wolomin_w_nocy Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 16:27 Parking przy centrum handlowym. Rodzina z dwójką dzieci (dziewczynka 5 lat i chłopiec 3 lata) przyjeżdża na zakupy. Wysiadają z samochodu. Dzieciaki kłócą się ze sobą. Dziewczynka starsza i sprytniejsza wysiadła już z samochodu, brzdąc się dopiero gramoli. Dziewczynka wkurzona trzaska drzwiami, które masakrują nieco rączkę braciszka. Malec wyje. Ojciec daje klapsa dziewczynce, matka tuli chłopca. Parkingowy dzwoni na policję - przemoc wobec dzieci. Całość kończy się w sądzie. To zdarzyło się naprawdę w Kanadzie. Do tej pory myślałem,że w Polsce to nie możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ebucha Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 17:32 ja mam 2 dzieci 4 latke i 4 miesieczniaka drugiej nie wytłumzczysz co można a co nie ale starszej wytłumaczysz tylko to co ona bedzie w stanie zrozumiec(albo co bedzie chciała zrozumieć).Ale czasami klaps jest lepszym argumentem niż rozmowa.Nie zawsze dziecko chce rozumiec to co do niego się mówi.NIeE MOŻNA traktować dzieci jak dorosłych to właśnie jest uważam za największy błąd wychowawczy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Środzie znowu odbiło IP: *.elisa-laajakaista.fi 17.12.04, 18:49 dlaczego nie ??? Dalej nie rozumie tego "prawa" pozwalajacego bic dzieci ale nie doroslych ???? Mysle ze bicie doroslych jest tak samo skuteczne jak w przypadku dzieci. Sprawdzone w obozach koncentracyjnych. Posluszenstwo bylo nienaganne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr luzakis wypie..c od moich dzieciakow!!!!! IP: 193.195.200.* 17.12.04, 17:44 Odpowiedz Link Zgłoś
amakowicz Re: Środzie znowu odbiło 17.12.04, 18:09 > Towarzyszka Środa postanowiła jednak udowodnić całemu światu, że głupoty, > które opowiadała uprzednio nie były dziełem przypadku - ten babsztyl jednak > ma w czaszce zamiast mózgu wodę zmieszaną z domestosem. > > Klaps w pupę, dyscyplinujący smarkacza, nie jest żadną tam przemocą ani > naruszaniem godności, jeno doraźnym środkiem sprowadzającym do pionu w > sytuacji ataku histerii, niekontrolowanej złości czy walenia głową o podłogę > (dzieci mają słabo rozwinięty system nerwowy, co czasami skutkuje podobnymi > ekscesami). Klaps jest czytelną granicą, za ktorą nie wolno się bachorowi > posunąć - i nie ma w tym nic złego, dzieci potrzebują takich wytycznych dla > zachowania równowagi emocjonalnej. To, co błędnie uznaje się za złośliwość, > to po prostu testowanie odporności rodzicielskiej i zasięgu własnej swobody. > > Czynienie z klapsów przestępstwa kryminalnego to kompletna paranoja - > wprowadzanie sądu w życie wewnętrzne rodziny bez jakiegokolwiek powodu, > demonstracyjne burzenie autorytetu rodzicielskiego i antagonizowanie dzieci z > rodzicami. Ta wstrętna flądra na niepotrzebnym stanowisku opłacanym przez > podatników winna zostać w trybie natychmiastowym usunięta od budżetowego > koryta. _____________________________________________________________________________ Czemu „wodę zmieszaną z domestosem”, to ja za cholerę nie wiem. To jakaś reklama? A kiedyś takie miłe zwroty były jak: „mieć siano w głowie”. Mąż, bądź chłopak, zrobił kilka razy „spłuczkę” i taki praktyczny zwrot powstał? No i rzeczywiście to strasznie durny pomysł. No bo weźmy sytuację, że taki „smarkacz” przychodzi z uwagą w dzienniczku. No to co mamy zrobić? Przypie..my mu i będzie się pilnował już później. Po cholerę jakaś tam rozmowa. Albo te „ataki histerii, niekontrolowanej złości czy walenia głową o podłogę”? Przypieprzymy jeden, drugi raz i mamy spokój. Co z tego że zabieramy się do wychowywania dziecka, jak pies do jeża. Ważne żeby nam nie wchodził w drogę i nie pokazywał, że trzeba się udać do specjalisty. Bo by jeszcze wyszło na jaw, że to z nami jest coś nie tak jak należy. Albo żona zrobi za słona zupę. No to co mam zrobić? Strzelę ją po pysku kilka razy i już będzie się bardziej starała. A tu mi jakieś debile wyjeżdżają, że się nad nią znęcam. Co oni do cholery mogą wiedzieć? Siedzą sobie przy tym korycie rządowym i tylko głupie pomysły wymyślają. A przecież każdy facet wie, że jak się kobitę kilka razy strzeli to i obiady lepsze gotuje i do seksu jest bardziej skora. To wszystko to jest właśnie kompletna paranoja, wprowadzanie sądu w życie wewnętrzne rodziny bez jakiegokolwiek powodu. Niech lepiej dzieciak dostanie od ojca, niż żeby go życie poturbowało. A taka kobita to co, sama nie wie co ze sobą zrobić jak się na nią nie huknie głośniej. To również tyczy się tych gości, którzy mi wyjeżdżają przed maskę, jak sobie jadę przez miasto. Wyjdę obije lamusa i później będzie wiedział jak się jeździ. A nie od razu prokuratura mnie ściga za napaść. W ogóle to wszystko jakieś chore. Jak powiedział Nietsche, jest rasa panów, i „pod ludzi”. I jeżeli nie będziemy trzymać tych „pod ludzi” krótko za pysk, to na pewno nie będą potrafili się zachowywać. A dzieci, jak i kobiety takie są. Jak się nie trzepnie to nie wiedzą jak im ma dupa chodzić. Ot, co wam powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gretshen Bicie dzieci odzwierciedleniem prymitywizmu 17.12.04, 21:00 im dalej cofnac sie w czasie tym wiecej akceptacji dla, coraz to srozszego bicia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: Środzie znowu odbiło IP: 213.199.219.* 17.12.04, 21:20 No cóż książe. Znów się spotykamy! Tym razem jednak, jako sojusznicy. Wprawdzie należę do zaprzysięgłych obrońców p.Środy w sprawie Sztokholmskiej, to w sprawie "klapsa" i jego konsekwencji, deklaruje się po Twojej stronie. Dodam tylko, że nie wszystkie dzieci, nadają sie do takiego bezstresowego wychowywania. Utwierdzanie małoletniego dziecka, w przekonaniu że wszystko wolno, prowadzi w większości przypadków do licznych patologii w wieku póżniejszyn (- naście lat). Słyszymy o takich zdarzeniach w mediach, a i znamy z autopsji. (Poniżej mój wcześniejszy post dotyczący takiej sprawy) Jeżeli rodzic, w *odpowiednim* momencie *skutecznie* nie zareaguje, wtedy cały jego póżniejszy tród wychowawczy na nic! Ze słodziutkiego maleństwa, wrasta zadufany w sobie, nikogo nie szanujący egoista - to w najlepszym wypadku! W gorszym - bandzior! W prawdzie daleki jestem od stwierdzenia, że jadyną winą za taki stan rzeczy ponosi ten model wychowawczy, ale w wielu przypadkach znacznie się do tego przyczynia! Faktem, nie bez znaczenia jest też to, że patologia, rodzi patologię! Dziecko z takiej rodziny też w jakiś sposób będzie tą patologią obciążone! Nie chcę tu stawiać żadnego znaku równości, chcę tylko zwrócić uwagę na fakt, że w modelu bezstresowym, dziecko praktycznie zostawione jest samo sobie z wyboru rodziców, w rodzinie patologicznej też. Różnica polega tylko na standzrdzie życia obu rodzin i ich dzieci. I lużna uwaga na koniec. Popracuj ksąże nad swoim niewparzonym językiem! Takie obrażliwe wyrażenia pod adresem innych forumowiczów, powadze kięcia nie przystoją! Pozdrawiam. A to ww. post: • Re: Powiesiły kota na drzewie Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: qwe 28.10.2004 13:14 + odpowiedz iwona.kern napisała: > To jest przerażające... Brakuje mi słów, aby powiedziec to, co czuję. Moge > jedynie podsumować: dzisiaj kot;, jutro koleżanka, albo kolega; pojutrze matka, > > lub ojciec. Taka będzie kolej rzeczy. Zgadzam sie w pełni. Uważam jednak że problem jest o wiele szerszy. To co do nas dociera to werzchołek góry lodowej. Tak było w przypadku "uczniów" z touńskiego gimnazjum. Potem dowiedzieliśmy sę o innych takich przypadkach. Moim zdaniem, winę za taki stan rzeczy ponosi b.liberalne podejście do młodzieży. Modne ostatnio bezstresowe wychowywanie dzieci. Te kodeksy i prawa ucznia! Prawa "człowieka" gwaranyujące zwyrodnialcom i bandziorom nietykalność. Kretyńskie prawo pozwalające młodocianemu zaskarżyć do sądu swoich rodziców i nauczycieli! A co z tego wynikło? Rozwydżone małolaty nie czujące żadnego respektu ataują nauczycieli i kolegów (często młodszych) w szkołach wymuszając okupy, przechodniów na uliczch "krojąc" ich. Robią spektakulrne burdy na stadionach i innych imprezach (Łódż). Maltretują dla zabawy zwerzęta. A my, jako społeczeństwo jesteśmy bezsilni. Możemy co najwyżej "wypłakać" sie pred kamerami TV. Sami wytrąciliśmy sobie oręż z rąk. Polcjant który niechcący zabił małoletniego kibola (w Słubicach zdaje się) siedzi w więzieniu. Nauczyciel który nie wytrzynał i "strzelił" zadziornego zdegenerowanego małolata w łeb, już nie jest nauczycielem i jeszcze odpowie przed sądem. Przykłady o których wiemy można mnożyc! Co z tymi o których nie wiemy? Ile ich jest? Zapyta ktoś: Jaka na to rada? Cóż, po pirwsze powrót do starych chociaż nie popularych dziś metod wychowawczych. Jak dzieciak "zasluży" to klaps (nie mylić z katowaniem) lub inna kara niekoniecznie cielesna, ale dotkliwa. W szkole, żadnych praw ucznia i wzmocnienie autorytetu nauczyciela przez chociażby powrót do kar cielesnuch czyli np. tzw."łap" lub wytargania za ucho. Starsze pokolenie (w tym ja) to pamęta i uważam że zastosowanie tego sposobu od I-szej klasy dałoby w przyszłości znaczące efekty. (Dla sceptyków: ja i moi koledzy przeżylismy takie metody i dziś jesteśmy porządnumi ludżmi!) Po drugie. Znaczące zmiany w systemie edukacji młodzeży, z naciskiem na system wartości. Uczenie dzieci od podstaw co dobre a co złe.(Nauki kościoła w tym przypadku nie sprawdziły się.) A na razie mamy to co mamy i na co w pełni zasłużyliśmy. I dopuki nie zmądrzejemy jako społeceństwo to będzie tylko gorzej! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pupadoklapsow Re: wam wszystkim odbilo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:20 "niewinne" klapsy przecież czemuś słuzą, albo czemuś mają zapobiec, ale zawsze jest to wzajemny kontakt cielesny silniejszego ze słabszym teraz, aby za jakiś czas się okazało, kto z tego kontaktu wzajemnego wyszedł rzeczywiście silniejszy czy po takim klapsie boli tylko pupa? a ręka jest w ochraniaczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Środzie znowu odbiło IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 18.12.04, 11:21 Przemoc wobec dzieci, to przeciez nie tylko bicie. Są bardziej wyrafinowane metody, które nie zostawa śladow na ciele. A ślady na duszy na całe życie. Manipulowanie uczuciami. Szantaż emocjonalny. Umniejszanie wlasej wartośći dziecka. Naruszanie granic. Wzbudzanie poczucia winy. Coś jeszcze ? Parking przed duzym hipermarketem Matka do trzylatki -Jak bedziesz taka niegrzeczna, to cie zostawię na tym parkingu. Jesteś okropnym dzieckiem. Mam ciebie dość. Dziewczynka idzie krok za nią -Nie kocham cię. Matka na to -JA CIE TEZ NIE KOCHAM. Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Środzie znowu odbiło 18.12.04, 11:31 Gość portalu: maja napisał(a): > Przemoc wobec dzieci, to przeciez nie tylko bicie. > Są bardziej wyrafinowane metody, które nie zostawa śladow na ciele. > A ślady na duszy na całe życie. > Manipulowanie uczuciami. > Szantaż emocjonalny. > Umniejszanie wlasej wartośći dziecka. > Naruszanie granic. > Wzbudzanie poczucia winy. > Coś jeszcze ? > > Parking przed duzym hipermarketem > Matka do trzylatki > -Jak bedziesz taka niegrzeczna, to cie zostawię na tym parkingu. Jesteś > okropnym dzieckiem. Mam ciebie dość. > Dziewczynka idzie krok za nią > -Nie kocham cię. > Matka na to > -JA CIE TEZ NIE KOCHAM. > > Bez komentarza. > > I tutaj sie z Toba zgodze na calej linii.Wiec zadaje raz jeszcze pytanie, czy uwazasz, ze odebranie praw rodzicielskich,matce za jednego klapsa jest sluszne? Bo oprocz tego jednego klapsa, ktory dziecku praktycznie zadnej krzywdy nie uczynil to to dziecko otaczane jest na co dzien miloscia. Ale sasiadka zauwazyla tego jednego nieszczesnego klapsa, wiec zabiera sie dziecko normalnym kochajacym rodzicom. Nie odpowiedzialas na mo poprzedni post. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Środzie znowu odbiło IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.12.04, 11:42 Na wstepie chcialam zaznaczyc, ze sa dwie Maje w tej dyskusji. To nie szkodzi, zgadzam sie z druga Maja w 100%. Nie znam projektu nowego prawa. Zakldam, ze nie bedzie sie stosowalo represji najwyzszego stopnia (zabranie praw rodzicielskich) za pojedynczy przypadek naruszenia prawa ale na przylad skieruje sie rodzicow na pogadanki z psychologiem. Przyznalam sie do tego, ze dalam pare klapsow moim dzieciom, to bylo kiedys. Caly czas pracuje nad soba i moimi emocjami. Juz tego nie robie, udalo mi sie. Naprawde nie trzeba dawac klapsow, bez nich duzo przyjemniej i skuteczniej wychowuje sie dzieci. Mam nadzieje, ze nowe prawo spowoduje, ze mlode mamy bez doswiadczenia nie beda musialy sluchac porad "Przestan sie z nia tak cackac, przylej jej i bedzie spokoj". Zauwazylam, ze rodzice wstydza sie dawac klapsy przy ludziach, a jednak glupio... Z okazji nadchodzacych Swiat Bozego Narodzenia zycze wszystkim dzieciom zeby chociaz w te dni nie dostaly klapsow za: - wiercenie sie przy swiatecznym stole - rozlanie barszczu na swiateczny obrus - niechec do pierogow - stluczenie babki, - etc... Pozdrawiam wszystkich i nie bede juz wiecej odpowiadac ide piec z moja coreczka pierniczki (i pozwole jej nabrudzic w kuchni, bo wiem, ze to trudno tak nie nabrudzic...)_ Odpowiedz Link Zgłoś
antyk52 Re: Środzie znowu odbiło 18.12.04, 11:45 Ale co to ma do rzeczy? Koncza wam sie argumenty to kolejne problemy wymyslacie? No jest tak i co poradzisz? Chcesz tego prawnie zakazac? I jaki wyrok proponujesz? 3 lata, 10, 1000 zl grzywny? Odebranie praw rodzicielskich? Kto ma donosić? Dziecko na własną matke? Przechodnie? Przyzwoitki chcesz przydzielić? Sa rodzice, ktorzy nie nadaja sie do wychowywania dzieci i nie umieja tego robic, ale nadal na pewien sposob wychowuja (zle bo zle, ale chyba nie chcesz żeby państwo za nich wychowywało, albo co gorsza dzieci same siebie - mamusia krzywo spojrzy to lece do prokuratora). Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Na zakonczenie 18.12.04, 12:12 Ja jestem matka trzech synow, jeden jest juz dorosly . Przy okazji tej dyskusji, musialam sobie na sile przypominac kiedy i w jakich okolicznoisciach te klapsy rozdawalam. Zdarzylo sie to fakt, ale nie bylo tego duzo. Co najsmieszniejsze, dzieci tych klapsow w ogole nie pamietaja . Ale wyobrazmy sobie sytuacje, ze ja daje dziecku klapa, widzi to sasiadka, wiec biegnie na policje. Co dalej.Policjant musi spisac protokol, nastepnie ja dostaje na te policje wezwanie.Wiec zamiast do parku z dzieckiem lece na te poloicje, juz zestresowana zdenerwowana. Dziecko o klapsie juz dawno zapomnialo, bawi sie nowa zabawka, i zamiast w parku bawi sie nia na posterunku, nie rozumie po co tam jest, dlaczego ten pan tak groznie na mame patrzy, nie rozumie dlaczego mama placze, wiec i ono zaczyna plakac. W domu nerwowka, co dalej?? Dalej sprawa w sadzie, spoleczenstwo oplaca, sad lawnikow, matka z pieniedzy na wspolne wczasy oplaca adwokata. Sasiadka stara samotna panna , jest wreszcie w centrum zainteresowania, jest bohaterka, doniosla na te zla matke, w sadzie dodaje, ze pewnie dziecko jest czesto bite, bo slyszy placz przez sciane... I teraz przyklad autentyczny z zycia.Mialam sasiadke Szwajcarke , ktora przyjechala na dwa lata do Belgii .Wynajeli dom kolo mnie , zaprzyjaznilysmy sie lazilam do niej na kawe.Miala dwojke dzieci, chlopczyka ktory mial roczek, i dziewczynke lat piec. Byla naprawde wspaniala matka , maly jak to maly, czasami zdarzalo sie , ze plakal, a to bolal brzuszek, a to zabki wychodzily jak to dzieci. Z tym, ze naprawde nie zdarzalo sie to nagminnie. Pewnego razu weszlam do niej na kawe , dziewczyna byla wytracona z rownowagi, pytam wiec co sie stalo. Otoz dostala do skrzynki anonimowy list, w ktorym ktos zarzucal jej, ze jest zla matka nie zajmuje sie dzieckiem bo dziecko placze na okraglo a ona nie robi nic by go uspokoic... Napisal ktos, kto jej w ogole nie zna kto nie byl w zyciu u niej w domu,wyobrazcie sobie teraz takiego swiadka przed sadem. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Na zakonczenie 18.12.04, 12:43 widzisz gini, jesli dzieci tych klapow nie pamietaja to znaczy, ze nie byly (te klapy) potrzebne.... i jesli ich bylo w zyciu malo (co przyznajesz) a wychowalas trzech synow to znaczy, ze wychowywalas ich w sumie bezstresowo... i smiem twierdzic, ze udalo Ci sie ich wychowac na porzadnych facetow... wiec nie rozumiem czemu tu szaty rozdzierasz nad tym czy wolno czy nie wolno bic smarkaczy... sama udowodnilas, ze nie warto... a tak na marginesie, czy wiecie, zwolennicy bicia dzieci, czemu Hitlerowi udala sie sztuczka z wlasnym narodem? to ze tak karnie za nim poszli? jedna z przyczyn bylo pruskie wychowanie, ktorego jednym z elementow bylo bicie... i to nie katowanie, ale takie wlasnie klapanie takze..... Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Od klapsa do Auschwitz 18.12.04, 12:53 Ja rozumiem, że osobie gorąco wierzącej w swoje racje, zwłaszcza -gdy idzie o dzieci- kobiecie, matce, bardzo trudno wyhamować, ale proszę o zaczerpnięcie powietrza i chwilkę namysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Od klapsa do Auschwitz 18.12.04, 13:01 spoko.... mnie nic nie grozi i sie o mnie nie martw... poczytaj za to spokojnie historie, to sam sie zdziwisz, ze to sie ze soba wiaze.... Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Od klapsa do Auschwitz 18.12.04, 13:04 Już się o Ciebie nie martwię. Niestety, przypadek beznadziejny. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Od klapsa do Auschwitz 18.12.04, 13:26 oleg3 napisał: > Ja rozumiem, że osobie gorąco wierzącej w swoje racje, zwłaszcza -gdy idzie o > dzieci- kobiecie, matce, bardzo trudno wyhamować, ale proszę o zaczerpnięcie > powietrza i chwilkę namysłu. > > > Chyba za duzo wymagasz Oleg, szczegolnie w sprawie tego namyslu))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Na zakonczenie 18.12.04, 13:25 scoutek napisała: > widzisz gini, jesli dzieci tych klapow nie pamietaja to znaczy, ze nie byly (te > > klapy) potrzebne.... Ale to jest Twoj nieuprawniony niczym wniosek .W danym momencie odnosily pozadany skutek a zadnej krzywdy nie uczynily. i jesli ich bylo w zyciu malo (co przyznajesz) a > wychowalas trzech synow to znaczy, ze wychowywalas ich w sumie bezstresowo... i > > smiem twierdzic, ze udalo Ci sie ich wychowac na porzadnych facetow... Jednego napewno, bo jest dorosly , z dwoch jeszcze niewiadomo co wyrosnie . Ale znam matke, ktora wychowala dwoch synow, zareczam, ze w zyciu nie podniosla ani reki ani nawet glosu, i co? A no dwoch egoistow, ktorzy wrzeszcza na nia, wrzeszcza na swoje zony, ktore w dodatku maltretuja i fizycznie i psychicznie. > wiec nie rozumiem czemu tu szaty rozdzierasz nad tym czy wolno czy nie wolno > bic smarkaczy... sama udowodnilas, ze nie warto... Ja nic nie udowadnialam, nie pochwalam tez nigdzie bicia dzieci, ale wyjasniano juz tutaj kilka razy, ze klaps nie ma nic wspolnego z biciem, dlaczego to do niektorych nie dociera dalej nie rozumiem. > > a tak na marginesie, czy wiecie, zwolennicy bicia dzieci, czemu Hitlerowi udala > > sie sztuczka z wlasnym narodem? to ze tak karnie za nim poszli? jedna z > przyczyn bylo pruskie wychowanie, ktorego jednym z elementow bylo bicie... i to > > nie katowanie, ale takie wlasnie klapanie takze..... Opublikuj gdzies te rewelacje , najlepiej w jakims satyrycznym pismie . Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Na zakonczenie -gini 18.12.04, 13:29 spinfo napisał: > dla ciebie, wesolych swiat A dziekuje bardzo i Tobie rowniez zycze Wesolych Pogodnych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
spinfo Re: Na zakonczenie -gini 18.12.04, 13:30 gini kartka dla ciebie wybrana: wesolych! Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Wychowanie bezstresowe co to jest?? 18.12.04, 13:34 Czy uda sie dziecko wychowac bez stresu?Czy to w ogole realne, przeciez zycie dziecka to nie tylko zycie w rodzinie, co z otaczajacym go swiatem? Druga sprawa , ze pani Sroda ktora walczy o dobro jednostki w ogole nie bierze pod uwage tego, ze te jednostki to nie jakis zbior robotow, ktore wymagaja jednakowego traktowania. Sa rozne dzieci i kazde dziecko wymaga indywidualmnego podejscia . Mam trzech synow i wlasciwie kazdy z nich jest inny . To samo z kobietami, pani Sroda broni kobiet a zapomina, ze kobiety to nie jakis monolit, bywaja rozne kobiety, kazda wlasciwie potrzebuje czegos innego, bywaja rowniez kobiety sadystki zbrodniarki, czesto sto razy gorsze od mezczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usmiech Nie bijmy dzieci IP: 216.65.64.* 22.12.04, 03:33 Joan E. Durrant "Ocena skuteczności zakazu stosowania kar cielesnych w Szwecji" W 1979 roku Szwecja, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadziła ścisły zakaz wymierzania dzieciom kar cielesnych. To nowe prawo miało na celu: (1) zmianę podejścia do tego typu praktyk w szwedzkim społeczeństwie (2) szybszą identyfikację dzieci zagrożonych złym traktowaniem (3) szybszą i skuteczniejszą pomoc dla rodzin problemowych Wyniki badania: 1) Stwierdzono spadek poparcia społecznego dla stosowania kar cielesnych 2) Przypadki dzieci zagrożonych złym traktowaniem i przemocą są rozpoznawane coraz szybciej 3) Odsetek śmierci dzieci na skutek maltretowania jest znikomy. Odsetek kierowanych oskarżeń pozostaje stały, wzrosła jednak profilaktyka i wsparcie ze strony organów pomocy społecznej Wnioski: Wszystkie cele, którym służyło wprowadzenie zakazu użycia kar cielesnych w Szwecji zostały osiągnięte. Artykuł ten analizuje zmiany, jakie nastąpiły w tych dziedzinach w ciągu dwudziestu lat po wprowadzeniu nowego prawa www.prawo.lex.pl/czasopisma/dktbp/3_03.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Nie bijmy dzieci IP: 216.65.64.* 22.12.04, 03:34 Niech Polska nie zostaje w tyle za cywilizowanym swiatem!!! )))) Juz w 14 krajach zabronione jest stosowanie kar cielesnych. Oto one: 1. Szwecja (1979) 2. Finlandia (1983) 3. Norwegia (1987) 4. Austria (1989) 5. Cypr (1994) 6. Dania (1997) 7. Lotwa (1998) 8. Chorwacja (1999) 9. Niemcy (2000) 10.Izrael (2000) 11.Islandia (2003) 12. Wlochy 13. Ukraina 14. Rumunia BRAWO!!! )))))) Ze strony "End All Corporal Punishment of Children" - organizacji ktora popiera UNICEF, UNESCO,, www.endcorporalpunishment.org/pages/frame.html Lista krajow w ktorych obecnie debatuje sie projekty ustaw o zakazie kar cielesnych: 1. Australia 2. Belgia 3. Kanada 4. Czechy 7. Republika Dominikanska 8. Fidzi 9. Gruzja 10. Irlandia 11. Jamajka 12. Kenia 13. Korea (republika) 14. Luksemburg 15. Macedonia 16. Nowa Zelandia 17. Polska 18. RPA 19. Hiszpania 20. Sri Lanka 21. Szwajcaria 22. Tajlandia 23. Wielka Brytania 24. Zambia Nie na liscie ale na pewno tez 25. Holandia 26. Estonia ( serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34205,2192437.html ) Poczytajcie ks.sejm.gov.pl/proc4/opisy/4.htm i b.kozlov1.webpark.pl/ustawa.htm Dzieci trzeba chronic przed „przemocą”, „wulgarnym przedstawianiem” i „obscenicznością” w tv Jednoczesnie zachowujac prawo rodzicow do przemocy na realu wobec dzieci (klapsy, bicie, lanie) i do obsceniczności (wyzywanie) Przyklad na logike inaczej Przemocy nie mozna ogladac ale mozna byc jej ofiara dla wlasnego dobra. Przemoc w telewizji i w grach deprawuje i szkodzi. Bycie bitym i ponizanym uszlachetnia i dobrze robi. Jakie argumenty moga przekonac ludzi ktorzy mysla w tak absurdalny sposob? Co mysla o tym rodzice z tego postu Magdy forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=336&view=findpost&p=9070 ? Zyciowe doswiadczenie mowi mi ze wlascie tacy ludzie maja takie poglady. Bija dzieci jak w rasowym sado-maso pornolu, uznajac jednoczesnie zdjecie nagiej kobiety za najwieksze zlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Środzie znowu odbiło IP: 216.65.64.* 22.12.04, 03:35 http://www.kidprotect.pl/index.php?module=...6129638f6a1236f "Polska stosuje zakazane metody wychowawcze W Polsce wciąż stosuje się metody wychowawcze, które w krajach "starej demokracji" są zakazane i karalne - stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll podczas czwartkowej konferencji prasowej. Była ona podsumowaniem zakończonego w czwartek seminarium rzeczników praw obywatelskich Rady Państw Morza Bałtyckiego "Ombudsman a współczesne patologie rodziny". "Kary cielesne są dosyć szeroko rozpowszechnione i uważane za coś normalnego, (...) jednak w krajach +starej demokracji+ istnieje pełny zakaz ich stosowania w stosunku do dzieci, i stosowanie ich jest karalne" - powiedział prof. Zoll. Odpowiedział w ten sposób na pytanie: jak na tle innych krajów, które uczestniczą w Radzie Państw Morza Bałtyckiego, wypada Polska, jeśli chodzi o przestrzeganie praw dziecka. Zdaniem Zolla, należy działać w kierunku przebudowania świadomości społecznej, ponieważ zbyt często rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej. "Dialog z dzieckiem jest sprawą podstawową, tymczasem często nie potrafimy rozmawiać z najbliższymi, np. w małżeństwie" - powiedział. Podczas dwudniowego seminarium, które zorganizowano w Warszawie w roku polskiego przewodnictwa w Radzie, dyskutowano przede wszystkim o prawach dziecka. Poruszono m.in. problem przemocy w rodzinie, pedofilii, przesłuchiwania dzieci - ofiar i świadków przestępstw oraz ingerencji państwa w prawa rodzicielskie. Podsumowując seminarium, prof. Zoll stwierdził, że brakuje w Polsce systemowych rozwiązań prawnych dotyczących ochrony przed pedofilią, izolacji i terapii sprawców tego przestępstwa. "Dla osób, które dopuściły się pedofilii, musi obowiązywać zakaz wykonywania zawodów związanych z kontaktem z dziećmi" - powiedział RPO. Rzecznik zwrócił też uwagę na problem konieczności izolacji pedofilów. Podkreślił, że izolacja ich nie może polegać na tym, że "ofiary muszą się gdzieś wynosić, gdzie stwarza się im zastępcze warunki bytowania. Tylko ten, kto stosuje przemoc, musi - dopóki nie zastanowi się i nie zmieni swojego postępowania - zmienić miejsce zamieszkania". Podczas seminarium podkreślano też, że należy zadbać o właściwe traktowanie dzieci podczas przesłuchań. "Mam wielokrotnie skargi. Obserwuję postępowania sądowe, w których dziecko jest naprawdę przedmiotem, np. w sprawach rozwodowych, i nie może swobodnie wyrazić swojej opinii" - powiedział Zoll. Jego zdaniem, ministerstwo sprawiedliwości powinno zwrócić na to uwagę np. podczas szkoleń sędziów. Zdaniem rzecznika, konieczne jest też opracowanie ustawy o służbach socjalnych. "Trzeba wprowadzić zawód pracownika socjalnego, z dużymi uprawnieniami samorządowymi" - powiedział. (...) Rada Państw Morza Bałtyckiego, której Polska przewodniczy w tym roku, powstała w 1992 r. Jej członkami są: Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Rosja, Szwecja i Komisja Europejska. Status obserwatora mają: Francja, Holandia, Słowacja, Ukraina, Wielka Brytania, Włochy i Stany Zjednoczone. Celem Rady jest sprzyjanie stabilności i bezpieczeństwu w regionie. dodano: 2004-11-19 00:32:31" Z Gazety Policyjnej http://www.gazeta.policja.pl/archiwum/4604/s7a1.html “Ochrona i praktyczne przestrzeganie praw dziecka Słowa, słowa, słowa... 15. rocznica przyjęcia przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych Konwencji o Prawach Dziecka (20 listopada 1989 r.) była tłem dla dwóch konferencji poświęconych ochronie i praktycznemu przestrzeganiu praw dziecka. Pierwsza odbyła się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i dotyczyła współczesnych patologii rodziny. Ombudsmani oraz ich przedstawiciele z krajów zrzeszonych w Radzie Państw Morza Bałtyckiego zastanawiali się, jak wpływać na stosowanie często nie najgorszych przepisów prawa, by dzieci nie stawały się ofiarami i świadkami przemocy, by w domu i poza nim nie naruszano tak powszechnie ich godności i prawa do prywatności, by wysłuchiwano ich opinii we własnych sprawach, by przedstawiciele instytucji stojących na straży prawa zrozumieli, że konstytucyjne przepisy mówiące o przyrodzonych i niezbywalnych prawach człowieka dotyczą także dzieci. Druga konferencja została zorganizowana w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie i była poświęcona bezpieczeństwu dziecka w różnych aspektach i sytuacjach: w szkole i w drodze do szkoły, skutkom urazów będących efektem przemocy, sposobom niesienia pomocy dzieciom i młodzieży zagrożonej patologiami i przestępczością. Konferencja zgromadziła policjantów i naukowców, przedstawicieli instytucji i organizacji zajmujących się ochroną praw dziecka. Uczestnicy obu konferencji byli zgodni, że najtrudniej zmieniać praktykę i że niezależnie od wciąż doskonalonego prawa los dziecka zależy ostatecznie od dobrej lub złej woli dorosłych. Bić nie wolno Z badań opinii społecznej wynika, że ponad 90 proc. Polaków akceptuje stosowanie kar fizycznych wobec dzieci. W Szwecji niemal każdy przechodzień, jeśli nie jest emigrantem, odpowiedziałby, że dzieci bić nie wolno, że jest to przestępstwo. Wiedzą o tym nawet małe dzieci i od dorosłych dowiadują się, gdzie i jak mają szukać pomocy, jeśli są krzywdzone. Ta przemiana w świadomości Szwedów nastąpiła w ostatnich 20 latach. Dr Monika Płatek, pełnomocnik rzecznika praw obywatelskich do spraw ofiar przestępstw, zapytała szwedzką panią rzecznik, jak dokonał się ten fenomen, polegający nie tyle na wpisaniu zakazu bicia do przepisów prawa, ile na powszechnym niemal jego respektowaniu? Jak Szwedzi nauczyli się komunikowania z dziećmi bez bicia? Z odpowiedzi pani ombudsman wynikało, że był to proces wyprzedzający zmiany prawne. Prowadzono publiczną debatę, wspieraną przez dziennikarzy, na temat szkodliwości i naganności tej "metody wychowawczej". W klinikach dziecięcych rozdawano ulotki rodzicom, jak wychowywać dzieci bez stosowania kar fizycznych. Przede wszystkim jednak same dzieci dowiadywały się, że bicie jest przestępstwem i jeśli są bite przez rodziców czy opiekunów, powinny o tym powiedzieć nauczycielowi, pielęgniarce szkolnej, pracownikowi socjalnemu albo policjantowi. Szwecja najwcześniej (w 1979 r.) wprowadziła do swojego kodeksu rodzinnego zakaz stosowania wobec dzieci kar cielesnych i innych poniżających metod, za nią Finlandia (1983), Norwegia (1987), Austria (1989), Cypr (1994), Włochy (1996), Dania (1997), Łotwa (1998), Chorwacja (1999), Niemcy (2000), Izrael (2000), Islandia (2003). Polski rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll podkreśla, że także w świetle polskiego prawa, tzn. Konstytucji RP i kodeksu karnego, bicie dzieci jest przestępstwem. Konstytucja nakazuje władzom publicznym poszanowanie i ochronę godności człowieka, która jest źródłem jego wolności i praw. Kodeks karny przewiduje kary za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad rodziną, za naruszanie nietykalności. W odniesieniu do dzieci przepisy te jednak nie są stosowane, ponieważ działa pozaustawowy kontratyp wyłączający karalność czynu, jeśli kara ma służyć "wychowaniu" i jest stosowana "dla dobra dziecka". Rzecznik przeciwstawia się takiej hipokryzji uważając, że podstawą wychowania powinien być dialog z dzieckiem, a także między dorosłymi w rodzinie. Uznając, że główną przeszkodą w zlikwidowaniu kar cielesnych jest mentalność społeczna polegająca na powszechnej niemal ich akceptacji, domaga się przynajmniej zastąpienia w kodeksie rodzinnym określenia władza rodzicielska - pojęciem piecza. Władza podkreśla bowiem przewagę dorosłego nad dzieckiem i stwarza pole do nadużyć, podczas gdy piecza oznacza obowiązek czuwania nad rozwojem dziecka. W poruszającym wystąpieniu na temat ochrony dzieci przed przemocą w rodzinie, przygotowanym na spotkanie ombudsmanów Rady Państw Morza Bałtyckiego, dr Monika Płatek powiedziała, że nie chodzi tylko o to, by dzieci nie bić, ale by nie skazywać ich na wzór bicia. Tymczasem wychowują się w środowisku wszechobecnej przemocy, a b Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG chyba musiała 'zainkasować' sporo klapsów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:09 w dzieicństwie i walczy o ich likwidację. Spójrz jednak z innej strony na pomysł Pani Srody.Z wiekiem obyczaje łagodnieją i o ile dawało się klapsa swojemu dziecku,to wnuczek juz jest rozpuszczany do granic niemozliwości.Któz smiałby dać mu klapsa?!?! Woli się zabezpieczyć,aby przypadkiem ktoś nie śmiał. A. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: chyba musiała 'zainkasować' sporo klapsów 18.12.04, 13:16 Mnie przeraża przede wszystkim coraz powszechniejsza wiara w omnipotencję państwa. Jest problem - ustawa go załatwi. I tu właśnie jest przykład jak można forsować swoje pomysły. Wmawiamy naiwnym, że klaps = ludobójstwo. No to państwo coś z tym musi zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: chyba musiała 'zainkasować' sporo klapsów 18.12.04, 13:34 ciekawe co zrobia z przypadkami zaszczucia dzieci bez użycia przemocy fizycznej? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Klapsy c.d. IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 18.12.04, 14:22 Przecież to nie klaps jest tu problemem. Sama dałam dziecku kilka klapsow. Dokladnie je pamietam, bo były DLA MNIE lekcją. Jeden na goły tyłek, co było najgorszym z mozliwych upokorzeniń. Tez wątpie czy moj syn je pamieta, bo nie przesłoniły one całości. Jednak Nikt by mi Prawa do tych Klapsów nie odebrał, nie mam wątpliwości. Kazdy, NAWET dorosły ma prawo do błędów (a co dopiero dziecko!). A co powiecie na bicie PASEM, Metalowym PRĘTEM, CZYMKOLWIEK, PRZYPALANIE PAPIEROSEM. Przecież to zdarza się w najlepszych domach. NIe, NIE tylko w patologicznych, jak sądzą niektórzy. Kiedy się ujawnia ? Na ostrym dyzurze w szpitalu ? Kto to zobaczy, zanim nie jest za póżno. Nauczycielka, ktoś z rodziny, sąsiadka ? Kto odważy się sprzeciwić. Wiele takich spraw dzieje sie za przyzwoleniem innych dorosłych. A przecież to chodzi o to, aby nie przyzwalać, aby wiadomo było, że NIE WOLNO BIĆ. Tu na forum są często teoretycy - kiedy uderzyć, jak mocno,ile razy, w jakim wieku powinno byc dziecko, kto mam karać, w gniewie, czy na zimno. A jacy my sami dorośli jesteśmy DOSKONALI. Jakim pieknym WZOREM potrafimy byc dla naszych dzieci, wystarczy się tylko rozejrzeć wokół. Uderzyć kogoś, kto jest mniejszy, młodszy, niedoświadczony (nie powiem głupszy), ZALEZNY, nie mogacy się bronić, bo fizycznie słabszy, kogoś, kto do tego jeszcze KOCHA osobę, która go bije. CZY TO NIE JEST ZBRODNIA. Szczególnie bicie agresywnych dzieci nakręca spiralę. Co to za lekcja nie panuję nad sobą i uczę cie, abyś ty nad sobą panował ? Dostaniesz lanie, bo pobiłeś się z kolegą. Ale to mozna zobaczyć tylko sercem. Pozdrawiam sojuszników ! Też Maję ! Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Klapsy c.d. 18.12.04, 14:34 Gość portalu: maja napisał(a): > Przecież to nie klaps jest tu problemem. > Sama dałam dziecku kilka klapsow. Dokladnie je pamietam, bo były DLA MNIE > lekcją. Jeden na goły tyłek, co było najgorszym z mozliwych upokorzeniń. Tez > wątpie czy moj syn je pamieta, bo nie przesłoniły one całości. Alez naturalnie, ze chodzi o klaps i tylko o klaps . Zauwaz, ze chodzi o wprowadzenie NOWEGO PRAWA, ktore bedzie karalo za KLAPSY Patologie i maltretowanie dzieci jest karane od dawna . Kazdy normalny czlowiek gdy widzi pobite dziecko powinien o tym zglosic na policje. Nie doniesc, bo donos to jest cos zlego. Zgloszenie przestepstwa czy tez podejrzenia, ze ktos padl ofiara przestepstwa, powino byc normalnie zgloszone do organow scigania , to wrecz obowiezek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Ku cichszemu wychowywaniu kretynow :O)) IP: *.proxy.aol.com 18.12.04, 17:27 Nie sadze by Sroda widziala problem inaczej niz Ty, Maju, Kiedys bylem z osmioletnia wtedy corka w Czestochowie (u krewnych . W glownej alei prowadzacej do klasztoru, na bulwarze pomiedzy jezdniami, Cygan dawal klapsy swojej corce. Moja oczywiscie zamurowalo gdyz nigdy! nie spotkala sie wczesniej z takim obrazkiem. Natomiast ja sam, pewien jestem tego, nie chcialbym znalezc sie wtedy pod ciezka reka tego Cygana. Na dobra sprawe, jesli rodzice chca i potrzebuja lac wlasne dzieci, gdy nie potrafia wychowywac inaczej to osobiscie ni emam nic przeciwko temu. Wolalbym jednak aby wywiazywali sie z obowiazkow wobec spoleczenstwa, parafii oraz panstwa, nieco ciszej. Tak, bym nie byl zmuszany do sluchania wrzaskow, skowytu, placzu, zawodzen, jekow, rykow, piskow... dzieciaka "wychowywanego" za sciana. Czysta hipokryzja co? Hmm, ja nazwalbym to raczej checia egzekwowania naleznego komfortu. I jesli nadal mieszkalbym w Polsce, w jakims bloku, to znalazlbym omawiana ustawe niezwykle uzyteczna, jako ze wychodzaca naprzeciw memu hedonizmowi. Po prostu, w zamysle projektodawcy, ustawa ma zmusic urzednikow do zajecia stanowiska w "sprawie". Do tej pory zadnej sprawy nie bylo - byly "klapsy" oraz "prawo rodzicow do wychowywania". Teraz widzialbym szanse na komfort ludzi wrazliwych i milujacych spokoj. Sasiad zza sciany moze przeprowadzic sie do Puszczy Bialowieskiej lub na Zulawy. Moze sie tez powiesic. Co mnie to obchodzi. . Pozdrawiam K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Opowiedz nam Kretynie o tym jak czesto bity byles IP: *.proxy.aol.com 19.12.04, 17:53 oraz jak dotkliwie bity byles przez swych rodzicow, skoro wyrosl z ciebie az tak rzucajacy sie w oczy autorytarny kretyn. Dla mnie jestes dosc interesujacym przypadkiem socjologicznym i jedynie szukam twojego potwierdzenia dla moich obserwacji, oraz wnioskow na twoj temat. Na marginesie, rozumiem, ze zonie tez czasem przylozysz, ale tylko wtedy gdy zasluzy sobie na to. Dla dobra malzenstwa oczywiscie - oraz potomstwa. Tu chcialbym podkreslic slowo "czasem", jako ze nie przypuszczam by generalnie nie byla ona wystarczajaco potulna i ustepliwa. Nie twoja zona. Ale najpierw - opowiedz nam Luka jak ciebie rodzice bili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Kobietom doradzam ostrożność wobec K.katolickiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:23 A oto zdanie KK o kobiecie: Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów.” (św. Tomasz z Akwinu) ¤ ¤ ¤ „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn.” (Jan Chryzostom, 349–407, gr.) ¤ ¤ ¤ „Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie.” (św. Augustyn 354–430 – jeden z najznakomitszych ojców Kościoła) ¤ ¤ ¤ „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych” (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225–1275) ¤ ¤ ¤ „Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga.” (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339–397) ¤ ¤ ¤ „Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!” (Papież Pius II, 1405–1464) ¤ ¤ ¤ „Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech.” (Kapokrates, założyciel klasztoru) ¤ ¤ ¤ „Kobiety są błędem natury...z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.” (św. Tomasz z Akwinu) ¤ ¤ ¤ „W żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie jest tak szanowana i uważana, jak w chrześcijaństwie.” (Bernard Häring, teolog katolicki, XX wiek) ¤ ¤ ¤ „Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła.” (Wild, SJ, XX w.) ¤ ¤ ¤ „Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej.” (Tertulian, pisarz chrześcijański) ¤ ¤ ¤ „W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta” (Synod Paryski, 846) ¤ ¤ ¤ „Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła.” (Synod w Coyaca, 1050) ¤ ¤ ¤ „Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice.” (2. Synod w Toledo) ¤ ¤ ¤ „U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd.” (Clemens Alexandrinus, 215) ¤ ¤ ¤ „Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ni otrzymywać listów” (Synod w Ewirze, IV w. n.e.) ¤ ¤ ¤ „Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie poprzez macierzyństwo.” (św. Jan Chryzostom, 349–407) ¤ ¤ ¤ „Kobietom nie wolno śpiewać w kościele.” (św. Bonifacy, misjonarz benedyktyński, 657–754) ¤ ¤ ¤ „Żona nie chce, chodź ty, dziewczę!” (Marcin Luter) ¤ ¤ ¤ „Największym zaszczytem, jaki spotyka kobietę, jest to, że przez nią zrodzony jest mężczyzna ------------------- Czyż nie są to rojenia chorych umysłów? Umysłów zdegenerowanych przez religię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek#jw Odbiło Ci Kafar? IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 19:27 Chcesz wspólczesnośc naprawiać komunałami sprzed tysiąca lat? Tym razem Środzie nic o KK się nie wypsło Pozdr / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Twierdzą tu, że odbiło Środzie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:35 Gość portalu: jacek#jw napisał(a): Chcesz wspólczesnośc naprawiać komunałami sprzed tysiąca lat? Tym razem Środzie nic o KK się nie wypsło Pozdr / Jacek ------- To takie same komunaly jakimi zespól tradycjonalistów próbuje wspólcześnie wychowywać dzieci. Pozdr, K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek#jw Widać nie jednemu odbiło, zaraźliwe??????? :) IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 20:41 Gość portalu: Kafar napisał(a): > To takie same komunaly jakimi zespól tradycjonalistów próbuje wspólcześnie > wychowywać dzieci. To może poczekasz jakieś 1500 lat i wtedy się wypowiesz. Twoja wypowiedź nabierze przez ten czas jakiegoś sensu. > > Pozdr, > K Pozdr / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Środzie znowu odbiło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:27 Ja bym proponował poruszyć kwestię, czy ten szerzący się debilizm nie jest przypadkiem zaraźliwy. Może jakąś kwarantannę w związku z tym zarządzić, nim ta debilka wraz z innymi, zdąży zarazić masy ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka PODSUMOWANIE 20.12.04, 12:49 Zacznijmy od elementów: co to jest właściwie klaps? Według słownika języka polskiego jest to "uderzenie dłonią na płask". Nie jest to więc bicie pięścią lub dłonią uzbrojoną w ciężkie narzędzie tępokrawędziaste, co sugerowali z zapałem tutejsi kretyni. Bicie zaś ma nieco inne znaczenie: "bić zadawać razy, ciosy; chłostać, smagać Bić kogoś — pięściami, rózgą, kijem, batem. Bić kogoś, coś — z całej siły, do utraty przytomności, do upadłego, ile wlezie." Różnica między klapsem a biciem jest więc chyba wyraźna? Teraz o klapsach, wszytkie cytaty pochodzą z bardzo dobrego kompendium dla rodziców pt. "Drugi i trzeci rok życia dziecka", autorstwa Arlene Eisenberg, Heidi Murkoff i Sandee Hathaway, Poznań 2001: "Rzadko się zdarza, że rodzice chcą celowo wyrządzić dziecku krzywdę.[...] Jednak wszystko poza klapsem w pupę (dobrze osłoniętą miękką pieluchą) może zagrozić zdrowiu dziecka [...]" (str. 127) "Niektórzy specjaliści [...] wierzą, że klaps w pupę w niebezpiecznej sytuacji może przesłać dziecku, które nie rozumie jeszcze słów, ważną informację - na przykład kiedy małe dziecko uparcie zmierza w kierunku ulicy lub gorącej kuchenki mimo ostrzeżenia, że nie wolno się tam zbliżać. Celem nie jest wywołanie bólu, lecz szybkie uświadomienie maluchowi powagi sytuacji." (str. 126) To chyba wyjaśnia problem? A teraz cytat dla Pani, która przymierza się do podróży do Canossy, ponieważ zarzyło jej sie klepnąć swoje dziecko: "Nie przeciągaj swoich przeprosin [za klapsa] w nieskończoność, nie dyskutuj na temat, jaką to złą jesteś mamusią, ani też nie błagaj dramatycznie o przebaczenie, gdyż wszystko to może bardziej przestraszyć małą niż całe wcześniejsze zajście." (str. 636) A dla amatorów wygłasza kilkugodzinnych expose uświadamiających: "Dzieci mają krótką pamięć i nie potrafią na dłużej skupić uwagi. Często się zdarza, że zanim zakończysz swoje moralizatorskie przemówienie, dziecko zapomni już, co cię skłoniło do jego wygłoszenia". A teraz najważniejsze: skoro już wiemy, co mamy na myśli mówiąc "klaps" i co chcemy za jego pomocą osiągnąć, to w tym świetle propozycja tow. Środy jawi się jako horrendalne głupstwo. Jak słusznie napisał zdaje się kol. jacek#jw, nie chodzi tu o dobro dziecka, ale nachalność państwa, wtrącającego się w zakres władzy rodzicielskiej bez żadnego uzasadnienia. Wyobraźmy sobie taką sytuację - matka wlepiła klapsa smarkaczowi. Znalazł się donosiciel, który zakapował ją prokuraturze. Postępowy prokurator znalazł pretekst do ciągnięcia sprawy, a równie postępowy sąd wydał wyrok skazujący, na grzywnę lub więzienie. I teraz pytanie: jakie efekty wywoła rujnowanie finansowe rodziny względnie przymusowe rozdzielenie dziecka z matką? Czy dobro dziecka nie zostanie narażone na szwank w stopniu znacznie większym, niż drobny klaps? Dziecko, nawet małe, pojmie związek między swym przewinieniem a skarceniem, ale jak towarzysze postępowcy wytłumaczą dwulatkowi, że przez pół roku ma mieszkać w domu dziecka i nie widywać sie z mamą? Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: PODSUMOWANIE 20.12.04, 13:22 VOCEM Przemoc przeciw rodzinie Po ogłoszeniu, że źródłem przemocy wymierzonej w kobiety jest chrześcijaństwo, kolejnym krokiem Magdaleny Środy jest projekt ustawy broniący przed przemocą dzieci. Zgodnie z jego literą przestępstwem będzie nie tylko klaps, ale także wszelkie "formy karcenia naruszające godność osób małoletnich". Sąd ma rozstrzygać, czy podniesienie głosu na dziecko jest już naruszeniem jego godności, i czy znamiona przestępstwa wyczerpuje stwierdzenie: "nie odzywaj się już!", czy może trzeba dopiero powiedzieć: "zamknij się!", aby ponieść karne konsekwencje. Prawnicy mogą się cieszyć, gdyż zajęcia im nie zabraknie, a rodzice... Właśnie. Czy różnice zdań między małoletnim dzieckiem a nimi rozstrzygać będzie sąd? W sytuacji realnej przemocy, a więc patologii w funkcjonowaniu rodziny, państwo powinno surowo interweniować. Powinno jednak wspomagać rodziny normalne i być radykalnie odseparowane od ich funkcjonowania. Środa doskonale wie, że każda ludzka cnota ma swoją ciemną stronę i nie ma ludzkiej instytucji, która uniknęłaby przypadków deprawacji. Przypadki takie należy eliminować, ale w wypadku rodziny wystarczy do tego prawo już istniejące. Projekt Środy prowadzi nie do naprawy rodziny, lecz jej niszczenia. A rodzina jest instytucją podstawową. Jeśli instytucje nadrzędne, czyli państwo za pomocą wymiaru sprawiedliwości, mają regulować relacje między dziećmi a rodzicami, to autorytet tych ostatnich zostaje fundamentalnie podważony. Wyobrażenie, że autorytet funkcjonuje na czysto racjonalnej podstawie, jest nierozumne, a pogląd, że na tej zasadzie funkcjonował będzie on w świadomości dzieci, jest nonsensem. Ustawa Środy chce zastąpić konkretny, osobowy autorytet rodziców abstrakcyjnym, bezosobowym autorytetem państwa. Realnie więc pozbawia dzieci jedynego dostępnego im, bliskiego i niezbędnego punktu odniesienia, jaki stanowią dla niego rodzice. Eliminuje zasadniczy element wychowania. Źródłem patologii w postawach współczesnej młodzieży nie jest nadmiar autorytetu, co głoszą poprawne politycznie interpretacje, ale jego brak. Nie determinuje nas "represywny, patriarchalny" model rodziny, ale jego kryzys. Ustawa Środy zasadniczo wzmocniłaby te patologie. Bronisław Wildstein Zostawie bez komentarza moze niech sie kafar pokloci z Wildsteinem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: PODSUMOWANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 13:41 Jeszcze ciekawszym efektem jest wychowywanie dziecka w świadomosci posiadania władzy nad rodzicami,bo czymze innym jest mozliwosc zaskarżenia klapsa? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Wychowali cie Xiakretynie na psychopate oraz IP: *.proxy.aol.com 20.12.04, 15:23 glupka. Niewatpliwie przy okazji bica sznurem od zelazka dostawales lomot po tym swoim glupim lbie - wspolczuje otoczeniu, a najbardziej twoim dzieciom i zonie. Jesli jeszcze nie zebrali sie na odwage by dac od ciebie noge, idioto. Tu chodzi o przemoc, bicie, agresje, ponizanie - a nie o sporadyczny klaps czy dwa. I o tym wiadomo bylo od poczatku tej "afery". Wraz z kropielnicowymi kretynkami podniosles jednak wrzask jakby - z braku powazniejszych problemow - ustawa miala dotyczyc wylacznie klapsow. Musisz bardzo drzec by nie zakazano ci bijac swych najblizszych...psychopato. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Nieszczęsny Kretynie52, kiedy nauczysz się czytać 20.12.04, 15:36 ...po polsku? Bez tej umiejętności nie jesteś w stanie odpowiadać na temat. Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Tu chodzi o przemoc, bicie, agresje, ponizanie - a nie o sporadyczny klaps czy dwa. Właśnie, że chodzi o klapsa, debilu - bicie jest już ujęte w kodeksie karnym. Co więcej, w tej kretyńskiej (a więc podobnej do ciebie) ustawie próbuje się penalizować nawet "groźby", zapewne w stylu "jeśli nie posprzątasz zabawek, nie obejrzysz dobranocki". Ingerencja państwa w sprawy klapsów i metod wychowawczych jest istotą omawianej lewackiej agresji na władzę rodzicielską. Dociera cokolwiek, półgłówku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Nie dyskutuje z psychopatami - powinienes pamietac IP: *.proxy.aol.com 20.12.04, 15:44 o tym, Kretynie. Ty jestes po prostu glup, oraz psychopata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wildstein Przemoc przeciw rodzinie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.04, 00:56 Przemoc przeciw rodzinie Po ogłoszeniu, że źródłem przemocy wymierzonej w kobiety jest chrześcijaństwo, kolejnym krokiem Magdaleny Środy jest projekt ustawy broniący przed przemocą dzieci. Zgodnie z jego literą przestępstwem będzie nie tylko klaps, ale także wszelkie "formy karcenia naruszające godność osób małoletnich". Sąd ma rozstrzygać, czy podniesienie głosu na dziecko jest już naruszeniem jego godności, i czy znamiona przestępstwa wyczerpuje stwierdzenie: "nie odzywaj się już!", czy może trzeba dopiero powiedzieć: "zamknij się!", aby ponieść karne konsekwencje. Prawnicy mogą się cieszyć, gdyż zajęcia im nie zabraknie, a rodzice... Właśnie. Czy różnice zdań między małoletnim dzieckiem a nimi rozstrzygać będzie sąd ? (...) B.Wildstein Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: PODSUMOWANIE IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.12.04, 17:30 Szanowny Panie, Wrocilam juz z Canossy i odpowiadam: a) prosze sie o moje dzieci nie martwic, nie zadreczam ich moimi wyrzutami sumienia, to moj problem; b) to, czy ksiazka pt. "Drugi i trzeci rok życia dziecka", autorstwa Arlene Eisenberg, Heidi Murkoff i Sandee Hathaway, Poznań 2001 to bardzo dobre kompendium dla rodzicow to sprawa dyskusyjna, osobiscie uwazam, ze sa lepsze ksiazki np. „Jak mowic, zeby dzieci nas sluchaly, jak sluchac, zeby dzieci do nas mowily” Adele Faber, Elaine Mazlish, „Rodzenstwo bez rywalizacji” tych samych autorow i wiele innych; c) to nieladnie cytowac tylko to co akurat nam pasuje, w tej samej ksiazce, na tej samej stronie jest takze napisane „ (...) Bicie dzieci ma wiele negatywnych aspektow. Po pierwsze, stanowi przyklad przemocy. Dzieci, ktore sa bite, czesciej uzywaja sily fizycznej wobec rowiesnikow i w przyszlosci wobec wlasnych dzieci. Po drugie, uczac dziecko, ze najlepszym sposobem rozstzygania klotni jest uzywanie sily, pozbawiamy je mozliwosci nauczenia sie innych sposobow radzenia sobie z gniewem i frustracja. Jest to jaskrawy przyklad naduzycia wladzy przez duzego i silnego przeciwko malemu i slabemu. Bicie jest upokarzajace i ponizajace dla obydwu stron (...).” e) szczerze polecam Panu ksiazke Alice Miller „Zniewolone dziecinstwo – ukryte zrodlo tyranii”. Nawet jezeli nie zgodzi sie Pan tezami postawionymi przez autorke, to nie bedzie strata czasu. f) mysle, ze Pani Sroda proponujac ustawe zakazujaca bicie dzieci, chciala zrobic cos z szara strefa istniejaca miedzy jednym klapsem a karanym w tej chwili maltretowaniem. Jezeli jeden klaps to nic, czyli 0, to 5 klapsow razem to tez nic, czy juz cos? g) jezeli nie bedzie nowego prawa, to dzieki dyskusjom takze i tej wlasnie lepiej bedzie wykorzystywane to prawo, ktore jest. Amatorom klapania glupio bedzie przy ludziach klapac ( a moze lepiej klapsowac?) swoje dzieci. Pozdrawiam wszystkich swiatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Podsumowanie, wersja light 22.12.04, 09:22 a) Dlaczego mam się nie martwić o Pani dzieci, skoro popiera Pani środową akcję szpiegowania bliźnich? Proszę być konsekwentną - jeśli nie ma Pani nic przeciwko martwieniu się o dzieci innych rodziców, to także nie powinna Pani protestować, kiedy zainteresuję się sytuacją Pani dzieci. b) Oczywiście, można przedyskutować, który z poradników jest lepszy, jednak porównywanie obu tych pozycji jest pozbawione sensu - "Pierwszy..." i "Drugi i trzeci rok życia dziecka" to poradniki obejmujące całokształt problemów związanych z opieką nad małymi dziećmi, wymienione przez Panią książki dotyczą węższych kwestii. c) A teraz początek wersji lajt: droga Pani, dopóki nie nauczy się Pani rozumieć całych akapitów, a nie tylko wyrwane z kontekstu zdania, dopóty będzie Pani niestety produkowała bzdurne opinie. Wyjaśniłem Pani, czym różni się "klaps" od "bicia", podobnie autorzy wyraźnie zaznaczyli, że szkodliwe jest wszystko, co wykracza "poza klaps w pupę osłoniętą pieluchą". Wątek poświęcony jest zagadnieniu penalizacji klapsów, a nie bicia dzieci. Co do tego ostatniego, to panuje powszechny konsensus - jest to niewskazane. Pani jednak z uporem wyważa otwarte drzwi. e) Szczerze polecam Pani książki Jiriny Prekop "Mały tyran" oraz drugą, o podobnym tytule, niestety nie pomnę w tej chwili nazwiska autora. Ich lektura powinna sprawić, że obniży się Pani permisywna temperatura. Doktor Spock też w końcu zrezygnował z głoszonych przez siebei bredni... f) nie wiem, co towarzyszka Wtorek chciała osiągnąć, wiem natomiast z całą pewnością, że jej propozycja jest szkodliwa i antyrodzinna: mieszanie w kwestie wychowawcze prokuratury to groźny absurd. Państwo nie jest od zwalczania błędów wychowawczych, a rodzice nie są nieomylni. g) Jeżeli uznam, że dziecku należy się klaps, to mu go wymierzę, nie troszcząc się o innych i faszystowskie prawo. Dla mnie ważny jest interes i dobro dziecka, a nie to, "Co ludzie powiedzą", Pani Hyacintho Bucket. Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Podsumowanie, wersja light IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.12.04, 10:15 Swiata nie da sie zmierzyc szkielkiem i okiem. Trzeba tez miec serce i go uzywac. Dla mnie klaps to jest bicie, tym sie roznimy i zawsze tak bedzie. Hyacinth Bucket - Niewyobrażalna snobka,żyjąca na pokaz i starajaca się nadać swemu życiu wysoki standard. ... Przykro mi, ze tak mnie Pan podsumowal. Jedna z podstawowych zasad owocnej dyskusji jest krytykowanie zachowania a nie osoby. To sie tez stosuje do wychowywania dzieci, nie mowi sie dlaczego jestes taki glupi, tylko dlaczego tak glupio sie zachowujesz itd. Wylaczam sie z dysusji, to jest jak nalog, szkoda czasu lepiej zajac sie dziecmi (swoimi, zeby Pana uspokoic) Pozdrawiam wszystkich swiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Szkiełko, oko i daltonizm 22.12.04, 11:10 Gość portalu: Maja napisał(a): > Dla mnie klaps to jest bicie, tym sie roznimy i zawsze tak bedzie. W tej chwili spiera się Pani nie ze mną, lecz z mową ojczystą i zdrowym rozsądkiem. Nie jest to roztropne. I nie będzie tak zawsze, korepetycje z języka polskiego częściowo zniwelują Pani braki w tym względzie. > Przykro mi, ze tak mnie Pan podsumowal. Mnie również, ale zdaje się, że usilnie starała się Pani wywrzeć takie wrażenie. Proszę zerknąć na zakończenie swojego przedostatniego postu. > Jedna z podstawowych zasad owocnej > dyskusji jest krytykowanie zachowania a nie osoby. Nie zachowania, ale argumentacji. Dyskusja to wymiana zdań, a nie kurs jogi. Nawiasem pisząc: zapewne nakłania Pani swoje dzieci, by mówiły prawdę, zgadza się? Czy w takim razie zwróci im Pani uwagę na niestosowne zachowanie, jeśli szkrab na widok jakiejś osoby z wyraźną nadwagą stwierdzi fakt: "Jaki gruby pan!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Nie bijcie dzieci IP: 216.65.64.* 22.12.04, 20:47 Joan E. Durrant "Ocena skuteczności zakazu stosowania kar cielesnych w Szwecji" W 1979 roku Szwecja, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadziła ścisły zakaz wymierzania dzieciom kar cielesnych. To nowe prawo miało na celu: (1) zmianę podejścia do tego typu praktyk w szwedzkim społeczeństwie (2) szybszą identyfikację dzieci zagrożonych złym traktowaniem (3) szybszą i skuteczniejszą pomoc dla rodzin problemowych Wyniki badania: 1) Stwierdzono spadek poparcia społecznego dla stosowania kar cielesnych 2) Przypadki dzieci zagrożonych złym traktowaniem i przemocą są rozpoznawane coraz szybciej 3) Odsetek śmierci dzieci na skutek maltretowania jest znikomy. Odsetek kierowanych oskarżeń pozostaje stały, wzrosła jednak profilaktyka i wsparcie ze strony organów pomocy społecznej Wnioski: Wszystkie cele, którym służyło wprowadzenie zakazu użycia kar cielesnych w Szwecji zostały osiągnięte. Artykuł ten analizuje zmiany, jakie nastąpiły w tych dziedzinach w ciągu dwudziestu lat po wprowadzeniu nowego prawa www.prawo.lex.pl/czasopisma/dktbp/3_03.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Nie bijcie dzieci IP: 216.65.64.* 22.12.04, 21:20 Niech Polska nie zostaje w tyle za cywilizowanym swiatem!!! )))) Juz w 14 krajach zabronione jest stosowanie kar cielesnych. Oto one: 1. Szwecja (1979) 2. Finlandia (1983) 3. Norwegia (1987) 4. Austria (1989) 5. Cypr (1994) 6. Dania (1997) 7. Lotwa (1998) 8. Chorwacja (1999) 9. Niemcy (2000) 10.Izrael (2000) 11.Islandia (2003) 12. Wlochy 13. Ukraina 14. Rumunia BRAWO!!! )))))) Ze strony "End All Corporal Punishment of Children" - organizacji ktora popiera UNICEF, UNESCO,, www.endcorporalpunishment.org/pages/frame.html Lista krajow w ktorych obecnie debatuje sie projekty ustaw o zakazie kar cielesnych: 1. Australia 2. Belgia 3. Kanada 4. Czechy 7. Republika Dominikanska 8. Fidzi 9. Gruzja 10. Irlandia 11. Jamajka 12. Kenia 13. Korea (republika) 14. Luksemburg 15. Macedonia 16. Nowa Zelandia 17. Polska 18. RPA 19. Hiszpania 20. Sri Lanka 21. Szwajcaria 22. Tajlandia 23. Wielka Brytania 24. Zambia Nie na liscie ale na pewno tez 25. Holandia 26. Estonia ( serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34205,2192437.html ) Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Metody badania 22.12.04, 21:30 "Metody badania: Z oficjalnych dokumentów publikowanych w Szwecji zaczerpnięto dane o następujących zmiennych: poparcie społeczne dla stosowania kar cielesnych, liczba zgłoszonych policji przypadków stosowania przemocy wobec dzieci, liczba wniesionych w tej sprawie oskarżeń, liczba zgonów dzieci na skutek maltretowania, oraz liczba interwencji podjętych przez opiekę społeczną" W sumie zbadano postępujący konformizm i strach przed polityczną poprawnością. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Ustalmy jedną rzecz: 23.12.04, 12:34 Najpierw wprowadzono zakaz wymierzania kar cielesnych pod groźbą szykan prawnych, a następnie spytano, co zainteresowani na to, tak? To innych wyników raczej bym się nie spodziewał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Potworna jest twoja glupota, Xiakretynie :(( IP: *.proxy.aol.com 23.12.04, 15:13 Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek wczorajsza Polityka, polecam 20.01.05, 10:01 w calosci bedzie w przyszly poniedzialek, teraz fragment: polityka.onet.pl/162,1212233,1,RA,artykul.html#czytaj a fragment skopiuje: 80 proc. polskich rodziców (według CBOS) akceptuje kary cielesne, czyli tyłki swoich dzieci uznaje za teren obróbki pedagogicznej. Jej rezultaty kwituje słowami: ty matole, durniu, leniu, kretynie, idioto i tak dalej. Nikt do tej pory z tego powodu szat nie rozdzierał. Biuro pełnomocnika rządu do równego statusu kobiet i mężczyzn przedstawiło projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zabrania się w nim osobom wykonującym władzę rodzicielską, opiekę lub pieczę nad dzieckiem – stosowania form karcenia, naruszających jego godność. Chodzi głównie o to, by naród nie wyzywał dziecka słowami jak wyżej, za które dorosły dałby w pysk albo podał do sądu. I odstąpił od lania tyłków. [...] Odpowiedz Link Zgłoś
mr_watchman Re: wczorajsza Polityka, polecam 27.01.05, 00:26 scoutek napisała: > 80 proc. polskich rodziców (według CBOS) akceptuje kary cielesne, czyli tyłki > swoich dzieci uznaje za teren obróbki pedagogicznej. Jej rezultaty kwituje > słowami: ty matole, durniu, leniu, kretynie, idioto i tak dalej. Nikt do tej > pory z tego powodu szat nie rozdzierał. Nie wiedziałem, że zwroty w rodzaju "ty matole, kretynie" itp. są adresowane do tyłka, ale widać w XXI wieku postęp wreszcie się już dokonał. A do rzeczy - czy naprawdę wymaga to Einsteinowskiej inteligencji, aby odróżnić klapsa od wulgarnych i prymitywnych wyzwisk? > Biuro pełnomocnika rządu do równego statusu kobiet i mężczyzn przedstawiło > projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zabrania się w nim > osobom wykonującym władzę rodzicielską, opiekę lub pieczę nad dzieckiem – > stosowania form karcenia, naruszających jego godność. Lelum-polelum. Ale papier - jak wiadomo - jest cierpliwy. > Chodzi głównie o to, by naród nie wyzywał dziecka słowami jak wyżej, za które > dorosły dałby w pysk albo podał do sądu. I odstąpił od lania tyłków. Wychodząc z błędnych przesłanek nietrudno dojść do błędnych wniosków. Ręka do góry - kto nie odróżnia klapsa w tyłek od nazwania dziecka idiotą? Odpowiedz Link Zgłoś