Dodaj do ulubionych

Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony

06.03.05, 20:05

hiacynt napisał:

>JA WSZELKIE SPRAWY ZAŁATWIAM NA FORUM !!


Niezupełnie. Robisz wyjątki od tej zasady.
Gdybym nie miała innych doświadczeń, doświadczeń sprzed ponad trzech lat,
nie pisałabym do Ciebie prywatnego listu.

Czy to ja postarałam się o wprowadzenie realu do tego wątku?
Nurni zwracał Wam uwagę kilkakrotnie. Perła również.

„Abe i jej real i wirtual_nieszczęsne połączenie” – czyje to słowa?

CO załatwiasz na forum? Jakie WSZELKIE SPRAWY?


>odrzuciłem propozycję Twoją i Nurniego, że dostarczysz mi materiały (zdaje
sie,
>że napisałaś wszelkie materiały nawet w tym wątku) sierpień 2004


Wszelkie materiały, które mogłyby mieć znaczenia akurat dla Ciebie.
Z punktu widzenia forum, Hiacyncie, z punktu widzenia tego, co rozgrywa się
na forum od kilku lat – wciąż z udziałem tych samych osób.


Jeśli chcesz mnie z czegoś rozliczać, to bardzo proszę – wyłącznie mnie.
Napisałam przecież do Ciebie w swoim własnym imieniu.
Nie rozumiem dlaczego włączasz w to Nurniego.
Nie tylko zresztą Ty jeden plączesz to, co mówię ja, z tym, co powiedział on,
a my nie ustalamy wspólnej strategii dyskusji forumowych.
Już to podkreślałam w tym wątku.
Po co to robisz? Przecież to była tylko moja propozycja.
O tym, ze ja napisałam do Ciebie, Nurni dowiedział się już po fakcie.


>nie odpisałem na CZTERY LISTY NURNIEGO i DWA TWOJE
>NUrni w liście podał mi swój numer telefonu, gdybym miał wątpliwości
>że to on pisze

>uznałem, że ponieważ na SZEŚĆ WASZTYCH kolejnych ;listów w dniach
>16 - 25 sierpnia nie odpowiedziałem, zadzwonię i powiedziałem Nurniemu, że
>jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy na forum to PMOGĘ, w żaden inny
>sposób NIE.


A w jaki inny sposób miałbyś pomagać?????
Nie jesteś przecież prawnikiem.
Zresztą i na forum Twoja pomoc w tej konkretnej wtedy sprawie
do niczego by się nie przydała.
Powód propozycji był inny i czego innego dotyczył.
Przypomnij sobie – wielokrotnie żądałeś wręcz ode mnie powiedzenia
wszystkiego, co wiem. Publicznie żądałeś, więc chyba nie mowię nic nowego.
Również i w tamtym wątku do tego wróciłeś.
Więc w końcu, po latach usprawiedliwiania łajdactw, postanowiłam powiedzieć
co wiem. Uznałam, ze już wystarczy. Uświadomiłam sobie, że to wciąż TA SAMA
METODA.

> Nurni spytał, czy chce z Tobą rozmawiać. ODPOWIEWDZIAŁEM ŻE NIE.

>Zaprzeczysz?


Dlaczego miałabym zaprzeczać? Przecież to prawda.


Jeśli chcecie kontynuować, to już bez mojego udziału.
To wszystko jest chore – wasza nienawiść jest chora.
Nienawiść do każdego, kto myśli inaczej niż wy, kto inaczej postrzega
wzajemne ludzkie powinności.
To był zresztą główny powod, dla którego nigdy nie wydobyłeś ode mnie
żadnych „zeznań”, które mogłyby kogokolwiek obciążyć. To był główny powod,
dla którego trzy lata temu apelowalam, byś skończył wreszcie z moją „obroną”,
która i mnie obciązała wszystkim, co pisałeś o Scanie czy Perle. Obciążały
mnie Twoje słowa i Twoje niesprawdzone oskarżenia.
Nie chciałam do nich nigdy przykładać ręki. Także i dlatego, że wcześniej –
również przy Twoim udziale podobne oskarżenia i mnie dotknęły. Pisałam
wyraźnie już wtedy – ja MUSZĘ mieć 100% pewności. I tak mi zostało do dziś.
Nienawiść wasza musiała napotkać dopiero równą sobie, bym zrozumiała,
że trzeba było już dawno pozostawić was samym sobie.
Jesteście do siebie bardzo podobni.

Na koniec proszę o jedno – aby nie rozliczać innych, w tym także i Nurniego,
z moich słów i moich czynów.

Abe
Obserwuj wątek
    • d.nutka1 Re: ciekawe czyja to "nienawisć wasza"... 06.03.05, 20:31
      abe.abe napisała:

      równoważy nienawiść równą sobie?

      Abe!
      kto to jest "rówa sobie"?
      takiego nicka jeszcze na forum nie widziałam
      nicka "nienawiść wasza" jeszcze też nie
      ty zrozumiałaś-jak sama piszesz- ale ja nic z tego nie zrozumiałam
      "jesteście do siebie podobni"-piszesz , ale nie piszesz kto do kogo?

      czy mam się domyślać, że to podobieństwo jest w słowach "wasza" i "równa sobie"?
      no i tylko dwa znane mi nicki przy tych "wasza" i "równi sobie" czyli Abe i
      Nurni
      to wy jesteście sobie równi?
      wzrostem?
      a może czym innym?

      > Nienawiść wasza musiała napotkać dopiero równą sobie, bym zrozumiała,
      > że trzeba było już dawno pozostawić was samym sobie.
      > Jesteście do siebie bardzo podobni.
      >
      > Na koniec proszę o jedno – aby nie rozliczać innych, w tym także i Nurnie
      > go,
      > z moich słów i moich czynów.
      >
      > Abe
      >
    • t0g Pytanie do Abe: 06.03.05, 20:36
      Na podstawie obserwacji dyskusji (ha,ha ha!!!) w watku-tasiemcu Perly wynioslem
      ja osobiscie wrazenie, ze ten Hiacynth to jakis czolowy intrygant forum
      niniejszego. Czy uwazasz, ze moja obserwacja jest sluszna?

      Ciekawe, ze ja w ciagu 22 miesiecy pobytu na Forum praktycznie sie z nim nie
      zetknalem - w ogole sobie slabo zdawalem sprawe z istnienia tej postaci. Az
      nagle wychynal on z mrokow przeslosci, i to jak!!!!!
      • gini Re: Pytanie do Abe: 06.03.05, 20:46
        Kiedy zalatwisz sprawy ze mna?Kiedy udowodnisz, ze cie szantazowalam i twojego
        przyjaciela?
        Wiesz abe szantaz to powazna sprawa, trzeba miec jakies podstawy by oskarzac.
        Wiec teraz prosze o dowody, na to, ze szantazowalam.Albo lepiej odpowiedz na
        dwa pytania.
        1.Co mialam opublikowac(chyba cos kompromitujacego, tak sie domyslam)
        2.Czego zadalam w zamian.
        • xiazelulka Do budy gini ale szybko 06.03.05, 20:55
          brudów swoich juz nie wypierzesz
          • gini Re:EE tam lulka 06.03.05, 21:08
            xiazelulka napisał:

            > brudów swoich juz nie wypierzesz
            Twoje wypiore przy okazjii.
            Je suis madame sans gêne .
            • nurni Re:EE tam lulka 07.03.05, 03:54
              gini napisała:

              > xiazelulka napisał:
              >
              > > brudów swoich juz nie wypierzesz
              > Twoje wypiore przy okazjii.

              Zmijko.....

              bylem pierwszy !!!!!!
              • felicia Gini 07.03.05, 07:13
                W któryś z przytoczonych przez ciebie wątków wpisałam wierszyk Jachowicza,
                jakże aktualny:

                Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
                róża kole, rzekła matka,
                Andzia mamy nie słuchała, ukłuła się
                i płakała...

                Przestrzegałam cię przed tym, co od razu wyglądało na "brzydką zabawę".

                Odpisałaś mi wtedy jako flamandka:

                > Patrz jak wrazliwosc odnalazlas, coz dostalam dobra szkole od Twojego
                > wrazliwego przyjaciela , a ja pojetna uczennica jestem.
                > Ale wychodzi Twoja obluda, to co razi u innych u swoich juz nie .
                > Trzymaj sie wiec Torbo
                > Tego tez nauczyl mnie Twoj wrazliwy przyjaciel, wiec sie nie czepiaj co dobre
                u
                >
                > niego u mnie tez powinno byc ok.

                A ja odpowiedziałam tak:

                Aniu, masz spaczone wyobrażenie o przyjaźni. Nie ma ona nic wspólnego z
                zamykaniem oczu. Może stąd twoja dziwna lojalność do najbardziej okropnych
                wybryków twoich przyjaciół. Otwórz oczy. Nie wspieraj ich za każdą cenę. Nie
                bój się im powiedzieć, co cię razi.
                F.

                Bo ja Scanowi powiedziałam, co sądzę o jego odezwaniu się do Abe (do KOBIETY),
                które mi się nie podobało zupełnie.
                Pierwszy mój wpis w tym wątkusmile))
                F.
                • gini Re: Felicjo 07.03.05, 08:27
                  felicia napisała:

                  > W któryś z przytoczonych przez ciebie wątków wpisałam wierszyk Jachowicza,
                  > jakże aktualny:
                  >
                  > Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
                  > róża kole, rzekła matka,
                  > Andzia mamy nie słuchała, ukłuła się
                  > i płakała...
                  >
                  > Przestrzegałam cię przed tym, co od razu wyglądało na "brzydką zabawę".
                  >
                  > Odpisałaś mi wtedy jako flamandka:
                  >
                  > > Patrz jak wrazliwosc odnalazlas, coz dostalam dobra szkole od Twojego
                  > > wrazliwego przyjaciela , a ja pojetna uczennica jestem.
                  > > Ale wychodzi Twoja obluda, to co razi u innych u swoich juz nie .
                  > > Trzymaj sie wiec Torbo
                  > > Tego tez nauczyl mnie Twoj wrazliwy przyjaciel, wiec sie nie czepiaj co d
                  > obre
                  > u
                  > >
                  > > niego u mnie tez powinno byc ok.
                  >
                  > A ja odpowiedziałam tak:
                  >
                  > Aniu, masz spaczone wyobrażenie o przyjaźni. Nie ma ona nic wspólnego z
                  > zamykaniem oczu. Może stąd twoja dziwna lojalność do najbardziej okropnych
                  > wybryków twoich przyjaciół. Otwórz oczy. Nie wspieraj ich za każdą cenę. Nie
                  > bój się im powiedzieć, co cię razi.
                  > F.
                  >
                  > Bo ja Scanowi powiedziałam, co sądzę o jego odezwaniu się do Abe (do
                  KOBIETY),
                  > które mi się nie podobało zupełnie.
                  > Pierwszy mój wpis w tym wątkusmile))
                  > F.

                  Felicjo, z mojej perspektywy , wygladalo to tak jak wygladalo .Odnosilam sie
                  jedynie do zachowania Scana, bylam zdziwiona, ze wlasciwie nikt nie wyrazil
                  dezaprobaty...
                  Coz dzis identycznie jak scan, zachowuje sie nurni...
                  Taka mala zlosliwosc losu.
                  Pisalas gdzies, ze ja oskarzalam scana o autorstwo zdjec.
                  Otoz, nie oskarzalam Felicjo ,stanelam wtedy po stronie abe i nurniego to fakt.
                  Mieli przeciw sobie dosc duzo osob, ktore brzydko ich atakowaly, vide brzydkie
                  wpisy Helgi.
                  Co smieszniejsze, Helga zarzucala im, ze sa trollami, ja bronilam, dzis ci
                  panstwo wyzywaka od trolli mnie...

                  Coz pozostaje mi przeprosic Ciebie i innych, widac Wy znaliscie Abe duzo
                  lepiej, wiec, dzis Wasze milczenie mnie nie dziwi.
                  • gini Re: Felicjo 07.03.05, 08:42
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16311021&wv.x=1&a=16318560
                    Tutaj masz moja motywacje dlaczego zabralam w ogole glos.

                    A tutaj jest motywacja nurniego, chodzilo o to by scan zniknal z tego forum.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16311021&wv.x=1&a=16319585
                    Jak widac, mnie chodzilo o wyjasnienie, kto sie tak brzydko bawi, im o co
                    innego, o utytlanie scana po to by zniknal z forum.


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16311021&wv.x=1&a=16329028
                    Tutaj masz moj list w ktorym jasno i wyraznie pisze, ze nie oskarzam.
                    Zadawalam jednak wciaz jedno i to samo pytanie, "Skad Scan wiedzial o
                    zdjeciach"i tym szkodzilam Abe....
                    W tym czasie zaczely naplywac do mnie listy od Abe i Nurniego.Sztuk 11 od 2.go
                    pazdziernika, do 6 go .
                    Gdy dosc ostro odmowilam, bo zobaczylam, ze panstwo na poparcie swoich oskarzen
                    nie maja nic, panstwo sie obrazilo, oskarzylo mnie o zdrade , a w styczniu, o
                    szantaz i inne takie .
                    Panstwo czytalo wspolnie, i wspolnie odpowiadalo na moje listy, dzis oskarzaja
                    mnie o ujawnianie...
                    Zaklamanie, podlosc, chamstwo, siegnelo szczytow, Scan przy nurnim, to grzeczny
                    sympatyczny, kulturalny czlowiek.
                    • felicia Re: Felicjo 07.03.05, 08:51
                      > Zaklamanie, podlosc, chamstwo, siegnelo szczytow, Scan przy nurnim, to
                      grzeczny> sympatyczny, kulturalny czlowiek.

                      Jaki jest Scan, każdy, kto go zna (choćby z czytania) wie. To jedno. To
                      choleryk. Zbluzga cię. Ale potem potrafi przeprosić. Szczerze. Sam z siebie,
                      nie przez wymuszenie.
                      Drugie to ślepe z nienawiści i beznamiętne atakowanie go. Także przez ten
                      dziwny nick ankakoch. Ja nie wiem, kto się tak bawił. Ale, moim zdaniem, tego
                      rodzaju "zabawy" obracają się przeciw zabawowiczom.
                      Uważam przy tym, że pewne słowa lepiej by nie padały. Przepraszam za pokrętną
                      składnię zdania, ale chcę zaakcentować "słowa", bo tylko wśród nich się
                      poruszamy. Także w tym wątku słowa niech nie ranią. Niech nie będą wyrazem
                      tylko małoduszności.
                      F.
                      • gini Re: Felicjo 07.03.05, 08:59
                        Nie chce nikogo ranic.Chce jedynie pokazac, ze chodzilo o jedno, o wyciecie
                        scana z forum, wszelkimi metodami, chce wykazac, ze probowano, sie poslugiwac
                        ludzmi, ktorzy miemi ze scanem na pienku, to sie zaczelo wlasnie w sierpniu, i
                        moze raz na zawxsze niech sie zakonczy.
                        Drugie, Felicjo, zaklamanie, i podwojne standarty, pomowienia, skierowane pod
                        adresem Abe, oburzaja, ale juz gdy Abe, pomawia, scana, czy mnie wszystko jest
                        w porzadku.
                        Pacynki, zlosliwe wpisy ankikoch, czesto wulgarne, oburzenia nie budza,
                        natomiast zlosliwy wierszyk, juz budzi takie oburzenie, ze trzeba autorke
                        zmieszac z blotem.
                        Chamstwo wobec Abe oburza, chamstwo nurniego wobec mnie i Carminy, juz nie
                        oburza.
                        ¨Panstwo klamia, klamia i jeszcze raz klamia.
                • d.nutka1 Re:a Perły nie znasz Felicio? 07.03.05, 08:52
                  felicia napisała:

                  > Bo ja Scanowi powiedziałam, co sądzę o jego odezwaniu się do Abe (do
                  KOBIETY),
                  > które mi się nie podobało zupełnie.
                  > Pierwszy mój wpis w tym wątkusmile))
                  > F.

                  bo przecież nie przeoczyłaś jego odzywki do KOBIETY, że jest ścierwem.
                  podobało ci się?
                  poetyckie było?
                  może masz na podorędziu jakiś wierszyk, albo wypis z literatury o ścierwach?
                  to nie ta literatura?
                  taka fachowa bardziej
                  • felicia Re:a Perły nie znasz Felicio? 07.03.05, 09:37
                    bo przecież nie przeoczyłaś jego odzywki do KOBIETY, że jest ścierwem.
                    > podobało ci się?
                    > poetyckie było?
                    > może masz na podorędziu jakiś wierszyk, albo wypis z literatury o ścierwach?
                    > to nie ta literatura?
                    > taka fachowa bardziej

                    D_nutko (po dawnemu cię nazywam, bo to - moim zdaniem - najładniejszy z Twoich
                    nicków. Nie czytam wszystkich wpisów, a już na pewno nie do wszystkich się
                    ustosunkowuję. Jeśli może śledziłaś posty, to może zauważyłąś, że ja i Scana
                    publicznie nie potępiłam. Tu piszą dorośli ludzie. Chyba sami wiedzą CO
                    robią?... Publiczne stawianie kogokolwiek do kąta i gromadne podpisywanie
                    apeli, że powinno się to, a nie powinno się tego, uważam za bezcelowe.

                    Nazywanie KOGOKOLWIEK ścierwem jest obrzydliwe. Nigdy bym tego nie zrobiła.
                    Uważam, że rzucanie takimi (i innymi, bo zdarzają się gorsze) inwektywami,
                    nawet wykropkowanymi (co raczej jest zabezpieczniem się przed automatycznym
                    wykasowaniem postu niże elegancją) jest dowodem bezradności piszącego. I obraca
                    się przeciw niemu.
                    F.
                    • perla do Felicji o nazywaniu jest 07.03.05, 09:42
                      felicia napisała:

                      > Nazywanie KOGOKOLWIEK ścierwem jest obrzydliwe. Nigdy bym tego nie zrobiła.

                      dr. Mengele to ścierwo jest.

                      Czy to co napisałem powyżej to obrzydliwe Felicjo jest?
                      • felicia Re: do Felicji o nazywaniu jest 07.03.05, 10:13
                        perla napisał:

                        > dr. Mengele to ścierwo jest.
                        > Czy to co napisałem powyżej to obrzydliwe Felicjo jest?

                        Jako dorosły chłopczyk na pewno sam umiesz na pytanie odpowiedzieć. Choć z
                        drugiej strony kwestia może być "tematem" 2500 postówsmile
                        Nie nazywam nikogo ścierwem, nie piszę do nikogo o spuszczaniu z wodą, nie
                        używam subtelnego określenia qu... - i co z tego? Uważam te określenia nie
                        tylko za obrzydliwe, ale i bezcelowe.
                        Pozdrawiam
                        F.
                  • perla do Danki jest 07.03.05, 09:59
                    Danka, ponieważ latasz jak kot z pęcherzem po całym forum i lamentujesz, to
                    może ustalmy sobie coś.
                    Twoje pisanie mnie irytuje, jest nijakie, pretensjonalne i fałszywe. Ale
                    przedewszystkim nudne. Najbardziej nudne na forum tym. Do rzadkości należy
                    fakt, iż otwieram Twój post. Ale raz na kilka miesięcy zdarza się to mi zrobić
                    i wtedy natykam się na enuncjacje Twych wizji.
                    Nie lubię Cię Danka. Dokładnie to nie jestem pewnien za co Cię właściwie nie
                    lubię. Po prostu nie lubię i nic na to nie poradzę właśnie.
                    To może przestań rozpaczać tak bardzo, i napisz kolejny wątek pod swoim czy
                    przybranym nickiem i zadaj w nim jak zwykle stos głupawo-pretensjonalnych
                    pytań. Bo biegając za mną tracisz czas po prostu.

                    żegnam
                    • d.nutka1 Re: do Danki jest 07.03.05, 10:58
                      perla napisał:

                      > To może przestań rozpaczać tak bardzo, i napisz kolejny wątek pod swoim czy
                      > przybranym nickiem i zadaj w nim jak zwykle stos głupawo-pretensjonalnych
                      > pytań. Bo biegając za mną tracisz czas po prostu.
                      >
                      > żegnam
                      >

                      a jakże ja mam biedna nie rozpaczać i nie biegać za tobą, kiedy ty na forum i
                      na privie przekazujesz od czasu naszego spotkania przed prawie 3 maty, że
                      jestem wstrętna i obżydliwa i nie możesz zrozumieć jak jakikolwiek facet może
                      po ludzku do mnie się odezwać. no i na koniec im (tym facetom) podpowiedziałeś.
                      do Danki,i o Dance, należy mówić ścierwo.

                      ps
                      nurni mi świadkiem, że tak mnie przedstawiłeś w jego oczach, bo pierwsze
                      pytanie jakie mi zadał w naszej JEDYNEJ rozmowie telefonicznej było: "czy to
                      prawda co Perła o tobie mówi, że jesteś wstrętna?"
                      a do rozmowy naszej doszło po aferze faksowej i to Nurni do mnie zatelefonował
                      po bliższe informacje na ten temat.
                      • perla Re: do Danki jest 07.03.05, 11:11
                        owszem, tak napisałem na forum tym bo pisałaś wstrętne i obżydliwe teksty.
                        Ale to był błąd z mojej strony. Przepraszałem już. Przeprosiny zostały przyjęte.
                        Temat dla mnie zamknięty.

                        a teraz już naprawdę dość
                        • d.nutka1 Re: do Danki jest 07.03.05, 11:18
                          perla napisał:

                          > owszem, tak napisałem na forum tym bo pisałaś wstrętne i obżydliwe teksty.
                          > Ale to był błąd z mojej strony. Przepraszałem już. Przeprosiny zostały
                          przyjęte
                          > .
                          > Temat dla mnie zamknięty.
                          >
                          > a teraz już naprawdę dość
                          >

                          ale "ścierwo" nie zakopane i rozkłada się na widoku
                          • d.nutka1 Re: do Danki jest 07.03.05, 11:19
                            d.nutka1 napisała:

                            > perla napisał:
                            >
                            > > owszem, tak napisałem na forum tym bo pisałaś wstrętne i obżydliwe teksty
                            > .
                            > > Ale to był błąd z mojej strony. Przepraszałem już. Przeprosiny zostały
                            > przyjęte
                            > > .
                            > > Temat dla mnie zamknięty.
                            > >
                            > > a teraz już naprawdę dość
                            > >
                            >
                            > ale "ścierwo" nie zakopane i rozkłada się na widoku

                            czekasz aż stado much się zleci i dokończy twoje dzieło?
                            • gini Re: do Danki jest 07.03.05, 11:35
                              Biedna ofiara danusia, tak cie zabolalo slowo "scierwo" , a jak wyzywalas
                              Miriam od kurew i dziwek to uwazasz, ze nie bolalo?
                              Zaloz sobie watek wlasny, wyszczegolnij jak to cie tu brzydko nazeywano, i przy
                              okazji dodaj jak ty ludzi nazywalas brzydko.
                              Tyle, ze uwazasz, ze tobie wolno, wolno wszystko.
                              Nie pochwalam tego, ze perla cie obrazil, powinien pominac to co piszesz
                              milczeniem.

                              Robisz pewne rzeczy z premedytacja, to nie byl twoj pierwszy tekst.
                              Chcesz pisac o sobie koronkowa damo?To sobie pisz, tylko sie raz na zawsze
                              odczep ode mnie, nie czepiaj sie mnie, i nie skarz, ze ja cie przesladuje.
                              • gini Re: do Danki jest errata 07.03.05, 11:40
                                Od dziwek wyzywalas mnie wierzbo placzaca.
                                • d.nutka1 Re: z linkami posty kłaczuchy też są bez znaczenia 07.03.05, 11:51
                                  gini napisała:

                                  > Od dziwek wyzywalas mnie wierzbo placzaca.
                              • d.nutka1 Re: bez linków post kłamczuchy nie jest ważny 07.03.05, 11:50
                                gini napisała:

                                > Biedna ofiara danusia, tak cie zabolalo slowo "scierwo" , a jak wyzywalas
                                > Miriam od kurew i dziwek to uwazasz, ze nie bolalo?
                                > Zaloz sobie watek wlasny, wyszczegolnij jak to cie tu brzydko nazeywano, i
                                przy
                                >
                                > okazji dodaj jak ty ludzi nazywalas brzydko.
                                > Tyle, ze uwazasz, ze tobie wolno, wolno wszystko.
                                > Nie pochwalam tego, ze perla cie obrazil, powinien pominac to co piszesz
                                > milczeniem.
                                >
                                > Robisz pewne rzeczy z premedytacja, to nie byl twoj pierwszy tekst.
                                > Chcesz pisac o sobie koronkowa damo?To sobie pisz, tylko sie raz na zawsze
                                > odczep ode mnie, nie czepiaj sie mnie, i nie skarz, ze ja cie przesladuje.
                                >
                                • gini Re: bez linków post kłamczuchy nie jest ważny 07.03.05, 11:57
                                  d.nutka1 napisała:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Biedna ofiara danusia, tak cie zabolalo slowo "scierwo" , a jak wyzywalas
                                  >
                                  > > Miriam od kurew i dziwek to uwazasz, ze nie bolalo?
                                  > > Zaloz sobie watek wlasny, wyszczegolnij jak to cie tu brzydko nazeywano,
                                  > i
                                  > przy
                                  > >
                                  > > okazji dodaj jak ty ludzi nazywalas brzydko.
                                  > > Tyle, ze uwazasz, ze tobie wolno, wolno wszystko.
                                  > > Nie pochwalam tego, ze perla cie obrazil, powinien pominac to co piszesz
                                  > > milczeniem.
                                  > >
                                  > > Robisz pewne rzeczy z premedytacja, to nie byl twoj pierwszy tekst.
                                  > > Chcesz pisac o sobie koronkowa damo?To sobie pisz, tylko sie raz na zawsz
                                  > e
                                  > > odczep ode mnie, nie czepiaj sie mnie, i nie skarz, ze ja cie przesladuje
                                  > .
                                  > >
                                  A po co linki?Po co cytaty, przeciez wiesz co pisalas, inni tez wiedza.
                                  Masz alzhaimera?
                                  Chcesz pisac o sobie?O swojej martyrologii?To sobie pisz.
                                  Pisz, uzalaj sie, ze perla Cie przezywa, tylko przypomnij sobie jak wyzywalas
                                  innych.
                                  Masz te swoje partie koronkowych stringow, owieczki Ewy, tam Cie wprost
                                  uwielbiaja, idz im to opisuj, jaka Ty nieszczesliwa.
                                  Przeprosiny przyjkelam, wiec odczep sie ode mnie raz na zawsze, zapomnij, ze
                                  istnieje, i nie jecz, ze to ja Cie przesladuje.
                                  Poniala?
                                  • d.nutka1 Re: bez linków post kłamczuchy nie jest ważny 07.03.05, 12:08
                                    gini napisała:

                                    > Przeprosiny przyjkelam, wiec odczep sie ode mnie raz na zawsze, zapomnij, ze
                                    > istnieje, i nie jecz, ze to ja Cie przesladuje.
                                    > Poniala?
                                    >

                                    a gzie przyjęłaś?
                                    podaj linka
                                    • gini Re: bez linków post kłamczuchy nie jest ważny 07.03.05, 12:16
                                      d.nutka1 napisała:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Przeprosiny przyjkelam, wiec odczep sie ode mnie raz na zawsze, zapomnij,
                                      > ze
                                      > > istnieje, i nie jecz, ze to ja Cie przesladuje.
                                      > > Poniala?
                                      > >
                                      >
                                      > a gzie przyjęłaś?
                                      > podaj linka


                                      Przeczytalam i przyjelam, z tym, ze nic nie pisalam, bo wiedzialam, ze to nie
                                      dla mnie przeprosiny, przeprosiny byly dla ogolu.
                                      To nie byl Twoj pierwszy post w tym stylu.
                                      To pierwsze.
                                      Nie mam ochoty dluzej z Toba dyskutowac.
                                      Zaloz sobie watek o tej zlej gini co cie przesladuje, dolaczy pewnie gromadka,
                                      tych przesladowanych , przeze mnie , nie bedziesz sama.
                                      • d.nutka1 Re: bez linków post kłamczuchy nie jest ważny 07.03.05, 12:31
                                        gini napisała:

                                        > Zaloz sobie watek o tej zlej gini co cie przesladuje, dolaczy pewnie
                                        gromadka,
                                        > tych przesladowanych , przeze mnie , nie bedziesz sama.

