Gość: Blong
IP: *.chello.upc.cz
30.01.05, 20:06
J.S.: Nie. Zeznawałam siedząc w więzieniu, ale po prostu potwierdziłam:
odbyło się u mnie spotkanie itd. Nigdy nie byłam tajnym współpracownikiem. To
jest szok dla osoby, która się tam znajduje.
odbylo sie u niej spotakanie, wiec niech sie nie broni
niech zyje swieta lista z ktorej kazdy sobie moze wyciagac wnioski jakie chce