Dodaj do ulubionych

Cud prawdziwy...

30.08.05, 14:33
Tak sobie myślę ( w kontekście naszych tutaj rozmów o Cudzie nad Wisłą ), że
prawdziwym cudem nad Wisłą był sierpień ale 1980. 25 lat temu właśnie nad
Wisłą zdarzył się prawdziwy cud niepodległości, odzyskaliśmy ja jako naród,
jako kraj, jako państwo właściwie z zaskoczenia... Dla ludzi z opozycji
działających czynnie przeciwko komunistom było to wygranie bitwy ( jeszcze
nie wojny ) a dla społeczeństwa był to cud. Jeszcze kilka miesięcy przed
wybuchem Solidarnści wielu z nas nie przypuszczało, że możliwy jest upadek
komunizmu, wycofanie się rządu z rozwiazń siłowych, powolanie Związku
Zawodowego niezależnego od kacyków z KC. Naturalnie był to początek przemian
ale chyba nosi on znamiona cudu. Pewnie, podobnie jak w przypadku roku 1920,
można zracjonalizować to co się stało ( doszukać się Marszalka i Księdza
Skorupki, studentów i uczniów... a nawet manewrów roznoszących wroga ), ale
gdzieś na koncu... albo na początku był cud. Może więc to sierpień 1980
zasługuje na nazwę "Cud nad Wisłą"???
Obserwuj wątek
    • danutki Re: Cud prawdziwy... 30.08.05, 14:39
      cud czy nie cud...ale gdy owoc dojrzewa....i taki owoc wydało z siebie PRAWIE
      CAŁE Społeczeństwo w sierpniu 80r
      a kto zjada teraz te winogrona?
      a może granaty szykuje?

      --
      • haszszachmat Cud prawdziwy...zgadzam się ! Modlic się trzeba!/n 30.08.05, 15:10
        • haszszachmat Nawet Oleksy i Kwasniewscy to zrozumieli/nt 30.08.05, 15:21
      • aquanet Re: Cud prawdziwy... 30.08.05, 15:30
        danutki napisała:

        > cud czy nie cud...ale gdy owoc dojrzewa....i taki owoc wydało z siebie PRAWIE
        > CAŁE Społeczeństwo w sierpniu 80r
        > a kto zjada teraz te winogrona?
        > a może granaty szykuje?


        każdy owoc najpierw dojrzewa a potem przejrzewa za wyjatkiem winogron, one
        bowiem mogą stać się rodzynkami, a te nie są już dla wszystkich ... dla motłochu
        pozostały kwaśne granty

        aquanet
    • patience Re: Cud prawdziwy... TAK 30.08.05, 16:14
      Wolnosc to jest cos, no nie?
      • danutki Re: Cud prawdziwy... TAK 30.08.05, 16:40
        patience napisała:

        > Wolnosc to jest cos, no nie?


        czyżby?
        chyba lepiej niedojadać w wolności niż przejadać się w niewoli
        zawsze motłochowi pozostawiają wybór mniejszego zła
        • hasz0 ________________Wsiąść do pociagu BYLE JAKIEGO 30.08.05, 17:16
          i to wyjasnia los Polaków z pełną
          dosłownością i pełna przenośnią

          - tramwaj miałby jakies przystanki przed dojazdem do brzydkich peronów.

          Nowiny - miejscowośc depresyjna w elbląskiem zalana ropą i skażone czyste wody
          pitne i grunt.

          Grunt to budowac autostrady obcym a niszczyć swoja kolej i wodę i grunt.
          zamiast zarabiac na przewozach TIRów na platformie a kierowców sypialnymi
          ileż to byłoby forsy, czystego powietrza, uratowanych budynków na lokalnych
          drogach, dzieci nieprzejachanych nie liczac kaczek i gęsi...
        • v_2 Re: Cud prawdziwy... TAK 30.08.05, 19:35
          danutki napisała:

          > czyżby?
          > chyba lepiej niedojadać w wolności niż przejadać się w niewoli
          > zawsze motłochowi pozostawiają wybór mniejszego zła

          Myslę, że nazywanie ludzi ( z ich wadami oczywiście ale i z ich wielkością )
          motłochem trąci komunistami właśnie. To oni uważali nas za motłoch, którym za
          pomocą milicji, sb można sterowac dowolnie. Ale ludzie to nie motłoch- Polacy
          są tego dowodem.
          • hasz0 O ileż lepiej brzmi tłuszcza nie ma komin podtextu 30.08.05, 19:46
            jestem Ci wdzięczny za uswiadomienie
            ileż to jeszcze słow nam napsuli oprócz peknego mickiewiczowskiego
            "Towarzyszu mój...", "

          • danutki Re: Cud prawdziwy... TAK 30.08.05, 20:10
            v_2 napisał:

            > Myslę, że nazywanie ludzi ( z ich wadami oczywiście ale i z ich wielkością )
            > motłochem trąci komunistami właśnie. To oni uważali nas za motłoch, którym za
            > pomocą milicji, sb można sterowac dowolnie. Ale ludzie to nie motłoch- Polacy
            > są tego dowodem.
            >
            >


            ja pariodiowałam tym "motłochem" komuchów właśnie
            bo to komuch uważaał się zawsze za tego bardziej uświadomionego...po różnych
            kursach My i Oni czy motłoch, którym się rządzi.
            czy to nie komuchy wymyśliły podział polski na Warszawe i Teren?
            i wszystkie wpływy z Terenu do Centrum miały iść a motłochowi coś tam kapnąć.
            no i ten "motłoch" właśnie wywalczył w 80r, a raczej walczył o swoją godność.
            10mnilionowy motłoch, z którym wladza tym razem MUSIAŁA rozmawiaać, aa i
            tak....wyrolowała pod hasłem Wolności w 89r
            • v_2 Re: Cud prawdziwy... TAK 30.08.05, 20:13
              danutki napisała:

              > ja pariodiowałam tym "motłochem" komuchów właśnie
              > bo to komuch uważaał się zawsze za tego bardziej uświadomionego...po różnych
              > kursach My i Oni czy motłoch, którym się rządzi.

              przepraszam więc; przewrażliwiony może jestem....
    • abprall Re: Cud prawdziwy... 30.08.05, 20:21
      oczywiście panie v-2 , cud , i to qrwa jeszcze jaki !!!
      naprawdę cudem było , że 10 mln ludu było neuro-porażonych przez
      garstkę ...nie, dalej nie piszę bo mój prawnik na urlopie....ale mam ufność w
      waści inteligencję i sam se dopowiesz...
      potem to już szła kompromitacja pełną parą... taki okręt ORP Belweder został
      opanowany przez , nie no qrwa nie mogę dalej...tym bardziej ,że wszedł w
      kartoflisko..po prostu , maszyna sterowa pier’dolnęła.....była bez
      gwarancji ...kupiono ją u jakiegoś podejrzanego agenta...mam na mysli
      handlowego...
      kolego , nie pierdulta o cudach , bo to w współczesnym świecie wywołuje jeno
      rechot....
      hej trzym się relingu i nie wypadnij za burte....
      bo twoi koledzy z organizacji już dawno na dnie....moralno-politycznym...
      -----------------
      pieprzone cywile
      • v_2 Re: Cud prawdziwy... 30.08.05, 20:37
        abprall napisał:

        > oczywiście panie v-2 , cud , i to qrwa jeszcze jaki !!!
        > naprawdę cudem było , że 10 mln ludu było neuro-porażonych przez
        > garstkę ...nie, dalej nie piszę bo mój prawnik na urlopie....ale mam ufność w
        > waści inteligencję i sam se dopowiesz...
        > potem to już szła kompromitacja pełną parą... taki okręt ORP Belweder został
        > opanowany przez , nie no qrwa nie mogę dalej...tym bardziej ,że wszedł w
        > kartoflisko..po prostu , maszyna sterowa pier’dolnęła.....była bez
        > gwarancji ...kupiono ją u jakiegoś podejrzanego agenta...mam na mysli
        > handlowego...
        > kolego , nie pierdulta o cudach , bo to w współczesnym świecie wywołuje jeno
        > rechot....
        > hej trzym się relingu i nie wypadnij za burte....
        > bo twoi koledzy z organizacji już dawno na dnie....moralno-politycznym...

        Tym bardziej cudem było, że załoga wraku ( już jako wrak dostarczonego przez
        ruskich i lekko tylko poprawiony przez zakupione u podejrzanego agenta detale )
        dowodzona przez politruków, admirałów awansowanych z ciurów pokładowych (
        kolejność nie przypadkowa ) potrafiła te ruine do brzegu doprowadzić
        szczęśliwie.. W niezrozumiałym amoku załoga zamiast tzw. dowódców na bezludną
        wyspę posłać wzięła to menelstwo ze sobą... I doczekała się że zamiast
        wdzięczności męty owe władzę próbowały przejąc... Dzięki Bogu wrodzona głupota
        na trwały przechwyt im nie pozwoli.... Cud facet to był cud prawdziwy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka