Dodaj do ulubionych

Warszawskiego logika

11.02.05, 23:58
Konstanty Gebert (Dawid Warszawski):

"Uważam, że Małgorzata Niezabitowska zachowała się nieprzyzwoicie, i nie
dlatego przecież, że spotkała się kilka razy z ubekami, ale dlatego, że nie
wyjaśniła Mazowieckiemu, dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem."

Całość

Dlaczego Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostać rzecznikiem prasowym
Mazowieckiego, skoro tylko parę razy spotkała się z ubekami?
Obserwuj wątek
    • kropekuk Gdy pojmiesz o CO Kostkowi chodzilo, to koniecznie 12.02.05, 00:14
      nam to napisz. OK?
      • llama Co to znaczy "nam"? Reprezentujesz tu 12.02.05, 13:56
        jakąś grupę?
      • dokowski To typowy błąd gdy się słucha szantów bez zrozumie 12.02.05, 14:22
        To wcale nie żadna Kostka, ale Coast Guard
    • 7em Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 00:23
      dobrze ze chociaz szczerosc zaczynaja cenic po liscie b.w. przyjdzie czas i na
      potepienie ubecji

      5040
      • karlin To nie jest takie pewne 12.02.05, 00:28
        Bo skoro spotykanie się z ubekami nie jest niczym nagannym, a nieprzyzwoitością
        jest jedynie ukrywanie tych spotkań, choć nie przed każdym, to jeszcze nie raz
        się pogubią.
    • andrzejg Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 10:25
      karlin napisał:

      > Konstanty Gebert (Dawid Warszawski):
      >
      > "Uważam, że Małgorzata Niezabitowska zachowała się nieprzyzwoicie, i nie
      > dlatego przecież, że spotkała się kilka razy z ubekami, ale dlatego, że nie
      > wyjaśniła Mazowieckiemu, dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem."
      >
      > Całość
      >
      > Dlaczego Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostać rzecznikiem prasowym
      > Mazowieckiego, skoro tylko parę razy spotkała się z ubekami?

      Spotkanie spotkaniu nierówne.
      Mozna spotkać się na wezwanie,a mozna samemu lecieć do ubecji.

      Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostac rzecznikiem rządu Mazowieckiego,bo nie była osobą poszkodowaną,tylko jak to podał IPN ,współpracowała z UB.

      Możemy(albo i nie) wyobrazic sobie sytuację,gdy Niezabitowska nie daje się namówic na współpracę,ale mimo to ma za soba kilka spotkań z ubekami.

      Czy te spotkania wtedy by ja dyskwalifikowały?

      A.

      A.
      • gini Re: Andrzej znowu nie rozumie o co chodzi. 12.02.05, 12:17
        andrzejg napisał:

        > karlin napisał:
        >
        > > Konstanty Gebert (Dawid Warszawski):
        > >
        > > "Uważam, że Małgorzata Niezabitowska zachowała się nieprzyzwoicie, i nie
        > > dlatego przecież, że spotkała się kilka razy z ubekami, ale dlatego, że n
        > ie
        > > wyjaśniła Mazowieckiemu, dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem."
        > >
        > > Całość
        > >
        > > Dlaczego Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostać rzecznikiem prasowym
        > > Mazowieckiego, skoro tylko parę razy spotkała się z ubekami?
        >
        > Spotkanie spotkaniu nierówne.
        > Mozna spotkać się na wezwanie,a mozna samemu lecieć do ubecji.
        >
        > Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostac rzecznikiem rządu Mazowieckiego,bo
        ni
        > e była osobą poszkodowaną,tylko jak to podał IPN ,współpracowała z UB.
        >
        > Możemy(albo i nie) wyobrazic sobie sytuację,gdy Niezabitowska nie daje się
        namó
        > wic na współpracę,ale mimo to ma za soba kilka spotkań z ubekami.
        >
        > Czy te spotkania wtedy by ja dyskwalifikowały?
        >
        > A.
        >
        > A.

        Wiec Ci wytlumacze po raz kolejny.Chodzi o konkretny przyklad Niezabitowskiej,
        Warszawski nie widzi nic zlego w tym, ze kablowala na kolegow.Bo o to w tych
        spotkaniach chodzilo.
        To nie byly jakies tam spotkania , przy kawie gdzie plotkowano o dupie Maryni.

        >
      • karlin Inne wymiary logiki 12.02.05, 12:50
        Jeśli IPN istniał przed powstaniem rządu Mazowieckiego, nie zasięgnięcie w
        Instytucie opinii na temat rzeczniczki jest poważnym naruszeniem zasad poczucia
        humoru.

        Zgadzam się, że Konstanty Gebert współpracę Niezabitowskiej z UB nie uznał za
        wymagającą określenia nieprzyzwoita.
        • gini Re: A moze jeszcze inaczej 12.02.05, 13:01
          Wyobrazmy sobie, ze mowa jest o jakims konfidencie gestapo , ktory zostaje
          gdzies rzecznikiem rzadu , narodowosc obojetna.

          "Uważam, że pani X zachowała się nieprzyzwoicie, i nie
          dlatego przecież, że spotkała się kilka razy z gestapowcami, ale dlatego, że
          nie
          wyjaśniła premierowi, dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem."
        • andrzejg Re: Inne wymiary logiki 12.02.05, 13:52
          karlin napisał:

          > Jeśli IPN istniał przed powstaniem rządu Mazowieckiego, nie zasięgnięcie w
          > Instytucie opinii na temat rzeczniczki jest poważnym naruszeniem zasad poczucia humoru.

          OK


          >
          > Zgadzam się, że Konstanty Gebert współpracę Niezabitowskiej z UB nie uznał za
          > wymagającą określenia nieprzyzwoita.


          Z jego słów może jeszcze wynikac wniosek,że nie wierzy on we współpracę Niezabitowskiej z UB,bo przecież nie nazwałby jej tak lekkomyślnie - spotkaniami.

          A.
          • karlin Re: Inne wymiary logiki 12.02.05, 13:59
            andrzejg napisał:

            > Z jego słów może jeszcze wynikac wniosek,że nie wierzy on we współpracę
            Niezabitowskiej z UB, bo przecież nie nazwałby jej tak lekkomyślnie -
            spotkaniami.
            ---------------------------------------------------------------------------

            Większa część wypowiedzi Geberta, dla leniwych, którym się z linku nie chciało
            skorzystać:

            "Uważam, że Małgorzata Niezabitowska zachowała się nieprzyzwoicie, i nie
            dlatego przecież, że spotkała się kilka razy z ubekami, ale dlatego, że nie
            wyjaśniła Mazowieckiemu, dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem. Bo w tej
            sytuacji nie miała moralnego prawa zostać rzecznikiem pierwszego
            demokratycznego rządu."
            --------------------------------------------------------------------------

            Zwracam uwagę na ostatnie zdanie i wynikające z niego pytanie: W co wierzy
            Gebert?
            • andrzejg Re: Inne wymiary logiki 12.02.05, 14:05
              Masz rację - traktuje współpracę z ubecją jako nic nagannego

              A.
              • karlin Warszawskiego logika 12.02.05, 14:11
                ma swoje plusy.

                Zwłaszcza, gdy zostanie zastosowana wobec jej głosiciela.

                smile
                • andrzejg Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 17:39
                  karlin napisał:

                  > ma swoje plusy.
                  >
                  > Zwłaszcza, gdy zostanie zastosowana wobec jej głosiciela.
                  >
                  > smile

                  Czy tylko z tego wynika jego logika?
                  Czy mamy prawo mu nie wierzyć,że nie powiedział nic więcej od tego do czego się
                  przyznał?Czy powiedzenie takiej dupereli jak informacji o korepetycjach w
                  trakcie wielogodzinnego przesłuchania kwalifikuje sie pod donos?Tym bardziej,
                  że uprzedził zainteresowanego.

                  A.
                  • wojcd Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 18:21
                    Andrzeju
                    mysle, ze Karlinowi chodzi o cos innego.
                    Jak mowimy o postawach etycznych opisujac cos na
                    zewnatrz, to jestesmy sklonni stosowac inna miare.
                    A inna miare, gdy zaczyna nas bezposrednio to
                    dotyczyc.
                    Albo inaczej. Warszawski stosuje wybieg, ale jesli
                    bedzie ofiara takiego wybiegu, to juz nie bedzie
                    taki wyrozumialy.
                    • andrzejg Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 18:36
                      Wojciechu

                      Rozumiem ,ze może on kierowac się egoizmem i moze byc po prostu interesowny.
                      Moze byc bardzo zainteresowany w takim modelu rozgrzeszania TW.
                      Zwróć jednak uwagę na pewien mechanizm z jakim mamy do czynienia przy
                      interpretacji Karlina.

                      Oto ,Warszawski powiedział o swoich kontaktach z UB.Posądzając go o działanie
                      we własnej sprawie,dajemy świadectwo swojej niewiary w jego słowa.Dlaczego?
                      Bo jest obecny na liście ubeckiej?Moze nalezy jednak wsluchac się w jego
                      relację i poddac analizie sposoby działania ubecji.On po prostu może wiedzieć
                      i działa w kierunku zapobieżenia skrzywdzenia wielu niewinnych ludzi.

                      Czytałeś wypowiedzi (chyba na Wiadomościach) różnych głupków.Dla nich obecność
                      na tej liście oznacza wybabraniem się błotem.Bo choć oparł się naciskom i nie
                      został TW,to jednak coś w jego zyciu było tak paskudnego,że UB miała na niego
                      haka.Takie opinie czytałem i w tym kontekście rozumiem słowa Warszawskiego.

                      A.
    • wojcd Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 14:35
      Zgazdzam sie.
      Zlodziej moze byc ministrem finansow
      o ile sie przed nominacja przyzna - kradlem.
    • allegro.con.brio Re: Warszawskiego logika 12.02.05, 18:47
      > Dlaczego Małgorzata Niezabitowska nie mogła zostać rzecznikiem prasowym
      > Mazowieckiego, skoro tylko parę razy spotkała się z ubekami?

      To nie logika, to po prostu jest się kanalią.
    • karlin Trzy poziomy etyki 12.02.05, 20:29
      Zewnętrzna.

      Niezabitowska "spotkała się kilka razy z ubekami", co spieszymy wyjaśnić
      czytelnikom - nieprzyzwoite nie jest. Gdyż nic, co wewnątrz czynimy, na
      zewnątrz bez naszej zgody oceniane nie będzie.

      Wewnętrzna.

      Niezabitowka zachowała się nieprzyzwoicie, gdyż "nie wyjaśniła Mazowieckiemu,
      dlaczego nie może zostać jego rzecznikiem".

      Kontrolowana.

      "Bo w tej sytuacji nie miała (Niezabitowska) moralnego prawa zostać rzecznikiem
      pierwszego demokratycznego rządu." Podajemy światu prawidłową ocenę moralnego
      dylematu. Niezabitowska nie zawiniła wobec np. kolegów z prasy podziemnej,
      jakiś abstrakcyjnych, wydumanych norm moralnych, tylko wobec Mazowieckiego.
      Przyjąć, zapamiętać, a najlepiej zapomnieć.

      Gra w trzy karty oznacza czasem niezłe profity.

      Jeśli nikt nie kopnie w stolik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka