Gość: siedem
IP: *.mca-architecture.com
09.08.02, 08:16
napisałeś:
"glowia sie niektorzy nad ustawa o reprywatyzacji.
Nie przebywam w kraju, ale z tych informacji, ktore do mnie
dotarly to najbardziej SLD jest przeciwna zwrotom zagrabionego majatku-
proponujac referendum itp.Przeciez polskie prawo powinno byc stosowane
bezposrednio w rozwiazaniu tego bolacego problemu."
by po chwili dodać:
"zeby zajac sie swoimi majatkami. Otoz spokojnie poczekali, az spoleczenstwo
socjalistyczne wykona za nich cala robote, a oni wroca na gotowe. Jezeli tak
chcecie oddawac - to policzcie koszty poniesione przez Panstwo zwiazane z
utrzymaniem nieruchomosci a wyjdzie wam,ze wyjda grosze do zwrotu. Przeciez
jezeli oddajecie cos do przechowalni to musicie za to zaplacic. Czy to ma
jakikolwiek znaczenie, ze to zabrala komuna. Przeciez to wszystko dzialo sie
w naszej ojczyznie, nie zaleznie od tego jaki panowal system. Wielu z tych
wlascicieli nieruchomosci znajdujacych sie na terytorium RP, gdzie jezykiem
obowiazujacym /o ile mi wiadomo/ jest jezyk polski, nie zna swojego jezyka
ojczystego. Oni"
i wtedy ja:
"40 lat uzytkuje kto inny. Wowczas oddac w formie akcji gieldowych.Ale
przejdzmy do szerszej prywatyzacji , powszechnej . Na 1 szym Zjezdzie "
Solidarnosci ' proponowalem prywatyzacje przemyslu poprzez bezplatne
przekazanie akcji gieldowych ludnosci , ale szczegolnie mialem na mysli kadre
kierownicza zakladow pracy.Prywatyzacja poszla w innym kierunku - s[przedazy
na Zachod . tez dobrze bo za pieniadze z prywatyzacjiwspomaga sie
bezrobotnych.Ale ciagle jeszcze mamy spory majatek panstwowy. Po co ? W jakim
celu ?Przeciez najglupszy ekonomista juz wie ze panstwowe oznacza
marnotrawstwo. Do tego panuje monopol panstwa w energetyce,przewozach "
po chwili zastanowienia:
"Pomijam koszty z tym pomysłem związane, o tym już tyle pisano że więcej nie
warto, dlaczego jednak nikt się nie zastanowi nad skrajną niesprawiedliwością
tego pomysłu?
By odzyskać majątek trzeba się o to starać, w wielu przypadkach koszty
związane z staraniem się są na tyle duże że wiele osób machnie ręką na
stracony majątek. Z starania się nie zrezygnują tylko ci którym dużo zabrano.
Co to za sprawiedliwość?!? Jeżeli z takich czy innych powodów zwrócić mamy
tylko niektórym to niech pomysłodawcy się wypchają.
Idąc jednak dalej. Co z tymi którzy nie mieli nieruchomości tylko przed wojną
mieli pieniądze w polskich bankach? Dlaczego mają być pokrzywdzeni??? Znowu,
co to za sprawiedliwość tylko dla wybranych?!?
A ci którzy stracili pieniądze po wojnie w wyniku złodziejskiej ich wymiany,
czy oni mają też być pokrzywdzeni?!? A ci których oszczędności całego życia
zżarła inflacja? Co z nimi?!?
Niemożliwe jest sprawiedliwe rozliczenie się z wszystkimi pokrzywdzonymi.
Oddawanie tylko wybranym jest nieuczciwe. Oddawanie w sytuacji gdy będzie to
kosztem innych, również tych pokrzywdzonych którym nic nie oddano, jest
złodziejstwem.
Pozdrawiam"
szarpiąc sie z własnymi myślami:
"Bredzisz. Majątek jest, ale nie stać nas oddanie 100%, bo kraj ma inne
potrzeby. Poza tym, wszyscy stracilicoś w czasie wojny i za komuny. A teraz
oddawać 100% wuybranym - tym coi się załapią pod ustawę. A spółrz na
emerytów, jak żyją po 30-50 latach pracy! Też im przeba "oddać! A co z
nauczycielami co pracują za 200 dolarów?? Jest wiele innych przykładów.
Chodzi o to, że kraj jest biedny i nie stać go na oddawanie nikomu. Majątek
pańsywowy trzeba SPRZEDAĆ, a kasę przeznaczyć na IINFRASRTUKTURĘ I EDUKACJĘ,
a nie rozdawać ludzion, których dziadkowie coś kiedyś tu mieli. Tak będzie
lepiej dla nasz wszystkich."
a ty na to:
"katowanie społeczeństwa i przenoszenie na nas kosztów reprywatyzacji to
jakaś paranoja grupy ludzi
która jak widać posiada silne lobby w parlamencie.Dlaczego
mam ponosić dzisiaj koszty historii.Musimy żyć dzisiejszymi
problemami naszej gospodarki , a ona potrzebuje niższych podatków i tańszych
kredytów na rozój małych i średnich przedsiębiorstw.Nie stać nas na reformę
armii i policji,
chcemy bezpieczeństwa a jednocześnie zabrać pieniądze na te cele na wiele
długich lat , po czym okaże się że jedynym
środkiem jest dalsze zaciskanie pasa zubożenie ogółu społe-
czeństwa.Panowie posłowie przestańcie faworyzować nielicz-
nych a pomóżcie nam MŁODYM !"
nie miałeś wyjścia:
"niektorzy szczesliwcy. Moja rodzina od strony ojca pochodzi ze Lwowa, od
strony matki rowniez kresy, a babcia byla rosjanka z tzw pomieszczikow
(wyjezdzajac z dziadkiem do Polski byla jedyna osoba z jej rodziny, ktora
przezyla rewolucje). Przedwojenny dom mojego dziadka od strony ojca (na
Zoliborzu - Al. Wojska Polskiego) nawet ocalal, ale moja zacna babcia (pod
nieobecnosc dziadka - pulkownika WP, ktory przebywal do konca zycia w
Londynie, nie mogac ze zrozumialych wzgledow wrocic) zostala oszwabiona
kompletnie na transakcji sprzedazy (wymiana pieniedzy). Tak ze mamy to (moja
rodzina i ja) "z glowy".
Jak widac, jakies szanse na odzyskanie czesci rodzinnego patrymonium moga
miec tylko nieliczni szczesliwcy z Polski centralnej, no a co z reszta? A co
z malorolnymi, ktorym dano czesc majatku rozparcelowanego w ramach tzw.
reformy po wojnie? Czesi rozwiazali to wszystko odszkodowaniem czesciowym na
bazie 20%, "bratanki" jeszcze nizszym, kilkuprocentowym, no a my to jak
zwykle z zadeciem: 50% (chyba, ze mnie zle poinformowano). Sprawiedliwosci
dla wszystkich napewno nie bedzie.
Co do rozkradzenia "patrymonium" przez politykow to juz musztarda po
obiedzie; wszystko co mozna bylo rozkrasc zostalo juz rozkradzione, a
wszystko co mozna bylo zmarnotrawic i spieprzyc - zmarnotrawione i
spieprzone. Do tego co zostalo (tereny, rzadziej budowle) raczej trudno
bedzie sie politykom dorwac bo trzeba by bylo falszowac ksiegi wieczyste, co
jednak latwe nie jest"
i już więcej nie będe szperał w archiwum
5040
*-dt duzo tekstu