Nowe NATO

IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 29.09.02, 17:13
Dzisiejszy N.Y.Times - koniec artykulu na temat ' " Stara koalicja umarla. niech zyje
nowa"
Washington rozgrywa gre z Rosja przeciwko reszcie Europy i w samej Europie
nastawia mniejsze panstwa przeciwko wiekszym.
Polska i inne kraje Wschodniej Europy lubia ta nowa Amerykanska gre, ktora daje im
nowa sile w dyskusjach z Berlinem i Paryzem.
To nie jest koniec tego co mozna nazwac " gra Kissingera".
W czasie kiedy Niemcy nie beda bezposrednio partycypowac w wojnie z Irakiem,
Francja i W. Brytania prawie napewno wezma w niej udzial . Te ex- imparialistyczne
mocarstwa nie zapomnialy " realpolitik".
W miedzyczasie , Europejczyce nerwowo patrzy na swoje ekonomie ( do dolu) i ceny
ropy ( do gory). Rowniez nerwowo patrza na Guliwera zza Oceanu , starajac sie
wykalkulowac co bedzie gorsze : Ameryka idaca do wojny , czy Ameryka dyskutujaca
ten temat teraz i w przyszlosci.
    • alfalfa Re: Nowe NATO 29.09.02, 19:24
      No, oprócz NY Times to widać żeś Pan i GW sobotnią czytał (o tych liliputach i
      Guiwerze)? Stary sojusz jeszcze odżyje bo w interesie USA jest. Czy Francja
      chętnie na nową wojenkę pojedzie to wątpię, zresztą Irak lepiej sprawę
      medialnie i politycznie rozgrywa.
      • Gość: emigrant Re: Nowe NATO IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 29.09.02, 20:16
        GW nie czytam , bo mieszkam w Stanach.
        A z Francja to zawsze to samo - duzo szumu , gadania , a na koniec zawsze sie tak
        "ustawia", zeby to ladnie wygladalo.
        • alfalfa Re: Nowe NATO 29.09.02, 20:26
          Ależ to nie problem gdzie się mieszka:

          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1038293.html

        • Gość: J.K. Nowe NATO IP: *.scheins / 192.120.171.* 29.09.02, 20:27
          Napisalem ju 10 lat temu pewien artykul (w polskim czasopismie),
          ze przyjdzie dzien, gdy NATO bedzie od San Francisko do Wladywostoku...

          10 lat minelo.
          Wyglada na to, ze mialem racje...
          Biali i bogaci przeciw "kolorowym" i biednym.
          Nie cieszy mnie to.
          Ale chyba ku temu idzie...

          A co do Francji...
          To przeciez mistrzowie od autoreklamy...
          Gdy jednak przychodzi co do czego, to kalkulowac tez umieja...
          (Pan wie, ze ja wiem. Ja wiem, ze Pan wie)
Pełna wersja