oleg3
14.07.05, 19:41
"Co pański współpracownik pan Dąbrowski robił w Sheratonie z panem
Kulczykiem" - zapytał jeden z dziennikarzy podczas otwarcia siedziby sztabu
wyborczego Cimoszewicza w Warszawie.
"Nie wiem o kim pan mówi. O jakim Dąbrowskim pan mówi"? - pytał Cimoszewicz.
Zapytał szefową swojego sztabu wyborczego Katarzynę Piekarską, czy w sztabie
jest jakiś Dąbrowski. "Przynajmniej nie w sztabie, w którym ja jestem
przewodniczącą" - odpowiedziała.
"Zanim zada pan publicznie pytanie, niech pan weryfikuje informacje. Apeluję
do wszystkich o grę fair" - zaznaczył Cimoszewicz.
wiadomosci.onet.pl/1130495,11,item.html
Cimoszewicz odesłał też kwiaty od Kulczyka. To prowokacja.