Dodaj do ulubionych

małżonek-chomik

22.04.08, 19:48
Co zrobić z chomikujacym mężem? staram się pozbywać na bieżąco niepotrzebnych
rzeczy, ale mój mąż zbiera wszystkie bardzo niezbędne śrubki, urządzenia,
kartony po sprzęcie, zepsute radia, bo może kiedyś się przyda. Mam zawaloną
całą piwnicę i pół domu, niedługo nie będzie na nic miejsca. Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • bursztyn9 Re: małżonek-chomik 22.04.08, 21:41
      rozumiem Cie ,bo mam to samo.Kazda śrubka , gwozdzik, każdy kawałek
      sznurka ,odklada -bo się kiedys przyda.
      To nie bedzie łatwe , ale ja tak robię.Co jakis czas wyrzucam częśc
      tych skarbów. I robie to od wielu, wielu lat....... Jeszcze sie nie
      zorientował, bo juz nawet nie pamieta co chomikował, odkłada , ale
      nigdy potem z tego nie korzysta. Nawet gdyby czegos szukał -....ja
      nic nie wiem.!!!!!, ...ja tam nie zaglądam!
      Troche to uciązliwe dla mnie, ale trudno, nie ma innego wyjscia
      • magtomal Re: małżonek-chomik 23.04.08, 07:59
        Potwierdzam. Trzeba wyrzucać na bieżąco. Tylko dyskretnie. Ukochana (stała się
        taką po wyrzuceniu) kurtka mego męża, którą wywaliłam sporo lat temu, bo już nie
        mogłam patrzeć na jej stan (i nie była już noszona, bo się do tego nie nadawała
        - po prostu sobie wisiała) jest mi do dzisiaj wypominana - żartobliwie, w formie
        jednej z anegdot rodzinnych, ale jednak. Kolejne koszule, sweterki, deseczki z
        garażu, śrubki i tony innych rzeczy wyrzucałam cichutko, dyskretnie i dla mego
        "chomika" niezauważalnie.
        • dariamax Re: małżonek-chomik 23.04.08, 09:11
          No to i tak macie farta, bo mój zauważa każdą nawet malutką zmianę w zawalonym
          po wręby garażu. Jak on to robi za nic nie wiem a córka ma to po nim. On zauważy
          ,że jakiś obcy samochód był pod domem ,bo ślady na piasku inne, a córka np w
          filmie że świecznik stał najpierw po prawej stronie stołu a w następnej scenie
          po lewej. Ale bałaganu oboje nie widzą.
    • magaka3 Re: małżonek-chomik 23.04.08, 22:07
      mojemu tez sie wszystko przydaje, ale ja w to wogole nie ingeruje. Nie pozwalam rozrzucac po domu. Wydzielilismy kilka szafek w kuchni i przedpokoju (gl b wysoko, gdzie ja nie dostaje) i to jest krolestwo mojego m. Co sie tam nie zmiesci maz wynosi do piwnicy albo garazu. Mam szczescie, bo porzadnicki jest i nie musze sie tymi rupieciami zajmowac.
    • miko_mama Re: małżonek-chomik 24.04.08, 14:17
      barbapapa.1 napisała:
      >" kartony po sprzęcie,"

      Co z tym wszystkim robic to dziewczyny juz napisały- wywalać sukcesywnie i po
      cichu, też tak robię.

      Jedna uwaga - kartony po sprzęcie są czasem niezbędne w razie ewentualnej
      reklamacji - jak nie masz oryginalnego opakowania to czasem mogą Ci reklamacji
      , gwarancji nie uznać

      Resztę wynoś na śmieci jak męża nie ma w domu.
    • panda74 Re: małżonek-chomik 24.04.08, 14:47
      Mój mąż - jak chyba większość facetów - też zbiera narzędzia i śrubki, chociaż
      prawie nigdy ich nie używa! big_grin

      Przymykam na to oko, ale dlatego, że ma kategoryczny zakaz przynoszenia tego i
      składowania w mieszkaniu. W piwnicy niech robi co chce, ja tam nie zaglądam.
      • xenia34 Re: małżonek-chomik 24.04.08, 15:49
        Dobrze Cisad( Ja niestety czasem próbuję znaleźć słoik z kompotem czy
        innymi ogórkami i zwykle nie mogę bo wszystko jest zawalone górą
        dziwnych cholera-wie-po-co-gromadzonych "przydasiów"... Tempo
        gromadzenia rupieci mnie przerasta, a piwnica z gumy nie jest...

        Co za gatunek...wink)))
        • barbapapa.1 Re: małżonek-chomik 27.04.08, 21:18
          Dzięki za odpowiedzi, niestety mój mąż ma b. dobrą pamięć, pmięta co gdzie na
          którym mieszkaniu leżało, muszę się zastanowić nad tym sukcesywnym wyrzucaniem,
          albo oddaniem mu całej piwnicy.
    • sayonara2 Re: małżonek-chomik 28.04.08, 15:19
      Maz wie,ze dla mnie nie istnieje ogolne wytlumaczenie,ze cos przyda
      sie do czegos. Musi wyjasnic dlaczego akurat jest mu potrzebna ta
      srubka, uszczelka czy inna zawalipolka. No i okazuje sie,ze sam
      wyrzuca. Niestety charakteru nie zmieni i dlatego co jakis czas
      musze go zmotywowac do porzadkow smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka