Dodaj do ulubionych

nadmiar (?) służb specjalnych

06.08.08, 11:38
dziennik "Dziennik"
www.dziennik.pl/wydarzenia/article218743/Policja_bedzie_mogla_napadac_i_porywac_ludzi.html
Policjant aresztował agenta

O tym, jak wygląda policyjna operacja specjalna robiona po omacku i
z udziałem nieskoordynowanych "wtyk", przekonano się wiosną 2000 r.,
gdy policja próbowała nakryć gang handlarzy narkotykami. Oficerowie
Centralnego Biura Śledczego (CBŚ) zdobyli wymagane zgody na
operację "zakupu kontrolowanego". Dyskretnie obstawili restaurację w
warszawskim hotelu Gromada.

Gdy doszło do wymiany pieniędzy na narkotyki, zdecydowali się
zatrzymać sprzedającego. Nie wiedzieli, że ich kontrahentem jest
agent Urzędu Ochrony Państwa (UOP), który z kolei dokonywał...
sprzedaży kontrolowanej. Jego ochrona składała się z przebranych za
bandytów oficerów tajnych służb. Ci rzecz jasna nie wiedzieli, że
bandyci po drugiej stronie to policjanci.

"Rozpętało się piekło. Choć rozbroiliśmy obstawę rzekomego dilera
okazało się, że w hotelu jest jeszcze kilkunastu - jak wtedy
uważaliśmy gangsterów z długą bronią. Musieliśmy wiać tylnym
wyjściem i uciekać autami po chodnikach Pola Mokotowskiego, bo
gangsterzy zaczęli nas gonić" - wspomina policjant, który wówczas
znalazł się w oku cyklonu.

Dopiero gdy policjanci szczęśliwie dotarli do ich siedziby, okazało
się, że zatrzymany przez nich handlarz jest... tajnym
współpracownikiem Urzędu Ochrony Państwa. I że on z kolei dokonywał
kontrolowanej sprzedaży narkotyków. UOP robił dokładnie to, co w
Ameryce robi FBI, ale ponieważ nie miał podstawy prawnej, akcja była
utajniona. Gdyby operacje jak ta były legalne, można by wymienić się
informacjami z CBŚ. A tak każdy działał na własną rękę.

"Kilka osób z UOP straciło wtedy stanowiska, dwóch odpowiedziało
karnie za tę amatorkę. Teraz o każdej takiej operacji będzie
decydował prokurator generalny oraz Sąd Apelacyjny" - mówi jeden z
uczestników zajścia, które o mały włos nie zakończyło się śmiercią
któregoś z funkcjonariuszy.
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: nadmiar (?) służb specjalnych 06.08.08, 12:26
      I o to wlasnie chodzi a konkretnie chodzi o to zeby"kablujacy byl
      jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wiedzial cesarz".
      A kablujacych nigdy za wiele.
      • browiec1 Re: nadmiar (?) służb specjalnych 09.08.08, 15:19
        Ja to juz nawet Twoich postow Axx czytac ne musze - patrze na temat
        watku i juz wiem co napszesz.
        • axx611 Re: nadmiar (?) służb specjalnych 09.08.08, 16:40
          Wiem,wiem ze nie lubisz ...ale czytasz i komentujesz.
          Moze nawet czasami ich uzywasz w towarzystwie przy dobrym piwie
          bo jest to swojego rodzaju atrakcja. A soldateska lubi cukierki tak
          jak koty lubia mleko. A kablowanie to przeciez podstawowy
          patriotyczny obowiazek.W USA podobno istnieje 15 niezaleznych
          agencji. Jak pracuja to moze swiadczyc fakt ze wykryto sprawce
          zatrucia antraxem po kilku latach. Okazal sie nim pracownik
          laboratorium gdzie byly produkowane te trucizny. Ale niestety sluzby
          jakos nie mogly go wykryc chociaz byl kablowany a gdy doszlo do jego
          aresztu to popelnil samobojstwo zazywajac "Tylenol". Nie wiedzialem
          ze od "Tylenolu" mozna szybko umrzec bo zazywam go dosc czesto po
          lekkim naduzyciu alkoholu. I sprawa sie zakonczyla ale niezupelnie
          bo okazuje ze jest sporo watpliwosci. Byl pracownikiem posiadajacym
          wszystkie tajne certyfikaty i mial zaburzenia psychiczne.
          Ale wynika z tego ze tacy sa zatrudniani i nie tylko w USA.
          Czytalem ze w kilku polskich wiezieniach wiezniowie jakos bardzo
          sprawnie popelniaja samobojstwa i potrafia nawet wylaczyc kamery.
    • mac_card Nie nadmiar tylko bezprawne działanie UOP 06.08.08, 19:10
      Nigdy, żaden akt prawny nie pozwalał w Polsce na "kontrolowaną
      sprzedaż narkotyków". Dlatego UOP musiał to utrzymywać w największej
      tajemnicy i dlatego nie była możliwa żadna kordynacja działań.

      Do czego prowadzą takie pomysły świadczy fakt, że o mało co nie
      doszło do bratobójczej strzelaniny.

      Gdyby chociaż, kiedykolwiek, dało to jakieś szczególnie
      spektakularne efekty, to może jako stary praktyk postulowałbym
      przymknięcie oka i lobbowanie na rzecz zmiany prawa. Tylko, że UOP
      NIGDY nie zrealizował żadnej dużej sprawy narkotykowej na podstawie
      własnych informacji. NIGDY też nie miał żadnego znaczącego
      rozpoznania środowiska.
      Istnieją za to poważne podejrzenia, że UOP (lub WSI) ochraniał
      tamtoczesnego gangstera nr 1, Andrzeja H. ps. "Korek", który dziwnym
      trafem zawsze wymykał się Policji. Pisząc o tym nie sprzedaję żadnej
      tajemniczej rewelacji. Rzecz była wielokrotnie dyskutowana w
      kierownictwie CBŚ i żadne inne logiczne wyjaśnienie "sprytu"
      gangstera nie było prawdopodobne.
      "Korka" zgubiła w końcu nadmierna pewność siebie, kiedy chciał
      sprowadzić 300 kg kokainy w skrytce adresowanej na firmę
      zarejestrowaną na własne nazwisko.
      • billy.the.kid Re: Nie nadmiar tylko bezprawne działanie UOP 06.08.08, 23:18
        WOW.łAł.USU. STARY PRAKTYK- ALEM SIę OBśMIAł.
        • mac_card Re: Nie nadmiar tylko bezprawne działanie UOP 06.08.08, 23:29
          Obśmiał?
          Niepotrzebnie - to nie było pisane do ciebie towarzyszu dzielnicowy.
          Do ciebie psa na rozmowę wyślę.
    • matrek Nic szczegolnego, normalne na świecie 06.08.08, 23:41
      na całym świecie służby tajne, jawne i dwupołciowe - cytując axxa - wchodzą
      sobie w parade.

      W USA CIA wkrzania sie FBI, FBI policji i DEA, a ta ostatnia wszystkim na raz. W
      Rosji FSB vel. KGB bruździ GRU i na odwrót, w UK Secret Intelligence Service
      psuje robote Security Service, itd, itd.
      • billy.the.kid Re: Nic szczegolnego, normalne na świecie 07.08.08, 09:17
        STARY WYJADACZU- TOWARZYSZ- NIE DLA TAKICH Gó..ARZY .
        • axx611 Re: Radosc o poranku 06.09.08, 08:35
          Oficerowie (podobno wywiadu) kabluja i podsuwaja niezlych ptaszkow.
          Stalo sie , kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim
          wiedzieli Miller i Kwasniewski.
          Podobno kuracja wodna ksiedza Kneippa (bicze wodne) odbywala sie w
          siedzibie wywiadu w Kiejstutach.Oczywista jest rzecz ze metoda
          zostala rozwinieta i udoskonalona w Polsce.
          Czy jest to prawda? Konkretnie to miejsce. Prawdopodobnie nie.
          Kapiel odbywac sie musiala zapewnie w jednym z duzych miast.
          Taki gabinet musial miec zapewniona na 100% obsluge lekarska.Zatem
          musial byc lekarz bo amerykanie zyczyli sobie z pewnoscia ze
          torturowany musi przezyc a tylko ma byc reanimowany do chwili
          sypniecia. Zatem doskonala opieka medyczna i bardzo dobry zespol
          lekarski. Sam chetnie bym skorzystal z uslug takiego lekarza ale
          cale szczescie jestem zdrowy. Zatem lokalizacja miejsca. Duze
          miasto gdzie obecnosc arabow nie budzi zadnych skojarzen bo wielu
          studiuje w Polsce. Duzy ruch samochodowy no i najwazniejsze szpital
          dobrze przygotowany do akcji. Trudno by bylo chyba reanimowac w
          namiocie.Zatem miasto z portem lotniczym i dobrym szpitalem.Moze byc
          szpital MSW czy MON. No i amerykanscy konsultanci z naszymi
          chlopcami.Prawdopodobnie psycholog (kobieta)i nasi kablarze.
          Jakis basen , jakas konstrukcja stalowa do podciagania klienta,
          Bicze wodne tutaj ks. Knaipp sie przewraca na drugi bok.
          Mam nadzieje ze kablujacych bedzie wiecej a najciekawsze w tym
          wszystkim jest to ze pierwsi skablowali amerykanie. Dodam ze
          malzonka Radoslawa pracuje w tej gazecie "The Washington Post"
          I wie wiecej. Pozostaje czekac ale sprawa nabrala rumiencow.


          • billy.the.kid Re: Radosc o poranku 06.09.08, 13:36
            coś ci się marzy6 BASEM. tam fachowcom wystaarczy WIADERKKO WODY.
            • axx611 Re: Radosc o poranku 06.09.08, 17:31
              Podobno dobrze jest zalozyc plasykowy worek na glowe. Pomysl jest
              naprawde dobry bo mozna obserwowac reakcje delikwenta i w pore
              zdjac ten kaptur i w ten sposob mozna chyba uniknac kosztow
              reanimacji.Pozniej bicz wodny ks.Kneippa jak zawsze niezawodny.
              • axx611 Re: Radosc o poranku 08.09.08, 06:02
                Tym razem radosc o polnocy. Okazuje sie ze moje przypuszczenia byly
                sluszne bo nastepny kablujacy(oczywiscie oficer wywiadu) nie tylko
                potwierdzil za byly ale podal ze zna dwa takie miejsca na terenie
                Polski.Nie byl to osrodek w Kiejstutach bo jak pisalem takie miejsce
                musi posiadac naprawde dobry szpital z pierwszorzednym personelem do
                reanimacji. Oczywiscie jakis basen z woda ,konstrukcja stalowa do
                podwieszania klienta glowa w dol, aplikacja starej dobrej szkoly
                ks,Kneippa czyli polewanie zimna woda tzw "Bicze wodne" (podobno
                bardzo dobra kuracja na impotencje)Kapturek na glowe,lekkie
                przyduszenie, woda,bicz, z powrotem glowa w dol i powtorka. Pozniej
                sala ,reanimacja. Zatem tylko duze miasto ,szpital,MSW,MON,lotnisko,
                w miescie sporo arabskich studentow a wiec ludzie przyzwyczajeni do
                koloru. No i amerykanie tez chca sie troche zrelaksowac ,zatem
                jakis klub,dobra agencja z pierwszorzednymi paniami bieglymi w
                sztuce francuskiej bo amerykanie to lubia. A co z paniami bo
                przypuszczam ze w ekipie amerykanskiej takze byly.
                Psychologia,rozmowa,usmiech,moze jakis byczek z obstawy polskiej
                sie trafil na numerek. I tak to moglo funkcjonowac. Widzialem
                fotke z samolotem "Golfstram" w Lodzi.Sa tacy kolekcjonerzy zdjec
                ladujacych samolotow,osobliwe hobby bo ladujacy samolot inny niz te
                czesto spotykane jest w dalszym ciagu sensacja. Zdjecia zamieszczane
                sa na jednej ze stron. piszac tak sobie mysle czy nie mozna by bylo
                tego lepiej opisac i jakies scenario wytworzyc. Moze nawet i film
                na bazie. Sensacja,wywiad,szpiedzy,oczywiscie piekne agentki
                amerykanskie i miejscowe panie starannie dobrane. Duze cudowne
                biusty, a tego naszego byczka sparowal bym z amerykanka,zatem milosc
                w osrodku tortur. Piekna amerykanka okazuje sie ze ma sklonnosci
                sadystyczne i kilka razy nawet przylala naszemu mowiac ze to super
                sex. No coz on kochal sie z nia a ona go bila ale on robil to tylko
                w nadzieji ze otrzyma zielona karte i reszte zycia spedzi moze juz
                nie z nia ale w USA. Nadzieja nie jest strategia jak powiedzial
                Giulliani i nagle pewnego dnia trzeba bylo i to szybko odleciec.
                Pozostalo wspomnienie a naszemu bohaterowi zostal tylko niezly
                pejczyk ktorym go bila. Trzyma go jako pamiatke i chce jej oddac jak
                wylosuje zielona karte na co niestety zabraknie mu zycia. Na razie
                nie moze ale poznaje ..kapelana ktoremu spowiada sie z grzechow.
                Kapelan odpuszcza mu winy a on nawiazuje z nim kolezenski kontakt.
                Wiem ze ja kochales ale coz jej juz nie ma. Jestem tylko ja a ten
                pejczyk jest naprawde niezly mysle ze pokazesz mnie jak to ona
                robila. Przyjedz jutro na plebanie po nieszporach.
                Takie scenario sobie wymyslilem i czekam na dalsze rewelacje naszych
                oficerow. Prosze kablowac wiecej. To bedzie naprawde piekny film.
                • browiec1 Re: Radosc o poranku 08.09.08, 14:51
                  Nie no, Polanski i Zanussi sie chowaja,ze o jakims tam Wajdzie nie
                  wspomne,ty sie marnujesz Axx,Hollywood stoi(nomen omen:) przed Toba
                  otworem(znow nomen omen). A juz branza "rozowa" na pewno.
                  A w ramach prezentu:
                  miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5671158,Ksiadz_pil_wodke_na_bolacego_zeba.html
                  miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,5668543,Ksiadz_sprzedaje_grunt_pod_szkole_za_250000.html
                  A Tobie pewnie chodzilo o to?
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5669711,Wiezienia_CIA_przykrywka_dla_innej_operacji_.html
                  • axx611 Re: Radosc o poranku 09.09.08, 00:07
                    Dziekuje za naprawde mily prezent i uzupelnienie tematu bo temat
                    kapelanski troche zaniedbalem ale postaram sie nadrobic zaleglosci.
                    Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka