Dodaj do ulubionych

Ziemia zniszczona

04.08.02, 23:52
******
Through these fields of destruction
baptism of fire
I've watched all your suffering
as the battles raged higher
and though they did hurt me so bad
in the fear and alarm
you did not desert me
my brothers in arms

There's so many different worlds
so many different suns
and we have just one world
but we live in different ones

some day you'll return to
your valleys and your farms
and you'll no longer turn
to be brothers in arms
****

Nie poznaję forum. I nie chcę już poznawać. Dzieło dewastacji i chaosu
rozpoczete przez grupę Miriam kontynuują giermkowie i napływowi pieniacze.

Przyjaciołom i przyjaznym nickom: Tete, Abe, Hiacyntowi, witkowijs,
snajperowi, kratesowi, snajperowi, jerremu, maxowi, hashowi, nurniemu, anty,
civicowi, perli, Tumisi, tyu, vistowi, mamie, alowi, kunce, karpiowi - chocby
bardzo daleko stąd byli - "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh.
Zielonych łąk i żyznych, pszenicznych pól życzę. Tu i w realu. smile
Pa!

Carmina

Obserwuj wątek
    • _helga Re: Przylaczam sie do tych pozdrowien 04.08.02, 23:59
      szczegolnie serdecznie przylaczam sie do twoich pozdrowien dla vista.
    • nurni miejsce to tylko miejsce... ludzie sa wazni 04.08.02, 23:59
      carmina napisała:

      > "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh.

      kazdy to mial
      wiele razy

      przyjazne miejsce
      nie stworzy sie samo

      > Zielonych łąk i żyznych, pszenicznych pól życzę. Tu i w realu. smile
      > Pa!
      >
      > Carmina

      wzajemnie

      zegnam sie rowniez
      ale na krotko..smile

      dzieki za poczatek
      poczatek nie koniec

      m

      • Gość: kunce Re: miejsce to tylko miejsce... ludzie sa wazni IP: *.chello.pl 05.08.02, 00:04
        podpisując się pod słowami nurniego pozdrawiam ich Autora, Carminę oraz
        wszystkich, z którymi zdarzyło mi się tu wymienić ciepłe słowa i godne
        zastanowienia myśli.
        Dobrej nocy - tu na forum i w Burano.
      • Gość: krzys52 Durni Kolejny List z Nocnika Pisany... IP: *.proxy.aol.com 05.08.02, 01:54
        ...czyli tradycyjne postekiwania... Ech ty konspirator, ty
        • Gość: krzys52 Durni Kolejny List z Nocnika Pisany....PS Zyczenia IP: *.proxy.aol.com 05.08.02, 01:59
          Zycze ci tedy abys z tej pozyczonej przenicy ukrecil sobie wiechec i...
          skonczyl wreszcie.
          Przedstawiasz bowiem tym obolalym soba bardzo zalosny widok.
    • Gość: snajper Ziemia oczekująca. IP: *.acn.waw.pl 05.08.02, 01:47
      carmina napisała:

      > ******
      > Through these fields of destruction
      > baptism of fire
      > I've watched all your suffering
      > as the battles raged higher
      > and though they did hurt me so bad
      > in the fear and alarm
      > you did not desert me
      > my brothers in arms
      >
      > There's so many different worlds
      > so many different suns
      > and we have just one world
      > but we live in different ones
      >
      > some day you'll return to
      > your valleys and your farms
      > and you'll no longer turn
      > to be brothers in arms
      > ****
      >
      > Nie poznaję forum. I nie chcę już poznawać. Dzieło dewastacji i chaosu
      > rozpoczete przez grupę Miriam kontynuują giermkowie i napływowi pieniacze.
      >
      > Przyjaciołom i przyjaznym nickom: Tete, Abe, Hiacyntowi, witkowijs,
      > snajperowi, kratesowi, snajperowi, jerremu, maxowi, hashowi, nurniemu, anty,
      > civicowi, perli, Tumisi, tyu, vistowi, mamie, alowi, kunce, karpiowi - chocby
      > bardzo daleko stąd byli - "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh.
      > Zielonych łąk i żyznych, pszenicznych pól życzę. Tu i w realu. smile
      > Pa!
      >
      > Carmina

      Nie, nie zniszczona. Oczekująca.

      some day you'll return to
      your valleys and your farms

      Czekamy Carmino. smile))))

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: jerry Re: Ziemia oczekująca - snajperrrr... IP: *.sympatico.ca 05.08.02, 03:23
        What do you mean snajper, did she go for long?
        I haven't seen (read) her for months.
        For how long she hasn't been here if the forum has changed so much.
        Pozdrosmile
    • Gość: krzys52 Przy Calym Szacunku Dla Ciebie, Carmino... IP: *.proxy.aol.com 05.08.02, 06:38
      Hiacek oraz Maxio, a takze ich giermek Nuren, nie sa wcale "naplywowymi
      pieniaczami". To sa pieniacze mocno zakotwiczeni w tutejszej tradycji.
      Zwlaszcza w stosunku do Hiacka - "naplywowy pieniacz" wydaje mi sie mocno
      krzywdzaca opinia. Mysle, ze szuflujac tutaj tymi swoimi teczkami, wspial sie
      byl Hiacus na same szczyty pieniactwa. Mozecie wiec byc z niego dumni we
      wszystkich "Chatkach" oraz na kazdej z kwiecistych oslich laczek.
      ..
      Z powazaniem
      K.P.
      ..
      ..


      carmina napisała:

      > Nie poznaję forum. I nie chcę już poznawać. Dzieło dewastacji i chaosu
      > rozpoczete przez grupę Miriam kontynuują giermkowie i napływowi pieniacze.
      >
      > Przyjaciołom i przyjaznym nickom: Tete, Abe, Hiacyntowi, witkowijs,
      > snajperowi, kratesowi, snajperowi, jerremu, maxowi, hashowi, nurniemu, anty,
      > civicowi, perli, Tumisi, tyu, vistowi, mamie, alowi, kunce, karpiowi - chocby
      > bardzo daleko stąd byli - "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh.
      > Zielonych łąk i żyznych, pszenicznych pól życzę. Tu i w realu. smile
      > Pa!
      >
      > Carmina
      >
    • Gość: tete Re: Ziemia zniszczona IP: *.telan.pl 05.08.02, 07:10

      Myślę podobnie Carmino. Naprawdę trudno tu teraz być.
      Kiedyś - gdy pojawiała się stokrotka - inni zajęci merytoryczną dyskusją
      nie zwracali na nią specjalnej uwagi.Bo cóż w końcu taka stokrotka ...
      Ani nie szkodzi ani nie zbrzydza.
      Teraz gdy pojawia się stokrotka - zaraz ktoś postanawia albo na nią
      nasikać albo przybiega z sekatorem.

      pozdrawiam Przyjaciół i Podróżnych serdecznie smile))))))) tete





    • tyu Ziemia zniszczona, ale ludzie - wracają. 05.08.02, 08:13
      Pomijając wygłupy K52 oraz kąśliwą uwagę Helgi - same sympatyczne wpisy
      sympatycznych ludzi.
      I, nie po raz pierwszy zresztą, zgadzam się z mym Czcigodnym Negatywem Nurnim:
      liczą się ludzie!
      A ci ludzie wciąż czekają - m.in. na Ciebie, Carmino.

      Dziekuję Ci za pozdrowienia, ale mam nadzieję, że słowa "ostatni raz" z Twego
      postu są czysto retoryczne.
      • d_nutka Re: Ziemia zniszczona, ale ludzie - wracają. 05.08.02, 08:42
        A ja mam ochotę zaśpiewać;
        "Na wszystko jeszcze raz popatrzę i pójdę nie wiem gdzie na ...."
        d_nutka
    • Gość: anty Burza także niezbędna IP: *.slupsk.tpnet.pl 05.08.02, 10:04
      Demonizowanie zbytnie raczej w imaginacji rozbuchanej.
      Coż Miriam, osoba bystra, błyskotliwa choć a-moralna z
      lekka. Pozostaje mieć nadzieję iż bęcki sprawione przez
      nabranych forumowiczów - bolesne, nauką będą możliwości
      krzywd wyrządzania. I nikt więcej z teoryją nie
      wyjedzie, że obmowa, opluskwianie jeno wtedy grzechem,
      gdy nośnikiem fala akustyczna i odległość niewielka.
      Przy takim rozumowaniu wszystkie posty Krzysia52
      winniśmy przyjmować jako Objawienie Miłości, wszak
      odległość znaczna i nie wrzeszczy w Hameryce jeno fali
      elekromagnetycznej do myśli przenoszenia używa.
      Żal jedynie do Natury Rzeczy, że burzenie z największą
      łatwością przychodzi, budowa z mozołem i trudem.

      Niezmienny optymista co możliwości Człowieka - anty
      • d_nutka Re: Burza także niezbędna 05.08.02, 11:21
        Jeżeli po tych burzach z piorunami i grzmotami znów na forumowych polanach
        zakwitną stokrotki i kaczeńce,i będzie słychać wśród nich rechot żab i nasz
        świech-to optymistów znajdzie się więcej.
        d_nutka
        • Gość: siedem Re: Burza także niezbędna IP: *.esaars.dk 05.08.02, 11:38
          d_nutka napisała:

          rechot żab i nasz
          > świerzb-to optymistów znajdzie się więcej.
          > d_nutka

          cały czas coś tu swędzi, rechocze, wdrapuje się na kominy, ustala taktykę ze
          ślimakiem na privie, kabluje, podpieprza, jątrzy, wymyśla kosmiczne bajki,
          genotyp na semicki zmienia....

          5040
          • Gość: LIMAK czy ty byka pozdrawiałas? IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 06.08.02, 12:09
            ...a więc do szpitala kretynie.
    • sceptyk Re: Ziemia zniszczona 05.08.02, 11:43
      Zgodnie ze stara tradycja Forum, nakazujaca w momencie szczegolnie
      dramatycznych i przelomowych wydarzen zamieszczac poemat w obcym jezyku,
      chcialbym przylaczyc sie do tego watku ponizszym, optymistycznym tesktem:

      Rreth flamurit te perbashkuar,
      Me nje deshire dhe nje qellim,
      Te gjithe Atij duke iu betuar,
      Te lidhim besen per shpetim.

      Prej lufte već ay largohet,
      Qe eshte lindur tradhetor,
      Kush eshte burre nuk friksohet,
      Po vdes, po vdes si nje deshmor.

      Ne dore armet do t'i mbajme,
      Te mbrojme Atdheun ne ćdo vend,
      Te drejtat tona ne s'i ndajme,
      Ketu armiqte s'kane vend.

      Se Zoti vet e tha me goje,
      Qe kombe shuhen permbi dhé,
      Po Shqiperia do te rroje,
      Per te, per te luftojme ne.
      • bykk Re: do Carminy 05.08.02, 12:14
        Carmina,no co Ty?
        Znowu jakiś cytator(cytatorka) się znajdzie i będzie,że Carminę
        wygonili!!!
        Nie przejmaj się,aż tak,więcej optymizmusmile))!
        pozdrawiam bez sekatora i wcześniej wysikanysmile
        hej!
      • tyu Do Sceptyka 05.08.02, 12:34
        sceptyk napisał:

        > Zgodnie ze stara tradycja Forum, nakazujaca w momencie szczegolnie
        > dramatycznych i przelomowych wydarzen zamieszczac poemat w obcym jezyku,
        > chcialbym przylaczyc sie do tego watku ponizszym, optymistycznym tesktem:
        >
        > Rreth flamurit te perbashkuar,
        > Me nje deshire dhe nje qellim,
        > Te gjithe Atij duke iu betuar,
        > Te lidhim besen per shpetim.
        >
        > Prej lufte već ay largohet,
        > Qe eshte lindur tradhetor,
        > Kush eshte burre nuk friksohet,
        > Po vdes, po vdes si nje deshmor.
        >
        > Ne dore armet do t'i mbajme,
        > Te mbrojme Atdheun ne ćdo vend,
        > Te drejtat tona ne s'i ndajme,
        > Ketu armiqte s'kane vend.
        >
        > Se Zoti vet e tha me goje,
        > Qe kombe shuhen permbi dhé,
        > Po Shqiperia do te rroje,
        > Per te, per te luftojme ne.


        Nie wiedziałem że znasz albański!
        Tym bardziej - że masz TAKIE poglądy...
        A na cześć Envera Hodży - znalazłbyś coś?
        • sceptyk Re: Do Sceptyka 05.08.02, 12:39
          Tyu:
          Nie wiedziałem że znasz albański!
          Tym bardziej - że masz TAKIE poglądy...
          ----------------------------

          Jakis logiczny zwiazek miedzy pogladami, a znajomoscia jezykow racz wskazac.
          Wdzieczny bede.

          Zas jesli chodzi o Enwera Hodze - moja odpowiedz Tobie, towarzyszu, bylaby zbyt
          latwa. A ja na latwizne nie ide.
          • tyu Re: Do Sceptyka 05.08.02, 12:53
            sceptyk napisał:

            > Tyu:
            > Nie wiedziałem że znasz albański!
            > Tym bardziej - że masz TAKIE poglądy...
            > ----------------------------
            >
            > Jakis logiczny zwiazek miedzy pogladami, a znajomoscia jezykow racz wskazac.
            > Wdzieczny bede.
            >
            > Zas jesli chodzi o Enwera Hodze - moja odpowiedz Tobie, towarzyszu, bylaby
            > zbyt latwa. A ja na latwizne nie ide.


            1. Poglądy wyraża się zazwyczaj w sposób werbalny (niewerbalnie - na ogół
            emocje). Potrzebna jest do tego znajomość jakiegoś języka, co najmniej jednego.

            Przedstawiony przez Ciebie tekst zawiera jakieś poglądy na coś tam. Czy mylę
            się?

            2. Nazywasz mnie towarzyszem. Nie wiem, czy orientujesz się, ale na lewicy
            oznacza to przyznanie się do tych samych (lub co najmniej pokrewnych) poglądów.
            Dla przykładu: ówczesny kanclerz Niemiec W.Brandt tak właśnie tytułował
            (genosse) ówczesnego premiera Polski M.Rakowskiego podczas ich spotkania.

            3. Najłatwiej - twierdzisz - nie odpowiadać. Bardzo ciekawe.

            4. Ja uważam inaczej - dlatego moja odpowiedź Tobie w wątku o molestowaniu jest
            b. obszerna - niemal tak, jak Twój post tam zamieszczony.
    • Gość: ladyhawk Re: Ziemia zniszczona IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 12:50
      carmina napisała:

      > ******
      > Through these fields of destruction
      > baptism of fire
      > I've watched all your suffering
      > as the battles raged higher
      > and though they did hurt me so bad
      > in the fear and alarm
      > you did not desert me
      > my brothers in arms
      >
      > There's so many different worlds
      > so many different suns
      > and we have just one world
      > but we live in different ones
      >
      > some day you'll return to
      > your valleys and your farms
      > and you'll no longer turn
      > to be brothers in arms
      > ****
      >
      > Nie poznaję forum. I nie chcę już poznawać. Dzieło dewastacji i chaosu
      > rozpoczete przez grupę Miriam kontynuują giermkowie i napływowi pieniacze.
      >
      > Przyjaciołom i przyjaznym nickom: Tete, Abe, Hiacyntowi, witkowijs,
      > snajperowi, kratesowi, snajperowi, jerremu, maxowi, hashowi, nurniemu, anty,
      > civicowi, perli, Tumisi, tyu, vistowi, mamie, alowi, kunce, karpiowi - chocby
      > bardzo daleko stąd byli - "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh.
      > Zielonych łąk i żyznych, pszenicznych pól życzę. Tu i w realu. smile
      > Pa!
      >
      > Carmina
      >

      Chyba Carmino nie do konca zrozumialas przytoczony cytat, bo nijak ma sie do
      twojego komentarza.
      Wishful thinking, my dear.
      Borsuk bez watpienia zrozpaczony, ale i jemu przejdzie.
      Jezeli chodzi o dewastacje i chaos, to bez watpienia jestes ich matka chrzestna.
      Intryganctwo, manipulacja - masz mistrzostwo w tej klasie osmiorniczko.
      bez pozdrowien.
      • Gość: Janusz Re: A ja myślałem, że Polacy nie gęsi... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 13:30
        i swój język mają. Wiem, że popisywanie się znajomością języków jest jakimś
        lekarstwem na kompleksy, ale nie przypuszczałem, że aż tyle osób tego
        lekarstwa potrzebuje. Jak by co znam trochę niemiecki i rosyjski...
        Pozdrawiam serdecznie

        Janusz
        • Gość: ladyhawk Re: A ja myślałem, że Polacy nie gęsi... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 13:35
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > i swój język mają. Wiem, że popisywanie się znajomością języków jest jakimś
          > lekarstwem na kompleksy, ale nie przypuszczałem, że aż tyle osób tego
          > lekarstwa potrzebuje. Jak by co znam trochę niemiecki i rosyjski...
          > Pozdrawiam serdecznie
          >
          > Janusz

          pol by biedy bylo, gdyby ta najomosc obcych jezykow byla doglebna a cytowanie
          uwaznie rozwazone.
          Carmina miala pare beckow cytatowych;
          11 wrzesnia zaspiewala - First we take Manhattan...
          Kiedy byla ogromna fala oburzenia wobec teroryzmu, zaspiewala o tolerancje itd.

          Kobiecosc bujna moze byc bezmyslna. Panowie i tak lubia.
          • carmina no juz dobrze, dobrze, napisze jeszcze raz... LOL 05.08.02, 16:04
            Nie bede cytować hawkicy, bo mam na nia włączoną opcje ignore. To chyba nie
            jest dozwolone? smile
            Dla dociekliwych - poszukajcie jakiejs moje jednej wypowiedzi skierowanej do
            niej, jednej jedynej, odkad przestała mowic glosem "spod korzeni strego dębu",
            który do złudzenia przypominał mi Miriam. Nie specjalizuje się w archiwach
            niestety, ale najbardziej nawet wytrwali nie znajdą tam żadnej moje wypowiedzi
            do ptaszyska, po "dębie" oczywiscie.
            Lecz ona niezrazona lazi wszedzie za mna. Wypowiada się o mojej kobiecosci,
            opisuje bujność, kino mówię wam, ostatnio chciała odkupic ode mnie kompa!!!
            LOL Komentuje, przypuszcza, sugeruje, insynuuje, slowem ciągle zywi do mnie
            niezdrową pasję. Niestety w dodatku jest okropnie źle wychowana, beznadziejnie
            nieutalentowana, nachalna i wulgarna. Ale za to jaka samodzielna! I potykac się
            ze mna chciała na ubitej ziemi, jak mężczyzna, hań! Ale mnie obowiązuje Kodeks
            Boziewicza. Ty to powinienes rozumiec, tyu, prawda?
            Alez czasu zmitręzyłam na pisanie o szponiastej klacie, LOL.

            Nie to bylo moim celem. Tym razem chcę odpowiedziec na insynuację, że
            spiewałam, gdy runal WTC. Otóz, było odwrotnie. Zaśpiewałam jak czesto to
            robię. W kilka godzin później wydarzyła się tragedia. Pisanie hawka pozostawiam
            bez komentarzy. Po tym, jak miala nadzieje, ze jestm kaleką i ze szczegolnie
            dlatego fajnie jest mi dokopac - nie warto w ogóle zwracac na szpony uwagi. I
            tyle.

            Teraz wszystkich oburzonych obcoscia tekstu - przepraszam smile))), ale nie tak
            bardzo serio. To był odruch muzycznej chwili. Moja spontaniczność wykluczala
            mozoły tłumaczenia. Ale tak, i my mamy piekne teksty, kiedyś Was nimi
            zasypywałam. Jednak uznaję rację smiertelnie powaznych dyskutantów. Aktualności
            to dział zbyt serio na jakies tam teksty, muzyki panie, szopeny i takie tam. Na
            forum o muzyce - jazda! I wykonam własnie. Słowo honoru. No more lyrics. No
            more foreign languages. Promise. LOL Oczywiscie, ze i ja też najlepiej czuje
            się w polskim, najlepiej wyraża moje mysli, uczucia i intencje. Rzadko jestem
            źle zrozumiana. Jak Cocker, Joe zresztą, proszę: O God, please don't let me be
            misunderstood!

            smile

            Carmina

            • Gość: ladyhawk Re: no juz dobrze, dobrze, napisze jeszcze raz... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 16:51
              jestes bez watpienia osoba nie znajaca przestrzeni i nie umiejaca w otwartym
              terenie sie poruszac.
              za to pyskata jestes bardzo, osmiorniczko.
              smile))))))))))))

              carmina napisała:

              > Nie bede cytować hawkicy, bo mam na nia włączoną opcje ignore. To chyba nie
              > jest dozwolone? smile
              > Dla dociekliwych - poszukajcie jakiejs moje jednej wypowiedzi skierowanej do
              > niej, jednej jedynej, odkad przestała mowic glosem "spod korzeni strego
              dębu",
              > który do złudzenia przypominał mi Miriam. Nie specjalizuje się w archiwach
              > niestety, ale najbardziej nawet wytrwali nie znajdą tam żadnej moje
              wypowiedzi
              > do ptaszyska, po "dębie" oczywiscie.
              > Lecz ona niezrazona lazi wszedzie za mna. Wypowiada się o mojej kobiecosci,
              > opisuje bujność, kino mówię wam, ostatnio chciała odkupic ode mnie kompa!!!
              > LOL Komentuje, przypuszcza, sugeruje, insynuuje, slowem ciągle zywi do mnie
              > niezdrową pasję. Niestety w dodatku jest okropnie źle wychowana,
              beznadziejnie
              > nieutalentowana, nachalna i wulgarna. Ale za to jaka samodzielna! I potykac
              się
              >
              > ze mna chciała na ubitej ziemi, jak mężczyzna, hań! Ale mnie obowiązuje
              Kodeks
              > Boziewicza. Ty to powinienes rozumiec, tyu, prawda?
              > Alez czasu zmitręzyłam na pisanie o szponiastej klacie, LOL.
              >
              > Nie to bylo moim celem. Tym razem chcę odpowiedziec na insynuację, że
              > spiewałam, gdy runal WTC. Otóz, było odwrotnie. Zaśpiewałam jak czesto to
              > robię. W kilka godzin później wydarzyła się tragedia. Pisanie hawka
              pozostawiam
              >
              > bez komentarzy. Po tym, jak miala nadzieje, ze jestm kaleką i ze szczegolnie
              > dlatego fajnie jest mi dokopac - nie warto w ogóle zwracac na szpony uwagi. I
              > tyle.
              >
              > Teraz wszystkich oburzonych obcoscia tekstu - przepraszam smile))), ale nie tak
              > bardzo serio. To był odruch muzycznej chwili. Moja spontaniczność wykluczala
              > mozoły tłumaczenia. Ale tak, i my mamy piekne teksty, kiedyś Was nimi
              > zasypywałam. Jednak uznaję rację smiertelnie powaznych dyskutantów.
              Aktualności
              >
              > to dział zbyt serio na jakies tam teksty, muzyki panie, szopeny i takie tam.
              Na
              >
              > forum o muzyce - jazda! I wykonam własnie. Słowo honoru. No more lyrics. No
              > more foreign languages. Promise. LOL Oczywiscie, ze i ja też najlepiej czuje
              > się w polskim, najlepiej wyraża moje mysli, uczucia i intencje. Rzadko jestem
              > źle zrozumiana. Jak Cocker, Joe zresztą, proszę: O God, please don't let me
              be
              > misunderstood!
              >
              > smile
              >
              > Carmina
              >
            • Gość: ladyhawk C.:logujesz sie, bo "chello.pl" by sie pokazalo?nt IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 17:30
        • Gość: anty Janusz, zaraz lady Tomahawk Cie oskalpuje IP: *.slupsk.tpnet.pl 05.08.02, 16:13
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > i swój język mają. Wiem, że popisywanie się
          znajomością języków jest jakimś
          > lekarstwem na kompleksy, ale nie przypuszczałem, że aż
          tyle osób tego
          > lekarstwa potrzebuje. Jak by co znam trochę niemiecki
          i rosyjski...
          > Pozdrawiam serdecznie
          >
          > Janusz
          Wszak w tytule postu "Polacy" napisałeś a to już pod
          wredny antysemityz się kwalifikuje

          as sem Byłgar - anty
          • Gość: ladyhawk Co sie anty o Janusza martwisz. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 17:08
            Niby dlaczego? Za dowcipna uwage?
            Ja nie carmina.

            Gość portalu: anty napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > i swój język mają. Wiem, że popisywanie się
            > znajomością języków jest jakimś
            > > lekarstwem na kompleksy, ale nie przypuszczałem, że aż
            > tyle osób tego
            > > lekarstwa potrzebuje. Jak by co znam trochę niemiecki
            > i rosyjski...
            > > Pozdrawiam serdecznie
            > >
            > > Janusz
            > Wszak w tytule postu "Polacy" napisałeś a to już pod
            > wredny antysemityz się kwalifikuje
            >
            > as sem Byłgar - anty
          • Gość: Janusz Re: Janusz, zaraz lady Tomahawk Cie oskalpuje IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 17:34
            Gość portalu: anty napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > i swój język mają. Wiem, że popisywanie się
            > znajomością języków jest jakimś
            > > lekarstwem na kompleksy, ale nie przypuszczałem, że aż
            > tyle osób tego
            > > lekarstwa potrzebuje. Jak by co znam trochę niemiecki
            > i rosyjski...
            > > Pozdrawiam serdecznie
            > >
            > > Janusz
            > Wszak w tytule postu "Polacy" napisałeś a to już pod
            > wredny antysemityz się kwalifikuje
            >
            > as sem Byłgar - anty
            =====================
            A to się uśmiałemsmile))))))))

            Janusz
    • vista_duch ALE CARMINA ! 05.08.02, 15:22
      carmina napisała:

      >
      > Nie poznaję forum. I nie chcę już poznawać. Dzieło dewastacji i chaosu
      > rozpoczete przez grupę Miriam kontynuują giermkowie i napływowi pieniacze.
      >
      > Przyjaciołom i przyjaznym nickom: Tete, Abe, Hiacyntowi, witkowijs,
      > snajperowi, kratesowi, snajperowi, jerremu, maxowi, hashowi, nurniemu, anty,
      > civicowi, perli, Tumisi, tyu, vistowi

      VISTOWI??
      Carmina ja juz od Lutego nie zyje? Przeczytaj sobie moje przepiekne i bardzo
      skromne przemowienie ktore sam sobie o sobie dla siebie napisalem. Jeszce
      takiego dumnego przemowienia pelnego klepania sie po plecach swiat nie widzial.
      Przeciez napisalem ze nie lubie fanatykow, ze bylem naukowcem, bylem wcieleniem
      freudowskiego Tanatosa(hihihih), nawet napisalem ze nie balem sie smierci
      (hihi), i pod konec tego wspanialego przmowienia ten wzruszajacy momet: "Zawsze
      chcial, zebym mowil do niego po imieniu, a ja nie umialem, byl tato." ACH!!!!!!!
      Lzy mam w oczach.

      INNYM SLOWEM JA VIST JESTEM CZLOWIEKIEM WSPANIALYM I NIKT MI NIE ROWNA!!






      Do wszystkich przyjaciol i wrogow VISTa
      Autor: Gość: synVISTa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 20-02-2002 02:15 + dodaj do ulubionych wątków


      --------------------------------------------------------------------------------
      Wiem, ze Vist pisal na tym forum b. czesto. Jestem jego synem.
      Mysle, ze chcialby, abym to napisal.
      Dzis moj ojciec, a wasz znajomy umarl. Mial 53 lata. Urodziny obchodzil tego
      samego dnia, co jego ojciec i ja. Nie wiem jakie to ma znaczenie, ale ma.
      Był naukowcem, nauczycielem dla niedorozwinietych, górnikiem, terapeuta,
      porcelannikiem, blachrzem, prezesem, łamistrajkiem i pierwszym strajkujacym.
      Byl eksperymentem dla swiata ktory go znal, a tym bardziej swiat dla niego byl
      eksperymentem. Gardzil fanatyzmem, wysmiewal prostakow, nigdy prostote. Jego
      ocena ludzi byla surowa i czasem niesprawiedliwa. Doskonale orientowach sie w
      wartosciach kultury, tradycji, spolecznych i jeszcze wielu, ktorych nazwac
      nawet nie umiem. Swiadomy swojej subiektywnosci nie bal sie z nich wysmiewac.
      Nie wnosi to jednak prawie nic do opisu czlowieka jakiego znalem.
      Byl czlowiekiem, ktorego godnosc, powodowala brak zrozumienia. Nie mial
      przyjaciol, nawet ja nie wiem czy bylbym w stanie byc jego przyjacielem,
      gdybym byl w jego wieku. Nie glaskal nikogo, zadko bywal pokorny, z reguly
      cyniczny. Nie godzil sie ze swiatem, ktory spotykal. Byl dobrym wcieleniem
      freudowskiego Tanatosa.
      Potrafil dostrzec minusy, tam gdzie byly same plusy i plusy, gdzie ich nie
      bylo.
      Wszyscy, ktorzy uslyszeli o jego smierci mysleli, ze to zart, a bylo to w jego
      stylu.
      Mysle, ze powiedzialby: O kurwa, donosy o mojej smierci wcale nie sa
      przesadzone.
      Nie byl chory, ani nic na to nie wskazywalo. Mimo to mowiac o smierci slyszalo
      sie to, ze jej sie nie bal. Czy byl gotowy, pewnie nie tak jak myslal.
      Ja nie jestem.

      Zadrwilby z tego wznioslego tekstu.

      Byl wysmiewca wszelkich wartosci, ktore wynikaly z konformizmu.

      Pisal z wami o polityce. Ze trzy lata temu powiesil to w kuchni i choc nie
      orientuje sie w waszych dyskusjach to chce abyscie to przeczytali. Byc moze
      jest to jego poglad na polityke i nie tylko, choc watpie aby mogl sie zawrzec
      w jedym zdaniu.
      "Historia ludzkosci, to historia niewoli, ktora czyni ludzi zarowno
      uciskajacych, jak i uciskanych, igraszka narzedzi dominacji, sfabrykowanych
      przez nich samych i sprowada żywa ludzkosc do poziomu bezdusznych rzeczy"
      Simon Weil

      Zawsze chcial, zebym mowil do niego po imieniu, a ja nie umialem, byl tato.

      Pewnie zyczylby wam emocjonujacych klotni.

      ostatbi raz...

      pzdr
      Vist___________________________/

      • Gość: tete pomimo wysiłków pacynek wszelkich IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 15:34

        oraz tych, którzy gotowi są zawierzyć ich słowom -
        nie uda się.

        Bez logowania - nie potrafisz ???


        tete

        • vista_duch Re: pomimo wysiłków pacynek wszelkich 05.08.02, 15:38
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > oraz tych, którzy gotowi są zawierzyć ich słowom -
          > nie uda się.
          >
          > Bez logowania - nie potrafisz ???
          >
          >
          > tete

          Ale musisz mi przyznac ze przemowienie bylo wspaniale. Teraz wiedzac ze ja
          naprawde zyje czytajac te wzruszajace i dramartyczne pierdolki ktore sam o
          sobie napoisalem kazdy musi pomyslec. CO ZA KRETYN!
          • vista_duch Bo jakby nie bylo 05.08.02, 15:42
            nie co dzinnie spotyka sie kretyna ktory wspina sie na stolek i z zacisnieta
            piescia wykrzykuje: JESTEM WSPANIALY!!!!!!!!!
            NO bo jestem.NO NIE?
            • Gość: anioł stróż Vista Re: Bo jakby nie bylo IP: *.com 05.08.02, 15:52
              potwierdzam wszystko co mówi duch Vista
              Anioł Stróż Vista
              • Gość: tete nie jesteś Vistem, daruj sobie ntxt IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 15:59
                • Gość: anioł Re: nie jesteś Vistem, daruj sobie ntxt IP: *.com 05.08.02, 16:07
                  skąd wiesz,rozmawiałaś z nim
                • vista_duch Re: nie jesteś Vistem, daruj sobie ntxt 05.08.02, 16:16
                  Tete jestes bardzo bystry!!!
                  A wiec ci sie przyznam , tylko noi powiedz nikomu. Ja naprawde, tak jak
                  przepuszczales nie jestem Vistem. Ja tylko nigdy w jego smierc nie wierzylem i
                  te jego przemowienie bylo dla mnie smieszne od samego poczatku. Ale teraz jak
                  juz sie wyjasnilo ze Vist smiercia swoja uciekal tylko od sprawiedliwosci i
                  naprawde nadal zyje i nadal virusy rozsyla, to musisz mi przyznac ze te
                  przemowienie jest najpiekniejsz rzecza na swiecie. Przeczytaj sobie to uwaznie
                  i pomysl ze ted kretyn sam tak o sobie pisal. HEHEHE.

                  Ale nie mow nikomu ze ja to nie on.ok?

                  Vist___________/
                • carmina Hiacyncie, Tete i wszyscy przyjaciele Burano 05.08.02, 16:29
                  Starsznie długo sie z wami zegnam, ale musze jeszcze cos waznego powiedziec.
                  (Znudzonych potyczkami Hiacynta z ciemnosciami forum prosze, by zaniechali
                  dalszego czytania, bo to troche o tym będzie własnie). Otóż myslałam jeszcze
                  wczoraj dośc długo o forum. O ludziach tu poznanych. O dobrych i złych
                  chwilach. I doszłam do wniosku, ze muszę powiedziec wyraźnie: Hiacyncie,
                  dziękuję Ci za to co zrobiłes tu dla mnie. Nie pozwoliles by moją nieobecnosc
                  wykorzystano w celu pzrypisania mi rzeczy nieprawdziwych. Nie udowodniono ani
                  jednej klamliwej frazy. Dzieki Tobie forum coś zobaczyło, cos zrozumialo.
                  przynajmniej częsc forum.
                  Walczyles twardo i nieustepliwie, lecz nie obrażaleś nikogo w takim stopniu, w
                  jakim sam byles obrażany. Nie zważałes na siebie wcale. Dziekuję Ci za to co
                  zrobiles. Forum żyje, faluje, opada, ale ten wazny dla mnie czas ocaliles.
                  Własnie Ty.
                  Jestem Ci wdzięczna, choc wiem, ze robiles to własnie bardziej dla forum, niz
                  dla mnie, czy dla kogokolwiek. Od samego poczatku widzialam, jak zawsze
                  broniles słabszych, atakowanych, krzywdzonych. Bierzesz na siebie czesto
                  ogromny cięzar. Traktujesz ludzi i ich uczucia poważnie. Sercem i umysłem jestm
                  po Twojej stronie.
                  Wielu ma Ci za złe boa. Jakze łatwo równoważą przewiny. Ja nie mam Ci tego za
                  złe w najmniejszym stopniu. Byłam też kiedys w centrum ataków, walczylam sama,
                  rozumiem, ze czlowiek musi czasem odreagowac. Ty zrobiłes to własnie tak. Cięty
                  dowcip, utrafiona złosliwość. Wierszyki boa podobały sie, nie tylko mnie
                  zresztą smile
                  Ostatnio nie piszesz, ale mam nadzieję, ze jednak może przeczytasz te słowa.
                  Serdecznie Cie pozdrawiam.

                  Tete, jestes moja najwspanialszą wirtualną przyjaciólką. Jakze sie cieszę z
                  poznania Ciebie. smile Wpadnij czasem do Burano, co?

                  No więc znikam, save tonight, upssss....tzn....niech Wam na długo wystarczy
                  dzisiejszej ciepłej nocy. I kolejne dni niech bedą spox.

                  Hiacyntowe papatki od...C. smile

                  • Gość: boa Re: Hiacyncie, Tete i wszyscy przyjaciele Burano IP: *.chello.pl 05.08.02, 16:33
                    carmina napisała:

                    > Wielu ma Ci za złe boa.
                    >

                    z kronikarskiego obowiązku: Hiacynt to nie boa.
                  • _helga Re: Hiacyncie, Tete i wszyscy przyjaciele Burano 05.08.02, 16:35
                    Jaki sliczny raport z pola bitwy, Carmino. A pamietasz moze jak mnie
                    napominalas, ze kobiety to subtelne istoty, ktore sie kwiatkami i motylkami
                    powinny zajmowac, tylko i wylacznie? A tu Carmina wojowniczka lady hawk po
                    szczecesmile

                    Moje gratulacje, subtelna istotosmile
                    • Gość: ladyhawk :-)))))))))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 17:19
                      _helga napisała:

                      > Jaki sliczny raport z pola bitwy, Carmino. A pamietasz moze jak mnie
                      > napominalas, ze kobiety to subtelne istoty, ktore sie kwiatkami i motylkami
                      > powinny zajmowac, tylko i wylacznie? A tu Carmina wojowniczka lady hawk po
                      > szczecesmile
                      >
                      > Moje gratulacje, subtelna istotosmile

                      carmina z jej subteloscia to od trucizn specjalistka.

                      Hiacynt, Vist, boa - kompanija przednia.
                      Kodeks Boziewicza smile))))))))



                      • _helga Re: :-)))))))))) 05.08.02, 17:30
                        Totez wlasnie drapie sie po glowie i zastanawiam, po co Carminie Kodeks o
                        pojedynkach przy kwiatkach i motylkach? Do tej pory mi sie wydawalo ze jakies
                        lektury zielnikowe oraz owadologia stosowana lepiej pasuje do pszczolek i
                        motylkow niz przepis na to, ile krokow powinno dzielic ludzi, ktorzy maja
                        szczery zamiar lby sobie nawzajem odstrzelic.

                        Co ona wyprawia w tych swoich ogrodach w Burano?

                        Helga
                  • Gość: Hiiacynt _______________________________DO CARMINY Z BURANO IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 15:11
                    carmina napisała:

                    I doszłam do wniosku, ze muszę powiedziec wyraźnie: Hiacyncie, dziękuję Ci za
                    to co zrobiłes tu dla mnie. Nie pozwoliles by moją nieobecnosc wykorzystano w
                    celu pzrypisania mi rzeczy nieprawdziwych. Nie udowodniono ani jednej klamliwej
                    frazy. Dzieki Tobie forum coś zobaczyło, cos zrozumialo. przynajmniej częsc
                    forum. Walczyles twardo i nieustepliwie, lecz nie obrażaleś nikogo w takim
                    stopniu, w jakim sam byles obrażany. Nie zważałes na siebie wcale.
                    Dziekuję Ci za to co zrobiles. Forum żyje, faluje, opada, ale ten wazny dla
                    mnie czas ocaliles. Własnie Ty.
                    Jestem Ci wdzięczna, choc wiem, ze robiles to własnie bardziej dla forum,
                    niz dla mnie, czy dla kogokolwiek. Od samego poczatku widzialam, jak zawsze
                    broniles słabszych, atakowanych, krzywdzonych. Bierzesz na siebie czesto
                    ogromny cięzar. Traktujesz ludzi i ich uczucia poważnie. Sercem i umysłem
                    jestm po Twojej stronie.
                    Wielu ma Ci za złe boa. Jakze łatwo równoważą przewiny. Ja nie mam Ci tego za
                    złe w najmniejszym stopniu. Byłam też kiedys w centrum ataków, walczylam
                    sama, rozumiem, ze czlowiek musi czasem odreagowac. Ty zrobiłes to własnie tak.
                    Cięty dowcip, utrafiona złosliwość. Wierszyki boa podobały sie, nie tylko mnie
                    zresztą smile Ostatnio nie piszesz, ale mam nadzieję, ze jednak może przeczytasz
                    te słowa.
                    Serdecznie Cie pozdrawiam.
                    (...)
                    Hiacyntowe papatki od...C. smile


                    ---------------------------------


                    Carmino z Burano

                    dopiero teraz dotarłęm do tego Twojego listu, ale znasz mnie doskonale
                    i wiesz od czego zacznę. W swoim "nudnym" stylu.
                    Od cytatu oczywiście, cytat z Perły:

                    A z Carminą zawsze porozumieć się można było. Bo naprawdę z klasą dziewczyna
                    była. Tak jak ZAWSZE z Miriam można porozumieć się. Bo to klasa sama w sobie
                    jest. Ty w ogóle tego nie rozumiesz.
                    Carminy nie ma, bo pewnie mdliło Ją twoje
                    podpisywanie się:
                    Hiacynt złocisty
                    Hiacynt zwiędły
                    Hiacynt kwitnący
                    Hiacynt mądry
                    Hiacynt pachnący
                    Hiacynt przystojny
                    Hiacynt perfumowany
                    Hiacynt męski
                    Hiacynt melancholijny
                    Hiacynt złamany
                    Hiacynt księżycowy
                    Hiacynt oczytany
                    Hiacynt prawdomówny
                    Hiacynt bujający
                    Hiacynt delikatny
                    Hiacynt brutalny
                    Hiacynt szkolony
                    Hiacynt zamyślony
                    Hiacynt rozkwitły
                    Hiacynt przekwitły
                    itp. bzdury. Miała pewnie dość i poszła sobie. Każdego zanudzić
                    potrafisz. Nawet tak cierpliwą dziewczynę jak Carminę. Miała serdecznie dosyć
                    twojej natarczliwości. To było widać gołym okiem na wątkach Jej. Ona chciała
                    nowych ludzi u siebie, ale twoja natarczywość wiekszość odpychała. To Ty Ją
                    zniszczyłeś i Jej wątki. To ty jesteś KANALIĄ. Kłamliwą do tego.
                    --------------------------

                    Carmino

                    Dwa miesiące temu niespodziewanie na forum pojawiła się Abe, by zadać kłam
                    insynuacjom Perły jakobym ją molestował, jakoby jej mąż mnie nienawidził.
                    Tak teraz Ty, niespodziewanie pojawiając się na forum, wbrew słowom Perły i
                    Borsuka, jednoznacznie opowiedziałaś sie po mojej stronie.
                    Obawiam się, że składając taką deklarację pozbyłaś się w ten sposób
                    swojej "klasy", o której pisał Perła. W ten sposób dołączysz do Tete, którą na
                    przemian "karcono" i chwalono, metoda kija i marchewki. Marchewka nigdy nie
                    działała, kij również.
                    Perła kłamliwie pisał, że Ciebie niszczyłem i niszczyłem Twoje wątki.
                    Zapomniał, że zawsze byliśmy razem, razem odchodziliśmy z forum po
                    rozdmuchanym banowaniu, razem walczyliśmy w obronie Piwnicy pod Buranami
                    i w obronie Twojego imienia. Ty mnie broniłaś, nie jeden raz mnie broniłas na
                    forum, chociażby czesto przywoływanym przeze mnie listem w wątku Nick Perła.

                    Piszesz: "pozdro i dobranoc" z Burano, ostatni raz, eh." Pozwól, że ja jakiś
                    czas na forum jeszcze bedę pisał, jeszcze kilka spraw wyjaśnię. I również
                    pozdrowię przyjaciół ostatni raz. Może spotkamy się z nimi na innym forum,
                    może Kultura?
                    Tutaj ziemia jest spalona, zniszczona.

                    serdeczne pozdrawiam

                    Twój Hiacynt

                    Hiacynt carminowy

                    • Gość: tete do Hiacynta (i Carminy) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 15:58

                      Nawet jeśli osobno tu bywacie - to i tak lepiej niż gdy
                      Was wcale nie ma !

                      Do "zbioru wieloprzymiotnikowości" możnaby dodać jeszcze wiele smile))))))))
                      przymiotników.


                      pozdrawiam serdecznie, smile) nieustająco ucieszona tete


              • _helga Re: Bo jakby nie bylo 05.08.02, 16:09
                Gość portalu: anioł stróż Vista napisał(a):

                > potwierdzam wszystko co mówi duch Vista
                > Anioł Stróż Vista

                heheeeee!!!!! Ducha Vista juz widzialam. Zmore Vista tez widzialam. Ale Aniola
                Stroza Vista jeszcze niesmile)))

                pozdrawiam najuprzejmiej zastepy niebieskie, wszystkich zalobnikow oraz
                nieboszczykasmile.
    • Gość: tete pacynki z forum Świat IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 16:12

      Kto je ze sobą przyprowadził ?
      Panowie - specjaliści od analizy tekstów - może warto i tu się zastanowić.

      tete
      • Gość: boa Re: pacynki z forum Świat IP: *.chello.pl 05.08.02, 16:16
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Kto je ze sobą przyprowadził ?
        > Panowie - specjaliści od analizy tekstów - może warto i tu się zastanowić.
        >
        > tete

        Są tu w zastępstwie.
        Znikną, jak tylko wróci Marynia.
      • _helga Re: pacynki z forum Świat 05.08.02, 16:19
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Kto je ze sobą przyprowadził ?
        > Panowie - specjaliści od analizy tekstów - może warto i tu się zastanowić.
        >
        > tete

        pacynki? jaki sliczny wyrazsmile))) Ladniejszy niz cyngiel. I tak oto w wirtualnym
        swiecie pojawily sie postaci realne oraz nierealne, hihi. Tete, skoro do
        realnych osobnikow nalezysz, pokaz mi swoj dowod osobistysmile Cudowny pomyslsmile
    • _helga TETE TO PACYNKA! - OGLOSZENIE 05.08.02, 16:28
      Oglaszam, ze Tete to pacynka animowana przez jakiegos podstepnego chytrusa
      ktory siedzi przy swoim kompie i sie z was wszystkich nabija. Na pewno knuje
      jakis spisek, bo po co by wymyslal taka pacynke jak Tete? W rzeczywistosci Tete
      nie istnieje, a ten falszerz przy kompie sie zupelnie inaczej nazywa.

      Precz z pacynkami!

      Helga
      • sceptyk Re: TETE TO PACYNKA! - OGLOSZENIE 05.08.02, 19:46
        Tak sobie to czytam, te rozne posty i sam nie wiem czy smiac sie, czy raczej
        plakac. Ale tez ze smiechu. Dzis d_nutka zapytala mnie czy ja jestem nick czy
        pacynka. Przeciez to jest jakies potworne nieporozumienie, ktore panuje na
        forum. Wszak wszyscy jestesmy pacynkami. Kwietnym pokrecil sie real z wirtualem
        i zaczeli robic harmider o pacynki. Mowic tez cos o zaszczuwaniu, molestowaniu.
        Jak by to bylo prawdziwe zycie. No zbior bzdur. Wirtualnych, na szczescie.
        Kompletny nonsens. Ja tak naprawde nie nazywam sie sceptyk. Mam imie, nazwisko,
        plec, wiek, wyglad etc. Uzywam swej stalej pacynki, podobnie jak i pare innych
        osob. Ale to o niczym przeciez nie swiadczy. Bede chcial to bede mial 100, albo
        i wiecej pacynek. A moze na innych forach mam inna ksywke? Oswiadczam - sceptyk
        jest bytem wirtualnym. Podobnie jak te wszystkie Carminy, Tety etc. Nawet
        prokurator Hiacytat, aktualnie na szkoleniu.

        Kwietni wprowadzili jakis swoj kodeks subkultury kwietnej - a to ze nie wolno
        miec innych nickow, a to ze nie wolno listow na privie pisac itp. itd. Chcieli
        go rozciagnac na innych. Podejrzewam, ze im glosniej cos krzycza, tym bardziej
        chca cos ukryc. Boaaa najlepszym przykladem.

        Tak ogolnie, to ja sadze, ze kwietni sa, jakby tu powiedziec... O juz wiem.
        Niekumaci. A niekumactwo w polaczeniu z pretensjonalnoscia (u niektorych, na
        dodatek, egzaltowana) jest mieszanka wybuchowa, czego tu wlasnie mamy dowod.
        Tyu cos tam sie stara glowa ruszac, ale on tez, jako tolerant, nie jest w
        stanie zajac nigdy jednoznacznego stanowiska, tylko tak sie wyslizguje w
        dysusjach, aby, bron Boze, kogos z paczki nie urazic.


        Smiechu warta ta wojna forumowa. I ziemia spalona. Widzial kto kiedy ziemie na
        serwerze? Przeciez by przestal dzialac.

        sc-k

        PS. Przepraszam, jesli komus psuje zabawe.
        • Gość: ladyhawk do Sceptyka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 20:11
          Nasze pierwsze "sciecie" (M. posty podpisywalam) pamietam doskonale.
          Wystartowalam z ogloszeniem ze do intelektualistow sie zaliczam (czy cos w tym
          rodzaju) Riposta byla ostra. Ale mi dolozyl! Smieje sie do dzisiaj.

          Potem bylo fajnie ogolnie.

          Potem pojawila sie carmina.

          A do teraz jest kilka osob, ktore chcialyby wiedziec, kto to jenisej.
          A ja chyba wiem.
          Admin z gazety nic mi pisnac nie chcial, chociaz na prywatnym gruncie byl
          atakowany.
          Tak, tak. Chronia dobrze dane osobowe. Ani lapowka ani perswazja nic nie mozna
          zalatwic.

          Dostalam kilka wskazowek tylko.

          Ale do carminy z klodzka dostalam sie dopiero dzisiaj.

          Smieszy Ciebie wojna. Wielu z nas zabolaly rozmaite akcje.
          Popsuto zabawe.
          Pozdrawiam,
          L_H

          sceptyk napisał:

          > Tak sobie to czytam, te rozne posty i sam nie wiem czy smiac sie, czy raczej
          > plakac. Ale tez ze smiechu. Dzis d_nutka zapytala mnie czy ja jestem nick czy
          > pacynka. Przeciez to jest jakies potworne nieporozumienie, ktore panuje na
          > forum. Wszak wszyscy jestesmy pacynkami. Kwietnym pokrecil sie real z
          wirtualem
          >
          > i zaczeli robic harmider o pacynki. Mowic tez cos o zaszczuwaniu,
          molestowaniu.
          >
          > Jak by to bylo prawdziwe zycie. No zbior bzdur. Wirtualnych, na szczescie.
          > Kompletny nonsens. Ja tak naprawde nie nazywam sie sceptyk. Mam imie,
          nazwisko,
          >
          > plec, wiek, wyglad etc. Uzywam swej stalej pacynki, podobnie jak i pare
          innych
          > osob. Ale to o niczym przeciez nie swiadczy. Bede chcial to bede mial 100,
          albo
          >
          > i wiecej pacynek. A moze na innych forach mam inna ksywke? Oswiadczam -
          sceptyk
          >
          > jest bytem wirtualnym. Podobnie jak te wszystkie Carminy, Tety etc. Nawet
          > prokurator Hiacytat, aktualnie na szkoleniu.
          >
          > Kwietni wprowadzili jakis swoj kodeks subkultury kwietnej - a to ze nie wolno
          > miec innych nickow, a to ze nie wolno listow na privie pisac itp. itd.
          Chcieli
          > go rozciagnac na innych. Podejrzewam, ze im glosniej cos krzycza, tym
          bardziej
          > chca cos ukryc. Boaaa najlepszym przykladem.
          >
          > Tak ogolnie, to ja sadze, ze kwietni sa, jakby tu powiedziec... O juz wiem.
          > Niekumaci. A niekumactwo w polaczeniu z pretensjonalnoscia (u niektorych, na
          > dodatek, egzaltowana) jest mieszanka wybuchowa, czego tu wlasnie mamy dowod.
          > Tyu cos tam sie stara glowa ruszac, ale on tez, jako tolerant, nie jest w
          > stanie zajac nigdy jednoznacznego stanowiska, tylko tak sie wyslizguje w
          > dysusjach, aby, bron Boze, kogos z paczki nie urazic.
          >
          >
          > Smiechu warta ta wojna forumowa. I ziemia spalona. Widzial kto kiedy ziemie
          na
          > serwerze? Przeciez by przestal dzialac.
          >
          > sc-k
          >
          > PS. Przepraszam, jesli komus psuje zabawe.
          • sceptyk Re: do ladyhawk 05.08.02, 20:26
            L_H:
            Nasze pierwsze "sciecie" (M. posty podpisywalam) pamietam doskonale.
            Wystartowalam z ogloszeniem ze do intelektualistow sie zaliczam (czy cos w tym
            rodzaju) Riposta byla ostra. Ale mi dolozyl! Smieje sie do dzisiaj.
            ----------------------------

            A wiesz, ze i ja to pamietam. A tyle juz rzeczy napisalem... A i pamietam tez,
            ze obronna reka z tego wyszlas, bo sie do niezrecznosci natychmiast przyznalas.

            pzdr
            sc-k
            • Gość: ladyhawk Re: do ladyhawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 20:28
              To wsypa byla STRASZNA! cegla to malo. BURAK na policzkach. smile)))))


              sceptyk napisał:

              > L_H:
              > Nasze pierwsze "sciecie" (M. posty podpisywalam) pamietam doskonale.
              > Wystartowalam z ogloszeniem ze do intelektualistow sie zaliczam (czy cos w
              tym
              > rodzaju) Riposta byla ostra. Ale mi dolozyl! Smieje sie do dzisiaj.
              > ----------------------------
              >
              > A wiesz, ze i ja to pamietam. A tyle juz rzeczy napisalem... A i pamietam
              tez,
              > ze obronna reka z tego wyszlas, bo sie do niezrecznosci natychmiast
              przyznalas.
              >
              > pzdr
              > sc-k
        • kochanka Re: TETE TO PACYNKA! - OGLOSZENIE 05.08.02, 20:12
          sceptyk napisał:

          > Tak sobie to czytam, te rozne posty i sam nie wiem czy smiac sie, czy raczej
          > plakac. Ale tez ze smiechu. Dzis d_nutka zapytala mnie czy ja jestem nick czy
          > pacynka. Przeciez to jest jakies potworne nieporozumienie, ktore panuje na
          > forum. Wszak wszyscy jestesmy pacynkami. Kwietnym pokrecil sie real z
          wirtualem
          >
          > i zaczeli robic harmider o pacynki. Mowic tez cos o zaszczuwaniu,
          molestowaniu.
          >
          > Jak by to bylo prawdziwe zycie. No zbior bzdur. Wirtualnych, na szczescie.
          > Kompletny nonsens. Ja tak naprawde nie nazywam sie sceptyk. Mam imie,
          nazwisko,
          >
          > plec, wiek, wyglad etc. Uzywam swej stalej pacynki, podobnie jak i pare
          innych
          > osob. Ale to o niczym przeciez nie swiadczy. Bede chcial to bede mial 100,
          albo
          >
          > i wiecej pacynek. A moze na innych forach mam inna ksywke? Oswiadczam -
          sceptyk
          >
          > jest bytem wirtualnym. Podobnie jak te wszystkie Carminy, Tety etc. Nawet
          > prokurator Hiacytat, aktualnie na szkoleniu.



          BRAWO!!!!! Nie mialam chyba nigdy przyjemnosci ale Sceptyku nareszcie widze ze
          ktos rozumie ze forum nie jest swiatem realnym.

          A wiec ja tez oswiadczam ze mam prawdziwe imie i nazwisko i Kochanka to tylko
          moja pacynak smile










          • ankakoch Re: TETE TO NIE PACYNKA! - OGLOSZENIE 05.08.02, 22:20


            NIE MA BRAW!!!!! Mialam chyba przyjemnosc ale Sceptyku nie widze ze
            ktos rozumie ze forum jest swiatem realnym.

            A wiec ja tez oswiadczam ze nie mam prawdziwego imienia i nazwiska i Koch Anka
            to nie tylko
            moja pacynak sad
            • kochanka Re: TETE TO NIE PACYNKA! - OGLOSZENIE 06.08.02, 01:15
              Anna Koch? Nawet niezlesmile


              ankakoch napisał(a):

              >
              >
              > NIE MA BRAW!!!!! Mialam chyba przyjemnosc ale Sceptyku nie widze ze
              > ktos rozumie ze forum jest swiatem realnym.
              >
              > A wiec ja tez oswiadczam ze nie mam prawdziwego imienia i nazwiska i Koch
              Anka
              > to nie tylko
              > moja pacynak sad
              • ankakoch jam milosc, jam pokoj 06.08.02, 01:24
                jam milosc. kochanka. Koch Anka. ankakoch

                jak pokoj. jam mir. mir...
    • bykk Re:do C. 05.08.02, 17:22
      Carmina,masz przecie adres do Hiacynta,nie prościej było wysłać maila
      z podziękowaniami? Ty tak lubisz,publicznie?
      Możesz jeszcze powiedzieć co takiego "dobrego" dla F. zrobił Hiacynt,no co?
      pozdrawiam Cię i jak wypoczniesz,to wracaj,widzę,że nie tylko o kwiatkach
      potrafisz i przyłożyćsmile))
      • Gość: ladyhawk Re:do C. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 17:28
        bykk napisał:

        > Carmina,masz przecie adres do Hiacynta,nie prościej było wysłać maila
        > z podziękowaniami? Ty tak lubisz,publicznie?
        > Możesz jeszcze powiedzieć co takiego "dobrego" dla F. zrobił Hiacynt,no co?
        > pozdrawiam Cię i jak wypoczniesz,to wracaj,widzę,że nie tylko o kwiatkach
        > potrafisz i przyłożyćsmile))

        Bykku,
        pierwszy raz zrobila to otwarcie pod swoim nickiem smile))))))))))))
        Mysle, ze nie jestem jedyna osoba, ktorej zepsula zabawe na forum.
        Manipulantka utalentowana. Obstawiasz, ze ile pacynek do niej nalezy?
        Bo ja, ze wiele.

    • bykk Re:do L_H 05.08.02, 17:44
      Witj Ledy!
      Myślisz,że pokaże się nowy duch?
      Duch Carmina-delkismile?
      Wypocznie i wróci,nie jest źlesmile))!
      pozdrawiam
      hej!
      • _helga Re:do bykka 05.08.02, 17:59
        bykk napisał:

        > Witj Ledy!
        > Myślisz,że pokaże się nowy duch?
        > Duch Carmina-delkismile?
        > Wypocznie i wróci,nie jest źlesmile))!
        > pozdrawiam
        > hej!

        Ja w sprawie twojego pytania o ducha. Uprzejmie informuje, ze wlasnie sie
        zastanawiam czy nie warto miec drugiego nicka oprocz mojego stalego. Duch to
        nie, bo ona nie napisala swojej mowy pogrzebowej. Ale moze sumienie_carminy?
        Jak kto taki post zobaczy, to od razu bedzie wiedzial, co jest w srodku. Kodeks
        Boziewicza na odwrot.
        • bykk Re:do Helgi 05.08.02, 18:16
          Helga,pomysł dobry,ale to Carmina musi się wypowiedzieć.
          Sumienie,hmm już na F. jest,więc chyba nie.
          Właściwie,to większość ma sumienie,to C. też możesmile))!
          pozdrawiam
          hej!
          • Gość: tete do Bykka IP: *.telan.pl 05.08.02, 18:27

            Zajrzyj Bykku na forum Świat - tam różne pacynki biegają choć część z
            nich przeniosła się do Aktualności. Jest taki specjalista, który już zrobił
            nick "hiacynt_prawdziwy" - robi i inne "prawdziwe" lub czyjeś "duchy", "zmory"
            czy "sumienia". Chory proceder.

            tete




            • vista_duch Re: do Bykka 05.08.02, 19:11
              No chyba po smierci,

              Szczegolnie tak dramatycznej

              Kazdy ma prawo na swojego ducha.

              Nawet Ja

              Vist Wspanialy______________/

              PS przeciez bylem naukowcemi balchazem!!!!
              • Gość: f Re: do Bykka IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 20:18
                B BYKK-to znaczy buhaj-mały czyli duży 80 cm-stąd to uwielbienie niektórych
                panienek z tego gorum -ale u żyda-koniecnie do formaliny na dowód że w tej nacji
                sa takie okazy!!!
                • bykk Re: do Tete-tki i eFa 05.08.02, 21:57
                  Tete-tko,"hiacynt_prawdziwy" był tutaj podczas,którejś wojny!
                  Nawet,ktoś podejrzewał okolice Roztoczasmile,pamiętasz?
                  hej!
                  Ps.do eFa!
                  Nijak nie mogę zrozumieć Twojego "toastu" do mnie!
                  Słoneczko przygrzało? A może Ty blisko Jeziórka mieszkasz i stara siara pali?smile
                  Możesz bliżej cosik wytłumaczyć?
                  Z góry dziękuję.
                  • sceptyk do Bykka 05.08.02, 22:06
                    Bykku, spoko. Nie kazdemu sie wszystkie posty udaja. eFowi cos sie akurat
                    popieprzylo i zabulgotal. Moze sobie cos wypil przed kolacja... Nie kaz mu tego
                    postu wyjasniac, bo niesposob.

                    pzdr
                    sc-k
                    • bykk Re: do Sceptyka 05.08.02, 22:14
                      Witaj Sceptyku!
                      Wiem,wiem,zdarza się,jutro jak sam przeczyta,to się sam ze siebie
                      uśmiejesmile))!
                      Bywało i u mnie różniście.smile
                      Ja tylko dla humoru.
                      pozdrawiam Cię
                      hej!
    • Gość: tete do zainteresowanych IP: *.telan.pl 06.08.02, 07:53

      Hiacynt+Vist+ Carmina = pacyny+ wirusy + wlamy
      Autor: Goýý: ladyhawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Data: 05-08-2002 20:50 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Tych zbiegow okolicznosci jest bardzo duzo. Pyskata dziewka i nagle pojawienie
      sie boaaa, ktory carmina mi pachnial od pierwszego pojawienia sie, spowodowaly,
      ze pierwszy raz zajrzalam do archiwum. Szukajac chello.pl, z ktorego pisala
      carmina. Nie bylo.
      Ale, jak ktos szuka, to znajdzie: to znalazlam

      Uwaga!!!!!!!!!tamtadadam!!!!!

      *********************************************************
      Re: Może kolacyjka? tak
      Autor: Gość: Carmina IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
      Data: 07-09-2001 20:14

      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      Kochani, gołąbeczki w dwóch wariantach: z mięskiem i dla vegies - z grzybami. Z
      sosem grzybowym lub pomidorowym. Może to was zwabi. Pachną juz pięknie, końcowe
      pieczenie przechodząc właśnie...

      Nie lubię słowa mięsko - więc z grzybami smile
      **************************************************************

      Pamietacie, kto rzucil podejrzenie na Poznan?
      HIACYNT! Szlo o jeniseja i inne robaki (spod spodnicy, Borsuczku, spod wacianej
      spodnicy "Haliny", widzisz?)

      Teraz ani sie bronil przed boaaaa.....
      Moze razem sie logowali do tego nicka?
      Raz ten, raz ta.

      Pamietacie protest o nieujawnianie nickow?
      I ta niedoedukowana Anglistka co wypisywala? kunce spod chello.pl + Vist = caly
      watek. Nikt, kto nie uczestniczyl w tych brudach tam sie nie wpisal.

      Piszesz Kingfish, ze Carmina "niechcaco"...
      Moze niechcaco, ale stala sie najobrzydliwsza faszystka tego forum.

      Popatrzcie na manipulacje Hiacynta. Na jej "znikniecie".
      torquemado!
      ossssso!
      Pablo!
      Jeniseju? amurze?
      KAT to tez ty?

      Jestes obrzydliwa. Nie dlatego, ze rozsylasz wirusy.
      Tylko dlatego, ze sama jestes ja wirus.

      Ustaw sie z Vistem i hiackiem do marsza:
      haili, hailo
      haili, hailo





      Wkleiłam ten post bo tak kuriozalnego - nie zdarzyło mi się czytać.
      Szczególnie w kontekście ogólnego zrozumienia L-Hawk z przedziwnymi
      gośćmi z forum Świat.
      Szczególnie - gdy doskonale pamiętam jej wypowiedź na temat przyczyn
      pojawienia się pacynek -w grudniu w wątku Negatywna motywacja.
      Oto krótki cytat :


      I jeszcze raz. do Prokuratorskiego Oszoloma.
      Autor: Goýý: Ladyhawk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 28-12-2001 02:41 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------

      (...)
      > Ladyhawk pisze dalej:
      > "Zydzi - byli, sa i beda. Moze lepiej zamiast spiskowac, jak sie pozbyc Zyda
      z
      > forum, nie wypominajac mu, ze jest Zydem, bo to by od razu zdyskredytowalo -
      > okno umyc, kwiatek w doniczce zasadzic, wierszyk przeczytac, myzyki
      posluchac?"

      Hiacynt pyta : " KTO I GDZIE CHCE SIĘ POZBYĆ ŻYDÓW Z FORUM ? KTO SPISKUJE?"

      L-Hawk : "Tak. Twierdze, ze to po to wyprodukowane zostaly kukielki.
      Czytales, co wypisywaly i wypisuja?"




















      • witekjs Re:_____do zainteresowanych...czyli wszystkich____ 06.08.02, 11:24
        Witajcie. Przeczytałem kilka dziennych i nocnych "dysput", czasem prowadzonych
        jak by do monitora zamiast lustra. Myślę, że nawet nieprzychylnie do kwietnych
        wątków, nastawieni Panowie z osłupieniem czytają "cudowności" rozbawionych Dam,
        dziwnie pacynkami zainteresowanych. Wkrótce też chyba, świat cały dowie się
        również, że to była religijna wojna... Na pogorzeliskach dziwaczne, jak po
        jądrowej eksplozji ,kwiaty rozkwitają.


        Urowniłowka była nieosiągalnym celem w realu. Zawsze można próbować w nowym,
        wirtualnym świecie, gdzie jakoby inne prawa rządzą nickami, które dodatkowo
        można zmieniać do woli, zawsze i tak pozostając takim samym.


        Nie ma już znaczenia czy będziemy pisali w tym Forum. Z pewnością wszystko co
        piszemy jest tu niemile widziane, głównie dlatego, że stanowi ogromne
        zagrożenie dla demokracji forumowej...Dotyczy to również tych, którzy nie są
        tak długo, a ośmielali by się pisać coś nie na temat.


        Pozdrawiam.Witek
        • sceptyk Re:_____do zainteresowanych...czyli wszystkich___ 06.08.02, 11:31
          witekjs napisaý:


          > Pozdrawiam.Witek

          ----------------------

          Witku, zawsze konczyles swe listy "Pozdrawiam serdecznie'. Czyzby cos sie stalo
          tym razem? Jestem z lekka zaniepokojony.

          sc-k
    • Gość: tete do Przyjaciół, którzy czasem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 09:13

      pojawiają się smile))

      Trudno dyskutować z nienawiścią, trudno dyskutować z oskarżeniami i
      kłamstwami, z szyderstwem, rechotem.
      To jest właśnie zniszczona ziemia.
      Czasem pojawia się czyjś rzeczowy głos : "udowodnij". I nie ma dowodów a
      oskarżenia miotane są dalej.
      Forum bez zasad.
      Nie. Jest jedna zasada - zważywszy na reakcję kilku osób - "kapowanie" do
      admina nie jest akceptowane.
      Wszystkie inne chwyty - są dozwolone.
      Łącznie z "kradzieżą" nicków.
      Oskarżenia wielokrotnie ponawiane - nawet bez dowodów - zaraz zaczną żyć
      własnym życiem. Własciwie już żyją.
      Ośmieszono jedyną metodę walki z takim terroryzowaniem - czyli : sięganie do
      archiwum.Kto się poważy na "śledztwo" - zostanie okrzyknięty forumowym
      prokuratorem lub intrygantem ... oczywiście pod warunkiem, że nie będzie to
      Hawk czy "goście" z forum Świat lub ewentualnie logujące się na "jeden raz"
      nicki.
      Dziwne forum. Chce tkwić w brzydocie - choć naturalna potrzeba "lekkiego
      pisania" pojawia się tu i ówdzie.
      Wyśmiać, zakrzyczeć, zakłamać - i po co ?

      Dziecko pracowicie "buduje" fortecę z piasku - jest piękna. Inne dziecko
      podbiega i depcze, z pasję niszczy baszty i fosy. Dlaczego ? Czy nie dlatego,
      że samo chciałoby mieć taką dla siebie ? Że nie zbudowało piękniejszej ?
      Ja nie mam - więc i Ty mieć nie będziesz ?

      A może :

      "Zazdrośni o to nie pytają;
      Nie zawsze oni zazdroszczą dlatego,
      Że mają powód taki lub owaki,
      Ale zazdroszczą, bo zazdroszczą, zazdrość
      Jest poczwarą, co się sama płodzi,
      Sama wylęga ."


      Wiele osób odeszło - być może przyglądają się od czasu do czasu, zerkają -
      i pewnie rezygnują. Żal. Ale też trudno się dziwić.


      pozdrawiam Was serdecznie smile)) tete





      • tyu Re: do Przyjaciół, którzy czasem 06.08.02, 09:43
        Go?? portalu: tete napisaý(a):

        >
        > pojawiają się smile))
        >
        > Trudno dyskutować z nienawiścią, trudno dyskutować z oskarżeniami i
        > kłamstwami, z szyderstwem, rechotem.
        > To jest właśnie zniszczona ziemia.
        > Czasem pojawia się czyjś rzeczowy głos : "udowodnij". I nie ma dowodów a
        > oskarżenia miotane są dalej.
        > Forum bez zasad.
        > Nie. Jest jedna zasada - zważywszy na reakcję kilku osób - "kapowanie" do
        > admina nie jest akceptowane.
        > Wszystkie inne chwyty - są dozwolone.
        > Łącznie z "kradzieżą" nicków.
        > Oskarżenia wielokrotnie ponawiane - nawet bez dowodów - zaraz zaczną żyć
        > własnym życiem. Własciwie już żyją.
        > Ośmieszono jedyną metodę walki z takim terroryzowaniem - czyli : sięganie do
        > archiwum.Kto się poważy na "śledztwo" - zostanie okrzyknięty forumowym
        > prokuratorem lub intrygantem ... oczywiście pod warunkiem, że nie będzie to
        > Hawk czy "goście" z forum Świat lub ewentualnie logujące się na "jeden raz"
        > nicki.
        > Dziwne forum. Chce tkwić w brzydocie - choć naturalna potrzeba "lekkiego
        > pisania" pojawia się tu i ówdzie.
        > Wyśmiać, zakrzyczeć, zakłamać - i po co ?
        >
        > Dziecko pracowicie "buduje" fortecę z piasku - jest piękna. Inne dziecko
        > podbiega i depcze, z pasję niszczy baszty i fosy. Dlaczego ? Czy nie dlatego,
        > że samo chciałoby mieć taką dla siebie ? Że nie zbudowało piękniejszej ?
        > Ja nie mam - więc i Ty mieć nie będziesz ?
        >
        > A może :
        >
        > "Zazdrośni o to nie pytają;
        > Nie zawsze oni zazdroszczą dlatego,
        > Że mają powód taki lub owaki,
        > Ale zazdroszczą, bo zazdroszczą, zazdrość
        > Jest poczwarą, co się sama płodzi,
        > Sama wylęga ."
        >
        >
        > Wiele osób odeszło - być może przyglądają się od czasu do czasu, zerkają -
        > i pewnie rezygnują. Żal. Ale też trudno się dziwić.
        >
        >
        > pozdrawiam Was serdecznie smile)) tete


        Niestety, odczuwam to samo, co Ty.
        Próbuję jeszcze. Próbuję m.in. uzmysłowić MYŚLĄCYM dyskutantom, jakie są pewne
        mechanizmy - na czym polega zło tego, co się wydarzyło, co przypominał Hiacynt,
        a potem Ty.
        Próbuję... Może coś z tego pozostanie...

        Choć coraz częściej ręce mi opadają i topnieje wiara w człowieka (także TEGO!),
        którego niepojęta wciąż dla mnie agresja i awersja do innych - trwa...

        Pozdrawiam!
        • xiazeluka Syndrom oblężonej twierdzy 06.08.02, 10:22
          tyu napisaý:

          > Choć coraz częściej ręce mi opadają i topnieje wiara w człowieka (także
          TEGO!), którego niepojęta wciąż dla mnie agresja i awersja do innych - trwa...

          "Dzieło dewastacji i chaosu"
          "komentuje, przypuszcza, sugeruje, insynuuje"
          "Niestety w dodatku jest okropnie źle wychowana, beznadziejnie
          nieutalentowana, nachalna i wulgarna"
          "Trudno dyskutować z nienawiścią, trudno dyskutować z oskarżeniami i
          kłamstwami, z szyderstwem, rechotem"
          "To jest właśnie zniszczona ziemia.
          Forum bez zasad."
          "Dziwne forum. Chce tkwić w brzydocie".

          • Gość: tete syndrom - do Luki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 11:04

            "Intryganctwo, manipulacja - masz mistrzostwo w tej klasie"
            "Pyskata jesteś bardzo"
            "Od trucizn specjalistka"
            "Obstawiasz - ile pacynek do niej należy ?"
            ""Pyskata dziewka"
            "Najobrzydliwsza faszystka tego forum"
            "Sama jesteś jak wirus"
            "Hiacynt+Vist+Carmina=pacyny+wirusy+włamy"

            Można wybrać i takie cytaty - co sądzisz Luko ? Czego to syndrom (symptom) ?

            Być może Ty akceptujesz i taki język i obrzucanie błotem, ja nie.
            Być może nie przeszkadza Ci - gdy padają oskarżenia bez dowodów.
            Mnie przeszkadza.


            tete

            • xiazeluka Re: syndrom - do p. TT 06.08.02, 11:16
              Gość portalu: tete napisaý(a):

              >
              > "Intryganctwo, manipulacja - masz mistrzostwo w tej klasie"
              > "Pyskata jesteś bardzo"
              > "Od trucizn specjalistka"
              > "Obstawiasz - ile pacynek do niej należy ?"
              > ""Pyskata dziewka"
              > "Najobrzydliwsza faszystka tego forum"
              > "Sama jesteś jak wirus"
              > "Hiacynt+Vist+Carmina=pacyny+wirusy+włamy"
              >
              > Można wybrać i takie cytaty - co sądzisz Luko ? Czego to syndrom (symptom) ?

              Proszę je sobie porównać ze swoimi i swojej obrażalskiej kompanii: podane przez
              Panią są spersonifikowane, skierowane bezpośrednio pod czyimś adresem, Pani
              natomiast buduje atmosferę, starannie unikając wskazywania palcem wrogów. Taka
              niekoherentna metoda dyskutowania to zwykła nieuczciwość pewnych pawi,
              obrażonych o to, że nie ma tłumów pragnących je podziwiać.

              > Być może nie przeszkadza Ci - gdy padają oskarżenia bez dowodów.
              > Mnie przeszkadza.

              To bardzo przeszkadza - głównie u Pani. Atmosfera nie ma nazwisk.
              • Gość: tete Re: Luka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 12:10
                xiazeluka napisaý:

                > Gość portalu: tete napisaý(a):
                >
                > >
                > > "Intryganctwo, manipulacja - masz mistrzostwo w tej klasie"
                > > "Pyskata jesteś bardzo"
                > > "Od trucizn specjalistka"
                > > "Obstawiasz - ile pacynek do niej należy ?"
                > > ""Pyskata dziewka"
                > > "Najobrzydliwsza faszystka tego forum"
                > > "Sama jesteś jak wirus"
                > > "Hiacynt+Vist+Carmina=pacyny+wirusy+włamy"
                > >
                > > Można wybrać i takie cytaty - co sądzisz Luko ? Czego to syndrom (symptom
                > ) ?
                >
                > Proszę je sobie porównać ze swoimi i swojej obrażalskiej kompanii: podane
                przez
                >
                > Panią są spersonifikowane, skierowane bezpośrednio pod czyimś adresem, Pani
                > natomiast buduje atmosferę, starannie unikając wskazywania palcem wrogów.
                Taka
                > niekoherentna metoda dyskutowania to zwykła nieuczciwość pewnych pawi,
                > obrażonych o to, że nie ma tłumów pragnących je podziwiać.
                >
                > > Być może nie przeszkadza Ci - gdy padają oskarżenia bez dowodów.
                > > Mnie przeszkadza.
                >
                > To bardzo przeszkadza - głównie u Pani. Atmosfera nie ma nazwisk.

                Panie Luko,
                Po cóż wymieniać nicki - przecież są teksty w tym wątku i w innych. Jeśli
                ponownie zacytuję - i w ten sposób będzie to bardzo konkretny zarzut - zostanę
                jak zwykle okrzyczana prokuratorem cytującym. W różnych wątkach zabierałam głos
                na temat oskarżania bez dowodów - i jeśli Pan zechce - proszę przeczytać
                odpowiedzi. Przecież dzisiaj - właśnie w tym wątku zacytowałam L-Hawk - i o
                oskarżenia z jej strony (także Helgi, Kingfisha i innych)chodziło.
                Wybiórczo zacytowane epitety przez Pana i przeze mnie - mogą być używane do
                budowania obrazu - grupy czy osoby... i o to właśnie chodziło. Pan wybiera -
                niektóre - ponieważ pasują do Pana koncepcji.
                Niech Pan mnie nie rozśmiesza - z tym obrażeniem się na brak "podziwiających
                tłumów" smile)
                Moja nieustępliwość ściągnęła na mnie - jak na razie - wiele epitetów z
                podziwem mających raczej niewiele wspólnego.

                Dałam sobie spokój z dyskusjami na temat "kwietyzmu", uznałam, że nie ma to
                sensu - napisałam zresztą, że czas pokaże czy goście forum potrzebują takich
                wątków. Zabrałam głos - bo znów zaczęło się oskarżanie Carminy o rozsyłanie
                wirusów. W wątku "Nie otwierajcie maili od bea26" wpisał się niejaki "Ponczek".
                Ponieważ zwraca Pan uwagę na składnię, interpunkcję - być może domysli się
                Pan - kto wystąpił z taką informacją po raz pierwszy jako Ponczek (i zapewne
                ostatni) na forum.

                Nie buduję atmosfery. Co najwyżej "współbuduję".
                Można wyobrazić sobie różne losy tego wątku - w zależności od tego - kto i
                przede wszystkim - z czym - się wpisuje. Mógł być np. nostalgiczno-refleksyjny,
                bez stosowania żadnych "sztuk walki" gdyby ...
                Ale jest wolność na forum. Każdy wpisuje co chce i kiedy chce (jak powiedział
                Sceptyk).
                I właśnie dlatego RAZEM budujemy atmosferę. Dystansując się od kogoś czy
                czegoś - także. Oskarżając o coś - również.
                Broniąc przed oskarżeniami - też.

                Ja nie jestem "wielonickowa" - występuję we własnym imieniu i z własną
                opinią. Mówiąc Luko - o grupie (wg. Ciebie "obrażalska kompania")- nie wiem
                kogo masz na myśli.

                tete



                • xiazeluka Re: p. Tete 06.08.02, 12:24
                  Gość portalu: tete napisaý(a):

                  > Panie Luko,
                  > Po cóż wymieniać nicki - przecież są teksty w tym wątku i w innych. Jeśli
                  > ponownie zacytuję - i w ten sposób będzie to bardzo konkretny zarzut -
                  zostanę jak zwykle okrzyczana prokuratorem cytującym.

                  Niezupełnie. Rzecz polega na tym, że Pani i Pani kompanioni (Carioca, Carmina,
                  tyu) macie klawiatury pełne górnolotnych frazesów typu "Zniszczona ziemia,
                  Forum pada" etc. - to nie są konkretne zarzuty, ale budowanie atmosfery
                  pogromu, z którego serwiworsi wycofali się na szczyt szklanej góry, by odpierać
                  ataki barbarzyńców. Góra jest wysoka, więc głowy Wam bujają w obłokach.

                  > Wybiórczo zacytowane epitety przez Pana i przeze mnie - mogą być używane do
                  > budowania obrazu - grupy czy osoby... i o to właśnie chodziło. Pan wybiera -
                  > niektóre - ponieważ pasują do Pana koncepcji.

                  Czy L-H, Sceptyk lub inny z krytyków budowali atmosferę zagrożenia? Nie
                  przypominam sobie, ale w razie czego proszę mnie wyprowadzić z błędu. Natomiast
                  wasze żale rozbrzmiewają niczym wycie wilkołaków do księżyca po całych
                  Aktualnościach.

                  > Niech Pan mnie nie rozśmiesza - z tym obrażeniem się na brak "podziwiających
                  > tłumów" smile)

                  Pomyliłem się w ocenie? To bardzo się cieszę, choć nie dowierzam szczęściu.

                  > Moja nieustępliwość ściągnęła na mnie - jak na razie - wiele epitetów z
                  > podziwem mających raczej niewiele wspólnego.

                  Ja bym to nazwał uporem, a nie nieustępliwością. Przyglądałem się dyskusji Pani
                  ze Sceptykiem - i jej rezultaty sprowokowały mnie do wypowiedzenia się w tych
                  kwestiach. Pani Go w ogóle nie słucha, Poncjusz Sceptyk umywa ręce, a Pani
                  lamentując ciągnie go za rękaw...

                  > W wątku "Nie otwierajcie maili od bea26" wpisał się niejaki "Ponczek".
                  > Ponieważ zwraca Pan uwagę na składnię, interpunkcję - być może domysli się
                  > Pan - kto wystąpił z taką informacją po raz pierwszy jako Ponczek (i zapewne
                  > ostatni) na forum.

                  Nie wiem. Kto to i cóż z tego wynika?

                  > Ale jest wolność na forum. Każdy wpisuje co chce i kiedy chce (jak powiedział
                  > Sceptyk).

                  Otóż to.

                  > I właśnie dlatego RAZEM budujemy atmosferę. Dystansując się od kogoś czy
                  > czegoś - także. Oskarżając o coś - również.

                  To miejsce dyskusji, a nie puszczania perskich oczek. Domaga się Pani w tej
                  chwili zony ochronnej dla wątków ględzących, co jest tutaj niemożliwe.
                  • Gość: Carioca Re: p. Tete IP: *.teimes.gr 06.08.02, 12:45
                    Rzecz polega na tym, że Pani i Pani kompanioni (Carioca, Carmina,
                    tyu) macie klawiatury pełne górnolotnych frazesów typu "Zniszczona ziemia,
                    Forum pada" etc. - to nie są konkretne zarzuty, ale budowanie atmosfery

                    Chciałabym zwrócić uwagę tete na inny aspekt wypowiedzi luki w kontekście
                    wypowiedzi tete. Tete napisała kiedyś:"niejaka Carioca"
                    Zauważyłas tete, że nie jestem już "niejaka"?
                    Ach, to pół biedy. Zostałam Twoim "kompanionem"
                    I teraz - śmiać się, czy płakać - dylemat wręcz szekspirowski.

                    Wasza Wysokość - moje głębokie ukłony
                    Tete - w Twoją stronę również

                    cari
                  • Gość: tete Re: p. Luka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 13:28
                    xiazeluka napisaý:

                    Rzecz polega na tym, że Pani i Pani kompanioni (Carioca, Carmina,
                    > tyu) macie klawiatury pełne górnolotnych frazesów typu "Zniszczona ziemia,
                    > Forum pada" etc. - to nie są konkretne zarzuty, ale budowanie atmosfery
                    > pogromu, z którego serwiworsi wycofali się na szczyt szklanej góry, by
                    odpierać
                    >
                    > ataki barbarzyńców. Góra jest wysoka, więc głowy Wam bujają w obłokach.


                    Carioca nie jest moim "kompanionem", nie znam jej. A czy moim "kompanionem"
                    jest Carmina, Tyu ? Chciałabym smile) Również chciałabym zasłużyć na
                    miano "kompaniona" Tumisi, Perli, Witka, Jerry'ego, Hiacynta i innych osób
                    wymienionych przez Carminę we wstępie wątku.
                    Co do szklanej góry (zamiast "oblężonej twierdzy" ?wink)) - to podobnie
                    górnolotne określenie jak zniszczona ziemia...

                    >
                    > Czy L-H, Sceptyk lub inny z krytyków budowali atmosferę zagrożenia? Nie
                    > przypominam sobie, ale w razie czego proszę mnie wyprowadzić z błędu.
                    Natomiast
                    > wasze żale rozbrzmiewają niczym wycie wilkołaków do księżyca po całych
                    > Aktualnościach.

                    Panie Luko, proszę sprawdzić - jaki był mój OSTATNI post do Pana Sceptyka - w
                    jaki sposób potraktował dyskusję - i przeczytać jego komentarze późniejsze.
                    Oczywiście - to nie jest atmosfera zagrożenia - to specyficzny sposób
                    traktowania drugiej osoby - czy innych osób. Być może w Pana opinii zabawny - w
                    mojej nie - ale nie wypowiadałam się JUŻ na ten temat.
                    Co do postów L-Hawk ... polecam post oskarżający Carminę + Hiacynta+ Vista o
                    wysyłanie wirusów i włamy.
                    "Wycia wilkołaków" nie skomentuję.

                    >
                    > Pomyliłem się w ocenie? To bardzo się cieszę, choć nie dowierzam szczęściu.

                    Wystarczyło czytać moje posty a nie cudze komentarze do nich. Miałby Pan to z
                    głowy.
                    >

                    > Ja bym to nazwał uporem, a nie nieustępliwością. Przyglądałem się dyskusji
                    Pani
                    >
                    > ze Sceptykiem - i jej rezultaty sprowokowały mnie do wypowiedzenia się w tych
                    > kwestiach. Pani Go w ogóle nie słucha, Poncjusz Sceptyk umywa ręce, a Pani
                    > lamentując ciągnie go za rękaw...
                    >
                    Z pewnością nie ciągnęłam za rękaw lamentując. Sceptyk nie chciał przeczytać
                    własnego postu, sugerował, że pewnie coś wyjęłam z kontekstu, w ogóle nie
                    zweryfikował swoich "podejrzeń". Po czym obwieścił "wygrałem".
                    Uznałam wobec tego, że nie ma sensu prowadzić rozmowy - i nie pisałam do
                    Sceptyka więcej. Ile można dyskutować o wolności i różnicy wrażliwości - gdy
                    Sceptyk nazywa to "narzucaniem cudzych zasad". Sceptyk chce pisać - kiedy i
                    gdzie chce - i będzie pisał. I żadna "córeczka" nie będzie mu nic nakazywać.


                    > > W wątku "Nie otwierajcie maili od bea26" wpisał się niejaki "Ponczek".
                    > > Ponieważ zwraca Pan uwagę na składnię, interpunkcję - być może domysli si
                    > ę
                    > > Pan - kto wystąpił z taką informacją po raz pierwszy jako Ponczek (i zapew
                    > ne
                    > > ostatni) na forum.
                    >
                    > Nie wiem. Kto to i cóż z tego wynika?

                    Jeśli ktoś sugeruje iż bombardowania mailami dokonał "kolega", którego znam - z
                    jednoczesnym wskazaniem, że Hiacynt o tym wie - wyklucza to z grona
                    podejrzanych osób Hiacynta i Carminę a także Vista. Domyślam się o kogo chodzi
                    ale nie wiem na 100 % - więc nie mogę tego powiedzieć. Tak jak w przypadku
                    Jeniseja - i częściowym udziale w "bertoldim" (wcześniejsze wypowiedzi Perły,
                    Borsuka, Hiacynta)
                    Ale L-Hawk - wie o tym przynajmniej tyle ile ja (może więcej ?) - i pomimo to
                    pozwala oskarżać Carminę i Hiacynta i sama ich oskarża. Czy to wg. Pana - w
                    porządku ? Dlaczego to robi ?
                    Bo forum jest wolne i można robić co się chce ?

                    >
                    > To miejsce dyskusji, a nie puszczania perskich oczek. Domaga się Pani w tej
                    > chwili zony ochronnej dla wątków ględzących, co jest tutaj niemożliwe.

                    I znowu to samo "wątki ględzące" , "zona ochronna", Panie Luka !
                    Możliwa jest przyzwoitość w traktowaniu się wzajemnym. We wszystkich wątkach.
                    Przeciez pan słowa nie rzekł w sprawie najważniejszej, o której pisałam :
                    oskarżaniu bez dowodów. To nie jest kwestia "ględząca" choć do takiej chce Pan
                    sprowadzić każdą dyskusję ze mną.

                    Mam wrażenie, że Pan w dużej mierze nie odnosi się do mojego postu ale do
                    wygodnego schematu : "obrońcy ględzenia chcą coś narzucić innym".

                    tete
                    • Gość: luka Re: p. tete IP: *.k.mcnet.pl 06.08.02, 13:43
                      Gość portalu: tete napisaý(a):

                      > Carioca nie jest moim "kompanionem", nie znam jej.

                      A musi Pani?

                      > Co do szklanej góry (zamiast "oblężonej twierdzy" ?wink)) - to podobnie
                      > górnolotne określenie jak zniszczona ziemia...

                      Możliwe, ale znacznie bardziej neutralne i węższe od proponowanej przez Panią
                      apokaliptycznej wersji.

                      > Panie Luko, proszę sprawdzić - jaki był mój OSTATNI post do Pana Sceptyka - w
                      > jaki sposób potraktował dyskusję - i przeczytać jego komentarze późniejsze.

                      Ja przeczytałem te wcześniejsze - i Jego irytacja wydaje mi się zrozumiała.

                      > Co do postów L-Hawk ... polecam post oskarżający Carminę + Hiacynta+ Vista o
                      > wysyłanie wirusów i włamy.

                      No i widzi Pani - poleciała po nickach, żadnych tam "zniszczonych" ziem czy
                      forów nie ma.

                      > "Wycia wilkołaków" nie skomentuję.

                      Nie nalegam, rozumiem, że wykonywanie naraz dwu czynności może być kłopotliwe.

                      > Ile można dyskutować o wolności i różnicy wrażliwości - gdy
                      > Sceptyk nazywa to "narzucaniem cudzych zasad". Sceptyk chce pisać - kiedy i
                      > gdzie chce - i będzie pisał. I żadna "córeczka" nie będzie mu nic nakazywać.

                      To brutalnie brzmi, ale tak właśnie jest. Dyskusja o czymś to jedno, a
                      wymaganie zastosowania się do podmiotu polemiki - a więc rzeczy nie ustalonej,
                      nie udowodnionej, nie zaakceptowanej powszechnie - to drugie.

                      > Jeśli ktoś sugeruje iż bombardowania mailami dokonał "kolega", którego znam -
                      z
                      > jednoczesnym wskazaniem, że Hiacynt o tym wie - wyklucza to z grona
                      > podejrzanych osób Hiacynta i Carminę a także Vista.

                      Mrs. tete Watson, te spekulacje niespecjalnie mnie bawią. Zasugerowała Pani
                      pewną rzecz, a teraz się z niej Pani wycofuje.

                      > Ale L-Hawk - wie o tym przynajmniej tyle ile ja (może więcej ?) - i pomimo to
                      > pozwala oskarżać Carminę i Hiacynta i sama ich oskarża. Czy to wg. Pana - w
                      > porządku ? Dlaczego to robi ?

                      Nie wiem, szczerze pisząc rzadko czytuję p. L-H.
                      Co więcej - nie sądzę, bym mógł się za Nią wypowiadać.

                      > I znowu to samo "wątki ględzące" , "zona ochronna",
                      > Możliwa jest przyzwoitość w traktowaniu się wzajemnym. We wszystkich wątkach.

                      Nie podoba się Pani zwot "wątki ględzące"? Dowodzi teraz Pani swego
                      przewrażliwienia. Nie musi mi się podobać to, co ekscytuje Panią, nieprawdaż?
                      A określenie jest równie dobre jak brzmiące dla mnie samochwalczo "kwietne".

                      > Przeciez pan słowa nie rzekł w sprawie najważniejszej, o której pisałam :
                      > oskarżaniu bez dowodów.

                      Wypowiedziałem się - napisałem, że buduje Pani atmosferę pogromu, za którą
                      stoją nieokreślone, mroczne siły. Pani coś pisała o zagładzie ziemi, forum i
                      czego tam - więc rzekłem to, co powyżej.
                      Pani po prostu nie chce zrozumieć stanowiska swoich krytyków...

                      > Mam wrażenie, że Pan w dużej mierze nie odnosi się do mojego postu ale do
                      > wygodnego schematu : "obrońcy ględzenia chcą coś narzucić innym".

                      A nie jest tak? Kto szlocha od miesięcy, że jakiś bertoldi kogoś tam zniszczył,
                      zaszczuł, rozpirzył? Czym - tymi swoimi wierszykammi? tóreś z nas jest z
                      pewnością niepoważne.
                    • sceptyk do Tete 06.08.02, 13:48
                      Tete, apeluje do Ciebie o wykazanie chocby szczatkowej przyzwoitosci. Czy Ty
                      moze jestes komunistka lub z takowej rodziny pochodzisz?

                      Piszesz:

                      "Możliwa jest przyzwoitość w traktowaniu się wzajemnym. We wszystkich wątkach.
                      Przeciez pan słowa nie rzekł w sprawie najważniejszej, o której pisałam :
                      oskarżaniu bez dowodów."

                      Toc przeciez zaangazowalem sie glebiej w cala dyskusje w momencie, jak Hiacynt
                      zaczal mnie oskarzac bez najmniejszych dowodow. Ty to potem kontynuowalas. Jak
                      Cie prosilem o uzasadnienie roznych pomowien, to udawalas, ze nie widzisz mych
                      postow.

                      Czy Ty nie masz nic wstydu? Jedynie bezczelnosc w lagodne slowa opakowana Ci
                      pozostala? A usta pelne frazesow. Jak tak mozna... Miedzy nami istnieje po
                      prostu luka (przepraszam, kogo nalezy) cywilizacyjna.
      • d_nutka Re: do Przyjaciół, którzy czasem 06.08.02, 09:45
        I powraca pytanie:
        dlaczego Kain zabił Abla?
        przecież Abel mu nie przeszkadzał zajmować się swoją pracą.
        każdy z nich miał inne zajęcie.
        i zawsze potem jest "spalona" ziemia.
        d_nutka
      • Gość: ladyhawk Na czkawke - recepta dle tete IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 10:50
        najlepsza jest szklanka wody (moze byc z sokiem z cytryny) wypita w drugiej
        strony szklanki.

        Z drugiej strony, nie oznacza znalezienia sposobu dostania sie tam "od dna"
        tylko:
        nalezy trzymajc szkalnke w reku w pozycji stojacej siegnac do przeciwnego
        brzegu i pic pochylajac sie jak w uklonie.
        Grozi to zalaniem nosa, ale ucisk na przepone podcas przelykania kasuje czkawke
        blyskawicznie.
        Inaczej moze on trwac bardzo dlugo
        Slyszalam o kilkuletniej....

        Szczerze zatroskana,
        l_h
        • d_nutka Re: Na czkawke - recepta dle tete 06.08.02, 11:11
          Gość portalu: ladyhawk napisaý(a):

          > najlepsza jest szklanka wody (moze byc z sokiem z cytryny) wypita w drugiej
          > strony szklanki.
          >
          > Z drugiej strony, nie oznacza znalezienia sposobu dostania sie tam "od dna"
          > tylko:
          > nalezy trzymajc szkalnke w reku w pozycji stojacej siegnac do przeciwnego
          > brzegu i pic pochylajac sie jak w uklonie.
          > Grozi to zalaniem nosa, ale ucisk na przepone podcas przelykania kasuje
          czkawke
          >
          > blyskawicznie.
          > Inaczej moze on trwac bardzo dlugo
          > Slyszalam o kilkuletniej....
          >
          > Szczerze zatroskana,
          > l_h

          Do zatroskanej l_h.
          Po raz drugi chyba troszczysz się o moje zdrowie.
          Pierwszy raz zatroskanie twoje dotyczyło mojej zbyt cienkiej powłoki skórnej.
          Pierwsz twoja rada poskutkowała.
          A ta na czkawkę?
          Znam ją od dawna.
          Rzeczywiście skuteczna-polecam.
          Trzeba mieć tylko odpowiednio giętki kręgosłup.
          d_nutka
          • d_nutka Re: Na czkawke - recepta dle _______ 06.08.02, 11:12
            l_h
            Przez nieuwagę nie zmieniłam tematu Re:
      • Gość: ladhawk do czkawkowej nieprzerwanie TT (tete) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 17:25
        TT: ”Carioca nie jest moim "kompanionem", nie znam jej. A czy
        moim "kompanionem"
        jest Carmina, Tyu ? Chciałabym smile) „

        L_H: Jesli nie jest Twoim kompanionem Carmina ani Tyu tylko chcialabys – to ja
        rozumiem dzialanie. Ale chyba przesadzasz z az takim zasluzaniem sie.
        Czy nie mialas nigdy przyjaciol, ktorzy szanowali Ciebie dla Twoich
        niezaleznych pogladow? Nie poznalas nigdy ludzi ktorych przychylnosci nie
        musialas „kupowac” zaslugami?

        TT: „Również chciałabym zasłużyć na
        miano "kompaniona" Tumisi, Perli, Witka, Jerry'ego, Hiacynta i innych osób
        wymienionych przez Carminę we wstępie wątku. „

        L_H: No wlasnie. I to Ty mi zarzucasz, ze widze w ludziach negatywy. Dla
        Ciebie, jak widac negatywy to rzecz normalna – swiat na odwrot. „Przyjaciele”
        do kupienia za „zaslugi”! Congrats!
        Ale nie, to chyba nic innego jak stalinowski model wychowania, ktory odbil
        pietno na cale zycie. Chodzic przez swiat w zgarbieniu, ze spuszczona glowa.
        Mnie wychowano inaczej: jak jedna pani nauczycielka dala mi rade „pokorne ciele
        dwie matki ssie” to do dzisiaj do niej wstret czuje. Czytam Ciebie, Wtkajs i
        mam wrazenie, ze braliscie u takiej pani „korki”.
        Prowadzi to tylko do braku umiejetnosci nazwania rzeczy po imieniu, dziwnych
        projekcji itd

        Napisalas: szklana gora. Borsuk przytaczal niemieckie przyslowie, ze nie ciska
        sie kamieniami zyjac na szczycie szklanej gory. A na te szklana gore wlazla
        Carmina z kumplami – i zaczela kamieniami walic. Czy dziwne, ze sie wszystko
        rypnelo? Bo byc moze niechcacy puscili wirusy ze znanego innym adresu. To
        tylko wiedza oni albo ich komputer.
        >
        > Czy L-H, Sceptyk lub inny z krytyków budowali atmosferę zagrożenia? Nie
        > przypominam sobie, ale w razie czego proszę mnie wyprowadzić z błędu.
        Natomiast
        > wasze żale rozbrzmiewają niczym wycie wilkołaków do księżyca po całych
        > Aktualnościach.

        L_H: Dziekuje Panie Luko!
        Carmina do tego wszystkiego jeszcze chlubila sie, ze nie odezwala sie do mnie
        ani slowem od czegos tam.
        Nazywam ja manipulantka, bo tylko o szponach , kapturach. Pani tete, ktorej
        oryginalnosci pogladow, (j.w.: pokorne cile co nie tylko chce ssac ale i czuje
        potrzebe sie zasluzac – pewnie stad ta czkawka) zarzucic nie mozna jak gabka te
        nastroje chlonela. Ja do iej Kiezycowa tete – a to tylko jak komplement zostalo
        przyjete a nie kasliwosc, jaka byc mialo.
        (wyjasnienie dla tete: ksiezycowa, bo odbijajaca obce swiatlo, to znaczy malo
        oryginalna)


        TT: ”Co do postów L-Hawk ... polecam post oskarżający Carminę + Hiacynta+ Vista
        o
        wysyłanie wirusów i włamy.”

        L_H: Ja bym na Twoim miejscu polecila inne, dla osiagniecia efektu, jaki mysle,
        ze chcesz osiagnac:

        TT: ”"Wycia wilkołaków" nie skomentuję”.

        L_H: Szkoda, mogloby to byc zabawne.

        NO I DALEJ, TETE, NAPRAWDE PRZESADZILAS

        cdn
        • Gość: ladyhawk CD: do czkawkowej nieprzerwanie TT (tete) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 17:28
          NO I TUTAJ TETE NAPRAWDE PRZESADZILAS>

          TT: Jeśli ktoś sugeruje iż bombardowania mailami dokonał "kolega", którego znam

          L_H: Kto to sugeruje, procz Ciebie? Tez wiesz nie na sto procent?

          TT: - z
          jednoczesnym wskazaniem, że Hiacynt o tym wie - wyklucza to z grona
          podejrzanych osób Hiacynta i Carminę a także Vista.

          L_H: To naprawde, zaden ciag logiczny: "jezeli Hiacynt wie, to to go wyklucza z
          grona podejrzanych." Ja bym raczej uwazala, ze jezeli wie, to tym bardziej mogl
          maczac w tym palce, jesli nie mowi otwarcie. Ale to moze nie byc logika
          myslenia tete, jak widze.

          TT: Domyślam się o kogo chodzi
          ale nie wiem na 100 % - więc nie mogę tego powiedzieć. Tak jak w przypadku
          Jeniseja - i częściowym udziale w "bertoldim" (wcześniejsze wypowiedzi Perły,
          Borsuka, Hiacynta)

          L_H: Bertoldi – mialam w tym udzial i do dzisiaj mi z tym wesolo. Czy to
          znaczy, ze Ty mi insynuujesz.....?

          Jenisej: Droga eliminacji zostaly mi dwie, czy trzy osoby, doszedl Sceptyk,
          kiedy sie przyznal.

          TT: Ale L-Hawk - wie o tym przynajmniej tyle ile ja (może więcej ?) –

          L_H: Czesc z tego, co wie napisala

          TT: „i pomimo to” – L_H: ja bym napisala : pomimo tego
          TT:pozwala oskarżać Carminę i Hiacynta i sama ich oskarża.

          L_H: Bo wlasnie wie wiecej jeszcze niz napisala. I to co wie pozwala jej
          kolejne osoby wyeliminowac a laczac fakty i wiedze na ich temat:
          MOZE Z OTWARTA PRZYLBICA OSKARZYC CARMINE O WSPOLUDZIAL W TWORZENIU jeniseja
          wspolnie Hiacyntem, od dawna nr.1 na liscie podejrzanych.
          Wysylanie wirusow – to fakt, do ktorego sie C. sama przyznala.
          Wlamy do komputerow – Vist.

          I z tego wyszlo proste rownanie:

          H+C+V=pacyny+wirusy+wlamy.
          Dodajac do tego bliska znajomosc. (carmina- klodzko.sdi.net), boa na cztery rece

          Wyszla:
          Toksyczna Trojca.

          Czy od tego skrotu TT Twoj nick tete pochodzi?

          • Gość: ladyhawk do TETE - od takiej czkawki zaczniesz wymiotowac IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 21:02
            Ja wiem, kto mial udzial w bertoldim, jak Ci, co brali udzial w bertoldim.
            Moze oprocz autorow tekstow. Ale jako, ze wszyscy chyba umarli (realnie) wiecej
            niz 50 lat temu, praw do tantiemow nie maja. -to chyba jest tak. i nie
            popelnione zostalo przestepstwo, za sprwa cytowania tych fragmentow.

            Nie mam pojecia kto to ponczek ani co chcial Ci powiedziec.
            Pisalas, ze rozpoznajesz skladnie i sugerowalas, ze ja mam cos wspolnego z
            ponczkiem.
            Ostatnio z paczkiem to mialam tyle wspolnego, ze chcialam wyjadac z paczkow
            konfiture, bo byla z rozy. Procz tej konfiury w paczkach byla masa tluszczu i
            cholesterolu, ktorych staram sie unikac.

            Nie bede opowiadac droga Tete dlaczego dla mnie spolka H+V+C=Toksyczna Trojca.

            Pokazalam Carmina: IP SDI-klodzko.

            Sa tacy, ktorym to starczy. Bo starczy.

            I pisze na ten temat po raz ostatni.

            A jakbym umiala ustawic IP, zeby Hiacynta i Carmine skompromitowac, to i tak
            bym tego nie zrobila, bo szkoda na to czasu.
            Wyszczekana to kobietka, jak przekupa, co pyzy sprzedaje i nic wiecej.
            Chcialaby, zeby jej talent zarzucic. W czym? napewno mozna w jednym:
            towarzysz moze intelektualnie odpoczac.
            I takie osoby sa potrzebne.
            Patrz: perli sobie cos tam perli. Jak ktos chce w tym glebi sie doszukac, to
            sie doszukac moze. I niech sobie tak bedzie. I tak samo byloby z Carmina, jakby
            nie starala sie wprowadzac tutaj swoich porzadkow.
            Porponowlam jej odkupienie tego swietnego "kompa" - nie chce.
            Takiej cieplej gospochy potrzebuje na etat do prowadzenia domu. Zeby tak
            poprala, posprzatala, racuchy polskie zrobic umiala, dzieciom pospiewala w
            jezykach obcych tez (ale tutaj to cenzura pewnie by nie pozwolila).
            Nie ze wzgledu na bron Panie - dosadnosc, raczj na tresci i idee, ktorych swoim
            synom wpajac bym nie chciala. To jej tego etatu nie zaproponuje. Ale jakbys
            gdzies taka dziouche poznala - niezle moglaby zarobic u mnie, prowadzac dom i
            obslugujac gosci (byle do pewnych granic, bo potem to juz niesmaczne).

            Pisze tak, bo tak jakby gotowac jezdzila Hiackowi w Klodzku...

            A teraz: naprawde click out.
            Mam dosc.


        • Gość: perli Re: do czkawkowej nieprzerwanie TT (tete) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.08.02, 18:29
          Gość portalu: ladhawk napisał(a):

          > L_H: Szkoda, mogloby to byc zabawne.
          >
          > NO I DALEJ, TETE, NAPRAWDE PRZESADZILAS
          >
          > cdn


          Ależ to jest zabawne.
          Tak troszkę tylko na marginesie trawiastym.
          Chodzi zwłaszcza o merytoryczny ład (lad)
          TT w nawiasie zamknięty nick to mejbi wiem o co płynie (czy jakoś tak)
          A teraz lad i zamknięty w nawiasie (hawk)
          lapidarnie aktualny dadaista??
          logiczna astralnie dyktaturka??
          laicko adekwatna deskorolka?? ( czy jakoś taksmile
          logarytmiczna atrapa dalajlamy??
          lotność awokado doskonała (też dwa?)

          ciężko doprawdy nadawać
          ten cdn rzecz jasna

          perli
        • Gość: tete tylko to i nic więcej IP: *.telan.pl 06.08.02, 19:25

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2529529&a=2613679

          powyżej jest jeszcze jeden post na ten temat - niejaki Dragon -
          wystąpił także tylko raz na forum

          Nie rozumiesz L-Hawk ?


          tete






          • Gość: ladyhawk Re: tylko to i nic więcej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 19:49
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=13&w=2529529&a
            > =2613679"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=13&w=2
            > 529529&a=2613679</a>
            >
            > powyżej jest jeszcze jeden post na ten temat - niejaki Dragon -
            > wystąpił także tylko raz na forum
            >
            > Nie rozumiesz L-Hawk ?
            >
            >
            > tete

            A co ja mam tutaj do rozumienia?
            Chello.pl zastapilo w wielu regionach formusa, po tym jak padl

            Bedziesz tak czkac i czkac?
            co to ma do mnie?

            To mam cos dla Ciebie:
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2482469
            A Ty to rozumiesz?

            Wiesz,
            click out.

            • Gość: tete tekst nie adres (to przez czkawkę tak masz?)ntxt IP: *.telan.pl 06.08.02, 19:55
    • sceptyk Do p. Carminy i tow. Tyu 06.08.02, 10:51
      Moi mili panstwo, winien Wam jestem wyjasnienie. Pani Carminie, jako autorce
      watku, a tow. Tyu jako zainteresowanemu. Chodzi mianowicie o pezje, jaka
      zamiescilem w watku Carminy, zainspirowany jej nietuzinkowym pomyslem napisania
      czegos o 'Braciach w Ramionach', po angielsku zreszta.

      Poniewaz nie bardzo zrozumialem sens tego utworu, chcialem tchnac ducha w
      zasmuconych forumowiczow i postanowilem pomiescic wiersz zdecydowanie
      optymistyczny. Tez w obcym jezyku zreszta. Zdecydowalem sie na albanski, jak to
      Tyu niezwykle przenikliwie zauwazyl.

      Niestety, musze w tym miejscu zmartwic Tyu, jak i tez pozostalych mych
      zwolennikow. Otoz nie znam albanskiego. Wiersz ten sciagnalem z Internetu. A
      dlaczego sadze, ze jest zdecydowanie optymistyczny w swej wymowie, mimo ze
      tresci nie znam? Ano dlatego, ze to jest hymn albanski. A hymny narodowe sa
      przewaznie optymistyczne. Chyba, ze pisza je snajperzy, a wykonuja Gorniaki.

      Pozdrawiam Was serdecznie. A nawet moze i kocham.

      sceptyk

      • _helga Re: do pana sceptyka 06.08.02, 10:59
        sceptyk napisaý:

        > Moi mili panstwo, winien Wam jestem wyjasnienie. Pani Carminie, jako autorce
        > watku, a tow. Tyu jako zainteresowanemu. Chodzi mianowicie o pezje, jaka
        > zamiescilem w watku Carminy, zainspirowany jej nietuzinkowym pomyslem
        napisania
        >
        > czegos o 'Braciach w Ramionach', po angielsku zreszta.
        >
        > Poniewaz nie bardzo zrozumialem sens tego utworu, chcialem tchnac ducha w
        > zasmuconych forumowiczow i postanowilem pomiescic wiersz zdecydowanie
        > optymistyczny. Tez w obcym jezyku zreszta. Zdecydowalem sie na albanski, jak
        to
        >
        > Tyu niezwykle przenikliwie zauwazyl.
        >
        > Niestety, musze w tym miejscu zmartwic Tyu, jak i tez pozostalych mych
        > zwolennikow. Otoz nie znam albanskiego. Wiersz ten sciagnalem z Internetu. A
        > dlaczego sadze, ze jest zdecydowanie optymistyczny w swej wymowie, mimo ze
        > tresci nie znam? Ano dlatego, ze to jest hymn albanski. A hymny narodowe sa
        > przewaznie optymistyczne. Chyba, ze pisza je snajperzy, a wykonuja Gorniaki.
        >
        > Pozdrawiam Was serdecznie. A nawet moze i kocham.
        >
        > sceptyk
        >
        >
        Za to za tekst powyzszy ja pana prawdziwie pokochalam. W szczegolnosci za jezyk
        albanski oraz optymizm zawarty w hymnach narodowychsmile
      • tyu Socjaliście Sceptykowi z braterskim pozdrowieniem 06.08.02, 13:56
        sceptyk napisaý:

        > Moi mili panstwo, winien Wam jestem wyjasnienie. Pani Carminie, jako autorce
        > watku, a tow. Tyu jako zainteresowanemu. Chodzi mianowicie o pezje, jaka
        > zamiescilem w watku Carminy, zainspirowany jej nietuzinkowym pomyslem
        > napisania czegos o 'Braciach w Ramionach', po angielsku zreszta.
        >
        > Poniewaz nie bardzo zrozumialem sens tego utworu, chcialem tchnac ducha w
        > zasmuconych forumowiczow i postanowilem pomiescic wiersz zdecydowanie
        > optymistyczny. Tez w obcym jezyku zreszta. Zdecydowalem sie na albanski, jak
        > to Tyu niezwykle przenikliwie zauwazyl.

        Dziekuję za Twą przenikliwość, ale gdybyś czytywał mnie uważniej, zrozumiałbyś,
        że znajomość albańskiego (bo istotnie znam ten język! Tzn.wiem, że to albański)
        nie jest szczytem moich możliwości. Ale to tylko taka skromna uwaga na
        marginesie.

        > Niestety, musze w tym miejscu zmartwic Tyu, jak i tez pozostalych mych
        > zwolennikow. Otoz nie znam albanskiego. Wiersz ten sciagnalem z Internetu. A
        > dlaczego sadze, ze jest zdecydowanie optymistyczny w swej wymowie, mimo ze
        > tresci nie znam? Ano dlatego, ze to jest hymn albanski. A hymny narodowe sa
        > przewaznie optymistyczne. Chyba, ze pisza je snajperzy, a wykonuja Gorniaki.

        Pytanie za 5 punktów. KIEDY ten hymn stał się hymnem?
        Podpowiedź naprowadzająca. Podobno na stronie internetowej jakiegoś
        ministerstwa jeszcze rok temu była mapa Polski z 49 województwami...


        > Pozdrawiam Was serdecznie. A nawet moze i kocham.

        Szok... Sceptyk nas... hmm...
        Nnnnawwwzzzajem!
        Od towarzysza towarzyszowi oczywiście - tak, jak to ostatnio tłumaczyłem.
        Qui tacet... itd.

        > sceptyk

        tyu
        jednooki król wśród ślepych miłośników kwietnych wątków, czy coś w tym rodzaju
        (tak w każdym razie odczytałem Twoją pochwałę Zupełnie Gdzie Indziej).
        Ale i tak nie napiszę Ci jednoznacznie tego czego chcesz, tzn. że moi
        przyjaciele są głupi.
        Wręcz przeciwnie - dam dwuznacznie do zrozumienia, że nie są...
        • sceptyk naszemu cichemu bohaterowi 06.08.02, 15:21
          Tyu, jestem dumny, ze dziele z Toba te sama przestrzen wirtualna. Od dawna
          chodzily sluchy o tajnym emisariuszu Kosowarow, ktory zostal wyslany miedzy
          ludy cywilizowane i tam mial osiasc, by po cichu wymieniac narkotyki na TT-ki
          (przepraszam jesli cos sie komus kojarzy). Popatrz, popatrz. A tak niepozornie
          wygladasz.

          Jesli zas chodzi o pytanie zwiazane z hymnem, to nie bardzo wiem, jak by sie
          wykrecic. A chcialbym, bo tak po prawdzie (choc to nie jest postawa
          tolerancyjna, przyznaje) to ja tych Albanczykow pier... A co za tym idzie i ich
          optymistyczny hymn rowniez.

          serdecznosci
          • tyu Sceptykowi od cichego bohatera 07.08.02, 17:02
            sceptyk napisał:

            > Tyu, jestem dumny, ze dziele z Toba te sama przestrzen wirtualna. Od dawna
            > chodzily sluchy o tajnym emisariuszu Kosowarow, ktory zostal wyslany miedzy
            > ludy cywilizowane i tam mial osiasc, by po cichu wymieniac narkotyki na TT-ki
            > (przepraszam jesli cos sie komus kojarzy).Popatrz, popatrz.A tak niepozornie
            > wygladasz.

            1. Albańczyk z Albanii a Kosovar to dwa różne byty. Pudło.
            2. TĘ TT-kę lubię, zamiast pozostałych wolę colta albo kałacha. Pudło.
            3. Skąd wiesz, jak wyglądam? Jeszcze jeden, któremu real pomieszał się z
            wirtualem! Pudło!

            > Jesli zas chodzi o pytanie zwiazane z hymnem, to nie bardzo wiem, jak by sie
            > wykrecic.

            Widzę, widzę! Czyli - punkt dla mnie.

            A chcialbym, bo tak po prawdzie (choc to nie jest postawa tolerancyjna,
            > przyznaje) to ja tych Albanczykow pier... A co za tym idzie i ich
            > optymistyczny hymn rowniez.
            >
            > serdecznosci

            Pozostając przy Twej poetyce powinienem napisać, że ja Twoje serdeczności też
            pier... ale niech Ci tam. Pozdrawiam.


            P.S. A jak znam życie, to i tak nie odpowiesz, nie po raz pierwszy zresztą.
            • sceptyk Zwycieskiemu, tradycyjnie, Tuyowi 07.08.02, 17:22
              Alez Tyu Nadzwyczaj Zwycieski, czy ja na wszelkie posty musze odpowiadac? Nawet
              jak nie zawieraja w sobie zadnego elementu polemicznego? Oglosiles swoje
              zwyciestwo; 100:0, albo i wyzej. Ja nie protestuje (zadawalajac sie kompletna
              porazka kwiecistych). No to o co chodzi?

              A tak na marginesie, oswiec mnie Tyu NZ. To w jakim jezyku Ci bandyci Kosowarzy
              sie porozumiewaja? Pisze bandyci, bo w kraju gdzie mieszkam mafia narkotykowa
              sklada sie niemal wylacznie z Albanow i Kosowarow (jesli to jakas roznica).
              Uchodzcow zreszta. Ostatnio sobie wykombinowali tak, ze do przemytu narkotykow
              i ich detalicznej sprzedazy kieruja chlopaczkow po 12-14 lat, jako ze ci pod
              kodeks karny jeszcze nie podpadaja.

              Pozdrawiam Cie, niezrownany mistrzu szermierki slownej
              • tyu Od zwycięskiego, tradycyjnie, Tyu do Sceptyka 08.08.02, 16:27
                sceptyk napisał:

                > Alez Tyu Nadzwyczaj Zwycieski, czy ja na wszelkie posty musze odpowiadac?
                > Nawet jak nie zawieraja w sobie zadnego elementu polemicznego? Oglosiles
                > swoje zwyciestwo; 100:0, albo i wyzej. Ja nie protestuje

                ...i słusznie.

                > (zadawalajac sie kompletna porazka kwiecistych). No to o co chodzi?

                Np. o to, że tej porażki NIE BYŁO.

                > A tak na marginesie, oswiec mnie Tyu NZ.To w jakim jezyku Ci bandyci Kosowarzy
                > sie porozumiewaja? Pisze bandyci, bo w kraju gdzie mieszkam mafia narkotykowa
                > sklada sie niemal wylacznie z Albanow i Kosowarow (jesli to jakas roznica).
                > Uchodzcow zreszta.Ostatnio sobie wykombinowali tak, ze do przemytu narkotykow
                > i ich detalicznej sprzedazy kieruja chlopaczkow po 12-14 lat, jako ze ci pod
                > kodeks karny jeszcze nie podpadaja.

                W ramach oświecania mas spod Jasnej (???) Góry.
                Kosowarzy, to TEŻ Albańczycy, ale - jak nazwa wskazuje - z Kosowa, należącego
                obecnie do Serbii. Nazwać Kosowarem Albańczyka z np. Tirany, to tak, jakbyś
                nazwał Krakusa, czy Ślązaka Kresowiakiem. Dochodzą inne różnice, np. fakt, że
                wśród Kosowarów znacznie częściej spotyka się islamskich ekstremistów itp.

                > Pozdrawiam Cie, niezrownany mistrzu szermierki slownej

                Z podziękowaniem, o Oświecony (przez mnie, oczywiście!)
                • sceptyk Ja sie chyba zabije 09.08.02, 11:38
                  Tyu, moj najdrozszy, spytalem Ciebie - jako zes fachowiec - jakim jezykiem
                  Kosowarzy sie porozumiewaja. A Ty mi na to wyklad o Kosowie robisz, jakbys
                  sadzil, ze jestem niekumaty kwiecisty. Zas na pytanie nie odpowiadsz. No to
                  chyba sie zabije.

                  nieomal duch_____________________sceptyka

                  PS. Czy to moze jest gdzies w archiwum?
    • Gość: LIMAK była burza, spadł deszcz...czekamy na zieleń IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 06.08.02, 12:22
      ...tak , to wszystko już było...teraz potrzeba tylko wspólnie pielęgnować tą
      zieleń, a nie dzielić i rozdeptywać nielubiane roślinki...
      ...Można założyć i taki wątek:Czy mama Wojtka wie, że jest on idiotą?" i
      poprosić o jednoznaczną odpowiedź...a to już nadużycie.
      Wątek zgody , a za taki ten uważałem / wchodząc w niego/ , nie powinien
      zawierać ZADNYCH , ale to żadnych insynuacji- chociaż lepszy ten niż żaden.
      Jeżeli mnie zrozumiałasś miła Carmino,to jestem wielce Ci zobowiązany.
      POZDRAWIAM
      LIMAK
      • Gość: Carioca Re: była burza, spadł deszcz...czekamy na zieleń IP: *.teimes.gr 06.08.02, 12:50
        Mój Ty słodki Kamilu. Jak Ty już coś napiszesz, to dreszcz mnie jakiś przez
        ciało przebiega. Taki jestes słodki - brutal. Rozumiesz, nie?
        cari
        • Gość: LIMAK Re: była burza, spadł deszcz...czekamy na zieleń IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 06.08.02, 12:56
          Gość portalu: Carioca napisaý(a):

          > Mój Ty słodki Kamilu. Jak Ty już coś napiszesz, to dreszcz mnie jakiś przez
          > ciało przebiega. Taki jestes słodki - brutal. Rozumiesz, nie?
          > cari

          Carinoczku
          I vice Wersal-odczucia mamy podobne.ten słodki brutal - to chyba po ostatniej
          naszej upojnej nocy.Napisz mi jak czuje sie nas synwk Wiktor...w delegacji będę
          do piatku ...wracam o 19.30...bądz gotowa...ty wiesz o co mi chodzi....tylko
          nie przypal wody na kawę. Ciągle kocham.
          Twój misio.
        • Gość: życzliwy tylko IP: *.esaars.dk 06.08.02, 14:28
          sobie znowu nie obciągajcie bo pojde z tym do admina - sa grance pornografii.
          no dobra jak juz musicie to bez mlaskania.

          5040
    • _karp Re: Ziemia zniszczona 06.08.02, 15:05
      Hej, hej

      Carmino,
      z radością znajduję Cię w świetnej formie.
      Osobiście staram się zachować zdrowy ( i spory ) dystans do tego miejsca a
      zwłaszcza do pewnych osób co zresztą najczęściej mi się udaje bo - tak
      przypuszczam - wspomniane osoby postępują podobnie w stosunku do mojej skromnej
      osoby.
      W wojnach forumowych udziału nie brałem bo choć były one zasadniczo bezkrwawe
      to niewątpliwie nadwyczaj czasochłonne i raczej bezowocne ( nie licząc paru
      zgniłych papierówek ).
      Słabo znam historię tego Forum dlatego nie zabiorę głosu w nadzwyczaj istotnej
      jak się zdaje kwestii: kto kogo pierwszy raz uszczypnął i jak mocno to
      zabolało.
      Wszystko wskazuje na to, że jakieś niezdrowe uczucia i emocje ( chyba jednak
      głownie kobieca zawiść i zazdrość ) wzięły tutaj górę.
      Bo wbrew pozorom dyskusja nie idzie o to kto jest bardziej tolerancyjny albo
      kto lepiej opanował reguły demokracji.
      Jeszcze tylko jedno zdanie.
      Twoje wpisy cechowały zawsze ( nawet te obronno-zaczepne ) świetny styl, humor
      i przyjazny stosunek do świata.
      dziekuję i pozdrawiam !!!
      Karp
    • Gość: tete Panowie : Luka i Sceptyk IP: *.telan.pl 06.08.02, 17:33


      Pan Luka
      *
      Określenie „kompanion” wskazuje na bycie w kompanii.
      Nie czuję się „w kompanii” z Cariocą.
      *
      O szklanej górze : proszę otworzyć jakikolwiek wątek merytoryczny pod wybranym
      przez Pana tytułem. Albo ktoś się będzie wpisywał albo na tytuł wydziwiał albo
      na autora - a Pan będzie odpowiadał lub nie.
      *
      O rozmowach Sceptyka z tete : w takim razie dlaczego Pan się wypowiada skoro
      nie czytał Pan późniejszych. ?
      *
      O "nieuogólnianiu" - znacznie wcześniej napisałam o poscie L-Hawk. – Pan
      pozwolił sobie na komentarz do czegoś z czym się nie zapoznał.
      *
      Dla Pana kłopotliwe jest uznanie w rozmówcy – rozmówcy. Ja nie muszę używać
      epitetów .Pan sam sobie czyni świadectwo.
      *
      Pan mnie nie zrozumiał. Powiedzenie komuś, że jego posty (czy wejścia) mogą
      być przykre – to jedno a żądanie by tego nie robił – to drugie. Ja nie
      żądałam – prosiłam by zrozumieć. Skoro ktoś nie rozumie lub zrozumieć nie
      chce – nie mogę zrobić już nic. Mogę wyłąccznie przyjąć do wiadomości fakt.
      *
      Pana nikt nie oskarża – ani o włamy ani o rozsyłanie wirusów.
      Dlatego w kategoriach „bawi – nie bawi” może Pan do tego podchodzić.
      Z niczego się nie wycofuję. To Ponczek wie na pewno a ja nie na 100 %.
      *
      Nie czytuje Pan L-Hawk – oskarżeń ? to dlaczego pisze Pan
      „Czy L-H, Sceptyk lub inny z krytyków budowali atmosferę zagrożenia?
      Nie przypominam sobie, ale w razie czego proszę mnie wyprowadzić z
      błędu” ????
      Kiedy próbuję Pana wyprowadzić „z błędu” – pisze Pan, że Pan nie czyta jej
      postów. I tak w kółko można
      *
      Nie podoba się Pani zwot "wątki ględzące"? Dowodzi teraz Pani swego
      przewrażliwienia. Nie musi mi się podobać to, co ekscytuje Panią, nieprawdaż?
      A określenie jest równie dobre jak brzmiące dla mnie samochwalczo "kwietne".

      Niczego nie dowodzę Panie Luka. Określenie „kwietne” było okresleniem używanym
      przez zdecydowanych przeciwników i przesmiewców tych wątków.
      Może Pan sobie używać dowolnych określeń.
      *
      Nie pisałam ani o zagładzie ani o ciemnych, mrocznych siłach . Jeśli chodzi
      Panu o „ciemną stronę forum” - a w szczególności udział w manipulowaniu innymi -
      w wątku „dzień swistaka” oraz w wątku Tyu o molestowaniu wypowiedziałam się na
      ten temat.
      Pan nie odnosi się do konkretów.
      *
      Pan jest niepoważny, Panie Luka.
      To jakaś norma dla Pana - uznanie za banał faktu, że grupa ludzi dla żartu -
      myśląc, ze mają do czynienia z osobą kaleką, która nie opuszcza domu
      - postanawia ją zniszczyć ???



      Pan Sceptyk

      *
      Pisałam do Pana Luki, który oczywiście znów nie odpowiedział nic w sprawie
      pomówienia przez m.in. L-Hawk – Carminy i Hiacynta o rozsyłanie wirusów i
      włamania - bez dowodów.
      *
      Co do oskarżania Pana przez Hiacynta : w dużym tempie wówczas pojawiały się
      posty i nie śledziłam Pana i Hiacynta rozmowy. Pan twierdzi, że ja to
      kontynuowałam ? Nie przypominam sobie abym Pana oskarżała o cokolwiek.
      *
      Nie udawałam, że nie widzę Pana postów – i jeśli tylko zacytuje Pan moje
      słowa – z pewnością nie zachowam się jak Pan z Klubem Podkrakowskim. Nie sądzę
      abym „pomawiała” Pana o coś czego Pan wcześniej nie sygnalizował.
      Z góry założył Pan, że mam wyłącznie negatywne intencje i ze w NICZYM – nie
      zgodzi się Pan ze mną.
      Ja tego nie zakładam.
      Obwieścił Pan wygraną – i od tamtej pory nie pisałam do Pana.
      To Pan Luka pisząc o moim „lamentowaniu” przy Pana rękawie sprowokował mnie do
      tego by odnieść się do tej sprawy.
      *
      Owszem. Dlatego stosuję umiar w epitetach. To wielka bezczelność z mojej strony.
      W szczególności - nie pisać do kogoś kto obwieszcza „wygrałem”.
      Frazes ?
      Piszę że, przyzwoitość wymaga by reagować na oskarżanie bez dowodów.
      Tu i teraz – oskarżono o wirusy i włamy Carminę i Hiacynta – a Pan mówi Panie
      Sceptyku, że Hiacynt Pana oskarżał bez dowodów. Ma Pan żal do Hiacynta i
      dlatego uzna Pan to za dobry żart ?
      A skoro Carmina jest z „ględzących watków” – to nic się nie stanie gdy oberwie ?


      Tak to odbieram Panowie. Wasz brak reakcji na oskarżenia przy jednoczesnym
      prowadzeniu rozmowy z osobą, która oskarża.

      Jeszcze raz zacytuję post Civica Vtec, o który oburza się Pan Sceptyk

      „Czy według Ciebie wolność w necie jest inna niż wolność rzeczywista? W obu
      światach wystawiamy swój osobisty mikrokosmos na zderzenie z tym co jest wokół
      nas i chcemy jednocześnie, by otoczenie uszanowało naszą odrębność, inność,
      intymność. W zamian liczymy na zaakceptowanie i możliwość kontaktu z
      właścicielami innych mikrokosmosów. Gdzie jest akceptowalna granica pomiędzy
      ekspansją mnie na zewnątrz i dopuszczeniem do ingerencji obcych w moje
      doznania? Potrafisz na to odpowiedzieć? Jeżeli poznasz swoją granicę, to czy
      wiesz, gdzie stawiają ją inni ludzie? Jak zoptymalizować współistnienie różnych
      ludzi?”

      To piękne słowa. No i nie moje – więc nie frazes.



      tete
      • sceptyk Re: Panowie : Luka i Sceptyk 06.08.02, 18:49
        Choc wymieniony na drugim miejscu, odpowiadam jako pierwszy. Krotko. Nudzi mnie
        Pani, panno Tete. I nieco irytuje, musze przyznac. Nie zamierzam ciagnac
        dyskusji o niczym. Mam wazniejsze rzeczy w zyciu. Dam Pani podobna rade, jaka
        dalem Hiacyntowi. A mianowicie, jesliby pragnela Pani wymienic ponownie jakies
        uwagi ze mna, to prosze sie odezwac w okolicach Wielkiego Postu. Moze bede mial
        wtedy wiecej czasu.

        sceptyk
        • Gość: tete OK - wzajemnie, skorzystam lub nie ntxt IP: *.telan.pl 06.08.02, 19:17
          • Gość: Carioca Re: OK - wzajemnie, skorzystam lub nie IP: *.teimes.gr 06.08.02, 19:36
            tete, nie martw się. Wygrałaś. Głowa go góry. Twój post w watku z numerem 100
            był.smile)
            Sceptykiem nie przejmuj się. Liczę na to, że luka okaże się milszym
            dyskutantem i może doceni Twój upór i nieustępliwość. Te cechy On sam
            prezentuje więc może...
            Companiessa
            cari
      • _pollak Do Tete 06.08.02, 20:34
        Przestan juz krecic. Juz mi sie chce wymiotowac od tych twoich bredni.
        • Gość: Helga Musze sie wam do czegos przyznac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.02, 21:19
          _pollak napisał(a):

          > Przestan juz krecic. Juz mi sie chce wymiotowac od
          tych twoich bredni.

          To pisalam ja. Uznalam ze sie pobawie troche. Wiecie,
          taka juz ze mnie lekka kretynka i myslalam ze nikt sie
          nie zorientuje.
          O jaka ja durna baba jestem smile

          Helga
          • _helga Re: Musze sie wam do czegos przyznac 06.08.02, 21:24
            Gość portalu: Helga napisał(a):

            > _pollak napisał(a):
            >
            > > Przestan juz krecic. Juz mi sie chce wymiotowac od
            > tych twoich bredni.
            >
            > To pisalam ja. Uznalam ze sie pobawie troche. Wiecie,
            > taka juz ze mnie lekka kretynka i myslalam ze nikt sie
            > nie zorientuje.
            > O jaka ja durna baba jestem smile
            >
            > Helga


            A witam serdecznie kolejna helge, tym razem nielogowanasmile Naprawde taka durna
            baba z ciebie? To po co sie przyznajesz?
          • _blong Wy nie jestescie pacynkami tylko pacankami! 06.08.02, 21:55
        • Gość: pollak Re: Do Tete IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.08.02, 21:52
          _pollak napisał(a):

          > ...Juz mi sie chce wymiotowac od tych twoich bredni.

          Ciekawe, ciekawe, chociaż raczej dał bym 'rzygać'.
          Bo to jedno i to samo.
      • Gość: luka Re: Pani tete IP: *.k.mcnet.pl 07.08.02, 08:14
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Określenie „kompanion” wskazuje na bycie w kompanii.
        > Nie czuję się „w kompanii” z Cariocą.

        Rzecz nie w przynależności formalnej, ale...
        Zresztą mniejsza o to, skoro Pani zaprzecza.

        > O szklanej górze : proszę otworzyć jakikolwiek wątek merytoryczny pod
        wybranym
        > przez Pana tytułem. Albo ktoś się będzie wpisywał albo na tytuł wydziwiał
        albo na autora - a Pan będzie odpowiadał lub nie.

        Dziękuję za radę, ale prawdę mówiąc - pewnie jestem niedomyślny - co Pani
        chciała przekazać tym banałem?

        > O rozmowach Sceptyka z tete : w takim razie dlaczego Pan się wypowiada skoro
        > nie czytał Pan późniejszych. ?

        Ponieważ kol. Sceptyk powiedział Pani wszystko w tych pierwszych.

        > O "nieuogólnianiu" - znacznie wcześniej napisałam o poscie L-Hawk. – Pan
        > pozwolił sobie na komentarz do czegoś z czym się nie zapoznał.

        W takim razie przepraszam.

        > Dla Pana kłopotliwe jest uznanie w rozmówcy – rozmówcy. Ja nie muszę używ
        > ać epitetów .Pan sam sobie czyni świadectwo.

        Jakiego rodzaje epitetów ma Pani na myśli? Kwietne chrabąszcze zażywające
        kąpieli w kropli porannej rosy na rajskiej łaczce czy wilkołaki wyjące do
        księżyca? To jest różnica temperamentu, Droga Pani.

        > Pana nikt nie oskarża – ani o włamy ani o rozsyłanie wirusów.

        Oskarża się mnie dla odmiany o: antysemityzm, nazizm, chamstwo, klerykalizm,
        głupotę, rasizm, sianie nienawiści etc., czasami nawet strasząc prokuratorem
        lub sądami. Zatem znam stan psychiczny, o którym Pani pisze.

        > Z niczego się nie wycofuję. To Ponczek wie na pewno a ja nie na 100 %.

        To dlaczego podnosi Pani tę kwestię, skoro przyznaje się Pani do niewiedzy?
        Znowu tylko po to, by trochę pojątrzyć?

        > Nie czytuje Pan L-Hawk – oskarżeń? to dlaczego pisze Pan
        > „Czy L-H, Sceptyk lub inny z krytyków budowali atmosferę zagrożenia?
        > Nie przypominam sobie, ale w razie czego proszę mnie wyprowadzić z
        > błędu” ????
        > Kiedy próbuję Pana wyprowadzić „z błędu” – pisze Pan, że Pan
        > nie czyta jej
        > postów. I tak w kółko można

        Pani L-H raczej nie jest bohaterką mojego romansu, zatem Jej wypowiedzi czytuję
        rzadko lub nieuważnie. Odniosłem jednak generalnie wrażenie, że oskarża Ona
        zawsze konkretnie, adresuje swe pretensje, natomiast nie wypisuje ckliwych,
        niekonkretnych żali - budulca konstruowanej przez Panią atmosfery.

        > Może Pan sobie używać dowolnych określeń.

        To skąd Pani irytacja?

        > Pan nie odnosi się do konkretów.

        Metoda Pani postępowania - rzucanie oskarżeń w pustkę z niejawną, ale czytelną
        insynuacją - uniemożliwia "odniesienie się do konkretów", tym bardziej, iż Pani
        udaje, że nie rozumie moich zarzutów. Proszę sobie przypomnieć, co napisałem,
        kiedy zarzuciłem Pani, że jątrzy na forum.

        > Pan jest niepoważny, Panie Luka.
        > To jakaś norma dla Pana - uznanie za banał faktu, że grupa ludzi dla żartu -
        > myśląc, ze mają do czynienia z osobą kaleką, która nie opuszcza domu
        > - postanawia ją zniszczyć ???

        A gdyby nie była kaleką i opuszczała dom - to by to coś zmieniało???

        • Gość: tete Pan Luka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 10:18

          Myślę, że sensownie będzie zakończyć komentarzem :

          Ma Pan, Panie Luko opinię już na wstępie dyskusji i jest ona
          niezmienna - niezależnie od dalszego ciągu rozmowy.

          Różną mamy ocenę i ludzi - ich wypowiedzi i zdarzeń.

          Rozmowy "kwiatowe" prowadzi się czasem tylko dla przyjemności pogawędzenia
          z wybraną osobą. Rozmowy inne - po to by podzielić się opinią, refleksją,
          przedstawić swoje zdanie, znaleźć odpowiedź na ważne dla siebie pytania,
          zapoznać się ze zdaniem innych ludzi.
          Bo przecież nie po to by monologować.

          Zapoznałam się z Pana opinią. Znalazłam odpowiedzi na ważne pytania (brak
          odpowiedzi to też odpowiedź).

          Mam wątpliwości czy aby rozmawiamy o - i na tym samym forum.
          Ale niech tak już zostanie.

          tete









          • xiazeluka Re: Pani tete 07.08.02, 10:39
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Myślę, że sensownie będzie zakończyć komentarzem :
            >
            > Ma Pan, Panie Luko opinię już na wstępie dyskusji i jest ona
            > niezmienna - niezależnie od dalszego ciągu rozmowy.

            Nie chciałbym być nieuprzejmy, ale kol. Sceptyk ma słuszność - senność mnie
            ogarnia.
            • Gość: tete miłych snów, rześkiej pobudki ntxt IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 11:22
              • d_nutka Re: miłych snów, rześkiej pobudki 07.08.02, 11:50
                Droga Tete!
                Pan Luka reaguje jak typowy mąż intelektualista na problemy żony.
                To beznadziejny przypadek.
                A ty zrób jak typowa żona- odwróć sie plecami, no wiesz kiedy, albo niech cię
                głowa rozboli.
                W końcu czegoś mu zabraknie i przyjdzie, nie z kwiatami nie, nie Pan Luka.
                pozdrawiam
                d_
                • xiazeluka Re: w kuchni jest potwornie brudno 07.08.02, 12:07
                  d_nutka napisała:

                  > Droga Tete!
                  > Pan Luka reaguje jak typowy mąż intelektualista na problemy żony.
                  > To beznadziejny przypadek.
                  > A ty zrób jak typowa żona- odwróć sie plecami, no wiesz kiedy, albo niech cię
                  > głowa rozboli.
                  > W końcu czegoś mu zabraknie i przyjdzie, nie z kwiatami nie, nie Pan Luka.

                  Rychtuję już zgrabny, smukły komin wycelowany w czarną dziurę utraconych
                  nadziei. Hans, dorzuć drew do paleniska w krematorium, cug od drzwi idzie. A
                  kwiaty daj tej krowie, niech się cieszy i radośnie muuuuuuuczy.
                  • d_nutka Re: w kuchni jest potwornie brudno 07.08.02, 12:13
                    xiazeluka napisał:

                    >
                    > Rychtuję już zgrabny, smukły komin wycelowany w czarną dziurę utraconych
                    > nadziei. Hans, dorzuć drew do paleniska w krematorium, cug od drzwi idzie. A
                    > kwiaty daj tej krowie, niech się cieszy i radośnie muuuuuuuczy.

                    Panie Luka!
                    Przecież taka mowa to nie w pana stylu.
                    Pan jesteś przecież gentelmenem!
                    To już ja mogę "robić" za tą krowę!
                    Lepsze to niż siedzieć na kominie.
                    Od góry będzie ciepło(zadbał Pan o to), ale od dołu wiatr podwieje.
                    d_
                    • xiazeluka Re: w kuchni jest potwornie brudno 07.08.02, 12:32
                      d_nutka napisała:

                      > Przecież taka mowa to nie w pana stylu.
                      > Pan jesteś przecież gentelmenem!
                      > To już ja mogę "robić" za tą krowę!
                      > Lepsze to niż siedzieć na kominie.
                      > Od góry będzie ciepło(zadbał Pan o to), ale od dołu wiatr podwieje.

                      Pani Danuto!
                      Czy mogę przyjąć, że w ten sposób zrozumiała Pani, co czują Pani adwersarze,
                      kiedy słyszą w kółko o antysemityzmie i rozpirzaniu wątków?
                      • d_nutka Re: w kuchni jest potwornie brudno 07.08.02, 12:55
                        Panie Luko!
                        Ale czy jest to wystarczajacy powód aby wysyłać do kuchni?
                        Jako robiąca za "krowę" z kwiatami w pysku, wolę jednak iść posprzątać kuchnię
                        niż tkwić na kominie i czekać zmiłowania.
                        Idę więc do kuchni, ale po obiedzie-posprzątać.
                        Dzisiaj syn kucharzy.
                        Ma wolne przedpołudnie.
                        Wakacje!
                        d_
    • Gość: nurni dla Luki po znajomosci+ prosba do Sceptyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 17:28
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Pani L-H raczej nie jest bohaterką mojego romansu, zatem Jej wypowiedzi
      czytuję
      > rzadko lub nieuważnie. Odniosłem jednak generalnie wrażenie, że oskarża Ona
      > zawsze konkretnie, adresuje swe pretensje, natomiast nie wypisuje ckliwych,
      > niekonkretnych żali - budulca konstruowanej przez Panią atmosfery.

      dalej tez jest pysznie:

      > Metoda Pani postępowania - rzucanie oskarżeń w pustkę z niejawną, ale
      czytelną
      > insynuacją - uniemożliwia "odniesienie się do konkretów", tym bardziej, iż
      Pani
      > udaje, że nie rozumie moich zarzutów. Proszę sobie przypomnieć, co napisałem,
      > kiedy zarzuciłem Pani, że jątrzy na forum.
      ........................................

      Luka jestes szanowanym forumowiczem
      padlin gegajacych co innego
      nie licze

      a tu takie ciekawostki

      lady gęś oskarza zawsze konkretnie
      nie wypisuje ckliwych pierdol
      nie tworzy atmosfery

      no to mam cos dla Ciebie
      na pewno sie ucieszysz

      ktoregos razu
      ptaszysko zakrakalo tak:

      "Odnoszac sie do sugestii, ze tekst Luzera to brudy, chcialabym zauwazyc, iz
      obraz Polaka, tak naprawde osmiesza i honor brudzi i obraza
      pseudointelektualnie pokretny nazizm saczacy sie z wypowiedzi Euromira a nie
      nawet najsoczystsze wykrzykniki obrazujace wysoki poziom adrenaliny w
      krzykaczu."

      zdemaskowamy nazista Euromir
      probowal najsamwpierw
      obrocic wszystko w zart
      o strzelaniu na oslep itp
      sciemnial po prostu

      lady ges szybko pokazala
      ze nie taka z niej znowu
      glupia ges
      zmiazdzyła Euromira argumentami:

      do Euromira - bez atrybutow
      lady_hawk@poczta.gazeta.pl 14-03-2002 16:56 odpowiedz na list odpowiedz
      cytując

      Yevromir,jesli nie jestes nazista, to kto jestes?
      ..................................................

      celna riposta!

      Euromir czujac a raczej nie czujac
      gruntu pod nogami
      zastosowal metode Tete
      jatrzyc poczal:

      DO LADY Z SIEKIERA adres: *.cm-upc.chello.se
      Gość portalu: euromir 14-03-2002 19:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Szanowna Pani (Lady z Siekierą),
      nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek zezwolił Pani na zwracanie się do mnie
      per Ty. Nie piłam z Panią (i nie zamierzam) wódki. Nie łączą nas też żadne inne
      (godne uwagi)intymności. Co za tym idzie, uparte przez Panią, zwracanie się do
      mnie w formie, na którą Pani nie zezwoliłem jest zachowaniem prostackim i (jak
      widzę właściwym Pani na codzień)nadużyciem.
      Podejrzewam, iż intencją Pani bezczelnego zachowania jest zawzięta ochota
      wejścia ze mną w jakąś bliższą zażyłość. Ponieważ w ten sposób przedstawiona
      Pani propozycja mnie nie interesuje - oświadczam :
      - zażyłości ani froterowania się ze mną i moim imieniem nie będzie.
      Na dalsze zaczepki odpowiadać nie myślę, choćby dlatego, iż uważam, że sobie na
      to Pani swym grubiaństwem nie zasłużyła.

      Dowody stwierdzające prawdziwośćć skierowanego do mnie zarzutu o nazizm, który
      Pani zdaniem reprezentuję, proszę przedstawić publicznie na Forum, bez
      zwracania się do mnie, gdyż nie odpowiem (skorom zniesmaczony formą, której
      Pani używa). Dowody mej winy najchętniej w postaci cytatów z tekstów, które
      napisałem. Z braku, (czego się obawiam), potwierdzającego prawdziwość Pani tezy
      materiału, może Pani naturalnie posłużyć się, (aby tylko niezbyt pokracznym)
      wywodem logicznym.(Jeśli to możliwe, również popartym jakąkolwiek faktografią).

      Zdając sobie, w głąbi duszy sprawę, iż wymagam od Pani zbyt wiele, dopuszczam
      (cały czas jeszcze)możliwość przeproszenia mnie przez Panią, za całe Jej
      politowania godne zachowanie. Jedynym warunkiem jaki stawiam, jest aby uczyniła
      to Pani z całą świadomością, niekoniecznie będącą wynikiem skruchy, ale
      zrozumienia, że obecne, tu na Forum, Pani prowadzenie zawiedzie Ją tylko na
      manowce i bezdroże pustej bezmyślności (niestety już tak dobrze przez Panią
      poznane). A przecie tak dotkliwej kary, nawet za brak podstawowych zasad
      umiejętności przebywania między ludżmi - nawet ja, osoba przez Panią pomiatana
      i skrzywdzona - Jej nie życzę.

      Nad Pani losem z troską pochylony :
      Euromir
      ............

      zalosny tekst prawda?
      tu lady konkretnie
      a Euromir jatrzy w najlepsze

      a poniewaz nasza gazka
      nie w kuper kopana
      nie daje sie nabrac
      na te zalosne wygibasy

      odsyla Euromira do nareznika
      krotkim LEWYM sierpowym:

      "Nie probuj tak sie naprezac. Ty sie juz w paranoje wpusciles.
      Popatrz z troska raczej w lustro.Nazista jestes. I do tego tchorzliwy."

      i po meczu
      dala nam l_g przyklad
      jak z chami mamy....

      Euromir juz bez twarzy
      otworzyl nawet watek jatrzacy
      'intrygujaca l_g"
      gdzie nieudolnie
      jak to Euromir w koncu
      cos tam wypisywal czegos smial zadac
      labedzi spiew

      wszak l_g slynie
      z oskarzen konkretnych
      z czym sie lacno zgodzisz chyba

      pozdrawiam Cie Luko serdecznie

      pozdrowil bym i l_g
      wszak trzeba cenic dobre piora
      /a moze pierza/
      ale poprosze o posrednictwo
      spokojnie nie Ciebie

      Sceptyk zdaje sie w niezlej komitywie
      z nasza konkretna gazka
      to juz Ci glowy nie bede zawracal

      milych refleksji
      nurni
      • Gość: luka Re: dla Luki po znajomosci+ prosba do Sceptyka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 18:29
        Gość portalu: nurni napisał(a):

        > wszak l_g slynie
        > z oskarzen konkretnych
        > z czym sie lacno zgodzisz chyba

        Drogi nurni,
        To moja przypadłość, że do kobietom płci odmiennej wybaczam wiele.
        To i owo.
        Napisałem jeden niezbyt przyjemny post pod adresem kilku Pań - i nie jestem z
        tego dumny. Choć skracając wywód - tak było trzeba.
        Co do występu solowego Lejdi Jastrząb - nurni, ja w tym wątku zareagowałem.
        Popatrz sobie. To właśnie ten wątek spowodował, że LH "nie jest bohaterką
        mojego romansu". Puste oskarżenie było tam wygłoszone.
        Masz więc rację, co chętnie przyznaję.
        W tym przypadku.
        A tekst mój dotyczył innej sprawy, tej "atmosfery" itd.
        W tym przypadku mam mniejsze chęci - co mnie nie poprawia mi nastroju.
        Ale - niektóre teksty czytam nieuważnie. Może mi poprawisz optykę.

        Pozdrawiam i cieszę się, że jesteś
        luka
        • tyu dla Luki po znajomosci+ ukłony dla Nurniego 08.08.02, 21:54
          Z lewej gałęzi mego drzewa witam oba prawe tygrysy walczące w dolinie.

          Luko!
          Jeśli mógłbym Ci pomóc w uchwyceniu meritum:
          Czy odróżniasz historyka od dziejopisa a ekonomistę od księgowego?
          Ci drudzy znają liczby, fakty, daty, konkrety... i tyle.
          Ci pierwsi szukają czegoś więcej, jakichś prawd nie będących prawdami
          trywialnymi. Jakichś praw, związków przyczynowych, motywów... itp bzdur.
          Ty - właśnie Ty - natrząsasz się z Tete, że szuka takich prawd i motywów. Że
          bierze pod uwagę coś tak niekonkretnego, jak tworzona atmosfera, nastrój - np.
          nastrój osaczenia u człowieka będącego na celowniku psychopaty. I że chce to
          opisać. Bzdura! Gdzie, jaki nastrój?! Kto widział coś takiego, jak nastrój?!

          Ty - jak Twój poprzednik sprzed wieków - też widzisz tylko konia, ale nie
          dostrzegasz końskości...
          Oj, dziejopisie, dziejopisie...
          • Gość: luka Re: do małpoluda tyu IP: *.k.mcnet.pl 09.08.02, 08:15
            tyu napisał:

            > Z lewej gałęzi mego drzewa witam oba prawe tygrysy walczące w dolinie.

            Jak tygrysy skończą igraszki, rozejrzą się za jakąś strawą, więc siedź jak
            trusia - koty wspinają się i na drzewa.

            > Ty - właśnie Ty - natrząsasz się z Tete, że szuka takich prawd i motywów.

            tyu, czwororęczny szamanie pustosłowia, nigdy nie natrząsałem się z p. tete, że
            czegoś szuka. Poddawałem jedynie w wątpliwość rzecz odwrotną niejako -
            identyfikację tego czy owego.

            > Że
            > bierze pod uwagę coś tak niekonkretnego, jak tworzona atmosfera, nastrój -
            np.
            > nastrój osaczenia u człowieka będącego na celowniku psychopaty. I że chce to
            > opisać. Bzdura! Gdzie, jaki nastrój?! Kto widział coś takiego, jak nastrój?!

            Dobrze, poczekaj chwilkę. Wykaż mi rzecz, o wyjaśnienie której już na straganie
            z warzywami prosiłem (copyright nurni) - na czym polegała "agresja"
            szwarccharakteru Bertoldiego? Co te kilkanaście wierszyków znaczyło?

            > Oj, dziejopisie, dziejopisie...

            Małpiatko madagaskarska, wyjaśnij mi najpierw powyższą kwestię, a wtedy gorzko
            pożałujesz tej zaczepki.
            No, chyba, że będę musiał Ci przyznać rację, ale przypuszczam, że wątpię.
        • Gość: nurni Re: dla Luki po znajomosci...ciag dalszy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 22:04
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Napisałem jeden niezbyt przyjemny post pod adresem kilku Pań - i nie jestem z
          > tego dumny.

          nie jestes sam
          na troche ponad tysiac postow
          ktore tu popelnilem
          chcialbym
          zeby tylko kilkanascie bylo zlych

          na pewno bylo ich duzo wiecej

          nie wazne ile glupot popelnilem
          wazne czy umiem sie z tym zmierzyc

          to co piszesz
          ze popelniles jakis post
          z ktorego specjalnie dumny nie jestes
          jakos innym nie przechodzi
          przez...klawiature
          dziwne

          > Choć skracając wywód - tak było trzeba.

          przyjmuje do wiadomosci

          troche wyzej sam napadlem na kobiete
          powod?
          uznalem ze 'tak bylo trzeba'
          i bez znaczenia czy jestem dumny z tego

          > Co do występu solowego Lejdi Jastrząb - nurni, ja w tym wątku zareagowałem.
          > Popatrz sobie. To właśnie ten wątek spowodował, że LH "nie jest bohaterką
          > mojego romansu". Puste oskarżenie było tam wygłoszone.

          a to sorki
          nie zauwazylem

          zobacz
          mija juz prawie pol roku
          od haniebnego absurdalnego pomowienia
          a nasza l_g
          w swietnej formie

          > A tekst mój dotyczył innej sprawy, tej "atmosfery" itd.
          > W tym przypadku mam mniejsze chęci - co mnie nie poprawia mi nastroju.
          > Ale - niektóre teksty czytam nieuważnie. Może mi poprawisz optykę.

          gdyby ktos chcial mi cos poprawiac
          dawac rady czy sugestie
          poprosilbym go by sobie je wsadzil
          tam skad je wyciagnal

          jestem pewien ze tak samo bys to odebral

          wiec nie w tym rzecz

          z prawdziwa przyjemnoscia zawsze patrze
          jak sprawnie trepanujesz czaszke Tyu czy Snajpera
          /watek Luka do Tyu/ to klasyka forum!
          na forum dowiadujemy sie tak wiele...

          ktos mi niedawno powiedzial b wazna rzecz
          tak naprawde
          nie jestesmy w stanie nikogo tu zmienic
          duzi chlopcy jestesmy

          dlatego choc krwawe merytoryczne debaty
          pozyteczne sa dla widzow /tu jestem!/
          to widze potrzebe oddechu
          watki powiedzmy warzywne

          moge tam spotkac sie z Tobą
          ale i z Tyu Doku Snajperem
          /bacz ze kretyna nie wymieniam/
          mozemy tam pogadac o czymkolwiek

          nie dosyc ze kapelusz mi nie spadnie
          to niby dlaczego mialbym z nimi nie wypic..smile

          to takie miejsca potrzebne jak oddech
          ale
          nie ma obowiazku wchodzic
          do brudzia ze Snajperem
          nikt przymuszal nie bedzie...smile

          alternatywa?
          prosze bardzo
          juz jest

          bojowki zydowskie czy arabskie
          ch.. je zreszta wie jakie
          gnojki nie warte uwagi
          czy Twoj firewall tez sie tak ozywil ostatnio?

          po kazdej przerwie w czytaniu
          widze ze forum przypomina
          coraz wieksze bagno
          Carmina pisze'ziemia wypalona'

          Luka
          to juz jest poziom forum kraj
          to za chwile bedzie 'swiat'
          Ty i inne szanowane xywki
          jestescie jakos odpowiedzialni za to forum

          przybledom ze swiata:
          krotkie won !
          nie ta liga przyglupy
          wlamy i trojany to u siebie

          nowym nickom
          tym naprawde nowym /tu perskie oko/
          przynajmniej odrobina przepraszam za slowo
          tolerancji

          malo ich przybywa
          ktos zaiteresowal sie czemu?

          my jakos tam sie lubimy
          z przyjemnoscia czytamy wlasne pisanie
          ale za chwile udusimy sie we wlasnym sosie

          ktos czuje sie odpowiedzialny
          za cieple przyjecie nowych nickow?
          nie znam

          mowiac bardzo
          ale to bardzo oglednie
          to nie Tete czy Carmina
          sa zagrozeniem dla 'aktualnosci'

          malo tego
          otwartym tekstem
          tak jak lubie:
          ONE ROWNIEZ WYZNACZAJA
          JAKOSC TEGO FORUM

          malo tego
          Lady Hawk czy Miriam
          tworzac swoje watki
          tez moga robic to po swojemu

          tak nie ma nigdzie
          dlatego 'aktualnosci' sa the best
          to jest pewna WARTOSC

          tak Ty czy ja
          mozemy ja zniszczyc
          w jeden wieczor
          zadna sztuka

          bronic jej
          to juz inne story

          przepraszam bo przydlugo
          postanowilem privu juz nie uzywac

          pozdrawiam Ciebie
          ale i Tyu i Snajpera
          bo taki watek to jest

          nurni

          /na ucho/:
          spuscimy im wpierdol
          w merytorycznych watkach...smile
          • Gość: luka Re: do nurniego na stronie IP: *.k.mcnet.pl 09.08.02, 08:43
            Nurni napisął:

            > gdyby ktos chcial mi cos poprawiac
            > dawac rady czy sugestie
            > poprosilbym go by sobie je wsadzil
            > tam skad je wyciagnal
            >
            > jestem pewien ze tak samo bys to odebral
            >
            > wiec nie w tym rzecz

            Optykę poprawić można samą rozmową, nie trzeba od razu udzielać rad.

            > ktos mi niedawno powiedzial b wazna rzecz
            > tak naprawde
            > nie jestesmy w stanie nikogo tu zmienic
            > duzi chlopcy jestesmy

            Widok tyu zapisującego się do UPR podważyłby to stwierdzenie,
            ale to rzeczywiście duży chłopczyk, z którym się nie da nic zrobić
            od czasu, kiedy w młodości podczas pochodu pierwszomajowego połknął kij
            od czerwonej szturmówki.

            > to takie miejsca potrzebne jak oddech

            Niech sobie będą.
            Ale natrętów się wymija i idzie do innej alejki, a nie niszczy grządki
            przetaczaniem przez nie armat i celowaniem do zjaw. Patrząc w niebo lub twarz
            mile widzianej osoby nie wciąga się w nozdrza tej "atmosfery".

            > czy Twoj firewall tez sie tak ozywil ostatnio?

            Owszem. Zmusza mnie to kilkakrotnego kliknięcia w przycisk "Usuń wiadomość". I
            koniec roboty. To tak, jak z komarami.

            > Ty i inne szanowane xywki
            > jestescie jakos odpowiedzialni za to forum
            > przybledom ze swiata:
            > krotkie won !
            > nie ta liga przyglupy
            > wlamy i trojany to u siebie

            nurni, zajrzyj na "Forum o forum".
            Popatrz, jak luka rozumie dbałość o forum.
            Nawet z k52 się chwilowo sprzymierzył,
            między innymi po to, by warzywniaki miały gdzie stać.

            > malo ich przybywa
            > ktos zaiteresowal sie czemu?

            Poziom, klasa itd. to tutaj.
            Ale nowe nicki pojawiają się hordami na Świecie i Kraju.
            Dlaczego, nurni?

            > mowiac bardzo
            > ale to bardzo oglednie
            > to nie Tete czy Carmina
            > sa zagrozeniem dla 'aktualnosci'

            [bardzo łagodnym głosem] Nie są.

            > tak nie ma nigdzie
            > dlatego 'aktualnosci' sa the best
            > to jest pewna WARTOSC

            Dlatego szukanie wrogów, upiorów z maskami na mordach, to przesada.
            Egzorcyzmy Narcyza, Ghostbusters sp. z o.o., tylko nakręca - atmosferę.
            Uprzejmość dla miłych, wzgardliwe milczenie dla obwiesi.
            Ale jest i druga strona medalu - mogą mojawiać się misjonarze, tacy np. jak
            sam, który usiłuje ucywilizować k52. Mamy świętego Wojciecha, który nawraca
            mnie. Odebrałbym mu powołanie, gdybym runął krzyżem u jego stóp.
            A ja lubię z żywym przeciwnikiem szable krzyżować, a nie za fatamorganami
            złośliwych trolli się uganiać, o wężach boaaa nie wspominając.

            > /na ucho/:
            > spuscimy im wpierdol
            > w merytorycznych watkach...smile

            [spiskowym szeptem]:
            Mowa! Komu pierwszemu lutnąć z dyńki?
            • Gość: nurni do Luki b krotko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 13:56
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Dlatego szukanie wrogów, upiorów z maskami na mordach, to przesada.
              > Egzorcyzmy Narcyza, Ghostbusters sp. z o.o., tylko nakręca - atmosferę.
              > Uprzejmość dla miłych, wzgardliwe milczenie dla obwiesi.

              obawiam sie
              ze mozesz miec sporo racji
              ryzyko przegiecia paranoi jest realne

              mam nadzieje ze dopuszczasz tez
              inna mozliwosc
              metna woda nie zrobila sie sama
              znamy to z Polski

              szukajacy prawdy i sprawiedliwosci
              tez ‘przesadzaja’ grzebia w przeszlosci
              poluja na czarownice

              nie dajmy sie zwariowac

              slusznie na wstepie piszesz:
              ‘Optykę poprawić można samą rozmową, nie trzeba od razu udzielać rad’

              i to wystarczy za caly komentarz

              pozdrawiam
              nurni

              ps,
              bym zapomnial

              > Komu pierwszemu..

              z tych dwoch Panow
              nie wiedziec czemu
              wylosowal mi sie Tyu

              drobny oklep
              jeszcze nikomu nie zaszkodzil
              • xiazeluka Re: do nurniego jeszcze krócej 09.08.02, 14:02
                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > nie dajmy sie zwariowac

                "I to wystarczy za caly komentarz" - właśnie.

                > wylosowal mi sie Tyu

                Z przyjemnością, ale chyba przezornie wycofał się na z góry upatrzone pozycje
                za chlewikiem.

                Pozdrawiam,
                luka
      • sceptyk Re: dla Luki po znajomosci+ prosba do Sceptyka 08.08.02, 21:32
        Nurni, nie do konca chwytam. Chodzi mi zwlaszcza o 'niezla komitywe'. Masz
        jakies informacje, ktore mnie nie sa wiadome? Bo chyba nie 'lecisz Hiacyntem'?

        pozdrawiam
        sc-k
        • Gość: nurni do Sceptyka mowie lekko Hiacyntem zalatujac IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 22:27
          sceptyk napisał:

          > Nurni, nie do konca chwytam. Chodzi mi zwlaszcza o 'niezla komitywe'. Masz
          > jakies informacje, ktore mnie nie sa wiadome? Bo chyba nie 'lecisz Hiacyntem'?
          >
          > pozdrawiam
          > sc-k

          Sceptyku
          to oczywisty przytyk z mojej strony

          jakis czas temu
          wysmialem Perle bratajacego sie z ciotka52

          przyuwazylem teraz Ciebie
          w objeciach naszej madrej gazki
          najpierw poczulem zlosc
          potem zrobilo mi sie przykro

          nie bede sie powtarzal
          przeczytaj post do Luki
          przed chwila popelnilem

          szkoda dobrych pior
          na osobiste animozje
          /to do Hiacynta tez/

          mam do niego zal
          ze od d..Cie zwyzywal

          tym bardziej mi przykro
          ze postanowiles potem
          dac mi do zrozumienia
          ze cos moze byc na rzeczy

          Przyjacielu
          po prostu mi przykro

          nikt nie jest w stanie
          mnie tu zranic

          rani mnie i boli
          post ktory za chwile wysle
          po prostu musze go popelnic

          pozdrawiam Cie
          m
          • Gość: pollak nurni IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.08.02, 22:48
            Gość portalu: nurni napisał(a):

            > nikt nie jest w stanie
            > mnie tu zranic
            >
            > rani mnie i boli
            > post ktory za chwile wysle
            > po prostu musze go popelnic
            >

            nurni, na Twoim miejscu przyszykował bym się na jeszcze
            gorsze. Ku temu idzie...
          • sceptyk Re: do Nurniego mowie, jak sceptyk 08.08.02, 23:27
            Nurni, naprawde nie rozumiem. L_H w milym poscie przypomniala mi historie
            (sprzed wielu, wielu miesiecy), calkowicie banalna i smieszna, ktora byla o
            tym, ze ona debiutujac na forum niezrecznie okreslila sie intelektualistka. A
            ja na to, dosc drwiaco, zareagowalem. Po czym ona zreflektowala sie i cos tam,
            tez sympatycznie napisala, wygrzebujac sie z tego. Gdy ona mi to teraz
            przypomniala, to ja mialem jom zwyzywac, czy co? Bo sie sprzeczala, pewnie i
            bez racji, z Euromirem?

            A ze na NIEKTORE sprawy w slynnej na caly swiat, wielofrontowej i
            wieloaspektowej wojnie forumowej ma zdanie podobne do mojego, badz ja mam swoje
            podobne do jej zdania, to o co chodzi? Czy my sie cytujemy na wzajem, slowa
            milosci jak Tyu z reszta tolerantow, w uklonach przygieci, wymieniamy? Ja mam
            swoje zycie forumowe, ona ma swoje. Te zycia sie w zasadzie nie krzyzuja. No
            naprawde nie rozumiem. To mi wyglada na Hiacyntoze. Apeluje o trzezwy rozsadek.
            Przeciez jakby ustalic taka siatke, komu z kim wolno rozmawiac bez narazania
            sie na obelgi ze 'swej' strony, to by forum zwariowalo. I kto by taki grafik
            mial miec pod swoja opieka (no, chetni sa)?

            Przyklad najswiezszy. Kretyn sie dzis wypowiedzial w podobnym duchu jak Luka (w
            watku o cenzurze). To co Luka powinien zrobic? W morde mu dac natychmiast, by
            dziewictwo grupowe zachowac?

            pozdrawiam
            sc-k
            • bykk Re: do Sceptyka 09.08.02, 00:02
              Sceotyk,hej nocą.
              Dręczy mnie i może Ty mi pomożesz?smile
              Jak mi się kichło równiuśko o północy(wiem,że to na wóde),to kiedy
              ja będę pił?smile))
              pozdrawiam z humorem i nadziejąsmile

              • sceptyk do Bykka 09.08.02, 00:09
                Bykku, przyszlosc jest wielka niewiadoma. A moze nas juz jutro nie bedzie? I
                dlatego ja sobie caly czas wieczorem popijam (co prawda nie czysta, ale wino,
                dla zdrowia, zamulajac sobie zoladek). A jak cos napisze bez sensu, to zawsze
                bede mial na co zwalic. Polecam te metode.

                pzdr
                sc-k

                • bykk Re: do Sceptyka:) 09.08.02, 00:14
                  Sceptyk,aleś mnie pocieszył!smile
                  Przecie jutro już jest dziśsmile))!
                  Jak myślisz,to będzie dziś?
                  pozdrawiam stosując Twą metodęsmile
                  hej!
            • sceptyk I wciaz jeszcze mam cos do powiedzenia 09.08.02, 00:03
              Nurni, zauwaz tylko jaki jest mechanizm pomowien (mowie ogolnie, nie bierz tego
              do siebie). Cos tam sobie rzuciles. W sumie dwa, czy trzy slowa. I ja na to
              musze teraz cale epistoly wypisywac, tlumaczyc sie, cytowac (ale nie mam czego,
              nie mozna cytowac czegos, czego sie nie powiedzialo) itp itd. Jestem zepchniety
              od razu do defensywy. Atakujacy siedzi, palcami koleczka sobie kreci, w nosie
              dlubie (jak przestanie krecic), a ja sie poce, czas i zycie (coraz krotsze)
              trace, tlumacze, ze wielblad ma przynajmniej jeden garb, a ja wszak zadnego
              (ha, ha, zadnego to moze nie masz na forum, a w rzeczywistosci to pewno masz i
              dwa, pokaz swoje privy). To sie mogloby przeciagnac w 50 postow. O niczym, w
              zasadzie.

              OSWIADCZAM, ze za wyjatkiem kilku nickow (Nurni do nich nalezy), na blizej
              niesprecyzowane uwagi pod moim adresem nie bede odpowiadal. Co najwyzej tak,
              jak dzis odpowiedzialem wielo-nickowemu prokuratorowi. Zeby sie ode mnie odp...

              pzdr
              sc-k
              • Gość: Hiacynt dobre sobie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 00:16
                sceptyk napisał:


                > OSWIADCZAM, ze za wyjatkiem kilku nickow (Nurni do nich nalezy), na blizej
                > niesprecyzowane uwagi pod moim adresem nie bede odpowiadal. Co najwyzej tak,
                > jak dzis odpowiedzialem wielo-nickowemu prokuratorowi. Zeby sie ode mnie
                odp...


                potraktowałem ciebie poważnie, wkleiłem 5 listów, pamietasz?
                jaki skutek?
                potem piszesz, że nie natrafiłeś na poważniejsze kłamstwo Perły
                poczytaj sobie, jedno z wielu

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2619386&a=2653999
                Hiacynt

                • sceptyk Chyba za duzo wypilem 09.08.02, 00:35
                  Bo nie za bardzo juz kojarze. Ty jestes w koncu Hiacynt, czy boaaa? Albo moze
                  krzyzowka - Hienaaa? Moglbys jeszcze raz napisac z tego samego UB? Znaczy IP.
                  Albo sie zagotowac? Nie zagotowac. To zle. Dzis rano sobie przypomnialem. A
                  teraz nie moge. Usmazyc. O tak, usmazyc. Moglbys sie usmazyc? A moze
                  przypiec... (bo)aaaa (ziewam), trzeba isc spac.

                  gagatki

                  no nie, to tez bez sensu, jakie gagatki, u Was tam sie mowi, zara, zara...o juz
                  wiem. Albo i nie.

                  ..........

                  p. sceptyk

                  PS. Popros Tyu, zeby wpisal pozdrowienia (w wykropkowanym miejscu) i sie
                  uklonil w moim imieniu. Jakby nie bylo Tyu, to moze Witek bedzie na dyzurze. To
                  tez ukladny forumowicz.
                  • Gość: Hiacynt Re: Chyba za duzo wypilem_____nawet na pewno IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 00:39
                    sceptyk napisał:

                    > Bo nie za bardzo juz kojarze.

                    zauważyłem, że z kojarzeniem masz kłopoty

                    myslenie niweprzyzwyczajonym szkodzi, widać po tobie

                    Hiacynt

            • Gość: nurni do Sceptyka po wielu probach..pieprzona tpsa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 02:16
              sceptyk napisał:

              ale nim napisal
              slowko ode mnie

              dzieki za odpowiedz

              poprzednio spolkowales z Hiacyntem
              spolkowales w tym sensie
              ze na moj apel do Was
              olaliscie mnie zgodnie
              ciepla ciecza

              to ja teraz podskakuje sobie z radosci


              > Nurni, naprawde nie rozumiem. L_H w milym poscie przypomniala mi historie
              > (sprzed wielu, wielu miesiecy), calkowicie banalna i smieszna, ktora byla o
              > tym, ze ona debiutujac na forum niezrecznie okreslila sie intelektualistka. A
              > ja na to, dosc drwiaco, zareagowalem. Po czym ona zreflektowala sie i cos
              tam,
              > tez sympatycznie napisala, wygrzebujac sie z tego. Gdy ona mi to teraz
              > przypomniala, to ja mialem jom zwyzywac, czy co? Bo sie sprzeczala, pewnie i
              > bez racji, z Euromirem?

              nie mnie wyznaczac reguly
              kwestia smaku tylko

              gdybym napadl na np Doku
              a przyfrunal by pedryl52
              ze swoim analnym poparciem dla mnie
              uslyszal by ukradzione od Ciebie:
              'kretyn won z forum'
              bez namyslu

              ale jak mowie
              widac kwestia smaku

              > A ze na NIEKTORE sprawy w slynnej na caly swiat, wielofrontowej i
              > wieloaspektowej wojnie forumowej ma zdanie podobne do mojego, badz ja mam
              swoje
              > podobne do jej zdania, to o co chodzi? Czy my sie cytujemy na wzajem, slowa
              > milosci jak Tyu z reszta tolerantow, w uklonach przygieci, wymieniamy? Ja mam
              > swoje zycie forumowe, ona ma swoje.

              dobrze

              tylko widzisz
              konflikt nie tyczy pogladow
              tylko raczej postaw

              jesli ustawisz mnie sobie
              w jednym szeregu
              z Tyu czy Snajperem
              zobaczysz tylko moj kwasny usmiech

              Danka?
              nie odpowiadam Jej od miesiecy
              i moja tajemnica od kiedy
              nawet Jej pisania nie czytam

              ewidentnie zle pisze
              choc zauwazylem dzis Jej watek
              po ktorym przynajmniej zaczne czytac

              moze warto bylo poczekac...

              > Te zycia sie w zasadzie nie krzyzuja. No
              > naprawde nie rozumiem. To mi wyglada na Hiacyntoze. Apeluje o trzezwy
              rozsadek.

              dziekuje
              przyjmuje bez zastrzezen
              jeszcze nikomu nie zaszkodzil

              > Przeciez jakby ustalic taka siatke, komu z kim wolno rozmawiac bez narazania
              > sie na obelgi ze 'swej' strony, to by forum zwariowalo. I kto by taki grafik
              > mial miec pod swoja opieka (no, chetni sa)?

              dla takich pior
              jak Twoje czy Luki
              byloby to obrazliwe

              ja tu o smaku tylko
              tak niesmialo pisze

              > Przyklad najswiezszy. Kretyn sie dzis wypowiedzial w podobnym duchu jak Luka
              (w
              >
              > watku o cenzurze). To co Luka powinien zrobic? W morde mu dac natychmiast, by
              > dziewictwo grupowe zachowac?

              ja bym milczal po prostu
              jak mial zrobic Luka
              niech mu wujek 'dobra rada'
              podpowie
              jesli mu to potrzebne

              > pozdrawiam
              > sc-k

              to ja ujawnie cos teraz

              Sceptyk bardzo mi pomogl kiedys
              szukal lekarstwa dla mojej corki
              zrobil kilka razy wiecej
              niz sam od Niego czekalem
              /przy okazji ...wszystko ok/

              nie zapomne tego tak latwo...

              kiedy ktos pisze ze to dupek
              niech sie cieszy
              ze nie mam go pod reka

              ale
              jakom ze natura harda
              i ewidentnie niewdzieczna
              twierdze ze:

              piszesz ostatnio Sceptyku
              po prostu zle
              czasem przykro mi czytac
              szkoda...

              przyjazn ze mna jest pewno trudna

              widac moj problem

              pozdrawiam tak Ciebie
              jak i Tete Hiacynta
              Tyu Luke Witka Snajpera
              i wielu wielu innych

              to jest taki watek
              spotkanie na 'spalonej ziemi'

              /przepraszam od ponad 2 godzin
              probuje sie dobic przez rozne nr dostepowe
              zwalam to na krasnoludki
              widze teraz ciag dalszuy
              moze dam rade jeszcze pojatrzyc/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka