Gość: bic
IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com
13.01.05, 21:55
Mimo wielu protestów i interwencji w światowych mediach wciąż pojawiają się
skandaliczne sformułowania o "polskich obozach koncentracyjnych". Po fali
przekłamań, które miały miejsce w ostatnim czasie na terenie Stanów
Zjednoczonych i Kanady, tym razem manipulacji dopuściła się izraelska gazeta.
Informując o planowanych obchodach 60. rocznicy wyzwolenia obozu w
Oświęcimiu i o udziale w uroczystościach specjalnego wysłannika Ojca Świętego
metropolity Paryża księdza kardynała Jean-Marie Lustigera, wydanie
internetowe gazety "Jerusalem Post" napisało o "polskim obozie
śmierci". "Szacuje się, że w polskim obozie śmierci, w komorach gazowych oraz
na skutek chorób i niedożywienia zostało zabitych od miliona do półtora
miliona więźniów, w większości Żydów" - napisała "Jerusalem Post".
W lipcu zeszłego roku polska ambasada w Ottawie interweniowała do władz
Kanady, by przeciwdziałały oczernianiu Polski przez tamtejsze media. 30
kwietnia ub.r. jedna z trzech największych telewizji kanadyjskich CTV w
serwisie informacyjnym użyła słów "polski obóz w Treblince". Polska ambasada
w związku z tym incydentem wystosowała protest do władz stacji.
Zachodnie media zwykle tłumaczą się, że używają tego typu sformułowań ze
względu na geograficzne położenie obozów. Ignorancja panująca w tej
dziedzinie w zachodnich społeczeństwach i mediach sprawia, że wiele osób
przez takie sformułowania nabiera przeświadczenia, iż to władze Polski
budowały obozy koncentracyjne.