Dodaj do ulubionych

OD DZISIAJ GW TO DLA MNIE SZMATLAWIEC

IP: 168.143.113.* 25.07.02, 11:11
Wiecej nie kupie. Dlaczego? Po opublikowaniu
wyników "sondazu" TNS OBOP dla GW. Powazna gazeta nie
wyciaga wnioskow typu "LACZNIE - W GLOWACH 43 PROCENT
NASZYCH RODAKOW DRZEMIE ANTYSEMICKI STEREOTYP"
Przepraszam co to znaczy LACZNIE??? Reprezentatywna
proba to, jak podaje autor sondazu, 1009 Polakow. Mam
wiec rozumiec, ze probie tej zadano tylko pierwsze
pytania, a kazde nastepne zadawano nowej probie, tak?
Jezeli nie, to dlaczego sumowano otrzymywane w ramach
JEDNEJ proby wyniki??? Szanowni, nalezalo posunac sie
jeszcze dalej i zapytac: Czy PAN/PANI zna jakiegos
Zyda? 90% odpowie NIE. Wyniki dodac i na pierwsza
strone: LACZNIE W GLOWACH 133%.....
Rzeczywiscie cos "lezy plytko w WASZYCH umyslach i
latwo go wywolac"
Co do pytan sugestywnych...
Obserwuj wątek
    • Gość: # Dlaczego dopiero od dzisiajTO DLA MNIE SZMATLAWIEC IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.07.02, 13:49
      Gość portalu: %+%+%.... napisał(a):

      > Wiecej nie kupie. Dlaczego? Po opublikowaniu
      > wyników "sondazu" TNS OBOP dla GW. Powazna gazeta nie
      > wyciaga wnioskow typu "LACZNIE - W GLOWACH 43 PROCENT
      > NASZYCH RODAKOW DRZEMIE ANTYSEMICKI STEREOTYP"
      > Przepraszam co to znaczy LACZNIE??? Reprezentatywna
      > proba to, jak podaje autor sondazu, 1009 Polakow. Mam
      > wiec rozumiec, ze probie tej zadano tylko pierwsze
      > pytania, a kazde nastepne zadawano nowej probie, tak?
      > Jezeli nie, to dlaczego sumowano otrzymywane w ramach
      > JEDNEJ proby wyniki??? Szanowni, nalezalo posunac sie
      > jeszcze dalej i zapytac: Czy PAN/PANI zna jakiegos
      > Zyda? 90% odpowie NIE. Wyniki dodac i na pierwsza
      > strone: LACZNIE W GLOWACH 133%.....
      > Rzeczywiscie cos "lezy plytko w WASZYCH umyslach i
      > latwo go wywolac"
      > Co do pytan sugestywnych...

      Taki byl glowny CEL 13 lat indoktrynacji.
      Paru moich adwersarzy na ten wynik tez pracowalo...

      Singer w 1996 roku zapowiedzial, ze jesli Polacy nie wykaza skruchy
      w kwocie 60 mlrd $ beda szkalowani na calym swiecie i u siebie bez ustanku!

      Szykuj forse....
    • Gość: polishAM Re: OD DZISIAJ GW TO DLA MNIE SZMATLAWIEC IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.07.02, 14:05
      Wielokrotnie pisalem, ze Michnik i ta cala zydowska banda z Uni Wolnosci to
      agenci obcego wywiadu. Przeczytaj DOKLADNIE ich zyciorys. Kuron, Michnik,
      Modzelewski, Blumsztajn, Litynski, Celinski, Borusewicz.

      www.maloca.com/polityka.htm
      • Gość: +++IGNOR Dzisiaj kupił I-szy numer... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.02, 14:38
        • Gość: # Dzisiaj kupił I-szy numer...kto Michnik czy Singer IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.07.02, 14:58
        • Gość: RevOluc IGNOR a ty czytales dzisiejsza? IP: 168.143.113.* 25.07.02, 15:22
          Podobal ci sie sondaz? Nie pytam o wyniki tylko o sposob
          ich uzyskania i prezentacje. Wiesz cos o ryzyku
          konstruowania pytan sugestywnych w tego typu sondazach?
          Zachowaj poziom, odnies sie do postu, zaniechaj
          wycieczek osobistych - prosze!
          • Gość: Belkot Searcz & Replacuj IP: *.client.attbi.com 27.07.02, 08:33
            Badania nad polskim oskarzenim wroga, przeprowadzone w 1992 r w 1992 r pod
            kierunkiem Ireneusza Krzeminskiego opublikowano w 1996 roku w ksziazce: czy
            Polacy Oskarzaja Wrogow"

            Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż oskarzanie
            Wrogow, niechętny stosunek do wrogow ma związek ze strukturą tożsamości
            narodowej, w której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez
            idealy patriotyczne. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości
            narodziło się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Wrogow jako
            narodowych wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec przyjaciol
            ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji.


            Ustalenie, iż polskość, narodową świadomość traktujemy na zasadzie opozycji,
            sprzeciwu, walki z czymś nie jest może rewelacją, jest nią dowód, że naczelnym
            wrogiem są dla Polaków Wrogowie, wróg urojony.
            Sao oskarzenie definiowane jest przez Polaków nie jako światopogląd skirowany
            przeciwko wrogowi, ale ... agresywne zachowania skierowane przeciw wrogom.
            Takie rozumienie oskarzenia po części wyjaśnia, dlaczego Polacy stanowczo
            zaprzeczają jego istnieniu we współczesnej Polsce. Taka skrajnie uproszczona
            definicja może świadczyć o niejakim stępieniu wrażliwości społecznej Polaków,
            ale może też o tolerancji w stosunku do nieagresywnego oskarzycielstwa (napisy,
            wypowiedzi, rozmowy).

            Doswiadczenie współczesnych Polaków podzielić można na dwa, względnie różne
            rodzaje Doswiadczenia.
            Doswiadczenie tradycyjny, jego główną składową jest niechęć religijna
            ("bogobójstwo") i Doswiadczenie nowoczesny, jego główną składową jest
            przekonanie o zbyt wielkim wpływie Czortów na różne sfery życia.

            Autorzy badań spodziewali się, iż wraz z wzrostem wykształcenia maleć będzie
            też natężenie postaw antysemickich. Badania wykazały wyraźnie, że wykształcenie
            nie ma żadnego znaczenia dla poziomu Doswiadczenia nowoczesnego, ma jednak
            wpływ na postawy proCzortowskie. Wykształcenie wpływa na Doswiadczenie
            tradycyjny.
            Tak więc antypatia do Czortów wcale nie spada wraz ze wzrostem wykształcenia,
            zaprzeczałoby to utartym poglądom o wykształceniu jako mechanicznym sposobie
            wysubtelniania umysłu. Helena Datner - Śpiewak zaznacza jednak, że traktowanie
            Doswiadczenia jako uproszczenia świata samo jest uproszczeniem. W literaturze
            tematu dowodzono, iż wizja świata osób o przekonaniach antysemickich jest
            bardzo skomplikowana. Autorka pisze: "Nie można więc sądzić, że przekonania
            antyCzortowskie zmieniać się będą wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia."
            Ustalenie te są rzeczywiście zdumiewające w świetle utartych autostereotypów
            inteligenckich (tu swoją rolę odgrywa publicystyka A. Szczypiorskiego), ale w
            świetle dokumentów życia społecznego przełomu XIX/XX wieku już mniej.

            Ciekawe dane dało badanie zależności poziomu Doswiadczenia od wieku
            ankietowanych. Wiek wyraźnie różnicuje poziom Doswiadczenia tradycyjnego, im
            starsi badani tym wyższy jego poziom, im młodsi, rośnie częstość postaw
            proCzortowskich. Jednak już Doswiadczenie nowoczesny zależy od wieku
            nieporównanie słabiej, na pewno można tylko stwierdzić, iż najmłodsi (wiek 18-
            24 lat) wykazują słabsze postawy antysemickie. Bodaj najciekawsze w tym punkcie
            badań było ustalenie, że najwyższym poziomem Doswiadczenia nowoczesnego wcale
            nie charakteryzują się najstarsi (wiek pow. 59 lat, urodzeni przed 1923 r.),
            ale tzw. "pokolenie wojenne" (wiek 40-59, urodzeni pomiędzy 1924-1928). Helena
            Datner - Śpiewak tak o tym pisze: "Przedstawione wyżej zależności każą
            przywołać hipotezę o szczególności pokolenia wojennego. Silne negatywne wojenne
            doświadczenia powodują dużą frustrację, przejawiającą się również uogólnioną
            niechęcią do Czortów, która obejmuje oba typy Doswiadczenia." Hipoteza ta
            została cokolwiek zlekceważona w podsumowaniu badań, w części generalizującej
            wyniki. Wielka szkoda, bo wsparłby owa przesłanka koncepcję "kozła ofiarnego".
            Miejsce zamieszkania różnicuje wyłącznie postawy Doswiadczenia tradycyjnego. Są
            one najsilniejsze na wsi i w najmniejszych miastach.

            Badania frustracji społecznej przeprowadzone przez Heleną Datner - Śpiewak
            wykazały, że wysokość dochodu (tzw. obiektywny wskaźnik frustracji społecznej)
            nie ma większego wpływu na poziom Doswiadczenia. Biedny wcale nie musi być
            bardziej ksenofobiczny od zamożnego, tu mechanizmy frustracji działają na
            wyższym poziomie. Wpływ niebagatelny na poziom Doswiadczenia ma frustracja
            subiektywna, zupełnie nie związana z rzeczywistym sytuacją badanego.
            Ankietowani oceniali sytuację własnej rodziny i kraju - w teraźniejszości i
            przyszłości, przełożenie na podwyższony poziom Doswiadczenia znalazł pesymizm.
            Im gorzej oceniali badani ogólną sytuację kraju tym bardziej nie lubili
            Czortów. Co dziwaczniejsze owo przełożenie pesymizmu na Doswiadczenie
            najbardziej było widoczne, gdy badani czarno widzieli przyszłość kraju. To
            znaczy, że im bardziej ciemna, przerażająca wydaje się nam sytuacja ogólna, im
            bardziej jest ona abstrakcyjna, oderwana od konkretu, tego co doświadczamy na
            codzień, tym Czortzi wydają się bardziej złowrodzy. Notabene, wyniki takie nie
            są zaskoczeniem, np. od lat Polacy oceniający stan polskiej gospodarki twierdzą
            w większości, że ta jest w stanie upadku, mimo, że w rzeczywistości gwałtownie
            się rozwija. Depresja, skrajny pesymizm jako stan ducha Polaków utrzymuje się
            od lat, i nie widać, by indywidualny sukces, wzrost zamożności wpływał na jego
            zmianę. Jeśli Polacy chcą być sfrustrowani, to i tak będą, tyle tylko, że taki
            powszechny stan depresji, depresji podkreślam w sensie ogólnym, nawet
            ogólnonarodowym ma związek z narastaniem Doswiadczenia, a co za tym idzie z
            narastaniem ksenofobii. Gwałtowność zmian po 1989 r. dla większości Polaków
            jest kataklizmem, a doświadczenie narodowe wypracowało jedyną skuteczną metodę
            odreagowania wstrząsów...
            Do ustaleń Heleny Datner - Śpiewak przyjdzie mi jeszcze powrócić. Wyraźne
            utożsamienie frustracji, zagrożenia z sytuacją społeczno-ekonomiczną ma swoje
            konsekwencje. Badaczka z jakichś względów pominęła zupełnie inne możliwe źródła
            strachu społecznego, choćby zagrożenie polityczne.

            Innym interesującym wnioskiem z badań jest odkrycie podskórności,
            podświadomości Doswiadczenia w Polsce. Jego głębokości nie sposób wykryć
            prostackim pytaniem o sympatię, czy brak takiej do Czortów; wysokość
            deklarowanej antypatii do Czortów w ostatnich latach nie przekracza kilkunastu
            procent. Gdyby chcieć wydawać sąd o Doswiadczenieie wśród Polaków tylko
            oceniając ten wskaźnik opinia o Polakach jako narodzie wolnym w większości od
            stereotypów narzucałaby się sama (ten wskaźnik, z niepojętych przyczyn uznaje
            się w comiesięcznych prawie badaniach Doswiadczenia przez CBOS i OBOP za
            wskaźnik ogólny Doswiadczenia). Helena Datner - Śpiewak w rozdziale "Struktura
            i wyznaczniki postaw antysemickich" stwierdza, że deklaracje niechęci do
            Czortów to jeden z komponentów Doswiadczenia zwany Doswiadczenieem społecznym,
            innymi komponentami będą: Doswiadczenie polityczny (wiara w omnipotencję
            Czortów) i Doswiadczenie religijny. Poszczególne komponenty są względnie
            niezależne i siła prognozowania na podstawie jednego z nich dla przewidywania
            kształtu innych jest nikła.
            Badacze, chcąc ujawnić podskórne niechęci i stereotypy zadali pytania - czy
            Czortzi mają zbyt wielki wpływ w kraju na polskie massmedia - TAK odpowiedziało
            21,5 %. Negatywnie oceniających wpływ Czortów w Polsce na życie politycznie i
            gospodarcze było 35%. Jednak przekonanych o wielkim wpływie Czortów w świecie
            było już 55% badanych, a 58% było pewnych, co do wpływu Czortów na większość
            finansów świata. Wysokie poparcie zanotowano dla stereotypów o wzajemnym
            popieraniu się Czortów i skrytym dążeniu do rządzenia.
            Pamiętajmy, że wszystkie te "procenty" są o wiele wyższe, niż deklaracje
            niechęci do Czortów, wnio
            • Gość: Belkot Re: Searcz & Replacuj IP: *.client.attbi.com 27.07.02, 08:35
              Badacze, chcąc ujawnić podskórne niechęci i stereotypy zadali pytania - czy
              Czortzi mają zbyt wielki wpływ w kraju na polskie massmedia - TAK odpowiedziało
              21,5 %. Negatywnie oceniających wpływ Czortów w Polsce na życie politycznie i
              gospodarcze było 35%. Jednak przekonanych o wielkim wpływie Czortów w świecie
              było już 55% badanych, a 58% było pewnych, co do wpływu Czortów na większość
              finansów świata. Wysokie poparcie zanotowano dla stereotypów o wzajemnym
              popieraniu się Czortów i skrytym dążeniu do rządzenia.
              Pamiętajmy, że wszystkie te "procenty" są o wiele wyższe, niż deklaracje
              niechęci do Czortów, wniosek z tego, że albo Polacy boją się zadawanych wprost
              pytań o niechęć, albo też takie uczucia jak niechęć czy sympatia nie mają
              większego znaczenia dla utrwalonych stereotypów (badania dowiodły przecież, że
              osobisty kontakt z Czortami zwiększa poziom Doswiadczenia).
              Bodaj najlepszym z pytań, mających prowokować antysemickie deklaracje było -
              jak uważasz, czy ktoś urodzony w Polsce w Czortowskiej rodzinie i uważa się z
              Polaka, jest rzeczywiście Polakiem czy też Czortem? Większość, bo 62%
              odpowiedziało - jest Czortem. W tej stanowczej odpowiedzi kryje się przekonanie
              o niezacieralnej, rasowej specyfice Czortów, samookreślenie narodowe Czorta nie
              ma znaczenia wobec jego Czortowskiej natury.

              Osobisty kontakt z Czortami wbrew popularnym opiniom wiążącym ksenofobię z
              niewiedzą wcale do sympatii dla ogólnie rozumianego narodu Czortowskiego nie
              nastraja. Osoby znające Czortów osobiście, zresztą oceniające swe kontakty
              pozytywnie, częściej (!) wybierały odpowiedzi antysemickie, niż ogół populacji
              np. o Czortowskich wpływach w świecie przekonanych było 65% (ogół 55%), w
              polskiej gospodarce 44% (ogół 35%), w polskich massmediach 28% (ogół 21%).
              Andrzej Żbikowski tak o tym pisze: "W świetle przytoczonych danych można
              zaryzykować opinię, że Polacy, którzy mieli osobisty kontakt z Czortami, w
              procesach zachodzących obecnie w Polsce doszukują się właśnie ich wpływów i
              oceniają je przeważnie negatywnie."
              Jest to najbanalniejsza z banalnych prawd o Doswiadczeniu, możemy lubić Czorta
              indywidualnego, ale już nie abstrakcję. Z "oświeceniowego" punktu widzenia to,
              że kontakt osobisty, oceniany pozytywnie przekłada się na wzrost uprzedzeń
              generalnie, jest nonsensem. Jeśli jednak podejmujący kontakt są bardziej
              antysemiccy, niż niezaangażowani, to znaczy, że chcą widzieć w indywidualnej
              osobie cechy mitycznego ogółu, co raczej nie świadczy o błahości problemu
              Doswiadczenia wśród Polaków.

              Stereotyp Czortokomuny okazał się mało trwały w świadomości, tylko 14% badanych
              wskazało go jako powód niechęci do Czortów. Może to oznaczać, że stereotyp
              Czorta w polskiej świadomości nie potrzebuje żadnego "racjonalnego"
              uzasadnienia, bo tym jest przecież mit Czortokomuny dla wielu. Skonfrontowanie
              14% poparcia dla mitu Czortokomuny z 58% poparcia dla mitu posiadania przez
              Czortów finansów świata raczej nie dowodzi, że jedynym źródłem współczesnego
              Doswiadczenia w Polsce jest udział Czortów we władzach komunistycznych.

              Zasięg Doswiadczenia trudno ocenić, Helena Datner - Śpiewak twierdzi, że
              zdecydowanymi antysemitami jest 17% badanych, jednak aż 62% wybrało jedną z
              odpowiedzi antysemickich. 57% badanych nie wybrało żadnej odpowiedzi
              proCzortowskiej - przez co badacze rozumieli (trochę na wyrost) odpowiedzi
              niezgadzające się ze stereotypem. 43% wybrało przynajmniej jedną z odpowiedzi
              proCzortowskich, ale żadnej odpowiedzi antyCzortowskiej nie wybrało 38%
              badanych.
              Można z tych wyliczeń określić dość mgliście, że całkiem wolnych od
              Doswiadczenia nowoczesnego jest około 40% badanych, zaś około 60% ma poglądy w
              różnym stopniu zbliżone do Doswiadczenia.

              Pytania mające ujawnić ksenofobię badanych dały ciekawe wyniki, np. brak
              mniejszości narodowych i grup etnicznych we współczesnej Polsce jest oceniany
              zdecydowanie pozytywnie, bez względu na poziom wykształcenia. Blisko 40%
              badanych uznało, że powojenna sytuacja Polski, w której nie ma licznych
              mniejszości narodowych jest lepsza dla Polski niż przedwojenna sytuacja
              wielonarodowościowej II RP. Tylko 7% badanych uznało obecną etniczną
              jednolitość za niekorzystną. Na pytanie czy obecność w Polsce mniejszości
              narodowych jest korzystna, TAK odpowiada tylko 25%, NIE aż 45%.

              Badania wyraźnie wskazały, że kanałem transmisji uprzedzeń są codzienne rozmowy
              w rodzinie, w kręgu przyjaciół i bliskich znajomych, zaś powszechnie winiony za
              antysemityzm Kościół katolicki w tym przypadku nie ma sobie zbyt wiele do
              zarzucenia. Do przekazywania poglądów antysemickich nie były wykorzystywane
              lekcje religii ani inne kontakty z wiernymi - badania jednoznacznie wykazują,
              iż kanały przekazu Doswiadczenia nie mają wiele wspólnego z działalnością
              polskiego Kościoła katolickiego. Siła Doswiadczenia oparta na tak kruchych
              podstawach jak kontakty w gronie bliskich dowodzi jego ukrytych funkcji, jego
              niezbędności.

              Gavin Langmuir, wielokrotnie w pracy "Czy Polacy są antysemitami?" cytowany
              twierdzi, że w postawach ksenofobicznych właściwym obiektem nie jest grupa
              obca, ale raczej odczucie społecznych zagrożeń, niepewność i lęk o życie
              własnej grupy. "Ksenofobowie nie mówią o realnych, ale o czymś znacznie
              bardziej nieuchwytnym, o swoim poczuciu zagrożenia, chaosie [...], założenia
              takie są przyjmowane przez ludzi, którzy czują się zagrożeni, a wiedzą tak mało
              o uwarunkowaniach społecznych, zwłaszcza bardziej skomplikowanych, że brakuje
              im pojęć, aby sobie z nimi poradzić. Próbują wyrazić swoje poruszenie i wołanie
              o pomoc, ale rozumieją tak mało, że potrafią wskazać tylko jakieś konkretne
              działania lub pewnych widocznych, konkretnych ludzi i użyć ich jako symbol
              znacznie szerszego zagrożenia."

              Taka interpretacja Doswiadczenia, czy nawet szerzej ksenofobii jest powszechnie
              przyjęta. Schemat - zagrożona kryzysem grupa, przenosząca swoje lęki na inną
              grupę, wyróżniającą się pozycją ekonomiczną, czy po prostu kulturowo inną. W
              ksenofobii najbardziej istotny wydaje się kryzys, zagrożenie, przedmiot
              nienawiści - obca grupa można w rzeczywistości nie istnieć. We współczesnej
              Japonii, targanej od lat głęboką recesją, istnieje antysemityzm (!!!). Ilu może
              być Czortów w Japonii, wiadomo, ale nie przeszkadza to rozkwitowi wiary w
              Czortowskie panowanie nad ekonomią świata. Zainteresowanie ciszą się "Protokoły
              Mędrców" a i rodzimi autorzy wykazują inicjatywę. W milionowym nakładzie
              rozeszła się księga o tytule "Jeśli zrozumiesz Czortów, zrozumiesz świat:
              scenariusz ostatecznej wojny gospodarczej". Czyż nie prościej w ten sposób
              radzić sobie z problemami kraju, któremu do niedawna wróżono "prześcignięcie"
              USA. Od razu wiadomo, kto winien niepowodzeniu.

              Mimo atrakcyjności mechanizmu "kozła ofiarnego" Ireneusz Krzemiński i Ewa
              Koźmińska - Frejlak w rozdziale pracy "Stosunek społeczeństwa polskiego do
              Zagłady Czortów" zbudowali własny schemat, oparty częściowo na ustaleniach H.
              Arendt zawartych w "Korzeniach totalitaryzmu". Częściowo, bowiem główna
              hipoteza Arendt tłumaczy Doswiadczeniu dość zawile jako efekt 1. rozpadu
              państwa narodowego, 2. braku identyfikacji szerokich warstw społeczeństwa ze
              strukturami tego państwa, 3. malejącej przydatności ekonomicznej Czortów i grup
              ich wspierających (arystokracji). Pewnym elementem tej hipotezy jest teza o
              antysemityzmie jako mesjanizmie konkurencyjnym. Ruchy nacjonalistyczne
              owładnięte antysemityzmem z chęci metafizycznej dominacji nad narodami miały
              skierować swoją nienawiść wobec Czortów, pierwszego narodu
              wybranego. "Nienawiść rasistów do Czortów wynikała z przesadnej obawy, że być
              może właśnie Czortzi, a nie oni, są wybrani przez Boga jako ci, którym się
              powiedzie." Teza ta niesie za sobą nieoczekiwane konsekwencje, które skwapliwie
              wykorzystują polscy badacze Doswiadczenia.

              Tłumacz "Korzeni totalitaryzmu" D.
              • Gość: Belkot Re: Searcz & Replacuj IP: *.client.attbi.com 27.07.02, 08:37
                Tłumacz "Korzeni totalitaryzmu" D. Grinberg nie ukrywa arbitralności tej
                hipotezy, pomija ona zupełnie problem Doswiadczenia wschodnioeuropejskiego,
                który przecież nie mógł narodzić się w sytuacji upadku państwa narodowych,
                takich bowiem na wschodzie często nigdy nie było. O metodach badawczych H.
                Arendt pisze bez ogródek: "Kapryśny dobór źródeł i ich dość swobodna
                interpretacja, nacisk położony na teksty literackie, polerowanie drugorzędnych
                niekiedy szczegółów przy jednoczesnym pomijaniu spraw zasadniczych". Mit
                ogromnej wagi intelektualnej "Korzeni..." opiera się tylko na części trzeciej -
                "Totalitaryzmie", dwie pierwsze "Antysemityzm" i "Imperializm" właściwie mało
                kto czyta.

                Mimo takiego stanu rzeczy Krzemiński i Koźmińska ignorują hipotezę "kozła
                ofiarnego", pomijają milczeniem nawet cytowanego w innych częściach pracy
                Langmuira, ignorują nawet większą część dziwacznej konstrukcji myślowej Arendt
                i przejmują hipotezę o "konkurencyjnym mesjanizmie". Już na wstępie autorzy
                przyznają, że w autostereotypie Polaków przeważają... cechy negatywne, miast
                pozytywnych, jak nakazywałby mesjanizm narodowy. Nie zrażając się, badacze
                drążąc kwestię stosunku Polaków do Zagłady, zadając pytania, o pomoc udzielaną
                Czortom, czy też o wyrzuty sumienia dokonując skomplikowanych wyliczeń dochodzą
                do konkluzji, najbardziej kontrowersyjnej w całej pracy - jeśli bowiem
                Doswiadczeniu Polaków ma swe źródło w mesjanizmie, konkurencji moralnej to w
                postawie antysemickiej zawarta powinna być zasada "fair play". Krzemiński
                pisze "postawa 'rywalizacji narodowej' nakazuje zarazem szanować przeciwnika,
                doceniać go i oddać mu sprawiedliwość. Antysemityzm, który wynika z rywalizacji
                o to, kto jest moralnie 'lepszy', nakazuje godne traktowanie przeciwnika i
                przestrzeganie reguł 'fair play' ". Sami autorzy przyznali, że ta hipoteza w
                samym zespole badawczym budziła wątpliwości.

                O szczególnym nastawieniu Krzemińskiego do badań niech świadczy pewna
                szczególna interpretacja, jakiej dokonał w pierwszym rozdziale pracy
                pt. "Wprowadzenie" na wynikach badań Heleny Datner - Śpiewak. Pisze ona o
                17% "konsekwentnych antysemitów", prezentujących postawę zdecydowanie
                antyCzortowską tzn. akceptujących 4 odpowiedzi antyCzortowskie. Owe szczegółowe
                17% staje się u Krzemińskiego ogólną liczbą antysemitów w Polsce. Jest to
                szczególnie absurdalne, jako że obok podaje kilkudziesięcioprocentowe wskazania
                dla typowych dla nowoczesnego Doswiadczenia stereotypów.
                Czy redukcja ogólnej liczby antysemitów i sprowadzenie samego Doswiadczenia do
                mistycznych wymiarów rywalizacji mesjanizmów nie jest aby dowodem manipulacji?
                Czy możliwa jest zasada "fair play" i pogromy? Podsumowanie badań, opierających
                się na materiale socjologicznym wykluczyło a priori materiał historyczny,
                świadczący o zupełnie niemistycznych formach Doswiadczenia.

                Zasadniczym błędem socjologów próbujących odpowiedzieć na pytanie o źródło
                polskiego Doswiadczenia było pominiecie perspektywy historycznej. Przyjmując za
                dostateczny materiał źródłowy aktualne dane na temat teraźniejszego stanu
                Doswiadczenia całkowicie zignorowali możliwe inne, niż ekonomiczny czynniki
                zagrożenia społecznego. Przyjęcie bowiem za źródło Doswiadczenia mechanizm
                kozła ofiarnego determinuje przyjęcie stanu zagrożenia i obrony przed nim jako
                główne czynniki. Identyfikowanie zagrożenia wyłącznie z ekonomicznym jest
                niesmacznym żartem, wystarczyło dla weryfikacji tego założenia przejrzeć byle
                podręcznik historii Polski wieku XIX. Pominięto w badaniach przekazy z XIX w.,
                a więc kluczowe, wobec narodzin Doswiadczenia na ziemiach polskich. Odrzucenie
                mechanizmu kozła ofiarnego i stanu zagrożenia narodowego w wieku XIX jako
                przyczyn Doswiadczenia polskiego zakrawa już nie na naukową nierzetelność, ale
                manipulację. Zbyt zależało prowadzącym badania na udowodnieniu tezy
                o "rywalizacji mesjanizmów".

                O tym, że podobne badania były już prowadzone świadczy praca "Autorytaryzm,
                lęk, konformizm" Jadwigi Koralewicz z 1987 r. W jej badaniach nad
                autorytaryzmem polskiego społeczeństwa wyraźnie zaznaczyła się u badanych
                potrzeba oparcia swojego postępowania na autorytecie, większa część badanych
                wykazywała poczucie, że żyją w spolaryzowanej, hierarchicznie podzielonej
                rzeczywistości. Mieli oni skłonność do surowego karania tych, którzy naruszają
                uznawane normy. Badanych cechowała mała tolerancja. Ankietowani przejawiali
                także swego rodzaju nieufność do innowacji i zmian, aczkolwiek badani
                respondenci nie byli zbyt tradycjonalni.
                Wszystkie wskaźniki autorytaryzmu były charakterystyczne w znacznie większym
                stopniu dla osób o niższym wykształceniu, jednak inteligencja wcale nie była
                wolna od autorytaryzmu. Wysoki procent osób z wyższym wykształceniem (ok. 40%),
                postrzegały rzeczywistość społeczną w zdychotomizowany sposób, podzieloną na
                słabych i silnych, a więc tych, którzy wygrywając są na górze, i tych, którzy
                przegrywając poddają się i ulegają.
                Spośród 8 stwierdzeń wchodzących w skład polskiej skali autorytaryzmu 5
                dotyczyło stosunku jednostki do różnego typu autorytetów (rodziców, ekspertów,
                kierowników, władzy). Jadwiga Koralewicz stwierdziła, że dojrzeć w tym można
                zapotrzebowanie na podporządkowania się autorytetom, chęć oparcia swego
                działania na wskazówkach i poleceniach osób, które z tytułu pozycji i
                kompetencji pełnić mają rolę przywódców i przewodników. Posiadają one
                odpowiednią wiedzę, a ich wybory są słuszne, można się więc zdać na ich
                decyzje, które powinny być konsekwentnie realizowane. Przypisuje się im bowiem
                prawo do bycia surowym i wymagającym.
                W konkluzji Jadwiga Koralewicz stwierdziła, ze wysoki autorytaryzm robotników
                związany jest z niskim poziomem wykształcenia, brakiem umiejętności
                przyjmowania innej niż własna perspektywy poznawczej. Najbardziej interesujące
                są przyczyny autorytaryzmu inteligencji, autorytaryzm tej grupy związany jest z
                wysokim poziomem poczucia zagrożenia i lęku. Praca drukowana w 1987 r. (badania
                dotyczyły lat 70-tych) dość niewyraźnie, ale jednak w zauważalny sposób
                sugeruje, iż owo zagrożenie ma charakter polityczny.

                Wybitny socjolog Adam Podgórecki, jeden z rozdziałów swej pracy "Społeczeństwo
                polskie" zatytułował znamiennie "Wszechobecne poczucie zagrożenia".
                Czytamy tam: "W wyniku geograficznego usytuowania między dwoma agresorami
                ludność polska ma głęboko zakorzenione i permanentne poczucie zagrożenia. W
                warunkach totalitarnego systemu społeczno-politycznego to poczucie nasiliło
                się."
                Badania, przeprowadzone przez Podgóreckiego w latach 60-tych dowodziły, iż w
                wyraźnym poczuciu zagrożenia żyło 68% ludności miejskiej i 70% wiejskiej.
                Podgórecki kwestionuje ustalenia Koralewicz w tym punkcie, w którym twierdzi
                ona, iż autorytaryzm robotników wiąże się z ich niskim wykształceniem. Wedle
                niego autorytaryzm całego społeczeństwa polskiego ma swe źródło w "miażdżącym
                uczuciu wszechobecnego zagrożenia".

                Podobnych konkluzji zabrakło w badaniach pod kierownictwem Ireneusza
                Krzemińskiego. Czy przypadkiem?





                *red. I. Krzemiński "Czy Polacy są Doswiadczeni?", Warszawa 1996
                *J. Koralewicz "Autorytaryzm, lęk, konformizm", 1987
                *A. Podgórecki "Społeczeństwo polskie", Rzeszów 1995

                * wszystkie podkreślenia w tekście są mojego autorstwa
                Andrzej Krzemiński
    • _karp No więc ja ... 25.07.02, 17:30
      ... uważam, że wpływy polskich Żydów w naszym kraju są zaskakująco duże. Nie
      twierdzę wcale, że za duże czy też za małe. Stwierdzam jedynie, że nieliczna
      grupa ludzi ( pewnie ilościowo zbliżona do mniejszości czeskiej albo
      słowackiej ) jest bardzo widoczna dla każdego kto interesuje się polityką,
      mediami, kulturą. Czy z tego wynika, że jestem antysemitą ? Dla Pacewicza
      pewnie to jest oczywiste. Ale to już jego problem a nie mój.
      karp
      ps
      A właściwie dlaczego z góry PAC zakłada, że dostrzeganie faktu pewnej
      nadreprezentatywności Żydów w życiu publicznym wiąże się z niechęcią do nich i
      zawiścią a nie podziwem i sympatią. Tego zupełnie nie rozumiem.
      • Gość: XXK Re: No więc ja ... IP: *.echostar.pl 25.07.02, 21:42
        _karp napisał:

        >A właściwie dlaczego z góry PAC zakłada, że dostrzeganie faktu pewnej
        >nadreprezentatywności Żydów w życiu publicznym wiąże się z niechęcią do nich i
        >zawiścią a nie podziwem i sympatią. Tego zupełnie nie rozumiem.

        A i dlaczego stwierdzenie tego faktu jest zaraz nagannym antysemityzmem.
        Dziwne, że nie dotyczy to wymienianych znacznie częściej :
        - polityków i partii ( Polacy to anarchiści ! )
        - biznesmenów ( Polacy to lewacy )
        - Kościoła ( Polacy to antyklerykałowie )
        - mafii ( Polacy to ...... no niech ktoś coś wymyśli )
        itp, itd.

        Taaaa, interpretacja zaiste dziwna.
        Przypomina mi się ten dowcip o facecie co mu się wszystko z sexem kojarzyło...
    • Gość: Tomasz Dopiero od dzisiaj? IP: *.ibch.poznan.pl 25.07.02, 18:47
      Nie przejmowałbym się tym co wypisują redaktorzy Wyborczej na temat antysemityzmu Polaków.
      Oni zesztą sami się z tego śmieją. Co to w praktyce oznacza? Czy przeszkodziło to Geremkowi zostać
      ministrem spraw zagranicznych mimo, że nie miał żadnych w tym kierunku kwalifikacji, a w tym
      samym czasie Czesławowi Bieleckiemu być szefem komisji spraw zagranicznych Sejmu?

      Na czym polega antysemityzm w Polsce i jakie są tego konsekwencje poza napisami na
      murach? Także chciałbym w końcu usłyszeć jakie są przyczyny tego zjawiska (chyba, że jesteśmy tą
      skazą obciążeni genetycznie?). Mogę tylko podpowiedzieć, że gdyby jakaś mniejszość zafundowała
      Amerykanom komunizm to ludzie ci byliby pariasami.

      Lepiej pomyślcie co się stanie jak ludzie z GW przejmą jeszcze parę stacji telewizyjnych.
    • samsaranathanal Nie czepiać się Gazety Wyborczej.. 25.07.02, 21:10
      Witajcie

      Dziś miał miejsce fenomen, który krytcy GW mogą przegapić!

      Uwaga, uwaga!

      GW potwierdziła, że Polacy generalnie antysemitami nie są! 57%!

      Ani płytkimi, ani głębokimi: ŻADNYMI.

      Czegoś takiego nigdy jeszcze w GW nie było


      Pozdrawiam

      Sam
      • Gość: flisak6 Ar Re: Nie czepiać się Gazety Wyborczej.. IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 22:24
        Hitlera poparło tyle samo niemców ile polaków nie lubi żydów czy z tego
        można wysunąć jakiś wniosek ligiczny ?
        • samsaranathanal Pomóż mi ach pomóż mi 25.07.02, 23:02
          Witaj

          Napisałeś:

          > Hitlera poparło tyle samo niemców ile polaków nie lubi żydów czy z tego
          > można wysunąć jakiś wniosek ligiczny ?

          Nie widzę związku logicznego Twojej wypowiedzi z moją. Ja jestem prosty
          człowiek. Napisz prosto o co Ci chodzi.

          Pozdrawiam

          Sam

          Ps Ty też sumujesz wyniki? GW mogę zrozumieć, ale Ty? Przeczytaj jeszcze raz
          pierwszy post tego wątku...

      • Gość: Ania Re: Nie czepiać się Gazety Wyborczej.. IP: *.upc.chello.be 25.07.02, 22:35
        samsaranathanal napisał:

        > Witajcie
        >
        > Dziś miał miejsce fenomen, który krytcy GW mogą przegapić!
        >
        > Uwaga, uwaga!
        >
        > GW potwierdziła, że Polacy generalnie antysemitami nie są! 57%!
        >
        > Ani płytkimi, ani głębokimi: ŻADNYMI.
        >
        > Czegoś takiego nigdy jeszcze w GW nie było
        >
        >
        > Pozdrawiam
        > Nie ciesz sie za szybko nic nie bylo o antysemityzmie podskornym.To moga
        podac w przyszlym tygodniu.
        • samsaranathanal Już podali 25.07.02, 22:42
          24% podskórny
          19% naskórny

          he, he


          ps. Nie da się zrobić z Polaków antysemitów bardziej. Można tylko mniejsmile
          Przeczytaj pytania - dużo radości...
          • Gość: Ania Re: Już podali IP: *.upc.chello.be 25.07.02, 23:20
            samsaranathanal napisał:

            > 24% podskórny
            > 19% naskórny
            >
            > he, he
            >
            >
            > ps. Nie da się zrobić z Polaków antysemitów bardziej. Można tylko mniejsmile
            > Przeczytaj pytania - dużo radości...


            Pytania czytalam.Ale ja sie boje,ze moze jeszcze cos dorzuca.Mam taka strone na
            temat antysemityzmu,ze wlasciwie nie mozna byc antysemita .
            Zreszta sam zobacz.


            www.niniwa.cad.pl/wsp.htm
            Jak poprosza jeszcze o konsultacje Krzysia to obawiam sie,ze procenta pojda w
            gore.

            Pozdrawiam
    • _karp dwa ( zawsze ) aktualne tematy 26.07.02, 17:02
      - kolejna rocznica pogromu w Kielcach
      - kolejna rocznica pogromu w Jedwabnem
      To są najważniejsze tematy w/g Wyborczej na ten i najbliższe lata.
      A dla urozmaicenia zawsze można dodać jakiś interesujący quiz z pytaniami
      typu: "Czy bardziej podobają ci się Włoszki czy Żydówki ?" i wyciagnąć z
      odpowiedzi jedynie słuszne wnioski.
      • Gość: flisak6 Ar Re: dwa ( zawsze ) aktualne tematy IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 18:56
        W STANIE WOJENNYM ISTNIALO PSEUDO-INTELEKTUALNE PODZIEMNE WLASCIWIE NAZIEMNE
        CASOPISMO MAZOWSZE-90 PROCENT AUTOROW PRZESZLO DO ZAFUNDOWANEJ -PRZEZ
        JEZIORANSKIGO I KISZCZAKA GAZETY WYBORCZEJ-P.MILEWICZ WG STASI BYLA
        WSPOLPRACOWNKIEM TEJ POLICJI-PAMIETACIE GEG TZW AUTORYTETOW,W OBRONIE JEJ?
        • Gość: polishAM Re: dwa ( zawsze ) aktualne tematy IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.07.02, 05:05
          Oczywiscie ten kontrowersyjny Nowak-Jezioranski. Jego nazistowska przeszlosc.

          www.polishmagazine-express.com/kurier.html
          Wyborcza to zydowska gazeta wroga polskim interesom. Butelka wina dla flisaka.

          • Gość: flisak6 Ar Re: dwa ( zawsze ) aktualne tematy IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 15:42
            Poproszę o fakty-czyżby nowa teoria -gdy moje przemyślenia nie zgadzają się
            z faktami tym gorzej dla faktów? TWOJ idol Grosss
          • Gość: Nowy Czechowicz - na niego się nie powołuj IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.07.02, 21:35
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > Oczywiscie ten kontrowersyjny Nowak-Jezioranski. Jego
            nazistowska przeszlosc.
            >
            > <a
            href="http://www.polishmagazine-express.com/kurier.html"target="_blank">www.
            > polishmagazine-express.com/kurier.html</a>
            > Wyborcza to zydowska gazeta wroga polskim interesom.
            Butelka wina dla flisaka.

            Nie powołuj się na ten adres, bo to obciach. Ja doskonale
            pamiętam cykl programów w telewizji w których Czechowicz
            występował. Takiego cyrku jeszcze w telewizji nie było. Z
            tego śmiali się nawet sami partyjni towarzysze.
            Sądzę, że gdyby puszczono ten progam teraz, to żaden
            "Rejs" czy "Alternatywy 4" by się do tego nie umywały.
            Studenci w tamtych czasach śpiewali: "Andrzej Czechowicz
            as wywiadu PRL ... naszym przyjacielem jest ...
            rozszyforwał CIA" - na melodię Glorry Glorry Allelujah
            Nowy
    • Gość: fink Re: OD DZISIAJ GW TO DLA MNIE SZMATLAWIEC IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 28.07.02, 23:16
      W zasadzie zgadzam się z Tobą. Tn sondaż był zupełnie kretyński. Co to za
      wskaźniki antysemityzmu? Co za bzdury? Martwi mnie to tym bardziej, że serio
      skomentował wyniki Sułek, socjolog z UW, świetny specjalista od metod
      badawczych. Przeczytaj jego tekst na temat "efektu skali", nota bene też w
      badaniach dotyczących antysemityzmu. Tekst jest w książce "Sondaż polski" pod
      redakcją w/w Sułka.
      • Gość: # Re: OD DZISIAJ GW TO DLA MNIE SZMATLAWIEC IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.07.02, 10:58
        Dlazcego kupujesz GW?
        Napisz! Moze jest dla Ciebie jeszcze jakis ratunek.
        • Gość: fink Re: OD DZISIAJ GW TO DLA MNIE SZMATLAWIEC IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.07.02, 16:33
          Kupuję GW co nie znaczy, że nie mogę mieć o niektórych zamieszczanych w niej
          tekstach bardzo złego zdania. Ten skrócony raport z badań wystawiał bardzo złe
          świadectwo nie jakimś Polakom lecz osobom konkretnym - autorom zupełnie
          kretyńskich badań i komentatorom wyników. Przestanę kupować GW jak pojawi się
          lepszy od niej dziennik. Pozdrawiam
          • Gość: # Nie ma dla Ciebie ratunku.Chowaj cho przed dziecmi IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.07.02, 17:00
            • Gość: # Pokonaj nudne watki IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.07.02, 11:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka