Dodaj do ulubionych

Wywiad z JKM

19.08.05, 10:06
www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=293&Itemid=48
Obserwuj wątek
    • lala-laleczna Prawda jest taka, że mało kto zna prawdziwe poglą- 19.08.05, 11:10
      dy JKM, jeśli zaś już nawet ktoś czytał coś napisanego przez JKM - nie
      zrozumiał tego.
      Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie dokowskiego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=27031132&a=27042715
      który z artykułu JKM wyciągnął najbardziej absurdalny wniosek, jaki w ogóle był
      możliwy do wyciągnięcia.
      A już stwierdzenia JKM na temat głupich mas, co to rządzą w demokracji - po
      prostu BOLĄ takich ćwierćinteligentów ...
      • sz0k Re: Prawda jest taka, że mało kto zna prawdziwe p 19.08.05, 11:28
        > Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie dokowskiego:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=27031132&a=27042715
        > który z artykułu JKM wyciągnął najbardziej absurdalny wniosek, jaki w ogóle był
        >
        > możliwy do wyciągnięcia.

        Dokowski coś wyciągnął? Chyba miód z uszu co najwyżej.

        > A już stwierdzenia JKM na temat głupich mas, co to rządzą w demokracji - po
        > prostu BOLĄ takich ćwierćinteligentów ...

        Aleś nobilitowała naszego bonobo-dokowskiego, "ćwierćinteligent", fiu, fiu smile)
        • lala-laleczna A, bo ćwierć-inteligent to najmniejszy procent, 19.08.05, 11:33
          jakim zgrabnie można myślącego inaczej określić smile))
        • dokowski A z kim to taką subtelną polemike prowadzisz? 19.08.05, 12:54
          Domyślam się, że z jakimś śmieciem, którego usunąłem z mojego forum. A może z
          samym sobą, bo jesteś wszak nowym nickiem, jednym z tych, które powstały
          dlatego, bo ich stare nicki dyskutanci usuwali.
      • jaceq Re: Prawda jest taka, że mało kto zna prawdziwe p 19.08.05, 17:27

        lala-laleczna napisała:
        > jeśli zaś już nawet ktoś czytał coś napisanego przez JKM - nie
        > zrozumiał tego.

        To po diabła w ogóle pisze i publikuje, jeśli nikt Go nie rozumie? Nie mógłby
        tak pisać do szuflady? Faktor zrozumienia miałby podobny, z dokładnością do
        kilku miejsc po przecinku.
        Każdy błazen - fachowiec jest zrozumiały przynajmniej dla jednej osoby. JKM
        niewątpliwie błaznem jest, dość sprawnym, ale do tych wyżyn profesjonalizmu, to
        mu co nieco brakuje; choćby owej jednej osoby.

        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
    • sz0k Zwracam szczególną uwagę na fragment 19.08.05, 11:47
      dotyczący aktualnych wydarzeń:

      Ale wracając do różnic, jest tylko jedna różnica. W PRL bezpieka była
      kontrolowana przez partię, potem przez pana Kiszczaka. Natomiast dzisiaj nikt
      nie kontroluje bezpieki. Bezpieka robi teraz, co chce, ostatnio się kłóci między
      sobą. Przecież afera z panem Cimoszewiczem to jawne i oczywiste uderzenie ABW w
      WSI. Wiadomo dokładnie, że pan Cimoszewicz jest powiązany z WSI, mogę założyć,
      że jest po prostu agentem WSI. Tylko niech pan sobie zdaje sprawę, że...

      ...ale na jakiej podstawie Pan formułuje takie zdania?!
      – Pan wybaczy, jeżeli szef ABW mówi w „Polityce”, że w otoczeniu pana prezydenta
      jest 30 wyższych rangą oficerów WSI... Byłem wtedy w Lublinie na spotkaniu
      publicznym i powiedziałem: zobaczymy, jaka będzie odpowiedź WSI. Na drugi dzień
      z pomocą TVN WSI donosi, że ABW w Szczecinie handlowała paliwem do spółki z
      mafią. To walka między służbami, walka buldogów pod dywanem i w tej chwili jest
      to z całą pewnością uderzenie ABW w WSI, nie ma żadnych wątpliwości.

      Ale skąd w tym Cimoszewicz?
      – Jestem przekonany, że jest związany z WSI. Niestety, IPN nie ujawnia tych
      agentów służb specjalnych, którzy nadal pracują dla tych służb. Nikt nie spyta
      na przykład byłej asystentki społecznej Cimoszewicza, czy jest agentką ABW. A
      moim zdaniem jest. Czy ona sfałszowała te dokumenty i kłamie, bo...

      ...niech Pan nie zapomina, że to ABW przeszukała jej dom w styczniu tego roku.
      – A dlaczego? Agencja mogła dostać od niej cynk, że warto przeszukać jej dom i
      coś tam znaleźć. Szanowny Panie, Pan jesteś dzieckiem po prostu!

      Być może jestem dzieckiem, ale dzięki temu nie widzę takiego niewyobrażalnego
      spisku.
      – Szanowny Panie, przecież dla człowieka służb specjalnych tego typu spiskowanie
      jest chlebem powszednim.
      • lala-laleczna Obawiam się - podkreślam OBAWIAM - że JKM 19.08.05, 11:59
        ma rację.
        Wiele na to wskazuje: to, że układ post-PZPRowski w Polsce kwitnie, jest
        oczywiste.
        Sprzeciw kolejnych ekip wobec lustracji - również.
        To, że jeden z najinteligentniejszych ludzi w Polsce (Gwiazdowski z Centrum
        A.Smitha przyznaje, że od niego uczył się wiedzy o podatkach!) jest przez media
        kreowany na błazna - też przecież na coś wskazuje.
        • sz0k Re: Obawiam się - podkreślam OBAWIAM - że JKM 19.08.05, 12:40
          > To, że jeden z najinteligentniejszych ludzi w Polsce (Gwiazdowski z Centrum
          > A.Smitha przyznaje, że od niego uczył się wiedzy o podatkach!) jest przez media
          > kreowany na błazna - też przecież na coś wskazuje.

          No o tym też JKM poniekąd mówił w tym wywiadzie. To jest całkiem oczywiste, jak
          żyje się w świecie gdzie dookoła panuje powszechne skretynienie (lub
          zlewaczenie, dla mnie to synonimy) to ktoś (nawet nie musi być super
          inteligentny, dzisiaj niestety wystarczy żeby był po prostu normalny...) mówiący
          wprost to co myśli uważany jest za nienormalnego/błazna/oszołoma/radykała, ect. ect.
          A w gestii i interesie mediów oraz demokracji (takiej jaka aktualnie jest
          powszechna) zawsze było i zawsze będzie utrzymanie społeczeństwa w takim
          ogłupieniu. Idee "Wiecznie Żywego" zaiste są "wiecznie żywe", ogłupionym
          motłochem łatwiej sterować i wciskać mu co się zechce, dlatego wszelkie przejawy
          racjonalnego myślenia będą zawsze w mediach (no przynajmniej tych publicznych i
          największych, masowych) flekowane i możliwie starannie ukrywane. Dla dobra
          demokracji oczywiście!
          • rycho7 95 procent lewakow w Polsce 19.08.05, 14:32
            sz0k napisał:

            > żyje się w świecie gdzie dookoła panuje powszechne skretynienie (lub
            > zlewaczenie, dla mnie to synonimy)

            95 procent lewakow w Polsce. Najwyzsze ukatolicenie w Europie.

            > myśli uważany jest za nienormalnego/błazna/oszołoma/radykała, ect.

            JKM jest wielce oryginalnym politykiem, ktory robi wszystko aby nie byc u
            wladzy. To niewatpliwie objaw super inteligencji. Conajmniej IQ 170, w porywach
            IQ 593,26 .

            > Idee "Wiecznie Żywego" zaiste są "wiecznie żywe", ogłupionym
            > motłochem łatwiej sterować i wciskać mu co się zechce, ...

            Niewatpliwie Jahwe nie musi bych jedynie odmiany leninowskiej. Mechanizm sie liczy.
            • lala-laleczna Czy dziś jest dzień myślącego inaczej? :)) 19.08.05, 14:36
              rycho7 napisał:

              > 95 procent lewakow w Polsce. Najwyzsze ukatolicenie w Europie.

              Malty pod uwagę nie bierzesz? smile))
              >
              • rycho7 Watykan tez przemilczalem 19.08.05, 14:45
                lala-laleczna napisała:

                > Malty pod uwagę nie bierzesz? smile))

                A jak sprawa ma sie w San Marino?
                • lala-laleczna No cóż. Albo się coś pisze na serio, albo się 19.08.05, 15:02
                  żartuje. Ty napisałeś:
                  Najwyzsze ukatolicenie w Europie.
                  Malta to kraj w 100% katolicki.
                  Zwyczajnie ci wytknęłam pomyłkę.
                  rycho7 napisał:

                  > lala-laleczna napisała:
                  >
                  > > Malty pod uwagę nie bierzesz? smile))
                  >
                  > A jak sprawa ma sie w San Marino?
                  • rycho7 Re: No cóż. Albo się coś pisze na serio, albo się 19.08.05, 21:03
                    lala-laleczna napisała:

                    > Zwyczajnie ci wytknęłam pomyłkę.

                    Malt abyc moze przez pomylke jet uwazana za Europe. Ale to mnie nie zajmuje.
                    • sz0k Re: No cóż. Albo się coś pisze na serio, albo się 20.08.05, 09:44
                      > Malt abyc moze przez pomylke jet uwazana za Europe. Ale to mnie nie zajmuje.

                      No pewnie Rysiek, przecież ty jak trzeba nawet własną wizję geografii świata
                      zastosujesz.
                      • rycho7 Anatolia Indoeuropejczykow 20.08.05, 14:40
                        sz0k napisał:

                        > No pewnie Rysiek, przecież ty jak trzeba nawet własną wizję geografii świata
                        > zastosujesz.

                        Wyobraz sobie, ze geografia ma male znaczenie przy rozpatrywaniu interesow i
                        stref wplywu. USA w Iraku broni swych interesow. Czuje sie zagrozona na taka
                        odleglosc. Ty oczywiscie geograficznie bys przywolal do porzadku.

                        Ja osobiscie wolalbym zaliczac Wladywostok do Unii Europejskiej. Nie sadze abys
                        w ogole byl w stanie przymierzyc sie do zrozumienia czegos takiego. Ty masz
                        swoje Prawdy.

                        Malta nie lezy na kontynencie, jakby nie bylo europejskim. Kontynenty ponoc
                        czyms roznia sie od morz. Ale to malo istotny szczegol. Archipelag Wysp Garsia
                        to tez Europa?

                        Nie wiem czy na Malcie jest 100 procent katolikow. Nie wiem czy ta wyspa jest
                        nadal wlasnoscia Zakonu Maltanskiego i obywatele sa "FORMALNIE" czlonkami
                        zakonu. Manipulacje statystyczne kosciolkowych przytaczam ku swemu rozbawieniu.
                        Nie wierze w nie ale nie zamieram negowac. Po co sie tym mam zajmowac?
                        • szach0 ________________Anatolia Indoeuropejczykow i Malta 22.08.05, 23:58
                          Widzę iż Geomitologia Rychowa święci tu najwiekszy tryumf.

                          Frywolna krzyżówka słowna lingwistyczno-historyczna w połaczeniu z
                          neokorporatyzmem supermocarstwowym brzmi tu tyleż mędrkowato co wyniośle!

                          Peryglacjał grenladzki dla dysput o panstwie dunskim na polskim necie
                          zasługuje z pewnościa na takąż własnie wyniosle uwłaczającą predykcje
                          naszego Rycha7 - niczym Hamleta, królewicza z duńskiej bajki:

                          > Nie sadze abys > w ogole

                          __________byl albo nie był__________________

                          w stanie przymierzyc sie do zrozumienia czegos takiego.
                          Ty masz swoje Prawdy.

                          Ale Ryszardowej Prawdy ani bruceloza gorączki maltańskiej w neszczęśniku nie
                          wzbudzi ni nawet widok krzyża maltańskiego po ośmiokroć przed oczami
                          przekształcającego ciągły ruch obrotowy krążków z celuzlozą barwną na
                          przerywany ruch stop-klatki - migotaniem filmowym na biały ekran w cmnościach
                          rzucony nie wywoła!

                          Choćby je wyświetlać na ekranach zorz Grenlandii z projektora maltanskiego
                          ustawionego we Władywostoku!

                          • rycho7 Morze Srodziemne to kontynent Europejski ????????? 23.08.05, 17:28
                            szach0 napisał:


                            > Choćby je wyświetlać na ekranach zorz Grenlandii z projektora maltanskiego
                            > ustawionego we Władywostoku!

                            Belkot Twojego postu nie zmieni morza w kontynent. Niestety IQ 170 nie pozwolilo
                            Ci tego zauwazyc z powodu nadmiernego cisnienia syfonu.
                            • hasz0 Re: Morze Srodziemne to kontynent Europejski ???? 23.08.05, 18:02
                              Jesli półwyspy należa do kontynentu to czemu by i drugie pół
                              nie miały należeć?

                              Masz rację starałem się sparodiować styl Twojego
                              poprzedniego postu - słusznie więc sam nazywasz go bełkotem.

                              Aha i jeszcze dodaj to" "Polak-katolik to zaiste ciezka choroba."

                              Czyzby umysłowa?
                              • rycho7 haszyzm 23.08.05, 23:12
                                hasz0 napisał:

                                > Czyzby umysłowa?
                                • hasz0 Re: haszyzm? Dzieki! 24.08.05, 08:37
                                  Piszesz o miliardzie ludzi chorych umysłowo!

                                  I dziwnie nielogicznie pomijasz 5 pozostałych miliardów wierzących różnież a
                                  jakże...

                                  Pozostaje mi Rysienku przytoczyc zdanie medrca:

                                  ########_Gorsza rzecza od wiary bez rozumu jest... rozum bez wiary!_###########
                                  • rycho7 haszystowskie manipulacje 24.08.05, 20:02
                                    hasz0 napisał:

                                    > Czyzby umysłowa?

                                    hasz0 napisał:

                                    > haszyzm? Dzieki!

                                    > Piszesz o miliardzie ludzi chorych umysłowo!

                                    Otorz ja nie pisze. Ja odpowiadam na Twoje pytanie, bynajmniej nie
                                    potwierdzajac tego co w pytaniu. Ukazuje inna mozliwosc niz choroba umyslowa.
                                    Haszyzm to to co Ty reprezentujesz. Jak Cie to obraza to mozesz sie zmienic.

                                    > I dziwnie nielogicznie pomijasz 5 pozostałych miliardów wierzących różnież a
                                    > jakże...

                                    Niektorzy wierza w bogow. Czesc w biskupa Rzymu. Ja dostrzegam roznice. Od
                                    Ciebie az takiego wysilku umyslowego nie wymagam. Ponad Twoje mozliwosci, IQ tu
                                    nie pomaga. Od IQ pobiera procenty spowiednik.

                                    > Pozostaje mi Rysienku przytoczyc zdanie medrca:
                                    >
                                    > ########_Gorsza rzecza od wiary bez rozumu jest... rozum bez wiary!

                                    Medrzec od teologii dbal o swoje interesy. A Ty w takich przypadkach wylaczasz
                                    rozum. Odruch Pawlowa.
                                    • haszszachmat IQ Cię tak? Niestety nie zmienia się w ciagu życia 25.08.05, 10:35
                                      to co Ty reprezentujesz. Jak Cie to obraza

                                      to mozesz sie zmienic.

                                      Od > Ciebie az takiego wysilku umyslowego nie wymagam. Ponad Twoje mozliwosci,
                                      IQ tu> > nie pomaga. Od IQ pobiera procenty spowiednik.
              • rycho7 tu Cie boli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.08.05, 14:50
                lala-laleczna napisała:

                > Czy dziś jest dzień myślącego inaczej? smile)

                Spal na stosie myslacych inaczej niz katechizm wymaga.
                • lala-laleczna Widzisz, Rysiu, twój ogląd świata jest czarno- 19.08.05, 15:04
                  biały: kolor czarny to oczywiście katolicyzm.
                  Rozejrzyj się po świecie, poczytaj książek, a dowiesz się, że można być
                  przeciwnikiem aborcji, a niekoniecznie katolikiem.
                  Zresztą, akurat podejrzewanie mnie o ukryty katolicyzm to czysty idiotyzm w
                  związku z faktem, że jest jednocześnie zwolenniczką stosowania antykoncepcji,
                  dziubku.
                  • rycho7 Re: Widzisz, Rysiu, twój ogląd świata jest czarno 19.08.05, 21:13
                    lala-laleczna napisała:

                    > biały: kolor czarny to oczywiście katolicyzm.

                    Przypomne czego dotyczy ta dyskusja o katolicyzmie. Ja odpowiedzialem na
                    "synonim: lewicowosc-skretynienie", ze w Polsce jest 95 procent katolikow.
                    Przynajmniej deklaratywnie. Wnioski sama jakos popierasz w moim kierunku. Nie
                    wiem czy z rozmyslem czy jedynie tak Ci wychodzi poslizgiem.

                    > Rozejrzyj się po świecie, poczytaj książek, a dowiesz się, że można być
                    > przeciwnikiem aborcji, a niekoniecznie katolikiem.

                    Jako ateista jestem przeciwnikem aborcji. Znam lepsze metody antykoncepcji.

                    > Zresztą, akurat podejrzewanie mnie o ukryty katolicyzm to czysty idiotyzm w
                    > związku z faktem, że jest jednocześnie zwolenniczką stosowania antykoncepcji

                    Bronisz Polakow-katolikow. Dla przypomnienia Pilsudzki byl kalwinem. W 95
                    procentam zgadzam sie, ze lestes lewicowka. W mysl synonimizmu intelektualisty
                    najwybitniejszego na forum.
                    • sz0k Rysiek małe pytanko 20.08.05, 09:37
                      Byłeś chrzczony?
                      • rycho7 g...o Cie to obchodzi 20.08.05, 14:29
                        sz0k napisał:

                        > Byłeś chrzczony?

                        Zaliczam Ci to jako pytanie ze starszakow lub pierwszoklasisty. W mysli posylam
                        Ci wiazanke z olewajaca obojetnoscia. Takie pytanie doluje sie kompletnie.

                        Bylem chrzczony. Bo tak wypadalo, a sama czynnosc nie szkodzi zdrowiu. Bylem
                        prowadzany do kosciolka przez wydelegowanego czlonka rodziny (poswiecal sie dla
                        mnie). Zaliczylem pierwsza komunie i biezmowanie, a takze religie w szkole
                        (ktorej jak sie wspolczesnie dowiaduje nie bylo za komuny). Wkrotce po tych
                        smutnych uroczystosciach sam wybralem swe rozstanie z kopsciolkowa banda
                        idiotow. Zadna komuna mnie nie zmuszala. Katabasy same zapracowaly. Nawet bez
                        paetzyzmu.

                        Ja sie siebie nie wstydze. Twoje pytanie uwazam za hucpe i bezczelnosc.
                        Kopsciolkowy brak elementarnego wychowania. Szambo Priwislianskiej pomylki
                        Traktatu Wersalskiego.
                        • sz0k ulala, nie wiedziałem że było to dla ciebie takie 20.08.05, 14:43
                          traumatyczne przeżycie, ty, ty... ty KATOLU !!! smile)))

                          Pytanie miało tylko na celu obalić twój (i setek innych podobnych tobie
                          wymózgów) rzekomy "argument" o 95% katolików, którym naprawde może posługiwać
                          się ktoś kompletnie pozbawiony elementarnej chociażby wyobraźni i logiki.
                          Nie od dziś bowiem wiadomo, że nie da się sprawdzić czegoś takiego jak
                          czyjeś "katolictwo" inaczej jak poprzez czyste statystyczne, matematyczne
                          wyliczenie po liczbie ochrzczonych dzieci. Tych zapewne jest 95% społeczeństwa
                          (choć teraz zapewne już mniej). A wśród nich wszelakie Senyszyny, Środy,
                          Szyszkowskie, Biedronie, Oleksowie, Kwaśniewscy, Millerowie, Rysiowe Siódmi,
                          itd. itd. Zaprawde zabawny z ciebie (i z tamtych również) katol Rysieńku, sam
                          swoje własne gniazdo kalający.

                          PS. Notabene dziękuję za szczerą odpowiedź, chociaż wcale nie musiałeś jej
                          przecież udzielać (zwłaszcza zważywszy na ogrom cierpień, które wspomnienie
                          tego wydarzenia przywołuje)
                          • rycho7 ty, ty... ty KATOLU !!! 22.08.05, 15:43
                            sz0k napisał:

                            > traumatyczne przeżycie, ty, ty... ty KATOLU !!! smile)))

                            Od dziesiatkow lat uwazam sie za ateiste. Katol mnie nie obraza. Nie wiem tez
                            dlaczego obraza katolikow.

                            > Pytanie miało tylko na celu obalić twój (i setek innych podobnych tobie
                            > wymózgów) rzekomy "argument" o 95% katolików, którym naprawde może posługiwać
                            > się ktoś kompletnie pozbawiony elementarnej chociażby wyobraźni i logiki.

                            Pytanie wedlug Ciebie mialo cos na celu. Natomiast z celem niewiele ma
                            wspolnego. Argumentem 95 procent posluguje sie kosciol katolicki. Powtarzanie
                            tego przez niekatolikow nosi zazwyczaj znamiona kpiny. Nabijania sie z katabasow
                            jacy oni uwazaja sie za waznych. Co do wyobrazni katabasow i nawiedzonych to sie
                            zgadzam.

                            > Nie od dziś bowiem wiadomo, że nie da się sprawdzić czegoś takiego jak
                            > czyjeś "katolictwo" inaczej jak poprzez czyste statystyczne, matematyczne
                            > wyliczenie po liczbie ochrzczonych dzieci.

                            Baptysci chrzcza doroslych. W chrzescianstwie sprzed 1000 lat tez chrzczono
                            doroslych. Przystapienie do kosciola bylo wyrazna deklaracja ideowa. Katole to
                            zachachmecili. I o to chodzilo.

                            > Tych zapewne jest 95% społeczeństwa (choć teraz zapewne już mniej).

                            Chyba wiecej. Gdy religia jest w szkole to lepiej miec spokoj z nawiedzonymi
                            nauczycielami. Dzieci sa okrutne. Niektorzy pozostaja dziecmi do smierci.

                            > A wśród nich wszelakie Senyszyny, Środy,
                            > Szyszkowskie, Biedronie, Oleksowie, Kwaśniewscy, Millerowie, Rysiowe Siódmi,
                            > itd. itd.

                            Wiesz mnie zarzucales juz zydowstwo. Nie przeszkadza mi to. Trzeba tolerowac
                            obecnosc wariatow, czyli myslacych inaczej poza psychiatrykami.

                            > Zaprawde zabawny z ciebie (i z tamtych również) katol Rysieńku, sam
                            > swoje własne gniazdo kalający.

                            Zapawny to Ty jestes z tym "własnym gniazdem". Ja do Twojego szamba wchodze jak
                            musze.

                            > PS. Notabene dziękuję za szczerą odpowiedź, chociaż wcale nie musiałeś jej
                            > przecież udzielać (zwłaszcza zważywszy na ogrom cierpień, które wspomnienie
                            > tego wydarzenia przywołuje)

                            Twoja wrazliwosc nie dotarla nawet do skraju tego o co chodzi. Nie spodziewalem
                            sie nawet zrozumienia. to przekracza Twoje mozliwosci. IQ 170 nie starcza. Za
                            duze cisnienie syfonowe.
                            • sz0k Re: ty, ty... ty KATOLU !!! 22.08.05, 16:32
                              > Pytanie wedlug Ciebie mialo cos na celu. Natomiast z celem niewiele ma
                              > wspolnego. Argumentem 95 procent posluguje sie kosciol katolicki.

                              A w jakim celu posługuje się niby tym argumentem? No i podaj jakieś przykłady,
                              bo ja np. też jestem członkiem tego Kościoła i nie znam przypadków posługiwania
                              się argumentem "95% Polaków to katolicy". Przynajmniej nie w sposób, który ty
                              prezentujesz... Co to wogóle miałby być za argument, to czysta statystyka
                              wymagająca dodatkowych dopowiedzeń, omówień, itd. mogąca być wykorzystywana
                              ewentualnie do badań społecznych, itp. Nie wiem jak wyglądają aktualne
                              statystyki KK, ale np. CIA ma na ten temat takie dane:

                              Roman Catholic 89.8% (about 75% practicing), Eastern Orthodox 1.3%, Protestant
                              0.3%, other 0.3%, unspecified 8.3% (2002)

                              > Powtarzanie
                              > tego przez niekatolikow nosi zazwyczaj znamiona kpiny. Nabijania sie z katabaso
                              > w
                              > jacy oni uwazaja sie za waznych. Co do wyobrazni katabasow i nawiedzonych to si
                              > e
                              > zgadzam.

                              No właśnie, uroiłeś sobie jak zwykle coś w główce, że ktoś coś po coś i myślisz,
                              że jesteś zabawny. A demaskujesz tylko swoją głupote i tok rozumowania na
                              poziomie przedszkolaka.

                              > Wiesz mnie zarzucales juz zydowstwo.

                              Zacytuj kłamco.
                              • rycho7 odwoluje, ze to ta pacyna 22.08.05, 20:34
                                sz0k napisał:

                                > A w jakim celu posługuje się niby tym argumentem?

                                Polak-katolik. To wyrazna zbitka pojeciowa. WszechPolskosc. Zapewnw bedziesz
                                udawal, ze nie wiesz o co chodzi. Mozesz zamilczec. Nie widze sladu mozliwosci
                                aby Cie przekonac. Nawet jak Ciebie spala na stosie to bedziesz udawal, ze nic
                                sie nie stalo. "Bog wybierze SWOJEGO."

                                > No i podaj jakieś przykłady,
                                > bo ja np. też jestem członkiem tego Kościoła i nie znam przypadków posługiwania
                                > się argumentem "95% Polaków to katolicy".

                                Wprowadzenie religii do szkol. Podeptanie laickosci panstwa.

                                > Przynajmniej nie w sposób, który ty
                                > prezentujesz...

                                Nic innego po kims takim jak Ty sie nie spodziewalem i nie spodziewam. Staly
                                element gry.

                                > Co to wogóle miałby być za argument, to czysta statystyka
                                > wymagająca dodatkowych dopowiedzeń, omówień, itd. mogąca być wykorzystywana
                                > ewentualnie do badań społecznych

                                Badanie palkami molodziezowcow Giertycha. Doktoraty hurtowo dostana?


                                > CIA ma na ten temat takie dane:
                                >
                                > Roman Catholic 89.8% (about 75% practicing), Eastern Orthodox 1.3%, Protestant
                                > 0.3%, other 0.3%, unspecified 8.3% (2002)

                                Cytujesz bezrefleksyjnie. WC masz w glowie.

                                > No właśnie, uroiłeś sobie jak zwykle coś w główce, że ktoś coś po coś i
                                > myślisz że jesteś zabawny.

                                Szalenie mnie bawi jak mnie okradasz.

                                > A demaskujesz tylko swoją głupote i tok rozumowania na
                                > poziomie przedszkolaka.

                                Powiniennem potulnie dawac sie okradac. Niedoczekanie katoli.

                                > > Wiesz mnie zarzucales juz zydowstwo.
                                >
                                > Zacytuj kłamco.

                                Nie pamietam czy to byles Ty, czy tez Hasz, #, bezrobotny11, sz0k, hasz0 lub
                                inny z Waszej zgraii. Dla mnie wyjecie tak samo.
            • sz0k Rysiek wpadłeś pogrypsować? :-)))) n/t 19.08.05, 14:45
              • rycho7 n/t 19.08.05, 14:46
                • rycho7 ________________________________________jest tekst 19.08.05, 14:48
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  ________________________________________________________________________________________________________________________
                  • sz0k _________________haszo7 ??________________________ 19.08.05, 14:50
                    • rycho7 usilowanie wyzszej inteligencji 19.08.05, 14:51
                      Sz0k niezmiennie ma zero w srodku.
                      • sz0k rozkręcasz się, "usiłowanie wyższej inteligencji" 19.08.05, 14:55
                        Dobre! Dodam do słownika rysiowej grypsery. Tylko jaką wpisać definicje?
                        • lala-laleczna Re: rozkręcasz się, "usiłowanie wyższej inteligen 19.08.05, 15:05
                          sz0k napisał:

                          > Dobre! Dodam do słownika rysiowej grypsery. Tylko jaką wpisać definicje?

                          "Ćwierćinteligenczenie"?
                  • hasz0 __________________________jest porada okulistyczna 19.08.05, 18:50
                    Rysieczku! mój drogi chłopcze!

                    Czego zapomniałeś okularów czy alfabetu?

                    Napisałeś sobie przed wyjazdem do Monachium dopiero linijki pod 9 przykazań.

                    I słusznie! bo X-te o lichwie ukryto a IX podzielono na dwa.
                    Zdązysz jeszcze do synagogi bo tam jest teraz Twój papież.


                    • rycho7 porad nie bede udzielal 19.08.05, 21:23
                      Nie czuje sie kompetentny w psychiatrii.

                      hasz0 napisał:

                      > Czego zapomniałeś okularów czy alfabetu?

                      Tego czego Hasz namietnie zapomina od miesiecy. Nie wiem co to jest. Zacytowalem
                      wyzszy inteligentnie tekst (Dla lali: 1/4 !!!). Ja maluczki nawet nie usilowalem
                      dociec madrosci w nim zawartych.

                      > Napisałeś sobie przed wyjazdem do Monachium dopiero linijki pod 9 przykazań.

                      To Ty wiesz. Ja cytowalem. Znawstowo przykazan mnie nie podnieca. Wole co innego.

                      > Zdązysz jeszcze do synagogi bo tam jest teraz Twój papież.

                      Polak-katolik to zaiste ciezka choroba. Biskup Rzymu nigdy nie bedzie moj. Jest
                      mi obojetny. Jeden z 80 milionow obywateli BRD. Tylko dla takich jak Ty
                      sekciarzy nie jest rowny innym biskupom jak za prawoslawia.
    • indris Uwaga historyczna 19.08.05, 12:42
      JKM powiedział:
      "Jeżeli żyłby Pan 200 lat temu i ktoś by Panu powiedział, że państwo będzie
      decydowało o tym, czego się uczy Pańskie dziecko w szkole, toby Pan krzyczał w
      proteście"

      200 lat temu był rok 1805. Na długo przedtem, bo w r. 1773 powstała w
      Rzeczypospolitej Obojga Narodów Komisja Edukacji Narodowej - organ państwowy. Ta
      komisja założyła sieć szkół i to ona, a więc państwo, decydowała czego się
      dzieci w szkołach uczyły. Specjalnych krzyków w kraju nie było.
      Podobnie było ze szkolnictwem w innych krajach, ale przykład polski przywołuję
      dlatego, że Rzeczpospolita była krajem gdzie mozna było krzyczeć najbardziej
      swobodnie w całym ówczesnym świecie i rzeczywiście krzyczano.
      • lala-laleczna Nie do końca masz rację. O decydowaniu państwa 19.08.05, 13:06
        w zakresie nauczania można mówić dopiero od wieku XIX:
        encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=91083
        kiedy to wprowadzono obowiązek szkolny w pierwszych państwach.
        KEN natomiast rzeczywiście była centralnym organem państwowym, który powstał w
        związku z likwidają dużej części szkolnictwa kościelnego, ale nie narzucała
        programów, a jedynie była organem pomocnicznym: opracowującym np. materiały
        dydaktyczne, z których nauczyciele mogli, ale nie musieli korzystać.
        Podobnie, jak aż do XIX wieku rodzice mogli, ale nie musieli posyłać dzieci do
        szkoły.
        • blong do szkoly wracaj 24.08.05, 16:35
          w dowolnej paskudnej panstwowej szkole odkryjesz nazwiska Maria Teresa i Josef
          II

          a to raczej nie jest wiek XIX
      • dokowski Niestety JKM błądzi zbyt często 19.08.05, 13:15
        indris napisał:

        > w r. 1773 powstała w Rzeczypospolitej Obojga Narodów Komisja Edukacji
        > Narodowej - organ państwowy. Ta komisja założyła sieć szkół i to ona,
        > a więc państwo, decydowała czego się dzieci w szkołach uczyły

        JKM nie rozumie praw człowieka z prostego powodu, bo nie uważa ani dzieci ani
        kobiet za ludzi takich jak mężczyzni. Jest za mało liberałem a za bardzo
        damskim bokserem, dlatego jego prawicowość zabarwiona jest prostactwem. Ty,
        jako lewicowiec, korzystasz z okazji, aby jego poglądy na zniewolenie kobiet i
        dzieci w rodzicie przypisywać fałszywie całej prawicy, dlatego czuję się
        sprowokowany do napisania tego komentarza.

        Nie jest prawdą, żeby poglądy liberalne czy prawicowe zakładały, że rodzicom
        wolno robić z dziećmi, co im się podoba. Każdy prawdziwy liberał rozumie, że
        dziecko też jest człowiekiem i ma prawa jak inni ludzie, a w szczególności ma
        prawo do wykształcenia, które pozwoli mu w przyszłości jako wolnemu człowiekowi
        konkurować na rynku pracy z innymi wolnymi ludźmi. JKM nie rozumie, że wolny
        człowiek w wolnym świecie musi być graczem, mającym swoje szanse w tej grze
        zwanej wolnym rynkiem. Rodzice nie mają prawa, aby pozbawiać dziecko szans,
        poprzez ograniczanie mu dostępu do szkół.

        Weźmy przykład chłopów, którzy bojąc się, że ich dzieci porzucą rolnictwo, nie
        puszczają ich do szkół, aby pozbawić je szans i zmusić tym samym do pozostania
        na roli. Prawicowość JKM ma feudalne korzenie, a nie liberalne.
        • sz0k I dokowski mieni się liberałem i wolnościowcem 19.08.05, 13:42
          Kompletna schizofrenia...

          > Nie jest prawdą, żeby poglądy liberalne czy prawicowe zakładały, że rodzicom
          > wolno robić z dziećmi, co im się podoba.

          Oczywiście, że nie. Nie mogą np. łamać prawa.

          > JKM nie rozumie, że wolny
          > człowiek w wolnym świecie musi być graczem, mającym swoje szanse w tej grze
          > zwanej wolnym rynkiem. Rodzice nie mają prawa, aby pozbawiać dziecko szans,
          > poprzez ograniczanie mu dostępu do szkół.

          Mają takie prawo ty durny komuchu ze swoim "wolnym człowiekiem w wolnym świecie"
          zmuszanym przez państwo do obowiązkowej edukacji.

          > Weźmy przykład chłopów, którzy bojąc się, że ich dzieci porzucą rolnictwo, nie
          > puszczają ich do szkół, aby pozbawić je szans i zmusić tym samym do pozostania
          > na roli.

          Chcesz im tego państwowo zabronić "liberale". Po raz kolejny udowodniłeś swoją
          głupote czerwońcu, a teraz płyń.
          • lala-laleczna Mało tego. W którymś wątku (bodaj czy nie 19.08.05, 14:11
            "Infantyzm" ... dokowski jak lew broni obowiązowych ubezpieczeń zdowotnych i
            społecznych. Bo to, wicie rozumicie, ludziska są głupie i państwo musi o nich
            zadbać.
            Taki to un mundry, ten nasz "liberał" pedofilny, ale za to w staniku smile))
            • sz0k Wpadek ten psychol miał już tak wiele, że 19.08.05, 14:27
              trudno zliczyć nawet... został zdemaskowany jako pedofil, lewak i psychicznie
              chory już dziesiątki razy. Jednak jak na maniaka przystało z uporem brnie dalej
              coraz bardziej w swój obłęd... mam nadzieje, że w końcu skończy tam gdzie jego
              miejsce, czyli w wariatkowie.
          • dokowski Ty naprawdę tego nie rozumiesz?! 19.08.05, 14:21
            sz0k napisał:

            > Mają takie prawo ty durny komuchu ze swoim "wolnym człowiekiem w wolnym
            > świecie" zmuszanym przez państwo do obowiązkowej edukacji...

            ... swoich dzieci. Tak, ciemniaku, rodzice mają wobec dzieci obowiązki
            wynikające z prawa dziecka do opieki.

            Czy poglądy lewicowe mają swoje źróło w tępocie? Szok pokazuje, że odpowiedź
            jest twierdząca. Zawsze zresztą przypuszczałem, że większość lewicy to tępaki.


            > > Weźmy przykład chłopów, którzy bojąc się, że ich dzieci porzucą rolnictwo
            > , nie
            > > puszczają ich do szkół, aby pozbawić je szans i zmusić tym samym do pozos
            > tania
            > > na roli.
            >
            > Chcesz im tego państwowo zabronić "liberale"

            Tak. Chcę też zabronić bicia dzieci. Dziecko jest człowiekiem i należy mu się
            szacunek i prawo do wolności. To rozumie każdy liberał, biedny tępaku.
            • lala-laleczna Ty, doku, jesteś najlepszym przykładem, że lewacy 19.08.05, 14:31
              to tępaki smile))

              dokowski napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > > Mają takie prawo ty durny komuchu ze swoim "wolnym człowiekiem w wolnym
              > > świecie" zmuszanym przez państwo do obowiązkowej edukacji...
              >
              > ... swoich dzieci. Tak, ciemniaku, rodzice mają wobec dzieci obowiązki
              > wynikające z prawa dziecka do opieki.
              >
              > Czy poglądy lewicowe mają swoje źróło w tępocie? Szok pokazuje, że odpowiedź
              > jest twierdząca. Zawsze zresztą przypuszczałem, że większość lewicy to tępaki.
              >
              >
              > > > Weźmy przykład chłopów, którzy bojąc się, że ich dzieci porzucą rol
              > nictwo
              > > , nie
              > > > puszczają ich do szkół, aby pozbawić je szans i zmusić tym samym do
              > pozos
              > > tania
              > > > na roli.
              > >
              > > Chcesz im tego państwowo zabronić "liberale"
              >
              > Tak. Chcę też zabronić bicia dzieci. Dziecko jest człowiekiem i należy mu się
              > szacunek i prawo do wolności. To rozumie każdy liberał, biedny tępaku.
            • sz0k Ty wogóle rozumiesz słowa, których używasz? 19.08.05, 14:41
              > ... swoich dzieci. Tak, ciemniaku, rodzice mają wobec dzieci obowiązki
              > wynikające z prawa dziecka do opieki.

              Jakich "swoich dzieci"? Państwa dzieci komuchu? Rodzice sami doskonale wiedzą
              jakie mają obowiązki wobec swoich dzieci, państwo im w tym nie musi i nie
              powinno pomagać. Jak uczy historia i doświadczenie zawsze się to źle kończy mój
              ty pocieszny marksisto.

              > Tak. Chcę też zabronić bicia dzieci. Dziecko jest człowiekiem i należy mu się
              > szacunek i prawo do wolności. To rozumie każdy liberał, biedny tępaku.

              Tak to rozumie każdy czerwony zamordysta, który wpierdziela państwo między
              rodziców i ich dzieci i ustawowo reguluje jak te dzieci mają być wychowywane.
              Spierdzielaj do "liberalnej" Szwecji ze swoimi dyrdymałami, tamtejsi komuniści
              przyjmą cię z otwartymi rękami.

              Swoją drogą od dawna podejrzewałem cie o schizofrenie, ale że tak pięknie się
              podłożysz to się nie spodziewałem. Z jednej strony pierdzielisz o:
              > Dziecko jest człowiekiem i należy mu się
              > szacunek i prawo do wolności.
              plus jeszcze dodatkowo kretynizmy z wątku o infantyzmie, żeby dać dzieciom pełne
              prawa, traktować je jak dorosłych itp. (wiadomo pedofil z ciebie) a z drugiej
              nie pozwalasz temu dziecku samemu decydować o tym czy ma iść do szkoły czy nie
              (ja uważam, że o tym powinni decydować rodzice, ale na chwile przyjmijmy twój
              tok "rozumowania"). Zaiste zabawny jesteś w tej swojej głupocie.
              • dokowski Powiedz to tym swoim menelom, których dzieci... 19.08.05, 17:07
                sz0k napisał:

                > Rodzice sami doskonale wiedzą jakie mają obowiązki

                ... gniją w sierocińcach. Państwo jest od walki z przestępcami, a nie z ludźmi
                uczciwymi, tępaku.

                > wobec swoich dzieci, państwo im w tym nie musi i nie powinno pomagać

                Dlatego mamy najwięcej sierocińców w Europie i najmniej adopcji, bo ciemniackie
                państwo nie pomaga dzieciom.

                > Spierdzielaj do "liberalnej" Szwecji ze swoimi dyrdymałami

                A ty na Białoruś, do swoich

                > nie pozwalasz temu dziecku samemu decydować o tym czy ma iść do szkoły czy nie

                Co za tępak! Ja piszę o prawie dziecka do edukacji, dziecko jest podmiotem tego
                prawa (co za debil, ręce opadają!) a nie podmiotem obowiązku. Podmiotem
                obowiązku jest opiekun. To są podstawowe pojęcia prawnicze!

                Lewactwo wynika z debilizmu, szok jest tego najlepszym dowodem.
                • sz0k Dokumenda spokojnie, weź głęboki oddech 19.08.05, 18:50
                  Przecież to nie pierwszy raz jak ktoś ci wytyka twój marksistowski tok myślenia.

                  > ... gniją w sierocińcach. Państwo jest od walki z przestępcami, a nie z
                  ludźmi
                  > uczciwymi, tępaku.
                  > Dlatego mamy najwięcej sierocińców w Europie i najmniej adopcji, bo
                  ciemniackie
                  >
                  > państwo nie pomaga dzieciom.

                  No widzisz debilku znowu sie demaskujesz. Jak typowy lewak, który nie ma już
                  nic na obrone wyjeżdżasz z biednymi
                  sierotami/bezdomnymi/bezrobotnymi/inwalidami i innymi ciężko poszkodowanymi
                  przez los, którym tylko państwo umie i tylko państwo najlepiej pomoże...

                  A nie o tym wogóle była mowa, nie o tym marginesie w imieniu rzekomej pomocy
                  któremu chcesz zniewolić całe społeczeństwo pod ręką totalitarnego państwa.

                  > A ty na Białoruś, do swoich

                  Toć dokuś to twoi właśnie. Tam przecież jak w każdym "szanującym się"
                  socjalistycznym państwie dziecko, już niemalże od momentu przecięcia pępowiny,
                  jest oddawane pod ochronne skrzydła państwa. A ono już potem edukuje je wg.
                  jedynej słusznej, obowiązkowej linii. I tak powstają kolejne rzesze wiernych
                  reżimowi dokowksich... bo państwo przecież lepiej wie od rodziców jak wychować
                  i wyedukować ich własne dzieci...

                  No ale porzucone dzieci, bite, wykorzystywane, zapłacze zaraz nasz wielce
                  troskliwy pedofil-socjalista dokowski. Mam dla ciebie świetny pomysł, godny
                  takiego czerwonego zamordysty jak ty. Zabierajmy prewencyjnie wszystkie dzieci
                  rodzicom zaraz po urodzeniu (a nóż nie będą potrafili ich "prawidłowo" - czyt.
                  po myśli państwa i dokowskiego - wychować?) i umieszczajmy w obowiązkowych
                  państwowych szkołach (inne usunąć chyba, jak myślisz?).

                  > Co za tępak! Ja piszę o prawie dziecka do edukacji, dziecko jest podmiotem
                  tego
                  >
                  > prawa (co za debil, ręce opadają!) a nie podmiotem obowiązku. Podmiotem
                  > obowiązku jest opiekun. To są podstawowe pojęcia prawnicze!
                  >
                  > Lewactwo wynika z debilizmu, szok jest tego najlepszym dowodem.

                  A czytałeś co żeś wypłodził w wątku "Infantyzm" schizofreniku? Czy ty po prostu
                  nie rozumiesz co sam piszesz (w sumie nie zdziwiłbym się).
                  • dokowski Pajacowanie ostatnim ratunkiem dla ośmieszonego 22.08.05, 12:59
                    sz0k napisał:

                    > Zabierajmy prewencyjnie wszystkie dzieci
                    > rodzicom zaraz po urodzeniu (a nóż nie będą potrafili ich
                    > "prawidłowo" - czyt. po myśli państwa i dokowskiego - wychować?)
                    > i umieszczajmy w obowiązkowych państwowych szkołach

                    Kiedy zabrakło argumentów, zmyślasz tępaku coś, co jest jawnie sprzeczne z tym,
                    co pisałem w setkach postów, a czego ślad pozostał. Ty jesteś taki głupi, że
                    nie rozumiesz nawet różnicy pomiędzy taką pyskówką, do jakiej jesteś
                    przyzwyczajony na co dzień, od polemiki na forum, gdzie to co powiedziano nie
                    ginie. A twoje fantazje i projekcje tylko demaskują twoje przekonania.

                    Twój problem, to nierozumienie pojęcia "podmiot prawa", co najlepiej widać po
                    twojej reakcji na tę moja wskazówkę (zacytowałem to poniżej). Takich ciemniaków
                    jak ty jest więcej, więc pojęcie to wyjaśniłem dokładnie w osobnym wątku. Nie
                    musisz dziękować, zresztą jesteś prawdopodobnie osobnikiem niezdolnym do
                    wdzięczności. Mnie wystarcza sam fakt, że wątek ten ku oświeceniu takich jak ty
                    stworzyłem.

                    > > Co za tępak! Ja piszę o prawie dziecka do edukacji, dziecko jest podmiote
                    > m
                    > tego
                    > >
                    > > prawa (co za debil, ręce opadają!) a nie podmiotem obowiązku. Podmiotem
                    > > obowiązku jest opiekun. To są podstawowe pojęcia prawnicze!
                    > >
                    > > Lewactwo wynika z debilizmu, szok jest tego najlepszym dowodem.
                    >
                    > A czytałeś co żeś wypłodził w wątku "Infantyzm" schizofreniku? Czy ty po
                    prostu
                    >
                    > nie rozumiesz co sam piszesz (w sumie nie zdziwiłbym się).
                    • sz0k Dokumenda wylewa z siebie potoki 22.08.05, 15:50
                      pseudointelektualnego bełkotu i to zupełnie niepotrzebnego z punktu widzenia
                      przedmiotu dyskusji. Aby ukrócić te bezcelowe dywagacje o "podmiotach praw i
                      obowiązków" mam do ciebie pytanko:
                      Czy rodzice powinni mieć dowolność w wyborze szkoły dla swojego dziecka?
                      Jako liberał, za któego ponoć się uważasz, powinieneś odpowiedzieć: tak. Jeśli
                      więc tak, to czy nie powinni mieć też dowolności w wyborze, czy swoje dziecko
                      posłać do szkoły czy też nie?
                      • dokowski Rodzice mają obowiązek opieki, oni więc są ... 22.08.05, 17:00
                        ... odpowiedzialni za edukację dziecka - nie muszą ufać żadnej szkole, jeżeli
                        ufają sobie. Liberalne państwo wkracza do akcji dopiero wtedy, gdy otrzyma
                        doniesienie o popełnieniu przestępstwa albo zostanie wniesione oskarżenie lub
                        skarga czy dopełniona zostanie inna lokalna procedura uruchamiająca policję lub
                        prokuraturę. W wolnym świecie obowiązuje domniemanie, że dopóki ktoś nie
                        popełni przestępstwa, to nie traktuje się go jak przestępcy.

                        Rodzice mogą być ukarani dopiero wtedy, gdy udowodni im się zaniedbanie
                        obowiązków mające znamiona przestępstwa. Jednym z dowodów może być np. zdolność
                        dziecka do wykonania standardowego testu z wiedzy ogólnej.

                        Wyobraź sobie, że policja otrzymuje telefon: "moi sąsiedzi trzymają w domu 11-
                        letnie dziecko, które nie chodzi do szkoły, a nie widzę, żeby miało ono
                        nauczyciela domowego, nie uczy się przez Internet, dzieje się coś złego".
                        Policja wtedy odwiedza takich rodziców, zadają dziecku kilka pytań, dają mu do
                        zrobienia proste testy dla 10-latków, grzecznie przepraszają i wracają na
                        posterunek.

                        Zadaj jeszcze kilka pytań, a zrozumiesz, na czym polega liberalizm.
                        • sz0k kwestia 'obowiązku szkolnego' 22.08.05, 19:07
                          Jest kwestią dyskusyjną. Dlaczego państwo ma nakładać na rodziców obowiązek
                          posyłania ich własnych dzieci do szkoły, czy ich kształcenia? Czy nie jest to
                          ingerencja państwa w kompetencje rodziców/rodziny i to jak ona widzi wychowanie
                          swojego potomka?

                          W interesie każdego normalnego człowieka powinno być posłanie swojego dziecka
                          do szkoły, to jest oczywiste. Co jednak jeśli rodzice stwierdzą, że dziecku
                          wystarczy umiejętność pisania, czytania i ewent. tabliczka mnożenia bo i tak do
                          np. pomocy przy gospodarstwie synowi nie będzie więcej potrzebne? Zabronić im
                          tego i nakazać wysłanie dzieciaka do szkoły (i to do 18 roku życia!)?

                          Napisałeś coś o testach... ale kto ma te testy tworzyć, na jakich warunkach, z
                          jakimi kryteriami? Ktoś kolektywnie określi, że wszystkie 10 latki mają umieć
                          to, to i to... a 18 latki tamto? Znaczy, że jakiś bliżej nie określony organ
                          lepiej odemnie wie i będzie za mnie decydował co powinno umieć moje dziecko? To
                          jest liberalizm wg. ciebie?

                          Jeśli edukacja jest tak ważna i niezbędna dla każdego dziecka (a jest, to nie
                          ulega wątpliwości!) to nie róbmy z ludzi debili, którzy tego nie zrozumieją.
                          Człowiek ma to do siebie, że robi to co będzie mu się opłacało, a kształcenie
                          swoich dzieci opłaci mu się zawsze, po co więc państwowy przymus?
                          • dokowski Równie dobrze mógłbyś napisać: nie róbmy z ... 22.08.05, 21:31
                            sz0k napisał:

                            > Jeśli edukacja jest tak ważna i niezbędna dla każdego dziecka (a jest, to nie
                            > ulega wątpliwości!) to nie róbmy z ludzi debili, którzy tego nie zrozumieją.

                            ... ludzi przestępców, którzy nie rozumieją, jak ważne jest przestrzeganie prawa.
                            Jednak państwo jest właśnie po to, żeby radzić sobie z takimi patologiami,
                            jeżeli one wystąpią, a faktem jest że występują, że mamy debili, którzy
                            karygodnie zaniedbują własne dzieci i popełniają też różne inne przestępstwa.
                            • sz0k Tylko pod warunkiem, że nie edukowanie swojego 22.08.05, 22:51
                              dziecka uznamy za przestępstwo. Ale dlaczego wtedy nie uznać za nie np. nie
                              czesanie dziecka, nie zakładanie mu pieluch, klaps w pupe, nie uczenie gry na
                              harmonijce ustnej... tylko czy możemy wtedy mówić o liberalizmie? O wolnym
                              wyborze każdego rodzica w kwestii edukacji i wychowania swojego dziecka?

                              Oczywiście jeśli rodzice są psycholami i zwyrodnialcami, osobnikami jawnie
                              patologicznymi należy ich pozbawić praw rodzicielskich. To jednak jest zupełnie
                              inna kwestia. Dlaczego przez nieliczną grupę patologicznych zachowań mamy
                              przymuszać do czegokolwiek większość zdrowego społeczeństwa?

                              Weźmy chociażby taki przykład. Wiadomo, że istnieje jakaś część patologicznych
                              rodzin, które zaniedbują wyżywienie swoich dzieci, czy np. ich wygląd, ubiór,
                              dobre wychowanie. Czy z tego powodu państwo ma przymuszać wszystkich rodziców
                              aby ubierały dzieci tak i tak, żywiły tak i tak i uczyły takich a takich
                              dobrych manier? Nie przymusza i jakoś większość rodzin sobie z tym radzi... a
                              jeśli nie radzi to wynika to głównie z powodów finansowych, ale to jest jeszcze
                              inna bajka. W przypadku biedy trzeba bowiem przede wszystkim walczyć z jej
                              przyczynami a nie skutkami, tak aby ze skutkami nie trzeba było walczyć wogóle.
                              • dokowski Badania lekarskie są dobrym uogólnieniem testów 23.08.05, 09:50
                                sz0k napisał:

                                > Oczywiście jeśli rodzice są psycholami i zwyrodnialcami, osobnikami jawnie
                                > patologicznymi należy ich pozbawić praw rodzicielskich. To jednak jest
                                > zupełnie inna kwestia.

                                To jest właśnie ta kwestia. Kwestia tego, co uznamy za patologię. Dla jednych
                                patologią jest prostytucja, dla mnie - pozbawienie dziecka prawa do edukacji.

                                > Dlaczego przez nieliczną grupę patologicznych zachowań mamy
                                > przymuszać do czegokolwiek większość zdrowego społeczeństwa?

                                Znów wracamy do obowiązku opieki nad dzieckiem. Czy taka opieka jest wg ciebie
                                skutkiem przymuszania rodziców przez państwo? To po prostu rodzicielski
                                obowiązek, państwo nie zmusza rodziców do opieki. A jednak, gdy wykryte zostaną
                                drastyczne zaniedbania, to państwo prawa karze takich rodziców.

                                > Weźmy chociażby taki przykład. Wiadomo, że istnieje jakaś część
                                > patologicznych rodzin, które zaniedbują wyżywienie swoich dzieci,
                                > czy np. ich wygląd, ubiór, dobre wychowanie. Czy z tego powodu państwo ma
                                > przymuszać wszystkich rodziców aby ubierały dzieci tak i tak, żywiły tak

                                Oczywiście że nie, czytasz bez zrozumienia, odpowiedź na to pytanie już miałeś
                                w poprzednich moich postach. Nie formuuję żadnych wymagań wobec żywienia, ale w
                                wypadku donosu wkracza policja i pogotowie i zabierają dziecko na badania
                                lekarskie, których wyniki mogą być dowodem głodzenia lub podobnych karygodnych
                                zaniedbań.

                                > tak i uczyły takich a takich dobrych manier?

                                Znów zaczynasz pajacować. Czy to znaczy, że wstydzisz się przyznać, że zgadzasz
                                się ze mną? Jeśli tak, to mogę przyznać, że testy o których pisałem wcześniej,
                                sprawdzających czy nie ma zaniedbań w edukacji, będą przeprowadzane w ramach
                                badań lekarskich przez psychiatrów na okoliczność, czy zaniedbania lub
                                maltretowanie dziecka nie odbiły się nagatywnie na jego rozwoju psychicznym lub
                                umysłowym.
                                • sz0k Re: Badania lekarskie są dobrym uogólnieniem test 24.08.05, 16:17
                                  > Znów zaczynasz pajacować. Czy to znaczy, że wstydzisz się przyznać, że zgadzasz
                                  >
                                  > się ze mną?

                                  Doku gdybyś ty tylko potrafił się precyzyjnie wysławiać i mówić konkrety zamiast
                                  tego pseudointeligenckiego bełkotu, z któego nic nie wynika... to może, może
                                  nawet kiedyś mogłoby się tak zdarzyć, że musiałbym się z tobą zgodzić wink)

                                  A konkret w tym wypadku jest np. taki, że ja jestem przeciwny tzw. 'przymusowi
                                  szkolnemu' (czy tam oświatowemu, jak zwał, tak zwał). A w każdym razie przeciwny
                                  takiej jego formie jaka aktualnie panuje. Jedyne na co byłbym wstanie się
                                  zgodzić to "obowiązek" wykształcenia podstawowego (teraz to chyba klasy 1-6,
                                  czyli edukacji dla dzieci bodajże 7-12).
                                  • dokowski Zacytuj coś nieprecyzyjnego lub co mogło ... 24.08.05, 16:44
                                    sz0k napisał:

                                    > Doku gdybyś ty tylko potrafił się precyzyjnie wysławiać i mówić konkrety
                                    > zamiast tego pseudointeligenckiego bełkotu

                                    ... cię wprowadzić w błąd, zamiast się złościć, że czegoś nie rozumiałeś
                                    wcześniej. Każdy z nas się cały czas uczy i przeżywa oświecenie od czasu do
                                    czasu, nie ma sie czego wstydzić.

                                    Najważniejsze że stało się już jasne, że obowiązek edukacji dziecka spoczywa na
                                    rodzicach, a nie na szkole.

                                    Pojęcie "obowiązek szkolny" jest mylące, wręcz fałszywe, i nie ja je
                                    wymyśliłem, i go chyba nawet nie używałem, więc nie miej do mnie pretensji,
                                    jeśli cię zmyliło.

                                    Dziecko ma prawo do edukacji, ale nie powinno mieć obowiązku się edukować -
                                    moje tezy od początku były jasne.
    • dokowski Widać że przeczytał to co od lat piszę na FA 19.08.05, 12:49
      "W Polsce poza moją partią nie istnieje Prawica; cała reszta to: narodowi
      socjaliści, socjalliberałowie, eurosocjaliści, chrześcijańscy socjaliści"

      Pomijając to dziwaczne pojęcie "eurosocjaliści", może miał na myśli, to co
      nazywa się po polsku "socjaldemokracja", to faktem jest, że w naszym
      parlamencie nie ma partii prawicowej, czym od 4 lat próbuję oświecić
      ciemniaków. Jedyną partią centrum była UW, a cała reszta to lewica. Teraz w
      wyborach wygra PO - partia centrum. A reszta w nowym parlamencie to będą sami
      lewicowcy, chyba że UPR się wreszcie uda wejść.

      Tchochę za bardzo panikuje pisząc:

      "Jak chciano uczyć dzieci religii po niemiecku, to był wielki krzyk, a przecież
      chodziło tylko o język jednego przedmiotu. Natomiast dzisiaj państwo uważa za
      stosowne, nie znając mojego dziecka, decydować o całym jego programie szkolnym.
      To właśnie jest dowód totalitaryzmu, w którym żyjemy"

      Jest teraz o niebo lepiej niż w PRL. JKM zapomina ile lat zachód budował
      liberalną demokrację.

      A tu znów ściągnął ode mnie:

      "To jest społeczeństwo krów. Być może ludzie chcą być krowami, byle im tylko do
      żłoba dużo nasypano, i z politowaniem patrzą na jelenie, które chcą same
      zdobywać sobie pokarm"

      Z tym, że ja pisałem, że jesteśmy społeczeństwem owiec.
      • sz0k Jak myślisz czy JKM osiągnął już stadium bonobo 19.08.05, 12:56
        czy troche mu jeszcze do ciebie brakuje?
        • hasz0 __________________________A to sciągnął odem mnie 19.08.05, 13:16
          Niestety,

          ######IPN nie ujawnia tych agentów służb specjalnych, którzy nadal pracują dla
          tych służb#######.

          Nikt nie spyta na przykład byłej asystentki społecznej Cimoszewicza, czy jest
          agentką ABW. A moim zdaniem jest. Czy ona sfałszowała te dokumenty i kłamie,
          bo......niech Pan nie zapomina, że to ABW przeszukała jej dom w styczniu tego
          roku.– A dlaczego? Agencja mogła dostać od niej cynk, że warto przeszukać jej
          dom i coś tam znaleźć. Szanowny Panie, Pan jesteś dzieckiem po prostu!
          Być może jestem dzieckiem, ale dzięki temu nie widzę takiego niewyobrażalnego
          spisku.– Szanowny Panie, przecież

          ##########dla człowieka służb specjalnych tego typu spiskowanie jest chlebem
          powszednim.##########

          Może ja jestem dzieckiem, a Pan ma obsesję?
          – Jaką obsesję?
          Służb specjalnych, niezmienienia się Polski po 1989 roku, oprócz oczywiście
          utraty kontroli nad służbami.
          – Niech Pan spyta ludzi starszych wiekiem,

          I TO ---->

          ##########jaka zmiana była większa: w 1956 czy w 1989 roku?
          #################

          Szedłem ulicami Warszawy po ogłoszeniu wyniku wyborów w czerwcu 1989 roku, szli
          ludzie ulicami Warszawy i wcale się nie cieszyli, nie radowali, szli z
          niepewnymi minami. A w 1956 roku był wybuch entuzjazmu.
          • dokowski Rzevczywiście, to od Ciebie. Ale dalej się myli 19.08.05, 13:28
            hasz0 napisał:

            > ludzie ulicami Warszawy i wcale się nie cieszyli, nie radowali, szli z
            > niepewnymi minami. A w 1956 roku był wybuch entuzjazmu.

            Ja roku 56 nie pamiętam, ale 89 pamietam dobrze - pamiętam wielki entuzjazm w
            Warszawie, mimo że żaden wielki zbrodniarz nie zdechł. To ciekawe, w pierwszej
            chwili chciałem normalnie napisać "umarł", ale poczułem, że to jest w
            odniesieniu do Bieruta czy Stalina słowo niestosowne. Człowiek taki jak Stalin
            wziął na siebie odpowiedzialność za tyle zbrodni, że nie powinien być
            wspominany jako człowiek. Kiedy więc ktoś taki zdycha, wybuch entuzjazmu
            rzeczywiście musi być szalony.

            Niemniej pisanie, że w 89 nic nie było, jest zwyczajnym, bezczelnym kłamstwem,
            takim fałszowaniem faktów, aby wesprzeć fałszywe tezy.
            • hasz0 Rzevczywiście, to od Ciebie. Ale Ty........ dalej 19.08.05, 14:28
              nie przyjmujesz do wiadomości, iż

              E_N_T_U_Z_J_A_Z_M__T_Ł_U_M_Ó_W

              a nie opinia Szczepkowskiej czy nawet Michnika
              jest miarą autentyczności zmian!

              Otóż powiem Ci że w okresie 1948 gdy po rezygnacji E. Beneša w Czechosłowacji i
              ucieczce z Polski Mikołajczyka po sfałszowanych wyborach 3 * TAK do 1953 gdy
              to zdechł Stalin były okrutne czasy terroru m. in. Stefana Michnika, Jakuba
              Bermana stryja Borowskiego czy Zdzisława Kwasniewskiego-Stolzmana.
              Trwały one w Polsce do krwawo stłumionego powstania w Poznaniu czerwcu 1956
              będące zaczynem Powstania na Węgrzech.
              Podobnie starjki studenckie w 1968 w jakis sopsób ośmieliły Dubczeka
              by przecuiwstawic się ZSRR. Wtedy z Bratysąłwy mozna było przejść na bilet
              tramwajoway do Wiednia.
              Towarzysze naszych towarzyszy przemian transformacji, którzy w 1956 otruli
              Bieruta, Gottwalda i innych w Moskwie poszli po 1956 na takie ustepstwa
              że rozliczyli "okres błęów i wypaczeń", osądzili częsiowo zbrodniarzy,
              wypuścili z więzienia "nacjonalistę" Gomułkę,, dokonali reform ekonomicznych,
              stworzyli częsciową wymienialność $, odstąpili od nacjonalizacji rolnictwa itp

              Gomułka na fali poparcia całego narodu (polskiego) dokonał nieprawdopodobnych w
              bloku sowieckim zmian! i nie bał się pogróżek oraz potrafił zażegnać groźbę
              interwencji sowieckiej w Polsce. Umiał sie przeciwstawić Moskwie czego nie
              potrafił Jaruzelski z Kiszczakiem w 1981!
              Co prawda ta "odwilż" trwała tylko do 1957 roku.
              Następiło złagodzenie reżimu polit (tzw. odwilż), ograniczono cenzurę i
              zezwalano na publiczną krytykę działalności organów władzy w czasopismach „Po
              prostu”, zlikwidowano Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (MBP)w 1954,
              stopniowo zwalniano więźniów politycznych zmniejszono tempo inwestycji w
              przemyśle ciężkim, nakłady na zbrojenia i wstrzymano kolektywizację rolnictwa;
              w całym kraju powstawały kluby dyskusyjne (kluby młodej inteligencji), m.in.
              Klub Krzywego Koła i Klub im. K. Marksa w Warszawie, Zielony Semafor w
              Poznaniu, Czerwony Pomidor w Krakowie, w Moskwie przeprowadzono krytykę systemu
              stalinowskiego i kulcie jednostki, domagano się jawności w działaniach władz,
              zwolnienia więźniów polit. i rehabilitacji fałszywie oskarżonych, ukarania
              winnych stosowania przestępczych metod śledczych, zmiany oceny AK i
              zaprzestania dyskryminacji jej byłych żołnierzy, odrzucenia doktryny realizmu
              socjalist. w kulturze, zniesienia przywilejów władzy, m.in. specjalnych sklepów
              i zakładów usługowych („za żółtymi firankami”wink, zmian w zarządzaniu gospodarką;
              IV–V 1956 na mocy amnestii z więzień zwolniono ok. 35 tys. osób, w tym 7 tys.
              więźniów polit., zrehabilitowano m.in. skazanych w procesie generałów. W
              przedsiębiorstwach przem. tworzono samorządy robotnicze, likwidowano
              spółdzielnie produkcyjne na wsi; 19–21 X 1956 nastąpił zwrot polit., VIII
              Plenum KC PZPR obradowało pod naciskiem społ. (wiece w fabrykach i na
              uczelniach — Politechn. Warsz., w FSO — kierowane m.in. przez L. Goździka),
              istniała groźba sowieckiej interwencji wojsk. (19–20 X przedstawiciele Biura
              Polit. KC PZPR i W. Gomułka prowadzili rozmowy z delegacją KC KPZR, która
              niespodziewanie przyjechała do Polski, niektóre stacjonujące w Polsce jednostki
              wojsk sowieckich maszerowały w kierunku Warszawy); I sekr. KC PZPR został
              wybrany Gomułka, uzyskał poparcie wielu środowisk, m.in. na kilkusettysięcznym
              wiecu 24 X w stolicy; zapowiedziano zmiany we wszystkich dziedzinach życia
              społ.; jednocześnie na Węgrzech od 23 X trwały walki zbrojne, zakończone 11 XI
              w wyniku interwencji wojsk sowieckich; 28 X uwolniono z przymusowego pobytu w
              klasztorze w Komańczy prymasa Polski kard. S. Wyszyńskiego, następnie XII 1956
              władze państw. i Kościół katol. zawarły porozumienie dotyczące m.in. obsady
              stanowisk kośc., nauki religii w szkołach; 15–18 XI podczas rozmów delegacji
              pol. w Moskwie ustalono zasady stacjonowania wojsk sowieckich w Polsce,
              umorzenie części pol. zadłużenia,

              wznowienie przesiedlania Polaków z ZSRR do kraju; do końca 1956
              zrehabilitowano wielu skazanych w procesach polit.; zmieniono dowództwo WP,
              marsz. K. Rokossowski i generałowie sowieccy wyjechali do ZSRR; dokonano zmian
              w składzie władz i programach: ZSL, SD, Zrzeszenia Związków Zaw. i organizacji
              społ., m.in. SDP i ZLP; nastąpił rozłam w Stow. „Pax”, inne środowiska katol.
              organizowały Kluby Inteligencji Katolickiej; XII 1956 odtworzono ZHP, a I–II
              1957 powstały ZMS i ZMW, rozwiązał się ZMP; XI 1956 zezwolono na tworzenie w
              przedsiębiorstwach państw. rad robotn. i częściowo usprawniono zarządzanie
              gospodarką; zreorganizowano część instytucji państw. i zmniejszono liczbę ich
              pracowników. W XI 1957 zlikwidowano Kom. ds. Bezpieczeństwa Publ.; na wsi
              rozpadło się ponad 80% spółdzielni produkcyjnych, odbudowano kółka roln.;
              ograniczono przywileje władzy; Gomułka dążył do opanowania żywiołowego ruchu
              społ., który uznawał za niebezpieczny dla ustroju i bezpieczeństwa Polski; I
              1957 wybory parlamentarne odbyły się „bez skreśleń”; w następnych miesiącach
              proces częściowej demokratyzacji zahamowano, zwolennicy kontynuacji przemian
              (tzw. rewizjoniści) zostali potępieni (V 1957 IX Plenum KC PZPR), X 1957
              rozwiązano tyg. „Po prostu”.

              I znów nastąpiła "smuta! Taka sama jak teraz! Tyle, ze nie poprzedzona
              fala entuzjazmu w 1989! Bo 1980-81 niestety zakończył sie tak jak Poznan
              ale bez "odwilży"!
              Tobie wydaje się, ze upadek mocarstwa militarnie i gopspodarczo który nastąpił
              po interwencji w Afganistanie w 1979 i zaskutkował
              w 19
              • rycho7 to se ne vrati 19.08.05, 14:43
                hasz0 napisał:

                > Wtedy z Bratysąłwy mozna było przejść na bilet tramwajoway do Wiednia.

                Tego teraz juz sie nie da zrobic. Trzeba sobie kupic bilet na pociag podmiejski.
                Moze Hasz myli Strassenbahn z S-Bahnem. A potem "wybitnie inteligentnie" pisze.
                Jak zwykle.
                • hasz0 vrati se vrati cd. rżónic 1956 & 1989 dla Doku 19.08.05, 15:43
                  Tobie wydaje się, ze upadek mocarstwa militarnie i gopspodarczo który nastąpił
                  po interwencji w Afganistanie w 1979 i zaskutkował w 1986
                  "pierestrojką i głąsnostią" a w 1991 rozpadem ZSRR oraz dwutorowe
                  działania Polskiego Papieża, który zadziałał na arenie mdznarodwej
                  wpływając na wybór polityki Reagena wobec ZSRR a z drugiej strony pielgrzymkami
                  wszczepiając ducha i pokazujac narodowi jego siłe oraz małość i bezradnośc
                  opuszczonych przez towarzyszy moskiwskich komuszków - nie miał wpływu a
                  na proces przemian tylko tzw/ "okragły stół" i Wałęsa?

                  Reformy gospodarcze zapoczatkował Rakowski - Kodeks Handlowy z 1934 a
                  Mazowiecki z Gieremkiem Onyszkiewiczem i całą późniejszą UW i PO
                  odegrał role hamulcowego przemian politycznych by komunistom oddać majątek za
                  władzę - że zacytuję Geremka! Onyszkiewicz na tacy oddał im przegrane 50 miejsc,
                  bronił z "naszym premieriem" Układu Warszawskiego i RWPG!
                  Byli przeciwko obecności Polski w NATO i EWG!

                  Za co krytykowano Olszewskiego, Macierewicza, Parysa i Kaczynskich?

                  Czy Ty sobie wyobrażasz by taka zdrada była możliwa w Październiku !957 roku
                  albo w 1980-81? Gdy fala entuzjazmu ogarnęła kraj?
                  Nie! Było to mozliwe tylko w czasch smuty i bierności, gdy naród z przerażeniem
                  patrzył co robią zdrajcy z jego wolą wyrażona skresleniem listy krajowej PZPR.

                  O tym zapominasz!



                  • dokowski Nie wmówisz mi takich głupot 19.08.05, 17:12
                    hasz0 napisał:

                    > Tobie wydaje się, ze upadek mocarstwa militarnie i gopspodarczo (...)
                    > nie miał wpływu a na proces przemian tylko tzw/ "okragły stół" i Wałęsa?

                    Zawsze pisałem, że największą wdzięczność za wolną Polskę winni jesteśmy
                    Reganowi i USA, a dopiero daleko za nim takim ludziom jak Michnik czy Wojtyła.
                    • hasz0 Nie wmówisz mi takich głupot- i nie wmawiam! 19.08.05, 18:20

                      > > Tobie wydaje się, ze upadek mocarstwa militarnie i gopspodarczo (...)
                      > > nie miał wpływu a na proces przemian tylko tzw/ "okragły stół" i Wałęsa?
                      >
                      > Zawsze pisałem, że największą wdzięczność za wolną Polskę winni jesteśmy
                      > Reganowi i USA, a dopiero daleko za nim takim ludziom jak Michnik czy Wojtyła.

                      Może jednak zamiast Michnika wpisz już lepiej Wałesę.
                      Jemu można więcej wybaczyć.
                      • dokowski Wałęsa był tylko reprezentantem mas, jego wpływ... 22.08.05, 13:13
                        hasz0 napisał:

                        > > największą wdzięczność za wolną Polskę winni jesteśmy Reganowi i USA,
                        > > a dopiero daleko za nim takim ludziom jak Michnik czy Wojtyła.
                        >
                        > Może jednak zamiast Michnika wpisz już lepiej Wałesę.
                        > Jemu można więcej wybaczyć.

                        ... na Polaków był żaden, nic więc dziwnego, że łatwo go zwolnić z
                        odpowiedzialności. Ja jednak tym ludziom jestem wdzięczny, nie obwiniam ich za
                        to, co zrobili dla Polski. Wyjątkiem jest pod tym względem Wojtyła, ale jego
                        wcześniejsze zasługi zaćmiewają późniejsze winy, więc nie chcę ich wymieniać.
                  • rycho7 co se vrati ? 19.08.05, 21:48
                    hasz0 napisał:

                    > O tym zapominasz!

                    Pamiec jeszcze mam dobra. Za dobra dla takich manipulatorow jak Ty.

                    Slowotok a la Gomulka nie specjalnie mnie przekonuje. Powiem wiecej. Nie wiem o
                    co Ci chodzi. Nie wiem nawet czy chce wiedziec. Wydaje mi sie nawet, ze to Twoj
                    a nie moj problem. Powodz z kalamarza wskazuje na to, ze byc moze o cos Ci
                    chodzi. Postaraj sie dotrzec do czytelnikow.
                  • jaceq Re: vrati se vrati cd. rżónic 1956 & 1989 dla Do 23.08.05, 17:50

                    hasz0 napisał:
                    > Za co krytykowano Olszewskiego, Macierewicza, Parysa i Kaczynskich?

                    No, kurna, haszu, ale tego Parysa to z jakiego zapowietrzonego śmietnika teraz
                    wyciągłeś? Nie mógł tam requiescat sobie in pace?
                    _____________________________
                    "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                • hasz0 Re: to se ne vrati 19.08.05, 15:52
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=27734316&a=27907827
                  Nie zrozumiałeś, że kazdy świstek był dobry zamiast paszportu?
                  • rycho7 Nie zrozumiałeś, że kpie ? 19.08.05, 21:53
                    hasz0 napisał:

                    > Nie zrozumiałeś, że kazdy świstek był dobry zamiast paszportu?

                    Nie kpij sobie ze mnie. Mam jeszcze dobra pamiec. Wiem kto obstawial granice
                    Ukladu Warszawskiego. Nie dostawaj orgazmu na wspomnienie kilku dni
                    rozluznienia. Rozsmieszasz mnie po prostu.
      • jaceq Re: Widać że przeczytał to co od lat piszę na FA 23.08.05, 00:08

        dokowski napisał:

        > "W Polsce poza moją partią nie istnieje Prawica; cała reszta to: narodowi
        > socjaliści, socjalliberałowie, eurosocjaliści, chrześcijańscy socjaliści"
        >
        > Pomijając to dziwaczne pojęcie "eurosocjaliści", może miał na myśli, to co
        > nazywa się po polsku "socjaldemokracja", to faktem jest, że w naszym
        > parlamencie nie ma partii prawicowej, czym od 4 lat próbuję oświecić
        > ciemniaków. Jedyną partią centrum była UW, a cała reszta to lewica. Teraz w
        > wyborach wygra PO - partia centrum. A reszta w nowym parlamencie to będą sami
        > lewicowcy, chyba że UPR się wreszcie uda wejść.

        Skoro "poza moją partią nie istnieje Prawica", to oznacza, że tych lewic musi
        być co nie miara i (cały Korwin) i tak dziwię się, że wymienia ich (tym razem)
        tylko tyle. Oczywiście racji trochę ma; trudno za prawicę uznać PiSdowatych
        tekaemiarzy czy teoretyków liberalizmu z SdPl (Giertychowe to wg mnie lewica i
        to raczej ortodoksyjna, Lepperowe - podobnie, choć się tzw. "prawdziwa" lewica
        będzie krzywić, że jej przypisuję takie koneksje).

        > Tchochę za bardzo panikuje pisząc:
        > "Jak chciano uczyć dzieci religii po niemiecku, to był wielki krzyk,
        > a przecież chodziło tylko o język jednego przedmiotu. Natomiast dzisiaj
        > państwo uważa zastosowne, nie znając mojego dziecka, decydować o całym jego
        > programie szkolnym.
        > To właśnie jest dowód totalitaryzmu, w którym żyjemy"

        Wg mnie nie tyle panikuje, co manipuluje z charakterystycznym dla siebie
        wdziękiem błazna. Klasyka manipulacji: zestawianie ze sobą
        nieporównywalnego. "Chodziło tylko o język ..." - grunt, że tej religii
        Bismarck zabraniać w ogóle nie myślał. Język to wg JKM taka pierdoła, o którą
        nie ma sensu urządzać zaraz "krzyku". Teraz to dopiero mamy totalitaryzm:
        decyduje [państwo] o CAŁYM programie. W dodatku nie ma zaszczytu znać JKMowego
        dziecka (mnie wystarczy zerknąć na skrypt forum NCzasu, by sobie wyrobić jaki
        taki pogląd o zdolnościach Korwiniątka). Być może JKM, gdyby Mu pozwolono na
        to, wybrałby dla swej latorośli jakiś zajeb...sty program, program
        konserwatywno-liberalny, który by uformował zdolności delfina w tym kierunku
        bez konieczności zawracania sobie tyłka jakąś edukacją. Ale mu nie pozwolono i
        jest jak jest: totalitaryzm.

        > A tu znów ściągnął ode mnie:
        > "To jest społeczeństwo krów. Być może ludzie chcą być krowami,
        > byle im tylko do żłoba dużo nasypano, i z politowaniem patrzą na jelenie,
        > które chcą same zdobywać sobie pokarm"

        Nie wiem, czy akurat od Ciebie. Nie studiuję (wybacz) namiętnie Twojej
        twórczości. Tyle wiem, że i mnie droga życiowa jelenia nie za bardzo odpowiada.
        Czy to oznacza, że jestem krową? Akurat na swój żłób nie narzekam, ale
        gdyby "nasypano" (kto miałby niby nasypać?) za mało, to pewnie bym się
        przerzucił na dziczyznę i dalej konsumować te jelenie. A w ogóle to jestem taką
        dziwną krową, która sama sobie żłób napełnia. A o odstrzale jeleni - swoją
        drogą pomyślę, gdy przyjdzie sezon.

        A w ogóle, to grunt próbować zrozumieć JKMa: kiedyś w końcu komuś musi się ta
        sztuczka udać: jak nie w tym roku, to w przyszłym, albo i za cztery.
        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
    • andrzejg lubię optymistów 19.08.05, 21:41
      o ie są realistami
      2% to za mało do realizmu

      A.
      • szach0 Realnym optymizmem jest uzasadniony pesymizm. 22.08.05, 11:45
        Andrzeju!

        Ilustruje to na forumie Rychu zarzucając mi cągłość kłamstw i jednoczesnie
        przyznajac jednoczesnie 99% racji!
        • szach0 2 Realnym optymizmem jest uzasadniony pesymizm. 22.08.05, 11:46
          co znacza
          • szach0 Re: 2 Realnym optymizmem jest uzasadniony pesymiz 22.08.05, 11:47
            realnie że jesli ja kłamię w 99% a on przyznaje mi 99 % racji
            to
            • szach0 4 Realnym optymizmem jest uzasadniony pesymiz 22.08.05, 11:49
              oznacza iż klamie na 99,99% twierdząc że ja kłamię
              • szach0 5 Realnym optymizmem jest uzasadniony pesymiz 22.08.05, 11:53
                > oznacza iż klamie na 99,99% twierdząc że ja kłamię
                i wobec tego
                ja nie kłamię na 99.99%
                czyli
                OPTYMISTYCZNIE mozna stwierdzić iz Rychu przyznajac mi racje tez nie kłamie!

                I to własnie jest Realny Optymizm
                uzasadniony jego Pesymizmem na temat mojej prawdomówności!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka