Dodaj do ulubionych

Giertych.....ornitologiem (specjalizacja WRON'a )

14.01.05, 02:20
Cytujac:
W latach 80. stary Giertch tak wielbił Jaruzelskiego, co to była za miłość!
Stan wojenny popierał, wstąpił do popierającej WRON Rady Konsultacyjnej,
publikował pochwały generała... A po 1989 roku ciągle powtarzał, że trzeba
zostać w RWPG i Układzie Warszawskim, bo Rosjanie to przyjaciele, a Niemcy
śmiertelni wrogowie. No ale czego to się nie zrobi dla ciepłej posadki w
Strasburgu!Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny
Maciej Giertych w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r. na
lamach "OPOKI" napisał: "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim
czytelnikom lecz oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż
omawiany tu przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś,
kto umiał nagłym aktem woli przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która
wiodła Polskę pod każdym względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić
z poglądem, że przewrót 13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim.
Wszystko wskazuje na to, że było to posunięcie polskie". Potem z miłości do
mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady konsultacyjnej"
przy generale Jaruzelskim. A kiedy komuna zaczynała się już walić, pan
Giertych wiedział swoje i trzymał się jej kurczowo, broniąc jak
niepodległości (?): "...jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z
Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski
niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego
tygla w stylu amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem
bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie
jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej
suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do Europy" "La Stampa",
czerwiec 1990 (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej Giertych znów
kadził gen. Jaruzelskiemu i wyaził nadzieję, że ówczasny prezydent RP będzie
rządził jeszcze długo i szczęśliwie).
Obserwuj wątek
    • Gość: qwe Re: Giertych.....ornitologiem (specjalizacja WRON IP: *.orzesze.tmtsystem.pl / 213.199.219.* 14.01.05, 02:26
      Synuś - Panu Bogu świeczkę...
      Tatuś - djabłu ogarek.

      I w ten sposób są kryci na obie strony smile))
    • marianna.rokita Jest mi niedobrze...cholerny Polak -Katolik 14.01.05, 02:26
    • marianna.rokita Re: Giertych.....ornitologiem (specjalizacja WRON 14.01.05, 02:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19437122
    • marianna.rokita Cytatow ciag dalszy: 14.01.05, 02:30
      Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził stan wojennyn pisał Giertych
      w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r."Zapewne nie spodoba się
      to niektórym moim czytelnikom - lecz oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze
      się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił". Dobrze, że
      "znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli przeszkodzić dojściu do skutku
      rewolucji, która
      wiodła Polskę pod każdym względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z
      poglądem, że przewrót 13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim.
      Wszystko wskazuje na to, że
      było to posunięcie polskie".

      Dalej Giertych snuje rozważania o tym, że gen. Jaruzelski "do ukończenia 16 lat
      był uczniem dobrej,
      polskiej, katolickiej szkoły". "Jedno jest pewne: że to jest zapewne polski
      patriota. (...)

      Latem 1990 r., Maciej Giertych rusofil staje się jednodniowym bohaterem
      wielkiej włoskiej gazety "La Stampa":

      "Nie powinniśmy nigdy zapominać - mówi
      włoskiej reporterce - że największe zagrożenie dla nas zawsze przychodziło z
      Niemiec, toteż
      jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać
      Paktu
      Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać
      przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu amerykańskim,
      który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym,
      kosmopolitycznym, cudzoziemskim.
      Natomiast w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie
      zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do
      Europy". W rozmowie z
      "La Stampą" Giertych wyraża podziw dla gen. Jaruzelskiego i ma nadzieję na
      długie jego
      panowanie.

      w 1986 r.Maciej Giertych wszedł w skład Rady Konsultacyjnej przy
      przewodniczącym Rady
      Państwa gen. Wojciechu Jaruzelskim...
    • Gość: patience Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 02:30
      info.onet.pl/1,15,11,9078192,27171000,1416650,0,forum.html
      • marianna.rokita Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 02:34
        mało smile

        dawaj wiecej smile

        • Gość: patience Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 02:58
          Ano jeszcze raz, tasmociag ideologiczny. Giertycha juz masz. Popierany przez
          Giertycha Jaruzelski jest zieciem Mieczyslawa Moczara. Przyszla zone poznal na
          tzw. 'wieczorach czwartkowych u Mieczyslawa'. W 1967 roku Jaruzelski byl glowna
          osoba odpowiedzialna za 'antysyjonistyczne' czystki w armii. Faktycznie
          chodzilo wtedy nie tyle o syjonizm, albo racze3j nie tylko, bo zdegradowano i
          wyrzucono z armii sporo oficerow polskiego pochodzenia, ktorzy w okolicy
          odwilzy 1956 swoim zachowaniem dali do zrozumienia ze moga byc 'elementem
          niepewnym'. 1968 - akcje antysemickie w kraju oraz Praska Wiosna. Jaruzelski
          zajety pacyfikowaniem Czechow, wobec czego w Polsce obywa sie bez trupow. Za to
          sa w 1970tym na wybrzezu. W epoce Gierka przetasowanie, antysemici w aparacie
          laduja na partyjnych 'bocznicach' w tym szczegolnie w Olsztynie. Tam tez
          zawiazuje sie organizacja "Grunwald".
          1989. Biuro organizacji Grunwald we Wroclawiu miesci sie w budynku Starej
          Gieldy przy Placu solnym. Tam tez spootyka sie mlodziezowka Grunwaldu, czyli
          dzieci policji i SB. To oni zostaja wspolzalozycielami i pierwszymi
          liderami 'Mlodziezy Wszypolskiej'. Poczatkowo ta organizacja dziala dosyc
          chaotycznie, od przemarszy polaczonych z Zieg Heil po wroclawskim rynku (slady
          ciezkich awantur z tego powodu w wroclawskiej prasie), po uczestnictwo w
          tzw. 'obozach szkoleniowych' organizowanych za tajemnicze pieniadze przez
          niejakiego Bryczkowskiego, kumpla Zyrinowskiego. Po jednym z takich obozow 2
          skinow na terenie Legionowa zywcem pali bezdomnego. Na procesie jeden z nich
          zeznaje, ze 'sprzatal smieci z ulicy'. Obaj sprawcy siedza do dzisiaj. Po
          Legionowie nastepuje 'uspokojenie' tej organizacji. Jej czlonkowie zostaja
          przyjmowani na asystentow niektorych poslow prawicy (tak jest do dzisiaj).
          Produkuja bibule neonazi i nie robia - przynajmniej publicznie - zadnych burd
          ulicznych. Ja przynajmniej nie slyszalam, by sie powtorzyly te przemarsze z
          hajlowaniem. Zaczyna sie mariaz z LPR... Reszte znasz.

          Gdyby ktos nie wierzyl, ze ta organizacja robila imprezy polaczone z Zieg hail,
          to proponuje sie zglosic do wroclawskiej telewizji. Ona to sfilmowala.

          A z powyzszego prosty wniosek, ze opinia, iz ideologicznie wywodza sie wprost
          od Moczarowcow, jest w pelni uzasadniona. narodowy komunizm nie byl tylko
          polska cecha, jak sie pogrzebie, to stosunkowo latwo mozna znalezc odpowiedniki
          w Moskwie. Stad ta milosc Giertycha do RWPG wcale mnie nie dziwi.
          • hrabinavonbube Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 03:03
            Znam te historie.
            Zapominasz o jednym, marsze z sieg heil odbywaja sie na zamknietych obozach dla
            milosnikow.Dla niewtajemniczonych pierwszy stopien to tzw. obozy przezycia,
            gdzie chlopaczki cwicza przetrwanie w ekstremalnych warunkach...Potem
            dostepujesz wyzszych zaszczytow, a na koncu maszerujesz z lapa wyciagnieta do
            gory...i wrzeszczysz ile sil w plucach Sieg Heil....

            • marianna.rokita Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 03:04
              Pani hrabino z ust mi to Pani wyjelasmile

              wink
            • Gość: patience Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 03:08
              oni to zrobili na wroclawskim rynku. naprawde. Byl straszny skandal, bo
              mieszkancu okolic rynku domagali sie zdjecia z urzedu tego urzednika, ktory im
              wydal zezwolenie na imprece publiczna. Bylo zieg heil publiczne.
          • marianna.rokita Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 03:09
            a luknij na ten link.....

            free.ngo.pl/nw/katalog/2002.html
            • Gość: patience Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 03:17
              no widze. Tam jest pomylka, bo ta kapela sie nazywa Krew i Honor. Ma zakaz
              wystepow w Niemczech. Mieli pare wystepow w Wroclawiu, ale ktos podal na
              policje dom kultury, ktory im udzielal pomieszczenia i sie skonczylo. W ogole
              sporo wiem, bo cala ta skrajna prawica w 1 polowie lat 1990tych myslala, ze tu
              znajdzie elektorat na zasadzie strachu przed 'nawala niemiecka' Bolo Tejkowski
              tu wlasciwie niemal zamieszkal. Teraz chyba tych zludzen nie maja, bo jakos
              cicho, ale byli bardzo dokuczliwi. Zreszta, teraz maja inne zajecia. Maja
              poslow i europoslow i zajmuja sie celem politycznym tj. 'wzniecaniem fanatyzmu'
              na wieksza skale. Jak widac po niektorych tutejszych przyglupach, skutecznie. A
              najlepsze, ze te same sfanatyzowane moherowe berety ktore od czasu do czasu
              nadaja na komune, sa prowadzone wlasnie przez dawne SB i moczarowcowsad
              • marianna.rokita Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 03:25
                no to popatrz jeszcze tu :
                appunk.w.interia.pl/wybryki.htm
                Niby skin to co innego. NIBY!
                • Gość: patience Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 03:29
                  ja to znam. to wlasnie dzisiaj w duzym stopniu sa kadry tej mlodziezy
                  wszypolskiej. Tyle ze na etatach z naszych podatkow.
                  • marianna.rokita Re: Na Onecie o mlodziezy wszypolskiej 14.01.05, 03:36
                    A i owszem Pat.
                    Co miesiac 15 place Zusy, 20 PIT 5L, a 25 VAT 7...
                    i rzygac mi sie chce, ze za moja ciezka kase utzymuje te lyse, chore pały.
                    • marianna.rokita Acha 14.01.05, 03:38
                      A wiesz,ze w wyzszej szkole rydzykowej w Toruniu kształca sie owe łyse pały ?
                      Maja nawet tzw"punkty"na egzaminie za przynaleznosc do organizacji Romusia....
                      Z czym ci sie to kojarzy ?
    • marianna.rokita Romuś i Remulus 14.01.05, 03:16
      "Jedyne co zalozyl RG to organizacja pod nazwa Mlodziez Wszechpolska. Odrodzona
      zreszta. Bylo to w 89 roku. Potem RG pojawia sie w 1994 roku jako wiceprezes
      Stronnictwa Narodowego. Nomen omen, przewodniczacy tegoz stronnictwa nosi imie
      Maciej, a nazwisko Giertych. Zbieg okolicznosci? Od 94 - do 2001 roku trwaja
      przepychanki - Romus zablysnal nie raz samowola jako wiceprezes oraz oszustwem
      dazac do polaczenia Stronnictwa Narodowego, Młodzieży wszechpolskiej, Rodziny
      Polskiej, Naszego Koła oraz Zygmunta Wrzodaka - owczesnego przewodniczacego
      Solidarnosci w warszawskiej fabryce traktorow Ursus. W 2001 powstaje Liga
      Polskich Rodzin - na razie dowodzi nia Wrzodak. Przez caly rok 2001 trwa wojna
      podjazdowa pomiedzy LPR a starym Stronnictwem Narodowym. Romus sprytnie
      pozostaje na stanowisku wiceprezesa SN. A to Romus uniewaznia prezesa SN, a to
      prezes SN, Boguslaw Kowalski odwoluje sie do odwolania, o ktorym zreszta nic
      nie wiedzial. Lub odnajduje nowe punkty regulaminu partii, ktore zostaja
      uchwalone pod jego nieobecnosc - a na celu maja pozbycie sie go z partii. W tym
      czasie powstaja nawet dwie gazetki - opluwajace sie nawzajem, a wydawane
      zdawaloby sie przez ta sama partie. Czemu to ma wszystko sluzyc? Ano zdobyciu
      jak najwiekszej liczby dusz po Stronnictwie Narodowym. W tym czasie LPR i nasz
      dzielny Romus juz sa w sejmie.
      Dzieki wojnie podjazdowej LPR, Stronnictwo nie zaistnialo na scenie
      politycznej. Boguslaw Kowalski - prezes SN, odwoluje zarzad stronnictwa -
      powodujac jego niebyt.
      Nasz dzielny Romus dokonuje jeszcze jednej zmiany. Bardzo istotnej.
      Do tej pory LPR dzialal na statucie stronnictwa. Bardzo demokratycznym. Rada 46-
      cio osobowa, zabawy w wiekszosc glosow przy podejmowaniu uchwal i takie tam
      glupoty - jak to w demokracji bywa. Giertych wprowadza centralizacje wladzy -
      zostaje takim Duce Ligi Polskich Rodzin. Kasuje funkcje wiceprezesa - bo po co
      mu jakas gnida co to moze w przyszlosci go wygryzc - jak on wygryzl Kowalskiego.
      I jeszcze jedna wazna zmiana - daje prezesowi LPR wladze zezwalajaca mu na
      zwolanie Kongresu Partii kiedy tylko mu sie to spodoba bez zwracania uwagi na
      glosy czlonkow. Jak wiadomo - na kongresach mozna odwolywac czlonkow, zmieniac
      statut i takie tam. Mozna to robic np. kiedy bedacy w partii czlonek, a bedacy
      niewygodnym dla prezesa jest chory, lub przebywa za granica. Co wczesniej bez
      zgody zarzadu nie bylo mozliwe. Oczywiscie rownoczesnie Giertych zostaje
      liderem ( czytaj - prezesem) Ligi Polskich Rodzin"
    • marianna.rokita Werbunek ! Ciekawy tekst. 14.01.05, 03:53
      Wszechpolacy poluja na nowa krew
      Eliza Michalik eliza5@poczta.onet.pl

      W organizacji najwazniejszym slowem jest werbunek. Nowych dzialaczy trzeba
      pozyskiwac za wszelka cene: chocby oszustwem i manipulacja. Chocby podbierajac
      ich Kosciolowi.

      Przede wszystkim werbowac

      Mlodziez Wszechpolska to mlodziezowka Ligi Polskich Rodzin - swietnie
      zorganizowana, z przedstawicielstwami w szesnastu wojewodztwach i
      profesjonalnymi stronami internetowymi. Wszechpolacy nawiazuja do tradycji
      nacjonalistycznej organizacji o tej samej nazwie, dzialajacej w latach 1922-
      1945, ktora miedzy innymi domagala sie wprowadzenia utrudnien wzgledem nie-
      Polakow przy przyjmowaniu na wyzsze uczelnie. Mowia o sobie mlodzi katolicy,
      narodowcy, prawdziwi Polacy, wierni tradycji. Zydow i masonow uwazaja za wrogow
      ojczyzny. Sa zdyscyplinowani, gotowi do poswiecenia dla organizacji (pisanej
      zawsze przez duze O) i bezwzglednie jej posluszni. Bo tego wlasnie organizacja
      wymaga.

      Posluszenstwo obowiazuje przede wszystkim wobec najwazniejszych w organizacji
      osob - Romana Giertycha, dzis prezesa honorowego, i Wojciecha Wierzejskiego,
      jego najbardziej zaufanego wspolpracownika. Oficjalnie Mlodzieza Wszechpolska
      rzadzi prezes, Radoslaw Parda. Nieoficjalnie wiadomo, ze to nie on decyduje o
      najwazniejszych sprawach, lecz wlasnie Wierzejski, w latach 1999-2000 prezes
      MW, od roku 2002 skarbnik zarzadu glownego Ligi Polskich Rodzin, a od niedawna
      takze posel do europarlamentu.

      Po posluszenstwie drugim najwazniejszym slowem w organizacji jest werbunek.
      Dzieki werbunkowi organizacja nie tylko istnieje, ale i rozwija sie. Teraz,
      wedle szacunkow kierownictwa, liczy ponad piec tysiecy czlonkow. W planach jest
      duzo, duzo wiecej - az do calkowitego przejecia wladzy przez prawdziwych
      Polakow.

      Werbowac do organizacji musi kazdy. Tyle, ze "zwyklym" Wszechpolakom po prostu
      nakazuje sie, zeby obowiazkowo na kazde zebranie i akcje przyprowadzali
      przynajmniej jednego znajomego, kogos z rodziny (im wiecej nowych osob, tym
      lepiej), a prawdziwy werbunek, bardziej wyrafinowany i skuteczny,
      przeprowadzaja tylko "czlonkowie wspierajacy" i "instruktorzy".

      Podstawa nauki werbunku jest dla nich wydana w 2000 roku ksiazka Wojciecha
      Wierzejskiego "Narod, mlodziez, idea. Zbior narodowej publicystyki z lat 1997-
      2000", w ktorej zawarto instrukcje szkoleniowa pod tytulem "Mlodziez
      Wszechpolska - organizacje i metody werbowania", przeznaczona tylko do uzytku
      wewnetrznego, dla najbardziej zaufanych aktywistow organizacji.

      Przyczolki w podstawowkach

      Z Deklaracji ideowej Mlodziezy Wszechpolskiej, przyjetej na zjezdzie
      zalozycielskim 2 grudnia 1989 roku: "Mlodziez Wszechpolska zamierza dokonac
      odnowy moralnej i narodowej mlodego pokolenia, wypowiadajac wojne doktrynom
      gloszacym samowole, liberalizm, tolerancjonizm i relatywizm. Pragniemy wyprzec
      z zycia narodu podlosc, falsz i brud".

      Najskuteczniejszym sposobem pozyskiwania nowych osob jest metoda przez
      Wierzejewskiego okreslana "okupacja" szkoly. "Kazdy Region boryka sie z
      problemem znalezienia zrodla, z ktorego systematycznie zasilany bylby przez
      mlodych, nowych dzialaczy. Stale potrzeba nam nowej krwi, odnowienia ducha,
      nowych ludzi (...). Z kazdego rocznika musimy wylawiac najaktywniejszych,
      najwybitniejszych i najzdolniejszych, tak, by cala przyszla polska elita
      przeszla przez szkole myslenia narodowego" - dowodzi w swojej ksiazce. Dlatego,
      jego zdaniem, werbowac trzeba chocby klamiac i oszukujac:

      "(...) lokalizujemy konkretna szkole srednia (rowniez podstawowa, lecz to
      wymaga dodatkowych zabiegow), jedna lub - gdy Region prezniejszy - wiecej.
      (...) Zaczynamy od rozmowy z ksiedzem, nauczycielem lub osoba (grupa) z nami
      sympatyzujaca. Skladamy wizyte u dyrektora informujac go, ze chcemy zalozyc
      patriotyczno-wychowawcza organizacje samoksztalcenia mlodziezy. (...) Jesli
      mierzilaby go nazwa MW zalozyc mozna kolo historyczne czy turystyczno-
      krajoznawcze. Niech tylko pozwoli, (...) da sale, gablotke na gazetki scienne,
      dostep do ksero itp. Nastepnie wchodzimy z kilkoma odczytami na godzine
      wychowawcza, religie, historie, moze organizujemy projekcje wideo jakiegos
      filmu narodowego, spotkanie z kims ciekawym. Trzecia kwestia to zalanie
      materialami propagandowymi: co tydzien plakaty informacyjne MW, z podanym
      namiarem na prezesa lub lokal, akcje ulotkowe, 'wytapetowanie' sciezek do
      szkoly ze wszystkich stron materialami o MW. Przychylnosc ksiedza i choc
      jednego nauczyciela to klucz do pelnego sukcesu. (...) Ambicja kazdego kola
      powinno byc posiadanie choc kilku ludzi we wszystkich szkolach srednich i
      przyczolki w podstawowkach".

      Podbierac ile sie da

      Wierzejski nakazuje wrecz podbierac co lepszych dzialaczy innym
      organizacjom. "Nie tylko MW dziala w srodowisku mlodziezowym. Mamy harcerstwo,
      KSM, SKMA, mlodziezowki roznych ugrupowan, stowarzyszenia ekologiczne, grupy
      przyparafialne itp. Skupiaja one mlodziez, co bysmy o niej nie mowili,
      wybijajaca sie ponad przecietnosc (chocby tym, ze gdzies chca przynalezec, z
      kims cos robic, albo tylko pogadac). (...) Nie wolno nam ich stracic
      pozwalajac, aby zyli nieuswiadomieni o ciazacych na nich powinnosciach wzgledem
      Narodu, albo zeby nie znali ideologii narodowej".

      Z deklaracji ideowej Mlodziezy Wszechpolskiej: "Mlodziez Wszechpolska (...)
      docenia tez wielka role Kosciola Katolickiego w tworzeniu i wzmacnianiu
      tozsamosci narodowej Polakow oraz ich wszechstronnym rozwoju".

      Jednak wbrew oficjalnym deklaracjom, Wszechpolacy nie darza szacunkiem
      stowarzyszen katolickich.

      "Szczegolnie organizacje religijne dziwnie zaniedbuja wychowanie narodowe i
      obywatelskie, w ogole nie przygotowujac mlodych katolikow do skutecznej walki
      politycznej o realizacje - chocby tak przez nas wszystkich cenionych - wartosci
      katolickich. Organizacje religijne, przykro to zauwazyc, przewaznie produkuja
      okaleczonych i nieudolnych politycznie frustratow, o mentalnosci
      parafianskiej" - czytamy w "Narodzie, mlodziezy, idei..." - broszurze
      instruktazowej dla najwazniejszych dzialaczy MW.

      Nastepnie dowiadujemy sie, jak najskuteczniej podbierac dzialaczy innym
      stowarzyszeniom: "(...) Werbujemy przede wszystkim liderow. Najpierw poprzez
      indywidualny kontakt, przyjacielskie rozmowy, zaproszenia na nasze spotkania i
      akcje, potem przez stala, dostarczana lekture, ktora pozwoli im odkryc pewne
      oczywiste dla nas prawdy i zblizy ich ideowo ku nam. Pozniej robimy wspolne
      akcje, imprezy, nie tracac kontaktu nawet na tydzien".

      Wierzejski doradza tez, by wylawiac mlodziez z otwartych spotkan. Jego zdaniem
      dobra metoda zwabiania do organizacji sa rowniez reklamy prasowe: "Inicjatywy
      mlodziezy sa premiowane, o ile nie widac w nich czysto politycznego
      (partyjnego) podloza. Akcje do naglosnienia: akcje przeciw sektom (...),
      zbiorka ksiazek dla Polakow ze Wschodu (...), w obronie zycia (...), przeciw
      budowie supermarketow (...). W ogole nalezy utrzymac jak najlepsze stosunki z
      dziennikarzami i calymi redakcjami".

      Wierzejski zaleca tez posylanie "instruktorow" Mlodziezy Wszechpolskiej na
      kursy dla wychowawcow kolonijnych. Tak, zeby mogli wyjezdzac z dziecmi na obozy
      letnie i werbowac, werbowac, werbowac...

      Eliza Michalik

      • Gość: patience Re: Werbunek ! Ciekawy tekst. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 04:03
        ciekawe sa rowniez rodziny liderow. Giertychowie to nie jedyna 'dynastia'.
        • marianna.rokita Re: Werbunek ! Ciekawy tekst. 14.01.05, 04:07
          Poszperam dzisiaj.
          Teraz umowilam sie z Morfeuszem na niestety bardzo krotka randke...

          Dobranoc smileMilych snow Pat.
    • granda.princessa Marianno, czy pan Rokita to Twoj maz skorpion?;)) 14.01.05, 05:17
      Założyciel Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski zrównał Jana Rokitę z
      przywódcą rosyjskich komunistów Gienadijem Ziuganowem.
      • marianna.rokita Re: Marianno, czy pan Rokita to Twoj maz skorpion 14.01.05, 13:34
        Poczekaj sprawdze na stanie, czy mam takiego meża smile
        Zaraz zawolam moj meski harem i popatrze na mordki.Noz, widelec,za takiego
        wychodzilam ?????
        Dobre pytanie. Tak jak mowie daj mi z godzinke, skompletuje zespol mezow i dam
        ci znac.

        smile))))))


    • oja83 Re: Giertych.....ornitologiem (specjalizacja WRON 14.01.05, 09:30
      tak ten artykuł z Przekroju powinien dostać nagrodę...
      szkoda,że nie wszyscy zrozumieli jego treść...i tak tłumy zagłosują na Romka...
    • marianna.rokita Odkrywamy LPR cz I Pęk - dziecko kwiat 14.01.05, 17:34
      Gazeta Wyborcza": Bogdan Pęk i marihuana

      "Gazeta Wyborcza" zauważa, że eurodeputowani z Ligi Polskich Rodzin ułatwili
      przyjęcie pobłażliwej dla narkomanów rezolucji w sprawie europejskiej strategii
      narkotykowej. Dziennik odnotowuje zdumienie wielu, w tym polskich
      eurodeputowanych, którzy nie spodziewali się ze strony LPR liberalnej postawy w
      tej sprawie.
      Według Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości rezolucja przyjęta
      przez Parlament Europejski, zamiast karać narkomanów, domaga się poszanowania
      ich praw. Jeden z europosłów LPR, Sylwester Chruszcz powiedział "Gazecie
      Wyborczej" że się pomylił. Twierdzi że miał zagłosować przeciw. Chruszcz
      zapewnia, że on i jego koledzy partyjni wyślą do Strasburga sprostowania z
      prośbą o ponowne głosowanie.
      Natomiast poseł Bogdan Pęk, który dawał wytyczne w sprawie głosowania nad
      dokumentem uważa, że w strategii jest więcej plusów niż minusów. Według "Gazety
      Wyborczej" Pęk zapewnił, że LPR żadnych sprostowań wysyłać nie będzie i uznał
      że Chruszcz nie zna dokumentu, za którego przyjęciem głosował.



      iar za GW/trela/krzycz


      (IAR)

      2004-12-23
    • Gość: patience Giertych.....przejmuje wladze w kraju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 21:17
      Giertych z wszechpolakami chcą przejąć władzę

      Już na studiach ROMAN GIERTYCH zaplanował, że najpóźniej w 2008 roku
      wszechpolacy przejmą władzę w Polsce. Roman lubił szkicować na kartkach papieru
      plan przejęcia władzy w Polsce. Każda kropka to był zwerbowany przez niego
      narodowiec, od którego odchodziły dwie kreski zakończone znowu kropkami. A od
      nich znowu kreski i kropki. W postępie geometrycznym cała kartka, czyli Polska,
      pokrywała się po chwili czarnymi plamkami. Tak za kilka lat miała wyglądać
      polityczna mapa kraju. - Mówił nam, że stworzy ważną siłę w parlamencie, a nam
      się wydawało, że fantazjuje - wspomina jego kolega ze studiów. Romek miał wtedy
      18 lat i dopiero rozpoczynał studia na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama
      Mickiewicza w Poznaniu.

      - Od dziecka był szykowany do roli przywódcy ruchu narodowego - mówi Piotr
      Sosiński, były szef Młodzieży Wszechpolskiej. - Rósł w przekonaniu, że jest
      stworzony do rzeczy wielkich.

      Saga rodu endeków

      - W przesiąkniętym endecką tradycją Poznaniu Romek był od pierwszego roku
      studiów postacią legendarną - mówi Konrad Szymański, europarlamentarzysta PiS,
      który studiował z Giertychem. Wszyscy wiedzieli, że to wnuk endeckiego ideologa
      Jędrzeja Giertycha, najbliższego współpracownika Romana Dmowskiego, przywódcy
      Narodowej Demokracji. Jędrzej Giertych aż do śmierci w roku 1992 pozostawał na
      emigracji w Londynie i zajmował się między innymi badaniem historii Polski.
      Dzięki temu odkrył, że marszałek Piłsudski był nie tylko narzędziem w
      niemieckich rękach, o czym nikt w Polsce do dziś nie ma pojęcia, lecz także
      tajnym mocodawcą zabójstwa prezydenta Narutowicza w 1922 roku, dokonanego -
      zdaniem wszystkich innych - przez chorego z nienawiści endeka Eligiusza
      Niewiadomskiego. Z Londynu Polska Giertycha wyglądała jak igraszka w rękach
      Żydów: tych z komunistycznego rządu i tych z KOR-u. Dlatego po 13 grudnia
      Jędrzej pokładał duże nadzieje w generale Wojciechu Jaruzelskim, który nie
      pozwolił trockistom z KOR-u wywołać wojny z Rosją.

      Podobnie myślał jego syn Maciej, od roku 1986 zasiadający w Radzie
      Konsultacyjnej przy Wojciechu Jaruzelskim i jeszcze w 1990 roku bezskutecznie
      apelujący do Narodu, by nie uciekać z Układu Warszawskiego i RWPG, ale
      budować ,wspólny dom Gorbaczowa". Profesor Maciej Giertych nie wierzy w teorię
      Darwina (,Teoria ewolucji jest nie do pogodzenia z wiedzą przyrodniczą" -
      udowadniał na łamach ,Rycerza Niepokalanej"), ale wierzy w arkę Noego. Obliczył
      nawet, czym wprawił w zdumienie naukowców z PAN-u, że miała ona 14 tysięcy ton
      wyporności. Roman poglądami dziadka i ojca nasiąkał od dzieciństwa, więc nie
      trzeba mu było tłumaczyć, że największym zagrożeniem dla Polski są Żydzi i
      masoni. Tak jak Jędrzej i Maciej uważa, że w 1989 roku komuniści oddali władzę
      innym komunistom, którzy zostali wyrzuceni z partii po marcu '68. A marcowi
      weterani, zamiast zmienić system, zmienili tylko czapkę.

      Najmłodszy Giertych w swojej książce wydanej w 1994 roku apelował o sojusz
      polsko-rosyjski, by Ojczyzna zyskała bezpieczeństwo militarne. Z tego samego
      powodu chciał, by Polska kupiła lub wyprodukowała broń atomową. A poza tym,
      wiadomo, jest za zburzeniem europejskiego, czyli masońskiego, porządku. - Roman
      zawsze tak myślał - mówi jego kolega ze studiów. - Krytykował Żydów i masonów,
      ale nigdy nie wyczuwało się w tym nienawiści.

      Niedostępna enklawa

      Rodzice Romana mieszkają w kamienicy na obrzeżach siedmiotysięcznego Kórnika
      pod Poznaniem. Łatwo trafić, bo na ścianie ktoś namalował: ,LPR - nie!". Do
      niedawna mieszkało tu także rodzeństwo Romana. Najstarsza siostra Anna uczy
      biologii i angielskiego, starszy brat Marian jest biologiem, a najmłodszy
      Piotr - leśnikiem (do dziś mieszka z rodzicami). Maciej Giertych przyjechał tu
      w 1962 roku, po 17 latach spędzonych na emigracji. Ukończył w Oksfordzie
      leśnictwo i doktoryzował się z fizjologii drzew w Toronto.

      - Są zupełnie wyobcowani i unikają bratania się z pospólstwem - mówi była
      nauczycielka Romana. Zapamiętała go jako chłopca wyjątkowo zimnego, bezdusznego
      i opryskliwego, choć bardzo zdolnego. - Już w podstawówce uważał się za
      lepszego od swoich rówieśników - mówi nauczycielka. - Unikał z nimi kontaktu i
      chyba dlatego był niezbyt lubiany. Nauczyciele też za nim nie przepadali, bo
      uważał nas za ignorantów i półinteligentów. I chyba dlatego ani on, ani nikt z
      ich rodziny nie miał zwyczaju mi się kłaniać. Romek był samotnikiem, nie miał
      przyjaciół i nigdy nie wyrażał żadnych emocji. Zdaniem nauczycielki wyglądał na
      chłopca z problemami, które mógłby rozwiązać tylko psycholog. W kórnickim
      liceum trafił do klasy biologiczno-chemicznej i - jak mówi jego koleżanka Iza
      Buszkiewicz - zawsze błyszczał na tle klasy swoją wiedzą historyczną. Pamięta,
      że grał w tenisa i jeździł na pielgrzymki. W ostatniej klasie zaczął wydawać
      pierwsze endeckie pisemka.

      Wszechpolaków marsz do zwycięstwa

      Filip Kaczmarek, eurodeputowany PO i były szef NZS na poznańskim uniwersytecie,
      pamięta, że w roku 1989 trwał tam jak w całym kraju bojkot studium wojskowego.
      Kaczmarka wezwano do rektora, gdzie usłyszał, że nie wszyscy studenci chcą
      likwidacji zajęć wojskowych. - I pokazano mi list podpisany przez 21 osób,
      które tego nie chciały, bo zostałyby pozbawione możliwości obrony Ojczyzny -
      wspomina Kaczmarek. - Wtedy dowiedziałem się o istnieniu Romana Giertycha.
      Kaczmarek pamięta jeszcze, że Roman próbował powołać Polski Związek Akademicki,
      ale nic z tego nie wyszło, więc wziął się za Młodzież Wszechpolską. 2 maja 1989
      r. 18-letni Giertych reaktywował przedwojenną młodzieżową przybudówkę endecką.
      Piotr Lisiewicz z Akcji Alternatywnej ,Naszość" pierwszy raz o Młodzieży
      Wszechpolskiej usłyszał w marcu 1990 roku, gdy na poznańskim rynku odbywała się
      wielka manifestacja pod hasłem: ,Ukarać zbrodniarzy z SB i MO". Do
      organizatorów wiecu podeszli młodzi ludzie z MW, o której nikt wtedy nie
      słyszał, i powiedzieli, że lepiej by było zaprotestować przeciwko jednoczeniu
      się Niemiec, które są prawdziwym zagrożeniem dla Ojczyzny.

      - Nie przychodził na poznańskie manifestacje - mówi Lisiewicz. - I był zupełnie
      niewidoczny. Słyszało się czasem tylko o jego ojcu Macieju, który na powielaczu
      wydawał endecką ,Opokę". Wszechpolacy spotykali się wtedy w dawnym domu partii,
      gdzie mieściła się katedra historii. Gdy na początku lat 90. cały Poznań
      manifestował, Roman Giertych tłumaczył wszechpolakom, że akcje uliczne nie mają
      żadnego sensu. - Romana nie interesowała bieżąca polityka, bo on miał
      dalekosiężny plan zdobycia władzy. By go zrealizować, mówił, potrzebuje szkolić
      kadry, a ulica nie jest od tego - opowiada Wojciech Olszak, działacz narodowy z
      Poznania. Wszechpolakom powtarzał, że czeka ich bardzo długi marsz do
      zwycięstwa. I przez lata potrafił tłumaczyć wszystkie dotkliwe porażki, które
      rozpoczęły się w roku 1991 wyborami do Sejmu. Totalna kompromitacja nastąpiła w
      wyborach prezydenckich z 1995 roku, bo wszechpolakom nie udało się zebrać nawet
      stu tysięcy podpisów, by zarejestrować kandydata Macieja Giertycha.

      W roku 1997 młody Giertych wystartował z Bloku dla Polski. Zdobył zaledwie 916
      głosów. Wydawało się, że to koniec, ale Roman na zjeździe Młodzieży
      Wszechpolskiej wytłumaczył, że to dopiero początek, i przedstawił nowy plan,
      według którego wszechpolacy przejmą władzę w Polsce między 2006 a 2008 rokiem.
      Trudno było w to uwierzyć, bo kolejne wybory prezydenckie przyniosły jeszcze
      dotkliwszą klęskę. Giertych w 2000 roku poparł generała Tadeusza Wileckiego,
      który okazał się postacią nie tylko groteskową, lecz także bez żadnego
      znaczenia. Koniunktura pojawiła się dopiero rok później, gdy upadła AWS. -
      Roman miał już plan działania, struktury i doczekał się momentu, w którym może
      zaistnieć - mówi Jacek Kurski, gdański lider LPR. Dzięki zbudowanej przez
      Giertycha strukturze udało s
      • Gość: . Endekow? Moze dziadek. Reszta - MOCZAROWCY. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 06:31
        I stad ta milosc do Sojuza - katolicyzm to sciema, jak w Stowarzyszeniu
        Grunwald... NAJCZYSTSZY FASZYZM. Co najwyzej kolor zmienil z czerwonego na
        brunatny.
    • Gość: memento Oni tobie podziekują, tak jak AH podziekowal Einst IP: *.chomiczowka.net.pl 14.01.05, 21:43
      einowi i innym za obywatelstwo. WEarto przypomniec sobie dzieje lat 30
      • Gość: . Warto. I od razu w Berezie osadzic: czerwone czy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 13:57
        brunatne - JEDNA FASZYSTOWSKA HOLOTA. I dlatego tak sie nie lubia - walka o
        dusze narodowo zakompleksionych tumanow; klasyczna wojna o sfery wplywow.
    • marianna.rokita Re: Giertych.....przejmuje wladze w kraju -end 14.01.05, 21:48
      Pat, pomijajac tekst usmiechnelam sie szeroko jak zobaczylam, kto jest autorem
      tekstu. Znam Czarka,kolegujemy sie do tej pory,jako jeden z nielicznych
      dziennikarzy,ludzi z mojego srodowiska nie osadzil mnie po pobiciu rekordusmile

      Z reszta hehe tez bylam bohaterka jego tekstu....
      Recze za niego, reka, noga, glowa...
      Opowiedzialabym ci zabawna historie o odejsciu czarka z GW.No ale jestemy na
      portalu,wiec nie bede paplacsmile
      Przyznam szczerze,ze zaluje, ze nie odbierasz poczty,ale to jest Twoj wybor i
      pozostaje mi go tylko szanowacsmile

      Potem wroce do Giertycha, cos jest waznego w Czarka tekscie.

      Uklonysmile


      • Gość: patience hymn wszypolakow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 21:57
        MŁODZIEŻ WSZECHPOLSKA Z LUBLINA POZDRAWIA! "Niechaj wroga przemoc drży...!"
        (50) DOMINIK WWW.WSZECHPOLACY.PL <stop-sektom@o2.pl> (2005.01.14 16:32)

        Cóż można napisać.Prawda i Sprawiedliwość ZAWSZE ZWYCIĘŻAJĄ! Tak będzie i tym
        razem!Już niedługo przejmiemy władzę! HYMN MŁODYCH Złoty słońca blask dokoła,
        Orzeł biały wzlata w wzwyż, Dumne wznieśmy w górę czoła, Patrząc w Polski znak
        i w krzyż! Polsce niesiem odrodzenie, Depcząc podłość, fałsz i brud, W nas
        mocarne wiosny tchnienie, W nas jest przyszłość, z nami lud! Naprzód idziem w
        skier powodzi, Niechaj wroga przemoc drży! Już zwycięstwa dzień nadchodzi,
        Wielkiej Polski moc to my! Wielkiej Polski moc to my! CHWAŁA WIELKIEJ POLSCE!


        Ten podniosły utwor ujawniła światu wszypolska mlodziez z Lublina nad wyraz
        podniecona artykułem o Wodzu. Sadzac po zamieszczonych pod spodem opiniach hymn
        sie nie spotkal z podziwem, a nawet za karre przemianowano cale LPR na Lige
        Przydupasów Radzieckich.

        wiadomosci.wp.pl/OID,5835678,kat,9811,wid,6498400,opinie.html
        • marianna.rokita Re: hymn wszypolakow 14.01.05, 22:04
          Wiesz co?
          Wlasnie moj ukochany powiedzial cos o moim wpisie: "Tym Panom juz dziekujemy"
          Stwierdzil, ze niejaki memento ma racje....
          Ciekawe, co by Giertych zrobil ze Toba, ze mna po dojsciu do wladzy..
          Nie wspominam juz o tym co zrobilby z moim pieknym........
          Oboz, czy emigracja ?

          To wcale nie political fiction..... jak myslisz ? jak wygladala by Polska po
          przejeciu wladzy przez Giertycha ?




          • Gość: . Jak? Jak b. Republika Weimarska.... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 06:34
        • marianna.rokita Giertychjugend a Talibowie... 14.01.05, 22:07
          Ciekawe kiedy beda biegac i konfiskowac anteny satelitarne.... Wieszac kasety
          na drzewach..... Afganistan nam sie szykuje i rzady polskich Talibow....
          Popatrz tutaj :

          LPR poluje na "świerszczyki"

          Działacze LPR w województwie warmińsko-mazurskim wzięli się za obronę
          moralności młodzieży. Strasząc prokuraturą, każą kioskarzom głęboko chować
          pisma pornograficzne. Jak odróżnią je od erotycznych? "Posłużymy się intuicją i
          wyczuciem" - tłumaczy "Gazecie Olsztyńskiej" Jan Moczulski, sekretarz LPR w
          regionie.

          Liga Polskich Rodzin w całym województwie wypowiedziała wojnę kioskarzom i
          sprzedawcom, którzy nachalnie reklamują pisma pornograficzne. Działaczom Ligi
          chodzi głównie o sytuacje, kiedy "świerszczyki" sąsiadują na półce z książkami
          dla dzieci, czy czasopismami dla młodzieży. To ich moralności chcą strzec
          przede wszystkim - pisze dziennik.

          Gdy okaże się, że czasopisma są zbytnio eksponowane, wtedy działacze LPR - z
          pomocą Młodzieży Wszechpolskiej - poproszą kioskarza o ich schowanie. "Jeżeli
          tego nie zrobi, to spiszemy notatkę służbową, porozmawiamy ze świadkami i
          zawiadomimy prokuraturę o popełnieniu przestępstwa" - zapowiada Jan Moczulski,
          sekretarz warmińsko-mazurskiego LPR i inicjator całej akcji.

          Co na to sami zainteresowani? "A niech sobie sprawdzają. Wszystkie gazetki dla
          panów mam poukrywane. Zresztą co to za pornografia, to tylko erotyk" - mówi
          gazecie jedna z kioskarek. LPR skontroluje także kafejki internetowe. "Ich
          właściciele powinni zadbać o to, aby młodzież nie zaglądała na strony
          pornograficzne" - uważa Moczulski.

          Uzupełnieniem akcji będzie rozdawanie ulotek ostrzegających rodziców przed
          wpływem pornografii na ich pociechy. LPR będzie je rozdawać m.in. przed
          kościołami - informuje "Gazeta Olsztyńska".

          Policja pozostawia akcję bez komentarza. Monika Wejknis z Komendy Wojewódzkiej
          zapowiada jedynie, że jeśli działacze LPR złożą doniesienie, to policjanci za
          każdym razem będą musieli sprawdzić, czy doszło do naruszenia prawa. Zgodnie z
          kodeksem karnym, za publiczne prezentowanie pornografii grozi nawet do roku
          więzienia - informuje "Gazeta Olsztyńska". (PAP)




    • Gość: // PKWN- PKN - Deklaracja ruchu na rzecz ZSRR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 05:58
      Polski Komitet Niepodleglosci jest ogolnonarodowym ruchem na rzecz
      zachowania wolnosci i suwerennosci naszej Ojczyzny wobec planow integracji
      ze strukturami Unii Europejskiej. PKN stanowi grupe inicjatywna na rzecz
      sprzeciwu wobec akcesji naszego panstwa do UE. Po 84 latach od odzyskania
      niepodleglosci przez Polske i w 14 roku od obalenia totalitarnego rezimu,
      Polski Komitet Niepodleglosci wzywa do obrony niepodleglosci Polski.

      Doktrynerstwo elit politycznych rzadzacych obecnie Polska, obciazonych
      dziedzictwem totalitaryzmu, popycha nasze panstwo ku coraz rozleglejszemu
      kryzysowi we wszystkich dziedzinach zycia zbiorowego. Nasza gospodarka jest
      pladrowana przez zachodnie podmioty, rolnictwo jest sprowadzane do roli
      skansenu, rodzima kultura jest ponizana. Nasze rodziny sa poddawane
      zorganizowanej deprawacji a dziedzictwo narodowe wysmiewane. Nie mozemy
      pozwolic sobie na biernosc w tak krytycznej dla naszych dziejow chwili.

      Polski Komitet Niepodleglosci kontynuuje dzialania Klubu Parlamentarnego
      Liga Polskich Rodzin i stronnictwa Liga Polskich Rodzin, podejmowane na
      forum publicznym w ostatnich miesiacach. Mamy jednak swiadomosc, ze potrzeba
      chwili wymaga, aby powstal ogolnonarodowy, ponadpartyjny ruch na rzecz
      obrony niepodleglosci Polski. Tylko zorganizowany, zbiorowy wysilek calego
      Narodu, mimo roznic opcji i orientacji politycznych, moze uratowac Polske.
      Podtrzymujemy jednakze zasade, ze w naszej dzialalnosci organizacyjnej przed
      zblizajacym sie referendum bedziemy opierac sie na strukturach terenowych
      Ligi Polskich Rodzin i srodowiskach z nia wspolpracujacych.

      Polski Komitet Niepodleglosci wzywa wszystkich Polakow zarowno mieszkajacych
      w kraju jak i poza jego granicami do czynnego wlaczenia sie do akcji
      uswiadamiania Narodu co do rzeczywistych zagrozen plynacych ze strony
      integracji z Unia Europejska. Musimy w nadchodzacym referendum akcesyjnym
      powiedziec NIE dla Unii Europejskiej, TAK dla wolnej, niepodleglej i
      suwerennej Polski.

      Warszawa 09.12.2002



      /-/ Filip Adwent, publicysta

      /-/ dr Mariusz Affek, radny Sejmiku Mazowieckiego

      /-/ Roman Bartoszcze, dzialacz ruchu ludowego

      /-/ Elzbieta Barys, wiceprzewodniczaca Rady Sejmiku Wielkopolskiego

      /-/ prof. dr hab. Ryszard Bender, przewodniczacy Rady Sejmiku Lubelskiego,
      czlonek Trybunalu Stanu

      /-/ prof. dr hab. Adam Biela, Senator RP

      /-/ prof. dr hab. Wlodzimierz Bojarski

      /-/ prof. dr hab. Stanislaw Borkacki

      /-/ prof. dr hab. inz. Rafal Broda

      /-/ Edward Burta, radny miasta Biala Podlaska

      /-/ Sylwester Chruszcz, wiceprzewodniczacy Rady Sejmiku Zachodniopomorskiego

      /-/ Andrzej Cichocki, radny Dzielnicy Praga Poludnie

      /-/ Jaroslaw Czarnecki, radny Rady Miasta Wroclawia

      /-/ Ryszard Dabrowski, szef Sekcji Krajowej NSZZ "Solidarnosc" Budowlancow

      /-/ Jedrzej Dmowski, radny Sejmiku Mazowieckiego

      /-/ Zenon Dziedzic, radny Sejmiku Podlaskiego

      /-/ Elzbieta Dzierzak, przewodniczaca Rady Miasta Rzeszowa

      /-/ Maciej Eckardt, radny Sejmiku Kujawsko-Pomorskiego

      /-/ Jan Engelgard, redaktor naczelny tygodnika "Mysl Polska"

      /-/ posel Andrzej Fedorowicz

      /-/ Krzysztof Fedorowicz, radny Rady Miasta Olsztyna

      /-/ Roman Filipiuk, radny Rady Miasta Biala Podlaska,

      /-/ prof. dr hab. Boleslaw Fleszar

      /-/ posel prof. dr hab. Maciej Giertych

      /-/ posel Roman Giertych, Pelnomocnik Spoleczny ds. Kampanii Informacyjnej w
      sprawie Unii Europejskiej, Przewodniczacy Kongresu LPR

      /-/ posel Grzegorz Gorniak

      /-/ prof. dr Szczesny Gorski

      /-/ posel Dariusz Grabowski

      /-/ Andrzej Grzesik, przewodniczacy Regionu Malopolskiego NSZZ "Solidarnosc"

      /-/ posel Stanislaw Gudzowski

      /-/ Antoni Gut, radny Rady Miasta Stolecznego Warszawy

      /-/ posel Witold Hatka

      /-/ Jan Maria Jackowski, wiceprzewodniczacy Rady Miasta Stolecznego Warszawy

      /-/ prof. dr hab. Zbigniew Jacyna Onyszkiewicz, radny Sejmiku
      Wielkopolskiego

      /-/ Jan Jarota, przewodniczacy Rady Miasta Lomzy

      /-/ posel dr Bohdan Kopczynski

      /-/ Urszula Kostuch, radna Sejmiku Zachodniopomorskiego,

      /-/ posel Marek Kotlinowski, przewodniczacy Klubu Parlamentarnego LPR,
      prezes Zarzadu Glownego LPR

      /-/ Boguslaw Kowalski, czlonek Zarzadu Wojewodztwa Mazowieckiego

      /-/ Ryszard Kozakiewicz, wiceprzewodniczacy Rady Miasta Olsztyna,

      /-/ dr Stanislaw Krajski, wykladowca na UKSW w Warszawie

      /-/ poslanka Zofia Krasicka-Domka

      /-/ Michal Krol, wiceprzewodniczacy Sejmiku Wojewodztwa Lodzkiego, ,

      /-/ poslanka Urszula Krupa

      /-/ Janusz Kubiak, radny Sejmiku Wielkopolskiego,

      /-/ prof. dr hab. Stefan Kurowski

      /-/ Wieslaw Laszczkowski, radny miasta Grajewo

      /-/ Witold Lada, radny Sejmiku Warminsko-Mazurskiego,

      /-/ Edward Luczycki, przewodniczacy Rady Miasta Bialegostoku

      /-/ posel Andrzej Manka

      /-/ poslanka dr Gabriela Maslowska

      /-/ Waldemar Milewicz, dzialacz gospodarczy

      /-/ Krzysztof Mitkiewicz, radny Rady Dzielnicy Praga Poludnie

      /-/ poslanka Halina Murias

      /-/ posel Leszek Murzyn

      /-/ prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak

      /-/ posel Stanislaw Papiez

      /-/ Artur Paprota, radny Sejmiku Dolnoslaskiego

      /-/ Radoslaw Parda, radny Sejmiku Dolnoslaskiego

      /-/ Daniel Pawlowiec, radny Rady Miasta Stolecznego Warszawy

      /-/ Szymon Pawlowski, radny Rady Miasta Stolecznego Warszawy

      /-/ posel Bogdan Pek

      /-/ Przemyslaw Piasta, radny Sejmiku Wojewodztwa Wielkopolskiego

      /-/ Pawel Polanecki, wiceprzewodniczacy Sejmiku Wojewodztwa Mazowieckiego,

      /-/ Zbigniew Puksza, radny Sejmiku Podlaskiego

      /-/ Malgorzata Radziewicz, radna Sejmiku Dolnoslaskiego

      /-/ dr Peter Raina, publicysta

      /-/ Marek Ratuszniak, radny Sejmiku Lodzkiego

      /-/ Waldemar Remfeld, wiceburmistrz miasta Grajewo

      /-/ Wojciech Reszczynski

      /-/ Boguslaw Rogalski, radny Sejmiku Warminsko-Mazurskiego

      /-/ Tomasz Rola, radny Sejmiku Dolnoslaskiego

      /-/ Grzegorz Sielatycki, radny Rady Miasta Gdanska

      /-/ Rafal Skoczylas, radny Sejmiku Wielkopolskiego,

      /-/ posel Jozef Skowyra

      /-/ poslanka Anna Sobecka

      /-/ prof. dr hab. Julian Sokolowski

      /-/ Piotr Stachura, radny Sejmiku Malopolskiego

      /-/ posel Robert Strak

      /-/ Pawel Sulowski, radny Sejmiku Dolnoslaskiego

      /-/ dr Jan Szafraniec, Senator RP

      /-/ Slawomir Szarek, radny Sejmiku Swietokrzyskiego

      /-/ dr Janusz Szewczak, ekonomista

      /-/ poslanka Gertruda Szumska

      /-/ poslanka Halina Szustak

      /-/ Piotr Slusarczyk, prezes Mlodziezy Wszechpolskiej, radny Sejmiku
      Dolnoslaskiego

      /-/ Boguslaw Tofilski, radny Sejmiku Podkarpackiego

      /-/ prof. dr hab. Gabriel Turowski

      /-/ Maciej Twarog, redaktor naczelny miesiecznika "Wszechpolak", radny Rady
      Miasta Krakowa

      /-/ Marek Wasilewski, radny Sejmiku Podlasksiego

      /-/ Piotr Wierzejski, radny Sejmiku Lubelskiego

      /-/ Wojciech Wierzejski, Wicemarszalek Wojewodztwa Mazowieckiego

      /-/ Jerzy Wozniak, przewodniczacy NSZZ "Solidarnosc" FSO Daewoo

      /-/ Waldemar Wozniak, radny miasta Biala Podlaska

      /-/ posel Zygmunt Wrzodak, sekretarz KP LPR, przewodniczacy Rady Politycznej
      LPR

      /-/ posel Stanislaw Zadora

      /-/ Stanislaw Zapala, radny Sejmiku Slaskiego

      /-/ dr Andrzej Zapalowski

      /-/ prof. dr hab. inz. Jacek Zimny

      /-/ Andrzej Zych, czlonek Zarzadu Mazowieckiej NSZZ "Solidarnosci"

      Dalsze zgloszenia mozna przesylac na adres: Pelnomocnik Spoleczny ds.
      Kampanii Informacyjnej w sprawie Unii Europejskiej, Roman Giertych, ul. Hoza
      9, 00-528 Warszawa.
      • Gość: \\ Wszypolaka z komunista czeskim za Białorusią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 06:19
        "Większość deputowanych przyznawała, że na Białorusi łamane są reguły
        demokracji. Z krytyką reżimu Łukaszenki nie zgadzało się tylko dwóch
        parlamentarzystów: Wojciech Wierzejski z Ligi Polskich Rodzin oraz Jiri
        Mastalka z Komunistycznej Partii Czech i Moraw. - Faryzeusze i obłudnicy -
        mówił do unijnych deputowanych polski poseł i zachęcał kraje europejskie do
        zapewnienia demokracji najpierw u siebie. Czeski komunista z kolei odmawiał
        parlamentowi prawa do oceniania aspiracji Białorusinów. - Dlaczego popieramy
        opozycję? Nie jesteśmy tu od osądzania - mówił Mastalka."

        calosc pod :
        rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040915/swiat/swiat_a_6.html
        --
        * Wierzejski - obecnie europosel LPR
        • marianna.rokita zobaczcie: 15.01.05, 06:59
          Slowa specjalisty od homoseksualistow, od rozpoznawiania ich po kolorze
          skarpetek,wzorem Blochowiak przemowil:
          Jakich ekskluzywnych hotelach ? Jaki alkohol ?
          Chyba on spal u Wielkiego Kolchoznika Aleksandra Ł....

          "Liga sprzeciwia się wysyłaniu obserwatorów do Turcji, a także na Białoruś.
          Wierzejski stwierdził, iż LPR odmawia Brukseli prowadzenia wspólnej polityki
          zagranicznej. W mocnych słowach podkreślił nieskuteczność wspomnianych
          wizyt. „Obserwatorzy z ramienia Parlamentu Europejskiego śpią w ekskluzywnych
          hotelach i spędzają czas na bankietach suto zakrapianych alkoholem. Jak w
          czasie kilkudniowego pobytu z wysokimi dietami można zbadać przestrzeganie praw
          człowieka? (...) Te wszystkie delegacje to jest po prostu jedna wielka lipa” –
          zakończył z uśmiechem."

          • Gość: . Marianno - tu nie ma sie z czego sie smiac. Jak IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 07:01
            nie bylo co sie smiac z Hitlera:
            Titina, oh Titina...

            Kiedy macie w Polsce Noc Dlugich Nozy?
            • marianna.rokita Re: Marianno - tu nie ma sie z czego sie smiac. J 15.01.05, 07:13
              Nie ma sie z czego smiac.
              Bo taki ktos jak W. smieciem jedynie moze byc nazwany....
        • marianna.rokita konik garbusek vel Robert Strak 15.01.05, 07:11
          Zaiste ciekawa rodzinka z PZPR rzecz jasnasmile Tatus pulkownik co prawda ponoc
          zeslany na Sybir...w jakim charakterze? Z reszta tak szybko wypuszczony...
          Co mi przypomina historia tatuncia na Sibirze? ?
          Hmmm...Niznieński?

          Świat według Strąka
          - Wrogowie LPR marzą, żeby nasza partia miała oblicze tego człowieka - mówi o
          swym koledze z partii Jacek Kurski. Portret pomorskiego posła LPR Roberta Strąka
          Kiedy 19 października pojawiłem się w biurze poselskim Roberta Strąka w Słupsku
          przy ul. Sienkiewicza, zastałem go rozgorączkowanego i wzburzonego.
          Podniesionym głosem opowiadał współpracownikom o audycji w Radiu Słupsk, w
          której dano zagadkę: "Kogo w klubie parlamentarnym LPR nazywają konikiem
          garbuskiem?". Prawidłowa odpowiedź - według radia - brzmiała "Roberta Strąka".
          - Co, że niby ja garbaty jestem? - pytał zdenerwowany poseł. - To jest chamówa!
          Niech powiedzą, kto mnie tak nazywa? Ani kolega Wrzodak, ani kolega Giertych,
          ani nikt. Chamstwo ma swoje granice. Składam skargę do prezesa rozgłośni!
          Tak to jest w świecie polskiej polityki, gdzie to, jak kto kogo przezwał,
          urasta nieraz do rangi spraw kluczowych.
          Doczekał się Giertycha
          Mówi o sobie, że jest człowiekiem znikąd. Bo czy przed wyborami do sejmu w 2001
          roku ktoś o nim słyszał? Nikt. Był inspektorem wydziału geodezji Urzędu
          Rejonowego w Słupsku, potem pracował w Państwowej Inspekcji Pracy. Skończył
          Wydział Prawa Uniwersytetu Gdańskiego z tytułem magistra i podkreśla, że to
          różni go od obecnego prezydenta RP.
          Jak "człowiek znikąd" znalazł się w Sejmie?
          - Ruchem narodowym zainteresowałem się około roku 1990, kiedy ktoś dał mi do
          czytania "Polski obóz narodowy" Jędrzeja Giertycha. Zapaliłem się do tego. To
          dzieło dawało aktualne spojrzenie. Było w nim precyzyjne ujęcie zagrożeń
          czyhających na Polskę.
          Został więc działaczem słupskiego Stronnictwa Narodowego i z jego ramienia w
          1991 roku po raz pierwszy kandydował do Sejmu. Był trzeci na liście.
          - Społeczeństwo nie rozumiało wtedy haseł - wspomina. - Było zachłyśnięcie się
          Zachodem. Poza tym brakowało nam lidera.
          W końcu lider się pojawił. Roman Giertych osiągnął wiek "sprawności
          politycznej", pogodził zwaśnione odłamy narodowców i stworzył zjednoczoną
          partię. A wtedy wszystko poszło szybko. Także Strąkowi. W wyborach w 2001 roku
          już jako szef Stronnictwa Narodowego na Pomorzu startował z pierwszego miejsca
          listy. Dostał 5 tysięcy 775 głosów i został posłem Ligi Polskich Rodzin z
          Województwa Pomorskiego.
          Ojciec z PZPR
          Ojciec Strąka to były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego.
          - Jest po moskiewskiej szkole wojskowej i do samego końca był członkiem PZPR -
          mówi prezydent Słupska Maciej Kobyliński (SLD). - Ale to lubiany, opanowany i
          niekrzykliwy człowiek. Zaprzeczenie syna. Znamy się dobrze, a gdy się
          spotykamy, to nie rozmawiamy o Robercie, bo nie chcemy obaj czuć się
          zażenowani.
          Strąk junior nie lubi mówić o rodzinie. Urodził się w Wałczu w 1967 roku. -
          Ojciec pochodzi z rodziny rolniczej z siedleckiego, matka z ziemiańskiej z
          dawnej grodzieńszczyzny, dziś Białoruś. Byli zesłani przez ZSRR na katorgę na
          Kaukaz. Rodzina matki wróciła w 1956 roku.
          Plus jestem nieśmiały
          Mimo że ma mieszkanie w Gdańsku, poseł LPR do dziś mieszka z rodzicami w
          Słupsku. - Po co sam będę mieszkał? - pyta.
          - Pan, członek partii, która tak podkreśla znaczenie rodziny, jest 37-letnim
          kawalerem?
          - Ja jestem w tej sprawie pechowiec. Jak już trafię, to pani okazuje się
          całkowicie inaczej myśląca, o poglądach wyraźnie lewicowych. A wtedy nie możemy
          się dogadać, bo mamy inne spojrzenie na model wierności. Dla mnie wierność jest
          podstawą związku, a liberalne podejście to "czego oczy nie widzą, sercu nie
          żal". Plus jestem nieśmiały. Jak mi się kobieta podoba, to niewiele mogę z
          siebie wykrztusić, a jak się nie podoba, to mogę, ale co z tego za użytek?
          Jest i trzecia przeszkoda. - Akurat w środowiskach, w których funkcjonuję, w
          większości są ludzie starsi - mówi Strąk. - Tylko ja i kolega Giertych przed
          czterdziestką. Wrzodak po, a reszta od 50 do 70 lat.
          Wrogowie z lewicy
          O Sojuszu Lewicy Demokratycznej mówi, że to jego najwięksi wrogowie. - Jeżeli
          człowiek całe życie stosował pewne metody, bo był dygnitarzem w PRL, to trudno,
          żeby się zmienił na starość - ocenia. - Mówię im to, ale prawda boli, więc oni
          za mną nie przepadają.
          Niedawno Strąk wymyślił: trzeba zdelegalizować SLD, bo "nie musi być w Polsce
          tak, że prominentami są ludzie, z którymi spotyka się Ałganow". Potem pokłócił
          się z Jarosławem Kaczyńskim z PiS o pierwszeństwo pomysłu delegalizacji
          lewicowej partii.
          - Lewica wie, że jestem dla niej zagrożeniem - mówi Strąk. - To już ich
          ostatnie podrygi. Nagonka na mnie w gazetach to jest ich zemsta.
          Strąk rozpozna lewicę wszędzie. Kiedy w pewien październikowy wieczór siedział
          z przyjaciółką w knajpce Pepe w Słupsku, do jego stolika podszedł 26-letni
          Marek S. Mężczyzna był pijany. Złapał Roberta Strąka za rękę i
          powiedział: "Panie pośle, jest pan idiotą i kartoflem!". Strąk wezwał policję.
          - Nie zaczepili mnie zwykli chuligani, ale przeciwnicy polityczni z lewicy -
          mówi Strąk. - To było z góry nagrane. Oni najprawdopodobniej za mną przyszli.
          My, Polacy katolicy, nie możemy dawać się opluwać ludziom lewicy, którzy
          uważają, że są bezkarni.
          - To młody człowiek, którego przerosła kariera - mówi o Strąku Joanna Senyszyn,
          pomorska posłanka SLD. - Wydaje mu się, że jest pępkiem świata. Dla mnie jest
          skansenem XIX-wiecznego myślenia o prawach obywatelskich dla kobiet czy
          homoseksualistów. W XXI wieku nie ma miejsca dla takich jak on.
          Senyszyn wtóruje prezydent Słupska: - Nie mogę go ocenić, bo brak formatu,
          który mógłby go określić. Działa destrukcyjnie, za pomocą nieustającej negacji.
          Nic konstruktywnego, tylko skłóca społeczeństwo.
          O stalinizmie, Miłoszu i Szymborskiej
          Poseł był świadkiem oskarżenia w procesie gdańskiej artystki Doroty
          Nieznalskiej. Fragment jej instalacji "Pasja" z 2002 roku przedstawiał zdjęcie
          męskich genitaliów na tle krzyża.
          - Należy położyć kres obrażaniu uczuć większości, czyli Polaków rzymskich
          katolików - mówił przed sądem Strąk. - Jesteśmy gospodarzami tego kraju,
          płacimy podatki i nie wolno nas, większości, obrażać. Sztuka ma ludzi łączyć i
          wykazywać to, co w nich najlepsze.
          Sam lubi Grottgera, Matejkę, Wita Stwosza i Chełmońskiego. - Dla mnie sztuka
          współczesna jest niezrozumiała. W dawnej sztuce było piękno i czynnik
          patriotyzmu. Dziś sztuka jest kosmopolityczna i internacjonalistyczna.
          Kiedy w maju br. Czesław Miłosz i Wisława Szymborska poparli prawo gejów i
          lesbijek do krakowskiej demonstracji w imię swobody zgromadzeń, Robert Strąk
          powiedział w radiowej Trójce: "Pani Szymborska jest jeszcze poetką czasów
          stalinowskich i Stalina chwaliła. Jeżeli sięgniemy do życiorysu pana Miłosza,
          to też życiorys typowo stalinowski. Pracownik ambasady za czasów PRL-u w latach
          50. Ci ludzie zawsze idą z duchem. Kiedyś ten duch to był internacjonalizm
          moskiewski, bo Moskwa była silna. Teraz znowu środowiska liberalne na świecie
          dominują, no to ci państwo wpisują się w ten scenariusz".
          - To podła manipulacja - mówiła wtedy "Gazecie" Julia Hartwig, przyjaciółka
          Miłosza. - Przeszliśmy przez historię bardzo skomplikowaną - ludzie, którzy
          byli po tamtej stronie, przeszli transformację. Katolicy powinni to rozumieć,
          dlatego że katolicyzm jest właśnie wyznaniem, które tzw. grzesznikowi pozwala
          wejść na dobrą drogę. Ale żeby to zrozumieć, trzeba nauczyć się czytać książki,
          zrozumieć drugiego człowieka i nie być mu nienawistnym.
          Strąk się broni: - Szymborska pewne rzeczy zweryfikowała, ale Miłosz do końca
          mówił o Polakach negatywnie. A niektóre ośrodki lansowały go jako wieszcza,
          który tyle dla sprawy polskiej zrobił co Słowacki i Mickiewicz.
          Nacisk na kadry
          Robert Strąk nie może się nachwalić Młodzieży Wszechpolskiej.
          - Nigdy nie widziałem wśró
          • marianna.rokita Re: konik garbusek vel Robert Strak cz II 15.01.05, 07:12
            nich skinheada czy chuligana - mówi. - Ostatni zjazd MW w Warszawie pokazał, co
            to za ludzie. Pod krawatami, w garniturach, jak na przyjęciu. Sporo kobiet. To
            w większości humaniści, studenci historii, prawa i ekonomii. Dobrze
            przygotowani merytorycznie, o bardzo dużych horyzontach, wielcy patrioci. Jeśli
            trzeba, gotowi przyjechać ze Śląska w ciągu 24 godzin na Pomorze.

            Tak było, gdy w czerwcu 2003 do Władysławowa zawinął holenderski
            statek "Langenort" z ambulatorium aborcyjnym na pokładzie.

            - Spali wtedy na podłodze, prawie nie mieli co jeść, ale bronili życia
            poczętego - wspomina Strąk. - Złotówki za to nie dostają. PO i PiS nam
            zazdroszczą, bo jak plakatują albo ulotkują, to muszą firmom płacić. Kładziemy
            duży nacisk na przyszłe kadry.

            O średniowieczu, narodzie i religii

            Idolami Strąka są, w kolejności: Jan Paweł II, Roman Dmowski i Bolesław
            Chrobry, bo wprowadził Polskę do Europy chrześcijańskiej. Ulubiona epoka -
            średniowiecze:

            - Bo mam zasady: dobro to jest dobro, a zło - zło. Wyznacznikiem tamtej epoki
            były honor, Bóg i król. Bóg zostaje, króla zastąpiło państwo. A pojęcie honoru
            dziś ludzi śmieszy. Im wystarczy pobawić się, potańczyć. A dla mnie życie jest
            służbą narodowi polskiemu. Służę na rzecz całego narodu, tyle że jego część
            jest nieświadoma, bo PRL ją ogłupił w imię relatywizmu moralnego.

            Czym jest naród polski?

            - Wspólnotą, którą cechuje wspólność języka, kultury i historii - wykłada
            Strąk. - Na bazie krwi nie da się zdefiniować narodu polskiego. Co prawda
            powstał ze szczepów zachodniosłowiańskich, ale później była ekspansja pokojowa
            na wschód i przemieszaliśmy się z wschodnimi Słowianami, a za Jagiellonów dużo
            Niemców się spolonizowało, choćby Kopernik.

            Religia katolicka to zdaniem posła podstawowy wyznacznik polskości. Ale sama
            wiara jest darem Ducha Świętego, który się ma albo nie.

            Inne pochodzenie mi nie przeszkadza

            - Mam znajomych pochodzenia żydowskiego - chwali się.

            - Pytał Pan ich o pochodzenie?

            - To po nich widać... Jak dziewczyna ma medalion z gwiazdą Dawida, to co, nie
            widać? Widać! W Słupsku są ludzie tego pochodzenia. Ale mnie to nie
            przeszkadza. Jeżeli ktoś nawet nie uważa się za Polaka, ale nie szkodzi przy
            tym narodowi polskiemu, to nie widzę problemu. Do mojego biura zgłosiła się
            Ukrainka, żeby jej pomóc dostać obywatelstwo. To myśmy interwencję podjęli i
            ona obywatelstwo dostała. Generalnie reprezentuję Polaków katolików, ale jeżeli
            ktoś z innej nacji zwróci się do mnie, to trzeba mu pomóc. Być człowiekiem to
            podstawowa sprawa. Ludzi należy oceniać po czynach, a nie przynależności
            etnicznej.

            - A Niemcy?

            - Zagrożenie niemieckie istnieje. Niemcy próbują wykupić w Polsce grunty,
            przedsiębiorstwa i media, przez które mają wpływ na kształtowanie postaw. Na
            przykład "Fakt".

            - Co z homoseksualistami?

            - Oni są i byli zawsze. Nie prowadzimy na nich nagonki. Trzeba im pomóc, żeby
            wrócili do normalności. W Sejmie był pan doktor ze Stanów Zjednoczonych, miał
            konferencję naukową. Mówił, że jest byłym homoseksualistą i że można z tego
            wyjść. Tych ludzi nie trzeba szykanować. Trzeba im pomóc.

            Inni o Strąku

            - Mnie ciekawi, czy on wierzy w to, co mówi, czy tylko gra rolę wyznaczoną mu
            przez matkę partię i spełnia oczekiwania środowiska radiomaryjnego? -
            zastanawia się liberał Janusz Lewandowski, pomorski europoseł z PO. - Bo
            przecież trudno mieć serio takie poglądy jak on. Z jednej strony traktuje Unię
            Europejską jako zaborcę, a z drugiej chciał być europosłem, choć nie udało mu
            się wejść do europarlamentu. Pewnie chciał tak jak Bogdan Pęk - wylewać żółć i
            nienawiść na Unię, pobierając jednocześnie dietę ze Strasburga.

            Jacek Kurski, wiceprzewodniczący sejmiku województwa Pomorskiego, działacz
            LPR: - Wiele widziałem w polityce kompleksów, intryg i zawiści, ale pod tym
            względem kolega Strąk jest niepowtarzalnym zjawiskiem. Wrogowie LPR marzą, żeby
            twarzą Ligi Polskich Rodzin była twarz Roberta Strąka.

            - Nie chcę mówić na temat Kurskiego, bo jak Kurski plunie, to jest dobrze, a
            jak na Kurskiego pluną, to źle - replikuje Strąk. - Powiem tyle: Kurski jest
            pozbawiony tej rangi co ja, bo on w LPR jest jedynie członkiem uczestnikiem, a
            ja członkiem zwyczajnym i wiceprezesem zarządu głównego. Jego rola ogranicza
            się do kręcenia klipów wyborczych.

            Chwila zapomnienia w mrocznych krainach

            Kiedy ma czas na odpoczynek, poseł Strąk odpala komputer i gra w Medieval Total
            War - Totalną Wojnę Średniowieczną. Gracz wciela się tu w rolę monarchy kraju
            średniowiecznej Europy, po czym werbuje oddziały i prowadzi politykę
            dynastyczną.

            - Można zapomnieć o sprawach bieżących, przenieść się do mrocznych krain w
            dawnych wiekach - wyjaśnia Strąk.

            Epilog

            30 października "Głos Słupski" opisał dalszy ciąg sprawy przezwania Roberta
            Strąka "konikiem garbuskiem":

            "W obronie Roberta Strąka stanęli jego partyjni koledzy zasiadający w słupskiej
            Radzie Miejskiej. Radni LPR zajmą się tym niezwykle ważnym dla Słupska
            problemem podczas najbliższej sesji. Głosowane będzie wtedy ich stanowisko
            potępiające media i ludzi, którzy szkalują dobre imię posła".
            Sebastian Łupak
    • Gość: patience Maciej Giertych na rzecz czystek etnicznych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 08:53
      ISSN 1505-0890


      OPOKA

      30(51)

      W KRAJU

      Kórnik czerwiec 1999
      -----------------------------
      • Gość: patience Cele wojny o Kosowo wg M. Giertycha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 09:00
        KOSOWO


        Cele wojny

        Komentatorzy polityczni podnoszą różne cele wojny NATO
        z Jugosławią. Wymienia się następujące:

        Oficjalnie
        1) W imię humanitaryzmu powstrzymać czystki
        etniczne w Kosowie
        • Gość: patience M.Giertych- podzial Europy za lub przeciw Franco IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 09:34
          "Wtedy też cała Europa podzieliła się na zwolenników i przeciwników gen.
          Franco i podział ten trwa."

          źródło: Opoka, jw.

          W Polsce w dwa tygodnie po szumnym wejściu do
          NATO zobaczyliśmy co to dla nas oznacza w
          rzeczywistości. Tylko 'Nasze Koło' miało odwagę
          głosować przeciwko wejściu Polski do tego sojuszu.
          Dziś, gdy nasi żołnierze idą na wojnę, w której
          interes Polski nie jest po żadnej ze stron, gdzie
          będziemy tylko mięsem armatnim, sprzeciw wobec naszego
          udziału w tej wojnie jest powszechny. Media i sondaże
          opinii publicznej najpierw wmawiały nam, że poparcie
          dla interwencji NATO w Kosowie jest przytłaczające i
          że rośnie. Wnet przestano o tym mówić w ogóle. Polacy
          nie popierają tej wojny i nie sposób im wmawiać, że
          jest inaczej. Zapewnienia polskich polityków o naszym
          poparciu dla interwencji NATO wynikają z ich
          uzależnienia od struktur euroatlantyckich lub
          euroentuzjazmu. Nie wyrażają ani polskich interesów,
          ani polskiej opinii publicznej.

          Czytam sporo prawicowej prasy anglosaskiej i
          francuskiej. Wszędzie opozycja wobec interwencji NATO
          jest jednoznaczna i zdecydowana. Oburza niemoralność
          tej wojny i jej uzasadnień. Ciekawe, że również
          tradycyjne środowiska lewicowe protestują wobec tej
          interwencji, wychodząc jednak z innych przesłanek, z
          solidarności z komunistycznym rządem w Serbii. Ale
          efekt jest niecodzienny. Prawica i lewica zgłasza
          protest wobec polityki liberalno-globalistycznego
          centrum. Świat się podzielił na zwolenników i
          przeciwników interwencji NATO. Każdy liczący się
          polityk, dziennikarz, czy intelektualista zabrał w tej
          sprawie głos. To trochę jak z wojną domową w Hiszpanii
          w latach trzydziestych. Wtedy też cała Europa
          podzieliła się na zwolenników i przeciwników gen.
          Franco i podział ten trwa. Ale był to podział na
          lewicę i prawicę. Dziś jest to podział na globalistów
          i zwolenników nieingerencji w wewnętrzne sprawy
          państw.

          Może jest to jakiś istotny znak czasu.
          • Gość: patience M.Giertych- kandydat na prezydenta RP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 10:49
            Z programu wyborczego kandydata na prezydenta RP Macieja Giertycha, Opoka 1995


            Katolicki Naród gospodarzem w katolickim Państwie

            5. W Polsce obowiązywać musi tradycyjna tolerancja wobec innowierców. ...
            Innowiercom jednak nie mogą przysługiwać żadne szczególne prawa czy przywileje
            ponad te, które przysługują katolikom. To katolicyzmowi jako religii panującej
            winne przysługiwać przywileje w postaci odpowiednich zapisów w Konstytucji
            (preambuła, rota przysięgi, szacunek dla wartości chrześcijańskich)

            7. Kościół ma prawo i obowiązek ingerować w życie publiczne gdy łamane są prawa
            Boże lub gdy ustawodawstwo jest niezgodne z etyką katolicką. Państwo nie ma
            prawa ingerowania w sprawy Kościoła.

            Polityka zagraniczna

            2. W UE dominującą rolę odgrywają Niemcy ... dziś RFN pragnie podporządkować
            sobie całą Europę. Niemcom szczególnie zależy na włączeniu Polski do UE bo dało
            by im to ponownie kontrolę nad ziemiami, które utracili w dwóch wojnach
            światowych. Komu jak komu ale Polsce taki program nie może odpowiadać.

            8. W kontaktach gospodarczych z zagranicą Polska w miarę możliwości winna
            wiązać się z krajami znajdującymi się jak najdalej od Polski, z krajami nie
            posiadającymi interesów politycznych w Polsce (z Azją południowo-wschodnią, z
            Ameryką Łacińską, z Oceanią).


            Gospodarka

            9. Lichwiarz i ekonom

            Ludzi działających na niwie gospodarczej podzielić można na lichwiarzy i
            ekonomów. Każdy kto organizuje jakąś produkcję, chłop, ogrodnik, rzemieślnik,
            fabrykant, usługodawca itd. jest ekonomem. Coś produkuje i szuka zbytu dla tego
            co produkuje. Ten co tylko kupuje i sprzedaje, ten co spekuluje na giełdzie,
            ten co udziela kredytu pod zabezpieczenie hipoteczne czy żyro nie będąc
            udziałowcem w przedsięwzięciu i biorąc procent od pożyczki - ten jest
            lichwiarzem.

            Sprawy społeczne

            2. Nic tak nie mobilizuje mężczyzny do pracy jak posiadanie licznej gromadki
            dzieci. Dzietność oznacza wzrost jakości i intensywności pracy pod warunkiem
            oczywiście, że ten wzrost spowoduje większe zarobki. Tak więc konieczne jest
            doprowadzenie do związku płacy z wydajnością pracy.

            3. W trosce o substancję biologiczną Narodu polskiego przeciwdziałać musimy
            emigracji, a w szczególności drenażowi mózgów. ... Można również
            przeciwdziałać drenażowi mózgów przez odpowiednie umowy dwustronne z krajami,
            do których młodzież ucieka, umowy utrudniające uzyskanie prawa do osiedlenia.

            10.Wobec ludzi innych narodowości niż polska, a żyjących wśród nas stosować
            musimy tradycyjną tolerancję, pozwalającą zarówno na pełną integrację z
            polskością jak i na życie odrębne, choćby przez pokolenia. To zależy od własnej
            woli samych zainteresowanych. Natomiast nie możemy się godzić na to by obcy
            dyktowali nam jak my w Polsce mamy organizować nasze polskie sprawy.

            Kultura

            Państwo powinno promować jedynie kulturę rodzimą, wyrastającą z polskiej
            tradycji. Koniecznie skończyć należy z reklamą tzw. "sztuki awangardowej",
            polegającej na udziwnieniach czy na kopiowaniu wzorców obcych. Taka sztuka
            niech broni się sama. Niech szuka sobie prywatnych odbiorców czy mecenasów.
            Natomiast sztuka osadzona w polskiej tradycji, niosąca wartości wychowawcze,
            patriotyczne, religijne i ideowe, winna się cieszyć mecenatem państwowym
            (wystawy, wernisaże, konkursy, występy). Teatr klasyki polskiej, wydawnictwa
            klasyków literatury polskiej, festiwale muzyki poważnej itd zasługują na
            wsparcie z państwowej kasy. Chore wizje Kantora, Starowiejskiego i im podobne
            niech jak najszybciej trafią na śmietnik historii sztuki.

            Oświata

            Podręczniki szkolne, szczególnie z tych przedmiotów, które zawierają treści
            ideologiczne, muszą być poddane weryfikacji by usunąć z nich treści
            socjalistyczne i materialistyczne. Dotyczy to literatury, historii, geografii,
            biologii, a nawet języków obcych.

            Wychowanie seksualne pod żadną postacią nie ma prawa być wykładane w szkole.

            Szkoły muszą tępić pisma typu "Dziewczyna", "Bravo", "Popcorn" i tem podobne,
            jak również wydawnictwa typu "Kalendarza Szalonego Małolata" i inne druki
            pornograficzne skierowane na deprawację młodzieży.


            Obecnie Maciej Giwertych jest parlamentarzystą UE z listy LPR, w grupie tzw.
            niezrzeszonych.




            • Gość: ewa8 Re: M.Giertych- kandydat na prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 12:19
              Ciarki przechodzą, gdy się to czyta.
      • Gość: patience kropek kropkiem, a czystki czystkami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 09:51
        Z wypocin rodziny Gierychow wynika, ze spodziewaja sie do 2008 przejac wladze w
        Polsce, za pomoca 'wzniecania fanatyzmu wsrod mlodziezy', jak to raczyli
        szczerze wyjasnic. Po przejeciu wladzy, jak rozumiem, odbeda sie czystki
        etniczne, ze szczegolnym uwzglednieniem Kaszub, Slaska oraz Sciany Wschodniej
        (Bialorusini). Nie udalo mi sie dotrzec do materialow czy gorale ich tez
        denerwuja. Czystki etniczne zastana wykonane dla dobra czyszczonych, zeby nikt
        ich nie pobil na przyklad albo nie uszkodzil w inny sposob. A w dalszej
        perspektywie Europa, jak to pan Maciej okreslil, 'dalej podzielona wedlug
        stosunku do generala Franco'.

    • tomek.giebultowicz HURRRRRAAAA!!! Kropekuk wrócił!!!! HURRRAAA!! 15.01.05, 09:44
      Nareszcie doczekaliśmy się!
    • Gość: Eugeniusz Marianno.Rokita - serdeczne dzięki! Oraz prośba. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 10:48
      Serdeczne podziękowanie Mariannie.Rokita i innym uczestnikom tego Forum, za
      możliwość uporządkowania mojej wiedzy na tema rodu Giertychów, LPR-u i innych
      spod brunatnej bandry.
      Interesuje mnie ralacja - związki pomiędzy LPR-em a Opus Dei. Czy one występują?
      Uprzejmie proszę o dopiwedź.
      Eugeniusz
      • lojska Re: Marianno.Rokita - serdeczne dzięki! Oraz proś 15.01.05, 15:12
        Czy od 2008 tak bedzie wygladala strona internetowa Polski?:

        www.korea-dpr.com/users/poland/
        i syn i ojciec jako symbole ?
        • marianna.rokita Re: Marianno.Rokita - serdeczne dzięki! Oraz proś 15.01.05, 15:41
          Eugeniuszu, na twoje pytanie nie odpowiem,bo moja wiedza wymaga poglebienia.
          Poszperam i dam ci znac.
          Na ta chwile,polecam ci tekst :
          www.racjonalista.pl/kk.php/s,3224

          Zwroc szczegolna uwage na pewne elementy faszystowskie w ideologi Escrivy.I w
          ogole na jego ideologie.Pewne podobienstwa widze.
          Podnadto popatrz tez na polskich znanych politykow sympatykow ,badz czlownkow
          ruchu.

          • Gość: Eugeniusz Re: Marianno.Rokita - serdeczne dzięki! Oraz proś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 17:23
            Pani Marianno.Rokito, serdecznie dziękuję Pani z odpowiedź. Ponadto dziękuję
            Radakcji Gazety Wyborczej za możliwość uczestniczenia w tym forum dyskusyjnym
            ponieważ z tego formum można pozyskać dużo wiedzy na temat współczesnej Polski.
            Eugeniusz
            ps. bardzo mnie cieszy, że wielu Polakom los Polski tak samo jak i mnie nie
            jest obojętny.
            • marianna.rokita Re: Marianno.Rokita - serdeczne dzięki! Oraz proś 16.01.05, 00:48
              Dziekuje za mile slowasmile

              Klaniam sie

              MaR
        • marianna.rokita lojska.... 15.01.05, 15:42
          oby nie, ale jest takie prawdopodobienstwo.
          pozdrawiam
          • lojska oby nie, Marianno! 15.01.05, 15:49
            zreszta, z biegiem czasu, to Wielki "Wodziu" i jego syn Drogi Romus sami sie
            osmiesza - vide Lepper i jego banda.
            Przynajmniej mam taka nadzieje
            Pozdrawiam serdecznie!
            • gini Re: lojska was urzadzi 15.01.05, 17:48
              czy chcemy p. Belke na premiera
              Autor: lojska
              Data: 28.03.2004 12:23 + dodaj do ulubionych wątków


              .
              wydaje mi się że taka zmiana byłaby tylko wymianą a nie zmianą której chyba
              wszyscy oczekują.P. Belka jest zbyt ugodowy ma zamało własnej woli,premierem
              powinien zostać ktoś o silne osobowości np. pani Sierakowska.

              buhahahahahaha
              Lojska, czy ty masz na imie Izabela?
              • Gość: chan_ka gini scierwo nie zabieraj głosu IP: *.chomiczowka.net.pl 16.01.05, 06:24
            • marianna.rokita Re: oby nie, Marianno! 16.01.05, 00:50
              Ja tez mam taka nadzieje.
              W razie czego zostala nam przymusowa emigracja albo podziemie.
              Jestesmy w kolejce do "czystki".
    • marianna.rokita Szmatlawce,ksiazki weszpolakow 16.01.05, 01:44
      Szkodliwi Żydzi plus raport Giertycha - Gazeta Wyborcza

      Krzysztof Katka, Gdańsk 05-01-2005, ostatnia aktualizacja 04-01-2005 22:56

      Na stronie internetowej sympatyków LPR <...> trwa promocja.

      W ofercie witryny przeważają książki (np. "Pochodzenie i rasa
      Słowian", "Antypolskie oblicze Czesława Miłosza", "Żyd Międzynarodowy") oraz
      czasopisma ("Wszechpolak", "Racja Polski").

      Na tej samej internetowej stronie nabyć można przemówienia posła Zygmunta
      Wrzodaka i książkę z felietonami Romana Giertycha z Radia Maryja.

      "Felietonista naświetla działania wrogów Chrystusa, którzy na łamach swych
      wysokonakładowych czasopism atakują i ośmieszają wiarę i duchowieństwo
      katolickie" - czytamy w opisie pozycji.

      W promocji jest także flaga Polski przeceniona z 17 zł na 13,42 zł i zbiór
      przemówień posła Zygmunta Wrzodaka - jedyne 11 zł.

      - Oferta skierowana jest do wszystkich, a szczególnie do młodzieży narodowej
      mieszkającej w małych miejscowościach. Tam nie ma sklepów z książkami
      narodowymi, a przez internet bariera znika - mówi Grzegorz Sielatycki, gdański
      radny LPR i członek Młodzieży Wszechpolskiej, której sympatycy uruchomili
      witrynę.
      • Gość: patience Natolin contra Pulawianie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 03:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19493767&a=19497042

        • marianna.rokita Re: Natolin contra Pulawianie 16.01.05, 03:21
          widzialam,czytalam.
          nic dodac nic ujac.
          • Gość: patience wracajac do jezyka jakim sie posluguja, to IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 03:57
            Giertych musi pokazac palcem tej sfanatyzowanej 'mlodziezy patriotycznej'wrogow
            fizycznie realnych i osiagalnych. I to sie odbija w jezyku. Np.
            masz 'konfidentow', ale 'wrog' juz nie jest tak jasny jak w 68. Wtedy wrogiem
            byl Izrael. A jak on moze pokazac palcem konkretnego wroga, skoro to on nim
            byl? No wiec 'wrog' jest mglisty, za to 'konfidenci' dosyc jasno okresleni.
            Wszyscy 'konfidenci' sa oczywiscie Zydami z definicji. Drugi wyraz,
            to 'kolaboranci' wymiennie z 'zdrajcy'. W tym puszczonym przez ciebie kawalku
            ta role graja Slazacy - np. zdanie ze to 'Prawdziwi Polacy' 'uratowali honor
            Slazakow' , biorac na siebie ciezar walki z owym mglistym wrogiem (aluzja do
            kopalni Wujek), a w tym samym czasie Slazacy zademonstrowali tchorzostwo,
            biernosc i brak patriotyzmu. A dzisiaj zdradzili jawnie (swoich obroncow) i sa
            agentura niemiecka.

            Jak sie to dokladniej obejrzy, to widac, jak antysemicka sztampa Zyda -
            zdrajcy, tchorza i nie-patrioty, ktorego Polacy ratowali i w jego imieniu
            gineli, jest przenoszony zywcem na dzisiejsze mniejszosci narodowe. Wlasciwie,
            to nawet nastepuje pewne utozsamienie. Dalsza mitologizacja 'zydowskiego wroga'
            i przeniesienie.
            • marianna.rokita Re: wracajac do jezyka jakim sie posluguja, to 16.01.05, 04:38
              Wydaje mi sie, ze sama LPR ma problem z okresleniem wroga.Na wszelki wypadek
              wrogiem jest nawet niemieckojezyczne czasopismo o roslinach.Bo
              niemieckojezyczne.Wiec obce. Pod definicje wroga LPR podpina wiele rzeczy na
              wszelki wypadek,zeby w razie byle czego nie trabic "a nie mowilismy".
              Generalnie wszystko co nie z LPR jest "wrogie".
              To przypomina strukture sekty. Czytasz to co ci kazemy, nie kupujesz tego
              tamtego czytaj wrogich produktow, bojkotujesz jogurt Jogobella, a kupujesz
              zalozmy z mleczarni "Kozie Glowy", spotykasz sie ze swoim prowadzacym
              spowiadasz sie z tego i tamtego,robisz na jego zyczenie to, czy tamto.
              Jest to typowe sekciarskie zerowanie na strachu przed tym czego sie nie zna.A
              mlody weszpolak czesto nie ma mozliwosci poznania innej alternatywy niz LPR, bo
              przeciez ma zakodowane,ze wszystko co sie z tym nie wiaze to WROG.
              Poza tym popatrz na obozy integracyjne i survivalowe weszpolakow.Weszpolacy
              nawet organizuja wakacje, zarzadzaja wolnym czasem mlodziezy.
              Czas weszpolakom jest zorganizowany tak, ze w zasadzie nie pomysla o czytaniu
              czy robieniu czegos innego niz lektury i rozrywki zalecane.
              Popatrz na taka prawidlowosc. Nawet ten, kto odchodzi z LPR, kto zostaje
              wywalony,ma tak uksztaltowany swiatopoglad i tak wyprany mozg,ze dalej powtarza
              te same hasla, jak wtedy gdy, byl w partii.
              Nie odwazy sie powiedziec zlego slowa na organizacje,bo tez nie ma argumentow,
              on nie zna innego swiata. ( Mowa tutaj o szeregowcach)
              Pat, to niestety calkiem sprawna pralnia.

              • Gość: patience raczej chodzilo mi o demistyfikacje ze to endecja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 18:35
                Endekiem to moze byl dziadek. Tu mamy raczej zjawisko mistyfikacji na endeka.
                To znaczy w tych kawalkach o Slazakach on wcale nie mowil o Slazakach tylko o
                Zydach. To nazizm, nie endecja.
                • Gość: . Hehehe...Endecja spod znaku WRON, Grunwaldu i KGB IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 02:33
                  Na Zachodzie o tym od dawna wiadomo (jak i o tym, ze Kilroy-Silk to NEONAZI,
                  ale ten juz u nas OUT i w polityce DEAD!), tylko durnie w Polsce nadal sie
                  oszukuja. Nie z wrodzonego masochizmu, ale dlatego, ze jezykow obcych nie
                  znajawink
                  • patience Ja tam mam watpliwosci co tam na Zachodzie znaja 17.01.05, 02:46
                    Widzisz, to wszystko nie jest takie proste. To wlasnie tlumy zachodnich
                    intelektualistow przez cale lata i za pomoca morza wylanego atramentu snuly
                    wizje, ze stalinizm byl'lepszy' od nazizmu bo cos tam. A prawda jest taka, ze
                    stalinizm i poststalinowskie struktury partyjne byly przechowalnia dla
                    nazistow. Stalin nie byl czescia 'koalicji antyfaszystowskiej'. Never! To byla
                    wojna o terytorium. Zydow traktowal tak, ze ich wydawal gestapo na moscie w
                    Brzesciu. Robili wspolne konferencje (NKWD i gestapo) w Zakopanem, do ktorego
                    sie przejezdzalo przez Krakow osnuty dymami z oswiecimskich kominow. Po wojnie
                    tylko w tej czesci Europy, w ktorej panowali poststalinowcy, antysemityzm byl
                    uzywany jako polityczny instrument sprawowania wladzy. A potem byl i Milosevic,
                    a tu jest Giertych. A dlaczego o tym mowie? Ano, kto wspieral dzielnie
                    postkomuchow w okolicach przelomu? Z kim Zachod zawieral deale, jak nie z nimi
                    wlasnie? To qrwa o co chodzi teraz. Kto qrwa tych neonazi napompowal.
                    • Gość: . Czy ty znasz tylko akademickich IDIOTOW? Jasne, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 02:58
                      tylko tych wam czerwone i rozowe media do czytania od zawsze podsuwaly, z
                      Gazetka Wybiorcza na czelewink Otoz wiadomo, ze nazizm moze byc w dowolnym
                      kolorze: czy to brunatny, czy czerwony, czy - jak ostatnio -zielony: na jedno
                      wychodzi i dokladnie tym samym ludzkosci grozi.
                      PS: a propos WASZYCH postkomuchow - z nimi rozmawiano, boscie ich sami sobie na
                      wazne stanowiska WIELOKROTNIE i demokratycznie wybierali...
                      • patience Re: Czy ty znasz tylko akademickich IDIOTOW? Jasn 17.01.05, 03:14
                        hehe. cos ci powiem o tym wybieraniu. z litosci nie powiem, w ktorej to bylo
                        ambasadzie, ale rzecz dziala sie w 1989 roku. Pytanie brzmi, kto zalatwil
                        prezydenture zieciowi Mieczyslawa Moczara - Wojciechowi Jaruzelskiemu, pogromcy
                        Pragi, Gdanska i kopalni Wujek? Ano, wlasnie wiemy to z pamietniczkow zony
                        pewnego ambasadora, ktora szczerze opisala, jak to pewien dyplomata wyciagnal
                        zapalki z pudelka na stol i tlumaczyl polskim tlukom, jlu z nich ma zachorowac
                        i nie pojawic sie na glosowaniu w sprawie prezydentury dla Jaruzelskiego.
                        Polskie tluki myslaly dokladnie to samo, co ty powyzej napisales
                        • marianna.rokita zapytanie 17.01.05, 03:28
                          A jaka to ksiazka? Jakie pamietniki ?Mozna wiedziec????
                          Slowo, ze nie wiem a chce wiedziec.Nie czytalam!
                          Jesli mozesz podaj prosze autora i tytul.


                        • Gość: . O banderowcach porozmawiamy za czas jakis: ja ich IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 03:28
                          tutaj w akcji widze...Po "demokratycznych" wyborach.
                          • patience Re: O banderowcach porozmawiamy za czas jakis: ja 18.01.05, 01:03
                            hehe kropku. Ty rzeczywiscie jestes 'czlowiek Zachodu'wink))))))))))
                            Mmm jakby to powiedziec? Wy sobie w ogole nie zadajecie pytania, jak
                            wygladaliby nazisci po 50 latach, gdyby Hitlerowi sie powiodlo. A ma to taki
                            zwiazek z Blokiem Wschodnim, ze to tyle trwa... Powiedzmy, ze to nie chodzi
                            nawet o sposob myslenia polityczne, tylko raczej odruchowe i calkowicie
                            naturalne trzymanie sie norm kulturowych w jakich sie zyje. Na przyklad u was
                            jest klasa srednia. Odruch polega na poczuciu swojskosci w odniesieniu do ludzi
                            konczacych podobna szkole lub ubierajacych sie w podobnych sklepach. A tu klasy
                            sredniej nie ma. Ludzmi z Europy Srodkowej i Wschodniej wygladajacymi na
                            kulturowo zblizonych (ubior, szkoly, bywanie w tych samych londynskich
                            kawiarniach) byli w okresie przelomu stalinowcy. Do jakiej wspolnoty duchowej
                            mogl sie poczuwac elegancki obywatel Zachodu z ludzmi w wytartych swetrach i
                            wygniecionych spodniach, z zle obcietymi wlosami, etc? I tak to wlasnie zagralo
                            w tej opowiedzianej przeze mnie historyjce. Tu buszmeni, a tam eleganccy
                            faceci. Po prostu to w zachodniej glowie 'nie styka'. Nie styka, ze gosc, ktory
                            tak wyglada i mowi, jest moczarowcem, ktory jak bedzie mial okazje porzedzic
                            dalej, to zadba o biura dla Grunwaldu i rozne takie... poniekad w wyniku czego
                            dzisiaj mamy Giertycha. Z Milosevicem i Bosniakami bylo podobnie. Serbowie to
                            byli eleganccy faceci w garniturach i 'koalicjanci antyfaszystowscy', a tamci
                            drudzy to dzicz. No i z tego wyszla ta straszna biernosc wobec pogromow
                            Bosniakow. Banderowcy, mowisz. Ano, byli. Pogromy na Ukrainie jeszcze dlugo
                            beda bolesnym tematem. Tyle, ze jak to sie ma do obcinania glow dziennikarzom i
                            trucia przeciwnikow politycznych. Czy to jest 'cywilizowana alternatywa'?
                            Pogromy na Ukrainie byly uzywane przez KGB do wzniecania strachu w Ukraincach,
                            ze "przyjda Polacy i sie na was zemszcza'
      • Gość: patience Wroga prasa i problem Slaska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 03:23
        fragment postu marianny z innego watku:

        Niejaki Grabowski ( rzecz jasna LPR ) twierdzi, ze nie nalezy czytac prasy.
        Rozumiem,ze prawdziwy Weszpolak poza tym,ze nie ma prawa czytac "Bravo
        Girl","Dziewczyny"Popcornu,nie daj Boze Gazety Wyborczej nie powinien tez
        czytac nastepujacych tutulow:
        Województwo Śląskie ,,Dziennik Zachodni,,,,Trybunę Śląską ,,
        Województwo Dolnośląskie ,,Gazetę Wrocławską ,,,,Słowo Polskie,,
        ,,Wieczór Wrocławia,,
        Województwo Wielkopolskie ,,Głos Wielkopolski,,,,Gazetę Poznańską,,
        Województwo Pomorskie ,,Dziennik Bałtycki,, ,, Wieczór Wybrzeża,,
        Województwo Warmińsko-Mazurskie ,,Gazetę Olsztyńską,,

        Swoja droga autor powninien sie doksztalcic w pisowni nazw wydawcow prasy
        jesli juz bardzo chce o nich napisac. No coz niedouczyl sie.PONADTO CO NA TO
        SAME ZAINTERESOWANE GAZETY? Z reszta poczytajcie wypociny z biuletyny LPR
        sami.

        BYĆ ŚLĄZAKIEM
        Prasa w Polsce zdominowana została przez obcy kapitał i usłużnych pismaków.
        Pismak, czyli dziennikarz napisze wszystko choćby największą bzdurę na
        zamówienie. Napisze wiedząc kto jest właścicielem jego pisma, czyli od kogo
        zależy jego dalsza "kariera" dziennikarska. Komunistyczną cenzurę zastąpiła
        tzw. poprawność polityczna. Czytając uważnie przez wiele lat prasę na tematy
        śląskie zauważyłem dwie opcje tu dominujące. Pierwsza z nich mówi, że ludność
        śląska ma opcję niemiecką / tzw. "mniejszość niemiecka"/ lub śląską /tzw.
        narodowość śląska/. Większościowa opcja polska jest tu spychana na margines.
        Takie autorytety w sprawach śląskich jak prof. F.Marek czy M. Ślęczek są
        zupełnie nieobecni w prasie i TV oprócz oczywiście rocznicowych migawek z
        okazji Powstań Śląskich. Jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy? TV opanowała
        opcja skrajnie liberalna a prasa na Ziemiach Odzyskanych wykupili Niemcy.
        Właściciel niemieckiego koncernu prasowego Verlags gruppe Passa / Passauer
        Neue Presje/ kupił tytuły prasowe:
        Województwo Śląskie ,,Dziennik Zachodni,,
        ,,Trybunę Śląską ,,
        Województwo Dolnośląskie ,,Gazetę Wrocławską ,,
        ,,Słowo Polskie,,
        ,,Wieczór Wrocławia,,
        Województwo Wielkopolskie ,,Głos Wielkopolski,,
        ,,Gazetę Poznańską,,
        Województwo Pomorskie ,,Dziennik Bałtycki,, ,, Wieczór Wybrzeża,,
        Województwo Warmińsko-Mazurskie ,,Gazetę Olsztyńską,, Trzeba o tym pisać i
        przypominać, bo wielu naszych rodaków nieświadomie kupuje i czyta tą prasę
        polskojęzyczną.
        Z drugiej strony takie gazety jak "Super Ekspress", "Gazeta Wyborcza"
        czy "Życie Warszawy" zdominowane przez skrajnych liberałów, kosmopolitów
        ludzi o antynarodowych poglądach też nie są alternatywą dla Niemieckiej
        ekspansji, ale ją wręcz wzmacnia proniemieckie lobby. „Nasz Dziennik” gazeta,
        którą czytam od pierwszego numeru coraz mniej pisze na tematy śląskie. Kiedyś
        w tym dzienniku pisał na ten temat z wielkim znawstwem i wyczuciem Ryszard
        Surmacz - niestety jest On od kilku lat nieobecny. Na szczęście prasa
        narodowa nie omija tego tematu. Problem w tym, że prasę narodową czytają w
        większości dobrze zorientowani w tematyce niemieckiej Polacy. Nie dziwmy się,
        więc ,że znajomość tematyki śląskiej jest tak uboga w naszym społeczeństwie.
        Problem jest bardzo poważny i trzeba by było się zastanowić jak
        przełamać monopol polskojęzycznych mediów z kapitałem niemieckim. Z wielkim
        zainteresowaniem przeczytałem 6-7 numer Biuletynu IPN pod znamiennym
        tytułem ,,BYĆ ŚLĄZAKIEM”.
        W dyskusji redakcyjnej Adam Dziurok tak mówi:
        Ślązakiem na pewno jest osoba, która uznaje wartości wspólne dla mieszkańców
        tego regionu.
        To jest wspólne przeżycie historii i wyciągnięcie wniosków na przyszłość, w
        tym między innymi podejście do władzy, zwykle z dystansem. To jest też
        poczucie przynależności do grupy zamieszkującej ten region, przywiązanie do
        tradycji,do religii, kultury i gwary.
        Z wymienionych przez autora najbardziej obecna jest w życiu ludności
        śląskiej religia, czyli wiara ich Ojców. Stąd też szczególną rolę mają tu do
        spełnienia księża ich postawy i wypowiedzi. Nie było by na Śląsku Opolskim
        tzw. „mniejszości niemieckiej” bez pomocy niektórych księży inspirowanych
        przez miejscowego ks. Ordynariusza Jego samego. Dziś w kościołach śląskich
        odprawia się Liturgię na niektórych Mszach Świętych w języku niemieckim
        bałamutnie mówiąc, że to język serca. Jeśli już rozpatrujemy język ,,serca,,
        w Kościele to bliższa jest starszym ludziom łacina niż jakiś tam język
        niemiecki. Żal mi było śp. znajomego księdza, który przymuszony odprawiał
        Msze Świętą fonetycznie po niemiecku. Nie przeszkadzało to miejscowym
        Ślązakom, bo znali oni ten język jak ich Ksiądz Proboszcz. Pani Barbara Polak
        prowadząca dyskusję mówi:
        …Przy wyjazdach do Niemiec praktycznie nie istniała bariera językowa…
        Bardzo delikatnie mówiąc Pani Barbara mija się z prawdą. Wypada by Pani
        prowadząca dyskusje była bardziej zorientowana w tematyce prowadzonej
        rozmowy. Jeśli nie istniała bariera językowa, to czemu w obozach dla
        przesiedleńców w Niemczech zdecydowana większość Ślązaków musiała przejść
        podstawowy kurs języka niemieckiego. Dziś tylko bardzo wiekowi Ślązacy znają
        ze szkoły ten język albo młodzi uczący się tego języka i to nie wszyscy, bo
        znajomość tego języka jest bardzo różna wśród uczniów. Barbara Polak pisze o
        swoich śląskich kolegach ze studiów:
        …nie mogli patrzeć na tą socjalistyczną byle jakość, bo oni z doświadczeń
        swoich rodzin wiedzą, jak można administrować państwem, regionem, ulicą -dbać
        o czystość. To są może trudne do zdefiniowania sytuacje, ale tłumaczą,
        dlaczego wielu Ślązaków spogląda na Niemcy nie jako ojczyznę, ale jako pewien
        wzór funkcjonowania państwa.
        Do tych zdań trzeba było by dodać o specyficznej sytuacji Polski o
        stalinizacji kraju, która z polską racją stanu nie miała wiele wspólnego.
        Prawdziwie narodowy i polski żywioł był bezwzględnie niszczony i to nie tylko
        na Śląsku.
        Ryszard Karczmarek stwierdza …..Największe akcje strajkowe były w
        Kopalni ,,Piast,, i ,,Wujek,, gdzie pracowali w większości napływowi górnicy
        przybyli z innych regionów Polski.
        Jest to bardzo znamienny fakt. Ci górnicy ratowali
        dobre imię Ślązaków.

        zrodlo:
        www.rodlo.de/SN-Biuletyn/biulet yn5a.doc
        • marianna.rokita Pat link ktory dalas jest nieotwieralny. 16.01.05, 03:28
          jak w temacie.
          • Gość: patience To twoj link! Ja go tylko skopiowalam z twojego po IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 03:58
            moze pusc go jeszcze raz? Tak bedzie najlepiej.
            • marianna.rokita Re: To twoj link! Ja go tylko skopiowalam z twoje 16.01.05, 04:05
              www.rodlo.de/SN-Biuletyn/biulet yn5a.doc
              • marianna.rokita Re: To twoj link! Ja go tylko skopiowalam z twoje 16.01.05, 04:07
                www.rodlo.de/SN-Biuletyn/biulet yn5a.doc

                ciekawe, czy teraz sie podswietli....
                zdaje sie ze nie.


                No ale mozna skopiowac, potem zapisac to co bedzie dane, bo i na wszelki
                wypadek przeskanowac antywirem smile

                ps. widzialas liste przebojow radia Maryja? Wedlug mnie co najmniej z 10
                piosenek zgarnie nagrode Grammy. Eminem jak sie dowiedzial sie pochlastal.
    • marianna.rokita link: "akcja" 16.01.05, 03:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19501500
      zapraszamsmile
    • marianna.rokita Patience na wesolo :) 16.01.05, 04:45
      wejdz na strone Allmariya.www.radiomaryja.pl
      po lewej stronie masz na dole piosenki.Obejrzyj sobie,niektore "arcydziela"da
      sie odsluchacsmileNagroda Grammy murowana.Eminem juz sie pochlastal.Zauwazasz,ze
      nie ma zadnych "wrogich"piosenek? Wiekszosc piosenek jest ich wlasna.Dla
      niepoznaki czasem sie pzewinie jakastam Jopek.
      Z reszta wlasnie przegladam ich strone jak znajde cos do tego watku wkleje.

      PIOSENKA ROKU 2003
      w Radiu Maryja

      01. M.O.Ś. - Życie to nie teatr (04.04.2003)
      02. Ks. Stefan Ceberek - Ojczyzna
      03. J.E.G.O. Band - Odnalazłeś mnie
      04. Golec Uorkiestra - Leć muzyczko
      05. O. Piotr Andrukiewicz - Jak ziarna różańca
      06. Mocni w Duchu - Nie bój się uwierzyć
      07. Magda Anioł - Nie jesteś sam
      08. Arka Noego - Na drugi brzeg
      09. Być jak tata - Dobro i zło
      10. Anna Maria Jopek - Barka
      11. Tomek Kamiński - Radosny jestem
      12. Magda Anioł - Coś się święci
      13. Pokój i Dobro - Moje credo
      14. Magda Anioł - Zaufaj
      15. O. Bogusław Paleczny - Księżniczka
      16. Vox Eremi - Krzyż
      17. Skaldowie - Bóg bogaty w miłosierdzie
      18. Sweet Combo - Zaufaj
      19. Sal Solo - Gloryfy the Lord
      20. Chyli My - Niedzielny przelot
      21. New Day - Darowane winy
      22. Tomek Kamiński - Pokój mój wam daję
      23. Trim - Bądź ze mną
      24. T.G.D. - Otwórz serca swego okna i patrz
      25. Sweet Combo - Nie bój się
      26. Mate.O - Jesteś dobry dla mnie
      27. Deus Meus - Wierzę, że droga
      28. Amen Band - Nasze dni
      29. Eleonora Niemen - Gdy cisza dokoła
      30. Voce Angeli & Przyjaciele - Czuwajmy
      31. Chily My & Deus Meus - Zaświeć nasza wiaro
      32. Roberto Bignoli - Ho bisogno da Te
      33. Ewa Uryga - Bóg blisko tych...
      34. Przystanek Jezus - Pan mnie strzeże
      35. Jacek Dewódzki & Halina Jawor - Jesteście światłem świata
      36. Marana Tha Dzieci światłości - Anielski swing
      37. Saruel - Droga serca
      38. Freeland - Freeland
      39. Kapucyni - Zakochani w Bogu
      40. Mate.O (Festa) - Mój przyjaciel
      41. Tomek Kamiński - Malarz świata
      42. Euangelion - Psalm 42
      43. New Life M. - Oddaję ci życie me
      44. Saruel - Miriam
    • marianna.rokita kto mial takie - przyznac sie?na wesolo II 16.01.05, 05:06
      zareczyny wg.Radia MaryjasmileRany ale sztucznosc, umarlabym jakbym takie
      miala.Piekne jest zdanie, "najedliscie sie mozecie juz isc".Ponadto zareczyny
      byly tak spontaniczne,ze pani domu matka, chowala pod stolem "przykazania
      narzeczenstwa czyli "kilka prezentow".Rozumiem,ze juz od jakiegos czasu miala
      je pod stolem aby jakiemus nieszczesnikowi, co wyraza chec posiadania takiej
      tesciowej wscisnie.Zabawy -testy mnie hi hi, powalily a juz rozpoznawanie
      swojej plodnosci powoduje,ze rycze!!!
      ( Hi, hi wiadomo ze dni plodne kobiety da sie poznac smaku i konsystencji
      wydzieliny pochwowej,wiec czy wg AllMariyja narzeczony ma
      probowac???? smile))))
      fragment:
      " - Najedliście się już, to możecie iść.
      -Ale my tu mamy ważną sprawę
      -Jaką ważną sprawę?
      W tym momencie następują oświadczyny.
      -Pragnąłbym poślubić państwa córkę, czy wyrażacie na to zgodę?
      -Musimy się naszej kochanej córki zapytać
      -Córko, czy wyrażasz zgodę wyjść za mąż za tego młodzieńca?
      -Tak bardzo tego chcę
      I to "tak" jest najważniejszym słowem tego wieczoru. Bez tego "tak" całe
      oświadczyny, a później zaręczyny byłyby nieważne.
      -Wyrazimy zgodę na wasz ślub, jeśli zobowiążecie się wypełnić pewne przykazania
      narzeczeństwa i nie ustaniecie w trudzie, aby je wszystkie wypełnić. Mamy tu
      dla was kilka prezentów.
      Pierwszy prezent to jest broszurka wydana przez kurię metropolitarną w Krakowie
      pt. "Dwoje stają się jednym." Jest to przygotowanie liturgii sakramentu
      małżeństwa po to, żeby młodzi w czasie zaręczyn wymyślili sobie piękną liturgię
      sakramentu małżeństwa z udziałem wszystkich pokoleń z obu rodzin. Następnie
      mogą być prezenty, które zobowiążą już narzeczonych do tego, aby rozpoznali
      lepiej swoje zalety i nauczyli się na nich budować. Nic gorszego niż mieć żonę
      czy męża, którzy mają kompleksy, którzy nie mają poczucia własnej wartości.
      Warto to zmienić w okresie narzeczeństwa. Znakomitą pomocą jest książeczka
      Marii Ryś "Ku dojrzałości osobowej w małżeństwie." Pani Maria zebrała mnóstwo
      zabaw-testów różnych pięknych propozycji dla narzeczonych, aby przyjrzeli się
      swoim charakterom, żeby nie jedno w sobie zmienili do momentu zawarcia związku
      małżeńskiego, aby ten start we wspólne życie był łatwiejszy, aby kłopoty
      pozostały za nimi. Chciałam tutaj również zaproponować swoją
      pracę "Przygotowanie się narzeczonych do pełnienia funkcji wspólnototwórczej i
      prokreacyjnej w małżeństwie". Byłoby bardzo ważne, aby młodzi jeszcze, co
      najmniej pół roku przed ślubem nauczyli się rozpoznawać swoją płodność. Mówi
      się o płodności pary małżeńskiej. Mogą w ten sposób planować rodzinę bardziej
      skutecznie, mogą np. ustalić termin ślubu i nocy poślubnej w taki sposób, żeby
      np. był to moment, kiedy właśnie pocznie się potomek. Albo wybiorą moment
      całkowicie wykluczający to poczęcie, jeżeli chcą je odłożyć na później. Młodzi
      powinni się tego nauczyć. Proponowałabym wręczenie im 6 kart, bo co najmniej
      przez 6 miesięcy trzeba obserwować cykl. Proponuję książkę Teresy Kramarek
      pt. " Naturalne planowanie rodziny" czy też Jacka Pulikowskiego " Warto żyć
      zgodnie z naturą". "

    • marianna.rokita Girtychowie a szariat islamski... 16.01.05, 22:50
      Szariat w Polsce wedlug M.Giertycha. Bez komentarza.

      Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych
      obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko trochę dalej:

      "Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do
      szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm
      jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności, z
      dbaniem o przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
      przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na kontr-
      liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam, że
      nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi.
      Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w średniowieczu.
      Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces
      odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w islamie."

    • marianna.rokita Fan Hitlera 16.01.05, 22:50
      "Opoka", lipiec 2001:

      Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa, tatuś Eurposła: dziadzio mecenasa
      był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak o nim pisał
      ("Kajakiem po Niemczech" 1936):

      "Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
      państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną i niczym
      nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli -
      to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał ewolucję
      narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od pościgu za
      pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel. Na powrót
      związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił pierwiastki
      kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie fakty! Gdyby
      Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w historii i pamięć
      jego powinna być błogosławiona przez Niemców."

      Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie
      nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną) miłościa
      pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne tony papieru
      dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK
      była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się zamiarom bratniej
      Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał jednak na
      emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i wtórował swojemu
      tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. porządni ludzie siedzieli w komunistycznych
      więzieniach, Macieja Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu
      publikować, słuchali jego światłych porad w "radach konsultacyjnych" itp.

      zrodla: queerest.blog.onet.pl/1,DA2004-12-06,index.html

    • marianna.rokita Byli koledzy o Romusiu 17.01.05, 02:19
      Oj zawiedzeni oni na nim srogo... ilez razy to w tym tekscie pojawia sie
      zdanie "Giertych klamal"
      ???

      www.ojczyzna.pl/Arch-Teksty/BRODA_R__Kto-gasi-nadzieje.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka