krzys52
26.05.05, 15:13
Agnieszka Graff, Izabela Kowalczyk 24-05-2005 , ostatnia aktualizacja 25-05-
2005 10:56
"Niepokoi nas mylenie seksizmu z seksualnością. Zwłaszcza że w Polsce mamy
przecież do czynienia z seksofobią - strachem przed seksem w ogóle. Od czasu
do czasu konserwatyści i feministki oburzają się na ten sam obrazek - nie
znaczy to jednak, że oburza ich to samo. Wiele drapieżnie seksistowskich
reklam nie zawiera wcale nagości, zaś nie każda reklama
ukazująca "roznegliżowane" ciało jest seksistowska."
.
LINK do interesujacej calosci:
.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2728042.html
.
Z czasem i w Polsce specjalisci scierajacych sie stron dojda do porozumienia
i przecietnemu odbiorcy przyjdzie akceptowac golizne ktora widzi wlasnymi
oczami, na zasadzie "skoro jest to znaczy ze sie przyjelo a wiec lepiej nie
wychodzic na gbura i prostaka". I tylko najbardziej zaciekle Mohery beda,
zwyczajowo, pomstowac i knuc po zakrystiach.
Oddzielenie seksizmu od seksualnosci, natomiast, jest jednak bardzo trudne o
ile mozliwe, jako ze nie istnieje obiektywny sedzia - kazdy widzi cos innego.