W drodze do opracy wysluchalem wiadomosci o dwoch rencistkach, ktore wlasnie
wziely ze soba slub.
Troche dziwne, bo w Niemczech sluby par homoseksualnych nie naleza juz do
sensacji, ktore podawalo by sie w mediach.
Te dwie rencistki zasluzyly jednak na to i w dodatku wzbudzily moja ogromna
sympatie.
Inteligentne te panie, postanowily sie mianowicie nawzajem zabezpieczyc.
Ta ktora dluzej przezyje, bedzie dostawala 75% renty po przyjaciolce.
Jest to mozliwe dzieki istniejacemu w Niemczech prawu, ktore przyznaje czesc
renty zmarlego malzonka (ok. 75%) pozostalej polowie.
Cos w tym rodzaju istnieje chyba takze w Polsce (renta wdowia).
W urzedzie stanu cywilnego nawet nie udawaly lesbijek. Wyjasnily dokladnie
cel zawarcia "malzenstwa" i najpiekniejsze jest to, ze urzednik nie mogl im
odmowic.

)
W najblizszej przyszlosci nalezy sie spodziewac ze strony gejosocjalistow
wzmozonego glowkowania na tym, jak zlikwidowac ten prawny kretynizm.
Dlatego, na wszelki wypadek, juz teraz wznosze przeciwko dyskryminacji gejow-
emerytow gromkie i zdecydowane NIE

))
borsuk