Dodaj do ulubionych

ZChN przy PiS to pryszcz

01.10.05, 08:16

Lech Kaczyński rozsyłał do proboszczów broszurę o zasługach PiS i swoich
własnych "w obronie wiary katolickiej" i w walce z takimi "przejawami
demoralizacji" jak warszawska Parada Równości. Deklarował, że jako prezydent
będzie nadal "promował zasady chrześcijańskie w życiu społecznym".

"Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Jako kandydat na prezydenta RP zdaję
sobie sprawę z odpowiedzialności wobec Boga, z jaką wiąże się objęcie tego
stanowiska" - zaczął swój list Kaczyński.

Wysiłek Kaczora nie został doceniony.

- Nie ma nic paskudniejszego niż podpieranie się przez polityków autorytetem
Kościoła - komentuje bp Tadeusz Pieronek, a kampanię PiS wśród proboszczów
nazywa "tanim chwytem": - Zdjęcia z Papieżem czy fotki z komunii św.
podpinane do broszur wyborczych - to nie jest godne prawdziwego polityka.
Zawsze to piętnuję, to nieuczciwe i małe.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2946118.html

Obserwuj wątek
    • jaceq Re: ZChN przy PiS to pryszcz 01.10.05, 19:35

      Szczerze pisząc, to nie pamiętam już felietonu Pana Niesiołowskiego, który
      czytałbym z najmniejszym nawet obrzydzeniem.

      A Kaczor w roli Simona de Montfort? R. Kłosowski chyba się kiedyś chwalił w
      wywiadzie, że grał Hamleta. To czemu by i nie?
      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
      • lady_hawk Re: ZChN przy PiS to pryszcz 01.10.05, 21:26
        ...ten list to tylko dowod, ze moje refleksje sa sluszne i ze to ludzie nie
        rozumiejacy definicji, ktore recytuja...
      • ewa8a Re: ZChN przy PiS to pryszcz 02.10.05, 08:09
        >Szczerze pisząc, to nie pamiętam już felietonu Pana Niesiołowskiego, który
        czytałbym z najmniejszym nawet obrzydzeniem.

        Jeśli masz na myśli tego słynnego entomologa, to moja reakcja jest wprost
        przeciwna – nie przypominam sobie niczego jego autorstwa, co mogłabym czytać
        bez obrzydzenia.

        >A Kaczor w roli Simona de Montfort? R. Kłosowski chyba się kiedyś chwalił w
        wywiadzie, że grał Hamleta. To czemu by i nie?

        Kłosowski kiedyś opowiadał z całą powagą, że w młodości grywał amantów.

    • januszcz Re: ZChN przy PiS to pryszcz 02.10.05, 08:46
      ewa8a napisała:

      > - Nie ma nic paskudniejszego niż podpieranie się przez polityków autorytetem
      > Kościoła - komentuje bp Tadeusz Pieronek, a kampanię PiS wśród proboszczów
      > nazywa "tanim chwytem": - Zdjęcia z Papieżem czy fotki z komunii św.
      > podpinane do broszur wyborczych - to nie jest godne prawdziwego polityka.
      > Zawsze to piętnuję, to nieuczciwe i małe.

      ================
      ...a po chwili łapie za słuchawkę i dzwoni do o.Rydzyka
      - Ojcze Dyrektorze, zatopić platformę!

      J.
      • terenia.nasweter Re: ZChN przy PiS to pryszcz 03.10.05, 10:20
        Tarnów - Ze względu na duże zainteresowanie wystawą "Solidarność - 25 lat"
        Muzeum Okręgowe postanowiło przedłużyć ją do 16 br. Muzeum organizuje bezpłatne
        zwiedzanie tej ekspozycji dla grup szkolnych. Zainteresowane szkoły mogą
        rezerwować terminy zwiedzania wystawy pod numerem telefonu (14) 621 21 49.
    • sen.dzia.li Damski bokser znów bluzga jadem na ludzi 03.10.05, 14:37
      Jasne, nie ma nic paskudniejszego, ludobójstwo w Ruandzie i udział w nim jego
      kolegów po fachu, to małe piwo, wypowiedzi jego kolegów po fachu z Argentyny to
      nic wielkiego.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18434931&a=18445987
      Byłem całkowicie solidarny z feministkami i honor mi podpowiada, że rywalizacja
      wyborcza nie jest ważna. Dzis ważne jest, by wyrazic solidarność z napadniętymi
      braćmi bliźniakami.

      Jakaż buta i arogancja tych ciemnych władców najbardziej prowincjonalnej
      Polski! Nawet grzecznego, przyjaznego, ugodowego listu do nich nie można wysłać
      bez ich wcześniejszego łaskawego pozwolenia. Im sie wydaje, że pOlska to ich
      najbardziej zapadła wiocha, gdzie stara babcia boi sie odezwać, żeby Ksiądz nie
      poczuł się urażony.

      W wolnej Polsce PiS ma prawo reklamować swoje rzekome lub autentyczne
      osiągnięcia we wszystkich środowiskach i grupach społecznych. Jarosławowi i
      Lechowi Kaczyńskim należą sie podziękowania za ich walkę o wolna Polskę,
      niezależnie od różnic, sporów i rozgrywek o głosy w wyborach.
      • patience Eee tam 03.10.05, 15:33
        > W wolnej Polsce PiS ma prawo reklamować swoje rzekome lub autentyczne
        > osiągnięcia we wszystkich środowiskach i grupach społecznych.

        Jesli chodzi o wolnosc reklamowania sie, to masz racje. We wszystkich
        srodowiskach. Ale to nie debata swiatopogladowa tylko wybory. Wolnosci
        autoreklamy towarzyszy wolnosc atakowania za autoreklame.
        • sen.dzia.li Re: Eee tam 04.10.05, 01:47
          > Jesli chodzi o wolnosc reklamowania sie, to masz racje. We wszystkich
          > srodowiskach. Ale to nie debata swiatopogladowa tylko wybory. Wolnosci
          > autoreklamy towarzyszy wolnosc atakowania za autoreklame.


          Totez ja nie mam nic przeciwko, gdy (dajmy na to) Ewa8a atakuje Pis za jego
          konserwatywny (w sensie: przykościelny) charakter. Byle nie koncentrowała sie
          na samym fakcie wysyłania listow, bo w tym nic złego (to, widzę, dla Ciebie
          calkiem jasne), a wskazała, że wysyłanie listów jest objawem przykościelnej
          natury kaczorów. I tak odebrałem jej post. Ale nie o to przecież m szło.

          Gdy natomiast wysoki funkcjonariusz kościoła piekli sie że piS jest bliski
          kościołowi, uwazam to za chore. Z jego strony atak na wysyłanie listow
          rozpoczynającuch się grzecznie "Pochwalony Jezus Chrystus" - uważam to za
          absurdalne i aroganckie.

          Nie poprzestałem na tym. Wniosłem pewien dodatkowy wkład. Otóż pokazałem, z kim
          mamy do czynienia. Religijni w ogóle nie są przeciez dumą i chlubą ludzkości.
          Ale ten sie naprawdę wyróżnia, to zakała swojego koscioła.
          Wyjasniłem jego absurdalne zachowanie tym, że degenerat po prostu lubi bluzgać
          jadem na ludzi, ma w tym swoiste doświadczenie, zwyczajnie robi to, w czym
          odnajduje się najbardziej.
          • amu.daria W USA wszyscy podpierja sie Bogiem i religia 04.10.05, 01:57
            i nikomu to nie wadzi. O co drzec szaty?
            • sen.dzia.li Re: W USA wszyscy podpierja sie Bogiem i religia 04.10.05, 02:09
              amu.daria napisał:

              > i nikomu to nie wadzi. O co drzec szaty?

              No właśnie. Sa jacyś osobnicy, którzy nie dorośli do swobodnej demokratycznej
              ekspresji. Są ludzie, ktorym wzystko wadzi.
              • amu.daria mysle, ze im wadzi wszystko to, co pomaga ich 04.10.05, 02:17
                oponentowi. Nie wadzi im, ze Tusk podpiera sie bogiem mamonem oraz sekciarska
                religia wolnego rynku, a wadzi, ze Kaczynski podpiera sie KK i krzyzem.
                czlowiek jest hipokryta, to zauwazyli juz starozytni myslicielewink
                • sen.dzia.li Re: mysle, ze im wadzi wszystko to, co pomaga ich 04.10.05, 03:11
                  amu.daria napisał:

                  > oponentowi. Nie wadzi im, ze Tusk podpiera sie bogiem mamonem oraz sekciarska
                  > religia wolnego rynku, a wadzi, ze Kaczynski podpiera sie KK i krzyzem.
                  > czlowiek jest hipokryta, to zauwazyli juz starozytni myslicielewink


                  Nie zgadzam sie z Kaczynskimi, Tusk jest oczywiście jako polityk od nich
                  lepszy, ale uznałem, że wobec równie agresywnego, co absurdalnego ataku na
                  Kaczyńskich, którzy stanowią jednak inną, lepszą jakość na tle dotychczas
                  rządzacego wyjątkowo szkodliwego ukladu, nie moge byc bierny. Tymbardziej, że
                  znamy ich z trudniejszych czasow przed 89 rokiem, kiedy to prawdopodobnie
                  narażali się trochę (może nawet wiecej niż trochę) dla dobra Polaków.
                  • amu.daria Re: mysle, ze im wadzi wszystko to, co pomaga ich 04.10.05, 03:43
                    Ja tez nie we wszytkim zgadzam sie z Kaczynskimi, ale Tusk, jako reprezentant
                    wylacznie obcych interesow oraz samouwlaszczonych polskich oligarchiw, jest dla
                    mnie zupelnie nie do przyjecia. Wierze w uczciwosc i patriotyzm Kaczynskich i
                    widze w nich szanse Polski na lepsze jutro. Dlatego na nich glosuje, bo nie
                    widze dzis lepszego wyboru.
                    • sen.dzia.li Mądry program zrobi każdemu dobrze 04.10.05, 04:36
                      Czyje interesy reprezentuje Tusk? Zastanowmy sie zamiast fantazjować lub
                      jednostronnie wyolbrzymiać.

                      Tusk jest w Polsce chyba najbliżej mądrego programu, w każdym razie najbliżej z
                      polityków liczących sie, będących w grze lub nie obarczonych bardzo istotnymi
                      minusami innego typu. Moim zdaniem nie jest dostatecznie blisko, nie jest
                      dostatecznie radykalny.
                      Mądry program zrobiłby każdemu dobrze; to że np. państwa takie jak Szwecja są
                      bogate, wcale nie znaczy, że mądry program nie zrobiłby im dobrze. Zrobiłby, i
                      to bardzo.
                      Ale oczywiście mądry program najbardziej potrzebny jest krajom na dorobku,
                      takim jak Polska, a w tych krajach zwłaszcza jest bardzo potrzebny szerokim
                      rzeszom osób biedniejszych. Nie żadnym tam samouwłaszczonym oligarchom - takie
                      ryby uwielbiają pływac w mętnej wodzie, np. mętnej wodzie skomplikowanego
                      systemu podatkowego i wielkich państwowych kontraktow, a więc czegoś czego
                      przeciwieństwem jest mądry program.

                      To jest mądry program, to jest to, co rozumie doskonale nasz kolega forumowy:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=29270672&a=29496171
                      • amu.daria zalezy jaki mądry program 04.10.05, 06:35
                        Wydaje mi sie, ze program promowany przez olega mogl byc dla Polski dobry 50-20
                        lat temu, zanim korpoglobalizacja, ktora wyniosla miejsca pracy do Chin, nie
                        zniszczyla gospodarek prawie na calym swiecie (poza Azja wschodnia). Zadna
                        pospodarka nie moze konkurowac na otwartym rynku z chinskimi towarami, bo w
                        Chinach za godzine niewolniczej pracy placi sie po 15-17 c. USA sa najlepszym
                        przykladem, jak obnizanie podatkow milionerom i miliaderom dramatycznie
                        zwiekszylo liczbe ludzi zyjacych w nedzy, dobilo gospodarke i zniszczylo
                        struktury spoleczne. W USA gospodarka i gielda zwasze lepiej funkcjonowaly za
                        rzadow demokratow. Wg. mnie PIS ma lepsze recepty na uzdrowienie Polski,
                        ktorej najwiekszyum rakiem jest dzis korupcja i mafijnosc powiazan politykow z
                        bizensem (co faszyzmem z definicji). PIS chce z tym skonczyc, i chwala mu za
                        to. Podobnie wyglada sytuacja w USA, gdzie wielki mafijny biznesz faktycznie
                        rzadzi. Uzdrowienie gospodarek w Europie czy USA wymaga likwidacji wolnego
                        bazaru. Pytanie, czy to nastapi w wyniku racjonalnych decyzji zradow, czy tez
                        bedzie wymuszone krachem gospodarczym na Zachodzie. Obawiam sie, ze stanie sie
                        raczej to drugie, skutkiem czego bedzie IV wojna swiatowa z Chinami.
                    • sen.dzia.li Re: mysle, ze im wadzi wszystko to, co pomaga ich 04.10.05, 04:51
                      amu.daria napisał:

                      > Ja tez nie we wszytkim zgadzam sie z Kaczynskimi, ale Tusk, jako reprezentant
                      > wylacznie obcych interesow oraz samouwlaszczonych polskich oligarchiw, jest
                      dla
                      >
                      > mnie zupelnie nie do przyjecia. Wierze w uczciwosc i patriotyzm Kaczynskich i
                      > widze w nich szanse Polski na lepsze jutro. Dlatego na nich glosuje, bo nie
                      > widze dzis lepszego wyboru.

                      Dopoki ostateczna rozgrywka w kampanii wyborczej nie przymusiła ich do
                      konfrontacji Kaczyńscy dla PO i PO ze szczególnym uwzględnieniem jej lidera
                      Donalda Tuska dla Liderów PiS-u byli nie tylko potencjalnym koalicjantem, ale
                      koalicjantem planowanym, a niemal wymarzonym - politycznymi przyjaciólmi. Nie
                      można w sposób spójny wychwalać uczciwości, patriotyzmu, itd. Kaczyńskich i
                      równoczesnie twierdzić, że Tusk reprezentuje niepolskie interesy.

                      Kaczyńscy zbyt często powtarzali jak bardzo są zdecydowani na taką a nie inną
                      koalicje, na taką i żadną inną. W końcu powatarzali to mimo różnic programowych.
                      • amu.daria Re: mysle, ze im wadzi wszystko to, co pomaga ich 04.10.05, 06:52
                        Tusk dazy za wszelka cene do dzikiej prywatyzacji wszystkiego co jeszcze
                        pozostalo w rekach spoleczenstwa - szkol, szpitali, wodociagow, kopaln, PZU,
                        itd. - czyli do ostatecznego rozszabrowania Polski. jest to zdecydowanie
                        dzilanie na SZKODE Polski, a w interesie obcego kapitalu, ktory zagarnie nasza
                        wspolna wlasnoc. Kaczynscy przeciwstawiaja sie temu i chca rewizji
                        zlodziejskich aktow prywatyzacji. Dlatego ci politycy bardzo sie roznia. Nie
                        bez kozery PiS, a nie PO jest popierany przez pozostale partie lewicowe w
                        Polsce. Ludzie sie bronia, bo zostali oszukani okradzeni przez "elyty". Przy
                        okazji dochodza do glosu demagodzy, ale takie sa prawa spoleczne. Zbyt wielkie
                        krzywdy i niesprawiedliwosc spoleczna zawsze prawadza albo do rewolucji, albo
                        to demokratycznego skretu w lewo. Ludzie wola widac socjalizm i nie uwazaja
                        wzrostu produkcji i konumpcji za miare postepu.
          • ewa8a Sędzio Liniowy ! 04.10.05, 20:14
            Bardzo zdziwiła mnie Twoja reakcja. Naprawdę nie widzisz niczego złego w
            lizusowskim, wasalskim liście, w którym kandydat na prezydenta neutralnego
            ponoć światopoglądowo państwa zapewnia o lojalności, przypomina o swoich
            zasługach w obronie wiary katolickiej i przesyła raport ze swojej ,,promocji
            zasad chrześcijańskich w życiu społecznym” ?
            A adresata wazeliny, który wyraża swój krytyczny stosunek (wg Ciebie to buta i
            arogancja) do tego typu karesów nazywasz degeneratem ?
            Czy wobec tego sam lubisz pochlebstwa i sprawiają Ci przyjemność umizgi,
            czynione wokół twojej osoby szczególnie przez osobników, co do których zachodzi
            podejrzenie, że nie czynią tego bezinteresownie ?
            Czy poprawiłbyś sobie samopoczucie poprzez otrzymywanie pełnych uwielbienia
            listów od kogoś, kto chce coś u Ciebie uzyskać ? Czy wyrzucenie
            takiego ,,grzecznego, przyjaznego i ugodowego’’ listu do kosza i odesłanie
            adresata do wszystkich diabłów należy traktować jak czyn naganny ?
            Ojciec Rydzyk w przeciwieństwie do ,,degenerata” Pieronka potrafiłby docenić
            taki wiernopoddańczy akt. Być może pod wpływem takich właśnie listów nawołuje
            dziś wyborców Giertycha i Kalinowskiego do oddania głosów na Kaczyńskiego.

            • nick.kertiz Re: Sędzio Liniowy 05.10.05, 11:56
              > Bardzo zdziwiła mnie Twoja reakcja. Naprawdę nie widzisz niczego złego w
              > lizusowskim, wasalskim liście, w którym kandydat na prezydenta neutralnego
              > ponoć światopoglądowo państwa zapewnia o lojalności, przypomina o swoich
              > zasługach w obronie wiary katolickiej i przesyła raport ze swojej ,,promocji
              > zasad chrześcijańskich w życiu społecznym”?

              Już o tym PiSałem. To są dwa różne porządki. Źle, że wygrywa partia
              przykościelna, która dodatkowo jawnie odwołuje się do elementów populizmu.
              Rzecz jednak w tym, że im wolno byc tacy, jacy są. Mogą wszystkim, również
              czarnym przedstawić sie z dowolnej strony i dla mnie najważniejsze jest, by
              jeden z drugim czarny nie stawiali się ponad społeczeństwem, jako tacy, którym
              nawet oferty politycznej przedstawić nie wolno. Pieronek (a teraz okazuje się
              że i Ty, bo wczesniej myślałem, że założyłas ten wątek bez żadnych błędnych
              intencji) myli pojęcia. Kierownictwo pisu nie wysłało tego listu do władców
              kościoła z prośbą o spotkanie i jakiś sojusz. Proboszczów jest cała rzesza. To
              zwykli obywatele. Ja też jestem zwykłym obywatelem i też znajdowałem jakies
              listy przed wyborami w swojej skrzynce. Weźmy, dajmy na to, Partię emerytów i
              rencistów. Ma ona prawo próbować adresować swoją ofertę do emerytów i
              rencistów. Pis ma prawo zwrócić się do innej grupy społecznej. NIC MI NIE
              WIADOMO, by płaszczyli sie przed władcami kościoła w polsce, by ubiegali sie o
              wsparcie całego kścioła, w którym władza płynie z góry, bo to nie jest
              demokratyczna instytucja. Zwrócili się do obywateli i chwała im za to.


              > A adresata wazeliny, który wyraża swój krytyczny stosunek (wg Ciebie to buta
              i arogancja) do tego typu karesów nazywasz degeneratem ?
              > Czy wobec tego sam lubisz pochlebstwa i sprawiają Ci przyjemność umizgi,
              > czynione wokół twojej osoby szczególnie przez osobników, co do których
              zachodzi
              > podejrzenie, że nie czynią tego bezinteresownie ?
              > Czy poprawiłbyś sobie samopoczucie poprzez otrzymywanie pełnych uwielbienia
              > listów od kogoś, kto chce coś u Ciebie uzyskać ? Czy wyrzucenie
              > takiego ,,grzecznego, przyjaznego i ugodowego’’ listu do kosza i o
              > desłanie
              > adresata do wszystkich diabłów należy traktować jak czyn naganny ?
              > Ojciec Rydzyk w przeciwieństwie do ,,degenerata” Pieronka potrafiłby dcenić
              > taki wiernopoddańczy akt. Być może pod wpływem takich właśnie listów nawołuje
              > dziś wyborców Giertycha i Kalinowskiego do oddania głosów na Kaczyńskiego.

              Twoje pytania do mnie traktuje jako retoryczne. A nawet mniej niż retoryczne,
              bo opierające sie na fałszywej analogii. Analogia prawidłowa byłaby
              następująca. Jakiś przysłowiowy Jan Kowalski wysłałby do mnie list nie
              odnoszący sie w treści W OGÓLE do mojej osoby, natomiast treść tego listu
              byłaby opowiedzeniem się za pewnymi wartościami i ideałami, ktore są mi
              bliskie. Otóż nadejście takiego listu w dzisiejszym cynicznym, zasranym świecie
              uznałbym za dobry znak. Oczywiście niekoniecznie ufałbym autorowi, ale
              generalnie uznałbym za dobry znak.
              W tej swojej analogii i jakieś próbie usprawiedliwiania degenerata mylisz
              kompletnie fakty. Chyba że wiesz coś więcej, bo ja znam tylko Twój link i
              stojący za nim tekst dziennikarki Wiśniewskiej, który ściągnąłem sobie nawet na
              twardy dysk. Fakty, ktore wynikaja z tekstu K.wiśniewskiej sa takie, że biskup
              nie byl adresatem, bo list byl do proboszczów a nie do biskupów. Także to nie
              adresat wyraził krytyczny stosunek do wazeliny. To człowiek władzy toczyl
              piane, ze ktoś bez porozumienia z nim ośmiela sie mowic do stojących niżej w
              hierarchii od niego. I w listach nie ma żadnych (opieram sie na Twoim linku, na
              tym, co sobie skopiowałem w całości) umizgów i pochlebstw. Są informacje.
              Pochwalony jest tam Jezus Chrystus. Ale chyba wiesz, że to nie jakis kumpel,
              kierownik, autentyczny przywodca, zmarły szef proboszczów. Jezus to głowna
              postać z MITOLOGII chcrześcijańskiej. (Chrześcijanie niech sie nie pieklą na
              mnie, przyznaję że ich mitologia jest mniej fantastyczna, nieco bardziej
              realistyczna od niektorych innych mitologii). Jako taka jest uosobieniem
              pewnych wartości, czasami dość abstrakcyjnych, a nie konkretnym facetem, do
              ktorego znajomych można sie w ten sposób umizgiwać. Także jeszcze raz
              podkreślam - nic mi wiadomo, żeby w tych listach były pochlebstwa wobec
              adresatów.
              Absurdem jest mieć pretensję do pisow, że chca coś uzyskać, że chca uzyskac
              władzę, bo alternatywą jest to, ze władza dziedzicznego monarchy miałaby
              pochodzic od rzekomego Boga lub być uzyskiwana przemocą. Chyba ze jestes
              wrogiem demokracji, to wtedy nie jest to absurdem.
              W treści listu, ktorej ja nie znam (może Ty wiesz coś więcej) w całosci, ale
              znam na tyle, na ile Wiśniewska to umożliwiła, są cenne akcenty, ktore moga
              odepchnąc najbardziej ciemnych i zajadłych fanatyków religjnych.
              Przypominam: "Dla zdecydowanej większości z nas, polityków i członków Prawa i
              Sprawiedliwości, wiara katolicka jest po prostu Prawdą". PiS mowi w ten sposób,
              że nawet on sam nie jest partią jednolitą, że zawiera w sobie małą mniejszość,
              ktora ma inny punkt widzenia. Śmialo można wnioskować, że będzie w takim razie
              bronił wolności. I list to potwierdza wprost: >>Kaczyński wymienił tu m.in.
              prawa rodziny, ochronę życia i "obronę wolności religijnej w świecie"<<.
              I jeszcze wyjasnienie (zdawałoby się zbędne, ale...). Złe zdanie o degenacie
              nie wynika z sytuacji, ktorą Ty opisałas w tym wątku. Ja tylko zinterpretowałem
              zdarzenie (w taki sposób, ze czlowiek władzy toczy piane, pluje jadem na ludzi)
              w świetle swojego wcześniejszego niekorzystnego poglądu na tego dostojnika
              kościelnego. Podkreślam jednak, że nie przekreslam kogoś dlatego że jest
              dostojnikiem tego kościoła, nawet na temat Pieronka może w przyszlości zmienię
              zdanie, jesli zaskoczy rzeczami naprawdę pozytywnymi. Wątpie jednak, by tak sie
              stało, to przecież stary degenerat.
              • ewa8a Re: Sędzio Liniowy 05.10.05, 21:00
                Widzę, że lojalność cenisz sobie ponad wszystko. Każdy, kto odrzuca ze wstrętem
                umizgi jest be, bo jeśli ofiarodawca umizgów ma z nami zbieżne poglądy i łączy
                nas wspólny interes, to powinniśmy okazać wdzięczność i przyjąć go z otwartymi
                ramionami.
                W takim wypadku niewdzięczny Pieronek jest oczywiście kanalią, bo nie dość, że
                nie pieje z radości, to jeszcze chłodno wyraża swoją dezaprobatę.
                Nie było moją intencją bronić Pieronka, bo każdy dostojnik kościelny wzbudza we
                mnie niechęć i choćby specjalnie dla mnie stanął na uszach, nigdy nie zdobędzie
                mojej sympatii, ale przyznaję, że jeden wzbudza tej niechęci więcej, drugi
                mniej. Pieronka zaliczam do tej drugiej grupy, a jego stosunek do listu
                Kaczyńskiego bardzo mi się podoba.

                > Kierownictwo pisu nie wysłało tego listu do władców
                kościoła z prośbą o spotkanie i jakiś sojusz.

                I na tym własnie polega chytrość Kaczora ! List został wysłany przed wyborami
                do tych, którzy z wyborcami mają bezpośredni kontakt. Oczywiście z tymi
                wyborcami, którzy ulegają wpływom proboszczów, a takich jeszcze w Polsce jest
                mnóstwo. Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Na temat listu wypowiedział się
                zwierzchnik proboszczów, bo w tak zhierarchizowanej instytucji jak kk, ma
                takie prawo.

                > Ma ona prawo próbować adresować swoją ofertę do emerytów i
                rencistów. Pis ma prawo zwrócić się do innej grupy społecznej.

                Ja także wcale nie twierdzę, że PiS nie może wysyłać listów o dowolnej treści
                do dowolnych osób. Jasne, że może, ale my możemy także wyrazić swoją opinię na
                ten temat . Powiem więcej – niech płodzi te listy ze zdwojoną siłą, być może
                ci, co zachowali jeszcze resztki rozsądku skutecznie się z miłości do PiS
                wyleczą.

                > NIC MI NIE WIADOMO, by płaszczyli sie przed władcami kościoła w polsce, by
                ubiegali sie o wsparcie całego kścioła,

                Wazeliniarski list, z podkreśleniem zasług,, w dziedzinie szeroko rozumianej
                promocji zasad chrześcijańskich w życiu społecznym". to nie jest wg Ciebie
                płaszczenie się przed kościołem ? Czy wysyłanie tuż przed wyborami listu z
                wyszczególnieniem zasług w stosunku do kościoła i zapewnieniem o kontynuowaniu
                tego dzieła :
                ,,Raport ten dokumentuje jeden z zasadniczych wymiarów pracy prawa i
                sprawiedliwości, który pragnę wspierać również jako prezydent RP’’ to nie jest
                ubieganie się o wsparcie ? Czy takim ubieganiem się byłoby wyłącznie wyłożenie
                kawy na ławę i napisanie ,, powiedzcie swoim owieczkom, że mają na nas
                głosować, a my zrobimy wszystko co chcecie” ? Jesteś zbyt inteligentny, by tak
                sądzić, więc nie pisz takich banałów.

                ,,Ufundowaliśmy Prawo i Sprawiedliwość na przekonaniu o głębokim zakorzenieniu
                Polski i Europy w chrześcijaństwie, którego posłanie społeczne i cywilizacyjne
                bywa dziś zapominane. Pamiętamy o tym posłaniu na każdym poziomie naszego
                zaangażowania od gmin i samorządów po współpracę międzynarodową naszych posłów,
                choć staramy się unikać czasem zbyt silnych emocji i egzaltacji.’’

                Czy nie są to umizgi, połączone ze złozeniem hołdu przewodniej sile narodu ?

                > Jan Kowalski wysłałby do mnie list nie
                odnoszący sie w treści W OGÓLE do mojej osoby, natomiast treść tego listu
                byłaby opowiedzeniem się za pewnymi wartościami i ideałami, ktore są mi
                bliskie. Otóż nadejście takiego listu w dzisiejszym cynicznym, zasranym świecie
                uznałbym za dobry znak. Oczywiście niekoniecznie ufałbym autorowi, ale
                generalnie uznałbym za dobry znak.

                Kowalski mile Cię połaskotał, więc z radością przyjmujesz jego listy i choć
                wiesz, że Kowalski chce byś w zamian poręczył mu spory kredy tw banku.
                Tolerujesz go, bo list jest gładki, sympatyczny, pozbawiony cynizmu, a Ty masz
                słabość do pochlebców.
                > Także to nie adresat wyraził krytyczny stosunek do wazeliny. To człowiek
                władzy toczyl
                piane, ze ktoś bez porozumienia z nim ośmiela sie mowic do stojących niżej w
                hierarchii od niego.
                Nie mozna wykluczyć, że wzięły tu górę jakieś względy ambicjonalne, ja biorę to
                za zdrowy rozsądek, którego przebłyski nawet u kleru czasami się zdarzają.
                > I w listach nie ma żadnych (opieram sie na Twoim linku, na
                tym, co sobie skopiowałem w całości) umizgów i pochlebstw. Są informacje.
                Pochwalony jest tam Jezus Chrystus. Ale chyba wiesz, że to nie jakis kumpel,
                O umizgach już pisałam. Czy ta wazelina :
                ,, Wiem też, jak wielką rolę odgrywa religia w życiu duchowym i moralnym
                naszego narodu.’’
                nie jest ukłonem w kierunku pasterza, który uduchawia i umoralnia poprzez
                swoje nauki cały naród ?
                > Absurdem jest mieć pretensję do pisow, że chca coś uzyskać,

                Ja nie mam o to pretensji. Zwracam jedynie uwagę jaką drogą chcą to osiągnąć.
                > Ja tylko zinterpretowałem zdarzenie (w taki sposób, ze czlowiek władzy toczy
                piane, pluje jadem na ludzi)
                Ja tylko ziterpretowałam zdarzenie w jaki sposób człowiek władzy reaguje na
                wazelinę.
                > Podkreślam jednak, że nie przekreslam kogoś dlatego że jest
                dostojnikiem tego kościoła, nawet na temat Pieronka może w przyszlości zmienię
                zdanie, jesli zaskoczy rzeczami naprawdę pozytywnymi.
                Ja wprawdzie przekreślam, ale czasami zdarza mi się być przyjemnie zaskoczoną.

                A tak w ogóle Sędzio - czepiasz się tego nieszczęsnego Pieronka....
                • sen.dzia.li Tylko zdrajca ma jakąś wartość. Dziwnie używasz ję 06.10.05, 15:08
                  > Widzę, że lojalność cenisz sobie ponad wszystko.

                  W żadnym wypadku. Uważam, że lojalnośc jest wartością niskiego rzędu. Chyba że
                  ktoś jest lojalny wobec swoich ideałów, ale zwykle lojalność pojmuje sie jako
                  lojalność wobec osób. A że nie mam przesadnie dobrego zdaniu o ludziach w
                  ogóle, stąd nisko lokuję lojalność. Lojalność jest wartościowa przede wszystkim
                  wtedy, gdy jest stosowana wobec ludzi dobrych. Lojalność wobec ludzi
                  jednoznacznie złych (np. moja komórka Al-Kaidy, mój gang wymuszajacy haracze od
                  restauratorów) jest zupełnie bezwartościowa - wtedy tylko zdrajca ma jakąś
                  wartość na tle lojalnego.



                  > Każdy, kto odrzuca ze wstrętem
                  > umizgi jest be, bo jeśli ofiarodawca umizgów ma z nami zbieżne poglądy i
                  >łączy


                  > Wazeliniarski list, z podkreśleniem zasług,

                  Dziwnie używasz języka polskiego. Umizgi, wazeliniarski list - to wszystko
                  miałoby miejsce, gdyby list podkreślał zasługi adresata. Natomiast, jak
                  wiadomo, list PODKREŚLA ZASŁUGI NADAWCY, zatem w związku z tym nie jest
                  wazeliniarskimi umizgami i nawet nie bardzo je przypomina. Z pewnością nie
                  bardziej niż każdy poprawnie zbudowany oficjalny list w języku polskim, ktory
                  zawiera w stosownych miejscach różne grzecznościowe zwroty.

                  Materiały wyborcze dostarczane pocztą od kandydatów wszelkich opcji można
                  postrzegać jako umizgi do wyborcy. PiS jedynie nie zostawał w tyle w tej
                  kampanii.




                  w dziedzinie szeroko rozumianej
                  > promocji zasad chrześcijańskich w życiu społecznym". to nie jest wg Ciebie
                  > płaszczenie się przed kościołem ?

                  Płaszczenie się przed kościołem i bycie partią, którą można określić
                  jako "przykościelna" to z grubsza to samo. Piszemy o pisie z grubsza to samo,
                  jedynie moje określenie jest mniej agresywne. Jednak z kościołem trudno miec
                  osobiste relacje, kościól to cos takiego jak Polska, USA czy Sony. W
                  komentowanym przez nas przypadku PiS nie zwracał sie do władców kościoła w
                  Polsce i NA TO zwróciłem uwagę.



                  > Ty masz
                  > słabość do pochlebców.

                  To kompletnie idiotyczny wniosek z mojego przykładu. Przeczytaj jeszcze raz
                  post z godziny 11.56 i odpowiedz na proste pytanie. Czy w liście Kowalskiego
                  były jakiekolwiek pochlebstwa skierowane do mnie? Nie jestes pewna? To jeszcze
                  łatwiej: czy w treści swojego listu Kowalski w jakikolwiek sposob odnosi sie do
                  mojej osoby?
                  • ewa8a Re: Tylko zdrajca ma jakąś wartość. Dziwnie używa 08.10.05, 07:36
                    Sam sobie przeczysz. Twierdzisz, że lojalność jest wartością niższego rzędu,
                    tymczasem jesteś skłonny tolerować listy Kowalskiego, bo są przepojone
                    bliskimi Ci wartościami.

                    > Dziwnie używasz języka polskiego. Umizgi, wazeliniarski list - to wszystko
                    miałoby miejsce, gdyby list podkreślał zasługi adresata. Natomiast, jak
                    wiadomo, list PODKREŚLA ZASŁUGI NADAWCY, zatem w związku z tym nie jest
                    wazeliniarskimi umizgami i nawet nie bardzo je przypomina.

                    Skąd zaczerpnąłeś taką właśnie definicję umizgów ? Umizgi to nie tylko
                    komplementy, kierowane do drugiej osoby, ale także przedstawianie siebie w
                    korzystnym świetle, a więc podkreślanie swoich zasług, w celu zdobycia cudzych
                    względów.
                    Czy podkreślenie zasług nadawcy to nie umizgi ?

                    > Czy w liście Kowalskiego były jakiekolwiek pochlebstwa skierowane do mnie?
                    Nie jestes pewna? To jeszcze łatwiej: czy w treści swojego listu Kowalski w
                    jakikolwiek sposob odnosi sie do mojej osoby?

                    > Jakiś przysłowiowy Jan Kowalski wysłałby do mnie list nie
                    odnoszący sie w treści W OGÓLE do mojej osoby, natomiast treść tego listu
                    byłaby opowiedzeniem się za pewnymi wartościami i ideałami, ktore są mi
                    bliskie. Otóż nadejście takiego listu w dzisiejszym cynicznym, zasranym świecie
                    uznałbym za dobry znak.

                    Owszem, były.
                    ,,pochlebstwo «słowa schlebiające czyjejś miłości własnej, obliczone na
                    przypodobanie się komuś»’’’

                    Skoro Kowalski, zakładając oczywiście, że działa w sposób niecałkiem szczery
                    (mam na uwadze to poręczenie kredytu), wysyła do Ciebie list, nasączony Twoimi
                    ideałami chce schlebić Twojej miłości własnej, są to pochlebstwa, choć nie
                    dotyczą bezpośrednio Twojej osoby.

                    Czy po to łapiesz mnie za słówka i kwestionujesz precyzję moich określeń, by
                    coraz bardziej oddalać się od tematu ?

                    PS Myślę, że temat i tak już się wyczerpał. Pozdrawiam, było mi miło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka