Dodaj do ulubionych

PiS - Pachołki Stanów (USA)

05.01.06, 16:14
Niewykluczone, że polski rząd z nadania Prawa i Sprawiedliwości udzieli
poparcia Stanom Zjednoczonym, gdyby te zaatakowały Iran. Spekulacje na ten
temat zamieszcza dziennik Rzeczpospolita, powołując się na amerykańskiego
eksperta do spraw bezpieczeństwa.

Kilka tygodni temu w USA przebywali dwaj polscy ministrowie: obrony narodowej
Radosław Sikorski i spraw zagranicznych Stefan Meller. Zapadła wówczas
decyzja o dalszej obecności polskich wojsk w Iraku. Okazuje się, że
reprezentanci naszego rządu mogli wstępnie poprzeć ewentualny atak na Iran.
Potwierdza to Wayne Madsen, były oficer amerykańskiego wywiadu, twierdząc, że
wynika tak z przecieków polskich służb wywiadowczych. Zaprzecza temu
Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

O akcji zbrojnej na Iran niewiele wiadomo. Oficjalnie USA nie planują takiego
kroku, aczkolwiek liczne wypowiedzi najważniejszych urzędników zdają się
potwierdzać, że plany są gotowe. Sam prezydent George W. Bush w kilku swoich
wypowiedziach dał do zrozumienia, że nie wyklucza ewentualnego ataku.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060105/swiat/swiat_a_3.html
Obserwuj wątek
    • abprall Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 16:31
      popieram atak na jakikolwiek kraj arabski....
      to wylęgarnie terrorystów....i marzy im się nuklear by szantazować jeśli nie
      zniszczyć wspołczesną cywilizację..
      długoletnie baraże z israelem dowodzą o nikczemności i expansywności tych
      nacji...
      radek z melleromskim może sie w dupę pocałować, oni sie tyle liczą w tej grze
      co butelka piwa w każdej bierstube in germany...
      ----------
      pieprzone cywile
      • felusiak1 Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 20:14
        Wayne Madsen cieszy sie tu pewnego rodzaju reputacja.
        Jeszcze nie jest uwazany za nawiedzonego ale jego "fakty" i
        "powiazania fatow A z faktami B" juz dawno stracily sluchaczy.
        Jednym slowem pan Madsen jest niewiarygodny a co za tym idzie
        jego informacje traktuje sie z przymruzeniem oka.
        • v.ci Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 21:13
          Cała ekipa buszystow od dawan straciła jakąkolwiek wiarygodność . I co ?

          Na priva wyslałem Ci pytanie . Zagladałeś ?
      • v.ci Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 21:23
        Pogięło Cię , człowieku ? Chyba nie piszesz poważnie ? Po co ta wojna ?
        Zwłaszcza Polsce ? Zauważ tylko - pomijając już pacyfizm - że z Iranem nie
        pójdzie tak gładko . Ma prawie 75 mln ludzi - kilkakrotnie więcej niż Irak i
        należy z 1,6 mln km kw. powierzchni do największych krajów świata .

        A Irańczycy nie są Arabami . Należą do indoeuropejskiej grupy językowej .

        abprall napisał:

        > popieram atak na jakikolwiek kraj arabski....
        > to wylęgarnie terrorystów....i marzy im się nuklear by szantazować jeśli nie
        > zniszczyć wspołczesną cywilizację..
        > długoletnie baraże z israelem dowodzą o nikczemności i expansywności tych
        > nacji...
        > radek z melleromskim może sie w dupę pocałować, oni sie tyle liczą w tej
        grze
        > co butelka piwa w każdej bierstube in germany...
        > ----------
        > pieprzone cywile
    • wikul Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 21:52
      Znów bredzisz opierając sie na spekulacjach prasowych, używając obraźliwego
      lewackiego języka. Na kim Polska, twoim zdaniem, powinna oprzeć swoje sojusze ?
      Na przyjaźni z Rosją ? Czy może Francją ? A moze z Iranem, który tak ci sie
      podoba ? Puknij sie mocno w ten niesymetryczny, lewacki łeb. I otrzeźwiej.
      • v.ci Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 05.01.06, 22:16
        Od razu widać , że jestes dzieckiem PRLu i wychowałeś się na gadkach o
        odwiecznej przyjaźni polsko-radzieckiej . Nie ma czegoś takiego jak przyjaźnie
        między państwami . Przyjaźń może się wydarzyć jedynie między 2 ludźmi . Teraz
        chciałbyś realizować odgórnie , odwieczną przyjaźń polsko-amerykańską ?

        Sojusz - owszem . Ale dlaczego militarny i wymierzony przeciwko jakiemuś
        państwu , które w żaden sposób nas nie atakuje ? Dlaczego mamy wspierać
        Amerykanów we wszystkich awanturach ?

        Przypominam , że leżymy w Europie , nie w Ameryce i nie w Azji . Jesteśmy
        oddaleni kilka tys. km od Iranu . Jesteśmy członkiem UE i przede wszystkim tam
        powinniśmy szukać sojusznikow . A z Iranu moglibyśmy np. sporowadzać ropę i gaz
        ziemny , dywersyfikując w ten sposób nasz zmonpolizowany przez tak przez Was
        znienawidzonych Rosjan import tych surowców ... Wraz z gazem nie przenikną do
        nas bakcyle terroryzmu ...

        I jeszcze jedno - dlaczego USA nie ruszają na KRL-D ? Bo nie ma ani ropy , ani
        gazu ?
        • wikul Re: PiS - Pachołki Stanów (USA) 06.01.06, 00:29
          Przestań pieprzyć, głupku o PRL-u. Takie peerelowskie zaczadzenie jak ty ty
          prezentujesz, rzadko spotyka sie na tym forum. Więc przestań bredzić. Zajmij
          sie lepiej efektem cieplarnianym który aktualnie dokucza wielu krajom na
          swiecie.
          • hasz0 Interesem Polski jest eksport wojny/ import pokoju 06.01.06, 00:44
            a nie wplątywanie się w niesprawdzone sojusze
            wychodzeniem przed szereg.

            Iraq - już jesteśmy. Byłem przecie wychodzeniu przed szereg
            z argumentacją "musimy wykazć się lojalnością".

            Przedtem w sojuszu "po wieczme czasy" wykazywaliśmy się taką w Czechosłowacji.
            A Rumuni nie!

            Musimy odnosic długofalowe korzyści. Polityczne i ekonomiczne.
            Żadna inna ekipa nie była do takiego rozpoznania i takich działań zdolna.
            Ta ma jeszcze szanse.
            Zmiana charakteru i zmniejszeni wielkości misji w Iraqu przy zachowaniu
            lojalności wobec aliantów i nowych władz w Iraqu może - nie musi -
            przynieść korzyści. Straty finasowe już i tak są. Około miliarda.
            San Domingo, Czechosłowacja, Afganistan i IraQ na razie wystarczą.
            Bo przegonimy inne kraje Europy.
            • hasz0 _____________NATO zmienia się EU żaden gwarant 06.01.06, 00:48
              NATO to proces nie wiadomo jakie będzie.
              Miało być sojuszem obronnym i nie działać agresywnie na obcych terytoriach.
              UE za słaba. Może jednak przyszłościowo Chiny?
              Precedensy (2) były!
          • v.ci do amerykofila wikula 06.01.06, 20:11
            Tylko nie "głupku" . Nerwy ci puszczają ? Prawda w oczy kole ? Uważaj , bo jak
            będziesz się tak znadymał , to ci pęknie gumka od majtek .

            Jak chcesz - wyślę ci wazelinkę , bys gładką wchodził swoim "przyjaciołom" zza
            oceanu w tylną cześc ciała .

            Pozdrowionka dla twoich kumpli : G. "Dubya" Busha , Supervicepresidenta
            Cheneya , Condomoleezę "Tankowiec" Chevron-Rice , Exterminatora z Kalafiornii i
            Scootera Libby'ego .

            Spotkacie się razem w piekle .
            • wikul Do v.ci, lewicofila cierpiącego na lewicofrenię 06.01.06, 22:40
              Jaka prawda, tumanie. Poczytaj zanim zaczniesz obrzucać inwektywami innych.
              Lewicofenia ( www.wprost.pl/ar/?O=77347 )na którą cieerpisz od dawna,
              dokonała ogromnego spustoszenia w resztkach twoich szarych komórek. Zanim więc
              coś zadekretujesz, zidiociały lewaku, poczytaj więcej na ten temat i poczekaj
              aż się coś wyjaśni. Tyle kompromitujących głupot umieściłeś na tym forum i nic
              cie to nie nauczyło. I dygresja - jeżeli jedno państwo ma takie same zdanie jak
              inne to tylko w sowieckiej nowomowie było pachołkiem lub marionetką, normalni
              ludzie mają do określania takich postaw, normalny język. Podobnie ludzie którzy
              popierają jakieś państwo nie muszą być -filamii kochać postacie które wymyslisz.
              Kumpli mi durniu nie dobieraj, bo mogę zacząć dobierać tobie i znów będziesz
              płakał a wazelinę zastosuj do masaży wewnętrznych swojej kiszki stolcowej by
              być gotowym na przyjęcie towarzyszy ideowych.

              Poranny przeglad prasy

              GAZETA WYBORCZA
              Rząd USA dementuje doniesienia o rzekomym poparciu Polski dla inwazji na Iran
              Warszawa i Waszyngton zdecydowanie zaprzeczają, jakoby Polska obiecała USA
              polityczne poparcie w razie inwazji na Iran
              W czwartek "Rzeczpospolita" napisała, iż w Waszyngtonie "pojawiły się pogłoski,
              że Polska zapewniła USA o pełnym poparciu dla ewentualnego amerykańskiego ataku
              na Iran". Źródłem tych informacji był eksoficer wywiadu, a obecnie publicysta i
              zapiekły przeciwnik prezydenta George'a W. Busha Wayne Madsen. On z kolei
              twierdzi, że o polskim poparciu dla interwencji w Iranie usłyszał od oficera
              polskiego wywiadu.
              Wielu komentatorów zwraca uwagę, że Madsen nie jest poważnym źródłem.
              Informacje zdementowały zarówno polskie, jak i amerykańskie władze. "Polski
              rząd nie składał administracji amerykańskiej żadnych deklaracji w sprawie
              poparcia ewentualnego amerykańskiego ataku na Iran" napisał wczoraj w
              oświadczeniu rzecznik polskiego MSZ Paweł Dobrowolski. Wtórował mu minister
              obrony Radosław Sikorski, który niedawno był z wizytą w Waszyngtonie. To są
              kompletne banialuki. Kategorycznie zaprzeczam, jakobym rozmawiał na ten temat
              powiedział dziennikarzom.
              Również Amerykanie kiwają z niedowierzaniem głowami. To kompletna bzdura. Jeśli
              nawet w czasie rozmów ministrów była mowa o Iranie, to na pewno nie o inwazji.
              To po prostu śmieszne powiedział Polskiej Agencji Prasowej dyrektor wydziału
              europejskiego w Departamencie Stanu Daniel Fried.
              USA, a także Europa, od dawna próbują wymusić na Iranie, by nie pracował nad
              budową broni atomowej. Iran kluczy w negocjacjach. Nawet w Waszyngtonie inwazja
              uważana jest za absolutną ostateczność. Na razie nie ma mowy o żadnych
              konkretnych planach. W czwartek amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice
              zagroziła, że USA będą chciały postawić Iran przed Radą Bezpieczeństwa
              Organizacji Narodów Zjednoczonych, jeśli ten wznowi badania nad programem
              nuklearnym.

              RZECZPOSPOLITA
              Polacy nie obiecywali poparcia
              Amerykanie zaprzeczyli, jakoby polscy ministrowie obiecali im poparcie
              polityczne podczas ewentualnej inwazji na Iran. To kompletna bzdura. Jeśli
              nawet w czasie rozmów była mowa o Iranie, to na pewno nie o inwazji. To po
              prostu śmieszne zapewnił PAP dyrektor Wydziału Europejskiego w Departamencie
              Stanu USA, Daniel Fried.
              Jak napisaliśmy wczoraj, pogłoski na temat rozpowszechnia były oficer
              amerykańskiego wywiadu wojskowego Wayne Madsen. Twierdzi on, że deklaracje
              poparcia składali szefowie MON Radosław Sikorski oraz MSZ Stefan Meller,
              podczas niedawnych wizyt w Waszyngtonie. Już wczoraj informacjom tym
              zaprzeczyli na łamach "Rz" zarówno Sikorski jak i nasi informatorzy w MSZ.
              W rozmowie z PAP Madsen powiedział, że wcale go nie dziwi, że wszyscy dementują
              jego informacje. Nie jestem zaskoczony. Z pewnością nie będą się przyznawać do
              czegoś, co jest dla nich kłopotliwe oświadczył.
              MSZ: Polska nie poparła ataku na Iran
              – Rząd RP nie składał administracji amerykańskiej żadnych deklaracji w sprawie
              poparcia ewentualnego amerykańskiego ataku na Iran – zapewnił rzecznik MSZ
              Paweł Dobrowolski.
              Zaprzeczył w ten sposób informacji podanej przez wczorajszą "Rzeczpospolitą”.
              W podobnym tonie wypowiedział się również Daniel Fried, dyrektor wydziału
              europejskiego w amerykańskim Departmencie Stanu. Informację o polskim poparciu
              inwazji na Iran przekazał "Rzeczpospolitej” Wayne Madsen, były oficer wywiadu
              wojskowego Stanów Zjednoczonych. Powołał się na źródła w polskich służbach
              wywiadowczych.
              Według rzecznika MSZ, problematyka irańska nie była przedmiotem rozmów ani
              ministra spraw zagranicznych Stefana Mellera, ani ministra obrony Radosława
              Sikorskiego podczas ich wizyt w Waszyngtonie.
              – Kwestie związane z polityką Iranu, a w szczególności realizowanym przez
              Teheran programem nuklearnym, są omawiane przez przedstawicieli władz polskich
              w ramach Unii Europejskiej i NATO – twierdzi rzecznik MSZ.
              Wczoraj rzecznik Ministerstwa Obrony Piotr Paszkowski poinformował, że szef MON
              nie będzie odnosił się do informacji o rzekomym poparciu ataku na Iran.
              Przemówił za to Daniel Fried z Departamentu Stanu USA. – To kompletna bzdura.
              Jeśli nawet w czasie rozmów ministrów była mowa o Iranie, to na pewno nie o
              inwazji. To po prostu śmieszne – powiedział Fried w rozmowie z PAP.

              Media Zagraniczne o Polsce
              Ministerstwo Spraw Zagranicznych
              Departament Systemu Informacji
              00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
              tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl
              Rok: XV Numer: 5/3511 Data: 2006-01-06
              • abprall Re: Do v.ci, lewicofila cierpiącego na lewicofre 06.01.06, 22:56
                ...Jak napisaliśmy wczoraj, pogłoski na temat rozpowszechnia były oficer
                amerykańskiego wywiadu wojskowego Wayne Madsen. Twierdzi on, że deklaracje
                poparcia składali szefowie MON Radosław Sikorski oraz MSZ Stefan Meller,
                podczas niedawnych wizyt w Waszyngtonie. Już wczoraj informacjom tym
                zaprzeczyli na łamach "Rz" zarówno Sikorski jak i nasi informatorzy w MSZ.
                W rozmowie z PAP Madsen powiedział, że wcale go nie dziwi, że wszyscy dementują
                jego informacje. Nie jestem zaskoczony. Z pewnością nie będą się przyznawać do
                czegoś, co jest dla nich kłopotliwe oświadczył.
                --------------------
                hehehehehe, „Już wczoraj informacjom tym zaprzeczyli na łamach "Rz" zarówno
                Sikorski jak i nasi informatorzy w MSZ” = literatura dla plebsu....nie
                obrazając ich(plebsu) , bo spotkałem takich co inteligencją przewyższają posłów
                i msz ...gadam tak na zasadzie gry słow...oż qrwa...trampkarze weszli na
                światowe stadiony...
                radek człowiek który polit-nut nie umie czytać , a popier'dala mon-batutą....
                qrwa janko muzykant.....
                ----------------
                pieprzone cywile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka