patience
12.02.05, 22:18
Co zrobic, zeby przyciagnac na impreze tych, ktorzy nie chca? W trakcie
pobytu w Auschwitz Putin oswiadczyl, ze rocznica jest poczatkiem obchodow
zwyciestwa nad faszyzmem, ktorych kulminacja odbedzie sie w Moskwie. Juz
wtedy mialam powazne watpliwosci co do lokalizacji. No ale Putin
konsekwentny, szantazem i przekupstwem walczy o swoje.
...
Wahają się też prezydenci krajów bałtyckich. Na razie tylko prezydent Łotwy
Vaira Vyke-Freiberga przyjęła zaproszenia, ale już wysłała do szefów państw
UE list w którym pisała, że zwycięstwo nad faszyzmem dla Łotwy wcale nie
oznaczało wyzwolenia, lecz zamianę okupacji hitlerowskiej na sowiecką.
Swoim listem Vyke-Freiberga wywołała krytykę rosyjskich władz. Rosyjski MSZ w
oficjalnym komunikacie ostrzegł, że nie pojawiając się w Moskwie prezydenci
republik bałtyckich narażą się na oskarżenie o popieranie faszyzmu. [...]
- 9 maja to nie data zwycięstwa, lecz katastroficznej przegranej - mówił
Arvydas Szliogeris, profesor filozofii z Uniwersytetu Wileńskiego. - Jeśli
nasz prezydent pojedzie do Moskwy, to pojedzie tam na obchody przegranej
Litwy i w ten sposób doznamy kolejnej porażki, tym razem moralnej.
Kremlowi z prestiżowych względów zależy na przyjeździe bałtyckich
prezydentów. W zamian za przyjęcie zaproszenia Moskwa obiecuje im więc duże
korzyści polityczne. Kreml proponuje trzem prezydentom spotkanie na szczycie
z Władimirem Putinem - następnego dnia po obchodach. Czterej prezydenci
podpisaliby wówczas deklarację o wspólnych stosunkach. To z pewnością dla
wszystkich trzech bałtyckich stolic kusząca oferta.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2548009.html
terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?163717