                                        chciałabyś
                                        marzysz o tym
                                        no to nie będę ci odbierać marzeń
                                        to jedno co ci pozostało kłamczucho
                                        a teraz udowodnij, że nie kłamiesz smile))))))))))))))))))))0
                      • d.nutka1 Re: do Danki jest 07.03.05, 11:12
                        a prawda jest taka...że nie jestem wstrętna i odpychająca
                        po prostu przez ostatnie 20 lat miałam inne priorytety niż... kobiecej naturze
                        jest przyrodzone

                        a poza tym...
                        kazda potwora znajduje swojego amatora smile
      • piq nie intrygant, tylko rzetelny kretyn, ... 06.03.05, 22:51
        ... niekwestionowany lider klasyfikacji najdurniejszych i najnudniejszych
        przygłupów forum tego. Zajmuje się znęcaniem się nad zwierzętami (dokładnie
        rzecz ujmując: wykręca koty ogonami oraz bije konie), cytowaniem bzdur,
        nabijaniem liczników, zachwycaniem się własnym kretyństwem i zakładaniem teczek
        w szesnastokartkowych zeszytach w kratkę na każdego forumiarza - w celu
        przeciążenia i zawalenia podłogi w swoim brudnym mieszkanku. W każdym zeszyciku
        kolejne wpisy oddziela pracowicie namalowanymi szlaczkami w koślawe grzybki.

        Przez długi czas nieobecny, teraz na nieszczęście odkopany jako żywy trup,
        zgniłe ścierwo po ostatniej wojnie forumowej, na użytek wątku-tasiemca.
        Największy zaśmiecacz w historii FA, niestety, mnóstwo ludzi - zamiast go
        rzetelnie olać - wpuszcza się w jakieś z nim sprawy. Powoduje to wyłącznie
        unurzanie się w goownie.
        • gini Re: nie intrygant, tylko rzetelny kretyn, ... 06.03.05, 22:55
          piq napisał:

          > ... niekwestionowany lider klasyfikacji najdurniejszych i najnudniejszych
          > przygłupów forum tego. Zajmuje się znęcaniem się nad zwierzętami (dokładnie
          > rzecz ujmując: wykręca koty ogonami oraz bije konie), cytowaniem bzdur,
          > nabijaniem liczników, zachwycaniem się własnym kretyństwem i zakładaniem
          teczek
          >
          > w szesnastokartkowych zeszytach w kratkę na każdego forumiarza - w celu
          > przeciążenia i zawalenia podłogi w swoim brudnym mieszkanku. W każdym
          zeszyciku
          >
          > kolejne wpisy oddziela pracowicie namalowanymi szlaczkami w koślawe grzybki.
          >
          > Przez długi czas nieobecny, teraz na nieszczęście odkopany jako żywy trup,
          > zgniłe ścierwo po ostatniej wojnie forumowej, na użytek wątku-tasiemca.
          > Największy zaśmiecacz w historii FA, niestety, mnóstwo ludzi - zamiast go
          > rzetelnie olać - wpuszcza się w jakieś z nim sprawy. Powoduje to wyłącznie
          > unurzanie się w goownie.


          No zaraz, zaraz czy to on zalozyl ten watek?Czy to on Piotrqu wysylal do kogos
          listy, podawal swoj numer telefonu zeby uwiarygodnic?
          Jestes rzadno na forum, uwazasz, ze jak ktos juz zostal czarnym charakterem
          to , tak ma byc do konca.
          Wiesz ja tez kiedys Cie zle ocenilam, tyle, ze stac mnie na to by przyznac sie
          do bledu.
          Uprzejmie prosze sie nie rzucac torbami.
          • piq torbami nie będę już, kwiatkami tak :-) n/t 06.03.05, 22:57
            • gini Re: torbami nie będę już, kwiatkami tak :-) n/t 06.03.05, 23:03
              Piotrq, na powaznie, ja mam teraz troszke czasu , meza ulozylam do snu.Zaraz
              sie postaram zakonczyc te farse .
              Przeczytaj dobrze bez uprzedzen pierwszy post.
              Zastanow sie: Kto zalozyl watek, to pierwsze, jakie bzdury w nim wypisuje to
              drugie.
              A ja za chwilke wyszukam lineczki, i wrocimy do pamietnego sierpnia .
              Nie taki ten Hiacynt straszny jak go maluja.
              Ty tez nie, tylko trzeba dokladnie przeczytac to co piszesz.
              • piq szczerze mówiąc, nie angażowałem się ... 06.03.05, 23:34
                ...w te wszystkie wojny - kto, kumu, jak i kiedy. Natomiast miałem
                nieprzyjemność dyskutować kilkakrotnie z hiacentym i stwierdziłem, że to
                mizdrzący się cymbał z jadem podobnym do trupich bakterii w ślinie waranów.
                Sposób pisania miał - toutes proportions gardees - podobny do snajpera, tylko
                był tysiąc razy bardziej rozwlekły, nudny i minoderyjny. I na tej podstawie
                wydałem swoją opinię powyżej, a nie na podstawie zapisu działań wojennych. Nie
                chcę tego, Gini, dłużej ciągnąć, więc nie musisz mi znajdować cytatów. Nie
                zaangażuję się w tę dogrywkę, bo po pierwsze nie znam sprawy, a po drugie -
                szkoda mi czasu. Dobranoc
                • gini Re: szczerze mówiąc, nie angażowałem się ... 06.03.05, 23:49
                  piq napisał:

                  > ...w te wszystkie wojny - kto, kumu, jak i kiedy. Natomiast miałem
                  > nieprzyjemność dyskutować kilkakrotnie z hiacentym i stwierdziłem, że to
                  > mizdrzący się cymbał z jadem podobnym do trupich bakterii w ślinie waranów.
                  > Sposób pisania miał - toutes proportions gardees - podobny do snajpera, tylko
                  > był tysiąc razy bardziej rozwlekły, nudny i minoderyjny. I na tej podstawie
                  > wydałem swoją opinię powyżej, a nie na podstawie zapisu działań wojennych.
                  Nie
                  > chcę tego, Gini, dłużej ciągnąć, więc nie musisz mi znajdować cytatów. Nie
                  > zaangażuję się w tę dogrywkę, bo po pierwsze nie znam sprawy, a po drugie -
                  > szkoda mi czasu. Dobranoc


                  No i fajnie , wcielo mi caly post, z linkami .
                  Wlasnie dlatego by to zakonczyc jak najszybciej ,bo siedzimy juz w tym gnoju od
                  10 go sierpnia, odkad to abe zaczela tu rozpaczac, ze scan jej czesc odebral .
                  Jak tej brasiliany sie nie zakonczy szybko, to czeka nas jeszcze 5000 postow .
                  A Hiacynta mozesz sobie nie lubic .
    • gini Re: Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony 06.03.05, 21:04
      abe.abe napisała:

      >
      > hiacynt napisał:
      >
      > >JA WSZELKIE SPRAWY ZAŁATWIAM NA FORUM !!
      >
      >
      > Niezupełnie. Robisz wyjątki od tej zasady.
      > Gdybym nie miała innych doświadczeń, doświadczeń sprzed ponad trzech lat,
      > nie pisałabym do Ciebie prywatnego listu.
      >
      > Czy to ja postarałam się o wprowadzenie realu do tego wątku?
      > Nurni zwracał Wam uwagę kilkakrotnie. Perła również.
      >
      > „Abe i jej real i wirtual_nieszczęsne połączenie” – czyje to
      > słowa?
      >
      > CO załatwiasz na forum? Jakie WSZELKIE SPRAWY?
      >
      >
      > >odrzuciłem propozycję Twoją i Nurniego, że dostarczysz mi materiały (zdaje
      >
      > sie,
      > >że napisałaś wszelkie materiały nawet w tym wątku) sierpień 2004
      >
      >
      > Wszelkie materiały, które mogłyby mieć znaczenia akurat dla Ciebie.
      > Z punktu widzenia forum, Hiacyncie, z punktu widzenia tego, co rozgrywa się
      > na forum od kilku lat – wciąż z udziałem tych samych osób.
      >
      >
      > Jeśli chcesz mnie z czegoś rozliczać, to bardzo proszę – wyłącznie mnie.
      > Napisałam przecież do Ciebie w swoim własnym imieniu.
      > Nie rozumiem dlaczego włączasz w to Nurniego.
      > Nie tylko zresztą Ty jeden plączesz to, co mówię ja, z tym, co powiedział on,
      > a my nie ustalamy wspólnej strategii dyskusji forumowych.
      > Już to podkreślałam w tym wątku.
      > Po co to robisz? Przecież to była tylko moja propozycja.
      > O tym, ze ja napisałam do Ciebie, Nurni dowiedział się już po fakcie.

      Biedny Nurni , znowu sie dowiedzial po fakcie, ze do kogos pisalas.
      Bede strzelac!!!Przyznalas sie cala we lzach, ze pisalas do Hiacynta.
      Wygralam glowna nagrode.

      A co do ustalania strategii wiem cos na ten temat.

      >
      >
      > >nie odpisałem na CZTERY LISTY NURNIEGO i DWA TWOJE
      > >NUrni w liście podał mi swój numer telefonu, gdybym miał wątpliwości
      > >że to on pisze
      >
      > >uznałem, że ponieważ na SZEŚĆ WASZTYCH kolejnych ;listów w dniach
      > >16 - 25 sierpnia nie odpowiedziałem, zadzwonię i powiedziałem Nurniemu, że
      >
      > >jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy na forum to PMOGĘ, w żaden inny
      > >sposób NIE.
      >
      >
      > A w jaki inny sposób miałbyś pomagać?????
      > Nie jesteś przecież prawnikiem.
      > Zresztą i na forum Twoja pomoc w tej konkretnej wtedy sprawie
      > do niczego by się nie przydała.
      >
      Pewnie, ze nie ale sie sle listy i podaje numer telefonu poco skoro, pomoc
      niepotrzebna.

      Powód propozycji był inny i czego innego dotyczył.
      > Przypomnij sobie – wielokrotnie żądałeś wręcz ode mnie powiedzenia
      > wszystkiego, co wiem. Publicznie żądałeś, więc chyba nie mowię nic nowego.

      No widzisz Hiacynt, Ty zadales pubicznie a Abe wybrala inna droge, chciala Ci
      powiedziec ale przez telefon Nurniego.
      Swietne!!!

      > Również i w tamtym wątku do tego wróciłeś.
      > Więc w końcu, po latach usprawiedliwiania łajdactw, postanowiłam powiedzieć
      > co wiem. Uznałam, ze już wystarczy. Uświadomiłam sobie, że to wciąż TA SAMA
      > METODA.


      O oo Abe usprawiedliwiala lajdactwa?
      > > Nurni spytał, czy chce z Tobą rozmawiać. ODPOWIEWDZIAŁEM ŻE NIE.
      >
      > >Zaprzeczysz?
      >
      Naturalnie, ze nie chcialas rozmawiac, wiec nurni dal swoj numerek telefonu.
      >
      > .>
      > Jeśli chcecie kontynuować, to już bez mojego udziału.
      > To wszystko jest chore – wasza nienawiść jest chora.
      > Nienawiść do każdego, kto myśli inaczej niż wy, kto inaczej postrzega
      > wzajemne ludzkie powinności.
      > To był zresztą główny powod, dla którego nigdy nie wydobyłeś ode mnie
      > żadnych „zeznań”, które mogłyby kogokolwiek obciążyć. To był główny
      > powod,
      > dla którego trzy lata temu apelowalam, byś skończył wreszcie z moją „obro
      > ną”,
      > która i mnie obciązała wszystkim, co pisałeś o Scanie czy Perle. Obciążały
      > mnie Twoje słowa i Twoje niesprawdzone oskarżenia.
      > Nie chciałam do nich nigdy przykładać ręki. Także i dlatego, że wcześniej ̵
      > 1;
      > również przy Twoim udziale podobne oskarżenia i mnie dotknęły. Pisałam
      > wyraźnie już wtedy – ja MUSZĘ mieć 100% pewności. I tak mi zostało do dzi
      > ś.
      > Nienawiść wasza musiała napotkać dopiero równą sobie, bym zrozumiała,
      > że trzeba było już dawno pozostawić was samym sobie.
      > Jesteście do siebie bardzo podobni.
      >
      > Na koniec proszę o jedno – aby nie rozliczać innych, w tym także i Nurnie
      > go,
      > z moich słów i moich czynów.
      >
      > Abe
      >
      Piszesz abe w liczbie mnogiej "nienawisc wasza" do kogo w ogolepiszesz wiesz?
      Dlaczego dawalas telefon nurniego ne swoj?
      Snajper napisal, kiedys, ze nurni lubi wykorzystywac ludzi, ja napisze co
      innego, to ty lubisz abe wykorzystywac ludzi.
      Znalazlas glupka nurniego i go wykorzystujesz.Jego sprawa, niech sie daje.Kazdy
      ma na co sobie zasluzyl.
      Chcials wykorzystac Hiacynta nie udalo sie, chcialaswykorzystac mnie, nie udalo
      sie.
      Mierz sily na zamiary abusiu.
      • dachs Re: Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony 06.03.05, 21:53
        gini napisała:

        > A co do ustalania strategii wiem cos na ten temat.

        Nie ma najmniejszych watpliwosci. smile
        • gini Re: Ratlerek co sie wabi borsuk 06.03.05, 22:52
          dachs napisał:

          > gini napisała:
          >
          > > A co do ustalania strategii wiem cos na ten temat.
          >
          > Nie ma najmniejszych watpliwosci. smile


          Twoja paniusia przez pomylke chyba zacytowala Hiacynta.
          Niby to bierze wine na siebie, pisze idiotyzmy, ze Nurni dowiedzial sie po
          fakcie, ale cytukje i nie ^przeczy temu, co napisal Hiacynt:

          Jeśli chcesz mnie z czegoś rozliczać, to bardzo proszę – wyłącznie mnie.
          Napisałam przecież do Ciebie w swoim własnym imieniu.
          Nie rozumiem dlaczego włączasz w to Nurniego.
          Nie tylko zresztą Ty jeden plączesz to, co mówię ja, z tym, co powiedział on,
          a my nie ustalamy wspólnej strategii dyskusji forumowych.
          Już to podkreślałam w tym wątku.
          Po co to robisz? Przecież to była tylko moja propozycja.
          O tym, ze ja napisałam do Ciebie, Nurni dowiedział się już po fakcie.


          >nie odpisałem na CZTERY LISTY NURNIEGO i DWA TWOJE
          >NUrni w liście podał mi swój numer telefonu, gdybym miał wątpliwości
          >że to on pisze

          >uznałem, że ponieważ na SZEŚĆ WASZTYCH kolejnych ;listów w dniach
          >16 - 25 sierpnia nie odpowiedziałem, zadzwonię i powiedziałem Nurniemu, że
          >jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy na forum to PMOGĘ, w żaden inny
          >sposób NIE.
          ********************************************************************************
          A co pisal Hiacynt?4 listy Nurniego plus dwa abe, wlacznie z numerem telefonu
          nurniego.
          No skad, kazde pisalo niezaleznie od siebie.
          Do mnie tez pisali kazde niezaleznie od siebie, nie ustalali wspolnej
          strategii .......
          Daj spokoj bo sie osmieszasz.
          Tak sie sklada, ze od sierpnia ciagle tu jest problem z abe, jak nie haslo z
          toscanii, to znowu, kolaze, teraz znow szantaz moj, jakies problemy z
          Hiacyntem.Az tak nudno w tej Nibylandii?No to moje wyrazy wspolczucia, ale moze
          zajmijcie sie panstwo czyms innym, niz robieniem afer na FA.
    • patience 2500 06.03.05, 21:08
      Rezerwacja. Bo znowu Aniela mnie wyprzedzi.
      • d.nutka1 Re: 2500 06.03.05, 21:12
        patience napisała:

        > Rezerwacja. Bo znowu Aniela mnie wyprzedzi.

        to teraz odliczamy w dół czyli do tyłu

        ile pozostało?
        2493?
        • d.nutka1 Re: 2500 06.03.05, 21:13
          d.nutka1 napisała:

          > patience napisała:
          >
          > > Rezerwacja. Bo znowu Aniela mnie wyprzedzi.
          >
          > to teraz odliczamy w dół czyli do tyłu
          >
          > ile pozostało?
          > 2493?

          równy rachunek-2490
          • gini Re: Prosze sie nie ludzic 06.03.05, 21:19
            Teraz pojdzie szybko .
            • patience Zostalam hazardzistka 06.03.05, 21:23

              > Teraz pojdzie szybko .

              Obstawiam, ze nie. Zaraz tu ktos przyjdzie z zagadka logiczna albo inna
              matematyczna, i ssawa znowu zacznie dzialac.
              • gini Re: Zostalam hazardzistka 06.03.05, 21:30
                patience napisała:

                >
                > > Teraz pojdzie szybko .
                >
                > Obstawiam, ze nie. Zaraz tu ktos przyjdzie z zagadka logiczna albo inna
                > matematyczna, i ssawa znowu zacznie dzialac.
                >
                Nie licz na to.Na zagadki logiczne jest specjalny forum.

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26432
                Tam moga sobie dyskutowac.
                • patience A to kto wygral ta dyskusje o borsuku?/nt 06.03.05, 21:32

                  • gini Re: A to kto wygral ta dyskusje o borsuku?/nt 06.03.05, 21:38
                    patience napisała:

                    Gdzie?Kiedy? byla jeno dyskusja o giwi kobiecie nieszczesnej.
                    A dyskusji sie nie wygrywa , dyskusjesie prowadzi na smyczy.
                    >
                    • xiazelulka Re: A to kto wygral ta dyskusje o borsuku?/nt 06.03.05, 21:42
                      gini napisała:

                      > patience napisała:
                      >
                      > Gdzie?Kiedy? byla jeno dyskusja o giwi kobiecie nieszczesnej.
                      > A dyskusji sie nie wygrywa , dyskusjesie prowadzi na smyczy.
                      > >
                      >
                      >
                      i znow wsypa gini. jak stoi w tytule nt to trzeba wykasowac gdy jest tekst
                      kumasz?
                      • gini Re: A to kto wygral ta dyskusje o borsuku?/nt 06.03.05, 21:45
                        xiazelulka napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > patience napisała:
                        > >
                        > > Gdzie?Kiedy? byla jeno dyskusja o giwi kobiecie nieszczesnej.
                        > > A dyskusji sie nie wygrywa , dyskusjesie prowadzi na smyczy.
                        > > >
                        > >
                        > >
                        > i znow wsypa gini. jak stoi w tytule nt to trzeba wykasowac gdy jest tekst
                        > kumasz?


                        Ale ja leniwa jestem i mi sie nie chcekasowac kumaczku.
                        • xiazelulka Re: A to kto wygral ta dyskusje o borsuku?/nt 06.03.05, 21:49
                          gini napisała:

                          > xiazelulka napisał:
                          >
                          > > gini napisała:
                          > >
                          > > > patience napisała:
                          > > >
                          > > > Gdzie?Kiedy? byla jeno dyskusja o giwi kobiecie nieszczesnej.
                          > > > A dyskusji sie nie wygrywa , dyskusjesie prowadzi na smyczy.
                          > > > >
                          > > >
                          > > >
                          > > i znow wsypa gini. jak stoi w tytule nt to trzeba wykasowac gdy jest teks
                          > t
                          > > kumasz?
                          >
                          >
                          > Ale ja leniwa jestem i mi sie nie chcekasowac kumaczku.
                          a co to za źwierz ten kumaczek??????????
                • xiazelulka Re: Zostalam hazardzistka 06.03.05, 21:37
                  gini napisała:

                  > patience napisała:
                  >
                  > >
                  > > > Teraz pojdzie szybko .
                  > >
                  > > Obstawiam, ze nie. Zaraz tu ktos przyjdzie z zagadka logiczna albo inna
                  > > matematyczna, i ssawa znowu zacznie dzialac.
                  > >
                  > Nie licz na to.Na zagadki logiczne jest specjalny forum.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26432
                  > Tam moga sobie dyskutowac.
                  >
                  >
                  znowu wyszlaś na idiotke poniewaz

                  Podane forum nie istnieje lub jest niedostępne

                  idz juz sobie
                  • gini Re: Zostalam hazardzistka 06.03.05, 21:40
                    xiazelulka napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > patience napisała:
                    > >
                    > > >
                    > > > > Teraz pojdzie szybko .
                    > > >
                    > > > Obstawiam, ze nie. Zaraz tu ktos przyjdzie z zagadka logiczna albo
                    > inna
                    > > > matematyczna, i ssawa znowu zacznie dzialac.
                    > > >
                    > > Nie licz na to.Na zagadki logiczne jest specjalny forum.
                    > >
                    > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26432
                    > > Tam moga sobie dyskutowac.
                    > >
                    > >
                    > znowu wyszlaś na idiotke poniewaz
                    >
                    > Podane forum nie istnieje lub jest niedostępne
                    >
                    > idz juz sobie


                    No nie moja wina, ze skasowali, zawsze mozna zalozyc drugie.
                    Poszlabymsobie, ale jestes tak mily, ze ciezko mi zrezygnowac z Twojego
                    towarzystwa.
                  • d.nutka1 Re: 2483 Zostalam hazardzistka 06.03.05, 21:41
                    xiazelulka napisał:

                    >
                    > Podane forum nie istnieje lub jest niedostępne
                    >
                    > idz juz sobie

                    ale bez Gini to Pati nie będzie się mogła zrealizować jako hazardzistka
                    • patience Re: 2483 Zostalam hazardzistka 06.03.05, 22:09
                      Bez Gini bede mogla. Ale bez Hiacka - nie.
                      wink
                      • d.nutka1 Re: rzut kamieniem 06.03.05, 22:14
                        patience napisała:

                        > Bez Gini bede mogla. Ale bez Hiacka - nie.
                        > wink

                        to kogo w końcu Abe oskarża jak pisze "waszą nienawiść"?
                        • patience Mysle ze Hiacynta, ale kogo jeszcze to nie wiem 07.03.05, 00:08
                          tamten watek jest bardzo skomplikowany, a ja czytalam mniej wiecej co 50-ty
                          post, to moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze Abe podejrzewa o nienawisc
                          Hiacynta oraz jakis innych, do ktorych ewentualnie moze sie da dojsc metoda
                          eliminacji. Ale tu to juz nie wiem calkiem, na przyklad bohater tamtego watku -
                          Borsuk. Czy Abe podejrzewa Borsuka o nienawisc? Hmm... Hiacynt podejrzewa, jesli
                          o nienawisc, to o krętactwo i zaciemnianie wlasnych motywacji. A wiec skoro Abe
                          podejrzewa Hiacynta, to chyba nie podejrzewa Borsuka.
                          • gini :Hela poczekj chwile zaraz sie dowiesz o co chodzi 07.03.05, 00:12
                            patience napisała:

                            > tamten watek jest bardzo skomplikowany, a ja czytalam mniej wiecej co 50-ty
                            > post, to moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze Abe podejrzewa o nienawisc
                            > Hiacynta oraz jakis innych, do ktorych ewentualnie moze sie da dojsc metoda
                            > eliminacji. Ale tu to juz nie wiem calkiem, na przyklad bohater tamtego
                            watku -
                            > Borsuk. Czy Abe podejrzewa Borsuka o nienawisc? Hmm... Hiacynt podejrzewa,
                            jesl
                            > i
                            > o nienawisc, to o krętactwo i zaciemnianie wlasnych motywacji. A wiec skoro
                            Abe
                            > podejrzewa Hiacynta, to chyba nie podejrzewa Borsuka.

                            Chcesz sie pozbyc kwietnych to nie przerywaj.Bo napisze, zes trollica z
                            wylegarni.
                            .
    • xiazelulka Re: Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony 06.03.05, 21:40
      ty abe tez ciekawy przypadek jestes z punktu widzenia psychiatrii lub
      psychologii. pisali ze jestes po piecdziesiatce. moze to jest to????
      • d.nutka1 Re: Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony 06.03.05, 21:44
        xiazelulka napisał:

        > ty abe tez ciekawy przypadek jestes z punktu widzenia psychiatrii lub
        > psychologii. pisali ze jestes po piecdziesiatce. moze to jest to????

        Abe po 50-tce?
        przecież Nurni to chłopaczek przy takiej dojrzałości!
        a tu o romansach ktoś wspominał?
        jakimś wspólnym numerze telefonu?
        • xiazelulka Re: Do Hiacynta - kończąc sprawę z mojej strony 06.03.05, 21:48
          d.nutka1 napisała:

          > xiazelulka napisał:
          >
          > > ty abe tez ciekawy przypadek jestes z punktu widzenia psychiatrii lub
          > > psychologii. pisali ze jestes po piecdziesiatce. moze to jest to????
          >
          > Abe po 50-tce?
          > przecież Nurni to chłopaczek przy takiej dojrzałości!
          > a tu o romansach ktoś wspominał?
          > jakimś wspólnym numerze telefonu?
          czego to ludziska nie wymysla aby dokuczyc. z przyjaciela robia kochanka a
          potem wychodzi anka koch. Plotka gdy stugębna taką potrafi byc własnie
          • d.nutka1 Re: Do - niekończących się spraw 06.03.05, 21:59
            xiazelulka napisał:

            > czego to ludziska nie wymysla aby dokuczyc. z przyjaciela robia kochanka a
            > potem wychodzi anka koch. Plotka gdy stugębna taką potrafi byc własnie

            a ja naiwna! jak czytałam tą anke koch to się głowiłam kiedy ja coś tak ważnego
            przegapiłam tu na forum?
            a to kochanka tylko!
            no, ale jak mamy kochanka to jeszcze trzeba poszukać kochanki kochanka
            a czy ona wolna chociaż?
    • marianna.rokita O rany kolejny watek, ktory siegnie 2500 ..bzdetow 06.03.05, 23:36
      • gini Re: O rany kolejny watek, ktory siegnie 2500 ..bz 06.03.05, 23:50
        Kaze ci ktos czytac?Ja twoich bzdetow nie czytam,wiec idz reklamuj siebie i
        tego pswojego rogacza.
        • gini Re:kalendarium sierpien 2004 07.03.05, 00:01
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&a=14811595&wv.x=1
          10 sierpnia znudzona perla cierpiaca na brak nieprzyjaciol zaklada watek by sie
          czepnac Hiacynta.
          Zjawia sie nurni .

          I teraz dopiero dojrzalam ten post

          • chyba wszyscy odbierzmy poczte
          nurni 10.08.2004 22:44 zarchiwizowany


          zachecam do odwiedzenia swoich gazetowych skrzynek

          cien Hiacynta?

          czyzby mial to byc watek "ku czci" ?

          Dlaczego on zachecal w sierpniu do odwiedzania skrzyneczek?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&wv.x=1&a=14908189
          14 go nurni od aluzji przeszedl do konkretow , a za nim abe

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&wv.x=1&a=14909621
          A tu sie usmialam biedna abe martwila sie o udowodnienie swojej niewinnosci,
          szkoda, ze nie pomyslala o tym , gdy oskarzala mnie wraz z nurnim o szantaz,
          wtedy pisala, ze nikt nie musi mi niczego udowadniac.
          Ale tutaj abe pisze, ze sprawe bedzie wyjasniac osoba poszkodowana sama.

          cdn...
          Bo znowu wetnie
          • gini Re:kalendarium sierpien 2004cd 07.03.05, 00:09
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398&a=14958799
            Widac abe podjela decyzje 16 go sierpnia wyslala do boju nurniego.Nurni, ktory
            nigdy na toscanii nie byl, pyta scana o sprawy toscanii , no i naturalnie
            panstwo strategii nie uzgadniali, panstwo sie nie znaja wcale, a skad, nurni,
            telepata, dowiedzial sie za pomoca jakichs prundow co tam sie stalo, i zalozyl
            watek, by pokazac wszystkim jaki ten scan brzydki.
            Od 16 go zaczynaja slac listy do Hiacynta, podaja nawet numer telefonu,ale
            skad, zadnej wspolnej strategii, nurni o niczym nie wie, ale twardo pisze na
            forum i sle maile, daje nawet, swoj numerek telefonu by uwiarygodnic.
            Zaczyna sie zabawa w "dokopac scanowi "
            Wiec kazdy jest dobry kto sie przylaczy, Hiacynt, ktory nie cierpi scana,
            odpowiedni, no i akurat pojawil sie na forum.

            Scan sie z lekka zdenerwowal napisal pare brzydkich rzeczy, co z kolei
            zdenerwowalo mnie , nastepna nielubiaca scana, wiec na pozyteczna idiotke sie
            nadaje.

            cdn
            • gini Re:kalendarium sierpien 2004cd 07.03.05, 00:18
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14963762&wv.x=1&a=14963762
              Tutaj cesio nasz uczony zalozyl watek .Pozyteczna idiotka ania , wydzierala sie
              na wszystkich, jak moga spokojnie patrzec, jak brzydki scan, tak brzydko pisze
              o tej milej abe.
              Abe, napisala nawet do mnie mily liscik, w ktorym mnie o cos tam prosila , ale
              biedna skolowana abe na smierc o tym zapomniala.

              W obu w&atkach wystepuje pacyna ankakoch, ale nikt jej z blotem nie miesza, bo
              z jakiej racji, skoro pacyna pomaga, to byc dobra pacyna.
              Watek sie skonczyl spokoj do pazdziernika.
              Pazdziernik bedzie dalej.
              • gini Re:kalendarium pazdziernik2004 07.03.05, 00:24
                Abe zalozyla watek pt "prosba do forumowicza"
                Pol godziny temu byl jeszcze link do tego watku, teraz juz go nie ma.
                Cuda jakies?
                Mam nadzieje, ze do jutra sie znajdzie .
                Na razie ide spac.
                Dziwne co najmniej , byl watek cos siedemset wypowiedzi i go nie ma.
                No nic poczekamy do jutra.
                • nurni Re:kalendarium pazdziernik2004 07.03.05, 01:42
                  gini napisała:

                  > Abe zalozyla watek pt "prosba do forumowicza"
                  > Pol godziny temu byl jeszcze link do tego watku, teraz juz go nie ma.
                  > Cuda jakies?
                  > Mam nadzieje, ze do jutra sie znajdzie .
                  > Na razie ide spac.
                  > Dziwne co najmniej , byl watek cos siedemset wypowiedzi i go nie ma.
                  > No nic poczekamy do jutra.


                  Zmijko

                  Nim oskarzysz ponownie kogos, bo wlasnie tyle ogarniasz, nasci tutaj:


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21365833&a=21366379
                  • gini Re:kalendarium pazdziernik2004 07.03.05, 08:29
                    nurni napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Abe zalozyla watek pt "prosba do forumowicza"
                    > > Pol godziny temu byl jeszcze link do tego watku, teraz juz go nie ma.
                    > > Cuda jakies?
                    > > Mam nadzieje, ze do jutra sie znajdzie .
                    > > Na razie ide spac.
                    > > Dziwne co najmniej , byl watek cos siedemset wypowiedzi i go nie ma.
                    > > No nic poczekamy do jutra.
                    >
                    >
                    > Zmijko
                    >
                    > Nim oskarzysz ponownie kogos, bo wlasnie tyle ogarniasz, nasci tutaj:
                    >
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21365833&a=21366379
                    >

                    Jeszcze niedawno ten watek mozna bylo znalezc po liczbie wypowiedzi.Dzis juz
                    niestety nie, dziwne...
                    A od oskarzania mamy tutajCiebie i Abe.
                • d.nutka1 Re:kalendarium pazdziernik2004 07.03.05, 07:11
                  Re: No, Panie! a raczej Jedna Delfijska...
                  Autor: panidanka
                  Data: 23.08.2004 16:12 + dodaj do ulubionych wątków


                  zarchiwizowany

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  a może Delficka nawet

                  tylko nie gnerujcie Gini wraz z tłem na zapleczu, bo
                  marny los was czeka

                  danka aktualna

                  ======================

                  no i wygenerowali Gini
                  mam jednak te zdolności pytyjskie smile

    • hiacynth Abe 07.03.05, 12:22
      40, 50 listów, liczę i czekam - niech wątek spadnie.
      Ale nie spada i wszyscy czytają list tytułowy. Główkują?

      Co oznacza zwrot "inne doświadczenia"? Z Hiacyntem "inne doświadcznia" ?
      Czymże jest pytanie "CO załatwiasz na forum?", a czym zwrot "wasza nienawiść
      jest chora", a "również przy Twoim udziale podobne oskarżenia" i wiele innych.

      Jakbyś potraktowała brak odpowiedzi na swój list? Że zgadzam się z twoją oceną
      wydarzeń? Do mnie adresowałaś ten list. Mnie chcesz przekonać do swojej wizji
      wydarzeń, czy też chcesz przekonać postronnych obserwatorów, jak się sprawy
      miały?

      Zwrot "inne doświadzczenia" ze mną, oznacza po prostu tyle, że w swoim czasie
      nikt Ci nie pomógł tak jak ja. Kto to zrozumie z podglądaczy forumowych?

      abe.abe napisała:

      > hiacynt napisał:
      > >JA WSZELKIE SPRAWY ZAŁATWIAM NA FORUM !!

      > Niezupełnie. Robisz wyjątki od tej zasady.
      > Gdybym nie miała innych doświadczeń, doświadczeń sprzed ponad trzech lat,
      > nie pisałabym do Ciebie prywatnego listu.

      Piszesz, że masz INNE DOŚWIADCZENIA. Jak można zrozumieć ten zwrot?
      Ten zwrot jest tak enigmatyczny, że może oznaczać wszystko.
      Oznaczać może prawie tyle, co mój "specyficzny hierarchia wartości" sprzed
      miesiąca - czy jakoś tak.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20704424
      "Wyjątek od zasady", to konkretna pomoc Tobie. Kto Ci pomógł?
      Tete i Carmina nie miały z Tobą kontaktu, nie wiedziały co się dzieje.
      Rozsyłałaś listy z do wielu osób, czyżbys nie pamiętała?
      Około pięć osób dostało listy Twoje do Scana (2001 rok) w którym zwracałaś się
      do niego o pomoc. Odpisał, że płacisz frycowe.

      Frycowe. Pomoc i frycowe. Te dwa słowa wystarczyły, bym wiedział, że sprawy
      się inaczej mają niż przedstawił mi Dachs i Scan. I starałem się Ci pomóc
      NA FORUM jak nikt inny - myślę o okresie "platyny". Jest archiwum, na pamięć
      jak widać trudno liczyć.
      A w pół roku później, dzięki mnie oczyściłaś z podejrzeń męża.
      Cóż uczyniłaś Ty?
      Po kilku miesiącach ponownie weszłaś do tej samej rzeki przyjaźni ze Scanem.
      Oczywiście, ponownie Twoim przyjacielem został dachs. Dachs, który na forum
      uczynił z Twojego męża Twojego prześladowcę Jeniseja.
      W końcu doszło do tego, że odcięłaś się od tego co dla Ciebie uczyniłem.

      > Czy to ja postarałam się o wprowadzenie realu do tego wątku?

      Oczywiście, że tak. Wprowadzasz real na forum poczynając od wątku fanclub Scana
      (2001). Potem wprowadziłaś swoje prywatne sprawy, wiele spraw, kasety,
      rozliczenia, naprawdę mam przypominać (2002)?
      I wprowadziłaś swoją reakcją na wiersze Carminy i wprowadziłąś real słowami
      nieadekwatnymi do wierszyków o Dahcsie.

      Real i wirtual? Wątek, w którym stanąłem w Twojej obronie i Nurniego:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14963762&a=15000743
      i Twoja do mnie odpowiedź:

      "Zajmujesz się sprawiedliwością czy załatwiasz swoje prywatne porachunki?"

      Ale niemal natychmiast dostałem 6 listów - ostatni list - z 25 sierpnia,
      w którym zwracałaś się z "propozycją" i oferowałaś udzielenie wszelkich
      informacji. Dziwne Abe, na forum się ode mnie odcinasz, a prywatnie proszisz
      o pomoc.

      Pytasz mnie "co załatwiasz na forum, jakie wszelkie sprawy?" - odpowiadam,
      znaczy tyle, że żadnych spraw nie załatwiam poza forum.
      Dlatego nie skorzystałem z propozycji. Urabiano długo o mnie opinię, Scan
      urabiał oberprokuratora, mityczne archiwa. Jak widać prawda wygląda inaczej.

      A ponieważ sześć listów pozostawiłem bez odpowiedzi, pomimo tego, że drogi
      naszej znajomości się rozeszły w Camelot, skorzystałem z numeru telefonu z
      listu, i zadzwoniłem do Nurniego, by powiedzieć, że jeżeli będzie potrzebował
      mojej pomocy na forum, to pomogę. Powiedziałem, że nie chcę żadnych materiałów.
      A jaki był sens Twojej propozycji?

      Wystarczy, że przeczytasz swój list do mnie jeszcze raz.

      > Nurni zwracał Wam uwagę kilkakrotnie. Perła również.

      Kuriozalność argumentu, że Perła zwracał uwagę na mieszanie realu z wirtualem
      powinnaś sama dostrzec.

      > „Abe i jej real i wirtual_nieszczęsne połączenie” – czyje to
      > słowa?

      Kontekst się liczy, to była odpowiedź na Twój list.

      > Wszelkie materiały, które mogłyby mieć znaczenia akurat dla Ciebie.
      > Z punktu widzenia forum, Hiacyncie, z punktu widzenia tego, co rozgrywa się
      > na forum od kilku lat – wciąż z udziałem tych samych osób.

      Przeczytaj swój list. Dla mnie te materiały nie miały ŻADNEGO znaczenia.

      > A w jaki inny sposób miałbyś pomagać?????
      > Nie jesteś przecież prawnikiem.

      Najpierw piszesz na forum, że tylko sprawy realne się liczą, nie wirtualne.
      I propozycja dotyczyła spraw realnych. Teraz się pytasz retorycznie
      w jaki sposób miałbym pomóc? To po cóż pisałąś listy?
      Sprzeczność za sprzecznością.

      > Zresztą i na forum Twoja pomoc w tej konkretnej wtedy sprawie
      > do niczego by się nie przydała.

      Kompletnie nie rozumiem. Więc?

      > Powód propozycji był inny i czego innego dotyczył.
      > Przypomnij sobie – wielokrotnie żądałeś wręcz ode mnie powiedzenia
      > wszystkiego, co wiem. Publicznie żądałeś, więc chyba nie mowię nic nowego.

      Abe, zanim napisałaś ten list, powinnaś przeczytać swój list do mnie.
      Wracałaś nie do starych spraw, a do nowych, z którymi nie miałem nic wspólnego.
      Napisałem "napuszczanie", jeżeli chodzi Nurniego, to to słowo jest niewłaściwe,
      to była prośba o pomoc. Ale TY ? Po tym wszystkim co napisałaś, i poznając
      teraz Twój punkt widzenia? Sprzeczność za sprzecznością.
      W którymś liście na forum napisałaś, że znając mnie wiesz, że odmówię.
      Widocznie przypomniałaś sobie, jaki jestem, wbrew opiniom urabianym
      o mnie przez kilka osób.

      > Również i w tamtym wątku do tego wróciłeś.
      > Więc w końcu, po latach usprawiedliwiania łajdactw, postanowiłam powiedzieć
      > co wiem. Uznałam, ze już wystarczy. Uświadomiłam sobie, że to wciąż TA SAMA
      > METODA.

      Jakie łajdactwa usprawiedliwiałaś? Czyje? Jaka metoda?
      Postanowiłaś powiedzieć co wiesz MNIE, w jakim celu?

      > To wszystko jest chore – wasza nienawiść jest chora.

      Czyja nienawiść do kogo?

      > Nienawiść do każdego, kto myśli inaczej niż wy, kto inaczej postrzega
      > wzajemne ludzkie powinności.

      Czytałem te teoretyczne wynurzenia dachsa o wzajewmnych ludzkich powinnościach.
      Aż prosi się bym zapytał. Do mnie zwracałaś się o pomoc, pomimo tego, że nasze
      ścieżki forumowe się całkowicie rozeszły. A co Dachs?
      Ten któremu zwykłej "przyjaźni" nie starczało i musiał dookreślać swą przyjaźń
      do Scana pisząc "mój najlepszy przyjaciel" ? Czy zwróciłąś siędo niego o pomoc?

      > To był zresztą główny powod, dla którego nigdy nie wydobyłeś ode mnie
      > żadnych „zeznań”, które mogłyby kogokolwiek obciążyć. To był główny
      > powod, dla którego trzy lata temu apelowalam, byś skończył wreszcie z
      > moją „obroną”, która i mnie obciązała wszystkim, co pisałeś o Scanie czy
      > Perle. Obciążały mnie Twoje słowa i Twoje niesprawdzone oskarżenia.

      Piszesz Abe, to był główny powód, ale trudno się zorientować, co jest tym
      głównym powodem? Weszłaś do tej samej rzeki. Odnowiona przyjaźń ze Scanem i
      Dachsem. Skutek? Podałem link do "pierwszoligowców".

      > Nie chciałam do nich nigdy przykładać ręki. Także i dlatego, że wcześniej ̵
      > 1; również przy Twoim udziale podobne oskarżenia i mnie dotknęły.

      JAKIE były moim udziałem? Żadne.

      > Pisałam wyraźnie już wtedy – ja MUSZĘ mieć 100% pewności. I tak mi zostało do
      > dziś.
      > Nienawiść wasza musiała napotkać dopiero równą sobie, bym zrozumiała,
      > że trzeba było już dawno pozostawić was samym sobie.
      > Jesteście do siebi
      • hiacynth Abe cd. 07.03.05, 12:23


        > Nie chciałam do nich nigdy przykładać ręki. Także i dlatego, że wcześniej ̵
        > 1; również przy Twoim udziale podobne oskarżenia i mnie dotknęły.

        JAKIE były moim udziałem? Żadne.

        > Pisałam wyraźnie już wtedy – ja MUSZĘ mieć 100% pewności. I tak mi zostało do
        > dziś.
        > Nienawiść wasza musiała napotkać dopiero równą sobie, bym zrozumiała,
        > że trzeba było już dawno pozostawić was samym sobie.
        > Jesteście do siebie bardzo podobni.

        Czytam i czytam te ostanie linijki, przewijam, szybko odpisuję, i w ogóle
        nie wiem o czym piszesz. Jaka nienawiść z jaką się spotkała? Kto jest do kogo
        podobny? Kogo powinnaś zostawić?

        > Na koniec proszę o jedno – aby nie rozliczać innych, w tym także i Nurnie
        > go, z moich słów i moich czynów.

        List adresujesz do mnie, a prosisz kogo?

        Wystarczy Abe, by gawiedź forumowa, myślę tylko o trzech osobach - Juerek, i
        Pitq, i t0g miało co czytać. Dupek Jureek i wyjątkowy palant Pitq, którzy
        jakież archaiczne porachunki ze mną, chcą przy okazji załatwić. Czy t0g który
        próbował się wymądrzać na temat tensorów, i do dzisiaj to pamięta.
        Jesteś na tyle doświadczoną forumowiczką Abe, że wiesz, czym kończą się takie
        nowe nieodwołalnie "kończące wątki".
        Tamto 2500 - miało sens.
        W podobny sposób w wątku tasiemcu skwitowałaś wszystko co kiedykolwiek dla
        Ciebie zrobiłem. Dyskutowałąś sobie bardzo teoretycznie z specjalistą od
        zachowań forumowych Dachsem. Czytałem z przykrością, w jaki sposób przeinacza
        się przeszłość. Kto powinien Ci przypomnieć jak było naprawdę?
        Wiesz po czyjej stronie opowiedziała się w Camelot Tete.
        więc może przekonają Ciebie stare listy z forum? Te pierwsze.
        Gdy oddawałaś swoją głowę za głowę Carminy. I te z czasów Jenisieja.
        Myślę Abe, że przeczytaj kilka listów z czasów pierwszej wojny i drugiej.
        Oczywiście, że wszystko się łączyło. Ale olbrzymią niesprawiedliwością jest
        pisanie, że załątwiałem swoje sprawy.
        Na koniec.
        Abe, te wydearzenia forumowe były związne z Twoim realem.
        Nic więcej nei trzeba. Ponownie przeczytaj swój list do mnie i ponownie swój
        list z tego wątku. Nie sądzę, by pomimo ostatnich wydazreń, Twoje widzenie
        przeszłości mogłoby być inne od mojego. A kto stracił najbardziej, na tej
        całkowicie niepotrzebnej zawierusze?

        70
        • abe.abe Re: Hiacyncie 09.03.05, 00:58
          Napisałeś swoje kolejne posty tak, by stworzyć wrażenie.
          że oboje z Nurnim "napuszczaliśmy" Cię na kogoś.
          Tymczasem wiesz doskonale, że to nieprawda.
          Inicjatywa była moja.
          Nurni dowiedziawszy się ode mnie, że napisalam do Ciebie,
          podał Ci swój numer telefonu tylko po to, by MNIE uwiarygodnić.
          Prosiłam go o to, wiedzialam, że nie masz do mnie zaufania.
          Od początku do końca WIEDZIAŁEŚ, że ta rozmowa zastała Nurniego
          u mnie w domu. Powiedział Ci o tym.
          Piszesz o 6 listach.
          A ja nie rozumiem tego Twojego telefonu.
          WYSTARCZYŁO odpisać na którykolwiek z nich.
          Napisać, że Cię to nie interesuje, bo "WSZYSTKIE
          SPRAWY ZAŁATWIASZ NA FORUM".
          Telefon nie był do tego potrzebny.
          Wystarczyłby jeden krótki mail.


          Majstersztyk, Hiacyncie.
          Masz prawo być z siebie dumny.


          Odpisz albo nie odpisuj. Ja już tego nie przeczytam.


          Abe
    • dokowski Kwietna hołota wraca na to upadające forum 08.03.05, 21:36
      Czy o to chodziło redakcji GW, żeby oddać to forum we władanie najgorszej
      swojej klienteli? To może być cios dla FA ostatni, gdyż niewielu już pozostało
      tu dyskutantów, więc powrót tych kwietnych śmieci zasypie nas całkowicie.
      • 100krotki Re: Kwietna hołota wraca na to upadające forum 09.03.05, 07:10
        dokowski napisał:

        > Czy o to chodziło redakcji GW, żeby oddać to forum we władanie najgorszej
        > swojej klienteli? To może być cios dla FA ostatni, gdyż niewielu już
        pozostało
        > tu dyskutantów, więc powrót tych kwietnych śmieci zasypie nas całkowicie.

        kwietyzmy mają tę zaletę jedną, że nie podlewane usychają same
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka