Dodaj do ulubionych

już wiem czemu kol. pejszens nie lub agenta wolski

15.12.05, 00:54
ego

bo wywalił 1340 judków z woja w tym najlepszych kumpli. bo mieli sprężynki.

5040
Obserwuj wątek
    • patience Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 02:35
      Pejszen prosi o translejszen.
      • 7em Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 11:55
        no wiec cały czas zastanawilo mnie czemu czlowiek tak doskonale radziecki jak
        ty nie lubi spawacza alias agent wolski. wczoraj w programie historycznym bylo
        o tym ze jaruzel od 1960 przygotowywał sie do pogromu pejsaczy 1967 proszac o
        liste sprezyniaków. gdy nastal 1967 wyjebal z woja nawet kumpla ktory byl mu
        swiadkiem na jego slubie. niezła kórwa z tego wojtka. ja rozumiem ze mozna
        izraela nie lubiec ale zeby najlepszego przyjaciela...

        5040
        • hasz0 laskę na alaskę? 15.12.05, 12:05
          • hasz0 Re: laskę na alaskę? walimy bombki na iran? 15.12.05, 12:06
        • owca_czarna Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 12:34
          7em napisał:

          > ja rozumiem ze mozna
          > izraela nie lubiec ale zeby najlepszego przyjaciela...
          >
          > 5040

          Myślisz o Marianie Spychalskim? Bo jeśli tak to ... co ma Izrael do niego?

          czarna_owca
          • 7em Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 12:56
            > Myślisz o Marianie Spychalskim? Bo jeśli tak to ... co ma Izrael do niego?
            nie wiem bo sluchalem jednym uchem. w okresie czystek spawacz wywalil ponoc
            najlepszego kumpla za pochodzenie.

            5040
        • patience Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 15:22
          7em napisał:

          > no wiec cały czas zastanawilo mnie czemu czlowiek tak doskonale radziecki jak
          > ty nie lubi spawacza alias agent wolski. wczoraj w programie historycznym bylo
          > o tym ze jaruzel od 1960 przygotowywał sie do pogromu pejsaczy 1967 proszac o
          > liste sprezyniaków. gdy nastal 1967 wyjebal z woja nawet kumpla ktory byl mu
          > swiadkiem na jego slubie. niezła kórwa z tego wojtka. ja rozumiem ze mozna
          > izraela nie lubiec ale zeby najlepszego przyjaciela...

          wooow to chyba po raz pierwszy puscili taka informacje w glownych mediach. do
          tej pory tylko zambrowski o tym pisal. A ty sie nia zastanawiaj dlaczego ja nie
          lubie, Zastanow sie dlaczego adas lubi.
          >
          > 5040
          • owca_czarna Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 15:29
            patience napisała:

            > 7em napisał:
            >
            > > no wiec cały czas zastanawilo mnie czemu czlowiek tak doskonale radziecki
            > jak
            > > ty nie lubi spawacza alias agent wolski. wczoraj w programie historycznym
            > bylo
            > > o tym ze jaruzel od 1960 przygotowywał sie do pogromu pejsaczy 1967 prosz
            > ac o
            > > liste sprezyniaków. gdy nastal 1967 wyjebal z woja nawet kumpla ktory byl
            > mu
            > > swiadkiem na jego slubie. niezła kórwa z tego wojtka. ja rozumiem ze mozn
            > a
            > > izraela nie lubiec ale zeby najlepszego przyjaciela...
            >
            > wooow to chyba po raz pierwszy puscili taka informacje w glownych mediach. do
            > tej pory tylko zambrowski o tym pisal. A ty sie nia zastanawiaj dlaczego ja nie
            > lubie, Zastanow sie dlaczego adas lubi.
            > >
            > > 5040
            >
            >

            Na pewno chodziło to Spychalskiego - "człowieka" Gomułki, który musiał ustapić
            miejsca ministerialnego Jaruzelowi. Spychalski miał urodę syjonisty (mimo ze
            Żydem nie był) i kadrze oficerskiej nie za bardzo podobały się rządy, jak go
            nazywali "Mośka". Ale zapewe to nie o kadrę chodziło tylko o samego Moczara i
            jego "partyzantów" - Spychalski od zawsze był sola w jego oku. Moczar nie
            cierpiał go, aż w końcu znalazł haka - wygląd i reszte dokończyła "propaganda",
            że żona ma bliskie kontakty z Dajanem Mosze. To wówczas wystarczyło.

            I teraz nie rozumiem: żona Gomułki była Żydówką i co? Gomułka mógł robić swoją
            despotyczną karierę?

            Patience chyba przejde na forum Kuchnia (żartuję oczywiście, bo ja gotowac nie
            umiem) big_grin ale z tej polityki ja już nic nie rozumiem.

            czarna_owca
            • patience Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 15:44
              heheh to proste, prawdziwy komunista nie zna innej ojczyzny niz Zwiazek
              Radziecki i nie zna innego narodu niz socjalistyczny republiki rad. Komunizm
              polegal na wynarodowieniu, zona Gomulki byla taka sama Zydowka jak Jaruzelski
              jest Polakiem.
              • rycho7 ale bzdura 15.12.05, 17:26
                patience napisała:

                > Komunizm polegal na wynarodowieniu

                Smiem watpic. Pol-Tatar Lenin wymyslil dosc dobry sposob promocji Rosjan. ZSRR
                byl glownie dla Rosjan. Miasto w ZSRR mialo stale zalozenie urbanistyczne, na
                centralnym placu pomnik Lenina, wokol dzielnica zamieszkana przez Rosjan
                przyslanych do zarzadzania, peryferia to miejscowy ludek.

                W praktyce okazalo sie, ze brak bylo dostatecznej ilosci zarzadcow. Innym
                brakowalo entuzjazmu do bycia wyzyskiwanym.
                • owca_czarna Re: ale bzdura 15.12.05, 17:45
                  rycho7 napisał:

                  > patience napisała:
                  >
                  > > Komunizm polegal na wynarodowieniu
                  >
                  > Smiem watpic. Pol-Tatar Lenin wymyslil dosc dobry sposob promocji Rosjan. ZSRR
                  > byl glownie dla Rosjan. Miasto w ZSRR mialo stale zalozenie urbanistyczne, na
                  > centralnym placu pomnik Lenina, wokol dzielnica zamieszkana przez Rosjan
                  > przyslanych do zarzadzania, peryferia to miejscowy ludek.
                  >
                  > W praktyce okazalo sie, ze brak bylo dostatecznej ilosci zarzadcow. Innym
                  > brakowalo entuzjazmu do bycia wyzyskiwanym.

                  Rycho, ale przecież pierwszym krokiem do wynaradawiana było wprowadzenie jezyka
                  rosyjskiego. Kiedyś miałam koleżankę mieszkająca pod Kijowem i język ukraiński
                  znała tylko tyle, co wyniesiony z rozmów domowych. Nie mówiła jestem Ukrainką
                  tylko jestem Rosjanką. To był pierwszy krok do ....... a może ja nie napisałam o
                  wynaradawianiu "ino" o rusyfikacji sad

                  czarna_owca
                  • rycho7 repertuar Moniuszki 15.12.05, 19:58
                    owca_czarna napisała:

                    > Rycho, ale przecież pierwszym krokiem do wynaradawiana było wprowadzenie jezyka
                    > rosyjskiego.

                    Na codzien w Niemczech w pracy uzywam jezyka angielskiego. Sadzisz, ze czuje sie
                    wynaradawiany?

                    Zajmuje sie historia swej rodziny. Zauwazam w niej wyraznie okresy gdy uzywali
                    czterech lokalnych jezykow. Nie bardzo moge stwierdzic w jakim kierunku sie
                    wynaradawiali.

                    Wydaje mi sie, ze starasz sie myslec mitami.

                    Najwieksze sukcesy rusyfikacja przyniosla na Bialorusi. Ale gdy interesowala
                    mnie ta sprawa to mialem watpliwosci. Nie wiem czy Rosjanie czynili jakies
                    ekstra wysilki.

                    Gdy ogladam polska TV to widac wyrazna holywoodyzacje. Chyba trzeba baby
                    zapedzic do kolowrotkow. Niech sie nie lenia w dlugie zimowe wieczory.
                    • owca_czarna Re: repertuar Moniuszki 15.12.05, 20:18
                      rycho7 napisał:

                      > Chyba trzeba baby
                      > zapedzic do kolowrotkow. Niech sie nie lenia w dlugie zimowe wieczory.

                      hehehe ale faceci wynależli komputery i baby nauczyły się je obsługiwać. To
                      lepsze niż kołowrotki. big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                      Rychu, ale pod koniec poprzedniego postu zaczęłam się zastanawić, co właściwie
                      Ruscy robili wynaradawiali czy rusyfikowali, bo zastraszać zastraszali na pewno.
                      A zupełnie jest inaczej, gdy Ty i Twoja rodzina dobrowolnie wybraliście inny
                      język i kraj. Wiesz moja babca z Wielkopolski też władała dwoma językami:
                      polskim i niemieckim, od czasu do czasu wtrącając słowo "malczik", czyli
                      rusycyzm. smile.A dziadek nawet czytał bajki w gotyku. Ale to inaczej, gdy ktos
                      czyni coś dobrowolnie, a inaczej bo musi. A Hollywood. no cóż to tylko "trynd' smile)

                      pozdrówki

                      czarna_owca
                      • rycho7 byli imperium 15.12.05, 20:24
                        owca_czarna napisała:

                        > Rychu, ale pod koniec poprzedniego postu zaczęłam się zastanawić, co właściwie
                        > Ruscy robili wynaradawiali czy rusyfikowali, bo zastraszać zastraszali na pewno
                        > .

                        Polakom strasznie trudno dotrzec do "sedna" Rosjan. Bo Polska nie byla imperium
                        od Magdeburga do Wladywostoku.

                        Polscy chlopi do 1918 lub do 1944 byli niepismienni. Z wyjatkiem tych ktorzy
                        odbywali sluzbe wojskowa. Ich uczono pisac bo bylo to dla wszystkich uzyteczne.
                        Nie po to aby rusyfikowac. No ale korespondencja w armii byla po rosyjsku. To
                        nie moja wina, ze polskiej szlachcie nie chcialo sie wydawac poieniedzy na
                        ksztalcenie ludzkiego bydla od pluga.
                        • owca_czarna Re: byli imperium 15.12.05, 20:43
                          rycho7 napisał:

                          > owca_czarna napisała:
                          >
                          > > Rychu, ale pod koniec poprzedniego postu zaczęłam się zastanawić, co właś
                          > ciwie
                          > > Ruscy robili wynaradawiali czy rusyfikowali, bo zastraszać zastraszali na
                          > pewno
                          > > .
                          >
                          > Polakom strasznie trudno dotrzec do "sedna" Rosjan. Bo Polska nie byla imperium
                          > od Magdeburga do Wladywostoku.

                          Coś mi tu żenisz nie tak, od jakiego Magdeburga?

                          czarna_owca
                          • rycho7 Kozacy poili konie w Sekwanie 15.12.05, 21:39
                            Odpowiadasz na :

                            > Coś mi tu żenisz nie tak, od jakiego Magdeburga?

                            Jakos tak z 50 lat czolgi okopywali na zachod od Magdeburga. To dokad siegalo
                            imperium?
                    • patience Nie udawaj Rychu ze nie rozumiesz 15.12.05, 21:23
                      A uzywanie rozmaitych jezykow wskazuje raczej, ze jestes wypaczony
                      kosmopolityczniewink
                      • rycho7 nie czuje sie obrazony 15.12.05, 21:49
                        patience napisała:

                        > A uzywanie rozmaitych jezykow wskazuje raczej, ze jestes wypaczony
                        > kosmopolityczniewink

                        Moich przodkow przed 1000 lat nie przywiazano do ziemi. Nie uznaje jakoby
                        poznawanie swiata szkodzilo im lub panujacym nad nimi. Nacjonalizm wymyslono w
                        XIX wieku. Z fatalnymi skutkami.

                        Gdybys sie zapoznala z jezykoznawstwem Czukczow, Jakutow i setek innych to moze
                        bys zauwazyla jak ich "wynaradawiano". Rozumiem, ze internaty dla dzieci byly
                        "nieludzkie". Ale licze na to, ze Ty osobiscie dasz przyklad i udasz sie za
                        nauczycielke do jednej rodziny Jakutow i bedziesz gonila z nimi za reniferami.

                        No i oczywiscie nie nauczysz ich jezyka przydatnego przy zakupach w najblizszym
                        sklepie.
                        • babariba-babariba a zza Uralu przyjechany kronikarz... 16.12.05, 17:27
                          ...sokólskiej parafii prawosławnej pisał w końcu XIX wieku: 'Od 1807 roku
                          obserwuje się ostry zwrot ku poprzedniemu bezprawiu. Oficjalnie kraj zaliczał
                          się do Rosji, w rzeczywistości wskrzeszona została Polska w nowym, okrojonym
                          kształcie (Księstwo Warszawskie - przyp. tłumacza). Szlachta osiągnęła niebywałe
                          dotąd znaczenie i bezprawnie okrutnie uciskała ujarzmiony naród. Administracja
                          wyznaczona wyłącznie z miejscowych katolików popierała szlachtę wszelkimi
                          środkami. Obudził się patriotyzm, troska o wychowanie narodu w duchu
                          katolicyzmu, o świetne urządzanie kościołów. Drewniane, zrujnowane kościoły
                          zamieniano na obszerne, murowane - przepięknej architektury. Prowadziły
                          (kościoły - przyp. tłumacza) dzieło zmierzające do wskrzeszenia Polski, w myśl
                          przez lata obmyślanego, realnego planu - i wielu w to uwierzyło, że powiat
                          sokólski jest duchowo ściśle związany z sąsiednią Polską. Naród białoruski stale
                          walczący pod polskim zwierzchnictwem poniósł ogromne straty.'
                          Zza Uralu kronikarz trafił do Sokółki. I po rosyjsku ślicznie kaligrafował.
                          nasza-sokolka.org/site/prawoslawni/art-13-p2.html
                          • rycho7 swolocz Olesia popiera 16.12.05, 22:00
                            babariba-babariba napisała:

                            > Od 1807 roku
                            > obserwuje się ostry zwrot ku poprzedniemu bezprawiu.

                            Przykladowy narodek nie wybral przeciez tak dawno dyrektora kolchozu.
                  • rycho7 Rus Kijowska 15.12.05, 20:06
                    owca_czarna napisała:

                    > Nie mówiła jestem Ukrainką tylko jestem Rosjanką.

                    Nie wiem dlaczego w najstarszym slowianskim panstwie na tym terytorium nie
                    mieszkali Ukraincy. Mowie o Rusi Kijowskiej. Zbiorczo mowilo sie, ze mieszkali
                    tam Rusini. W odroznieniu od Russow Waregow. To, ze znajoma utozsamiala sie ze
                    starsza nazsa nie znaczy, ze to bylo dla Ciebie zrozumiale. To Moskwa podszywa
                    sie pod starsze tradycje. Po rosyjsku Mala Rosja to Ukraina. W rosyjskim tez sa
                    dialekty.
                    • ivan.jr Re: Rus Kijowska 15.12.05, 20:13
                      synu ja cię uczyć każę....
                      nic nie wiesz o ivanach...
                      aryjczycy , davidy i ivany są panami tego świata..
                      masz szczęście , że są wspaniałomyślni..
                      wy nadwiślanskie mutanty , zawsze korzystaliście z chojności i
                      wspaniałomyslnosci ivanów...bezczelni...
                      • rycho7 napierw strzelam, pozniej mysle 15.12.05, 20:15
                        ivan.jr napisał:

                        > nic nie wiesz o ivanach...

                        Pojaw mi sie tylko w zasiegu strzalu.
                    • owca_czarna Re: Rus Kijowska 15.12.05, 20:44
                      rycho7 napisał:

                      > owca_czarna napisała:
                      >
                      > > Nie mówiła jestem Ukrainką tylko jestem Rosjanką.
                      >
                      > Nie wiem dlaczego w najstarszym slowianskim panstwie na tym terytorium nie
                      > mieszkali Ukraincy. Mowie o Rusi Kijowskiej. Zbiorczo mowilo sie, ze mieszkali
                      > tam Rusini. W odroznieniu od Russow Waregow. To, ze znajoma utozsamiala sie ze
                      > starsza nazsa nie znaczy, ze to bylo dla Ciebie zrozumiale. To Moskwa podszywa
                      > sie pod starsze tradycje. Po rosyjsku Mala Rosja to Ukraina. W rosyjskim tez sa
                      > dialekty.

                      hihi gdyby Nelka o tym wiedziała, to by doktorat robiła smile)

                      czarna_owca
                      • rycho7 Re: Rus Kijowska 15.12.05, 21:32
                        owca_czarna napisała:

                        > hihi gdyby Nelka o tym wiedziała, to by doktorat robiła smile)

                        Kiedys sluchalem dziewczyny po lingwistyce. Pieknie mowila we wschodnim i
                        zachodnim ukrainskim. Nie sadzilem wtedy, ze to przejaw wynarodowienia.
                        • owca_czarna Re: Rus Kijowska 15.12.05, 22:39
                          rycho7 napisał:

                          > owca_czarna napisała:
                          >
                          > > hihi gdyby Nelka o tym wiedziała, to by doktorat robiła smile)
                          >
                          > Kiedys sluchalem dziewczyny po lingwistyce. Pieknie mowila we wschodnim i
                          > zachodnim ukrainskim. Nie sadzilem wtedy, ze to przejaw wynarodowienia.

                          Przeciez napisałam, że jest róznica między ja chcę a ja muszę bo mi każą. Ta
                          dziewczyna po lingwinistyce chciała smile

                          czarna_owca
                          • rycho7 sedno sprawy 16.12.05, 09:16
                            owca_czarna napisała:

                            > Przeciez napisałam, że jest róznica między ja chcę a ja muszę bo mi każą. Ta
                            > dziewczyna po lingwinistyce chciała smile

                            Ja tez odnosze wrazenie, ze 90 procentow Bialorusinow "nie chce". Tanczyc na
                            pasku Polakow. Choc trzymajacy pasek wyja cos innego.
                  • patience Re: ale bzdura 15.12.05, 21:21
                    > Rycho, ale przecież pierwszym krokiem do wynaradawiana było wprowadzenie jezyka
                    > rosyjskiego. Kiedyś miałam koleżankę mieszkająca pod Kijowem i język ukraiński
                    > znała tylko tyle, co wyniesiony z rozmów domowych. Nie mówiła jestem Ukrainką
                    > tylko jestem Rosjanką. To był pierwszy krok do ....... a może ja nie napisałam
                    > o
                    > wynaradawianiu "ino" o rusyfikacji sad


                    Ano wlasnie na tym ten szwindel polegal. Socjalistyczny narod republiki rad mial
                    jedna, moskiewska stolice oraz wspolny jezyk. Rosyjski, jak najbardziejsmile
                    • rycho7 eskalacja bzdury 15.12.05, 21:36
                      patience napisała:

                      > Ano wlasnie na tym ten szwindel polegal.
                      > oraz wspolny jezyk.

                      Piastowie Slascy funkcjonowali w jezyku swego obszaru polityki. I nie byl to
                      polski. Ktos ich do czegos zmuszal?

                      Byl okres gdy szlachta w Europie poslugiwale sie jezykiem wspoolnym. Lacina.
                      • patience Re: proponuje nie skakac w czasie;) 15.12.05, 22:31
                        wiek XVI i XVII mial swoje wynalazki, wiek XX swoje. Choc trzeba przyznac, ze
                        nie wszystkie wynalazki XX wieczne to postep w stosunku do tych wczesniejszych.
                        Na przyklad totalitaryzm, od ktorego migasz sie lacinskim uiwersalizmemwink
                        • rycho7 he, he, he 16.12.05, 09:21
                          patience napisała:

                          > Na przyklad totalitaryzm, od ktorego migasz sie lacinskim uiwersalizmemwink

                          Walki biskupa Rzymu z cesarzem w Konstantymopolu przyniosly niezmierzone
                          cierpienia ludkow trafianych odpryskami.

                          Moge dla Twojej przyjemnosci utozsamiac lacinski uiwersalizm z proletariackim
                          internacjonalizmem. Zabawa w slowa to typowo damska perwersja. Chlop nie musi
                          wierzyc w to co szepcze do uszka.

                          Od dziesiatkow lat z ubawieniem sluchalem o totalitaryzmie w ustach klechow. Bog
                          nie dal mi daru wiary w zlotoustych.
              • owca_czarna Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 17:30
                patience napisała:

                > heheh to proste, prawdziwy komunista nie zna innej ojczyzny niz Zwiazek
                > Radziecki i nie zna innego narodu niz socjalistyczny republiki rad. Komunizm
                > polegal na wynarodowieniu, zona Gomulki byla taka sama Zydowka jak Jaruzelski
                > jest Polakiem.

                Gomułka w "Moich 14 latach" opisywał, że będąc więzionym miał cyka własnie ze
                względu na pochodzenie żony.

                www.incipit.home.pl/bibula_/bzgomu.html
                Próbował się też trochę wybielić, twierdząc, że w wydarzeniach marcowych, padł
                ofiarą intryg Diomki-Moczara. Potem okazało się, że ta pisanina to bluf. Ktoś
                sprytnie podrobił i styl, i sposób wysławiania się Gomułki.

                pozdr.

                czarna_owca
                • qwardian Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 18:45
                  "Mial cyka ze wzgledu na pochodzenie zony" ??? Przeciez Gomule z Moczarem, Zydzi
                  usuneli wlasnie (Moczara z urzedowania z Lodzi) tylko tego ostatniego towarzysze
                  radzieccy uratowali od procesu z Zydem Tatajem i wyslali na urzad do
                  Bialegostoku. Pochodzenie bialoruskie tow. Demko wydatnie tutaj pomoglo
                  • owca_czarna Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 19:39
                    qwardian napisał:

                    > "Mial cyka ze wzgledu na pochodzenie zony" ??? Przeciez Gomule z Moczarem, Zydz
                    > i
                    > usuneli wlasnie (Moczara z urzedowania z Lodzi) tylko tego ostatniego towarzysz
                    > e
                    > radzieccy uratowali od procesu z Zydem Tatajem i wyslali na urzad do
                    > Bialegostoku. Pochodzenie bialoruskie tow. Demko wydatnie tutaj pomoglo

                    Guardianie, aż tak bardzo nie znam tamtej historii i dopiero staram wczytać
                    się w nią i co nieco dowiedzieć. Gomułkę pamiętam (jak przez mgłę) jako
                    łysiejącego faceta w okularach i białym prochowcu big_grinbig_grin Ale wydaje mi się, że
                    mówimy o różnych latach. A co to był za Żyd Tataj? Wiadomo mi, że Moczar miał
                    mnóstwo życiorysów, ale w żadnym z nich nie napotkałam nawet słówka o sprawie
                    Tataja.

                    W 'Moich 14 latach" (art ten pochodzi z roku 1981 z wewnątrzzwiązkowego
                    czasopisa o jakiejś tam nazwie) - Gomułka zwierza się tak:

                    " Wcale nie byłem zaskoczony (przyp, mowa o 1954 r.) tym, że mnie zwolnili.
                    przeciwnie oczekiwałem tego od dawna. Nie byłem odcięty od świata, miałem dostęp
                    do gazet, wiedziałem o śmierci Stalina i zmianach w Związku Radzieckim. Gdzieś w
                    połowie 1954 roku zaszła wyraźna zmiana w zachoraniu strażników. Stali się
                    bardzo grzeczni, powedziałbym nadskakujący Jeden z nich powiedział mi towarzyszu
                    Gomułka wy już pewnie niedługo stąd wyjdziecie.[... ] nie chciałbym wracać
                    wspomnieniami do tamtych czasów. Powiem krótko, jak na tego typu warunki nie
                    było mi źle. Nie mogę powiedzieć, żeby mnie ktoś maltretował fizycznie, ale
                    przeżywalem trudne godziny z inego powodu. Człowiek jest tylko człowiekiem, i ja
                    jak każdy inny na moim miejscu, bałem się. W latah 1951-52 dochodziły do mnie
                    odgłosy tego co wydarzyło się na Węgrzech i gdzie indziej i nieustannie myślałem
                    na co się w końcu Bierut zdecyduje. Byłem w tej trudnej sytuacji, przeciez ja
                    naprawde naraziłem sie Stalinowi i w dodatku żona Żydówka."

                    Przeiez wiadomo, że np w armii już za samą znajomość z Żydami groziły, jak nie
                    reperkusje to przynajmniej zamkniecie drogi awansowej. Biorę też pod uwagę, że
                    "wspomnienia Gomułki" mogą być lipne, sprytnie spreparowny materiał. No i
                    najwazniejsze nie jestem ani politykiem ani historykiem, czytam tak z
                    ciekawości, więc moge mieć i spore braki w wiedzy, hmmm więc co to była za
                    sprawa z tym Tatajem?

                    pozdrawiam

                    czarna_owca

                    --
                    Czerń to warunek istnienia bieli.
                  • patience Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 21:28
                    On na urzedzie w bialymstoku wyladowal nie przez towarzyszy bylych Zydow, tylko
                    dlatego, ze w onym czasie w Moskwie nie bylo popytu na wariant rumunski. Ale
                    krzywda mu sie nie dziala, sadzac po opisach biesiad. Towarzysz Moczar byl
                    bowiem zasluzonym kagiebista, ktory swego czasu odznaczyl sie w walce o
                    przylaczenie zachodniej Bialorusi do Matiuszki. Nie mowiac o zadaniach
                    specjalnych w czasie wojny - sluchy chodza, ze wykonywal zabojstwa na zlecenie
                    na wypaczonych towarzyszach komunistycznych. A pomagal mu w tym zreszta
                    towarzysz Morel, kurier transgraniczny. Rowniez narodowosci radzieckiej, tyle ze
                    pochodzenia zydowskiego.
                • patience Re: Co ja nie lub agenta!!? 15.12.05, 22:33
                  A tu juz wkraczamy w obszar sowieckiej paranoi. Stalin byl wojujacym antysemita.
                  Komunistow pochodzenia zydowskiego jak najbardziej wykorzystywal, ale zawsze mu
                  sie wydawali podejrzani i jacys nie tacy. Sklonni do wypaczen.
    • karlin TW Wolski 15.12.05, 12:33
      był dobry, jak się mógł do czegoś przydać.

      Jednak w trudnych i burzliwych czasach Moheromachii, kiedy nawet Bieskup Adam
      M. stracił w rozlicznych pijatykach z Jego Ordynarnością Jerzym U. słynną
      busolę, wskazującą położenie najlepszych ziem pod wonne przyprawy....

      Kierownica jest jedna, a ja sobie marzę...

      Dwie połówki czerwonego autobusu rozjeżdżaja się w dwie strony.

      Tuż przed mostem.

      smile
      • 7em Re: TW Wolski 16.12.05, 00:49
        pan redaktór pyta czy podawanie nazwisk polskich patriotow sovieckim oficerom i
        wysylanie w/w na smierc przez agenta wolskiego bylo dzialalnoscia agenturalna.
        na co histork odpowiada ze nie bo taka mial prace.

        5040
        • karlin Re: TW Wolski 16.12.05, 09:48
          A co to za historyk?

          Może uda mi się go spotkać....
          • 7em Re: TW Wolski 16.12.05, 11:56
            i tak mu trzepniesz ze łupiez mu z głowy wypadnie?

            5040
            • karlin Re: TW Wolski 16.12.05, 12:24
              A cyngle za darmo na kontaktowe.

              No dobra, nazwisko.
              • 7em Re: TW Wolski 16.12.05, 12:36
                program sie nazywa "zwrotnica" i bywa w tvp1. to ten skórkojad w okularach.

                5040
                • karlin Re: TW Wolski 16.12.05, 12:50
                  Piloty odcinek wyemitowany zostanie 14 grudnia o 23:15 na antenie TVP1 .
                  Bohaterem odcinka będzię Wojciechowi Jaruzelskiemu. Krzysztof Skowroński
                  poprowadzi program, a goście to: Antoni Dudek z IPN - współautor scenariusza do
                  tego programu , biskup Alojzy Orszulik i Lech Kowalski, biograf Jaruzelskiego.
                  -----------------------------------------------------------------------------

                  Dudek czy Kowalski?

                  Bo chyba z Orżulikiem ich nie pomyliłeś?
                  • blackout.9491 Uwaga ! Zdradzam tajemnicę państwową ! 16.12.05, 12:52
                    7em to matoł.
                    • piq bełkot.9491 - leżeć! Bo nie dam pedigripala/nt 16.12.05, 16:57
                  • 7em Re: TW Wolski 16.12.05, 13:08
                    dudek
                    kowalski był wporzo

                    5040
                    • karlin Dudek????!!!!! 16.12.05, 13:11
                      A to ci numer.

                      Chyba z nim pogadam.....
                      • 7em Re: Dudek????!!!!! 16.12.05, 14:25
                        tylko nie bij bo moze cos przeinaczylem smile

                        5040
                        • karlin Re: Dudek????!!!!! 16.12.05, 14:55
                          Jak się kiwnąłeś, to przyjedziemy do twojej osady.

                          Razem.

                          Może i generał wpadnie...
                    • owca_czarna Re: TW Wolski 16.12.05, 15:45
                      7em napisał:

                      > dudek
                      > kowalski był wporzo
                      >
                      > 5040

                      Nie odlądałam tego programu, a Orszulik? Jaki był Orszulik?

                      czarna_owca
                      • 7em Re: TW Wolski 16.12.05, 17:50
                        powiedzial ze dostal od kolo wolskiego list z przeprosinami [modulacja glosu
                        dzwięczała tak: "odfefdolcie sie od generała, tralal lalal"] na pytanie kto
                        widzial poza nim ten list zmieszał sie jak betoniarka no i w sumie przykra
                        sprawa bo wyszlo na to ze łże. tak jakos kurde niezrecznie sie zrobilo.

                        5040
            • hasz0 ______Polacy zrezygnujcie ze swego jezyka i wiary! 16.12.05, 12:54
              Piastowie Slascy funkcjonowali w jezyku swego obszaru polityki. I nie byl to
              polski. Ktos ich do czegos zmuszal? Zauwazam w niej wyraznie okresy gdy uzywali
              czterech lokalnych jezykow. Nie bardzo moge stwierdzic w jakim kierunku sie
              wynaradawiali. Byl okres gdy szlachta w Europie poslugiwale sie jezykiem
              wspoolnym. Lacina.
              Walki biskupa Rzymu z cesarzem w Konstantymopolu przyniosly niezmierzone
              cierpienia ludkow trafianych odpryskami.
              Nacjonalizm wymyslono w XIX wieku. Z fatalnymi skutkami.
              90 procentow Bialorusinow "nie chce" tanczyc na pasku Polakow.
              Pozdrawiam Rycho7

              Hasz:
              Rychu czepił się języka i religii. Jak zwykle! I przypisał im wszystkie
              nieszczęścia!

              A Polak to po prostu człowiek należący do pewnej populacji, która wiąże swe
              losy osobiste z losami narodu, czując się zobowiązana do solidarnego działania
              dla jego pomyślności i jego obrony. Sprzyja tej swiadomości przynależenia do
              narodu - mit wspólnego pochodzenia wspólnej historii, wspólny język.

              Paradoksalnie - możemy dziś obserwować powroty do 3, 4 pokolenie emigrantantów
              ze Wschodu i Zachodu nie znające polskiego języka a uważających się za Polaków
              i uważających obecne terytorium jako ojczyznę, chociaż ich rodzice i dziadowie
              pochodzili z innych miejsc.
              Dlatego to wyśmiewane przez Rycha mity i legendy o znaczeniu symbolicznym mają
              takie samo ważne zanzcenie jak wiedza na temat wspólnej przeszłości
              historycznej i zgromadzonych dóbr kultury narodowej.
              Bo to przedmiot dumy i znak rozpoznawczy,
              Narod jako pojęcie - dawniej uświadamiała sobie stosunkowo nieliczna elita.
              Pozostali to byli poddani tego samego władcy, ludzie tego samego języka i tej
              samej wiary, tej samej krwi. Naród szlachecki -nie obejmował ludu.
              Teraz naród łączy wszystkie warstwy społeczne.

              Zawodne jest ograniczanie definicji narodu do wspólnoty języka, choć ma
              ogromne znaczenie - Szwajcarzy i odwrotnie - Niemcy i Austriacy
              angielskie i hiszpańskie dawne kolonie.
              To samo z terytorium - życie w diasporze.
              Ojczyzna wspólna dla Żydów i Arabów - Palestyna

              Powstanie świadomości narodowej zastapiło solidarność regionalną, plemienną i
              datuje się od Sredniowiecza a nabrało znaczenia w XIX w.
              Przełamywanie wszelkich barier w XXI w powoduje nasilanie bardziej niż
              zanikanie potrzeby identyfikacji narodowej jako odtrutkę na unifikację handlu,
              polityki i kultury.

              Rychu7 jak zwykle - głeboko się myli!
              UHAHAHAHAHAHAHAHA! Poalcy nie będą gadac jak gęsi!!!!!!!
              Gęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęszwargocę.............
              • richardek przeslanie haszysty Mieszka I z dynastii Piastow 16.12.05, 15:40
                hasz0 napisał:

                > Polacy zrezygnujcie ze swego jezyka i wiary

                Aby to zrealizowac wynajal bandytow Normanow. Na miejsce cyrylometodejskiego
                slowianskiego wprowadzil katolska lacine. Na miejsce odwiecznej slowianskiej
                wiary wprowadzil zabobony pastuchow z Synaju.

                > Rychu czepił się języka i religii.

                Dyskusja dotyczyla integrujace roli jezyka w imperium. Takiej kosmopolitycznej
                laciny, francuskiego, angielskiego. Religie dostrzegl Hasz w moich tekstach w
                sobie specyficzny sposob. Miedzy wierszami prawoslawie zmiksowane z
                komunistycznym ateizmem. Mnie nawet do glowy nie przyszlo wspominanie religii.
                No ale systematyczny pomawiacz przeciez lepiej wie co chce mi wlozych w usta.

                > Jak zwykle! I przypisał im wszystkie nieszczęścia!

                To prawdziwe nieszczescie pojsc gdziekolwiek na swiecie do sklepu i dogadac sie
                po angielsku. Nieczszescie dla haszyzmu.

                > dla jego pomyślności i jego obrony.

                Sluzy temu bezmyslne klepanie tekstow narzucanych przez haszystow. Rozum nalezy
                leczyc jako ciezka chorobe razem z pedalstwem i ateizmem.

                > mit wspólnego pochodzenia wspólnej historii, wspólny język.

                Wspolne pochodzenie od Sarmatow, bez znajomosci ich jezyka. Odroznianie sie od
                smierdzacego chlopstaw mowieniem po francusku. Czyje to mity?

                > i uważających obecne terytorium jako ojczyznę

                Chetnie uwazalbym sie za Norwega gdyby nie te jesienne depresje. Maksymalizacja
                poziomu zycia. Wzrost cen ropy naftowej. Za 30 lat chetnie bede Czukcza.

                > Dlatego to wyśmiewane przez Rycha mity i legendy o znaczeniu symbolicznym

                Jestes typowym religiantem. Cenisz wiare w bajeczki. Ja tez uwazam, ze dla
                milosnikow kwasnego mleka istnienie krasnoludkow sikajacych do mleka ma
                podstawowe ideowe znaczenie.

                > Bo to przedmiot dumy i znak rozpoznawczy

                Znak rozpoznawczy katow Husa. Hasz jest dumny z tej roli. No i katuje rozsadek.

                > Narod jako pojęcie - dawniej uświadamiała sobie stosunkowo nieliczna elita.

                Ta elita mowiac po lacinie byla watykanska. Kosmopolici sredniowiecza mieli
                gdzies ludkow, ktrozy na nich tyrali. Habsburgowie od Hiszpanii po Moldawie
                mieli gdzies jezyki i "narody".

                > Pozostali to byli poddani tego samego władcy, ludzie tego samego języka i tej
                > samej wiary, tej samej krwi.

                Poddani Habsburgow pod Biala Gora chyba jednak mowili po niemiecku, po obu
                stronach. Historycy skrzetnie to przemilczaja. O wiare troche sie posprzeczali.
                A krew mieli ta sama - przelana.

                > Naród szlachecki -nie obejmował ludu.
                > Teraz naród łączy wszystkie warstwy społeczne.

                Kaszubow, Slazakow, Lemkow, Litwinow, Ukraincow, Bialorusinow. U Hasza to
                warstwy do przykrycia piaskiem pod fundamenty budowy IV RP.

                > Zawodne jest ograniczanie definicji narodu do wspólnoty języka

                Narod USAnski zgodnie z definicja Jozefa Wisarionowicza.

                > Szwajcarzy i odwrotnie - Niemcy i Austriacy

                Bawarczycy jak mieli armie tez byli narodem.

                > Przełamywanie wszelkich barier w XXI w powoduje nasilanie bardziej niż
                > zanikanie potrzeby identyfikacji narodowej

                Wyjatkowo ulomnie to sformulowane. Europa regionow to nie zlepek ojczyzn
                ksenofobow. Myslenie jest sprzeczne z Wiara Objawiona. Czekam na cud wlania
                rozumu do moherowych beretow. Musi byc gesty aby nie wyciekl.

                > Rychu7 jak zwykle - głeboko się myli!

                Mozesz przeciez dowolnie tworzyc pomowienia wkladane mi w usta. Ze mnie od lat
                nie dyskutujesz, Jedynie ze swoimi urojeniami.

                > UHAHAHAHAHAHAHAHA! Poalcy nie będą gadac jak gęsi!!!!!!!
                > Gęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęgęszwargocę.............

                Tisze jediesz, dalsze budiesz.
    • wikul Re: już wiem czemu kol. pejszens nie lub agenta w 17.12.05, 23:52
      Polski Żyd, urodzony w Lyonie, minister w Warszawie"

      "Libération" z 10-11.12., Véronique Soulé

      Autorka kreśli sylwetkę ministra SZ S. Mellera. Zwraca uwagę na fakt, że jest
      to jeden z kluczowych ministrów w nowym rządzie, a jego proeuropejskie
      przekonania wyróżniają go spośród konserwatywnej większości. Nominacja S.
      Mellera była zaskoczeniem, a nawet szokiem. Dla najbardziej nieprzejednanych,
      objęcie posady w rządzie o tendencjach lewicowych w gospodarce, jednocześnie
      bardzo antykomunistycznym, nacjonalistycznym i zacofanym jeśli chodzi o zasady
      moralne, jest zdradą ideałów "Solidarności". Dla pragmatyków, jego obecność w
      rządzie gwarantuje utrzymanie rozsądnej polityki zagranicznej, dalekiej od
      skoncentrowania się na własnych problemach, czego można było się obawiać.
      Autorka przytacza słowa ministra, że jego nominacja jest dowodem na to, iż
      błędem jest określanie tego rządu jako antyeuropejskiego i nadmienia, że jest
      on jednak wyjątkiem w rządzie, którego jednym z pierwszych posunięć była
      likwidacja biura na rzecz równości płci i który prowadzi kampanię przeciwko
      homoseksualistom. Dziennikarka przywołuje słowa ministra S. Mellera, że Polacy
      potrzebują czasu, żeby przyswoić idee polityczne Zachodu: "Pięćdziesiąt lat
      komunizmu spowodowało, że dzisiejsze reakcje w Polsce przypominają dyskusje
      polityczne lat 50. w Europie Zachodniej". Autorka przypomina działalność ojca
      ministra S. Mellera, działacza komunistycznego, w Ruchu Oporu w Lyonie,
      internowanie dziadka w Drancy oraz zaangażowanie ojca w systemie władzy po 1945
      r. w Polsce. Opisane są losy ministra S. Mellera po usunięciu z PISM w 1968 r.
      w ramach akcji "antysyjonistycznej". Wspomina się o jego pracy naukowej,
      twórczej, pobycie ministra na uniwersytecie w Białymstoku i o tym, że pisał dla
      prasy podziemnej w latach pierwszej "Solidarności". Zdaniem niektórych,
      nominacja S. Mellera ma poprawić wizerunek kraju, po ostrej kampanii wyborczej.
      Jej zdaniem, minister reprezentuje Polskę otwartą i cywilizowaną, umiarkowanie
      proatlantycką, szczerze proeuropejską i zatroskaną o trwałość demokracji na
      Wschodzie.

      Ministerstwo Spraw Zagranicznych
      Departament Systemu Informacji
      00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
      tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl
      Rok: XIV Numer: 2743/3496 Data: 2005-12-14
      PRZEGLĄD MEDIÓW ŚWIATOWYCH
      (analizy, oceny, opinie, poglądy, wywiady)
      • 7em Re: już wiem czemu kol. pejszens nie lub agenta w 18.12.05, 01:45
        wikul napisał:

        > Polski Żyd, urodzony w Lyonie, minister w Warszawie"
        >
        > "Libération" z 10-11.12., Véronique Soulé
        >
        > Autorka kreśli sylwetkę ministra SZ S. Mellera. Zwraca uwagę na fakt, że jest
        > to jeden z kluczowych ministrów w nowym rządzie, a jego proeuropejskie
        > przekonania wyróżniają go spośród konserwatywnej większości. Nominacja S.
        > Mellera była zaskoczeniem, a nawet szokiem. Dla najbardziej nieprzejednanych,
        > objęcie posady w rządzie o tendencjach lewicowych w gospodarce, jednocześnie
        > bardzo antykomunistycznym, nacjonalistycznym i zacofanym jeśli chodzi o
        zasady
        > moralne, jest zdradą ideałów "Solidarności". Dla pragmatyków, jego obecność w
        > rządzie gwarantuje utrzymanie rozsądnej polityki zagranicznej, dalekiej od
        > skoncentrowania się na własnych problemach, czego można było się obawiać.
        > Autorka przytacza słowa ministra, że jego nominacja jest dowodem na to, iż
        > błędem jest określanie tego rządu jako antyeuropejskiego i nadmienia, że jest
        > on jednak wyjątkiem w rządzie, którego jednym z pierwszych posunięć była
        > likwidacja biura na rzecz równości płci i który prowadzi kampanię przeciwko
        > homoseksualistom. Dziennikarka przywołuje słowa ministra S. Mellera, że
        Polacy
        > potrzebują czasu, żeby przyswoić idee polityczne Zachodu: "Pięćdziesiąt lat
        > komunizmu spowodowało, że dzisiejsze reakcje w Polsce przypominają dyskusje
        > polityczne lat 50. w Europie Zachodniej". Autorka przypomina działalność ojca
        > ministra S. Mellera, działacza komunistycznego, w Ruchu Oporu w Lyonie,
        > internowanie dziadka w Drancy oraz zaangażowanie ojca w systemie władzy po
        1945
        >
        > r. w Polsce. Opisane są losy ministra S. Mellera po usunięciu z PISM w 1968
        r.
        > w ramach akcji "antysyjonistycznej". Wspomina się o jego pracy naukowej,
        > twórczej, pobycie ministra na uniwersytecie w Białymstoku i o tym, że pisał
        dla
        >
        > prasy podziemnej w latach pierwszej "Solidarności". Zdaniem niektórych,
        > nominacja S. Mellera ma poprawić wizerunek kraju, po ostrej kampanii
        wyborczej.
        >
        > Jej zdaniem, minister reprezentuje Polskę otwartą i cywilizowaną,
        umiarkowanie
        > proatlantycką, szczerze proeuropejską i zatroskaną o trwałość demokracji na
        > Wschodzie.
        >
        > Ministerstwo Spraw Zagranicznych
        > Departament Systemu Informacji
        > 00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
        > tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl
        > Rok: XIV Numer: 2743/3496 Data: 2005-12-14
        > PRZEGLĄD MEDIÓW ŚWIATOWYCH
        > (analizy, oceny, opinie, poglądy, wywiady)



        jeden żydokomun wiosny nie czyni. choc troszkę niepokoju wzbudza.

        5040
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka