Dodaj do ulubionych

Żegnam Was, moi mili

IP: 217.67.196.* 07.06.02, 14:56
Rozstania nadszedł czas.
Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
Było miło, ale się skończyło.
Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.

luka
Obserwuj wątek
    • bykk Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 15:00
      Co Ty Luka,jaja sobie robisz?
      A dług?smile
      pozdrawiam
      hej!
    • Gość: Galba Ale wracaj czasem! IP: 213.17.161.* 07.06.02, 15:03
      O motywy nie pytam - skoro Xiążę podjął decyzję to widocznie tak być musi.

      Galba

      ---

      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Rozstania nadszedł czas.
      > Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
      > Było miło, ale się skończyło.
      > Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.
      >
      > luka

    • Gość: Perła Re: Żegnam Was, moi mili IP: 212.160.135.* 07.06.02, 15:05
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Rozstania nadszedł czas.
      > Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
      > Było miło, ale się skończyło.
      > Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.
      >
      > luka

      Żegnaj stary Druchu. Paru gości upije się pewnie ze szczęścia. Ja z rozpaczy.

      Perła
    • _karp Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 15:15
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.

      To trochę tak jakby zamienić jedną trawkę na inną.
      Fajnie, że się żegnasz bez ideologicznych manifestów
      jak to inni ostatnio robili tu na Forum.

      pozdrawiam
      karp
    • nurni milego odpoczynku___a potem_____ kto wie...... 07.06.02, 15:18
    • Gość: doku Ooo, to do mnie. IP: *.mofnet.gov.pl 07.06.02, 15:40
      Żegnaj mój miły
    • Gość: Adams Re: Żegnam Was, moi mili IP: 213.25.60.* 07.06.02, 15:48
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Rozstania nadszedł czas.
      > Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
      > Było miło, ale się skończyło.
      > Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.
      >
      > luka

      Co się do qrwy nędzy tutaj dzieje ? Nie było mnie na forum kupę czasu i myślałem , że po powrocie
      czekają na mnie milsze wieści. A tu masz . Luka nie wygłupiaj się . Wracaj . Co ja teraz będę czytał ? Debilne
      wynurzenia śLimaka ?
      • bykk Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 15:53
        Hej Adams!
        Ciebie też gziesik nosiło?
        pozdrawiam serdecznie
        Ps.nie nadawaj na śLIMAKA,bo Cie załatwismile))))))))))))))))))))))))))!
        • Gość: Adams Re: Żegnam Was, moi mili IP: 213.25.60.* 07.06.02, 15:58
          bykk napisał(a):

          > Hej Adams!
          > Ciebie też gziesik nosiło?
          > pozdrawiam serdecznie
          > Ps.nie nadawaj na śLIMAKA,bo Cie załatwismile))))))))))))))))))))))))))!

          A witaj stary bykku. Nosiło mnie trochę. Mam nadzieję , że teraz zostanę na dłużej . Miło , że ktoś o nas
          pamięta. Pozdrawiam wszystkich.
    • sceptyk Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 15:58
      Xiaze swoj rozum ma. Musze zastanowic sie, czy by nie pojsc w slady. Tak, to
      narkotyk. 'Say no to Forum!'.
      • Gość: g Re: Żegnam Was, moi mili IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 21:26
    • jacek#jw Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 16:00
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Rozstania nadszedł czas.
      > Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
      > Było miło, ale się skończyło.
      > Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.
      >
      > luka

      A na długo, że spytam?

      Pozdr / Jacek
    • Gość: Imagine Dedykacja IP: *.unl.edu 07.06.02, 16:03
      Imagine
      John Lennon

      Imagine there's no heaven
      It's easy if you try
      No hell below us
      Above us only sky
      Imagine all the people
      Living for today...

      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
      Imagine all the people
      Living life in peace...

      You may say I'm a dreamer
      But I'm not the only one
      I hope someday you'll join us
      And the world will be as one

      Imagine no possessions
      I wonder if you can
      No need for greed or hunger
      A brotherhood of man
      Imagine all the people
      Sharing all the world...

      You may say I'm a dreamer
      But I'm not the only one
      I hope someday you'll join us
      And the world will live as one


      Bye, bye luka.
      Ksiaze Andrzej Podstoliczny.
    • tyu Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 16:16
      Luko!
      Co jak kiedy po co i - NA JAK DŁUGO ???

      Pytam, bo - pełen winy - WŁAŚNIE się zabierałem za odpisanie Ci na list...

      Niezależnie od okoliczności -
      życzę słońca i radości.

