szach0
22.08.05, 09:22
Czy to ogladajac niezdecydowanie Benedykta XVI, introwertyka próbujacego
nasladować Wielkie Improwizacje JPII na trapie samolotu - wracać czy nie
wracać po zdmuchniety kapelusz papieski, jakże pożadanym w tej trudnej dla
niego chwili, szczególnie symbolicznym "wiatrem"...
czy dowiadując się o o "czystym sumieniu" własciciela "czystych rąk"
w brudnym towarzystwie...
czy słuchajac czeskiego sprawozdawcy o kolejnym
bezdennie nonsensownym, nieadekwatnym do powagi sytuacji - pustym gescie
- "przepraszam za inwazję 21.VI. 1968 r." wypowiedzianym, przez
"bohatera narodowego"
stawiam pytanie - po tym jak słowo straciło swoje znaczenie to samo stało się
z gestem i czeka nas juz tylko globalna pantomima?