Gość: Szaniawski
IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net
11.08.02, 11:55
Artykuł w “Der Spiegel” nr 26 z 24.6.02 s.131:
POLSKI PRZYWÓDCA ROLNIKÓW ANDRZEJ LEPPER
POTĘGUJE WĄTPLIWOŚCI CO DO UE
Zwolennicy Andrzeja Leppera zwracają się do niego: “Panie Marszałku”,
ponieważ Lepper, 48, był Wicemarszałkiem Sejmu, aż posłowie odwołali go z tej
funkcji - on wyzwał rząd od “złodzieji” i “prostaków”, a ministra spraw
zagranicznych od “kanalii”.
Ta grubiańskość się opłaciła. Na stole jego biura leży bochenek chleba z
napisem: “Anapol popiera Leppera”. Anapol leży na biedniackim wschodzie.
Zwolennicy Leppera pochodzą z takich połaci ziemi jak ta. Wybrali go do
parlamentu dziesięcioma procentami głosów i Lepper tylko rośnie w siłę. W
rozpisanej ankiecie jego partia wspięła się na 18 procent i tym samym
LEPPER STANOWI DRUGĄ SIŁĘ POLITYCZNĄ W POLSCE.
Przed trzema tygodniami udał się jemu niezwykły zamach.
Aktywiści “Samoobrony”, Marszałek na czele, zaatakowali w pobliżu Warszawy
pociąg towarowy i rozsypali ładunek na tory: zboże z Niemiec, które
sprowadził Zbigniew Komorowski, przedsiębiorca i polityk, z rządzącą partią
chłopską PSL specjalnie z Niemiec, gdyż w EU już dawno można nabyć zboże
taniej aniżeli w Polsce. “Politycy dają polskiej gospodarce rolnej zejść na
psy” – piorunuje Lepper.
Co najgorsze: ten człowiek ma rację. Już od dziesięciu lat Polska deliberuje
o gospodarce rolnej jako o największym obciążeniu kraju w drodze do Brukseli.
Prawie jedna piąta zatrudnionych pracuje w sektorze rolnictwa. Powierzchnie
uprawne są za małe, sprzęt przestarzały.
A jednak żaden rząd po zmianie w 1989 roku nie odważył się na podjęcie
koniecznych reform, krytykują specjaliści od rolnictwa, jak warszawski
professor Jerzy Wilkin. Konieczne byłyby niepopularne konstatacje, na
przykład, że wielu dzisiejszych rolników musiałoby w przyszłości wyżyć w
innych branżach, w turystyce, albo usługach.
Stworzenie nowych miejsc pracy wymagałoby potężnych inwestycji. Warszawa
jednak nie sprostała skrzyknięciu koniecznych pieniędzy dla strukturalnych
przemian przewidzianych przez Brukselę. Powód: ocenę zarządzania wypiększono.
Wielu rolników odczuwa, że zostało bezwzględnie przehandlowanych. Zaś Lepper
oferuje prostą receptę: “Zamknąć granice dla zagranicznego zboża! Państwo
ustali co polscy rolnicy mają produkować i zagwarantuje ceny.” Lepper
propaguje gospodarkę planową za przykładem białoruskiego prezydenta
Łukaszenki, z którym porównuje się go z powodu jego autorytatywnych zamysłów.
Swoimi atakami w Sejmie przeciwko establishmentowi przywołuje on polaryzację,
która już za czasów legendarnego związku zawodowego “Solidarność” określała
polityczną mentalność wielu Polaków: My naród przeciwko tym na górze. Tylko
że ci na górze dzisiaj nie są komunistycznymi aparatczykami, lecz
kierownikami, spekulantami i klasą polityczną, która podobno czuje się
zobowiązana więcej wobec zagranicy, aniżeli Polski.
Posłanie to rozumieją coraz bardziej także nie-rolnicy. Najnowsze badania
wykazały, że “Samoobronę” popierają także bezrobotni jak i drobni
przedsiębiorcy, którzy obawiają się konkurencji z zagranicy.
Lepper przyłączyl ponadto nowy rezerwuar zwolenników – młodzież akademicką,
która po ukończeni uniwersytetu nie znajduje zatrudnienia. Marszałek otacza
się obecnie całym sztabem takich znakomicie wykształconych bezrobotnych. W
maju “Samoobrona” założyła organizację młodzieżową. Lepper przyrzekł im
czterdzieści procent miejsc z listy w wyborach regionalnych – tym samym
zwiększyły się szanse wzrostu dla młodego pokolenia, których nie ma w innych
partiach. Lepper zamierza wzmóc swoją kampanię w następnych tygodniach:
zapowiedział spektakularne akcje protestacyjne. Obóz rządowy i Lepper zbroją
się “do decydującej bitwy” - obawia się polskojęzyczne wydanie żydowsko-
amerykańskiego tygodnika “Newsweek”.
Jan Puhl
Wyniki ankiety “Samoobrony”:
(Za PBS)
*** 3% sierpień 2001
************** 14%
********* 9% grudzień 2001
****************** 18% czerwiec 2002