Dodaj do ulubionych

nowa matura

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:20
Zbliża się maj czas matur. Słychać coraz więcej głosów niepokoju o przebieg
nowych matur- a to brak pieniędzy, a to usterki organizacyjne. Jedną z
przesłanek nowej matury miał być obiektywizm.Jak jest teraz na maturach
wiedzą wszyscy ( przepraszam - może nie wszędzie ).Czy to larum podnoszone
lub inspirowane również przez nauczycieli nie jest obawa przed tym
obiektywizmem?
Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:02
      widzę , ze temat nie cieszy sie zbytnim zainteresowaniem, mówiąc delikatnie.Czy
      dlatego ,ze każdy z nas ma jakiś grzech szkolny na sumieniu.Na poparcie
      obietktywizmu nowej matury , jednego z argumentów Jacka , mogę dodać taką
      informację jaką w ubiegłym roku wyczytałem w jednej z lokalnych gazet.
      Wypowiada się maturzystka . W odpowiedzi na pytanie czy bała się matury
      stwierdza - nie było tak źle, sorki podchodziły do nas i coś tam
      pomagały.Nasuwają sie dwa , conajmniej , pytania czy "sorki" podchodziły do
      każdego i czy tego nie przeczytał nikt z miejscowego nadzoru pedagogicznego?
      • Gość: Jacek Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:41
        Drogi czytelniku chyba masz rację. Temat nie cieszy się zainteresowaniem mimo
        że jest drażliwy , ważny dla wielu młodych i ich rodziców i aktualny.Jest
        jednak merytoryczny i w znacznym stopniu etyczny. Kto nie ściągał na maturze? Z
        moich obserwacji wynika że nie wzbudza takich emocji, obym sie mylił bo nie
        można zejść na politykę i nie dotyczy Żydów
        • Gość: czarna_owca Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:10
          > moich obserwacji wynika że nie wzbudza takich emocji, obym sie mylił bo nie
          > można zejść na politykę i nie dotyczy Żydów

          Jak to nie można, zawsze można zboczyc z tematu : proszę oto pytanie: Dlaczego
          nie można zdawać matury z religii, skoro w szkole traktowana jest jako
          przedmiot, co potwierdza stopień na świadectwie????

          A o maturze i obiektywności oceny trudno cokolwiek powiedzieć.Nauczyciele klas
          maturalnych drżą o swoich wychowanków, a rodzice trzymają sią za kieszeń.Korki
          strzalają codziennie; maturzyści biegają ze szkoły na "uzupełniające" lekcje
          prywatne: z matematyki na polski (jest temat do opisania a potem do prezentacji
          /czyt*obrony!!!) a potem z polskiego na matematykę, czy inny wybrany
          przedmiot!!! Matura próbna niejednego ucznia pogrążyła w smutku. Np. na
          'próbnej' z matematyki były zadania z logarytmami, gdzie uczniowie mantys i cech
          jeszcze w szkole nie liznęli. Czy na tym miała polegać reforma oświaty, że
          materiał niegdyś przerabiany w ciągu 4 lat teraz jest realizowany w 2,5!!!!!
          Młodzież jest przemęczona i zniechęcona. Brakuje im teraz tego jednego,
          ukradzionego przez reformę roku nauki!

          Czy matura będzie obiektywna???? Chciałabym, aby była, ale ta reforma, jak wiele
          innych przeprowadzanych okazała się niedopracowanym bublem.

          czarna_owca

          • Gość: Jacek Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:19
            Z nową maturą jest tak jak z lustracją , wszyscy są za a nawet przeciw.Chcą
            obiektywizmu ale boja się że może paść wiele mitów dobrych nauczycieli i
            uczniów.Korki - czy są potrzebne? Co robią uczniowie przez te 2 czy 3 lata.
            Kiedy tak solidnie zaczynają się uczyć? W nowych typach szkół trzeba pamiętać ,
            że ich podstawą jest gimnazjum a nie szkoła podstawowa.Pytanie o to czy reforma
            jest dopracowana pozostawiam otwartym.

            >Dlaczego nie można zdawać matury z religii, skoro w szkole traktowana jest jako
            > przedmiot, co potwierdza stopień na świadectwie????
            Nie wiem. Jest to dziwny przedmiot który nie jest również wliczany do średniej.
            • Gość: czarna_owca Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:30
              Korki - czy są potrzebne? Co robią uczniowie przez te 2 czy 3 lata.

              Jak to co, uczą się!!!!

              > Kiedy tak solidnie zaczynają się uczyć?

              Jeżeli materiał nauczania jest przeładowany, to nawet koń temu nie podoła. Czy w
              ciągy 2,5 roku można opanowac materaiał, który poprzednio był realizowany w
              ciągu 4 lat? Niby został zredukowany, tylko nikt tego nie odczuwa. Dałam
              przykład logarytmów, które były na maturze, a materiał nie został zrealizowanych
              na lekcjach! Uczniowie, którzy uczeszczali na korki bez problemu zadania
              rozwiazali, inni patrzyli na nie, jak wół na malowane wrota!!!!

              Po negatywnych doświadczeniach matury próbnej, wielu uczniów "rzuciło się" na
              korepetycje również i z j. polskiego.Dlaczego? Po prostu nie dali rady z analizą
              tekstu filozoficznego, który im zaserwowano - mimo, że program nauczania
              treści tego typu nie obejmuje (o tym dowiedziałam się z gazet informujących o
              protestach nauczycieli!!), Nie wszyscy uczniowie przecież -tak nieładnie nazwę-
              olewaja naukę. Doba ma jednak 24 godziny i nie da sie jej rozciągnąć. Niestety,
              w dalszym ciągu szkoła przysparza wrzodów i nerwicy!!!!!
              A miało być tak pięknie i różowo!

              > W nowych typach szkół trzeba pamiętać ,
              > że ich podstawą jest gimnazjum a nie szkoła podstawowa.

              Tylko, że jeżeli ktoś uczył sie w podstawówce, to w gimnazjum "ma plażę'.W
              pierwszej klasie się nudzi, bo jest to rok samych powtórek!!! Natomiast teraz,
              w średniej szkole odczuwa brak tego jednego roku, naprawdę im by się teraz
              przydał.Dorosły człowiek pracuje 8 godzin, dzisiajsza młodziez znacznie więcej,
              duuuuzo więcej!! Dla kogo stworzono gimnazjum??? Dla tych co chcą skończyć
              edukację na 9 latach nauki????

              > Nie wiem. Jest to dziwny przedmiot który nie jest również wliczany do średniej.

              Sa szkoły, że i z tego "przedmiotu" dzieciaki musiały odrabiać lekcje i
              przygotowywać się do zajęć.

              A jak będzie z obiektywnoscią oceny smile))))) zobaczmy już w kwietniu. Trudno
              powiedzieć, w tej kwestii naprawdę trudno cokolwiek prorokować.


              czarna_owca
              • magdusia8 Ale religia nie jest obowiązkowa. No, chyba, że 18.01.05, 15:40
                ostatnio coś się zmieniło;-D Dziecko może po prostu nie chodzić na religię.
                • Gość: Jacek Re: Ale religia nie jest obowiązkowa. No, chyba, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:56
                  W szkole podstawowej i gimnazjum decydują o tym rodzice , w szkole
                  ponadgimnazjalnej sam uczeń. Do wyboru powinien mieć etykę. Pozostaje jeszcze
                  problem kto tego będzie uczył.
                • Gość: Jacek Re: Ale religia nie jest obowiązkowa. No, chyba, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:57
                  Na świadectwie wpisuje się jako przedmiot religia/etyka bez wyboru opcji.
              • Gość: czarna_owca Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:08
                Tylko magdusiu8 nie wzięłaś pod uwage, że dziecko może chcieć chodzić na religię
                i do kościoła?? Moje dziecko ma, i w wielu przypadkach miało, mozliwość
                decydowania samo za siebie. Wybrało uczestnictwo na katechezach i ja to uznałam
                jako fakt.

                pozdrawiam

                czarna_owca
      • dokowski Ja mam niejeden grzech szkolny na sumieniu 18.01.05, 21:32
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > grzech szkolny na sumieniu. Na poparcie obietktywizmu nowej matury

        Maturę zdawałem w latach 70-tych, a więc były to czasy PRL. Obowiązkowy egzamin
        pisemny z matematyki był wtedy obiektywny i dość trudny, a jednak zdawali go
        prawie wszyscy.

        Jeszcze kilka lat po maturze co roku w maju odwiedzałem swoje liceum. Woźny
        wpuszczał nas do jakiejś klasy, przynosił zadania z matematyki, robiliśmy je we
        trzech czy czterech niezależnie od siebie bez ściągania, potem sprawdzaliśmy je
        i dawaliśmy woźnemu. Zajmowało nam to mniej niż dwie godziny. Woźny zanosił
        więc trzy różne ściągawki na egzamin.

        Grzeszyłem więc, ale na szczęście to były czasy, gdy trzeba było na studia zdać
        trudny egzamin, więc wielkiego zła nie czyniłem.

        Pamiętam jak po paru latach jeden z kumpli nie przyszedł, ale wożny miał w
        zapasie młodszego. W końcu wszystkich nas podmieniono, kolejne pokolenie
        najlepszych matematyków liceum pisało maturę z matematyki dla ciemniaków.

        Byłbym zdziwiony, gdyby system ten nie przetrwał do naszych czasów. Dlatego
        śmieszą mnie działania różnych biurwokratów, reformatorów z MEN, którzy robią
        wielki szum, wielkie reformy, wielkie zamieszanie, biorą za to wielką kasę i
        ogłupiają naród jakimiś tam pozorami obiektywizmu.

        Podczas gdy i tak wszyscy są świadomi, że ściąganie jest i będzie w tym naszym
        biednym zdemoralizowanym narodzie, tak jak jest złodziejstwo i korupcja. Dopóki
        ludzie będą głosować na lewicę i innych nieuczciwych polityków, dopóty żądne
        reformy reformy niczego nie zmienią. Reformy przygotowane przez lewicowe władze
        służą tylko temu, żeby można było kraść jeszcze więcej.

        Kiedy zobaczę nauczyciela oskarżonego przed sądem o dostarczanie uczniom
        ściągawek, wtedy uwierzę, że coś zmienia się na lepsze.
        • Gość: Jaś Re: Ja mam niejeden grzech szkolny na sumieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:56
          Nie chcę być moralizatorem ale ... jest powiedzenie od rzemyczka do koniczka.
          Zaczyna się od ściągania pracy domowej , na klasówce ,na maturze, kupuje się
          gotową pracę magisterską - jest to kradzież , brzmi brutalne ale jest prawdą.W
          naszym kraju wszyscy się chwalą takimi kradzieżami.Powszwechnie uznaje się tego
          rodzaju kradzieże za jakiś folklor szkolny ogólnie dopuszczalny. Od czegoś
          trzebajednak zacząć. Potem jest ten pierwszy milion - też rozgrzeszany. Nie
          dziwmy się tym aferom z pierwszych stron gazet. Przywłaszczanie cudzej
          własności jest prawie normą . Wiele "zasług" trzeba tu przypisać poprzedniemu
          systemowi. Słyszałem że są kraje gdzie ściąganie jest czymś niewyobrażalnym.
        • Gość: jacek Re: Ja mam niejeden grzech szkolny na sumieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:11
          Do szkoły ponadgimnazjalnej kandydatów przyjmuje komisja - czytaj dyrekcja .
          Przyjmyje tak aby zapewnić pracę swoim nauczycielom. Trafiają sie więc i tacy
          co nie znają przysłowiowej tabliczki mnożenia i nie umieją czytać.Co dalej ?
          Trzeba ich przepchać do następnej klasy bo nauczyciel jest rozliczany za oceny-
          czytaj jedynki.Nie można ich zostawić na drugi rok bo lecą procenty.Pacjent
          dochodzi do matury . Przed czym staje nauczyciel - musi za niego zdać maturę bo
          znowu wyniki, procenty itp.Potem studia prywatne. Pracę napiszą za pieniądze-
          znam człowieka który z tego żyje i jeszcze zatrudnia innych.Czy to scenariusz
          jakiegoś horroru szkolnego? Nie to problemy przed jakimi stoi część naszego
          szkolnictwa.Nowa matura miała pomóc go rozwiązać. Czy to możliwe?
    • Gość: oola Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:11
      Znajomy uczeń chodzi do ostatniej klasy prestiżowego liceum. Ma składać papiery
      raczej na studia humanistyczne i dodatkowo na stosunki międzynarodowe(dawny
      hz). Aby dostać się na studia musi zdać maturę w rozszerzonym zakresie. Liceum
      przygotowuje do matury w zakresie podstawowym.
      Matka finansuje kurs języka angielskiego przygotowujący do matury (2100 zl.),
      prywatne lekcje z historii, WOS i polskiego i dodatkowo lekcje z
      matematyki.Pomijając ile to razem kosztuje, dziecko robi równocześnie dwie
      szkoły. Nikt mi nie powie, że to jest zdrowe.
      • Gość: Jacek Re: nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:46
        Oczywiście naiwnością i czymś niegrzecznym jest stwierdzenie że trzeba było
        przewidzieć i wybrać odpowiednie liceum lub jego profil. Nasuwa się jeszcze
        jedna uwaga - profil liceum powinien być możliwie szeroki bo przecież nie
        wszyscy w I klasie wiedzą co będą robić potem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka