Dodaj do ulubionych

Wygrał socjalizm, PO do opozycji

23.10.05, 21:56
W wyborach wygrał znowu socjalizm. Dlaczego PO ma realizowac w rzadzie
socjalistyczny program PISu skoro jest partia kapitalistyczna i liberalna.
Logiczniejsza i bardziej spójna programowo jest koalicja PIS PSL LPR
Samoobrona. PO jako ugrupowanie kapitalistyczne powinno byc w opozycji. Pam
nadzieje ze nie zrobia bledu UW i nie beda firmowac rzadu lewicowego.
Obserwuj wątek
    • patience Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 23.10.05, 22:39
      w tygodniku Wprost. Cos ci sie pop....szylosmile
      PS. PRL gwarantowala nieskrepowane bogacenie sie i przyjemne etaty dla
      nielicznych. III RP rowniez. Czas na zmiane, no nie?
      • v.ci "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:07
        Solidaryzm to jescze nie socjalizm . Powtarzasz frazesy Tuska, w ktore lud
        jakoś niespecjalnie uwierzył . A może już nie boi sie owego "socjalizmu" ?
        • alfalfa Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:16
          v.ci napisał:

          > Solidaryzm to jescze nie socjalizm . Powtarzasz frazesy Tuska, w ktore lud
          > jakoś niespecjalnie uwierzył . A może już nie boi sie owego "socjalizmu" ?

          A moze własnie uwierzył? Może wybrał świadomie w jakimśtam stopniu, przez
          pilnowanie swoich interesów socjalnych ale nie postkomunistyczny wariant? Tego
          Ci brakuje do zrozumienia, że nie od olka-leszka-marka błogosławione? Co za
          przywiązanie do tradycji wink)
          A.
          • v.ci Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:41
            Czy po raz setny mam Ci przypomnieć , że nigdy nie głosowałem na SLD ? Jeśli
            identyfikuję się z jakąkolwiek polityczną , polska tradycją , to jedynie z
            przedwojenną PPS .
            • alfalfa Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:47
              v.ci napisał:

              > Jeśli
              > identyfikuję się z jakąkolwiek polityczną , polska tradycją , to jedynie z
              > przedwojenną PPS .

              Obecny socjalizm deklaratywny też nie z tej bajki. Jak to musi boleć gdy
              proletariat wybiera innego (i to bardzo) socjalistęwink)
              A.
              • v.ci Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:55
                Gdybym był działaczem jakiejś socjalistycznej partii , to pewnie by bolało .

                A tak mogę się stale pocieszać wygranymi lewicy w Ameryce Łacińskiej ,
                Hiszpanii , Portugalii , Norwegii , na Mauritiusie czy w wyborach regionalnych
                w Austrii . Działam lokalnie , myślę globalnie wink
                • alfalfa Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:03
                  v.ci napisał:

                  > Gdybym był działaczem jakiejś socjalistycznej partii , to pewnie by bolało .

                  >
                  > A tak mogę się stale pocieszać wygranymi lewicy w Ameryce Łacińskiej ,
                  > Hiszpanii , Portugalii , Norwegii , na Mauritiusie czy w wyborach
                  regionalnych
                  > w Austrii . Działam lokalnie , myślę globalnie wink


                  Takim masz apap? No i fajnie. Pocieszaj się Mauritiusem, masz rację, byle
                  dalejsmile)
                  A.
        • patience Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:16
          Oczywiscie ze solidaryzm to niekoniecznie socjalizm. Ale polityka jest jak
          magia. Slowa maja moc. Przestrzen publiczna sie sklada przeciez wlasnie z slow.
          Kaczor przelamal monopol liberalow na kreowanie przestrzeni publicznej. I na
          honor, heheh. To jest nieodwracalne, niezaleznie od tego, co sie bedzie dalej
          dzialo z rzadem i prezydentura. IV RP ma szersza i bardziej pluralistyczna
          przestrzen publiczna niz III RP. A powiem wiecej, III RP to nie tylko monopol
          liberalizmu jako jedynie slusznej ideologii, ale tez monopol SLD na lewice, bo
          na tym wlasnie polegal deal w Magdalence. Ten monopol tez upadl. IV RP daje
          szanse na normalnosc, ktorrej III RP nigdy nie dawala. I powiem wiecej, znakiem
          na przyszlosc jest uchwala NSA o przywroceniu obywatelstwa osobom pozbawianym
          obywatelstwa po 1968. W III RP nie bylo na nich miejsca, IV RP zaczela sie od
          zakonczenia jednej z niesprawiedliwosci PRL. Przestrzen publiczna poszerza sie w
          rozmaitych wymiarach
          • jaceq Re: "Lewicowe" PiS ? 23.10.05, 23:57

            > III RP to nie tylko monopol
            > liberalizmu jako jedynie slusznej ideologii, ale tez monopol SLD na lewice

            Obawiam się, że do tego konkretnego celu (przełamywanie monopoli), to IV RP
            jest zupełnie zbędna. Już III RP pozwoliła zabłysnąć lewicy Leppera, Giertycha
            i paru innym przy okazji. No to teraz będzie inny monopol na lewicę: lewica na
            kaczych łapach. Trzeba jej będzie wyciągnąć pomocną dłoń, bo zakiwa się i
            jeszcze się wywali.

            > znakiem na przyszlosc jest uchwala NSA o przywroceniu obywatelstwa osobom
            > pozbawianym obywatelstwa po 1968.

            Przypuszczam, że z całym szacunkiem, ale przeceniasz znaczenie tego wydarzenia.
            Przypuszczam, że 0,0000001 % elektoratu w ogóle o nim wiedziało, z czego
            kolejno może 1/10 wzięło je pod uwagę.


            > Teraz trzeba sie szykowac do debaty konstytucyjnej.

            Tzn. - kto ma się szykować? Ty? Mnie tam nie zaproszą. Nie lubią mnie tam.

            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • patience Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:13
              Hm? Giertych to nowa lewica twoim zdaniem!!!? A ja myslalam naiwnie, ze ta
              familia jest bardzo dobrze ukorzeniona w PRL, osobami Mieczyslawa Moczara oraz
              Wojciecha Jaruzelskiego, nie mowiac o organie zalozycielskim, organizacji
              Grunwald, ktorej czlonkowie - byli aparatczycy PZPR oraz pracownicy SB
              zorganizowali sobie mlodziezowke skladajaca sie z ich dzieci. Nie mowiac juz o
              tym, ze skrzyzowanie Falangi z Moczarem to czystej wody pogrobowcy
              totalitaryzmu. A jesli chodzi o Leppera, to rozne sluchy kraza, gdzie sie
              mianowicie na starcie doksztalcal. A zreszta, to wszystko zawdzieczamy
              okraglostolowcom, ktorzy zrobili deal z SLD, ze SLD ma monopol na lewice, w
              zwiazku z czym III RP niszczyla lewice solidarnosciowa.
              • jaceq Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:21

                patience napisała:

                > ... myslalam naiwnie ...


                Zgadzam się (dzisiaj)... wink))
                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • patience Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:29
                  nono? Chcesz powiedziec ze zadnego Giertycha we WRONie nie bylo? To
                  interesujace. Piszesz historie alternatywna ludzkosci?
                  wink
          • rs_gazeta_forum Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:07
            patience napisała:
            > ... A powiem wiecej, III RP to nie tylko monopol
            > liberalizmu jako jedynie slusznej ideologii, ale tez monopol SLD na lewice,
            > bo na tym wlasnie polegal deal w Magdalence. Ten monopol tez upadl.

            Patience, grzane piwo z sokiem może powodować różne omamy (jak dużo soku to
            słodkie?).
            Jednak sugestie, że SLD miało monopol na lewicę, oraz że wystarczy, by jakieś
            ugrupowanie wygrało wybory, by tego samego wieczoru to samo państwo
            przenumerować z III na IV są tak porażające, że chyba świadczą nie o soku, ale o
            innym dodatku.
            • patience Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:24
              Hm... Jak w takim razie wytlumaczyc taki fakt, ze przedstawiciel
              solidarnosciowej lewicy Jozef Pinior, czlonek Tymczasowej Komisji Krajowej
              Solidarnosci, zostal zamkniety do pudla na czas Magdalenki, tak zwana opozycja
              nie raczyla reagowac na monity ze to nie wypada sie calowac z Kiszczakiem kiedy
              sa wiezniowie polityczni, a wyszedl dfopiero po dramatycznym przemowieniu
              dyrektora Jana Nowaka Jezioranskiego na falach RWE, ktory apelowal do tak zwanej
              opozycji, ze Nelson Mandela rozpoczal rozmowy dopiero wtedy, gdy wszyscy byli wolni?

              Jak w takim razie interpretowac fakt, ze kiedy tenze Pinior wystapil o kasacje
              swoich wyrokow (bez odszkodowania) zeby mogl podjac prace jako prawnik (wymog -
              niekaralnosc) - to minister z rzadu Hanny Suchockiej odpowiedzial mu NA PISMIE,
              ze wyrok jest sluszny? Dlaczego sytuacja sie zmienila dopiero po apelach
              Miedzynarodowej Organizacji Pracy do polskiego rzadu?
              • rs_gazeta_forum Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 01:16
                Opisujesz zagrywki, jakich nie brak oczywiście w historii ostatnich 16 lat.
                Ale niezależnie od losów p. Piniora, stawiasz tak mocne tezy, że nie mogę się z
                nimi zgodzić.
                Przede wszystkim monopol SLD na lewicę - przecież jeśli został w tej chwili
                przełamany (niezależnie od prawdziwości tego stwierdzenia), to odbyło się to w
                tych samych uwarunkowaniach prawnych jak poprzednio - ten "monopol" wynikał
                jedynie z braku zaufania ludzi o poglądach lewicujących do ludzi Solidarności
                89, którym najbliżej było do kruchty, nie mówiąc już o tym, że ludzi z
                Solidarności 89 przyznających się do lewicy ze świecą trzeba było szukać.
                Więc co to był za monopol?
                A już rozbawia mnie wręcz mówienie o IV Rzeczpospolitej, chyba, że mamy na myśli
                Rzeczpospolitą Kościelną, bo w tym kierunku zmiany zapewne pójdą.

                P.S.
                Też w końcu otworzyłem jakieś piwo.
                • patience Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 01:48
                  "zagrywka" !!? Podalam nazwisko osoby, ktora byla w krajowych wladzach
                  podziemnej solidarnosci. To troche jak przypadek pani Anny Walentynowicz, ze
                  skoro nazwisko glosne, to sie przebilo. A co z tymi nie tak slawnymi? Co sie
                  stalo z lewica solidarnosciowa, co sie stalo z silnym ruchem samorzadowym? Ot
                  tak, wyparowal?

                  Piekna mi "zagrywka"... Faktycznie, jedna "zagrywka", a potem mozna sie bylo
                  bogacic i krasc przez nastepnych 15 lat. Wystarczylo zniszczyc swoich kolegow z
                  Solidarnosci i dac wolna droge SLD...sad(
                  • rs_gazeta_forum 2 tezy patience 24.10.05, 22:18
                    Ja uparcie wracam do Twoich tez: "danie wolnej drogi SLD" (na co zgoda, choć
                    chyba nieco inaczej interpretuję przyczyny) nie oznaczało przecież "monopolu"
                    Sojuszu na lewicy.
                    Ten (nie definiowaliśmy tego "monopolu", ale chyba myślimy o tym samym) powstał
                    z dwóch kolejnych przyczyn, skupiających się w jeden wynik: po pierwsze z
                    rządami PZPR-u nie walczyła żadna lewica, lecz siły zawsze jej przeciwne +
                    ludzie chcący przewrócić ustrój tak, by mogli na tym skorzystać osobiście,
                    natychmiast i wymiernie; po drugie nawet te skromne siły lewicowe w Solidarności
                    nie bardzo wiedziały, jak się nazwać i jakiego używać słownictwa, bo za wszelką
                    cenę chciały uniknąć skojarzenia z nieboszczką PRL.
                    Stąd dla osób nie zgadzających się na wizje świata roztaczane przez samolubnych
                    "liberałów" bądź zaściankowych narodowców SLD było jedynym szyldem, jaki
                    (przynajmniej w teorii) dawał nadzieje na (co za psikus) większej wolności i
                    jednocześnie większego bezpieczeństwa.
                    Tylko nie pisz mi, jaki taki czy inny SLD był faktycznie i co z tego wyszło, bo
                    ja piszę tu o uczuciach ludzi, którzy popierając SLD ten chwilowy "monopol" mu
                    zapewnili, a nie o SLD jako takim.
                    Poza tym nie był to żaden monopol, bo reakcją na "liberalizm" widoczny w
                    działaniach SLD była np. Samoobrona, choć ta unika identyfikowania się z lewicą.
                    Widzę, że nie bronisz drugiej tezy, czyżby euforia opadła?
                    • patience Re: To nieprawda 25.10.05, 00:46
                      Nalykales sie jakiejs dziwnej i nieprawdziwej propagandy, a zreszta sam sobie
                      zaprzeczasz. Zaczynasz od tego, ze "po pierwsze z rządami PZPR-u nie walczyła
                      żadna lewica, lecz siły zawsze jej przeciwne, ludzie chcący przewrócić ustrój
                      tak, by mogli na tym skorzystać osobiście", a konczysz ze "nawet te skromne siły
                      lewicowe w Solidarności nie bardzo wiedziały, jak się nazwać i jakiego używać
                      słownictwa, bo za wszelką cenę chciały uniknąć skojarzenia z nieboszczką PRL."
                      Czyli jednak jakies byly....wink

                      Lewica w solidarnosci byla calkiem duza, zostala po prostu rozbita w okolicach
                      Okraglego Stolu wspolnymi silami Kiszczaka i czesc ludzi z opozycji. Z jezykiem
                      nie bylo zadnych klopotowe, to wlasnie z niego Kaczory korzystaly w trakcie
                      swojej kampanii wyborczej. Albo raczej przypomnialy niektore elementy. Korzysci
                      osobiste? Szanowny, podstawowa korzyscia byl wtedy brak pal oraz zamykania do
                      wioezienia... Oprocz Piniora pozwole sobie dodac kolejne 2 nazwiska, Andrzej
                      gwiazda iraz Mikolaj Firlej z ruchu samorzadowego. Ruch samorzadowy byl potezny
                      w podziemnej solidarnosci. dzisiaj nie istnieje, bo zostal zniszczony, a nie
                      dlatego ze byl slaby. zaczynajac od wiezienia liderow w czasie Okraglego Stolu,
                      bo Pinior bynajmniej samotnie nie siedzial, tylko bykl najbardziej znany,
                      skonczywszy na propagandzie bylych kolegow o 'opozycji niekonstruktywnej' - tu
                      wielce zasluzony jest miedzy innymi ADam Michnik, ale nie tylko on, a
                      skonczywszy na ordynarnym klamstwie powtarzanym w tv, ze w Polsce bedzie co
                      najwyzej 20 tys, bezrobotnych. Prasa i media byly wtedy w rekach Kiszczaka, w
                      zwiazku z czym lewica solidarnosciowa nie miala zadnych szans na zaistnienie. A
                      do tego dochodza dzialania jak te przeciwko piniorowi. Nie tylko wyeliminowali
                      go z polityki za pomoca wiezienia, ale jeszcze potem usilowali go pozbawic
                      srodkow do zycia dla siebie i jego rodziny. Wystarczylo, zeby minister
                      Suchockiej wydal decyzje, ze wyroki ana piniora byly sluszne, a zamkneli mu
                      droge do pracy jako prawnikowi. A ile ludzi w ten sposob zalatwili w calej
                      polsce? Ch..e, bezwzgledne ch..e z III RP, pozadajace wladzy i pieniedzy, i
                      przez to bez oporu oklamujace ludzi w TV i niszczace bylych kolegow. Bardzo
                      dobrze, ze sie III RP skonczyla. Teraz bedzie mozna przywrocic godnosc zdeptanym
                      przez nich ludziom,, po prostu piszac prawdziwa historie.
                      • patience Re: To nieprawda PS. 25.10.05, 00:48
                        Tak wlasnie w praktyce wygladalo zalatwianie monopolu dla sld na lewice. co w
                        praktyce oznaczalo wolna droge do kronistycznej Republiki Kolesi, ktora wlasnie
                        padla. I dobrze.
                        • rs_gazeta_forum Re: To nieprawda 25.10.05, 11:17
                          Co do zarzutu przeczenia samemu sobie - o późnej porze wypadł mi gdzieś zwrot
                          typu "w swojej masie" czy "głównie", bo najpierw napisałem, potem chcąc poprawić
                          skasowałem, a potem... list wysłałem. Dodam też, że szło mi o okolice roku 1989,
                          a nie 1980.

                          Czy nałykałem się propagandy? A może Ty uległaś swojej?
                          Piszę o zjawiskach, tak jak dało się je z boku zaobserwować 'en masse', a nie o
                          poszczególnych ludziach i zagrywkach ich spotykających. Ale skoro już podałaś to
                          nazwisko - pan Pinior, niezależnie od tego, że jako człowiek zasługuje zapewne
                          na duży szacunek, obecnie jest członkiem SDPL i posłem do PE, nikt więc mu zdaje
                          się szczególnie ust nie blokuje. Na przykład wtedy, gdy staje w obronie
                          katolików w Chinach. Tylko, że dla mnie to akurat wart Pac pałaca, gdy o
                          katolików czy inne wyznanie chodzi, a wolność ekonomiczna ludzi w Polsce i w
                          Chinach jest ważniejsza, bo ją uważam za klucz do innych wolności, nie odwrotnie.
                          Ale może p. Pinior rzeczywiście nie mógł do tej pory pisać prawdziwej historii,
                          przywracającej godność ludziom zdeptanym przez SLD i ZChN z przyległościami.
                          Teraz, przy premierze Marcinkiewiczu, będzie już przecież mógł wystąpić o
                          sprawiedliwość nie tylko ludzką, ale i boską.

                          O roli lewicy w Solidarności zapewne można by napisać dużo, ale z zewnątrz
                          wyglądało to mniej więcej tak (i nieważne w sumie, czy obraz taki spowodowała
                          propaganda, trzęsienie ziemi w Chile czy sama lewica): solidarnościowa lewica
                          najpierw wydawała się pełnić w Solidarności jedną z głównych ról, potem służyła
                          jako listek figowy, potem wśród wszystkich kanap, na jakie podzieliła się
                          Solidarność nie mogła znaleźć sobie miejsca. Faktycznie, trudno było, bo nie
                          udało się uciec od stosunku do PRL jako głównego wyznacznika ideowości, a to na
                          starcie grzebało poparcie dla lewicy solidarnościowej jako niewiarygodnej, gdyż
                          bardziej ochoczo walczącej z SLD (może: odcinającej się) niż z ZChN czy innymi
                          pomiotami tak dalekimi od wolności dla ludzi.
                          Opiszę Ci to jeszcze inaczej: mój ojciec, członek Solidarności w r. 1980,
                          głosował w roku 1989 na listy Solidarności, w przekonaniu, że głosuje na
                          prawdziwą, lepszą, nieskorumpowaną, itd. ale w sumie lewicę. Jak zobaczył, na
                          kogo w rzeczywistości oddał głos, w życiu już o głosowaniu na jakikolwiek blok
                          mający związek z Solidarnością nie chce słyszeć. I ja mu się nie dziwię, w końcu
                          p. Pinior i jemu podobni w r. 1989 firmowali swoich ideowych wrogów, a kac
                          moralny wolniej mija niż powódczany.
                          Pewnym wnioskiem stąd jest stwierdzenie, że lewica solidarnościowa, odwrotnie od
                          prawicy, źle zdefiniowała wroga, bo w r. 1989 większym dla niej wrogiem od PZPR
                          była już kosząca ją jak zboże solidarnościowa prawica.

                          Wracając: jeszcze raz: "monopol" SLD nie był monopolem instytucjonalnym, czy
                          wynikającym z jakichś cichych układów. Był monopolem wynikającym z braku
                          ugrupowania lewicowego mającego rzeczywisty program lewicowy nie tylko hasłowy,
                          ale nadający się do realizacji, i, może co ważniejsze, braku ugrupowania
                          potrafiącego przekonać ludzi, że na realizacji tego programu im zależy i
                          rzeczywiście o niego walczącego.
                          Problemem jest to, że obecnie tej dziury nie wypełnia np. SDPL, dalej brak
                          stojącej mocno na ziemi, ale ideowej lewicy, a brak ten wypełnia prawica, co
                          zdają się potwierdzać posty Twoje czy palnicka.
                          Ale nic to, moje dzieci powiedziały, że nie jest źle, bo zdążyliśmy wejść do UE,
                          więc póki co bez większych problemów stąd wyjadą.
        • wojtek_blankietowy Re: "Lewicowe" PiS ? 24.10.05, 00:04
          v.ci napisał:
          > Solidaryzm to jescze nie socjalizm . Powtarzasz frazesy Tuska, w ktore lud
          > jakoś niespecjalnie uwierzył . A może już nie boi sie owego "socjalizmu" ?

          wiesz dla mnie kazda doktryna ktora zaklada ze czlowiek jest idiota i nie
          potrafi sobie w zyciu poradzic powinna zostac odrzucona. twoj solidaryzm tak
          zaklada w wielkim skrocie. jesli chcesz wiedziec solidaryzm odegral olbrzymi
          wplyw na rozwoj marksizmu i leninizmu i te teorie przez pewien czas byly
          wspolnie rozwijane w ZSRR jako jednosc, solidaryzm zostal odrzucony w ZSRR w
          1931 r ze wzgledu na brak odwolania sie do walki klas.
      • wojtek_blankietowy Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 23.10.05, 23:53
        patience napisała:
        > w tygodniku Wprost. Cos ci sie pop....szylosmile

        ????
        no i co z tego ze opiewa uroki liberalizmu.
        Jesli debil mowi ze 2 + 2 to 4 to ja mam sie z nim nie zgadzac bo to debil mimo
        ze prawde mowi?
        Ja jestem za liberalizmem bo to jedyny mozliwy ustroj gospodarczy. Socjalizm,
        solidaryzm, etatyzm czy jak tam chcecie musi sie zawalic wczesniej czy pozniej
        bo nigdy nie starcza dla niego pieniedzy na realizacje obietnic.





        > PS. PRL gwarantowala nieskrepowane bogacenie sie i przyjemne etaty dla
        > nielicznych. III RP rowniez. Czas na zmiane, no nie?

        uwierze jak zobacze, to nie kwestia nazwy panstwa czy nawet jego ustroju to
        kwestia mentalnosci. Ludzi niby chca uczciwie ale jak chodzi o ich sprawy chca
        sobie pomagac nieuczciwie
        • patience Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:05
          > no i co z tego ze opiewa uroki liberalizmu.
          > Jesli debil mowi ze 2 + 2 to 4 to ja mam sie z nim nie zgadzac bo to debil mimo
          > ze prawde mowi?

          A niby dlaczego debil? Sukcesy finansowe postkomunizmow swiadcza, ze to nie
          debile bynajmniej tyko milionerzy, milosnicy liberalizmu oraz wyznawcy
          Balcerowicza, ktory zadbal o ich dobrobyt.

          > uwierze jak zobacze, to nie kwestia nazwy panstwa czy nawet jego ustroju to
          > kwestia mentalnosci. Ludzi niby chca uczciwie ale jak chodzi o ich sprawy chca
          > sobie pomagac nieuczciwie

          A to niezupelnie prawda. O obecnosci kronizmu lub nie decyduje wlasnie ustroj.
          Konstytucja, na ktorej sie opiera prawo. Nie przez przypadek liberalom
          poskomunistycznym i postsolidarnosciowym konstytucja nie byla do niczego
          potrzebna... i dlatego po nas byla tylko Albania. W gospodarce ktorej towarzyszy
          bezprawie wygrywaja wlasnie ci, co chca sobie pomagac nieuczciwie. I taka byla
          III RP.
          • alfalfa Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:12
            patience napisała:

            > Nie przez przypadek liberalom
            > poskomunistycznym i postsolidarnosciowym konstytucja nie byla do niczego
            > potrzebna...


            za moment napiszesz, że prl tez był liberalny. Gdzie ten liberalizm monopolny
            widziałaś w ostatnich 16?? Bo tak twardziele z sldupy nazwali millera to
            namnożyło Ci się?
            A.
            • patience Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:14
              A dlaczego towarzysze z SLD robili kampanie poparcia dla Duska? Moze to
              potrafisz wyjasnic?
              • alfalfa Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:20
                bo się spolaryzowało do bólu.


                Zawsze tak było i jest przy okazji prezydenckich, przełykasz gorzki smak
                dupowatości oferty i oddajesz głos.
                A.
                • patience Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:31
                  > bo się spolaryzowało do bólu.

                  No wlasnie, i towarzyszom z SLD sie spolaryzowalo Duskowowink
                  • alfalfa Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:36
                    patience napisała:

                    >
                    > No wlasnie, i towarzyszom z SLD sie spolaryzowalo Duskowowink
                    >

                    Bo się go mniej bali, że niby krwi komuszej mniej żądny. Mam nadzieję, że choć
                    to załatwią porządnie. Że płacę minimalną chcą podnieść to już mnie nie cieszy.
                    A.
          • wojtek_blankietowy Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:21
            patience napisała:
            > A niby dlaczego debil? Sukcesy finansowe postkomunizmow swiadcza, ze to nie
            > debile bynajmniej tyko milionerzy, milosnicy liberalizmu oraz wyznawcy
            > Balcerowicza, ktory zadbal o ich dobrobyt.

            rozumiem zatem ze ludzie zamozni sa w twoim mniemaniu zawsze liberalami. Czyli
            nie dopuszcasz mozliwosci ze jakis postkomunista ktory sie dorobil moze miec
            inne poglady niz liberalne. To calkowicie bledna teoria.



            > A to niezupelnie prawda. O obecnosci kronizmu lub nie decyduje wlasnie ustroj.
            > Konstytucja, na ktorej sie opiera prawo. Nie przez przypadek liberalom
            > poskomunistycznym i postsolidarnosciowym konstytucja nie byla do niczego
            > potrzebna.. i dlatego po nas byla tylko Albania. W gospodarce ktorej towarzysz

            teraz to sie usmialem, sugerujesz ze liberalowie celowo nie chcieli konstytucji
            bo ona nalozylaby na nich kajdany. Jak zbior hasel i ogolnych zasad moze
            nalozyc konkretne ograniczenia. Przestanmy wierzyc ciagle w spiski. Polacy maja
            czesto tendencje by za swoje lenistwo i bledy winnic rzekome wrogie sily.



            > bezprawie wygrywaja wlasnie ci, co chca sobie pomagac nieuczciwie. I taka byla
            > III RP.

            jesli juz to taka jest pamietaj ze ona sie nie zmienila na IV przynajmniej na
            razie i nie chcem byc zlym prorokiem ale nie wroze jej zmiany ustrojowej
            • patience Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:53
              Nie wiem z czego to rozumiesz? Nie mam nic przeciw ludziom zamoznym. Mam za to
              bardzo duzo przeciwko kronizmowi i korupcji systemowej. Polecam raporty
              Transparency International na temat Polski. To nie ma NIC WSPOLNEGO z gospodarka
              wolnorynkowa. A ludzie zamozni? Predko przestawali byc zamozni... III RP
              oferowala 5 tys zlotych odszkodowania za zniszczenie bardzo dobrego biznesu,
              ktorego jedyna wina bylo to, ze byl spoza ukladow. A po drodze Republika Kolesi
              nie wahala sie nawet posuwac do rekwirowania samochodow sluzbowych tegoz
              biznesmena 'na potrzeby armii'.
        • abaddon_696 Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:25
          > Ja jestem za liberalizmem bo to jedyny mozliwy ustroj gospodarczy.

          Sprawdź sobie w słowniku definicję liberalizmu i potem skonfrontuj ją ze swoją
          radosną twórczością.

          Socjalizm,
          > solidaryzm, etatyzm czy jak tam chcecie musi sie zawalic wczesniej czy
          pozniej
          > bo nigdy nie starcza dla niego pieniedzy na realizacje obietnic.

          Obawiam się, że definicję socjalizmu też musisz sobie przeczytać.
          • wojtek_blankietowy Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:33
            abaddon_696 napisał:
            >Sprawdź sobie w słowniku definicję liberalizmu i potem skonfrontuj ją ze swoją
            > radosną twórczością.
            > Obawiam się, że definicję socjalizmu też musisz sobie przeczytać.

            no to oswiec mnie gdzie jest moj blad prosze
            • abaddon_696 Re: Leszek Miller opiewa uroki liberalizmu 24.10.05, 00:52
              > no to oswiec mnie gdzie jest moj blad prosze

              No więc po pierwsze liberalizm to światopogląd, nie system ekonomiczny (chodzi
              Ci zapewne o leseferyzm, ew. libertarianizm). PO nie jest liberalna
              światopoglądowo, bo nie chce legalizacji aborcji, związków homoseksualnych czy
              wycofania religii ze szkół.
              A socjalizm nie polega na rozdawaniu czegoś, czego nie ma. Wtedy jest to zwykły
              populizm.
    • abaddon_696 Re: Wygrał socjalizm, PO do opozycji 24.10.05, 00:21
      > W wyborach wygrał znowu socjalizm. Dlaczego PO ma realizowac w rzadzie
      > socjalistyczny program PISu skoro jest partia kapitalistyczna i liberalna.

      Tylko kapitalistyczna. Żadnego liberalizmu w PO nie ma.
    • wikul Re: Wygrał socjalizm, PO do opozycji 24.10.05, 00:25
      wojtek_blankietowy napisał:

      > W wyborach wygrał znowu socjalizm. Dlaczego PO ma realizowac w rzadzie
      > socjalistyczny program PISu skoro jest partia kapitalistyczna i liberalna.
      > Logiczniejsza i bardziej spójna programowo jest koalicja PIS PSL LPR
      > Samoobrona. PO jako ugrupowanie kapitalistyczne powinno byc w opozycji. Pam
      > nadzieje ze nie zrobia bledu UW i nie beda firmowac rzadu lewicowego.



      Wygrały socjalistyczne hasła. Teraz PiS rzuca się w objęcia PO by koniecznie
      rządzić razem. Jak słucham teraz tych Kamińskich, którzy jeszcze parę dni
      wczesniej opluwali pozbawionych wrazliwości liberałow, to rzygac mi sie chce.
      • abprall Re: Wygrał socjalizm, PO do opozycji 24.10.05, 00:27
        mnie tez , ten facet a także i inni zawsze mnie wqrwiali...
        no ale biegało o eleminatkę tuska...
        a tera sie PIS-wi do dupy dobierzemy...
        ---------
        pieprzone cywile
        • wikul Re: Wygrał socjalizm, PO do opozycji 24.10.05, 00:31
          abprall napisał:

          > mnie tez , ten facet a także i inni zawsze mnie wqrwiali...
          > no ale biegało o eleminatkę tuska...
          > a tera sie PIS-wi do dupy dobierzemy...


          Teraz to sie wypchaj sianem durniu.
      • patience Re: Wygrał socjalizm, PO do opozycji 24.10.05, 00:42
        A jak Dusk w szczecinie porownywal IV RP do najazdu Hitlera na Polske to ci nie
        chcialo rzygac?
    • 7em popatrzcie dobre ludzie 24.10.05, 00:29
      kto jest oredownikiem kapitalizmu w wykonaiu PO mała czerwona kurewka chlipiąca
      nad udreczonym zywotem "bochatera" w czarnych googlach od lenino po berlin

      5040
      KU..!!!!!!!!!!!!!
      juz nawet nie jestem zażenowany
    • patience PO do opozycji? Swietny pomysl:))) 24.10.05, 00:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=30877764
      hehe
      • rycho7 Re: PO do opozycji? Swietny pomysl:))) 24.10.05, 07:22
        patience napisała:

        > jak wyzej.

        Aby unicestwic lewice w Polsce to pomysl najlepszy. Za 4 lata Polacy beda mieli
        kogo wybrac. PO w sojuszu z PiS to gwozdz do trumny PO.
        • patience PO w sojuszu z SLD bardzo mi sie podoba:)) 24.10.05, 07:24
          heheh

          terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?578567
          • andrzejg byćie w opozycji nie oznacza sojuszu/nt 24.10.05, 07:26
            • andrzejg miałem na mysli wspólny pobyt w opozycji/nt 24.10.05, 07:26
              • patience Re: miałem na mysli wspólny pobyt w opozycji/nt 24.10.05, 09:08
                Tylko ze to wyglada na wspolny pobyt w takze w opozycji programowej. Sadzac po
                wlasnych wypowiedziach Tuska w Szczecinie, porownujacego IV RP do agresji
                Hitlera na Polske. Powiedzial, ze az ma dreszcze , co sobie o IV RP pomysli...
          • rycho7 Re: PO w sojuszu z SLD bardzo mi sie podoba:)) 24.10.05, 07:31
            Sojusz odplywu kapitalu wraz z miejscami pracy. Cymes dla polaczkow.
        • andrzejg też tak sądzę 24.10.05, 07:25
          rycho7 napisał:

          > PO w sojuszu z PiS to gwozdz do trumny PO.

          Choc pewnie bedą tworzyc tą koalicje , która niebawem sie rozpadnie
          Rząd mniejszosciowy PiSu?Czyli kupczenie ustawami?
          Czy jednak programowo spójna koalicja PiS z Samobroną?

          A.
          • haszszachmat Tragedia!Polska zginie bez uwłaszczonej agentury/n 24.10.05, 09:24
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka