Dodaj do ulubionych

ciekawy tekst:) terroryzm w Polsce

14.09.02, 15:31
W Polsce szkolono i ukrywano najgroźniejszych terrorystów

Jest rok 1975. Na Okęciu ląduje samolot Aerofłotu w drodze z Moskwy do
Berlina. Wśród pasażerów znajduje się trzech agentów KGB i tajemniczy
mężczyzna o południowej urodzie. Mężczyzna chce wysiąść w Warszawie, gdzie ma
przyjaciółkę. Rosjanie łączą się z naszym MSW, prosząc, żeby pasażerowi
pozwolono zostać parę dni w naszej stolicy. Wiadomość dotarła do szefa
wywiadu PRL. Są dwie wersje tego, co się działo dalej. Wedle jednej,
podchmielony pasażer wyciągnął pistolet i kazał Rosjanom spier..., po czym
spokojnie przeszedł kontrolę graniczną, wziął taksówkę i pojechał do hotelu
Solec. Wedle drugiej wersji, Polacy namówili mężczyznę, by jednak w Warszawie
nie wysiadał, bo może wpaść w ręce agentów Mosadu. Tajemniczym mężczyzną był
Abu Nidal, jeden z najgroźniejszych terrorystów świata, odpowiedzialny za
ponad sto zamachów.

Sojusz PRL-owsko-palestyński
Według informacji amerykańskiego wywiadu wojskowego, w połowie lat 70.
polskie władze zawarły swoisty pakt z Al-Fatah, organizacją palestyńską
stojącą za wieloma zamachami: "Wy nie podkładacie u nas bomb, a my w zamian
dajemy wam schronienie, legalizujemy jako studentów i przyznajemy stypendia".
Wkrótce zjechali do Polski nie tylko arabscy terroryści - Abu Nidal, Abu Daud
czy Monzer Al-Kassar - ale także Iljicz Ramirez Sanchez (znany jako Carlos
lub Szakal), najgroźniejszy wówczas terrorysta na świecie, oraz członkowie
Frakcji Czerwonej Armii, z jedną z założycielek grupy - Gudrun Ensslin.
Przedstawiciele władz PRL twierdzili dotychczas, że w Polsce nie szkolono
terrorystów, lecz tylko kilka razy pozwolono im w naszym kraju leczyć się
bądź wypoczywać. Tymczasem mogli oni uczestniczyć w szkoleniach w jednostkach
wojskowych w Zamościu, Dęblinie, Nowym Mieście nad Pilicą, Mińsku Mazowieckim
oraz w szkole wywiadu w Kiejkutach. Oficjalnie byli wojskowymi z Libii,
Syrii, Iraku, kształcącymi się w naszym kraju na mocy umów międzyrządowych.
W ośrodku WSW w Mińsku Mazowieckim już pod koniec lat 60. szkolono
Kubańczyków. - Chcąc zachować dobre stosunki z Raulem Castro, bratem Fidela,
zgodziliśmy się pomóc Kubie stworzyć żandarmerię wojskową. Opiekowałem się tą
grupą. Byli oni jedynymi obcokrajowcami szkolonymi w Mińsku - zapewnia gen.
Czesław Kiszczak. Z kolei z materiałów dotyczących wprowadzenia stanu
wojennego wynika, że w Technicznej Szkole Wojsk Lotniczych w Zamościu
nawigacji lotniczej uczyli się Syryjczycy, a w 1981 r. w Dęblinie szkolono
ponad stu pilotów z Libii. Ilu z nich było terrorystami albo szkoliło potem
terrorystów? - Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Pilotów szkoliliśmy na
podstawie międzypaństwowej umowy i zarabialiśmy na tym ogromne pieniądze -
mówi gen. Kiszczak. Podobnie miało wyglądać szkolenie w Nowym Mieście nad
Pilicą. Mieszkańcy Nowego Miasta pamiętają jednak, że w latach 80. szkolili
się tam także Palestyńczycy. Pozostały nawet po nich "pamiątki", czyli
kilkoro dzieci. Dotarliśmy do Marzeny T., matki jednego z urodzonych wtedy
dzieci. Twierdzi ona, że ojciec jej dziecka posługiwał się fałszywym
paszportem, bo gdy próbowała go potem odszukać w Syrii, odpowiedziano jej, że
osoba taka nigdy nie istniała. Generał Kiszczak zaprzecza, tłumacząc, że
gdyby tak rzeczywiście było, wiedziałby o tym.
Palestyńczycy przyjeżdżali do naszego kraju na szkolenia już pod koniec lat
60., po zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Ich obecność
potwierdzają dokumenty z archiwów Stasi i KGB. Oficjalnie przyjeżdżali jako
studenci (w Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie studiowało dwóch
działaczy OWP), doradcy dyplomatów, przedsiębiorcy - najczęściej z
paszportami wystawionymi w Tunezji lub Syrii. Najliczniejszą grupę stanowili
członkowie Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Ci mieszkali w Polsce za zgodą
naszego MSZ, posługując się wydanymi przez nie dokumentami. - Mając
legitymacje z naszego ministerstwa, mogli działać praktycznie bez ograniczeń -
mówi Jerzy Dziewulski, poseł SLD, były szef jednostki antyterrorystycznej na
Okęciu.

Wspólnicy zbrodni
Na początku lat 80. słynny terrorysta Carlos zorganizował zamach na
monachijską siedzibę Radia Wolna Europa. Czy byłoby to możliwie bez pomocy
naszych służb? - Polski wywiad zdobył materiały dotyczące zabezpieczenia
budynku RWE. Dzięki temu Carlos i jego ludzie dostali się tam i zdetonowali
ładunek wybuchowy - mówi Henryk Piecuch, autor książek z serii "Tajna
historia Polski". Piecuch pokazał nam dokumenty Departamentu I MSW,
sporządzone przez polską agenturę, a dotyczące systemu bezpieczeństwa w RWE. -
Za moich czasów nie interesowaliśmy się zabezpieczeniem budynku RWE.
Oczywiście dokuczaliśmy stacji, mieliśmy tam własną agenturę, ale nic poza
tym - przekonuje gen. Kiszczak. Jedna z notatek, jakie posiada Piecuch,
pochodzi z listopada 1981 r., kiedy Kiszczak był już szefem MSW.
Tahar Sharlik Mahdi - pod tym nazwiskiem ukrywał się w Polsce jeden z
najgroźniejszych terrorystów arabskich, Abu Daud, przywódca Czarnego
Września. Podczas pobytu w sierpniu 1981 r. Abu Daud padł ofiarą zamachu: gdy
siedział w kawiarni warszawskiego hotelu Victoria, wszedł tam mężczyzna i
oddał kilka strzałów. Daud przeżył, przewieziono go do kliniki MSW. Po dwóch
tygodniach opuścił szpital i Polskę.
Doskonale czuł się w Polsce syryjski handlarz bronią Monzer Al-Kassar, znany
jako książę z Marbelli. Był stałym bywalcem hotelu Victoria. Zaopatrywał w
polską broń - pistolety maszynowe RAK, granaty i amunicję do broni
pokładowej - kilkanaście ugrupowań terrorystycznych. Zamachowcy z Ludowego
Frontu Wyzwolenia Palestyny, którzy opanowali statek "Achille Lauro", używali
polskich granatów F-1 i RG 42. Polskich pistoletów maszynowych RAK użyto
m.in. w 1982 r. podczas zamachu na restaurację Goldenberga w Paryżu.
Terroryści Abu Nidala zastrzelili wówczas dziewięć przypadkowych osób, które
jadły tam obiad. W tym samym roku terrorysta Al-Fatah użył pistoletu RAK,
strzelając do Szlomo Argowa, ambasadora Izraela w Wielkiej Brytanii. Oprócz
polskiej broni arabscy terroryści wykorzystywali w swojej działalności także
niektóre nasze placówki dyplomatyczne. Szczególną rolę odegrał tu polski
konsulat generalny w Mediolanie, w latach 70. specjalnie przeniesiony na
peryferia miasta. Po 1989 r. nowy szef tej placówki zastał kasę pancerną ze
złamanym kluczem. Po pewnym czasie do Włoch przyjechali specjaliści z UOP,
którzy kasę rozwiercili i wyjęli z niej długie metalowe pudełko. Znajdował
się w nim semtex, czeski materiał wybuchowy.

Szeroko zamknięte oczy MSW
Terroryści czuli się w Polsce tak dobrze, że kilku z nich wręcz osiadło na
kilka lat w naszym kraju. Do połowy lat 80. mieszkał tu na przykład Abu
Nidal. W Warszawie miał dom, gdzie przebywała jego żona z dwójką dzieci
(chodziły do polskiej szkoły). Przez kilka lat pobytu stworzył w Polsce
zaplecze finansowe Al-Fatah.
- Biuro urządził sobie w warszawskim hotelu Solec - mówi Maciej Kuczyński,
wicedyrektor Departamentu Ochrony Granic, Migracji i Uchodźstwa w MSWiA. W
podwarszawskim Aninie działała natomiast (od 1983 r.) firma SAS Trade and
Investment, kontrolowana przez arabskiego terrorystę. To ona wysyłała
transporty polskiej broni na Bliski Wschód.
W 1987 r., po kilku interwencjach Amerykanów u gen. Kiszczaka, firma została
zamknięta. Polskie władze nie domagały się jednak, by terrorysta wyjechał z
naszego kraju. Jego kariera skończyła się dopiero wtedy, gdy zaczął go tropić
wywiad Izraela. Abu Nidal został zmuszony do wyjazdu z Polski po zamachu,
jaki zorganizowano na niego w hotelu Victoria w Warszawie. - Silna była wtedy
międzynarodowa presja. W różnych częściach świata zatrzymywano ludzi
podejrzewanych o terroryzm, a oni mogli mieć w paszportach polskie pieczątki.
Tego nie dałoby się ukryć - mówi gen. Andrzej Kapkowski, były szef UOP.
Jeszcze w pierwszej poł
Obserwuj wątek
    • _helga Re: ciekawy tekst:) terroryzm w Polsce 14.09.02, 20:32
      No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustawy lustracyjnej te
      historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej ze zrodel rzadowych.
      • Gość: snajper Re: ciekawy tekst:) terroryzm w Polsce IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 02:47
        _helga napisała:

        > No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustawy lustracyjnej te
        > historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej ze zrodel rzadowych.
        >
        • _helga Re: ciekawy tekst:) terroryzm w Polsce 15.09.02, 03:05
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > _helga napisała:
          >
          > > No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustawy lustracyjnej
          > te
          > > historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej ze zrodel rzadowych
          > .
          > >
          • Gość: snajper Odpowiesz, czy nie potrafisz ? (n/t) IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 03:33
            _helga napisała:

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > _helga napisała:
            > >
            > > > No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustawy lustracyjnej
            > > > te historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej ze zrodel rzad
            > > > owych.
            >
            > > A co ma wspólnego ustawa lustracyjna z badaniami historycznymi ? Co ma
            > > wspólnego obowiązek (lub jego brak) przyznawania się do pracy w wywiadzie z
            > > dostępem do dokumentów ?
            > >
            > > Snajper.
            >
            > Nie rznij glupa, Snajper.
            >
            • _helga Re: A jednak rzniesz glupa:( (n/t) 15.09.02, 03:39
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > _helga napisała:
              >
              > > Gość portalu: snajper napisał(a):
              > >
              > > > _helga napisała:
              > > >
              > > > > No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustawy lus
              > tracyjnej
              > > > > te historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej ze zro
              > del rzad
              > > > > owych.
              > >
              > > > A co ma wspólnego ustawa lustracyjna z badaniami historycznymi ? Co m
              > a
              > > > wspólnego obowiązek (lub jego brak) przyznawania się do pracy w wywia
              > dzie z
              > > > dostępem do dokumentów ?
              > > >
              > > > Snajper.
              > >
              > > Nie rznij glupa, Snajper.
              > >
              • Gość: snajper Czyli nie potrafisz. :(( (n/t) IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 04:15
                _helga napisała:

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > _helga napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                > > >
                > > > > _helga napisała:
                > > > >
                > > > > > No i w zwazku z przeglosowanem stosownych poprawek do ustaw
                > y lus
                > > tracyjnej
                > > > > > te historie nigy nie ujrza swiatla dziennego. Przynajmnej z
                > e zro
                > > del rzad
                > > > > > owych.
                > > >
                > > > > A co ma wspólnego ustawa lustracyjna z badaniami historycznymi ?
                > Co m
                > > a
                > > > > wspólnego obowiązek (lub jego brak) przyznawania się do pracy w
                > wywia
                > > dzie z
                > > > > dostępem do dokumentów ?
                > > > >
                > > > > Snajper.
                > > >
                > > > Nie rznij glupa, Snajper.
                > > >
    • Gość: +++IGNOR Polacy zawsze będą z Palestyńczykami... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 02:49
      • _helga Re: Polacy zawsze będą z Palestyńczykami... 15.09.02, 03:08
        Chciales chyba powiedziec, ze sponsorzy terroru zawsze beda terroryzm
        sponsorowac. Czyli innymi slowy wczorajsi, PRLowscy milosnicy Abu Nidala,
        dzisiaj najbardziej na swiecie kochaja AlQuaide i Talibow, tak? To bardzo
        ciekawa teoria.
        • jaceq Re: Polacy zawsze będą z Palestyńczykami... 15.09.02, 14:19
          _helga napisała:

          > kochaja AlQuaide i Talibow, tak?

          I ETA.

          > To bardzo ciekawa teoria.

          bez dwóch zdań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka