Dodaj do ulubionych

Patriota powrócił!

08.02.05, 13:18

Niewdzięczny i straszny kraj, niegodny swego Wielkiego Syna, ma ostatnio
niezasłużony zaszczyt znów Go gościć w swych plugawych, jak zwykle,
granicach. Nie bacząc na obrzydliwy, typowo polski charakter Polaków, ich
ksenofobię, antysemityzm, katolicyzm, niechlujstwo, zawistność, podłość,
małość, miałkość, bezideowość i zacofanie, Nadredaktor Adam Michnik powrócił
do Polski, a to w celu spożycia posiłku z najlepszym i najwierniejszym z
przyjaciół, człowiekiem wszelkich cnót - redaktorem Jerzym Urbanem. Więź
pomiędzy tymi dwoma ludźmi honoru, koryfeuszami polskiego dziennikarstwa,
szczerymi patriotami, głęboko ideowymi kombatantami, doskonałymi sportowcami
nieubłaganymi dla wrogów Rze... Rzeczpospolitej, okazała się bowiem tak
silna, że Nadredaktor postanowił nie zwracać przez chwilę uwagi na
powszechnie i coraz szerzej dzięki niemu znane na świecie wady Polski i
Polaków i zaszczycił nas wszystkich. Spotkanie w warszawskiej restauracji
Dong Nam, przebiegało w miłej, nieskrępowanej atmosferze, o co zadbała
pierwsza diva i lwica warszawskich salonów, pani redaktor Małorzata
Daniszewska, prywatnie żona Jerzego Urbana, już to rzucając drobny, acz
dowcipny i pełen, zaskakującego przy jej posturze wdzięku, żart, już to
uśmiechając się życzliwie do dostojnego Gościa, który z wyraźną przyjemnością
wsłuchiwał się w jej zmysłowy baryton. Obsługiwał kelner - Chińczyk, a
jedzony był pekińczyk.
I tylko wdowa po Herbercie, na wieść o tym, że Michnik wrócił, postanowiła
znowu wywieźć z Polski archiwum swojego męża.

-----------------------------------------
Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
(c) bzyk7
Obserwuj wątek
    • kropekuk Hihihi! :) 08.02.05, 13:20

    • abprall Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 13:35
      fajnie było...chinczyk był impotentem...na salę weszło ośmiu kelnerów parami,
      majestatycznie chlaszcząc jajami...
      www.mopo.de/images/2005/20050208/jpeg-1pks1025-20050202-img_8095128.jpg
      • kropekuk I to tymi chinskimi...STULETNIMI.... 08.02.05, 13:38

    • lala.laleczna Zapomniałeś dodać o ujmującej, wyjątkowo taktownej 08.02.05, 13:40
      i uprzejmiej odpowiedzi na wścibskie pytanie dziennikarza ...
      Domysły po Warszawie krążą takie, że być może Jerzy U., który z regionu
      dotkniętego klęską tsunami wydostał się po karkach co biedniejszych i
      drobniejszych tubylców, być może przywiózł sobie stamtąd jakiś ciekawy okaz.
      Podobno wielu dzieci, które przeżyło tsunami, nie można się doliczyć ...
    • patience Re: Patriota powrócił! Radosc w Narodzie;-) 08.02.05, 13:56
      > I tylko wdowa po Herbercie, na wieść o tym, że Michnik wrócił, postanowiła
      > znowu wywieźć z Polski archiwum swojego męża.

      Teraz to dopiero piora sie posypiabig_grinDD
    • antyk52 Skąd te wiadomości? n/t 08.02.05, 13:59
      • lala.laleczna Notatka w poniedziałkowym "Wprost". Tym papie- 08.02.05, 14:04
        rowym, nie wiem, czy w internecie jest dostępna ;-(((
      • porter11 Re: Skąd te wiadomości? n/t 08.02.05, 14:18
        Informację tą jeden człowiek honoru, TW Ketman - Lesław Maleszka, przekazał
        drogą służbową, innemu człowiekowi honoru, generałowi Czesławowi Kiszczakowi,
        który poprosił o upublicznienie jej TW Rycerza - Marka Króla, co ten uczynił na
        łamach ostatniego numeru Wprost, w rubryce Skaner (strona 8).
        Nawiasem mówiąc, redaktor Urban, mimo że wyraźnie ucieszyła go zgodna
        współpraca służb policyjnych i dziennikarskich, o którą bohatersko walczył
        przez całe swoje długie i pracowite życie, poproszony o skomentowanie całej tej
        sytuacji, uczynił to dość surowao, w sposób, w którym można było znaleźć ślad
        leciutkiej krytyki: "A ch.. komu do tego, z kim ja jem obiad i to jest cały mój
        komentarz" powiedział jak zwykle błyskotliwie. I słusznie. Niedobrze by się
        stało, gdyby młodzież spoczęła na laurach. Dobrze, że są w naszym kraju
        mistrzowie, stanowiący wzór dla młodzieży. Dobrze, że mistrzowie chcą uczyć
        młodzież.
        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • lala.laleczna I dobrze, że młodzież potrafi korzystać z takich 08.02.05, 14:28
          wzorów. Wszak tu, na forum, J.E. Urban ma całe grono już nawet nie wielbicieli,
          lecz nawet wyznawców!
        • antyk52 No cóż mam dla nich tylko 08.02.05, 14:29
          staropolskie powiedzenie:
          "A czuj (Urbana) w (Michnika) dupe".
          Chociaż nie wiem czy za dużo szczęscia im nie życze...
        • nurni ----------Porter 08.02.05, 14:38
          Czy mozesz to wkleic ?

          Wprost swego czasu jako pierwsze poinformowala o tym ze Rywin pofatygowal sie
          do Michnika. Ministerstwo prawdy prowadzilo tymczasem wielomiesieczne sledztwo.
          • kropekuk Szczatkowe info we Wprost on-line: 08.02.05, 14:48

          • kropekuk Podaje link, bo GW wyzej juz pomiezala mi szyki 08.02.05, 14:49
            www.wprost.pl/ar/?O=72982
        • karlin Powrót Teczkojada 08.02.05, 14:47
          porter11 napisał:

          > Dobrze, że są w naszym kraju mistrzowie, stanowiący wzór dla młodzieży.
          Dobrze, że mistrzowie chcą uczyć młodzież.
          -----------------------------------------

          Dobrze, że młodzież się do nich nie garnie.

          Jak by to ująć kultowo - nie chce się Jodować?
          • porter11 Re: Powrót Teczkojada 08.02.05, 14:58
            >
            > > Dobrze, że są w naszym kraju mistrzowie, stanowiący wzór dla młodzieży.
            > Dobrze, że mistrzowie chcą uczyć młodzież.
            > -----------------------------------------
            >
            > Dobrze, że młodzież się do nich nie garnie.

            Na szczęscie się mylisz: prawdziwie zdolna dziennikarska młodzież garnie się do
            obydwu opisanych Mistrzów stadami. Wie, że nigdzie indziej nie zdobędzie takich
            umiejętności warsztatowych, kwalifikacji moralnych, takiego obiektywizmu i
            takiej niezłomności charakteru. Oczywiście, ten i ów się nie garnie, ale to
            najlepszy dowód, że mu nie staje (zdolności) i nie nadaje się na dziennikarza.
            Są co poniektórzy, niby zdolni, ale przepełnieni nienawiścią. To także
            dyskwalifikuje ich jako dziennikarzy, tak, że nie ma czego żałować.


            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • karlin Przymioty Stadne 08.02.05, 15:07
              porter11 napisał:

              > Na szczęscie się mylisz: prawdziwie zdolna dziennikarska młodzież garnie się
              do obydwu opisanych Mistrzów stadami.
              -----------------------------------------------------

              Dziennikarskie stado składa się z Przewodnika, który zęby zjadł i nos w
              niejeden podejrzanie wyglądający wzgórek umoczył. Kohort: Nęcącej, Mylącej i
              Zaganiającej oraz Uciszającej. Na końcu stada plączą się maruderzy, od czasu do
              czasu brakowani na kompost dla przyszłych pokoleń. Stad.
    • kropekuk A SKAD wiadomo, ze wyjezdzal??? Z GW? 08.02.05, 14:06

      • porter11 Re: A SKAD wiadomo, ze wyjezdzal??? Z GW? 08.02.05, 14:35

        No, przecież wszystkie światowe media podały, że w cieniu Pico El Teide,
        Geniusz dyktował spoconym z przejęcia redaktorom Smoleńskiemu, Wrońskiemu i
        Lizutowi swój Testament Polityczny, który ma się ukazać dopiero po Jego -
        Geniusza - śmierci. Oczywiście, młodzież, jak to młodzież, płocha i
        lekkomyślna, nie zdołała dotrzymać tajemnicy i podzieliła się ze znajomymi
        niektórymi fragmentami tego Dokumentu, który ma rzucić nowe światło na
        historię, geografię, a nawet biologię, bowiem w wyniku przeprowadzonego ad hoc
        dziennikarskiego śledztwa, okazało się - chociaż Nadredaktor skromnie
        protestował, że cały proces ewolucji od glizdy poprzez dinozaury i małpoludy
        miał w istocie na celu stworzenie Adama Michnika, jako ukoronowania Stworzenia.
        Ecce Homo, zakrzynęła zachwycona redaktorska młódź, zwracając uwagę, że gdyby
        nie postępowe, ateistyczne poglądy, zastanawiałoby ją, że wszak Pan Bóg pragnąc
        stworzyć człowieka na obraz i podobieństwo swoje, miał na myśli
        najdoskonalszego z ludzi. Czyżby więc... Powstrzymajmy się jednak od
        przedwczesnych wniosków, tym bardziej, że sam Bohater odżegnywał się od nich
        pobłażliwie kręcąc swą spracowaną głową.

        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • kropekuk Ty, z ateizmem to uwazaj; Michnik ponoc ochrzcil.. 08.02.05, 14:37
          wlasne bobo.
          • porter11 Re: Ty, z ateizmem to uwazaj; Michnik ponoc ochrz 08.02.05, 14:38

            Ale to się nie liczy, bo uczynił to niesłuszny ksiądz Jankowski.
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • kropekuk ;) 08.02.05, 14:39

              • porter11 Re: ;) 08.02.05, 14:46

                Naprawdę. Nadredaktor ponoć już wówczas zwrócił uwagę na to, że ksiądz prałat
                dwuznacznie uśmiecha się do niemowlęcia, a nawet się oblizuje. Podążając tym
                tropem rozpoczął dziennikarskie śledztwo, które trwało kilkanaście lat,
                niedawno się zakończyło i doprowadziło do usunięcia niegodnego syna Kościoła z
                probostwa parafii Sw. Brygidy. Bowiem "mamusię - oszukasz, tatusia - oszukasz,
                przyjaciela oszukasz, ale nie oszukasz bystrego wzroku i przenikliwej
                inteligencji Adam Michnika".
                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
                • wojcd Re: ;) 12.02.05, 20:07
                  porter11 napisał:
                  Bowiem "mamusię - oszukasz, tatusia - oszukasz,
                  przyjaciela oszukasz, ale nie oszukasz bystrego wzroku i przenikliwej
                  inteligencji Adam Michnika".
                  ________________________________________________________________
                  Ale on sie w mowie za za zacina. Na umysle chyba tez.
                  Ciekawe, czy jest ktos kto go potrafi w takim momencie
                  zre zre zresetowac?
                  • karlin Re: ;) 12.02.05, 20:14
                    wojcd napisał:

                    > Ale on sie w mowie za za zacina. Na umysle chyba tez.
                    --------------------------------------------------------------------------

                    Bo jego myśl to czysta automodlitwa.

                    A tę, im częściej powtarzasz, tym mniej masz wątpliwości.
          • wojcd Re: Ty, z ateizmem to uwazaj; Michnik ponoc ochrz 12.02.05, 20:40
            kropekuk napisał:
            Ty, z ateizmem to uwazaj; Michnik ponoc ochrzcil..
            wlasne bobo.
            ____________________________________________________________
            Zgadza sie. Walesa byl ojcem chrzestnym.
            Ale Adasia nie ochrzcili, chociaz chcial.
            Skutki tego odczuwamy do dzisiaj.
            Adas czyta nadal katechizm z prawej do lewej.
            W ten sposob Adasiowi w sprawie lustracji wychodzi,
            ze najpierw trzebaa rozgrzeszyc,
            a potem zrobic rachunek sumienia.
            • biedronka24 :) to tez jest sluszny tekst /nt 14.02.05, 15:39
        • qwardian Re: A SKAD wiadomo, ze wyjezdzal??? Z GW? 13.02.05, 06:41
          Proces ewolucji do geniusza Michnika prowadził przez postacie Disney'a. Tak
          przynajmniej zaplanował Darwin.
    • abprall Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 14:11
      Adam Michnik ist der Sohn von Osiasch Schechter und Helena Michnik. Er
      beteiligte sich 1968 an Studentenprotesten. Er wurde von der Universität
      verwiesen und im Anschluss wegen seiner oppositionellen Haltung immer wieder
      verhaftet.
      • abprall Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 14:18
        www.unesco.org/courier/2001_09/photoshr/47.jpg
      • patience Do Wyborczej powrocil kierunkowskaz... 08.02.05, 14:20
        Konsultacje na szczycie nad pokrojonym pekinczykiem moga sie okazac niezwykle
        owocne, albowiem Jerzy Urban przy okazji sprawy Rywina zeznal klasie
        politycznej, krecac znaczaco kciukami, ze ja ma za organizacje przestepcza.
        Dzisiaj od rana przed gabinetem Adasia jest kolejka skruszonych grzesznikow.
        Zakowski, Gauden... Bedzie jatkabig_grin
        • drf wodz wrocil na pozycje 08.02.05, 14:42
          ciekawie sie zapowiada...moze sie dowie o ten film co nam krecili na rakowieckiej

          pozdrawia

          joda
          • patience Re: wodz wrocil na pozycje 08.02.05, 14:44
            ano wlasnie. Na wszelki wypadek zaklepuje prawo do digitalizacji oraz
            puszczenia kawalkow w sieci. Pierwsza!
            wink
    • dajan.jr Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 14:45
      jako wojskowy, wysoce sobie cenię mądrość ,polityczną roztropność ,
      obiektywizm ,i inteligencję adama...
      www.unesco.org/courier/2001_09/photoshr/49.jpg
      • owca_czarna Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 15:01
        dajan.jr napisał:

        > jako wojskowy, wysoce sobie cenię mądrość ,polityczną roztropność ,
        > obiektywizm ,i inteligencję adama...
        > www.unesco.org/courier/2001_09/photoshr/49.jpg

        a ten z prawej to kto? Ciekawe czy ma teczkę ... smile))

        czarna_owca
        • stormy_weather Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 15:19
          teczkę p i e r d o l n ą ł do Basenu Nr. 10 w polskiej bazie Nato, portu nie
          wymieniam, boć to tajemnica...
          ale jak go znam fajny facet, miał tylko jedną wadę : tępił alkocholików...
          • owca_czarna Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 17:05
            stormy_weather napisał:

            > teczkę p i e r d o l n ą ł do Basenu Nr. 10 w polskiej bazie Nato, portu nie
            > wymieniam, boć to tajemnica...
            > ale jak go znam fajny facet, miał tylko jedną wadę : tępił alkocholików...

            to płetwonurków i heja w ten Basen nr 10 (a co to jest Basen Nr 10 sad( )

            czarna_owca
            • stormy_weather Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 17:11
              baza nurków na Okinawie....
      • patience Dziekuje za fotki:) 08.02.05, 15:21
        terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?178711
        • antyk52 Re: Dziekuje za fotki:) 08.02.05, 15:25
          Jaki on przystojny. Teraz sie nie dziwie, że snajper, dokowski i inni sie w nim
          zakochali.
          • patience Re: Dziekuje za fotki:) 08.02.05, 15:26
            A ktorego z nich masz na mysli?
            wink
    • walpurga Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 15:57
      o matulu! porter z bzykiem wrocili.
      eee, ide do dom


      jakie szczescie, ze polski rynek obfituje w urbany, giertychy, leppery i inne
      gwiazdy. przyszlo mi kiedys do glowy co stanie sie gdy lepper lub inny marian
      odejdzie, ale spokojna moja rozczochrana- znajda sie inni, jeszcze lepsi.

      walpurga
      • porter11 Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 16:00
        Wal, purga.
        • walpurga Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 16:06
          porter11 napisał:

          > Wal, purga.


          cuzes taki wrazliwy portersmile))))))))))))

          purgasmile)))
          • porter11 Re: Patriota powrócił! 08.02.05, 17:00

            Bo bo człowiek się stara, a tu taka reakcja...
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
    • dokowski Skądś znam ten styl pisania postów na FA 08.02.05, 20:39
      Czy to nie dawny galba, a może luka? Zresztą nieważne. Najważniejsze jest,
      żebyśmy nie utracili pióra tak lekkiego i dowcipu tak błyskotliwego. Zrezygnuję
      tym razem wyjątkowo nawet z krytyki dwuznaczności wyrazów szacunku portera dla
      największego z żyjących Polaków. Skupie się po prostu na czystej przyjemności
      kontemplacji pozostałych jego postów.

      Takie jaja z taką klasą podane!

      Brakuje mi słów, żeby wyrazić swój zachwyt.
      • drf Re: Skądś znam ten styl pisania postów na FA 09.02.05, 01:10
        dla mnie to mistrz ...podejrzewam ...ze Urban
        a moze to Adas wraca do zdrowia?

        www.czary.pl/magia/kalendarz_magiczny/kal_mag_Walpurgia.htm
        • patience Re: Skądś znam ten styl pisania postów na FA 09.02.05, 10:15
          Myslisz ze Adas jest zdolny do tego, zeby sam na swoja czesc napisac? hihi kto
          go tam wie...wink
          tez uwzam ze utwor nalezy do pierwszej ligi, gratulacje dla autorasmile)
      • galba Co do mnie to mam alibi 09.02.05, 12:18
        dokowski napisał:

        > Czy to nie dawny galba, a może luka?

        Wczoraj od 13.00 do 15.00 byłem na spacerze. Mam świadka - swojego psa. Co
        prawda ma teczkę (w Związku Kynologicznym) ale chyba jego zeznania nie zostaną
        z tego powodu zdyskwalifikowane?

        G.
        • porter11 Re: Co do mnie to mam alibi 09.02.05, 13:15

          Ja też ma świadka i wcale się nie chwalę.
          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • patience Re: Co do mnie to mam alibi 09.02.05, 17:31
            nie galba? Obstawialam galbe.
            hmmm....
            • dokowski Ja w pierwszej chwili też, ale po namyśle ... 10.02.05, 20:37
              ... dopisałem lukę.

              nie galba? Obstawialam galbe.
              hmmm....

              Pamiętam dowcipne posty luki i chamstwo xiazeluki. On miał zawsze dwa oblicza.
              Kiedy nikt nie nadepnął mu na odcisk LPRowskiego fanatyka, potrafił być
              dowcipny i uruchamiał swój umysł bez trudu, pisał wtedy jako luka, kiedy jednak
              dostawał napadu wściekłości, logował się jako xiazeluka, bo wydawało mu się, że
              gdy nazwie się księciem, to będzie miał więcej autorytetu.

              Podejrzewam, że luka nadal potrzebuje dwóch nicków, jak ci policjanci, którzy
              potrzebują udawać złego i dobrego, a że teraz trzeba się logować, więc wniosek
              jest prosty.
              • porter11 Re: Ja w pierwszej chwili też, ale po namyśle ... 12.02.05, 18:35

                Uprzejmie informuję, że publikuję na forum od 2001. roku, używając pseudonimu
                Porter, albo porter11. Czynie to nieregularnie i niezbyt często, a w polemiki
                wdaję się zupełnie wyjątkowo.

                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
                • patience Re: Ja w pierwszej chwili też, ale po namyśle ... 12.02.05, 19:40
                  > Uprzejmie informuję, że publikuję na forum od 2001. roku, używając pseudonimu
                  > Porter, albo porter11. Czynie to nieregularnie i niezbyt często, a w polemiki
                  > wdaję się zupełnie wyjątkowo.

                  To publikuj czesciej. Gratuluje postu i poczucia humorusmile
                  • porter11 Re: Ja w pierwszej chwili też, ale po namyśle ... 13.02.05, 04:30
                    > To publikuj czesciej.

                    Ja bym chętnie. Ale parę dni temu słuchałem w warto rozmawiać tej wstrętnej
                    glisy - szanownego pana redaktora Wrońskiego i od tej pory wstrząsają mną
                    ustawiczne mdłości, przechodzące miejscami w womity.

                    -----------------------------------------
                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                    (c) bzyk7
                    • porter11 Podany adres... 14.02.05, 11:07

                      ...trzeba skopiować do wiersza adresowego przegladarki.

                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • patience Re: Podany adres... 14.02.05, 16:11
                        Juz znalazlam, klikajac na date. "I live in a world of steal and dungeons."
                        Gieniaaalne big_grin)))))))))
                        A ty jestes POTWOR.
                        Ty tu musisz zostac i puszczac posty. Dodalam strone do linkow w moim blogu.

                        O RANY heheeeeeeeeeeeeeee
              • xiazeluka Dokumenda, właśnie się wsypałeś 17.02.05, 10:08
                Kolega porter publikuje tu faktycznie od dawna, więc doszukiwanie się innych
                tożsamości od początku było bez sensu. Podobnie jak te twoje bzdury na temat
                moich dwóch ników, rzecz wyjaśniana wielokrotnie. I dlatego się wsypałeś: nie
                czytasz cudzych postów, holendersko-aztecki latający tulipanie.

                I nie myśl, że zapomniałem - oddawaj mi moją forsę, złodzieju, 80 000 PLN.***


                ***Dług mogę anulować jedynie w tym przypadku: wywalili cię, darmozjadzie,
                wreszcie z minfinowego stołka. Wtedy, jako ubogi, możesz liczyć na mój
                humanitaryzm.
                • dokowski Trzymam cię za słowo 18.02.05, 21:54
                  > nie czytasz cudzych postów

                  Najważniejsze, że cytuję je dla celów dyskusji czy polemik i odnoszę się do ich
                  meritum, co wszyscy widzą czarno na białym. Nie mam natomiast zwyczaju na
                  argumenty w rodzaju: „w tym co piszesz tkwi sprzeczność, gdyż na początku
                  napisałeś ...”, odpowiadać argumentami w rodzaju: „a co taki darmozjad z
                  minfinu może wiedzieć o logice”

                  > I nie myśl, że zapomniałem - oddawaj mi moją forsę, złodzieju, 80 000 PLN.***

                  A toś się uczepił tych PLaNów. Napisz ile to będzie w przeliczeniu na Kredyty i
                  na Solarisy

                  > jako ubogi, możesz liczyć na mój humanitaryzm.

                  Jeżeli zdobędziecie w Polsce władzę i będziecie rżnąć ateistów, to powołam się
                  na twoją obietnicę
    • allegro.con.brio Re: Patriota powrócił! 12.02.05, 18:54
      Niezłe.
    • oleg3 Gratuluję postu n/t 12.02.05, 19:22

    • kataryna.kataryna Re: Patriota powrócił! 12.02.05, 20:28
      porter11 napisał:

      Adam Michnik powrócił
      > do Polski, a to w celu spożycia posiłku z najlepszym i najwierniejszym z
      > przyjaciół, człowiekiem wszelkich cnót - redaktorem Jerzym Urbanem.



      Sądząc po relacji z podsłuchu, panowie szczegółowo omówili sprawę Wildsteina,
      być może nawet to tam wpadli na pomysł, żeby Urbanową wykreować na pokrzywdzoną
      przez Wildsteina. Spodziewam się, że Urban wspomoże przyjaciela w ciężkich
      chwilach i wkrótce "Nie" opublikuje obszerny donos na Wildsteina, na pewno coś
      się znajdzie. Zwłaszcza jak się do adjustowania tekstu zaprosi Ketmana, który
      miał kiedyś masę pomysłów na wykończenie Bronka, niestety, esbecja nie
      wykorzystała - szkoda, żeby się zmarnowały.

      • porter11 Re: Patriota powrócił! 13.02.05, 04:37
        kataryna.kataryna napisała:

        > porter11 napisał:
        >
        > Adam Michnik powrócił
        > > do Polski, a to w celu spożycia posiłku z najlepszym i najwierniejszym z
        > > przyjaciół, człowiekiem wszelkich cnót - redaktorem Jerzym Urbanem.
        >
        >
        >
        > Sądząc po relacji z podsłuchu, panowie szczegółowo omówili sprawę Wildsteina,
        > być może nawet to tam wpadli na pomysł, żeby Urbanową wykreować na
        pokrzywdzoną
        >
        > przez Wildsteina. Spodziewam się, że Urban wspomoże przyjaciela w ciężkich
        > chwilach i wkrótce "Nie" opublikuje obszerny donos na Wildsteina, na pewno
        coś
        > się znajdzie. Zwłaszcza jak się do adjustowania tekstu zaprosi Ketmana, który
        > miał kiedyś masę pomysłów na wykończenie Bronka, niestety, esbecja nie
        > wykorzystała - szkoda, żeby się zmarnowały.
        >

        Cześc, Kataryna.

        Ja kiedyś w zimę 1980/1981 zrywałem z kolegą jakieś rządowe plakaty koło Dworca
        Centralnego kiedy przyłączył się do nas jakiś facet. Zobaczyła nas jakaś
        milicja i zaczęła się w naszą stronę kierować. Wtedy ten facet
        powiedział: "chłopapapapaki sssssspierdadalać, bobobobo bęęęędziee dyydym", ale
        sam dalej zdziera. Więc ja go pytam - a pan? A on na to: "mmmmmnie tatacy toto
        się boboją, bo jaja Michmichnik jejestem". Ciekawe, czy by wtedy uwierzył, że
        się będzie przyjaźnił z Urbanem...

        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • kataryna.kataryna Re: Patriota powrócił! 13.02.05, 17:28
          porter11 napisał:

          > Ja kiedyś w zimę 1980/1981 zrywałem z kolegą jakieś rządowe plakaty koło
          Dworca
          >
          > Centralnego kiedy przyłączył się do nas jakiś facet. Zobaczyła nas jakaś
          > milicja i zaczęła się w naszą stronę kierować. Wtedy ten facet
          > powiedział: "chłopapapapaki sssssspierdadalać, bobobobo bęęęędziee dyydym",
          ale
          >
          > sam dalej zdziera. Więc ja go pytam - a pan? A on na to: "mmmmmnie tatacy
          toto
          > się boboją, bo jaja Michmichnik jejestem". Ciekawe, czy by wtedy uwierzył, że
          > się będzie przyjaźnił z Urbanem...



          Eeee, nabijasz się z tymi plakatami smile

          Ciekawe czy by uwierzył, że kiedyś we własnej gazecie będzie usprawiedliwiał
          strzelanie do robotników w 70-tym, no i w ogóle czy by uwierzył kim będzie
          dzisiaj - śmiesnzym, żałosnym, zakłamanym antydemokratycznym szkodnikiem.
          • porter11 Re: Patriota powrócił! 13.02.05, 23:30

            Słowo honoru, nie nabijam się. Tak było. Wracaliśmy w nocy z jakiegoś
            enzetowskiego zebrania i spotkaliśmy się.
            A krawężniki oczywiście bali się Michnika, no, bo przecież był sławny. Gdyby
            Wolna Europa cos na ten temat powiedziała - to się by było trzeba tłumaczyć.
            Nie mówiąc o tym, że gdyby z powodu zwinięcia Michnika wybuchły jakieś
            niepokoje (a tak by przecież było z całą pewnością), to władze mogłyby
            krawężników poświęcić, żeby sytuację uspokoić, tak jak to było w Bydgoszczy po
            pobiciu Rulewskiego. Krawężniki rzecz jasna zdawali sobie z tego sprawę, więc
            się bali.
            Co do tego, czy Michnik:

            > by uwierzył, że kiedyś we własnej gazecie będzie usprawiedliwiał
            > strzelanie do robotników w 70-tym, no i w ogóle czy by uwierzył kim będzie
            > dzisiaj - śmiesnzym, żałosnym, zakłamanym antydemokratycznym szkodnikiem

            To jestem przekonany, że ani wtedy by nie uwierzył, ani teraz w to nie wierzy.
            Moim zdaniem on się całkiem oderwał od rzeczywistości.

            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • patience Re: Patriota powrócił! 13.02.05, 23:40
              > To jestem przekonany, że ani wtedy by nie uwierzył, ani teraz w to nie
              > wierzy.
              > Moim zdaniem on się całkiem oderwał od rzeczywistości.

              ...emigrant wewnetrzny?
              • porter11 Re: Patriota powrócił! 14.02.05, 11:04

                Moim zdaniem przedostatnie stadium. Ostatnie stadium utraty kontaktu z
                rzeczywistością jest tu:
                www.funiaste.net/qdoxka15/2005/luty/11/Reno_911_-_boots_of_escaping.wmv

                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
          • dokowski Taka prostacka dosłowność psuje wątek, który ... 14.02.05, 20:37
            ... cieszył się dotychczas pobłażliwością ludzi honoru z powodu poczucia humoru.

            (pod porterem
            kataryna.kataryna napisała:

            > Ciekawe czy by uwierzył, że kiedyś we własnej gazecie będzie usprawiedliwiał
            > strzelanie do robotników w 70-tym

            Tego artykułu nie znam. Kogo usprawiedliwiał? Tych, którzy strzelali na rozkaz,
            tych, którzy wydawali rozkazy, czy tych, którzy podjęli taką decyzję
            polityczną? Dla mnie są to pytanie retoryczne, gdyż nie wierzę, że Michnik mógł
            napisać takie usprawiedliwienie, ale przecież wszystko jest możliwe, więc pytam.

            > śmiesnzym, żałosnym, zakłamanym antydemokratycznym szkodnikiem.

            Śmieszny to on był zawsze, dla ludzi pewnego pokroju każdy jąkała jest śmieszny.

            A jaki żałosny jest jąkała, gdy szczególnie trudno mu się wysłowić!

            Musi być przy tym zakłamany, gdyż jąkanie się bierze się ze stresu, jaki
            przeżywa kłamca.

            Jeżeli sądzisz, że jąkanie się usprawiedliwia nazwanie Michnika „śmiesznym,
            żałosnym, zakłamanym”, to mogę zrozumieć, skąd się bierze twoje posądzenie
            Michnika o usprawiedliwianie strzelania do robotników.

            Jednak w żaden sposób nie potrafię sobie wyobrazić, jakimi drogami krążą myśli
            człowieka, który nadaje Michnikowi epitet „antydemokratyczny”. To coś tak
            absurdalnego, że mogłoby wyjść z ust jakiegoś generała, który w stanie wojennym
            miał chwilowo pod sobą propagandę w jakimś województwie. „Michnik to
            antydemokratyczny szkodnik”, to mógł wymyślić tylko jakiś debil w czasie stanu
            wojennego, zadziwiające jest jak długo przechowało się to propagandowo hasło w
            umysłach zniewolonych.
            • porter11 Ach jaki bystry michnikoid: 15.02.05, 11:10

              Kiedy od razu Pan zgaduje, że nazywając Michnika żałosnym, Kataryna ma na myśli
              jego sposób wysławiania się. A nie to, na ten przykład, że na starość został
              osobnikiem z gatunku, który zwalczał przez większość swego życia -
              skorumpowanym, załganym, tłumiącym wolność słowa i sprawiedliwość człowiekiem
              kuluarów władzy.

              Ach jaki Pan dzielny,
              kiedy broniąc nadredaktora, staje Pan w obronie tych szerokich rzesz
              niepełnosprawnych, których w swej wypowiedzi Kataryna uraziła. Bo prawdziwy
              miłośnik Michnika wie, że Michnik nie potrzebuje obrony. On się broni sam, swym
              życiem, dokonaniami i występami na pogrzebach. Jednakowoż atak na Michnika jest
              atakiem na miliony niepełnosprawnych: na kulawych i niewidomych,
              niedowidzących, niedosłyszących, i całkiem głuchych. A taki atak nie powinien
              i nie może pozostawać bez odpowiedzi. Jakby powiedziała to ta wstrętna glista -
              szanowny pan redaktor Wroński: "bo oni do Ciebie nie dzwonią, Kataryna". Oni
              dzwonią do michnikoidów. Im właśnie wylewają swe żale. I dlatego właśnie p.
              dokowski czuje się w obowiązku ich chronić i bronić. Tu zwracam uwagę, że
              zupełnie podobny mechanizm obowiązuje przy ocenie sensowności lustracji: żaden
              admirator Michnika nie broni nigdy esbeckich szpicli. Szpicle też bronią sie
              sami przez zasiadanie gdzie trzeba i kolegowanie sie z kim trzeba. Michnikoid
              broni szerokich rzesz pomówionych i skrzywdzonych, których dobro leży mu na
              sercu.

              Ach, jaki Pan precyzyjny,
              kiedy wyraża Pan wątpliwości, co do usprawiedliwiania przez Gazetę Michnika
              strzelania do robotników w 1970 roku! Zaiste, przecież Michnik nikogo nie
              usprawiedliwia. Usprawiedliwiać może ktoś, kogo opinia nie jest ostateczna. A
              opinia Michnika jest ostateczna. Dlatego, nie jest to właściwie opinia, tylko
              decyzja. I kiedy Michnik mówi "odpieprzcie się od Generała", to znaczy że
              podjął decyzję, że od generała należy się odpieprzyć, a nie dociekać, czy
              akurat wydanie przezeń rozkazu strzelania z helikopterów do ludzi idących do
              pracy jest przestępstwem, czy też nim nie jest. Kiedy zaś Michnik ogłasza, że
              Kiszczak jest człowiekiem honoru, to znaczy, że generał nie ponosi
              odpowiedzialności za strzelanie do ludzi w Wujku. Znaj miarę, Kataryno! Michnik
              nie usprawiedliwia, On wybacza i rozgrzesza!

              Ach jaki z pana złodziej słow,
              kiedy mianuje pan siebie i paru innych michnikoidów - ludźmi honoru.



              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
              • patience Re: Ach jaki bystry michnikoid: 16.02.05, 09:14
                hehe. Drugi dobry tekst w jednym watkusmile)))))))
                Tak sie zadstanawiam co by bylo, gdybym byla Michnikiem. Czy michnikoidy by
                mnie meczyly i nudzily, czy tez podwyzszaly, hmm...poziom satysfakcji zyciowej?

                wink
                • paskudaprawdziwa Re: Ach jaki bystry michnikoid: 16.02.05, 23:27
                  Patience, to Ty jestes kobieta!!!

                  A to cieszy!
                  • patience Re: Ach jaki bystry michnikoid: 16.02.05, 23:35
                    Bo co? A jakie to ma znaczenie w internecie?
                    • paskudaprawdziwa Re: Ach jaki bystra: 17.02.05, 00:14
                      tez sie zastanawiam czy ma to znaczenie.

                      1. Ufajac w istnienie "obiektywizmu" (i generalnie jezyka racjonalnej ogolnosci
                      i wspolnoty) mozna uznac, ze nie ma.

                      2. Jak sie jest czlek zbliza do postmodernizmu, to powinien uznac obiektywizm
                      za niemozliwy-----------wtedy ma znaczenie.

                      3. Jak sie czlek zbliza do feminizmu, wiec uznaje ze "aseksulane" mowienie
                      jest taka sama bajka jak "obiektywizm" (szlachetny cel
                      • patience Re: Ach jaki bystra: 17.02.05, 10:59
                        > Poza tym w Polsce w wiekszosci kobiety ciagla maja kompleks nizszosci, bardzo
                        > starannie i bardzo gleboko ukryty.
                        ...
                        > Seksizm polskich panow jest ewidentny wirtualnie, ciekawy material do badania.

                        A owszem, ewidentny, tylko ze niestety nie wirtualnie a realnie. Do tego
                        stopnia ewidentny, ze jak szykowali nowy wzorzec banknotow przy okazji
                        denominacji, to z przygotowanego z tej okazji Pocztu Krolow Polskiech wycieli
                        jedna osobe: krola Jadwige. Nie liczylo sie to, ze miala stanowisko krola,
                        tylko to, ze jej broda nie urosla. Dopiero po wyprodukowaniu banknotow bez
                        krola Jadwigi przyjechal do Krakowa papiez i z okna powiedzial, ze Krol Jadwiga
                        byla pierwszym polskim mezem stanu.

                        A co sobie na ten temat mysle to znajdziesz tutaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20681169&a=20684034

                        I mylisz sie. To nie kompleksy tylko swiadomosc pozycji spolecznej. Zreszta,
                        niezbyt przyjemna i bynajmniej nie zagrzebana gleboko. Zagrzebac nie idzie, bo
                        bez przerwy i przy roznych okazjach jest przypominana.
              • dokowski "Michnikoid" - podoba mi się 17.02.05, 23:06
                porter11 napisał:

                > Kataryna ma na myśli
                > jego sposób wysławiania się. A nie to, na ten przykład, że na starość został
                > osobnikiem z gatunku, który zwalczał przez większość swego życia -
                > skorumpowanym, załganym, tłumiącym wolność słowa i sprawiedliwość

                To dla mnie oczywiste, że Kataryna takich absurdalnych myśli mieć nie mogła.
                Kiedy niedawno Michnik bohatersko sam stanął do walki z całym skorumpowanym
                układem władzy, mediów, sztuki i polityki, kiedy przerażeni łapówkarze i
                złodzieje ze wszystkich stron przystąpili do kontrataku, nawet ten
                pseudoprawicowy pajac Rokita, nie bacząc na powagę funkcji przewodniczącego
                komisji sejmowej, otwarcie stanął po stronie czerwonych i zaatakował Michnika,
                wtedy zobaczyliśmy, że Michnik jest taki jak dawniej: niezłomny, uczciwy,
                bezinteresowny, cyniczny (w najlepszym klasycznym rozumieniu tego słowa) – że
                wciąż jest największym bojownikiem o wolną, demokratyczną i uczciwą Polskę.

                Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości, czy Michnik się aby nie starzeje, ten po
                aferze Rywina przekonał się, że Michnik nadal jest młody duchem, jak dawniej.

                > Michnik nie potrzebuje obrony. On się broni sam, swym
                > życiem, dokonaniami i występami na pogrzebach

                Jak prawdziwy klasyczny cynik Michnik nie potrzebuje się bronić i się nie
                broni, ani nie tłumaczy. Czystość jego intencji i suma jego dokonań stawiają go
                w uprzywilejowanej pozycji mistrza, którego nie osądzamy, ale który jest
                wzorcem dla uczniów, oczywiście o ile uczniowie mają pewność, że rozumieją
                mistrza. Mistrza takiego jak Michnik nie zawsze rozumiemy, a nawet czasem
                mistrz swoim postępowaniem celowo daje nam, swoim uczniom, zagadkę: „czy
                potraficie zrozumieć sens i rozpoznać dobro w działaniu z pozoru dziwnym,
                niezrozumiałym, nieżyczliwie skomentowanym przez ludzi małego serca?”.

                Kiedy fizjoterapeuta pokazuje pacjentowi nowe ćwiczenie, to pacjent nie osądza
                fachowości fizjoterapeuty, nawet jeśli nie rozumie ruchu i czuje się dziwnie
                niewygodnie podczas jego wykonywania. Zakłada raczej, że musi podczas
                rehabilitacji od nowa nauczyć się rozumieć słowo „wygodnie”, niż na podstawie
                odczuwanej niewygody osądzać umiejętności fizjoterapeuty.

                Naród nasz został zatruty przez lata socjalizmu w służbie Rosji. Niektórzy z
                nas nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że dusze mamy zatrute a intencje
                nieczyste. Michnik (wraz ze swoja Gazetą) jest od początku najwybitniejszym
                polskim terapeutą politycznym i moralnym. Nic dziwnego, że ludzi o duszach
                zatrutych czasem jego postępowanie dziwi, ale absurdem jest wątpić w jego
                dobroć i uczciwość, tak jak absurdem jest podejrzewać fizjoterapeutę o to, że
                się pomylił, że dłoń być może powinna być zwrócona do podłogi, a nie do
                sufitu „tak mi niewygodnie!, czy na pewno muszę tę dłoń tak odwracać?”.

                Co z tego, że Michnik spotkał się z Urbanem? Tak czy siak jest to z korzyścią
                dla Polaków, tak jak wszystko, co robi Michnik. Ja po prostu Michnikowi ufam.
                Nie potrzebuję znać wszystkich rozmów Michnika ze wszystkimi, aby mieć pewność,
                że nie powiedział nic złego. Nie potrzebuję wiedzieć dokładnie co robi w każdej
                sekundzie, ani znać wszystkich skutków jego czynów, aby mieć pewność, że
                wszystko co robi jest z korzyścią dla Polaków. Nie potrzebuję rozumieć
                wszystkich celów i motywów Michnika, gdyż wiem, że tak czy siak skutki jego
                działań wychodzą Polsce na korzyść.

                Czasem oczywiście nawet mistrz musi wystąpić publicznie w obronie dobra. Afera
                Rywina przypomniała przy okazji wszystkim, że Michnik jest największym wrogiem
                korupcji, dlatego uważam za absurdalny pomysł, że ktokolwiek mógłby pomyśleć o
                Michniku, że „na starość został osobnikiem z gatunku, który zwalczał przez
                większość swego życia – skorumpowanym”.

                Poza tym Michnik nie jest stary. Przyzwyczailiśmy się, że ludzie małego serca
                mawiają o drugim po Michniku autorytecie Polaków, Papieżu, teksty w
                rodzaju „Wojtyła na starość już nie potrafi ...” czy „na starość mu się ...”. O
                ile takie gadanie o Papieżu może mieć pewien sens (pomijam tutaj oczywiście
                całą jego niestosowność), o tyle stosowanie tego samego chwytu retorycznego
                wobec Michnika jest w mojej ocenie tylko automatycznym bezkrytycznym
                przeniesieniem samej formy, która w tym akurat wypadku zupełnie nie pasuje,
                ponieważ nie dość, że Michnik nie jest jeszcze tak stary, to w dodatku pozostał
                wierny swoim ideałom sprzed 20 lat.

                Dokładnie pamiętam jak Papież jawnie zdradził swych wyznawców dwukrotnie:
                popierając serbskich komunistów przeciwko wolnemu światu, a potem irackich
                komunistów przeciwko USA, przeciwko tej samej Ameryce, która rzuciła Rosję na
                kolana i wyzwoliła Polskę i inne kraje z komunistycznej niewoli.

                Michnik nigdy nas nie zdradził. Nie można porównać koleżeńskich stosunków z
                Urbanem z jawnym wystąpieniem przeciwko USA, z jawnym poparciem dla
                komunistycznych morderców. Wszyscy wiemy, co USA powinny zrobić dla dobra nas
                wszystkich, dla dobra wszystkich ludzi na świecie, jakie jest najważniejsze
                teraz zadanie i największe wyzwanie dla wolnego świata i wszystkich ludzi
                dobrej woli – znaleźć siłę i odwagę, aby zaatakować i obalić komunistyczny
                reżim w Syrii i teokratyczny reżim w Iranie.

                Wyobraźmy sobie, że nagle do Iraku zaczynają przybywać nowe dywizje
                amerykańskie, i jednocześnie ruszają z Iraku dwa amerykańskie natarcia jedno na
                Iran a drugie na Syrię (Izrael tymczasem uwalnia Liban spod syryjskiej
                okupacji). Bush oficjalnie potwierdza, że USA rozpoczęły wojnę i proszą
                sojuszników o wsparcie w ściganiu terrorystów i o nieudzielanie wsparcia
                upadającym reżimom syryjskiemu i perskiemu. Jestem pewien, że Michnik po raz
                kolejny stanąłby na wysokości zadania, a Papież po raz kolejny by zdradził.
                • paskudaprawdziwa Re: "Michnikoid" - podoba mi się 18.02.05, 07:13
                  Dzieki Dokowski. Glownie za postawe. Jednak w istnienie tzw. racjonalej
                  wspolnoty nie nalezy watpic. Jesli w naszej pokreconej ojczyznie, jest grono
                  ludzi takich jak Ty, to nie jest zle.

                  Zdecydowanei wole fragmenty, gdy piszesz o wiernosciach p. Michnika, niz
                  zdradach papieza.

                  Generalnie, zgadzam sie ze wszystkim co piszesz i pewnie jakis to rodzaj zgody
                  mitycznej, ale w koncu moze wszelka nasza ufnosc ma wlasnie taki charakter.

                  Jednoczesnie, nie chce mi sie wierzyc, ze wszyscy "wrogowie" p. Michnika,
                  wlacznei z wypowiadajacymi sie na niniejszym Forum, maja tylko zle intencje i
                  jest to ciekawy fenomen socjologiczny.

                  Mysle, ze cos strasznego sei dzeije w Polsce, ze to nie jest normalne zycie, ze
                  demokratyzacja nie rozwija sie, jak mogloby.

                  Ogromnie mi zal ludzi, zwlaszcza zwyczajnych ludzi, ktorzy dzwigaja na wlasnych
                  barkach ciezar utrzymania panstwa, z ktorych podatkow utzymywane sa
                  skorumpowane urzedy kazdego szczebla, wlacznei z sejmem i senatem i rzadem.
                  Zzerajaca ludzi nienawisc, niegasnaca fala rozczarowania, niezadowolenia,
                  zlosci, desperacji....i Bog wie czego jeszcze, ma przeciez swoje konkretne
                  przyczyny.

                  Zagubieni, zmeczeni, zaganini, niepwni niczego... sycza na siebie i na
                  niekontorlowany wybuch zlosci nie trzeba dlugo czekac. Niepowodzenia jednego
                  czlowieka, staje sie sukcesem drugiego
                • wierny.burek Westchnienia Burka 19.02.05, 01:40

                  Jaki Pan mój jest wspaniały
                  Wart aby go wysławiały
                  Liczne rzesze społeczeństwa
                  Pań, facetów, duchowieństwa.

                  Bardzo kocham mego Pana
                  Czytam jego organ z rana
                  By poznać w czasie śniadania
                  Mego Pana - dokonania.

                  Zachwyt budzi na mej twarzy
                  Każde słowo dziennikarzy
                  Wrońskiego, Kublik, Lizuta
                  Liżących Michnika buta

                  Też bym lizał, lecz niestety
                  Ktoś powiedział mi: "nie, nie ty!"
                  I skierował na kwa-kwa net
                  Bym tu dowiódł swoich zalet.

                  Tu dowodzę swej wierności
                  Obszczekując różnych gości
                  I zajmuję, wierne psisko,
                  zawsze słuszne stanowisko.

                  Powarkując co dzień z cicha
                  Wietrząc krytykę Michnika
                  Powiedz o nim słowo brzydkie,
                  a wnet cię ugryzę w łydkie.

                  Liczę na to, że w Centrali
                  Ktoś dostrzeże i pochwali
                  Słyszałem, że Pan mój zawsze
                  Wierne psy po głowie głaszcze

                  Czasem mi przychodzi płakać
                  Czy podobnym do Kiszczaka
                  Czasem sobie załkam z rana,
                  Czy podobnym do Urbana!

                  Bo to dla mnie znaczy wiele,
                  Być jak Twoi przyjaciele;
                  Żebyś przyznać był gotowy,
                  Że psem jestem honorowym.

                  • paskudaprawdziwa Re: Westchnienia Burka 19.02.05, 02:54
                    Szukam Burka
                    bom podworka
                    psich zwyczajow znawca
                  • dokowski Bardzo fajny wiersz. Nie ze wszystkim się ... 20.02.05, 21:20
                    ... zgadzam, co w nim zainsynuowałeś, ale nie będę się czepiał, żeby nie psuć
                    wrażenia. Wybiorę więc tylko to, co najtrafniejsze

                    wierny.burek napisał:

                    > Powiedz o nim słowo brzydkie,
                    > a wnet cię ugryzę w łydkie.

                    O tak! Wszystkie gnojki tego forum kuleją i płaczą po kątach

                    > psem jestem honorowym.
            • kataryna.kataryna Re: Taka prostacka dosłowność psuje wątek, który 18.02.05, 11:02
              dokowski napisał:

              > ... cieszył się dotychczas pobłażliwością ludzi honoru z powodu poczucia
              humoru
              > .
              >
              > (pod porterem
              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Ciekawe czy by uwierzył, że kiedyś we własnej gazecie będzie usprawiedliw
              > iał
              > > strzelanie do robotników w 70-tym
              >
              > Tego artykułu nie znam. Kogo usprawiedliwiał? Tych, którzy strzelali na
              rozkaz,
              >
              > tych, którzy wydawali rozkazy, czy tych, którzy podjęli taką decyzję
              > polityczną? Dla mnie są to pytanie retoryczne, gdyż nie wierzę, że Michnik
              mógł
              >
              > napisać takie usprawiedliwienie, ale przecież wszystko jest możliwe, więc
              pytam
              > .


              Po długim kluczeniu na temat strzelania do robotników na Wybrzeżu pada wreszcie:

              Pytanie: Według Pana są takie momenty, gdy władza zmuszona jest strzelać do
              obywateli?
              Michnik: Tak. Tak uważam.

              Całość w wywiadzie "Pożegnanie z bronią".



              > > śmiesnzym, żałosnym, zakłamanym antydemokratycznym szkodnikiem.
              >
              > Śmieszny to on był zawsze, dla ludzi pewnego pokroju każdy jąkała jest
              śmieszny
              > .
              >
              > A jaki żałosny jest jąkała, gdy szczególnie trudno mu się wysłowić!
              >
              > Musi być przy tym zakłamany, gdyż jąkanie się bierze się ze stresu, jaki
              > przeżywa kłamca.
              >
              > Jeżeli sądzisz, że jąkanie się usprawiedliwia nazwanie Michnika „śmieszny
              > m,
              > żałosnym, zakłamanym”, to mogę zrozumieć,



              Żałosnych chwytów używają samozwańczy obrońcy Michnika. Wskaż manipulatorze
              gdzie ja się w jakikolwiek sposób odnoszę do jąkania. A na przyszłość nie
              przypisuj innym swojego sposobu oceniania ludzi, być może sam masz zwyczaj
              wnioskować na podstawie wyglądu o charakterze ale nie zakładaj, że wszyscy tak
              robią.


              > Jednak w żaden sposób nie potrafię sobie wyobrazić, jakimi drogami krążą
              myśli
              > człowieka, który nadaje Michnikowi epitet „antydemokratyczny”. To c
              > oś tak
              > absurdalnego, że mogłoby wyjść z ust jakiegoś generała, który w stanie
              wojennym
              >
              > miał chwilowo pod sobą propagandę w jakimś województwie. „Michnik to
              > antydemokratyczny szkodnik”, to mógł wymyślić tylko jakiś debil w czasie
              > stanu
              > wojennego, zadziwiające jest jak długo przechowało się to propagandowo hasło
              w
              > umysłach zniewolonych.



              Niezły jesteś smile
              Znaczy tego co robi Michnik dzisiaj nie wolno oceniać krytycznie bo się jest
              sojusznikiem generała ze stanu wojennego, bardzo sprytne tylko trochę śmieszne.

              Chyba sobie daruję tłumaczenie dlaczego "antydemokratyczny szkodnik" bo nie
              chcę usłyszeć, że czepiam się Michnika za to, że nosi okulary.
              • paskudaprawdziwa Re: Taka prostacka dosłowność psuje wątek, który 19.02.05, 03:51
                Witaj Kataryno,

                mam zawsze wielka przyjmnosc czytania Twoich postow, podziwiam rzetelnosc
                merytoryczna kazdej z prowdzonych dyskusji, analitycznosc Twoje umyslu ,
                precyzje logiczna kazdego wywodu .

                Co wcale nie znaczy, ze zawsze zgadzam sie z Twoimi ocenami. Pojecia nie mam z
                jakiej planety politycznej jestes i w ogole dlaczego, az tak sie angazujesz w
                polityczne labirynty.

                Mam nadzieje, ze uchronisz sie przed jadem nienawisci, unikniesz
                zacierzewienia, a rzetelnosc podejscia zwyciezy i z zaufaniem kazdy (bez
                wzgledu na opcje polityczna) bedzie mogl Cie czytac.

                Dla mnie ataki na takich jak Michnik, Kuron , Milosz i innych jest szukaniem
                czarownic, dowodem absuralnosci zycia politycznego w Polsce i nie potrafie
                inaczej tego rozumiec. Zachodze w glowe dlaczego nic godnego respektu nie mozna
                znalezc w dziseijszej Polsce, to jest jakis koszmar.

                Moze jest tak , ze w narodach zakompleksionych (jakim niewatpliwie jestesmy)
                nie buduje sie wysokiego etosu zycia i ludzi, przeciwnie, robi sie wszystko,
                aby kazdego kto sei wyroznia, wystaje ponad przecietneosc, sciagnac
                do "wlasciwego" wszystkim poziomu: " byle kogo". Dla ludzi
                zakompleksoionych "swoj" musi byc "swoim", wiec "nikim", zadne tam dobro
                wyzsze nikomu nie przyluguje. Jakos tak. Ta chorobliwie niska samoocena
                powoduje ze szuka sei dziury w calym. Jakos tak.

                Na koniec przyznam, ze nie rozumiem Twojego zarzutu "antydemokratyczny
                szkodnik".





                • porter11 Re: Taka prostacka dosłowność psuje wątek, który 21.02.05, 20:42
                  > Mam nadzieje, ze uchronisz sie przed jadem nienawisci, unikniesz
                  > zacierzewienia, a rzetelnosc podejscia zwyciezy i z zaufaniem kazdy (bez
                  > wzgledu na opcje polityczna) bedzie mogl Cie czytac.
                  >
                  > Dla mnie ataki na takich jak Michnik, Kuron , Milosz i innych jest szukaniem
                  > czarownic, dowodem absuralnosci zycia politycznego w Polsce i nie potrafie
                  > inaczej tego rozumiec. Zachodze w glowe dlaczego nic godnego respektu nie
                  mozna
                  > znalezc w dziseijszej Polsce, to jest jakis koszmar.

                  Ja tam myślę, że działanie KAŻDEGO polityka podlega krytyce. I nieuczciwe jest
                  nazywanie krytyki atakami. Zastanów się, przecież Michnik nie jest ani trochę
                  bardziej zasłużony niż np. Macierewicz, czy Niesiołowski. A jakoś nikt nie
                  dziwi się krytyce Macierewicza. Tylko Michnik jest z jakiegoś nie do końca
                  zrozumiałego powodu poza krytyką.
                  Ja nie mam zamiaru oceniać Michnika za działalność opozycyjną. Ale już w
                  niepodległej Polsce ma on na sumieniu sporo świństw.
                  Na przykład skumanie się z czerwonymi, wmawianie mnóstwu ludzi bzdur, że tak
                  trzeba i że to nie po chrześcijańsku ukarać ich za to, co wyprawiali.
                  Stworzenie Salonu - elity, która miała rządzić czernią bez dopuszczania czerni
                  do podejmowania decyzji. Ceną za to była zgoda za korupcję i ochrona kapusiów
                  bezpieki.
                  Zatrucie umysłów ludziom przez prymitywną, ale natrętną argumentację w Gazecie
                  Wyborczej, eksportowanie jej do innych środków masowego przekazu za
                  pośrednictwem Salonu i kreowanie antypolskich stereotypów np w sprawie
                  Powstania Warszawskiego, czy Jedwabnego.
                  Tępienie wszystkich mających odnmienne zdanie - przy pomocy Salonu.

                  To niemało, musisz porzyznać.


                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
                  • paskudaprawdziwa KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polityczna 23.02.05, 05:08
                    >Ja tam myślę, że działanie KAŻDEGO polityka podlega krytyce. I nieuczciwe jest
                    >nazywanie krytyki atakami. Zastanów się, przecież Michnik nie jest ani trochę
                    >bardziej zasłużony niż np. Macierewicz, czy Niesiołowski. ---------------------
                    ---


                    Jest bardziej zasluzony, o Michniku kazdy slyszal, a dwu pozostalych Panach nie
                    kazdy. Michnik byl liderem, o dwu pozostalaych Panow wartosciwymi czlonkami
                    opozycji, realizujacymi w duzej mierze program Michnika.


                    >A jakoś nikt nie dziwi się krytyce Macierewicza. Tylko Michnik jest z jakiegoś
                    nie do końca
                    >zrozumiałego powodu poza krytyką. ----------------------------------------

                    Nie mylmy krytyki z nagonka, np. przez RASISTOWKO nacjonalistych oszolomow
                    nazywanie go Zydem, wrogiem narodu, a ostatnio nawet Kataryna pozwolila sobie
                    na „szkodnika antydemkratycznego” nie raczac wyjasnic, co to znaczy. Nie
                    mysl, ze sie czepiam, ale wystarczy Twoj poczatkuijacy post przeczytac------co
                    tam jest?

                    Ano inteligentne, dowcipne slowotworstwo, naigrywajace sie z
                    „””””””””Nadredaktor Adam Michnik powrócił do Polski, a to w celu spożycia
                    posiłku z najlepszym i najwierniejszym z przyjaciół, człowiekiem wszelkich
                    cnót - redaktorem Jerzym Urbanem „”””””

                    Oczywiscie czarujesz z wdziekiem, ale gdzie Twoje argumenty rzeczowe.... W tym
                    poscie nie ma sladu merytoryczna krytyki, sladu sedna sprawy nie ma, jest to
                    satyryczna nowomowa. W ten sposob mozna kazdym sie pobawic, rowniez Toba. I
                    mozna to tolerowac, przejsc na d tym do porzadku dziennego. Ale jaki jest tego
                    cel tego wysmiewania?

                    Oczywiscie jest to forma „zrytualizowanego nekania wroga”cryingby uzyc etologicznego
                    jezyka) , podwazanie autorytetu, kompromitacja czlowieka , bo przeciez nie
                    sprawy, a nie pogladow. Nie kazdy jednak w tym gustuje, a poza tym w istocie
                    nie jest to kompromitacja Michnika.
                    Dla mnie jest to ze zadany sobie trud, ktory jest podkresleniem wagi Michnika
                    w zyciu spolecznym – tak to czytam.

                    Posluchiwanie i publikowanie rozmowy panow Michnika i Urbana , to juz czyn,
                    ktory przechodzi wszelkie wszelkie wyobrazniea o etycznym postepowaniu , dla
                    mnie oznacza kompelnie jakies zagubienie sie ludzi, nierozumienia czy jest
                    etyczne, honorowe postepowanie.

                    I jesli to ma podwazyc „honorowosc” Michnika, to
                    przeprszm bardzo, ale jest to tylko samokompromiatacja i nic ponad to.
                    Wiarygodni dla mnie nie sa posluchiwacze, i bez watpliwosc i nie sa dla mnie
                    ludzie honoru.


                    ’’’’’’’’’”Ja nie mam zamiaru oceniać Michnika za działalność opozycyjną. Ale
                    już w niepodległej Polsce ma on na sumieniu sporo świństw.
                    Na przykład skumanie się z czerwonymi, wmawianie mnóstwu ludzi bzdur, że tak
                    trzeba i że to nie po chrześcijańsku ukarać ich za to, co
                    wyprawiali ‘’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’

                    Michnik kumac sie moze z kim chce, jest wolnym czlowiekiem i zyje w wolnym
                    kraju... jeszcze tego brakowalo, aby splecznestwo dyktowalo z kim czlowiek
                    (jednostka) moze sie spotykac, a z kim nie. Jako osoba publicznej moze
                    czasami nie wyjsc to na zdrowie, ale prawo do „kumania „ ma .

                    Faktycznie po chrzesciajasnu postepujac, trzeba wybaczac, pozwalac goic sie a
                    nie rozdrapywac rany.
                    Pielegniowanie zapieklosci nie wychodzi na zdrowie, toczenie sliny nienawisci
                    tez. Ja to tez rozumuje, wiec solidaryzuje sie z tym. Uwazam, ze nienawisc
                    jest sila motoryczna, ale destrukcycjna, niszczy bardziej nienawidzącego niż
                    znienawidzonego.


                    ‘’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’Stworzenie Salonu - elity, która miała rządzić
                    czernią bez dopuszczania czerni do podejmowania decyzji. Ceną za to była zgoda
                    za korupcję i ochrona kapusiów
                    bezpieki.’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’

                    „Czern” oznacza chyba tzw. spoelczenstwo(?).

                    Istnienie elit to rzecz normalna, efekt zwyczajnych mechanizmow , nie ma
                    spoleczenstw bez elit, bez tworzenia rang spolecznych, wlasnie w komunizmie
                    probopwano zniesc rangi i nie udalo sie.
                    Jak pokazuja dzieje, radykalne usuniecie stabilnych rang , hierarchii
                    spolecznych wcale nie zbliza ludzi do rajskiej krainy, bo natychmiast
                    rozwijaja sie nowe systymy rangowe. Jesli sie tego nie rozumie, to nie
                    rozumie sie czym jest historia i przemiany spoleczne.

                    W dzisiejszej Polsce, w duzej mierze rozgoryczenie dotyczy wlasnie tego , ze
                    nie udalo sie rozgromic „czerwonej burzuazja” , ze ekonomicznie to jest
                    dalej elitarna wartwa spoelczenstwa. Zwoleniikow antylustracyji oskarza sie
                    wlasnie o nie dosc radyklana rogromnie tej elity, a wrecz o chronienie ich
                    uprzywilejowan. Tylko czy naprawde tak jest? Watpie.

                    -----------------> przerywm tu, cdn
                    • paskudaprawdziwa KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polityc 23.02.05, 05:26
                      Krytyka jest potrzebna, a nawet konieczna, pokora i slepa wiary w autorytety
                      nie sa cnotami i niemozliwe sa w demokrtycznym panstwie. ALE ----------------
                      -krytyka, to nie „rytualne formy nekania” osoby, ale rzeczowa merytorycznie
                      uzasadnione zarzuty.

                      Jednosci opinii nie bedzie, wiec trzeba nauczyc sie kultury dyskusji, zdajac
                      seobie sprawe ze wolnosc, w tym wolnosc slowa, to tylko pewna sfera
                      poruszania sie , to logika argumntacji, perwazji racjonalnej, uzywanie slowa
                      w pewnym zakresie cywilizacujnych mozliwosci charakterystycznych dla
                      demokrcaji tzw. Zachodu. Czyba ze wybeira sei. albo ustanawia inna tradycje,
                      (np. warcholstwa). A czym to jest w praktyce, to mozna przekonac sei seigajac
                      po najlepsze wzory angielskie, amerykanskie, czy... rzymskie.


                      Jestem outsiderem, nie mam zadnych uwiklan politycznych i cenia to sobie
                      wlasnie. Nie interesuje mnie polityka, ale interesuje mnie czlowiek, a okazuje
                      sie, ze nie mozna dzisiaj podjac tego” temtu” bez wiklania sie kontekst
                      polityczny. Stad, chcac nie chcac, widac jak wszystkie obrzydlistwa polityki
                      wlaza z butami, w zycie kazdego indywiduum, a zwlaszcza w postkoministycnzym
                      sweicie, gdzie wrecz zadnego tematu nie mozna ruszyc bez tych uwiklan.

                      Nie mam dewocyjengo stosunku do pana Michnika, jesli jest dla mnie autorytem,
                      to ma to swoje uzasadnienie racjonalne. Uznaje Jego polityczne wybory jako
                      realtywnie najlepsze z skali mozliwych. A jest to znowu tylko skala
                      mozliwosci.

                      Mysle, ze antylustracyjanosc Michnika i GW jest konsekwencja wczesniejszych
                      rozpoznan i decyzji – wyboru przemyslnej i opartej na wiedzy, wizji rowoju
                      zycia ludzi i Polski. Zgadzam sie, ze glownym zadneim bylo budowanie nowego
                      porzadku, a nie bawienie sie w pana Boga i osądy, rozliczania, karania,
                      babrania sei w calej tej nieladnej, wstydliwej dzilanosci, powlywanie
                      kolejnych inkizytatorow.

                      Lustracja ma swoje dobre i zle strony, a weicej chyba jednak zlych niz
                      dobrych. Nie wierze, ze postawa Michnika wynikla z jakijs potrzeby chronienia
                      kogos. Ufam, ze byla (i jest) to dojrzla obywatelska postawa, wybor ktory
                      zostal uznany, za najracjonalniejszy.

                      Cokolwiek by nie powiedzic, ta inkwizytorska dzialanosc to jednak bedzie
                      obnazanie ludzkiej brzydoty i slabosci , wcale nie budujacej , przecienie, nie
                      sluzacej zdrowiu spolecznemu. Tak to widze. I nie ma co demonizowac agentow,
                      wielu z nich okaze sie bardziej groteskowymi niz szkodliwymi, ale nie
                      zaszkodzi to ich srodowisku „zadysponowac” odkryta wiedza i np. dokuczliwemu
                      sasiadowi dolozyc. Kazdy nizrealizowany w Polsce bedzie mial okazje wylac na
                      kogos swoja zolc, i na tych co dlaej i na tych co bliusko. A frustratow wiecej
                      niz zadowolonych, wiec...nie trzeba sei wysilac.

                      Wada antylustatorow bylo to
                      moim zdanie, ze pewnych ludzi zajmujacych wysokie stanowiska mozna bylo
                      szantazowac, mozna bylo manipulowac nimi. Przykladem jest p. Niezabitowska ,
                      ktorej dzialania jako agentki mialy znikoma , czy wrecz zadna szkodliowosc
                      spoelczna, a jednak nieujawnione mogly slyzyc pewnym ludziom jako forma
                      nacisku, szantazu, manipulacji. Pewnie w przypadku ten Pani nie malo to
                      miejsca, ale moglo. To wlasnie dla mnie glowna
                      wadliwosc „nielutstracji”.


                      Na zakonczenie powiem tylko, w moim pojeciu, Polska Michnika nie jest
                      idealnym panstwem, ale Polska bez Michnika i Gazyty Wyborczej bylaby krajem
                      duzo gorszym, niz jest.

                      Ostecznym rozrchunkiem bedzei historia, choc i od wspolczesnych nalzey sie
                      takim Michnikowi rowniez rozpoznanie Jego wkladu, nawet jesli ma sie krytczny
                      do Niego stosunek.

                      Adam Michnik nie jest wszechwiedza, ani wszechmoca i nie powinno sie go
                      traktowac jako posiadajacego te dwa nadprzyrodzone przymioty. Jest
                      czlowiekim, jako taki nie musi byc rozpoznawany jako nieomylny ( papiezowi
                      nieomyslnosc tez nie jest juz przypisywania), ale nawet jesli sie ma
                      watpoliwosci, co do jego przekonan i dzialan, to jednak nalezy sie to cos,
                      co nazywamy „godnym traktowaniem” i rzeczową
                      krytyka. Hipertrofia afektu, tak milosci jak nienawisci, jest w panu
                      Michnikowi potrzebna, wystarczy racjonalnosc rozmunienia tego co pisze i robi –
                      tak sadze. W kazedym razie mnie to wystarczy, aby sie solidaryzowac.

                      Tak koncze, ostani raz daje sie tak uwiklac, zadnych takich dlugich wynurzen
                      na przyszlosc. Robie to ostani raz, chyba z racji poczucia jakiegos
                      obywtelskiego obowiazku. Nie chce znowu okazac sie tylko paskuda.

                      Nagonke na Michniaka uznaje za wielka niesprwawiedliwosc, za znak
                      jakiegos "kresu wytrzymalosci" ludzi w Polsce, za jakis niedobry symptom
                      rozdawnia ciosow na lewo i prawo, na oslep.

                      Dobranoc wszystkim spiacym i idacym spac,

                      Paskuda

                      Ps. Patience ------------do probemu kobiet w Polsce mam nadzieje bedziesz
                      wracac.

                      Prosze o wyrozumielaosc dla literowek. To w zadnej mierze nie jest dowod braku
                      respektu dla interlokutorow.
                      • paskudaprawdziwa : KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polityc 23.02.05, 05:40
                        PROSZE O SKASOWANIE MOJEGO POSTU WYZEJ
                        • porter11 Michnik XXI wieku 25.02.05, 04:10

                          To:
                          Nieuczciwa i manipulacyjna działalność publicystyczna (patrz Jedwabne, wywiad z
                          wdową po Herbercie)
                          Tajemnicze układy finansowe (patrz targi z Millerem i Rywinem, prywatyzacja
                          WSIP)
                          Bardzo nieciekawi koledzy (Urban, Kiszczak, Kwaśniewski)
                          Konsekwentna obrona uboli, nawet jeśli widać gołym okiem, że brak lustracji
                          szkodzi Polsce (patrz Lista Ubecka}.

                          Tyle zostało z legendy XX wieku.

                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                        • porter11 Michnik XXI wieku 25.02.05, 04:12

                          To:
                          Nieuczciwa i manipulacyjna działalność publicystyczna (patrz Jedwabne, wywiad z
                          wdową po Herbercie)
                          Tajemnicze układy finansowe (patrz targi z Millerem i Rywinem, prywatyzacja
                          WSIP)
                          Bardzo nieciekawi koledzy (Urban, Kiszczak, Kwaśniewski)
                          Konsekwentna obrona uboli, nawet jeśli widać gołym okiem, że brak lustracji
                          szkodzi Polsce (patrz Lista Ubecka}.

                          Tyle zostało z legendy XX wieku.

                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                        • porter11 Re: : KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polit 25.02.05, 04:14

                          To:
                          Nieuczciwa i manipulacyjna działalność publicystyczna (patrz Jedwabne, wywiad z
                          wdową po Herbercie)
                          Tajemnicze układy finansowe (patrz targi z Millerem i Rywinem, prywatyzacja
                          WSIP)
                          Bardzo nieciekawi koledzy (Urban, Kiszczak, Kwaśniewski)
                          Konsekwentna obrona uboli, nawet jeśli widać gołym okiem, że brak lustracji
                          szkodzi Polsce (patrz Lista Ubecka}.

                          Tyle zostało z legendy XX wieku.



                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                        • porter11 Re: : KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polit 25.02.05, 04:59


                          To:
                          Nieuczciwa i manipulacyjna działalność publicystyczna (patrz Jedwabne, wywiad z
                          wdową po Herbercie)
                          Tajemnicze układy finansowe (patrz targi z Millerem i Rywinem, prywatyzacja
                          WSIP)
                          Bardzo nieciekawi koledzy (Urban, Kiszczak, Kwaśniewski)
                          Konsekwentna obrona uboli, nawet jeśli widać gołym okiem, że brak lustracji
                          szkodzi Polsce (patrz Lista Ubecka}.

                          Tyle zostało z legendy XX wieku.

                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                      • patience Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polityc 28.02.05, 09:10
                        Paskudo, problem kobiet w Polsce to problem elit. Ludzi, ktorzy sobie mysla, ze
                        żyja w oblężonej twierdzy, oblanej przez morze czerni. Problem Anny
                        Walentynowicz to problem tego, co nazywasz "Polska Michnika". I nie zgadzam sie
                        z toba, ze wybory Salony byly wyborami racjonalnymi. Obawiam sie, ze tak sadzisz
                        takze pod wplywem tej propagandy
                    • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU -kultura polityc 25.02.05, 04:01
                      > Jest bardziej zasluzony, o Michniku kazdy slyszal, a dwu pozostalych Panach
                      > nie kazdy. Michnik byl liderem, o dwu pozostalaych Panow wartosciwymi
                      > czlonkami opozycji, realizujacymi w duzej mierze program Michnika.


                      Po pierwsze wynika to z reklamy, jaką Michnik sobie sam zrobił, po drugie nie
                      jest prawdą, jakoby dwaj pozostali panowie mieli cokolwiek wspólnego z
                      realizacją programu Michnika. Różnica polega głównie na tym, że Michnik dogadał
                      sie z czerwonymi za co dostał Gazetę Wyborczą, a pozostali panowie na to nie
                      poszli.

                      > Nie mylmy krytyki z nagonka, np. przez RASISTOWKO nacjonalistych oszolomow
                      > nazywanie go Zydem, wrogiem narodu, a ostatnio nawet Kataryna pozwolila sobie
                      > na „szkodnika antydemkratycznego” nie raczac wyjasnic, co to znaczy

                      Co do nagonki, to mam wrażenie, że nazywanie Macierewicza "człowiekiem chorym z
                      nienawiści" na łąmach Wyborczej stanowiło nagonkę, której celem było
                      zdyskredytowanie lustracji. Kwestie nazywania Michnika Żydem proponuje poruszać
                      z osobami, które tak właśnie Michnika nazywają, zaś sformułowanie "szkodnik
                      antydemokratyczny" oddaje jego rolę w pełni. I jest krytyką, nie nagonką.
                      Szkodliwość Michnika polega na tym, że manipuluje opinią publiczną celem
                      przeforsowania swoich koncepcji - gł. obrony układu okrągłego stołu. To
                      manipulowanie utrudnia prowadzenie rzetelnej debaty na ten temat, jest więc
                      działaniem ewidentnie antydemokratycznym.

                      > „””””””””Nadredaktor Adam
                      > Michnik powrócił do Polski, a to w celu spożycia
                      > posiłku z najlepszym i najwierniejszym z przyjaciół, człowiekiem wszelkich
                      > cnót - redaktorem Jerzym Urbanem „”””””
                      >
                      > Oczywiscie czarujesz z wdziekiem, ale gdzie Twoje argumenty rzeczowe....

                      To jest, moja droga, śmiech przez łzy, że jeden z bohaterów mohjej młodości
                      sqrwił się do tego stopnia, że zakumplował się z takim ścierwem, jak Urban.

                      > Posluchiwanie i publikowanie rozmowy panow Michnika i Urbana , to juz czyn,
                      > ktory przechodzi wszelkie wszelkie wyobrazniea o etycznym postepowaniu , dla
                      > mnie oznacza kompelnie jakies zagubienie sie ludzi, nierozumienia czy jest
                      > etyczne, honorowe postepowanie.
                      • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 28.02.05, 05:55
                        Krotko, na dobranocke. Mam malo czasu , wiec zadnego rozpisywania.

                        Dziekuje za wyjasnienie Twojego punktu widzenia, sadze, ze moglabym punkt po
                        punkcie przedyskutowac to, dostarczajac kontrargumentow i moglibysmu tak
                        pewnie w niekonczonosc pisac sobie, by w konkluzji pewnie powiedziec, ze
                        funkcjonujemy nieco na innych czestoliwosciach myslenia, ze zwyczajnie mijamy
                        sie bez zmozliwosci uzyskania consensusu. Moze sie myle.

                        To co nas glownie rozni i kaze mi cofnac sie na jakis dystans, sa sformuownia
                        typu „scierwo” , nigdy nie zezwole sobie nawet na takie myslnie, o nikim.

                        Tobie powiem - szkoda, bo jestes inteligentnym czlowiekiem. Inaczej mowiac
                        Twoja energia trafiac moze zbyt czesto , jak kula
                        • patience Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 28.02.05, 09:22
                          > Slysze to u wielu polskich ambitnych politykow, a ze czas wyborow sie zbliza,
                          > to coraz gorecej trzeba oskarzac, widziec "spisek spiskow" i domagac sie
                          > jedynej prawdy o nim. A jesli cos nei zgadza sie z faktami, to tym gorzej dla
                          > faktow.

                          Paskudo, na razie nie wiemy jakie sa fakty... I wlasnie o to chodzi, ze chcemy
                          wiedziec. Dyskusja nie toczy sie bynajmniej pomiedzy roznymi interpretacjami
                          faktow, tylko o dostepie do wiedzy o faktach. Powiedzmy, ze niektore tezy
                          zawarte w "Panstwie" Platona sa wysoce dyskusyjne.
                        • porter11 Wróćmy do rzeczy 28.02.05, 16:06
                          Już rozumiem ogrom swoich win. Rzeczywiście, nie powinienem pana redaktora
                          Jerzego Urbana nazywać ścierwem, bo On nie jest wszak fragmentem padliny, tylko
                          obrzydliwym kłamcą bez czci i wiary, deprawatorem, donosicielem, obrońcą
                          obrzydliwych spraw i ludzi oraz nieuczciwym do szpiku kości oszczercą.
                          Czy teraz, kiedy już widzę to jasno, mogę liczyć na uczciwą polemikę,
                          pozostawiającą moje pożałowania godne wady, wraz z zżerającymi mnie toksynami,
                          z boku? Ktoś złośliwy bowiem mógłby bowiem uznać, że unikasz dialogu, jako że
                          najpierw bohatersko broniłeś Michnika przed podniesionym przez się
                          rasistowskimi zarzutami i sformułowaniem "Żyd", a potem płynnie przeszedłeś od
                          ataku ad personam. Ponieważ z pewnością nie miałeś takiego zamiaru, a tylko tak
                          Ci się niechcący napisało, przypominam, że chodzi w skrócie o dopuszczalność
                          krytyki Adama Michnika. Pozwoliłem sobie napisać, co następuje:


                          1. Michnik stosuje nagonkę:
                          Co do nagonki, to mam wrażenie, że nazywanie Macierewicza "człowiekiem chorym z
                          nienawiści" na łąmach Wyborczej stanowiło nagonkę, której celem było
                          zdyskredytowanie lustracji.
                          Nawiasem mówiąc, postawa wobec Wildsteina, ks. Jankowskiego, czy wcześniej
                          Cejrowskiego ma wszelkie cechy nagonki.
                          2. Michnik jest antydemokratycznym szkodnikiem:
                          Szkodliwość Michnika polega na tym, że manipuluje opinią publiczną celem
                          przeforsowania swoich koncepcji - gł. obrony układu okrągłego stołu. To
                          manipulowanie utrudnia prowadzenie rzetelnej debaty na ten temat, jest więc
                          działaniem ewidentnie antydemokratycznym. Co gorsza Michnik próbując wpłynąć na
                          rzeczywistość gospodarczą, stosuje bardzo nieprzejrzyste, będące zaprzeczenie
                          reguł demokratycznych metody, że wspomnę o stricte biznesowych kontaktach z
                          politykami, czy choćby cenzurowaniu wywiadu Millera dla Polityki. Do tego
                          dochodzi działanie w ramach salonu - samozwańczej elity będącej wprost
                          zaprzeczeniem reguł demokratycznych:
                          a. Naród traktowany jest przez salon jako "czerń" - masa nie mająca wpływu na
                          swój los.
                          b. Elity istnieją wszędzie, ale nie wszędzie mają charakter zamknięty i nie
                          wszędzie mają charakter zamozwańczy. Salon, to samozwańcza organizacja o
                          charakterze zamkniętym. Twoja wypowiedź pasowałaby do systemu
                          panującego np. we Francji przed Rewolucją. Tam też społeczeństwo traktowano jak
                          czerń i miało to swoje skutki.

                          3. Michnik ma obrzydliwych współpracowników:
                          > „””””””””Nadredaktor Adam
                          > Michnik powrócił do Polski, a to w celu spożycia
                          > posiłku z najlepszym i najwierniejszym z przyjaciół, człowiekiem wszelkich
                          > cnót - redaktorem Jerzym Urbanem „”””””
                          >
                          > Oczywiscie czarujesz z wdziekiem, ale gdzie Twoje argumenty rzeczowe....

                          To jest, moja droga, śmiech przez łzy, że jeden z bohaterów mohjej młodości
                          sqrwił się do tego stopnia, że zakumplował się z takim obrzydliwym kłamcą bez
                          czci i wiary, deprawatorem, donosicielem, obrońcą obrzydliwych spraw i ludzi
                          oraz nieuczciwym do szpiku kości oszczercą, jak Urban.

                          4. Michnik prowadzi przepełnioną nienawiścią do Polski publicystykę:
                          Weźmy na przykład nienawiść Michnika do tego co polskie:
                          publikowanie w Gazecie tekstów o tym, jak Powstanie Warszawskie tępiło Żydów,
                          stanowisko w sprawie Jedwabnego... Tu faktycznie widać, jak nienawiść
                          zniszczyła Michnika...

                          5. Działania Michnika doprowadziły do uwłaszczenia czerwonej burżuazji (por.
                          pkt 3).
                          > W dzisiejszej Polsce, w duzej mierze rozgoryczenie dotyczy wlasnie tego , ze
                          > nie udalo sie rozgromic „czerwonej burzuazja” , ze ekonomicznie
                          > to jest
                          > dalej elitarna wartwa spoelczenstwa. Zwoleniikow antylustracyji oskarza sie
                          > wlasnie o nie dosc radyklana rogromnie tej elity, a wrecz o chronienie ich
                          > uprzywilejowan. Tylko czy naprawde tak jest? Watpie.

                          No to prześledź to sobie na podstawie sprawy BIG Banku Gdańskiego. Akurat dużo
                          o nim mówią przy okazji afery prywatyzacji PZU.




                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                        • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 02.03.05, 12:29

                          Niesamowite, czyżbyś wykorzystał pretekst, jakim było nazwanie Urbana ścierwem,
                          aby zrezygnować z ciekawie zapowiadającej się dyskusji nt. dzisiejszej postawy
                          Michnika?
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 03.03.05, 04:34
                            Dictum sapienti sat est!

                            Bez obrazy tylko.

                            Poza tym mam malo czasu.

                            Poza tym wroce do tego w innej formie, dam Ci znak tutaj za tydzien -dwa gdzie
                            to bedzie, jesli bedziesz zainteresowany.
                            • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 03.03.05, 10:57

                              Za każdym razem, kiedy próbuję nawiązać dyskusję na temat obecnej roli
                              Michnika, jego zwolennicy zwykle najpierw wyrzucają z siebie słowotok
                              pochwalny, nie wytrzymującej krytyki, po wysłuchaniu tej krytyki czepiają się
                              jakichś dupereli w rodzaju nazwania Urbana - ścierwem, a poproszeni o powrót do
                              poważnej rozmowy, a zwłaszcza wylistowaniu argumentów - milkną. Niektórzy z
                              nich są na tyle grzeczni, że obiecują, iż w przyszłości wrócą do dyskusji.
                              Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby któryś wrócił.
                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 03.03.05, 17:24

                                A wiesz dlaczego, bo jestes tak naladany emocjonalnie i tak przekonany o swoich
                                racjach , ze dyskutowanie z Toba na pozomie innej - bardziej merytorycznej
                                ciezkosci wydaje sie niemozliwe. Ale byc moze tylko "wydaje sei".

                                Nie mam czasu, ale by miec to z glowy, w wielkim pospiechu, nie tak jak
                                mozanby, odpowiadam Ci. Tyle ile zdaze.

                                Twoje zarzuty sa w duzej mierze w swojej nautrze materaialem dyskusyjnym

                                1. manipulowanie opinia publiczna, tak Twoje, jak Michnika, jak moje ---------
                                -----
                                • patience Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 04.03.05, 12:36
                                  paskudo, bys miala rację z tym mowieniem intencjonalnym, gdyby to bylo normalne
                                  panstwo... Ale to jest panstwo i spoleczenstwo wylaniajace sie z epoki
                                  posttotalitarnej oraz z satelickiej zaleznosci, z postimperialna elita i
                                  wszystkimi z tego wynikajacymi urokami. "Ludzie honoru" daleko wykraczylo poza
                                  zakres 'mowienia intencjonalnego' i stalo sie 'mowieniem decydujacym'.
                                  Dzisiejsza gra GW na partie Frasyniuka to mowienie, ktore moze spowodowac ich
                                  wejscie do parlamentu, a w praktyce oznacza to dalsze blokowanie rozwoju sceny
                                  politycznej, z jednej strony chadecji, z drugiej - socjaldemokracji, bo to jest
                                  wlasnie to, co oni blokuja. Frasyniuk z Litynskim nigdy nie pojda w kierunku
                                  chadecji, a Mazowiecki nigdy sie nie zsocjaldemokratyzuje. A to wlasnie chadecje
                                  oraz socjaldemokracje tworza polityczne centrum, a nie partia ktora sie tak
                                  samookresla... Skutki blokady centrum sceny politycznej mamy widoczne jak na
                                  dloni: bujny rozrost jej skrajnych skrzydel. Dlatego mowienie ze ekipa GW to
                                  polityczni szkodnicy jest jednak uprawnione.
                                  • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 09.03.05, 19:42
                                    Zastanaiwm sie czy w ogole powinnam tu sei wlaczac, jesli interseuje mnie
                                    olotyka to tylko w tym zakresie ile to konieczne, aby nie pozwolic "otulic sie
                                    glupota".

                                    Uwazam, ze dopoki w Polsce nie bedzie 3-4 silnych partii, dopoty nie tyle gry
                                    ile gierki polityczne beda rozrastaly sie do niebotycznych rozmairow...
                                    irracjonalzmu .

                                    Jestesmy nadmiernie rozpolitykowanym narodem, i nieszczesciem jest, ze kazdy
                                    polityk ma wlasna recepte na zbawienie Polski, ale wspolny program -consensus
                                    juz jest niemozliwy. Moze wlasnie 'zamordyzm" jest teraz bardziej przydatny
                                    niz wolnosc, zwlaszcza ta zlota wolnosc (z liberum veto), do ktorej to radycji
                                    ciagle sie ckni wielu rozpolitycznionym Polakom.

                                    Roznice polityczne sa
                                    • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 12.03.05, 22:24

                                      Patience ---------
                                      bardziej niz polityka cieszy mnie Twoje zaiteresowanie kobietami, poszalbym
                                      dalej w te strone i wiecej o problemach kobiet w Polsce, najpieiej w
                                      kontekscie osiganiec miedzynarowodych... z ewntualnym ciekawymi linkami.

                                      Publicystyczne uwagi urozmaiclabym jakos artysytcnzie –wiersze, przyslowia,
                                      zlowte myslei....zdjecia ...) zwlaszcza fragmentami kobiecej poezji i nie
                                      tylko kobiecej, ale zawsze dotyczacej probelu kobiet ...


                                      Nie za dlugie ( niezbyt intleketualne) teksty –najlepiej... nie musisz tracic
                                      wiecj niz pol godziny –godzina co drugi dzien jesli to dobrze zorganizujesz.
                                      Widze ze technicznie jestes zaawnasowana ( ja komplentie nie, wiem tylko tyle
                                      ile musze i ucze sie tego tylko tyle ile MUSZEj) i chocby z tego wzgeldu niegdy
                                      nie zrobialabym czego takiego, ale wyobrazam sobie... i wiem ze byloby to
                                      popularne i potrzebne
                                      Wazna przejrzytosc i czytelnosc –prostota przekazu!!

                                      Pomysl, ja napislama o pornografii, bo w Polsce odobija albo skrajnie w prawo,
                                      albo skrajnie w lewo... bede do tego tematu wracala, z roznych punktow
                                      widzenia... hermenautyka jest moim celem w podejsci do prpblemu...

                                      paskuda.blox.pl/html

                                      pozdrawiam
                                      • patience No to mnie rozbawilas... 15.03.05, 12:26
                                        Co w ludzi ostatni wstapilo, ze pchaja sie na moja kanape, glaszcza po glowce i
                                        mowia, ze oni swietnie wiedza co ja mam robic w zyciu. Za kazdym razem sie gryze
                                        w jezyk, zeby nie odpowiedziec 'zrob to sam/sama sobie'wink Ale ostatnio jakas
                                        nawala takich porad matczynych spadla na moja glowe, wiec stracilam troche
                                        patience.
                                        Zrob swietnego bloga o kobietach, nie za madrego, z pieknymi linkami, tak jak
                                        radzisz mi zrobic. Niewatpliwie wiele sie od ciebie naucze, a ciebie czeka
                                        swietlana przyszlosc, razem z twoim blogiem. Oczekujac na pouczajacy przyklad
                                        pozwole sobie tymczasem zauwazyc, ze w zyciu publicznym istnieje zjawisko
                                        'gettoizmu'. Na przyklad feministki sa gleboko przekonane, ze wszystkie kobiety
                                        na swiecie maja moralny obowiazek zajmowania sie tylko i wylacznie kobietami.
                                        Nawet ci powiedza, jak sie masz nimi zajmowac, ku chwale feministycznej
                                        ojczyzny. Oraz obojetnie, jakie sie ma wlasne plany zyciowe. Przychodzi taka
                                        getciara, przystawia pistolet do glowy i uwaza ze ma swiete prawo skladac mi
                                        propozycje czym i jak sie mam zajmowac w zyciu. Nie przesadzilas przypadkiem? I
                                        to znacznie? Ktos cie pytal o rady?
                                        sad((
                                • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 06.03.05, 02:59
                                  > A wiesz dlaczego, bo jestes tak naladany emocjonalnie i tak przekonany o
                                  swoich
                                  >
                                  > racjach , ze dyskutowanie z Toba na pozomie innej - bardziej merytorycznej
                                  > ciezkosci wydaje sie niemozliwe. Ale byc moze tylko "wydaje sei".

                                  Jasne, że jestem naładowany emocjami! Mam udawać, że mi zwisa, co się dzieje w
                                  moim Kraju? Mnie się zdaje, że ja posługuję się argumentami merytorycznymi.
                                  Przynajmniej się staram.

                                  > 1. manipulowanie opinia publiczna, tak Twoje, jak Michnika, jak moje --------
                                  > -
                                  > -----
                                  • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 07.03.05, 21:17
                                    Jedna uwaga na dzisiaj
                                    • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 12.03.05, 22:20
                                      1.
                                      ’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’a. Oczywiście, że Michnik ma większe możliwości. Ale
                                      większe możliwości
                                      oznaczają większą odpowiedzialność. I jak kontrolowane przez niego media
                                      prowadzą kolejną akcję dezinformującą np. w sprawie lustracji, dekomunizacji,
                                      Jedwabnego, Powastania Warszawskiego i w ogóle historii Polski, to ja uważam,
                                      że to Michnik ponosi za nie odpowiedzialność.
                                      b. Na podstawie obserwacji działań Michnika po Okrągłym Stole podejmuję się
                                      obrononić tezę, że Michnik nie walczył o demokrację, tylko o władzę.
                                      Skutecznie. ‘’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’

                                      Pozwole sobie nie zgodzic sie z Toba, nie patrze w ten sposob, wiec nie widze w
                                      ten sposob.
                                      Jestem realistka praktyczna i sadze, ze rozumiem racje Michnika i solidaryzuje
                                      sie z nimi, w duzym stopniu. Ale ostatecznie to historia przyzna lub nie
                                      przynza Mu racje i tej orientacji politycznej.. Pozyjemy, zobaczymy. Ja
                                      niczego racjonalniejszego nie widze. Sadze, ze w Polsce trzeba budowac , a
                                      nie dekonstruowac, trzeba szukac raczej porozumienie niz poroznienia ludzi.
                                      Taka jest moim zdaniem potrzeba historyczna, racja trwania narodowego i droga
                                      do zdobywania uznania na arenie miedzynarowej. Opozycja –moim zdaniem- nie
                                      staje na wysokosci zdania historycznego. Troche patetycznie to
                                      brzmi.

                                      Mam zamiar w ogole o polityce nie pisac. Wystarczy, ze od czasu do czasu musze
                                      (wlasny przymus) sie wypowiedziec i tylko wtedy gdy widze, ze nikt za mnie nie
                                      powie czegos.

                                      Polska jest w UE i to jest waze, mysle ze standarty beda sie zmieniac,
                                      tymczasem jest wielka degrnegolada w ktorej nie widmo gdzie rece i gdzie nogi,
                                      a najstraszniejsza i grozna jest korupcja. Mysle, ze mowienie o liscie
                                      Wildsteina jest dobrym zastepstwem dla problemow duzeo wiekszej wagi, wlasnie
                                      natury ekonimiczno-politycznej. Lista Wildsteina i jej publikacja niewiele
                                      zmieni, niewiele poprawi, a moze nawet przeciwnie, jeszcze jeden stres nikomu
                                      nie przynoszacy ulgi.

                                      Dla mnie wazniejsze jest budownie, raczej szukanie drogi laczenia ludzi niz
                                      dzilenia.... jestem z natury swojej antyrewolucyjna, wiec nie burzyc, ale
                                      pielgnowac i budowac na tym co jest. I nie lamentowac na przeszloscia----------
                                      --------------tak jak PORTER !!! i cala polska prawica. Zdaje seobie sprawe ze
                                      jest to tez element walki nie zawsze o prawde, a czesto o stolki polityczne,
                                      co bedzie sie intensyfikowac bo wybory coraz blizej.

                                      Dzisiesiejsi ,,rewolucjonisci,, typu Kaczynski, Rokita i Giertych czy
                                      Macierewicz to jednak dla mnie pobrzemiewanie starego liberum veto. Nie wiem
                                      do kogo sie przylaczacie(tu na tym Forum w wiekszosci) , czy tez jestescie
                                      niezalezni, czy tez w srodku wydarzen. Nie mam czasu az tak sie wczytywac.

                                      Ja jestem na zewnatrz, moge mniej rozumiec, bo mniej doswiadczam, ale
                                      jednoczesnie dystans daje wyarazniejsza perspktywe widzenia calosci ---
                                      • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 15.03.05, 12:02
                                        Piszesz o Michniku:
                                        > Ale ostatecznie to historia przyzna lub nie
                                        > przynza Mu racje i tej orientacji politycznej.. Pozyjemy, zobaczymy. [...]

                                        Mnie się wydaje, że historia już się wypowiedziała: Mazowiecki, który nie
                                        awansował do drugiej tury wyborów prezydenckich, obumarła Unia Wolności,
                                        Aleksander K. - pozytywny bohater Gazety Wyborczej - miota się w konwulsjach,
                                        cały układ okrągłostołowy wędruje na śmietnik historii wśród pochlipywania pp.
                                        Stasińskiego i Wrońskiego... Miarą polityka jest nie tylko idea, ale i
                                        skuteczność. Michnik jest bezideowy, ale nieskuteczny.

                                        Dla mnie wazniejsze jest budownie, raczej szukanie drogi laczenia ludzi niz
                                        > dzilenia.... jestem z natury swojej antyrewolucyjna, wiec nie burzyc, ale
                                        > pielgnowac i budowac na tym co jest. I nie lamentowac na przeszloscia---------
                                        > -
                                        > --------------tak jak PORTER !!! i cala polska prawica.

                                        UWAGA - MANIPULACJA! Manipulacja polegająca na tym, że buduje się ogólną,
                                        piękną zasadę, celem załatwienia doraźnej sprawy, zaś w innych sprawach się tej
                                        zasady nie stosuje. Stary numer, krótko mówiąc. Środowisko okołomichnicze
                                        chciałoby budować, z żywymi naprzód iść i w ogóle nie zawracać sobie sprawy
                                        przeszłością, ale:
                                        1. Dotyczy to jedynie spraw, które dla tego środowiska są kłopotliwe, jak np.
                                        wysyp TW wśród działaczy UW, czy tajne porozumienie z komuną przy okrągłym
                                        stole.
                                        2. Nie dotyczy to spraw takich, jak np. Jedwabnego, które trzeba wyjaśnić aż do
                                        samego końca, aczkolwiek oczywiście bez przesady. Gdyby bowiem ktoś zadał sobie
                                        proste pytanie: "Dlaczego mianowicie mieszkańcy Jedwabnego po kilkuset lat
                                        pokojowej koegzystencji z żydowskimi sąsiadami, bez żadnych incydentów, ani
                                        pogromów, nagle Polacy tak znienawidzili Żydów, że pomagali Niemcom w ich
                                        eksterminacji?" to rzecz jasna zaczyna działać punkt pierwszy i hasło :
                                        zostawmy to, nie czas dziś itd itp.

                                        > Z dorobku Herberta na placach rak moge policzyc arcydziela poetyczkie, reszta
                                        > jest dobra, bardzo dobra lub dostateczna. Dyskutowac mozna. Tak jest z kazdym
                                        > tworca, nie tylko z Herberte, ktorego uznaje za wybitnego poete. Dal wartosci
                                        > poezji male znaczenia ma zycie poety, anie jego polityczne uwiklnia. To dwa
                                        > rozne porzadki.

                                        Ty może się opanuj i zrezygnuj z oceniania Herberta, bo to tak, jakby mrówka
                                        oceniała rozmiary słonia. Horacy mógł oceniać Homera, bo sam wielkim poetą był.
                                        Ty oceniać Herberta naprawcdę nie powinnaś, bo popadasz w niezamierzoną
                                        śmieszność.

                                        Na koniec pozwalam sobie zauważyć, że Twoja argumentcja polega na tym, że
                                        puszczasz mimo uszu wywód rozmówcy i odpowiadasz w stylu:

                                        "nie patrze w ten sposob, wiec nie widze"
                                        albo
                                        "zrezygnowlam z nadazania za tym, uznajac, ze najmniej podejrzany w tym
                                        wszystkim jest wlasnie p. Michnik"
                                        albo:
                                        "Nie wierze , aby..."
                                        bądź też:
                                        "nie uwazam tez, aby"

                                        To zaś bardzo utrudnia dyskusję.

                                        -----------------------------------------
                                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                        (c) bzyk7
                                        • paskudaprawdziwa Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 15.03.05, 20:29
                                          Patience & Porter,

                                          Wasze racje wreszcie docieraja do mnie, lepiej pozno niz wcale, jak sie to
                                          mowi.

                                          Nasze swiaty sa zupelnie non-compatible. To „samo”, nie znaczy tego „samego”.
                                          Inny system wdrozen, jak podejrzewam . Ale to nie powod do rodzierania szat,
                                          6 miliardwo ludzi na kuli ziemksiej, kazde z nas ma nieograniczony wybor
                                          ludzi, idei i uzasadnien. A zycie jedno i krotkie. Wiec powodzenia Wam i sobie
                                          w lepszych poszukiwaniach tego "co wazne".

                                          To moja ostania wypowiedz.
                                          • patience Niekompatybilne? 15.03.05, 21:43
                                            Niekompatybilne? Czy mozna mowic o wolnosciach, ze sa niekompatybilne? Ada
                                            napisala wspanialy cytat z Brodskiego, koniecznie przeczytaj:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21678456&a=21703857

                                            To jest wlasciwie ciag dalszy dyskusji rozpoczetej tekstem portera. Wolnosc
                                            moja, twoja, pottera czy patrioty, ktory wlasnie powrocil, sa jak najbardziej
                                            kompatybilne. Problemy sie zaczynaja dopiero wtedy, kiedy ktos zaczyna uwazac,
                                            ze jego/jej wersja wolnosci jest jedynie sluszna i probuje ja wymusic na
                                            bliznich. To nie wolnosc jest zrodlem konfliktu tylko oczekiwania zwiazane z gra
                                            o dominacje jednego modelu wolnosci nad innymi.
                                          • porter11 Re: KRYTYKA a HIPERTROFIA AFEKTU 16.03.05, 01:08
                                            Ja nie mam wątpliwości, że nasze systemy wartości są niekompatybilne. Ja staram
                                            się analizować rzeczywistośc i na tej podstawie (między innymi, bo nie tylko)
                                            budować swój światopogląd, Ty obserwujesz rzeczywistość, by doszukać się w niej
                                            potwierdzenia dla swego światopoglądu. Wszystko, co jest z nim sprzeczne -
                                            automatycznie odrzucasz.
                                            Ja wierzę w Boga, rodzinę, pracę, uczciwość. Ty - w Adama Michnika, Unię
                                            Wolności i objawienia Gazety Wyborczej. To jest sekciarstwo, moja droga.
                                            -----------------------------------------
                                            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                            (c) bzyk7
        • karlin Dobre 13.02.05, 20:33
          porter11 napisał:

          > Ja kiedyś w zimę 1980/1981 zrywałem z kolegą jakieś rządowe plakaty koło
          Dworca Centralnego kiedy przyłączył się do nas jakiś facet. Zobaczyła nas jakaś
          milicja i zaczęła się w naszą stronę kierować. Wtedy ten facet
          powiedział: "chłopapapapaki sssssspierdadalać, bobobobo bęęęędziee dyydym", ale
          sam dalej zdziera. Więc ja go pytam - a pan? A on na to: "mmmmmnie tatacy toto
          się boboją, bo jaja Michmichnik jejestem". Ciekawe, czy by wtedy uwierzył, że
          się będzie przyjaźnił z Urbanem...
          ---------------------------------------------------------------------------

          Oczywiście wiesz, że on się już wtedy - i to od dawna - z Urbanem przyjaźnił,
          a "tatacy" właśnie dlatego się go bali.
          • porter11 Re: Dobre 13.02.05, 23:13

            Wydaje mi się, że próba tłumaczenie Ci, o co mi chodziło, stanowiłaby
            sprzeniewierzenie sie zasadzie nie wchodzenia w dyskusje z kretynami.
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • karlin Zgadzam się 13.02.05, 23:18
              i właśnie dlatego nie będę twojej odpowiedzi komentował. Lekkość pióra w twoim
              wypadku dowodzi zadziwającej ociężałości myśli.
              • wojcd Re: Zgadzam się 14.02.05, 00:13
                karlin napisał:
                > i właśnie dlatego nie będę twojej odpowiedzi komentował. Lekkość pióra w twoim
                > wypadku dowodzi zadziwającej ociężałości myśli.
                _________________________________________________________________________
                Brawo Karlinie
                zlokalizowany, namierzony i zatopiony.
                Kretacze maja klopoty ze spojnoscia mysli.
                • porter11 Re: Zgadzam się 14.02.05, 09:20
                  No widzicie, chłopaki? Teraz możecie ze sobą dyskutować przy pomocy wyważonych
                  i precyzyjnych argumentów, które tylko tacy koneserzy, jak Wy, mogą docenić.
                  Proponuję, żeby najpierw karlin wymyślił poglądy wojcd'a i się z nimi
                  rozprawił, a następnie wojcd się z nim zgodzi. Oczywiście, jeśli któryś z Was
                  zacznie się przez przypadek posługiwać prawidłową polszczyzną, będzie to
                  poważny argument obciążający.

                  Oby Panom - Bajeczka Babci Pimpusiowej:

                  "Raz chory karlin pierdział, budząc miłosierdzie,
                  A wojcd oklaski mu bił po każdym pierdzie.
                  - Czy ten wojcd zwariował? - spytał jeż w malinach
                  - Nie - lis na to. To rzecznik prasowy karlina."

                  (oczywiście, oryginał jest inny i lepszy, bo sp. Andrzeja Waligórskiego, ale
                  zainteresowani nie połapaliby się, że to o nich chodzi.)
                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
                  • wojcd ortografia??? 14.02.05, 09:42
                    porter11 napisał:
                    karlin ...... wojcd'a .
                    __________________________________________________________________
                    To sa bazwy jednostkowe.
                    Zawsze masz klopot z semantyka.
                    • porter11 Re: ortografia??? 14.02.05, 10:12

                      A cio to bazwy?

                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • wojcd Re: ortografia??? 14.02.05, 10:28
                        porter11 napisał:
                        > A cio to bazwy?
                        __________________________________________________________
                        To literowka, wolnomyslicielu.
                        • porter11 Re: ortografia??? 14.02.05, 10:37

                          Rozumiem, że dyskusja ze mną sprawia, że trzęsą ci się ręce...

                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • wojcd Re: ortografia??? 14.02.05, 10:43
                            porter11 napisał:
                            > Rozumiem, że dyskusja ze mną sprawia, że trzęsą ci się ręce...
                            ________________________________________________________________
                            Tu takich egzamplarzy jak Ty troche bylo.
                            Lubie sie przygladac jak kombinuja.
                            Tobie sie to znudzi i pojdziesz sobie.

                            Watpie bys powiedzial cos co mnie zainteresuje.
                            Ale moze sie myle?
                            • porter11 Re: ortografia??? 14.02.05, 10:52
                              > Tobie sie to znudzi i pojdziesz sobie.

                              A ty zostaniesz. I to jest dramat. Przecież ty nie masz nic do powiedzenia. A
                              mimo to mówisz.
                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • wojcd Re: ortografia??? 14.02.05, 11:00
                                porter11 napisał:
                                > > Tobie sie to znudzi i pojdziesz sobie.
                                >
                                > A ty zostaniesz. I to jest dramat. Przecież ty nie masz nic do powiedzenia. A
                                > mimo to mówisz.
                                ____________________________________________________________________
                                To prawda, jednak mam dobre mnie o sobie i jakos z tym zyje.
                                Nawet niektorzy mnie tu lubia.
                                • wojcd literowka mnie - mniemanie /nt 14.02.05, 11:01
                  • karlin Dobre II 14.02.05, 12:03
                    Cudze rymy dołączają do cudzych myśli. Też zeskanowanych?

                    Surowiec wtórny, czyli TransPorter odpadów odjeżdża.
                    • porter11 To by było na tyle. 14.02.05, 13:17

                      No to co? Oczywiście, że był to dostosowany do sytuacji wiersz z
                      cyklu "Bajeczki Babci Pimpusiowej" Andrzeja Waligórskiego. Przecież to
                      napisałem. Z jakiegoś powodu stałeś się przeciwnikiem cytatów?
                      Zwracam jednak uwagę, że wiersz ten ilustrował moją własną tezę o swoistych
                      związkach łączących ciebie z twoim admiratorem. Czyli twoje domniemanie, jakoby
                      tak wiersz, jak i mysli były zeskanowane jest nietrafne. No i cudzy był tylko
                      jeden rym. Drugi był mój własny.

                      Mam nadzieję, że powyższa polemika z panami karlinem i wojcd jest
                      wystarczającym dowodem na to, że należą do kategorii, z którą nie warto
                      dyskutować. Dyskutanta należącego do tej kategorii cechuje:
                      1. Brak zaufania do własnych możliwości umysłowych. Brak ten, nierzadko
                      uzasadniony i wynikający z doświadczenia życiowego skutkuje atakami
                      przeprowadzanymi na wszelki wypadek, na osoby uznane przezeń za oponentów. Są
                      to zwykle osoby, z którymi dyskutant taki się instynktownie nie zgadza, ale, że
                      nie może pojąć, dlaczego się właściwie nie zgadza, musi - w celu nawiązania
                      polemiki - wymyślić jakieś niesłuszne stanowisko i przypisać je oponentowi.
                      2. Prymitywizm argumentacji. Stanowisko oponenta wymyślone przez takiego
                      dyskutanta jest oczywiście prymitywne i łatwe do zaatakowania, bo dyskutant ten
                      wymyśla tylko takie stanowiska, z którymi on sam może łatwo polemizować.
                      3. Czepialstwo i niechlujstwo. W warunkach twórczego krysysu, kiedy dyskutant
                      taki nie jest w stanie wymyślić nic zupełnie, zaczyna się czepiać. Najlepiej
                      ortografii. Co ciekawe, zwykle sam popełnia w listach piętnujących ortografię
                      oponenta błędy ortograficzne.
                      4. Łatwe wnioskowanie. Dyskutant taki uwielbia wyciągać wnioski. Na przykład -
                      jeżeli oponent zacytuje klasyka, dyskutant błyskawicznie wyciąga z tego
                      wniosek, że oponent myśli niesamodzielnie. No, bo jak cytuje wiersz, to i myśli
                      zeskanował. A jeżeli oponent nie zacytował wiersza - to znaczy, że nie zna
                      poezji, jest nieoczytany, a kto wie, może i w ogóle nie umie czytać.
                      5. Brak polotu. Dyskutant taki nie potrafi napisać nic twórczego, uwielbia
                      natomiast oceniać wypowiedzi bliźnich.
                      6. Przekręcanie nicków. Szczytem techniki erystycznej takich dyskutantów jest
                      zdrabnianie imion i przekręcanie nicków.

                      I dlatego raczej nie będę z panami kontynuował polemiki.


                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • gini Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:27
                        Panie porter, a ze mna pan porozmawia?
                        • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:31

                          A o czym?
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • gini Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:33
                            porter11 napisał:

                            >
                            > A o czym?
                            > -----------------------------------------
                            > Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                            > (c) bzyk7

                            O patriotyzmie mozemy porozmawiac panie porter 11
                            • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:36

                              Pewnie, że możemy. Przedstawisz jakąś tezę nadającą się do dyskusji?

                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • gini Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:39
                                porter11 napisał:

                                >
                                > Pewnie, że możemy. Przedstawisz jakąś tezę nadającą się do dyskusji?
                                >
                                > -----------------------------------------
                                > Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                > (c) bzyk7
                                hmm teza do dyskusji, moze patriotyzm pana Adama Michnika ?
                                Co o tm sadzisz?
                                • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:01

                                  O panu Adamie? Nygus.

                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                                • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:06

                                  A o jego patriotyźmie? Nie wierzę, żeby coś takiego w ogóle istniało. Ponadto -
                                  patriotyzm, to miłość ojczyzny. Co jest ojczyzną Michnika?

                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                                  • wojcd Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:27
                                    porter11 napisał:
                                    A o jego patriotyźmie? Nie wierzę, żeby coś takiego w ogóle istniało. Ponadto -
                                    patriotyzm, to miłość ojczyzny.
                                    __________________________________________________________________
                                    Strzel jakas defnicja z literatury, ktora przeczytales.
                                    Moze byc Machiavelli.
                                    To chyba czytales?
                                    • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:54

                                      Nie wtrącaj się.
                                      -----------------------------------------
                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                      (c) bzyk7
                                      • wojcd do regularnie niepelnosprytnego 14.02.05, 15:22
                                        Sluchaj Porterze
                                        zaczynasz watek o patriotyzmie kogos tam.
                                        Teraz stwerdzasz, ze termin ten jest pusty.
                                        Po jaka cholere te holupce z jego rozumieniem?
                                        Podaje Ci literature przedmiotu,
                                        a Ty niewdziecznik gryziesz mnie.

                                        Jak juz nie chcesz tego Machiavellego,
                                        to moze jakiegos dialektyka zacytuj.
                                        Nie krepuj sie.
                                        Nie bedziemy sie smiali.
                                        • biedronka24 kolejna pozywka dla kaktusow? 14.02.05, 15:43
                                          w stylu Palnickowym?
                                          Czyli byl tak bardzo ze az nie byl?
                                          A to dobre.
                                        • porter11 Re: do regularnie niepelnosprytnego 14.02.05, 16:04

                                          Posłuchaj: napisałem już, dlaczego nie mam ochoty z Tobą dyskutować. Znajdź
                                          sobie kogoś, kto ma na to ochotę i dyskutuj z nim do białego rana. Chyba nie
                                          jest tak, żeby nikt chętny się nie znalazł.

                                          -----------------------------------------
                                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                          (c) bzyk7
                                          • wojcd Re: do regularnie niepelnosprytnego 14.02.05, 16:09
                                            porter11 napisał:
                                            > Posłuchaj:
                                            _________________________________________________________
                                            No dobrze.
                                            Troche odpuszcze.
                                            Tylko nie adresuj do mnie postow jak do kobiety badz dialektyka.
                                            Jam mezczyzna i zmysl wzroku idzie u mnie przed sluchem.
                                            OK?
                                            • biedronka24 i dlatego jak sie odwroce 14.02.05, 17:02
                                              w druga strone- to chocby mnie i czolg przejechal smile
                                • porter11 Re: To by było na tyle. 16.02.05, 08:45

                                  A jaka jest Twoja opinia o patriotyźmie Adama Michnika?

                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                      • wojcd Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:28
                        porter11 napisał:
                        Najlepiej ortografii. Co ciekawe, zwykle sam popełnia w listach piętnujących
                        ortografię oponenta błędy ortograficzne.
                        ______________________________________________________
                        Debilku.
                        Ja nie twierdzilem, ze nie popelniam bledow ortograficznych?
                        Ty ta pileczke wrzuciles, wiec ja nia zagralem do Ciebie.
                        Panial?
                        Mylisz takze literowki z bledami ortograficznymi.

                        Komplement z Twojej strony wprawia rozmowce w zazenowanie.
                        Tak wiec nie naprezaj sie, bo Ci cisnienie skoczy.
                        • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:31

                          Tak. Literówka jest błędem ortograficznym.
                          Reszty twojej wypowiedzi niestety nie zrozumiałem.
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • wojcd Re: To by było na tyle. 14.02.05, 13:47
                            porter11 napisał:
                            > Tak. Literówka jest błędem ortograficznym.
                            > Reszty twojej wypowiedzi niestety nie zrozumiałem.
                            _____________________________________________
                            Literowka, to blad wynikajacy z nieuwagi piszacego.
                            Blad ortograficzny, to blad wynikajacy z braku znajomosci zasad pisowni.
                            Zrodlo dystynkcji lezy nizej!
                            I nie jest formalne tak jakbys "kompinatorze" chcial.
                            Dobrze, ze nie zrozumiales reszty.
                            To takze jest pisane do innych.

                            PS. Mam wrazenie, ze nie znasz kanonu literatury swiatowej.
                            • porter11 Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:00

                              > PS. Mam wrazenie, ze nie znasz kanonu literatury swiatowej.

                              O - widzisz to jest właśnie to "Łatwe wnioskowanie".


                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • wojcd Re: To by było na tyle. 14.02.05, 14:07
                                porter11 napisał:
                                > > PS. Mam wrazenie, ze nie znasz kanonu literatury swiatowej.
                                >
                                > O - widzisz to jest właśnie to "Łatwe wnioskowanie".
                                _______________________________________________________________
                                Oby nie bylo trywialne.
                                Tys jednak clever boy.
                                • paskudaprawdziwa Prawda anonimowa -laczmy sie! 15.02.05, 07:13
                                  Uwazam, ze towarzystwo dyskutujace jest interesujace, inteligentne...Gorzej z
                                  ocena motawacji.

                                  Taki krytycyzm ciagle jendak trąci anonimowym anonsem.

                                  Cokowiek dobrego by nie powiedziec, to nie jest etycznie czysta robota, walka,
                                  krytyka.

                                  Przy czym chodzi nie o problem, ale zycie i dobre imie konkretnych ludzi i
                                  niewazne, ze czy sa to publiczne postacie, czy nie. Problem jest ten sam, i
                                  kazdego z nas moze dotyczyc.

                                  Poczytac mozna, pisac mozna, gorzej z pozbyciem sie pewnym duchowych skropulow,
                                  a to powoduje ze ze smuga pewnej melancholii czyta sie inteligentny humor i
                                  solidaryzuje z radosna,acz krytyczna, tworczoscia krytykow.

                                  Podsumowujac-
                                  • paskudaprawdziwa Re: Prawda anonimowa -laczmy sie! 16.02.05, 23:33
                                    Skoru juz tu jestem (po wielkich trudach zanlezienia sie w tej calej
                                    wirtulanosci), to mam okazje poprawic sie, otoz-----------otoz winno
                                    byc "skrupulow".

                                    Od czasu do czasu purysci jezykowi mogliby tez tu zgladac i poprawic
                                    czlowieka.



                      • karlin Dzięki za tak obszerną 14.02.05, 13:47
                        porter11 napisał:

                        > 1. Brak zaufania do własnych możliwości umysłowych. Brak ten, nierzadko
                        uzasadniony i wynikający z doświadczenia życiowego skutkuje atakami
                        przeprowadzanymi na wszelki wypadek, na osoby uznane przezeń za oponentów. Są
                        to zwykle osoby, z którymi dyskutant taki się instynktownie nie zgadza, ale, że
                        nie może pojąć, dlaczego się właściwie nie zgadza, musi - w celu nawiązania
                        polemiki - wymyślić jakieś niesłuszne stanowisko i przypisać je oponentowi.
                        > 2. Prymitywizm argumentacji. Stanowisko oponenta wymyślone przez takiego
                        dyskutanta jest oczywiście prymitywne i łatwe do zaatakowania, bo dyskutant ten
                        wymyśla tylko takie stanowiska, z którymi on sam może łatwo polemizować.
                        > 3. Czepialstwo i niechlujstwo. W warunkach twórczego krysysu, kiedy dyskutant
                        taki nie jest w stanie wymyślić nic zupełnie, zaczyna się czepiać. Najlepiej
                        ortografii. Co ciekawe, zwykle sam popełnia w listach piętnujących ortografię
                        oponenta błędy ortograficzne.
                        > 4. Łatwe wnioskowanie. Dyskutant taki uwielbia wyciągać wnioski. Na przykład -
                        jeżeli oponent zacytuje klasyka, dyskutant błyskawicznie wyciąga z tego
                        wniosek, że oponent myśli niesamodzielnie. No, bo jak cytuje wiersz, to i myśli
                        zeskanował. A jeżeli oponent nie zacytował wiersza - to znaczy, że nie zna
                        poezji, jest nieoczytany, a kto wie, może i w ogóle nie umie czytać.
                        > 5. Brak polotu. Dyskutant taki nie potrafi napisać nic twórczego, uwielbia
                        natomiast oceniać wypowiedzi bliźnich.
                        > 6. Przekręcanie nicków. Szczytem techniki erystycznej takich dyskutantów jest
                        zdrabnianie imion i przekręcanie nicków.
                        --------------------------------------------------------------------

                        prezentację swojej osoby.

                        Czytelnicy docenią twoją szczerość.

                        Do skanowania myśli i rymów dołączamy skanowanie tandetnej erystyki (tobie
                        naprawdę wydaje się, że ktoś mógłby tracić tyle czasu i w ten sposób ciebie
                        zaatakować?)

                        Niczym mnie nie zaskoczysz.

                        Nawet swoimi marzeniami o kłótni ze mną.

            • wojcd debilku Jureczku - Ty lzesz 14.02.05, 00:39
              porter11 napisał:
              > Wydaje mi się, że próba tłumaczenie Ci, o co mi chodziło, stanowiłaby
              > sprzeniewierzenie sie zasadzie nie wchodzenia w dyskusje z kretynami.
              > -----------------------------------------
              • porter11 Re: debilku Jureczku - Ty lzesz 14.02.05, 10:35

                Czegoś się przyczepiłeś, sam nie wiesz dlaczego, nie chcesz się odczepić, a
                dyskutujesz najchętniej sam ze sobą. Wymyślasz sobie oponenta oraz jego
                stanowisko - i do ataku. Oponent ze zdumienia wyjść nie może, bo nie
                przypuszczał, że a. jest oponentem; b. przedstawiał opinie, z którymi ty sie
                próbujesz rozprawić. Z drugiej strony to nawet logiczne, że nie mogąc z powodu
                wrodzonych ograniczeń wziąć udziału w normalnej dyskusji, wymyślasz sobie
                przeciwników, ale po co robisz to publicznie?
                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
                • wojcd Re: debilku Jureczku - Ty lzesz 14.02.05, 11:09
                  porter11 napisał:
                  > Czegoś się przyczepiłeś, sam nie wiesz dlaczego, nie chcesz się odczepić, a
                  > dyskutujesz najchętniej sam ze sobą. Wymyślasz sobie oponenta oraz jego
                  > stanowisko - i do ataku. Oponent ze zdumienia wyjść nie może, bo nie
                  > przypuszczał, że a. jest oponentem; b. przedstawiał opinie, z którymi ty sie
                  > próbujesz rozprawić. Z drugiej strony to nawet logiczne, że nie mogąc z powodu
                  > wrodzonych ograniczeń wziąć udziału w normalnej dyskusji, wymyślasz sobie
                  > przeciwników, ale po co robisz to publicznie?
                  ______________________________________________________________
                  Tys dialektykiem. Dyskusja z samym soba to Twoja specjalnosc.
                  Policz sobie wyrazenia negatywne w tym co napisales.
                  To jest nieomylny adres.
                  Nie trzeba nawet czytac Twego tekstu.
        • kropekuk Porter, ta przyjazn jest SPRZED 1980 roku. Serio. 13.02.05, 23:37

          Tylko gdy sie zaprzyjazniali, to Urban byl "Kibic" vel "Klakson"
          • porter11 Re: Porter, ta przyjazn jest SPRZED 1980 roku. Se 14.02.05, 09:05

            Absolutnie w to nie wierzę. Urban w latach siedemdziesiątych cieszył się w
            środowisku zasłużoną sławą esbeckiego kabla.

            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
            • karlin Podyskutuj 14.02.05, 12:00

              z Doktorem.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20469069&a=20471862
              • porter11 Re: Podyskutuj 14.02.05, 13:30

                Poszukiwacze sprzeczności to rok 1961. Klub zrzeszał uczniów szkół średnich.
                Urban nie miał z nim raczej nic wspólnego. Magdalenka i zadzierzgnięcie
                przyjaźni Michnik - Urban to rok 1989. Wydarzenia, o których pisałem, to
                przełom lat 1980 i 1981. Urban cieszył się wówczas opinią kabla. Nie wierzę,
                żeby Michnik z nim się wtedy kolegował.


                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
    • drf chłopapapapaki sssssspierdadalać...;))) 13.02.05, 08:24
      chłopapapapaki sssssspierdadalać.... Patriota powrócił!
      wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      to najlzejsze pioro jakie znam p11 papiez dziennikarzy jerzy u?


      • porter11 Bez przesady: 13.02.05, 17:06

        To tylko II LO im St. Batorego w Warszawie, gdzie w latach siedemdziesiątych
        uczono posługiwania się językiem ojczystym. I komu to przeszkadzało?
        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • terran ;))) 14.02.05, 00:18
          wink
    • kataryna.kataryna Re: Patriota powrócił! 17.02.05, 13:10
      porter11 napisał:

      >
      > Niewdzięczny i straszny kraj, niegodny swego Wielkiego Syna, ma ostatnio
      > niezasłużony zaszczyt znów Go gościć w swych plugawych, jak zwykle,
      > granicach.



      Pięknie uczcił powrót Michnika Jacek Żakowski w najnowszej Polityce
      tekstem "Czyja Polska". Łzami wzruszenia zalałam sąsiada.
      • porter11 Re: Patriota powrócił! 17.02.05, 13:51
        > Pięknie uczcił powrót Michnika Jacek Żakowski w najnowszej Polityce
        > tekstem "Czyja Polska". Łzami wzruszenia zalałam sąsiada.


        No i czyja?

        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • kataryna.kataryna Re: Patriota powrócił! 17.02.05, 14:07
          porter11 napisał:

          > > Pięknie uczcił powrót Michnika Jacek Żakowski w najnowszej Polityce
          > > tekstem "Czyja Polska". Łzami wzruszenia zalałam sąsiada.
          >
          >
          > No i czyja?


          Trudno powiedzieć, Polska jest jakby pomiędzy starą dobrą Polską Michnika a
          nową beznadziejną Polską Wildsteina. Nie jestem w stanie streścić myśli
          Żakowskiego ale polecam bo dawno takiego wazeliniarstwa nie czytałam.
    • antyk52 Patriota niestety powrócił! 20.02.05, 15:46
      Michnik z Urbanem
      Musiało się stać coś naprawdę dramatycznego. Adam Michnik niespodziewanie
      wrócił do kraju. I spotkał się z Jerzym Urbanem w restauracji orientalnej na
      warszawskim MDM. W spotkaniu uczestniczyła żona naczelnego "Nie", Małgorzata
      Daniszewska. Michnikowi dopisuje apetyt - podczas spotkania jadł dania tajskiej
      kuchni, pił do obiadu czerwone wino. Niestety, nadal pali dużo papierosów.
      Przyjacielska pogawędka skrzyła się historyjkami w rodzaju tej o przypadkowym
      spotkaniu małego Adasia z przerażającym płk. Józefem Światło (wicedyrektorem
      Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego). Światło zatrzymał
      małego Adasia, gdy ten przechodził przez ruchliwą ulicę. Wydobywszy z
      przyszłego opozycjonisty adres i nazwisko rodziców, odprowadził go pod drzwi
      mieszkania. - Przerażona matka myślała, że to po ojca przyszli - wspominał
      Michnik, trzęsąc się ze śmiechu.
      Urban opowiadał Michnikowi o bankietach i rautach, na których bywa. - A czy
      Toeplitz [Krzysztof Teodor] był na tej imprezie? - dopytywał Michnik. - A jak w
      tym wszystkim Józio? - interesował się. - Raz jest czuły, raz nie. Nie ma z nim
      tyle rozrywki co kiedyś - odparł Urban. Humor zepsuły biesiadnikom teczki SB.
      Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji i
      dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni wszyscy
      się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka - dorzucił Jerzy
      Urban. W sobotę wieczorem zapytaliśmy naczelnego "Nie", czy był pierwszą osobą,
      z którą Adam Michnik zjadł obiad po powrocie do kraju. Urban rzucił do
      słuchawki: "A ch.. komu do tego, z kim ja jem obiad, i to jest cały mój
      komentarz". Nie udało nam się porozmawiać z Michnikiem.
      Jarosław Jakimczyk


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20797987
      • drf kraj & aqua 20.02.05, 20:11
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20797987&v=2&s=0
        pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka