Dodaj do ulubionych

Vist fanclub

    • Gość: Perła o ROZDWOJENIU jaźni jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 23:52
      To przykre czytać co tu wyprawia sie. NIENAWIŚĆ jest. A nie było jej dopóki
      Carminy nie było tu. Napisz do niej a Hiacynt odpowie ci. Spróbuj zakpić a ona
      o zabójstwie pisze zaraz. Nawet Borsuk z grobu wstał gdy, jak słusznie zauważył
      Sceptyk, miernota bzdury egzaltowane pisze coraz wieksze. Hiacynt nienawidzi,
      Nurmi nienawidzi, Borsuk nienawidzi (nawet zza grobu właśnie!) itd.
      Natomiast tyu zaskoczył mnie zupełnie. Pozytywnie właśnie.
      Acha... Cóż to za pozerstwo jest, ten ciągły podpis "Carmina z Burano". Toż ona
      z przedmieść Katowic jest. Panowie spoko, z tym Burano to lipa jest. Daję wam
      słowo, że to przedmieście Katowic jest. Naprawdę, nie warto tak NIENAWIDZIĆ jak
      wy nienawidzicie właśnie. Bo kto nienawidzi już przegrał własnie.

      Perła
      • _helga Re: o ROZDWOJENIU jaźni jest 05.10.02, 00:39
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > To przykre czytać co tu wyprawia sie. NIENAWIŚĆ jest. A nie było jej dopóki
        > Carminy nie było tu. Napisz do niej a Hiacynt odpowie ci. Spróbuj zakpić a
        ona
        > o zabójstwie pisze zaraz. Nawet Borsuk z grobu wstał gdy, jak słusznie
        zauważył
        >
        > Sceptyk, miernota bzdury egzaltowane pisze coraz wieksze. Hiacynt nienawidzi,
        > Nurmi nienawidzi, Borsuk nienawidzi (nawet zza grobu właśnie!) itd.
        > Natomiast tyu zaskoczył mnie zupełnie. Pozytywnie właśnie.
        > Acha... Cóż to za pozerstwo jest, ten ciągły podpis "Carmina z Burano". Toż
        ona
        >
        > z przedmieść Katowic jest. Panowie spoko, z tym Burano to lipa jest. Daję wam
        > słowo, że to przedmieście Katowic jest. Naprawdę, nie warto tak NIENAWIDZIĆ
        jak
        >
        > wy nienawidzicie właśnie. Bo kto nienawidzi już przegrał własnie.
        >
        > Perła


        hehe!!! przedmiescie Katowic? Ona tam mieszka? Znalazlam jakies posty nicka
        Carmina z Katowic, ale myslalam, ze to byla wycieczka jakas. Moze Carmina sama
        powiedz? Miasto zamieszkania to chyba nie tajemnica?
      • Gość: Hiacynt o ROZDWOJENIU jaźni IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 06:35



        Miriam o sobie:


        Ale umysł ludzki pełen jest różnych osobliwości. "Twarze" o których pisze Tete,
        mamy wszyscy. Buziaczki i szpetne. Też wszyscy.

        Bo każdy z nas ma je dwie. Jesli sobie tego nie uświadamia, jest - skończony.
        We własnym lukrze przestanie się rozwijać.

        Nikt nie ma jednej tylko twarzy, każdy cierpi na tę dwoistość.






        celny komentarz Danutki:

        Miriam
        "kazdy ma dwie twarze" to cytat z twojego postu.
        jeśli naprawdę tak uważasz, to jesteś zgubiona.
        czy tego nauczyła cię tradycja żydowska?
        ale z ciebie jej "ambasador"!
        tylko tyle i aż tyle

        ------------------------------------------

        Hiacynt













        • Gość: pierdolniety Re: o ROZDWOJENIU jaźni IP: *.hgo.se 05.10.02, 08:18
          pierdolniety hiacynt pojebana sukocarmina do budy
          • Gość: Hiacynt Re: o ROZDWOJENIU jaźni IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 08:59
            Gość portalu: pierdolniety napisał(a):

            > pierdolniety hiacynt pojebana sukocarmina do budy

            styl pewnej niańki perłowej

            Hiacynt
            • Gość: pierdolniety Re: o ROZDWOJENIU jaźni IP: *.hgo.se 05.10.02, 09:14
              jaznie masz pojebusie rozdwojono?
              Tak myslisz jak suka twa.
              nianki potrzebojesz ty i suka karmina.
              wykop jaki watek dla suki biedaku.
              • carmina do Stoika - moze kończąco? 05.10.02, 13:31
                Oczywiscie czytam to, ze obiecujesz nie brać wiecej udziału w wymianie zdań,
                toczącej się między nami od kilku dni, dodajmy: toczącej się bez widocznych
                rezultatów, niestety. Alas. Ja tez wolałabym nie brać w tym udzialu już, ale
                jednak jest kilka kwestii, które przedstawiasz dość dziwnie:
                1. Oczywiscie pamietam DOKŁADNIE moja historię niepotrzebnej znajomosci z
                nieszczęsnym Hawkiem, który msci się przez rok za wyimaginowane krzywdy. Weszła
                w środek pewnych wydarzen, bardzo świadomie. WYRAŹNIE mówiła głosem Miriam.
                (Zresztą zdarza sie to i innym "loginom" , czasami aż nazbyt wyraźnie,
                zwłaszcza jak facet sopranem manierycznym piska ). Potem już typowym dla
                siebie stylem (z małymi wyjątkami) pisała i pisze rzeczy chore. Biedaczka,
                nawet "Pianisty" nie zobaczy, bo ja o tym filmie pisałam. Nawet próbowałam
                ostatnio docieć, o co chodzi, bo pisała, ze płakała z powodu forum. Ale wzięła
                moją wypowiedź za słabość. I pisze rzeczy, które dyskredytują ją w oczach
                kazdego przyzwoitego czlowieka. Nie wiem, Stoiku, moze nie czytałeś, ale to
                naprawdę niegodziwe pisanie. Obydwu tych kolezanek jednych. Czytałes Miriam
                ostatnio? O kommando pisze do mnie. Wiadomo jakim. Czytasz? Czy głowę
                odwracasz, by spojrzec dospiero wtedy, gdy ona napisze znów o perfumach, jakich
                uzywa?
                2. Nie insynuuję. Piszę wprost. Twoja radość z faktu czyjegoś powrotu do dawnej
                formy, w czasie gdy ktoś skopany - i fakt skopania - jest przez Ciebie nie
                dostrzegany - to nie jest fair. To nie jest żadna moja "średnia prawda". Piszę
                jak jest. Za przyjacielem pójdę między obce wojska. Za kims niezanym, ktorego
                ktos bez wzajemności uporczywie kopie - powiem słowo. Co najmniej. Ale na pewno
                nie zapomnę kopiącemu, jak się zachował. Nie będę nigdy miło do siepacza
                pisać, dopóki siepaczem jest. To chyba minimum tego, co należy zrobić. Nawet,
                jesli w jakiejś histerii napisze bezkrwawo.
                3. Nie tylko Ty nie widzisz o co mi chodzi? Tak, racja. Jesteś w towazrystwie
                hawka, perły, Miriam, Bykka, Sceptyka i Helga, kilku klonów, kilku pionów.
                Tyle. Czy tak chciałeś? Chyba tak, jakze miło z helgiem wypisujesz, a to wstyd
                go znać przecież. Nienawiść, bezwstydne pisanie, Ty naprawdę tego nie czytałeś?
                Ja wole moją stronę tęczy, ale rzeczywscie...de gustibus et coloribus...
                4. Szkoda, ze nie pamietasz moich samoistnych postów do Ciebie. Pzrykro mi
                autentycznie. Potem, fakt, żadnych ślubów wierności w obojetności nie było,
                ale milczące zrozumienie zasad gry - tak. Przeźroczystość moja dla Ciebie i
                nawzajem. Ale skoro Cie omijam, to nie tylko wtedy gdy mnie jest wygodnie, ale
                w ogóle, nawet gdy zaczepienie Ciebie mogłoby przynieść mi jakieś pożadane dla
                mojego tajemmmmmnego planu rezultaty, carrrramba!
                5. Myślałam, ze już ustaliliśmy, ze kwietyzm czy niekwietyzm nie ma nic
                wspólnego z tym czy się mnie lubi czy nie. Ja nie zainicjowałam go wszak, mało
                tego - ja niewiele o kwiatkach piszę, tak naprawdę. Więc dalej uwazam, ze
                lubienie mnie czy nie - nie określa Twojego (nie)kwietyzmu i tego rodzaju
                deklaracje sa kompletnie ab re.
                6. Pytanie o łapówki - jednak taki sam bezsens jak Twoje pytanie, nadal tak
                myslę. Nie mam bowiem nic wspólnego ani z jednym , ani z drugim. To KOMPLETNA
                PRAWDA. smile I dlatego uważam, ze nie zasługuję na podobne prośby/pytania. Jest
                ich duzo, takich pytan, na które nie zasługuję. Cała masa. Cała Ciemność. Treśc
                pytania, potem przytaczany kontekst, przy braku uczciwego wyjasnienia z Twojej
                strony - to bardzo mnie dotknęło. Dlatego napisałam, ze pytanie było
                skandaliczne.
                7. Nie zostałeś zaatakowany przez moich przyjaciól. Zapytano Cie, czemu
                zadajesz mi pytanie podszyte prowokacją.
                Ja nie umiem odpwiedziec Ci na Twoje pytanie: "jak mógłbym kogoś w tak
                idiotyczny sposób prowokować?" Ja tego nie wiem, Stoiku, sam musisz się nad tym
                zastanowić. Bo to nie ja "się czepiam", jak piszesz. Chyba stało się jakby
                odwrotnie, prawda?
                8.Korygujesz, ze Ty STARASZ się byc bezstronny. No , ale piszesz też, ze
                bezstronnosc nie istnieje. Więc starasz się , z góry wiedząc, ze to bezcelowe?
                Sprzeczność widzę nadal.
                9. Dystans przydałby się nie tylko mnie. A "sprawa Abe" tez wedlug mnie mało
                nadaje się na hipotezy, ale to nie "moja broszka", więc "znakomita pamięć",
                którą mi łaskawie przypisujesz - nie byłaby tu na miejscu.
                10. Jedynie wyrażenie przez Ciebie przekonania, ze nie jestem antysemitką,
                uważam za jakiś sensowny rezultat naszej, pozakręcanej w rózne strony,
                dyskusji. Az dziwne,ze tak oczywiste stwierdzenie doceniam z całą świadomością.
                Pozostałe osoby/rzeczy/sprawy, których mi się nie przypisuje, nie mają dla mnie
                znaczenia. Nie jestem murzynem, wielbładem, nie umiem lewitować etc, etc. I tym
                optymistycznym akcentem kończę, zycząc Ci pogodnej soboty i zapomnienia o całym
                tym zgiełku i naładowaniu. Zapomnienia na stałe, jesli łaska.
                Pozdr
                C

                • Gość: pierdolniety Re: do Stoika - szczeka kończąco suka carmina IP: *.hgo.se 05.10.02, 15:09
                  idz suka nie szczekaj wiecej.
                • _helga Karminie buranowy, a co bys powiedzial.... 05.10.02, 18:26
                  A co bys powiedzial karminie buranowy na temat wyboru prezesa waszego klubu?
                  • Gość: Hiacynt zsypek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 18:31
                    _helga napisała:

                    > A co bys powiedzial karminie buranowy na temat wyboru prezesa waszego klubu?
                    >
                    • _helga Hiacynto 05.10.02, 19:20
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > _helga napisała:
                      >
                      > > A co bys powiedzial karminie buranowy na temat wyboru prezesa waszego klub
                      > u?
                      > >
                • Gość: Stoik Do Carminy - krótko IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.10.02, 19:05
                  carmina napisała:

                  > Oczywiscie czytam to, ze obiecujesz nie brać wiecej udziału w wymianie zdań,
                  > toczącej się między nami od kilku dni, dodajmy: toczącej się bez widocznych
                  > rezultatów, niestety. Alas. Ja tez wolałabym nie brać w tym udzialu już, ale
                  > jednak jest kilka kwestii, które przedstawiasz dość dziwnie:
                  > 1. Oczywiscie pamietam DOKŁADNIE moja historię niepotrzebnej znajomosci z
                  > nieszczęsnym Hawkiem, który msci się przez rok za wyimaginowane krzywdy. > 2.
                  Carmino, masz prawo tę rzecz widzieć inaczej, trudno. Z tego co napisałem nie
                  wynikał bynajmniej mój zachwyt dla stylu L_H. Po prostu pisałem do Ciebie, nie
                  do niej. Ja sporo widzę, a rzadko reaguję.

                  2. Nie insynuuję. Piszę wprost. Twoja radość z faktu czyjegoś powrotu do dawnej
                  > formy, w czasie gdy ktoś skopany - i fakt skopania - jest przez Ciebie nie
                  > dostrzegany - to nie jest fair. To nie jest żadna moja "średnia prawda".
                  Piszę
                  >
                  > jak jest. Za przyjacielem pójdę między obce wojska. Za kims niezanym, ktorego
                  > ktos bez wzajemności uporczywie kopie - powiem słowo. Co najmniej. Ale na
                  pewno
                  > nie zapomnę kopiącemu, jak się zachował. Nie będę nigdy miło do siepacza
                  > pisać, dopóki siepaczem jest. To chyba minimum tego, co należy zrobić.

                  Odniosłem się do pojedynczego pozytywnego faktu. Nie będę czekał, aż Miriam
                  pójdzie do Canossy. Ja nie jestem guru tego forum, nie biegam po wątkach i nie
                  pouczam.

                  Co do przyjaciół, rozejrzyj się wokół siebie, może dostrzeżesz Snajpera. Ja już
                  od dawna czekam, aż ktoś dojrzy, że jest systematycznie kopany. Ja jak wiesz
                  nie mam zwyczaju bronienia napadanych.

                  > 3. Nie tylko Ty nie widzisz o co mi chodzi? Tak, racja. Jesteś w towazrystwie
                  > hawka, perły, Miriam, Bykka, Sceptyka i Helga, kilku klonów, kilku pionów.
                  > Tyle. Czy tak chciałeś? Chyba tak, jakze miło z helgiem wypisujesz, a to
                  wstyd
                  > go znać przecież. Nienawiść, bezwstydne pisanie, Ty naprawdę tego nie
                  czytałeś?
                  > Ja wole moją stronę tęczy, ale rzeczywscie...de gustibus et coloribus...

                  Carmino, ja nie jestem po żadnej stronie tęczy, ja ją obserwuję z daleka i
                  czasem coś dostrzegę. Staram się jak najmniejszą liczbę ludzi traktować jak
                  trędowatych.

                  > 4. Szkoda, ze nie pamietasz moich samoistnych postów do Ciebie. Pzrykro mi
                  > autentycznie.

                  Szczerze mi przykro, jeśli piszesz, że były, to tak i było. Ja pamiętam tylko
                  wrażenia, nie fakty.

                  > 5. Myślałam, ze już ustaliliśmy, ze kwietyzm czy niekwietyzm nie ma nic
                  > wspólnego z tym czy się mnie lubi czy nie. Ja nie zainicjowałam go wszak,
                  mało
                  > tego - ja niewiele o kwiatkach piszę, tak naprawdę. Więc dalej uwazam, ze
                  > lubienie mnie czy nie - nie określa Twojego (nie)kwietyzmu i tego rodzaju
                  > deklaracje sa kompletnie ab re.
                  Tyle że tu nie ma podziału na kwietyzm czy nie kwietyzm, tylko na Twoich
                  zwolenników i przeciwników. Ja nie mam zamiaru w tym brać udziału.

                  > 6. Pytanie o łapówki - jednak taki sam bezsens jak Twoje pytanie, nadal tak
                  > myslę. Nie mam bowiem nic wspólnego ani z jednym , ani z drugim. To KOMPLETNA
                  > PRAWDA. smile I dlatego uważam, ze nie zasługuję na podobne prośby/pytania. Jest
                  > ich duzo, takich pytan, na które nie zasługuję. Cała masa. Cała Ciemność.
                  Treśc
                  >
                  > pytania, potem przytaczany kontekst, przy braku uczciwego wyjasnienia z
                  Twojej
                  > strony - to bardzo mnie dotknęło. Dlatego napisałam, ze pytanie było
                  > skandaliczne.

                  Carmino, skoro tylu już ludzi, których szanuje, stwierdziło w tym wątku, że
                  pytanie było niefortunne, to widocznie tak było. Dlaczego takie, może wyjaśnię
                  gdzie indziej. Myślę, że nasz inny odbiór tego samego pytania wynika z naszej
                  innej wrażliwości, albo ujmując prościej - z mojej gruboskurności. Daję Ci
                  słowo, że ja sam bym takie pytanie potraktował jako coś zupełnie normalnego i
                  odpowiedziałbym najlepiej jak potrafię.

                  > 7. Nie zostałeś zaatakowany przez moich przyjaciól. Zapytano Cie, czemu
                  > zadajesz mi pytanie podszyte prowokacją.
                  > Ja nie umiem odpwiedziec Ci na Twoje pytanie: "jak mógłbym kogoś w tak
                  > idiotyczny sposób prowokować?" Ja tego nie wiem, Stoiku, sam musisz się nad
                  tym
                  >
                  > zastanowić. Bo to nie ja "się czepiam", jak piszesz. Chyba stało się jakby
                  > odwrotnie, prawda?

                  Zapytano mnie, później zaczęto mnie pouczać etc etc Temu możemy dać spokój.

                  > 8.Korygujesz, ze Ty STARASZ się byc bezstronny. No , ale piszesz też, ze
                  > bezstronnosc nie istnieje. Więc starasz się , z góry wiedząc, ze to
                  bezcelowe?
                  > Sprzeczność widzę nadal.

                  Sprzeczności nie ma, bo to nie jest tak, że albo się jest bezstronnym, albo
                  stronniczym. Można być bezstronnym w większym lub mniejszym stopniu. Nie
                  istnieje całkowita bezstronność, ale każdy może do niej dążyć.

                  > Tym optymistycznym akcentem kończę, zycząc Ci pogodnej soboty i zapomnienia o
                  całym tym zgiełku i naładowaniu. Zapomnienia na stałe, jesli łaska.

                  Dziękuję Ci za życzenia, natomiast nie mogę Ci obiecać, że zapomnę o Tobie na
                  stałe. Nie, tego rozkazu moja ni Twoja pamięć nie posłucha smile

                  Stoik
                  • Gość: Hiacynt do Stoika - naprawdę krótko______i słówko do Kunce IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 14:26

                    Ponieważ użyłem bardzo wielu ostrych słów pod Twoim adresem, czuję się w
                    obowiązku, wyjaśnić dlaczego ich uzyłem. Byłem zmuszony okolicznościami,
                    by na twój temat jeszcze nmapisać do Miriam, która się z wielką ochotą
                    powoływała na twoje "działania" w tym wątku.

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3174190&a=3182648

                    Hiacynt

                    ps. Kunce, w tym wątku możesz jeszcze z innej strony spojrzeć na Sceptyka,
                    zdaje się, że ja onegdaj, byłem tym papierkiem lakmusowym, a ty ten dysonans
                    poznawczy szyvbko wychwyciłaś smile
                    pozdrawiam

                    Hiacynt
                    • Gość: kopacz tu jest padlina pies hiacynt i suka carmina N/T IP: 211.190.27.* 06.10.02, 14:31
                  • carmina Stoiku - moze jeszcze krócej? Próbuję. 06.10.02, 22:31
                    1. Inaczej widzimy Hawka. Zdumienienie moje ogromne, lecz przezyję to.
                    2. Pojedynczy fakt to za mało "moje serce, zeby zyć". To wspieranie moralne
                    kopiacego. Sorki, ale tak to rozumiem, Ty inaczej, tak pozostanie chyba.
                    3. Ja tez nie lubię traktować ludzi jak trędowatych, ale jaką mam inną
                    możliwośc obrony, jeśli nie opcja ignore?
                    4. Były kiedyś tam moje posty "samoistne", ale nie ważne. Ja nie jestem
                    małostkowa. smile
                    5. Tu nie ma podziału na lubiących mnie, czy też nie, powtarzam. Myslę, ze
                    raczej niektórzy czują się źle widząc, jak kogoś, kto nie robi nic złego,
                    próbuje się z forum "wyciąć". I piszą o tym. To wszystko.
                    6. Staram Ci się wierzyc, ze analogiczne pytanie do siebie potraktowałbys ze
                    zrozumieniem. Sadzę, ze naprawdę tak myślisz. Ale czym innym jest przezyc to
                    samemu. Doceniam, ze wycofujesz się z całej sprawy.
                    7. Tak, temu mozemy dac święty spokój. Dajmy. Ja o ten święty spokój własnie
                    zabiegam smile
                    8. Dązenie do czegoś idealnego, co nie istnieje - jest dązeniem do utopii.
                    9. Ja przede wszystkim nie posłucham rozkazu dotyczącego listy moich
                    przyjaciól, bo wiesz smile - wrogów poszukam sobie sama.
                    10. Moją relację z Vistem trudno nazwać fascynacją smile))). To było ludzkie
                    uczucie wdzięcznosci, do kogoś, kto dostrzegł, gdy się zachwiałam pod gradem
                    ciosów i wyciągnał rękę. Bo to był przyzwoity człowiek .
                    11. Snajper to bardzo dobry polemista, nie mozna go skopać. Chyba, ze urzadzi
                    sie polowanie z nagonką. Poczytam, co u niego.
                    12. Stoiku, po raz pierwszy "rozczłonkowywanie" mojego tekstu nie odbierało mu
                    znaczenia. Tym bardziej - pozdrawiam.

                    Carmina
                    • Gość: Stoik By uniknąć nieporozumień IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.10.02, 00:41
                      carmina napisała:

                      > 1. Inaczej widzimy Hawka. Zdumienienie moje ogromne, lecz przezyję to.
                      Pisałem o innym widzeniu sprawy.
                      > 2. Pojedynczy fakt to za mało "moje serce, zeby zyć". To wspieranie moralne
                      > kopiacego. Sorki, ale tak to rozumiem, Ty inaczej, tak pozostanie chyba.
                      Wspieranie w jednej sprawie, nie w kopaniu innych.
                      > 3. Ja tez nie lubię traktować ludzi jak trędowatych, ale jaką mam inną
                      > możliwośc obrony, jeśli nie opcja ignore?
                      ok, ale nie ignoruje się tych, którzy atakują innych (na ogół)
                      > 4. Były kiedyś tam moje posty "samoistne", ale nie ważne. Ja nie jestem
                      > małostkowa. smile
                      Dziękuję za wybaczenie smile
                      > 5. Tu nie ma podziału na lubiących mnie, czy też nie, powtarzam. Myslę, ze
                      > raczej niektórzy czują się źle widząc, jak kogoś, kto nie robi nic złego,
                      > próbuje się z forum "wyciąć". I piszą o tym. To wszystko.
                      Rozbieżność zdań, przeżyjemy to.
                      > 6. Staram Ci się wierzyc, ze analogiczne pytanie do siebie potraktowałbys ze
                      > zrozumieniem. Sadzę, ze naprawdę tak myślisz. Ale czym innym jest przezyc
                      to
                      > samemu. Doceniam, ze wycofujesz się z całej sprawy.
                      Uwierzyłem, że post otwierający był niefortunny. Z całej sprawy nie sad
                      > 7. Tak, temu mozemy dac święty spokój. Dajmy. Ja o ten święty spokój własnie
                      > zabiegam smile
                      ok
                      > 8. Dązenie do czegoś idealnego, co nie istnieje - jest dązeniem do utopii.
                      Rozbieżność opinii, do przeżycia sad
                      > 9. Ja przede wszystkim nie posłucham rozkazu dotyczącego listy moich
                      > przyjaciól, bo wiesz smile - wrogów poszukam sobie sama.
                      ok
                      > 10. Moją relację z Vistem trudno nazwać fascynacją smile))). To było ludzkie
                      > uczucie wdzięcznosci, do kogoś, kto dostrzegł, gdy się zachwiałam pod gradem
                      > ciosów i wyciągnał rękę. Bo to był przyzwoity człowiek .
                      W porządku co do pierwszego i drugiego zdania, Ty wiesz lepiej.
                      > 11. Snajper to bardzo dobry polemista, nie mozna go skopać. Chyba, ze
                      urzadzi
                      > sie polowanie z nagonką. Poczytam, co u niego.
                      Obejrzyj jego nowy nick sad((
                      > 12. Stoiku, po raz pierwszy "rozczłonkowywanie" mojego tekstu nie odbierało
                      mu
                      > znaczenia. Tym bardziej - pozdrawiam.
                      Ja również, serdecznie
                      Stoik
                      • carmina Wszystko jasne 08.10.02, 19:26
                        Tym razem odpowiem Twoją metodą - tnę i wklejam, to jest..."odnoszę się".
                        Chociaż to się chyba nie najlepiej czyta: moj post, weń wklejony Twój post i
                        teraz znów w to wszystko mój. Ale co tam, prawda? Ty tak robisz, mogę i ja. smile


                        Stoik napisał(a):

                        > carmina napisała:
                        > > 1. Inaczej widzimy Hawka. Zdumienienie moje ogromne, lecz przezyję to.
                        > Pisałem o innym widzeniu sprawy.


                        Inaczej widzimy SPRAWY. Zdecydowanie inaczej.


                        > > 2. Pojedynczy fakt to za mało "moje serce, zeby zyć".To wspieranie moralne
                        > > kopiacego. Sorki, ale tak to rozumiem, Ty inaczej, tak pozostanie chyba.
                        > Wspieranie w jednej sprawie, nie w kopaniu innych.
                        > > 3. Ja tez nie lubię traktować ludzi jak trędowatych, ale jaką mam inną
                        > > możliwośc obrony, jeśli nie opcja ignore?
                        > ok, ale nie ignoruje się tych, którzy atakują innych (na ogół)


                        Słowa kopiących świadczą o nich. Po słowach ich poznacie. I ja nie chcę mieć z
                        ludzmi, którzy piszą podle i/lub ohydnie - nic wspólnego. Nawet jeśli nie do
                        mnie piszą.


                        > > 4. Były kiedyś tam moje posty "samoistne", ale nie ważne. Ja nie jestem
                        > > małostkowa. smile
                        > Dziękuję za wybaczenie smile


                        Wybaczenie to za duże słowo, nie pasuje do uzytego przeze mnie zwrotu "nie
                        ważne". A tak dokładnie chciałam powiedzieć: to jest nieważne.


                        > > 5. Tu nie ma podziału na lubiących mnie, czy też nie, powtarzam. Myslę, ze
                        > > raczej niektórzy czują się źle widząc, jak kogoś, kto nie robi nic złego,
                        > > próbuje się z forum "wyciąć". I piszą o tym. To wszystko.
                        > Rozbieżność zdań, przeżyjemy to.


                        Ja już nie przezywam tego, przyzwyczaiłam się.


                        > > 6. Staram Ci się wierzyc, ze analogiczne pytanie do siebie potraktowałbys
                        > ze > > zrozumieniem. Sadzę, ze naprawdę tak myślisz. Ale czym innym jest
                        przezyc to > > samemu. Doceniam, ze wycofujesz się z całej sprawy.
                        > Uwierzyłem, że post otwierający był niefortunny. Z całej sprawy nie sad


                        To błąd, że nie. Cała ta sprawa jest bowiem bardzo szemrana: intencje tez, nie
                        tylko "sposób otwarcia".


                        > > 7. Tak, temu mozemy dac święty spokój. Dajmy. Ja o ten święty spokój własn
                        > ie > > zabiegam smile
                        > ok
                        > > 8. Dązenie do czegoś idealnego, co nie istnieje - jest dązeniem do utopii.
                        > Rozbieżność opinii, do przeżycia sad
                        > > 9. Ja przede wszystkim nie posłucham rozkazu dotyczącego listy moich
                        > > przyjaciól, bo wiesz smile - wrogów poszukam sobie sama.
                        > ok
                        > > 10. Moją relację z Vistem trudno nazwać fascynacją smile))). To było ludzkie
                        > > uczucie wdzięcznosci, do kogoś, kto dostrzegł, gdy się zachwiałam pod grad
                        > em > > ciosów i wyciągnał rękę. Bo to był przyzwoity człowiek .
                        > W porządku co do pierwszego i drugiego zdania, Ty wiesz lepiej.


                        No pewnie.


                        > > 11. Snajper to bardzo dobry polemista, nie mozna go skopać. Chyba, ze
                        > urzadzi > > sie polowanie z nagonką. Poczytam, co u niego.
                        > Obejrzyj jego nowy nick sad((

                        ?


                        > > 12. Stoiku, po raz pierwszy "rozczłonkowywanie" mojego tekstu nie odbierał
                        > o > mu > > znaczenia. Tym bardziej - pozdrawiam.
                        > Ja również, serdecznie
                        > Stoik

                        No może nie popadajmy w euforię.


                        I chyba to na tyle.

                        C
                        • Gość: Stoik Dążąc do zera IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 01:15
                          > Inaczej widzimy SPRAWY. Zdecydowanie inaczej.
                          ok

                          > Słowa kopiących świadczą o nich. Po słowach ich poznacie. I ja nie chcę mieć
                          z
                          > ludzmi, którzy piszą podle i/lub ohydnie - nic wspólnego. Nawet jeśli nie do
                          > mnie piszą.

                          Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i Hiacyntowi,
                          a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.

                          > Wybaczenie to za duże słowo, nie pasuje do uzytego przeze mnie zwrotu "nie
                          > ważne". A tak dokładnie chciałam powiedzieć: to jest nieważne.
                          ok
                          > Ja już nie przezywam tego, przyzwyczaiłam się.
                          ok
                          >
                          > To błąd, że nie. Cała ta sprawa jest bowiem bardzo szemrana: intencje tez,
                          nie
                          > tylko "sposób otwarcia".
                          Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to bym
                          nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to ostatnio
                          w modzie.

                          > ?
                          SS-Snajperfuehrer

                          > No może nie popadajmy w euforię.
                          Pozdrawiam bez euforii,
                          Stoik
                          • Gość: tete formalnie tylko IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 08:50

                            Carmina :
                            Snajper to bardzo dobry polemista, nie mozna go skopać. Chyba, ze
                            urzadzi sie polowanie z nagonką. Poczytam, co u niego.

                            Stoik : Obejrzyj jego nowy nick sad((

                            W następnym poscie Stoik napisał, że chodzi o nick "snajperfuhrer".

                            Nie zauważyłam by Snajper używał innego nicka niż Snajper - a po ostatnich
                            fałszywkach - częściej loguje się jako "snajper55".
                            To Luka nazwał go "snajperfuhrerem" i "szmaciarzfuhrerem". Oto linki :

                            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2993901&a=3025014
                            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3143167&a=3147240
                            Czy to było przejęzyczenie Stoiku ?
                            czy podobnie jak Luka - po tekstach Snajpera nadałeś mu "nowy nick" ?


                            tete




                            • Gość: tete cd. do Stoika IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 09:17

                              Stoiku - czy śladem "nowego nicka Snajpera" będziesz tytułował
                              D_nutkę "Danką von Jude" (jak zrobił to Luka) ?

                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3103974&a=3134693

                              Polecam Twojej uwadze mój post - komentujący wypowiedź Miriam o Carminie

                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3149355&a=3168188


                              Stoiku,
                              szmaciarzfuerher, snajperfuehrer, Danka von Jude, ton z
                              sonderkommando ... nowe nicki ????????????



                              tete









                              • Gość: Stoik Do Tete IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 09:28
                                Droga Tete,
                                to jest właśnie rzecz, na którą chciałem zwrócić uwagę. Ja jestem ostatnią
                                osobą do zwracania uwagi Luce na niestosowność pewnych jego określeń. Natomiast
                                jest sporo innych osób,które mogą to bez trudu zrobić. Nie zauważyłem postów
                                tego typu, oczywiście mogłem przeoczyć, bo nie śledzę wszystkiego, co się tu
                                dzieje.
                                Pozdrawiam serdecznie,
                                Stoik
                                • Gość: luka Re: Do Tete IP: *.k.mcnet.pl 09.10.02, 09:54
                                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                  > Ja jestem ostatnią
                                  > osobą do zwracania uwagi Luce na niestosowność pewnych jego określeń.

                                  SS-Snajperfuehrer to nazistowski rasista, nienawidzący Polski i Polaków oraz
                                  zwolennik stosowania barbarzyńskiej metody odpowiedzialności zbiorowej. Ponadto
                                  jest prawdopodobnie zamieszany w mord w Jedwabnem, ponieważ zań przepraszał.

                                  Nie widzę niczego niestosownego w nazywaniu tego gnojka tak, jak na to
                                  zasługuje.
                                  • Gość: Stoik Do Luki IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 12:10
                                    Dziękuję, Luka, wiedziałem, że mogę na Ciebie liczyć. Teraz to już nawet
                                    Hiacynt nie musi nic cytować sad
                                    Swoją drogą, zawsze myślałem, że Snajper kocha Polskę i Polaków. Popatrz, jak
                                    to się można pomylić...

                                    Pozdrawiam
                                    Stoik
                                • Gość: tete do Stoika IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 13:27
                                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                  > Droga Tete,
                                  > to jest właśnie rzecz, na którą chciałem zwrócić uwagę. Ja jestem ostatnią
                                  > osobą do zwracania uwagi Luce na niestosowność pewnych jego określeń.
                                  Natomiast
                                  >
                                  > jest sporo innych osób,które mogą to bez trudu zrobić. Nie zauważyłem postów
                                  > tego typu, oczywiście mogłem przeoczyć, bo nie śledzę wszystkiego, co się tu
                                  > dzieje.
                                  > Pozdrawiam serdecznie,
                                  > Stoik

                                  Stoiku,
                                  niestosowność jest oczywista a Luka (jak widać) ani myśli się sumitować ;
                                  ja także nie śledzę wszystkiego - i skandaliczny tytuł postu Luki do D_nutki -
                                  "odkryłam" przy okazji poszukiwania "źródeł ss-snajperfuehrera" ...
                                  Zareagowałam tutaj i być może to słaba reakcja.

                                  Poza tym nie rozumiem dlaczego - Ty Stoiku - miałbyś być ostatnią osobą do
                                  zwracania uwagi Luce ? A kto miałby być pierwszą ?
                                  Kto miałby być ostatnią osobą do zwrócenia uwagi Miriam za jej post do Carminy
                                  a kto pierwszą ?


                                  tete



                                  • Gość: luka Re: do p. tete IP: *.k.mcnet.pl 09.10.02, 13:45
                                    Gość portalu: tete napisał(a):

                                    > niestosowność jest oczywista a Luka (jak widać) ani myśli się sumitować ;

                                    Oczywiście, że nie zamierzam. W dodatku Pani skłonność do darzenia sympatią
                                    rasistów i neonazistów pokroju SS-Snajperfuehrera jest doprawdy zdumiewająca.

                                    > ja także nie śledzę wszystkiego - i skandaliczny tytuł postu Luki do D_nutki -
                                    > "odkryłam" przy okazji poszukiwania "źródeł ss-snajperfuehrera" ...
                                    > Zareagowałam tutaj i być może to słaba reakcja.

                                    Zamiast reagować proszę baczniejszą uwagę zwracać na wypowiedzi, które są potem
                                    przyczyną formułowania podobnych epitetów - co oszczędzi Pani nie będącego na
                                    miejscu oburzenia.

                                    "Zabić Żyda - zbrodnia, zabić Polaka - ujdzie w tłoku" - to ma do przekazania
                                    Pani protegowany, SS-Snajperfuehrer.

                                    "Polacy to rasiści, ponieważ mam spór z sąsiadem" - złota myśl p. Danuty.

                                    Życzę miłego dnia i owocnej lektury.
                                    • Gość: tete do p. Luki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 15:54
                                      Gość portalu: luka napisał(a):

                                      > Gość portalu: tete napisał(a):
                                      >
                                      > > niestosowność jest oczywista a Luka (jak widać) ani myśli się sumitować ;
                                      >
                                      > Oczywiście, że nie zamierzam. W dodatku Pani skłonność do darzenia sympatią
                                      > rasistów i neonazistów pokroju SS-Snajperfuehrera jest doprawdy zdumiewająca.

                                      W moim pojęciu Snajper nie jest neonazistą ani rasistą."Przebudowanie" jego
                                      nicka uważam za obrzydliwy chwyt.

                                      > Zamiast reagować proszę baczniejszą uwagę zwracać na wypowiedzi, które są
                                      potem
                                      >
                                      > przyczyną formułowania podobnych epitetów - co oszczędzi Pani nie będącego na
                                      > miejscu oburzenia.
                                      >
                                      > "Zabić Żyda - zbrodnia, zabić Polaka - ujdzie w tłoku" - to ma do przekazania
                                      > Pani protegowany, SS-Snajperfuehrer.

                                      Nie znalazłam w wypowiedziach Snajpera tego o czym Pan pisze.
                                      Szuka Pan usprawiedliwienia dla nadania komuś przydomku "ss-snajperfuehrer" ?

                                      Prowadzimy rozmowę w wątku, w którym powtarzają się zarzuty o rasizm Vista.
                                      Czy i Vist wg. Pana był rasistą ?
                                      >
                                      > "Polacy to rasiści, ponieważ mam spór z sąsiadem" - złota myśl p. Danuty.

                                      W związku z tym nadał Pan tytuł swojemu postowi D_nuta von Jude ?
                                      Dla mnie to przykład kopniaka. Myślałam, że nie należy Pan do takich ludzi.


                                      tete



                                      • Gość: snajper Re: do Tete IP: stin:* / 10.1.1.* 09.10.02, 16:05
                                        Gość portalu: tete napisał(a):

                                        > Gość portalu: luka napisał(a):
                                        >
                                        > > Gość portalu: tete napisał(a):
                                        >
                                        > W moim pojęciu Snajper nie jest neonazistą ani rasistą."Przebudowanie" jego
                                        > nicka uważam za obrzydliwy chwyt.

                                        A jakich chwtów oczekujesz po chamie i antysemicie ? smile) Toż według niego
                                        zabicie Żyda, to dopbry uczynek a każdy kto tak dobro czyniących nazywa
                                        mordercami, to zdrajca Narodu Polskiego (oczywiście koniecznie dużymi literami).

                                        > Nie znalazłam w wypowiedziach Snajpera tego o czym Pan pisze.
                                        > Szuka Pan usprawiedliwienia dla nadania komuś przydomku "ss-snajperfuehrer" ?
                                        >
                                        > Prowadzimy rozmowę w wątku, w którym powtarzają się zarzuty o rasizm Vista.
                                        > Czy i Vist wg. Pana był rasistą ?

                                        Jeśli nie obrzucał błotem Żydów, to na pewno rasista. Tylko rasista może,
                                        według Luki, nie nienawidzić Żydów. A SS-Snajperfuehrer ? Toż jemu samemu
                                        pewnie po nocach czarny mundur się marzy i jakaś ciepła posadka w obozie
                                        koncentracyjnym, gdzie swoim fobiom nareszcie mógłby wodze popuścić.

                                        > W związku z tym nadał Pan tytuł swojemu postowi D_nuta von Jude ?

                                        Żydów jak ludzi traktuje, to dla Luki wystarczający powód. Wszak według Luki
                                        Żydzi jedynie na mydło się nadają.

                                        > Dla mnie to przykład kopniaka. Myślałam, że nie należy Pan do takich ludzi.

                                        A do jakich ??????

                                        > tete

                                        Pozdrawiam.

                                        • Gość: luka Re: do Tete IP: *.k.mcnet.pl 09.10.02, 16:13
                                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                                          > A jakich chwtów oczekujesz po chamie i antysemicie ? smile)

                                          "Chamie" powiedzmy, ale na pewno nie "antysemicie", łgarzu z trupimi główkami
                                          nad daszkiem czapki.

                                          > Toż według niego
                                          > zabicie Żyda, to dopbry uczynek a każdy kto tak dobro czyniących nazywa
                                          > mordercami, to zdrajca Narodu Polskiego (oczywiście koniecznie dużymi
                                          literami).

                                          Świetnie. A teraz zacytuj jakiś mój post, w którym coś podobnego się znajduje -
                                          zakłamanty hitlerku.

                                          > Jeśli nie obrzucał błotem Żydów, to na pewno rasista.

                                          Z logiką to jesteś jednak na bakier, SS-Szmatafuehrerze. Zdanie to świadczy o
                                          czymś dokładnie przeciwnym.

                                          > Tylko rasista może, według Luki, nie nienawidzić Żydów.

                                          Jeżeli nienawidzi Żydów za przynależność rasową - to przecież oczywiste,
                                          algebraiczny pomyleńcu.

                                          > A SS-Snajperfuehrer ? Toż jemu samemu
                                          > pewnie po nocach czarny mundur się marzy i jakaś ciepła posadka w obozie
                                          > koncentracyjnym, gdzie swoim fobiom nareszcie mógłby wodze popuścić.

                                          Jak to żeś pisał o zeznaniach w śledztwie z 1949 r.? Podsądni zaprzeczają,
                                          jakoby mieli coś wspólnego z pogromem, bo nie chcą się przyznać do winy. Tę
                                          właśnie metodę zaprezentowałeś powyżej. Zgodnie z twoją logiką, głupku, JESTEŚ
                                          nazistą.

                                          > Żydów jak ludzi traktuje, to dla Luki wystarczający powód. Wszak według Luki
                                          > Żydzi jedynie na mydło się nadają.

                                          Zacytuj tę moją rzekomą wypowiedź, śmieciu. Albo co najmniej post, który można
                                          pod taką opinię podciągnąć.
                                          No i dzięki za pomoc - Pani tete ma doskonałą okazję podziwiać metody SS-
                                          Snajperfuehrera: kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.
                                      • Gość: luka Re: do p. tete IP: *.k.mcnet.pl 09.10.02, 16:06
                                        Gość portalu: tete napisał(a):

                                        > W moim pojęciu Snajper nie jest neonazistą ani rasistą."Przebudowanie" jego
                                        > nicka uważam za obrzydliwy chwyt.

                                        W moim jest. I nie widzę powodu, dla którego miałbym postępować wobec Pani
                                        widzimisię, tym bardziej, że z tym neonazistą wymieniłem kilkaset postów, zatem
                                        mam powody przypuszczać, iż lepiej znam jego zaprzedaną Hitlerowi rasistowską
                                        duszę.

                                        > Nie znalazłam w wypowiedziach Snajpera tego o czym Pan pisze.

                                        Proszę zatem poszukać lepiej, w wątkach o Jedwabnem i Koniuchach.

                                        > Szuka Pan usprawiedliwienia dla nadania komuś przydomku "ss-snajperfuehrer" ?

                                        Jakiego znowu usprawiedliwienia? Dowody rasizmu SS-Snajperfuehrera znajdzie
                                        Pani w niedawnym wątku "Snajper, Jedwabne, Łukaszenka".

                                        > Prowadzimy rozmowę w wątku, w którym powtarzają się zarzuty o rasizm Vista.
                                        > Czy i Vist wg. Pana był rasistą ?

                                        A co to ma do rzeczy? Rasizm SS-Snajperfuehrera nie może być usprawiedliwiany
                                        rasizmem kogoś tam innego. A twórczości p. Vista nie znam, więc nie będę się
                                        wypowiadał.

                                        > W związku z tym nadał Pan tytuł swojemu postowi D_nuta von Jude ?

                                        To chyba wystarczający powód - rozdęte ego obrażające wszystkich Polaków tylko
                                        dlatego, że sąsiad to gbur.

                                        > Dla mnie to przykład kopniaka. Myślałam, że nie należy Pan do takich ludzi.

                                        Ja nie oskarżam swojego żydowskiego sąsiada o odpowiedzialność za zażydzenie UB
                                        tylko dlatego, że jego pies narobił mi na wycieraczkę.
                          • Gość: Hiacynt _____PODŁOSĆ _____I _______PACYNKI IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 11:13
                            Gość portalu: Stoik napisał(a):


                            > Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i
                            > Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.

                            Stoiku

                            nie mam zbyt wiele czasu, ale czytam co GODNE NICKI mają do powiedzenia
                            na mój temat. Odpowiem tobie i Borsukowi. Trzeci godny nick, zdaje się,
                            nie do końca się z wami zgadza.

                            Piszesz, że zdarzało mi się pisać PODLE.
                            Ja Tobie podam cytat, z listu godnego nicka Borsuka do Hasza:
                            Borsuk napisał:
                            "Jakby juz tylko ten jeden temat na swiecie istnial, to jedno tylko Cie
                            do czynu zagrzewalo : ZYD. Ladnie brzmi nawet "Zyd do czynu zagrzewa",
                            ale przypominam, przed Toba byli juz inni co sie w podobny sposob zagrzewali
                            i to w sensie doslownym, przy krematoryjnym piecu."



                            Czy to jest podłe pisanie Stoiku? Tym zdaniem dołączyłeś do nagonki forumowej
                            na Hasza. Kto zerwał z towarzystwem miriamowym kontakty? Kto stanął w obonie
                            Hasza? Ty nie byłeś wówczas tak bezstronny, prawda?
                            Nie wymieniam innych uczestników tej nagonki, już wiemy, że kilku z nich to
                            byli goście.

                            Tak na marginesie Stoiku, godne nicki mają coś wspólnego, ty podmieniłeś
                            słowo Polak w miejsce Żyda w liście do Carminy, a Borsuk zamiast "Żyd do czynu
                            zagrzewa" pisał o zagrzewania przy piecu krematoryjnym

                            > Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to bym
                            > nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to
                            > ostatnio w modzie.


                            Przybliżę ci Stoiku temat pacynek, żebyś nie pisał, że nie zdawałeś sobie z
                            czegoś sprawy.

                            Hiacynt


                            ps. po wybuchu II wojny Perła napisał o podłym postępowaniu Carminy, następnie
                            padli sobie w ramiona z Borsukiem, ale ja im przeszkodziłem.
                            (Borsuku, sprawdź godziny i cytaty w wątku Epitafium, zanim zaprotestujesz)
                            Czy słowo podłość ma różne znaczenia?

                            Czy podłością nie można nazwać postępowania Scana, który posługuje się
                            Borsukiem? W pierwszej wojnie posłużył się nim na privach, a teraz na forum.
                            Przecież wystarczy napisać prawdę. Pisałeś Stoiku, że to był taki żart.
                            Czy już nie czas?
                            • Gość: Hiacynt _____PODŁOSĆ _____I _______PACYNKI_errata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 11:25
                              Stoiku, jedno zniknęło z mojego listu i bardzo zmieniło jego sens,
                              wklejam z poprawką. Chodzi o twoje zdanie o Haszu:
                              "chociaż nie napisał jeszcze postu, który bym od początku do końca zrozumiał."
                              Czyli list w wersji poprawionej, przepraszam za pomyłke, ale robię dwie rzeczy
                              na raz - brak czasu - chwilowy.


                              Gość portalu: Stoik napisał(a):


                              > Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i
                              > Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.

                              Stoiku

                              nie mam zbyt wiele czasu, ale czytam co GODNE NICKI mają do powiedzenia
                              na mój temat. Odpowiem tobie i Borsukowi. Trzeci godny nick, zdaje się,
                              nie do końca się z wami zgadza.

                              Piszesz, że zdarzało mi się pisać PODLE.
                              Ja Tobie podam cytat, z listu godnego nicka Borsuka do Hasza:
                              Borsuk napisał:
                              "Jakby juz tylko ten jeden temat na swiecie istnial, to jedno tylko Cie
                              do czynu zagrzewalo : ZYD. Ladnie brzmi nawet "Zyd do czynu zagrzewa",
                              ale przypominam, przed Toba byli juz inni co sie w podobny sposob zagrzewali
                              i to w sensie doslownym, przy krematoryjnym piecu."

                              Czy to jest podłe pisanie Stoiku? Ty sam napisałeś o Haszu:

                              "chociaż nie napisał jeszcze postu, który bym od początku do końca zrozumiał."

                              Tym zdaniem dołączyłeś do nagonki forumowej na Hasza. Kto zerwał z towarzystwem
                              miriamowym kontakty? Kto stanął w obronie Hasza? Ty nie byłeś wówczas tak
                              bezstronny, prawda?Nie wymieniam innych uczestników tej nagonki, już wiemy,
                              że kilku z nich to
                              byli goście.

                              Tak na marginesie Stoiku, godne nicki mają coś wspólnego, ty podmieniłeś
                              słowo Polak w miejsce Żyda w liście do Carminy, a Borsuk zamiast "Żyd do czynu
                              zagrzewa" pisał o zagrzewania przy piecu krematoryjnym

                              > Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to bym
                              > nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to
                              > ostatnio w modzie.


                              Przybliżę ci Stoiku temat pacynek, żebyś nie pisał, że nie zdawałeś sobie z
                              czegoś sprawy.

                              Hiacynt


                              ps. po wybuchu II wojny Perła napisał o podłym postępowaniu Carminy, następnie
                              padli sobie w ramiona z Borsukiem, ale ja im przeszkodziłem.
                              (Borsuku, sprawdź godziny i cytaty w wątku Epitafium, zanim zaprotestujesz)
                              Czy słowo podłość ma różne znaczenia?

                              Czy podłością nie można nazwać postępowania Scana, który posługuje się
                              Borsukiem? W pierwszej wojnie posłużył się nim na privach, a teraz na forum.
                              Przecież wystarczy napisać prawdę. Pisałeś Stoiku, że to był taki żart.
                              Czy już nie czas?




                          • carmina Re: Dążenie do zera? Raczej - Droga do nikąd :( 09.10.02, 17:07
                            Gość portalu: Stoik napisał(a):

                            (...)
                            > > Słowa kopiących świadczą o nich. Po słowach ich poznacie. I ja nie chcę mi
                            > eć > z > > ludzmi, którzy piszą podle i/lub ohydnie - nic wspólnego. Nawet
                            jeśli nie > do > > mnie piszą.
                            >
                            > Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i
                            Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.


                            Według mnie nie "zdarzało" im się pisać podle. Nie badź gołosłowny. Rzucasz
                            oskarzenie - wykaż, że słusznie.

                            (...)
                            > > To błąd, że nie. Cała ta sprawa jest bowiem bardzo szemrana: intencje tez,
                            > nie> > tylko "sposób otwarcia".
                            > Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to bym
                            > nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to
                            ostatnio > w modzie.


                            Mówię o sprawie, którą znam. Piszę o Twoim zaczepnym poscie do mnie i dalszym
                            ciągu. Ty wcale nie stawiasz wszak otwartych pytań, jak piszesz. Nie wystarczy
                            nie ukryć się za pacynką.


                            > > ?
                            > SS-Snajperfuehrer

                            Nie spodziewałam się jednak po Tobie, ze w ten sposób podsumujesz sytuację
                            snajpera. Przeinaczasz ją, myślę, ze świadomie. Snajper nie ma nowego nicka,
                            Snaper jest obrażany. I jak zwykle, słowa świadczą o autorze. Tylko i wyłącznie.


                            I dlatego, Stoiku, więcej ostroznosci i rozwagi radzę. smile

                            C
                            • Gość: Stoik Owracanie kota ogonem IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 18:01
                              carmina napisała:

                              > > Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i
                              > Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.
                              >
                              >
                              > Według mnie nie "zdarzało" im się pisać podle. Nie badź gołosłowny. Rzucasz
                              > oskarzenie - wykaż, że słusznie.
                              >
                              Proszę bardzo, czy nie są podłe słowa Vista:
                              "Nawet jak na Żyda, jesteś wyjątkowym chamem"?
                              Czy nie są podłe słowa Hiacynta o tym, że ja razem z "okołołódzkimi" nickami
                              wykańczałem Abe?

                              Dla mnie jest to podłe niezależnie od kontekstu. Podobnie jak te słowa, które
                              przytoczyłem w poście otwierającym ten wątek. Jeśli tego nie widzisz, to znaczy
                              że rzeczywiście bardzo się różnimy.

                              > > Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to b
                              > ym
                              > > nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to
                              > ostatnio > w modzie.
                              >
                              >
                              > Mówię o sprawie, którą znam. Piszę o Twoim zaczepnym poscie do mnie i dalszym
                              > ciągu. Ty wcale nie stawiasz wszak otwartych pytań, jak piszesz. Nie
                              wystarczy
                              > nie ukryć się za pacynką.

                              To nie był zaczepny post, tylko prośba o komentarz, po której nastąpiło
                              postawienie dwóch otwartych pytań. O co mi chodzi nie udało mi się napisać, bo
                              ciągle muszę się bawić w wyjaśnianie spraw ubocznych.

                              > > SS-Snajperfuehrer
                              >
                              > Nie spodziewałam się jednak po Tobie, ze w ten sposób podsumujesz sytuację
                              > snajpera. Przeinaczasz ją, myślę, ze świadomie. Snajper nie ma nowego nicka,
                              > Snaper jest obrażany. I jak zwykle, słowa świadczą o autorze. Tylko i
                              wyłącznie
                              > .

                              Ja się nie spodziewałem po Tobie, że zamiast zająć się meritum sprawy
                              wypominasz mi niewłaściwe użycie słowa nick. To jest "nick" nadany mu przez
                              Lukę. A meritum sprawy jest takie, że Snajper jest od dawna w obrzydliwy sposób
                              obrażany, a nikt z jego "przyjaciół" nie reaguje. (Sytuacja zmieniła się o
                              tyle, że Tete zareagowała.)

                              >
                              > I dlatego, Stoiku, więcej ostroznosci i rozwagi radzę. smile

                              I nawzajem!

                              Stoik
                              • Gość: Stoik Raczej odwracanie /nt/ IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 18:05
                              • Gość: Hiacynt ________Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 18:17
                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                > carmina napisała:
                                >
                                > > > Tego niestety nie unikniesz. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i
                                > > Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi coś wspólnego.
                                > >
                                > >
                                > > Według mnie nie "zdarzało" im się pisać podle. Nie badź gołosłowny. Rzucas
                                > z
                                > > oskarzenie - wykaż, że słusznie.
                                > >
                                > Proszę bardzo, czy nie są podłe słowa Vista:
                                > "Nawet jak na Żyda, jesteś wyjątkowym chamem"?
                                > Czy nie są podłe słowa Hiacynta o tym, że ja razem z "okołołódzkimi" nickami
                                > wykańczałem Abe?


                                Stoiku

                                chyba łątwo znajdziesz cytat, iż napisałem że wykańczałeś Abe.

                                Jeszcze nie piszę, że kłamiesz. Poczekam na przeprosiny.

                                Hiacynt

                                ps. nie rozpisuję się gdyz jestem zajęty, poczekam
                                • Gość: Stoik Przepraszam Hiacynta IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 18:31
                                  Rzeczywiście popełniłem nadużycie, nie sprawdzając przed napisaniem Twoich
                                  słów. Przepraszam. Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania
                                  "Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
                                  z waszej strony."
                                  jest z Twojej strony podłością.

                                  Stoik
                                  • carmina Stoiku, wyhamuj 09.10.02, 18:52
                                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                    > Rzeczywiście popełniłem nadużycie, nie sprawdzając przed napisaniem Twoich
                                    > słów. Przepraszam. Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania
                                    > "Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją
                                    spotkało
                                    > z waszej strony."
                                    > jest z Twojej strony podłością.
                                    >
                                    > Stoik


                                    Twoje słowa do Hiacynta traktuję jako odpowiedz na moją prośbę o udowodnienie
                                    oskarżeń. I dlatego chcę Ci powiedzieć coś: nie odwracaj kota ogonem. Pisałeś o
                                    realu, pisali Twoi poplecznicy. Co sprzecznego z prawdą, jakiego naduzycia
                                    dokonał Hiacynt pisząc tak, jak to cytujesz? Przecież on tylko powiedział coś,
                                    co było prawdą ogólnie znaną. Czemu Cię to oburza?
                                    C
                                    • Gość: Stoik Carmino, obrażasz mnie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 19:38
                                      Bardzo proszę o napisanie, co właściwie było prawdą ogólnie znaną, i co "myśmy"
                                      zrobili Abe.
                                      Stoik
                                      • Gość: Hiacynt _________Stoiku___czy ty nie rozumiesz? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 19:53
                                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                        > Bardzo proszę o napisanie, co właściwie było prawdą ogólnie znaną, i
                                        co "myśmy"
                                        >
                                        > zrobili Abe.
                                        > Stoik

                                        Carmina napisała:

                                        Twoje słowa do Hiacynta traktuję jako odpowiedz na moją prośbę o udowodnienie
                                        oskarżeń. I dlatego chcę Ci powiedzieć coś: nie odwracaj kota ogonem. Pisałeś o
                                        realu, pisali Twoi poplecznicy. Co sprzecznego z prawdą, jakiego naduzycia
                                        dokonał Hiacynt pisząc tak, jak to cytujesz? Przecież on tylko powiedział coś,
                                        co było prawdą ogólnie znaną. Czemu Cię to oburza?

                                        --------------

                                        Prawdą ogólnie znaną, są Wasze powiązania realne. Dlatego napisałem:

                                        "Wiesz również co ją spotkało z waszej strony."

                                        Wy się wszyscy znacie realnie, wy byliście i jesteście na privach. Scan nazwał
                                        Ciebie i Borsuka tzw. "godnym nickiem" To jest wasza strona - ta realna, kórej
                                        jedna częśc uczwestniczyłą w robieniu z Grzegorza Jeniseja, w drugta łatwiej
                                        lub trudniej w to uwierzyła. Czy potrafiłeś się zachować? czy pomogłeś?
                                        W jaki sposób Ciebie obraża Carmina?
                                        Stoiku, czy ty naprawdę nie rozumiesz co Carmina napisała?

                                        czy potrafisz tylko brnąć i brnąć?

                                        Hiacynt


                                        ps. Pamiętam jak chciałeś nie tak dawno napisać do Abe na priva.
                                        Co odpowiedziała Abe? Było Ci przyjemnie?
                                        • Gość: snajper Pytanie w kwestii formalnej. IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 03:05
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          > Prawdą ogólnie znaną, są Wasze powiązania realne. Dlatego napisałem:
                                          >
                                          > "Wiesz również co ją spotkało z waszej strony."
                                          >
                                          > Wy się wszyscy znacie realnie, wy byliście i jesteście na privach. Scan nazwał
                                          > Ciebie i Borsuka tzw. "godnym nickiem" To jest wasza strona - ta realna, kórej
                                          > jedna częśc uczwestniczyłą w robieniu z Grzegorza Jeniseja, w drugta łatwiej
                                          > lub trudniej w to uwierzyła. Czy potrafiłeś się zachować? czy pomogłeś?
                                          > W jaki sposób Ciebie obraża Carmina?
                                          > Stoiku, czy ty naprawdę nie rozumiesz co Carmina napisała?
                                          >
                                          > ps. Pamiętam jak chciałeś nie tak dawno napisać do Abe na priva.
                                          > Co odpowiedziała Abe? Było Ci przyjemnie?

                                          Ja także jestem >realnie powiązany< ze Scanem, Borsukiem, Stoikiem i jeszcze
                                          kilkoma osobami. Podobnie jak Tete, Abe czy inne osoby. Podobnie jak Scan
                                          uważam Borsuka i Stoika za >godne nicki<. Czy w takim razie także do mnie
                                          odnoszą sę słowa >Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz
                                          również co ją spotkało z waszej strony.< ?

                                          Snajper.
                                      • carmina Stoiku, a czym-że- to? 09.10.02, 20:05
                                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                        > Bardzo proszę o napisanie, co właściwie było prawdą ogólnie znaną, i
                                        co "myśmy"
                                        >
                                        > zrobili Abe.
                                        > Stoik


                                        Odpowiadam:
                                        1. Prawdą ogólnie znaną jest fakt, ze znacie się w Waszej grupie realnie.
                                        Spotykacie się. Lubicie o tym mówić. Stąd wiem.
                                        2. Co zrobiono Abe - pisała ona sama. Ja nie jestem uprawniona do pisania w jej
                                        imieniu. Ani do mieszania realu i wirtualu, nawet, a moze nawet tym bardziej -
                                        zdecydowanie tym bardziej - gdy należą do kogoś innego.

                                        Czy to, ze Hiacynt pisze o tym, jest podłe? Albo to, ze ja tak nie uważam -
                                        jest obrażaniem Ciebie? Stoiku, a czy Ty czasem czytałeś moze - jednak? - co
                                        pisze do mnie Miriam, Hawk, Perła, Sceptyk i Helga? Ile razy mozesz odpowiadać,
                                        ze nie wiesz, nie czytałeś? A Hiacynta - proszę - nie dość, ze czytasz, to
                                        wokól jego postów konfabulujesz sobie....
                                        Podłość, mówisz? Z czymś mi się to kojarzy, takie mówienie - dziwnie znane
                                        odbieranie znaczenia słowom.
                                        Już miałam nadzieję na koniec naszej dyskusji. Jednak Ty obrażasz znów moich
                                        przyjaciół. Taki cel miałeś od początku - obrazić Vista. Teraz jeszcze
                                        Hiacynta. Snajpera. "Po co to Ciebie" ? - ja nie wiem.
                                        C
                                        • Gość: Stoik O podłościach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.10.02, 23:31
                                          carmina napisała:

                                          > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                                          >
                                          > Odpowiadam:
                                          > 1. Prawdą ogólnie znaną jest fakt, ze znacie się w Waszej grupie realnie.
                                          > Spotykacie się. Lubicie o tym mówić. Stąd wiem.
                                          Prawdą jest, że nie ma żadnej "naszej grupy". Realnie, co wszystkim wiadomo,
                                          znam Abe, Tete, Borsuka, Miriam, Scana, ale nie widzę, co z tego miałoby
                                          wynikać. Czy to oni tworzą "naszą grupę", czy kogoś innego masz na myśli?

                                          > 2. Co zrobiono Abe - pisała ona sama. Ja nie jestem uprawniona do pisania w
                                          jej
                                          > imieniu. Ani do mieszania realu i wirtualu, nawet, a moze nawet tym bardziej -
                                          > zdecydowanie tym bardziej - gdy należą do kogoś innego.

                                          Jedyne słowa kierowane do mnie były takie, że w nią zwątpiłem. Do takiego
                                          stwierdzenia nie miała zresztą podstaw, ale to nieważne. Czy naprawdę Hiacynt
                                          pisząc o tym, co "myśmy" jej zrobili, miał na myśli zwątpienie?

                                          > Czy to, ze Hiacynt pisze o tym, jest podłe? Albo to, ze ja tak nie uważam -
                                          > jest obrażaniem Ciebie? Stoiku, a czy Ty czasem czytałeś moze - jednak? -
                                          co
                                          > pisze do mnie Miriam, Hawk, Perła, Sceptyk i Helga? Ile razy mozesz
                                          odpowiadać,
                                          >
                                          > ze nie wiesz, nie czytałeś? A Hiacynta - proszę - nie dość, ze czytasz, to
                                          > wokól jego postów konfabulujesz sobie....
                                          > Podłość, mówisz? Z czymś mi się to kojarzy, takie mówienie - dziwnie znane
                                          > odbieranie znaczenia słowom.
                                          To nie jest tak, jak piszesz. Owszem, znane mi są podłe posty pisane pod Twoim
                                          adresem, na pewno nie wszystkie, ale wiele. Ale nie o nich mowa. W przypadku
                                          Hiacynta podałem jeden przykład, ale mógłbym wiele. Choćby ciągłe oskarżenia
                                          pod adresem Scana wraz z dziwnymi żądaniami, by Scan mu się tłumaczył. To, co
                                          pisze do Borsuka o jego niszczeniu Hasza. Również pisanie o moim poście do
                                          Ciebie jako "haniebnym" po tym, co wcześniej pisał jako Boaaa wydaje mi się
                                          haniebne.

                                          > Już miałam nadzieję na koniec naszej dyskusji. Jednak Ty obrażasz znów moich
                                          > przyjaciół. Taki cel miałeś od początku - obrazić Vista. Teraz jeszcze
                                          > Hiacynta. Snajpera. "Po co to Ciebie" ? - ja nie wiem.

                                          Twoi przyjaciele nie mogą pisać podłych postów, bo są Twoimi przyjaciółmi.
                                          Czemu do tej pory nie udało Ci się ustosunkować do postów Vista? Czy w ogóle
                                          nie zrozumiałaś o co mi chodzi ze Snajperem, czy tylko udajesz? Czemu
                                          imputujesz mi nieprawdę - że chciałem obrazić Vista? Ty nawet nie masz pojęcia,
                                          co ja o Viście myślę.

                                          Stoik
                                          • carmina A więc jednak - c.d? :( 09.10.02, 23:54
                                            Gość portalu: Stoik napisał(a):
                                            > Jedyne słowa kierowane do mnie były takie, że w nią zwątpiłem. Do takiego
                                            > stwierdzenia nie miała zresztą podstaw, ale to nieważne. Czy naprawdę Hiacynt
                                            > pisząc o tym, co "myśmy" jej zrobili, miał na myśli zwątpienie?

                                            Trudno mi ocenic, co Hiacynt mógł mieć na myśli. Zapytaj jego samego. Ja nie
                                            czytam w cytowanych przez Ciebie słowach Hiacynta podłosci, szczerze mówię.

                                            > To nie jest tak, jak piszesz. Owszem, znane mi są podłe posty pisane pod
                                            Twoim > adresem, na pewno nie wszystkie, ale wiele. Ale nie o nich mowa. W
                                            przypadku > Hiacynta podałem jeden przykład, ale mógłbym wiele. Choćby ciągłe
                                            oskarżenia > pod adresem Scana wraz z dziwnymi żądaniami, by Scan mu się
                                            tłumaczył. To, co > pisze do Borsuka o jego niszczeniu Hasza. Również pisanie o
                                            moim poście do > Ciebie jako "haniebnym" po tym, co wcześniej pisał jako Boaaa
                                            wydaje mi się > haniebne.

                                            Stoiku, Twój post do mnie był co najmniej niestosowny. Tę rację juz uznałeś,
                                            tak pisałeś. Czy zaczynasz wszystko od początku? Ale już beze mnie.
                                            W przypadku Hiacynta podałes przykład, ok. Ale czego? Bo nie podłosci. Mógłbyś
                                            wiele? Dobrze. Spróbuj jeszcze. I nie zapomnij o kontekscie, ale nie
                                            przypadkowym, bo Hiacynt nie wkurza sie tak sobie, ogólnie, jak Ty z postem o
                                            Polakach. Jego pisanie osadzone jest w pewnych realiach.

                                            > Twoi przyjaciele nie mogą pisać podłych postów, bo są Twoimi przyjaciółmi.
                                            > Czemu do tej pory nie udało Ci się ustosunkować do postów Vista? Czy w ogóle
                                            > nie zrozumiałaś o co mi chodzi ze Snajperem, czy tylko udajesz? Czemu
                                            > imputujesz mi nieprawdę - że chciałem obrazić Vista? Ty nawet nie masz pojęcia
                                            > co ja o Viście myślę.

                                            Stoiku, ja juz lepiej nie chce mieć tego pojęcia. Domyślam się.
                                            A odnosnie moich przyjaciół: no mam do nich słabość, fakt. Ja nikogo nie znam
                                            realnie, ale o ludziach mnóstwo można powiedzieć, czytając ich słowa. I moi
                                            przyjaciele dlatego są przeze mnie lubiani i/lub dobrze oceniani - bo nie piszą
                                            podle.
                                            Ciągle mam się ustosunkować do słow Vista? Alez robiłam to sto razy już: nie
                                            widzę zła w jego pisaniu.
                                            Jeśli chcesz podac przykład pisania podłego moich przyjaciól - nie zapomnij o
                                            konteksie, plz. smile

                                            > Stoik

                                            Carmina
                                            • Gość: Stoik Ostatni raz IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.02, 00:16
                                              Carmino, jeśli naprawdę nie widzisz nic podłego w zdaniu
                                              "Nawet jak na Żyda, to jesteś wyjątkowym chamem"
                                              to pozostaje mi tylko pogratulować Ci takich przyjaciół. W tej sytuacji
                                              rzeczywiście nic, co napiszę o Viście nie będzie miało znaczenia. Ciekawe
                                              swoją drogą, jak byś zareagowała na mój pierwszy post, gdybym zaczął:
                                              "Nawet jak na Polkę..."
                                              i co by o mnie później napisał Hiacynt
                                              (i co napisze teraz sad )

                                              I to by było na tyle,
                                              Stoik
                                              • carmina Re: Ostatni raz - sorki, ale muszę. 10.10.02, 08:59
                                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                                > Carmino, jeśli naprawdę nie widzisz nic podłego w zdaniu
                                                > "Nawet jak na Żyda, to jesteś wyjątkowym chamem"
                                                > to pozostaje mi tylko pogratulować Ci takich przyjaciół. W tej sytuacji
                                                > rzeczywiście nic, co napiszę o Viście nie będzie miało znaczenia. Ciekawe
                                                > swoją drogą, jak byś zareagowała na mój pierwszy post, gdybym zaczął:
                                                > "Nawet jak na Polkę..."
                                                > i co by o mnie później napisał Hiacynt
                                                > (i co napisze teraz sad )
                                                >
                                                > I to by było na tyle,
                                                > Stoik



                                                Stoiku
                                                Posłuchaj mnie uwaznie: manipulujesz. Postami bez kontekstów. Próbujesz mną.
                                                Więc może ja, bez manipulacji i gierek, podchodów, ukrytych intencji, napiszę
                                                Ci co o tym myślę. Według mnie, zadałeś mi pytanie przerabiając post Vista w
                                                dość oczywistym celu: chciałeś wykazac mi mój błąd lub złą wolę - oto C broni
                                                Vista, a to jest przecież człowiek, który pisał tak wstrętnie o Żydach. A
                                                przeciez C deklaruje sie jako nie-antysemitka.
                                                Zadając takie pytanie mozna upiec dwie pieczenie: wykazac, ze C sympatyzuje
                                                z "antysemitą" i znow poszarpac imię nieobecnego od miesięcy Vista. Nie od razu
                                                zrozumiałam o co Ci chodzi, ale wnet to stało się wiadome.
                                                Porozmawialiśmy sobie, nie powiem. Ty wywijasz trochę fikołków w takiej
                                                rozmowie, przepraszasz za niefortunne otwarcie partii, ale potem je ponawiasz i
                                                kontynuujesz zainaugurowany sposób. Wplatasz inne sprawy, wg Ciebie "sprawki"
                                                innych moich przyjaciół. Podłość Hiacynta. Ale tego się nie da obronic. Lepiej
                                                więc znów napisać krótko i czytelnie: popierasz człowieka, który pisze tak i
                                                tak o Zydach. Stoiku! Posty przytaczane przez Ciebie są okropne. Jednak
                                                wynikają z konkrtenego kontekstu, wielotygodniowego pisania do Vista w sposób,
                                                którego napwet przytaczać nie nalezy. Jego pisanie to posty człowieka
                                                zdesperwoanego, walczącego, lecz przy całej ohydzie słow które na niego
                                                spadały - on jednak nie odpowiadał tym samym. Obrażano go jako Polaka, jako
                                                człowieka, szargano w wynaturzony sposób rodzinę, rozpisywano się o
                                                preferencjach seksualnych, Stoiku, czy Ty tego nie czytałeś? Czy stać Cię na
                                                obiektywizm w tej trudnej sprawie? Ja takich spraw unikam. Często niosą w sobie
                                                porażający ładunek bezinteresownej nienawiści. Rozmowy z góry skazane na brak
                                                wygranych. sad

                                                Ze względu na Vista zajrzałam kiedyś do wątków, gdzie go atakowano. Oniemiałam,
                                                próbowałam nieporadnie "wyciągac" go z tego, ale sprawy były już zaszły za
                                                daleko. Strasznie do niego pisano. On próbował nie dać się skopać na śmierć.
                                                Nie udało mu się.

                                                I jeszcze słowo o mnie samej: ja łączę w sobie kilka narodowości. Moze dlatego,
                                                ale nie koniecznie dlatego - nie znoszę obrażania narodu. Wypominania korzeni.
                                                Trochę zwiedzałam różne kraje. Lubię ludzi. Znam "przedstawicieli wielu nacji",
                                                mam wśród nich pzryjaciół.
                                                To od zawsze determinuje moje nastawienie do spraw dotyczących rasizmu i
                                                nacjonalizmu.

                                                Z drugiej strony nie toleruję przeinaczania wszystkiego tak, by z ludzi rozbić
                                                antysemitów: Nie lubię drugiej kobiety? Bach! - toż to antysemitka jest, jak
                                                mozecie tego nie widzieć? Podpadł mi Vist? Ależ on nienawidzi Żydów! To
                                                jasne! - Stoiku, to jest podłe, no nie? Flagi państwowe uzywane do małych,
                                                zakręconych motywacji.

                                                Więc piszę jeszcze raz: ja wierzę w to, ze Vist nie był antysemitą. Posty Vista
                                                przez Ciebie przytaczane nie udowadniają niczego przeciwnego. Pokazują, że miał
                                                przed sobą ścianę i - zaszczuwany odgryzł się. Liczy się kontekst, pisałam Ci
                                                już o tym wielokrotnie - okoliczności.

                                                Napisałam wiele rzeczy - naprawdę szczerze. Mimo wszystko, Tobie - chciałam. No
                                                zwłaszcza, skoro pytasz. smile
                                                Mam żal, ze Ty nie napisałes szczerze: C, ja myślę, że Vist to i tamto, a Ty to
                                                i tamto, i spróbuję Ci to wykazac. "Gra" byłaby czystsza, prostsza,
                                                bez "oboczności".

                                                Pzdr
                                                C
                                                • Gość: Stoik Ja też muszę IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.02, 10:06
                                                  Carmino,
                                                  cieszę się, że napisałaś ten ostatni list, naprawdę. Nie mam teraz czasu, by
                                                  na niego odpowiadać, ale zrobię to, jak tylko będę mógł. Jedno jest dla mnie z
                                                  niego jasne - nie rozumiesz mnie, nie rozumiesz moich intencji, chodzimy jakby
                                                  po równoległych torach. Niestety, Tyś nie bardzo chciała, żebym cokolwiek
                                                  wyjaśniał, zwłaszcza w sprawie Vista. Nie zdążyłem spełnić prośby Borsuka.
                                                  Może jeszcze nie jest za późno.
                                                  Pozdrawiam
                                                  Stoik
                                        • snajper55 Obrażanie Snajpera. 10.10.02, 03:21
                                          carmina napisała:

                                          > Już miałam nadzieję na koniec naszej dyskusji. Jednak Ty obrażasz znów moich
                                          > przyjaciół. Taki cel miałeś od początku - obrazić Vista. Teraz jeszcze
                                          > Hiacynta. Snajpera. "Po co to Ciebie" ? - ja nie wiem.
                                          > C

                                          Miło mi, Carmnino, że mnie do przyjaciół swoich zaliczasz. Jednak nie mogę
                                          zgodzić się z Tobą w ocenie Stoika, nie mogę pozostawić bez odpowiedzi Twoich,
                                          tak niesprawiedliwych, słów.

                                          Nie widzę, aby celem Stoika było obrażenie Vista. Podobnie, jak nie obraził on
                                          Snajpera. A jeśli już o to chodzi, to jestem chyba najbardziej kompetentną
                                          osobą, do wydania takiej opinii. Ja dobrze rozumiałem o co chodziło Stoikowi.

                                          Gdyby z każdego niezbyt zręcznego naszego sformułowania tak dalekosiężne
                                          wnioski wyciągać, jakakolwiek rozmowa byłaby niemożliwa. Bez założenia dobrej
                                          woli drugiej strony rozmowa nie ma sensu. A mam, wrażenie, że tego założenia
                                          Wam w rozmowie ze Stoikiem zabrakło.

                                          Pozdrawiam serdecznie i proszę - nie szukajcie wroga tam, gdzie go nie ma. Bo
                                          na tym jedynie korzysta wróg prawdziwy.

                                          Snajper (zalogowany) smile).
                                          • _helga Re: Obrażanie Snajpera. 10.10.02, 03:48
                                            snajper55 napisał:

                                            > carmina napisała:
                                            >
                                            > > Już miałam nadzieję na koniec naszej dyskusji. Jednak Ty obrażasz znów moi
                                            > ch
                                            > > przyjaciół. Taki cel miałeś od początku - obrazić Vista. Teraz jeszcze
                                            > > Hiacynta. Snajpera. "Po co to Ciebie" ? - ja nie wiem.
                                            > > C
                                            >
                                            > Miło mi, Carmnino, że mnie do przyjaciół swoich zaliczasz. Jednak nie mogę
                                            > zgodzić się z Tobą w ocenie Stoika, nie mogę pozostawić bez odpowiedzi
                                            Twoich,
                                            > tak niesprawiedliwych, słów.
                                            >
                                            > Nie widzę, aby celem Stoika było obrażenie Vista. Podobnie, jak nie obraził
                                            on
                                            > Snajpera. A jeśli już o to chodzi, to jestem chyba najbardziej kompetentną
                                            > osobą, do wydania takiej opinii. Ja dobrze rozumiałem o co chodziło Stoikowi.
                                            >
                                            > Gdyby z każdego niezbyt zręcznego naszego sformułowania tak dalekosiężne
                                            > wnioski wyciągać, jakakolwiek rozmowa byłaby niemożliwa. Bez założenia dobrej
                                            > woli drugiej strony rozmowa nie ma sensu. A mam, wrażenie, że tego założenia
                                            > Wam w rozmowie ze Stoikiem zabrakło.
                                            >
                                            > Pozdrawiam serdecznie i proszę - nie szukajcie wroga tam, gdzie go nie ma. Bo
                                            > na tym jedynie korzysta wróg prawdziwy.
                                            >
                                            > Snajper (zalogowany) smile).



                                            A kto to jest wrog prawdziwy, mozna wiedziec?
                                          • carmina Oki 10.10.02, 09:16
                                            snajper55 napisał:

                                            > carmina napisała:
                                            >
                                            > > Już miałam nadzieję na koniec naszej dyskusji. Jednak Ty obrażasz znów moi
                                            > ch
                                            > > przyjaciół. Taki cel miałeś od początku - obrazić Vista. Teraz jeszcze
                                            > > Hiacynta. Snajpera. "Po co to Ciebie" ? - ja nie wiem.
                                            > > C
                                            >
                                            > Miło mi, Carmnino, że mnie do przyjaciół swoich zaliczasz. Jednak nie mogę
                                            > zgodzić się z Tobą w ocenie Stoika, nie mogę pozostawić bez odpowiedzi
                                            Twoich,
                                            > tak niesprawiedliwych, słów.
                                            >
                                            > Nie widzę, aby celem Stoika było obrażenie Vista. Podobnie, jak nie obraził
                                            on
                                            > Snajpera. A jeśli już o to chodzi, to jestem chyba najbardziej kompetentną
                                            > osobą, do wydania takiej opinii. Ja dobrze rozumiałem o co chodziło Stoikowi.
                                            >
                                            > Gdyby z każdego niezbyt zręcznego naszego sformułowania tak dalekosiężne
                                            > wnioski wyciągać, jakakolwiek rozmowa byłaby niemożliwa. Bez założenia dobrej
                                            > woli drugiej strony rozmowa nie ma sensu. A mam, wrażenie, że tego założenia
                                            > Wam w rozmowie ze Stoikiem zabrakło.
                                            >
                                            > Pozdrawiam serdecznie i proszę - nie szukajcie wroga tam, gdzie go nie ma. Bo
                                            > na tym jedynie korzysta wróg prawdziwy.
                                            >
                                            > Snajper (zalogowany) smile).


                                            Ja tylko tak piszę, Snajper, że wrogów poszukam sobie sama. Ja nie chcę mieć
                                            wrogów, nie wiem, mnie to nie uskrzydla. Ale oni sobie są i są. Taka karma. Ich.

                                            W jakiej ocenie Stoika, nie mozesz się zgodzić? Ja nie oceniam Stoika, moze
                                            raczej jego sposób "podejscia" do SPRAW. ( to sposób tłumaczenia Stoika, ale
                                            coś w tym jest, prawda?)

                                            Snaperze, staram się nie być niesprawiedliwa. Moje słowa też się starają. Czym
                                            załsuzyłam na taką Twoją, dość ogólną opinię? Powiedz, bo troche mnie zabolało.

                                            Stoik nie obraził Ciebie? To bardzo dobrze. Bardzo.
                                            Ja myślałam, ze było inaczej, ale oczywiscie wiadomo, Ty jesteś najbardziej
                                            kompetentną osobą. Jasne. Ja po prostu tak zrozumialam pisanie Stoika. Moze nie
                                            założyłam dobrej woli, jakoś mi umkneła smile
                                            A co do Vista? Pozostaje nam mieć odrębne zdanie.

                                            Ale, snajperze, dobrze, ze napisałes. Pod twoim wpływem wysłalam post do
                                            Stoika. Bez trików. Moze to rzeczywiscie nam pomoże.

                                            Pozdr
                                            C
                                            • snajper55 Do Carminy. 10.10.02, 16:33
                                              carmina napisała:

                                              > Ja tylko tak piszę, Snajper, że wrogów poszukam sobie sama. Ja nie chcę mieć
                                              > wrogów, nie wiem,mnie to nie uskrzydla. Ale oni sobie są i są. Taka karma. Ich
                                              >
                                              > W jakiej ocenie Stoika, nie mozesz się zgodzić? Ja nie oceniam Stoika, moze
                                              > raczej jego sposób "podejscia" do SPRAW. ( to sposób tłumaczenia Stoika, ale
                                              > coś w tym jest, prawda?)

                                              Spróbuję odpowiedzieć przykładem. Takim drobnym, ale dość charakterystycznym.
                                              Stoik zadał pytanie, które spowodowało pewne wypowiedzi innych osób. Zostało to
                                              przez niego skomentowane, fakt, że niezbyt zręczie: >proste pytanie okazało się
                                              być naładowane takim ładunkiem emocji<. Można to zdanie rozumieć w różny
                                              sposób. Ja je zrozumiałem jako >proste pytanie WYWOŁAŁO taki ładunek emocji<.
                                              Inni, jakby lekko do Stoika uprzedzeni, zaczęli doszukiwać się drugiego dna,
                                              czytając to zdanie dosłownie: Stoik NAŁADOWAŁ proste pytanie emocjami.

                                              Nakłada się na to wyczuwalny brak akceptacji jego pacyfistycznej postawy. Choć,
                                              jak sam Stoik wykazał, nie sposób brać w obronę wszystkich atakowanych
                                              niezasłużenie forumowiczów.

                                              > Snaperze, staram się nie być niesprawiedliwa. Moje słowa też się starają. Czym
                                              > załsuzyłam na taką Twoją, dość ogólną opinię? Powiedz, bo troche mnie zabolało

                                              Wybacz, ale przykro mi się zrobiło widząc, jak osoby które szanuję, nie mogą
                                              się dogadać. Niczego Stoikowi zarzucić nie mogę. Jego postawę pacyfisty
                                              rozumiem, choć się z nią nie zgadzam. Pisałem do niego kiedyś na ten temat.
                                              Jednak ani to, ani jego pytanie nie wydaje mi się uzasadnieniem tego...
                                              prostowania Stoika. Wiem, jestem w mniejszości, gdyż i Borsuk, o Hiacyncie nie
                                              wspominając, dla Stoika zrozumienia nie znajduje. Więc może to ja się mylę
                                              uważając, że całe nieporozumienie na niezrozumieniu się opiera i Wasze
                                              napominanie Stoika jest niesprawiedliwe.

                                              > Stoik nie obraził Ciebie? To bardzo dobrze. Bardzo.
                                              > Ja myślałam, ze było inaczej, ale oczywiscie wiadomo, Ty jesteś najbardziej
                                              > kompetentną osobą.Jasne. Ja po prostu tak zrozumialam pisanie Stoika. Moze nie
                                              > założyłam dobrej woli, jakoś mi umkneła smile

                                              Może to sprawa nie założenia dobrej woli a wiary w dobrą wolę Stoika ? smile)

                                              > A co do Vista? Pozostaje nam mieć odrębne zdanie.

                                              Moje zdanie jest chyba bliższe zdaniu Stoika (choć go nie wypowiedział). Ale ja
                                              jedynie teraz, na szybko przeczytałem kilka postów Vista, więc nie będę
                                              aspirował do stanowiska arbitra oceniającego vistowe poglądy.

                                              > Ale, snajperze, dobrze, ze napisałes. Pod twoim wpływem wysłalam post do
                                              > Stoika. Bez trików. Moze to rzeczywiscie nam pomoże.

                                              Cieszę się. Może jednak uda Wam się wyjaśnić te, moim zdaniem, nieporozumienia.

                                              > Pozdr
                                              > C

                                              Pozdrawiam serdecznie. smile)
                                              • carmina Re: Do Carminy. 10.10.02, 17:27
                                                snajper55 napisał:

                                                > Spróbuję odpowiedzieć przykładem. Takim drobnym, ale dość charakterystycznym.
                                                > Stoik zadał pytanie, które spowodowało pewne wypowiedzi innych osób. Zostało
                                                to> przez niego skomentowane, fakt, że niezbyt zręczie: >proste pytanie okazało
                                                > się > być naładowane takim ładunkiem emocji<. Można to zdanie rozumieć w
                                                różny > sposób. Ja je zrozumiałem jako >proste pytanie WYWOŁAŁO taki ładunek
                                                emocji&> #60.> Inni, jakby lekko do Stoika uprzedzeni, zaczęli doszukiwać się
                                                drugiego dna, > czytając to zdanie dosłownie: Stoik NAŁADOWAŁ proste pytanie
                                                emocjami. > > Nakłada się na to wyczuwalny brak akceptacji jego pacyfistycznej
                                                postawy. Choć,> > jak sam Stoik wykazał, nie sposób brać w obronę wszystkich
                                                atakowanych > niezasłużenie forumowiczów.

                                                C:
                                                Nie sposób, jasne. Ale jest sposob nie wspierać na duchu agresorów.

                                                ______________________________________________________________
                                                Snaper:
                                                Wybacz, ale przykro mi się zrobiło widząc, jak osoby które szanuję, nie mogą >
                                                się dogadać. Niczego Stoikowi zarzucić nie mogę. Jego postawę pacyfisty >
                                                rozumiem, choć się z nią nie zgadzam. Pisałem do niego kiedyś na ten temat. >
                                                Jednak ani to, ani jego pytanie nie wydaje mi się uzasadnieniem tego... >
                                                prostowania Stoika. Wiem, jestem w mniejszości, gdyż i Borsuk, o Hiacyncie nie
                                                > wspominając, dla Stoika zrozumienia nie znajduje. Więc może to ja się mylę >
                                                uważając, że całe nieporozumienie na niezrozumieniu się opiera i Wasze >
                                                napominanie Stoika jest niesprawiedliwe.

                                                C:
                                                Snajper, pomyślałam sobie, ze niepotrzebnie Cie "wywołałam", choć w dobrej
                                                wierze, słowo. Znów powiesz, ze udałam iż nie rozumiem, ale nie, naprawdę,
                                                myslałam, ze Stoik przeinacza, i zamiast powiedziec, ze ktos Cie obraza nadając
                                                ten "nowy nick" - sugeruje, ze Ty sam się przemianowałeś.
                                                Teraz myslę, ze moze dobrze się stało, że odezwałeś się. Ty szanujesz Stoika i
                                                wierzysz w niego. Lecz niestety są osoby, z którymi Stoik się popiera , a
                                                których zdania nawet nie chciałabym poznać. To co zaprezentowali - wystarczy mi
                                                na długo. Ale ad re: wzięłam pod uwagę to co piszesz. Na razie moze nie umiem
                                                jeszcze "wierzyć" w dobrą wolę, ale "założe", że nie ma złej. Taka moja
                                                forumowa hipoteza, ok? Odsunę na bok emocje wynikające z zaszłosci i spokojnie
                                                przyjrzę się tej historii. Oczywiscie Stoik musiałby jeszcze coś na ten temat
                                                napisac. Bo ja na pytania odpowiedzialam, teraz moze mogłby on. Albo nie
                                                koniecznie odpowiadać na pytania, mógłby napisać swój komentarz do sprawy, bo
                                                ja jej na tyle nie rozumiem, ze nie wiem o co pytać. Chyba coś takiego ma
                                                zamiar zrobic zresztą.
                                                _________________________________________________________
                                                Snaper:
                                                > Może to sprawa nie założenia dobrej woli a wiary w dobrą wolę Stoika ? smile)

                                                C:
                                                O tym napisałam juz wyzej.
                                                _________________________________________________
                                                Snajper:
                                                > Cieszę się. Może jednak uda Wam się wyjaśnić te, moim zdaniem,
                                                nieporozumienia.
                                                > Pozdrawiam serdecznie. smile)

                                                C: Tak, wciąz chyba nie spalono mostów.

                                                Równie serdecznie smile
                                  • Gość: Hiacynt NIE STOIKU___PROTESTUJĘ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 19:07
                                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                    > Rzeczywiście popełniłem nadużycie, nie sprawdzając przed napisaniem Twoich
                                    > słów. Przepraszam. Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania
                                    > "Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją
                                    > spotkało z waszej strony."

                                    > jest z Twojej strony podłością.
                                    >
                                    > Stoik


                                    Stoiku

                                    ja zawsze piszę dokładnie to co chcę napisać. Nawet gdy ostatnio pisałem o
                                    Twojej bezczelności, to w pełni sobie zdawałem sprawę dlaczego tego słowa
                                    uzywam. Najpierw list Abe który znasz:


                                    Podziwiam Twoją siłę Carmino.
                                    (...)
                                    Za moment podział na nicki "godne" i pozostałe przestanie mieć jakikolwiek sens.
                                    Zostanie kilka tylko osób, które nie uczestniczyły w nagonce na privach, ktore
                                    nie rzucały bezpodstawnych oskarżeń lub które po prostu nie pozwoliły sobą
                                    manipulować z krzywdą dla innych.
                                    (...)
                                    To coś, co w tej subkulturze bywa nazywane przyjaźnią,
                                    pozwala wszak na wymienianie się czasem, krotochwilnie oczywista, dowództwem.
                                    Niektórzy uważają, że to groźne, inni widzą tylko słomę w papciach.
                                    I tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo nie da się tu niczego
                                    reformować. Okoliczności życiowe pozwalają tym ludziom cieszyć się szacunkiem
                                    innych (nie mających okazji do skonfrontowania swoich opinii)i to utwierdza ich
                                    w przekonaniu o swojej wyjatkowosci.
                                    (...)
                                    Czyż nie są to zarazem często ludzie szanowani jako naukowcy, artysci, ludzie
                                    majacy opinię gościnnych gospodarzy i prawdziwych kumpli?
                                    Po co im to wytykać, skoro nie są w stanie pojąć, bo innych zachowań nie znają?
                                    Czy nie lepiej po prostu omijac i nie odpowiadac na zaczepki?
                                    Piszę do Ciebie, ale i do Tete, Hiacynta, Nurniego i wszystkich, którzy
                                    dostrzegają i z trudem tłumią odrazę.


                                    I właśnie ten list skomentowałem nastepująco:

                                    taki jeden list Stoku, ma dla mnie wielokrotnie większą wartość, niż
                                    konieczność znoszenia ataków kilku nowych nicków "okołołódzkich", czy
                                    jakichkolwiek innych, niż obrażanie przez pacynki na kulturze,
                                    niż insynuowanie przez Scana, że wysyłam trojany, że wysyałm wirusy.
                                    nie jesteście w stanie mnie obrazić.
                                    Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
                                    z waszej strony.
                                    Hiacynt
                                    ____________________________________________

                                    Stoiku,
                                    Carmina na Twój zarzut, że zdarzało mi się pisac podle, odpowiedziała,
                                    że jesteś gołosłowny. Na to Ty podałeś przykład:

                                    "Czy nie są podłe słowa Hiacynta o tym, że ja razem z "okołołódzkimi" nickami
                                    wykańczałem Abe?"
                                    Zdajesz sobie sprawę, że Carmina nie byłaby w stanie stwierdzić, czy tak
                                    napisałem, czy też nie? Źle odczytałeś mój list, złe odniosłeś wrażenie.

                                    Nie chcesz się wwycofac ze swojego zarzutu, tym razem piszesz:
                                    "Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania "Ty chyba wiesz doskonale kim jest
                                    Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało z waszej strony." jest z Twojej
                                    strony podłością."

                                    Stoiku, najpierw przypomnę stary list Abe:

                                    • Wyjaśnienie treści spektaklu platyny adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
                                    Gość portalu: Abe 28-11-2001 20:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                    Moi Drodzy Forumowicze.
                                    Jeśli jeszcze dla kogoś jest tajemnicą, że wystąpiłam w tej roli,
                                    to wyjasniam: TAK TO JA - Abe. Myślę jednak, że zostawiłam wystarczająco dużo
                                    tropów aby to nie budziło wątpliwości.
                                    Zrobiłam to po raz pierwszy i niewątpliwie ostatni.
                                    Czemu?
                                    Bo przestałam wierzyć, że kiedykolwiek możemy być przyjaciółmi.
                                    Bo czerpiecie przyjemność z wplątywania ludzi w swoje manipulacje.
                                    Bo nie szanujecie prywatności korespondencji.
                                    Bo deklarujecie przyjaźń, a nie wiecie co ona oznacza.
                                    Sprawia Wam przyjemność mnożenie nicków - to pozwala na absolutny brak
                                    odpowiedzialności za słowo.
                                    Tolerujecie agresję i arogancję, panoszące się wszechobecnie i opluwające ludzi
                                    bez dania powodu. Tolerujecie równiez pojawianie się nocnych wulgarnych nicków.

                                    Miriam powinna być zadowolona - stanowicie naprawdę zgraną paczkę.

                                    Na Forum weszłam przez zupełny przypadek.
                                    Trafiłam na rozmowę w jednym z "towarzyskich" wątków.
                                    Byłam Wami zauroczona - tacy mądrzy i życzliwi ludzie.
                                    Teraz, po trzech miesiącach, widzę swoją naiwność.

                                    Dzień dzisiejszy dopełnił obrazu.
                                    Nie jest ważne co robimy i mówimy przez trzy miesiące.
                                    Nie jest istotne, w jaki sposób odnosimy się do innych.
                                    Uczciwie używając swojego nicka - nie zdobywamy zaufania.
                                    Brakuje Wam odwagi by tępić prawdziwych łotrów, ale stajecie solidarnie
                                    przeciwko komuś, kto na swoje dobre imię chyba uczciwie zapracował.

                                    Za naiwność się płaci - udowodniliście mi to i chwała Wam za to.
                                    Jeśli jeszcze nie znudziła wam się ta zabawa, to życzę przyjemności.

                                    Tych, którzy uważali się dotąd za moich przyjaciół i w ciągu jednej nocy
                                    zmienili zdanie zapewniam, że nigdy niczego nie udawałam - ani jako Abe,
                                    ani jako Ania.
                                    Carminę, Tete i Hiacynta gorąco przepraszam za tę maskaradę.
                                    Scanie, Stoiku, Tyu, Orange - przykro mi, że zwątpiliście.

                                    -----------------------------

                                    Cóż ją spotkało z Waszej strony?

                                    Już wiesz? Czy jeszcze nie wiesz.

                                    Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                    Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorza i
                                    Abe lalkarzy, twórców Jeniseja.
                                    Gdzie byłeś Stoiku? Co uczyniłeś dla Abe? W pierwszym liście Abe pisze do
                                    Ciebie, przykro mi że zwątpiliście.
                                    Przecież gdyby nie wojna, nie ja i odważne pojawienie się Abe, kóra chciała
                                    bronić swojego męża, w dalszym ciągu byście byli przekonani, że Abe jest winna.
                                    Stąd moje słowa do Ciebie Stoiku:

                                    Wiesz również co ją spotkało z waszej strony."

                                    Przeczytaj drugi list Abe, po kórym napisałem te słowa i jeszcze raz napisz,
                                    że to była PODŁOŚĆ z mojej strony, że tak napisałem.
                                    To ją spotakało ze strony LUDZI kórzy ją znali REALNIE.
                                    Ja, ta okropna pacynka Boaaa, jestem dla Abe bytem czysto wirtualnym.
                                    W pierwszym liście i w drugim dobrze o mnie pisze.
                                    Co sądzą o mnie "godne nicki" naprawdę ma bez porónania mniejsze znaczenie.
                                    Rozumiesz co czuję? Chcesz przyznać ponownie, ze nie miałeś racji??

                                    Czy było podłością z mojej strony, że napisałem:

                                    Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
                                    z waszej strony.


                                    Hiacynt







                                    • Gość: Hiacynt jeszcze słowo o Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 19:13
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      Abe napisała:


                                      > Carminę, Tete i Hiacynta gorąco przepraszam za tę maskaradę.
                                      > Scanie, Stoiku, Tyu, Orange - przykro mi, że zwątpiliście.


                                      Jako ten, który najwięcej pamięta muszę napisać. Jeżeli słowa Abe były dla
                                      niego ciepkie, to potem wielokrotnie udowodnił, że jest jej przyjacielem.
                                      Nie muszę cytować.

                                      pozdrawiam Ciebie Tyu

                                      Hiacynt

                                      ps. znikam w obowiązkach
                                      • Gość: borsuk kto niszczyl Abe IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 19:32
                                        Hiacyncie,
                                        Twoje slowa:

                                        "Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                        Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorza i
                                        Abe lalkarzy, twórców Jeniseja."

                                        nie oddaja calej prawdy.
                                        Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie.
                                        Juz raz Abe za to publicznie przepraszalem, dziekuje Ci, ze dales mi dzis
                                        okazje zrobic to znowu. Mojej winy wobec Abe to nie zmaze, ale co powiedziane
                                        byc musi, trzeba powiedziec.
                                        Chcialbym, zebys zrozumial, ze nauczony smutnym doswiadczeniem, jestem
                                        szczegolnie ostrozny w oskarzaniu o to samo innych ludzi. I choc mam swoich
                                        faworytow, i bardzo chcialbym zeby mi sie sprawdzili, wole siedziec cicho.

                                        borsuk
                                        • Gość: Hiacynt ___________________niszczenie na privach i forum IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 20:26
                                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                          > Hiacyncie,
                                          > Twoje slowa:
                                          >
                                          > "Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                          > Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorza i
                                          > Abe lalkarzy, twórców Jeniseja."
                                          >
                                          > nie oddaja calej prawdy.
                                          > Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie.
                                          > Juz raz Abe za to publicznie przepraszalem, dziekuje Ci, ze dales mi dzis
                                          > okazje zrobic to znowu. Mojej winy wobec Abe to nie zmaze, ale co powiedziane
                                          > byc musi, trzeba powiedziec.
                                          > Chcialbym, zebys zrozumial, ze nauczony smutnym doswiadczeniem, jestem
                                          > szczegolnie ostrozny w oskarzaniu o to samo innych ludzi. I choc mam swoich
                                          > faworytow, i bardzo chcialbym zeby mi sie sprawdzili, wole siedziec cicho.
                                          >
                                          > borsuk


                                          Borsuku

                                          wówczas tobie ufałem, wówczas w listopadzie traktowałem Ciebie jak prawdziwego
                                          przyjaciela, w znaczeniu tego słowa jakie ja mu nadaję, wystarczy zajrzeć do
                                          wiadomego wątku. Na privach ty mnie przekonywałeś, że Jenisejem jest Abe z
                                          mężem. Prosiłeś, bym nie walczył z Jenisejem. Pisałeś, "już jestem zwolniony z
                                          danego słowa, mogę powiedzieć całą prawdę". I powiedziałeś o Abe.
                                          Pamiętasz? Kto tobą manipulował? Kto Ciebie zobowiązał danym słowem,
                                          by to uwiarygodnić?

                                          Mogę powiedzieć jedno, jestem całkowicie przekonany, że robiłeś to w dobrej
                                          wierze. Chciałeś mi pomóc, bo to mnie niszczyły pacynki na forum. Teraz robisz
                                          wszystko, by pomóc Scanowi, tak samo jak podczas II wojny.

                                          Chyba czas napisania prawdy o Jeniseju nadszedł. NIe sądzisz, że Scan powinien
                                          napisać co wie o obydwu sprawach?

                                          W grudniu już nie uważałem Ciebie za przyjaciela, z bardzo poważnego powodu,
                                          wiesz dlaczego, ale nikt o tym nie wiedział, nawet Ty sobie nie zdawałeś z tego
                                          sprawy. Zdaje się, że pewne sprawy różnie widzimy, właśnie korespondowanie z
                                          wrogami, z którymi przyjaciel toczy wojnę. Prawda o tym wyszła na forum.
                                          Przez pół roku nie odpowiadałem na twoje listy, ale wybuchła druga wojna.
                                          Ponownie wstrętnie napisano o Carmninie. Właśnie Perła napisał o podłym
                                          postępowaniu Carminy, a co Miriam wszystkim wiadomo.

                                          Gdyby nie moje zaufanie do Ciebie, nigdy Scanowi nie udałoby się tak daleko
                                          zabrnąć w oskarżaniu Abe. On podawał realne fakty mające to uwiarygodnić,
                                          on ją najlepiej znał realnie i na real się powoływał. Pamiętasz?

                                          Był bardzo gorliwy w udowadnianiu, że za Jenisejem stoją Grzegorz i Abe,
                                          można powiedzieć nadgorliwy. To było dziwne, bo ja miałem z nim złe stosunki.
                                          Ponownie napiszę, ufałem tobie.
                                          Jenisej atakował przede wszystkim mnie oraz Abe. Jeżeli uznamy, że
                                          Abe "bawiła "się z mężem, w dręczenie siebie i mnie, to aż dziwne jest,
                                          że na nią nie wskazałem. Prawda?
                                          Ale to moje zasady, zasady pacynki boaaa spowodowały, że nie założyłem wątku o
                                          Jeniseju. Pamiętasz?
                                          Gdy wszystko wskazywało na Abe, wszystko czyli wszelkie dowody Scana, wziąłem
                                          pod uwagę, że Jenisej atakował już tylko mnie i zrezygnowałem z założenia wątku.
                                          Ja w odróżnieniu od was, Ciebie, Stoika, Scana, byłem wirtualnym znajomym,
                                          nawet nie przyjacielem. I cieszą mnie słowa Abe z jej listów. Znacznie bardziej
                                          jej dwa zdania, niż wszystkie złe słowa które wy o mnie wypowiadacie na privach
                                          oraz na forum, w specjalnie temu celowi służącemu zakładanych wątkach.

                                          Czy masz stare listy? ja mam.

                                          Hiacynt
                                        • Gość: tete Re: kto niszczyl Abe IP: *.telan.pl 09.10.02, 20:34
                                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                          > Hiacyncie,
                                          > Twoje slowa:
                                          >
                                          > "Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                          > Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorza i
                                          > Abe lalkarzy, twórców Jeniseja."
                                          >
                                          > nie oddaja calej prawdy.
                                          > Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie.
                                          > Juz raz Abe za to publicznie przepraszalem, dziekuje Ci, ze dales mi dzis
                                          > okazje zrobic to znowu. Mojej winy wobec Abe to nie zmaze, ale co powiedziane
                                          > byc musi, trzeba powiedziec.
                                          > Chcialbym, zebys zrozumial, ze nauczony smutnym doswiadczeniem, jestem
                                          > szczegolnie ostrozny w oskarzaniu o to samo innych ludzi. I choc mam swoich
                                          > faworytow, i bardzo chcialbym zeby mi sie sprawdzili, wole siedziec cicho.
                                          >
                                          > borsuk


                                          Czy sugerowanie na privach, że włamanie do skrzynki Abe, fałszowanie listów do
                                          niej - to lipa bo takie włamanie nie jest możliwe a całe zamieszanie wywołała
                                          sama Abe łącznie z wcieleniem się w różne pacynki na forum ... to może była
                                          także część planu - aby ci, którzy byli przyjaciółmi stracili do siebie
                                          zaufanie ?

                                          Nawet niekoniecznie trzeba wierzyć w takie sugestie - wystarczy mieć
                                          wątpliwości - podejrzliwie przyglądać się postom na forum, tekstom wypisywanym
                                          przez pacynki... Taka wątpliwość wystarczy by skrzywdzić kogoś kto już został
                                          zaatakowany - jeszcze bardziej.

                                          Każdy kto zwątpił niesie swój kawałek winy w sprawie Abe. Ja także.

                                          tete

                                          • Gość: Hiacynt Tete i zainteresowani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 20:44
                                            Gość portalu: tete napisał(a):

                                            > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                                            >
                                            > > Hiacyncie,
                                            > > Twoje slowa:
                                            > >
                                            > > "Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                            > > Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorz
                                            > a i
                                            > > Abe lalkarzy, twórców Jeniseja."
                                            > >
                                            > > nie oddaja calej prawdy.
                                            > > Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie.
                                            > > Juz raz Abe za to publicznie przepraszalem, dziekuje Ci, ze dales mi dzis
                                            > > okazje zrobic to znowu. Mojej winy wobec Abe to nie zmaze, ale co powiedzi
                                            > ane
                                            > > byc musi, trzeba powiedziec.
                                            > > Chcialbym, zebys zrozumial, ze nauczony smutnym doswiadczeniem, jestem
                                            > > szczegolnie ostrozny w oskarzaniu o to samo innych ludzi. I choc mam swoic
                                            > h
                                            > > faworytow, i bardzo chcialbym zeby mi sie sprawdzili, wole siedziec cicho.
                                            > >
                                            > > borsuk
                                            >
                                            >
                                            > Czy sugerowanie na privach, że włamanie do skrzynki Abe, fałszowanie listów
                                            do
                                            > niej - to lipa bo takie włamanie nie jest możliwe a całe zamieszanie wywołała
                                            > sama Abe łącznie z wcieleniem się w różne pacynki na forum ... to może była
                                            > także część planu - aby ci, którzy byli przyjaciółmi stracili do siebie
                                            > zaufanie ?
                                            >
                                            > Nawet niekoniecznie trzeba wierzyć w takie sugestie - wystarczy mieć
                                            > wątpliwości - podejrzliwie przyglądać się postom na forum, tekstom
                                            wypisywanym
                                            > przez pacynki... Taka wątpliwość wystarczy by skrzywdzić kogoś kto już został
                                            > zaatakowany - jeszcze bardziej.
                                            >
                                            > Każdy kto zwątpił niesie swój kawałek winy w sprawie Abe. Ja także.
                                            >
                                            > tete
                                            >


                                            Borsukowi chodziło o to, że napisał na forum o tym, że Jenisejem jest Grzegorz.
                                            Napisał: "Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie."

                                            Dlatego jemu przypomniałem, że na privach też robił z Grzegorza i Abe
                                            Jeniseja.

                                            Tete, jeżeli chodzi o zwątpienie, o którym piszesz, nie byliśmy przygotowani na
                                            taką perfidię i na takie piramidalne KŁAMSTWA. Kłamstwa w kłamstwach.
                                            W głowie się nam nee mieściło, że tak mozna kłamać REALNIE.
                                            Jutero przypomnę co pisał Jenisej, może już czas by jego odnaleźć. Krąg
                                            podejrzanych to zaledwie cztery osoby. Wśród nich jest Jenisej - Jenisej, czyli
                                            ten kto za nim stoi. Niekoniecznie musiał sam pisać i wysyłać listy.
                                            Mógł to robić ktoś za niego.
                                            Kryska, Jenisej, Srebro, i jeszcze wiele nicków pacynek. Większosć mnie
                                            atakowała, przez długie miesiące, w weilu wątkach.
                                            Aż nadszedł Bertoldi i odszedłem z forum.

                                            Hiacynt

                                            ps. niekórzy o tym zapminają, przypomnę
                                          • lady_hawk Kto korespondowal z Abe? 09.10.02, 20:45
                                            Gość portalu: tete napisał(a):

                                            > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                                            >
                                            > > Hiacyncie,
                                            > > Twoje slowa:
                                            > >
                                            > > "Scan, o kórym wprost napisałeś, że jest twoim przyjacielem, wspólnmie z
                                            > > Borsukiem, zdaje się też twoim przyjacielem, na privach uczynił z Grzegorz
                                            > a i
                                            > > Abe lalkarzy, twórców Jeniseja."
                                            > >
                                            > > nie oddaja calej prawdy.
                                            > > Ja uczynilem z Grzegorza pacynke nie na privie, ale publicznie.
                                            > > Juz raz Abe za to publicznie przepraszalem, dziekuje Ci, ze dales mi dzis
                                            > > okazje zrobic to znowu. Mojej winy wobec Abe to nie zmaze, ale co powiedzi
                                            > ane
                                            > > byc musi, trzeba powiedziec.
                                            > > Chcialbym, zebys zrozumial, ze nauczony smutnym doswiadczeniem, jestem
                                            > > szczegolnie ostrozny w oskarzaniu o to samo innych ludzi. I choc mam swoic
                                            > h
                                            > > faworytow, i bardzo chcialbym zeby mi sie sprawdzili, wole siedziec cicho.
                                            > >
                                            > > borsuk
                                            >
                                            >
                                            > Czy sugerowanie na privach, że włamanie do skrzynki Abe, fałszowanie listów
                                            do
                                            > niej - to lipa bo takie włamanie nie jest możliwe a całe zamieszanie wywołała
                                            > sama Abe łącznie z wcieleniem się w różne pacynki na forum ... to może była
                                            > także część planu - aby ci, którzy byli przyjaciółmi stracili do siebie
                                            > zaufanie ?
                                            >
                                            > Nawet niekoniecznie trzeba wierzyć w takie sugestie - wystarczy mieć
                                            > wątpliwości - podejrzliwie przyglądać się postom na forum, tekstom
                                            wypisywanym
                                            > przez pacynki... Taka wątpliwość wystarczy by skrzywdzić kogoś kto już został
                                            > zaatakowany - jeszcze bardziej.
                                            >
                                            > Każdy kto zwątpił niesie swój kawałek winy w sprawie Abe. Ja także.
                                            >
                                            > tete
                                            >
                                          • lady_hawk Kto korespondowal z Abe? txt 09.10.02, 20:55


                                            Ja stalam sie adresatem, zdaje sie pomylkowym , jednego z listow zawierajacych
                                            prosb ei odpowiedz. Przypomnijcie sobie. W moim odczuciu ta odpowiedz byla
                                            najbardziej podlym zachowaniem, jakie mozna sobie wyobrazic. Uwazam, ze
                                            dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo znajace ten list osoby nie moga go ujawnic
                                            iitepe.

                              • Gość: borsuk Powazna propozycja IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 19:00
                                Stoiku,
                                napisales:
                                "To nie był zaczepny post, tylko prośba o komentarz, po której nastąpiło
                                postawienie dwóch otwartych pytań. O co mi chodzi nie udało mi się napisać, bo
                                ciągle muszę się bawić w wyjaśnianie spraw ubocznych."

                                Proponuje zebys na kwadrans przerwal wyjasnianie spraw ubocznych i wyjasnil o
                                co Ci chodzilo.
                                A jak juz "zasadnicze" zostanie wyjasnione, to moze nie trzeba bedzie sie
                                zajmowac "ubocznym".

                                pozdrawiam Cie

                                borsuk



            • Gość: borsuk Re: o ROZDWOJENIU jaźni IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.02, 23:41
              Hiacyncie,
              nie rozumiem Cie.
              O co Ci chodzi. W ten Carminie moze pisac tylko pierdolniety, wiec wszystko w
              porzadku.
              Na Twoj list do mnieodpowiem dopiero jutro. Narazie mowe mi odjelo.

              borsuk
    • Gość: Perła do Konkubiny Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 09:41
      Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co pisze "suka
      Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił właśnie?

      Perła

      ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
      konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy się.
      • Gość: Hiacynt _______________słownictwo perłowe__________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 11:18
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co
        pisze "suka
        >
        > Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił
        właśnie?
        >
        > Perła
        >
        > ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
        > konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy
        się


        był czas, gdy można było twój szyk przestawny i twoj sposób pisania uznać za
        coś oryginalnego na forum, teraz jest to po prostu męczące.
        Trudno poważnie traktować kogoś, kto kończy list zwrotem:
        "wedle prawa znaczy się"

        w punktach słownictwo perłowe:

        1. konkubent

        realnym konkubentem Miriam jesteś ty.

        Tak dokładnie na forum zdawaliście relację z kolejnych etapów waszego życia,
        najpierw oddzielnego życia - poczynając od rosołów które Miriam gotowała,
        poprzez tłumaczenie takich, a nie innych zmian w waszym życiu, że sam wprost
        napisałeś, używająć innych słow, że jesteś Miriam konkubentem. To słowo
        normalnie funkcjonuje, nie jest chyba wstydliwym dla ciebie?

        Nie wyrzekasz się Miriam, prawda?

        Trudno poważnie ciebie traktować i twoje jakiekolwiek słowa, gdy w swej
        bezradności, pisząc do Carminy używasz słowa konkubina?

        2. myślę

        Npisałem:

        "wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
        która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
        bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy "

        i w drugim liście:

        "właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami."

        i nie muszę perła niczego udowadniać. Ja nie TWIERDZĘ, że pisałeś jako "kopacz",
        ja tak MYŚLĘ i o tym napisałem na forum.

        Hiacynt

        ps. nie sądzę, by ktoś mógł uważać, że można z tobą mieć sprawę honorową.
        Wasze notoryczne kłamstwa pozbawiły słowa przez was wypowiadane, ich
        naturalnego znaczenia.
        Jednoczesnie się dziwię, że myśli Boaaa tak ważą dla ciebie.
        • bykk Re: do Hiacynta 07.10.02, 12:08
          Hiacek,po kiego sugerujesz "wyszła z nerw"? To mój zwrot,więc napisz wprost,
          że to ja napisałem i tyle! Ja Ci odpiszę,tak to ja pisałem jako kopacz!
          I tyle! Wystarczy? Nie? Przepraszać nie będę,bo mi się nie chce.
          Pasuje Ci takie cosik? Coś więcej?
          pozdrawiam
          hej!
    • Gość: byk-kopacz Re: ober hiacyncie powitaj IP: 211.190.27.* 07.10.02, 12:27
      masz racje to ja ciebie witam pomylencu
      buchachacha.
      • Gość: # ...a zabawa trwa? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.10.02, 10:45
        Gość portalu: byk-kopacz napisał(a):

        > masz racje to ja ciebie witam pomylencu
        > buchachacha.

        Jak ktos, komu sloma z butow wlazi do nosa, moze pomylic
        cechy osla - kopanie wierzgnieciem z ubodzeniem rogacizny meskiej?

        Jakas atrofia wstecznowiesniacka poforumowa?

        Pasalem jako chlopiec najdziwniejsze bydleta i gadziny.
        Pamietam owcę( nie barana ) z rogami.
        Ta miala "charakter" do niespodziewanych zdradliwych atakow
        znienacka...

        Jak to samica i zwierze zarazem.
        Pomagal tylko kij. I szczucie psami.
        • bykk Re: ...a zabawa trwa?do Hasz-a:) 09.10.02, 12:02
          Witaj Hasz,jak sie masz?smile
          Pasałeś owce z rogami? A byki z wymionami?smile)
          pozdrawiam
          hej!
          ciekawe dlaczego Hiacynt nic nie gada na moje pytanka?
          • Gość: # ...a zabawa trwa?do Bykka! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.10.02, 12:41

            Bykku!

            Zartem wilki jagnie zjedza...

            Chcialbym Bykku byc tym razem zrozumianym do konca.
            Bez wzgledu na matactwa, przeinaczanie, odrywanie z kontekstow,
            podmienianie inicjatorow intryg na ich ofiary, glosowanie wiekszoscia
            innej prawdy - czarne nie zacznie byc biale.

            I kto chamem, kto klamca, kto intrygantem itd. a kto to obnaza -
            latwo nawet z kilku postow wywnioskowac.

            Materialu do wgladu zreszta dosc. Nie mam ochoty i sil z chamstwem
            i podloscia sie mierzyc dodatkowo na Forum.
            Wystarcza mi go w zupelnosci w zyciu.

            To co w zyciu to i tu. Zahartowac gowna sie nie da.
            A nawet czytajac cudze mysli da sie poznac i charakter piszacego.
            I gowno w pore ominac.




            • bykk Re: ...a zabawa trwa?do Hasz-a 09.10.02, 12:49
              Hasz,masz rację,rozumiem do końca. Może i nijaki kretyn52 zrozumie?smile(to w
              temacie gówna)
              Może i zrozumie też i ktosik inny?
              hej!
            • Gość: borsuk Hej haszu IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 18:54
              Witaj,
              no i co to sie porobilo?
              Dzieki Ci za te slowa do bykka.
              Ale jak sie okazalo - nie bardzo je chcial zrozumiec
              Smutek na calej linii. sad(

              Twoje zdrowie, dawno nie widziany.

              borsuk

              • bykk Re: Hej Borsuk 09.10.02, 19:09
                Borsuk,nie rozumiem,dlaczego Ty sądzisz,że ja nie rozumiem?sad(
                Przykre,ale widzę,że tak jakoś szybko szyfladkę zrobiłeś.sad
                pozdrawiam
                hej!sad
                • Gość: borsuk Hej Bykku IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 19:17

                  jak rozumiesz to przepraszam i jeszcze serdeczniej pozdrawiam

                  borsuk
                  • bykk Re: do Borsuka 09.10.02, 19:35
                    Borsuku stary,masz szczęściesmile,że nie jestem z Tychsmiletylko z Krakowa,
                    dlatego nie będę żądał,abyś udowonił,że Ty zrozumiałeś,że ja zrozumiałem,
                    bo inacy...eh! Też bym chciał jakieś cytaciki,linkismile).
                    Widzę doskonale Twoją ironię,nie ciesz się Borsie,ni ma letko!smile
                    Myślisz,że jak jesteś ze wschodniegosmileLandu,to Ci wolno?smile)
                    pozdrawiam ze smutkiem,bo idzie zimasad(
                    hej!
    • tyu Melancholijnie do 'godnych nicków' 09.10.02, 20:52
      Patrzę, czytam i - deja vu. Rewolucja zaczyna pożerać własne dzieci. Gdzieś to
      już było w historii - i to nie raz.

      Największym rewolucjonistą jest tu, wydaje się, Hiacynt. Nieważne, że z punktu
      widzenia kształtu sceny politycznej jest on KONTRrewolucjonistą, chodzi o
      osobowość. Borsuk, choć "zwierz to nieufny", już znacznie mniej. Może też są
      nimi trochę, gdy są przyparte do muru, Carmina, a nawet Tete. Na pewno nie
      Stoik - absolutny "tolerant" w najlepszym tego słowa znaczeniu.
      A przecież zarazem WSZYSCY, którzy tu dyskutują, to ludzie rozważni, otwarci,
      inteligentni i serdeczni. Ludzie, których lubię i szanuję.

      Walczyliście, każdy swoim sposobem - tak innym u Hiacynta i u Stoika, a jednak
      do tego samego celu wiodącym - o przywrócenie tu atmosfery nieskrępowanej, ale
      zarazem przyjaznej dyskusji. O możliwość pobycia ze sobą bez wzajemnego
      obrażania się. Przy herbatce - Carmina z Tete, Borsukiem i Hiacyntem, przy
      rebusie - Stoik.

      I nagle - co się dzieje?
      DLACZEGO wciąż nie możecie dojść do porozumienia?!
      Dlaczego Wasze polemiki przypominają mi MOJE (i nie tylko moje) niegdysiejsze
      polemiki z Luką? Nie tylko co do formy. Także, jako dialog mniej, czy bardziej
      błyskotliwy, ale dialog GŁUCHYCH.

      Naprawdę - pomyślcie - CZY WARTO DALEJ?

      Zaczęło się od dość niefortunnego usiłowania zadania pytania (uff, ale fraza!)
      Carminie przez Stoika. I to - trwa. Spory o procedurę pytania, (nie)stosowność
      jej stosowania, krążenie wokół tematu - kosztem wciąż trwającego napięcia!

      A Królestwo Burano z jego zielonymi polanami, bajkowymi krainami...
      oraz królestwo zagadek logicznych i paradoksów -
      CZEKAJĄ!

      A "postronne nicki" - czytają.
      I rozumieją z tego coraz mniej.
      "Ukradł, czy jemu ukradli - jest zamieszany w sprawę kradzieży" - czy taka ma
      być TYPOWA konkluzja wynikająca z lektury WASZYCH dyskusji?!
      Do niedawna - dyskusji z innymi, ewidentnie niszczącymi tę atmosferę. Teraz -
      dyskusji MIĘDZY WAMI. Z mojego punktu widzenia - punktu widzenia człowieka
      przyjaznego WAM WSZYSTKIM - dyskusji BRATOBÓJCZEJ!

      Owszem - wciąż jest wiele spraw wymagających wyjaśnienia (tylko: czy jest
      szansa, by to KIEDYKOLWIEK nastąpiło?)

      I jest wiele spraw wymagających przemyślenia wspólnego: jak postępować w tym,
      czy innym przypadku? Choćby w przypadku Snajpera.
      Co tu robić - i co robiłem ja. Czy postępowałem właściwie?

      Widziałem, jak od długiego już czasu Snajper walczy z Luką. Nie śledziłem tego
      dokładnie, ale sądziłem, że interwencja nie jest potrzebna, być może nawet -
      nie jest wskazana. Trochę tak, jak w bojach "Hiacynt kontra reszta świata".
      Snajper, to TEŻ człowiek silny psychicznie, świetnie daje sobie radę sam. Nie
      znaczy to, że pochwalam inwektywy Luki, idzie on w nich ZDECYDOWANIE za daleko,
      ale sam w takich bojach uczestniczyłem i wiem, kiedy taka inwektywa boli, a
      kiedy nie. Tylko - czy moja ocena sytuacji jest prawdziwa?

      Zbliżona, choć trudniejsza sprawa: "Limak kontra reszta świata"...
      Itd itp.

      Ale - Wy tej dyskusji NIE POSUWACIE NAPRZÓD.

      Od kilku dni zastanawiam się np., czy jest sens, by przedstawiać własną wizję
      wydarzeń na Forum, przypomnianych przez Hiacynta. Np. "Noc poza miastem".
      Okoliczności powstania tego wątku, pierwszych ataków "misiów-pysiów"...
      Albo - świeża sprawa - okoliczności napisania gorzkich słów przez Abe,
      przeżywającą wówczas SFAŁSZOWANE przez Jeniseja&Co. opuszczenie jej przez
      przyjaciół - także tych, których poznała osobiście. Cieszę się, że Hiacynt
      dostrzegł moje - niezdarne, ale jednak - próby pomocy Abe...

      Owszem - z punktu widzenia poznania tych spraw, obejrzenia ich z różnych
      punktów widzenia - można pisać... Tylko - czy warto? Czy posunie to sprawy
      bodaj odrobinę?

      Czy moglibyście WSPÓLNIE zastanowić się: co zrobić, by WSPÓLNIE osiągnąć to,
      o co - każde po swojemu - walczyliście, a co okazuje sie tak kruche, że nawet
      WASZA WŁASNA wzajemna dyskusja i WASZ WŁASNY spór może to ponownie zniweczyć?
      Spróbujcie, mimo wszystko.

      Pozdrawiam Was!
      Melancholijnie, niestety.

      tyu
      • Gość: Hiacynt ______Tyu, już nadszedł czas IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:18


        Tyu

        dwa dni nie pisałem, powody dwa - ważne, ale tajemne smile

        i dzisiaj czytam słowa Stoika do Carminy:

        1. Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z
        nimi coś wspólnego.

        2. Sprawy nie znasz, więc nie wiesz, czy szemrana! Jak by była szemrana, to bym
        nie stawiał otwartych pytań, tylko bym się ukrył za jakąś pacynką - to ostatnio
        w modzie

        Tyu

        jak wiesz, przewaźnie walczylem o innych, gdy przychodziło walczyć o siebie
        raczej rezygnowałem.
        Po tych słowach Stoika, o moim podłym pisaniu i biorąc dodatkowo pod uwagę
        fakt, że Borsuk już trzeci miesiąc nie może przezyć Boaaa
        - gdy jednocześnie jest w przyjacielskich stosunkach ze Scanem
        - ba, nawet jest jego obrońcą forumowym i chyba przedstawicielem

        uznałem, że pownienem coś zrobić dla obrony własnego nicka.
        Wiem co sądzisz o mnie Ty, Carmina, Tete, Abe, Perli, Tumisia, Nurni, Snajper i
        jeszcze parę osób - dobrze sądzicie.
        Ale, tak fałszywe wyobrażenie mają prawie wszyscy o pacynkach i Boaaa, że
        trzeba kilka słów napisać i właśnie taki mam zamiar.

        Już wiesz jakim dwukrotnym niewypałem okazała sie próba wykazania przez Stoika,
        że podle pisałem. Mam nadzieję, że Stoik nie będzie jak pewien nick nurkował w
        archiwum, a jeżeli to przygotuje odpoiwedni kontekst. Myślę jednak, że te dwie
        wpadki powinny wystarczyć.

        Myślę Tyu, że nadszedł dobry moment, by odpowiedzieć na pytanie, kim jest
        Jenisej? Powiem więcej, jestem prawie pewien, że to sie powiedzie.
        Borsuk i Stoik mają odpwiednie środki nacisku, by Scan w końcu zabrał głos.
        Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy to będzie on, czy ktoś z jego realnych
        znajomych. Jestem o nim już i tak jak najgorszego zdania. Gdyby się okazało, że
        Jeniesejem nie jest on, to zbyt późno jest, by to cokowliek zmieniło.


        pozdrawiam

        Hiacynt


        ps. Tyu, na stronie jest 50 watków, dla tego jednego znajdzie sie miejsce,
        nikt nie jest zmuszony do czytania, nie martwy się zdaniem nicków nie
        zainteresowanych
        • tyu Re: ______Tyu, już nadszedł czas. Do Hiacynta 09.10.02, 21:59
          W TEJ sprawie mogę Ci tylko życzyć powodzenia!

          W pozostałych - wciąż marzę, by wszyscy ludzie dobrej woli...
          Może to jednak kiedyś nadejdzie?

          Powtarzam moją myśl sprzed paru dni: KAŻDE z Was jest godne, by mu coś -
          zapomnieć.

          Pozdrawiam.
          tyu
          • bykk Re:do Tyu i ................. 09.10.02, 22:13
            Tyu,wiem,ze się śmiejesz z pewnych "spraw"!
            To co zrobił Hiacek,to moim zdaniem dziadostwo!
            Czasem się zdarza,czasemm jest OK!
            hej!
            • d_nutka Re:do Tyu i ................. 10.10.02, 08:13
              bykk napisał:

              > Tyu,wiem,ze się śmiejesz z pewnych "spraw"!
              > To co zrobił Hiacek,to moim zdaniem dziadostwo!
              > Czasem się zdarza,czasemm jest OK!
              > hej!

              Bykku,nie wiem co chciałeś określić mianem"dziadostwo" co zrobił Hiacynt,ale to
              co zrobił Hiacynt od początku sprawy w którą marginalnie i niezamierzenie się
              wplatalam nie nazwalabym "dziadostwem"nigdy.
              wprost przeciwnie.
              gdyby nie Hiacynt i jego archiwum dalej nie można byłoby się posunąć.
              MILCZENIE SCANA.
              to teraz największa zagadka.
              dlaczego borsuk go osłania,jeśli osłania.tego nie wiem?
              inne sprawy są już raczej jasne.
              d_
              • d_nutka Re:do Hiacynta 10.10.02, 08:52
                Hiacyncie
                mnie twoje archiwum niejednokrotnie pomogło w ocenie pewnych spraw.
                niemniej jednak pozwól mi na drobną krytykę.
                posty cytatowe są jednak zbyt długie i "rozmywają" istotę sprawy-czasami.
                pzdr.
                d_
              • Gość: # Wesolo jest udupic jednego w stadzie. IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.10.02, 08:58
                d_nutka napisała:

                > co zrobił Hiacynt od początku sprawy nie nazwalabym "dziadostwem"nigdy.
                > wprost przeciwnie.
                > gdyby nie Hiacynt i jego archiwum dalej nie można byłoby się posunąć.
                > MILCZENIE SCANA.
                > to teraz największa zagadka.
                > dlaczego borsuk go osłania,jeśli osłania.tego nie wiem?
                > inne sprawy są już raczej jasne.
                > d_

                ###########################################################

                Ocena, pewnie w jakims stopniu, zalezy tez od tego, czy sie poeksperymentowalo
                na wlasnej skorze.
                D_anka to przeszla. Bykk o ile pamietam nie.
                Chodzi o polemike na odkrytej polanie z podjudzanym stadem,
                ukrytym jak cienie kurnikowych liskow w kniei.

                Reakcje tez sa inne na goraco, i inne podczas czytania calego watku
                z dystansu czasowego.

                Pilsudzki pisal, ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims, kto je
                lamie.
                A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?

                I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.
                Nieslusznie. Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -

                Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
                zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
                Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?

                Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
                antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez najwyzsze
                urzedy powolane do jego pilnowania.
                I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie chcial
                sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
                Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
                kim jestem.
                • d_nutka Re: Wesolo jest udupic jednego w stadzie. 10.10.02, 09:31
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  >
                  > Pilsudzki pisal, ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims, kto je
                  > lamie.
                  > A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?
                  >
                  > I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.

                  dla mnie ten dylemat nie istnieje.nie znałam wcześniej zdania Piłudzkiego na
                  ten temat,ale całkowicie się zgadzam.
                  teoretyczny dowód słuszności może i istnieje,na pewno istnieje,ale ważniejsze
                  jest,że nie "uświęcając" (czasami) środków nie można byłoby skutecznie walczyć
                  ze złem.

                  > .... Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -
                  >
                  > Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
                  > zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
                  > Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?

                  to pytanie nie do mnie.
                  ja na nie odpowiedziałam w praktyce.


                  >
                  > Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
                  > antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez
                  najwyzsze
                  > urzedy powolane do jego pilnowania.

                  tego nie zrozumiałam.
                  o jaką nagonkę antypolską chodzi?
                  czyżbym ją przespała?


                  > I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie
                  chcial
                  > sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
                  > Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
                  > kim jestem.

                  i ja dziękuję wrogom za możliwość nie tylko sprawdzenia kim jestem ale przede
                  wszystkim za naukę(nie mylić z nauczką).
                  czy mam kogo pozdrowić?
                  wszystkich nie wrogów,a jeśli ukrył się wsród nich jakiś przyjaciel,to jego
                  pozdrawiam szczególnie.
                  d_
                  • Gość: borsuk Re: Wesolo jest udupic jednego w stadzie. IP: 217.7.62.* 10.10.02, 10:32
                    Nie przespalas d_nutko, jeszcze Cie nie bylo.
                    To bardzo dawne czasy. Moj pierwszy post na forum byl do hasza. Jak wiekszosc
                    nowicjuszy na forum bylem zaszokowany,ze najwazniejszym tematem sa Zydzi.
                    A szlo wtedy o Jedwabne.
                    Dyskutowalismy bardzo twardo, moze czasem na granicy bolu, ale potrafilismy sie
                    rownoczesnie w pokoju i przyjazni spotkac np. na forum absurdalis.
                    Nie bylo personalnej nienawisci. Zwalczalo sie poglady.
                    Przytoczony przez Hicynta cytat nie jest zadnym przekreceniem. To w calosci
                    moja konstrukcja. Stworzona po to uwidocznic co sadze o pogladach gloszonych
                    przez dyskutanta o nicku #.
                    Panu Taduszowi, natomiast, gdy obchodzil imieniny ,napisalem wierszowana laurke
                    i zlozylem szczere zyczenia.
                    Uwazam, ze to bylo fair.
                    Wtedy jeszcze Hiacynt, ktory bral hasza w obrone przede mna, nie uwazal mojego
                    pisania za podle.
                    Z uplywem czasu zmienilem zdanie o #-u i jego motywach. # zrozumial tez moje i
                    od tego czasu pisalismy juz przyjaznie.

                    Ale w czasach kiedy #-a gryzlem, gryzlem go na wlasny rachunek. Nie bylem nigdy
                    w zadnym stadzie.
                    W tym samym okresie kiedy pisalem do niego takie posty jak ten "podly", pisalem
                    tez o zydowskich skinach.

                    Ty d_nutko najlepiej wiesz jaki ostrozny jestem w doborze sprzymierzencow smile)
                    Ta ostroznosc z uplywem czasu sie powieksza.

                    pozdrawiam Ciebie i naturalnie bardzo serdecznie hasza

                    borsuk
                    • d_nutka Re: Wesolo jest udupic jednego __do Borsuka 10.10.02, 12:36
                      Borsuku,miło mi za zauważenie tak małej nutki.
                      A ostrożność?
                      Nie byłam ostrożna.
                      Ale to moja wada i w realu.
                      Czemu nie jestem zachowawcza?
                      Natura.
                      Czemu nadal nie jestem zachowawcza?
                      Nie mam nic do stracenia.
                      Nic do zyskania.
                      Mogę być sobą jaką chcę.
                      I to jest wolność.
                      Wolność można mieć nawet w klatce.
                      To myśl ma być wolna.
                      Ale przecież ty Borsuku powinieneś to wiedzieć.
                      Wiedzieć(werbalnie w mowie i piśmie)a postępować -to jednak różne rzeczy.
                      Inna jest ich natura.
                      Werbalnie można ale nie musi się człowiek porozumiewać.
                      W działaniu już NIE.
                      W działaniu jest albo TAK albo NIE.
                      Nie ma trzeciej drogi.
                      To tylko werbalizacja postaw pozwala na stosowanie uników.
                      I może dlatego właśnie milczenie jest złotem a nie mowa.
                      pozdrawiam nie tylko werbalnie
                      d_
                      • Gość: borsuk Re: Wesolo jest udupic jednego __do Borsuka IP: 217.7.62.* 10.10.02, 13:22
                        nutka mala, ale glosna. Nie sposob przegapic smile
                        Wazna rzecza jest branie do siebie uwag dla siebie przeznaczonych.
                        Pisalem, ze jestem ostrozny w doborze sprzymierzencow i to w bardzo konkretnym
                        kontekscie.
                        Chyba nie wzielas tego siebie.
                        Odpowiedzialas mi pochwala Twojej nieostroznosci.
                        Piszesz:

                        >Werbalnie można ale nie musi się człowiek porozumiewać.
                        >W działaniu już NIE.
                        >W działaniu jest albo TAK albo NIE.
                        >Nie ma trzeciej drogi.

                        Raz troglodyta trogodycie
                        przylozyl koscia nalezycie.
                        Boli! zawrzasnal uderzony,
                        Boli!
                        a tamten - zadziwiony
                        boli? powiedzial. Co to znaczy.
                        Na te mamucia kosc popatrzyl
                        i w leb sie palnal.
                        Zabolalo.
                        I we lbie cos mu zaswitalo.
                        I te mamucia kosc gdzies schowal.
                        I tak sie narodzila mowa.

                        pozdrawiam

                        borsuk

                  • Gość: snajper Re: Wesolo jest udupic jednego w stadzie. IP: stin:* / 10.1.1.* 10.10.02, 12:26
                    d_nutka napisała:

                    > Gość portalu: # napisał(a):
                    >
                    > > Pilsudzki pisal,ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims,kto je lamie
                    > > A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?
                    > > I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.
                    >
                    > dla mnie ten dylemat nie istnieje.nie znałam wcześniej zdania Piłudzkiego na
                    > ten temat,ale całkowicie się zgadzam.
                    > teoretyczny dowód słuszności może i istnieje,na pewno istnieje,ale ważniejsze
                    > jest,że nie "uświęcając"(czasami) środków nie można byłoby skutecznie walczyć
                    > ze złem.

                    Bardzo dyskusyjna teza. I chyba nieprawdziwa. Zło dobrem zwyciężaj,
                    Popiełuszko, Ghandi... Nieprawdziwa i niebezpieczna dla stosującego.
                    Pozwalająca mu obsunąć się po równi pochyłej uświęcania środków. Obsunąć się aż
                    do poziomu strony zwalczanej, a nawet niżej.

                    > > .... Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -
                    > >
                    > > Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
                    > > zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
                    > > Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?
                    >
                    > to pytanie nie do mnie.
                    > ja na nie odpowiedziałam w praktyce.
                    >
                    > > Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
                    > > antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez
                    > > najwyzsze urzedy powolane do jego pilnowania.
                    >
                    > tego nie zrozumiałam.
                    > o jaką nagonkę antypolską chodzi?
                    > czyżbym ją przespała?

                    O Jedwabne. Ale stada w moim rozumieniu nie było. Po prostu poglądy # spotkały
                    się z protestami kilku osób, które # zaczął uważać za >stado<.

                    > > I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie
                    > > chcial sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
                    > > Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
                    > > kim jestem.
                    >
                    > i ja dziękuję wrogom za możliwość nie tylko sprawdzenia kim jestem ale przede
                    > wszystkim za naukę(nie mylić z nauczką).
                    > czy mam kogo pozdrowić?
                    > wszystkich nie wrogów,a jeśli ukrył się wsród nich jakiś przyjaciel,to jego
                    > pozdrawiam szczególnie.
                    > d_

                    Pozdraiwam.
                • pro100 Re: Wesolo jest udupic jednego w stadzie. 10.10.02, 09:45
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > co zrobił Hiacynt od początku sprawy nie nazwalabym "dziadostwem"nigdy.
                  > > wprost przeciwnie.
                  > > gdyby nie Hiacynt i jego archiwum dalej nie można byłoby się posunąć.
                  > > MILCZENIE SCANA.
                  > > to teraz największa zagadka.
                  > > dlaczego borsuk go osłania,jeśli osłania.tego nie wiem?
                  > > inne sprawy są już raczej jasne.
                  > > d_
                  >
                  > ###########################################################
                  >
                  > Ocena, pewnie w jakims stopniu, zalezy tez od tego, czy sie poeksperymentowalo
                  > na wlasnej skorze.
                  > D_anka to przeszla. Bykk o ile pamietam nie.
                  > Chodzi o polemike na odkrytej polanie z podjudzanym stadem,
                  > ukrytym jak cienie kurnikowych liskow w kniei.
                  >
                  > Reakcje tez sa inne na goraco, i inne podczas czytania calego watku
                  > z dystansu czasowego.
                  >
                  > Pilsudzki pisal, ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims, kto je
                  > lamie.
                  > A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?
                  >
                  > I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.
                  > Nieslusznie. Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -
                  >
                  > Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
                  > zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
                  > Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?
                  >
                  > Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
                  > antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez
                  najwyzsze
                  > urzedy powolane do jego pilnowania.
                  > I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie
                  chcial
                  > sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
                  > Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
                  > kim jestem.

                  Nagonka antypolska trwa cały czas. Tylko zastanawiające, że celami jedynie
                  osoby piszące sensownie, rzeczowo i z argumentami przeciw hucpom, lub w ogóle
                  tymi kwestiami niezainteresowane i neutralne. Jakby celem głownym sprowokowanie
                  niechęci do Żydów i do żydów. Miast z sasiadem iść na piwo, wpaść na kawę,
                  zaprosić na wódkę pogadać o problemach naszych wspólnych(wszak problemy polskie
                  i ich problemami) to najpierw zdziwienie, potem podejrzliwość, nieufność,
                  niechęć - taki cel. Szukam w tym logiki i taka dość pokraczna mi wychodzi:
                  lepiej by połowa przetrwała jako NASI, niżby wszyscy żyjąc w spokoju się
                  zasymilowali. Gdy taką optykę przyjąć to działania i logiczne i często
                  skuteczne. Żal jeno, że NASZOŚĆ zamyka usta na świństwa wyrządzane nie-naszym.

                  pozdr anty

                  a co Hiacynta to naprawdę ciężką harówę na się wziął, a że czasem pobłądzi w
                  ocenie tego co widzi ........ Robota jak widać, niewdzięczna ale i chyba
                  wdzięczności nie oczekiwał, ja w każdym razie doceniam zwłaszcza, że z braku
                  czasu i lenistwa w życiu bym tego nie wykopał.
                  • d_nutka Re: Wesolo jest udupic jednego w stadzie. 10.10.02, 10:15
                    pro100 napisał:

                    > Nagonka antypolska trwa cały czas. Tylko zastanawiające, że celami jedynie
                    > osoby piszące sensownie, rzeczowo i z argumentami przeciw hucpom, lub w ogóle
                    > tymi kwestiami niezainteresowane i neutralne. Jakby celem głownym
                    sprowokowanie
                    >
                    > niechęci do Żydów i do żydów. Miast z sasiadem iść na piwo, wpaść na kawę,
                    > zaprosić na wódkę pogadać o problemach naszych wspólnych(wszak problemy
                    polskie
                    >
                    > i ich problemami) to najpierw zdziwienie, potem podejrzliwość, nieufność,
                    > niechęć - taki cel. Szukam w tym logiki i taka dość pokraczna mi wychodzi:
                    > lepiej by połowa przetrwała jako NASI, niżby wszyscy żyjąc w spokoju się
                    > zasymilowali. Gdy taką optykę przyjąć to działania i logiczne i często
                    > skuteczne. Żal jeno, że NASZOŚĆ zamyka usta na świństwa wyrządzane nie-naszym.
                    >
                    > pozdr anty

                    anty-pro100
                    teraz zrozumiałam.
                    ale ja do nich nie należę i nigdy nie należałam więc takie myślenie było mi
                    kompletnie nieznane wcześniej.
                    może raz się otarłam o nie,ale nie więcej, i było to przed 68r.
                    teraz otarłam się po raz drugi tu na forum.
                    taka postawa może ranić Polaków i rozumiem,ale dlaczego od razu antypolonizm?
                    tego nie rozumiem a może marginalizuję jako dinozaurów,których już nie ma?


                    >
                    > a co Hiacynta to naprawdę ciężką harówę na się wziął, a że czasem pobłądzi w
                    > ocenie tego co widzi ........ Robota jak widać, niewdzięczna ale i chyba
                    > wdzięczności nie oczekiwał, ja w każdym razie doceniam zwłaszcza, że z braku
                    > czasu i lenistwa w życiu bym tego nie wykopał.

                    i tu po raz kolejny składam hołd mrówczej pracy Hiacynta.
                    d_
    • Gość: tete pytanie do Snajpera IP: *.telan.pl 10.10.02, 08:28

      Piszesz "snajper zalogowany". Czy to znaczy, że posty snajpera -
      niezalogowanego pisze ktoś inny ?
      Czy wczorajszy post z godz. 16.05 - to Twój tekst ?

      Ponieważ ośmieliłam się krytycznie wypowiedzieć o nadanym Ci przez p. Lukę
      przydomku (ss-itd.)- chciałabym wiedzieć czy to Ty "odbiłeś piłeczkę" ?
      "Piłeczka" była w stylu i języku ....odkopującym p. Luce.


      pozdrawiam, smile) tete

      • Gość: snajper Re: pytanie do Snajpera IP: stin:* / 10.1.1.* 10.10.02, 15:31
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Piszesz "snajper zalogowany". Czy to znaczy, że posty snajpera -
        > niezalogowanego pisze ktoś inny ?
        > Czy wczorajszy post z godz. 16.05 - to Twój tekst ?

        Mój. Jakoś nie mogę przyzwyczaić się do logowania. Lenistwo zwykle zwycięża.
        Stąd jak już się zaloguję, to czasem zwracam na to uwagę. wink
        >
        > Ponieważ ośmieliłam się krytycznie wypowiedzieć o nadanym Ci przez p. Lukę
        > przydomku (ss-itd.)- chciałabym wiedzieć czy to Ty "odbiłeś piłeczkę" ?
        > "Piłeczka" była w stylu i języku ....odkopującym p. Luce.

        Hmmm, rzeczywiście nie jest to odpowiedź w stylu i języku, który pochwalam...
        Ale cóż, czasem korci człowieka, aby parę słów prawdy chamowi powiedzieć.
        Rzadko mi się to przytrafia, więc się nawet nie za bardzo wstydzę. wink)

        > pozdrawiam, smile) tete

        Pozdrawiam. smile)
    • Gość: tete do Stoika IP: *.telan.pl 10.10.02, 09:19

      Stoiku, napisałeś :

      "Carmino, jeśli naprawdę nie widzisz nic podłego w zdaniu
      "Nawet jak na Żyda, to jesteś wyjątkowym chamem"
      to pozostaje mi tylko pogratulować Ci takich przyjaciół."


      Wątek o Viscie. Ponad tydzień temu napisałam do Ciebie Stoiku w tym wątku :

      "czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?
      Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
      samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).

      Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
      pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
      rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
      celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
      To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
      albo "komuchy - prawuchy" itd.
      Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada."


      Myślę, że jednak nie czytałeś wątku, w którym Vist rozmawia z jedną -
      aczkolwiek występującą w wielu pacynkowych wersjach - osobą, oto link :

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=406250&a=406250

      Chętnie przeczytałabym przykład Twojej Stoiku rozmowy z Vistem. Czy Vist w taki
      sposób zwracał się do Ciebie ? Czy tak skomentował Twoją wypowiedź ?
      Ja nie pamiętam by Vist w tak obcesowy sposób rozmawiał z Tobą.

      Zapytałam Cię o post Miriam do Carminy ... nie odpowiedziałeś.Czy to znaczy, że
      mam Ci już złożyć gratulacje ... czy jeszcze chwilę zaczekać ?
      A co z przyjaciółmi przyjaciół ? Co z Hawk - jej tekstami - podpisywanymi jako
      Ladyhawk i innymi nickami ?

      Obyś się nie doczekał Stoiku specjalnego wątku, w którym znajdą się cytaty z
      Twoich Przyjaciół - przeraziłby Cię ten ładunek nienawiści.

      tete
      • Gość: Stoik Do Tete IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.10.02, 10:13
        Droga Tete,
        nie mam teraz czasu, żeby Ci sensownie odpowiadać, więc napiszę tylko tyle:
        bardzo starannie dobieram przyjaciół, nie według miejsca zamieszkania i nie po
        jednorazowym spotkaniu. I nie prowadzę z przyjaciółmi dysput na forum, wolę
        używać maili i telefonu.
        Pozdrawiam
        Stoik
      • _helga Re: Grzeczne pytanie do tete 10.10.02, 10:19
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Stoiku, napisałeś :
        >
        > "Carmino, jeśli naprawdę nie widzisz nic podłego w zdaniu
        > "Nawet jak na Żyda, to jesteś wyjątkowym chamem"
        > to pozostaje mi tylko pogratulować Ci takich przyjaciół."
        >
        >
        > Wątek o Viscie. Ponad tydzień temu napisałam do Ciebie Stoiku w tym wątku :
        >
        > "czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?
        > Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
        > samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).
        >
        > Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
        > pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
        > rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
        > celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
        > To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
        > albo "komuchy - prawuchy" itd.
        > Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada."
        >
        >
        > Myślę, że jednak nie czytałeś wątku, w którym Vist rozmawia z jedną -
        > aczkolwiek występującą w wielu pacynkowych wersjach - osobą, oto link :
        >
        > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=50&w=406250&a=4
        > 06250"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=50&w=4062
        > 50&a=406250</a>
        >


        Chodzi o ten watek, ktory przytoczylas. Vist w tym watku niedwuznacznie
        sugeruje ze kazdy kto ma inne zdanie niz on to musi byc Zyd. I ze to jest
        spisek Zydow przeciwko niemu. A ty jak myslisz?

        Bo ja juz tego wszystkiego nie lapie. Czytam te wasze posty i po prostu rece mi
        opadajasad
        • Gość: Ania Re: Grzeczne pytanie do tete IP: *.upc.chello.be 10.10.02, 10:52
          _
          > Chodzi o ten watek, ktory przytoczylas. Vist w tym watku niedwuznacznie
          > sugeruje ze kazdy kto ma inne zdanie niz on to musi byc Zyd. I ze to jest
          > spisek Zydow przeciwko niemu. A ty jak myslisz?
          >
          > Bo ja juz tego wszystkiego nie lapie. Czytam te wasze posty i po prostu rece
          mi
          >
          > opadajasad
          >
          >
    • Gość: Hiacynt _______wydanie wyroku i poczucie wstydu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 10:43

      Mam kłopoty z siecią, nie mogę wszystkich listów przeczytać, odpowiem później.
      Widać wyraźnie jak potrzebne są wyjaśnienia Scana, które potwierdziłyby jego
      wersję udziału w Bertoldim. Na jego wersję powoływał się Scan na forum, a także
      Borsuk pisząc o listach swoich do Tete. Scan również powinien wyjaśnić czym się
      kierował oskarżając Abe i jaki miał w tym cel.
      Myślę, że powinien odpowiedzieć na pytania. Nie sądzę, by z jego wersją chciał
      się zgodzić Perła, Miriam i hawk. Ale kto wie?
      Pisałem kiedyś, każdy na każdego ma haka.

      Dlaczego "Scan nie da głosu" ??

      List Scana z początku II wojny, Było to kilka dni po spotkaniu realnym w
      Grodzisku, na kórym byli: Miriam, Hawk, Danutka, Monika, Scan, Borsuk,
      Perła i Tyu.

      Scan wstrzymuje się z wydaniem wyroku:
      --------------------------------------------------------
      Przede wszystkim do D_nutki, Borsuka i Tyu adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: Scan 12-06-2002 10:17

      Masz dużo racji w tym co piszesz, Borsuku (jeśli chodzi o historię też) – ale
      wstrzymam się jeszcze ze swoim wyrokiem. Może ci wywołani przez Ciebie dadzą
      głos - może mają jakieś swoje racje? Oczywiście, chamstwa nic nie
      usprawiedliwi. Jak i też rad co do mycia zębów w kocich ekskrementach w
      szczególności.
      ---------------------


      Hiacynt:
      ja jeszcze nie uczustniczyłem w wojnie. Wziąłem udział gdy Borsuk postanowił
      ją zakończyć, pozostawiając słowa obraźliwe pod adresem Carminy bez odpowiedzi.
      ---------------------------------------------------------------------

      do perly jest adres: *.dip.t-dialin.net
      Gość portalu: borsuk 13-06-2002 13:17

      Perla,
      za to jedno zdanie, gotow Ci jestem wszystko wybaczyc:

      "Porównywanie sprwy z d_nutką i sprawy z Carminą nie uchodzi.
      Nie obrażajmy Carminy."

      Chce zamknac te sprawe.
      Widze ze rozpetalem sabat czarownic, choc w roli glownej pozostal juz tylko
      jeden oszalaly demon.

      Ale jezeli masz jakies dowody na pacynki, na to, ze skrzywdzil Carmine, to
      przysiegam, ze nie bedzie mial latwego zycia na forum.

      (...)
      pozdrawiam Cie

      borsuk
      ------------------------------------

      Tym demonem Borsuka zdaje się, że był Limak broniący Danutki.

      Oto co napisałem o Bertoldim do perły w pierwszym tygodniu wojny:

      "nie wiedzą kto kryje się za nickiem bertoldi?
      ciekawe co zrobią jak się domyslą. Ja wiem co. NIC"


      nie miałem racji? Co zrobił Borsuk, gdy dowiedział się, że bertoldim jest Scan.
      Przyjaźń nie tylko, że kwitnie, to jeszcze Scan tak wmanewrował Borsuka,
      że ten jest jego rzecznikiem i obrońcą forumowym.
      Carmina napisała na forum, że pisanie Beroldiego było tą ostatnią kroplą i
      odeszła. Scan przeprosił Carminę, ale dlaczego teraz Scan milczy?
      czy się jeszcze wstydzi? Czy raczej boi?

      Hiacynt

      ps. pierwszy atak Bertoldiego był na mnie, ale Scan nie uznał,
      że należy mnie przeprosić
      • Gość: borsuk Re: _______wydanie wyroku i poczucie wstydu IP: 217.7.62.* 10.10.02, 11:02
        Po kolei.
        Zdanie Perly, ktore przytoczyles nie jest zdaniem obrazajacym Carmine.
        Jest to jedno z nielicznych, w ktorym Perla Carminy nie obraza.

        "Oszalaly demon" to lady_hawk.

        bertoldi to lady_hawk i Scan.
        Scan sie przyznal i zaluje.
        Hawk sie przyznal, ale jest z tego dumny.
        Dlaczego nie chcesz tego zauwazyc - specjalisto od subtelnych roznic ( to nie
        jest pomyslane obrazliwie)
        • Gość: Perła Borsuk jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 11:54
          Gość portalu: borsuk napisał(a):


          > Zdanie Perly, ktore przytoczyles nie jest zdaniem obrazajacym Carmine.

          Borsuku, dlaczego piszesz nieprawdę? Dlaczego nie widzisz ataków Carminy na
          mnie i Miriam. Popatrz na wątek ten. Czy Miriam pisała tu? Nie! A ile razy Jej
          nick i mój był tu poniewierany. Przez Carminę między innymi. Dawno nie wchodzę
          na "kulturę" już. Nie czytam tych bzdet. I to solą w oku jest. Spójrz na
          terminologię Carminy. To ona wprowadza tu pojecia dziwne. "Grupa
          Miriam", "grupa ...", itd. To ona dzieli forum na grupy! Od zawsze. Ciebie
          publicznie zbeształa, że za mało aktywny w kopaniu innych "grup" byłeś. To zła
          kobieta jest.

          Perła
          • Gość: Perła errata jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 11:58
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Gość portalu: borsuk napisał(a):
            >
            >
            > > Zdanie Perly, ktore przytoczyles nie jest zdaniem obrazajacym Carmine.
            >
            > Borsuku, dlaczego piszesz nieprawdę? Dlaczego nie widzisz ataków Carminy na
            > mnie i Miriam. Popatrz na wątek ten. Czy Miriam pisała tu? Nie! A ile razy
            Jej
            > nick i mój był tu poniewierany. Przez Carminę między innymi. Dawno nie
            wchodzę
            > na "kulturę" już. Nie czytam tych bzdet. I to solą w oku jest. Spójrz na
            > terminologię Carminy. To ona wprowadza tu pojecia dziwne. "Grupa
            > Miriam", "grupa ...", itd. To ona dzieli forum na grupy! Od zawsze. Ciebie
            > publicznie zbeształa, że za mało aktywny w kopaniu innych "grup" byłeś. To
            zła
            > kobieta jest.
            >
            > Perła

            Cytat z Ciebie powinien być:
            "Zdanie Perly, ktore przytoczyles nie jest zdaniem obrazajacym Carmine.
            Jest to jedno z nielicznych, w ktorym Perla Carminy nie obraza."

            dalej jw.

            Perła


            • Gość: borsuk Re: errata jest IP: 217.7.62.* 10.10.02, 12:07
              To jest watek rozliczeniowy i pewnych zaszlosci nie da sie przemilczec.
              To fakt, zescie sie na tym watku nie pokazali. Bo i po co? Macie swojego
              jastrzebia, ktory dla Miriam zawsze jest gotow ubrudzic sobie skrzydla.

              Fakt, ze chwilowo mamy z Hiacyntem pewna roznice zdan, ale jest wystarczajaco
              duzo kwesti, w ktorych jestesmy jednomyslni.
              Do nich nalezy rola Miriam i Twoja w niszczeniu Carminy.

              borsuk
          • Gość: borsuk Re: Borsuk jest IP: 217.7.62.* 10.10.02, 11:59
            Gość portalu: Perla napisał(a):


            > Zdanie Perly, ktore przytoczyles nie jest zdaniem obrazajacym Carmine.

            Borsuku, dlaczego piszesz nieprawdę?


            ??????????????????????????????
        • bykk Re: do Nutki 10.10.02, 11:56
          Nutka,możesz nie wiedzieć dlaczego napisałem,że Hiacek zrobił "dziadostwo".
          Nie musisz wszystkiego czytać,Twoje prawo. Powiem więc Ci,że Hiacynt
          zasugerował wszystkim,że to ja pisałem jako "kopacz",a potem oskarżył
          wręcz Perłę o tym,że to on!!!
          Dla mnie to jest jedno wielkie dziadostwo! Tak się u nas mówi.
          Wali mnie to kto kim był,czy żyje Jenisiej,kim był jakiś Bertoldi,kto to
          był Kryska,czym się wsławił Sidlo,czy inny Srebro! Była Lena,była Ania,
          była Platyna,ja na to krótko mówiąc,sram(obrazisz się?)!
          Natomiast jak Hiacynt pije do mnie,to się wkurzam. Piszę więc,że robi dziadostwo
          taki już jestem,no ale ja jestem prostak,na kulturze nie piszę...
          Nutka,ja mam grubą skórę,więc wiele spraw mnie nie rusza. Tyu dobrze pisze,
          ja również chciałbym,aby w końcu było normalnie!
          pozdrawiam
          hej!
        • Gość: Hiacynt ______________________BORSUK________ nagonka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 20:55
          Gość portalu: borsuk napisał(a):


          > Dlaczego nie chcesz tego zauwazyc - specjalisto od subtelnych roznic ( to nie
          > jest pomyslane obrazliwie)


          remanenty Borsuku, zdaje się, że lubisz mnie ruszać jednocześnie
          przeinaczając słowa i fakty. Podobnie jak Stoik.

          Borsuk napisał do Danutki:
          „Przytoczony przez Hicynta cytat nie jest zadnym przekreceniem. To w calosci
          moja konstrukcja. Stworzona po to uwidocznic co sadze o pogladach gloszonych
          przez dyskutanta o nicku #. Panu Taduszowi, natomiast, gdy obchodzil
          imieniny ,napisalem wierszowana laurke
          i zlozylem szczere zyczenia.Uwazam, ze to bylo fair. Wtedy jeszcze Hiacynt,
          ktory bral hasza w obrone przede mna, nie uwazal mojego pisania za podle. „

          ------------------------------------------------------

          Kiedyź to Borsuku składałeś Haszowi życzenia? Dopiero po naszym pojedynku,
          pewnie pół roku później. Nadużyciem jest, łączenie jako okoliczności łagodzącej
          życzeń imieninowych z twoim pisaniem do niego o piecach krematoryjnych.
          Wówczas na forum była urządzona nagonka na Hasza, może inaczej to odbierałeś
          razem ze Stoikiem. Potem wkleję list hasza z tamtego wątku, z tamtego okresu -
          zobaczysz co czuł Hasz.


          Piszesz Borsuku, że wprost nie określiłem twojego pisania podłym.
          Myślę, że powinieneś sprawdzić co pisałem. Przypomnę. Na zmianę, raz Stoik raz
          ty, dwa scanowe godne nicki pisząc o mnie, znacznie mijacie się z prawdą.

          Oto fragmenty moich listów z sierpnia tamtego roku, pierwszy do Miriam:

          Miriam (...) ”Zacznijmy od cytatu z Pana Borsuka w tym watku "Rozstanie z
          forum" do Pana Hasza: "Ladnie brzmi nawet "Zyd do czynu zagrzewa", ale
          przypominam, przed Toba byli juz inni co sie w podobny sposob zagrzewali
          i to w sensie doslownym, przy krematoryjnym piecu."

          Cóz to ma byc???
          Wiesz, ze jestem reakcjonista, ale jeszcze zdzierzylem. Potem czytam jak o
          jakiejs forumowiczce kulturalne towarzystwo pisze "suka" - przemilczalem.
          A teraz w podwatku Pan Borsuk pisze "nowa suka sie melduje" i Ty w tym
          uczestniczysz i przechodzisz do porzadku dziennego. Piszesz o kumpelstwie
          i jeszcze mi wytykasz "choc dla np Drogiego Hiacynta zabrzmi jak falszywe
          glissando na wiolonczeli"
          W glowie mi sie to nie miesci, po prostu uciekam, nawet nie mam checi pisac co
          czuje gdy to czytam i gdy Ty to czytasz i przechodzisz obojetnie.
          Ten watek sie nie nadawal na zadne "rozmówki", kto mial ochote to sie wpisal
          - mysle, ze czytalas co napisalem - i powinien dyskretnie wyjsc.
          Czy to jest dla Twojego towarzystwa watek na krematoria i suki.
          Zegnam Miriam. Chodze wlasnymi drogami, nie mysle stadnie Oszolom Hiacynt”

          I fragment drugiego listu do ciebie Borsuku:

          Ignorowanie pewnych watków, wypowiedzi i to solidarne - przeciez,
          az sie same o to prosza. Nie nalezy aportowac nikogo, tym bardziej kobiety.
          Piszesz Borsuku, ze krzywdy Panu # nie zrobisz - mysle, ze byloby to trudne.
          Ale zmasowany atak, wrecz nagonka na forum - w której wziales udzial to jest
          cos innego.
          Czy mam cytowac: "Nie wiem skad u ciebie tyle nienawisci. Balbym sie zostawic
          z toba mojego psa, on wyczuwa zlych ludzi. Nie mów ze jestes katolikiem,
          przynosisz
          im wstyd." Nie bede dodawal Twej zrecznej figury, w watku o Jedwabnem nie raz
          stosowanej. Czy mam ja przywolywac?

          Jestem swiecie przekonany, ze gdyby Miriam byla w potrzebie, to wlasnie # -
          czlowiek z Takim Charakterem - pierwszy by sie przy niej znalazl i by spieszyl
          z pomoca. A wszelcy filo, spogladajac po sobie, pytali by sie: co sie dzieje,
          rady szukajac, czekajac na wytyczne z centrali. Nie rozwijam, ale tak
          postrzegam Pana # i taki oglad jest wedlug mnie sprawiedliwym.
          "#" ma poglady ugruntowane, jest bezkompromisowy, walczy o dobre imie Polski.
          Czy to jest jego grzechem?
          Prosilbym o te straszne cytaty, dyskwalifikujace # jako dyskutanta, obrazajace
          kogokolwiek.

          Na koniec o pisaniu # -a. Racz Borsuku przeczytac jego glos polemiczny w watku,
          "Czy zwierzeta maja dusze?". Przeciez to jest perelka. Precyzji slowa, logiki i
          przede wszystkim argumentacji - mozna jemu pozazdroscic.
          A jakis nadgorliwiec mi nieznany pisze:
          " Prosze popracowac na gramatyka i jasnym formulowaniem mysli, a takze prosze
          postarac sie nie uzywac slów, których znaczenia Pan nie rozumie ..."
          Chcialem mu sluzyc swa osoba, ale zniknal.
          Czasami pisze trudno, fakt. Po prostu trzeba byc przygotowanym, by autora drogi
          rozumowania zrozumiec, i wielosc faktów i nazwisk przywolowywana przyswoic. Ale
          to juz problem czytajacego - nie ma przymusu.
          Czy czlowiek jest w stanie wytrzymywac te wszystkie razy, nawet próbujac je
          ignorowac.”
          ----------------------

          Myślę, że jednoznacznie twoją osobę widziałem wówczas Borsuku, wprost pisałem,
          ze wziąłeś udział w nagonce na hasza. Dzisiaj piszesz, że nie nazwałem twojego
          postępowania podłym. Czy to jest uczciwe Borsuku?

          Stoik o haszu w tym wątku: „chociaz nie napisal jeszcze postu, który bym od
          poczatku do konca zrozumial”.
          Czy to jest wzięcie udziału w nagonce? TAK.
          Trzeba by spytać Hasza co czuł czytając wasze listy.

          Hiacynt
          • Gość: Hiacynt _________BORSUK___czy była nagonka?__listy Hasza IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 21:12
            Gość portalu: Hiacynt napisał do Borsuka:

            > zobaczysz co czuł Hasz.

            > Piszesz Borsuku, że wprost nie określiłem twojego pisania podłym.
            > Myślę, że powinieneś sprawdzić co pisałem. Przypomnę. Na zmianę, raz Stoik
            > raz ty, dwa scanowe godne nicki pisząc o mnie, znacznie mijacie się z prawdą.

            # 01-09-2001 10:01

            Gosc portalu: # 01-09-2001 09:26 odpowiedz na list odpowiedz cytujac

            Gosc portalu: borsuk napisal(a):

            > Cos Cie znowu szanowny Panie # ponioslo. Jakby juz tylko ten jeden temat na
            > swiecie istnial, to jedno tylko Cie do czynu zagrzewalo : ZYD.
            > Ladnie brzmi nawet "Zyd do czynu zagrzewa", ale przypominam, przed Toba byli
            > juz inni co sie w podobny sposob zagrzewali i to w sensie doslownym, przy
            > krematoryjnym piecu. Moze bys tak, przynajmniej ze wzgledu na ich ofiary,
            > raz na jakis czas - powiedzmy co piata wypowiedz - poswiecal jakiejs innej
            > sprawie.
            > Proponuje Ci, zebys za kazdym razem, kiedy siadasz do pisania, przyjmowal
            > hipoteze robocza, ze Miriam to czlowiek. To tylko na poczatku trudne dalej
            > pojdzie juz latwiej. Wtedy nie bedziesz probowal siegac do autorytetu Twej
            > matki, aby bronic jakiegos osla.
            (...)
            > borsuk

            Nigdy tu zlosci nie pokazalalem. Wyraznie pisze, ze wspolczuje Miriam
            jako czlowiekowi, ale nie jako propagandystce nienawidzacej Polski, jej
            historii, i metod, wplywania na naiwnych od dawna wypracowanymi metodami.
            To Szanowny Kolego, dzisieszej kultury bezczelnej i hucpiarskiej sa metody.
            I litosc nie ma tu nic do rzeczy. Taki sam jest Kwasniewski jej idol.

            Wczytaj sie na tym Forum w posty "kolezanek" do # -a od marca.
            Okropienstwo rzucajace na twarz.- Takiej kalumnii gowna i pomyj nikt na nikogo
            nie wylal

            jak wylano na # -sza. Zadnego szacunku. ZADNEGO.

            A bronie tylko pamieci polskich ofiar i ich dokonan.

            Zachwiano wszelkie proporcje - z udzialem do Was podobnych
            - w przedstawianiu Polski jako zbrodniczego narodu bez zaslug.
            Wybielono Niemcow - przyjaciol Zydow. Anglicy przywlaszcyli sobie w perfidny,
            swinski sposob owoce naszego wywiadu, w nagrode zabito Sikorskiego
            by korzystne traktaty stracily moc. Czy ktorys z Was cale zycie szukal ludzi
            swiadkow ta mtych wydarzen ? Czy tylko jak pacany, bo innego slowa nie uzyje,
            bedziecie litowac sie nad kims kto sie "zalamal" ze zlosci, ze poswiecil tyle
            by oczernic Polske przed swiatem z prezydentem w nieslychanej HUCPIE !!!!!!!!!
            - bez z 100 % -ego efektu.

            Mozecie sobie pisac o mnie co chcecie, ale wara od od PODLYCH zarzutow
            AUschwitz - to BRACIA Mojego Ojca TAM cierpieli.
            Wara pieski kasajace kogos, kto przez pol wieku jest atakowany przez SB i
            lewizne wszelkiej masci.
            To nie ja przekraczam granice kultury, zlamanej po 2500 lat - TERAZ i TU!!!!!!.
            To ja jestem monotematyczny Waszym zdaniem ? Mam zly styl ?
            Pisze niezrozumiale ? nie umiem poznac po paru slowach szuji ?
            Albo lewizny sbeckiej, czy jego chowu "....." ?
            To poczytajcie gdzie w moich postach te Wasze przypisywane mi
            PODLE OSZCZERSTWA - rzutowane na mnie podrecznikowa z Waszych psychik
            - atakowania kazdego, kto wskazuje na droge logiki a nie propagandy.
            Jak temat nie pasuje to belkot a jak w oszczerstwie super styl to OK ?

            Do cholery tylko To pisze, nie zwracajac uwagi na Wasze podle obelgi w stylu
            "cwiercchuje, " i inne bardziej jeszcze wyszukane okropne wulgaryzmy... Dosc.
            Pokaz, zacytuj i osadz.
            To nie Wasza zasada. Nikt mnie nie bronil - bylem sam. I ktos kto nie sluzy
            prawdzie zawsze za To zaplaci.
            Kazdy, kto mi przylozyl swinstwo niech wie, ze mowi o sobie i niech go zycie
            TAK uodporni jak mnie, bo zginie od wlasnych oszczerstw !!!!!!
            ASENTYMIZMU do Polski i # -a. Nawet gdyby byl slodziutki.
            Jesli HOLOCAUST ma przycmic inne hekatomby, jesli ma byc orezem dla klamstwa
            argumentem na H

            #
            (...)
            Kazdy siedzi w SWOJEJ szafie. Nie kazdy to wie.
            Czy Miriam ktora prosilem bezskutecznie o tlumaczenie atykulow w obronie Polski
            i jej poplecznicy w oszczerstwie i klatwie z udzialem prezydenta (!!!) przeciw
            Polakom w TVnieP, pisala listy do Rzadu Angli z protestem przeciw klamstwom
            o Posce w podrecznikach ? Tlumaczenie KLATWY bylo przerwane dla gojow
            SWOI rozumieli.

            Ja pisalem i dostalem odpowiedz, ze uczen, posiadacz zalganego podrecznika
            sam dojdzie do prawdy !!!!!!!!
            Od # -a ? Bo od Was na pewno nie !!!!!!!
            Mozecie Szanowni Wspolczujacy nie temu co trzeba, sprawdzic w korespondencji
            Ministerstwa Edukacji Wielkiej Brytanii. Mnie zas
            ktory mial dwu braci Ojca w Auschwitz, Wy, ktorzy nie byliscie ofiarami
            systemu, jak ja, piszecie BEZCZELNIE, w swej zapieklej HUCPIE wyzszosci
            bogatego FALSZU nad naga prawda, o "palaczu" w kontekscie holocaustu.

            Jak Was nazwac? jesli nie narzedziami najohydniejszej machiny robiacej z ofiar -
            - religie holocaustu do oszkalowania i oblupiania niewinnych narodow i ludzi ?
            A ktore to z Was ponioslo w zyciu szkody i narazalo sie na swoj rachunek
            jak np. JA - #?
            Czy czytaliscie artykul w dzisiejszej "Rzeczypospolitej" i porownaliscie
            przwdomowni z moimi postami od marca ? Kogos nawolujacego do wnioskowania
            nazywano najdelikatniej "cwiechujem". Miram nie byla tez taka slodziutka -
            byla zapiekla i slepa - pozczytajcie Moi drodzy. Czy ktos oprocz mnie
            zwrocil gowniarze uwage, by sie opamietala ? Wykreowaliscie ja na Boginie
            Nieomylnosci.
            A gowno Was obchodza bohaterowie mali i wielcy jak wczoraj pokazano zdawkowo
            w TVnieP Hanna Szczepkowska Mickiewiczowa, ktorej grozila smierc przez
            dziesiatki lat od tatusiow synalkow i corek piszacych TU na Forum, ktorych #
            rozpoznaje po przejetej z domu kulturze i sposobie widzenia swiata i innych.

            Tej umiejetnosci, rozpoznana esbeka po paru zdaniach, z ksiazek sie nie
            nauczycie !!!

            Czy to tak zawily belkot i "rozmyta logika"? - Rozmyta to Wasza
            odpowiedzialnosc za slowo! Cos mi sie zdaje, patrzac na sondaze, ze pomagacie
            kolejnym oszustom w rozmywaniu. Zwalczajac jednoznacznosc sadow # -a.

            Wasza metoda albo zamilczania albo przylepiania etykiet, zbrodniarza
            ofierze - jak w moim wypadku, jest po prostu podla !!!!!!!
            Godni jestescie Anglikow !!! Moze macie tam wujkow bankierow.
            Bo gdybyscie mieli tak jak ja w rodzinie ofiary w Auschwitz i dostali w zyciu
            od SYSTEMU jak ja - nie bylibyscie tak podli.
            -------------------------

            Rozmyta logika to było do Stoika, a palacz do ciebie Borsuku.
            Czy była nagonka na Haszam czy nie? jaki jest ton listu?
            Poczytaj w wątkach z tamtego czasu. Twój ostatni podopieczny Scan
            pisał o Haszu w oparach haszu. Bardzo dowcipne.
            Wtedy opuściłem miriamowe "towarzystwo".

            Hiacynt







            oszolomow ( oczywiscie antysemitow),
            ksenofobow ( nie przeszkadza, ze swiatowcow i majacych za granica wielu
            przyjaciol)
            rasistow ( tego samego koloru skory ) itd...
            Wszystko po to by niby cos zasugerowac, nie dopowiedziec ...
            samemu pozostajac poprawnie jedynie slusznym !

            Myslenie wykluczajacymi sie pojeciami to jest to, co lubia. To Forum !!!

            (...)

            Grupowi i stadni, bojacy sie wlasnych niepowielanych grupowo mysli
            powierzcie swoje zycie madrzejszym i lepszym kobietom.
            Najlepiej oglupionych poprawnoscia i bedac ich nienarodzonym w
            swoim zyciu prenatalnym !!!! Sprobujcie - oszolom sie ucieszy.

            Falklandy kobiece to Malwiny meskie - wytez chlopie zasuszony
            brakiem wodki mozdzek.
            Wspolczujacy #


          • Gość: Hiacynt Borsuk IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 08:28

            czy Borsuku masz zamiar się ustosunkować do powyższych listów?

            Hiacynt
            • Gość: borsuk Hiacynt IP: 217.7.62.* 15.10.02, 15:21
              Hiacyncie,
              naturalnie, ze sie ustosunkuje.

              Wiesz doskonale, co mam Ci do zarzucenia i dlaczego. Pozatem uwazalem Cie
              zawsze za wspanialego faceta.
              Sam zachwiales tym obrazem i nie mozesz sie dziwic, bo nigdy, ani publicznie,
              ani prywatnie nie robilem tajemnicy ze swoich pogladow.
              Po to jestem na tym forum, zeby je glosic i zalezy mi na tym, zeby kazdy
              wiedzial ze to ja je glosze.
              Rozumiem, ze Ty masz na to inny poglad.
              Bogata tworczosc w zakresie wymyslania fantazyjnych nickow swiadczy, ze nie
              jestes w Tym osamotniony.
              Nie rozumiem dlaczego wyciagasz sprawy sprzed ponad roku, aby mi udowodnic, ze
              nie mam racji teraz.
              Tym bardziej, ze przed rokiem odpowiedzialem Ci na wszystkie cytowane tu przez
              Ciebie posty do mnie i spedzilismy pare miesiecy w przyjacielskiej harmonii w
              tak pogardzanych kwietnych watkach.

              Wziales pod lupe moj post do d_nutki:

              “Kiedyź to Borsuku składałeś Haszowi życzenia? Dopiero po naszym pojedynku,
              pewnie pół roku później. Nadużyciem jest, łączenie jako okoliczności łagodzącej
              życzeń imieninowych z twoim pisaniem do niego o piecach krematoryjnych. “

              W pol roku pozniej?
              Moj post – cytowany przez Ciebie – byl 1 wrzesnia. Tadeusz obchodzi imieniny 28
              pazdziernika.
              A teraz mam prosbe, wez gleboki oddech i pomysl co bys ze mna zrobil gdybym ja
              Ci sie tak podlozyl?

              Sugerujesz, ze nasz pojedynek zmusil mnie do zlozenia zyczen haszowi. Nie.
              Ale Twoj post, w ktorym zwrociles moja uwage na wpis hasza w watku “Czy
              zwierzeta maja dusze”
              pozwolil mi spojrzec na niego innym okiem.
              Uwazam to za jeden z piekniejszych tekstow wogole na forum.
              Hasz wie o tym.
              A ja tymczasem wiem, dlaczego pisal w sposob chaotyczny i niejasny. A Ty wiesz
              Hiacyncie?
              Przytoczyles tylko polowe postu dla d_nutki.
              Nie pasowala Ci do koncepcji, jego druga czesc. Ta w ktorej pisze, ze stopniowo
              zaczelismy sie rozumiec i lubic.
              Nie przecze, ze na poczatku pisalem tak zeby go bolalo. Napisalem tez o nim
              kiedys “bolszewik” co zdaje sie zabolalo go duzo bardziej, bo czesto do tego
              wracal.

              Ten “podly”, jak go chcesz widziec, post konczylo zdanie.
              “Wtedy nie bedziesz probowal siegac do autorytetu Twej matki, aby bronic
              jakiegos osla.”
              Czy nie sadzisz, ze wiedza o tym, jakiego to osla probowal bronic wtedy #, ma
              tez wplyw na ocene mojego tekstu?
              Z oslem nie probowalem dyskutowac, z #-em tak.


              Pozdrawiam Cie

              borsuk
              • Gość: Hiacynt _______do Borsuka o pokrzyzowaniu planów przez Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 11:31
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > Po to jestem na tym forum, zeby je glosic i zalezy mi na tym, zeby kazdy
                > wiedzial ze to ja je glosze.
                > Rozumiem, ze Ty masz na to inny poglad.
                > Bogata tworczosc w zakresie wymyslania fantazyjnych nickow swiadczy, ze nie
                > jestes w Tym osamotniony.

                Piszesz, że ja mam inny pogląd i nie jestem w tym osamotniony.
                Przesmaczne, przyswoiłem.

                Na co Borsuku mam inny pogląd? Czy jeszcze nie rozumiesz, że to była wojna
                ze Scanem? Przecież wy się trzymaliście wszyscy razem, ja byłem sam.
                Już wiesz jak było. Scan kłamał. Masz podwójne potwierdzenie w liście Abe.
                Scan poinformował ją - wejdź na forum, rozpoczyna się teatrum - celem teatrum
                byli Carmina i Hiacynt.

                Abe pokrzyżowała plany Scanowi.

                Wbrew swojej łagodnej naturze, stanęła w mojej obronie przeciwko
                Krysce. Potem stanęła w obonie carminy, wiesz jak to się skońćzyło.
                Do czego by się posunął Scan, gdyby Abe nie była poinformowana,
                że to Scan stoi za teatrum? Wiesz Borsuku? Ilu pacynek by użył?

                Dlatego też, Abe zapłaciła "frycowe". Uczyniono z niej Jeniseja.
                Frycowym nie była ta szeroko rozreklamowana butelka Grantsa,
                stojąca w paczce od roku w domu Scana. Zenada.

                Pytam ponownie. Czy gdyby nie Abe, inaczej nie potoczyłoby się
                pisanie "Kryski"? Abe walczyła z Kryską, ale wówczas nikomu nie
                powiedziała, że Scan za tym stoi.
                Czas byś to po prostu przyjął do wiadomości.

                Borsuku porównujesz z Boaaa pacynki użyte przeciwko mnie?
                Boaaa użytym w wojnie, a nie podstępnie przez twojego przyjaciela w czasie
                pokoju? Dla kogo to robił? Na własny rachunek?
                Dla Miriam? Bo żona pisze pracę? Miriam podała motywy jego postępowania,
                ale jakie są prawdziwe?

                Na forum powinienem wprost napisać, w czerwcu, że walczę ze Scanem?
                Prywatnie wiedziałeś, ale gdybym napisał to na forum? Co byś wówczas uczynił?
                I tak byłeś zajęty bronieniem Scana i godzeniem Perły i Miriam z Carminą.
                Co by uczynił Snajper? Witek? Tyu? Kto z nich by uwierzył?
                Wszyscy realni znajomi Scana, zachwyceni jego gościnnością, tudzież innymi
                przymiotami. Ja pojawiam się na forum po czteromiesięcznej nieobecności, sam.
                Przecież w czerwcu wszyscy "wiedzieli" (poza Scanem), Abe i mną, że Jenisejem
                jest właśnie Abe.
                Kiedy Scan Tobie powiedział prawdę, Borsukowi, swojemu przyjacielowi
                którym się posłużył, by na forum oskarżyć Grzegorza?
                A może ode mnie się dowiedziałeś?
                Nawet nie zdawałeś sobie sprawy, jakiej manipulacji byłeś poddawany.

                Zdaje się, że wiesz już dużo więcej. Już powinieneś rozumieć, dlaczego
                napisałem pierwszy wierszyk jako Boaaa. To była wojna, byłem sam, wy byliście
                po spotkaniu. Już widzisz, jak mocno swoimi privami Scan oplątał forum.
                Jak to obrazowo przedstawiłą Miriam pisząc do Scana "przesyłasz swoje gałązki
                oliwne teraz w inne rejony Polski"

                > Nie rozumiem dlaczego wyciagasz sprawy sprzed ponad roku, aby mi udowodnic,
                > ze nie mam racji teraz.

                To ja absolutnie nie rozumiem tego zdania. Zacytuj mnie.

                > Tym bardziej, ze przed rokiem odpowiedzialem Ci na wszystkie cytowane tu
                > przez Ciebie posty do mnie i spedzilismy pare miesiecy w przyjacielskiej
                > harmonii w tak pogardzanych kwietnych watkach.

                Otóż ty widzisz tę przyjacielską harmonię. Byłeś już w innym obozie, nie
                zdajesz sobie z tego sprawy?

                > Wziales pod lupe moj post do d_nutki:
                > “Kiedyź to Borsuku składałeś Haszowi życzenia? Dopiero po naszym pojedynk
                > u, pewnie pół roku później. Nadużyciem jest, łączenie jako okoliczności
                łagodzącej
                > życzeń imieninowych z twoim pisaniem do niego o piecach krematoryjnych. “
                > W pol roku pozniej?
                > Moj post – cytowany przez Ciebie – byl 1 wrzesnia. Tadeusz obchodzi
                > imieniny 28 pazdziernika.
                > A teraz mam prosbe, wez gleboki oddech i pomysl co bys ze mna zrobil gdybym
                > ja Ci sie tak podlozyl?
                > Sugerujesz, ze nasz pojedynek zmusil mnie do zlozenia zyczen haszowi.


                Bez brania głębokiego oddechu. Napisałem "PEWNIE pół roku później", okazało się
                dwa miesiące. Ale Borsuku, jakie to były dwa miesiące? Gdy pisałeś o piecach w
                ogóle się nie znaliśmy, a w połowie października pisaliśmy o prawdziwej
                przyjaźni - wówczas pisałem - Borsuku zasiądźmy po raz ostatni w gabinecie".
                Życzenia składałeś Haszowi jeszcze dwa tygodnie później.
                czy możesz łączyć swój list z piecami z życzniami? czy zmienił się twój
                stosunek do Hasza? Nie wymagam od Ciebie, byś pisał, że w znacznym stopniu
                dzięki mnie.

                Napisałeś:
                "To w calosci moja konstrukcja. Stworzona po to uwidocznic co sadze o pogladach
                gloszonych przez dyskutanta o nicku #. Panu Taduszowi, natomiast, gdy obchodzil
                imieniny ,napisalem wierszowana laurke i zlozylem szczere zyczenia.
                Wtedy jeszcze Hiacynt, ktory bral hasza w obrone przede mna, nie uwazal mojego
                pisania za podle. Z uplywem czasu zmienilem zdanie o #-u i jego motywach. #
                zrozumial tez moje i od tego czasu pisalismy juz przyjaznie."

                Jednym tchem napisałeś - NATOMIAST gdy obchodził imieniny .....
                czy pisząc o piecach krematoryjnych miałeś taki sam stosunek do Hasza,
                jak wówczas gdy składałeś mu życzenia? Czy nie używając słowa podłe,
                właśnie tak potraktowałem twój list? Sam piszesz, że zmieniłeś zdanie
                - czyli potwierdzasz moje słowa.

                > Przytoczyles tylko polowe postu dla d_nutki.
                > Nie pasowala Ci do koncepcji, jego druga czesc. Ta w ktorej pisze, ze
                > stopniowo zaczelismy sie rozumiec i lubic.

                Jakiej koncepcji Borsuku? Moja koncepcja to podłość tego JEDNEGO twojego listu,
                o INNYCH którzy przed Haszem i zagrzewali do czynu, przy piecach.
                O niczym więcej nie pisałem. Co było później nie ma znaczenia.
                Nie rozumiesz tego? Za mało cytuję?

                Hiacynt

                ps. pisałeś o przyjacielskim kilkumiesięcznym pisaniu na forum. Otóź nie było
                tak Borsuku. Przyjacielskie pisanie skończyło się, gdy twoje korespondentki z
                którymi prowadziłem wojnę, wygadaly się na forum, że piszesz z nimi na privach.
                Akurat ty, nie powinieneś tego robić. Najlepszym dowodem jest to, że ukrywałeś
                to przede mną w tajemnicy. Na pewno bym tego nie tolerował.

      • Gość: Perła Re: _______wydanie wyroku i poczucie wstydu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 11:46
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


        "nie wiedzą kto kryje się za nickiem boaaa?
        ciekawe co zrobią jak głupio wpadnie. Ja wiem co. NIC"

        nie miałem racji? Co zrobiła Carmina, gdy dowiedziała się, że boaaa jest
        Hiacynt. POCHWALIŁA.

        Przyjaźń nie tylko, że kwitnie, to jeszcze HIACYNT tak wmanewrował CARMINĘ,
        że ta jest jego rzecznikiem i obrońcą forumowym.
        Ludzie byli KRZYWDZENI przez boaaa. Hiacynt nie przeprosił KRZYWDZONYCH,
        przeprosił Carminę, ale dlaczego teraz milczy? czy się jeszcze wstydzi? Czy
        raczej boi?

        Perła
      • d_nutka Re: _______wydanie wyroku i poczucie wstydu 10.10.02, 11:47
        Hiacyncie,wymieniłeś obecnych ciałem(i nie tylko)w Grodzisku,ale "byli" też i
        nieobecni ciałem a dość ważni na F.
        Ważni dla mnie-śLimaczek i Witek.
        d_
    • bykk Re: do Nutki 10.10.02, 12:10
      Nutka,czy zrozumiałaś to o czym piszę? Dalej uważasz,że dziadostwa nie było?
      hej!
      • Gość: # --> # Do siebie!!!!!! _______Perpetum Mobile./nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.10.02, 14:44
        • nurni do Hasza 10.10.02, 18:09
          Ocena, pewnie w jakims stopniu, zalezy tez od tego, czy sie poeksperymentowalo
          na wlasnej skorze.
          D_anka to przeszla. Bykk o ile pamietam nie.
          Chodzi o polemike na odkrytej polanie z podjudzanym stadem,
          ukrytym jak cienie kurnikowych liskow w kniei.

          Reakcje tez sa inne na goraco, i inne podczas czytania calego watku
          z dystansu czasowego.

          Pilsudzki pisal, ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims, kto je
          lamie.
          A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?

          I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.
          Nieslusznie. Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -

          Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
          zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
          Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?

          Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
          antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez najwyzsze
          urzedy powolane do jego pilnowania.
          I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie chcial
          sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
          Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
          kim jestem

          ------------------------------

          drogi Haszu

          jakos mijamy sie ostatnio smile

          gdybys mial kiedys jeszcze okazje
          to przekaz osobie o ktorej piszesz
          moje wyrazy szacunku

          pozdrawiam!
          nurni
          • _helga Re: do Hasza 11.10.02, 04:47
            nurni napisał:

            > Ocena, pewnie w jakims stopniu, zalezy tez od tego, czy sie poeksperymentowalo
            > na wlasnej skorze.
            > D_anka to przeszla. Bykk o ile pamietam nie.
            > Chodzi o polemike na odkrytej polanie z podjudzanym stadem,
            > ukrytym jak cienie kurnikowych liskow w kniei.
            >
            > Reakcje tez sa inne na goraco, i inne podczas czytania calego watku
            > z dystansu czasowego.
            >
            > Pilsudzki pisal, ze nie mozna wygrac przestrzegajac zasad z kims, kto je
            > lamie.
            > A z drugiej strony, czy cel uswieca srodki?
            >
            > I ten odwieczny nierozstrzygniety dylemat podzielil nasze grono.
            > Nieslusznie. Bo nalezy zadac sobie dwa pytania: -
            >
            > Czy mozna wrzucic to tego amego worka tego, ktory zlamal ogolnie przyjete
            > zasady z tymi, ktorzy zlamali je sprowokowani?
            > Kto sie okazal winnym spowodowania ciagu niegodziwosci?
            >
            > Bylem jedna z pierwszych ofiar stada, gdy przeciwstawialem sie nagonce
            > antypolskiej, czynionej w hanbie zdrady narodu i lamania prawa przez
            najwyzsze
            > urzedy powolane do jego pilnowania.
            > I rozmawialem z kolejna ofiara nagonki, ktory byl tak zaszczuty, ze nie
            chcial
            > sie przedstawic z nazwiska. To tyle.
            > Podrawiam przyjaciol. I dziekuje wrogom za mozliwosc sprawdzenia,
            > kim jestem
            >
            > ------------------------------
            >
            > drogi Haszu
            >
            > jakos mijamy sie ostatnio smile
            >
            > gdybys mial kiedys jeszcze okazje
            > to przekaz osobie o ktorej piszesz
            > moje wyrazy szacunku
            >
            > pozdrawiam!
            > nurni



            Jesli to chodzi o osobe o ktorej ja mysle, to moje pozdrowienia serdeczne tez
            przekaz. A jesli nie, to przepraszam.

            Pozdrawiam obu panowsmile))))
            • Gość: # Nie mam kontaktu z Vistem. Tu go pozdrawiam Jesli IP: *.wroclaw.tpsa.pl 11.10.02, 09:43
              zyje.
              • _helga Re: Nie mam kontaktu z Vistem. Tu go pozdrawiam J 11.10.02, 12:21
                Gość portalu: # napisał(a):

                > zyje.


                ok. Mowe pogrzebowa to sam sobie napisal, ale oczywiscie wypadki chodza po
                ludziachsad
                Nikomu nie zycze przedwczesnej smierci, takze vistowi.

                Zebym to ja w koncu dowiedziala sie kto byl katem, a kto odessa, to calkiem
                dalabym wam spokoj. Za wyjatkiem podpadnietej hiacynty, rzecz jasna, ale i to
                dorywaczo raczejsmile
                • Gość: snajper Informacje o... IP: stin:* / 10.1.1.* 11.10.02, 15:11
                  _helga napisała:

                  > Gość portalu: # napisał(a):
                  >
                  > > zyje.
                  >
                  >
                  > ok. Mowe pogrzebowa to sam sobie napisal, ale oczywiscie wypadki chodza po
                  > ludziachsad
                  > Nikomu nie zycze przedwczesnej smierci, takze vistowi.
                  >
                  > Zebym to ja w koncu dowiedziala sie kto byl katem, a kto odessa, to calkiem
                  > dalabym wam spokoj. Za wyjatkiem podpadnietej hiacynty, rzecz jasna, ale i to
                  > dorywaczo raczejsmile
                  >
                  • bykk Re: do Snajpera 11.10.02, 18:16
                    Snajper,ja byłem Jenisiejem,dasz spokój Heldze?
                    Tak na marginesie,to może zmień nicka,ponieważ polują na snajpera,więc
                    uważaj,bo CIA i FBI węszysmile)!
                    pozdrawiam
                    hej!
                • nurni czapka z glowy zsypek..gdzie ci do vista glupie nt 11.10.02, 18:12
                  • _helga Swieta prawda! Czapke przede mna z glowy 11.10.02, 20:32
                    Rzeczywiscie, do tego glupeiego vista mi daleko. Powiedzialabym, ze wrecz
                    przeciwny kierunek, heheeee!!!!!
      • d_nutka Re: od Nutki____do bykka 11.10.02, 09:49
        bykk napisał:

        > Nutka,czy zrozumiałaś to o czym piszę? Dalej uważasz,że dziadostwa nie było?
        > hej!

        Bykku,wybacz,ale nie zaskoczyłam z tym dziadostwem a wracać i szukać nie mam
        czasu.
        Jeśli możesz to powtórz o co biega.
        przepraszam jeszcze raz.
        d_
        • zupagrzybowa DO WSZYSTKICH LITERATOW !!! 11.10.02, 09:53
          "Może to nie rodzaj zdolności ktora czyni z człowieka pisarza,ale fakt nie
          zaakceptowania niego jezyka i pewnych gotowych pojęć.
          Z początku jest się ,wydaje mi się,tylko glupim,glupszym niż wszyscy inni,co
          wszystko wiedzą natychmiast.Tak wiec zaczyna się
          pisanie jako ten co chce wyzdrowieć z trudnej dolegliwości i opanować chorobę
          psychiczną - conajmniej w trakcie pisania..."

          Imre Kertesz
    • Gość: Hiacynt _________________STOIK______________i Snajper IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 22:05

      Stoik :
      Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi
      coś wspólnego.

      Carmina :
      Według mnie nie "zdarzało" im się pisać podle. Nie badź gołosłowny. Rzucasz
      oskarzenie - wykaż, że słusznie.

      Stoik :
      Czy nie są podłe słowa Hiacynta o tym, że ja razem z "okołołódzkimi" nickami
      wykańczałem Abe?

      Hiacynt :
      chyba łatwo znajdziesz cytat, iż napisałem że wykańczałeś Abe. Jeszcze nie
      piszę, że kłamiesz. Poczekam na przeprosiny.

      ORYGINALNY TEKST – moje słowa po liście Abe:
      „taki jeden list Stoku, ma dla mnie wielokrotnie większą wartość, niż
      konieczność znoszenia ataków kilku nowych nicków "okołołódzkich", czy
      jakichkolwiek innych, niż obrażanie przez pacynki na kulturze,
      niż insynuowanie przez Scana, że wysyłam trojany, że wysyałm wirusy. nie
      jesteście w stanie mnie obrazić.
      Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
      z waszej strony. „

      Stoik: Przepraszam Hiacynta
      Rzeczywiście popełniłem nadużycie, nie sprawdzając przed napisaniem Twoich
      słów. Przepraszam. Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania
      "Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją
      spotkało z waszej strony."jest z Twojej strony podłością.

      -----------------------------------------------------

      Stoiku, dlaczego uważasz, że te słowa były podłością z mojej strony?
      Przypomnę, że napisałem je po zacytowaniu listu Abe w którym bez wątpienia
      siebie odnalazłeś. Czyż nie tak?

      Abe napisał:
      „Za moment podział na nicki "godne" i pozostałe przestanie mieć jakikolwiek
      sens. Zostanie kilka tylko osób, które nie uczestniczyły w nagonce na privach,
      ktore nie rzucały bezpodstawnych oskarżeń lub które po prostu nie pozwoliły
      sobą manipulować z krzywdą dla innych.
      (...)

      Czyż nie są to zarazem często ludzie szanowani jako naukowcy, artysci, ludzie
      majacy opinię gościnnych gospodarzy i prawdziwych kumpli?
      Po co im to wytykać, skoro nie są w stanie pojąć, bo innych zachowań nie znają?
      Czy nie lepiej po prostu omijac i nie odpowiadac na zaczepki? Piszę do Ciebie
      (Carmino), ale i do Tete, Hiacynta, Nurniego i wszystkich, którzy dostrzegają
      i z trudem tłumią odrazę.
      -------------------------------

      Napisałeś Stoiku:

      W przypadku Hiacynta podałem jeden przykład (podłośći), ale mógłbym wiele.
      Choćby ciągłe oskarżenia pod adresem Scana wraz z dziwnymi żądaniami,
      by Scan mu się tłumaczył. To, co pisze do Borsuka o jego niszczeniu Hasza.

      Stoiku, jeżeli już wiesz, że Scan był bertoldim, to co widzisz w tym złego,
      że chcę poznać prawdę? Tym bardziej, że wersja privowa bardzo różni się od
      forumowej. Czyż nie tak? Dlaczego Scan kłamie? Może wy wierzycie w jego wersję,
      ale ja nie jestem tak naiwny. Dlaczego tej wersji nie przedstawi na forum?

      Czy możesz rozwinąć te swoje myśli Stoiku? Czy ponownie, nie piszesz bardzo
      GOŁOSŁOWNIE o mojej podłości? Ja wtedy jako jeddyny boniłem hasza, a ty śmiesz
      pisać o mojej podłości?
      Gdzie ja piszę o niszczeniu Hasza przez Borsuka Stoiku? Napisałem, że brał
      udział w nagonce. Czy moje słowa krytyczne są dowodem mojej podłości?

      Przeczytaj powyżej listy z tamtego okresu, moje i Hasza. Ty też Stoiku miałeś
      swój udział w tej nagonce. Zdaje się, że PONOWNIE źle pamietasz co pisałem.
      Borsukowi również coraz częściej zdarza się przeinaczać fakty i już nie nadążam
      z prostowaniem jego słów. Czy wy odpowiadacie za swoje słowa?
      Wy, tzw. godne nicki?

      Czy nie nazbyt nieodpowiedzialnie, zbyt lekko rzucie oskarżenia pod moim
      adresem?
      Nie sądzisz?

      Hiacynt


      Ps.
      snajper napisał:
      „Ja także jestem >realnie powiązany< ze Scanem, Borsukiem, Stoikiem i jeszcze
      kilkoma osobami. Podobnie jak Tete, Abe czy inne osoby. Podobnie jak Scan
      uważam Borsuka i Stoika za >godne nicki<. Czy w takim razie także do mnie
      odnoszą sę słowa ......

      Czy Snajperze tak samo intensywnie jak Stoik pisałeś z Abe na forum?
      Zajrzyj do archiwum. Długie nocne rozmowy. W ogóle nie pamietam twojego
      pisania z Abe. Czy chcesz moje stwierdzenie odwrócić ?
      Realnie powiązany więc jego dotyczące moje słowa? Otóż nie.

      Hiacynt

      • Gość: Stoik Do Snajpera z prośbą IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.10.02, 11:41
        Powtórz, proszę, swój post z poprzedniej nocy, który tak nieszczęśliwie
        wcięło. Wcięło i mój, a wolałbym go napisać po Twoim.
        Serdecznie pozdrawiam,
        Stoik
        • Gość: Hiacynt do Stoika i Snajpera i Nurniego i Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 23:22
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Powtórz, proszę, swój post z poprzedniej nocy, który tak nieszczęśliwie
          > wcięło. Wcięło i mój, a wolałbym go napisać po Twoim.
          > Serdecznie pozdrawiam,
          > Stoik


          to ja poczekam do jutra Stoiku

          odpowiem zbiorczo smile

          i Snajperowi Nurniemu i Tyu

          kolejność ustalona według długości odpowiedzi

          dobrej nocy Panom

          zyczy

          Hiacynt

      • Gość: snajper Re: i STOIK, i Snajper IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 15:18
        Spróbuję, choć już chciałem na Twój odpowiadać. Ten, który także zniknął. sad( A
        podsunęłeś mi w nim bardzo ciekawy temat do przemysleń.


        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Stoik :
        > Podle zdarzało się pisać i Vistowi, i Hiacyntowi, a jednak chcesz mieć z nimi
        > coś wspólnego.
        >
        > Carmina :
        > Według mnie nie "zdarzało" im się pisać podle. Nie badź gołosłowny. Rzucasz
        > oskarzenie - wykaż, że słusznie.
        >
        > Stoik :
        > Czy nie są podłe słowa Hiacynta o tym, że ja razem z "okołołódzkimi" nickami
        > wykańczałem Abe?
        >
        > Hiacynt :
        > chyba łatwo znajdziesz cytat, iż napisałem że wykańczałeś Abe. Jeszcze nie
        > piszę, że kłamiesz. Poczekam na przeprosiny.
        >
        > ORYGINALNY TEKST – moje słowa po liście Abe:
        > „taki jeden list Stoku, ma dla mnie wielokrotnie większą wartość, niż
        > konieczność znoszenia ataków kilku nowych nicków "okołołódzkich", czy
        > jakichkolwiek innych, niż obrażanie przez pacynki na kulturze,
        > niż insynuowanie przez Scana, że wysyłam trojany, że wysyałm wirusy. nie
        > jesteście w stanie mnie obrazić.
        > Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
        > z waszej strony. „
        >
        > Stoik: Przepraszam Hiacynta
        > Rzeczywiście popełniłem nadużycie, nie sprawdzając przed napisaniem Twoich
        > słów. Przepraszam. Dalej natomiast uważam, że napisanie zdania
        > "Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją
        > spotkało z waszej strony."jest z Twojej strony podłością.
        >
        > -----------------------------------------------------
        >
        > Stoiku, dlaczego uważasz, że te słowa były podłością z mojej strony?
        > Przypomnę, że napisałem je po zacytowaniu listu Abe w którym bez wątpienia
        > siebie odnalazłeś. Czyż nie tak?

        Ja tam śladu Stoika nie znalazłem. A już na pewno nie >bez wątpienia<.

        > Abe napisał:
        > „Za moment podział na nicki "godne" i pozostałe przestanie mieć jakikolwiek
        > sens. Zostanie kilka tylko osób, które nie uczestniczyły w nagonce na privach,
        > ktore nie rzucały bezpodstawnych oskarżeń lub które po prostu nie pozwoliły
        > sobą manipulować z krzywdą dla innych.
        > (...)
        > Czyż nie są to zarazem często ludzie szanowani jako naukowcy, artysci, ludzie
        > majacy opinię gościnnych gospodarzy i prawdziwych kumpli?
        > Po co im to wytykać, skoro nie są w stanie pojąć,bo innych zachowań nie znają?
        > Czy nie lepiej po prostu omijac i nie odpowiadac na zaczepki? Piszę do Ciebie
        > (Carmino), ale i do Tete, Hiacynta, Nurniego i wszystkich, którzy dostrzegają
        > i z trudem tłumią odrazę.
        > -------------------------------
        >
        > Napisałeś Stoiku:
        >
        > W przypadku Hiacynta podałem jeden przykład (podłośći), ale mógłbym wiele.
        > Choćby ciągłe oskarżenia pod adresem Scana wraz z dziwnymi żądaniami,
        > by Scan mu się tłumaczył. To, co pisze do Borsuka o jego niszczeniu Hasza.
        >
        > Stoiku, jeżeli już wiesz, że Scan był bertoldim, to co widzisz w tym złego,
        > że chcę poznać prawdę? Tym bardziej, że wersja privowa bardzo różni się od
        > forumowej. Czyż nie tak? Dlaczego Scan kłamie? Może wy wierzycie w jego wersję
        > ale ja nie jestem tak naiwny. Dlaczego tej wersji nie przedstawi na forum?
        >
        > Czy możesz rozwinąć te swoje myśli Stoiku? Czy ponownie, nie piszesz bardzo
        > GOŁOSŁOWNIE o mojej podłości? Ja wtedy jako jeddyny boniłem hasza, a ty śmiesz
        > pisać o mojej podłości?
        > Gdzie ja piszę o niszczeniu Hasza przez Borsuka Stoiku? Napisałem, że brał
        > udział w nagonce. Czy moje słowa krytyczne są dowodem mojej podłości?
        >
        > Przeczytaj powyżej listy z tamtego okresu, moje i Hasza. Ty też Stoiku miałeś
        > swój udział w tej nagonce. Zdaje się, że PONOWNIE źle pamietasz co pisałem.
        >Borsukowi również coraz częściej zdarza się przeinaczać fakty i już nie nadążam
        > z prostowaniem jego słów. Czy wy odpowiadacie za swoje słowa?
        > Wy, tzw. godne nicki?

        Ja też pisałem ostre posty do Hasza. Nadal uważam, że zasłużenie otre. Czy
        napiszesz, że ja też w nagonce na Hasza uczestniczyłem ? A oskarżanie o udział
        w nagonce to oskarżanie o udział w grupie próbującej kogoś zaszczuć. Bo z
        określenia >nagonka< wynika istnienie zorganizowanej grupy, dowództwa, planu,
        trasy i zadań. Czy rzucanie takich bezzasadnych oskarżeń nie jest podłością ?
        Czy Ty, Hiacyncie, odpowiadasz za swoje oskarżenia ?

        > Czy nie nazbyt nieodpowiedzialnie, zbyt lekko rzucie oskarżenia pod moim
        > adresem?
        > Nie sądzisz?
        >
        > Hiacynt
        >
        >
        > Ps.
        > snajper napisał:
        > „Ja także jestem >realnie powiązany< ze Scanem, Borsukiem, Stoikiem
        > i jeszcze
        > kilkoma osobami. Podobnie jak Tete, Abe czy inne osoby. Podobnie jak Scan
        > uważam Borsuka i Stoika za >godne nicki<. Czy w takim razie także do mnie
        >
        > odnoszą sę słowa ......
        >
        > Czy Snajperze tak samo intensywnie jak Stoik pisałeś z Abe na forum?

        Czy przez to jestem bardziej, czy mniej podejrzany ? Czy długie z kimś rozmowy
        to alibi, czy okoliczność obciążająca ?

        > Zajrzyj do archiwum. Długie nocne rozmowy.

        Hiacyncie, gubię się już w tych Twoich oskarżeniach. Czy intensywne pisanie
        Stoika do Abe jest dowodem jego niewinności, czy też przeciwnie, dowodzi jego
        niecnych knowań ?

        > W ogóle nie pamietam twojego pisania z Abe.

        Cholera, to zaczyna brzmieć złowieszczo. Nie pamiętasz... Czy mam już się
        zacząć kajać ? wink)

        > Czy chcesz moje stwierdzenie odwrócić ?
        > Realnie powiązany więc jego dotyczące moje słowa? Otóż nie.
        >
        > Hiacynt

        Pozdrawiam.
        • Gość: Hiacynt Re: i STOIK, i Snajper IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:52
          Gość portalu: snajper napisał(a):


          > Hiacyncie, gubię się już w tych Twoich oskarżeniach. Czy intensywne pisanie
          > Stoika do Abe jest dowodem jego niewinności, czy też przeciwnie, dowodzi jego
          > niecnych knowań ?


          Snajperze, ostanie i jedyne zdanie, znikam w obowiązkach.
          Stoik niczego nie knował. On odwrócił glowę - wedle mojej wiedzy.
          Jest winien "grzechu zaniechania", przygladał się, przyjmował do wiadomości,
          wierzył, nie pomagał.
          Tak to widzę.
          On znał Abe realnie, wiem z forum jak się lubili, to się czuło. Wiem jak dobrze
          i dowcipnie pisali do siebie. Nie powinien tak lekko poddać się manipulacjom
          Scana. Powinien zrobić wszystko, by Abe pomóc.

          pozdrawiam

          Hiacynt
        • nurni do Hiacynta to co w nocy ukradli 12.10.02, 21:35
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Czy ja też brałem udział w nagonce ? Ja także pisałem ostre listy do Hasza,
          > uważam, że zasadnie ostre. Tylko że nagonka, to akcja zorganizowana. Z
          > kierownictwem, planem, trasą i zadaniami. Pisanie o kimś, że uczestniczy w
          > nagonce, to coś więcej niż napiać, że X-a atakował. Pisanie o nagonce jest
          > oskarżeniem o udział w zorganizowanej akcji zaszczuwania kogoś. Czy
          bezzasadne
          > taki oskarżenie nie jest podłe ?

          no wlasnie
          co ma Snajper do wiatraka?


          > PS. Nie szukaj na siłę wrogów tam, gdzie ich nie ma.

          dokladnie tak samo mysle
          choc Snajper moim...
          wrogiem czy przyjacielem?

          to tak jak z Tyu
          w watkach ideowych
          zero litosci i krew na scianie

          pamietasz kratesa?
          walka full contact
          na JASNYCH regulach

          ja po prostu nie spodziewam sie z ich strony
          zadnego swinstwa

          a powoli zblizamy sie do finalu...

          pamietasz...?
          dajmy ludziom czas

          nurni

          serdecznie
          Hiacynta

          serdecznie Tyu i Snajpera...

          /a tu bylo brzydkie slowo.../

          post zatytulowalem bodaj:
          DO HIACYNTA..NIE SZUKAJ WROGOW
          • tyu do Hiacynta, Nurniego i innych przeciwników 12.10.02, 21:58
            nurni napisał:

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Czy ja też brałem udział w nagonce ? Ja także pisałem ostre listy do Hasza,
            > > uważam, że zasadnie ostre. Tylko że nagonka, to akcja zorganizowana. Z
            > > kierownictwem, planem, trasą i zadaniami. Pisanie o kimś, że uczestniczy w
            > > nagonce, to coś więcej niż napiać, że X-a atakował. Pisanie o nagonce jest
            > > oskarżeniem o udział w zorganizowanej akcji zaszczuwania kogoś. Czy
            > > bezzasadne taki oskarżenie nie jest podłe ?
            >
            > no wlasnie
            > co ma Snajper do wiatraka?
            >
            >
            > > PS. Nie szukaj na siłę wrogów tam, gdzie ich nie ma.
            >
            > dokladnie tak samo mysle
            > choc Snajper moim...
            > wrogiem czy przyjacielem?
            >
            > to tak jak z Tyu
            > w watkach ideowych
            > zero litosci i krew na scianie
            >
            > pamietasz kratesa?
            > walka full contact
            > na JASNYCH regulach
            >
            > ja po prostu nie spodziewam sie z ich strony
            > zadnego swinstwa
            >
            > a powoli zblizamy sie do finalu...
            >
            > pamietasz...?
            > dajmy ludziom czas
            >
            > nurni
            >
            > serdecznie
            > Hiacynta
            >
            > serdecznie Tyu i Snajpera...
            >
            > /a tu bylo brzydkie slowo.../
            >
            > post zatytulowalem bodaj:
            > DO HIACYNTA..NIE SZUKAJ WROGOW



            Nurni popiera "lewaka i filosemitę" Snapera... i to nie pierwszy raz.
            Niechże wobec tego i mnie wolno będzie poprzeć współciemnogrodzianina
            (chyba nie każe mi tego odszczekać?) Nurniego, też nie pierwszy raz.

            Z podkreśleniem, że i ja marzę o "krwawych bojach" O POGLĄDY z ludźmi, których
            szanuję... choć może z jednym wyjątkiem: z Haszem jednak wolałbym o kulturze,
            podróżach, nastrojach...

            Jakiego to brzydkiego słowa omal nie użył Nurni?

            Nieważne. Ja też serdecznie pozdrawiam.

            Obu ciemnogrodzian. Snajpera oczywiście też. I Hasza, jeśli tu zbłądzi.
            tyu
        • Gość: Stoik Do Snajpera i Hiacynta IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.10.02, 23:31
          Postaram się choć częściowo zrekonstruować to, co pisałem w nocy. Trochę się
          to zmieni, bo pojawił się jeszcze jeden post Hiacynta. Poza tym, pamięć nie
          ta...

          Do Snajpera: dziękuję za rekonstrukcję nocnego listu i dziękuję za Twoją
          naprawdę dla mnie ważną pomoc w tym wątku. Zdaje się, że jako jedyny rozumiesz
          mnie i rozumiesz to, co piszę.

          Do Hiacynta, sprawy dwie:

          1. Nie pakuj mnie do żadnego worka. Ani ze Scanem, ani z Miriam, ani z nikim
          innym. Nie należę do żadnej paczki. Z nikim się nie umawiam, co pisać na
          forum. Decyduję o tym sam. Do nikogo też nie dzwonię ze wskazówkami. Mam kilku
          forumowych przyjaciół i "prawie przyjaciół", z którymi koresponduję, ale jest
          to grono bardzo wąskie i nie mieści się w żadnych forumowych stereotypach.
          Dlatego nie pisz do mnie nigdy per "Wy" (chyba, że chcesz mi w ten sposób
          okazać szacunek smile)

          2. W związku z Abe nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia. Co nie zmienia
          faktu, że jest mi niewymownie przykro. I ciągle czekam...
          Dlatego Twój zarzut związany z Abe odebrałem jako podłość. Było to pewnie zbyt
          osobisty wybór i stąd nie najlepszy.
          To, co piszesz w swoim ostatnim poście świadczy o tym, że dużo wiesz i
          pamiętasz, w tym może za dużo z realu, ale niewiele z tego rozumiesz. Twoja
          diagnoza jest całkowicie błędna, bo problem widzisz nie tam, gdzie on był i do
          dziś jest. W szczególności nikt mną nie "manipulował".

          Pozdrawiam obu panów,
          Stoik
          • Gość: Lisek Do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:28
            Drogi Stoiku,

            Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
            czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
            jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
            jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
            sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
            pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
            zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
            wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
            polemiki przeszedl ad rem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,
            Lisek
          • Gość: Lisek Do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:40
            Drogi Stoiku,

            Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
            czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
            jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
            jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
            sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
            pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
            zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
            wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
            polemiki przeszedl ad rem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,
            Lisek
          • Gość: Lisek Do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:40
            Drogi Stoiku,

            Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
            czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
            jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
            jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
            sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
            pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
            zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
            wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
            polemiki przeszedl ad rem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,
            Lisek
          • Gość: Lisek Do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:40
            Drogi Stoiku,

            Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
            czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
            jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
            jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
            sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
            pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
            zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
            wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
            polemiki przeszedl ad rem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,
            Lisek
          • Gość: Lisek Do Stoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:40
            Drogi Stoiku,

            Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
            czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
            jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
            jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
            sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
            pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
            zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
            wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
            polemiki przeszedl ad rem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie,
            Lisek
            • Gość: Lisek Re: Do Stoika - postscriptum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 02:45
              Ale sie pieknie zdublowalo! Cos nam ostatnio nocami to forum wariuje: wczoraj
              zjadlo posty, dzis je zwielokrotnilo.

              Serdecznosci,
              Lisek
              • Gość: Perła o zadawamiu pytań Carminie jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 14:35
                Stoik zadał pytanie Carminie. Gdybym ja był adresatem takiego pytania
                momentalnie odpowiedziałbym co sadzę o tym. Stoik to symaptyczny forumowicz acz
                naiwny bardzo. Bo nie wie, iż Carminie nie wolno zadawać żadnych pytań. Carminę
                można tylko podziwiać za smak wirtualnych placków ze śliwkami właśnie. Ja sam
                byłem naiwny kiedyś. I zadałem jej pytanie cóż tak ją ujęło w twórczości
                pacynki Hiacynta vel boaaa. Czy rozważania o pedałach? czy syfie? czy starczej
                dupie? czy Żydach? etc. Odpowiedzi nie otrzymałem oczywiście. Za to zbiegło się
                mnóstwo oburzonych "obrońców". I zaczęło się. Że boaaa nie pisał tego, tylko to
                pisał boa, a boaaa cytował boa, choć boaaa nie pisał, iz cytuje boa, tylko sam
                pisał jako boaaa, ale przecież boa nie pisał o "starczej dupie" jak to zrobił
                boaaa. Dość!
                Proponuję aby w ramach spokoju tu, Stoik zadał pytanie Carminie jaką zapiekankę
                przygotuje dzisiaj na forum tym. Zdobędzie wtedy aplauz i uznanie. Hiacynta
                przede wszystkim.

                Perła




          • Gość: Hiacynt do Stoika o prawdzie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 16:05
            Gość portalu: Stoik napisał(a):


            > 1. Nie pakuj mnie do żadnego worka. Ani ze Scanem, ani z Miriam, ani z nikim
            > innym. Nie należę do żadnej paczki.

            Stoiku, sam napisałeś, że jesteś przyjacielem Scan, a ponadto sam stwierdziłeś,
            że jesteś jego obrońcą.

            > Dlatego Twój zarzut związany z Abe odebrałem jako podłość. Było to pewnie
            > zbyt osobisty wybór i stąd nie najlepszy.

            Stoiku moje słowa napisałem w określonym kontekście, nie możesz jego zmieniać.
            Były w odpowiedzi na konkretny list i były komentarzem do konkretnych słów
            Abe, między innymi o tobie. Nie była to podłość, przeinterpretowałeś moje słowa
            na swoją niekorzyść.

            Stoiku, czy już uświadomiłeś sobie jak Scan kłamał w wątku "Prośba o kilka
            konkretnych wpisów w sprawie" o podwójnym frycowym i teatrum?
            O niszczeniu mnie i Carminy?

            Czy czytałeś listy Abe do Scana ?

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3149355&a=3245135
            a w nim takie słowa:

            "Toczyliśmy całkiem realne dysputy i boje o Hiacynta i Carminę. Przypomnij
            sobie.I miej odwagę przyznać to głośno. Czy nie zapowiadałeś wprowadzenia
            zamieszania na F, którego podmiotami mieli być Carmina i Hiacynt (bo nudno i
            trzeba to F rozruszać)? Czy wreszcie nie oznajmiłeś mi w mailu tuż przed
            spotkaniem jesiennym, żebym weszła na F bo oto rozpoczyna się teatrum, a
            wkrótce potem pojawiła się Kryska? (...)
            Nie wiem co się stało. Prawdopodobnie zdobycie mojego zaufania było ci do
            czegoś potrzebne i od samego początku nasze kontakty temu właśnie służyły.
            Mimo wszystko tego dawnego Scana zachowuję we wdzięcznej pamięci.
            (...)
            Moja strata - oznajmiono mi wszak, że frycowe będzie podwójne.

            Mój komentarz: pamiętasz Stoiku jak opisałem o frycowym?

            Abe:
            Ta sama odmiana Scana przesłała mój pełen obaw list (bardzo prywatny) do Stoika
            - podobno "dla sprawy". W ogóle (moze dla zachowania równowagi) listy zaczęły
            zmieniać swoich adresatów. Ja jestem w posiadaniu listu od Miriam na temat
            Carminy oraz jednego z listów Carminy (obu nie do mnie adresowanych i
            przesłanych mi wbrew mojemu wyraźnemu protestowi). Teraz słyszę, że nie tylko
            ja byłam "przypadkowym adresatem" - przydarzyło się to także Hawkowi (a trudno
            nas chyba podejrzewać o zmowę).

            O wiele więcej wymagałoby jeszcze wyjasnienia, ale już wystarczająco mnie mdli.

            Powyższy tekst ma służyć jako podstawa do następującej petycji:
            1. nie pisz więcej o swoim honorze, honorowych sprawach do załatwienia,
            nieodpartej potrzebie wysyłania gdzies Grant'sa i tym podobnych,
            2. nie udzielaj nikomu nauk o przestrzeganiu zasady nie mieszania wirtualu
            z realem,
            3. dyskretnie przemilczaj wszelkie uwagi na temat dyskrecji,
            4. nie używaj więcej argumentu o "domniemaniu niewinności" (w swoim czasie
            i w innych sprawach ten przepis na F nie obowiązywał i ty byłeś pierwszym,
            który sie mu sprzeniewierzył),
            5. przestań wreszcie oczerniać Perłę (którego zwolenniczką nie jestem, ale
            szlag mnie trafia na każdą niesprawiedliwość) w sprawie nie dochodzących
            przesyłek i załatw wreszcie sobie tę sprawę z pocztą (przypomnij sobie
            moje dwie polecone przesyłki, które tez do ciebie nie doszły, a których
            dowody nadania widziałeś na własne oczy),
            6. na koniec wreszcie - przestań manipulować ludźmi w sobie tylko znanym celu,
            to, co zrobiłeś z Borsukiem przekracza już wszelkie wyobrazenie,

            Zapewne nie jestem człowiekiem, na którego opinii szczególnie ci zależy,
            ale trochę cywilnej odwagi być może pomogłoby ci zachować na tym F twarz.
            Szczerze ci tego życzę, a jeszcze bardziej temu, ktorego uwazałam za bliskiego
            mi człowieka.
            Abe.

            -----------------------------------

            Stoiku, myślę, że na prawdę nie jest za późno. Nie było tak, że ktoś mi
            powiedział, za Jenisejem stoi Abe. To był proces, jedne listy następujące po
            drugich, duża częśc przechodziła przez Borsuka. Pisałem już, wierzę w jego
            dobrą wolę. Ale przeczytałem w drugim liście Abe do Scana:

            "Moje oskarzenia skierowane były w privie -tylko do ciebie.
            Twoje - ustami Borsuka - były publiczne i dotyczyły nie tylko mnie.
            Musisz zdawać sobie sprawę z tego, co zrobiłeś.
            Bagatelizowanie nie przyniesie ci chwały.
            Przeprosiny i wyjasnienie nie przyniosłoby ci ujmy."

            myslę, że Scan powinien wyjaśnić sprawę, pozbyć się szkieletu ze swojej szafy.
            W moich oczach się nie oczyści, zbyt wiele zła uczynił, ale niech spóbuje
            chociaż częściowo.

            Snajper napisał, że nie będzie szczęśliwego zakończenia.
            Dobrze, ale niechwszyscy poznają prawdę.

            > To, co piszesz w swoim ostatnim poście świadczy o tym, że dużo wiesz i
            > pamiętasz, w tym może za dużo z realu, ale niewiele z tego rozumiesz. Twoja
            > diagnoza jest całkowicie błędna, bo problem widzisz nie tam, gdzie on był i
            > do
            > dziś jest. W szczególności nikt mną nie "manipulował".
            > Pozdrawiam obu panów,
            > Stoik

            Musiałbym mnie zacytować i wówczas bym tobie odpowiedział. Ty znasszz sprawę z
            prizvów, ja z forum. NA forum bardzo wiele widać.
            NIe pisałem ostatnio o twoim pytaniu pod adresem Carminy, ale nawet Lisek
            prosi, byś wytłumaczył o co tobie chodziło.

            pozdrawiam

            Hiacynt

            ps. pisałem trzy listy na raz, Miriam i byk ponownie w akcji, przepraszam za
            nieścisłości i ewentualne powtórzenia
            • _helga Re: Hehee!! Punkt kulminacyjny! 14.10.02, 00:14
              No i tym sposobem dotarlismy do punktu kulminacyjnegosmile. Stoik najpierw z
              prokuratorka Hiacynta gadac nie chcial, ale prokuratorka cierpliwie poczyhala,
              poplotla sobie w "godnym towarzystwie" - i - jest! Stoik napisal ze nie jest w
              zadniej paczce, nawet ze dwa razy!!!! Na to Hiacynta z luboscia, ze przeciez
              Stoik lubi tego i tego, sam napisal, a dowody rzeczowe na to lubienie ma w
              garsci, i nie tylko, zapewne... Prosto z archiwumsmile))))

              Panie Stoik. Dokladnie tym samym sposobem zostalam Zydowka oraz czlonkiem
              zydowskiej bandy konspiracyjnej (czytaj: "cyngle", ktorej celem bylo przejecie
              wladzy na forum. A Vist wlasna piersia przed tym spiskiem cale forum bronilsmile

              Imitacja jest zawsze gorsza niz oryginal, dlatego Hiacynta juz nie calego
              forum "broni" swoja piersia rycerska, tylko pare wybranych nikow, ze
              szczegolnym uwzglednieniem rycerza Karminowego Burana. Im wiecej pan bedziesz
              dyskutowal, tym wiekszym "cynglem" sie okazesz. A moze nawet okazesz sie pan
              nie mniej, tylko hersztem rzeczonej bandy? Ktora, nawiasem mowiac, nie
              istnieje. A drugim nawiasem, ja kiedys dokladnie tak samo jak pan szanowny
              tlumaczylam Hiacyncie ze do zadnej grupy nie naleze i wlasnym osadem sie
              kieruje, heheeee!!!!!

              Wszystko przed panem szanownymsmile))

              A Karminowy Buran moze sie juz wycofac na upatrzone pozycje. Co prawda watek
              byl pod jego adresem zalozony, ale, jak widac, to sie zmienilo. Teraz w tym
              watku chodzi o sad nad postawa moralna Stoikasmile

              Do Hiacynty: Trafilas w sama dziesiatke. To Stoik mi wydaje rozkazy codziennie
              rano przez telefon. I calej bandzie, ktora na forum wytropilas-smile)))))
              • kontrolant Re: Hehee!! Punkt kulminacyjny!Helgo :) 14.10.02, 00:33
                Pozwole sobie (niesmialo of coursewink zauwazyc, ze p, Hiacynta z ambicjami
                prokuratórskimi weszy w tej chwili uwaznie za tzw. tropem warszawskim.
                Sorki, ze nie podaje dokladnego linku, jakby przystalo na powaznych
                donosicieli, buahhahaa, ale jest to na Kulturze, watek o Zemscie (nomen omen
                lol)
                Milej lektury i kontrolanckie pozdro, es juzel smile))
                • Gość: # Finis coronat opus! -> IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.10.02, 11:44

                  Nie jeden raz pisalem, ze potezny falsz -
                  z nieograniczona iloscia mozliwosci,
                  na koncu przegrywa ze slabiutka prawda.

                  Bo tylko ona - nie ma w sobie sprzecznosci.

                  • Gość: dorota Re: Finis coronat opus! -> IP: *.man.bialystok.pl 15.10.02, 11:53
                    FINISZ
                    JESTEM JUZ GOTOWA NA WSZYSTKO, NIE WIEM NA CO I DO CZEGO
                    SLABIUTKA TAKA NIE JESTEM , CHOC I JESTEM WIECIE ZE NIE MAM SZANSY Z FACETEM
                    ALE TYLKO JEDNYM.
                    Znacie mnie na wylot i dobrze, mam w was swoich sprzymierzencow, i razem
                    wygramy choc jeszcze nie wiem co.
                • Gość: dorota Re: Hehee!! Punkt kulminacyjny!Helgo :) IP: *.man.bialystok.pl 15.10.02, 12:00
                  Kiedy uwierzylam mocno w Izrael, wszystko mi sie uklada, lepiej niz bym mogla
                  myslec, az sie boje ze dobra passa minie.
                  wole sie nie budzic ze snu.
    • Gość: dorota Re: Vist fanclub IP: *.man.bialystok.pl 15.10.02, 11:48
      jestescie cudowni
      JAKI PAN TAKI KRAM
      NAJLEPSZA BRONIA JEST PIORO
      WIECIE JAK TRZEBA UDERZAC
      DZIEKI
      MUSZE SIE JESZCZE DUZO UCZYC
      CZASEM MAM WRAZENIE ZE bijecie mocniej niz ja, nie przestajcie nie pozwolcie na
      szerzenie chamstwa i ignorancji.
      • Gość: # ...no i falszu! Dorotko. Fałszu! /nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.10.02, 13:18
        • Gość: # Co mie tu cymo? Moze to cóś cego jus ni mo? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.10.02, 14:22

          _________BORSUK___czy była nagonka?__listy Hasza

          --------------------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: Hiacynt napisał do Borsuka:

          > zobaczysz co czuł Hasz.

          > Piszesz Borsuku, że wprost nie określiłem twojego pisania podłym.
          > Myślę, że powinieneś sprawdzić co pisałem. Przypomnę. Na zmianę, raz Stoik
          > raz ty, dwa scanowe godne nicki pisząc o mnie, znacznie mijacie się z prawdą.

          # 01-09-2001 10:01

          Gosc portalu: # 01-09-2001 09:26 odpowiedz na list odpowiedz cytujac

          Gosc portalu: borsuk napisal(a):

          > Cos Cie znowu szanowny Panie # ponioslo. Jakby juz tylko ten jeden temat na
          > swiecie istnial, to jedno tylko Cie do czynu zagrzewalo : ZYD.
          > Ladnie brzmi nawet "Zyd do czynu zagrzewa", ale przypominam, przed Toba byli
          > juz inni co sie w podobny sposob zagrzewali i to w sensie doslownym, przy
          > krematoryjnym piecu. Moze bys tak, przynajmniej ze wzgledu na ich ofiary,
          > raz na jakis czas - powiedzmy co piata wypowiedz - poswiecal jakiejs innej
          > sprawie.
          > Proponuje Ci, zebys za kazdym razem, kiedy siadasz do pisania, przyjmowal
          > hipoteze robocza, ze Miriam to czlowiek. To tylko na poczatku trudne dalej
          > pojdzie juz latwiej. Wtedy nie bedziesz probowal siegac do autorytetu Twej
          > matki, aby bronic jakiegos osla.
          (...)
          > borsuk

          Nigdy tu zlosci nie pokazalalem. Wyraznie pisze, ze wspolczuje Miriam
          jako czlowiekowi, ale nie jako propagandystce nienawidzacej Polski, jej
          historii, i metod, wplywania na naiwnych od dawna wypracowanymi metodami.
          To Szanowny Kolego, dzisieszej kultury bezczelnej i hucpiarskiej sa metody.
          I litosc nie ma tu nic do rzeczy. Taki sam jest Kwasniewski jej idol.

          Wczytaj sie na tym Forum w posty "kolezanek" do # -a od marca.
          Okropienstwo rzucajace na twarz.- Takiej kalumnii gowna i pomyj nikt na nikogo
          nie wylal

          jak wylano na # -sza. Zadnego szacunku. ZADNEGO.

          A bronie tylko pamieci polskich ofiar i ich dokonan.

          Zachwiano wszelkie proporcje - z udzialem do Was podobnych
          - w przedstawianiu Polski jako zbrodniczego narodu bez zaslug.
          Wybielono Niemcow - przyjaciol Zydow. Anglicy przywlaszcyli sobie w perfidny,
          swinski sposob owoce naszego wywiadu, w nagrode zabito Sikorskiego
          by korzystne traktaty stracily moc. Czy ktorys z Was cale zycie szukal ludzi
          swiadkow ta mtych wydarzen ? Czy tylko jak pacany, bo innego slowa nie uzyje,
          bedziecie litowac sie nad kims kto sie "zalamal" ze zlosci, ze poswiecil tyle
          by oczernic Polske przed swiatem z prezydentem w nieslychanej HUCPIE !!!!!!!!!
          - bez z 100 % -ego efektu.

          Mozecie sobie pisac o mnie co chcecie, ale wara od od PODLYCH zarzutow
          AUschwitz - to BRACIA Mojego Ojca TAM cierpieli.
          Wara pieski kasajace kogos, kto przez pol wieku jest atakowany przez SB i
          lewizne wszelkiej masci.
          To nie ja przekraczam granice kultury, zlamanej po 2500 lat - TERAZ i TU!!!!!!.
          To ja jestem monotematyczny Waszym zdaniem ? Mam zly styl ?
          Pisze niezrozumiale ? nie umiem poznac po paru slowach szuji ?
          Albo lewizny sbeckiej, czy jego chowu "....." ?
          To poczytajcie gdzie w moich postach te Wasze przypisywane mi
          PODLE OSZCZERSTWA - rzutowane na mnie podrecznikowa z Waszych psychik
          - atakowania kazdego, kto wskazuje na droge logiki a nie propagandy.
          Jak temat nie pasuje to belkot a jak w oszczerstwie super styl to OK ?

          Do cholery tylko To pisze, nie zwracajac uwagi na Wasze podle obelgi w stylu
          "cwiercchuje, " i inne bardziej jeszcze wyszukane okropne wulgaryzmy... Dosc.
          Pokaz, zacytuj i osadz.
          To nie Wasza zasada. Nikt mnie nie bronil - bylem sam. I ktos kto nie sluzy
          prawdzie zawsze za To zaplaci.
          Kazdy, kto mi przylozyl swinstwo niech wie, ze mowi o sobie i niech go zycie
          TAK uodporni jak mnie, bo zginie od wlasnych oszczerstw !!!!!!
          ASENTYMIZMU do Polski i # -a. Nawet gdyby byl slodziutki.
          Jesli HOLOCAUST ma przycmic inne hekatomby, jesli ma byc orezem dla klamstwa
          argumentem na H

          #
          (...)
          Kazdy siedzi w SWOJEJ szafie. Nie kazdy to wie.
          Czy Miriam ktora prosilem bezskutecznie o tlumaczenie atykulow w obronie Polski
          i jej poplecznicy w oszczerstwie i klatwie z udzialem prezydenta (!!!) przeciw
          Polakom w TVnieP, pisala listy do Rzadu Angli z protestem przeciw klamstwom
          o Posce w podrecznikach ? Tlumaczenie KLATWY bylo przerwane dla gojow
          SWOI rozumieli.

          Ja pisalem i dostalem odpowiedz, ze uczen, posiadacz zalganego podrecznika
          sam dojdzie do prawdy !!!!!!!!
          Od # -a ? Bo od Was na pewno nie !!!!!!!
          Mozecie Szanowni Wspolczujacy nie temu co trzeba, sprawdzic w korespondencji
          Ministerstwa Edukacji Wielkiej Brytanii. Mnie zas
          ktory mial dwu braci Ojca w Auschwitz, Wy, ktorzy nie byliscie ofiarami
          systemu, jak ja, piszecie BEZCZELNIE, w swej zapieklej HUCPIE wyzszosci
          bogatego FALSZU nad naga prawda, o "palaczu" w kontekscie holocaustu.

          Jak Was nazwac? jesli nie narzedziami najohydniejszej machiny robiacej z ofiar -
          - religie holocaustu do oszkalowania i oblupiania niewinnych narodow i ludzi ?
          A ktore to z Was ponioslo w zyciu szkody i narazalo sie na swoj rachunek
          jak np. JA - #?
          Czy czytaliscie artykul w dzisiejszej "Rzeczypospolitej" i porownaliscie
          przwdomowni z moimi postami od marca ? Kogos nawolujacego do wnioskowania
          nazywano najdelikatniej "cwiechujem". Miram nie byla tez taka slodziutka -
          byla zapiekla i slepa - pozczytajcie Moi drodzy. Czy ktos oprocz mnie
          zwrocil gowniarze uwage, by sie opamietala ? Wykreowaliscie ja na Boginie
          Nieomylnosci.
          A gowno Was obchodza bohaterowie mali i wielcy jak wczoraj pokazano zdawkowo
          w TVnieP Hanna Szczepkowska Mickiewiczowa, ktorej grozila smierc przez
          dziesiatki lat od tatusiow synalkow i corek piszacych TU na Forum, ktorych #
          rozpoznaje po przejetej z domu kulturze i sposobie widzenia swiata i innych.

          Tej umiejetnosci, rozpoznana esbeka po paru zdaniach, z ksiazek sie nie
          nauczycie !!!

          Czy to tak zawily belkot i "rozmyta logika"? - Rozmyta to Wasza
          odpowiedzialnosc za slowo! Cos mi sie zdaje, patrzac na sondaze, ze pomagacie
          kolejnym oszustom w rozmywaniu. Zwalczajac jednoznacznosc sadow # -a.

          Wasza metoda albo zamilczania albo przylepiania etykiet, zbrodniarza
          ofierze - jak w moim wypadku, jest po prostu podla !!!!!!!
          Godni jestescie Anglikow !!! Moze macie tam wujkow bankierow.
          Bo gdybyscie mieli tak jak ja w rodzinie ofiary w Auschwitz i dostali w zyciu
          od SYSTEMU jak ja - nie bylibyscie tak podli.
          -------------------------

          Rozmyta logika to było do Stoika, a palacz do ciebie Borsuku.
          Czy była nagonka na Haszam czy nie? jaki jest ton listu?
          Poczytaj w wątkach z tamtego czasu. Twój ostatni podopieczny Scan
          pisał o Haszu w oparach haszu. Bardzo dowcipne.
          Wtedy opuściłem miriamowe "towarzystwo".

          Hiacynt
          -------------------------
          #:
          oszolomow ( oczywiscie antysemitow),
          ksenofobow ( nie przeszkadza, ze swiatowcow i majacych za granica wielu
          przyjaciol)
          rasistow ( tego samego koloru skory ) itd...
          Wszystko po to by niby cos zasugerowac, nie dopowiedziec ...
          samemu pozostajac poprawnie jedynie slusznym !

          Myslenie wykluczajacymi sie pojeciami to jest to, co lubia. To Forum !!!

          (...)

          Grupowi i stadni, bojacy sie wlasnych niepowielanych grupowo mysli
          powierzcie swoje zycie madrzejszym i lepszym kobietom.
          Najlepiej oglupionych poprawnoscia i bedac ich nienarodzonym w
          swoim zyciu prenatalnym !!!! Sprobujcie - oszolom sie ucieszy.

          Falklandy kobiece to Malwiny meskie - wytez chlopie zasuszony
          brakiem wodki mozdzek.
          Wspolczujacy #

          --------------------------------------------------------------------------------
          « poprzedni list pokaż treść wszystkich wiadomości następny list »
          • Vist fanclub Gość: Blong , 29-09-2002 17:17
          • nurni Re: Co mie tu cymo?________ Hiacynt 15.10.02, 19:28
            Gość portalu: # napisał(a):


            Hiacyncie

            popelniasz pewne naduzycie

            specjalnie pisze pod listem p Hasza
            tu najlepiej widac ze bolalo

            tylko
            jesli ataki na p Hasza
            plynely z niezgody na jego pisanie
            to jest to tylko pewien fakt

            jesli z pozaforumowych wytycznych
            grupy wolf owca czy raczej kundel
            to jest o co kruszyc kopie

            nic mi na ten temat nie wiadomo...
            co po polsku znaczy
            nigdzie nic takiego nie wyczytalem

            /dobrze wiesz skad czerpie wiedze o forum/

            tym bardziej ze
            ranking przesladowanych na tym forum
            na pewno otwiera kretyn z numerem
            potem limak moze.. itd itp
            jakies wnioski?
            zadne

            ktos umawial sie na kretyna?

            krytyka p Hasza to pewno nieraz
            stadny atak na tego iksa
            'co go nie lubimy ja i moi krewni'

            ale przeciez i czasem
            merytoryczna ocena jego postow

            przyznam
            nie rozumiem Cie

            ja np milcze jak Snajper czy Tyu obrywa...
            tym bardziej ze wg mojej najlepszej wiedzy
            obaj nie sa i nie byli kobieta smile

            reagowalem jak czulem falsz
            w atakach na 'niewidzialne' 'kryteria' 'tolerancji'

            zbyt lekko zarzucasz Borsukowi
            stadne dzialania

            pomyliles sie przy Sceptyku
            mysle ze mylisz sie przy Bykku

            dopiero gdy bedziesz pisal o naiwnosci
            wykorzystaniu ludzi
            dzialaniu 'za pomoca ludzi' sterowaniu nimi

            tam
            ja jestem z Toba

            pozdrawiam
            nurni

            jeszcze jedno
            liczba moich kontaktow z Borsukiem
            jest rowna liczbie z....
            rozumiesz?

            tak sie zlozylo
            ze o p Haszu nic nie pisalem
            bo nie chce nikogo o niczym zapewniac
            Hasz obronil sie i broni sie sam

            dogryzaja mu dalej ale juz nie na siedzaco
            • Gość: Hiacynt Nurni o bezpieczeństwie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 23:16

              Nurni

              Myślałem, że w końcu napiszę normalny list, ale niestety
              po prostu skrótowo odpowiem na twoje zarzuty i przemyślenia

              > tylko
              > jesli ataki na p Hasza
              > plynely z niezgody na jego pisanie
              > to jest to tylko pewien fakt

              to nie była niezgoda na pisanie
              atki były nie merytoryczne, nie atakowano poglądów lecz człowieka
              to były wycieczki osobiste, psychuszki i tym podobne
              znasz metody? nie wiem jak wtedy śledziłeś forum, czy pamiętasz
              właśnie skupiano się na atakowaniu sposobu pisania, nie na meritum
              bełkot, choroba, styl, inwektywy, dziesiątki listów atakujące osobę,
              ile razy można to czytać?
              jak długo? znasz odpowiedź?
              pamietasz co Hasz napisał o Viście - widział zaszczutego człowieka
              skąd wiesz, gdzie znajduje się granica odporności?
              Hasz pisał dygresyjnie, poruszał wiele spraw na raz
              i cóż z tego? czy jest powód?
              ani jednego od początku do końca?
              analogie?

              > tym bardziej ze
              > ranking przesladowanych na tym forum
              > na pewno otwiera kretyn z numerem
              > potem limak moze.. itd itp
              > jakies wnioski?
              > zadne

              są wnioski Nurni

              wcale nie uważam, żeby K52 był prześladowany
              to on prześladuje nas
              czy sądzisz, ze takie groźne dla niego są te krótkie zdania?
              nikt z niego nie robi osoby niespełna rozumu,
              nikt jego nie niszczy - tak to widzę
              Luka kiedyś mi zarzucił, że z nim nie walczę
              szybko się przekonał, że jestem najbardziej znienawidzony przez K52
              dlaczego? bez komentarza

              z Limakiem inna sprawa
              ja z nim kiedyś bardzo walczyłem, założył wątek "tutaj możecie napluć na Limaka"
              dość spokojnie walczyłem, ale o czym świadczy założenie takiego wątku?
              pytanie dość retoryczne
              Perła kłamał, ze wspólnie z Limakiem z nim walczę
              mimo że narażony byłem na dodatkowe ataki,
              a nawet wręcz insynuacje, że mam z nim coś wspólnego
              nie dementowałem tego, Limak i tak był biedny na forum
              po co jeszcze jeden gwóźdz dla niego?
              Limaka powinno się zostawić samemu sobie
              czy mozna porównywać jego możliwości z Galbą czy Siedem?


              > krytyka p Hasza to pewno nieraz
              > stadny atak na tego iksa
              > 'co go nie lubimy ja i moi krewni'
              > ale przeciez i czasem
              > merytoryczna ocena jego postow

              ale co się atakuje? w jaki sposób?
              może będzie okazja rozwinąć kiedyś - pewnie nie
              zajrzyj do archiwum, okes Jedwabnego

              > przyznam
              > nie rozumiem Cie
              > ja np milcze jak Snajper czy Tyu obrywa...
              > tym bardziej ze wg mojej najlepszej wiedzy
              > obaj nie sa i nie byli kobieta smile

              a ja nie
              szczególnie gdy Tyu jest atakowany, zobacz do wątku rękawica
              zobacz jak właśnie Sceptyk jego atakował, personalnie, za życiorys
              czy to były ataki merytoryczne?
              gdzieś zebrałem użyte inwektywy
              dlaczego?? po co??

              a z Tyu kiedyś walczyłem, ale to nie ma nic wspólnego z atakowaniem człowieka
              właśnie za życiorys, z obrażaniem bez potrzeby
              Tyu broni lewicy, jest antyklerykałem, miałem kiedyś z nim o tym porozmawiać
              mało kto ma tak skrajne poglądy jak ja
              ale
              widzę człowieka przyzwoitego, który w wielu sytuacjach na forum zdał egzamin

              > zbyt lekko zarzucasz Borsukowi
              > stadne dzialania

              nie
              ja napisałem, że wziął udział w nagonce
              swoim listem dołączył, miał rozeznanie co się dzieje
              nie powinien

              od Borsuka tak jak i od Stoika dużo więcej wymagam
              nie powinien użyć tych słów
              przeczytaj słowa Miriam do Borsuka
              "I na tym wlasnie polega dobrze pojete "kumpelstwo". podoba
              mi sie ono choc dla np Drogiego Hiacynta zabrzmi jak falszywe glissando na
              wiolonczeli. Którego pozdrawiam, jesli sie zjawil wink

              Miriam zauważyła moją nieobecność
              sama mnie wywoływała, ja tam już nie pisałem,
              ale brakowało tego waznego głosu, jedynego
              przyłączenia się, rozumiesz?
              i nie otrzymali mojego głosu

              > pomyliles sie przy Sceptyku
              > mysle ze mylisz sie przy Bykku

              zbyt ogólnie piszesz, bym wiedział w czym się pomyliłem

              mogę napisać jedno, pamiętam wiele wątków, kojarzę
              Sceptyka lubiłem, zgadnij kto napisał i do kogo:
              "Hiacynt jest gosc w porzadku, ....mam pamięć,
              bardzo zawiodłem się na bezstronności

              > dopiero gdy bedziesz pisal o naiwnosci
              > wykorzystaniu ludzi
              > dzialaniu 'za pomoca ludzi' sterowaniu nimi
              > tam
              > ja jestem z Toba

              ja jestem ze słabszymi, tak jest po prostu bezpieczniej

              może otworzysz wątek smile)
              będzie okazja
              również o solidarności na forum,

              pozdrawiam

              Hiacynt

              ps.
              1. natomiast eksperymentowanie, sterowane dyskusje, manipulowanie,
              wpływanie na podświadomość, całkowita zgoda - chciałem założyc wątek,
              ale brak czasu,

              2. kilka razy miałem odpisać na twoje inne listy, ale ciągle coś ważniejszego
              się działo, a dzień ma niezmienną ilość godzin, dzisiaj odpisuję w ostatniej
              chwili, szybko kosztem precyzji i uzasadnień,

              reasumując:
              ale nie zgadzam się z tobą, nagonka nie musi być sterowana
              lepiej samotnie
              • nurni poczekam 16.10.02, 20:48
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > to nie była niezgoda na pisanie
                > atki były nie merytoryczne, nie atakowano poglądów lecz człowieka
                > to były wycieczki osobiste, psychuszki i tym podobne
                > znasz metody? nie wiem jak wtedy śledziłeś forum, czy pamiętasz
                > właśnie skupiano się na atakowaniu sposobu pisania, nie na meritum
                > bełkot, choroba, styl, inwektywy, dziesiątki listów atakujące osobę,
                > ile razy można to czytać?
                > jak długo? znasz odpowiedź?

                nie znam Hiacyncie bo kto zna?
                bardziej przekonywujace od Twoich slow
                sa slowa p Hasza ktore...
                ...po prostu potwierdzaly to co piszesz

                > pamietasz co Hasz napisał o Viście - widział zaszczutego człowieka
                > skąd wiesz, gdzie znajduje się granica odporności?

                nie wiem a ktos wie?

                > Hasz pisał dygresyjnie, poruszał wiele spraw na raz
                > i cóż z tego? czy jest powód?
                > ani jednego od początku do końca?
                > analogie?

                to wszystko prawda

                aluzju ponial

                > wcale nie uważam, żeby K52 był prześladowany
                > to on prześladuje nas
                > czy sądzisz, ze takie groźne dla niego są te krótkie zdania?
                > nikt z niego nie robi osoby niespełna rozumu,
                > nikt jego nie niszczy - tak to widzę

                nie wierze ze tak napisales smile

                malo kto zwraca sie do k52 inaczej
                niz per kretynie
                zreszta szkoda mi tu na niego miejsca


                > szczególnie gdy Tyu jest atakowany, zobacz do wątku rękawica
                > zobacz jak właśnie Sceptyk jego atakował, personalnie, za życiorys
                > czy to były ataki merytoryczne?
                > gdzieś zebrałem użyte inwektywy
                > dlaczego?? po co??

                zupelnie inaczej to widzimy
                /uff co za ulga
                koszmar jednomyslnosci wlasnie sie oddalil/
                na koniec o tem


                > Tyu /.../
                > widzę człowieka przyzwoitego, który w wielu sytuacjach na forum zdał egzamin

                co mi tu powiedziec?

                > > zbyt lekko zarzucasz Borsukowi
                > > stadne dzialania
                >
                > nie
                > ja napisałem, że wziął udział w nagonce
                > swoim listem dołączył, miał rozeznanie co się dzieje
                > nie powinien

                nie masz racji w zadnym wersie
                poza ostatnim
                tak to widze

                gdyby kazdy z nas byl taki madry
                wyslal by moze tylko trzecia czesc
                swoich postow

                > od Borsuka tak jak i od Stoika dużo więcej wymagam
                > nie powinien użyć tych słów

                racja
                przed chwila pisalem do Stoika
                ktory poczul silna potrzebe
                otworzenia 'nowego' watku

                > przeczytaj słowa Miriam do Borsuka

                niech Borsuk czyta
                jestem pewien ze zaluje swoich slow i postaw
                jak KAZDY kto tu bywa i pisze

                tylko ze...
                widze ze on sobie dobrze z tego zdaje sprawe
                wiec?

                > > dopiero gdy bedziesz pisal o naiwnosci
                > > wykorzystaniu ludzi
                > > dzialaniu 'za pomoca ludzi' sterowaniu nimi
                > > tam
                > > ja jestem z Toba
                >
                > ja jestem ze słabszymi, tak jest po prostu bezpieczniej

                dzis slaby jest jaszczomb slaby jest perla
                i ich groszki o sciane

                silny i uwaznie czytany jest p Hasz
                wiem ze w ogromnej mierze
                wlasnie dzieki Tobie

                sprawiedliwosc zostala mu oddana
                lepiej pozno niz wcale
                --------------------

                silni slabi?

                uderzam czasem bardzo ostro
                w tych ktorymi gardze

                pogarda dla klamcow...tchorzy
                nie opuszcza mnie raczej

                a Borsuk?
                przeciez nie ma go w tym wierszu!

                > może otworzysz wątek smile)
                > będzie okazja
                > również o solidarności na forum

                dobry pomysl
                ale czy hjest jeszcze na tym forum
                jakas nie ubrudzona xywka?

                zawsze myslalem przy tej okazji
                o Kunce
                ale od czasu jak skaperowalismy ja dla sprawy...smile

                > dzisiaj odpisuję w ostatniej
                > chwili, szybko kosztem precyzji i uzasadnień,

                poczekam
                moze samo sie rozwinie
                wszyscy kradniemy czas

                pozdrowienia
                nurni
    • Gość: Stoik Ad rem IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.10.02, 23:20
      Pozwoliłem sobie rozpocząć nowy wątek, by wyłożyć swoje poglądy na temat Vista
      i tematy pokrewne. Rozpocząłem od kłopotów ze znalezieniem antysemitów. Wątek
      się przyda, bo ten już przydługi.
      Stoik
      • kot_allaha Witam Szanowne Wariatki i Wariatow ! 16.10.02, 02:12

        Wybudujemy Nowy Dom Wariatow !!!
        • Gość: # Czego q..., nigdy nie zrozumiem... IP: *.wroclaw.tpsa.pl 16.10.02, 07:40
          Ze mozna w Polsce bezkarnie uprawiac dowolna antypolska
          propagande w kinie, TV, gazetach, czasopismach, galeriach, wystawach,
          kreowanych przez wrogow nagrodach i ze to znajduje az tylu
          zdrajcow i klakierow.

          "NIE", "Zly", "GW"...
          Nagroda "NIKE"...

          Prokuratura, IPN... ba Sejm i prezydent przyjma z honorami kazdego ludobojce,
          persone non grata, agenta stalinowskiego i hitlerowskiego,
          klamce, oszczerce, zrobia z najgorszego wroga Polakow, majacego
          krew na rekach, wiarygodnego swiadka, zlamia prawo, dobre obyczaje
          itd. itp a jak ktos sie sprzeciwi to polowa F. okaze sie
          (tekst usunieto zgodnie z reg. F.).

          Byc po wlasciwej stronie! A jeszcze na tym zarobic.
          Nie wiecie na jakim F. jestescie?
          I o to tu szlo od poczatku!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka