Dodaj do ulubionych

Nobel dla Catera

IP: *.csk.pl 11.10.02, 12:36
należy mu się.
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Nobel dla Catera IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 13:09
      Gość portalu: hyper napisał(a):

      > należy mu się.

      Zgadzam się .
    • Gość: dorota Re: Nobel dla Catera IP: *.man.bialystok.pl 11.10.02, 13:13
      TAK SAMO MU SIE NALEZAL< JAK NALEZY SADDAMOWI, niech ta nagrode przeznaczy na
      bron chemiczna dla Iraku
      • Gość: wikul Re: Nobel dla Catera IP: *.acn.waw.pl 11.10.02, 13:16
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > TAK SAMO MU SIE NALEZAL< JAK NALEZY SADDAMOWI, niech ta nagrode przeznaczy n
        > a
        > bron chemiczna dla Iraku


        Nareszcie Dorotko zgadzam sie z tobą . Pzdr.
    • _karp Zgłaszam wątpliwości 11.10.02, 13:22
      Gość portalu: hyper napisał(a):

      > należy mu się.

      No cóż, nalatał się chłop w business class po całym świecie. Mnie osobiście
      bardziej imponuje ojciec Żelazek ze swoją efektywną ( choć nieefektowną )
      trwającą już pół wieku pracą wśród odrzuconych przez hinduskie społeczeństwo
      trędowatych.
      A tak przy okazji co takiego konkretnie osiągnął skądinąd sympatyczny
      exprezydent USA ?
      • Gość: V.C. do Karpia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 14:40
        _karp napisał:

        > Gość portalu: hyper napisał(a):
        >
        > > należy mu się.
        >
        > No cóż, nalatał się chłop w business class po całym świecie. Mnie osobiście
        > bardziej imponuje ojciec Żelazek ze swoją efektywną ( choć nieefektowną )
        > trwającą już pół wieku pracą wśród odrzuconych przez hinduskie społeczeństwo
        > trędowatych.
        > A tak przy okazji co takiego konkretnie osiągnął skądinąd sympatyczny
        > exprezydent USA ?


        Np. doprowadził do pokoju między Egiptem a Izraelem w Camp David .
        • Gość: rybb Re: do Karpia IP: *.sgh.waw.pl 11.10.02, 16:37
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > _karp napisał:
          >
          > > Gość portalu: hyper napisał(a):
          > >
          > > > należy mu się.
          > >
          > > No cóż, nalatał się chłop w business class po całym
          świecie. Mnie osobiści
          > e
          > > bardziej imponuje ojciec Żelazek ze swoją efektywną (
          choć nieefektowną )
          > > trwającą już pół wieku pracą wśród odrzuconych przez
          hinduskie społeczeńst
          > wo
          > > trędowatych.
          > > A tak przy okazji co takiego konkretnie osiągnął
          skądinąd sympatyczny
          > > exprezydent USA ?
          >
          >
          > Np. doprowadził do pokoju między Egiptem a Izraelem w
          Camp David .
          doprowadzil tez do likwidacji segregacji rasowej w
          Zimbabwe... to ze Mugabe dal potem ciala to nie jego
          wina. no i pewnie doprowadzilby do zakonczenia
          hipokrytycznych sankcji wobec Kuby.
    • Gość: krupski rypczak Re: Nobel dla Catera IP: *.nyc.rr.com 12.10.02, 19:35
      Oddal kanal panamski Panamie tylko po to, zeby zawladnely nim Chiny.
      Zagmatwal polityke USA wzgledem Korei Polnocnej.
      Pomogl przywrocic wladze krwawemu dyktatorowi Aristide w Haiti.
      Pomogl w osadzeniu na tronie iranskim krwawego mully Chomeiniego.
      Carter jest moralny i uczciwy ale zupelnie nie nadawal sie na prezydenta.
      Czlowiek ten kocha pokoj za wszelka cene. Nawet cene wolnosci.
      • Gość: Tomasz Re: Nobel dla Catera IP: *.ibch.poznan.pl 12.10.02, 19:43
        Gość portalu: krupski rypczak napisał(a):

        > Oddal kanal panamski Panamie tylko po to, zeby zawladnely nim Chiny.
        > Zagmatwal polityke USA wzgledem Korei Polnocnej.
        > Pomogl przywrocic wladze krwawemu dyktatorowi Aristide w Haiti.
        > Pomogl w osadzeniu na tronie iranskim krwawego mully Chomeiniego.
        > Carter jest moralny i uczciwy ale zupelnie nie nadawal sie na prezydenta.
        > Czlowiek ten kocha pokoj za wszelka cene. Nawet cene wolnosci.

        To taki antyBush. Jako prezydent wielkich osiągnięć nie miał.
        Następne administracje przejęły jednak jego retorykę (prawa
        człowieka). Z tym, że nawet Carter miał problemy z realpolitik,
        tzn. musiał aprobować proamerykańskich satrapów.
        Od dawna się mówiło, że Nobel pokojowy to marzenie Cartera.
        Jak widać, w Ameryce marzenia się spełniają łatwiej niż
        gdzie indziej.

        Swoją drogą jestem ciekaw jak za parę lat będziemy oceniać
        Busha?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka