Gość: gw
IP: *.multicon.pl
05.10.01, 00:25
Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy jest
odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawiciela).
Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow za
terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko ameryki
jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgodnie z
ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legitymcje
do popelnienia tego przestepstwa.
Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
USA oraz Izrael...