kaczusia_
05.07.02, 08:35
Wydaje się, że nowym Ministrem Finansów będzie prof. G. Kołodko. Jak narazie z
tego powodu jestem przerażany. Ponieważ proponowane przez p. Kołodke
rozwiązania mają m.in. osłabić złotego wobec dolara i euro, co ma poprawić
sytuację eksporterów, dzięki czemu zwiekszy sie zatrudnienie i będzie się żyło
w Polsce lepiej. Jestem ciekaw czy pan profesor zapomniał o importerach i
firmach, które mają zaciągnięte kredyty walutowe. Chyba nikt nie ma
wątpliwości, że te rozwiązania spowodują pogorszenie się ich sytuacji.
Dodatkowo pan profesor chyba zapomniał, że do Polski sprowadza się choćby ropę,
gaz i wiele innych produktów lub półproduktów, bez których nasza gospodarka nie
może funkcjonować. Jestem ciekaw jak to szary obywatel i firmy będą się czułu
jak zdrożeje benzyna z powodu wzrostu kursu dolara.
Teraz tak od siebie jestem współwłaściciele firmy rodzinnej w zeszłym roku
kupiliśmy nową maszynę i samochód w leasingu w euro. Już teraz miesięczna rata
czynszowa wzrosła nam o kilkaset zł. Jeżeli pan Kołodko zostanie ministrem
finansów i wprowadzi to co mówi, to będzie dla nas oznaczało wzrost raty
leasingowej o kolejne kilkaset zł. Jestem przekonany, że w podobnej sytuacji
jest dużo firm, które z nich wytrzymają kolejne obciążenie, ile z nich będzie
musiało szukać oszczedności choćby przez ograniczenie zatrudnienia lub
wstrzyamnie się z przyjmowaniem nowych pracowników. Jestem przeciwny pomysłowi
obięcia teki ministra finansów przez p. prof. G. Kołodkę, ponieważ będzie to
oznaczało dla wielu małych firm pogorszenie sytuacji i tak już w trudnych
warunkach.