Dodaj do ulubionych

A co z KULCZYKIEM ?

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 23:27
Moze ktos w koncu odpowie mi na pytanie , ktore postawilem w poscie o
Gudzowatym / Skad pan Kulczyk bierze kase (i koneksje) na zakup salonow
samochodowych , browarow , udzialow w " Autostradach Wielkopolskich " i TP SA.
I skad wzialby na pakiet akcji PKO BP , na ktore tez ma chrapke . Doczepiliscie
sie tego Gudzowatego i jezdzicie na nim jak na lysej kobyle , A tu rosnie nam
nowy , prawdziwy polish Rockefeller !
Obserwuj wątek
    • Gość: Boorak Po prostu ukradł ojcu... IP: 172.24.1.* / *.chello.pl 29.06.01, 23:57
      Kulczyk zawsze kradł i "Gazeta" już szykuje na ten temat artykuł. Zresztą
      podobnie zadziwiająca jest historia "SuperExpressu", gazety stworzonej za
      pieniądze "Pruszkowa". Krauze jest bolszewikiem i "Gazeta" mu nie popuści
      never. Tak, jak Gudzowatemu, któremu nawet zajrzała do puszczonego 20 lat temu
      pawia w taksówce.
      Pozostaje w Polsce jeden czysty kapitał: spólki "Agora S.A.".
      Własnymi rękami wyharowane pieniądze, wyszarpane mięśniami tych jedynych 10
      uczciwych dziennikarzy podziemia, którzy swoją krwią stworzyli potęgę "Gazety
      Wyborczej".
      Że co?!...
      Że Jaruzelski im dał koncesję? Nieeeee... To nieprawda !
      Że... co??? Że to miała być "Gazeta" wszystkich Polaków, walczących o wolność???
      Głupi jesteś??? kto ci tego naopowiadał !!!
      Przecież Adam Michnik jest jedynym człowiekiem-dziennikarzem, który walczył o
      wolną Polskę i to dlatego jest to JEGO GAZETA, gówniarzu !!!
      A reszta niech spierdala.

      • Gość: mariusz Re: Po prostu ukradł ojcu... IP: *.tnt4.sfo3.da.uu.net 30.06.01, 00:44
        Wszystko pieknie , ladnie tylko dlaczego napisales to ostatnie zdanie?
        pozdrawiam mariusz
      • Gość: Lisek Pa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 01:03
        Gość portalu: Boorak napisał(a):

        > A reszta niech spierdala.

        No coz, nie wiem jak Panstwo, ale ja na takie dictum spierdalam.... Pa!

        • Gość: Hiacynt Do LIska IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.06.01, 07:25
          Gość portalu: Lisek napisał(a):

          > Gość portalu: Boorak napisał(a):
          >
          > > A reszta niech spierdala.
          >
          > No coz, nie wiem jak Panstwo, ale ja na takie dictum
          spierdalam.... Pa!

          Zauważyłem, że masz zadziwiającą zdolność pojawiania się.
          Pozdrawiam, może napiszę Ci kto to są ci ONI i dlaczego
          muszą przegrać. Tylko kiedy?

          • Gość: kraken Re: zagadka Kulczykowej fortuny IP: *.100.252.64.snet.net 30.06.01, 20:57
            Jako Poznaniak (a wiec krajan tego tfu..Kulczyka) nie znam nikogo w Poznaniu i
            okolicy,kto slyszalby cokolwiek o jakims Kulczylu przed slawna sprawa z Volks
            wagenami dla policji(po prostu taki ktos w poznanskiej biznesowej
            rzeczywistosci NIE ISTNIAL) a koncesje na import samochodow dla polskich psow
            dostal dzieki Smolarkowi(owczesnemu generalowi policji,rowniez
            tfu,,poznaniakowi)ktorego to generala wywalono z hukiem za lapowkarstwo zwane
            rzekomo bardziej elegancko"osiaganiem korzysci"
            Zreszta z tymi bryczkami to byla slawna heca-gliny dostali eleganckie wozki-
            tyle,ze nie objete ubezpieczeniem OC i Auto_Casco-czyli wszelkie stluczki
            musieli pokrywac z wlasnej kieszeni-sam bylem swiadkiem kidy to w Poznaniu na
            skrzyzowaniu w dzielnicy Debiec zderzyly sie czolowo dwa policyjne Passaty-
            wywolalo to w miescie cala lawine kpin i kawalow.
            malo tego jeszcze w rok pozniej czyli juz po osiagnieciu przez Kulczyka
            pozycji w poznanskimbiznesie bylem w jego szeroko reklamowanym serwisie
            dealerowskim-jadnym slowem nedza(dwa golfy,jeden pasat i dwa Audi-to byla CALA
            zwartosc parkingu)-malo tego aby zamowic -powiedzmy nowego Golfa nalezalo
            wplacic CALA kwote,a wozek odbieralo sie po okolo roku( a czesto trzeba bylo
            doplacic roznice kursu zlotego do marki)mimo,ze cwany Kulczyk przez rok obracal
            kapitalem ciagnac z niego odsetki-jednym slowem zlodziejstwo w swietle prawa
            (ale Polacy byli tak napaleni na nowe bryczki ,ze trudno bylo im policzyc,ze
            jadac do reichu i kupujac na miejscu za gotowke zabuliliby duuuzo mniej
            (zwlaszca,ze w przypadku regulacji naleznosci gotowka KAZDY dealer jest sklonny
            do znacznych obnizek)
            • Gość: xxx Re: zagadka Kulczykowej fortuny IP: *.calixo.net 02.07.01, 00:20
              ja czytalem w Polityce to Kulczyk jest wlascicielem Towarzystwa
              Ubezpieczeniowego"Warta" i nie ubezpieczyl tych samochodow?
              W tejze Polityce wyczytalem ze jest dobrym przyjacielem Kanclerza niemiec
              a z Kwasniewskim gra w tenisa.
              Mnie sie wydaje ze facet dziala ponad wszelkim prawem
              • Gość: KRAKEN Re: zagadka Kulczykowej fortuny-DO XXX IP: *.98.252.64.snet.net 02.07.01, 05:23
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > ja czytalem w Polityce to Kulczyk jest wlascicielem Towarzystwa
                > Ubezpieczeniowego"Warta" i nie ubezpieczyl tych samochodow?
                > W tejze Polityce wyczytalem ze jest dobrym przyjacielem Kanclerza niemiec
                > a z Kwasniewskim gra w tenisa.
                > Mnie sie wydaje ze facet dziala ponad wszelkim prawem

                Z TYM PRAWEM TO RACZEJ DOBRZE CI SIE ZDAJE.
                co do ubezpieczenia-to nie sprzedajacy,lecz kupujacy musi ubezpieczyc swoje cacko
                • Gość: xxx Re: zagadka Kulczykowej fortuny-DO XXX IP: *.calixo.net 02.07.01, 08:18
                  Te samochody dla Policji o ile sie nie
                  myle byly prezentem Firmy "WW".
                  Ciekawe jaki "ww"mial w tym interes?
                  • Gość: kraken Re: zagadka Kulczykowej fortuny-DO XXX IP: *.96.252.64.snet.net 02.07.01, 09:56
                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                    > Te samochody dla Policji o ile sie nie
                    > myle byly prezentem Firmy "WW".
                    > Ciekawe jaki "ww"mial w tym interes?

                    Obawiam sie,ze sie mylisz-pierwsza partia vw wynosila cos okolo 400 samochodow-
                    czy slyszales kiedys o taaaakim prezencie???Malo tego-o ile pamiec mnie nie
                    myli,to Urban udowodnil w swoim czasie,ze Kulczyk dostal od Smolarka tylko
                    zlecenie-i z tym zleceniem porwal do Niemiec zalatwiac kredyt na zakup tych
                    bryczek(jaki bank odmowi kredytu,gdy kontrahent legitymuje sie gwarancjami
                    rzadowymi-o wielkosci zwyczajowej w takich przypadkach znizki stosowanej przez
                    fabryke nawet wspominac nie warto)
                    Wiec panowie nie dajmy sie zwariowac -TO NIE ZADEN GENIUSZ FINANSOWY TYLKO
                    ZWYKLY KRETACZ,KTORY WYPLYNAL NICZYM LAJNO W SZAMBIE DZIEKI POPARCIU KOLESIA(ile
                    koles dostal za taki papierek-to juz powinien wyjasnic prokurator-byle tylko nie
                    Kaczysyn)

      • _helga Re: Po prostu ukradł ojcu... 01.09.02, 14:21
        Gość portalu: Boorak napisał(a):

        > Kulczyk zawsze kradł i "Gazeta" już szykuje na ten temat artykuł. Zresztą
        > podobnie zadziwiająca jest historia "SuperExpressu", gazety stworzonej za
        > pieniądze "Pruszkowa". Krauze jest bolszewikiem i "Gazeta" mu nie popuści
        > never. Tak, jak Gudzowatemu, któremu nawet zajrzała do puszczonego 20 lat
        temu
        > pawia w taksówce.
        > Pozostaje w Polsce jeden czysty kapitał: spólki "Agora S.A.".
        > Własnymi rękami wyharowane pieniądze, wyszarpane mięśniami tych jedynych 10
        > uczciwych dziennikarzy podziemia, którzy swoją krwią stworzyli potęgę "Gazety
        > Wyborczej".
        > Że co?!...
        > Że Jaruzelski im dał koncesję? Nieeeee... To nieprawda !
        > Że... co??? Że to miała być "Gazeta" wszystkich Polaków, walczących o
        wolność??
        > ?
        > Głupi jesteś??? kto ci tego naopowiadał !!!
        > Przecież Adam Michnik jest jedynym człowiekiem-dziennikarzem, który walczył o
        > wolną Polskę i to dlatego jest to JEGO GAZETA, gówniarzu !!!
        > A reszta niech spierdala.
        >


        Heh. Kase na zalozenie Gazety Wyborczej faktycznie dostala opozycja jako
        calosc. Michnik ja sprywatyzowal. Niemniej nie widze specjalnej roznicy w stylu
        prywatyzacji GW od stylu prywatyzacji reszty majatku narodowego.

        I oczym tu gadacsad
      • Gość: X Re: Po prostu ukradł ojcu... IP: *.proxy.aol.com 01.09.02, 14:50
        Kulczyk nie posluguje sie swoim prawdziwym nazwiskiem. Obecne - Kulczyk, to
        nazwisko jego zony. Ciekawe co kryje sie za zmiana nazwiska - dziwne.

        Kulczyk mial kase od poczatku. Pierwszy milion, jak twierdzi Kulczyk, otrzymal
        od ojca. Jego stary mial firme ktora skupowala gzyby i exportowala je na
        zach. Po jakims czasie Kulczyk senior osiedlil sie w Niemczech i tam przeniosl
        biznes z gzybami, zrobil kase. Synalek jezdzil po swiecie i sie uczyl.

        Jezeli chodzi o pytanie z kad Kulczyk bierze kase to wiem ze czesc pieniedzy na
        zakupy zprywatyzowanych firm Kulczyk ma w formie pozyczki z - wlasnego banku.
        Sam sobie udziela pozyczke !

        Kulczyk ma rowniez chody u prostytutek politycznych, bez tego bylby tylko
        jednym z nas.

        X
    • Gość: Ryszar Re: A co z KULCZYKIEM ? IP: *.abo.wanadoo.fr 02.07.01, 09:16
      Fakt, ze jest to tajemnicza postac. pies go drapal za ciemne interesy. Mnie
      najbardziej wkurza, ze o autostradzie sie tylko mowi, pisze a nic nie robi.
      ponoc cena km rosnie z dnia na dzien na terenie plaskim, latwym jak nigdzie w
      europie. Jakis medrzec raz napisal, ze autostrada sie nie zwroci. Chyba nie
      jechal od Swiecka do wwy. Toz to zyla zlota na sto lat!!!. pzdr. R.
      • Gość: Zmok Re: A co z KULCZYKIEM ? IP: *.man.polbox.pl 02.07.01, 12:33
        Jeśli chodzi o pana K. to wiem, że jednym z jego nowych interesów w Polsce jest
        ściąganie z fabryki z Litwy szkła: przemysłowe, ozdobne, a także szybki
        samochodowe - oczywiście wszystko w cenach od 20-50% taniej od konkurencji. Z
        tego co wiem jest również udziałowcem w tej fabryce. Chłopak ma chody nie tylko
        u "wysokich" na zachodzie. Myślę, że Guzowaty to przy nim pchełka i coś mi się
        zdaje, że niedługo i za nim będą krążyły liściki w
        stylu "poszukiwany".Pozdrawiam
        • Gość: kraken Re: A co z KULCZYKIEM ?-DO ZMOKA IP: *.99.252.64.snet.net 02.07.01, 13:50
          ZYCZE POZNANIOWI I GOSPODARCE TEGO KRAJU ABY TO NASTAPILO JAK NAJPREDZEJ
          • Gość: V.C. A co z KULCZYKIEM ? A.D.2002 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 13:45
            Kot w worku bez dna

            KOT zamiauczy w słuchawce telefonicznej albo zdechnie. Albo zje go na śniadanie
            biznesmen Kulczyk.

            Poletko wicepremiera Marka Pola wygląda na mocno zachwaszczone. A to sprawa
            przetargu na budowę Terminalu nr 2 na Okęciu ("Lody śmigłem kręcone", "NIE" nr
            14/2002 i 28/2002), a to pikantna umowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
            Autostrad z firmą PricewaterhouseCoopers o doradztwo, zakończone dymisją
            wiceministra Janczyka, a to marne widoki na poprawę sytuacji w budownictwie.

            Wszystko to jednak może okazać się mało znaczącymi epizodami wobec planów
            powołania grupy telekomunikacyjnej zdolnej do rzucenia rękawicy wszechpotężnej
            Telekomunikacji Polskiej S.A. O grupie w Ministerstwie Infrastruktury mówi się
            coraz głośniej.

            Nie jest to wcale nowa idea. 24 lipca 2001 r. 29 posłów wywodzących się z SLD,
            AWS i UW wniosło do Sejmu projekt ustawy, która umożliwiłaby podział narodowego
            operatora na mniejsze podmioty. Pomysł nie miał najmniejszych szans z powodu
            oporu głównych udziałowców TP S.A.: France Telecom i Kulczyk Holding. Pomijając
            wizję astronomicznych odszkodowań, których zażądaliby Francuzi, z opinią dr.
            Jana Kulczyka politycy rządzącej wówczas koalicji AWS–UW liczyli się w sposób
            szczególny. Nie bez zna-czenia był też fakt, że kadencja parlamentu miała się
            ku końcowi i posłowie bardziej zajmowali się kampanią wyborczą niż regulacją
            rynku telekomunikacyjnego.

            Na wiosnę tego roku wiceminister infrastruktury Krzysztof Heller zaczął
            wspominać o potrzebie utworzenia holdingu składającego się z małych,
            niezależnych operatorów, który wsparty stosownymi regulacjami prawnymi miałby
            szansę zagrozić pozycji Telekomunikacji Polskiej – w efekcie czego spadłyby
            ceny usług.

            Skarb państwa posiada nadal aktywa w postaci kontrolowanej przez Polskie Sieci
            Elektroenergetyczne spółki telekomunikacyjnej Tel-Energo, która znajduje się
            obecnie w fazie konsolidacji z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym. Firmy te
            prowadzą negocjacje z Telefonią Lokalną Dialog, Netią i Szeptelem.
            Zainteresowanie pomysłem wyraziły spółki telekomunikacyjne należące do
            Elektrimu
            z El-Netem na czele. Pojawiła się nawet robocza nazwa nowej grupy – Krajowy
            Operator Telekomunikacyjny (w skrócie KOT). KOT ma być wypasiony i sprawnie
            łowić myszy.

            Jest jednak pewien problem. Otóż ci drobni operatorzy mają mnóstwo kłopotów z
            płynnością finansową i jak na razie notują straty idące w setki milionów
            złotych. Mimo to pierwsze ruchy zostały już wykonane.

            Prezesem spółek Tel-Energo i NOM jest obecny lider Stronnictwa Demokratycznego,
            w przeszłości członek Kongresu Liberalno-Demokratycznego, dr Andrzej
            Arendarski. Prezesem Telefonii Lokalnej Dialog – której właścicielem jest KGHM
            Polska Miedź – jest z kolei Katarzyna Muszkat, w przeszłości wiceprezes KGHM.
            Sam wiceminister Krzysztof Heller, odpowiedzialny w Ministerstwie
            Infrastruktury za sektor łączności, pełnił w przeszłości funkcję prezesa
            należącej do Elektrimu Telekomunikacja spółki El-Net. Towarzystwo jest więc
            zgrane i niezwykle wpływowe.

            Aby cała operacja się powiodła – jak powiedział mi w zaufaniu jeden z wysokich
            i wpływowych urzędników Ministerstwa Infrastruktury – potrzebne są trzy
            elementy:

            1. Prawo telekomunikacyjne musi zostać tak zmienione, aby już na starcie
            Krajowy Operator Telekomunikacyjny miał znacznie lepsze warunki do działania
            niż obecni niezależni operatorzy.

            2. Spółki – zwłaszcza te z udziałem skarbu państwa – muszą zostać oddłużone.

            3. KOT musi uzyskać gwarancje skarbu państwa na zaciągane zobowiązania, bo
            tylko wtedy będzie
            poważnie traktowany przez potencjalnych inwestorów strategicznych.

            – Ciekawe, co o tym myśli dr Jan Kulczyk? – zapytał filozoficznie mój rozmówca.
            I tu dochodzimy do sedna sprawy.

            Sytuacja TP S.A. we władaniu France Telecom i Kulczyk Holding nie jest
            najlepsza. Ceny akcji sondują dno. Wyniki finansowe również nie zachwycają. 11
            tysięcy pracowników przewidzianych jest do zwolnienia. Analitycy przewidują, że
            spółka mogła stracić w drugim kwartale około 300 mln zł tylko na różnicach
            kursowych.

            W lutym tego roku okazało się, że Kulczyk Holding ma opcję sprzedaży France
            Telecom swojego 13,57-proc. pakietu akcji TP S.A. za prawie pół-tora miliarda
            dolarów. Opcja obowiązuje od 2003 r. do stycznia 2007 r. Jeśliby doszło do
            realizacji tej transakcji – Kulczyk Holding sprzedałby Francuzom akcje TP S.A.
            po średniej cenie ok. 35 zł – 3 razy wyższej od obecnego kursu giełdowego. Może
            to stanowić poważne zagrożenie dla finansów potężnie zadłużonego France
            Telecom. To kolejny dowód na to, w jakim cha-rakterze występował Kulczyk
            Holding przy prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej S.A. – był zwykłym
            pośrednikiem z ekstra chodami. Pieniądze na kupno TP S.A. mieli Francuzi, a dr
            Jan Kulczyk wniósł swoiście rozumiane know-how – czyli znakomite kontakty i
            wpływy wśród prominentnych polityków od prawicy do lewicy.

            Można z dużym prawdopodobieństwem uznać, że forsa, którą w 2000 r. Kulczyk
            Holding zapłacił za swoją część udziałów w TP S.A., pochodziła z kredytu
            udzielonego przez banki zachodnie. Kredyt na wszelki wypadek gwarantowany był
            ową opcją sprzedaży, którą ujawniono w lutym 2002 r. Dla zachodnich banków to
            France Telecom był poważnym partnerem.

            O wpływach dr. Kulczyka świadczy – moim zdaniem – też fakt, że nic nie wynika z
            regularnych gróźb kilkusetmilionowych kar, płynących ze strony Urzędu Regulacji
            Telekomunikacji i Poczty wobec TP S.A. Tylko w maju tego roku URTiP anulował
            dwie kary o łącznym wymiarze 350 mln zł nałożone na Telekomunikację.

            Z gabinetów Kulczyk Holding nie dobiegają żadne sygnały mogące świadczyć o
            zaniepokojeniu pomysłami wyhodowania Krajowego Operatora Telekomunikacyjnego,
            który przecież mógłby w przyszłości zagrozić dominującej pozycji TP S.A. nad
            Wisłą.

            Osoba znająca dobrze intymne tajemnice interesów dr. Jana Kulczyka przedstawiła
            mi niezwykle ciekawy, wybiegający kilka lat do przodu, scenariusz wydarzeń.

            Skoro rząd koniecznie chce hodować KOT-a – to niech go hoduje. KOT będzie
            musiał być oddłużony, wypasiony gwarancjami kredytowymi i wyposażony, jak
            trzeba. Potem, gdy okaże się, że mimo tego wywianowania przez państwo ma nadal
            problemy finansowe, ktoś wykupi długi KOT-a i wsparty znakomitymi kontaktami
            przejmie cały interes za niewielkie, pożyczone za granicą pieniądze.

            Inny możliwy wariant zakłada, aby już dziś przejąć po cichu zobowiązania
            spółek, które w przyszłości stworzyłyby KOT-a i z tej pozycji wpływać na
            przebieg zdarzeń.

            Można w końcu – korzystając z politycznych koneksji – blokować prace sejmowe
            nad nowelizacją prawa telekomunikacyjnego. Wszystko po to, aby jak najdłużej
            utrzymać dominującą pozycję TP S.A. na polskim rynku telekomunikacyjnym – nawet
            jeśli oznacza to niską jakość usług za wygórowaną cenę. Mój informator
            powiedział mi, jak można sprawdzić, który scenariusz będzie realizowany.

            Jeśli KOT w ogóle powstanie – wystarczy przyjrzeć się uważnie zapisom w
            statucie. Jeżeli nie znajdzie się w nim punkt mówiący o tym, że inwestorem
            strategicznym w nowym holdingu może być jedynie poważna firma z branży
            telekomunikacyjnej, która w dodatku nie będzie mogła przynajmniej przez 10 lat
            posiadać pakietu większościowego – będzie jasne, dla kogo obecni włodarze
            majątku skarbu państwa hodowali KOT-a.

            Wtedy wszyscy jako klienci stracimy jedyne zabezpieczenie przed powstaniem
            nowego monopolu, marzącego o tym, aby zedrzeć z nas skórę.

            Autor : Anna Fisher
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka