Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
24.01.05, 03:57
od 40 lat dostarczaja dowodow na wlasne moralne zaawansowanie.
.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2507915.html
.
Cholera, gdy dochodzi do dyskusji aborcyjnych strona koscielna roztkliwia sie
nad embrionami, ktore, ponoc, na straszne meki narazane sa w wyniku aborcji.
Klamia oczywiscie, gdyz na odczuwanie bolu ma plod czas do ostatniego
trymestru. Niemniej odstawiaja bardzo przekonywujacy cyrk.
Gdy jednak dochodzi do sytuacji ktora domaga sie od czlowieka etycznego
wykazania sie uczuciowoscia, w miejsce zimnej mantry zasad, to okazuje sie,
ze dziecko narodzone moze wic sie w najwiekszych meczarniach miesiac, dwa,
szesc, a katol spokojnie bedzie sie temu przygladal. Klepiac rozaniec,
oczywiscie.
Papiez, jak i zdecydowana wiekszosc katolikow nie dorosli do eutanazji. To
dla nich cos tak odpychajacego jak dla Amish elektrycznosc.
Wspolczesna eutanazja to wynalazek dla czlowieka wysoce etycznego, ktory
rozumnie uzywac bedzie, i nie naduzywac, mozliwosci ukrocania cierpien, jaka
moze wyplywac wylacznie z milosci blizniego. W Holandii eutanazja nie jest
naduzywana do zabijania osob ktore sobie tego nie zycza, badz do mordowania
pod pozorem eutanazji.
Tego ostatniego najbardziej boja sie watykanscy moralisci, z papiezem na
czele. O zachowanie wlasnych owiec sie boja ktorych moralno-etycznego
kregoslupa raptem okazali sie bardzo niepewni.