Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 19:41 ponievaz vtec nie chce sie ruszyc z wyspy, postanowilem samemu odkluczyc drzwi. zachodzcie Bors Erkanowicz Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Krates Zdrast'e Bors IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 19:59 W taki wieczór dżdżysty nie odmówicie (kak wasze otczestwo?) zwyczajowej porcji narkotyku z ziemniaków? Garson! Dwie setki! Krates Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Jakieś fopa strzeliłem? IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 20:40 ...że taka cisza? bez zaproszeń nie wpuszczają czy z pijanymi nie tańczą? Krates Gość portalu: Krates napisał(a): > W taki wieczór dżdżysty nie odmówicie (kak wasze otczestwo?) zwyczajowej porcji > > narkotyku z ziemniaków? > > Garson! Dwie setki! > > Krates Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Won mi z gabinetu! 04.10.01, 20:47 Borsemocie co to za otwieranie balu bez zezwolenia? Kratewiow - dość już wypiłeś! Do roboty! Vitec Hondowicz Ciwikow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Won mi z gabinetu! IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 20:56 Dziś wódka mnie trzeźwi. Wyjątkowy wieczór. Przejdę się tymczasem po dziwnie pustych ulicach by gości nie płoszyć. Kratewiow > Borsemocie co to za otwieranie balu bez zezwolenia? > Kratewiow - dość już wypiłeś! > > Do roboty! > > Vitec Hondowicz Ciwikow Odpowiedz Link Zgłoś
vist ___ Won_iz_kabinieta !______Wasze_Błagarodie! 05.10.01, 17:07 civic_vtec napisał(a): > Borsemocie co to za otwieranie balu bez zezwolenia? > Kratewiow - dość już wypiłeś! Wot k etomu balu, Ja Was Vitecku Hondowiczu pazdrawliaju ! Vist Velowicz Viatrowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miau Zdrast'e Borsie Erdakowiczu i Kratesie Kartoszkowiczu, na zdarowie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 20:49 Gość portalu: Krates napisał(a): > W taki wieczór dżdżysty nie odmówicie (kak wasze otczestwo?) zwyczajowej porcji > > narkotyku z ziemniaków? > > Garson! Dwie setki! > > Krates No dobrze, ze już wszystko przygotowujecie, wszak wszystko powinno byc gotowe wcześniej. Pamiętaliście oczywiście o schodach z dywanem i kordegardzie z kominkiem? Oczywiście, już widzę. A szpaler z hiacyntów? No tak, chyba w tym przypadku tak będzie lepiej. No to ja tu trochę muzyków zapoznam z programem, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Zdrast'e Borsie Erdakowiczu i Kratesie Kartoszkowiczu, na zdarow 04.10.01, 20:59 Gość portalu: miau napisał(a): > No dobrze, ze już wszystko przygotowujecie, wszak wszystko powinno byc gotowe > wcześniej. Pamiętaliście oczywiście o schodach z dywanem i kordegardzie z > kominkiem? Oczywiście, już widzę. A szpaler z hiacyntów? No tak, chyba w tym > przypadku tak będzie lepiej. No to ja tu trochę muzyków zapoznam z programem, > ok? > Patrzę na to IP i patrzę... Carminae carmina ibi nata sunt, felis mei? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Nu, ja rożu razdał, a sława nie mai... tiepier' uże łuczsze... 04.10.01, 21:02 A łatyń łatyniu. Kto znajet, czto ja napisał? Możet Ty, koszka iz Katowic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miau Re: Zdrast'e Borsie Erdakowiczu i Kratesie Kartoszkowiczu, na zdarow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:05 tyu napisał(a): > Gość portalu: miau napisał(a): > > > No dobrze, ze już wszystko przygotowujecie, wszak wszystko powinno byc got > owe > > wcześniej. Pamiętaliście oczywiście o schodach z dywanem i kordegardzie z > > kominkiem? Oczywiście, już widzę. A szpaler z hiacyntów? No tak, chyba w t > ym > > przypadku tak będzie lepiej. No to ja tu trochę muzyków zapoznam z program > em, > > ok? > > > > > Patrzę na to IP i patrzę... Carminae carmina ibi nata sunt, felis mei? No. Fidelter et constanter. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Zdrast'e Borsie Erdakowiczu i Kratesie Kartoszkowiczu, na zdarow IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 21:04 Witaj! Jak oczy Ci błyszczą! Tu już tak było wszystko gdy przyszedłem. Muzyka kocia faktycznie a może tylko stroją? Dźwięki z obrazami trochę mi się mieszają. Kłaniam się Krates vel K... Gość portalu: miau napisał(a): > Gość portalu: Krates napisał(a): > > > W taki wieczór dżdżysty nie odmówicie (kak wasze otczestwo?) zwyczajowej p > orcji > > > > narkotyku z ziemniaków? > > > > Garson! Dwie setki! > > > > Krates > > No dobrze, ze już wszystko przygotowujecie, wszak wszystko powinno byc gotowe > wcześniej. Pamiętaliście oczywiście o schodach z dywanem i kordegardzie z > kominkiem? Oczywiście, już widzę. A szpaler z hiacyntów? No tak, chyba w tym > przypadku tak będzie lepiej. No to ja tu trochę muzyków zapoznam z programem, o > k? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk znowu mie sie omsklo IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 21:25 feliso pogodna i przewidujaca, skad wiedzialas, ze mnie boresemotem tu mianuja i kocie atrybuty bedziemy mogli nadal nierozlacznie dzielic. Podaj lape o nadobna i podejdzmy razem do Twojego krajana. Powiedz mu prosze jaki to zaszczyt dla nas, ze przyszedl ze swojej bajki. Mnie nie wypada, ja mam byc ten zly. Kratesowi juz gorzaly nie dalem. a nastepne zlosliwosci musze sobie jeszcze wymyslec. Ale Ciebie juz nie odstapie, tylko nie wpijaj mi pazurow w ucho. Prosze Cie maiu. Auuuu! borsemot Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec BAL JEST OTWARTY! 04.10.01, 21:09 A Wy co tu jeszcze sobie uprzejmosci po katach prawicie? Kto godnie wystapi przed jego wielkoscia Wolandem? Ja sam?! Vitec Hondowicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: BAL JEST OTWARTY! IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 21:13 Taki to urok... paralelności K civic_vtec napisał(a): > A Wy co tu jeszcze sobie uprzejmosci po katach prawicie? > Kto godnie wystapi przed jego wielkoscia Wolandem? > > Ja sam?! > > Vitec Hondowicz Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Paralelnie... 04.10.01, 21:19 Gość portalu: Krates napisał(a): > Taki to urok... paralelności dajcie mi kieliszek moskiewskiej podwojnie destylowanej. Za Wasze zdorowie dowcipne Et szutniki. Vitec H. C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Nieźle się zaczyna... IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 21:29 i od razu wymyka (Borsowi się omskło) od pierwszego walca K zachwycony civic_vtec napisał(a): > Gość portalu: Krates napisał(a): > > > Taki to urok... paralelności > > dajcie mi kieliszek moskiewskiej podwojnie destylowanej. > > Za Wasze zdorowie dowcipne > > Et szutniki. > > Vitec H. C. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Nieźle się zaczyna... 04.10.01, 21:32 Oczywiscie - schizofrenia na dobry wieczor. Co jeszcze dzis w karcie... szpitalnej? Vitec HC Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: BAL JEST OTWARTY! 04.10.01, 21:14 Czyżby nowa moguczaja kuczka ? Witek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: BAL JEST OTWARTY! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:23 witekjs napisał(a): > Czyżby nowa moguczaja kuczka ? > Witek. Tu jest zaplecze techniczne, a bal - już się zaczyna, muzycy już przelecieli, schody też przetargałam, dorzucam fortepian i szafę z prężni oraz szezlong z dworku. Tete, ujawnisz wreszcie pianiste, czy nie? I mam pytanko małe, co z tym płótnem wyklętym, nie jest że ono tu jak najbardziej na miejscu? RSVP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk a po co obraz IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 21:32 przeciez mamy to zywych co niemiara. Skromne tu nie przyjda. A moze Hiacyn jakies nowe babeczki przyprowadzi. Carmina, przestan mi prosze wbijac pazury w ucho. Auuuu borsemot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Hej ! Job waszu mac' My kulturny narod.Za rodinu za Stalinu na boj IP: *.kabel.telenet.be 04.10.01, 21:42 A moze by tak Rosyjska ruletka? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Dzierzy nagan molodiec 04.10.01, 21:50 i dawaj pojdiem wo wtoroju komnatu... Najdi wielikij bal, ugostim, wypit' budet szto nibut'. Vtec HC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Borsmot IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:57 No więc Krates miał rację, moge byc i tu i tam , borsuku, ja to uszko zaraz tobie wyrwę chyba. Babeczki, babeczki? A właściwie, niech tam, nalezy ci się troszkę doznań estetycznych. Bo w kólko smoczyce i smoczyce to człowiek, ahm...borsuk tez może się znudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Przepraszam za spóżnienie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:01 Gość portalu: borsuk napisał(a): > przeciez mamy to zywych co niemiara. Skromne tu nie przyjda. A moze Hiacyn > jakies nowe babeczki przyprowadzi. Carmina, przestan mi prosze wbijac pazury w > ucho. Auuuu > borsemot korki na mieście, a ponadto w opiece robiłem, właśnie zatroszczyłem się o los kilku sierotek, jeżeli uznacie, iż siedem to kilka. Gdy me sierotki na babeczki się robiły, dopadł mnie okrzyk Borsukowy. Przezornie odesłałem, ale karetę posłać można. Hiacynt Szpalerowy Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Tu Hiacyncie... 04.10.01, 22:10 zlap oddech i przygotuj sie na wejscie do sali balowej. Entre straszne ma byc! Kieliszeczek moskowskoj czy koniaku dla zaciemnienia roli? Vtec HC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmina Re: Tu Hiacyncie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:13 civic_vtec napisał(a): > zlap oddech i przygotuj sie na wejscie do sali balowej. Entre straszne ma byc! > Kieliszeczek moskowskoj czy koniaku dla zaciemnienia roli? > > Vtec HC Ale wczesniej odpowiedz sobie na pytanie: czy odrobiłeś juz lekcje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Do Panów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:19 civic_vtec napisał(a): > zlap oddech i przygotuj sie na wejscie do sali balowej. Entre straszne ma byc! > Kieliszeczek moskowskoj czy koniaku dla zaciemnienia roli? > Vtec HC Koniak. Albo i dwa koniaki. A jakie stroje obowiązują na sali, bo ja w formie nieumotywowanej, nie zdążyłem do łażni dziesięciokopiejkowej. Ubrany jestem nieszczególnie, nieporęcznie mi jakoś zdejmować palto, mam na sobie szelki, a i koszulę nie za bardzo. Cóz robić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miau Re: Do Panów IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:25 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Koniak. > Albo i dwa koniaki. > > A jakie stroje obowiązują na sali, bo ja w formie nieumotywowanej, > nie zdążyłem do łażni dziesięciokopiejkowej. Ubrany jestem nieszczególnie, > nieporęcznie mi jakoś zdejmować palto, mam na sobie szelki, a i koszulę nie za > bardzo. Cóz robić? Pst, radzę zostać w szelkach, koszulę cisnąć w kąt. Obowiązują co prawda fraki z białymi gorsami, lecz najbardziej liczy się pomysł i oryginalność, a tu jescze nie ma nikogo w samych szelkach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Miau pst. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:43 Gość portalu: miau napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > Koniak. > > Albo i dwa koniaki. > > > > A jakie stroje obowiązują na sali, bo ja w formie nieumotywowanej, > > nie zdążyłem do łażni dziesięciokopiejkowej. Ubrany jestem nieszczególnie, > > > nieporęcznie mi jakoś zdejmować palto, mam na sobie szelki, a i koszulę ni > e za > > bardzo. Cóz robić? > > Pst, radzę zostać w szelkach, koszulę cisnąć w kąt. Obowiązują co prawda fraki > z > białymi gorsami, lecz najbardziej liczy się pomysł i oryginalność, a tu jescze > nie ma nikogo w samych szelkach! A spodnie? gdzie dostanę Hiacynt Nieprzekonany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: do Miau pst. IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 22:57 No nie! Zostawiłeś spodnie w łaźni czy przepiłeś? Choć na taras i udawaj tuję przez chwilę zanim coś ci znajdziemy... Chociaż... czemu by nie... w gaciach o metafizyce... weź kieliszek w rękę to wystarcza za cały strój. K. Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > A spodnie? > > gdzie dostanę > > Hiacynt Nieprzekonany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Hiacynt w Łażni IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 23:10 Gość portalu: Krates napisał(a): > No nie! Zostawiłeś spodnie w łaźni czy przepiłeś? Choć na taras i udawaj tuję > przez chwilę zanim coś ci znajdziemy... > > Chociaż... czemu by nie... w gaciach o metafizyce... weź kieliszek w rękę to > wystarcza za cały strój. W rozbieralni wydali mi bieliznę na numerek. Patrzę, wszystko moje ale spodnie nie moje. MOje miały dziurkę. Łaziebny odzywa się: my dziurek nie pilnujemy, to nie teatr. Wkładam te spodnie idę po palto. A palta nie chcą mi wydać, żądają numerka. A numerka zapomniałem na nodze. Trzeba się rozbierać. Sznureczek na nodze jest, a nie ma papierka. Papierek się rozmydlił. Podaję łaziebnemu sznureczek, a on nie chce wziąć. Według sznurka - powiada nie wydaję. Mówię, wydaj wedłubg znaków szczególnych, jedna kieszeń podarta, drugiej brak. Kratesie, długo by opowiadać, stoję w tak nieumotywowanej dla otocznia formie. Znikam Obywatele. Hiacynt Rozmydlony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krates Re: Hiacynt w Łażni IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 23:26 Poczekaj gdzie lecisz? Patrz, nikt nie zwraca uwagi. I co z tego że w gaciach? Nikakij ich interes. A może ty Lew Tołstoj i dlatego w gaciach? Najpierw łyknij sobie czystej bo się przestudzisz i zjedz łyżkę kawioru. No! Zdrówko! A spodnie sobie jutro ładnie odbierzesz z łaźni. Znajomemu podobnie kiedyś nie chcieli wydać bez numerka a jak przyszedł z flaszką rano to mógł wybierać w spodniach i nawet lepsze sobie do marynarki dobrał tylko trzeba było nogawki skrócić. Krates Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Krates napisał(a): > > > No nie! Zostawiłeś spodnie w łaźni czy przepiłeś? Choć na taras i udawaj t > uję > > przez chwilę zanim coś ci znajdziemy... > > > > Chociaż... czemu by nie... w gaciach o metafizyce... weź kieliszek w rękę > to > > wystarcza za cały strój. > > W rozbieralni wydali mi bieliznę na numerek. Patrzę, wszystko moje ale spodnie > nie moje. MOje miały dziurkę. Łaziebny odzywa się: my dziurek nie pilnujemy, to > > nie teatr. Wkładam te spodnie idę po palto. A palta nie chcą mi wydać, żądają > numerka. A numerka zapomniałem na nodze. Trzeba się rozbierać. Sznureczek na > nodze jest, a nie ma papierka. Papierek się rozmydlił. Podaję łaziebnemu > sznureczek, a on nie chce wziąć. Według sznurka - powiada nie wydaję. Mówię, > wydaj wedłubg znaków szczególnych, jedna kieszeń podarta, drugiej brak. > > Kratesie, długo by opowiadać, stoję w tak nieumotywowanej dla otocznia formie. > > Znikam Obywatele. > > Hiacynt Rozmydlony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Kratesa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 12:00 Gość portalu: Krates napisał(a): > Poczekaj gdzie lecisz? Patrz, nikt nie zwraca uwagi. I co z tego że w gaciach? > Nikakij ich interes. A może ty Lew Tołstoj i dlatego w gaciach? > Najpierw łyknij sobie czystej bo się przestudzisz i zjedz łyżkę kawioru. No! > Zdrówko! A spodnie sobie jutro ładnie odbierzesz z łaźni. > Znajomemu podobnie kiedyś nie chcieli wydać bez numerka a jak przyszedł z flasz > ką > rano to mógł wybierać w spodniach i nawet lepsze sobie do marynarki dobrał tylk > o trzeba było nogawki skrócić. > Krates > Kartesie - rzekłeś i się stało, pół flaszki wystarczyło Hiacynt Ścięty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosruk ja Ci dam: do Miau pst. IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:17 Hiacyncie karetowy, Bez spodni mozna. szelki i krawat wystarcza. ja juz ucha prawie nie mam a ty sie o glupie portki martwisz. Dziewuszki przywiodl? mam tu stakanczyk dobrej Sibirskoj - 56%. No to sursum corda. Ups.. dzis trzebno elegancko.. na lacinie. no to cyk motocykl bo- or-suk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: ja Ci dam: Borsuku pobiorę chętnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 23:21 Gość portalu: bosruk napisał(a): > Hiacyncie karetowy, > Bez spodni mozna. szelki i krawat wystarcza. ja juz ucha prawie nie mam a ty > sie o glupie portki martwisz. Dziewuszki przywiodl? mam tu stakanczyk dobrej > Sibirskoj - 56%. No to sursum corda. Ups.. dzis trzebno elegancko.. na lacinie. > no to cyk motocykl > bo- or-suk Albo i dwa, deszczowo to i kolano się odzywa Hiacynt Nieżałujący sobie Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: lepsza kuracja 04.10.01, 23:38 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Albo i dwa, deszczowo to i kolano się odzywa > > Hiacynt Nieżałujący sobie Hiacyncie, z kolanem na sale balowa. Vitec HC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: lepsza kuracja IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:51 ale najpierw po stakanczyku. Poszla sobie spac zazula moja. chlip chlip. wodeczka mateczka nerwy ukoi, na kolanko i na spanko. Hiacyncie, tylko sie nie napij przez pomylke opodeldoku. Szwejk by nie mial na rano. Maestro, hep, bardzo udana prywatka. Dobrze ze mamy moc dowolnego przesuwania dwunastej. Rozlewam, wznosimy, wypijamy, za tych co nie moga z nami. Ide spac do sasiadow bo tu za glosno. realizm bez mala soc- hm-jalistyczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: lepsza kuracja Szwejka ______ do Borsa Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 12:08 Gość portalu: borsuk napisał(a): > ale najpierw po stakanczyku. Poszla sobie spac zazula moja. chlip chlip. > wodeczka mateczka nerwy ukoi, na kolanko i na spanko. Hiacyncie, tylko sie nie > napij przez pomylke opodeldoku. Szwejk by nie mial na rano. > Maestro, hep, bardzo udana prywatka. Dobrze ze mamy moc dowolnego przesuwania > dwunastej. > Rozlewam, wznosimy, wypijamy, za tych co nie moga z nami. > Ide spac do sasiadow bo tu za glosno. > realizm bez mala soc- hm-jalistyczny > Szwejk Borsuku, ależ z niego to był Idiota. może damy niektórym, polizać chininy symulantów ci u nas nie brakuje Książe Arcyhiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Izwinic'je.Krasawice gdzie' Tolko adnaja?Strjelac' nie budu! IP: *.kabel.telenet.be 04.10.01, 22:13 Stakaniczyk pelny ! A dziewczyny w lesie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Telegram IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:18 Z POWODU WYJAZDU PRZYBYCIE NA BAL NIEMOŻLIWE STOP ŻYCZĘ PRZYJEMNEJ ZABAWY STOP WŁĄCZAM MIOTŁĘ BO MI POCIĄG UCIEKNIE STOP BYĆ MOŻE WRÓCĘ Z PONCJUSZEM STOP ABE-JAGA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: czekając na Wolanda IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 00:33 Suknie ze sobą - mam! jakby ten bal... co to piszecie. Velours chiffone i tak dalej, balowo, karnet, wachlarz malowany, prunelle do zdarcia - Tymczasem w czarnych portkach i martensach ulubionych siedzę na schodach, piję stocka jak koniak, zapalam świece, czyszczę swieczniki tudzież kandelabry, zawieszam na nich kryształki żeby iryzację wywołać, rozwieszam lustra w zlotych, cudownych ramach, behemota, przepraszam... w każdym razie kocurek ma mleczko z tym stockiem, i chyba zaraz zasnę na skromnym, "rodzajowym" szezlongu - ciemnogranatowym ze złotym. I myslę sobie "Póki mam twarz białą z różowym, bez kurzych łapek na skroni, marzyć o tym i owym - nikt mi nie wzbroni." Dobranoc. Miriam Aha, obsada - ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Miriam czekającej nie wiadomo czego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 10:42 Gość portalu: Miriam napisał(a): > Suknie ze sobą - mam! jakby ten bal... co to piszecie. Velours chiffone i tak > dalej, balowo, karnet, wachlarz malowany, prunelle do zdarcia - Tymczasem w > czarnych portkach i martensach ulubionych siedzę na schodach, piję stocka jak > koniak, zapalam świece, czyszczę swieczniki tudzież kandelabry, zawieszam na > nich kryształki żeby iryzację wywołać, rozwieszam lustra w zlotych, cudownych > ramach, behemota, przepraszam... w każdym razie kocurek ma mleczko z tym > stockiem, i chyba zaraz zasnę na skromnym, "rodzajowym" szezlongu - > ciemnogranatowym ze złotym. I myslę sobie "Póki mam twarz białą z różowym, bez > kurzych łapek na skroni, marzyć o tym i owym - nikt mi nie wzbroni." Dobranoc. > Miriam > Aha, obsada - ok. Obyś przeglądając się w zwierciadle, zbytnio na bal się nie spózniła. tysiące uśmiechów do przestrogi załączam, tak na wszeli wypadek 1000 x Hiacynt Wizjoner Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: do Miriam czekającej nie wiadomo czego IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 11:43 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Miriam napisał(a): > > > Suknie ze sobą - mam! jakby ten bal... co to piszecie. Velours chiffone i > tak > > dalej, balowo, karnet, wachlarz malowany, prunelle do zdarcia - Tymczasem > w > > czarnych portkach i martensach ulubionych siedzę na schodach, piję stocka > jak > > koniak, zapalam świece, czyszczę swieczniki tudzież kandelabry, zawieszam > na > > nich kryształki żeby iryzację wywołać, rozwieszam lustra w zlotych, cudown > ych > > ramach, behemota, przepraszam... w każdym razie kocurek ma mleczko z tym > > stockiem, i chyba zaraz zasnę na skromnym, "rodzajowym" szezlongu - > > ciemnogranatowym ze złotym. I myslę sobie "Póki mam twarz białą z różowym, > bez > > kurzych łapek na skroni, marzyć o tym i owym - nikt mi nie wzbroni." Dobra > noc. > > Miriam > > Aha, obsada - ok. > > Obyś przeglądając się w zwierciadle, zbytnio na bal się nie spózniła. > tysiące uśmiechów do przestrogi załączam, tak na wszeli wypadek > 1000 x >********************************************************** Jadowitych usmiechów, czy pachnących hiacyntami, nu? niewinnych mimo,iz wizjonerskich, co doceniam bardzo ale czy przypadkiem, nie widzi pan za duzo? czy czesto boli pana głowa,czy miewa pan... Pozdrawiam o poranku czyli w południe Miriam > Hiacynt Wizjoner Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 11:50 Gość portalu: Miriam napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > Gość portalu: Miriam napisał(a): > > > > > Suknie ze sobą - mam! jakby ten bal... co to piszecie. Velours chiffo > ne i > > tak > > > dalej, balowo, karnet, wachlarz malowany, prunelle do zdarcia - Tymcz > asem > > w > > > czarnych portkach i martensach ulubionych siedzę na schodach, piję st > ocka > > jak > > > koniak, zapalam świece, czyszczę swieczniki tudzież kandelabry, zawie > szam > > na > > > nich kryształki żeby iryzację wywołać, rozwieszam lustra w zlotych, c > udown > > ych > > > ramach, behemota, przepraszam... w każdym razie kocurek ma mleczko z > tym > > > stockiem, i chyba zaraz zasnę na skromnym, "rodzajowym" szezlongu - > > > ciemnogranatowym ze złotym. I myslę sobie "Póki mam twarz białą z róż > owym, > > bez > > > kurzych łapek na skroni, marzyć o tym i owym - nikt mi nie wzbroni." > Dobra > > noc. > > > Miriam > > > Aha, obsada - ok. > > > > Obyś przeglądając się w zwierciadle, zbytnio na bal się nie spózniła. > > tysiące uśmiechów do przestrogi załączam, tak na wszeli wypadek > > 1000 x > >********************************************************** > > Jadowitych usmiechów, czy pachnących hiacyntami, nu? niewinnych mimo,iz > wizjonerskich, co doceniam bardzo ale czy przypadkiem, nie widzi pan za duzo? c > zy > czesto boli pana głowa,czy miewa pan... > Pozdrawiam o poranku czyli w południe Miriam Miriam! Czy sądzisz, że uśmiechy mogą być przypadkowymi? Moje? Nie miewam, a miewam się doskonale. Zanurzonym w Boyu, więc niczego wokół nie dostrzegam używaj, ale na mnie Twój Hiacynt Pachnący uwielbiam zapachy, nazywać nie potrafię Odpowiedz Link Zgłoś