Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz - ty p.i.e.r.d.o.l.o.n.y homofobie!

05.10.05, 12:10
Ciekawe, jak zaakceptujesz nienaturalnego Ziobro w składzie swojego rządu? tongue_out
Rasistowsko-faszystowski rząd pod patronatem Kaczorów zaczyna błyszczeć na
arenie międzynarodowej. Wychodzi całe polskie kołtuństwo, zacofanie,
kompleksy, chamstwo, brak edukacji, zaściankowe poglądy, zwyczajny rasizm.
Widać, jakie jest społeczeństwo - wybrało sobie odpowiednich przedstawicieli.
Gdyby frekewncja była wyższa, wygrałaby LPR albo Samoobrona, ale tym
wszystkim żulom zza rogu i napie..jącym żony mężusiom - na wzór Prawdziwej
Polskiej Katolickiej Rodziny - po prostu nie chcialo się ruszać dupska do
lokali wyborczych. Pie..ć faszystów Jarosława Kaczyńskiego, Lecha
Kaczyńskiego i Kazimierza Marcinkiewicza oraz wszystkich, którzy na nich
głosowali. Nie będzie Kaczor pluł nam w twarz ni dzieci faszyzował!
Obserwuj wątek
    • xiazeluka A właściwie o czym Ty piszesz, robaczku? /nt 05.10.05, 12:26
      • earthman Nie wiesz nawet o czym? Oto wyborca PiS! :D 05.10.05, 12:50
        Mówię o wypowiedzi faszysty Marcinkiewicza do polskiej edycji Newsweeka.
        Powiedział dyplomatycznie, że homoseksualizm jest nienaturalny, a państwo
        powinno stać na straży rodziny. Typowo faszystowski pogląd. Proponuję pójść
        krok dalej. Nie ulega wątpliwości, że ślepota, głuchota, kalectwo, paraliż itd.
        też są cholernie nienaturalne - "normalny" człowiek przecież widzi, słyszy, ma
        dwie nogi, dwie ręce, chodzi, mówi i tak dalej. Faszysta Marcinkiewicz
        najwyraźniej uważa, że należy chronić Polaków przed takimi "dziwadłami". Czemu
        nie powie tego na głos? Odebrać głos wszystkim "nienaturalnym"! A potem
        zbudować rezerwaty. Spartanie i hitlerowcy byliby zachwyceni... piździaczku. big_grin
        • alfalfa Re: Nie wiesz nawet o czym? Oto wyborca PiS! :D 05.10.05, 12:55
          earthman napisał:

          > Mówię o wypowiedzi faszysty Marcinkiewicza do polskiej edycji Newsweeka.
          > Powiedział dyplomatycznie, że homoseksualizm jest nienaturalny, a państwo
          > powinno stać na straży rodziny. Typowo faszystowski pogląd.

          Krąg faszystów rozszerzyl się znacznie...

          Proponuję pójść
          > krok dalej.

          Nie namawiaj. Mozesz na tym tylko stracić.

          Nie ulega wątpliwości, że ślepota, głuchota, kalectwo, paraliż itd.
          >
          > też są cholernie nienaturalne - "normalny" człowiek przecież widzi, słyszy,
          ma
          > dwie nogi, dwie ręce, chodzi, mówi i tak dalej. Faszysta Marcinkiewicz
          > najwyraźniej uważa, że należy chronić Polaków przed takimi "dziwadłami".
          Czemu
          > nie powie tego na głos?

          Może dlatego, że to tylko Ty mu to wmawiasz? Projekcja prowadzić może do wielu
          nieprzyjemnych sytuacji zyciowych, choć np. wrzody żołądka zdaje się nie grożą,
          te bekterie się okazało powodują.

          A.
        • sz0k Te dżdżownica wracaj z powrotem pod kamień 05.10.05, 13:04
          spod którego wypełzłeś. Nudny już jesteś z tymi swoimi infantylnymi gadkami na
          poziomie zbuntowanego 14 latka.
          • leje-sie A jesli jest zbuntowanym 14-nastolatkiem? 05.10.05, 13:12
            Z tego sie wyrasta - czesto na porzadnych ludzi. I rozsadku tez przybywa z
            latami.

            Niech wiec pryszczaty dojrzewa.
            • sz0k Jest duże prawdopodobieństwo iż tak właśnie jest 05.10.05, 13:17
              > Niech wiec pryszczaty dojrzewa.

              Ale na jakimś innym drzewie smile))
        • xiazeluka Wer ein Homophob ist, das bestimme ich 05.10.05, 13:33
          Homoseksualizm istotnie jest nienaturalny, podobnie jak charakterystyka Twojej
          inteligencji.
    • xiazeluka Niewiarygodne 05.10.05, 13:48
      Oto fragmenty doniesienia agencyjnego o wypowiedzi pana M. (za Onetem):

      ---
      "Normalne jest życie w rodzinie, a państwo powinno stać na straży życia w
      rodzinie" – te słowa Marcinkiewicza dla "Newsweeka" ostro skrytykował
      eurodeputowany z W. Brytanii Michael Cashman.
      Brytyjski polityk powiedział, że "politycy mówią najbardziej oburzające rzeczy,
      by zostać wybranymi lub wzmocnić swoją popularność".
      ---

      Stwierdzenie, że życie rodzinne to coś najzupełniej normalnego
      jest "oburzające". Ja również zaryzykuję gniew towarzysza Kaszmana i ośmielę
      się zauważyć, że dzisiaj jest środa.

      ---
      Nie kryjący swej homoseksualnej orientacji Cashman podkreślił,
      że "homoseksualiści też mają swoje rodziny".
      ---

      Kolejny przykład obrazujący, że stanie na głowie powoduje wywrócenie się jej
      zawartości: pozbawiona możliwości prokreacyjnych para facetów tworzy "rodzinę".
      Czy towarzysz Kaszman rozumie słowa, które w napadzie szału wypowiada?

      ---
      Rzeczniczka KE, proszona o komentarz wypowiedzi Marcinkiewicza podkreśliła, że
      Europa jest oparta na zakazie dyskryminacji
      ---

      Znakomicie - trzeba więc towarzyszawi Kaszmanowi natrzeć uszu, faszyście
      jednemu.

      Ech... Im debil bardziej krzykliwy, tym chętniej cytowany przez media.
      • karlin Rzeczniczka KE 05.10.05, 14:23
        komentuje wypowiedzi Marcinkiewicza na temat rodziny.

        Zarząd obozu będzie musiał interweniować, żeby pucz w baraku pod zdechłym
        ptakiem zdusić w zarodku?
      • jaceq Re: Niewiarygodne 05.10.05, 19:19

        xiazeluka napisała:
        > Oto fragmenty doniesienia agencyjnego o wypowiedzi pana M. (za Onetem):
        > "Normalne jest życie w rodzinie, a państwo powinno stać na straży życia w
        > rodzinie" – te słowa Marcinkiewicza dla "Newsweeka"..."

        > Stwierdzenie, że życie rodzinne to coś najzupełniej normalnego
        > jest "oburzające".


        Przypuszczam, że nie o to stwierdzenie jednak chodzi. Że chodzi raczej o
        stwierdzenie że "państwo powinno stać na straży życia w rodzinie", które
        faktycznie jest kuriozalne. Ja albowiem sobie nie życzę, by obergefrajter tegoż
        państwa; pan M., pan G. czy ktokolwiek nim będzie, stał na straży czegokolwiek
        w mojej rodzinie. Odpytałem też na tę okoliczność rodzinę (bo może, o czym sam
        nie wiem, jestem jakimś wyjątkowym dewiantem?) i wyszło, że cała rodzina ma
        zdanie tożsame z moim.
        Oczywiście, pan M. może sobie pieprzyć, co mu ślina na język przyniesie i na co
        Kaczor da mu nihil obstat. Ale pan M. pieprzy w okresie kampanii wyborczej, co
        wyczerpuje znamiona gróźb, że będzie usiłować wcielić je w czyn. Czyli postawić
        mi w rodzinie strażnika, by stał na straży. Dlatego uważam, że trzeba dać
        komuchowi panu M. kopa w de, jak i temu, kto go do tego pieprzenia namaścił.
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • 7em Re: Marcinkiewicz - ty p.i.e.r.d.o.l.o.n.y homofo 05.10.05, 14:02
      kol. ziemniak zdaje sie ma problem do premiera ze nijak o pedałach sie nie
      wypowiedzial.

      5040
      • milionynas Re: Marcinkiewicz - ty p.i.e.r.d.o.l.o.n.y homofo 05.10.05, 14:32
        7em napisał:

        > kol. ziemniak zdaje sie ma problem do premiera ze nijak o pedałach sie nie
        > wypowiedzial.
        >
        > 5040

        premier Marcinkiewicz jest tylko kukielka w rekach Kaczora o dwoch twarzach
        Nikt nie ma chyba co do tego watpliwosci, ze marcinkiewicz nie mowi, tylko
        powtarza "zlote mysli" kaczorow. Obawiam sie, ze wprowadajac rekami
        marcinkiewicza homofobowe i klerofaszystowskie ustawy Kaczor bedzie probowal
        wpasowac sie w starorosyjski schemat: Dobry car,tylko zli bojarzy.
        To , czy marcinkiewicz jest homofobem nie ma wiekszego znaczenia w tej sytuacji.
        Bo homofobem jest Kaczor, ktory marcinkiewiczem steruje z tylnego siedzenie.

        Jedyna nadzieja w U.E. , e nie pozwoli homoseksualistow dyskryminowac bardziej
        niz to ma miejsce do tej pory.

        -best regards







        A jakie poglady Kaczor ma na rownouprawnienie , to przekonalismy sie


        • jean-baptiste Nie każdy jest kukiełką, kukiełko miliwhatever NT 05.10.05, 15:52

          • milionynas Nie każdy jest kukiełką, - racja 05.10.05, 16:55
            jean-baptiste napisał:

            PUSTY post skladajacy sie tylko z naglowka.
            "Re: Nie kazdy jest kukiełką, kukiełko mililwhatever..."
            Szanowny j-b, nie uważam, by każdy był kukiełką,
            uważam za takiego pana Marcinkiewicza.
            Racz nie wkladac w me usta słów, których nie powiedziałem,
            a przy okazji racz nie atakować mnie osobiście,
            nazywając bezpodstawnie "kukiełką".
            Twoje zachowanie oceniam jako typowo "pisiorkowe".
            -pozdr - milionynynas.


            • xiazeluka Ty jesteś autoparodysta? 05.10.05, 17:05
              milionynas napisał:

              > Racz nie wkladac w me usta słów, których nie powiedziałem,
              > a przy okazji racz nie atakować mnie osobiście,
              > nazywając bezpodstawnie "kukiełką".
              > Twoje zachowanie oceniam jako typowo "pisiorkowe".

              A wcześniej:

              "Obawiam sie, ze wprowadajac rekami
              marcinkiewicza homofobowe i klerofaszystowskie ustawy "

              Ze stwierdzenia faktu wywiodłeś nową Norymbergę, co najmniej. Jak określić
              Twoje zachowanie? Typowo kretyńskie.
        • hasz0 _-Jedyna nadzieja w U.E dla homosiów! DOBRE! 05.10.05, 16:29
    • earthman Pospolite ruszenie faszystów dało głos - auuuuuu! 05.10.05, 14:16
      Zasypany opiniami "mędrców" osiągnąłem swój cel - mam się z czego śmiać przez
      następne kilka dni. big_grinbig_grinbig_grin Wszyscy są równi, a kaczyzujący równiejsi. Faszysta
      Marcinkiewicz nie jest w stanie nawet zarzucić homoseksualistom niczego
      konkretnego - co to za stwierdzenie, że są "nienaturalni"? Dla mnie jedna morda
      na dwóch szyjach, czyli bliźnactwo kaczystowskie, jest o wiele bardziej
      odpychające i nienaturalne. Tak naprawdę nie chodzi o to, że czują pociąg do
      tej samej płci, tak jak Kaczystom nie chodzi np. o to, że ktoś wyznaje inną niż
      Jedynie Prawdzwie Pie..iętą Wiarę Katolicką. Chodzi o to, że homoseksualiści
      i niekatolicy mają INNE poglądy na życie. Nie chodzi o to, JAKIE merytorycznie
      są to poglądy. Nienawiść i wściekłość budzi sama w sobie ODMIENNOŚĆ tych
      poglądów. Jest to przejaw najbardziej pierwotnego, jaskiniowego instynktu my -
      oni. Oni są źli, oni są wrogami - ponieważ są INNI. To jest największy i
      ostateczny zarzut. No, ale kto to ma zrozumieć? PiSdolubne rasistowskie
      świniaki? Nie wspominając o tym, że najwyraźniej średnia wieku urzędników KE
      też wynosi 14 lat i są oni oczywiście jedynie wrzaskliwymi debilami.

      14-letni Lewacki Żydo-Arab Earthman big_grinbig_grinbig_grin
      • xiazeluka Nie mógłbyś wyć gdzieś na odludziu? 05.10.05, 14:27
        Pozwolę sobie również doradzić, byś zainwestował w lustro - powodów do śmiechu
        będziesz wtedy miał na całe życie, mój drogi faszysto. Dlaczego "faszysto"? Ano
        dlatego, że zabraniasz innym wypowiadać się na różne tematy, w tym przypadku -
        w kwestii pedałów (cytat z klasyka: "Nienawiść i wściekłość budzi sama w sobie
        ODMIENNOŚĆ tych poglądów"). Nienaturalność zachowań tych ostatnich polega na
        wpychaniu sobie fallusów do odbytów i domagania się z tego tytułu przywilejów.

        PS. A kto tu coś pisał o "wierze katolickiej"?

        PPS. Szczera wiara w nieomylność "urzędników KE" przynosi Ci zaszczyt, o
        najmądrzejszy spośród szympansów.
        • mosze_singer Re: Nie mógłbyś wyć gdzieś na odludziu? 05.10.05, 14:39
          spośród masy debilnego bełkotu wyplutego przez niejakiego xięciunial skomentuje
          tylko jedną kwestię: zgodnie ze światowymi standardami WHO i APA zachowania
          homoseksualne są tak samo normalne jak heteroseksualne. nie ma mowy o dewiacji,
          kryterium "naturalności" rzecz jasna nie ma tu żadnego zastosowania.
          • xiazeluka Drogi Izaaku, uważaj na serce 05.10.05, 14:53
            Złość piękności szkodzi, a przecież nie ulega wątpliwości, żeś Adonis co się
            zowie, przynajmniej w opinii kilku spoconych dżentelmenów z Dworca Centralnego
            w Warszawie.

            Zachowania dewiacyjne nie są normalne z przyczyn osobistych - nie służą
            prokreacji, zaś "standardy" Hu są wyznaczone polityką (konkretnie -
            demokratyczną większością głosów), a nie ustaleniami medycznymi (nic dziwnego
            zresztą, skoro natura tego zboczenia nie jest ustalona). Jeśli jednak nadal
            uważasz, że pedały zachowują się naturalnie, to z pewnością konsekwentnie
            zechcesz stwierdzić, że pedofile, nekrofile i sodomici również. Możesz się
            nawet podeprzeć zgodną opinią większośći, nomen omen, członków Towarzystwa
            Płaskiej Ziemi.
            • mosze_singer żydzi, masoni i cykliści....... 05.10.05, 16:15
              wyznaczone polityką (konkretnie -
              > demokratyczną większością głosów), a nie ustaleniami medycznymi

              spisek, normalnie spisek


              • xiazeluka ....kretyni, nadinterpretatorzy i znowu kretyni... 05.10.05, 16:17
                Gdzieś wyczytał coś o spisku? Jak się robi demokratyczne wybory w formie spisku?
                • mosze_singer Re: ....kretyni, demagodzy i znowu kretyni 05.10.05, 16:25
                  niech rozstrzygną w głosowaniu; czy pedofilia, kanibalizm, sadyzm i rak
                  prostaty są chorobami, a może dewiacjami, a może darami boga?
                  • xiazeluka Coś kiepsko z inwencją, mój homodruhu 05.10.05, 16:46
                    Przegłosowywanie kwestii medycznych jest śmieszne - co nie ma nic wspólnego ze
                    spiskiem lub konkretnym tematem poddanemu wyborowi.
                    • patience hehe chyba z toba kiepsko? 05.10.05, 17:03
                      Przeglosowywanie kwestii medycznych jest faktycznie smieszne, i dlatego smieszne
                      sa wypowiedzi panow, ktorym sie wydaje, ze ich poglady na kwestie medyczne
                      nabraly szczegolnego znaczenia, bo wygrali wybory...

                      co nie ma nic wspólnego ze
                      > spiskiem lub konkretnym tematem poddanemu wyborowi.

                      hm...
                      • xiazeluka Wytłukła Pani wszystkie szyby w oknach Boga 05.10.05, 17:08
                        A który z panów, którzy wybrali wybory, wypowiadał się w kwestiach medycznych?
                        I, przy okazji, który z czołowych pedałów uważa, że jego zboczenie jest kwestią
                        medyczną?
                      • leje-sie A z drugiej strony 05.10.05, 17:08
                        > Przeglosowywanie kwestii medycznych jest faktycznie smieszne

                        i nazywa sie konsylium.
                        • xiazeluka Konsylium 05.10.05, 17:18
                          "narada kilku lekarzy, zwykle różnych specjalności, w celu rozpoznania choroby
                          i ustalenia sposobu jej leczenia".


            • leje-sie Dewianci wszystkich krajow - robcie co sie wam 05.10.05, 16:31
              podoba.

              Definicja Luki:

              > Zachowania dewiacyjne nie są normalne z przyczyn osobistych - nie służą
              > prokreacji

              czyni z uzytku prezerwatywy dewiacje.
              • xiazeluka Przykład logicznych bzdur 05.10.05, 16:44
                Udało Ci się zręcznie pomylić rozrywkę z popędem.
                • leje-sie No wlasnie: Przykład logicznych bzdur 05.10.05, 17:18
                  Twoja definicja dewiacji:

                  >> > Zachowania dewiacyjne nie są normalne z przyczyn osobistych - nie służą
                  > prokreacji

                  A teraz cos, czego w niej nie bylo:

                  > Udało Ci się zręcznie pomylić rozrywkę z popędem.

                  Nie mowiac o tym, ze nie wiem co a) rozrywka i b) poped maja do calej kwestii
                  c) normalnosci.

                  Cztery podstawowe proste mozliwosci:

                  Rozrywkowi sa normalni

                  Rozrywkowi sa nienormalni

                  Poped to dewiacja

                  Brak popedu to dewiacja.

                  Milosnikom logiki polecam kombinowanie a) b) i c). Praktykow nie musze
                  namawiacsmile
                  • xiazeluka To z Rasela było 05.10.05, 17:27
                    Powinien być Ci bliski, jako że na starość, kiedy mu solidnie odbiło, grasował
                    po Śfecji.

                    Nie ułatwiaj sobie tak sprawy, mój drogi krętaczu - nie podawałem kompletnej
                    definicji dewiacji, wskazywałem jedynie na różnice, jakie występują między
                    zachowaniami normalnymi i nienormalnymi.

                    Rozrywką jest wkładanie rozmaitych przedmiotów w organiczne otwory, często
                    występujące między osobami pozbawionymi kompleksów seksualnych, jednak nie
                    stanowi to o ich tej czy innej seksualności. Jeśli, przykładowo, współżyjesz z
                    kozą, to jesteś nienormalny, jeśli natomiast raz w życiu szukasz wrażeń w barze
                    dla pedałów, to jest to dla Ciebie rozrywka, ponieważ na codzień odczuwasz
                    popęd do kobiet. Nienormalnością jest zamieszkanie z kozą, względnie
                    dżentelmenem poznanym w rzeczonym barze, połączone z uprawianiem seksu.

                    Przykro mi burzyć Twoje paralogiczne budowle z klocków, ale juz późno, czas myć
                    ząbki i spatuchny, pyciusiu.
                    • leje-sie groch z kapusta 05.10.05, 17:57
                      > Nie ułatwiaj sobie tak sprawy, mój drogi krętaczu - nie podawałem kompletnej
                      > definicji dewiacji,

                      Alez definicja byla jak najbardziej wyczerpujaca i kompletna:

                      Dewiacja sa zachowania seksualne nie sluzace prokreacji.

                      Nie-dewiacja sa zachowania seksualne sluzace prokreacji.



                      > wskazywałem jedynie na różnice, jakie występują między
                      > zachowaniami normalnymi i nienormalnymi.

                      Czyli cos definiowales poprzez uzycie differentiam specificam. Nie wstydz sie.

                      Ponizsze z poprawnym rozumowaniem ma luzny zwiazek tzn nie ma go wcale.
                      >
                      > Rozrywką jest wkładanie rozmaitych przedmiotów w organiczne otwory, często
                      > występujące między osobami pozbawionymi kompleksów seksualnych, jednak nie
                      > stanowi to o ich tej czy innej seksualności.

                      Stanowi.


                      Jeśli, przykładowo, współżyjesz z
                      a) > kozą, to jesteś nienormalny, jeśli natomiast raz w życiu szukasz wrażeń w
                      barze
                      >

                      b) > dla pedałów, to jest to dla Ciebie rozrywka, ponieważ na codzień odczuwasz
                      > popęd do kobiet.

                      Mscisz sie na nauczycieli logiki?
                      • xiazeluka Zaczyna Ci się spieszyć, towarzyszu 06.10.05, 09:30
                        Nie czekasz aż zdejmę spodnie, by pomyszkować w kieszeniach, lecz od razu
                        gryziesz mnie po nogawkach. Festina lente, jak to mawiali starożytni Aztecy z
                        Holandii.

                        Definicja nie była wyczerpująca, ponieważ:
                        a) nie była to definicja
                        b) "definicja" jamnika o treści "czworonóg o podłużnym ciele i długim ogonie"
                        nie ułatwi Ci odróżnienia tego kundla od lisa na przykład, choć będziesz już
                        wiedział, że jamnik nie przypomina strusia.

                        Już wiesz, dlaczego się pospieszyłeś? No to wciągnij z powrotem ozór do paszczy
                        i przestań sapać.
                        • leje-sie Milo mi, ze przyznajesz sie do glupstwa 06.10.05, 09:47
                          > a) nie była to definicja

                          Byla jak najbardziej ale:

                          > b) "definicja" jamnika o treści "czworonóg o podłużnym ciele i długim ogonie"

                          jest zla i dlatego nalezy ja odrzucic. Jak i twoja nieudana z prokreacja.

                          I jeszcze jedno - odsun sie o krok lub dwa bo zaczynasz byc zbyt osobisty.
                          • xiazeluka Jeśli jest Ci miło to znak, że masz homogościa 06.10.05, 10:04
                            Ja chyba lepiej wiem, co chciałem napisać? Odurzony przekonaniem, że na czymś
                            mnie przyłapałeś, zacząłeś się niepotrzebnie spieszyć, a ponieważ jesteś
                            niezdara, to trwonisz swoją wyimaginowaną przewagę. Mojemu opisowi (a nie
                            definicji) można ewentualnie zarzucić niekompletność i ogólnikowość, jednak nie
                            dowodzi to, że opis był fałszywy. "Piękna kobieta" to rzeczywiście opis bardzo
                            ogólny, jednak wystarczający, by się dowiedzieć, że nie mam na myśli pedała.
                            Kapujesz, lodżiku?

                            Reszty nie zrozumiałeś, skoro zaczynasz się na ostro zalecać?
      • wikul Nie oczerniaj swoich uczuciowych przyjaciół 05.10.05, 15:25
        Różowa swastyka
        JOHANN HAR

        Pederaści współtworzyli wszelkie ruchy faszystowskie– nie wyłączając
        hitleryzmu. Również dziś najbardziej znani faszyści europejscy okazują się
        gejami. Dlaczego swastyka przyciąga homoseksualistów jak magnes – zastanawia
        się Johann Hari, czołowy brytyjski publicysta i zdeklarowany gej.
        (…winkMyśl o geju faszyście na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna. Lecz kiedy
        Brytyjska Partia Narodowa – nasi domorośli bigoci zaprzeczający istnieniu
        Holocaustu – ogłosiła, że w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego
        wystawia kandydata, który otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu, wyznawcy
        idei faszystowskich nawet nie mrugnęli okiem ze zdziwienia. Paradoksalnie
        prawda polega bowiem na tym, że homoseksualiści znajdowali się w centrum
        wszelkich ruchów faszystowskich, jakie kiedykolwiek się narodziły – nie
        wyłączając nazizmu w Trzeciej Rzeszy, pod której rządami homoseksualistów
        uśmiercano w obozach. Z wyjątkiem Jean-Marie Le Pena wszyscy najbardziej znani
        faszyści europejscy w ostatnich trzydziestu latach byli gejami.

        Ja lubię Arabów

        Czas zatem spojrzeć prawdzie w oczy. Faszyzm nie jest zjawiskiem, które rodzi
        się gdzieś tam poza obrębem ruchów homoseksualnych, nie jest wstrętną postawą
        charakterystyczną wyłącznie dla „hetero”. Występuje również wśród gejów i
        najwyższa pora, by ich środowiska ocknęły się i usłyszały marszową muzykę.
        Przyjrzyjmy się Europie ostatnich dziesięciu lat. Holenderski faszysta Pim
        Fortuyn przewodził jawnie rasistowskiej platformie politycznej nastawionej
        wrogo do imigrantów. Islam nazywał „rakiem” oraz „największym zagrożeniem dla
        zachodniej cywilizacji”. A jednocześnie był właścicielem dwóch puchatych
        piesków, cierpiał na kompleks mamusi i był zdeklarowanym gejem. Kiedy jeden z
        adwersarzy politycznych oskarżył Fortuyna o nienawiść do Arabów, ten odparł:
        Jak ja mogę nienawidzić Arabów? Przecież wczoraj wieczorem jednemu obciągnąłem
        druta.
        Jörg Haider zachwiał posadami zacisznej austriackiej sceny politycznej okresu
        powojennego, kiedy to w 2000 r. jego neofaszystowska Partia Wolności (FPÖ)
        zdobyła jedną czwartą głosów i weszła do koalicji rządowej. Na łamach
        międzynarodowej prasy nieustannie uwypuklano kilka charakterystycznych faktów
        związanych z Haiderem, m.in. to, że ma kwadratową szczękę i umięśniony tors i
        że jego ojciec popierał SS. Wypominano mu jego wściekły antysemityzm, nienawiść
        do imigrantów oraz określenie obozów w Auschwitz i Dachau mianem „ośrodków
        karnych”. Parę tytułów podało, że Haidera zawsze otaczają wysportowani i
        fanatycznie mu oddani młodzi mężczyźni. Parę gazet poszło o krok dalej:
        stwierdzono, że niektórzy mężczyźni z otoczenia Haidera są gejami. Wreszcie
        jedna lewicowa gazeta niemiecka otwarcie napisała o tym, do czego wszyscy tylko
        robili aluzje. Że podobno sam Haider jest homoseksualistą.
        Do prasy przedostały się informacje pochodzące od pewnego hinduskiego kelnera
        o „intymnych szczegółach” ciała Haidera. Z powodu oskarżeń o bycie jego
        kochankiem z kierowniczej funkcji w Partii Wolności zrezygnował Gerald Mikscha.
        Bliski przyjaciel Haidera i zarazem gej Walter Köhler – którego sfotografowano,
        jak paraduje z pistoletem w kaburze – stwierdził, że jest przeciwny ujawnianiu
        orientacji seksualnej polityków. Haider – który jest żonaty i ma dwoje dzieci –
        nie zabierał głosu i dementowanie pogłosek pozostawiał swoim podwładnym.

        Szlak gejowsko-faszystowski

        Na tym nie koniec. Gdybyśmy podróżowali przez Europę szlakiem gejowsko-
        faszystowskim, odnotowalibyśmy wiele ciekawych spostrzeżeń. We Francji czołowym
        faszystą epoki powojennej był Edouard Pfeiffer, który zdecydowanie nie należał
        do przykładnych heteroseksualistów. Pierwszoplanowym niemieckim neonazistą w
        latach osiemdziesiątych był niejaki Michael Kühnen, który zmarł na AIDS w 1991
        roku. Kilka lat wcześniej przyznał się do homoseksualizmu.
        Martin Lee, autor pracy naukowej na temat faszyzmu, wyjaśnia: Dla Kühnena w
        byciu zarówno nazistą jak i gejem było coś supermęskiego. I jedno, i drugie
        dawało mu poczucie przynależności do elity, której przeznaczeniem jest
        wywieranie silnego wpływu. Pewnemu zachodnioniemieckiemu dziennikarzowi
        powiedział, że homoseksualiści „szczególnie nadają się do realizowania naszych
        zadań, bo nie chcą być uwiązani przez żonę, dzieci, rodzinę”.
        Następnym przystankiem na naszym szlaku jest Wielka Brytania. Na pierwszy rzut
        oka tutejsi faszyści wydają się wojującymi heteroseksualistami. Usiłują
        zakłócać parady gejowskie, homoseksualistów określają jako „zło”, a na
        podłożenie bomby w pubie Admiral Duncan w 1999 r. przywódca Brytyjskiej Partii
        Narodowej Neil Griffin zareagował wprost czarująco: W telewizyjnej relacji
        ukazano demonstrujących gejów (przed lokalem, gdzie rozegrała się ta tragedia),
        którzy obnosili się ze swoją perwersją na oczach dziennikarzy z całego świata.
        To tłumaczy, dlaczego tak wielu zwykłych ludzi uważa ich za istoty odrażające.
        Lecz jeśli spojrzymy uważniej, to spod gładkiej homofobicznej powierzchni
        wyłania się różowiutka swastyka. W 1999 r. Martin Webster, dawniej organizator
        Frontu Narodowego i wielka szycha w brytyjskim ruchu faszystowskim, napisał
        czterostronicowy pamflet, w którym przedstawił szczegóły swojego „romansu” z
        Neilem Griffinem. – Pod koniec lat siedemdziesiątych Griffin dążył do
        nawiązania ze mną intymnych relacji – stwierdził zdeklarowany homoseksualista
        Webster. – Był ode mnie dwadzieścia lat młodszy.
        Ray Hill, który przez dwanaście lat infiltrował brytyjski ruch faszystowski,
        gromadząc informacje dla grup antyfaszystowskich, mówi, że te rewelacje brzmią
        przekonująco. Twierdzi, że homoseksualizm jest na porządku dziennym w
        przywódczych kręgach brytyjskiej skrajnej prawicy i że w pewnym okresie lat
        osiemdziesiątych niemal połowa organizatorów tego ruchu była gejami.
        Gerry Gable, wydawca antyfaszystowskiego czasopisma „Searchlight”, mówi: Już
        dziesiątki lat przyglądam się brytyjskim środowiskom nazistowskim i przez cały
        czas dostrzegam w nich homofobiczną hipokryzję. Nie potrafię wskazać żadnej
        organizacji ze skrajnej prawicy, która nie atakowałaby ludzi za ich preferencje
        seksualne i zarazem nie miała w swoich szeregach tak wielu gejowskich
        aktywistów.

        Hipermęskie łobuzy

        Domniemany romans Griffina wpisywałby się doskonale w dzieje brytyjskiego
        faszyzmu. Przywódcą skinheadów w latach siedemdziesiątych był umięśniony,
        narwany oprych Nicky Crane. Stał się ikoną reakcyjnego ruchu zwalczającego
        imigrantów, feminizm i hipisowski styl życia lat sześdziesiatych.
        Nacisk na podporządkowanie się normom, nakazującym mieć gładko ogoloną twarz i
        zuniformizowany wygląd, upodobniał ten ruch do klasycznych nurtów
        faszystowskich. Crane szybko został czołowym działaczem Frontu Narodowego. Aha,
        zapomniałbym: był homoseksualistą. Zanim zmarł na AIDS w połowie lat
        osiemdziesiątych, przyznał się do swoich skłonności oraz do tego, że grywał
        główne role w wielu gejowskich filmach pornograficznych. Tuż przed swoją
        śmiercią w 1986 r. brał udział jako „porządkowy” w marszu Gejowska Duma, nadal
        jednak twierdził, iż odczuwa dumę z tego, że jest faszystą.
        Tlący się w Wielkiej Brytanii konflikt między gejami faszystami i postępowymi
        gejami przerodził się w otwartą konfrontację w 1985 r., kiedy gejowski ruch
        skinheadów zorganizował dyskotekę w londyńskim ośrodku gejowskim. Przeciw
        tej „inwazji” protestowały głośno zwłaszcza lesbijki. Uznały, że
        kult „prawdziwego mężczyzny” oraz obecność hipermęskich łobuzów rozbudzają
        najniższe uczucia „w miejscu, gdzie najmniej byśmy tego oczekiwały”, czyli w
        łonie ruchu gejowskiego.
        To swoiste „gejstapo” ma własn
      • 7em Re: Pospolite ruszenie faszystów dało głos - auuu 06.10.05, 10:51
        > 14-letni Lewacki Żydo-Arab Earthman big_grinbig_grinbig_grin
        i pedzio

        5040
    • zetor.na.oszolomy Marcinkiewicz dał plamę 05.10.05, 15:14
      Oczywiście nie była to jakaś wyjątkowo drastyczna wypowiedz, ale Jarosław Kaczyński miał prawo poczuć się po niej urażony.
      • pacyniarz Tak, na pewno było mu bardzo smutno. 05.10.05, 15:22
        Żmiję sobie wychodował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka