Dodaj do ulubionych

baśnie Goeorge'a Woo Busha

27.09.02, 08:09
"Saddam Husajn to typek który wcześniej próbował zabić mojego ojca -
powiedział w czwartek prezydent USA George W. Bush w przemówieniu
popierającym kandydata republikańskiego z Teksasu w listopadowych wyborach do
Kongresu." (źródło wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=300493)
Bush-tata siedział w Miami na plaży i iracka rakieta osmaliła jego ręcznik?
Czy jest jakaś granica głupoty?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.ibch.poznan.pl 27.09.02, 10:16
      remo29 napisał:

      > "Saddam Husajn to typek który wcześniej próbował zabić mojego ojca -
      > powiedział w czwartek prezydent USA George W. Bush w przemówieniu
      > popierającym kandydata republikańskiego z Teksasu w listopadowych wyborach do
      > Kongresu." (źródło <a href="wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=300493)"
      > target="_blank">wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=300493)</a>
      > Bush-tata siedział w Miami na plaży i iracka rakieta osmaliła jego ręcznik?
      > Czy jest jakaś granica głupoty?

      Głupota w zasadzie jest "bezgraniczna", ale dzieki temu jest na swiecie wesoło.
    • Gość: n0str0m0 nie samochody a rowery i nie daja a kradna... IP: 202.108.191.* 27.09.02, 10:16
      bo prawda wlasnie taka jest
      podobna a jednak deczko inna

      jego tatus usilnie probowal saddama nie zabijac

      nostromo
      • remo29 Re: nie samochody a rowery i nie daja a kradna... 27.09.02, 12:57
        jak w temacie:
        i nie w Moskwie tylko w Leningradzie wink
    • bimi Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 27.09.02, 12:57
      remo29 napisał:

      > Czy jest jakaś granica głupoty?

      Nawet jeśli jest, to głupota i tak jej nie zna - jest zbyt głupia.

      A widzieliście, jak Bush kończy wypowiedź to tak fajnie głowę lekko przekręca i
      opiera się jak gdyby na łokciu - kurcze jakie to jest zajebiste! I ta jego
      mina, jaką wtedy ma... smile
      Normalnie, prawdziwy kowbojski showman! Od razu widać, że to perzydent USA.
      • Gość: glupek Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: 155.139.50.* 27.09.02, 13:59
        No wlasnie . Taki kretyn, ale pierwotniacy Amerykanie go wybrali i jeszcze
        placa mu $400.000 rocznie . W ostatnich ankietach ma ok.70 % poparcia.
        Wiadomo , w Stanach glupki nie wiedza co robia. Panowie dyskutatanci - to
        potega !
        • Gość: Tomasz Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.ibch.poznan.pl 27.09.02, 14:54
          Gość portalu: glupek napisał(a):

          > No wlasnie . Taki kretyn, ale pierwotniacy Amerykanie go wybrali i jeszcze
          > placa mu $400.000 rocznie . W ostatnich ankietach ma ok.70 % poparcia.
          > Wiadomo , w Stanach glupki nie wiedza co robia. Panowie dyskutatanci - to
          > potega !


          Hitler też się kiedys cieszył podobnym poparciem. Jak to było możliwe?
          Dr Goebells Ci powie. Ludzie we wszystko uwierzą. To tylko zależy od
          dobrej propagandy, a takową mają w Stanach.
          • bimi Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 27.09.02, 15:18
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Hitler też się kiedys cieszył podobnym poparciem. Jak to było możliwe?
            > Dr Goebells Ci powie. Ludzie we wszystko uwierzą. To tylko zależy od
            > dobrej propagandy, a takową mają w Stanach.

            Niewątpliwie. Choć nie bez znaczenie jest też odpowiednio przygotowane
            społeczeństwo. Przede wszystkim niski poziom nauczania w szkołach.
            Choć nie tylko. Ostatnio np. dowiedziałem się, ze w USA, w tej chwili jest 5
            milionów(!) dzieci "chorych" na "syndrom ADHS". To z kolei wiąże się tam z
            zażywaniem środka psychotropowego o nazwie Ritalin. Środek ten jest też
            stosowany w Europie, choć zdaje się nie aż na taką skalę. Gdyby ktoś nie
            wiedział; środki psychotropowe to narkotyki.

            A wracając od USA; pozwólcie, że zacytuję: "W niektórych przedszkolach
            wychowawcy przydzielają malcom codzienną dawkę Ritalinu, a szkoły otrzymują
            dodatek w wysokości 400 dol. na każdego pacjenta".

            Nieźle, nie?

            Nietrudno sobie wyobrazić jaka jest różnica pomiędzy powiedzmy 30 latkiem,
            który od przedszkola jedzie na psychotropach, a takim który tych prochów nie
            wcinał. Gdyby ktoś nie wiedział: pierwszy zachwoje się bardziej jak zombi,
            drugi, może i jest dużo bardziej impulsywny, ale za to potrafi być stanowczy i
            trudniej jest mu wmówić absurdy!

            Wszystkich zainteresowanych "syndromem ADHS" i Ritalinem odsyłam do tego
            artykułu:
            tygodnikforum.onet.pl/1094606,0,3767,924,1,artykul.html
        • Gość: Ania Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.upc.chello.be 27.09.02, 15:31
          Gość portalu: glupek napisał(a):

          > No wlasnie . Taki kretyn, ale pierwotniacy Amerykanie go wybrali i jeszcze
          > placa mu $400.000 rocznie . W ostatnich ankietach ma ok.70 % poparcia.
          > Wiadomo , w Stanach glupki nie wiedza co robia. Panowie dyskutatanci - to
          > potega !

          Polacy tez kiedys wybrali Walese a swiat mu Nobla przyznal.
          CzyWalesa to geniusz?
          • bimi Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 27.09.02, 15:45
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: glupek napisał(a):
            >
            > > No wlasnie . Taki kretyn, ale pierwotniacy Amerykanie go wybrali i jeszcze
            >
            > > placa mu $400.000 rocznie . W ostatnich ankietach ma ok.70 % poparcia.
            > > Wiadomo , w Stanach glupki nie wiedza co robia. Panowie dyskutatanci - to
            > > potega !
            >
            > Polacy tez kiedys wybrali Walese a swiat mu Nobla przyznal.
            > CzyWalesa to geniusz?

            Geniusz nie, ale przyznasz, że porównywac go do Busha, to lekka zniewaga?
            Poza tym prezydent Polski ma raczej funkcję reprezentacyjną, a to, moim zdaniem
            ogromna różnica.
    • tuhanka Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 27.09.02, 15:19
      Ludziska, nie dziwcie się. Jedna z amerykańskich gazet (nie jestem pewna, ale
      chyba "Vanity Fair" podała kiedyś, że Bush jr. cierpi na bardzo ciężką formę
      dysleksji (oczywiście sztab ówczesnego kandydata na prezydenta zaprzeczył tym
      pogłoskom). Bush przy tej okazji oświadczył, że "nigdy nie przeprowadzał
      wywiadu z tą kobietą, która wiedziała, że on ma dysleksję". Tak więc tego typu
      teksty, pełne bezsensownych treści, zdarzają się u George'a W. Busha nagminnie.
      Pewnie to też było przejęzyczenie. Czy to jego wina, że ma zapewne nigdy nie
      leczoną dysleksję (a kto 40 lat temu miał pojęcie co to jest?). Trzeba mu
      miłosiernie to wybaczyć...(choć nie podoba mi się to Bushowe "chwytanie za
      szabelkę" i dążenie do zemsty za wszelką cenę - ja jestem pacyfistką).
      • Gość: glupek Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: 155.139.50.* 27.09.02, 15:32
        Czytajac to wszytko przypomina sie sie skecz z Monthy Python Flying
        Circus .Grupa nieco fisnietych wyglaszala rozne poglady konczac swoj wywod
        nastepujaco :" this theory is mine and belongs to me". Good luck !
      • Gość: Ania Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.upc.chello.be 27.09.02, 15:34
        Ja sie zastanawiam czy doradca Busha nie jest pan Falandysz ?
        nie uwazacie,ze Bush troche falandyzuje?
      • Gość: Tomasz Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.ibch.poznan.pl 27.09.02, 15:36
        tuhanka napisała:

        > Ludziska, nie dziwcie się. Jedna z amerykańskich gazet (nie jestem pewna, ale
        > chyba "Vanity Fair" podała kiedyś, że Bush jr. cierpi na bardzo ciężką formę
        > dysleksji (oczywiście sztab ówczesnego kandydata na prezydenta zaprzeczył tym
        > pogłoskom). Bush przy tej okazji oświadczył, że "nigdy nie przeprowadzał
        > wywiadu z tą kobietą, która wiedziała, że on ma dysleksję". Tak więc tego typu
        > teksty, pełne bezsensownych treści, zdarzają się u George'a W. Busha nagminnie.
        >
        > Pewnie to też było przejęzyczenie. Czy to jego wina, że ma zapewne nigdy nie
        > leczoną dysleksję (a kto 40 lat temu miał pojęcie co to jest?). Trzeba mu
        > miłosiernie to wybaczyć...(choć nie podoba mi się to Bushowe "chwytanie za
        > szabelkę" i dążenie do zemsty za wszelką cenę - ja jestem pacyfistką).

        Problem nie leży w ekspresji, czy sposobie mówienia ale w mysleniu
        polegającym na tym, że skoro nas skrzywdzono (WTC) to możemy zrobić
        z każdym wszystko żeby temu zapobiec. Jest to zatrważająca logika, gdyż dopuszcza
        każdą nieprawosć w imię własnego bezpieczeństwa, zamiast skupić się nieco
        na analizie przyczyn, dlaczego tak wielu ludzie jest przeciwnych Ameryce.
        Sądzę jednak, że najbliższe otoczenie Busha ponosi główną odpowiedzialnosć
        za taką politykę, a także Tony Blair, bez poparcia ktorego byłaby ona niemożliwa.

        Blair celowo usunął z rządu umiarkowanego Robina Cooka zastępując go
        jastrzębiem Straw.
        • tuhanka Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 27.09.02, 16:01
          Gość portalu: Tomasz napisał(a):

          > tuhanka napisała:
          >
          > > Ludziska, nie dziwcie się. Jedna z amerykańskich gazet (nie jestem pewna,
          > ale
          > > chyba "Vanity Fair" podała kiedyś, że Bush jr. cierpi na bardzo ciężką for
          > mę
          > > dysleksji (oczywiście sztab ówczesnego kandydata na prezydenta zaprzeczył
          > tym
          > > pogłoskom). Bush przy tej okazji oświadczył, że "nigdy nie przeprowadzał
          > > wywiadu z tą kobietą, która wiedziała, że on ma dysleksję". Tak więc tego
          > typu
          > > teksty, pełne bezsensownych treści, zdarzają się u George'a W. Busha nagmi
          > nnie.
          > >
          > > Pewnie to też było przejęzyczenie. Czy to jego wina, że ma zapewne nigdy n
          > ie
          > > leczoną dysleksję (a kto 40 lat temu miał pojęcie co to jest?). Trzeba mu
          > > miłosiernie to wybaczyć...(choć nie podoba mi się to Bushowe "chwytanie za
          >
          > > szabelkę" i dążenie do zemsty za wszelką cenę - ja jestem pacyfistką).
          >
          > Problem nie leży w ekspresji, czy sposobie mówienia ale w mysleniu
          > polegającym na tym, że skoro nas skrzywdzono (WTC) to możemy zrobić
          > z każdym wszystko żeby temu zapobiec. Jest to zatrważająca logika, gdyż
          dopuszc
          > za
          > każdą nieprawosć w imię własnego bezpieczeństwa, zamiast skupić się nieco
          > na analizie przyczyn, dlaczego tak wielu ludzie jest przeciwnych Ameryce.
          > Sądzę jednak, że najbliższe otoczenie Busha ponosi główną odpowiedzialnosć
          > za taką politykę, a także Tony Blair, bez poparcia ktorego byłaby ona
          niemożliw
          > a.
          >
          > Blair celowo usunął z rządu umiarkowanego Robina Cooka zastępując go
          > jastrzębiem Straw.

          Tomasz, masz absolutną rację. Ja też uważam za błędne podejście Busha i jego
          otoczenia. Moja mama, która przeżyła II Wojnę Światową, powiedziała - no tak,
          ten idiota sam wojny nie przeżył, to się garnie do bójki. Rzadko zgadzam się z
          moją mamą, ale tutaj ma moim zdaniem rację. Owszem, w WTC zginęło wielu
          niewinnych ludzi, ale jeżeli Amerykanie uderzą na Irak, tak jak wcześniej
          uderzyli na Afganistan, to też zginie wielu niewinnych ludzi. Szczęśliwie w
          Afganistanie udało się obalić reżim talibów i generalnie bilans jest in plus.
          Ale kolejne bitewki pod hasłem "prewencja" są dla mnie warcholstwem. I niech
          nie myślą, że skoro mają w koalicji antyterrorystycznej parę państw
          muzułmańskich to jest OK. Te państwa (Arabia Saudyjska, Pakistan) są rządzone
          autorytarnie (Pakistan niby próbował demokratyzacji, ale marnie to wyszło), a
          masy społeczne, zmanipulowane przez fanatycznych mułłów, mogą się zbuntować. A
          to oznacza rewolucję panislamską i kto wie, czy nie konflikt globalny. Czy
          zauważyliście pewną prawidłowość? Europa kontynentalna, przez wieki
          doświadczana wojnami, opowiada się przeciwko interwencji, do wojenki palą się
          natomiast brytyjscy wyspiarze i Amerykanie - czyli ci, którzy wojny nie
          doświadczyli, lub doświadczyli w niewielkim stopniu.
          • Gość: Tomasz Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.ibch.poznan.pl 28.09.02, 17:09
            tuhanka napisała:


            > > Blair celowo usunął z rządu umiarkowanego Robina Cooka zastępując go
            > > jastrzębiem Straw.
            >
            > Tomasz, masz absolutną rację. Ja też uważam za błędne podejście Busha i jego
            > otoczenia. Moja mama, która przeżyła II Wojnę Światową, powiedziała - no tak,
            > ten idiota sam wojny nie przeżył, to się garnie do bójki. Rzadko zgadzam się z
            > moją mamą, ale tutaj ma moim zdaniem rację. Owszem, w WTC zginęło wielu
            > niewinnych ludzi, ale jeżeli Amerykanie uderzą na Irak, tak jak wcześniej
            > uderzyli na Afganistan, to też zginie wielu niewinnych ludzi. Szczęśliwie w
            > Afganistanie udało się obalić reżim talibów i generalnie bilans jest in plus.
            > Ale kolejne bitewki pod hasłem "prewencja" są dla mnie warcholstwem. I niech
            > nie myślą, że skoro mają w koalicji antyterrorystycznej parę państw
            > muzułmańskich to jest OK. Te państwa (Arabia Saudyjska, Pakistan) są rządzone
            > autorytarnie (Pakistan niby próbował demokratyzacji, ale marnie to wyszło), a
            > masy społeczne, zmanipulowane przez fanatycznych mułłów, mogą się zbuntować. A
            > to oznacza rewolucję panislamską i kto wie, czy nie konflikt globalny. Czy
            > zauważyliście pewną prawidłowość? Europa kontynentalna, przez wieki
            > doświadczana wojnami, opowiada się przeciwko interwencji, do wojenki palą się
            > natomiast brytyjscy wyspiarze i Amerykanie - czyli ci, którzy wojny nie
            > doświadczyli, lub doświadczyli w niewielkim stopniu.


            Całkowicie się zgadzam, że ktoś kto doświadczył wojny na "własnej skórze" z reguły
            jest mniej skłonny do prowadzenia wojny (chociaż są wyjątki- Hitler). Najbardziej
            wojowniczy osobnicy w administracji Busha z tego lub innego powodu uniknęli słuzby
            w Wietnamie. Walczył jedynie Colin Powell, który jest najrozsądniejszy z tego towarzystwa.
            Warto pamietać, że wojna dla Amerykanów nie oznaczała destrukcji ich kraju- mieli zawsze
            szczęście prowadzić je nie na swoim terytorium. Często wiązała się natomiast z prosperity.
            • remo29 Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 01.10.02, 09:28
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > Warto pamietać, że wojna dla Amerykanów nie oznaczała destrukcji ich kraju-
              mie
              > li zawsze
              > szczęście prowadzić je nie na swoim terytorium. Często wiązała się natomiast
              z
              > prosperity.

              Prosperity... Taaa... Atak na Irak będzie kosztowny. Przemysł zbrojeniowy
              zarobi na tym kuuuuuupę zielonych papierków, w dodatku z najpewniejszego na
              świecie źródła - od rządu. Przy okazji będzie można przetestować w warunkach
              naturalnych kilka nowych patentów (np. w Jugosławii hiciorem były bomby
              grafitowe). A że kilka irackich miast i wiosek stanie się historią... Cóż...
      • Gość: Kris Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.host8.starman.ee 27.09.02, 22:51
        Pamietam,tuž po wyborach prezydenckich,jakaš amerykanska gazeta podala wyniki
        testu na iloraz inteligencji,w ktorych Bush wyszedl na debila.Pozniej to
        wszystko odkrecili,jakoby test takiego nie bylo,kto wie,može to prawda?
        • tuhanka Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 01.10.02, 14:42
          Zdaje się, któryś z polskich tygodników to cytował (nie "Tygodnik Powszechny"
          przypadkiem?). Wedle tej publikacji IQ Busha wynosi 91 punktów (upośledzenie
          umysłowe to poziom CHYBA około 80, przeciętny poziom - powyżej 100).
    • Gość: U Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.214.99.142.Dial1.Boston1.Level3.net 28.09.02, 17:24
      remo29 napisał:

      > "Saddam Husajn to typek który wcześniej próbował zabić
      mojego ojca -
      > powiedział w czwartek prezydent USA George W. Bush w
      przemówieniu
      > popierającym kandydata republikańskiego z Teksasu w
      listopadowych wyborach do
      > Kongresu." (źródło <a
      href="wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=300493)"
      >
      target="_blank">wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=300493)</a>
      > Bush-tata siedział w Miami na plaży i iracka rakieta
      osmaliła jego ręcznik?
      > Czy jest jakaś granica głupoty?



      Ta stara swinia wlasnie po to znalazla sie na
      Bl.Wsch.zeby podniesc wrzask o planie zamachu,ktory nie
      istnial.

      A czy znacie jego akt bohaterstwa w czsie WW II?To hero
      wyskoczylo z samolotu,ktorego byl komandirem,zostawiajac
      zaloge na pastwe losu.Ktorys z jego podkomendnych
      probowal opowiedziec prawde,ale przerwano mu telefon.

      Swiniowatosc pewnych osobnikow nie ma dna.
    • Gość: rypski=krupczak Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 01:26
      Byc moze amerykanie to glupcy ale w tym watku panuje ignowancja z
      wszystkowiedzeniem.
      Tata Bush byl pilotem mysliwca a nie bombowca. Mysliwce sa jednoosobowe.
      "Vanity Fair" spala w jednym lozku z Clintonem i dalej spi z demokratami.
      400 tysiecy dolarow rocznie to dla Busha obciecie dochodow.
      A zreszta snujcie sobie dalej, przeciez i tak nie ma to zadnego znaczenia co
      kto mysli.
      • remo29 Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 01.10.02, 09:32
        Gość portalu: rypski=krupczak napisał(a):

        > A zreszta snujcie sobie dalej, przeciez i tak nie ma to zadnego znaczenia co
        > kto mysli.

        Ot i to jest sęk amerykańskiego podejścia do życia - "gadajcie sobie, gadajcie,
        ja i tak zrobie co zaplanowałem" i tu leci usprawiedliwienie - jakiś
        wyimaginowany, pompatyczny i medialny frazes.
    • _blong Re: baśnie Goeorge'a Woo Busha 01.10.02, 03:08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka