Gość: ozyr
IP: *.uni.opole.pl
21.05.02, 14:29
Jeżeli ktoś miał jakieś wątpliwości co do tego, że partia pseudomarszałka i
pseudoposła Andrzeja L. nie jest partią demokratyczną, to tekst w tygodniku
Wprost rozwiewa wszelkie wątpliwości. Andrzej L. wydając swoją książkę naraził
się na pośmiewisko wszystkich (a tak na marginesie ciekawe kto mu ją napisał,
bo chyba nie on sam - taki gnojociep nie jest aż tak inteligentny) chce, aby
wszyscy teraz go czytali, przecież to stek bzdur i populizmu.