      Twój wierny biegun.
    • jondrus Do widzenia 07.06.02, 16:47
      To słowo jest najwłasciwsze , bo pewnie po urlopie wrócisz,
      a po drugie rozmawiamy patrząc.
      Do zobaczenia

      Andrzej
      • Gość: V.C. Luka , nie opuszczaj nas ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 17:26
        Chyba uschniemy z tęsknoty
        Wszak inne posty to knoty !
        wink




        • bimi Żegnaj! 08.06.02, 11:54
          I ja dołączyć się muszę,
          Bo luka poruszył mą duszę smile
    • Gość: liman Detox na łonie natury? IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 21:18
      Świetny pomysł.
      Ale wrócisz.
      Wszyscy wracają.
      Będę czekał.

      l.
    • dudu.gov Re: Żegnam Was, moi mili 07.06.02, 21:25
      Zazgrzytam w tym chórze anielskim. Przerzuć się na mocniejsze ziółka i nie
      wracaj. Jednego (niestety) Xiążęcia (sic!) - butnego chama i ordynusa mniej.
      A ponieważ w odwyk nie wierzę, to i krzyżyk na drogę, Panie Kochanku.
      Dudu
      PS. Zbawiłbyś ludzkość, gdybyś zabrał ze sobą ze sobą swego koleżkę siedem z
      ogonami.
      Idiotę rzadkiej maści.
      • Gość: Janusz Re: Żegnam Was, moi mili IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 09:41
        A mnie jest szkoda tych receptur na "ozdrowienie" mogących mi wprawdzie wiecej
        zaszkodzić, niż pomóc, ale... Mieliśmy również wybrać się do tych przybytków
        nad Wisłą, gdzie piwo schłodzone - tępotą urzędasów podgrzewanym.
        Masz silny charakter. Myślę, że po "odwyku" wrócisz. Ja przez ten czas się
        podszkolę i już nie pomylę Orwella z Urbanem.
        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: Julek Re: Klub wzajemnej adoracji IP: 5.2.1R1D* / *.python.dialup.pol.co.uk 08.06.02, 10:58
          Nie bylo nas i byl las
          Nie bedzie nas i bedzie las.
          Wyznawanie milosci do Luki.
          Tak wyglada ze sie forum rozleci bo Luka odejdzie.
          Nie ma ludzi nie zastapionych, choc niektorym sie zdaje ze sa nie zastapieni,
          tak jak Pawlowi II, Po ich odejsciu swiat nie przestaje sie obracac i zycie
          dalej trwa. Jezeli Luka chce odejsc to niech odchodzi, decuzja nalezy tylko do
          niego. Nie podoba mu sie forum, ma nas wszustkich w rectum, to niech odchodzi,
          szczesliwej podrozy pa pa pa pa. Pozdrawiam
    • Gość: polishAM Re: Żegnam Was, moi mili IP: *.nas32.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 08.06.02, 11:45
      To niedobra wiadomosc.
      • Gość: siedem ale stypa straszna IP: *.tgory.pik-net.pl 08.06.02, 12:24
        "in luka we trust"
        czerwone wypełza ze swych nor liczac na swoje 5 minut. niedoczekanie wasze gady z
        piekła rodem. luka bedzie szukał nowej pracy z dostepem do internetu. a w tym
        czasie osobiście dopilnuje by czerwone nie brykło zbytno...

        7,05
        • dudu.gov "In luka we trust" 09.06.02, 13:41
          Widzisz prostaku, mieniący się „prawicowcem” to jest tak, ze dla ciebie każdy,
          kto nie akceptuje twojego chamstwa i prostactwa jest „czerwonym”. A to trochę
          inaczej jest bo:
          - prawica to ludzie kulturalni, wykształceni, rozsądni w poglądach,
          szarmanccy wobec kobiet, tolerancyjni wobec przeciwnika ideologicznego.
          - lewica – wiadomo: REWOLUCJE . Jej zwolennicy to prostactwo, motłoch i
          czerń.

          Więc do której to strony polskiej sceny politycznej zakwalifikować ciebie na
          podstawie twoich niekonwencjonalnych zwrotów?

          „jebaj się nazistowski ślimaku jeśli masz
          czym /nt adres: *.tgory.pik-net.pl

          Autor: Gość portalu: siedem
          Data: 06-06-2002 08:45

          Re: ZAPRASZAM DO DYSKUSJII WSZYSTKICH ATEISTOW_____ adres:
          *.tgory.pik-net.pl

          Autor: Gość portalu: siedem
          Data: 04-06-2002 11:55

          prawdę mówiąc jebie mnie to ze nie wiesz jak to wywnioskowałem poniewaz zdanie na
          podstawie ktorego to wywnioskowałem [notabene twojego autorstwa] byłeś
          przemyślnie i sprytnie wyciałeś. ty przeczytaj raz jeszcze - mi chujowo net chodzi

          i zmien sobie ten gejowski nick tylko nie na calipso

          7,45 „

          Jak widzisz kultura nie znosi klasyfikacji ideologicznych.
          Jest jeszcze taka możliwość, że jesteś parobasem u Xięcia. Stąd te xiążęce
          maniery u Xięcia.
          Dudu.

          P.S. Przekaż najlepsze życzenia swemu Panu, Mam nadzieję że będzie mógł w pracy
          okradać na Internecie swego pracodawcę gdyż, jak to napisał kiedyś, „pracodawca
          winien mieć to wkalkulowane w koszty działalności”.





          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > "in luka we trust"
          > czerwone wypełza ze swych nor liczac na swoje 5 minut. niedoczekanie wasze gady
          > z > piekła rodem. luka bedzie szukał nowej pracy z dostepem do internetu. a w
          tym > czasie osobiście dopilnuje by czerwone nie brykło zbytno...
          > 7,05

          • Gość: wild urzędnik(gov) i jego marksistowska teoria pracy? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 09.06.02, 14:01
            zapłatę otrzymuje sie przed czy po wykonaniu usługi?
            gdyby właścicielowi przeszkadzał internet odciąłby go czy nie? ( prawo własności )
            a jak "zdobywa" swoją "wypłatę" urzędnik? dobrowolnie umawia sie z okradanym na
            jaką sume?

            PRACA

            Marks wierzył w prawo własności. Gdyby było inaczej nie mógłby twierdzić, że
            robotnik jest okradany z wypracowanego przez siebie zysku. Jednakże nieokrzesany
            materializm Marksa oślepia jego zdolność spostrzegania, co w konsekwencji
            pozbawia go możliwości dostrzeżenia faktu, że w rzeczywistości robotnik nie
            uzyskuje wynagrodzenia za pracę lecz za pewną usługę za którą ktoś inny zgadza
            sie zapłacić. Praca jako taka jest szkodliwa. Już biblia nauczała nas że praca to
            przekleństwo. (11) Paradoksalnie, osiągnięcia państw marksistowskich podtrzymują
            mój punkt widzenia. Armie robotników latami harowały jak niewolnicy, nie
            wytwarzając przy tym dóbr a w gruncie rzeczy niszcząc je. Wydobywali miedź i ropę
            naftową by przekształcić to w nienadające się do użycia kable elektryczne i
            plastiki. Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim mieliby się
            o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
            ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania. Praca sama w sobie
            jest bezwartościowa. Wartość tkwi w wyświadczanej usłudze. Tak już jednak jest,
            że w większości przypadków nie można komuś świadczyć usług bez wykonania pewnego
            rodzaju pracy. Marks myli środki z celami. Jeżeli ktoś mógłby zapewnić mi
            klientów śpiąc, płaciłbym mu za spanie. Tak więc to nie praca jest tym za co
            kapitaliści placą, to usługa jest tym za co robotnik otrzymuje wynagrodzenie. Są
            ludzie którzy potrafią, z różnych powodów, świadczyć usługi na wielką skalę dla
            wielkiej ilości kupujących, zarabiają na tym krocie, są też tacy którzy nie
            znaleźli sposobu na udowonienie swojej pożyteczności co też tłumaczy różnice w
            dochodach, czasami nawet dość znaczne. Kapitalista jednak płaci za wszystkie
            usługi sprawiedliwą cenę, gdyby było inaczej, robotnik w politycznie wolnym
            społeczeństwie mógłby natychmiast przejrzeć ogłoszenia dla poszukujących pracy by
            sprawdzić czy inny zatrudniający oferuje wyższą cenę za tę samą usługę. Jeżeli
            znalezienie innego pracodawcy jest niemożliwe to udowadnia to sprawiedliwość
            płaconej stawki. Tak więc jeśli kapitalista płaci sprawiedliwe stawki a robtnicy
            nie są wyzyskiwani przez swojego pracodawcę kim są wyzyskiwacze? Jaka klasa jest
            dziś dominującą?

            Ta kwestia stanie się jasna jeżeli zrozumiemy, że istnieją dwa rodzaje przepływu
            dóbr w społeczeństwie: z użyciem przemocy, czyli poprzez sposób polityczny oraz
            poprzez wymianę i prezenty czyli działanie ekonomicznie. (12) Kapitalizm oznacza
            używanie handlu i darowizn, a nie polityki by umożliwić dystrybucję dóbr w
            społeczeństwie. Wszystkie inne sposoby sprowadzają się do użycia przemocy. Marks
            i Engels sami to podkreślają. Podstawą feudalizmu i niewolnictwa jest przymusowa
            władza państwowa. Owoce pracy są po prostu konfiskowane robotnikom, a w przypadku
            ich niezadowolenia i prób ucieczki policja z żołdakami sprowadzą ich tam gdzie
            jest ich miejsce i gdzie będzie można dalej ich wyzyskiwać. Wobec tego, czyż nie
            ma dzisiaj klasy która używa władzy policyjnej i wojskowej do konfiskowania
            produktów naszej pracy? Czyż nie ma dzisiaj klasy która ucieka się do
            politycznych ograniczeń, by zdobyć środki do życia? Ci którzy dziś używają
            przemocy, by zdobywać swoje dochody, tak jak setki lat temu panowie feudalni, to,
            oczywiście, wszyscy pracownicy państwowi. To oni nie zarabiają pieniędzy na
            wyświadczaniu usług które ludziom wydają się użyteczne na tyle, by za nie płacić.
            Pracownicy państwowi zbierają potrzebne im środki używając przemocy, przymusu,
            reketu, podatków (wszystkie te słowa są tu synonimami). To oni są nową klasą
            rządzącą. To my jesteśmy prześladowanymi. Zatem staje się oczywiste, moi
            przyjaciele, że walka klas nie jest skończona. Ciągle stoimy twarzą w twarz z
            naszymi wyzyskiwaczami, klasa przeciwko klasie.

            Jest zagadkowe dlaczego wyzysk przez klasę panującą państwowych urzędników i ich
            lokai nie jest oczywistym dla każdego. Dlaczego trwa, dlaczego znakomita
            większość populacji nie jest świadoma przesladowań których doświadcza? To prawda
            że większość ludzi w Europie nie postrzega podatków jako rabunku a narzuconych
            rządowych przepisów i regulacji jako przymusu. Możecie dziś spotkać ludzi którzy
            wyjeliby swoją broń by zastrzelić nastolatka kradnącego radio z ich samochodu. Ci
            sami ludzie zezwalają fiskusowi na odbiór 50% ich zarobków, każdego miesiąca, rok
            w rok, przez całe życie. Co więcej, by zdać sobie sprawę z tego ile fiskus rabuje
            należy wziąć pod uwagę połączoną wartość VAT-u płaconego od pierwszego w życiu
            zakupu, podatku dochodowego naliczonego od pierwszej pensji, oraz koszty
            niewykorzystanych z powodu braku zabranych pieniedzy, możliwości. Spróbujcie
            wyliczyć sobie do jakiego wyniku te liczby się dodają a oniemiejecie.

          • Gość: wild czy mogę Ciebie dudu.gov podszkolić z zarządzania? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 09.06.02, 14:13
            Błyskawiczne zarządzanie czasem
            Brian Clegg

            Wydaje się, że niemal nie ma dnia, który upłynąłby bez kolejnego raportu jakiejś
            grupy nadętych konsultantów od zarządzania, obwieszczającego, jak wiele czasu
            pracownicy biurowi tracą na to czy na tamto. Przebojem miesiąca jest surfowanie
            po Internecie, lecz gdy tylko to przeminie, pojawi się coś innego. To wstyd,
            ponieważ - może z wyjątkiem spędzania czasu na pisanie tego typu raportów - nie
            możesz stracić więcej czasu niż jesteś w stanie zagospodarować


            Z tak zwanym traceniem czasu jest niekiedy identycznie. Tak, to prawda, że
            przeglądanie Internetu może być czysto rekreacyjne, lecz równocześnie może
            dostarczyć pewnych informacji, które są cenne w pracy zawodowej.

            O ostatecznej doniosłości sprawy decyduje równowaga pomiędzy wymaganiami
            zawodowymi a prywatnymi. Celniejsza interpretacja tego, co często zyskuje
            etykietkę tracenia czasu to "czas poświęcony na działalność prywatną, który
            mógłby być przeznaczony na pracę zawodową". Zwróćcie uwagę, że nie jest to
            usprawiedliwianie podejmowania prywatnych czynności w godzinach pracy, a jedynie
            bardziej użyteczny opis tego, co ma miejsce.



            o wydawnictwie smile

            Jesteśmy wydawcą publikacji biznesowych z zakresu zarządzania, marketingu, e-
            biznesu, finansów, zarządzania personelem. Nasze książki dostarczają praktyczną
            wiedzę, która umożliwia menedżerom skuteczniej zarządzać, kierować oraz motywować
            siebie i innych.

            We współczesnym świecie zmiany stały sie rzeczywistością, której ludzie biznesu
            stawiają czoło każdego dnia. Aby odnosić sukces efektywni menedżerowie muszą
            ciągle rozwijać i udoskonalać swoje umięjetności.

            Naszym celem jest publikacja takich tytułów biznesowych, które prezentują
            sprawdzone techniki rozwiazywania problemów oraz nowatorskie idee do
            natychmiastowego wykorzystania w każdej firmie.

            Książki adresujemy do kadry menedżerskiej, biznesmenów, przedsiębiorców,
            konsultantów, trenerów a także studentów.

            hahaha!
          • Gość: siedem hmmm, dudu IP: *.tgory.pik-net.pl 10.06.02, 07:45
            łechtasz rozkosznie mojego ego. rużne ludzie tu som. rórzne wojny tu som. ale
            nikt nie ma własnej - prywatnej kurwy. JA MAM. mam takiego przyjaciela co gdy mu
            samopoczucie na psy schodzi specjalnie dla mnie ubiera kominiarkę [dudu.gov] i
            naucza.

            7,20
            • Gość: siedem hmmm, dudu - jeszcze jedno IP: *.tgory.pik-net.pl 10.06.02, 07:47
              jeśli nie masz wystarczajaco odwagi by pisac ze swojego nicka nie pisz wiecej do
              mnie liczac na /repli/ nie odpowiem. no chyba ze lud bedziesz pouczał.


              7,00
    • Gość: krzys52 _________Mylicie sie moja Galbo..._________ IP: *.proxy.aol.com 09.06.02, 23:45

      ...choc co do "Xiecia", przyznaje, bania-luka (herbu Mlotek) ksieciem wsrod
      kretynow jest bez watpienia.
      ..
      Owej decyzji nie podjal jednakze banialuka lecz jego szef - wlasciciel
      banialukowej firmy. Polapal sie facet w koncu, ze "Xiaze" bezczelnie okrada go -
      przebimbujac godziny pracy na internetowych forach. Reszte juz znacie Galbo od
      samego banialuki: zielona trawka (bez komputera).
      ..
      K.P.
      ..
      PS....Chyba jednak nie wroce. Co to za F. bez banialuki.













      Gość portalu: luka napisał(a):

      Rozstania nadszedł czas.
      Narkotyk idzie w odstawkę, a ja na zieloną trawkę.
      Było miło, ale się skończyło.
      Bawcie się dobrze, a nawet jeszcze lepper.

      luka






      Ale wracaj czasem!
      Autor: Gość portalu: Galba
      Data: 07-06-2002 15:03 adres: 213.17.161.*


      --------------------------------------------------------------------------------
      O motywy nie pytam - skoro Xiążę podjął decyzję to widocznie tak być musi.

      Galba
      ..
      ..
      ............
      ..



      • Gość: # Re: _________Mylicie sie moja Galbo..._________ IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.06.02, 08:30
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        >
        > ...choc co do "Xiecia", przyznaje, bania-luka (herbu Mlotek) ksieciem wsrod
        > kretynow jest bez watpienia.
        > ..
        > Owej decyzji nie podjal jednakze banialuka lecz jego szef - wlasciciel
        > banialukowej firmy. Polapal sie facet w koncu, ze "Xiaze" bezczelnie okrada go
        > przebimbujac godziny pracy na internetowych forach. Reszte juz znacie Galbo od
        > samego banialuki: zielona trawka (bez komputera).
        > ..
        > K.P.
        > ..
        > PS....Chyba jednak nie wroce. Co to za F. bez banialuki.
        --------------------------------------------

        Nie mogles sie ograniczyc do P.S. ???? Ale w sumie i tak krotko.
        1-szy raz!!!!
        • Gość: nurmi Re: Kto zastąpi niezastąpionego? - oto pytanie IP: *.gjsd.k12.pa.us 10.06.02, 09:26
          Bardziej jadowitego węża
          tu nie doświadczysz

          # i 7
          do pięt mu nie
          dorastają

          Bykk może mu
          tyłek lizać - nic więcej

          Perła
          hm
          przed wieprze

          Taki dobry był...
          zredukowali
          na zieloną trawkę

          a jak trawka zwiędnie?
          to na sianko

          Widać nie stosował
          w pracy zasad, które
          nam tu wciskał

          A gdzie ekonomie wspaniałe?
          Freedman

          Jedź do USA i propaguj
          Polska NAFTA

          powiedz, że tu ciebie bili
          - może uwierzą

          nurmi
          • Gość: # Re: Kto zastąpi niezastąpionego? - oto pytanie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.06.02, 09:59
            Gość portalu: nurmi napisał(a):

            > Bardziej jadowitego węża
            > tu nie doświadczysz
            >
            > # i 7
            > do pięt mu nie
            > dorastają
            > nurmi

            Alez >>>nurmi<<<< (*** nie ""nurni""***) zgoda!

            - w konkurencji plucia jadem nigdy nie startowalem.
            Calkowity brak predyspozyji i zainteresowania.

            Luka to ktos, kto nie mogl scierpiec ilosci "wezowego jadu"
            w oszczerczej kampanii medialno-rzadowej, przygotowanej poza granicami Polski
            klamliwej i za nic majacej ustalone obyczaje miedzynarodowe,
            wiedze historyzna, wymogi prawa, procedury sledztwa, nieslychane
            w panstwie prawnym uzyskiwanie zgody na ekshumacje u rabinow amerykanskich
            - po czym zniszczenie sladow ze zlamaniem prawa i po zniszczeniu
            na zadanie tychze rabinow przerwanie ekshumacji!!!

            Sprawa ta ujrzala juz swiatlo w trybunale w Strasburgu z oskarzenia prywatnego
            a jakze- organa polskiej wladzy maja polski interes gdzies!

            Tak to nurmi wyglada z polskiej perspektywy niejadowitej
            i niewezowej.

            Obraanie kota ogonem i przypisywanie swoich cech
            honorowemu i konkretnemu zwykle, odwersarzowi Luce, po jego odejsciu
            nie uchodzi w europejskiej kulturze.

            Pewnie Ty, dla odmiany, w tej konkurencji nie startujesz?



    • Gość: luka Re: Witam Was, moi mili IP: 217.67.196.* 24.06.02, 11:35
      Motto:
      "Wiadomości o mojej śmierci są mocno przesadzone" - Mark Twain

      1. bykku: jaj sobie nie robię - to była wyższa konieczność.
      2. Galbo: odwyk zakończył się fiaskiem.
      3. Perło: na rozpacz jest jeszcze czas, tow. Miller przecie nadal u władzy.
      4. karpiu: witam się również bez ideologicznego manifestowania. Dopustu bożego
      nie ma potrzeby uzasadniać.
      5. nurni: to nie był odpoczynek - raczej przeciwnie. Odpocząłem tylko od Forum.
      Dzięki za list.
      6. dokumenda: oddawaj moje 16 000 PLN, minfinowy łżefelczerze. Mnie nie
      nabierzesz opowieściami z mchu i paproci o skomputeryzowanym gabinecie
      lekarskim z govem w IP. Od kiedy to lekarze pracują codziennie w sztywnych
      godzinach, od mniej więcej 9 do 17, bez dyżurów w soboty, niedziele i święta?
      Aztecko-holenderskie bajki o żelaznym wilku.
      7. Adamsie vel davoucie_: melduję się na rozkaz, Panie Marszałku.
      8. sceptyku: nie idź w moje ślady. Porażka w walce z sobą jest bardzo bolesna.
      Ale z drugiej strony, to jak z papierosami - a zapal sobie! Nie będziesz żyć
      wiecznie...
      9. jacku#jw: do dzisiaj.
      10. Imagine: wiecznie żywy Leni..., pardon, Lennonie, doceniam ten przekaz,
      naprawdę.
      11. tyu: czerwona tarantulo, na list mi nadal nie odpisałeś, a i wierność
      nadiru wydała mi się, szczerze pisząc, nieco naciągana. Zaprawdę, powiadam Ci,
      drżyj! Mam ochotę obedrzeć Cię trochę z tych efekciarskich pawich piórek.
      12. jondrusiu: dzień dobry. Urlop dopiero będzie za jakiś czas.
      13. V.C.: towarzyszu, jeżeli nie uschnęliście na wiór, to pamiętajcie o moim
      zaproszeniu - jest nadal aktualne!
      14. bimi: och, ach, jakież to eschatologiczne! Ale - patrz motto.
      15. limanie: owszem, bez Forum da się żyć. Krótko, bo krótko, ale zawsze.
      16. dudu.govie: z radością dostarczam Ci właśnie rozczarowania, zamaskowany
      pozerze zajeżdżający spod pachy odorem z okolic ul. Świętokrzyskiej 12.
      Udziałowcy spółki, w której pracuję, byli tak zachwyceni skalą, na jaką ich
      okradam, że dali mi nawet podwyżkę. A propos parobkowania: nie szukasz
      przypadkiem sezonowej pracy na miarę swoich europejskich kwalifikacji? Mogę Cię
      zatrudnić przy łopacie, mam do wykopania w swej posiadłości kilka dziur w ziemi.
      17. Januszu Szczeciński: mam świeży zapas kolejnych recept. Z pewnością nie są
      gorsze od przepisów tow. Millera et consortes, jako że nic gorszego od
      populizmu eselde wymyslić się nie zdoła. To co z tym piwkiem, na pohybel
      pasożytom ze straży miejskiej i skorumpowanym darmozjadom z różnych
      samorządowych zbędnych instytucji? Będzie okazja porozważać różnice między
      Orwellem a Orwellem - Orsonem a Jerzym, naturalnie.
      18. Julku: najwięcej ludzi niezastąpionych jest na cmentarzu.
      19. polishAMie: witam. Tuszę, iż ta wiadomość jest lepsza?
      20. siódemko: praca jest ta sama, tylko nowy gabinet większy. A "zielona
      trawka" sympatyczniejsza była od lakieru ze świeżego tynku na włosach. Okopy
      Świętej Trójcy utrzymane?
      21. kretynie52: nie pytaj się swego negroidalnego kochanka o zdanie, gdyż
      kiepsko ci doradza. Spróbuj lepiej sklonować swą jedyną komórke mózgową, w
      razie powodzenia będziesz od razu o 100% mądrzejszy, z poziomu deski klozetowej
      awansujesz intelektualnie na bidet.
      22. nurmi: znasz bajkę o jadowitym wężu? Sssssssssssss, sssssssssssssss,
      sssssssssss....pierdalaj. A zasad się nie wciska, zasad się przestrzega,
      japoński zseppukowany umysłowo lewy szogunie. Jankesi nie uwierzą - wszyscy
      wszak wiedzą, że to ja biję i rozdeptuję czerwone insekty.
      23. Haszu: miło mi znów trzymać razem z Tobą sztandar Prawdy.
      24. Panowie borsuk i EUROMIR: plotka ma szybkość ognia na wysuszonej łące. Miło
      mi poinformować Panów, że sytuacja nie wygląda tak tragicznie, jak nieco
      pochopnie Panowie uznali.
      • wild a teraz z innej beczki! 24.06.02, 11:40
        podać mielonkę z mielonką mieloną mielonką?? smile->
        • Gość: luka Re: a teraz z innej beczki! IP: 217.67.196.* 24.06.02, 11:59
          wild napisał(a):

          > podać mielonkę z mielonką mieloną mielonką?? smile->

          Drogi dziki Maksie, nie zapomniałem o Tobie, ale obawiałem się wielopostowej
          odpowiedzi...
          • wild hm 24.06.02, 12:17
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > podać mielonkę z mielonką mieloną mielonką?? smile->
            >
            > Drogi dziki Maksie, nie zapomniałem o Tobie, ale obawiałem się wielopostowej
            > odpowiedzi...

            zbyt daleko lejący kolektywizm inaczej post-owy? hm muszę to przemyśleć...
      • davout_ Re: Witam Was, moi mili 24.06.02, 11:42
        Witam gorąco !
      • tyu Re: Witam Was, moi mili 24.06.02, 11:44
        Witaj!
        Kiedyś coś pisałeś o deserze...
        Niestety, lepszego wykrętu na razie nie mam.
        Ale cieszę się, żeś w formie - z byle kim krzyżować szpady, głupio jakoś...
        Twój
        - o Wielki Zenitalny -
        koślawy nadir
        tyu
        • Gość: luka Re: Witam Was, moi mili IP: 217.67.196.* 24.06.02, 11:58
          tyu napisał(a):

          > Witaj!
          > Kiedyś coś pisałeś o deserze...

          Oj, to chyba będzie musztarda, a nie melba...

          > Niestety, lepszego wykrętu na razie nie mam.

          Dla mnie mógłbyś coś wymyślić - np. ukradli Ci mój adres albo co...

          > Ale cieszę się, żeś w formie - z byle kim krzyżować szpady, głupio jakoś...

          No! Rozumiemy się, jak mawiał Anioł.
      • Gość: siedem ufff :] /nt IP: *.tgory.pik-net.pl 24.06.02, 11:47
        7,30
        • Gość: luka Re: ufff :] /nt IP: 217.67.196.* 24.06.02, 11:56
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > 7,30

          7,30? Cóż za brak entuzjazmu?!
          • Gość: siedem wykładnia IP: *.tgory.pik-net.pl 24.06.02, 12:06
            ufff
            [ulga z niespełnienia złych prognoz]
            [doku juz planował gdzie pojedzie za te 16 patoli]

            :]
            [usmiech od ucha do ucha]

            nt
            [new technology. nowe jądro windowsa wyprodukowane mn przez SUN]


            7,34
            • Gość: luka Re: ufff ! / nt IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:08
              40% = (50 x 4)!
      • Gość: Galba My też was witamy, nasz Xiążę /nt/ IP: 213.17.161.* 24.06.02, 11:58
        • Gość: luka Re: Z należnym Imperatorowi respektem... IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:01
          ... oddaję się do dyspozycji. Prowadź, Cezarze! Na Kowno! Albo Brukselę!


      • jacek#jw Re: Witam Was, moi mili 24.06.02, 12:08
        Gość portalu: luka napisał(a):

        > Motto:
        > "Wiadomości o mojej śmierci są mocno przesadzone" - Mark Twain

        Ja wiedziałem, że tak będzie.

        Witam serdecznie / Jacek
        • Gość: luka Re: Witam Was, moi mili IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:09
          jacek#jw napisał(a):

          > Ja wiedziałem, że tak będzie.

          Ja też...
          Witaj!
    • nurni wielu sie zmartwi...witaj!!! nt 24.06.02, 12:15
      • Gość: luka Re: wielu sie zmartwi... i bardzo dobrze. IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:21
        List-odpowiedź odebrałeś?


        • nurni tak psze pana______________:) 24.06.02, 12:22
          • bykk Re: do Luki 24.06.02, 12:50
            Witaj Xsiąże!
            Luka,ja wiedziałem natomiast,że to tak na chwilkę,stary ale domyślny "jezdem"!
            Nurni,już się wqurwiłem,że Ci cosik przewaliło,ale to tylko moje oczy!smile
            Chodzi mi o tego nurni-podobnego!Widzieliście kiedy cieszącą się mendę?
            pozdrawiam wszystkich
            hej!
            • led3 Re: do Luki 24.06.02, 12:52
              Witam Cię Panie Luko!
              Myśmy chyba jeszcze nie zakończyli konwersacji.
              LED
              • Gość: luka Re: do LEDA IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:55
                led3 napisał(a):

                > Witam Cię Panie Luko!
                > Myśmy chyba jeszcze nie zakończyli konwersacji.
                > LED

                W takim razie proszę się przypomnieć.
            • Gość: luka Re: do bykka IP: 217.67.196.* 24.06.02, 12:56
              bykk napisał(a):

              > Witaj Xsiąże!
              > Luka,ja wiedziałem natomiast,że to tak na chwilkę,stary ale domyślny "jezdem"!

              Nie mam co do powyższego wątpliwości...
              Witaj!
    • Gość: AndrzejG Cześć IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.02, 21:42
      Tak czułem
      rzeczywiste odejścia są bez słów

      Andrzej
    • Gość: borsuk Plotki z kraju na wage zlota IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.02, 22:05
      Jako emigranci, natura rzeczy odcieci od naturalnych zrodel, zmuszeni jestsmy
      opierac sie takze na plotkach, tym bardziej jezeli z tak wiarygodnego zrodla
      pochodza.
      Jakkolwiek by czlowiek nie probowal oddzielic plew od ziarna, pozostaje
      margines na pomylke.
      Przyznasz sam, ze w kraju rzadzonym przez sam wiesz kogo, taka plotka brzmi
      prawdopodobnie.
      Co innego gdyby mi ktos doniosl, ze doku zwrocil Ci 16000 PLN.
      W taka plotke bym nie uwierzyl.
      Ciesze sie nieslychanie, ze sie plotki nie sprawdzily.

      Witaj

      borsuk
      • Gość: luka Re: Nie wierzcie wieściom nie zdementowanym... IP: 217.67.196.* 25.06.02, 08:39
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Jako emigranci, natura rzeczy odcieci od naturalnych zrodel, zmuszeni jestsmy
        > opierac sie takze na plotkach, tym bardziej jezeli z tak wiarygodnego zrodla
        > pochodza.

        Sformułowanie nieco niezręczne było, przyznaję. A i okres nieobecności
        szczęśliwie udało się dosyć znacznie skrócić.

        > Przyznasz sam, ze w kraju rzadzonym przez sam wiesz kogo, taka plotka brzmi
        > prawdopodobnie.

        Przyznaję.

        > Co innego gdyby mi ktos doniosl, ze doku zwrocil Ci 16000 PLN.
        > W taka plotke bym nie uwierzyl.

        A w jego medyczną famę wierzysz?

        > Ciesze sie nieslychanie, ze sie plotki nie sprawdzily.

        Ja również. Witaj, drogi jaźwcu.
    • Gość: Perła Re: Żegnam Was, moi mili IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 23:57
      Witaj stary Druchu. Paru gości upije się pewnie z rozpaczy. Ja ze szczęścia.

      Perła
      • Gość: luka Re: Żegnam Was, moi mili IP: 217.67.196.* 25.06.02, 08:35
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Witaj stary Druchu. Paru gości upije się pewnie z rozpaczy. Ja ze szczęścia.

        Witaj, Przyjacielu. Wspólny toast na pohybel czerwonym.

    • Gość: doku Żegnaj, mój miły IP: 145.237.1.* 25.06.02, 10:35
      • Gość: Galba Przenieśli Cię do innego departamentu? IP: 213.17.161.* 25.06.02, 10:39
        Czy skoczyłeś na kawkę do kolegów w drugim skrzydle?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka