Dodaj do ulubionych

Dlaaaaaaaaaaczeeeeeeeeeeego???

IP: *.wroclaw.tpnet.pl 02.07.02, 13:39
Dlaaaaaaaaaczeeeeeego żadna z partii nie zglosi postulatu upodmiotowienia
społeczeństwa, np. poprzez wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających
odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.

To oznacza, że polityczne struktury z lewa (co mnie nie dziwi) oraz
z prawa (tez mnie nie dziwi - Magadalenka) traktują wszelkie głoszone hasła
jedynie jako odskocznię do władzy i profitów finansowych z niej płynących.

A dla narodu 500 zl/m-c jak poczeka pol roku i jeszcze wystrajkuje!

Chcialbym tez glosowac apanaze poslow co pol roku!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: natt Re: Dlaaaaaaaaaaczeeeeeeeeeeego??? IP: *.pgi.waw.pl 02.07.02, 13:41
      Gość portalu: # napisał(a):

      > Dlaaaaaaaaaczeeeeeego żadna z partii nie zglosi postulatu upodmiotowienia
      > społeczeństwa, np. poprzez wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających
      > odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
      > wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.
      >
      > To oznacza, że polityczne struktury z lewa (co mnie nie dziwi) oraz
      > z prawa (tez mnie nie dziwi - Magadalenka) traktują wszelkie głoszone hasła
      > jedynie jako odskocznię do władzy i profitów finansowych z niej płynących.
      >
      > A dla narodu 500 zl/m-c jak poczeka pol roku i jeszcze wystrajkuje!
      >
      > Chcialbym tez glosowac apanaze poslow co pol roku!!!

      #-ku, ale z ciebie anarchista.
    • Gość: natt Re: Dlaaaaaaaaaaczeeeeeeeeeeego??? IP: *.pgi.waw.pl 02.07.02, 13:45
      Gość portalu: # napisał(a):

      > Dlaaaaaaaaaczeeeeeego żadna z partii nie zglosi postulatu upodmiotowienia
      > społeczeństwa, np. poprzez wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających
      > odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
      > wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.
      >
      > To oznacza, że polityczne struktury z lewa (co mnie nie dziwi) oraz
      > z prawa (tez mnie nie dziwi - Magadalenka) traktują wszelkie głoszone hasła
      > jedynie jako odskocznię do władzy i profitów finansowych z niej płynących.
      >
      > A dla narodu 500 zl/m-c jak poczeka pol roku i jeszcze wystrajkuje!
      >
      > Chcialbym tez glosowac apanaze poslow co pol roku!!!

      a tak na powaznie - pokaz mi kogos, kto dobrowolnie ukreci bicz na wlasna dupe?

      • Gość: # Np. # - wystarczy byc tylko uczciwym.Nic wiecej! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 02.07.02, 13:51
        • Gość: natt Re: Np. # - wystarczy byc tylko uczciwym.Nic wiecej! IP: *.pgi.waw.pl 02.07.02, 13:54
          Gość portalu: # napisał(a):


          jezeli ktos wchodzi do polityki, to to juz moze byc pewien dowod stawiajacy w
          kiepskim swieltle jego uczciwosc. albo zrownowazenie psychiczne.
        • eliot Nie idzie z tego wyżyć!!! ;-))) ntxt 02.07.02, 16:29
    • indris Dlaczego ? 02.07.02, 13:53
      Dlatego, że lansowana koncepcja demokracji polega na tym, że lud wybiera nie
      swoich REPREZENTANTÓW, ale swoich RZĄDCÓW. Już 250 lat temu J.J. Rousseau
      nazywał to złośliwie demokracją na jeden dzień co cztery lata.
      Oprócz tego są przeszkody techniczne. Jest oczywiste, że odwołać reprezentanta
      mają moralne prawo tylko ci, którzy go powołali. Ale przy wyborach
      proporcjonalnych nie można zidentyfikowac kto wybrał określonego posła.
      Wprowadzenie odwoływalności wynagałoby więc zmiany zasad wyborczych. Mam
      bardzo wiele zastrzeżeń do ordynacji większościowej, aale gdyby ją powiązać z
      odwoływalnością - byłbym za.
      Oddzielnym probleemem jest rozmyślna deprecjacja instytucji referendum.
      Wprowadzenie wymogu frekwencji jest świadomymm utrudnianiem demokracji. Przy
      wyborach żadnego frekwencyjnego wymogu nie ma.
      Ale temaat warto drążyć. KIedyś powszechne prawo wyborcze też wydawało się
      mrzonką, obecnie jest oczywistością. Jeszcze nie ma końca historii wbrew
      idiotycznemu tytułowi Fukuyamy.
    • Gość: doku Bo to działa, i to skutecznie, bo najlepiej IP: 145.237.1.* 02.07.02, 14:48
      Gość portalu: # napisał(a):

      > odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
      > wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.

      Na tym polega wyższość demokracji, gdzie głosuje się na partie, a nie
      bezpośrednio na człowieka. Wyobraź sobie polityka, na którego zagłosowało milion
      osób. Po dwóch latach okazuje się, że 600 tysięcy z nich zawiodła się, a 400 tys
      nadal go popiera. Kto mógłby wiarygodnie przekonać władze, że polityk ten stracił
      zaufanie wyborców i musi zostać odwołany? Kto reprezentuje ten milion. Bez
      jawnego głosowania przez Internet nie da się tego zrobić, a przecież podstawą
      wolności wyborów są wybory TAJNE.

      W porządnej demokracji głosuje się na partie, więc mamy reprezentantów tych,
      którzy głosują - są to członkowie partii, czyli aktywniejsi z głosujących. Ci
      członkowie gwarantują nam, że partia reprezentuje głos wyborców, mimo że same
      głosowania pozostają tajne. Partia odwołuje polityka, który rozczarowuje
      wyborców, zmusza go do dymisji, wyrzuca z klubu poselskiego itd.

      Partie i inne wolne formy zrzeszania się ludzi w wolnym kraju mają kluczową
      przewagę nawet nad hipotetycznym, jawnym głosowaniem przez Internet ... partie są
      formą upodmiotowienia społeczeństwa, dają "osobowość" dużym grupom ludzi, dostają
      osobowość prawną i mogą, jak firma czy człowiek, być parterem dla podmiotów
      prawdziwych, czyli dla ludzi, podmiotów gospodarczych i dla państwa, które jest
      wyrazem podmiotowości całego społeczeństwa. Głosowanie bezpośrednie jest wyrazem
      uprzedmiotowienia ludzi, gdyż głosująca indywidualnie duża grupa indywidualnych
      osób zawsze uśrednia się do postaci masy, czego później wyrazem są jaja typu
      ""prezydent wszystkich Polaków". W USA wybory prezydenckie są robione właściwie.

      Referendum jest oczywiście przeciwieństwem upodmiotowienia społeczeństwa, bo jest
      tylko jeden podmiot reprezentujący społeczeństwo - jest nim Państwo. Cała reszta
      to masy albo jeszcze gorzej, to wyraz schizofrenii - choroby zdemoralizowanego
      narodu. Jedno zdrowe społeczeństwo nie może występować w dwóch osobach.
      • indris Nieprawdy 02.07.02, 15:18
        doku napisał:
        "...Partia odwołuje polityka, który rozczarowuje wyborców..."

        Przepraszam, ale to g... prawda. Przynajmniej w Polsce

        Drugą nieprawdą jest to, że nie da się pogodzić odwoływalności z tajnością
        głosowania. Tak jest tylko przy wyborach proporccjonalnych. Przy wyborach
        większościowych poseł (czy odpowiednio radnyh) reprezentuje określoną jednostkę
        terytorialną. Jeżeli większość straci do niego zaufanie - może powtórzyć
        wybory i go odwołać. I tak powinno być !
        Znam, i w pewnej mierze podzielam zarzuty wobec wyborów większościowych. Ale
        nie widzę innego niż odwoływalność sposobu, żeby zabezpieczyć się przed
        wyborczymi oszustwami. A odwoływalność jest możliwa tylko przy wyborach
        większościowych (niestety).
        • Gość: doku Takie partie, jakie społeczeństwo IP: 145.237.1.* 02.07.02, 15:52
          indris napisał(a):

          > doku napisał:
          > "...Partia odwołuje polityka, który rozczarowuje wyborców..."
          >
          > Przepraszam, ale to g... prawda. Przynajmniej w Polsce

          To nie jest zarzut do systemu partyjnego

          > Drugą nieprawdą jest to, że nie da się pogodzić odwoływalności z tajnością
          > głosowania.

          Ależ piszę, że się da - właśnie poprzez partie

          > reprezentuje określoną jednostkę
          > terytorialną. Jeżeli większość straci do niego zaufanie - może powtórzyć
          > wybory i go odwołać. I tak powinno być !

          Bzdura. Skąd większość ma wiedzieć, kiedy straciła do niego zaufanie? Skąd ma
          organizator takich wyborów wiedzieć, kiedy jest sens robić takie wybory? kto
          miałby decydować o tym, jak nie partie? Takie ględzenie o odwoływalności to tylko
          demagogia.

          > A odwoływalność jest możliwa tylko przy wyborach
          > większościowych (niestety).

          Nie jest możliwa, co uzasadniłem powyżej. Ludzie nic by nie robili, tylko kłócili
          się i głosowali w kółko nad tym samym - niezwykle kosztowana paranoja.
    • Gość: ¥ ... IP: *.radom.net / 192.168.200.* 02.07.02, 15:33
      Wałęsa:
      Ja naprawde chciałem i robiłem wszystko w tym kierunku aby każdy z was
      obywatele dostał po 300 baniek, ale ta lewica .......

      Kwaśniewski:
      Ja naprawde chciałem i robiłem wszystko w tym kierunku aby każdy z was młodzi
      obywatele dostał po mieszkaniu, ale ta AWS .......

      PS. Ucieknę może troszkę od tematu ale sami powiedzcie; czy jak slyszycie z
      lewa, prawa i od środka wyzwiska w stylu "... oni to są populistami ..." to nie
      zielenielecie w bezsilnej złości?
      Najłatwiej zresztą przychodzą takie słowa tym politykom którzy najwięcej
      obiecują, dużo więcej niz np. Le Pen, Heider czy Lepper.
      • indris Populizm 02.07.02, 15:46
        Nie ufam tym, którym NIE zarzuca się populizmu. Co nie znaczy, że tym, którym
        się go zarzuca automatycznie ufam.
    • Gość: AndrzejG tylko dyktatura!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.02, 15:55
      Tylko jak wybrać dyktatora i jak go potem odwołac?
      • Gość: doku Re: tylko dyktatura!!! IP: 145.237.1.* 02.07.02, 16:21
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > jak go potem odwołac?

        Po staropolsku, czyli po piastowsku - otruć!
      • Gość: Janusz Re: tylko dyktatura!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 16:43
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Tylko jak wybrać dyktatora i jak go potem odwołac?

        ==============================
        Temat powraca. Powód: brak w Polsce siły politycznej, która sensownie
        pokierowała by sprawami państwa. Jednak dyktator? hm...kto miałby nim być?
        Kto jest na tyle charyzmatyczny?
        Lub kto aktualnie w Polsce ma wiecej charyzmy od Leppera?
        Skóra cierpnie jeśli miało by się okazac, że to nie ten co trzeba. (nie chodzi o
        Leppera, tylko o jakiegoś bliżej nie określonego dyktatora).
        A tak na poważnie. Dyktator mógłby wyłonić się w przypadku rewolucji (rewolty?),
        która okazała by się być zwycięską. Taki dyktator na poczatku wiele ryzykuje
        (głowę) ale jesli by wygrał to...potem mogło by się okazać, że z pochodzeniem
        kiepsko. Że to nie Jan Kowalski tylko Szymon Srul. I kolejna rewolta aby obalić
        niesłusznego dyktatora.
        A może oddać Polskę w ajencję?

        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: siedem Re: tylko dyktatura!!! IP: *.tgory.pik-net.pl 03.07.02, 07:53
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > A może oddać Polskę w ajencję?

          top już było [przez 5 dekad]
          czerwone lubi sprawdzone rozwiazania
          i o Ajencie brukseslkim marzy

          7,11
          • Gość: # Re: tylko dyktatura!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.07.02, 08:38
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > A może oddać Polskę w ajencję?
            > top już było [przez 5 dekad]

            > czerwone lubi sprawdzone rozwiazania i o Ajencie brukselskim marzy
            > 7,11
            ----------------------
            ####: Nie 7.11 ale 7,999999999999999999999999999999999999999999999999999!!!!!!

            Znam cala Polske z kontaktow zawodowych od mimisterstw, poprzez instytuty,
            wielkie spolki, byle upadajace kombinaty, prywatne f-my, banki
            czy uczelnie.

            Pamietam gorace czasy konca lat 80, gdy znajomi komunisci wygrazali
            solidaruchom, tez czesto bylym komuchom lub braciom wysokich czerwonych bonzow,
            ze "nie chcieli komuny to beda brukiew zrec"!

            Jak sie praktykowali w oszustwach lancuszkow spolkowych po reformie Rakowskiego!
            Reformie, przypomne, polegajaca na przywroceniu Kodeksu handlowego z 1934 roku,
            z pominieciem paru zapisow zabezpieczajacych przed oszustwami!!!!!!!

            No to powstala mieszanka piorunujaca z przepisami komunistycznymi!!!

            Balcerowicz to ostatni krok reformy konczacy masowy druk pieniedzy!!!!
            I sztuczne, niszczace bezwzglednie rownosc szans na rynku, tylko na papierze,
            zadluzenie przedsiebiorstw panstwowych!!!!!!!!!! by sie oblowic w prawdziwych
            PIENIADZACH!!!!!!!!!!!! I tego oblowionego nakradzionego majatku pilnuje
            od 12 lat IDOL fana Doku! Inflacja 2%!!!!!! Zamrzona gosp. Kredyt 20%!!!!

            Polecam przygwozdzone przez 3-a zwierzenia Doku!!!!!!!!

            Dzis mamy "wyzszy" ETAP - przyszlą "rownosc" na rynku Europy -
            pilnowana przez TYCH SAMYCH bezczelnych aroganckich zlodzieji na stolkach
            w Brukseli zamiastw Moskwie!

            Nadawalbys sie SIEDEM na szefa salonu niezaleznych od stada!
            • Gość: Hania Re: tylko dyktatura!!! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 11:50
              Gość portalu: # napisał(a):


              > !
              > Reformie, przypomne, polegajaca na przywroceniu Kodeksu handlowego z 1934 roku,
              > z pominieciem paru zapisow zabezpieczajacych przed oszustwami!!!!!!!

              Poprosze o chocby pobiezna analize tych zapisow. Paru.


          • Gość: Janusz Re: tylko dyktatura!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 09:44
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > A może oddać Polskę w ajencję?
            >
            > top już było [przez 5 dekad]
            > czerwone lubi sprawdzone rozwiazania
            ===================================
            Ty jak zwykle swoje. Zatrudniłes wyobraźnię do stworzenia fałszywego sądu.
            Myślałem o ajencie być moze amerykańskim.Takim, który za odpowiednie pieniądze
            pokierował by państwem polskim. Bruksela to rozwiązanie zastępcze. Być może w
            obecnej naszej sytuacji jedyne...
            Czarne nie ma swoich ulubionych rozwiązań?

            Janusz
            > i o Ajencie brukseslkim marzy
            >
            > 7,11

            • Gość: siedem Re: tylko dyktatura!!! IP: *.tgory.pik-net.pl 03.07.02, 09:53
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Czarne nie ma swoich ulubionych rozwiązań?

              czarne [jesli jestesmy przy takiej nomenklaturze] pozostawia nie swoją własność
              prawowitemu włascicielowi, jego dobrej lub złej woli.

              skoro jesteśmy przy Mumii. Obecnie czerwone mocnej podniety doznaje przy
              bryndzlowaniu się sloganem "nie będziemy płatnikiem netto". Fajne a nawet Cool.
              Daj swojemu sąsiadowi 100PLN on ci odda po roku 110PLN i przy okazji zadecyduje
              na co masz je wydać. Jeśli zauważy, że go choćby o milimetr w ciula robisz to
              gówno dostaniesz a nie te 110 i dodatkowo zapłacisz karę. Fajne no nie?


              7,05
    • Gość: Widz Re: Marzenia o "Dzamahrii" i Gadafim IP: *.zigzag.pl / 217.11.129.* 03.07.02, 08:20
      Gość portalu: # napisał(a):

      > Dlaaaaaaaaaczeeeeeego żadna z partii nie zglosi postulatu upodmiotowienia
      > społeczeństwa, np. poprzez wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających
      > odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
      > wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.
      >
      > To oznacza, że polityczne struktury z lewa (co mnie nie dziwi) oraz
      > z prawa (tez mnie nie dziwi - Magadalenka) traktują wszelkie głoszone hasła
      > jedynie jako odskocznię do władzy i profitów finansowych z niej płynących.
      >
      > A dla narodu 500 zl/m-c jak poczeka pol roku i jeszcze wystrajkuje!
      >
      > Chcialbym tez glosowac apanaze poslow co pol roku!!!


      Witam
      Populizm rózne ma formy. Ty demonstrujesz (czy naprawdę na serio?) powyżej jedną
      z głupszych. Czytałeś może ostatnio zieloną książeczkę Gadafiego? I przekonał Cię?

      Pozdrowienia
      Widz

      • Gość: # Marzenia o uczciwej rozmowie o faktach! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.07.02, 08:43
        Gość portalu: Widz napisał(a):

        > Gość portalu: # napisał(a):
        > Witam. Populizm rózne ma formy. Ty demonstrujesz (czy naprawdę na serio?)
        powyżej jedną z głupszych. Czytałeś może ostatnio zieloną książeczkę Gadafiego? I
        przekonał Cię?
        >
        > Pozdrowienia
        > Widz

        Pozdrawiam a potem witam! W ktorym siedzisz rzedzie i po ktorej stronie?

        Chcialbym ci spojrzec w twarz w czasie transmisji i zobaczyc te aureole
        bijacej inteligencji krytycyzmu politycznego i potegi erudycyjnej!

        • Gość: natt Re: Marzenia o uczciwej rozmowie o faktach! IP: *.pgi.waw.pl 03.07.02, 08:47
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Widz napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: # napisał(a):
          > > Witam. Populizm rózne ma formy. Ty demonstrujesz (czy naprawdę na serio?)
          > powyżej jedną z głupszych. Czytałeś może ostatnio zieloną książeczkę Gadafiego?
          > I
          > przekonał Cię?
          > >
          > > Pozdrowienia
          > > Widz
          >
          > Pozdrawiam a potem witam! W ktorym siedzisz rzedzie i po ktorej stronie?
          >
          > Chcialbym ci spojrzec w twarz w czasie transmisji i zobaczyc te aureole
          > bijacej inteligencji krytycyzmu politycznego i potegi erudycyjnej!
          >

          zapewne z lawek po lewej stronie. tylko oni jezdza do wielkiej korei i czytaja
          zielone lektury.
          • Gość: siedem kadafi IP: *.tgory.pik-net.pl 03.07.02, 09:12
            Gość portalu: natt napisał(a):

            > zapewne z lawek po lewej stronie. tylko oni jezdza do wielkiej korei i czytaja
            > zielone lektury.

            ...kupił [temu no. murzynowi co teraz rządzi RPA] mercedesa pancerniaka. Pytanie
            jest: kiedy RPA dojdzie do 200MLD długu jak Arabia Saudyjska?

            7,55

        • Gość: Widz Re: O miejscu na widowni IP: *.zigzag.pl / 217.11.129.* 03.07.02, 11:13
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Widz napisał(a):
          >
          > > > Witam. Populizm rózne ma formy. Ty demonstrujesz (czy naprawdę na serio?)
          > powyżej jedną z głupszych. Czytałeś może ostatnio zieloną książeczkę Gadafiego?
          > I
          > przekonał Cię?
          > >
          > > Pozdrowienia
          > > Widz
          >
          > Pozdrawiam a potem witam! W ktorym siedzisz rzedzie i po ktorej stronie?
          >
          > Chcialbym ci spojrzec w twarz w czasie transmisji i zobaczyc te aureole
          > bijacej inteligencji krytycyzmu politycznego i potegi erudycyjnej!

          Witam raz jeszcze
          Nie sądzę, abys z oglądania mojej gęby miał jakis pożytek. Jest raczej tepa. I
          nie siedzę po lewej czy prawej stronie, uważam takie podziały za debilne,
          odzwierciedlaja potrzebe bycia w grupie, a nie zdolnośc do samodzielnego
          myslenia - niech nawet błędnego.
          O uczciwej rozmowie na tym forum nie ma co marzyc - tu tylko sie wszyscy (prawie)
          obrzucaja inwektywami - bo czują się zwolnieni od wszelkich hamulców typu
          konwenanse czy odpowiedzialnośc za słowo...
          Ty rozmowy- uczciwej czy nie - też nie "uprawiasz" - tylko wygłaszasz objawione
          już dawno i nie Tobie prawdy. Użyłem słowa "głupie" w odniesieniu do takich
          teorii a nie w stosunku do osoby.(Gadafi vel Kadafi na tym - w deklaracjach -
          zbudował swój durny nędzny reżim). Miałem nawet watpliwośc, czy aby na serio tak
          uważasz. Poniżej Hania Ci odpowiedziała krótko i węzłowato - dlaaaczeeeego nie -
          aczkolwiek można na ten temat pewnie pisać tomy (no i napisano je)
          Na temat Twojej erudycji i innych cech, które "bija" z Twoich postów nie
          zamierzam dyskutować - dyskutuje się na jakiś temat, a nie o dyskutantach! I ich
          gebach.
          I na koniec: o faktach nie dyskutuje się wcale. Bo jeżeli mogą byc przemiotem
          dyskusji - to nie sa faktami.

          Pozdrawiam

          Widz.

    • Gość: LIMAK Do Kratki (#) IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 03.07.02, 09:51
      Czekam w dalszym ciągu na 180...a Ty uśmiechnij sie w koncu.
      LIMAK
    • Gość: Hania Re: Dlaaaaaaaaaaczeeeeeeeeeeego??? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 10:35
      Gość portalu: # napisał(a):

      > Dlaaaaaaaaaczeeeeeego żadna z partii nie zglosi postulatu upodmiotowienia
      > społeczeństwa, np. poprzez wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających
      > odwołanie obieralnych urzędników (od samorządowca po posła i senatora) w
      > wypadku odejścia od programu przedwyborczego?.
      >
      > To oznacza, że polityczne struktury z lewa (co mnie nie dziwi) oraz
      > z prawa (tez mnie nie dziwi - Magadalenka) traktują wszelkie głoszone hasła
      > jedynie jako odskocznię do władzy i profitów finansowych z niej płynących.
      >
      > A dla narodu 500 zl/m-c jak poczeka pol roku i jeszcze wystrajkuje!
      >
      > Chcialbym tez glosowac apanaze poslow co pol roku!!!

      Konstytucja, art. 104 par. 1 : "Poslowie sa przedstawicielami Narodu. Nie wiaza
      ich instrukcje wyborcow."
      Moze dlaaaaaaaaaaateeeeeeeeeeeeeeeeeeegoooooooooooo.
      • indris Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) 03.07.02, 11:05
        Cytowany przez Hanię artykuł konstytucyjny jest w wysokim stopniu mętny. Po
        pierwsze, żaden poseł nie jest przedstawicielem "Narodu" ale swojej opcji
        politycznej. Można ewentualnie powiedzieć, że reprezentantami są jako cała Izba.
        Ale jeszcze gorzej jest z "instrukcjami wyborców", bo takiej instytucji od
        1788 roku w Polsce po prostu NIE MA. Z równym sensem możnaby napisać: "nie
        wiąże ich testament Kubusia Puchatka", bo czegoś takiego nie ma również.

        Najważniejsze jest jednak to, że Konstytucja NIC nie mówi na temat ew.
        odwoływalności posłów. Ale, jak to pisałem wielokrotnie, elementarna logika
        mówi, że odwołać może tylko ten, kto powołał. W przypadku posłów - wyborcy.
        Pośrednio nieodwoływalność wynika więc z wymogu ordynacji proporcjonalnej. Przy
        tym rodzaju ordynacji nie można zidentyfikować grupy , która wybrała np posła
        Buzka (dostał 1400 głosów i wszedł z listy krajowej).
        Chociaż więc wprowadzenie zasady odwoływania posłów nie byłoby wprost sprzeczne
        z Konstytucją, to konstytucyjny wymóg ordynacji proporcjonalnej uniemożliwia
        jakikolwiek sensowny sposób zrealizowania tego.

        Dlatego byłbym za wprowadzeniem ordynacji większościowej, ale TYLKO wtedy,
        gdyby jednocześnie w niezbędnej do tego zmianie Konstytucji wprowadzono zasadę
        odwoływalności i to BEZ odsyłania do ustaw. Znam wady ordynacji
        większościowych, ale bez możności odwoływania reprezentantów prawdziwej
        demokracji w Polsce nie będzie przez co najmniej 200 lat.
        • Gość: Hania Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 11:14
          A czy w jakims panstwie istnieje mozliwosc odwolywania poslow (pytam z
          ciekawosci)?
          Moze dlatego nie ma mozliwosci ich odwolywania, bo jesli byli do kitu, to nie
          glosuje sie na dane ugrupowanie w nastepnych wyborach?
          • indris Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) 03.07.02, 11:37
            Odwoływalności o ile wiem nie ma nigdzie. Ale moim zdaniem (choć może jest to
            wishfull thinking) sprawa wisi w powietrzu. Kiedyś nigdzie nie głosowały
            kobiety, a także prawie nigdzie prawo wyborcze nie było powszechne (jeżeli
            przypominasz sobie historię państwa i prawa, to wiesz o tym lepiej ode mnie). A
            kiedyś (choć bardzo dawno) wszędzie poza Rzeczpospolitą innowierców się paliło
            ew. wieszało z wyrywaniem wnętrzności (Anglia). To jest tzw argument
            historyczny za proponowaniem w Polsce czegoś, czego gdzie indziej aktualnie nie
            ma.
            • Gość: Hania Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 11:45
              Ale ja nie postawilam tego pytania jako argumentu w dyskusji, tylko jako
              pytanie jako takie.
              Nie odniosles sie do drugiej czesci mojej wypowiedzi, ktora teraz przeksztalce
              w pytanie: jaki jest sens w odwolywaniu, skoro mozna to zrobic po 4 latach w
              nastepnych wyborach glosujac na inne ugrupowanie polityczne?
              • indris Odpowiadam 03.07.02, 12:01
                Na pytanie:
                "...jaki jest sens w odwolywaniu, skoro mozna to zrobic po 4 latach w
                nastepnych wyborach glosujac na inne ugrupowanie polityczne?"

                odpowiedź jest oczywista: to inne ugrupowanie, tez może wyborców oszukiwać w
                kampanii wyborczej. A co to pierwsze narozrabia - to jego.
                Istota sporu o odwoływalność sprowadza się do tego, czy posłowie (radni) są
                REPREZENTANTAMI czy WŁADCAMI. Nieodwoływalność wynika z przyjęcia tej drugiej
                opcji. Kiedyś spotkałem szczere uzasadnienie tej opcji w wypowiedzi jakiegoś
                dawnego konserwatysty. A dawni konserwatyści byli przynajmniej szczerzy. Obecni
                szczerość jakoś zatracili. Broń Boże nie odnoszę tego do Ciebie, ale do tych,
                którzy torpedują nawet próby dyskusji o odwoływalności a zwłaszcza operują
                słowem "populizm".
                • Gość: Hania Re: Odpowiadam IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 12:05
                  indris napisał(a):

                  > Na pytanie:
                  > "...jaki jest sens w odwolywaniu, skoro mozna to zrobic po 4 latach w
                  > nastepnych wyborach glosujac na inne ugrupowanie polityczne?"
                  >
                  > odpowiedź jest oczywista: to inne ugrupowanie, tez może wyborców oszukiwać w
                  > kampanii wyborczej. A co to pierwsze narozrabia - to jego.
                  > Istota sporu o odwoływalność sprowadza się do tego, czy posłowie (radni) są
                  > REPREZENTANTAMI czy WŁADCAMI. Nieodwoływalność wynika z przyjęcia tej drugiej
                  > opcji. Kiedyś spotkałem szczere uzasadnienie tej opcji w wypowiedzi jakiegoś
                  > dawnego konserwatysty. A dawni konserwatyści byli przynajmniej szczerzy. Obecni
                  >
                  > szczerość jakoś zatracili. Broń Boże nie odnoszę tego do Ciebie, ale do tych,
                  > którzy torpedują nawet próby dyskusji o odwoływalności a zwłaszcza operują
                  >
                  > słowem "populizm".

                  A jesli odwolasz konkretnego posla, skad wiesz, ze jego partyjny kolega, lub
                  nastepca nie narozrabia?
                  • indris Nie wiem, ale oczekuję 03.07.02, 13:01
                    Pytasz, Haniu: "...jesli odwolasz konkretnego posla, skad wiesz, ze jego
                    partyjny kolega, lub nastepca nie narozrabia?"

                    Nie mam pewności, ale mogę mieć racjonalne oczekiwanie. Przecież będzie
                    świadomy, że może go spotkac los poprzednika i - co jest rzeczą podstawową -
                    szybko. Dokładnie tak, jak szef, który wyleje złego pracownika i przyjmie
                    innego. Stosunki między wyborcami a reprezentantem powinny byc właśnie takie
                    jak pracownika z szefem.
                    • Gość: Hania Re: Nie wiem, ale oczekuję IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 15:01
                      indris napisał(a):

                      > Pytasz, Haniu: "...jesli odwolasz konkretnego posla, skad wiesz, ze jego
                      > partyjny kolega, lub nastepca nie narozrabia?"
                      >
                      > Nie mam pewności, ale mogę mieć racjonalne oczekiwanie. Przecież będzie
                      > świadomy, że może go spotkac los poprzednika i - co jest rzeczą podstawową -
                      > szybko. Dokładnie tak, jak szef, który wyleje złego pracownika i przyjmie
                      > innego. Stosunki między wyborcami a reprezentantem powinny byc właśnie takie
                      > jak pracownika z szefem.

                      Hm.... Biorac pod uwage np., ze niektorzy szefowie wyrzucaja kobiety zaraz po
                      slubie, bo a nuz zajda w ciaze i pojda na macierzynski... Laska panska na pstrym
                      koniu jezdzi, a stabilnosci politycznej to na pewno nie sprzyja.
                      To tylko luzne rozwazania na marginesie.
              • Gość: siedem Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: *.tgory.pik-net.pl 03.07.02, 12:01
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Nie odniosles sie do drugiej czesci mojej wypowiedzi, ktora teraz przeksztalce
                > w pytanie: jaki jest sens w odwolywaniu, skoro mozna to zrobic po 4 latach w
                > nastepnych wyborach glosujac na inne ugrupowanie polityczne?

                widzisz
                bank wycofuje pieniażki gdy kredytobiorca jest niegrzeczny. a poza tym nikt nie
                zyje 600 lat by sprawdzić 150 partii politycznych.

                pytanie dodatkowe:
                jaka nazwę przy następnych wyborach wygeneruje z siebie Platfus Obywatelski?

                7,55

                • Gość: Hania Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 12:04
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Nie odniosles sie do drugiej czesci mojej wypowiedzi, ktora teraz przekszt
                  > alce
                  > > w pytanie: jaki jest sens w odwolywaniu, skoro mozna to zrobic po 4 latach
                  > w
                  > > nastepnych wyborach glosujac na inne ugrupowanie polityczne?
                  >
                  > widzisz
                  > bank wycofuje pieniażki gdy kredytobiorca jest niegrzeczny. a poza tym nikt nie
                  >
                  > zyje 600 lat by sprawdzić 150 partii politycznych.

                  A zyje 150, zeby przynajmniej raz na rok kogos poodwolywac. Bo troche czasu musi
                  uplynac, zeby sprawdzic, czy ktos wywiazuje sie ze swoich przedwyborczych
                  obietnic czy nie.

                  >
                  >
                  • Gość: siedem Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: *.tgory.pik-net.pl 03.07.02, 12:13
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > A zyje 150, zeby przynajmniej raz na rok kogos poodwolywac. Bo troche czasu mus
                    > i
                    > uplynac, zeby sprawdzic, czy ktos wywiazuje sie ze swoich przedwyborczych
                    > obietnic czy nie.

                    W Gruzji ponoć 167 latek jeden miał. A na poważnie. Skoro z pieniążkami można
                    wymówić umowę to w temacie władza, która od pieniążków lepsza jest, tym bardziej!
                    Co do odwoływania w 1rok nie podzielam Pani Pesymizmu. Wałkować dłużej
                    oczywistości nie wypada.
                    7,14
                    • Gość: Hania Re: Konstytucyjne mętniactwo (Konstytucji, nie Hani !) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 12:16
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      >
                      > > A zyje 150, zeby przynajmniej raz na rok kogos poodwolywac. Bo troche czas
                      > u mus
                      > > i
                      > > uplynac, zeby sprawdzic, czy ktos wywiazuje sie ze swoich przedwyborczych
                      > > obietnic czy nie.
                      >
                      > W Gruzji ponoć 167 latek jeden miał. A na poważnie. Skoro z pieniążkami można
                      > wymówić umowę to w temacie władza, która od pieniążków lepsza jest, tym bardzie
                      > j!
                      > Co do odwoływania w 1rok nie podzielam Pani Pesymizmu. Wałkować dłużej
                      > oczywistości nie wypada.
                      > 7,14

                      Czasem trzeba odstepne zaplacic. To tak a propos umow.
                      Pozdrawiam.
          • Gość: # Haniu i Widzu - rozmawiajmy... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.07.02, 11:44

            "...nie siedzę po lewej czy prawej stronie, uważam takie podziały za debilne,
            odzwierciedlaja potrzebe bycia w grupie, a nie zdolnośc do samodzielnego
            myslenia - niech nawet błędnego."
            ---------------------------------------------
            #: To najwazniejsza TEZA jak tu glosze 1,5 roku!!!!!!!!!!!!!



            "O uczciwej rozmowie na tym forum nie ma co marzyc - tu tylko sie wszyscy
            (prawie) obrzucaja inwektywami - bo czują się zwolnieni od wszelkich hamulców
            typu konwenanse czy odpowiedzialnośc za słowo..."
            ------------------------------
            #: 100% racji! Walczylem tylko rok jako "bardzo kulturalny pan"
            - teraz tylko troszeczke uleglem konwencji "STADA".


            Ty rozmowy- uczciwej czy nie - też nie "uprawiasz" - tylko wygłaszasz objawione
            już dawno i nie Tobie prawdy. Użyłem słowa "głupie" w odniesieniu do takich
            teorii a nie w stosunku do osoby.(Gadafi vel Kadafi na tym - w deklaracjach -
            zbudował swój durny nędzny reżim). Miałem nawet watpliwośc, czy aby na serio
            tak uważasz. Poniżej Hania Ci odpowiedziała krótko i węzłowato - dlaaaczeeeego
            nie - aczkolwiek można na ten temat pewnie pisać tomy (no i napisano je)
            Na temat Twojej erudycji i innych cech, które "bija" z Twoich postów nie
            zamierzam dyskutować - dyskutuje się na jakiś temat, a nie o dyskutantach! I
            ich gebach.
            -------------------------------------------
            #: Nie obrazaj sie tak latwo, nie ma za co jesli nie utozsamiasz sie z elita
            polityczna, ktorej zycze mojej kultury i erudycji! Nie pisze w Wordzie
            przy kawce, koniaku i cygarze pod polka z bibliteka!

            I nie zarabiam slowem ani eksperymentami za ktore placi narod na utrzymanie.
            Moja prace weryfikuje rzeczywistosc i zycie natychmiast!
            Stad me uszczypliwosci do nawyklych macic po raz n-ty za darmo a nawet za moje!!
            i dlatego przytakuje goraco Twemu stwierdzeniu ponizej:

            Widz:"I na koniec: o faktach nie dyskutuje się wcale. Bo jeżeli mogą byc
            przemiotem dyskusji - to nie sa faktami."
            ---------------
            # Fakty sie ujawnia a nie zaciera a ja czesto to robie!
            Malo mnie czytales! Usluchales KarolaW? Pozdrawiam.

            Pozdrawiam

            Widz.

            • Gość: Hania Re: Haniu i Widzu - rozmawiajmy... IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 11:46
              A gdzie sie do moich wypowiedzi odniosles? Ja to nie Widz, Widz to nie ja.
              Dlaczego napisales do nas obojga post, ustosunkowujac sie tylko do wypowiedzi
              Widza?
              • Gość: # Re: Haniu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.07.02, 12:30
                Haniu!

                ..wylapujesz moje potkniecia obyczajowe natychmiast.
                Przepraszam!

                Jak sama widzisz nie da sie przeniesc zwyczajow realu na virtualny
                "savoir vivre". Wychodza nierzeczywiste "faus pas" jak moje, a wystarczylo
                poprawic temat, ktory zdradzil moja zywa sympatie jak tresc zdradzila
                edycje w niedoczasie i niekomforcie chwili realnej.

                To cala uroda takich postow w odrozneniu od cyzelowanych, wymuskanych
                przemyslanych arcydzielek, poprawianych automatami i literatura poradnikowa.

                Wychwycil top kiedys u mnie EYROMIR, za co m. in. postawil mi wodke!

                Ta chwila juz sie nie powtorzy! Przepadla! Nie pamietam o chcialem Ci napisac.
                Bylem juz w kilku watkach i jestem w innym nastroju, ktos mnie w realu tat
                przed chwila zdenerwowal jak caly ROAD, UW i PO razem wzieci!

                Albo jak jakikolwiek moj kontakt z wymiarem niesprawiedliwosci
                z przeniesiona z PRLu arogancja nalozona na IIIRP-owa nieudacznosc!

                Opisywalem me przygody nie raz nie dwa emocjonalnie w swoim czasie.
                Bardzo Cie przepraszam i pozdrawiam!
                P.S.
                Teraz sobie znow przypomnialem o moje poprzedniej gafie virtualnej, gdy Cie
                pomylilem z inna!!!!
                W realu to ze mna niemozliwe.Zapewniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka