Gość: Miriam
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.02, 22:22
Moi Drodzy, przestańmy! Pogódźmy się, bo to, co uprawiamy, to jazda
bez "trzymanki". Tak można - bez końca, a "Bez końca" jest dobre jako film
Kieślowskiego.
Dajmy sobie wzajemnie przestrzeni, oddechu! I niech z mojego pisania nie
wyniknie nowa wojna!
Niech to nie będzie House of pain! Jak dotychczas!
Pozdro, a na szabes - znowu mnie nie stać i... ech.