Dodaj do ulubionych

__________Apel hasza o kurtulę!__________

28.02.05, 16:05
Wynaturzeni i bezduszni, egocentryczni i patetyczni,
zadufani snobi, bezmyślni i bezrefleksyjni paratacze intelektualni!

Wy cholerne amoralne i występne kreatury!

Bezlitosne i nie współczujące potwory!

Amoralni dewianci i układni obrzydliwcy!

Zachowujcie i sie na Forum przyzwoicie!
Za"hamowac" wbrew pozorom każdy d...k potrafi!


Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: __________Apel hasza o kurtulę!__________ 28.02.05, 16:06
      za"chamować"
    • hasz0 Re: __________Apel hasza o kurtulę!__________ 28.02.05, 16:09
      Bezmyślny i bezrefleksyjny partaczu intelektualny,
      nie zrozumiesz, ze "oszołom" to diagnoza komunistyczna - wyrok na dożywocie w
      szpitalu psychiatrycznym, wydawany przez aparatczyków bez sądu dla przeciwników
      ideologicznych, stosowana(-y) z powodu niemożności znalezienia przez nich
      wiarygodnego i racjonalnego argumentu!

      Oszołomy miały rację tepaku!
      Nie dotarło to jeszcze do Ciebie?
      • piotr33k2 Re: __________Apel hasza o kurtulę!__________ 28.02.05, 16:26
        te "kurtula" żeś oszołom to wiadomo ale że na dodatek naćpany ?tego ojciec
        dyrektor zakazuje.
        • hasz0 ______Panie Piotrze33k2 28.02.05, 16:38
          NaćPany a cóż to takiego?

          Urodziłem się przed wynalazkiem Fleminga.
          Więc ciało zdrowe.
          Umysł juz nie taki sprawny ale wystarcza dla 1000-a takich jak Pan.

          Gdybyś Pan smarkaczu - sądząc po słownictwie, niezgrabnym stylu i niedbałej
          formie bez krzty nonszalanckim stylu - był zdolny chociaż do dowcipnej riposty -
          to postawił bym Cię na wysokości grubości chusteczki, którą żeś Pan 50 razy już
          złożył wycierajac smarki w czasie pisania tej krótkiej zaczepki.
          Jaka to byłaby wysokośc? Napisz - jak pomyślałeś!

          • piotr33k2 Re: ______Panie kmiotku 28.02.05, 16:59
            hasz0 napisał:

            > NaćPany a cóż to takiego?
            >
            > Urodziłem się przed wynalazkiem Fleminga.
            > Więc ciało zdrowe.
            > Umysł juz nie taki sprawny ale wystarcza dla 1000-a takich jak Pan.
            >
            > Gdybyś Pan smarkaczu - sądząc po słownictwie, niezgrabnym stylu i niedbałej
            > formie bez krzty nonszalanckim stylu - był zdolny chociaż do dowcipnej
            riposty
            > -
            > to postawił bym Cię na wysokości grubości chusteczki, którą żeś Pan 50 razy
            już
            >
            > złożył wycierajac smarki w czasie pisania tej krótkiej zaczepki.
            > Jaka to byłaby wysokośc? Napisz - jak pomyślałeś!
            >
            co za styl! co za finezja!co za dowcip !ha ha ha!żenując mania wielkosci, o
            jakimkolwiek stylu oprócz nadętej pompatycznej bufonady nie ma co mówić ,co do
            zdolności wyciągania wniosków i analizy tym bardziej ,najpierw sam kmiotku
            zadbaj o kulture( w słowie pisanym na forum)a potem bierz sie za
            umoralniające wypociny,twoja plugawa krytyka w rodzaju np. - "olejnik to woda
            ściekowa" wystawia ci taką a nie inną etykietę ,na nic twoje pseudo-
            ntelektualne udawanie kogos kim nie jestes , nie byłes i nie możesz byc !,nie
            możesz byc boś ciemny ksenofobiczny kmiotek .
            • d.nutka1 Re: ______Panie kmiotku 28.02.05, 17:38
              piotr33k2 napisał:

              >a potem bierz sie za
              > umoralniające wypociny,twoja plugawa krytyka w rodzaju np. - "olejnik to
              woda
              > ściekowa" wystawia ci taką a nie inną etykietę

              naprawdę tak napisał?
              a to dobre!
              jako kobiecie o zabarwieniu feministycznym, to mi nie wypada tak o kobiecie
              napisać, ale ci jej ,pożalsięboże, dyskutanci, to dopiero bystre ścieki
              polityki
              • hasz0 Sama nie umiesz sprawdzić tylko powt oszczerstwa 28.02.05, 17:56
                • d.nutka1 Re: Sama nie umiesz sprawdzić tylko powt oszczers 28.02.05, 19:35
                  następnym razem będę ostrożniejsza zanim zacytuję z "drugiej ręki"

                  Przepraszam
                  • piotr33k2 Re: Sama nie umiesz sprawdzić tylko powt oszczers 28.02.05, 19:55
                    nie przepraszaj bo powiedział że olejnik do pospieszalskiego to tak jak woda
                    krystaliczna do ściekowej czyli de fakto powiedział ,ja pospieszalskiego nie
                    lubie że wzgledu na jego widoczne zabarwienie polityczne ale napewno nie
                    odmawiam mu prawa do swoich programów i jego zanagazowania w tychże programach
                    po okreslonej stronie ,pospeszalski podobnie jak olejnik to nie grzeczny spiker
                    telewizyjny ,okazuje sie jednak że co wolno pospieszalskiemu to nie wolno broń
                    boże olejnik, tylko dlatego że nie reprezentuje ona poglądów pewnych ludzi
                    nalezy odsądzać ją od czci i wiary oraz kwestionować w plugawy i oszczerczy
                    sposób jej dziennikarski warsztat ,wolny rynek i wolne media same okresliły
                    wartość moniki olejnik jako dziennikarza i na nic poszczekiwania kmiotków .
              • krystian71 Re: ______Panie kmiotku 28.02.05, 19:40
                > naprawdę tak napisał?
                > a to dobre!
                > jako kobiecie o zabarwieniu feministycznym, to mi nie wypada tak o kobiecie
                > napisać

                a inne rzeczy ci wypada pisac?
            • hasz0 Re: ______Panie kmiotku 28.02.05, 17:53
              Ponieważ nie potrafisz samodzielnie niczego wywnioskować
              ani zaobserwować, mój smarkaczu polemiczny, , potrzebni Ci są
              do oswajania rzeczywistości dziennikarze tzw. zaanagażowani.

              Normalni, czyli starający sie przedstawić rzeczywistośc obiektywnie, bez
              wyrażania własnych sądów i wypaczania faktów - wprowadzja u Ciebie mętlik.

              Objawia się on emocją negatywna, tak wyraziście wyrażaną w niewybredny
              a właściwie oborowy sposób.

              Kmiot - dla Ciebie, ktos godny pogardy - dla mnie pełni rolę wskaźnika
              słownego wydolności umysłowej i charakterologicznej użytkownika epitetu.
              Potrzebujesz gotowych, matrycowych opinii. Nie zauważasz sensu, treści
              a nawet formy. Bezmyślne powtarzanie i to zużytych od 15 lat "wybiórczych"
              epitetów - jaki bezwstyd -zubożyło szczatkową zdolnośc do refleksji.
              Nie jestes zdolny nawet oszacować grubości chusteczki swoich smarków więc
              wykład o wyrywaniu zdań z kontekstu byłby o kilkaset poziomów nietrafiony.

              Bo to Ty sam np. napisałeś o swej idolce b. brzydko i niekulturalnie!
              Nie rozumiejąc kontekstów i parareli.




              Podobną siłę argumentów personalnych
              • hasz0 I co matryco olejowa napisałem gdzieś "olejnik to 28.02.05, 18:05
                • hasz0 Napisz coś sam od siebie bez 28.02.05, 18:11
                  objawów syndromu
                  czytacza dziennikarstwa "zaangażowanego".

                  Czuję się jakbym rozmawiał z matrycą do drukowania agitek!

                  Tłumacze Ci od południa, że popełniasz plagiat
                  na bolszewikach a Ty dureń, jesli nie przeczytasz opinii oborowej baby z
                  komunistycznego PGRu (pisywała o oborach i PGR za komuny ) wychowanej w
                  rodzinie bolszewika - to sam nie przetrawisz zdania i nie wysnujesz wniosku.

                  Spróbuj napisać bez używania zwrotów-gotowców okraszonych blokowa "gwarą
                  łacińską" gdzie napisałem że "olejnik jest wodą ściekową"?
                  Wiesz co to pararela, figura retoryczna, kontekst?
                  Podaj definicje jesli potrafisz. Tylko się nie zapluj bo 50 do potęgi 2 Ci nie
                  wystarczy!

              • piotr33k2 Re: ______Panie kmiotku 28.02.05, 18:09
                przypominasz kmiotku pewnego posła który w połowie lat dziewięćdziesiątych z
                mównicy sejmowej wygłaszał równie płomienne operetkowe tyrrady zakrawające o
                śmieszność i świadczące wręcz o pewnej formie "zdziecinnienia" ,on też myślał
                że komuś imponuje i jest wręcz wielki w swojej "twórczosci" ,i z niego podobnie
                jak z ciebie wszyscy( mówiąc młodzieżowym slangiem ) "darli łacha" , na koniec
                zeby było jasne ja do młodzieży sie raczej już nie zaliczam i doskonale
                pamiętam czasy które sadząc po twoich "interpretacyjnych" popisach tamtych
                wydarzeń znasz tylko z rydzykowych czy macierewiczowych ust.
                • hasz0 A do rzeczy potrafisz bez personalnych projekcji? 28.02.05, 18:17
                  Pogodnie, półzartem i z usmiechem pobłażania na twarzy?
                  Dlaczego nie skaziłeś swych inwektyw, pomówień i nieuprawnionych
                  personalnych oszczerstw
                  cieniem argumentu - tak w obronie dziennikarstwa zaangażowanego, imputowanych mi
                  księzycowych tez i odpowiedzi na trywialne pytania?

                  Konceptu nie starcza, młodzieżowcu?
                  • hello_iza Język w czasie pracy (na forum również) 28.02.05, 21:51
                    Departament Kadr Rigipsu wystosował takie pismo do pracowników:
                    Drodzy Pracownicy!
                    Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników zarząd naszej firmy
                    postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy.
                    Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uzna-
                    wanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie spra-
                    wę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od sie-
                    bie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u nie-
                    go nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ języka nie będzie już tolerowany,
                    a kto się nie zastosuje do tego zarzadzenia, poniesie surowe konsekwencje.
                    Aby ułatwić wszystkim "przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu język,
                    zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod nazwą "LEPIEJ PO-
                    WIEDZ ..."
                    Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie
                    możliwa bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji.
                    A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

                    LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
                    ZAMIAST: Czyś ty o.c.h.u.j.a.ł? Co ja k.u.r.w.a domu nie mam, czy co?

                    LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić?
                    ZAMIAST: I tak k.u.r.w.a do z.a.j.e.b.a.n.i.a! Całe życie z kretynami!

                    LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić?
                    ZAMIAST: No i weź tu k.u.r.w.a tłumacz debilowi.

                    LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
                    ZAMIAST: A c.h.u.j mnie to obchodzi.

                    LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujmy to jakoś rozplanować.
                    ZAMIAST: I k.u.r.w.a dopiero teraz mi o tym mówisz?

                    LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą.
                    ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś d.u.p.y!
                    • hasz0 Re: Język w czasie pracy (na forum również) 01.03.05, 19:48
                      Wdzięczny jestem hello_doll.. pardon _Izo, za zacytowane mądre i pozyteczne
                      zarządzenie!
                      Jednakowoż nie odpowiada ono na zapotrzebowanie forumowe dla prowadzenia dysput
                      polityczno-społecznych o dziennikarzach zaangażowanych.

                      Tutaj mamy do czynienia z typową dla srodowisk okrągło-kantowych podmianą
                      podmiotowego tematu na przedmiotowego oponenta, którego należy znieważyc,
                      zdołować, skompromitować, oczernić lub ośmieszyć by już później nie być
                      zmuszonym do podniesienia głoszonych przez tez i szukania nieistniej acych
                      kontrargumetów.

                      Ta metoda do czasów SpecKomisji Sejmowych i Listy Wildsteina od 15 lat świetnie
                      się sprawdzała. Teraz jednak gdy juz nie można złodzieja nazywać reformatorem
                      a agenta autorytetem Olejnikowa oliwa na wierzch wypływa...

                      A fanom wściekłośc pomieszana z kończącym się cienkiutko tupetem zalewa
                      ętelegęncję...
                      matrycowaną dogorywającą michnikozą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka