Dodaj do ulubionych

Cyklonu B używano w obozach koncentracyjnych

21.11.05, 10:10
do lata 1941 wyłącznie do celów dezynfekcyjnych. Cyklon B stosowany był w
całych Niemczech w okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej do
dezynfekcji i dezynsekcji, m.in. statków oraz pomieszczeń i sprzętów. I to
jest udokumentowana prawda historyczna.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka I co z tego? /nt 21.11.05, 10:16
      • hymen Re: I co z tego? /nt 21.11.05, 10:20
        Dla mnie nic specjalnego, Xsiąze. Oczekuję, że znajdzie się ktoś, kto będzie
        próbował wyprowadzić z tego przeświadczenia. Poza tym, wątpliwe wydaje się mi,
        żeby nastąpiła zmiana przeznaczenia tego specyfiku.
        • xiazeluka To ja spróbuję 21.11.05, 12:22
          Cyklonu B używano do końca wojny, a nie tylko do 1941 roku. To standardowy
          specyfik odwszawiający.
          • hymen [...] 21.11.05, 12:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • perla ja to co? 21.11.05, 10:21
        zaraz dzielne giwi ruszy to ataku, wycinania znaczy się.
        • hymen Re: ja to co? 21.11.05, 10:41
          perla napisał:

          > zaraz dzielne giwi ruszy to ataku, wycinania znaczy się.
          >

          Eee, to Giwi stąd wycięto. Oczekuję raczej czegoś w rodzaju deportacji do
          Austrii.
    • rycho7 pozbywano sie robactwa za jakie mieli Zydow 21.11.05, 12:32
      hymen napisał:

      > do lata 1941 wyłącznie do celów dezynfekcyjnych

      Byc moze slowo "wylacznie" w powyzszym zdaniu celowo nie zawiera okresu
      1941-1943. A Powstanie w Gettcie to kiedy bylo. Pod koniec likwidacji Getta w
      Warszawie. Konczono likwidowac robactwo. Getta byly po to aby z glodujacych
      wydobyc ostatnie oszczednosci. Chleb na wage zlota.

      Takie prowokacje niewiele zmienia. Krematoria cos przerabialy i mialy
      ODPOWIEDNIA wydajnosc. Surowiec przed zaladowaniem mozna bylo ogluszyc palka.
      • hymen Re: pozbywano sie robactwa za jakie mieli Zydow 21.11.05, 12:38
        rycho7 napisał:

        > hymen napisał:
        >
        > > do lata 1941 wyłącznie do celów dezynfekcyjnych
        >
        > Byc moze slowo "wylacznie" w powyzszym zdaniu celowo nie zawiera okresu
        > 1941-1943. A Powstanie w Gettcie to kiedy bylo. Pod koniec likwidacji Getta w
        > Warszawie. Konczono likwidowac robactwo. Getta byly po to aby z glodujacych
        > wydobyc ostatnie oszczednosci. Chleb na wage zlota.

        Proszę napisać w jakim zakresie użyto w gettcie warszawskim cyklonu B?

        >
        > Takie prowokacje niewiele zmienia. Krematoria cos przerabialy i mialy
        > ODPOWIEDNIA wydajnosc. Surowiec przed zaladowaniem mozna bylo ogluszyc palka.

        Co oznacza "ODPOWIEDNIA wydajność"
        • rycho7 w jakim zakresie hymen uzywa glowy? 21.11.05, 12:53
          hymen napisał:

          > Proszę napisać w jakim zakresie użyto w gettcie warszawskim cyklonu B?

          Proszę napisać w jakim zakresie hymen uzywa glowy. Ja pisalem o datach a nie o
          stezeniu w bunkrze na Anielewicza.

          > Co oznacza "ODPOWIEDNIA wydajność"

          Taka ktora umozliwia realizacje zadania w zalozonym czasie.
          • hymen W wystarczającym, by stwierdzić krętactwo u Rycha. 21.11.05, 13:03
            rycho7 napisał:

            > hymen napisał:
            >
            > > Proszę napisać w jakim zakresie użyto w gettcie warszawskim cyklonu B?
            >
            > Proszę napisać w jakim zakresie hymen uzywa glowy. Ja pisalem o datach a nie o
            > stezeniu w bunkrze na Anielewicza.

            Pisałeś o tępieniu robactwa w gettcie, nie o datach. Jeśli chcesz o datach, nie
            widzę problemu. W jaki sposób zmienia się sposób działania środka
            dezynfekującego w zależności od dat?

            >
            > > Co oznacza "ODPOWIEDNIA wydajność"
            >
            > Taka ktora umozliwia realizacje zadania w zalozonym czasie.

            Czyli może to być zarówno 6 mln spalonych ciał, 600.000, 6.000 lub 600 w ciągu
            trzech lat.
            • rycho7 dyskutuj z tym kto tak pisal 21.11.05, 13:17
              hymen napisał:

              > Pisałeś o tępieniu robactwa w gettcie, nie o datach.

              Wiec dyskutuj z tym kto tak pisal. Ja pisalem co innego. Bynajmniej nie to co
              zwyczajem g.wien forumowych probujesz mi imputowac.

              > Jeśli chcesz o datach, nie
              > widzę problemu. W jaki sposób zmienia się sposób działania środka
              > dezynfekującego w zależności od dat?

              Po Powstaniu w Gettcie Warszawskim w 1943 gwaltownie spadla ilosc zydowskiego
              robactwa do zlikwidowania. Koncepcja ta okazala sie niesluszna po 01.08.1944.
              Ale Treblinki nie byly juz wtedy na terenach niemieckich.

              > Czyli może to być zarówno 6 mln spalonych ciał, 600.000, 6.000 lub 600 w ciągu
              > trzech lat.

              Moze byc przykladowo tyle ile wynika z bilansow demograficznych. Przykladowo 20
              milionow Ukraincow w 1937-8 w czasach Wielkiego Glodu. Z glodu zgineto 20, w
              gulagach 200, a reszta wyjechala na wczasy na Krym. Czy nie potrafie przewidziec
              nastepnego kroku w pseudorozumowaniu kretynow?
              • hymen [...] 21.11.05, 13:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • xiazeluka Ja wyjaśnię manierę polemiczną Herr Richarda 21.11.05, 13:35
                "Moze byc przykladowo tyle ile wynika z bilansow demograficznych."

                Otóż Herr Richard stosuje rozumowanie odwrotne: bierze 6 mln i dzieli przez
                ilość pieców. Tak uzyskaną wartość uznaje za wydajność rzeczywistą, ignorując
                zarówno logikę, jak i praktykę.
                Dokładnie to samo odnosi się do "bilansów demograficznych" - bierze Herr
                Richard niepełnowartościowe i mocno ogólne "bilanse" z roku 1948 i porónuje
                różnicę z zupełnie innymi "bilansami" z wczesnych lat 30, zupełnie nie
                przejmując się ruchami migracyjnymi w zakresie obu dat, zmianą granic i
                niemożliwością porównania jednych "bilansów" z drugimi. Tym sposobem bez trudu
                uzyska dowolną liczbę.
                A najlepsze jest to, że po prostu nikt nie wie, ilu Żydów mieszkało w Europie
                1.9.1939 roku...
                • rycho7 ciekawe zagadnienie 21.11.05, 13:52
                  xiazeluka napisała:

                  > Otóż Herr Richard stosuje rozumowanie odwrotne:

                  Belkotem jaki generujesz aby mi wsadzic w usta nie bede sie zajmowal. To Twoja
                  metoda zawsze gdy brak Ci kompetencji.

                  > A najlepsze jest to, że po prostu nikt nie wie, ilu Żydów mieszkało w Europie
                  > 1.9.1939 roku...

                  To ciekawe. Podam "dykteryjke". Ponoc w Niemczech w 1939 mieszkalo 90 000 Zydow.
                  Honecker aby uzupelnic ten ubytek zawarl umowe z ZSRR, ze co roku moze do
                  Niemiec przyjezdzac 50 000 sowieckich Zydow. Przyjezdzaja nadal w 2005 roku. No
                  to ile juz przyjechalo? Jest wiele miejscowosci gdzie ponad polowa mieszkancow
                  mow po rosyjsku. Ale nie chce im sie budowac synagog. Homo sovietikusy.

                  Niemieckich Zydow zlikwidowano ponoc w 100 procentach (99,9999999, Einstein sie
                  uratowal i Rokefeler). Polskich zlikwidowano ponoc 90 procent. To ja sie pytam
                  czy oni sie po prostu nie mogli ukryc w tym lesie w Yad Waszem? Sek byl z deski
                  z tego lasu.
                  • xiazeluka Krychyństwa7 21.11.05, 14:05
                    Kompetencji Tobie brak, co udowodniłeś w tym wątku. Bełkot rozbieżny to Twój
                    znak firmowy. Tobie nie trzeba niczego wsadzać, sam ssiesz bez zachęty.

                    Przykład: ja piszę, że nie wiadomo, Herr Richard w odpowiedzi pisze "ponoć". No
                    i rozprawia o "kompetencjach". Żydów w Berlinie przetrwało do końca wojny kilka
                    tysięcy - w mieście, którego gaulajterem był największy wróg żydostwa między
                    nazistami, towarzysz Goebbels. W Warszawie z kolei Polacy uchowali 17-30 tys.
                    juden - już sama skala rozzbieżności tego szacunku wskazuje, że niczego nie da
                    się ująć inaczej, jak w przybliżeniu.
                    • rycho7 pustoslowie 21.11.05, 14:25
                      xiazeluka napisała:

                      > Kompetencji Tobie brak, co udowodniłeś w tym wątku.

                      Z tego zdania wynika jedynie chciejstwo banialuki. Jak na razie moje tezy w tym
                      watku sprowadzaja sie do trzech zdan:
                      1. Hitlerowcy zaliczali Zydow do robactwa.
                      2. Hitlerowcy do likwidowania robactwa uzywali miedzy innymi Cyklonu B.
                      3. Jedna z najskuteczniejszych metod likwidowania populacji jest jej glodzenie.

                      Nie uwazam sie za eksperta w tych dziedzin. Ale banialuka wypuszcza banki
                      zamiast argumentow. Mnie to bawi lecz nie przekonuje.

                      > W Warszawie z kolei Polacy uchowali 17-30 tys.
                      > juden - już sama skala rozzbieżności tego szacunku wskazuje, że niczego nie da
                      > się ująć inaczej, jak w przybliżeniu.

                      Czyzbym sie z tym nie zgadzal? Mam co prawda watpliwosci, czy uchowali do 17
                      stycznia 1945 roku. No ale to drobiazg wobec bezmiaru przestrzeni w berlinskim
                      U-Bahnie. Tam niewatpliwie blaka sie 6 milionow zagubionych w ciemnosciach Zydow.
                      • xiazeluka Pustorysizm 21.11.05, 14:35
                        Twoje tezy nie są "w wątku", lecz obok. Hymen pisał o czyms innym, niż to, co
                        usiłujesz nachalnie nam stręczyć.

                        Naziści określali Żydów bardzo różnymi inwektywami, między innymi robactwem. I
                        co z tego? czy to oznacza, że są to pojęcia jednowymiarowe? Zresztą podobną
                        retorykę stosowała propaganda aliancka, tezy o "robactwie", które
                        należy "wytłuc" były obecne w mediach przez całą wojnę. Coś z tego wynika?
                        Lasowanie pojęć do cyklon=zabijanie żydów dowodzi silnych natręctw i
                        niezrównoważenia: Ty sobie łączysz oba pojęcia w jedno, hymen dywaguje o jednym
                        z nich rozłącznie. Widzisz tu w tej konkretnej chwili miejsce na polemikę
                        między swoimi urojeniami a zdaniem hymena?

                        Nie jesteś ekspertem, zgoda. Nie jesteś również spostrzegawczy - ja na razie
                        nie polemizuję, a szczególnie z Tobą, zabawny człowieczku, lecz staram się
                        pomóc w zakreśleniu obszaru dyskusyjnego, między innymi piętnując Twoje
                        uporczywe bredzenie o robactwie=jude. Nie wątpię, że w poczucie samozadowolenia
                        będziesz teraz wielokrotnie wspominał, jak wszyscy Cię bawią, kolego Dałnie.

                        Mit 6 milionów nie jest podtrzymywany nawet przez kapłanów wersji kanonicznej:
                        najwyższą, cudacznie dokładną cyfrę podała Lucy Dawidowicz (5 990 300 czy jakoś
                        tak), Hilberg redukuje 6MM znacznie, do 5,1 mln, Hannah Arendt poszła szacowała
                        straty Mośków na 4,5-5,5 mln - wszystkie te liczby są poniżej 6 milionów.
                        • rycho7 alez to jasne 21.11.05, 14:57
                          xiazeluka napisała:

                          > Twoje tezy nie są "w wątku", lecz obok.

                          Bo sa niewygodne. Widzisz gdybys Ty taki watek zainicjowal to nawet bym nie
                          otworzyl watku. Nie trace czasu na banialuki.

                          > Hymen pisał o czyms innym, niż to, co
                          > usiłujesz nachalnie nam stręczyć.

                          Pisal, ze przed 1941, czyli przed rozpoczeciem Endloesung, uzywali Cyklonu B do
                          JEDYNIE do likwidacji (Endloesung) robactwa. Ja nie zaprzeczylem, ze robactwo
                          mozna zwalczac srodkami chemicznymi. Takze robactwo alegoryczne. Tak jak bialym
                          fosforem.

                          > Lasowanie pojęć do cyklon=zabijanie żydów dowodzi silnych natręctw i
                          > niezrównoważenia:

                          Zgadzam sie. Nie ja zaczalem watek. Mnie ta sprawa nie przesladuje. Ciekawe czy
                          to przekracza Twa spostrzegawczosc.

                          > Ty sobie łączysz oba pojęcia w jedno, hymen dywaguje o jednym
                          > z nich rozłącznie.

                          Poparlem go na polu dezynsekcji.

                          > Widzisz tu w tej konkretnej chwili miejsce na polemikę
                          > między swoimi urojeniami a zdaniem hymena?

                          Nie watpie, ze taki byl cel zalozyciela watku. Aby dyskutowac na temat wywolany
                          w poscie wstepnym. Polecam do przsylabizowania zakonczenie postu wstepnego.

                          > ja na razie nie polemizuję

                          Niewatpliwie wycieczki osobiste stanowiace wiekszosc bazgraniny banialuki nie sa
                          godna polemika. Sa podla polemika wszechobecna w polaczkolandii.

                          > lecz staram się
                          > pomóc w zakreśleniu obszaru dyskusyjnego

                          Nie dziwie sie, ze poczuwasz sie do potrzeby pomocy hymenowi. K.tas nastaje na
                          cnote. To uraza Twe wartosci. Reakcja psa Pawlowa.

                          > między innymi piętnując Twoje
                          > uporczywe bredzenie o robactwie=jude.

                          Ja przypominam tresci propagandy hitlerowcow. Wyraznie przypominam, czyzby
                          wynikalo z mych tekstow, ze to moje poglady? Nie to nie sa moje poglady.
                          Napisalem wyraznie. Pisze takze wyraznie, ze nie popieram zaglodzenia Ukraincow
                          ani Czadyjczykow, ani innych.

                          > Nie wątpię, że w poczucie samozadowolenia
                          > będziesz teraz wielokrotnie wspominał, jak wszyscy Cię bawią, kolego Dałnie.

                          No coz, jakies mysli w koncu musi wywolywac obserwowanie porownywania 6 milionow
                          z liczba 5 983 201. W porywach 4 miliony tez jest zabawne. To rewiry nie dla
                          Twojego poczucia humoru.
                          • xiazeluka Re: alez to jasne 21.11.05, 15:13
                            rycho7 napisał:

                            > Bo sa niewygodne. Widzisz gdybys Ty taki watek zainicjowal to nawet bym nie
                            > otworzyl watku. Nie trace czasu na banialuki.

                            To utwórz własny wątek, zamiast dokonywać najścia na cudzy i dyktować temat
                            wiodący. Ustrzeżesz się od straty czasu, niewygody i wychodzenia na idiotę.

                            > Pisal, ze przed 1941, czyli przed rozpoczeciem Endloesung,

                            Napisał "przed 1941", a nie przed endlezung. Ty zareagowałeś jak pies Pawłowa -
                            piszą o żydach i cyklonie, no to do gardła przechodniom i gryźć!
                            A może wiesz lepiej od Autora, co ów chciał napisać?

                            > uzywali Cyklonu B do
                            > JEDYNIE do likwidacji (Endloesung) robactwa. Ja nie zaprzeczylem, ze robactwo
                            > mozna zwalczac srodkami chemicznymi. Takze robactwo alegoryczne. Tak jak
                            bialym fosforem.

                            Kolejny odruch kundla Pawłowa: ktoś wspomina o cyklonie to znaczy, że pisze o
                            ludobójstwie. Inne możliwości nie są możliwe, wedle Rysia, chociaż hymen
                            zasugerował, że było dokładnie odwrotnie.

                            > Zgadzam sie. Nie ja zaczalem watek. Mnie ta sprawa nie przesladuje. Ciekawe
                            czy to przekracza Twa spostrzegawczosc.

                            Nie? To co tu robisz? Narzucasz swój ogląd świata, musztrujesz Autora wątku i
                            twierdzisz, że masz to gdzieś? Bardzo konsekwetnie jak na furiata...

                            > Poparlem go na polu dezynsekcji.

                            To obrzydliwe. I mam nadzieję, że nieprawdziwe.

                            > Nie watpie, ze taki byl cel zalozyciela watku. Aby dyskutowac na temat
                            wywolany w poscie wstepnym. Polecam do przsylabizowania zakonczenie postu
                            wstepnego.

                            Zastosuje te światłe rady do samego siebie, wszyscy czekają.

                            > Niewatpliwie wycieczki osobiste stanowiace wiekszosc bazgraniny banialuki nie
                            sa godna polemika. Sa podla polemika wszechobecna w polaczkolandii.

                            Zwracam Ci życzliwie uwagę, że piszesz głupstwa, Herr Richardzie. A skoro tak,
                            to na polemikę za wcześnie. Dlaczego kąsasz wyciągniętą dłoń?

                            > Nie dziwie sie, ze poczuwasz sie do potrzeby pomocy hymenowi. K.tas nastaje na
                            > cnote. To uraza Twe wartosci. Reakcja psa Pawlowa.

                            Nie, mój drogi labradorze, cyzelowanie pojęć do dowód co najwyżej pedanterii, w
                            tym nie ma niczego osobistego.

                            > Ja przypominam tresci propagandy hitlerowcow. Wyraznie przypominam, czyzby
                            > wynikalo z mych tekstow, ze to moje poglady?

                            Przypomnienie to jedno, natręctwa to drugie. Czytają Cię osoby inteligentne,
                            nie musisz zaczynać każdego zdania od zapisu swego fanatycznego credo. Gdybyś
                            mniej wył, a więcej nadstawiał włochatych uszu, byłbyś mądrzejszym pieskiem.

                            > Napisalem wyraznie. Pisze takze wyraznie, ze nie popieram zaglodzenia
                            Ukraincow ani Czadyjczykow, ani innych.

                            Owszem, ale po co to piszesz? Napawasz się oczywistościami w sposób mocno
                            nieprzyzoity, niczym policjant, który najpierw podgląda uprawiających w
                            parkowych krzakach seks, a dopiero po zakończeniu podejmuje interwencję.

                            > z liczba 5 983 201. W porywach 4 miliony tez jest zabawne. To rewiry nie dla
                            > Twojego poczucia humoru.

                            Mnie pani Dawidowicz bardzo ubawiła - a uwierzę jej, jeśli poda mi prawidłowe
                            liczby na najbliższe losowanie totolotka.
                            • rycho7 koncz przynudzanie 21.11.05, 15:51
                              xiazeluka napisała:

                              > Napisał "przed 1941", a nie przed endlezung.

                              Podziel jeszcze wlos na czworo. Wiesz moze o co Ci chodzi?

                              > A może wiesz lepiej od Autora, co ów chciał napisać?

                              To Ty wiesz lepiej. Ja opieram sie na jego tekstach.

                              > Kolejny odruch kundla Pawłowa: ktoś wspomina o cyklonie to znaczy, że pisze o
                              > ludobójstwie. Inne możliwości nie są możliwe, wedle Rysia, chociaż hymen
                              > zasugerował, że było dokładnie odwrotnie.

                              Ja hymena niezmiennie popieram na polu dezynsekcji.

                              > Narzucasz swój ogląd świata

                              Bezczelnie przypominam banialuki Goebelsa. Banialuki nie w smak banialuce.

                              > musztrujesz Autora wątku i

                              Widzisz, brak Ci spostrzegawczosci. To hymen domaga sie k.tasa na bacznosc.

                              > twierdzisz, że masz to gdzieś? Bardzo konsekwetnie jak na furiata...

                              Wybacz aje nie domagam sie od tylu. Nie spodziewalbym sie tego od hymena.

                              > > Poparlem go na polu dezynsekcji.
                              >
                              > To obrzydliwe. I mam nadzieję, że nieprawdziwe.

                              Sprawdz powyzej w watku. Jest i prawdziwe i obrzydliwe. Od pierwszego postu.

                              > Zastosuje te światłe rady do samego siebie, wszyscy czekają.

                              Czy to chcziales napisac co ja czytam?

                              > Dlaczego kąsasz wyciągniętą dłoń?

                              Poczytaj swoje wypociny powyzej. Albo zaloz okulary jak nie zauwazasz kastetu na
                              odretwialej dloni.

                              > cyzelowanie pojęć do dowód co najwyżej pedanterii, w

                              Pedantem niwatpliwie jestes. Ale bezuzytecznym. O snycerce nie masz pojecia za
                              grosz.

                              > Przypomnienie to jedno, natręctwa to drugie.

                              Ciagi technologiczne pomiedzy rampami kolejowymi a krematoriami do czegos
                              sluzyly. Trzeba bylo dziesiatki kilometrow wozic ubrania wraz z wlascicielami?
                              Taniej odwszawic ubrania na Umschagplatzu. Natretnie wywolujecie temat ktory Was
                              argumentacyjnie przerasta.

                              > Gdybyś
                              > mniej wył, a więcej nadstawiał włochatych uszu, byłbyś mądrzejszym pieskiem.

                              Unizenie dziekuje za pomocna dlon.

                              > Owszem, ale po co to piszesz?

                              Odpowiadam na banialuki negatorow holocaustu usilujacych nie przekroczyc granicy
                              przestepstwa. Zalosnie Wam to wychodzi.

                              > po zakończeniu podejmuje interwencję.

                              Sady potrzebuja niezbitych dowodow. Zamiar ewentualny trudno sfotografowac. W
                              prezerwatywie przed uzyciem nie ma DNA ewentualnego sprawcy. Dziwie Ci sie, ze
                              sie dziwisz.

                              > Mnie pani Dawidowicz bardzo ubawiła - a uwierzę jej, jeśli poda mi prawidłowe
                              > liczby na najbliższe losowanie totolotka.

                              Ludzkosc ma skazy takie jak banialuki. Istota jest ludobojstwo. Praktykowane od
                              zarania ludzkosci. Nie przezyl zaden podobny gatunek. Mordujemy sie nawzajem. A
                              banialuki wydumaly, ze da sie to zamulic dywagacjami o dokladnosci oszacowan i
                              wszechstronnoscia stosowanych srodkow. Slowianie mieli jedynie siekiery do
                              wyrebu lasow. Jaki to byl pokojowy lud. Nie byl pokojowy bo doskonale mordowal
                              siekierami. Wszechstronnosc srodkow chemicznych tez Cie zadziwi gdy pomyslisz.
                              • xiazeluka Re: koncz przynudzanie 21.11.05, 16:15
                                rycho7 napisał:

                                > Podziel jeszcze wlos na czworo. Wiesz moze o co Ci chodzi?

                                O Twoją niechlujność, kotku. Oraz o terroryzm, jaki stosujesz.

                                > To Ty wiesz lepiej. Ja opieram sie na jego tekstach.

                                Nie zauważyłem. Hymen nic nie pisał o "robactwie" w rozumieniu jude.

                                > Bezczelnie przypominam banialuki Goebelsa. Banialuki nie w smak banialuce.

                                Ja nigdy nie kłamię, towarzyszu - ponieważ nie muszę. Ty musisz, ponieważ
                                wypisujesz brednie, do których auorstwa się nie przyznajesz. Znalazłeś już USA
                                w Panamie?

                                > Widzisz, brak Ci spostrzegawczosci. To hymen domaga sie k.tasa na bacznosc.

                                Bardzo wątpię, by kazał Ci stać na baczność. Sens przekazu "kootas" brzmiał
                                prawdopodobnie "odwal się, kretynie".

                                > Sprawdz powyzej w watku. Jest i prawdziwe i obrzydliwe. Od pierwszego postu.

                                Panie spostrzegawczy, potwierdzasz więc, że jesteś aktywny pedał?

                                > Czy to chcziales napisac co ja czytam?

                                Niestety dla Ciebei - tak.

                                > Poczytaj swoje wypociny powyzej. Albo zaloz okulary jak nie zauwazasz kastetu
                                na odretwialej dloni.

                                Ja wiem, co piszę. Ty czasami się domyślasz. Nie bądź taki dumny, żebraku.

                                > Pedantem niwatpliwie jestes. Ale bezuzytecznym. O snycerce nie masz pojecia za
                                > grosz.

                                Gdybyś zobaczył, co mam nad kominkiem, to byś zmienił zdanie.

                                > Ciagi technologiczne pomiedzy rampami kolejowymi a krematoriami do czegos
                                > sluzyly.

                                Głównie do powtarzania się - ile razy już to zdanie na FAQ napisałeś?

                                > Trzeba bylo dziesiatki kilometrow wozic ubrania wraz z wlascicielami?

                                A dlaczego rampa była po przecinej stronie niż komory gazowe? Gdzież tu
                                oszczędność?

                                > Taniej odwszawic ubrania na Umschagplatzu. Natretnie wywolujecie temat ktory
                                Was argumentacyjnie przerasta.

                                Nie masz kwalifikacji do wydawania takich orzeczeń - nie potrafisz bowiem
                                argumentować, prawdopodobnie dlatego, że brak Ci wystarczającej wiedzy, wnosząc
                                po refrenie "ciąg technologiczny".

                                > Odpowiadam na banialuki negatorow holocaustu usilujacych nie przekroczyc
                                granicy przestepstwa. Zalosnie Wam to wychodzi.

                                Karanie za poglądy to domena takich komuchów jak Ty. W dodatku nie zdajesz
                                sobie sprawy, że mimowolnie kłamiesz.

                                > Sady potrzebuja niezbitych dowodow. Zamiar ewentualny trudno sfotografowac. W
                                > prezerwatywie przed uzyciem nie ma DNA ewentualnego sprawcy. Dziwie Ci sie, ze
                                > sie dziwisz.

                                Puszka po cyklonie B jest po prostu pustą puszką. Twierdzenie, że nastąpił
                                pomiędzy jej otwarciem a wyrzuceniem jakiś "ciąg technologiczny" nie nadaje się
                                nawet na treść donosu "on zaprzecza holokaustowi". Potrenuj trochę kablowanie,
                                może na sąsiadach?

                                > Ludzkosc ma skazy takie jak banialuki. Istota jest ludobojstwo. Praktykowane
                                od zarania ludzkosci.

                                Cóż za pompatyczne banały. Ktoś tu twierdził kiedyś coś innego? Tak się nadąłęś
                                frazesami, że nie zauważyłeś, kiedy straciłeś kontakt z rzeczywistością.

                                > A
                                > banialuki wydumaly, ze da sie to zamulic dywagacjami o dokladnosci oszacowan i
                                > wszechstronnoscia stosowanych srodkow.

                                Co "zamulić", towarzyszu folksdojczu? Fakt sprzątnięcia setek tysięcy Żydów?
                                Cyklon be nie ma tu nic do rzeczy - szkoda, że tego nie umiesz dostrzec.

                                > Wszechstronnosc srodkow chemicznych tez Cie zadziwi gdy pomyslisz.

                                Ponad 3 miliony sowieckich jeńców padło w nazistowskiej niewoli. Bez środków
                                chemicznych. 20-40 milionów Chińczyków sprzątnęli chłopcy Mao - również bez
                                środków technicznych. Już jaśniej?
                  • cruq 90% polskich żydów zlikwidowano? 29.11.05, 14:52
                    skad takie pierdóły wytrzasnąłeś? Połowę "polskich żydów" przejęli rosjanie. A
                    rosjanie nie palili żydów w auszwic. Być może 50% to była by bardziej dla
                    ciebie przyswajalna dawka, bo po 90% piergolisz głupoty.
                • leje-sie Metody demograficzno-statystycznej 21.11.05, 13:54
                  uzywano tez (bo innych nie bylo) do obliczania liczby ofiar wielkiego glodu czy
                  rewolucji kulturalnej.


                  > A najlepsze jest to, że po prostu nikt nie wie, ilu kułaków/wrogów ludu
                  mieszkało w Sowietach/Chinach itd.

                  Wlasnie tego rodzaju argumentow uzywali np niektorzy maoisci/stalinisci
                  zachodnio-europejscy. Niektorzy zreszta w ramach protestu przeciwko statystyce
                  odmawiali brania udzialu w powszechnych spisach ludnosci. Meczennicy za prawde,
                  bo za odmowe grozila grzywna. Zainteresowanych odsylam do klotni Sten
                  Johansson - Jan Myrdal. Referowac szczegolow nie bede.
                  • rycho7 interesujace 21.11.05, 14:30
                    leje-sie napisał:

                    > > A najlepsze jest to, że po prostu nikt nie wie, ilu kułaków/wrogów ludu
                    > mieszkało w Sowietach/Chinach itd.

                    Wystarczy, ze wiedziano ilu poborowych wcielic do wojska. Pod to ile, kupowano
                    mundury, onuce i kulki. Humanisty gaworza o ksiegowosci. Moze 2+2 to 3.1415...
                    razu drzwi.

                    Wiedzieli kto jakie kawaly opowiada a nie wiedzieli ilu ich bylo. Udawac
                    naiwniaczkow tez trzeba umiec.
      • perla praktyczna rada odnośnie robactwa jest 21.11.05, 13:00
        Całkiem serio, to należy unikać kupowania mieszkań, które na terenie byłych
        gett są. Ilość wszy i innego robactwa znacznie przewyższa ilość badziewia tego
        na terenach innych. Co zresztą świadczy w jakich warunkach Niemcy trzymali
        Żydów właśnie.
        • rycho7 wczoraj byles przedwczorajszy 21.11.05, 13:07
          perla napisał:

          > Całkiem serio

          Twoja rada byla sensowna w latach 40 i 50-tych. W Warszawie dochodzily szczury
          poniewaz nowe domy budowano na skarpach zawierajacych resztki zabudowan getta.

          Ja mialem problem z robactwem w domu wybudowanym w szczerym polu. Poprzedni
          lokator chyba nie slyszal o czyms takim jak higiena.

          Syjonistyczny prowokator Fredek666 mial do mnie przetensje, ze w sztetl w Polsce
          byl brod, smrod i ubostwo. Minelo pare lat lecz on dotychczas nie odpowiedzial
          na moje pytanie: czy antysemityzm Polakow przejawial sie tym, ze nie sprzatali
          tam gdzie mieszkali Zydzi.
    • patience jestes nieprzekonywujacy/nt 21.11.05, 15:34

      • hymen Re: jestes nieprzekonywujacy/nt 21.11.05, 16:01
        W którym elemencie, jesli można zapytać?

        PS
        Patience, mam nadzieję, że nie chowasz urazy, od poprzedniego razu i nie będzię
        problemu, gdyby zachciiało mi się tak forumowo Ci przyłożyć. Nie chciałbym Ci
        przykrości sprawić. smile)))
        • patience Re: jestes nieprzekonywujacy/nt 21.11.05, 16:20
          juz mi dawno przeszlo, oburzam sie ogniscie, ale na krotko, a w ogole jestes
          jedna z osob ktore bardzo lubiesmile))

          Jestes nieprzekonywujacy z ewentualna zaczepka rewizyjna, bo i tak nikt ci nie
          uwierzy, gdybys napisal, ze twoim zdaniem Auschwitz nie bylo. Co najwyzej ci
          poradza dobrotliwie zebys wytrzezwial. Sadze ze adminow tez nie przekonasz ze
          masz checi rewizyjne i zamiast ciac, twoj watek oleja.
          • hymen Re: jestes nieprzekonywujacy/nt 21.11.05, 16:50
            patience napisała:

            > Jestes nieprzekonywujacy z ewentualna zaczepka rewizyjna, bo i tak nikt ci nie
            > uwierzy, gdybys napisal, ze twoim zdaniem Auschwitz nie bylo. Co najwyzej ci
            > poradza dobrotliwie zebys wytrzezwial. Sadze ze adminow tez nie przekonasz ze
            > masz checi rewizyjne i zamiast ciac, twoj watek oleja.

            Admini nie mają najmniejszych podstaw do cięcia tego wątku. Chyba, że w ich
            chorym administracyjnym mniemaniu. Masz rację, jak na rewizyjne zapędy trochę
            to za słaby tekst ale sądzę, że to co miał pokazać mój zamysł powoli pokazuje.
            • rycho7 niczego nie pokazuje 21.11.05, 17:18
              hymen napisał:

              > to co miał pokazać mój zamysł powoli pokazuje.

              Dziecinada. Nie doszlismy nawet do poziomu sprzed miesiecy w dyskusji z samym
              debiluka. Wtedy tez sie banialuk zapowietrzyl przy ciagach technologicznych
              fabryk smierci. Krematoriow uzywano do godnego pochowku zagazowanych wszy. To
              niby wynika z urojen takich bezmozgowi jak Ty i [xe]kretyn.

              Przekonaj sad, ze morderstwa nie dokonano nozem bo noze sluza do obierania kartofli.
              • hymen Owszem pokazuje. 21.11.05, 18:56
                rycho7 napisał:

                > hymen napisał:
                >
                > > to co miał pokazać mój zamysł powoli pokazuje.
                >
                > Dziecinada. Nie doszlismy nawet do poziomu sprzed miesiecy w dyskusji z samym
                > debiluka. Wtedy tez sie banialuk zapowietrzyl przy ciagach technologicznych
                > fabryk smierci. Krematoriow uzywano do godnego pochowku zagazowanych wszy. To
                > niby wynika z urojen takich bezmozgowi jak Ty i [xe]kretyn.
                >
                > Przekonaj sad, ze morderstwa nie dokonano nozem bo noze sluza do obierania
                kart
                > ofli.

                Pokazuje Twój udział w wątku i urojenia jakie temu towarzyszą.

    • pozarski Re: Cyklonu B używano w obozach koncentracyjnych 21.11.05, 15:43
      hymen napisał:

      > do lata 1941 wyłącznie do celów dezynfekcyjnych. Cyklon B stosowany był w
      > całych Niemczech w okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej do
      > dezynfekcji i dezynsekcji, m.in. statków oraz pomieszczeń i sprzętów. I to
      > jest udokumentowana prawda historyczna.

      David Irving posyla serdecznosci koledze z pierdla w Wiedniu, gdzie siedzi bo
      pisywal podobne banialuki.pozarski
      • rycho7 zlapany w pulapki demagogow 21.11.05, 15:58
        pozarski napisał:

        > gdzie siedzi bo pisywal podobne banialuki.

        Srodek do dezynsekcji mial bardziej uniwersalne zastosowanie. Co nie znaczy, ze
        nie stosowano go do zastosowania podstawowego - odwszawiania. Nie znaczy tez, ze
        nie dosypywano Cyklonu B do lazni zapelnionych strudzonymi po transporcie.

        Hymen chce nas przekonac, ze poniewaz zsiadle mleko uzywa sie do robienia
        chlodnika to nie pija sie go z kasza gryczana.
        • hymen Re: zlapany w pulapki demagogow 21.11.05, 16:04
          rycho7 napisał:

          > pozarski napisał:
          >
          > > gdzie siedzi bo pisywal podobne banialuki.
          >
          > Srodek do dezynsekcji mial bardziej uniwersalne zastosowanie. Co nie znaczy,
          ze
          > nie stosowano go do zastosowania podstawowego - odwszawiania. Nie znaczy tez,
          z
          > e
          > nie dosypywano Cyklonu B do lazni zapelnionych strudzonymi po transporcie.
          >
          > Hymen chce nas przekonac, ze poniewaz zsiadle mleko uzywa sie do robienia
          > chlodnika to nie pija sie go z kasza gryczana.

          Rycho, kolega jest z kręgów Twojego oteczenia jak to słusznie zauważyłeś pisząc
          o moim. Możesz mu oczywiście pomagać, tylko nie wciskaj rzeczy, które nie miały
          tu miejsca. Nie masz pojęcia do czego chciałbym was przekonać.
          • rycho7 wyznanie raczkujacego demagoga 21.11.05, 16:10
            hymen napisał:

            > Nie masz pojęcia do czego chciałbym was przekonać.

            Widzisz jak zrecznie ukryles swoje intencje. Jedynie Ty masz pojecie. Wiec siadz
            w kacie i poczekaj az Ci przejdzie.
            • hymen Re: wyznanie raczkujacego demagoga 21.11.05, 16:17
              rycho7 napisał:

              > hymen napisał:
              >
              > > Nie masz pojęcia do czego chciałbym was przekonać.
              >
              > Widzisz jak zrecznie ukryles swoje intencje. Jedynie Ty masz pojecie. Wiec
              siad
              > z
              > w kacie i poczekaj az Ci przejdzie.

              Nie tylko ja mam pojęcie w tym wątku, o czym on jest. Problem w tym, że ciągle
              muszę odpowiadać na Twoje pisane bez związku z tematem wpisy. Tylko Ty nie
              rozumiesz o co tu chodzi. Pomyłka Pożarskiego nie polegała na błędnej
              interpretacji intencji a błędnej interpretacji tekstu. A teraz usiądź sam w
              kącie i zastanów się o czym mówi ten tekst a intencje sobie daruj. Za dużo
              mózgu masz, za mało go używasz.
              • rycho7 uczynie z tego staly element gry 21.11.05, 16:51
                hymen napisał:

                > A teraz usiądź sam w
                > kącie i zastanów się o czym mówi ten tekst

                Na pewno zrobie to przed czytanie gdy zobacze nick hymen. Prawiczek sam mi na
                pewno nie wyjasni co mial na mysli piszac tekst. Co innego taki Rej, ten sie z
                troska pochyli i wyjasni.
                • hymen Re: uczynie z tego staly element gry 21.11.05, 16:53
                  rycho7 napisał:

                  > hymen napisał:
                  >
                  > > A teraz usiądź sam w
                  > > kącie i zastanów się o czym mówi ten tekst
                  >
                  > Na pewno zrobie to przed czytanie gdy zobacze nick hymen. Prawiczek sam mi na
                  > pewno nie wyjasni co mial na mysli piszac tekst. Co innego taki Rej, ten sie z
                  > troska pochyli i wyjasni.

                  Gdzie mi tam do Reja.
      • hymen Re: Cyklonu B używano w obozach koncentracyjnych 21.11.05, 19:40
        pozarski napisał:

        > David Irving posyla serdecznosci koledze z pierdla w Wiedniu, gdzie siedzi bo
        > pisywal podobne banialuki.pozarski

        Pożarski, dlaczego Ty właściwie widzisz mnie w perdlu razem z Irvingiem i skąd
        wiesz, że to banialuki?
        • xiazeluka Widzę usterki 22.11.05, 14:04
          Brakuje jednego wpisu. Uczciwy złodziej powinien oddać wszystko, bez potrącania
          opłat manipulacyjnych.

          PS. Pozarski to idiota wyhodowany przez medialną papkę - "wie" to, co usłyszy z
          telewizora i wyczyta w "Trybunie Wybiórczej".
          • hymen Usterek jest więcej, wpisów było ponad 60 / NT 22.11.05, 14:05
            • xiazeluka Tak, masz rację /nt 22.11.05, 14:30
    • hymen Zamieściłem też inny wątek i 27.11.05, 00:29
      pauline.kaczanow tam napisała:

      > Sluchaj do q..... czy Ty nie rozumiesz,ze tylko antysemita moze mowic,ze
      cyklon
      >
      > B byl uzywany i wyprodukowany do
      > odwszania??????????????????????????????????????????????????????????????
      > Wiec sie glupio nie pytaj, gdzie jest Twoj watek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Więc muzeum w Oświęcimu ma antysemicki charakter? A przy okazji, wiesz, że
      cyklon B nie jest gazem?
    • rycho7 technologia komor gazowych 27.11.05, 13:34
      Niedowiarkowie moga przeprowadzic na sobie dowod empiryczny. Zalozyc sobie na
      glowe szczelna torebke plastikowa i zacisnac ja wokol szyi. Obserwowac efekty.
      Testy prowadzone krocej niz 20 minut nie zostana zaliczone.

      W obozach zaglady, takze w koncentracyjnych byly budowle bez okien, z
      gazoszczelnymi drzwiami. W budowlach takich nie byly niezbedne otwory w dachu
      mozliwe do sfotografowania przez samoloty szpiegowskie. Pomieszczenia wewnatrz
      byly niskie, z ich sufitow wystawaly sitka prysznicow. Wprowadzanym tam mowiono
      ponoc, ze to laznie przeznaczone do dezynsekcji wiezniow. Dopychano do "lazni"
      wiezniow ile wlezie.

      Wystarczylo takie pomieszczenie potrzymac zambniete dostatecznie dlugo aby
      uzyskac efekt jak w tescie dla niedowiarkow. Glownym czynnikiem zabijajacym byl
      brak tlenu. Zabijal tez nadmiar dwutlenku wegla. Ten proces technologiczny mozna
      bylo udoskonalic:
      1. Jednoczesnie z nisicielami unicestwiac insekty na nich.
      2. Przyspieszac zgon poprzez zwiekszenie zuzycia tlenu.

      Ad.1. Do wody z prysznicow mozna bylo dodawac srodek/srodki insektobojcze.
      Ad.2. Zuzycie tlenu wywolac mozna poprzez przyspieszenie przemiany materii i
      przyspieszenie akcji serca. Dobrym sposobem jest wywolanie paniki. Oczywiscie
      nie nalezy wywolywac paniki przed pelnym zaladowaniem komory gazowej. W wyzej
      omowionych warunkach technologicznych wywolac panike mozna poprzez:
      2.1. Polewanie goraca woda zabarwiona na czerwono (krew) lub na fioletowo
      (trup). Dobrze aby plyn wydzielal trupi zapach i byl gorzki (cyjanki). Najlepiej
      aby byl to takze srodek insektobojczy.
      2.2. Zgasic swiatlo. Daje to tez oszczednosc energii.

      W zabek czesani klamcy oswiecimscy beda niewatpliwie dalej kumpinowali pod
      gorkie. Luki w mozgu to ciezka przypadkoosc. Ich idole leczyliby to komorowo. My
      wspolczesnie nie idziemy na skroty.
      • sz0k Re: technologia komor gazowych 27.11.05, 15:20
        > W zabek czesani klamcy oswiecimscy

        W ząbek czosnku jak mniemam?
        • rycho7 odpowiadasz - testu nie zaliczyles 27.11.05, 15:31
          sz0k napisał:

          > W ząbek czosnku

          Praktyki mniej niz slabiutko.
      • hymen Dziurawa empiria. 27.11.05, 16:48
        Miliony ludzi raz za razem sięgają bądź sięgali po papierosa. Jeden głębszy
        wdech i już jest w płucach dawka tego samego świństwa, które siedziało w
        cyklonie B. Kolejne zaciągnięcie się, kolejna dawka. Zupełnie jakby mieli
        zaciągniętą szczelną torebkę plastikową na głowie. Empiria wykazuje miliony
        odszkodowań z tego tytułu. Możliwości jest wiele, bardzo wiele, ale nie chodzi
        tu o ich opisanie. Czy komuś udało się przejść przez te szczelnie zamknięte
        łaźnie? Miejsc po drugiej stronie obozu zagładu było dużo, bardzo dużo.
        Przejście przez wymyślony przez Ciebie test wstępny gwarantowało o wiele
        bardziej urozmaicone doświadczenia związane z odchodzeniem z tego świata niż
        zaproponowana w teście eutanazja.
        • rycho7 Homeopatia 27.11.05, 20:45
          hymen napisał:

          > wdech i już jest w płucach dawka tego samego świństwa, które siedziało w
          > cyklonie B.

          Dawka to nie to samo co ilosc smiertelna. Poslugujesz sie celowo nieprecyzyjnymi
          pojeciami. Homeopaci lecza truciznami - w bardzo malych dawkach. Tak wlasnie w
          dawkach. Ponadto do wywolania paniki wystarczy zapach. Zapachy do "dawki" jeden
          na milion. Malo jest na Ziemi substancji trujacych w takich stezeniach. Chyba
          jedynie wspolczesne bojowe V-gazy.

          > Zupełnie jakby mieli
          > zaciągniętą szczelną torebkę plastikową na głowie.

          Ja Ci nie zakazuje uzupelnic eksperymetu o palenia papierosa w przestrzeni z
          minimalna iloscia tlenu. Ale wpakuj sobie ta torbe na glowe na conajmniej 20
          minut. A "jakby" to nie to samo co "identyczne".

          > Czy komuś udało się przejść przez te szczelnie zamknięte łaźnie?

          Obsluga codziennie wynosila sztywnych laziebnikow. Zydowska obsluga przechodzila.

          > Miejsc po drugiej stronie obozu zagładu było dużo, bardzo dużo.

          Mozesz jasniej? Ponoc miejsc w zaswiatach jest nieskonczona ilosc. Co mam Ci
          odpowiedziec? Ze jestem ateista?

          > Przejście przez wymyślony przez Ciebie test wstępny gwarantowało o wiele
          > bardziej urozmaicone doświadczenia związane z odchodzeniem z tego świata niż
          > zaproponowana w teście eutanazja.

          O co chodzi w tym zdaniu? Odrozniasz samobojstwo kretyna od eutanazji? Ja Ci nie
          proponuje dostarczenia torebki. Nie produkuje takowych ani nie sprzedaje. Nie
          uzalam sie takze nad Twym psychiatrycznym losem i nie zamierzam Ci ulzyc. Nie
          docieraja do Ciebie slowa wiec niech dotrze empiria. Mozesz ewentualnie zamknac
          w szczelnej lazni stado klamcow oswiecimskich. Udowodnicie, ze tlen nie jest
          potrzebny do zycia.
          • hymen To jednak nie było sanatorium. 27.11.05, 21:56
            rycho7 napisał:

            > hymen napisał:
            >
            > > wdech i już jest w płucach dawka tego samego świństwa, które siedziało w
            > > cyklonie B.
            >
            > Dawka to nie to samo co ilosc smiertelna. Poslugujesz sie celowo
            nieprecyzyjnym
            > i
            > pojeciami. Homeopaci lecza truciznami - w bardzo malych dawkach. Tak wlasnie w
            > dawkach. Ponadto do wywolania paniki wystarczy zapach. Zapachy do "dawki"
            jeden
            > na milion. Malo jest na Ziemi substancji trujacych w takich stezeniach. Chyba
            > jedynie wspolczesne bojowe V-gazy.

            Wszystko się zgadza. Chodzi o ustalenie technologii. Z tego co piszesz wynika,
            że niewielka dawka trucizny, trochę smrodu, strach i panika wystarczyło do
            masowej zagłady setek tysięcy ludzi. Według mnie to mało prawdopodobne.

            >
            > > Zupełnie jakby mieli
            > > zaciągniętą szczelną torebkę plastikową na głowie.
            >
            > Ja Ci nie zakazuje uzupelnic eksperymetu o palenia papierosa w przestrzeni z
            > minimalna iloscia tlenu. Ale wpakuj sobie ta torbe na glowe na conajmniej 20
            > minut. A "jakby" to nie to samo co "identyczne".

            Owszem ale plastyk na głowie to nie to samo co obozowa budowla.

            >
            > > Czy komuś udało się przejść przez te szczelnie zamknięte łaźnie?
            >
            > Obsluga codziennie wynosila sztywnych laziebnikow. Zydowska obsluga
            przechodzil
            > a.

            Zgoda.

            >
            > > Miejsc po drugiej stronie obozu zagładu było dużo, bardzo dużo.
            >
            > Mozesz jasniej? Ponoc miejsc w zaswiatach jest nieskonczona ilosc. Co mam Ci
            > odpowiedziec? Ze jestem ateista?

            Ja również ale nie mam takich skojarzeń. Trzymam się faktów. Transport więźniów
            zawsze przechodził tą samą drogę. Po drugiej stronie był obóz. Olbrzymi obóz z
            barakami i oddziałami. Soryy za nieprecyzyjne sformułowanie.

            >
            > > Przejście przez wymyślony przez Ciebie test wstępny gwarantowało o wiele
            > > bardziej urozmaicone doświadczenia związane z odchodzeniem z tego świata
            > niż
            > > zaproponowana w teście eutanazja.
            >
            > O co chodzi w tym zdaniu? Odrozniasz samobojstwo kretyna od eutanazji? Ja Ci
            ni
            > e
            > proponuje dostarczenia torebki. Nie produkuje takowych ani nie sprzedaje. Nie
            > uzalam sie takze nad Twym psychiatrycznym losem i nie zamierzam Ci ulzyc. Nie
            > docieraja do Ciebie slowa wiec niech dotrze empiria. Mozesz ewentualnie
            zamknac
            > w szczelnej lazni stado klamcow oswiecimskich. Udowodnicie, ze tlen nie jest
            > potrzebny do zycia.

            Tlen jest potrzebny życia ale to nie dowód, którym również nie jest propozycja
            przeprowadzenia samego testu. Eutanzja to tylko rozwinięcie Twojej myśli
            zawartej w teście. Strzał w potylicę lub szybkie zagazowanie było skróceniem
            męk jakie czekały na więźniów w obozie.
            • rycho7 zero wiedzy, czytanie bez zrozumienia 28.11.05, 07:49
              hymen napisał:

              > Z tego co piszesz wynika,
              > że niewielka dawka trucizny, trochę smrodu, strach i panika wystarczyło do
              > masowej zagłady setek tysięcy ludzi.

              Nie, nie, nie. Czynnikiem zabojczym byl brak tlenu. Nie przeprowadziles
              eksperymentu wiec przeklamujesz. Nie zalecalem w eksperymencie z plastikowa
              GAZOSZCZELNA torebka: trucizny, smrodu, strachu i paniki. To jedynie
              "katalizatory" przyspieszacze technologiczne.

              > Owszem ale plastyk na głowie to nie to samo co obozowa budowla.

              Nie przekonany na wieki empirycznie bajdurzysz. Brak tlenu to brak tlenu.
              Architektura gazoszczelnej komory nie ma nic do rzeczy. W kopalni i lodzi
              podwodnej przyczyna jest ta sama.

              > Tlen jest potrzebny życia ale to nie dowód

              W tej sytuacji jest oczywiste, ze nie istnieja dowody przekonujace takich jak
              Ty. Szanse na kontynuowanie "dyskusji" widze jedynie po zaliczeniu przez Ciebie
              proponowanego eksperymentu. Kropka.
              • hymen nie pasują fakty, dopasować je do teorii! 28.11.05, 08:46
                rycho7 napisał:

                > hymen napisał:
                >
                > > Z tego co piszesz wynika,
                > > że niewielka dawka trucizny, trochę smrodu, strach i panika wystarczyło d
                > o
                > > masowej zagłady setek tysięcy ludzi.
                >
                > Nie, nie, nie. Czynnikiem zabojczym byl brak tlenu. Nie przeprowadziles
                > eksperymentu wiec przeklamujesz. Nie zalecalem w eksperymencie z plastikowa
                > GAZOSZCZELNA torebka: trucizny, smrodu, strachu i paniki. To jedynie
                > "katalizatory" przyspieszacze technologiczne.
                >
                > > Owszem ale plastyk na głowie to nie to samo co obozowa budowla.
                >
                > Nie przekonany na wieki empirycznie bajdurzysz. Brak tlenu to brak tlenu.
                > Architektura gazoszczelnej komory nie ma nic do rzeczy. W kopalni i lodzi
                > podwodnej przyczyna jest ta sama.

                Ignorujesz przykłady, które sam przytaczasz, chcesz przeprowadzać
                doświadczenia, które nijak mają się do wiedzi o obozach zagłady. W kopalnii
                górnicy mają szansę na uratowanie nawet przez kilka dni, po wypadku Kurska
                akcja ratownicza jeszcze przez tydzień dawała szansę na uratowanie marynarzy,
                którzy znaleźli się w warunach gorszych, niż więźniowie.

                >
                > > Tlen jest potrzebny życia ale to nie dowód
                >
                > W tej sytuacji jest oczywiste, ze nie istnieja dowody przekonujace takich jak
                > Ty. Szanse na kontynuowanie "dyskusji" widze jedynie po zaliczeniu przez
                Ciebie
                > proponowanego eksperymentu. Kropka.

                Nie pasują fakty do teorii, dopasowujesz fakty. Nie pasowało użycie cyklonu,
                powołujesz się na brak tlenu. Co jeszcze wymyślisz?
                • rycho7 ale nieuk 28.11.05, 21:53
                  hymen napisał:

                  > Ignorujesz przykłady, które sam przytaczasz, chcesz przeprowadzać
                  > doświadczenia, które nijak mają się do wiedzi o obozach zagłady.

                  Pustoslowie.

                  > W kopalnii
                  > górnicy mają szansę na uratowanie nawet przez kilka dni

                  Wiesz jaka jest w kopalni wentylacja? Wieje jak cholera. Ale gdy zawal dobrze
                  odetnie doplyw powietrza to mozesz sobie poczytac nekrologi. Za malo Ci ich rocznie?

                  > po wypadku Kurska
                  > akcja ratownicza jeszcze przez tydzień dawała szansę na uratowanie marynarzy,
                  > którzy znaleźli się w warunach gorszych, niż więźniowie.

                  Konstrukcja lodzi podwodnych przewiduje magazynowanie ogromnych ilosci tlenu. A
                  takze regeneracje tlenu. To gorsze niz w gomorze gazowej utkanej jak sardynki w
                  puszce? A moze porownujesz to z warunkami poza komora, przykladowo w piecu
                  krematoryjnym? Co Ty na sile bredzisz?

                  > Nie pasują fakty do teorii, dopasowujesz fakty. Nie pasowało użycie cyklonu,
                  > powołujesz się na brak tlenu.

                  Przemawial do mnie argument o nieekonomicznosci Cyklonu B. Wiec przemyslalem i
                  dotarlo do mnie pozbawianie tlenu. Instalacji zamiany tlenu na dwutlenek wegla
                  dostarczali sami likwidowani. Bardzo ekonomiczne. Stezenie cyjanowodowu mozna
                  bylo zredukowac do "ekonomicznego" poziomu. Wystarczyla synergia obu czynnikow.

                  > Co jeszcze wymyślisz?

                  Na razie nie musze. Nie ma luki w rozumowaniu. Oddychanie jest za "darmo" (1000
                  kkalorii/dziennie). Bez tlenu wytrzymasz 5 minut. W bardzo zimnej wodzie moze
                  Cie odratuja po 20 minutach. Szybkie, latwe i "przyjemne". Wymyslac bede jak
                  sensownie podwazysz rozumowanie. Na jezuickie zamulanie mnie nie nabierzesz. Ja
                  nie stado owieczek.
                  • rycho7 reszta jest milczeniem n/t 29.11.05, 10:47
                  • hymen Hehe! Trąbie zabrakło argumentów i cierpliwości! 29.11.05, 13:30
                    rycho7 napisał:

                    > Pustoslowie.

                    U Rysia? Oczywiście.

                    >
                    > > W kopalnii
                    > > górnicy mają szansę na uratowanie nawet przez kilka dni
                    >
                    > Wiesz jaka jest w kopalni wentylacja? Wieje jak cholera. Ale gdy zawal dobrze
                    > odetnie doplyw powietrza to mozesz sobie poczytac nekrologi. Za malo Ci ich
                    roc
                    > znie?

                    I co, po zawale nie przeprowadza się akcji ratunkowych i żadna z nich nie
                    zakończyła się sukcesem? Poczytaj coś więcej niż nekrologi.


                    >
                    > > po wypadku Kurska
                    > > akcja ratownicza jeszcze przez tydzień dawała szansę na uratowanie maryna
                    > rzy,
                    > > którzy znaleźli się w warunach gorszych, niż więźniowie.
                    >
                    > Konstrukcja lodzi podwodnych przewiduje magazynowanie ogromnych ilosci tlenu.
                    A
                    > takze regeneracje tlenu. To gorsze niz w gomorze gazowej utkanej jak sardynki
                    w
                    > puszce? A moze porownujesz to z warunkami poza komora, przykladowo w piecu
                    > krematoryjnym? Co Ty na sile bredzisz?

                    W przypadku Kurska wszelkie urządzenie tego typu i owe magazyny tlenu zostały
                    zniszczone na skutek wybuchu. Do atmosfery statku dostało się mnóstwo trującego
                    syfu. Wybuchy miały miejsce w sobotę, ostatnie sygnały ze statku odebrano w
                    poniedziałek. Niniejszym stwierdzam, że jesteś trąba.

                    >
                    > > Nie pasują fakty do teorii, dopasowujesz fakty. Nie pasowało użycie cyklo
                    > nu,
                    > > powołujesz się na brak tlenu.
                    >
                    > Przemawial do mnie argument o nieekonomicznosci Cyklonu B. Wiec przemyslalem i
                    > dotarlo do mnie pozbawianie tlenu. Instalacji zamiany tlenu na dwutlenek wegla
                    > dostarczali sami likwidowani. Bardzo ekonomiczne. Stezenie cyjanowodowu mozna
                    > bylo zredukowac do "ekonomicznego" poziomu. Wystarczyla synergia obu
                    czynnikow.

                    OK. Problem w tym, że to o czym tu piszesz jest niezgodne z oficjalną wersją
                    sposbu funkcjonowania obozów zagłady. Nie chce mi się dalej domyślać do czego
                    doszedłeś po tych swoich przemyśleniach, więc napisz jak to konkretnie się
                    odbywało, w jaki sposób ludzie wchodzili do komory, ilu ich tam się zmieściło i
                    tego typu podobne duperele.

                    >
                    > > Co jeszcze wymyślisz?
                    >
                    > Na razie nie musze. Nie ma luki w rozumowaniu. Oddychanie jest za "darmo"
                    (1000
                    > kkalorii/dziennie). Bez tlenu wytrzymasz 5 minut. W bardzo zimnej wodzie moze
                    > Cie odratuja po 20 minutach. Szybkie, latwe i "przyjemne". Wymyslac bede jak
                    > sensownie podwazysz rozumowanie. Na jezuickie zamulanie mnie nie nabierzesz.
                    Ja
                    > nie stado owieczek.

                    Owe 5 min to sytuacja, w której głowę każdego więźnia szczelnie owinęto
                    plastkiem lub wsadzono ją pod wodę. Którą wersję wybierasz?
                    • rycho7 nie znam oficjalnej wersji 29.11.05, 15:02
                      hymen napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > > Stezenie cyjanowodowu mozna
                      > > bylo zredukowac do "ekonomicznego" poziomu. Wystarczyla synergia obu
                      > czynnikow.
                      >
                      > OK. Problem w tym, że to o czym tu piszesz jest niezgodne z oficjalną wersją
                      > sposbu funkcjonowania obozów zagłady.

                      Nie znam oficjalnej wersji. Pisarze ktorzy ja tworzyli widocznie nie natrafili
                      na przekrety klamcow oswiecimskich. Upraszczal zamiast komplikowac i
                      uszczegolawiac. Unikali trudnych slow takich jak na przyklad synergia. Ja tez
                      nie spodziewam sie po takich jak Ty zrozumienia. Swoj poziom juz
                      zaprezentowales. Zacietrzewienie nie zastapi rozsadku i wiedzy. Madrej glowie
                      dosc dwie slowie.

                      > Nie chce mi się dalej domyślać do czego
                      > doszedłeś po tych swoich przemyśleniach

                      Jakich przemysleniach. Przeczytaj dokladnie moj tekst. Mam sie powtarzac? A po
                      co? I tak widzisz w tekscie jedynie to co chcesz.

                      > więc napisz jak to konkretnie się
                      > odbywało, w jaki sposób ludzie wchodzili do komory, ilu ich tam się zmieściło i
                      > tego typu podobne duperele.

                      Synergia braku tlenu i cyjanowodoru wystarcza. Zamulanie takie jak powyzej
                      proponujesz to stara znana sztuczka jezuitow. Ja nie jestem stado owieczek.

                      > Owe 5 min to sytuacja, w której głowę każdego więźnia szczelnie owinęto
                      > plastkiem lub wsadzono ją pod wodę. Którą wersję wybierasz?

                      Nic nie pisalem o 5 minutach w obozie zaglady. Z niczego sie nie musze
                      tlumaczyc. Pisalem, ze w komorze gazowej przebywali DOSTATECZNIE dlugo. Do
                      stwierdzania "dostatecznosci" sluzylo pancerne okienko. Jak ladunek komory nie
                      byl dostatecznie duzy to czas wydluzano. W ostatecznosci jedna osoba w komorze
                      mogla pobic rekord Kurska. Ale takimi badaniami zajmowal sie dr. Mengele.
                      Marynarka Rzeszy wiele na tym skorzystala. Pomiary przebywania w zimnej wodzie
                      tez przeprowadzano. Glowa mogla byc na wierzchu.
                      • hymen O kant dupy potłuc dyskusję z Tobą. 30.11.05, 09:28
                        rycho7 napisał:

                        > > > Stezenie cyjanowodowu mozna
                        > > > bylo zredukowac do "ekonomicznego" poziomu. Wystarczyla synergia ob
                        > u
                        > > czynnikow.
                        > >
                        > > OK. Problem w tym, że to o czym tu piszesz jest niezgodne z oficjalną wer
                        > sją
                        > > sposbu funkcjonowania obozów zagłady.
                        >
                        > Nie znam oficjalnej wersji. Pisarze ktorzy ja tworzyli widocznie nie natrafili
                        > na przekrety klamcow oswiecimskich. Upraszczal zamiast komplikowac i
                        > uszczegolawiac. Unikali trudnych slow takich jak na przyklad synergia. Ja tez
                        > nie spodziewam sie po takich jak Ty zrozumienia. Swoj poziom juz
                        > zaprezentowales. Zacietrzewienie nie zastapi rozsadku i wiedzy. Madrej glowie
                        > dosc dwie slowie.

                        Czytaj co inni piszą i nie wyobrażaj sobie co inni myślą. Unikniesz wtedy
                        powtarzania w kółko tych samych kwestii. Ani razu nie zaprzeczyłem zasadom
                        synergii. Wersja o upraszczaniu w miejsce uszczegóławiania jest beznadziejna. W
                        rzeczywistości podawano coraz więcej szczegółów o tym, w jak sposób dokonywano
                        zagłady Żydów.

                        >
                        > > Nie chce mi się dalej domyślać do czego
                        > > doszedłeś po tych swoich przemyśleniach
                        >
                        > Jakich przemysleniach. Przeczytaj dokladnie moj tekst. Mam sie powtarzac? A po
                        > co? I tak widzisz w tekscie jedynie to co chcesz.
                        >
                        > > więc napisz jak to konkretnie się
                        > > odbywało, w jaki sposób ludzie wchodzili do komory, ilu ich tam się zmieś
                        > ciło i
                        > > tego typu podobne duperele.
                        >
                        > Synergia braku tlenu i cyjanowodoru wystarcza. Zamulanie takie jak powyzej
                        > proponujesz to stara znana sztuczka jezuitow. Ja nie jestem stado owieczek.

                        Wystarczy dla szczelnie zamkniętej komory i jest niewystarczająca dla
                        uzasadnienia oficjalnej wersji zagłady Żydów w Auszwic. Mówi ona, że transporty
                        Żydów w ilości 5-20 tys osób na dobę mordowano bezpośrednio po dotarciu ich do
                        obozu.

                        >
                        > > Owe 5 min to sytuacja, w której głowę każdego więźnia szczelnie owinęto
                        > > plastkiem lub wsadzono ją pod wodę. Którą wersję wybierasz?
                        >
                        > Nic nie pisalem o 5 minutach w obozie zaglady. Z niczego sie nie musze
                        > tlumaczyc. Pisalem, ze w komorze gazowej przebywali DOSTATECZNIE dlugo. Do
                        > stwierdzania "dostatecznosci" sluzylo pancerne okienko. Jak ladunek komory nie
                        > byl dostatecznie duzy to czas wydluzano. W ostatecznosci jedna osoba w komorze
                        > mogla pobic rekord Kurska. Ale takimi badaniami zajmowal sie dr. Mengele.
                        > Marynarka Rzeszy wiele na tym skorzystala. Pomiary przebywania w zimnej wodzie
                        > tez przeprowadzano. Glowa mogla byc na wierzchu.

                        Oczywiście, tylko nie o tym tu była mowa. O kant...
                        • rycho7 warunki brzegowe logistyki 30.11.05, 10:11
                          hymen napisał:

                          > Mówi ona, że transporty
                          > Żydów w ilości 5-20 tys osób na dobę mordowano bezpośrednio po dotarciu ich do
                          > obozu.

                          Nie chce mi sie juz z Toba dyskutowac. Bo i dyskusja to zadna. Polajanki z gnojkiem.

                          Istnieje mozliwosc, ze wydajnosc komory "sanitarnej" w obozie koncentracyjnym
                          postanowiono wykorzystac w 100 procentach. Poza "utylitarnymi" dowozono takze
                          "odpady" po selekcji w gettach. "Utylitarnych" do IG Farben, a "odpady" do komor.

                          Nie mam interesu poprawiac syjonistycznych propagandystow, ktorych nie czytuje.
                          Latwiej mi wychodzi odtworzenie sposobu myslenia Niemcow. Nalezalo wykorzystac w
                          pelni ekonomicznie dostepne zasoby. Taki byl miedzy innymi cel tworzenia gett.
                          Oddzielenie Zydow od zlota. Metoda getto-floatacyjna. W ramach procesu
                          technologicznego pobyt w instytucji floatacyjnej byl czasowo ograniczony.
                          Zakladano, ze Zyd o wadze 30 kilogramow nie ma wiecej zlota. Dlatego chleb byl
                          na wage zlota.

                          Przed spopieleniem z ofiar oddzielano wszystko co uzyteczne. Wlosy obcinano
                          przed skremowaniem. Ich dezynsekcje rozsadnie bylo przeprowadzac wraz z
                          unieruchamianiem ladunku piecowego. Technologiczne myslenie Niemcow to nie jest
                          dostateczny dowod uzurpowany przez klamcow oswiecimskich.
                          • hymen Re: warunki brzegowe logistyki 30.11.05, 10:15
                            rycho7 napisał:

                            > hymen napisał:
                            >
                            > > Mówi ona, że transporty
                            > > Żydów w ilości 5-20 tys osób na dobę mordowano bezpośrednio po dotarciu i
                            > ch do
                            > > obozu.
                            >
                            > Nie chce mi sie juz z Toba dyskutowac. Bo i dyskusja to zadna. Polajanki z
                            gnoj
                            > kiem.

                            Nie ma przymusu. Skąd w ogóle taki pomysł?

                            >
                            > Istnieje mozliwosc, ze wydajnosc komory "sanitarnej" w obozie koncentracyjnym
                            > postanowiono wykorzystac w 100 procentach. Poza "utylitarnymi" dowozono takze
                            > "odpady" po selekcji w gettach. "Utylitarnych" do IG Farben, a "odpady" do
                            komo
                            > r.

                            Istnieje.

                            >
                            > Nie mam interesu poprawiac syjonistycznych propagandystow, ktorych nie
                            czytuje.
                            > Latwiej mi wychodzi odtworzenie sposobu myslenia Niemcow. Nalezalo
                            wykorzystac
                            > w
                            > pelni ekonomicznie dostepne zasoby. Taki byl miedzy innymi cel tworzenia gett.
                            > Oddzielenie Zydow od zlota. Metoda getto-floatacyjna. W ramach procesu
                            > technologicznego pobyt w instytucji floatacyjnej byl czasowo ograniczony.
                            > Zakladano, ze Zyd o wadze 30 kilogramow nie ma wiecej zlota. Dlatego chleb byl
                            > na wage zlota.
                            >
                            > Przed spopieleniem z ofiar oddzielano wszystko co uzyteczne. Wlosy obcinano
                            > przed skremowaniem. Ich dezynsekcje rozsadnie bylo przeprowadzac wraz z
                            > unieruchamianiem ladunku piecowego. Technologiczne myslenie Niemcow to nie
                            jest
                            > dostateczny dowod uzurpowany przez klamcow oswiecimskich.

                            Nie jest.
      • xiazeluka Wnioskowanie wsteczne 28.11.05, 09:16
        Herr Richard opracował ciekawą metodologię: za punkt wyjścia uznaje wniosek.
        Imponujące.
        • rycho7 brak tresci - brak odpowiedzi n/t 28.11.05, 22:25
          xiazeluka napisała:

          > Imponujące.
          • xiazeluka Ty jesteś chodzący brak, Herr Richardzie /nt 29.11.05, 12:46
    • don.kichote Hymen! Bądż dokładniejszy!!! 27.11.05, 22:04
      To co zamieściłeś, to tylko mały fragment całości. Wydaje mi się, że to
      manipulacja z Twojej strony!

      A oto całty tekst:

      " Cyklon B :

      Cyjanowodór HCN, kwas cyjanowodorowy, kwas pruski, związek chemiczny,
      silnie trująca, lotna, bezbarwna ciecz o zapachu gorzkich migdałów. Cyjanowodór
      jest zaliczany do bojowych środków trujących i jego działanie polega na
      zahamowaniu oddychania komórkowego na skutek unieczynnienia enzymów oddechowych.
      Cyjanowodór przedostając się poprzez błony śluzowe i skórę, głównie poprzez
      płuca do krwi, blokuje proces uwalniania tlenu z czerwonych ciałek krwi, w
      wyniku czego następuje jak gdyby wewnętrzne "uduszenie". Towarzyszą temu objawy
      porażenia ośrodków oddechowych połączone z uczuciem lęku, zawrotami głowy i
      wymiotami.

      Cyklon B stosowany był w Niemczech w okresie międzywojennym i w czasie II wojny
      światowej do dezynfekcji i dezynsekcji, m.in. statków oraz pomieszczeń i
      sprzętów. Również w obozie oświęcimskim do lata 1941 roku cyklon B używany był
      wyłącznie do celów dezynfekcyjnych. Od przełomu sierpnia i września 1941 roku
      cyklon stosowano w obozie najpierw eksperymentalnie a następnie rutynowo jako
      środek masowej zagłady. Była to ziemia okrzemkowa, w postaci grudek wielkości
      drobnej fasoli, przesiąknięta cyjanowodorem. Ze względu na łatwość ulatniania i
      związaną z tym możliwość przypadkowego zatrucia cyklon dostarczany był do obozu
      w szczelnych metalowych puszkach.

      Stosowany w KL Auschwitz cyklon produkowała firma Degesch (Deutsche Gesellschaft
      für Schädlingsbekämpfung GmbH) z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, wchodząca w
      skład koncernu IG Farbenindustrie AG."
      • hymen Dzięki za uzupełnienie. 27.11.05, 22:23
        don.kichote napisał:

        > To co zamieściłeś, to tylko mały fragment całości. Wydaje mi się, że to
        > manipulacja z Twojej strony!
        >
        > A oto całty tekst:
        >
        > " Cyklon B :

        A teraz wyjaśnij mi dlaczego od 1942 ta sama substancja była śmiertelnie
        trującym HCN a wcześniej zwykłym środkiem owadobójczym?
        • don.kichote Re: Dzięki za uzupełnienie. 27.11.05, 22:52
          hymen napisał:

          > A teraz wyjaśnij mi dlaczego od 1942 ta sama substancja była śmiertelnie
          > trującym HCN a wcześniej zwykłym środkiem owadobójczym?

          Błąd logiczny!
          Ta substancja - jak ją nazwałwś - zawsze była trucizną, a że od 1942 r. zaczęto
          ją stosować do zabijania ludzi, to być może kwestia przypadku czy też ekonimii.
          • hymen Re: Dzięki za uzupełnienie. 28.11.05, 20:53
            don.kichote napisał:

            > hymen napisał:
            >
            > > A teraz wyjaśnij mi dlaczego od 1942 ta sama substancja była śmiertelnie
            > > trującym HCN a wcześniej zwykłym środkiem owadobójczym?
            >
            > Błąd logiczny!
            > Ta substancja - jak ją nazwałwś - zawsze była trucizną, a że od 1942 r.
            zaczęto
            > ją stosować do zabijania ludzi, to być może kwestia przypadku czy też
            ekonimii.
            >


            Gdyby tę substancję, tak jak ją opisano w przytoczonym przez Ciebie cytacie,
            używano w miejsce cyklonu b do dezynsekcji, to śmiertelność wśród ludzi, którzy
            chcieli pozbyć się robaków byłaby wyższa niż podawana śmiertelność transportów
            do obozów zagłady. Z taką logiką nie powinieneś używać żadnych środków
            ochronnych. To też trucizny.
        • rycho7 proste zasady myslenia poza mozliwosciami klamcow 28.11.05, 08:06
          hymen napisał:

          > A teraz wyjaśnij mi dlaczego od 1942 ta sama substancja była śmiertelnie
          > trującym HCN a wcześniej zwykłym środkiem owadobójczym?

          Pisalem juz o wielostronnych zastosowaniach srodkow chemicznych. Trutka na
          szczury nie jest bronia. Moze byc bronia gdy mamy dostep do kuchni wrogich wojsk.

          Przed 1941 nie uprzemyslowiono "ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej".
          Przemysl ten to domena lat 1941-1943. Pozniej surowiec do przerobu byl dobrem
          rzadkim na terytoriach opanowanych przez idoli klamcow oswiecimskich.
          • hymen Pomyśl Rysiu! 28.11.05, 09:16
            rycho7 napisał:

            > hymen napisał:
            >
            > > A teraz wyjaśnij mi dlaczego od 1942 ta sama substancja była śmiertelnie
            > > trującym HCN a wcześniej zwykłym środkiem owadobójczym?
            >
            > Pisalem juz o wielostronnych zastosowaniach srodkow chemicznych. Trutka na
            > szczury nie jest bronia. Moze byc bronia gdy mamy dostep do kuchni wrogich
            wojs
            > k.
            >
            > Przed 1941 nie uprzemyslowiono "ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej".
            > Przemysl ten to domena lat 1941-1943. Pozniej surowiec do przerobu byl dobrem
            > rzadkim na terytoriach opanowanych przez idoli klamcow oswiecimskich.

            Właściwie uzgodniliśmy to co było we wstępie wątu i dotyczyło cyklonu.
            Ostateczne rozwiązywanie kwestii żydowskiej miało miejsce na terenie całego
            obozu zagłady a nie w komorach gazowych. Czy to zbrodnia głosić taką teorię? A
            po cyklonie również Twoje rozważania na temat duszenia więźniów w komorach też
            zdają się być wątpliwe.
            • rycho7 Widac wyraznie ze rzniesz glupa 28.11.05, 12:04
              hymen napisał:

              > Ostateczne rozwiązywanie kwestii żydowskiej miało miejsce na terenie całego
              > obozu zagłady a nie w komorach gazowych.

              Gdyby teren ograniczyc jedynie do obrysu komor to to zdanie byloby prawdziwe.
              Mam dyskutowac z podstepnoscia konstrukcji zdania. Widac wyraznie ze rzniesz glupa.

              > Czy to zbrodnia głosić taką teorię?

              Igrasz na granicy prawa pozbawiajac kontekstu. To nie jest karalne ale naganne.
              Nie przyjeli Cie do seminarium duchownego? Nie spelnione powolanie?

              > A
              > po cyklonie również Twoje rozważania na temat duszenia więźniów w komorach też
              > zdają się być wątpliwe.

              Tobie baz watpienia zawsze beda sie ZDAWAC watpliwe. Poczytaj o synergii
              dzialania braku tlenu i cyjanowodoru. Wszy tez maja motochondria. Oddychaja tak
              samo jak Zydzi.
              • hymen W takim razie jeszcze raz o dziurawej empirii. 28.11.05, 15:10
                rycho7 napisał:

                > Igrasz na granicy prawa pozbawiajac kontekstu.

                Obozy zagłady były budowane według tej samej technologii i spełniały taką samą
                rolę jak obozy koncentracyjne. Wszystkie budowle z terenu obu typów obozów
                spełniały taką samą rolę, w tym łaźnie, które w obozach spełniały rolę niby to
                komór gazowych. Różnica polegała przede wszystkim na skali. Masz już kontekst.
                Czy przekroczyłem granicę prawa?

                > Tobie baz watpienia zawsze beda sie ZDAWAC watpliwe. Poczytaj o synergii
                > dzialania braku tlenu i cyjanowodoru. Wszy tez maja motochondria. Oddychaja
                tak
                > samo jak Zydzi.

                Empiria jest tu dziurawa, gdyż ja nie twierdzę, że przeżyję po zaproponowanym
                przez Ciebie doświadczeniu tylko, że jako technologia masowej zagłady jest to
                wątpliwe. Jeszcze raz powtarzam, Żyd, Polak czy Cygan to coś innego niż wsza,
                mimo motochondri i innych aspektów, na które kładziesz nacisk w tym wątku.

                Pozdr
                • rycho7 sprzecznosc sama w sobie 28.11.05, 21:36
                  hymen napisał:

                  > Obozy zagłady były budowane według tej samej technologii i spełniały taką samą
                  > rolę jak obozy koncentracyjne.

                  Wedlug Ciebie mialy jedynie inne nazwy. W empirii mozna zauwazyc brak kolo
                  Treblinki wielkich kompleksow przemyslowych. Dla takich kompleksow KONCENRTOWANO
                  niewolnicza sile robocza. Komory gazowe sluzyly do obnizki kosztow chorych kas.
                  W Treblinkach komory gazowe sluzyly do ZGLADZANIA "odpadkow" po selekcji w
                  gettach (ekonomia Religi). Selekty jeszcze "uzyteczne" trafialy do "ekonomiki
                  wojennej", gdzie je koncentrowano. Mlodzi zdrowi Zydzi przezyli nawet w obozach
                  koncentracyjnych. Chorzy, starzy, nieletni nie mieli szans. Wszedzie trafiali do
                  komor gazowych. Idealny system sluzby zdrowia. Nasza przyszlosc.

                  > Wszystkie budowle z terenu obu typów obozów
                  > spełniały taką samą rolę, w tym łaźnie, które w obozach spełniały rolę niby to
                  > komór gazowych.

                  W Auschwitz sa jeszcze umywalnie. Nie sa one gazoszczelne. Faktycznie mozna sie
                  umyc. Jak wlacza wode.

                  > Różnica polegała przede wszystkim na skali.

                  Skali czego? Roznica dotyczyla PROPORCJI. Pracy do unicestwiania. W obozach
                  zaglady byla tez zydowska obsluga. Obsluga pracowala do utraty sil. "Odpadki"
                  przerabiano niezwlocznie. Cykl konczono do przyjazdu nastepnego transportu.
                  Perfekcyja logistyka. Just in time.

                  > Masz już kontekst.

                  Twoj pozor kontekstu. Beltasz liczac, ze trafisz na frajerow.

                  > Czy przekroczyłem granicę prawa?

                  Moim zdaniem nie przekroczyles. Okultyzm tez nie jest karalny.

                  > Empiria jest tu dziurawa, gdyż ja nie twierdzę, że przeżyję po zaproponowanym
                  > przez Ciebie doświadczeniu tylko, że jako technologia masowej zagłady jest to
                  > wątpliwe. Jeszcze raz powtarzam, Żyd, Polak czy Cygan to coś innego niż wsza,
                  > mimo motochondri i innych aspektów, na które kładziesz nacisk w tym wątku.

                  Oddychaja komorki. Niezaleznie od poziomu ewolucji organizmu wielokomorkowego.
                  Brak tlenu i cyjanowodor synergetycznie blokuja oddychanie. Wszy gina wraz z
                  nosicielami. Nic na to nie pomoze filozofowanie. Przy braku tlenu nie pomoga
                  dywagacje o zbyt malym stezeniu cyjanowodoru. Przy zerowej zawartosci tlenu
                  wystarczy zerowe stezenie cyjanowodoru. Empiria przed ktora sie bronisz.
                  • hymen Re: sprzecznosc sama w sobie 29.11.05, 13:43
                    rycho7 napisał:

                    > Wedlug Ciebie mialy jedynie inne nazwy. W empirii mozna zauwazyc brak kolo
                    > Treblinki wielkich kompleksow przemyslowych. Dla takich kompleksow
                    KONCENRTOWAN
                    > O
                    > niewolnicza sile robocza. Komory gazowe sluzyly do obnizki kosztow chorych
                    kas.
                    > W Treblinkach komory gazowe sluzyly do ZGLADZANIA "odpadkow" po selekcji w
                    > gettach (ekonomia Religi). Selekty jeszcze "uzyteczne" trafialy do "ekonomiki
                    > wojennej", gdzie je koncentrowano. Mlodzi zdrowi Zydzi przezyli nawet w
                    obozach
                    > koncentracyjnych. Chorzy, starzy, nieletni nie mieli szans. Wszedzie trafiali
                    d
                    > o
                    > komor gazowych. Idealny system sluzby zdrowia. Nasza przyszlosc.

                    Kompleksy przemysłowe nie były jedynym kryterium lokalizacji obozów a odległość
                    od nich jest rzeczą względną. Poza tym argument o tym, że słabi nie mają szans
                    nic nie wnosi.

                    >
                    > > Wszystkie budowle z terenu obu typów obozów
                    > > spełniały taką samą rolę, w tym łaźnie, które w obozach spełniały rolę ni
                    > by to
                    > > komór gazowych.
                    >
                    > Skali czego? Roznica dotyczyla PROPORCJI. Pracy do unicestwiania. W obozach
                    > zaglady byla tez zydowska obsluga. Obsluga pracowala do utraty sil. "Odpadki"
                    > przerabiano niezwlocznie. Cykl konczono do przyjazdu nastepnego transportu.
                    > Perfekcyja logistyka. Just in time.

                    Jeśli tak, to skąd się wzięła taka pojemność Auszwic dwa oraz prowadzona a nie
                    dokończona rozbudowa obozu?

                    >
                    > > Masz już kontekst.
                    >
                    > Twoj pozor kontekstu. Beltasz liczac, ze trafisz na frajerow.
                    >
                    > > Czy przekroczyłem granicę prawa?
                    >
                    > Moim zdaniem nie przekroczyles. Okultyzm tez nie jest karalny.

                    Dziwne.

                    >
                    > > Empiria jest tu dziurawa, gdyż ja nie twierdzę, że przeżyję po zaproponow
                    > anym
                    > > przez Ciebie doświadczeniu tylko, że jako technologia masowej zagłady jes
                    > t to
                    > > wątpliwe. Jeszcze raz powtarzam, Żyd, Polak czy Cygan to coś innego niż w
                    > sza,
                    > > mimo motochondri i innych aspektów, na które kładziesz nacisk w tym wątku
                    > .
                    >
                    > Oddychaja komorki. Niezaleznie od poziomu ewolucji organizmu wielokomorkowego.
                    > Brak tlenu i cyjanowodor synergetycznie blokuja oddychanie. Wszy gina wraz z
                    > nosicielami. Nic na to nie pomoze filozofowanie. Przy braku tlenu nie pomoga
                    > dywagacje o zbyt malym stezeniu cyjanowodoru. Przy zerowej zawartosci tlenu
                    > wystarczy zerowe stezenie cyjanowodoru. Empiria przed ktora sie bronisz.

                    To plastikowy worek, czy łeb pod wodę? W obu przypadkach dostawa tlenu na
                    poziomie 0. Jedyną możliwością by zgadzały się wszystkie elementy
                    funkcjonowania obozów zagłady było użycie HCN w miejsce cyklonu b. I temu
                    podporządkowana została cała filozofia przekazu o tym, co działo się za bramą
                    Auszwic dwa. Taki opis jest podawany w miejsce rzeczywistego opisu działania
                    cyklonu b a on sam trafił na listę gazów bojowych????????, co prawda z
                    adnotacją, że nigdy nie został wykorzystany na placu boju ale jednak.
                    • rycho7 o spostrzegawczosci 29.11.05, 15:35
                      hymen napisał:

                      > > W obozach
                      > > zaglady byla tez zydowska obsluga.
                      >
                      > Jeśli tak, to skąd się wzięła taka pojemność Auszwic dwa oraz prowadzona a nie
                      > dokończona rozbudowa obozu?

                      Zmuszasz mnie do gwaltownego zakonczenia bezsensownej dyskusji. Pod moj tekst o
                      obozach zaglady podpinasz komentarz o obozie koncentracyjnym. To sie kwalifikuje
                      do leczenia farmakologicznego. Moja amatorska psychoterapia na pewno nie wystarczy.

                      > > > Czy przekroczyłem granicę prawa?
                      > >
                      > > Moim zdaniem nie przekroczyles. Okultyzm tez nie jest karalny.
                      >
                      > Dziwne.

                      Myslales, ze podroczysz sie ze mna o karaniu debili? W Polsce nie jest karalne.
                      W ukochanym kraju debili - USA mozna za to dostac nawet kare smierci.

                      > To plastikowy worek, czy łeb pod wodę?

                      Mozesz wyprobowac tez w wielkich magazynach o podwyzszonej zawartosci dwutlenku
                      wegla. Kubatura imponujaca. Znajdz jedynie frajera, ktory wpusci Cie tam bez
                      butli tlenowej. Kto zechce pojsc siedziec za Twa aberacje?

                      > HCN w miejsce cyklonu b.

                      Widze, ze nie czytales strony internetowej ze specyfikacja techniczna Cyklonu B.
                      Nic nie poradze na to, ze jestes besserwisserem.

                      > I temu
                      > podporządkowana została cała filozofia przekazu o tym, co działo się za bramą
                      > Auszwic dwa.

                      Przekaz oddaje prawde bez wnikania w zbedne szczegoly. Metoda masowego
                      mordowania byla skuteczna. Wynik 6 mln : 1 .

                      > Taki opis jest podawany w miejsce rzeczywistego opisu działania
                      > cyklonu b a on sam trafił na listę gazów bojowych????????

                      Granulat zawieral srodek czynny w postaci cieczy. Pary byly trujace dla
                      insektow. Srodek nie byl gatunkowo wybiorczy i dzialal tez na ludzi. Nikt Ci nie
                      broni zrec DDT.

                      > że nigdy nie został wykorzystany na placu boju ale jednak.

                      Wspolczesne V-gazy nie byly wykorzystane na placu boju. Wniosek klamcy
                      lustracyjnego: to nie sa gazy bojowe. W Iraku sprawdzenia ich wykorzystania sie
                      nie zalicza, bo Saddam kupil je jeszcze jako sojusznik USA. A tak w ogole
                      wszyscy w domu.
                      • hymen Re: o spostrzegawczosci 30.11.05, 09:43
                        rycho7 napisał:

                        > hymen napisał:
                        >
                        > > > W obozach
                        > > > zaglady byla tez zydowska obsluga.
                        > >
                        > > Jeśli tak, to skąd się wzięła taka pojemność Auszwic dwa oraz prowadzona
                        > a nie
                        > > dokończona rozbudowa obozu?
                        >
                        > Zmuszasz mnie do gwaltownego zakonczenia bezsensownej dyskusji. Pod moj tekst
                        o
                        > obozach zaglady podpinasz komentarz o obozie koncentracyjnym. To sie
                        kwalifikuj
                        > e
                        > do leczenia farmakologicznego. Moja amatorska psychoterapia na pewno nie
                        wystar
                        > czy.

                        Naprawdę sądisz, że spostrzegawczość czytaczy jest tak mała, iż nie zauważą, że
                        sens akapitu do którego odniosłem swój tekst jest inny niż sens tego fragmentu,
                        który pozostawiłeś w tym poście? W forumowego Mengele próbujesz się zabawiać?

                        >
                        > > > > Czy przekroczyłem granicę prawa?
                        > > >
                        > > > Moim zdaniem nie przekroczyles. Okultyzm tez nie jest karalny.
                        > >
                        > > Dziwne.
                        >
                        > Myslales, ze podroczysz sie ze mna o karaniu debili? W Polsce nie jest
                        karalne.
                        > W ukochanym kraju debili - USA mozna za to dostac nawet kare smierci.

                        Rozumiem. Chesz powiedzić, że Amerykanie swoich murzynów traktowali tak jak
                        Niemcy Żydów.

                        >
                        > > HCN w miejsce cyklonu b.
                        >
                        > Widze, ze nie czytales strony internetowej ze specyfikacja techniczna Cyklonu
                        B
                        > .
                        > Nic nie poradze na to, ze jestes besserwisserem.

                        A przeczytanie tej strony jest jakimś warunkiem? Znam opis z końca lat 50
                        ubiegłego wieku. Substancja chłonna, trucizna (w przypadku cyklonu
                        cyjanowodór), substancja stabilizująca oraz coś co ostrzegało przed nadmiernym
                        stężeniem specyfiku w pomieszczeniach. Różni się to od informacji z wciskanej
                        mi strony internetowej, bo nie chce mi się tam zaglądać?

                        >
                        > > I temu
                        > > podporządkowana została cała filozofia przekazu o tym, co działo się za b
                        > ramą
                        > > Auszwic dwa.
                        >
                        > Przekaz oddaje prawde bez wnikania w zbedne szczegoly. Metoda masowego
                        > mordowania byla skuteczna. Wynik 6 mln : 1 .

                        Kłamstwo Oświęcimskie.
                        > > Taki opis jest podawany w miejsce rzeczywistego opisu działania
                        > > cyklonu b a on sam trafił na listę gazów bojowych????????
                        >
                        > Granulat zawieral srodek czynny w postaci cieczy. Pary byly trujace dla
                        > insektow. Srodek nie byl gatunkowo wybiorczy i dzialal tez na ludzi. Nikt Ci
                        ni
                        > e
                        > broni zrec DDT.
                        >
                        > > że nigdy nie został wykorzystany na placu boju ale jednak.
                        >
                        > Wspolczesne V-gazy nie byly wykorzystane na placu boju. Wniosek klamcy
                        > lustracyjnego: to nie sa gazy bojowe. W Iraku sprawdzenia ich wykorzystania
                        sie
                        > nie zalicza, bo Saddam kupil je jeszcze jako sojusznik USA. A tak w ogole
                        > wszyscy w domu.
    • dajan.jr Re: Cyklonu B używano w obozach koncentracyjnych 27.11.05, 22:32
      www.auschwitz.org.pl/html/de/historia_KL/cyklon_b_ok.html
    • qwardian Re: Cyklonu B używano w obozach koncentracyjnych 04.12.05, 00:37
      Stosowanie cyjanowodoru (Cyklon B) do mordowania ludzi to zgrabnie wymyslona
      bajka powielana podobnie jak rownie abstrakcyjna teza o przerabianiu na mydlo,
      przypomne juz nieaktualna po tym jak zaprzeczyl jej Instytut Pamieci Narodowej.
      Pozostaje jednak aktualne pytanie. Mordowano przy pomocy tlenku wegla czyli
      spalin. Wspomina sie o takiej metodzie w obozie w Chelmnie, oraz o duszeniu
      spalinami starym silnikiem spalinowym z radzieckiego statku podwodnego w innym
      obozie w Belzcu. Mowi sie, ze podobne metody stosowano w ciezarowkach. Czy ktos
      moze potwierdzic ta informacje?
    • ubogacona No prosze - Cyklonem B tylko dezynfekowano Zydow 04.12.05, 02:47
      I za te troske o higiene wrobiono Niemcom ludobojstwo oraz holukast. Ludzie
      potrafia byc bardzo podli.
      • qwardian Re: No prosze - Cyklonem B tylko dezynfekowano Zy 04.12.05, 03:51
        Piszac o higienie zapomniala Pani wspomniec cos na temat mydla. Oto
        przesluchanie pod przysiega czlowieka, ktory wyznaje radzieckiemu oficerowi jak
        w gdanskim laboratorium wytapial ludzki tluszcz. Dawno juz zdementowane jako
        totalne klamstwo, nawet przez IPN. A ludzie opowiadali cuda, ze takie lekkie
        mydelka w reku mieli. Fragment tego cyrku:
        www.cwporter.com/mazur.htm
        • rycho7 synchroniczne odzlacanie i odtluszczanie 04.12.05, 09:43
          qwardian napisał:

          > w gdanskim laboratorium wytapial ludzki tluszcz.

          Wytapianie tluszczu jest mozliwe. Niestety po getto-floatacji (o czym pisalem
          wczesniej) do zakladow dostarczono surowiec totalnie odtluszczony.

          Ekonomiczniejsze bylo synchroniczne odzlacanie i odtluszczanie. Bardziej
          oplacalo sie kupowac mydlo za zloto z tego procesu technologocznego.
    • sempiasty oj! hymen! jakis ty głupiutki... 04.12.05, 10:44
      do chwili obecnej
      siekiery uzywa się przede wszystkim
      do rąbania drzewa

      nie zmienia to faktu
      że od czasu do czasu
      jakiś hymen albo rycho
      wbije sąsiadowi tę siekierę do głowy

      i taka jest prawda historyczna
      • hymen Oj sempiasty, bardzo głupim wpisem się popisałeś 05.12.05, 09:16
        sempiasty napisał:

        > do chwili obecnej
        > siekiery uzywa się przede wszystkim
        > do rąbania drzewa
        >
        > nie zmienia to faktu
        > że od czasu do czasu
        > jakiś hymen albo rycho
        > wbije sąsiadowi tę siekierę do głowy
        >
        > i taka jest prawda historyczna

        Co ma do tego Rycho, nie bardzo wiem. A z twojego wpisu wynika, że jeśli Hymen
        wbił sąsiadowi siekierkę w głowę, to jest to dowód na to, że sempiasty też to
        zrobił. I taka jest logika tego wpisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka