Gość: seperator
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.12.04, 19:56
POZNAJMY SIĘ- czyli rzecz o galbie
Szanowne koleżanki i koledzy. Wielu z nas „funkcjonuje” tu, na Forum
Aktualności od wielu, wielu lat. Niektórzy z nas, mogą powiedzieć ,że znają
się jak łyse konie, bądź z samych tylko dyskusji forumowych , lecz w
niektórych przypadkach rozszerzonych o rozmowy emailowe, a czasami nawet o
spotkania w realu.
Moja obecność na forum, wynikała nie tylko z potrzeby prowadzenia dyskusji,
ale miała dwa inne cele. Jednym z nich była chęć poznania
człowieka „zasłoniętego kurtyną wirtualności”. By móc lepiej poznać i
scharakteryzować niektórych z nas, często sięgałem po prowokację i sposób
przedstawiania własnych poglądów, stojących w całkowitej sprzeczności z
własnym „ja”. Wielu celowo drażniłem, próbując odkryć w nim to co jest jego
walorem i to zło, które maskuje otoczony parawanem anonimowości. Chciałem
zobaczyć sprzeczności jakie siedzą w człowieku -tym prawdziwym, ukrytym oraz
tym na „zewnątrz”- tym na pokaz.
Czy mi się to udało? Sam nie wiem. Istnieje tu wielość osobowości, istnieje
różnorodność psychik...Nie będę dalej rozszerzał moich wywodów, bo myślę , ze
zostałem wystarczająco zrozumiany. Podam wynik mojej pracy w odniesieniu do
jednego z nas. Czy trafne są moje spostrzeżenia, czy trafny jest wynik mojej
pracy zobaczcie sami. Mogę tylko powiedzieć za Emilem Fackenheimem, że „...im
bardziej człowiek zbliża się do koncepcji wyjaśnienia, tym bardziej
przekonuje się, ze poznanie nie jest możliwe”.