aż miło patrzeć, wzywa do nie bicia dzieci !!! Dyć
          towarzysze z LSD są jak te nasze dzieci i nie uchodzi ,zeby młoty i sierpy je
          okładały!!
          Ona nawet liczy , ze ktoś na te młoty i sierpy doniesie do prokuratury ,ze biją
          nasze dzieci
      • Gość: makak Brawo, Koles IP: 217.153.47.* 17.12.04, 13:36
        Roznica nie polega na odroznieniu okazjonalnego klapsa od maltretowania. Klaps,
        chociazby symboliczny, jest naruszeniem integralnosci cielesnej. Jest forma
        przemocy, nawet jesli nie boli. Jest znakiem, ze jak nie mozemy sie z kims
        dogadac, to mozna po prostu komus przylac.
        Do osoby, ktora opisywala, jak dziecko wali glowa o sciane: to nie jest
        normalne zachowanie. Zdrowe psychicznie dziecko nie zabije sie walac glowa o
        sciane - instynkt zachowawczy i zwykly bol dzialaja juz u malego dziecka, tak
        samo jak u zwierzat. Jesli dziecko dziala wbrew nim, to znaczy, ze ma za soba
        jakas traume.
        • Gość: Kafar Re: Brawo, Koles - pelna zgoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:41
          Gość portalu: makak napisał(a):

          > Roznica nie polega na odroznieniu okazjonalnego klapsa od maltretowania.
          Klaps,
          >
          > chociazby symboliczny, jest naruszeniem integralnosci cielesnej. Jest forma
          > przemocy, nawet jesli nie boli. Jest znakiem, ze jak nie mozemy sie z kims
          > dogadac, to mozna po prostu komus przylac.
          > Do osoby, ktora opisywala, jak dziecko wali glowa o sciane: to nie jest
          > normalne zachowanie. Zdrowe psychicznie dziecko nie zabije sie walac glowa o
          > sciane - instynkt zachowawczy i zwykly bol dzialaja juz u malego dziecka, tak
          > samo jak u zwierzat. Jesli dziecko dziala wbrew nim, to znaczy, ze ma za soba
          > jakas traume.
          -------
          Masz rację.
        • xiazeluka Bzdura 17.12.04, 13:51
          Gość portalu: makak napisał(a):

          > Klaps, chociazby symboliczny, jest naruszeniem integralnosci cielesnej.

          A coż to takiego ta "integralność cielesna" w przypadku dziecka? Czy to znaczy,
          że zmienianie brudnej pieluchy narusza rzeczoną integralność? Albo wsadzanie
          dzieciaka przemocą do fotelika w samochodzie, choć smarkacz ma szczerą ochotę
          usiąść na siedzeniu kierowcy?
          Siłą rzeczy rodzice naruszają godność, integralność i swobodę dziecka,
          ograniczają mu ruchy i realizację planów (np. wsadzania drutu do kontaktu w
          ścianie).

          > Jest znakiem, ze jak nie mozemy sie z kims
          > dogadac, to mozna po prostu komus przylac.

          Świetnie. Proszę więc wreszcie wyjaśnić, w jaki sposób można się "dogadać" z 16-
          miesięcznym szkrabem.

          > Do osoby, ktora opisywala, jak dziecko wali glowa o sciane: to nie jest
          > normalne zachowanie. Zdrowe psychicznie dziecko nie zabije sie walac glowa o
          > sciane - instynkt zachowawczy i zwykly bol dzialaja juz u malego dziecka, tak
          > samo jak u zwierzat.

          Bzdura.
          Proszę zajrzeć do książki Eisenberga, Murkoffa i Hathaway pt. "Drugi i trzeci
          rok życia dziecka". Autorzy poświęcili temu zjawisku cała podpunkt, w którym
          piszą, że walenie głową o coś twardego to normalna reakcja dziecka o
          niewykształconym jeszcze systemie nerwowym, próba rozładowania w ten sposób
          nagromadzonych w ciągu dnia emocji. Dodają, że jest to widok dla rodziców
          przerażający, ale nie ma powodów do obaw - dziecko raczej same sobie szkody nie
          zrobi, o ile nie wali w kant stołu czy nagi beton. W każdym razie, podkreślają,
          w tym etapie życia dziecka takie zachowanie części dzieci jest NORMALNE,
          szczególnie o dzieci żywych, interesujących się światem.
          Ignorancie kawarniany.
          • Gość: makak Re: Bzdura IP: 217.153.47.* 17.12.04, 14:08
            Jasne. I walenie glowa o kant stolu pomaga dziecku w wyksztalceniu systemu
            nerwowego. Proces ten mozna jeszcze bardziej przyspieszyc walac "smarkacza",
            reka lub czym popadnie, w pupe, glowe lub obojetnie co innego.
            • xiazeluka Małpiszonie, ymyj uszy 17.12.04, 14:48
              Gość portalu: makak napisał(a):

              > I walenie glowa o kant stolu pomaga dziecku w wyksztalceniu systemu
              > nerwowego.

              Napisałem:
              "rozładowania w ten sposób nagromadzonych w ciągu dnia emocji", a
              nie "wykształceniu". A propos tego ostatniego, masz jakieś?

              > Proces ten mozna jeszcze bardziej przyspieszyc walac "smarkacza",
              > reka lub czym popadnie, w pupe, glowe lub obojetnie co innego.

              Klaps, wedle uczonej definicji małpiszona, to "walenie czym popadnie po
              głowie". Słyszałeś kiedyś o klapsie wymierzonym gazrurką w potylicę? Zapewne
              nie - podobnie jak o znaczeniu słowa "klaps".
            • Gość: Ojciec Re: Bzdura IP: 81.219.8.* 17.12.04, 14:59
              Gość portalu: makak napisał(a):

              > Jasne. I walenie glowa o kant stolu pomaga dziecku w wyksztalceniu systemu
              > nerwowego. Proces ten mozna jeszcze bardziej przyspieszyc walac "smarkacza",
              > reka lub czym popadnie, w pupe, glowe lub obojetnie co innego.

              Makak małpiatko. Jeżeli kwestionujesz cytowane źródła to o tym napisz, cytując
              inne badania jako kontrargument. Żałosny sarkazm świadczy tylko o całkowitym
              braku znajomosci tematu. Jak cała masa innych dyskutujących na tym forum
              MANIPULUJESZ pisząc
              > walac "smarkacza", reka lub czym popadnie, w pupe, glowe lub obojetnie co
              innego.
              Nie wiem jak wyglądały twoje doświadczenia z dzieciństwa, że pierwsze co ci
              przychodzi do głowy to krwawa jatka. Współczuję.

              Niezależnie od tego co wypisują inni uważam, że należy dać SOLIDNEGO klapsa
              parolatkowi, który próbuje sobie wylac na głowę garnek z gorącą zupą, a nie
              tłumaczyć mu jak wrzątek oddziaływuje destrukcyjnie na skórę.

              Na koniec coś co znalazłem kiedyś w książce:
              Jak dziecko ma ci zaufać, że je obronisz przed światem zewnetrznym, jeżeli nie
              możesz go obronić przed nim samym.
          • Gość: jo ignorant kawiarniany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:34
            Hm, przykład dziecka walącego głową w scianę jest znakomity, bardzo obrazowy -
            któryż rodzic nie dałby klapsa widząc jak jego pociecha wali głową w scianę -
            no tylko taki, który generalnie nie ma na sercu dobra dziecka. Na argumenty
            rodziców, kórzy twierdzą, że ich własne pociechy nie walą głową w scianę i coś
            takiego przydarza się jedynie dzieciom z zaburzeniami xiazeluka przytacza
            pouczający cytat z książki, że i owszem, zachowania takie zdarzają się u dzieci
            i są całkowicie normalne. Dobrze, że uczciwie dodała, ze autorzy uważają to za
            normalne odreagowanie nadmiaru wrażen u dziecka i dopóki nie wali ono o kant
            stołu lub beton, nie ma sie czym przejmować. Jednej tylko rzeczy nie rozumiem,
            ale pewnie jestem ignorantką kawiarnianą: dlaczego dawać dziecku klapsa za
            zachowanie całkowicie dla niego normalne? Może po prostu trzeba się wyżyć za
            swoje frustracje rodzicielskie?
            • xiazeluka Następny ignorant. Barowy. 17.12.04, 14:56
              Przykład z waleniem głową o coś twardego ma zobrazować sytuację następującą:
              półtorocznemu malcowi nie da się wytłumaczyś na spokojnie, posługując się
              uczonymi argumentami, że nie powinien roztrzaskiwać sobie czaszki o posadzkę.
              Dociera?

              "Argument" o treści
              "rodziców, kórzy twierdzą, że ich własne pociechy nie walą głową w scianę i coś
              takiego przydarza się jedynie dzieciom z zaburzeniami"

              Jest nonsensowny, a raczej, to w ogóle nie jest argument. Każde dziecko rozwija
              się na swój sposób, jedne są spokojne aż do uśpienia, niektóre nie mogą
              usiedzieć w miejscu. Tu nie ma reguł, nawet siatki centylowe wzrostu, wagi i
              obwodu głowy mają znaczenie względne; podobnie z umiejętnościami: dzieciak,
              który koncentruje się na nauce chodzenia, zaczyna mówić później od takiego,
              który leży w łóżku i ogląda książeczki. Jednym słowem - to, że niektóre dzieci
              zachowują się inaczej od innych jest całkowicie naturalne, więc nie może służyć
              jako argument uogólniający.
              Trybi Pani?

              Ten popis kobiecej logiki mnie obezwładnił:
              > Jednej tylko rzeczy nie rozumiem, ale pewnie jestem ignorantką kawiarnianą:
              dlaczego dawać dziecku klapsa za zachowanie całkowicie dla niego normalne?

              Z tego samego powodu, dla którego daje się dziecku środki przeciwgorączkowe
              podczas choroby, choć gorączka jest całkowicie naturalnym objawem walki
              organizmu z infekcją.
              • Gość: jo Re: Następny ignorant. Barowy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:15
                Słownictwo typu: 'dociera', 'trybi', brak czytania ze zrozumieniem - wnioskuję,
                że jesteś po prostu trepem podszywajacym się pod troskliwą matkę, takim, co to
                lubi "koty docierać" jak nie trybią, kto komu może mordę obić.
                • xiazeluka Nie barowy. Pomyłka. Fastfudowy. 17.12.04, 15:18
                  A gdzie ja się przedstawiałem jako "matka", Szanowna Pani? Jednak ma Pani
                  kłopoty z rozumieniem tekstu, prawda?
                  • zbychuk Re: Nie barowy. Pomyłka. Fastfudowy. 17.12.04, 16:47
                    Xiazeluka - gratuluje Ci cierpliwosci w dyskusji. Chyba rzeczywiscie polowa
                    przeciwnikow klapsow nie ma pojecia o dzieciach a druga polowa nie odroznia
                    katowania biednego dzieciaka od dania klapsa. Tak sie sklada, ze ani ja nigdy
                    nie dostalem lania od swoich rodzicow, ani moj syn nigdy od nas nie dostal
                    lania i wyrosl na swietnego faceta (ma juz 17 lat) amimo wszystko uwazam, ze
                    dawanie klapsa jest czasem konieczne. To ze ja mialem szczescie, ze nie
                    wydarzyla sie taka okazja nie oznacza nic innego niz to ze mialem szczescie smile
              • Gość: klik Re: Następny ignorant. Barowy. IP: *.crowley.pl 17.12.04, 15:23
                Każdy z dyskutantów powinien na początku zadeklarować , czy jest ojcem /
                matką . A więc czy zna problem z praktyki , czy jest tylko teoretykiem w tej
                dziedzinie. Teoretykowi raczej trudno zrozumieć problemy zwiazane z
                zachowaniem "dwulatków". Niestety , czasami ten "klaps" jest jedynym
                rozwiązaniem świadczącym o odpowiedzialnym podejściu rodziów do wychowania
                dziecka. Argumenty słowne , przykłady ,naprawdę w tym wieku nie zawsze
                skutkują. Lepiej chyba dać klapsa 2 - letniemu dziecku , które "bawi się
                zapałkami " ( mówiąc symbolicznie), aby nie doznało większej krzywdy , niż
                dyskutować z nim o problematyce "zagrożenia pożarem i poparzeniem" , której i
                tak nie rozumie . Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie , więc wyrażam sie
                niezbyt "profesjonalnie" , ale jestem praktykiem , mam trójkę
                wspaniałych ,wesołych, inteligentnych i kochajacych świat dzieciaków.
                • Gość: jo Re: Następny ignorant. Barowy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:47
                  Dziękuję. Chodziło mi o spokojne podejście do zagadnienia. Tylko, że jeśli
                  chodzi o klapsy (nie mam dzieci, zaznaczam) to pracowałam w miejscu, do którego
                  trafiały matki bite przez partnerów i ich maltretowane dzieci. Fakt, to były
                  skrajee patologie, ale zdarzył się również młody ojciec, który stwierdził, że
                  nie panuje nad swoimi karcącymi odruchami typu klapsy - przyszedł po pomoc. To
                  był jedyny wyjątek, kiedy rodzic zastanowił się, czy nie robi krzywdy swemu
                  dziecku. Inni potrafili dwulatkiem rzucać o scianę, bo przeszkadza oglądać
                  telewizję. Wiem, wiem doczekam swoich, to zobaczę jak to jest - modlę się o to,
                  by starczyło mi sił i cierpliwości, aby nie używać klapsa jako metody
                  wychowawczej, jaka będzie praktyka? Nie wiem.
        • pietrekj Re: Brawo, Koles 17.12.04, 13:58
          O.K. Napoważnie to poważnie. Moja 5 - letnia córka nie dostała ani razy tzw.
          lania, kilka razy dostała klapsa między innymi nie widziałem lepszej metody
          kiedy przekroczyła granicę prywatności koleżanki waląc ją w głowę. Nauczyła
          się, bardzo szybko i empirycznie że to nie jest przyjemne. Podstawową metodą
          wychowawczą jest rozmowa - spróbuj z nią ponegocjować sam zobaczysz.
          Wie doskonale, że są kary cielesne stosowane przez rodziców, właśnie wtedy
          kiedy brak im słów.
          A mniej poważnie: Czy w Szwecji zaniknęło już bicie? Sądząc po grach
          zespołowych niekoniecznie, ale faktycznie dobrych bokserów u nich jak na
          lekarstwo.
        • Gość: kak Re: Brawo, Koles IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 02:59
          Gość portalu: makak napisał(a):

          >Roznica nie polega na odroznieniu okazjonalnego klapsa od maltretowania. Klaps,
          > chociazby symboliczny, jest naruszeniem integralnosci cielesnej. Jest forma
          > przemocy, nawet jesli nie boli. Jest znakiem, ze jak nie mozemy sie z kims
          > dogadac, to mozna po prostu komus przylac.
          > Do osoby, ktora opisywala, jak dziecko wali glowa o sciane: to nie jest
          > normalne zachowanie. Zdrowe psychicznie dziecko nie zabije sie walac glowa o
          > sciane - instynkt zachowawczy i zwykly bol dzialaja juz u malego dziecka, tak
          > samo jak u zwierzat. Jesli dziecko dziala wbrew nim, to znaczy, ze ma za soba
          > jakas traume.


          Traumę to ty masz , zlazleś z drzewa i udajesz mędrca . Tu wypowiadają się
          ludzie którzy wychowali lub wychowują dzieci i znają te sprawy z autopsji a ty
          zasuwasz komunały w rodzaju "naruszenie nietykalnosci cielesnej" . Dzieci są
          różne . Niektóre są bardzo żywe i ruchliwe . Niektóre potrafią rozbić
          np.szklankę i bawić sie szkłem lub żyletką , wsadzić palec w gniazdko lub
          miedzy żarówkę a oprawkę i tysiące podobnych spraw . Sekundy decydują o tym czy
          sie skaleczy czy nie , czy go porazi czy nie . W takiej sytuacji nie ma czasu
          na perswazję , pozostaje klaps . Nie musi boleć , wystarczy że coś dzieciakowi
          uzmysłowi .
    • Gość: Hyp Chłop Re: Środzie znowu odbiło IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.12.04, 13:28
      I zeby nas jesce policaje nie bili, bo kolege co ich skloł to zbili ostatnio.
      Bo łociec tak nie bijom mocno, jak policaj. Bedem głosowac na lewizne, to znacy
      lewice tera.
    • Gość: jacek#jw Ja tylko, nie wdając się w bijatyki w sprawie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 14:20
      wychowania dzieci, ponownie stwierdzam, że kolejna propozycja pani min Środy
      jest idiotyczna. I o to tu chodzi.

      Pozdr / Jacek
    • tees1 masz racje 17.12.04, 14:26
      Niestety, skrajna lewica, bez kontaktu z rzeczywistoscia jak zwykle, buszuje po
      ministerstwach. Jedyna nadzieja w tym, ze ci ultrasi nie wejda do nastepnego
      rzadu, po tym jak sami sie zupelnie juz skompromituja. Wlasciwie to Sroda
      powinna wiecej wypowiadac sie publicznie, by przekonac ostatnich watpiacych w
      szkodliwy wplyw socjalizmu.
      • Gość: k. Re: masz racje IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 03:11
        tees1 napisał:

        > Niestety, skrajna lewica, bez kontaktu z rzeczywistoscia jak zwykle, buszuje
        po
        > ministerstwach. Jedyna nadzieja w tym, ze ci ultrasi nie wejda do nastepnego
        > rzadu, po tym jak sami sie zupelnie juz skompromituja. Wlasciwie to Sroda
        > powinna wiecej wypowiadac sie publicznie, by przekonac ostatnich watpiacych w
        > szkodliwy wplyw socjalizmu.



        Masz rację . Podoba mi sie ta argumentacja .
    • alfalfa Re: po czytankach liberalnych 17.12.04, 14:52
      jestem świeżo na tym forum to odpowiem tak:

      Nie marudzić dzieciaki! Poboli i przestanie.
    • Gość: titt Szwecja... IP: *.botany.gu.se 17.12.04, 15:08
      Ktos poruszyl sprawe Szwecji...Tak sie sklada ze rozwydrzonych, rozpuszczonych,
      dzieciakow i mlodziezy tu nie brakuje (jak zreszta nigdzie), niezrownowazonych
      i zakompleksionych zreszta tez nie. Trudno jednak wyrokowac czy jest to
      wynikiem omawianego przepisu czy raczej kilku innych wspanialych pomyslow (np.
      bezstresowa szkola, bez ocen i zadan domowych), ogolnej toleranci i szczegolnej
      shizofreni co do zasad moralnych. Inna sprawa to to, ze dawanie klapsa czy nie
      nie ma wiele wspolnego z tym czy dziecko jest zeczywiscie zadbane i dobrze
      wychowywane. Bo przeciez pomiedzy klapsem a tzw wychowaniem bezstresowym jest
      jeszcze cala gama mozliwosci. Nie mam dzieci, ale mam znacznie mlodszego brata.
      Napewno nigdy nie dostal klapsa. Dopoki dziecko nie rozumie to sie go nie kaze
      (Jak wogole mozna uderzyc np. roczne dziecko?), a jak rozumie to sa inne
      metody. Dziecko ktore bije glowa w sciane (sic!) mozna posadzic na fotelu,
      wlozyc do kojca itp. To prawda ze na niektore dzieci moze sie wydawac ze na
      niektore dzieci nie ma rady. Opiekowalam sie trzylatkiem, ktory caly czas
      staral sie wejsc na pianino (mogl przeciez spasc) i nic nie skutkowalo. A ja
      nie moglam caly czas sie na niego patrzec. Wbrew pozorom zadzialalo tlumaczenie
      z demonstracja jak sie spada. I niezwracanie na jego popisy uwagi...
      • Gość: jacek#jw Polska. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:18
        Wyobraź sobie sytuację, w której dziecko uporczywie chce zajrzeć co jest na
        stole, a jest tam gorąca herbata. Wychowywane bezstresowo nie wie co to ból.
        Nie ma więc możliwości jak nauczyć doświadczalnie co ten ból oznacza. Z trzech
        możliwości, pozwalam mu się oparzyć, klaps w pupę, tłumaczenie i pilnowanie by
        nie doprowadzać do takich sytuacji wybieram klaps w pupę i niech mi żadna Środa
        prawnie nie zakazuje wyboru żadnej z tych możliwości. Odpowiedzialnść rodziców
        polega na tym, by nie dopuścić do krzywdy dziecka i jeśli rodzice dopuszczają
        do niej powinni za to odpowiadać a nie za jakieś potencjalne krzywdy trudne do
        zdefiniowania.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: Kafar Re: Polska j& #35; w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:42
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Wyobraź sobie sytuację, w której dziecko uporczywie chce zajrzeć co jest na
          > stole, a jest tam gorąca herbata. Wychowywane bezstresowo nie wie co to ból.
          > Nie ma więc możliwości jak nauczyć doświadczalnie co ten ból oznacza. Z
          trzech
          > możliwości, pozwalam mu się oparzyć, klaps w pupę, tłumaczenie i pilnowanie
          by
          > nie doprowadzać do takich sytuacji wybieram klaps w pupę i niech mi żadna
          Środa
          >
          > prawnie nie zakazuje wyboru żadnej z tych możliwości. Odpowiedzialnść
          rodziców
          > polega na tym, by nie dopuścić do krzywdy dziecka i jeśli rodzice dopuszczają
          > do niej powinni za to odpowiadać a nie za jakieś potencjalne krzywdy trudne
          do
          > zdefiniowania.
          >
          > Pozdr / Jacek
          --------
          Jest jeszcze czwarta możliwość:
          Wytlumaczyć dziecku co to oznacza gorąca herbata i pozwolić delikatnie dotknąć
          lyżeczki wyjętej z herbaty. Należy mu też pokazać, że ciągnąc za obrus
          doprowadzi do zsunięcia się na siebie herbaty.
          Tyle tylko, że to czasochlonne. Lepiej dać klapsa i wychowywać strachem przed
          czymś czego dzieciak nie rozumie a potem będzie się obawial podejmowania
          jakiejkolwiek decyzji?
          • Gość: jacek#jw Re: Polska j& & #35; 35; w IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:45
            Owszem, można mnożyć rozwiązania. Jednak prawne nakazywanie wyboru jest
            idiotyzmem.

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Kafar Re: Polska j& #35; w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:53
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Owszem, można mnożyć rozwiązania. Jednak prawne nakazywanie wyboru jest
              > idiotyzmem.
              >
              > Pozdr / Jacek
              ---------
              Bicie nie jest środkiem wychowawczym, niczego nie wyjaśnia a może zostać uznane
              przez dziecko za sposób rozwiązywania trudnych sytuacji. Tak powstaje i trwa
              przez pokolenia lańcuszek przemocy stosowanej.
              • Gość: jacek#jw Re: Polska j& & #35; 35; w IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:55
                Jakby ci tu powiedzieć??? Odezwałeś się nie na temat.

                Pozdr / Jacek
                • Gość: Kafar Re: Polska j& & & #35; 35; 35; w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:11
                  Bicie nie może być wybierane jako środek wychowawczy.
                  • hymen Re: Polska j& & & & #35; 35; 35; 35; w 17.12.04, 17:34
                    Gość portalu: Kafar napisał(a):

                    > Bicie nie może być wybierane jako środek wychowawczy.

                    Pomieszałeś prawo z pedagogiką, zupełnie jak Środa
                    • Gość: jarek Re: Polska j& & & & & #35; 35; 35 IP: *.elisa-laajakaista.fi 17.12.04, 18:59
                      Sluchaj Jacek, a jak bym ci przywalil to zrozumialbys Kafara ???
                      • hymen Re: Polska j& & & &  17.12.04, 19:07
                        Spróbuj. Kafar zrozumiał i nie podskakuje.
                        • Gość: Kafar Re: Polska jw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 19:11
                          Martwi mnie twój hymen jacku smile
                          Odbiera ci rozum a sprawa jest prosta. Wiesz o co idzie ale próbujesz
                          dziwacznych wolt. Może zaslugujesz na dyscyplinujący cios?
                          • hymen Re: Polska jw 17.12.04, 19:13
                            Proszę bardzo Kafar smile)). Coś jest dla Ciebie niezrozumiałe?
          • antyk52 Re: Polska j& & #35; 35; w 17.12.04, 15:58
            > Wytlumaczyć dziecku co to oznacza gorąca herbata i pozwolić delikatnie
            dotknąć
            > lyżeczki wyjętej z herbaty. Należy mu też pokazać, że ciągnąc za obrus
            > doprowadzi do zsunięcia się na siebie herbaty.

            Cooo? Pozwolić delikatnie dotknąć lyżeczki wyjętej z herbaty !!!!
            Środo słyszysz i nie grzmisz???

            PS. Wytlumacz też 1,5 rocznemu dziecku, że przekręcenie kurków od kuchenki jest
            złe, że ciągnięcie mamy za włosy jest złe (samo nie ma jeszcze włosów), że
            zrzucenie talerza na ziemie jest złe, włożenie palcy do kontaktu i 10000 innych
            rzeczy.
    • beemelka Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, ze.. 17.12.04, 15:28
      xiazeluka napisała:

      > Za Interią:
      >
      > "Nie wolno bić i obrażać dzieci - głosi projekt ustawy, do którego
      > dotarł "Super Express". - Tworząc przepisy mieliśmy na myśli przede wszystkim
      > najpowszechniejsze formy karcenia, czyli przysłowiowego klapsa w pupę ­
      > tłumaczy minister Magdalena Środa.
      >

      Coraz wieksza sympatia czuje do Srody.
      Sama, przyznam daje klapsa. Czasem machne skakanka.
      Zauwazylam, ze to wcale nie pomaga.

      Mam dwoch synow. Jeden dostal raz (jeden raz) klapsa, kiedy ugryzl do krwi
      kolezanke w policzek. I to ni ebylo dla zabawy. Ma prawie 18 lat i nie dostwal
      nigdy. Molodszemu zdarza sie oberwac. Ale to z mojej bezsilnosci. On jest diabel
      wcielony i wiele razy slyszlam, ze jakby dobrze dostal, to by sie nauczyl.
      Nieprawda. Nie dziala.

      W dzienniczku przyniosl wczoraj uwage. Ze zwrocil sie do kolegi z pytaniem,czy
      uprawia seks z Hania. Kolega ktory uderzyl go recznikiem (rzecz dziala si ena
      basenie). Obecna tam mama uderzyla synka w twarz za to machniecie recznikiem.
      Znam tego dzieciaka. Znerwicowany, odzywa sie do matki per glupia idiotko.. itd.

      Zakaz bicia dzieci i prawne sankcje - tak. Tylko za tym powinny isc w slad
      dzialania pedagogow, jakas kontrola i pomoc. A tego nie da sie zrobic, bo nie ma
      kasy...
      • Gość: jacek#jw Re: Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:39
        Bicie i klaps w pupę to dwa różne pojęcia.

        Pozdr / Jacek

        PS
        Z tekstu wynika, że powinna odpowiadać pani prawnie za te klapsy, które pani
        wymierzyła, gdyby proponowane prawo obowiązywało od dawna.
        • Gość: Kafar Re: Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:44
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Bicie i klaps w pupę to dwa różne pojęcia.
          >
          > Pozdr / Jacek
          >
          > PS
          > Z tekstu wynika, że powinna odpowiadać pani prawnie za te klapsy, które pani
          > wymierzyła, gdyby proponowane prawo obowiązywało od dawna.
          ------------
          i slusznie.
          • Gość: jacek#jw Re: Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:48
            Co słusznie? Czym chcesz karać, grzywną czy więzieniem?

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Kafar Re: Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:54
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Co słusznie? Czym chcesz karać, grzywną czy więzieniem?
              >
              > Pozdr / Jacek
              --------
              W Szwecji za bicie dzieci mozna utracić prawa rodzicielskie.
              • Gość: jacek#jw Re: Bardzo sluszne. Zakazac bicia dzieci! tylko, IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 15:58
                I uważasz to za mądre, by Beemelka była zagrożona karą utraty praw
                rodzicielskich???????

                Pozdr / Jacek
      • xiazeluka Pewnie, że słusznie. Ale do tego nie potrzeba... 17.12.04, 15:44
        ...prokuratora:

        beemelka napisała:

        > Ma prawie 18 lat i nie dostwal nigdy.

        Dzieci w tym wieku lepiej nie musztrować już klapsami. Bo mogą oddać.

        > Zakaz bicia dzieci i prawne sankcje - tak.

        Przecież już idą - bicie jest spenalizowane.
        • Gość: Kafar Re: Pewnie, że słusznie. Ale do tego nie potrzeba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:57
          xiazeluka napisała:

          > ...prokuratora:
          >
          > beemelka napisała:
          >
          > > Ma prawie 18 lat i nie dostwal nigdy.
          >
          > Dzieci w tym wieku lepiej nie musztrować już klapsami. Bo mogą oddać.
          ---------
          Wreszcie jesteś szczery.
          Dwulatka można bijać bo nie odda? Można dawać "klapsy" slabszej fizycznie żonie
          bo nie sięgnie ci do ryja?
          • xiazeluka Dlaczego kretyni nie mają poczucia humoru? 17.12.04, 16:02
            Gość portalu: Kafar napisał(a):

            > Wreszcie jesteś szczery.
            > Dwulatka można bijać bo nie odda? Można dawać "klapsy" slabszej fizycznie
            żonie bo nie sięgnie ci do ryja?

            Właśnie tak - gó..arz dwuletni mi nie odda, 18-latek już tak. A żony nie
            zaczepiam, ponieważ jest ode mnie większa. Kochanka zresztą też. Obie zrobiły
            ze mnie pantoflarza, współpracują ze sobą sciśle. Tylko tutaj na Forum napinam
            mięśnie i szpanuję, jaki to ja jestem twardziel.


            PS. Odpowiedź na pytanie z tytułu postu: poczucie humoru mają tylko osoby
            inteligentne. Tak, wiem, to masło maślane.
            • Gość: Kafar Re: Dlaczego kretyni nie mają poczucia humoru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:08
              xiazeluka napisała:

              > Gość portalu: Kafar napisał(a):
              >
              > > Wreszcie jesteś szczery.
              > > Dwulatka można bijać bo nie odda? Można dawać "klapsy" slabszej fizycznie
              >
              > żonie bo nie sięgnie ci do ryja?
              >
              > Właśnie tak - gó..arz dwuletni mi nie odda, 18-latek już tak. A żony nie
              > zaczepiam, ponieważ jest ode mnie większa. Kochanka zresztą też. Obie zrobiły
              > ze mnie pantoflarza, współpracują ze sobą sciśle. Tylko tutaj na Forum
              napinam
              > mięśnie i szpanuję, jaki to ja jestem twardziel.
              --------
              Rozumu widzę ci brak. Cale szczęście, że masz instynkt samozachowawczy smile
              • xiazeluka A oto przykład: 17.12.04, 16:11
                Gość portalu: Kafar napisał(a):

                > xiazeluka napisała:
                >
                > > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                > >
                > > > Wreszcie jesteś szczery.
                > > > Dwulatka można bijać bo nie odda? Można dawać "klapsy" slabszej fiz
                > ycznie
                > >
                > > żonie bo nie sięgnie ci do ryja?
                > >
                > > Właśnie tak - gó..arz dwuletni mi nie odda, 18-latek już tak. A żony nie
                > > zaczepiam, ponieważ jest ode mnie większa. Kochanka zresztą też. Obie zro
                > biły
                > > ze mnie pantoflarza, współpracują ze sobą sciśle. Tylko tutaj na Forum
                > napinam
                > > mięśnie i szpanuję, jaki to ja jestem twardziel.
                > --------
                > Rozumu widzę ci brak. Cale szczęście, że masz instynkt samozachowawczy smile
            • gretshen No wlasnie - ty nie masz. Jestes tylko wyszczekany 17.12.04, 16:26
              a ponadto ponury i tepy.
              • xiazeluka Muskularna gretschen52 się pojawiła 17.12.04, 16:32
                "Może tutaj ktoś zwróci na mnie uwagę" - myśli, poprawiając sznurki skórzanego
                gorseta rozmiaru XXXL.
                • Gość: Kafar Prymitywny luka puścil bąka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 18:52
                  xiazeluka napisała:

                  > "Może tutaj ktoś zwróci na mnie uwagę" - myśli, poprawiając sznurki
                  skórzanego
                  > gorseta rozmiaru XXXL.
                  --------
                  Ona w odróżnieniu od ciebie MYŚLI. Poprawia też raczej sznurki GORSETU? A ty z
                  niepokojem przeglądasz wyniki prześwietlenia czaszki poszukując mózgu rozmiaru
                  XXXS.

    • tees1 blady strach padnie na przedszkolakow ... 17.12.04, 15:30
      jak tylko dowiedza sie o tym projekcie ustawy.

      > "Nie wolno bić i obrażać dzieci - głosi projekt ustawy

      Przeciez dzieciaki w przedszkolu wielokrotnie w ciagu dnia stosuja wobec innych
      dzieci przemoc (popychanie, kopniaki, szczypanie, uderzanie twardymi
      przedmiotami (np. lopatka)) oraz naruszenia godnosci (przezywaja sie, pokazuja
      sobie jezyki i sie opluwaja).

      Teraz przedszkolanki beda mialy obowiazek poinformowac stosowne organa o
      sprawcach przemocy(" O przestępstwie donieść powinien każdy, kto się o nim
      dowie."). Pod sad sprawcow i po krzyku! Wojtus A., Wiesio B. - sprawcy
      naruszenia godnosci Zosi Czubowianki (z paragrafu "ponizanie przez ciagniecie za
      warkoczyk").

      Nie bardzo moge rozszyfrowac tych lewakow - z jednej strony proponuja
      dekryminalizacje zabijania plodow, z drugiej kryminalizacje drobnych scysji z
      udzialem dzieci. Zeby dopoki sie dziecko nie urodzi mozna bylo mu dowolnie lebek
      urywac, ale po urodzeniu to coraz bardziej oddawac je pod wladze panstwowa
      (coraz wczesniejsza obowiazkowa nauka w szkole, teraz to ograniczenie zachowan
      rodzicow).
    • Gość: ula Re: Środzie znowu odbiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:43
      Ja nie wiem jakie wy macie Dzieci i jak je wychowujecie. Ale obraz który
      wyłania się tych maili jest przerażający. Ja mojego dzlecka jeszcze nie
      uderzyłam, a jest b. żywy i też próbuje co może a co nie, po tysiąc razy. Ona
      za karę idzie na chwilę do łóżeczka. Działa idealnie, choć wymaga to od
      rodziców odrobinę cierpliwości i spokoju. po drugim, trzecim razie za to
      samo "przewinienie" najpier się zasanawia czy ma zrobić to czego jej nie
      wolno... Kara to nie musi być uderzenie.
      • Gość: Krzys52 Xiakretynowi odbilo dawno i skutecznie IP: *.proxy.aol.com 17.12.04, 15:52
        on i nie tylko on nie zna innego sposobu wychowywania dzieci.
        Jesli 50 procent spoleczenstwa katolickiego w wieku 18-40 lat uznaje bicie jako
        metode wychowawcza to czego Ty sie spodziewasz?

        Im bardziej ktos religijny, mniej wyedukowany, a bardziej prowincjonalny tym
        wieksze szanse na to, ze regularnie leje swe dzieci.
      • antyk52 Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 16:15
        "Cierpliwości i spokoju", w sumie ma pani troche racje, ale...
        Po pierwsze:
        Sytuacja sie może troche zmienić kiedy mamusia ma np. 3 dzieci w wieku 1, 4 i 7
        lat, a tatuś tyra od 7 do 18. Tutaj cierpliwość i spokój nie wystarczą, nie da
        sie po prostu poświęcić tym wszystkim dzieciakom tyle czasu i uwagi co przy
        jednym, małym brzdącu. Matka ma jeszcze inne obowiązki domowe i nie może
        śledzić wszystkich dzieciaków non stop.

        Po drugie:
        Poza "klapsem" profilaktycznym, jest też coś takiego jak "klaps" po fakcie
        (możemy go nazwać "wychowawczym" smile Można oczywiście skrzyczeć dzieciaka
        (chociaż już tylko czekać aż pani Środa i tego zabroni), ale to nie zawsze może
        poskutkować.

        I po trzecie:
        Chciałbym zobaczyć jak za każdym razem kiedy np. dziecko chce zrzucić coś z
        niskiej szafki, zerwać tapete w pokoju, albo pociągnąć pania za włosy wsadza go
        pani do łóżka smile Musi być to dosyć męczące i przy okazji wogóle nie pouczające
        dla dziecka (a raczej dość zabawne).
    • Gość: ula Re: Środzie znowu odbiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:45
      no i zapomniałam dodać. Pani Magdalena Środa to mądra kobieta. Jestem pełna
      podziwu dla niej, dla odwagi głoszenia kontrowersyjnych acz udokumentowanych
      poglądów. Podziwiam Panią i życzę skucesu w dalszej pracy. Dzieci to nie
      przedmioty na których można wyładować swoje frustracje.
    • Gość: Krzys52 Po tobie widac Kretynie, ze rodzice lali cie ostro IP: *.proxy.aol.com 17.12.04, 15:47
      Po twoich dzieciach takze bedzie widac twoje ciagotki.

      Obserwator nie jest od tego by oceniac jaki to byl klaps (slaby, silny,
      czuly...) lecz od tego by reagowac wobec przemocy. Problem w tym, ze ty zbyt
      duzo siniakow masz na pniu mozgowym (mozgu od dawna nie posiadasz) by moglo do
      ciebie cokolwiek dotrzec). Stoj tedy z otwarta geba i dziwuj sie na te Srode.

      Juz nawet nie mam ochoty by zlapac cie za kark i puknac twym tepym lbem kilka
      razy o sciane. Dydaktycznie.



      • xiazeluka Wiedziałem, Kretynie52, że tu zawitasz 17.12.04, 15:51
        Jakie moje ciągotki?

        Twoje widać jak na dłoni: afirmacja donosicielstwa, socjalistyczne zapędy
        ingerowania w życie rodzinne i upodobanie do muskularnych Murzynów.
        • Gość: Krzys52 A ja widzialem jak rodzice Xiakretynow bili dzieci IP: *.proxy.aol.com 17.12.04, 15:56
          im rodzina bardziej religijna byla tym mniej zalowala dzieciakowi lania - po
          tobie to widac natychmiast, idioto.
          • xiazeluka Wiem, że widziałeś 17.12.04, 15:58
            Przeglądałem teczki swojej rodziny, wyjęte z archiwów SB. Meldunki podglądacza
            podpisane były "Kretyn52". Nie przyszło ci kiedyś do głowy, że podpisywanie się
            na forach swoim kryptonimem Tajnego Współpracownika bezpieki to raczej
            idiotyczny pomysł?
      • antyk52 przyszedł i naczelny tatuś... 17.12.04, 16:39
        A Twoi rodzice Krzysiek już przestali strajkować?

        www.smh.com.au/articles/2004/12/09/1102182397703.html?from=top5&oneclick=true
    • antyk52 problemy z logicznym myśleniem... 17.12.04, 15:49
      Czytając posty takich person jak Kafar, Maja, czy koles można dojść do wniosku,
      że większość nieporozumień wynika z braku logicznego myślenia i/lub braku
      jakiegokolwiek doświadczenia z wychowywaniem dzieci (od urodzenia do wieku
      dojrzałego).

      Po pierwsze, chyba nie jest zbyt trudne odróżnienie pojęcia "bicie" z
      pojęciem "klaps". To pierwsze jest karalne prawnie, jak każde inne bicie
      (obrazowo: pijany ojciec katuje dziecko, leje sznurem od żelazka, itp.), to
      drugie jest zwykłą i naturalną metodą wychowawczą.

      Po drugie należy odróżnić wychowanie dziecka 1-2 letniego, od 5-10 letniego.
      Kiedy małe dziecko zaczyna już samo chodzić, zaczyna się okres wyjątkowego
      pobudzenia, chęć poznawania świata i takie tam. Naturalne jest więc, że mały
      brzdąc latając po całym domu (sklepie, kościele, biurze, cokolwiek) będzie
      chciał wszystkiego dotknąć, spróbować, itp. Generalnie cechuje się to
      zrywaniem, zrzucaniem, wkładaniem do buzi, bazgraniem i "niszczeniem"
      wszystkiego co się da smile

      Jest to naturalny proces poznawczy dla takiego małego dziecka, na tyle małego,
      że nie da mu sie wytłumaczyć (nie umie mówić to i nie rozumie za wiele
      jeszcze), że zrzucenie talerzy ze stołu, powyciąganie noży z szafki, czy
      przekręcenie wszystkich kurków od kuchenki gazowej to jest coś złego. Podobnie
      jak wkłdanie palcy do kontaktu, czy jedzienie klocków i innych małych rzeczy...
      Oczywiście można zamknąć go w kojcu, czy coś, ale chyba same panie feministki
      przyznałyby, że to straszne "okrucieństwo". Zresztą dzieciak musi uczyć się
      świata i nie ma co mu ograniczać wolności.

      W takich przypadkach nie ma więc innego wyjścia jak klaps, czy walnięcie po
      łapkach (np. jak dziecko z upodobaniem lubi ciągnąć mamusie za włosy, albo
      drapać po twarzy smile Czasem nawet jak wie, że coś złego robi, robi to wręcz z
      premedytacją żeby zobaczyć reakcję otoczenia smile Dzieci są naprawdę dosyć
      bystre, ale nie do końca zdają sobie sprawe ze swoich zachowań smile Je to po
      prostu bawi, a może niestety okazać się groźne.

      Jeśli w takich chwilach klaps (nie katowanie dziecka pasem na goły tyłek) czy
      lekkie uderzenie po łapkach, ktoś nazywa _biciem_ dziecka to musi być niespełna
      rozumu. Życze mu również powodzenia z wychowywaniem swojego dziecka.

      Dodam również, że i starsze dzieci potrafią mieć swoje odchyły (i nie zawsze
      jest to związane z nieumiejętnym wychowaniem w przeszłości). Po prostu 5, czy 7
      letni dzieciak potrafi rzucić się na środku sklepu na ziemie i zacząć wyć bo
      akurat mamusia powiedziała, że nie kupi mu jakiejś zabawki... z dziećmi po
      prostu różnie bywa, ich psychika i mentalność dopiero się rozwija,
      dlatego "wychowawczy klaps" w tyłek jest niekiedy po prostu niezbędną metodą
      wychowawczą i nie ma nic wspólnego z bezsilnością rodziców.

      Postępacy lubią często odwoływać się do świata zwierząt (np. jeśli chodzi o
      homo). Niech zobaczą, czy np. troskliwa mamusia tygrysów nie ugryzie czasem
      synaczka (profilaktycznie, a nie odgryzając mu pół twarzy) jak ten zaczyna
      włazić jej na głowe i sprawdzać jak działają pazury, czy zęby smile
      • xiazeluka W rzeczy samej 17.12.04, 15:56
        Kolega antyk52 zrozumiał dokładnie problem i roztropnie się do niego odniósł.
        • Gość: Kafar Re: W rzeczy samej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:05
          xiazeluka napisała:

          > Kolega antyk52 zrozumiał dokładnie problem i roztropnie się do niego odniósł.
          -------
          Czy dlatego otrzymal tak pochlebną recenzję, że popiera te same bzdury, które
          ty propagujesz?
          On to prawdziwy antyk, jeżeli chodzi o poglądy - podobnie jak ty smile
          • xiazeluka Re: W rzeczy samej 17.12.04, 16:10
            Gość portalu: Kafar napisał(a):

            > Czy dlatego otrzymal tak pochlebną recenzję, że popiera te same bzdury, które
            > ty propagujesz?

            Otrzymał pochlebną recenzję, ponieważ:
            1. Zrozumiał o co chodzi
            2. Obszernie uzasadnił swe stanowisko
            3. Zdemolował oponentów, na przykład Ciebie, Kafarze, o czym świadczy Twoje
            żałosne wycie do księżyca.
            • Gość: Kafar Re: W rzeczy samej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:12
              xiazeluka napisała:

              > Gość portalu: Kafar napisał(a):
              >
              > > Czy dlatego otrzymal tak pochlebną recenzję, że popiera te same bzdury, k
              > tóre
              > > ty propagujesz?
              >
              > Otrzymał pochlebną recenzję, ponieważ:
              > 1. Zrozumiał o co chodzi
              > 2. Obszernie uzasadnił swe stanowisko
              > 3. Zdemolował oponentów, na przykład Ciebie, Kafarze, o czym świadczy Twoje
              > żałosne wycie do księżyca.
              --------
              Prawda, że robisz sobie jaja? smile
              • xiazeluka Dam Ci radę 17.12.04, 16:16
                Nie zadawaj nigdy takich pytań, jeśli nie korci Cię kariera autoparodysty.
                • Gość: Kafar Re: Dam Ci radę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 18:53
                  Nie odpowiadaj nigdy w ten sposób jeżeli nie liczysz na sporadyczne lanie.
          • Gość: piotrq nowoczesny kafar... IP: *.238.117.158.adsl.inetia.pl 18.12.04, 21:56
            To co nowoczesne jest dla postępowego/wej towarzysza/szki kafar po prostu
            bezwzględnie lepsze. Na przykład nowe seicento jest lepsze od jaguara Mark II z
            1962 roku. Tylko czemu ten stary dryp jest 10-krotnie droższy?
            • Gość: Kafar tradycyjny piotrq... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:52
              Ośle, co jest cięższe sloń czy koza? I jak się ma jedno do drugiego? Czy
              chirurgia XIX wieczna jest lepsza od wspólczesnej dlatego, że tradycyjna? Czy
              wiedza o psychologii czlowieka jest aksjomatycznie niezmienna? Czy ty masz
              rozum?
      • Gość: Maja Re: problemy z logicznym myśleniem... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 21:00
        Nistety znowu musze sie wlaczyc do tej duskusji, ktora nie ma zadnego sensu.
        Stosunek do dzieci to kwestia swiatopogladu, a ten jak wiadomo bardzo trudno
        zmienic.

        Mam tylko jedno pytanie: Czy logicznym jest bicie dziecka za to, ze ono bije?

        Odpowiedzialnoscia rodzicow jest zabezpieczenie wszystkich niebezpiecznych
        miejsc w mieszkaniu. Jezeli cos dziecku sie stanie, to nigdy nie jest wina
        dziecka, to zawsze jest wina rodzicow.

        Jezeli dziecko bije inne dzieci np. na placu zabaw to trzeba je stamtad po
        prostu zabrac.

        Jezeli jest nieznosne to najczesciej jest zmeczone albo zle sie czuje. Wtedy
        tez trzeba odpowiednio zareagowac np.polozyc je spac.

        Mozliwosci jest bardzo wiele, dawanie klapsow jest zawsze odreagowaniem wlasnej
        zlosci. Prymitywnym odruchem, ktory dla dziecka zawsze jest upokorzeniem (nawet
        dwuletniego CZLOWIEKA).

        Mam dwoje malych dzieci, nie raz puscily mi nerwy i bardzo sie tego wstydze.
        Mam swiadomosc tego, ze postapilam zle. Moze dzieki temu nowemu wiecej dzieci
        bedzie mialo szczescie dorastac w poszanowaniu wlasnej godnosci.

        Kafar gdzie jestes, sama nie dam rady!
        • scoutek Re: problemy z logicznym myśleniem... 17.12.04, 21:20
          Maja
          nie ma sensu tracic czasu na jalowe dyskusje... jak widac zwolennikom lania
          brak argumentow podczas wychowywania wlasnych (lub cudzych) dzieci i je "klapia"
          po pupie .... i to samo robia tutaj - poniewaz nie maja zadnych racjonalnych
          argumentow (poza "dziecko jak sie go nie uderzy nie zrozumie" i nie jest to
          zaden racjonalny argument) probuja przekonac do swoich racji miotajac sie lub
          miotajac wyszukanym slownictwem ..... najchetniej by nam przylali....
          jak mowilam na samym poczatku - bicie (i mam tu na mysli kazde bicie) to tylko i
          wylacznie slabosc doroslego, ktory nie potrafi sie przyznac do tego, ze brak mu
          cierpliwosci i argumentow....
          • Gość: Maja Re: problemy z logicznym myśleniem... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 21:43
            Dziekuje. Naprawde to fajne, mimo, ze w mniejszosci to jednak nie sama.
        • hymen Kafara o pomoc nie proś, on cię pogrąży jedynie. 17.12.04, 21:30
          Gość portalu: Maja napisał(a):

          > Nistety znowu musze sie wlaczyc do tej duskusji, ktora nie ma zadnego sensu.
          > Stosunek do dzieci to kwestia swiatopogladu, a ten jak wiadomo bardzo trudno
          > zmienic.

          Tak, ale nie o tym tu mowa.

          >
          > Mam tylko jedno pytanie: Czy logicznym jest bicie dziecka za to, ze ono bije?

          Nie i chyba nikt tu tego nie kwestionuje.

          >
          > Odpowiedzialnoscia rodzicow jest zabezpieczenie wszystkich niebezpiecznych
          > miejsc w mieszkaniu. Jezeli cos dziecku sie stanie, to nigdy nie jest wina
          > dziecka, to zawsze jest wina rodzicow.

          Dokładnie, rodzice ponoszą odpowiedzialność za to, że dziecku coś się stanie.
          Zdarza się więc, że w pełni odpowiedzialnie dają klapsa w pupę dziecka, gdyż
          uważają, że to jest jedyne wyjście. Teorie o wychowywaniu niewiele tu zmienią,
          zresztą jak to z teoriami bywa zmieniają się. Relacje między rodzicami a
          dziećmi to skomplikowana gra, w której uczestnicy w dużej mierze sami ustalają
          reguły i nie korzystają z podręcznikowej wiedzy o wychowaniu. Naistotniejszym
          czynnikiem w całej tej sprawie jest to, by dziecku nie stała się krzywda i tak
          należy konstruować prawo. Można teoretycznie zakładać, że klaps nie jest
          najepszą metodą wychowawczą ale prawne zabronienie pod sankcjami tej metody
          jest już dużym niewypałem. Tyle tytułem pomocy.


          > Kafar gdzie jestes, sama nie dam rady!
        • Gość: Kafar Problemy osobiste impulsywnych rodziców -> Maja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:55
          Droga Maju,

          Sprawa jest prosta. Używanie przemocy wobec dzieci jest przyznaniem się
          doroslych do bezradności, lenistwa, braku cierpliwości, braku wiedzy o psychice
          dziecka - slowem to akt kompromitacji rodziców.
          Zastanawia mnie tylko latwość z jaką sięgają po taki "argument" zarówno
          inteligentni ludzie tacy jak jacek#jw albo oleg3 i prostacy typu wmózguluka
          albo antyk z numerem.
          Może to brak glębszej refleksji nad istotą unikania przemocy w ogóle? Wszyscy
          oni woleliby poprzekonywać się wzajemnie z lysolami w ciemnym zaulku niż
          zarobić wychowawczo bejsbolem.
          Jak można nie rozumieć, że zastępowanie rozmowy z dzieckiem, przekonywania go
          uderzeniem w pupę prowadzi do wychowania metodą wyuczania odruchów a'la Pawlow.
          Dziecko powinno zrozumieć dlaczego czegoś nie należy robić a nie bać się to
          robić bo rodzic przyleje. Persfazja, żmudne wyjaśnianie to droga do wychowania
          świadomego czlowieka.
          Podnoszony tu wielokrotnie argument, że należy przylać dwulatkowi który miota
          się po podlodze w sklepie, bo chce nową zabawkę jest śmieszny. Należy wówczas
          wyjąć gazetę i udawać że nie zwracamy uwagi na wyczyny dziecka. Gwarantuję że
          się uspokoi. Trochę chęci traktowania dziecka jak czlowieka (ale nie
          doroslego), trochę cierpliwości i psychologii wystarcza. Należy tu powiedzieć,
          że wychowywania dzieci trzeba sę nauczyć. Instynktowne dzialania wiodą na
          manowce. Niestety prawie każdy może mieć dziecko a nieliczni mogą je prawidlowo
          wychować.
          Pozdrowiena,
          K
          • oleg3 Re: Problemy osobiste impulsywnych rodziców -> 17.12.04, 22:32
            Gość portalu: Kafar napisał(a):
            > Zastanawia mnie tylko latwość z jaką sięgają po taki "argument" zarówno
            > inteligentni ludzie tacy jak jacek#jw albo oleg3

            Zaserwowałeś mi beczkę miodu z łyżką dziegciu.

            Ja dotychczs nie wypowiadałem się o wychowaniu, nie napisałem ani słowa o
            tym,że pochwalam klapsa jako metodę wychowawczą. Pisałem tylko i wyłącznie o
            głupocie Środy, o tym jak to ujął jacek#w, że Środa myli problem wychowawczy z
            problemem prawnym. Próba ingerencji państwa w to czy rodzic może czy nie może
            dać klapsa skończy się źle i dla państwa i dla wychowania. Nie mam nic
            przeciwko prawu rodzica do bezstresowego wychowania. Rezerwuję sobie jednak
            prawo do wymierzenia klapsa moim dzieciom. Jestem ojcem dziewczynek 7-letniej i
            4-letniej oraz, tego wielokrotnie przywoływanego w tym wąatku, 18-miesięcznego
            synka. I o ile dziewczynki nie wymagają klapsów (nie zawsze tak było) to synek
            niestety kilka tych klapsów otrzymał. Po prostu mały człowiek bada granice
            swych możliwości i klaps jest dla niego czytelnym sygnałem, że ta granica
            została przekroczona. I proszę nie przekręcać: ja nie biję swoich dzieci.

            Ukłony
        • antyk52 Re: problemy z logicznym myśleniem... 17.12.04, 21:55
          > Nistety znowu musze sie wlaczyc do tej duskusji, ktora nie ma zadnego sensu.

          Ja sie nie dziwie, że nie ma, jak do was "postępowców" nie docierają nawet
          najbardziej logiczne i oczywiste tłumaczenia. Nadal nic (no prawie nic) nie
          zrozumiałaś z tego co napisałem...

          > Mam tylko jedno pytanie: Czy logicznym jest bicie dziecka za to, ze ono bije?

          Nie podałem ani jednego takiego przykładu, znowu bredzisz stosując słowo "bić"
          i stosując kategorie człowieka dorosłego do dziecka. "Klaps", czy trzepnięcie
          po rękach nie jest BICIEM, czy do waszych ciasnych mózgów to wogóle jest
          wstanie dotrzeć???
          Jeszcze raz przykład (autentyczny): mama bierze 1,5 roczne rozradowane dziecko
          na ramiona, te śmiejąc sie ciągnie mame za włosy, drapie po twarzy i szczypie
          (podobne sytuacje np. podczas karmienia piersią) uważając to za świetną zabawe
          (dodatkowego smaku dodaje to, że mama sie denerwuje, zamiast normalnie śmiać
          jak dotychczas).
          Metody wychowawcze Maji w takim momencie:
          - robi wykład łopatologiczny dziecku, które aktualnie rozumie ze 4 słowa, że
          drapanie i szczypanie może być bolesne i szkodliwe dla skóry mamusi
          - ścina włosy i zakłada kask (trzeba zabezpieczyć teren)
          - nie zbliża się do dziecka na metr (żeby nie prowokować), mlekiem karmi przez
          rurke
          - wrzeszczy na dziecko (które uważa to za kolejny powód żeby pociągnąć jeszcze
          mocniej)
          - pogrozi paluszkiem (dzielnie znosząc ból)

          Rekacja normalnego rodzica:
          - trzepnie lekko po łapkach z groźną miną
          - da klapa w tyłek (lekkiego, zresztą na pieluche przecież)
          Dziecko bardzo często nie płacze nawet w takich momentach, a dociera do niego,
          że zrobił coś złego (pociągnąłem mame za włosy dostałem po łapach ergo to nie
          było coś dobrego). Nawet dziecko wie, że klaps jest czymś w rodzaju kary,
          grożenie paluszkiem, czy próba oddalenia od niego wszelkich zagrożeń niczego go
          nie nauczy.

          > Odpowiedzialnoscia rodzicow jest zabezpieczenie wszystkich niebezpiecznych
          > miejsc w mieszkaniu.

          Powinnaś doskonale wiedzieć, że jest to niemożliwe. Zresztą nie chodzi tu tylko
          o niebezpieczne miejsca.

          > Jezeli cos dziecku sie stanie, to nigdy nie jest wina
          > dziecka, to zawsze jest wina rodzicow.

          Bzdura. I nie mówimy tylko o przypadkach, w których dziecku coś sie może stać.

          > Jezeli dziecko bije inne dzieci np. na placu zabaw to trzeba je stamtad po
          > prostu zabrac.

          Oczywiście, najlepiej zabronić dziecku jakichkolwiek kontaktów z rówieśnikami,
          tak na wszelki wypadek.

          > Jezeli jest nieznosne to najczesciej jest zmeczone albo zle sie czuje. Wtedy
          > tez trzeba odpowiednio zareagowac np.polozyc je spac.

          To jest prawda, ale nie mówimy tylko o tym, że jest nieznośne. Jest po prostu
          ciekawskie, poznaje świat, jak to dziecko, chcesz zabronić mu się rozwijać. Od
          małego musi poznać już, że pewne rzeczy wolno robić a pewnych nie.

          > Mozliwosci jest bardzo wiele, dawanie klapsow jest zawsze odreagowaniem
          wlasnej
          >
          > zlosci. Prymitywnym odruchem, ktory dla dziecka zawsze jest upokorzeniem
          (nawet
          >
          > dwuletniego CZLOWIEKA).

          I znowu ten sam błąd. Co ciekawe jest to zabawny paradoks "postępaków". Bez
          zmrużenia zabijają nienarodzone dzieci, bo to nie człowiek. A roczne dziecko
          traktują na takich samych zasadach jak dorosłego człowieka... w ten sposób
          właśnie rodzą sie absurdy, w któcyh 10 letnie dziecko pozywa rodziców do sądu,
          bo np. zwrócili mu uwage, że sie źle uczy, czy kazali posprzątać pokój...
          przecież to jawna ingerencja w wolność człowieka...

          Pewnie Cie zmartwie Maja, ale 2 letnie dziecko nie myśli w
          kategoriach: "upokorzenie", "nietolerancja", "wolność", "godność". To jest
          myślenie dorosłych "postępaków", którzy swoją mentalność chcą przypisać i
          rocznemu brzdącowi. Dla dziecka oczywistym jest, że rodzice to jest cały świat,
          alfa i omega, wyrocznia. Jak dostaje klapsa to znaczy, że zasłużenie i ma tego
          więcej nie robić.
          Na Boga ludzie, do momentu kiedy dziecko nie osiągnie pełnoletności
          (teoretycznie) to my je wychowujemy. A wy sie zachowujecie jakby to ono was
          wychowywało.

          > Mam dwoje malych dzieci, nie raz puscily mi nerwy i bardzo sie tego wstydze.
          > Mam swiadomosc tego, ze postapilam zle. Moze dzieki temu nowemu wiecej dzieci
          > bedzie mialo szczescie dorastac w poszanowaniu wlasnej godnosci.

          Jak można wypisywać takie BREDNIE?? Jak pokazujesz cioci jakiego
          ładnego "siusiaczka" ma synek, albo jaką "ładną" kupkę zrobiła córeczka to też
          nie szanujesz ich własnej godności???
          Przecież te dzieciaki nawet tego nie pamiętają później (ja np. nie pamiętam
          żebym był kiedykolwiek uderzony przez rodziców, a podejrzewam, żę oberwałem nie
          raz bo byłem niezłym rozrabiaką), a napewno podświadomie uczą się posłuszeństwa
          i tego, że pewne rzeczy wolno robić a pewne nie.

          > Kafar gdzie jestes, sama nie dam rady!

          No nie no prosze Cie... w czym sobie nie dasz rady sama? Zawsze myślałem, że
          jak ktoś pisze coś mądrego, inteligentnego, normalnego i oczywistego to nie ma
          się czego martwić, przecież prawda sama powinna sie bronić. Więc w czym masz
          ten problem, do końca nie wierzysz w to co piszesz i potrzebujesz pomocy
          krzykacza Kafara, z którego krzyku generalnie poza krzykiem nic nie wynika? To
          daje do myślenia, może jest dla Ciebie jeszcze nadzieja.

          Póki co życze wszystkiego najlepszego w wychowywaniu dzieci, obyś nie musiała
          strajkować jak ci "postępowi" rodzice z Florydy.
          • Gość: Kafar wmózguluka i antyk z numerem :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:01
            Jeżeli dostaniecie raz w mordę, wychowawczo, to dobrze? Jak dwa razy to już źle?
            Nie rozumiecie prostacy, że klaps jest dla dziecka szokiem? Nie rozumiecie, że
            używanie (nawet okazjonalnie) przemocy wobec dzieci prowadzi do ksztaltowania
            takich patologicznych osobowości jak wasze? smile)))
            • antyk52 Katar... 17.12.04, 22:13
              Czy Ty potrafisz ustosunkować się do jakiejkolwiek mojej wypowiedzi
              KONKRETNIE???
              Czy potrafisz tylko wyszukiwać po niku posty i nawet bez czytania odpisywać w
              kółko tą samą gadke???
              Przeczytaj jeszcze raz i zaproponuj jakieś inne rozwiązania, podaj wreszcie
              jakieś KONKRETY człowieku, bo Twoje zdanie już znamy, a bełkot powtórzony 100
              razy nie zamieni go w geniusz.

              > Jeżeli dostaniecie raz w mordę, wychowawczo, to dobrze? Jak dwa razy to już
              źle?

              Nie czytasz postów, na które odpowiadasz.

              > Nie rozumiecie prostacy, że klaps jest dla dziecka szokiem?

              Dla 1,5 rocznego dziecka wszystko co sie dzieje wokół można nazwać szokiem.
              Szokiem np. jest też wylanie na siebie wrzątku, wydłubanie oka, czy połknięcie
              klocka. I to szokiem nie tylko dla dziecka. Ty oczywiście tłumaczyłbyś na migi
              rocznemu dziecku, czym się kończy połknięcie wszystkiego co znajdzie w domu, a
              co jest wstanie zmieścić się do jego buzi.

              > Nie rozumiecie, że
              > używanie (nawet okazjonalnie) przemocy wobec dzieci prowadzi do ksztaltowania
              > takich patologicznych osobowości jak wasze? smile)))

              Przemocy to Ty używasz, na moim intelekcie. Mam już dosyć, bo rozpisuje się jak
              idiota podpuszczany przez jakichś szczyli, którzy o wychowaniu dzieci wiedzą
              tyle co im pani Środa powie i co wyczytali w internecie.
              • Gość: Maja Re: Katar... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.12.04, 22:28
                Proponuje, zeby dyskusja obdbywala sie na poziomie. Nie piszemy o wypowiedziach
                innych ludzi, ze wypisuja brednie itd., traktujemy innych z szacunkiem.

                Jak juz pisalam mam dwoje dzieci i traktuje wychowywanie ich bardzo powaznie.
                Uwazam, ze rodzicielstwo to wielkie wyzwanie, trudne i bardzo odpowiedzialne
                zadanie.
                Nawet do obslugi kuchenki mikrofalowej potrzebna jest instrukcja, dlaczego
                poradniki psychologiczne tlumaczace jak postepowac z dziecmi to cos zlego?

                Widzialam, ze niektorzy nazywaja rozmowcow glupkami. Czy glupek moze miec
                dzieci, moze. Czy kazdy glupek moze zrobic ze swoim dzieckiem co mu sie podoba
                pod warunkiem, ze nie zostawi sladow?

                Jak odroznic lekkiego klapsa od mocnego? Co powiedziec w sadzie ojcu, ktory
                bije regularnie dziecko i mowi, ze to tylko klapsy a obdukcji nigdy nie bylo?

                Ta dyskusja nie ma sensu. Dobranoc.



                • antyk52 Już lepiej :) 17.12.04, 22:56
                  O widzisz teraz zaczęłaś podchodzić do tematu sensowniej smile
                  Masz wątpliwości, uczysz się, jak my wszyscy smile

                  > Jak odroznic lekkiego klapsa od mocnego? Co powiedziec w sadzie ojcu, ktory
                  > bije regularnie dziecko i mowi, ze to tylko klapsy a obdukcji nigdy nie bylo?

                  Moc klapsa tutaj szczególnego znaczenia nie ma, a czy dziecko zostało _pobite_
                  to raczej nie jest za trudne do stwierdzenia (obdukcja).

                  Bardzo dobrze wypowiedział się oleg3, gdzieś tu wyżej troche smile
                  Państwo nie może ingerować w wychowanie dzieci przez rodziców, a próba prawnego
                  zabronienia "klapsów" jest właśnie czymś takim. Pomijając już fakt problemów
                  natury czysto proceduralnej, zapisu, to "klaps" nie jest jakimkolwiek łamaniem
                  prawa. Ja już naprawde nie wiem jak to tłumaczyć, czy jak sie przyjacielsko
                  klepnie kumpla po plecach, albo nawet strzeli mu "blaszke" to pozywamy go do
                  sądu za pobicie???
                  Dla dziecka jest to niemalże to samo, ale 100 razy pożyteczniejsze, bo uczy.

                  A pani Środa osiąga już po prostu górne szczyty absurdu, rodem ze stalinizmu.
                  Atak na instytucje rodziny, skad my to znamy...
                  Przecież uznanie "klapsów" za _przemoc_ jak próbuje to również określić piewca
                  pani Środy - Kafar byłoby równoczesnym uznaniem wychowania dziecka jako
                  czynności bezprawnej, zgodnie z definicją:

                  przemoc ż VI, DCMs. -y, blm
                  «siła przeważająca czyjąś siłę, fizyczna przewaga wykorzystywana do czynów
                  bezprawnych dokonywanych na kimś; narzucona bezprawnie władza, panowanie; czyny
                  bezprawne, dokonane z użyciem fizycznego przymusu; gwałt»
              • Gość: Kafar Re: Katar... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:32
                Katar to ty masz. Kiszek i resztek tego co dumnie nazywasz "intelektem"
                • antyk52 Re: Katar... 17.12.04, 22:39
                  Testu na "przekrecenie nicku" nie zdales. Nastepnym razem pamietaj, zeby nie
                  przekrecac innym nickow jak sam masz problem na tym punkcie.

                  A teraz możesz już iść do łóżeczka, 23 sie zbliża, rodzice pewnie zaraz
                  komputer wyłączą.
    • Gość: Morphy Wiedzialem, ze to kretynka... IP: *.icpnet.pl 17.12.04, 15:53
      Nic dobrego po niej nie mozna sie bylo spodziewac...

      Bez komentarza zupelnie. Ona nadaje sie tylko do odstrzelenia. Jak patrze i slucham tej glupiej baby, to sie nie dziwie, ze Pinochet komunistow izolowal. Przeciez ta Sroda to wiekszy szkodnik niz sam Miller!!!
      • smutas3 Bardzo słusznie ! 17.12.04, 15:57
        Niech wprowadzą jeszcze zakaz bicia konia !!!
        • Gość: gość Re: Bardzo słusznie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:03
          To kretynizm zabraniać klapsa,jeśli dziecko bije drugie łopatką albo usiłuje
          wydłubać oko.A przeciez są sytuacje,że kara śmierci wydaje się za mało,tylko ze
          względu na wiek i brak odpowiedzialności się tego nie robi.Obraza dziecka to
          brak stosownej kary.
      • Gość: Jarek Re: Wiedzialem, ze to kretynka... IP: *.elisa-laajakaista.fi 17.12.04, 18:38
        te twoje opinie to sama poezja....
    • Gość: julka Dziecko to nie szczeniak. IP: *.dami.pl / *.dami.pl 17.12.04, 16:07
      Dziecko to nie szczeniak, ktoremu przy pomocy klapsa pokazuje sie co jest dobre
      a co zle.
      • tees1 procedura: 17.12.04, 16:26
        1. profilaktycznie zatykamy kontakty specjalnymi zatyczkami, o takimi:
        www.ikea.com/PIAimages/27953_PE088113_S3.jpg

        2. dziecko interesuje sie kontaktem, ale palcami nie moze pokonac zatyczki -
        pouczamy, zeby nie ruszalo tego, bo pod spodem jest "prad ktory gryzie"

        3. przylapujemy dziecko przy kontakcie, przypominamy pouczenie

        4. dziecko rosnie i posluguje sie narzedziami - przylapujemy je przy kontakcie z
        grabkami. przypominamy pouczenie, opowiadamy hisorie "jak to Wojtusia prad zlapal"

        5. przylapujemy dziecko jak lezac schowane za zabawka-ciezarowka (zeby w razie
        czego prad zlapal cizarowke, nie je), z wywieszonym z przejecia jezykiem wpycha
        cos cienkiego do szpary w zatyczce kontaktu. Doskakujemy do dziecka, jednym
        ruchem odciagamy je od kontaktu, i ... no wlasnie, co?
      • antyk52 Re: Dziecko to nie szczeniak. 17.12.04, 16:32
        Niestety musze cie zmartwić, ale na pewnym etapie rozwoju jest to nawet dość
        trafne (choć faktycznie może być niesmaczne) porównanie.
        Zauważ, że w przypadku psa nie ma znaczenia czy jest szczeniakiem, czy nie. Jak
        jest duży, a nikt go nie uczył w młodości, nauka będzie wyglądała tak samo.
        Gdyby pies rozumiał co się do niego mówi, nie potrzebna by była taka metoda
        wychowawcza.
        Małe dziecko też nie rozumie co się do niego mówi, a jak dorośnie nawet nie
        będzie pamiętało tych klapsów, a wytłumaczy mu się już normalnymi słowami
        dlaczego pewne rzeczy są złe.
        Jeśli natomiast na tym etapie zaniedba się zasady kary (bo tak to właściwie
        trzeba nazwać, "klaps" to jest właśnie taka kara najlepiej docierająca do
        dziecka, a równocześnie nie wielce potworna jak tu niektórzy próbują to
        zobrazować) to potem nadrobienie tego może być bardzo trudne. Dzieciak po
        prostu będzie myślał, że wszystko może robić bez konsekwencji.

        Błąd wynika jak zwykle z nadinterpretacji, którą z takim uwielbieniem stosuje
        np. Kretyn52. On oczywiście ma przed oczami zapijaczonego ojca (właśnie po
        powrocie z Kościoła), który próbuje uciszyć płaczące dziecko kablem od żelazka.
        Jak ktoś ma taką wizje i dla niego każdy "klaps" jest z tym równoznaczny to
        łyka bredzenie pani Środy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka