Dodaj do ulubionych

Biznes lubi PO

16.09.05, 12:28
Przedsiębiorcy skupieni w Business Centre Club nie mają przedwyborczych rozterek - znakomita większość z nich zamierza głosować na Platformę Obywatelską

.
.
.
Z miażdżącą przewagą wygrała PO. W zbliżającym się głosowaniu chce ją poprzeć przeszło 85 proc. badanych przedsiębiorców.
.
.
.
Drugie miejsce w rankingu sympatii wyborczych BCC zdobyła Partia Demokratyczna. I tu ważnym elementem przyciągającym przedsiębiorców był podatek liniowy - ze stawką 19-proc. Żaden ankietowany nie zamierza głosować na Samoobronę, co nie dziwi, bo partia ta dąży do wprowadzenia 50 proc. stawki PIT dla najlepiej zarabiających podatników. Wśród przedsiębiorców próżno też szukać zwolenników LPR i - co już zaskakuje - UPR, która w ankietach przeprowadzanych przed poprzednimi wyborami gromadziła spory odsetek głosów.

_________________________________________________________________________

Bo biznesem kieruja ludzie pragmatyczni, a LPR,Samoobrona i UPR składa się z ideowych fantastów.

A.
Obserwuj wątek
    • andrzejg link do całości 16.09.05, 12:29
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2918401.html
    • wolomin_w_nocy Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 16:35
      Przedsiębiorcy, przynajmniej niektórzy, mają już chyba liniowe 19%?
      • andrzejg Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 16:44
        wolomin_w_nocy napisał:

        > Przedsiębiorcy, przynajmniej niektórzy, mają już chyba liniowe 19%?


        Mają
        Jednak system podatkowy powinien być jasny i spójny.
        19 % jest propozycja dla tych co nie korzystają z ulg podatkowych...

        Czym są ulgi?Próbą sterowania gospodarką przez pojedynczego urzędnika.
        To on decyduje na przyznać ulgi...

        Zrobiono furtkę i wprowadzono mozliwość opodatkowania podatkiem 19 %,
        ale ja uważam ,że prawo podatkowe powinno byc takie samo dla każdego.
        Dlatego zgadzam się na 15 % (no, może nawet więcej( od podatków z
        wykluczeniem ulg.

        Tracą najbiedniejsi?

        Nie wiem co planuje PO, ale zgodziłbym się na kwotę wolną od podatku.
        Dla tych najbiednieszych.

        A.
        • abaddon_696 Re: Biznes lubi PO 17.09.05, 01:30
          > Czym są ulgi?Próbą sterowania gospodarką przez pojedynczego urzędnika.
          > To on decyduje na przyznać ulgi...

          Skoro jednak olbrzymia większość przedsiębiorców woli system progresywny z
          ulgami, to chyba jednak wiedzą, co robią?

          > Tracą najbiedniejsi?
          >
          > Nie wiem co planuje PO, ale zgodziłbym się na kwotę wolną od podatku.
          > Dla tych najbiednieszych.

          Z kwoty wolnej od podatku korzystają wszyscy - i bogacze, i biedni. Chyba że
          chcesz wprowadzić regresywną kwotę wolną (czyli im wyższe zarobki tym mniej
          kwota wolna) - ale to już faktycznie komplikuje system podatkowy.
    • indris Biznes lubi PO 16.09.05, 17:03
      A mówiąc ściślej: biznesmeni. I to potwierdza w czyim interesie działa ta
      partia.
      Ci którzy NIE są biznesmenami też powinni wyciągnąć z tego wnioski.
      • andrzejg zgoda towarzyszu 16.09.05, 17:07
        indris napisał:

        > A mówiąc ściślej: biznesmeni. I to potwierdza w czyim interesie działa ta
        > partia.
        > Ci którzy NIE są biznesmenami też powinni wyciągnąć z tego wnioski.

        pod warunkiem ,że każdy zda sobie sprawę ,że może zostac biznesmenem/

        Dla Ciebie lepiej wszystkich ubezwłasnowolnić i przymusić do pracu w kołchozach.

        A.
        • indris Biznesmeni i reszta 16.09.05, 18:51
          Jeżeli nawet każdy może zostać biznesmenem (co jest dyskusyjne), to
          biznesmenami nie mogą być wszyscy. I tu jest zasadnicza niesprawiedliwość
          kapitalizmu, - przynajmniej tego w Polsce. Jest to wyścig szczurów, gdzie
          zwycięzcy zgarniają prawie wszystko, a reszta - prawie nic. A to jest jeszcze
          najłagodniejsza interpretacja.
          • andrzejg Re: Biznesmeni i reszta 16.09.05, 19:05
            Indrisie

            piszesz:
            > Jeżeli nawet każdy może zostać biznesmenem (co jest dyskusyjne), to
            > biznesmenami nie mogą być wszyscy. I tu jest zasadnicza niesprawiedliwość
            > kapitalizmu, -

            ale zwróć uwagę ,że Ty proponujesz system ,że nikt nie ma szans wybić sie
            ponadf przeciętność.

            Zgoda. Nie wszyscy będą biznesmenami.Wiekszosć zbankrutuje.

            Liczy się inicjatywa ludzi , a nie oczekiwanie na pomoc panstwa,
            bo cóż ona znaczy?

            Płacisz Ty, płacę ja , a korzysta nieudacznik.

            A,
          • alfalfa Re: Biznesmeni i reszta 17.09.05, 01:51
            indris napisał:

            > Jeżeli nawet każdy może zostać biznesmenem (co jest dyskusyjne), to
            > biznesmenami nie mogą być wszyscy. I tu jest zasadnicza niesprawiedliwość
            > kapitalizmu, - przynajmniej tego w Polsce. Jest to wyścig szczurów, gdzie
            > zwycięzcy zgarniają prawie wszystko, a reszta - prawie nic. A to jest jeszcze
            > najłagodniejsza interpretacja.

            Jest całe mnóstwo stopni pośrednichktórych nie widzisz. Trzech "kulczyków" w
            publikatorach przesłania setki i tysiące średnich i małych przedsięwzięć a to
            one zatrudniają ponad 50%. Pupulistycznie: gdyby kazdy przedsiębiorca zatrudnił
            jedną osobe niebyłoby problemu bezrobocia w Polsce.
            A.
            • abaddon_696 Re: Biznesmeni i reszta 17.09.05, 01:59
              Pupulistycznie: gdyby kazdy przedsiębiorca zatrudnił
              >
              > jedną osobe niebyłoby problemu bezrobocia w Polsce.

              Gdyby wielu z tych przedsiębiorców nie łamało prawa to wtedy też bezrobocie by
              spadło.
              A całkiem bezrobocia się nie da zlikwidować - bo to świetne narzędzie opresji
              na zatrudnionych pracowników, w myśl zasady: zap*****laj, bo ktoś wejdzie na
              twoje miejsce.
              • oleg3 Jakimże to sposobem 17.09.05, 11:53
                abaddon_696 napisał:
                > Gdyby wielu z tych przedsiębiorców nie łamało prawa to wtedy też bezrobocie
                > by spadło.

                Nie wnikając, czy "wielu przedsiębiorców łamie prawo" - wskaż mechanizm o
                którym wspominasz. Tylko nie zapomnij, że przedsiębiorca by przetrwać na rynku
                musi sprzedać swój produkt.
                • abaddon_696 Re: Jakimże to sposobem 17.09.05, 14:28
                  > Nie wnikając, czy "wielu przedsiębiorców łamie prawo" - wskaż mechanizm o
                  > którym wspominasz.

                  Ależ jest to bardzo proste. Od pewnego poziomu bezrobocie nakręca się samo.
                  Ludzie, w obawie przed utratą pracy, zaczynają pracować coraz dłużej by
                  przypodobać się szefowi, a ten z kolei nie płaci im za nadgodziny (wg statystyk
                  60% pracodawców nie płaci za nadgodziny, a liczba ta jest prawdopodobnie
                  wyższa). Im dłużej ludzie pracują, tym mniejsze jest zapotrzebowanie, by
                  zatrudniać nowych ludzi - po co, skoro można eksploatować tych, którzy są już
                  zatrudnieni. Wiadomo, że gdy dwóch pracuje za trzech, trzeci nie ma pracy.

                  Inną sprawą jest zatrudnianie na czarno, co też jest ewidentnym łamaniem prawa,
                  a ok. 1,5mln pracowników właśnie zarabia w ten sposób. Jasne, że winne temu są
                  też poniekąd koszty pracy i płaca minimalna. Ale prawo jest po to, by go
                  przestrzegać nawet wtedy, gdy nam się to nie opłaca.
                  Pozdr.
                  • andrzejg koło się zamyka 17.09.05, 15:00
                    abaddon_696 napisał:

                    > Ależ jest to bardzo proste. Od pewnego poziomu bezrobocie nakręca się samo.
                    > Ludzie, w obawie przed utratą pracy, zaczynają pracować coraz dłużej by
                    > przypodobać się szefowi, a ten z kolei nie płaci im za nadgodziny (wg
                    statystyk
                    >
                    > 60% pracodawców nie płaci za nadgodziny, a liczba ta jest prawdopodobnie
                    > wyższa). Im dłużej ludzie pracują, tym mniejsze jest zapotrzebowanie, by
                    > zatrudniać nowych ludzi - po co, skoro można eksploatować tych, którzy są już
                    > zatrudnieni. Wiadomo, że gdy dwóch pracuje za trzech, trzeci nie ma pracy.
                    >
                    > Inną sprawą jest zatrudnianie na czarno, co też jest ewidentnym łamaniem
                    prawa, a ok. 1,5mln pracowników właśnie zarabia w ten sposób. Jasne, że winne
                    temu są też poniekąd koszty pracy i płaca minimalna. Ale prawo jest po to, by
                    go przestrzegać nawet wtedy, gdy nam się to nie opłaca.
                    > Pozdr.
                    >
                    >


                    Gdyby nie tak wielkie bezrobocie , powodujące zgodę pracownika na takie
                    nieuczciwe działanie pracodawców , a to z prostego strachu przed utratą pracy,
                    niełatwo byłoby biznesmenom ciągnąć zyski z opisanych przez Ciebie machlojek.
                    Po prostu pracownik zmieniłby sobie pracę szukając uczciwego pracodawcy. Przy
                    tak wielkim bezrobociu nie zawsze może i godzi się na pracę na czarno , bądź
                    bez wynagrodzenia za nadgodziny.Czyli odbiera pracę innym , obniżając swoje
                    zarobki (za dłuższy czas pracy , ta sama płaca).

                    Żadne przepisy tu nie pomogą, ani ostrzejsze kontrole. Tylko mniejsze
                    bezrobocie jest lekarstwem na tą bolączkę. Łatwiej wtedy pokazać 'gest
                    Kozakiewicza'.

                    A.
                    • abaddon_696 Re: koło się zamyka 17.09.05, 15:29
                      > Żadne przepisy tu nie pomogą, ani ostrzejsze kontrole. Tylko mniejsze
                      > bezrobocie jest lekarstwem na tą bolączkę. Łatwiej wtedy pokazać 'gest
                      > Kozakiewicza'.

                      Masz rację, choć niewątpliwie lepsza egzekucja prawa też jest musem, zgody na
                      eksploatacje być nie może.
                      Nie ma prostych sposobów na walkę z bezrobociem. W sumie to potrzeba by było
                      radykalnych posunięć, takich jak likwidacja płacy minimalnej (w zamian
                      proponuję negatywny podatek dochodowy) i radykalne obniżenie kosztów pracy,
                      czyli zniesienie składek: rentowych, emerytalnych itp. Nie wspominając już o
                      ograniczeniu biurokracji.
                      Nie sądzę, by jakakolwiek partia miała konkretny plan walki z bezrobociem, choć
                      uczciwie trzeba przyznać, że całkowicie się go zlikwidować nie da - 10% byłby
                      już sukcesem.
                      Pozdr.
                      • andrzejg Re: koło się zamyka 17.09.05, 15:41
                        abaddon_696 napisał:

                        > Nie ma prostych sposobów na walkę z bezrobociem. W sumie to potrzeba by było
                        > radykalnych posunięć, takich jak likwidacja płacy minimalnej (w zamian
                        > proponuję negatywny podatek dochodowy) i radykalne obniżenie kosztów pracy,
                        > czyli zniesienie składek: rentowych, emerytalnych itp. Nie wspominając już o
                        > ograniczeniu biurokracji.
                        > Nie sądzę, by jakakolwiek partia miała konkretny plan walki z bezrobociem,
                        choć uczciwie trzeba przyznać, że całkowicie się go zlikwidować nie da - 10%
                        byłby już sukcesem.
                        > Pozdr.
                        >
                        >

                        Wątpię ,aby obniżenie płacy minmalnej, czy też zniesienie składek ubezpieczeń
                        społecznych spowodowałyby zmniejszenie bezrobocia. Z tego powodu ludzie nie
                        mieliby więcej pieniędzy, ponieważ konkurencja spowodowałaby jedynie obniżenie
                        cen produkowanych towarów kosztem płacy i ubezpieczeń pracowników. Zresztą ,
                        gdyby zlikwidować ten cały ZUS, to ludzie i tak musieliby się ubezpieczać w
                        różnych firmach ubezpieczeniowych, tyle że na własną rękę.

                        Najlepszym rozwiązanie w walce z bezrobociem jest ściąganie kapitału do Polski.
                        Myślę ,że juz minęły czasy dla kapitału spukalcyjnego, do Polski będą napływać
                        rozsądni inwestorzy, którzy dając pracę obniżą nasze bezrobocie przyczyniając
                        się do wymuszenia większej uczciwości od pracodawców.

                        Czytałem gdzieś tam narzekania na pracę w zakładach Toyoty, na wymagania pracy,
                        na płace.Jest oczywistym ,że pracodawca nie da więcej niz musi. Zdaję sobie
                        sprawę ,że nastepne inwestycje będą opierały się na tym samym mechanizmie,ale
                        nalezy dojrzeć plusy. Zmniejszają się szeregi bezrobotnych stojących za bramą w
                        oczekiwaniu za pracą.Myślę ,że to jest włąściwy kierunek - ściągać inwestorów,
                        a uproszczenie przepisów podatkowych i ubezpieczeniowych może tylko w tym
                        pomóc, lecz nie jest lekarstwem na nasze bolączki. Ważne ,żeby wszyscy działali
                        na tych samych zasadach powodujacych uczciwą konkurencję.


                        A.
                        A.
                        • abaddon_696 Re: koło się zamyka 17.09.05, 16:04
                          > Wątpię ,aby obniżenie płacy minmalnej, czy też zniesienie składek ubezpieczeń
                          > społecznych spowodowałyby zmniejszenie bezrobocia.

                          Ja też tego nie jestem w 100% pewien. Tym niemniej koszty pracy i płaca
                          minimalna są czynnikami, które powodują, że nie opłaca się zatrudniać ludzi.
                          Przykładowo przez płacę minimalną wypadają z zatrudnienia osoby z niskimi
                          kwalifikacjami - nikt nie da człowiekowi 800 zł za pracę wartą 500 zł, a koszty
                          pracy powodują, że z tych 800 zł robi się tysiąc z hakiem. Płaca minimalna ma
                          też swoje zalety, np. dzięki niej można likwidować różnego rodzaju pomoce
                          socjalne z budżetu, ale należy się mimo wszystko zastanowić nad innymi
                          rozwiązaniami.

                          > Najlepszym rozwiązanie w walce z bezrobociem jest ściąganie kapitału do
                          Polski.

                          To też nie musi się sprawdzić, czego dowodem są wczesne lata 90-te. Przybycie
                          konkurentów z zagranicy powoduje, że pada wiele firm rodzimych. Dlatego mimo
                          wszystko za kluczową kwestię dot. bezrobocia uważam opłacalność zatrudnienia
                          ludzi.
                          Pozdr.
                          • andrzejg Re: koło się zamyka 17.09.05, 20:22
                            abaddon_696 napisał:

                            >
                            > Ja też tego nie jestem w 100% pewien. Tym niemniej koszty pracy i płaca
                            > minimalna są czynnikami, które powodują, że nie opłaca się zatrudniać ludzi.
                            > Przykładowo przez płacę minimalną wypadają z zatrudnienia osoby z niskimi
                            > kwalifikacjami - nikt nie da człowiekowi 800 zł za pracę wartą 500 zł, a
                            koszty pracy powodują, że z tych 800 zł robi się tysiąc z hakiem. Płaca
                            minimalna ma też swoje zalety, np. dzięki niej można likwidować różnego rodzaju
                            pomoce socjalne z budżetu, ale należy się mimo wszystko zastanowić nad innymi
                            > rozwiązaniami.


                            Niewątpliwie wysokie koszty pracy są czynnikiem utrudniającym działanie na
                            rynku.Te koszty powoduja wiekszą zachętę do omijania prawa i zatrudniania na
                            czarno. Jednak na zmniejszenie bezrobocia mają wpływ jedynie w przypadku
                            odejścia biznesmenów od nieuczciwych praktyk (praca na czarno, nie płacenie za
                            nadgodziny). Nie masz pewności ,że przy obniżonej płacy minimalnej i
                            liberalizacji ubezpieczeń pracodawcy zaprzestaną tych nieuczciwych praktyk.
                            To jest kwestia uczciwości poszczególnych ludzi. Tak jak z pracownikami.Jeden
                            nie ukradnie choćbyś połozył obok niego plik pieniędzy, a drugi bedzie szukał ,
                            aby coś zwędzić.Ponadto nie sądzę ,aby bezrobocie wynikajace z zatrudniania w
                            godzinach nadliczbowych było jakieś istotne. To jest raczej marginalne. Predzej
                            już na wielkość bezrobocia wpływa praca na czarno, ale w tym przypadku chodzi
                            tylko o dane na papierze, o wskaźnik GUSu, bo faktycznie ci ludzie mają
                            zatrudnienie i nie stoją przed bramą w kolejce o pracę.

                            Jedynym skutecznym sposobem walki z bezrobociem jest tworzenie miejsc pracy,
                            czyli nowe inwestycje.A tu jest pole do działania rządu. Obietnica obniżenia
                            podatków składana przez PO moze być magnesem przyciągającym do Polski kapitał.
                            Liczy się konkurencyjnosć naszego rynku wobec rynków sąsiednich.W uzyskaniu tej
                            konkurencyjności może mieć równiez swój udział zmniejszenie kosztów pracy, ale
                            bałbym się obniżać płacę minimalną. W końcu pracownicy są konsumentami , a
                            totalna bieda nie służy prospericie na rynku. Nie będzie komu sprzedać
                            wyprodukowanych dóbr.


                            A.
                  • oleg3 Re: Jakimże to sposobem 17.09.05, 17:27
                    abaddon_696 napisał:
                    > Od pewnego poziomu bezrobocie nakręca się samo.

                    Piszesz tutaj o (niektórych) skutkach przeregulowania rynku pracy. Nie zgadzam
                    się z tezą, że bezrobocie "nakęca się samo" poprzez "niepłacenie za
                    nadgodziny". Prawdą jest natomiast, że celem przedsiębiorcy jest wzrost
                    wydajności pracy czyli obniżka kosztów. Nieelastyczne przepisy prawa pracy
                    skutkują tym, że przedsiębiorca rezygnuje z zatrudnienia nowego pracownika, bo
                    trudno go zwolnić, gdy już nie jest potrzebny.
                    • abaddon_696 Re: Jakimże to sposobem 17.09.05, 17:55
                      Nieelastyczne przepisy prawa pracy
                      > skutkują tym, że przedsiębiorca rezygnuje z zatrudnienia nowego pracownika,
                      bo
                      > trudno go zwolnić, gdy już nie jest potrzebny.

                      Po pierwsze, pewny jesteś, że trudno w Polsce zwolnić pracownika?
                      A po drugie, czy zrezygnujesz z kupna samochodu, bo może w przyszłości się
                      zepsuje? To jest ten sam sposób myślenia.
                      • oleg3 Re: Jakimże to sposobem 17.09.05, 18:00
                        Zatrudniłeś i zwolniłeś kiedyś bodaj jednego pracownika ?
          • piq Biznesmeni i żadnej reszty oprócz tow. Indrisa,... 17.09.05, 17:51
            ...CtrlVa i innych pomrocznych jasno.

            Towarzysze, pojmijcie wreszcie, że biznesmenem jest każdy. Każdy jest
            dyrektorem jednoosobowego przedsiębiorstwa i bierze udział w rynkowym
            mechnizmie konkurencji. A raczej powinien brać i brałby, gdyby nie idiotyczne
            lewackie ograniczenia.

            Towarzyszu Indris, miałem o was lepsze zdanie, bo nigdy nie przyszło by mi do
            głowy, że napiszecie następujący idiotyzm rodem z najgłupszej komunistycznej
            propagandy:

            > I tu jest zasadnicza niesprawiedliwość
            > kapitalizmu, - przynajmniej tego w Polsce. Jest to wyścig szczurów, gdzie
            > zwycięzcy zgarniają prawie wszystko, a reszta - prawie nic.

            Otóż, szanowny chwilowo zaciemniony towarzyszu Indris, biznesmen to - nie tylko
            w Polsce, ale w większości normalnych gospodarek - facet, który zatrudnia kilku-
            kilkunastu ludzi i sam zapieprza kilkanaście godzin na dobę, żeby firma wyszła
            na swoje. Ponosi odpowiedzialność z asiebie i pracowników. A wy, widzę, macie
            wytłoczony w korze mózgowej obraz rodem z sowieckiej jumoristiczeskoj
            gadzinówki "Krokodił", przedstawiający gościa we fraku i cylindrze, z cygarem,
            rozjeżdżającego biedne zasmarkane i bose dzieciaki ogromnym automobilem.
            Puknijcie no się w czerep rubaszny, bo to aż wstyd takie rzeczy pisać. Ja
            rozumiem frustrację na widok spektakularnej klęski lewic wszelkiego rodzaju
            (poza może PiSem), ale to nie powinno odbierać rozsądku. Przy okazji: sporo
            spośród tych spektakularnych fortun, na które tow. może się powołać, to efekt
            nie czego innego, jeno "kontraktu lewic": opozycyjnej i pokomunistycznej i
            braku wolnorynkowych regulacji, zastąpionych układzikami przy państwowej kasie.
            Bo szybka kasa była do zarobienia w IIIRP tylko w jednym miejscu - w okolicy
            majątku państwowego.

            Aż przykro przeczytać takie głupotę u tak szanownego aquanauty.
      • m.rycho Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 17:38
        Jak będziesz działał w interesie biednych to biednych naprodukujesz bo to Twój
        elektorat i w następnych wyborach znowu Cię poprze bo popierasz biednych.
        I tak dookoła panie pierdoła.
        • abaddon_696 Re: Biznes lubi PO 17.09.05, 01:26
          > Jak będziesz działał w interesie biednych to biednych naprodukujesz bo to
          Twój
          > elektorat i w następnych wyborach znowu Cię poprze bo popierasz biednych.
          > I tak dookoła panie pierdoła.

          No podaj przykłady jak się w Polsce wspiera biednych...
    • dokowski A biznes jest największym naszym dobrem narodowym 16.09.05, 17:04

      • mariner4 A widzisz inne rozwiązanie? 17.09.05, 14:25
        A kto ma wyprodukować to, co jest Ci potrzebne.
        Bez biznesu nawet tych głupot byś nie wypisywała,bo nie było by komputerów.
        M.
        • indris Kto produkuje ? 17.09.05, 15:35
          Produkują pracownicy. To wyjaśniał już Marks.
          • andrzejg Re: Kto produkuje ? 17.09.05, 15:46
            indris napisał:

            > Produkują pracownicy. To wyjaśniał już Marks.

            Liczy się wygranie konkurencji , a to uzyskasz nizszymi cenami , czy też
            większą jakością. Jak wyglądała konkurencyjność naszych wyrobów z czasów komuny
            chyba wiesz. Nie mówię tu o surowcach naturalnych , tylko o produkcji
            przemysłowej.

            Owszem , produkują pracownicy, ale sami z siebie nic nie naprodukują. Do
            uruchomienia produkcji jest potrzebny kapitał. O eksperymentach typu 'środki
            produkcji do rąk ludu pracującego' zapomnij. Ten system zbankrutował.

            A.
            • mariner4 Ty mu nie tłumacz 17.09.05, 21:40
              to jest chory na marksizm facet. On myśli kategoriami XIX wiecznymi.
              M>
          • oleg3 Re: Kto produkuje ? 17.09.05, 17:29
            Pewnie, a przedsiębiorcy zawłaszczają wartość dodatkową. Nie wiadomo tylko
            dlaczego bez tych złodziei-przedsiębiorców gospodarka zamiera i wyzyskiwani
            robotnicy umierają z głodu (aktualnie: Kuba, KRLD)
            • abaddon_696 Re: Kto produkuje ? 17.09.05, 17:50
              > Pewnie, a przedsiębiorcy zawłaszczają wartość dodatkową. Nie wiadomo tylko
              > dlaczego bez tych złodziei-przedsiębiorców gospodarka zamiera i wyzyskiwani
              > robotnicy umierają z głodu (aktualnie: Kuba, KRLD)

              Nie kłam. Na Kubie nikt nie umiera z głodu - jest to biedny kraj, ale daleko
              tam do prawdziwej nędzy. Poziom życia na Kubie jest porównywalny do tego, co na
              Białorusi.
              Co do KRLD to zgoda.
              A wyzysk ze strony urzędasa jest nawet gorszy od wyzysku przedsiębiorcy -
              przedsiębiorca nie przymusi wojskiem.
              • oleg3 Re: Kto produkuje ? 17.09.05, 18:04
                abaddon_696 napisał:

                > Nie kłam. Na Kubie nikt nie umiera z głodu

                Skąd wiesz, że "Na Kubie nikt nie umiera z głodu".

                > Oleg
                Notki: To i owo o polityce i gospodarce
          • piq Boże! To naprawdę wy, tow. Indris??? 17.09.05, 18:08
            Nie jesteście chorzy przez przypadek?

            indris napisał:

            > Produkują pracownicy. To wyjaśniał już Marks.

            Towarzyszu, to bardzo proszę, byście mi zrobili ser następującą metodą: weźcie
            pracownika.

            No i co? jest ser? nie ma? coś podobnego, wszak to sprzeczne z doktryną!

            Produkt, ciemnoczerwony towarzyszu, jest efektem następujących nakładów:

            0. pomysł
            1. miejsce
            2. metoda
            3. technologia (sprzęt)
            4. surowce
            5. umiejętność
            6. praca
            7. magazynowanie
            8. sprzedaż

            z których wy na skutek posiadania klapek na oczach widzicie tylko pkt. 6 na
            pewno i częściowo 5 (często zdarza się, że pracodawca ponosi pośredni koszt
            przyuczenia pracownika do wykonywania pracy). B e z___p o z o s t a ł y c h__p
            u n k t ó w__p r o d u k t__n i e__p o w s t a n i e__ a ciężar ich
            wprowadzenia w życie ponosi nie kto inny, jeno inwestor recte biznesmen recte
            kapitalista, żeby potem ów mityczny i wyidealizowany pracownik mógł ten ser
            zrobić. Dodatkowo tenże biznesmen ponosi pełne ryzyko porażki lub niepowodzenia.

            Rany boskie, przecież to są podstawy... towarzysze, proszę o jakiś poziom, a
            nie jedynie bolszewickie hasełka.
            • abaddon_696 Re: Boże! To naprawdę wy, tow. Indris??? 17.09.05, 18:19
              > Produkt, ciemnoczerwony towarzyszu, jest efektem następujących nakładów:
              >
              > 0. pomysł
              > 1. miejsce
              > 2. metoda
              > 3. technologia (sprzęt)
              > 4. surowce
              > 5. umiejętność
              > 6. praca
              > 7. magazynowanie
              > 8. sprzedaż

              Ale co chcesz udowodnić?
              Różnica między pracodawcą a pracownikiem polega na tym, że ten pierwszy posiada
              kapitał a ten drugi nie. Czyli pracownik z natury rzeczy jest "zwolniony" z
              punktów 0-4. Jest też zwolniony z punktów 7 i 8, bo przecież to nie on ma
              kontrolę nad tym, co wytworzył.
              • piq przeczytaj, kolego, wcześniej... 17.09.05, 19:35
                ...czyli post Indrisa, na który odpisuję, a potem się wymądrzaj, dobra? Bo nie
                lubię bicia piany.
          • alfalfa Re: mam cos o tym" 17.09.05, 20:03
            • alfalfa Re: błąd enterowy :/ 17.09.05, 20:04
              Czytanka:

              sierp.tc.pl/wlodek/wartosc.htm
              A,
    • ada08 Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 18:17
      andrzejg napisał:

      > Drugie miejsce w rankingu sympatii wyborczych BCC zdobyła Partia
      Demokratyczna.
      > I tu ważnym elementem przyciągającym przedsiębiorców był podatek liniowy -
      ze
      > stawką 19-proc.

      Ja tu widzę raczej kurtuazyjny gest adresowany do klubowej koleżanki smile
      a.
    • snajper55 Re: Biznes lubi PO 17.09.05, 11:29
      Bo biznes zwykle lubi prawicę, a zwązki zawodowe - lewicę. Stąd poparcie
      Solidarności i związków rolniczych dla PiSu, a przedsiębiorców dla PO.

      S.
    • icek_ajzensztajn po czyjej stronie stoi liberal? :) 17.09.05, 19:02
      ani po stronie pracodawcow, ani pracobiorcow, o interesie kasty urzedniczej i
      biurokracji nie wspominajac smile)
      prawdziwy liberal staje tylko i wylacznie po stronie KONSUMENTA smile
      PO daleko do tego idealu smile

      proponuje przeprowadzic sondaz posrod konsumentow ktorym PO chce podatki
      podwyzszyc (ci z dochodem < ~14 tys. rocznie). czy oni takze zaglosuja
      na "liberalow" z PO? smile

      co do samego BCC - kilka pytan:
      - czy nie jest to czasem spolka z.o.o., dzialjaca na podstawie kodeksu spolek
      handlowych, ktorej zatem podstawowym celem jest osiagniecie zysku? smile
      - jezeli tak, to czy nie uprawnionym byloby sadzic ze cosik specjalnego, poza
      tym co znane, ma juz od PO obiecane? smile)
      - czy wiekszosci posrod elity BCC nie stanowia obecnie spolki "para-panstwowe"?
      jak pamietam, kiedys skupiala wiele prywatnych, duzych firm, ktore szybko
      zorientowaly sie, ze sa po prostu dojone przez tow. Goliszewskiego w ramach
      skladek czlonkowskich i z BCC sie wypisaly. jak sprawa wyglada aktualnie? smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka