Dodaj do ulubionych

w WTC nie zgineli niewinni cywile

IP: *.multicon.pl 05.10.01, 00:25
Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy jest
odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawiciela).
Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow za
terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko ameryki
jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgodnie z
ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legitymcje
do popelnienia tego przestepstwa.

Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
USA oraz Izrael...
Obserwuj wątek
    • Gość: Terek Do arabskiego fundamentalisty IP: 10.128.135.* / *.acn.pl 05.10.01, 00:52
      Gość portalu: gw napisał(a):

      >
      > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
      > USA oraz Izrael...

      Witam kolegę. Wreszcie wystawiłeś uszy z ukrycia. Uważaj, bo najlepszy wywiad
      świata czuwa, jeszcze Cię namierzą i nie daj Boże ...


    • Gość: Blong OK. wiec wedlog twojej logiki IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 01:09
      W Jugoslawii nie gineli cywile
      W Palestynie nie gina cywile
      W Afghanistanie nie beda ginac cywile

      Wiec ty jestes zwolennikiem akcji NATO
      • Gość: ps blong - skoro tak mowisz.... IP: 212.160.165.* 05.10.01, 08:03
        to musisz byc jebniety.
        • civic_vtec Re: do ps-a 05.10.01, 10:34
          Wlacz mozgownice i przeczytaj choc raz post gw. Przyjrzyj sie w jaki sposob gw
          udowodnil wine ofiar WTC (czysta logika). Zastosuj ten sam model rozumowania do
          przykladow danych przez Blonga. Co wyszlo?

          owocnego marszczenia czolka zycze

          vtec
        • Gość: # Demokracja posrednia... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.10.01, 10:51
          Gość portalu: ps napisał(a):
          > to musisz byc jebniety.

          Brakuje mi tlumaczenia z jezyka rosyjskiego do zrozumienia
          mysli ps-a. A moze to swiadczy o jej braku ?

          Co do odpowiedzi amerykanskiej to wg przyslowia
          - "do 3 razy sztuka'" po niudanej interwencji Brytyjczykow pod
          koniec XIX w ( padlo imperium brytyjskie) i 10 letniej przegranej
          wojnie przez ZSRR (padlo imperium nie mniejsze niz brytyjskie)
          USA powinno sie dobrze zastanowic czy nie ograniczyc sie tylko
          do akcji dyplomatyczno-prawnej.
          Jak wczoraj podano dowody winy uznal Pakistan
          a swiat arabski w wiekszosci odwrocil sie od terroryzmu
          (zgodnie z konferencja w Durbanie).
          A ludnosc cywilna zdewastowanego pod kazdym wzgledem panstwa
          moglaby byc ocalona. Pozwolilo by to zwiekszyc pomoc dla milionowej
          rzeszy miotajacych sie we wlasnym kraju, w XXI exodusie, dzieciach, kobietach
          i mezczyznach, majacych dosc zycia w wiecznym poligonie wojennym.
          Ale co z wtedy z recesja gospodarcza i spadkami na gieldach ?
          One nigdy nie kierowaly sie "prawami czlowieka".
          Wrecz przeciwnie - a prawa czlowieka posluzyly w Jugoslawii
          do wypowiedzenia wojny i uzbrojenia terrorystow w Kosowie i Macedonii.
          Bush senior wygral wojne i przegral wybory
          to jak syn przegra wojne i ... do 3 razy sztuka ?
          • civic_vtec Re: Demokracja posrednia... 05.10.01, 11:13
            Ciekawa mysl o powtarzalnosci historii... smile Jezeli zalozymy, ze wszystko juz
            zostalo zapisane i czlowiek nic zmienic nie moze?

            O wojnie w Afganistanie - mam nadzieje, ze ta wojna bedzie wygladac nieco
            inaczej. Atak militarny na scisle okreslone cele (Osama, Talibowie) i
            jednoczesnie rzeczywista ochrona ludnosci cywilnej. Nalezy wyciagnac wnioski z
            przyczyn ataku na WTC i zmieniac stosunek swiata zaawansowanej cywilizacji (tej
            z gieldami, maklerami, technika wojskowa) do tych zacofanych. Przegrana
            imperiow brytyjskiego i sowieckiego moze byc nauka dla imperium amerykanskiego.

            pozdrawiam w nastroju pokojowym

            vtec
      • Gość: gw Re: OK. wiec wedlog twojej logiki - NIE! IP: *.multicon.pl 05.10.01, 11:07
        Cos chyba nie doczytales...
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > W Jugoslawii nie gineli cywile
        Tu moze tak ( nie pamietam jaki byl tam ustroj)
        > W Palestynie nie gina cywile
        Tu gina cywile - to nie jest kraj demokratyczny . Ludnosc nie odpowiada za
        przywodcow, nie sa wiec winni ich przestepstw, bo nie dali im prawa do
        reprezentowania ich woli. Inaczej niz w demokracji to sa cywile...
        > W Afghanistanie nie beda ginac cywile
        Tu tak samo mamy dyktature, zatem ludnosc nie dala im prawa do wladzy, sami je
        sobie wzieli. Ludnosc ulegla przemocy. Oni sa niewinni. Nie to co w USA i Izraelu
        krajach, w ktorych kazdy jest odpowiedzialny za polityke kraju.
        >
        > Wiec ty jestes zwolennikiem akcji NATO
        Nie jestem.
        Naraza ona mnie na sluszne i uzasadnione ataki.
        Nie chce byc odpowiedzialny za zabijanie cywili w Afganistanie.
        • Gość: Blong Re: OK. wiec wedlog twojej logiki - TAK! IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 16:07
          Alez oczywiscie ze tak, stosujac twoj tok myslenia wlasnie wnioski jakie byly
          powyzej sa 100% poprawne

          > > W Jugoslawii nie gineli cywile
          > Tu moze tak ( nie pamietam jaki byl tam ustroj)

          Wladza byla wybrana w wyborach.

          > > W Palestynie nie gina cywile
          > Tu gina cywile - to nie jest kraj demokratyczny . Ludnosc nie odpowiada za
          > przywodcow,

          A przeciez przed chwila twierdziles, ze ludnosc odpowiada za przywodcow. Do tego
          nawet jesli nie jest to kraj demokratyczny, to stosujac i modyfikujac twoj sposob
          myslenia, ludnosc mogla sie zbuntowac, obalic ich i wybrac kogos innego. Wiec
          ludnosc cywilna wedlog twojej tezy jest ZAWSZE odpowiedzialna, nawet jak by
          rzadzili Marsjanie.
          Tym bardziej ze twierdzisz, ze ludnosc jest odpowiedzialna bo popiera taka czy
          onaka polityke. I jak w Palestynie, tak w Afghanistanie duza czesc ludnosci
          popiera terrorystow z Hamasu, zachowanie Arafata czy rezim talibow.
          Do tego w Afghanistanie opozycja /i ludnosc na terytoriach opanowanych przez
          opozycje/, ktora ich nie popiera, nie bedzie bombardowana, ale bedzie
          uczestniczyc w ataku na talibow.
          Nie wykrecaj sie i po prostu przyznaj, ze napisales bzdury.
          I przestan produkowac kterynskie watki o samowybuchajacych Zydach. Zabawne to nie
          jest i raczej swiadczy o wrodzonym kretynizmie.
          Bez odbioru
          • Gość: gw Re: OK. wiec wedlog twojej logiki - TAK! IP: *.multicon.pl 05.10.01, 19:10
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > Alez oczywiscie ze tak, stosujac twoj tok myslenia wlasnie wnioski jakie byly
            > powyzej sa 100% poprawne
            >
            > > > W Jugoslawii nie gineli cywile
            > > Tu moze tak ( nie pamietam jaki byl tam ustroj)
            >
            > Wladza byla wybrana w wyborach.
            No to mieli co chcieli
            > > > W Palestynie nie gina cywile
            > > Tu gina cywile - to nie jest kraj demokratyczny . Ludnosc nie odpowiada za
            >
            > > przywodcow,
            >
            > A przeciez przed chwila twierdziles, ze ludnosc odpowiada za przywodcow.
            W kraju demokratycznym, w kraju pograzonym w chaosie wladze bierze kto chce i kto
            potrafi utrzymac w ryzach spoleczenstwo. Sa na to rozne sposoby.
            >Do tego
            > nawet jesli nie jest to kraj demokratyczny, to stosujac i modyfikujac twoj spos
            > ob
            > myslenia, ludnosc mogla sie zbuntowac, obalic ich i wybrac kogos innego.
            Tu widzisz jest problem.W kraju niedemokratycznym wladza ma wladze, bo potrafila
            na tyle zastraszyc spoleczenstwo, lub na tyle je zniewolic, by nie buntowalo sie
            zbyt czesto. W panstwie totalitarnym na przyklad ludnosc ma znikomy wplyw na
            wladze... Nie jest wiec za nia odpowiedzialna. W dodatku nie dala jej prawa do
            rzadzenia. W demokracji wladza dostaje legitymacje od spoleczenstwa, moga oni
            powiedziec - reprezentujemy wole narodu, potwierdzono ja w wyborach. W
            totalitaryzmie nie mozna tak zrobic...
            > Wiec ludnosc cywilna wedlog twojej tezy jest ZAWSZE odpowiedzialna, nawet jak
            by rzadzili Marsjanie.
            Nie prawda. Juz pisalem co innego jak ktos narzuca nam swoja wole sila. Wtedy
            nie cywile nie ponosza odpowiedzialnosci....

            > Tym bardziej ze twierdzisz, ze ludnosc jest odpowiedzialna bo popiera taka czy
            > onaka polityke.
            Bzdura . Twierdze, ze w demokracji odpowiedzialni sa wszyscy niezaleznie od tego
            na kogo glosowali, a nawet jesli nie glosowali . Glowna zasada demokracji : Wola
            wiekszosci jest wola calosci i wszyscy musza sie z nia zgodzic.

            >I jak w Palestynie, tak w Afghanistanie duza czesc ludnosci
            > popiera terrorystow z Hamasu, zachowanie Arafata czy rezim talibow.

            Dopoki nie zostanie owo poparcie w wyborach nie mozesz tak mowic - klamiesz.

            > Do tego w Afghanistanie opozycja /i ludnosc na terytoriach opanowanych przez
            > opozycje/, ktora ich nie popiera, nie bedzie bombardowana, ale bedzie
            > uczestniczyc w ataku na talibow.
            No i co z tego ?

            > Nie wykrecaj sie i po prostu przyznaj, ze napisales bzdury.
            Nie wykrecam sie to ty nadnterpretowales moje slowa. Nie jestes w stanie
            zaprzeczyc, ze posrednio jestesmy odpowiedzialni za to co robi wladza...
            > I przestan produkowac kterynskie watki o samowybuchajacych Zydach. Zabawne to
            >nie jest i raczej swiadczy o wrodzonym kretynizmie.
            Jakos jak tu czytalem o traktowaniu Palestynczykow jak niewypaly to nie bylo
            zbytniego odzewu... Dosc wybiorcze to wasze poczuci humoru...
            Wnioski zreszta byly logicznie poprawne : Jesli tyle razy w wybuchach ginelo
            wielu Zydow i kilku Palestynczykow, a teraz wybuchli sami Zydzi to znaczy, ze
            moze nie prawda jest,ze za wszystkie wybuchy odpowiadaja Palestynczycy . Choc
            sugestia, ze Palestynczycy wogole nie maczaja w nich palcow, to byla przesada.
            Sorki...

            • Gość: borsuk masz racje gw. wladza pochodzi od ludu IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 19:39
              Nie zupelnie masz racje natomiast piszac:

              <<W kraju niedemokratycznym wladza ma wladze, bo potrafila
              na tyle zastraszyc spoleczenstwo, lub na tyle je zniewolic, by nie buntowalo
              sie zbyt czesto. W panstwie totalitarnym na przyklad ludnosc ma znikomy wplyw
              na wladze... Nie jest wiec za nia odpowiedzialna. W dodatku nie dala jej prawa
              do rzadzenia. W demokracji wladza dostaje legitymacje od spoleczenstwa, moga
              oni powiedziec - reprezentujemy wole narodu, potwierdzono ja w wyborach.
              W totalitaryzmie nie mozna tak zrobic...>> Koniec cytatu.

              Wladcy totalitarni zawsze reprezentuja, przynajmniej w momencie dochodzenia do
              wladzy, wiekszosc narodu.
              Tak bylo w czasie rewolucji pazdziernikowej, kiedy bolszewicy potrafili
              pociagnac za soba wiekszosc Rosjan i mniejszosci narodowych obiecujac im wg.
              potrzeby autonomie lub nawet wolnosc.

              Hitler zostal entuzjastycznie wybrany przez wiekszosc niemieckich wyborcow, W
              duzej mierze bylych zwolennikow socjalistow i komunistow.

              Talibowie, mieli poparcie w spoleczenstwa afganskiego, walczacego wlasnie z
              komunistycznym rezimem w Kabulu. Roznice miedzy roznymi grupami antykomunistow
              byly wowczas tak nieistotne jak roznice miedzy Michnikiem, a Switoniem w
              sierpniu 80-go roku.

              Mozemy spokojnie powiedziec, ze afganczycy sa odpowiedzialni za Talibow.
              Zgodnie z Twoja logika powinnismy ich bombardowac?
              A ten glupi Bush nie chce. To Ci musi cholernie psuc obraz swiata. Nawet Ci
              wspolczuje. Ale tylko troszke.

              pozdrawiam

              borsuk

              • Gość: gw no dobra od rana troche za bardzo zapomnialem o szczegolach.... IP: *.multicon.pl 05.10.01, 20:08
                W ktoryms poscie nawet napisalem, ze ludzie sa odpowiedzialni tak dlugo jak dlugo
                realizuja swoj program wyborczy...
                W kraju demokratycznym jest mechanizm cyklicznych wyborow, dzieki czemu
                spoleczenstwo ma szanse podziekowac wladzy jesli mu sie nie podoba... W krajach,
                o ktorych pisales wydarzylo sie wiele zlego.
                Wezmy Niemcy na przyklad - popierali polityke Hitlera, nie zdawali sobie sprawy z
                konsekwencji popierania politykow o zbyt radykalnych pogladach... Hitler zreszta
                troche sobie pomagal o ile pamietam zrobil noc dlugich nozy czy jakos tak
                wybijajac opozycje, wiec nie do konca narod decydowal, a jak decydowal to
                niestety pokazal brak wyobrazni.

                Zle sie rowniez robi jak wladza zmienia prawo wyborcze dajac sobie na przyklad
                wieczny mandat...

                pozdr

                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > Nie zupelnie masz racje natomiast piszac:
                >
                > <<W kraju niedemokratycznym wladza ma wladze, bo potrafila
                > na tyle zastraszyc spoleczenstwo, lub na tyle je zniewolic, by nie buntowalo
                > sie zbyt czesto. W panstwie totalitarnym na przyklad ludnosc ma znikomy wplyw
                > na wladze... Nie jest wiec za nia odpowiedzialna. W dodatku nie dala jej prawa
                > do rzadzenia. W demokracji wladza dostaje legitymacje od spoleczenstwa, moga
                > oni powiedziec - reprezentujemy wole narodu, potwierdzono ja w wyborach.
                > W totalitaryzmie nie mozna tak zrobic...>> Koniec cytatu.
                >
                > Wladcy totalitarni zawsze reprezentuja, przynajmniej w momencie dochodzenia do
                > wladzy, wiekszosc narodu.
                > Tak bylo w czasie rewolucji pazdziernikowej, kiedy bolszewicy potrafili
                > pociagnac za soba wiekszosc Rosjan i mniejszosci narodowych obiecujac im wg.
                > potrzeby autonomie lub nawet wolnosc.
                >
                > Hitler zostal entuzjastycznie wybrany przez wiekszosc niemieckich wyborcow, W
                > duzej mierze bylych zwolennikow socjalistow i komunistow.
                >
                > Talibowie, mieli poparcie w spoleczenstwa afganskiego, walczacego wlasnie z
                > komunistycznym rezimem w Kabulu. Roznice miedzy roznymi grupami antykomunistow
                > byly wowczas tak nieistotne jak roznice miedzy Michnikiem, a Switoniem w
                > sierpniu 80-go roku.
                >
                > Mozemy spokojnie powiedziec, ze afganczycy sa odpowiedzialni za Talibow.
                > Zgodnie z Twoja logika powinnismy ich bombardowac?
                > A ten glupi Bush nie chce. To Ci musi cholernie psuc obraz swiata. Nawet Ci
                > wspolczuje. Ale tylko troszke.
                >
                > pozdrawiam
                >
                > borsuk
                >
                >

        • Gość: jurek1 idac dalej za logiką IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 02:06
          Dałeś swój głos na przedstawicieli narodu, więc ponosisz taka samą
          odpowiedzialność za to, że Polska jest w takiej sytuacji.

          Ponieważ wielokrotnie zostałem przez Państwo polskie zmuszony do
          niekorzystnego rozporządzenia majątkiem podpada to pod paragraf kodeksu karnego.
          Przedstawiciele wybrani przez ciebie są nietykalni więc spodziewaj się pozwu
          sądowego bo Ty także przyłożyłeś rękę do tego.

          Odpowiada Ci takie rozwiązanie?
          • Gość: gw Ciekawa uwaga..., czy ktos wie co z tym zrobic? IP: *.multicon.pl 08.10.01, 11:30
            odpowiedzialnosc dosc mocno sie jednak rozklada , mam nadzieje ,ze jedna
            czterdziestomilionowa twoich strat nie jest zbyt duza...smile
            Zastanawiam sie co o tym myslec.
            Przeraza mnie za ile krzywd jestesmy odpowiedzialni...
    • Gość: kool Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: 212.160.238.* 05.10.01, 10:17
      GW, ty mokra śmierdząca szmato! tylko takie bydle jat ty może zdobyć sie na
      takie kłamstwa !!! zaraz ci namierzymy IP i więcej nie będziesz tutaj pisał
      banialuków.
      • Gość: # Re: wojna w Polsce... internetowa. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.10.01, 10:57
        Gość portalu: kool napisał(a):

        > GW, ty mokra śmierdząca szmato! tylko takie bydle jat ty może zdobyć sie na
        > takie kłamstwa !!! zaraz ci namierzymy IP i więcej nie będziesz tutaj pisał
        > banialuków.

        Stop. Stop. Panowie. My tylko udostepnilismy przestrzen ale sami nareszcie nie walczymy ,
        jak zwykle w historii, po obu stronach w kazdym konflikcie.
        Zostanmy przy stole internetowym - chociaz w zalozeniach zostal stworzony do wojny.

        Badzmy pierwszy raz madrzy przed szkoda !
        • Gość: gw Re: wojna w Polsce... internetowa. IP: *.multicon.pl 05.10.01, 11:11
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Śmieć portalu: kool napisał(a):
          >
          > > GW, ty mokra śmierdząca szmato! tylko takie bydle jat ty może zdobyć sie
          > na
          > > takie kłamstwa !!! zaraz ci namierzymy IP i więcej nie będziesz tutaj pisa
          > ł
          > > banialuków.

          Czyzby ktos grozil cenzura ?
          Ja jeszcze nikogo nie obrazilem, jednie wyjawilem przerazajaca , bo prawdziwa
          logike...
          >
          > Stop. Stop. Panowie. My tylko udostepnilismy przestrzen ale sami nareszcie
          > nie walczymy ,
          > jak zwykle w historii, po obu stronach w kazdym konflikcie.
          > Zostanmy przy stole internetowym - chociaz w zalozeniach zostal stworzony d
          > o wojny.
          >
          > Badzmy pierwszy raz madrzy przed szkoda !

          Niestety zdaje sie ze wg regulaminow NATO jestesmy w stanie wojny ( bo jeden z
          czlonkow zostal zaatakowany, wiec my tez ...)
          • Gość: # Re: wojna w Polsce... internetowa. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.10.01, 11:25
            Gość portalu: gw napisał(a):

            > Czyzby ktos grozil cenzura ?
            > Ja jeszcze nikogo nie obrazilem, jednie wyjawilem przerazajaca , bo prawdziwa
            > logike...
            > > Badzmy pierwszy raz madrzy przed szkoda !
            >
            > Niestety zdaje sie ze wg regulaminow NATO jestesmy w stanie wojny ( bo jeden z
            > czlonkow zostal zaatakowany, wiec my tez ...)

            Niestety.

            Tak mi zycie zlecialo na finansowaniu i szkoleniu terrorystow na calym swiecie
            (... zdaniem Olechowskiego z PO), by jego reszte poswiecic na wojne z nimi.

            Moze bym tak dostal emeryture wojenna... ?
            Przeciez na handlu z terrorystami i na wojnie sie zarabia najlepiej !
            -
    • Gość: Ela Nr.2 Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.outland.avaya.com 05.10.01, 11:32
      Z tym co GW napisal nie zgadzam sie .
      W WTC nie zginelo ok.5000 Amerykanow. Jak wszyscy wiecie (albo i nie) wsrod ofiar sa ludzie z ca.
      37 narodowosci. Np. ok. 300 Angikow i Niemcow, sa tez i Polacy, Holendrzy, Japonczycy, Francuzi
      i z innych kontynentow.. Dlatego nie mozna powiedziec - zginelo 5000 niewinnych cywili. A jezeli nawet
      wsrod tych ofiar byli ludzie, ktorzy nie wybierali takego rzadu jaki jest, a wrecz odwrotnie, sa
      przeciwnikami, to co wtedy? I co ? terroryzm za terroryzm, bombardowanie za bombardowanie?
      Ela nr.2.
      • Gość: gw Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.multicon.pl 05.10.01, 15:27
        Gość portalu: Ela Nr.2 napisał(a):

        > Z tym co GW napisal nie zgadzam sie .
        >A jezeli nawet
        > wsrod tych ofiar byli ludzie, ktorzy nie wybierali takego rzadu jaki jest, a wr
        > ecz odwrotnie, sa
        > przeciwnikami, to co wtedy?

        Tu wiec widac jak malo wiemy o demokracji...
        W kraju demokratycznym sa glosowania. Kazdy wypowiada sie za swoja opcja.
        Jednoczesnie wszyscy, nie znajac jeszcze wynikow wyborow, decyduja, ze ten kto
        otrzyma wiekszosc glosow jest reprezentantem calego narodu.

        Wyobraz sobie , ze w klasie szkolnej dzieci sie kloca dokad pojada. Uczniowie nie
        moga dojsc do porozumienia. W koncu ktos mowi glosujmy. Wszyscy w tym momencie
        zgadzaja sie na glosowanie i mowia - pojedziemy tam gdzie chce wiekszosc. W
        momencie gdy glosowanie zadecyduje, nawet ci ktorzy glosowali przeciw musza sie
        zgodzic na wycieczke w wybrane miejsce. Zgodzili sie oni by decydowala wiekszosc.
        Dali zatem prawo owej wiekszosci do decydowania w imie tej jednostki. Znowu zatem
        mamy doczynienia z przeniesieniem odpowiedzialnosci.
        I znowu tez winny jest kazdy...
        Demokracja ma ten wlasnie wredny urok, ze kazdy obywatel czy chce czy nie ponosi
        odpowiedzialnosc za to co robia wybrani przez narod ludzie.
        Nawet nie glosujacy... Oni wyrazaja swoja wole : Co kolwiek zadecyduja pozostali
        ja sie z tym zgadzam. W ten sposob biora na siebie odpowiedzialnosc za czyny,
        wogole na nie nie wplywajac...
        Co do demokratycznych wyborow to podam przyklad PL : Mielismy wybory do
        parlamentu. Prawica przegrala sromotnie... Czy to znaczy, ze nie sa oni
        odpowiedzialni za to co zrobia rzady Millera ? Nie , bo uznaja demokracje i
        zgadzaja sie przejac odpowiedzialnosc za czyny wynikle z woli wiekszosci...

        >I co ? terroryzm za terroryzm, bombardowanie za bom
        > bardowanie?
        Gorzej USA zwykle nawet nie czeka az ktos na nia uderzy, Wali nawet jesli celom
        nie przyszlo nawet do glowy atakowac USA...
        > Ela nr.2.

        > W WTC nie zginelo ok.5000 Amerykanow. Jak wszyscy wiecie (albo i nie) wsrod ofi
        > ar sa ludzie z ca.
        > 37 narodowosci. Np. ok. 300 Angikow i Niemcow, sa tez i Polacy, Holendrzy, Japo
        > nczycy, Francuzi
        > i z innych kontynentow.. Dlatego nie mozna powiedziec - zginelo 5000 niewinnych
        > cywili.

        1 Gdzie drwa rabia tam wiory leca - tak jak w Afganistanie beda ginac niewinni
        cywile, tak w USA tez sobie pogineli ( trudno, by ktos w dniu zamachu sprawdzal
        wszystkim paszporty...)
        2. Ludzie z Europy w przewazajacej czesci sa z krajow nalezacych do NATO - zatem
        w ten sposob demokratycznie zdecydowali sie wspierac USA . Sa zatem winni.
        3. Z tego co wiem niewiele jest panstw, ktore wykazaly jakiekolwiek obiekcje i
        sprzeciwy wobec polityki USA - zatem wszystkie one popieraja lub ( w mniejszosci)
        toleruja to co robi USA. Jesli to kraje demokratyczne to jak zwykle sa winni
        obywatele...
        4. Moze arabowie wizytujacy USA i bedacy w tej tragicznej dla wielu chwili WTC sa
        niewinni, a i to nie wszyscy, bo nawet wsrod nich niewiele jest takich, ktore
        otwarcie nie zgadzaja sie z polityka USA.
        5. Pomijam juz fakt, ze jesli ktos pracowal w WTC, to wiadomo gdzie placil
        podatki i czyje wojska tym samym wspieral... (dla turystow godzina za mloda - jak
        widac nawet to ktos uwzglednil...)
    • Gość: doku Gdzie pracuje Twoja żona? IP: *.mofnet.gov.pl 05.10.01, 11:35
      Tam powinni brodate brudasy walnąć bombą, żeby Was (i Ciebie i Twoje dzieci)
      ukarać za to, że wprowadziliście Polskę do NATO. Ale żeby to zrozumieć, trzeba
      mieć żonę i dzieci.
      • Gość: # Re: Gdzie pracuje Twoja żona? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.10.01, 13:41
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Tam powinni brodate brudasy walnąć bombą, żeby Was (i Ciebie i Twoje dzieci)
        > ukarać za to, że wprowadziliście Polskę do NATO. Ale żeby to zrozumieć, trzeba
        > mieć żonę i dzieci.

        Cywilizowani wynalezli neutronowe, zeby majatku nie zniszczyc po
        chirurgicznych i podretuszowanych akcjach.
        Tyle , ze czasem trzeba rzucic pare brudnych - grafitowych.

        Pewnie niedlugo wymysla 3 w 1-ym - ze srodkami czyszczacymi.
        • Gość: zenon Re: Gdzie pracuje Twoja żona? IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 14:03
          Co prawda zasięg tego forum nie jest wielki, ale fakt ,że istnieje daje nam
          nadzieję i możliwość zaprezentowania innych poglądów, niż te, które głosi sama
          wyborcza i 99% prasy światowej. Mit o wolnych i niezależnych mediach jest tylko
          mitem, a im bardziej zdają się nam wiarygodne, tym bardziej ulegamy często
          inteligentnej manipulacji. Internet staje się więc jedynym medium o zasięgu
          światowym jeszcze swobodnej wymiany poglądów.
          Uważam podobnie jak założyciel tego wątku. Dla Amerykanów jest to bardzo
          bolesne, ale widocznie konieczne doświadczenie, że być bombardowany to jednak
          zupełnie coś innego niż bombardować. Swoją drogą, czy ktoś policzył ofiary
          amerykańskich, tak bardzo nowoczensnych i na pewno demokratycznych bomb? W
          samym Wietnamie było ich około miliona! W Jugosławii kilka tysięcy.
          • Gość: doku O mitach IP: *.mofnet.gov.pl 05.10.01, 15:22
            Gość portalu: zenon napisał(a):

            > Mit o wolnych i niezależnych mediach jest tylko mitem,

            Ja znam inny mit, zwany spiskową teorią dziejów. Natomiast żyję w świecie, gdzie
            prasa jest wolna, a nawet większość cen na rynku jest wolna, mimo wysiłków posła
            Janowskiego i innych kretynów, którzy uparli się, żeby (jak zarządził tyran
            Buonaparte, Napoleonem przezwany) żreć drogi cukier buraczany i zatruwać
            środowisko, zamiast kupować tani cukier trzcinowy, a zaoszczędzone pieniądze
            inwestować w rozwój gospodarczy. Słyszałem też o micie, że banki i gazety są w
            rękach Żydów, którzy za ich pośrednictwem rządzą światem. Ale żyjemy w prawdziwym
            świecie, gdzie Żydzi zawsze byli i nadal są prześladowani, nawet teraz, kiedy
            wrócili już do swojej ojczyzny. A prześladowani są z zawiści za to, że Bóg ich
            rzekomo wybrał na swoich pupilków, jak głosi kolejny mit. Ty wierzysz w mity,
            więc otwórz oczy.
    • Gość: borsuk Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 14:00
      Pieknie jest i szlachetnie, ze gw nie chce byc odpowiedzialny za zabijanie
      cywili w Afganistanie. Nie udalo by mu sie uniknac odpowiedzialnosci, gdyby nie
      mial, na swoje szczescie poteznego sprzymierzenca.

      Sprzymierzeniec, ten choc ma inne zdanie w sprawie “niewinnych cywili w WTC”
      mysli bardzo podobnie jesli idzie o cywili w Afganistanie. Za zadna cene nie
      chce ich zabijac.
      W tym celu rozwija b. szeroka ofensywe dyplomatyczna, i usiluje stworzyc
      przymierze krajow zainteresowanych w zwalczyniu terroryzmu. Narazie mu sie to
      udaje. Sens tych dzialan docenilo juz wiele krajow arabskich.
      Sprzymierzeniec gw pracuje tez nad programem pomocy humanitarnej dla uchodzcow
      afganskich, nad ktorych katastrofalna sytuacja lituje sie wszyscy na swiecie, z
      wyjatkiem tych, ktorzy ich w ta sytuacje wpedzili.

      Czyni to nie ogladajac sie na glosy socjalistycznej Europy, ktora z kolei, nie
      ogladajac sie na to on robi, nawoluje go ciagle, zeby robil to czego ona nie
      widzi, ze on juz to dawno robi.
      Nie za skomplikowane?

      A teraz na powaznie. Kiedy na poczatku wszyscy sie bali jak Ameryka zareaguje,
      moglem to zrozumiec, choc sam bylem spokojny. Naleze do tych, ktorzy od
      poczatku w Busha wierzyli. Pewnie jeszcze za wczesnie o tym mowic, ale dla mnie
      ma wiekszy format niz tatus.
      Martwi mnie natomiast, ze jego spokojne i rozwazne dzialanie, przechodzi jakby
      niezauwazone. Mieszkam na Zachodzie i ton tutejszej prasy mozna przyrownac
      tylko do „Trybuny Ludu“. Tej dobrej, prawdziej. No dobrze, ale oni to salonowi
      socjalisci, mozna wzruszyc ramionami. Gorzej jezeli takie glosy dochodza z
      Polski, kraju ktory zna realny socjalizm, od ludzi, ktorym ten realny
      socjalizm zmarnowal zycie.
      Nawet w b. ladnej i wywazonej wypowiedzi #-a daje sie ten ton zauwazyc gdy
      pisze:

      << Pozwolilo by to zwiekszyc pomoc dla milionowej rzeszy miotajacych sie we
      wlasnym kraju, w XXI exodusie, dzieciach, kobietach i mezczyznach, majacych
      dosc zycia w wiecznym poligonie wojennym.
      Ale co z wtedy z recesja gospodarcza i spadkami na gieldach ?
      One nigdy nie kierowaly sie "prawami czlowieka". >>

      Jezeli dobrze to zdanie zrozumialem, to starania o wyjscie z recesji bylyby w
      sprzecznosci z pomoca humanitarna.
      Ja to widze inaczej, Zeby komus pomoc, trzeba miec na to srodki. Wlasnie
      recesja gospodarcza zmiejsza mozliwosci pomocy.

      Przeciez juz to bralismy. Dzielenie biedy. ZSRR tez pomagal biednym krajom.
      Kosztem wlasnych obywateli. Do dzis slyszymy od Rosjan, jakby to sie im dobrze
      wiodlo, gdyby nie musieli utrzymywac Polski.
      Oczywiscie pieknie jest i po chrzescijansku zdjac z siebie i oddac ostatnia
      koszule.
      Niepieknie, ale o ilez pozyteczniej, jest wyjac z szafy i oddac piec koszul,
      ktorych sie ma w nadmiarze.

      Pozdrawiam i wzywam do umiarkowanej nienawisci do imperializmu.
      Akcent klade na umiarkowanej.
      borsuk
      • m. No wlasnie! Ilu glodnych terrorysci nakarmili? 05.10.01, 15:29
        Obnizki stop procentowych niespecjalnie pomagaja. Glodnych po tych wydarzeniach
        moze byc jeszcze wiecej, bo jesli swiat popadnie w recesje, na krawedzi ktorej
        stoi, to moze zabraknac bogatych "dobroczyncow". I co wtedy?
        M.
      • Gość: jaski Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile/borsuk IP: 64.37.254.* 05.10.01, 16:04
        Hi, Borsuku, napisales "Naleze do tych, ktorzy od
        poczatku w Busha wierzyli. Pewnie jeszcze za wczesnie o tym mowic, ale dla mnie
        ma wiekszy format niz tatus. ", a ja chcialem namowic Cie na mala dygresje,
        gdzie jest ten format mr. President(taki duzy) i czym on sie w/g Ciebie
        przejawia,(oprocz wyraznej trudnosci w sformulowaniu trzech w miare poprawnych
        zdan i toku mysli tak skomplikowanego, ze nawet Powell ma problemy.)
        • Gość: sunny Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile/borsuk IP: *.informatyka.pl 05.10.01, 16:27
          mialem dzisiaj sen. Cala noc ganialem z kalasznikowem w reku za ben Ladenem...
      • Gość: gw Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.multicon.pl 05.10.01, 16:24
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Pieknie jest i szlachetnie, ze gw nie chce byc odpowiedzialny za zabijanie
        > cywili w Afganistanie. Nie udalo by mu sie uniknac odpowiedzialnosci, gdyby nie
        >
        > mial, na swoje szczescie poteznego sprzymierzenca.
        >
        > Sprzymierzeniec, ten choc ma inne zdanie w sprawie “niewinnych cywili w W
        > TC”
        > mysli bardzo podobnie jesli idzie o cywili w Afganistanie. Za zadna cene nie
        > chce ich zabijac.
        > W tym celu rozwija b. szeroka ofensywe dyplomatyczna, i usiluje stworzyc
        > przymierze krajow zainteresowanych w zwalczyniu terroryzmu. Narazie mu sie to
        > udaje. Sens tych dzialan docenilo juz wiele krajow arabskich.
        Taa koalicja bardzo fajna, ale akcji w Afganistanie ciezko bedzie uniknac jesli
        nadal bedzie sie mowic, ze czas negocjacji sie skonczyl, dawac Ben Ladena, albo
        won do nieba...
        > Sprzymierzeniec gw pracuje tez nad programem pomocy humanitarnej dla uchodzcow
        > afganskich, nad ktorych katastrofalna sytuacja lituje sie wszyscy na swiecie, z
        > wyjatkiem tych, ktorzy ich w ta sytuacje wpedzili.
        >
        > Czyni to nie ogladajac sie na glosy socjalistycznej Europy, ktora z kolei, nie
        > ogladajac sie na to on robi, nawoluje go ciagle, zeby robil to czego ona nie
        > widzi, ze on juz to dawno robi.
        > Nie za skomplikowane?
        Nie za skomplikowane, jednak pomoc ta jest jak zwykle spozniona, nie zaspokaja
        potrzeb i nawet nie wszystkie potrzeby probuje zaspokoic...
        Europa pogania USA, bo swoimi pogrozkami wygonila z domow mase Afganczykow i
        grozi im teraz wieksze niebezpieczenstwo niz gdyby zostali w domu - Europa
        pogania pomoc, bo USA samymy pogrozkami zagrozila realnie zyciu milionow
        Afganczykow...
        >
        > A teraz na powaznie. Kiedy na poczatku wszyscy sie bali jak Ameryka zareaguje,
        > moglem to zrozumiec, choc sam bylem spokojny. Naleze do tych, ktorzy od
        > poczatku w Busha wierzyli. Pewnie jeszcze za wczesnie o tym mowic, ale dla mnie
        > ma wiekszy format niz tatus.
        > Martwi mnie natomiast, ze jego spokojne i rozwazne dzialanie, przechodzi jakby
        > niezauwazone.
        Spokojne i rozwazne byly szczegolnie wypowiedzi zaraz po ataku, kiedy sam z
        siebie sie unosil, grozil i palal nienawiscia do terrorystow, wyzywal ich od
        tchorzliwych , choc w przeciwienstwie do USA nie czuja sie tak bezpieczni
        bombardujac NY, jak Amerykanie bombardujac Irak czy Jugoslawie. Prezydent dosc
        latwo dawal sie poniesc emocjom ...
        > Mieszkam na Zachodzie i ton tutejszej prasy mozna przyrownac
        > tylko do „Trybuny Ludu“. Tej dobrej, prawdziej. No dobrze, ale oni
        > to salonowi
        > socjalisci, mozna wzruszyc ramionami. Gorzej jezeli takie glosy dochodza z
        > Polski, kraju ktory zna realny socjalizm, od ludzi, ktorym ten realny
        > socjalizm zmarnowal zycie.
        > Nawet w b. ladnej i wywazonej wypowiedzi #-a daje sie ten ton zauwazyc gdy
        > pisze:
        >
        > << Pozwolilo by to zwiekszyc pomoc dla milionowej rzeszy miotajacych sie
        > we
        > wlasnym kraju, w XXI exodusie, dzieciach, kobietach i mezczyznach, majacych
        > dosc zycia w wiecznym poligonie wojennym.
        > Ale co z wtedy z recesja gospodarcza i spadkami na gieldach ?
        > One nigdy nie kierowaly sie "prawami czlowieka". >>
        >
        > Jezeli dobrze to zdanie zrozumialem, to starania o wyjscie z recesji bylyby w
        > sprzecznosci z pomoca humanitarna.
        Chyba zle to zrozumiales. Zdaje sie ze chodzilo o to , ze biznesmeni nie beda
        chcieli dawac pomocy, bo moze to poglebic recesje.

        > Ja to widze inaczej, Zeby komus pomoc, trzeba miec na to srodki. Wlasnie
        > recesja gospodarcza zmiejsza mozliwosci pomocy.
        To akurat prawda, nie oznacza to ,ze warto przerwac pomaganie , by poprawic
        gospodarke...
      • Gość: Hiacynt do Borsuku____terroryzm ogniem i mieczem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 16:55
        Gość portalu: borsuk napisał(a):


        > Czyni to nie ogladajac sie na glosy socjalistycznej Europy, ktora z kolei, nie
        > ogladajac sie na to on robi, nawoluje go ciagle, zeby robil to czego ona nie
        > widzi, ze on juz to dawno robi.
        > Nie za skomplikowane?
        > A teraz na powaznie. Kiedy na poczatku wszyscy sie bali jak Ameryka zareaguje,
        > moglem to zrozumiec, choc sam bylem spokojny. Naleze do tych, ktorzy od
        > poczatku w Busha wierzyli. Pewnie jeszcze za wczesnie o tym mowic, ale dla mnie
        > ma wiekszy format niz tatus.

        Borsuku!
        Bush działa rozważnie, ale jak na republikanina przystało nic nie jest w stanie
        zmienić koniecznych działań. Ostatnia moment i ostatnia szansa, żeby terrorystów
        wyeliminować,zanim różni pożyteczni idioci, oraz opłacane organizacje
        pacyfistyczne, anarchistyczne, ekologiczne, zielone i wielokolorowe, tudzież
        agenci nie zaczną urządzać marszów pokoju i protestów.
        Następny atak terrorystyczny może zniszczyć pół Europy.
        Wyrównywaniem nierówności, o które tak martwią się niektórzy dyskutanci, niech
        się zajmą Niemcy, Francja, Japonia, Australia, Benelux, i inne socjalne państwa.
        Dlaczego Ameryka ma odpowiadać za wszystkie grzechy?

        > Pozdrawiam i wzywam do umiarkowanej nienawisci do imperializmu.
        > Akcent klade na umiarkowanej.

        Dziękujmy, że Ameryka nie zamyka się.
        Imperializm Amerykański w naszym interesie - TAK.

        pozdrawiam Borsuku
      • Gość: Mag Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile - do Borsuka IP: 64.95.214.* 05.10.01, 19:24
        Borsuku,
        Pomimo, iz troche roznimy sie w opiniach o mlodym Bushu (poki co polityka
        zagraniczna mu idzie nadzwyczaj dobrze, to jesli chodzi o sprawy wewnetrzne,
        mam nieco inne zdanie), to dziekuje Ci serdecznie za Twa madra tyrade, za ktora
        caluje Cie w futrzane czolko. Szkoda, ze nie mozesz zrozumiec jego kwiatkow
        jezykowych. Podam jeden przyklad: GWB powiedzial kiedy o Grekach "Grecians"
        zamiast "Greeks". To tak jakby ktos powiedzial o nich "Greczki"
        zamiast "Grecy" lub "Greczynki".
        Mag W50%Republikanska
    • Gość: Hiacynt Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 16:39
      Gość portalu: gw napisał(a):

      > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy jest
      > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawiciela).
      > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
      > wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow za
      > terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko ameryki
      > jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
      > przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
      > przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
      > politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgodnie z
      > ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legitymcje
      > do popelnienia tego przestepstwa.
      > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
      > USA oraz Izrael...

      A my będąc w NATO nie jesteśmy odpowiedzialni?
      A kiedy ta odpowiedzialność ustaje?
      Kogo Amerykanie powinni wybrać na prezydenta, by mogli spokojnie kłaść się spać?
      A co z Polską?
      W czterech pytaniech się rozpisałem, gdyż tęgie głowy tutaj widzę.
      Informuję Ciebie uprzejmie, że Twoje rozumowanie to bzdurzenie.
      pozdrawiam




      • Gość: borsuk troche trwalo ,ale juz z domu. glownie do jaski IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 18:35
        Widze, ze sie tu co nie co dzialo podczas gdy jechalem do domu.
        Witam Hiacyncie.
        gw - jezeli to zdanie ma znaczyc to co ty rozumiesz, to juz nawet Lenin
        widzial, ze kapitalisci czerpia zyski ze wzmozonej produkcji. Tylko w praktyce
        jakos nie umial tego zastosowac.

        jaski.

        Podejrzewam, ze jestes na miejscu i sledzisz na biezaco w Twojej lokalnej
        gazecie bieg wydarzen. Masz nade mna te przewage, ze ja nie czytam wypowiedzi
        Busha w oryginale, a nawet gdybym mogl, to moj angielski jest na to za slaby,
        aby docenic komizmy jezykowe prezydenta. Z Walesy smiac sie moglem i do dzis
        uzywam niektorych z jego "klasykow". Co mi nie przeszkadzalo szanowac w nim
        wspoltworce Solidarnosci i czlowieka, ktory zanim zaczal psuc co zbudowal,
        zbudowal bardzo duzo. Tyle troche przydlugiego wstepu.
        Co do postepowania Busha od czasu zamachu, to chyba sie ze mna zgodzisz, ze nie
        mozna mu zarzucic pochopnych dzialan? Chyba ze juz gdzie spuscil jakies bomby,
        a ja o tym nie wiem.

        Oczywiscie jeszcze, za wczesnie by go oceniac, ale powiem Ci dlaczego pokladam
        w nim nadzieje.

        1. Jest fachowcem, wyksztalconym administratorem. Moze to jest bez znaczenia,
        ale przeszkoda nie jest.

        2. Dobral sobie grono fachowych doradcow. I wyglada na to, ze ich slucha.
        Bill dobral sobie na doradcow partyjnych kumpli i ich tez nie sluchal.Moze
        zreszta lepiej, ze nie.

        3. Dotrzymuje swoich obietnic wborczych, nawet jesli sa niepopularne. Rankingi
        daja mu mimo to juz ponad 60% poparcia Amerykanow

        4. Wszyscy zarzucali mu brak rozeznania w sprawach miedzynarodowych.
        Mowi szczerze co mysli o to sie oplaca.
        Nie popelnil bledu w sprawie samolotu w Chinach
        Clinton przez dwie kadencje slyszal od Rosjan we wszystkich sprawach "Niet".
        Bush juz po pierwszym spotkaniu z Putinem, powiedzial, ze mozna miec do niego
        zaufanie (wszyscy o wysmiali), po drugim mial juz prawie w kieszeni zgode na
        obrone kosmiczna, no a reszty dla zblizenia dwoch najwiekszych poteg dokonal
        Bin Laden. To juz nie zasluga Busha.

        5. Moze sie z tego bedziesz smial, ale gdy widze Busha w TV, mam wrazenie, ze
        on stara sie mnie przekonac do tego co mowi i w co wierzy. Clinton (a jeszcze
        bardziej Al Gore) oznajmial ludziom co jest OK co nie OK, a jak sie ktos nie
        zgadza, tym gorzej dla niego. Clinton byl w moich oczach pyszalkowatym
        egocentrykiem, ktory udawal chlopaka z sasiedniej ulicy.
        Bush jest potomkiem kasty milionerow, ktory nie probuje nikogo udawac. Nie
        musi, Ameryka kocha prostych milionerow.
        Bush jest swiadomy, ze musi zdobywac u ludzi poparcie dla swoich dzialan.
        Clinton uwazal, ze mu sie ono nalezy.

        To chyba by bylo tyle.

        pozdrawiam
        borsuk
        • Gość: jaski Re: troche trwalo ,ale juz z domu. glownie do jaski/borsuk IP: *.chicago-11-12rs.il.dial-access.att.net 06.10.01, 07:45
          Hej, papier to nic, dopiero ogladanie i sluchanie GWB na zywo jest naprawde
          fascynujace, zwlaszcza jak gosc nie ma karteczki albo telepromptera, to juz
          naprawde cos palce lizac. Busch w gazecie wyglada normalnie i to dopiero jest
          oszustwo.Postepowanie GWB po zamach, hmm, ja mam do niego dwie pretensje, po
          pierwsze to bym chcial zeby moj prezydent w takiej chwili, niezaleznie od
          okolicznosci byl jednak tam gdzie jego miejsce-w pracy, czyli w bialym domku a
          nie spieprzal gdzies po bazach wojskowych, gdyby junior mial jaja to by sie
          kazal zawiezc do office. Druga sprawa jest mniejszego kalibru, we wszystkich
          swoich wystapieninach po ataku GWB macha szabelka srednio co minute. OK, odwet
          swieta rzecz, wyborcy nawet bardziej, ale bez przesady, jak mi ktos obiecuje,
          ze mi zapier.... az sie nakryje to moge sie przestraszyc i uwierzyc, natomiast
          gdy slysze ten sam text po raz 37., to wybacz, robi to sie juz smieszne.
          Pozwol, ze wezmiemy sie teraz za Twoje nadzieje.

          "1. Jest fachowcem, wyksztalconym administratorem. Moze to jest bez znaczenia,
          ale przeszkoda nie jest".

          Raczej by nie bylo, gdyby George boy byl wyksztalconym fachowcem, a nie facetem
          ktory dyplom dostal za zajebista dotacje tatusia i nie cechowala juniora dosc
          ciekawa sklonnosc do rozpieprzania wszystkiego czego sie dotknal. Wszystkie
          biznesy prowadzone lub posiadane przez naszego bohatera spotkal podobny, a
          smutny los, zgadnij jaki.

          " 2. Dobral sobie grono fachowych doradcow. I wyglada na to, ze ich slucha.
          Bill dobral sobie na doradcow partyjnych kumpli i ich tez nie sluchal.Moze
          zreszta lepiej, ze nie. "

          Zgoda, zwlaszcz dwoch, vice Dick, ktory podobno jest szyja i glowa Georga
          juniora i Colin Powell, chyba najinteligentniejszy republikanin w obiegu. Bill
          zafundowal USA 8 lat bez precedensu w calej histori tego kraju.

          " 3. Dotrzymuje swoich obietnic wborczych, nawet jesli sa niepopularne.
          Rankingi daja mu mimo to juz ponad 60% poparcia Amerykanow "

          Z calego pakietu obiecanek GWB dotrzymal jednej- dal po 6 stowek. Nie chce Cie
          zanudzac wyliczankami co Junior obiecal( a naobiecywal..... reforme ss, reforme
          opieki zdrowotnej, leki dla emerytow i seniorow, reforme szkolnictwa oraz pare
          innych socjalnych urzadzen a do tego zwiekszenie wydatkow na wojsko i
          obronnosc, co wszystko osiagnie nie tylko nie podwyzszajac, ale wrecz oddajac
          podatnikom kase!!!) a czego nie zrobil i nie zrobi. W sumie to GWB najlepiej
          wyszedl na terrorystach, wystarczy, ze teraz nie pozwola mu zrobic wiekszej
          glupoty i druga kadencje ma prawie pewna.

          " 4. Wszyscy zarzucali mu brak rozeznania w sprawach miedzynarodowych.
          Mowi szczerze co mysli o to sie oplaca.
          Nie popelnil bledu w sprawie samolotu w Chinach
          Clinton przez dwie kadencje slyszal od Rosjan we wszystkich sprawach "Niet".
          Bush juz po pierwszym spotkaniu z Putinem, powiedzial, ze mozna miec do niego
          zaufanie (wszyscy o wysmiali), po drugim mial juz prawie w kieszeni zgode na
          obrone kosmiczna, no a reszty dla zblizenia dwoch najwiekszych poteg dokonal
          Bin Laden. To juz nie zasluga Busha. "

          Oj Borsuku, swieta naiwnosci futrem odziana, toc polityka to sztuka mowienia
          tego co inni chca uslyszec, szczery polityk to samobojca- mastodont z czytanek
          szkolnych i amerykanskich filmow dla mlodziezy. A jesli GWB naprawde mowi to co
          mysli to tym gorzej dla niego, bo mialem nadzieje, ze to tylko z mowa ma
          problemy biedaczek. Polityke zagraniczna robi Powell i to na szczescie dla
          Juniora. Poza tym na prawde nie kumam o co to szlo Billowi,ze jak piszesz niet
          slyszal i to od kogo? Swojego druha Borysa, ktorego popieral jak USA Israel do
          niedawna(dzis sie poklocili)? Putin nie musial sie klocic z Billlem o
          antyrakiety bo demokraci tej tarczy nie chcieli, rosjanie zreszta wcale sie nie
          zgodzili na ten system, zostawiaja sprawe "otwarta", druga zagadka; co sie
          stanie z programem teraz? Jaka jest cena za Rosje w koalicji?

          " 5. Moze sie z tego bedziesz smial, ale gdy widze Busha w TV, mam wrazenie, ze
          on stara sie mnie przekonac do tego co mowi i w co wierzy. Clinton (a jeszcze
          bardziej Al Gore) oznajmial ludziom co jest OK co nie OK, a jak sie ktos nie
          zgadza, tym gorzej dla niego. Clinton byl w moich oczach pyszalkowatym
          egocentrykiem, ktory udawal chlopaka z sasiedniej ulicy.
          Bush jest potomkiem kasty milionerow, ktory nie probuje nikogo udawac. Nie
          musi, Ameryka kocha prostych milionerow.
          Bush jest swiadomy, ze musi zdobywac u ludzi poparcie dla swoich dzialan.
          Clinton uwazal, ze mu sie ono nalezy. "

          Dlaczego mialbym sie smiac? Kazdy kogos za cos szanuje. Ty akurat Buscha, ja
          nie. MAm negatywna (bardzo)opinie o zdolnosciach tego pana. Zreszta dwa kwiatki
          jeszcze z kampani wyborczej, GWB za cholere nie mogl sobie przypomiec jak
          nazywa sie ten facet z ktorym jego tata prowadzil wojne w zatoce, a podczas
          ostatniej debaty z Al Gore'm zaczal mowic o prawie i ustawach w legislacji,
          tylko mu sie wszystko porabalo i to w sposob tak sromotny- facet nie ma pojecia
          oczym mowi. No ale podobno George boy juz od roku nie pije.
          Problem z Gorem jest inny, to naprawde cholernie lebski facet, tylko ma dwie
          wady, nie ma charyzmy i jaj Clintona, oraz ma cholerny talent do wkurwiania
          ludzi na siebie, co bierze sie stad, ze gdy Al cos mowi to rednecks za fleta
          nie moga zrozumiec o co mu chodzi i o czym on mowi( tu zasluga GWB- on gada
          jezykiem prostego ludu) a mozgowcy czuja sie obrazeni, ze ma ich za przyglupow
          i tlumaczy rzeczy oczywiste. Georg W to facet w dzinsach i kraciastej koszuli,
          na piwo mozesz z nim isc albo na ryby( co za idiota krawaty prezydentowi
          dobiera, to tez zagadka), jak zapytasz o cos, to George raczej nie wie, ale
          nieszkodzi, on sie dowie i Ci powie, moze nawet za duzo nie przekreci, a jak
          przekreci, to juz napewno nie naumyslnie. Mysle, ze Twoje porownanie do Walesy
          jest bardzo celowe. Doradcy jakby o klase lepsi.

          pzdr. dla futerkowych.






          • Gość: borsuk do jaski/borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.01, 14:42
            Chyba kazdy zostanie w swoim futerku, drogi jaski. Choc z wieloma Twoimi
            argumentami moge wzgl. musze sie zgodzic, to nie umnieszaja mi raczej
            pozytywnego wrazenia ogolnego jakie Bush na mnie wywarl.
            Widzisz sprawa doradcow jest dla mnie absolutnie kluczowa. Mowi najwiecej o
            wladcy i jego zamiarach. Nawet najglupszy, jesli slucha madrego, juz tym samym
            wykazuje madrosc.
            Mam pare zastrzezen do kilku z Twoich innych dowodow, ale nie chce zbyt dlugo
            pozostawac w sasiedztwie gw.
            Tu mi prosze nie odpisuj.
            Moze spotkamy sie jeszcze w jakims temacie, ktorego gospodarz bedzie do
            przyjecia.

            pozdrawiam

            borsuk
      • Gość: gw Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.multicon.pl 05.10.01, 18:45
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: gw napisał(a):
        >
        > > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy
        > jest
        > > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawicie
        > la).
        > > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
        > > wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow
        > za
        > > terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko amer
        > yki
        > > jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
        > > przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
        > > przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
        > > politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgod
        > nie z
        > > ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legit
        > ymcje
        > > do popelnienia tego przestepstwa.
        > > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione pr
        > zez
        > > USA oraz Izrael...
        >
        > A my będąc w NATO nie jesteśmy odpowiedzialni?
        Alez taak! jestesmy odpowiedzialni. Pisalem to juz kilka razy...

        > A kiedy ta odpowiedzialność ustaje?
        W kraju demokratycznym narod jest odpowiedzialny caly czas za polityke swojego
        kraju.
        > Kogo Amerykanie powinni wybrać na prezydenta, by mogli spokojnie kłaść się spać
        > ?
        Kogos, kto jasno by powiedzial - moja polityka to polityka pokoju, bez zadnej
        agresji, bez krzywdzenia innych, bez wykorzystywania pozycji silniejszego.
        > A co z Polską?
        To samo.
        > W czterech pytaniech się rozpisałem, gdyż tęgie głowy tutaj widzę.
        > Informuję Ciebie uprzejmie, że Twoje rozumowanie to bzdurzenie.
        Alez na wszystkie Twoje pytania jest odpowiedz i to calkiem sensowna, niestety
        spoleczenstwo nie zdaje sobie sprawy, ze na przyklad glosujac na odpowiednia
        opcje polityczna duzo latwiej doprowadzilo kraj do stanu wojny niz glosujac na
        inna. No chyba, ze narod jest szczesliwy, ze teraz terrorysci moga znacznie
        latwiej naklonic fanatykow do ladowania na naszych glowach...Ja nie jestem i
        dlatego jestem wkurzony.
        • Gość: borsuk Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 18:58
          Amerykania moglyby sobie samego Ghandiego na prezydenta wybrac. Sytuacji nie
          zmieniloby to ani na jote. Wroc wreszcie z tej utopii.
          • Gość: gw Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.multicon.pl 05.10.01, 19:23
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Amerykania moglyby sobie samego Ghandiego na prezydenta wybrac. Sytuacji nie
            > zmieniloby to ani na jote. Wroc wreszcie z tej utopii.

            Fakt,ze troche trudno sobie to wyobrazic...
            Jednak nie zgodze sie z toba, ze nie zmieniloby to sytuacji. Starczy kilka
            ruchow, by terrorysci stracili koronne argumenty.
            Ot, przyjecie neutralnego stosunku w konflikcie bliskowschodnim
            Zaprzestanie ingerencji w przestrzen powietrzna niepodleglego panstwa jakim jest
            Irak ( proba naklonienia go nie grozbami, a rozowa moze lepiej poskutkowac - od
            kiedy pamietam byly to pogrozki )
            Zdania typu Wanted dead or alive bez wyroku sadowego nie sa sprawiedliwe ,
            szczegolnie, ze Bin Laden nie bral bezposredniego udzialu w atakach ( moze
            jedynie posredni...)
            Zdania typu z nami albo przeciwko nam dziela kraje, mimo,ze nadal nie
            zdefiniowano z czym chca walczyc i dlaczego...( Wojna z Talibami, bez negocjacji
            to juz na prawde nieladne)
            Chowanie dowodow winy nie jest najlepiej postrzegane.

            Jesli w Sudanie byla pomylka z fabryka lekarstw, to dac odszkodowanie i
            przeprosic.

            Zniesc embarga w krajach, na ktore je nalozono ( to tez metoda silniejszego, a
            wiec budzaca wrogosc)

            Tych kilka krokow mogloby duzo zmienic.

            Ludzie !!! Troche optymizmu. Swiat na prawde mozna czasem zmienic. Siedzicie
            sfrustrowani przed monitorami, coraz rzadziej stajac do wyborow w poczuciu
            bezsilnosci. Tak na prawde na kazdym z nas spoczywa czesc odpowiedzialnosci za
            przyszly swiat. Nie zmarnujmy tego...
            pozdrowienia
    • Gość: Mag Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile - do gw IP: 64.95.214.* 05.10.01, 19:32
      Gość portalu: gw napisał(a):

      > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy jest
      > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawiciela).
      > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
      > wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow za
      > terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko ameryki
      > jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
      > przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
      > przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
      > politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgodnie z
      >
      > ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legitymcje
      >
      > do popelnienia tego przestepstwa.
      >
      > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
      > USA oraz Izrael...

      W swoim logicznym wywodzie zapomniales o wyciagnieciu jeszcze jednego wniosku.
      Osama i Talibowie twierdza, ze jesli ktos nie przestrzega praw Koranu zgodnie z
      ich interpretacja, to jest wrogiem islamu i nalezy go zniszczyc. Czy Ty gw
      przestrzegasz tych wszystkich praw ? Jesli nie, to "Annuszka juz wylala olej".
      • Gość: borsuk Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile - do gw IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 19:43
        brawo Mag.

        pozwol sie usciskac

        borsemot
        • Gość: Hiacynt do Mag z Austin i Behemota od nas IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 20:02
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > brawo Mag.
          >
          > pozwol sie usciskac
          >
          > borsemot

          Behemocie, w co Ty mnie wciągasz, w walkę z komuną intelektualną.
          Jak mam odpowiadać na passusy:
          -----------------------------------------------------------------------------
          Ludzie !!! Troche optymizmu. Swiat na prawde mozna czasem zmienic. Siedzicie
          sfrustrowani przed monitorami, coraz rzadziej stajac do wyborow w poczuciu
          bezsilnosci. Tak na prawde na kazdym z nas spoczywa czesc odpowiedzialnosci za
          przyszly swiat. Nie zmarnujmy tego...

          ----------------------------------------------------------------
          Przecież wszystko mnie opada. Pozdrawiam Ciebie i Mag.
          Mag, ostatnio rozwijam się Amerykańsko. Ale u Ciebie procenty się zmieniają,
          może jeszcze będziesz moja smile

          --------------------------------------------------------------------------------



          • Gość: gw a musisz sie do tego ustosunkowywac ? IP: *.multicon.pl 05.10.01, 20:34
            Zdawalo mi sie to oczywiste, ze to my decydujemy jak bedzie wygladal swiat w
            przyszlosci i jesli ktos nie stara sie go naprawic, to robi straszne swinstwo
            naszym dzieciom...
            • Gość: Hiacynt Re: a musisz sie do tego ustosunkowywac ? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 20:49
              Gość portalu: gw napisał(a):

              > Zdawalo mi sie to oczywiste, ze to my decydujemy jak bedzie wygladal swiat w
              > przyszlosci i jesli ktos nie stara sie go naprawic, to robi straszne swinstwo
              > naszym dzieciom...

              Specjalistów od gadania o naprawie świata i od ludzkości znam doskonale.
              W XX wieku było ich na pęczki, do czego doprowadzili chyba wiesz.
              Lenin, Stalin i Hitler. Jak widzisz ludzkość, to nie widzisz człowieka.
              Zacznij od człowieka naprawę.
              Wszystko robiono w imię czegoś, a nie można bez imienia.
              • Gość: gw Re: a musisz sie do tego ustosunkowywac ? IP: *.multicon.pl 06.10.01, 11:13
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: gw napisał(a):
                >
                > > Zdawalo mi sie to oczywiste, ze to my decydujemy jak bedzie wygladal swiat
                > w
                > > przyszlosci i jesli ktos nie stara sie go naprawic, to robi straszne swins
                > two
                > > naszym dzieciom...
                >
                > Specjalistów od gadania o naprawie świata i od ludzkości znam doskonale.
                > W XX wieku było ich na pęczki, do czego doprowadzili chyba wiesz.
                > Lenin, Stalin i Hitler. Jak widzisz ludzkość, to nie widzisz człowieka.
                > Zacznij od człowieka naprawę.
                > Wszystko robiono w imię czegoś, a nie można bez imienia.

                Zaczalem od tego, ze napisalem, ze kazdy ma odpowiedzialnosc. Znaczy to , ze nie
                chce brac jej od nikogo, chce by kazdy zrobil co moze. Jest to podejscie nieco
                inne od znanych dyktatorow...
                Napisalem , zebysmy sie wszyscy naprawili...
                Cos chyba sie nie zrozumielismy...
          • Gość: Mag Re: do SuperAmerykanskiego Hiacynta IP: 64.95.214.* 05.10.01, 21:12
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Mag, ostatnio rozwijam się Amerykańsko. Ale u Ciebie procenty się zmieniają,
            > może jeszcze będziesz moja smile
            >
            Nie jestem z Austin, a szkoda, bo to ladne miasto, ale lubie jezdzic w tamte
            okolice (oprocz krajoobrazow maja tam rowniez winnice). Co do procentow, to
            kiedys bylam 100% po Twojej stronie, ale mi sie wahnelo. Ale "never say never",
            albowiem "la donna e mobile".
            Mag Zmienna
            • Gość: Hiacynt Re: do Wahającej się Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 21:16
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Mag, ostatnio rozwijam się Amerykańsko. Ale u Ciebie procenty się zmieniaj
              > ą,
              > > może jeszcze będziesz moja smile
              > >
              > Nie jestem z Austin, a szkoda, bo to ladne miasto, ale lubie jezdzic w tamte
              > okolice (oprocz krajoobrazow maja tam rowniez winnice). Co do procentow, to
              > kiedys bylam 100% po Twojej stronie, ale mi sie wahnelo. Ale "never say never",
              > albowiem "la donna e mobile".
              > Mag Zmienna

              Zdaj się na mnie. Właśnie mi przysłano Tyrmand i Ameryka. Jest Ameryka w tekstach
              Tyrmanda oryginalnych, jeżeli tak ją rozgryzł jak komunizm, to napiszę. Mam do
              niego zaufanie - ograniczone.

              Hiacynt Niezmienny
              • Gość: Mag Re: do Nieufnego Hiacynta IP: 64.95.214.* 05.10.01, 21:28
                Czekam jak na szpilkach, ale napisz w innym watku. Ciekawe, ile komunizmu w
                Ameryce Tyrmand odkryl. Bo z mojego doswiadczenia, to komunizm to nie jest
                system spoleczno-polityczny, ale stan umyslu.
                • Gość: Hiacynt Re: do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 22:28
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Czekam jak na szpilkach, ale napisz w innym watku. Ciekawe, ile komunizmu w
                  > Ameryce Tyrmand odkryl. Bo z mojego doswiadczenia, to komunizm to nie jest
                  > system spoleczno-polityczny, ale stan umyslu.

                  Teraz z opóżnieniem zobaczyłem gdzie że odpisałaś, są szczegóły, gdzie Ci napisać
                • Gość: Hiacynt Re: do Mag próbka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 22:42
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Czekam jak na szpilkach, ale napisz w innym watku. Ciekawe, ile komunizmu w
                  > Ameryce Tyrmand odkryl. Bo z mojego doswiadczenia, to komunizm to nie jest
                  > system spoleczno-polityczny, ale stan umyslu.

                  na razie kartkowałem, to jest okres Tyrmanda 1966 - 85, oraz około 10 artykułów,
                  akurat ten fragment ciężko się czyta, ale to jest firma intelektualna,
                  wiem że znajdę swój punkt widzenia. Ja dzielę Amerykę na NYC i LA, oraz zdrową
                  resztę smileOddajmy głos Lopkowi
                  Natomiast amerykańska elita przyznałaby, że galaktyczne
                  bogactwo materii życia w amerykańskim społeczeństwie może zasłu-
                  giwać na jakąś lojalność, ale niezbyt wielką. Niestety, patriotyzm elit
                  jest w Ameryce kwestią dosyć pogmatwaną.

                  Z reguły elity są wdzięczne za swój wysoki poziom życia i tworzą,
                  często kłamliwie i cynicznie, wzorzec przywiązania patriotycznego do
                  kraju, który daje im tak wiele i traktuje je tak dobrze. W Europie i Azji
                  elity są patriotyczne, niektóre szczerze, niektóre za sprawą wielowie-
                  kowych tradycji i głęboko zakorzenionych lęków. W Ameryce elity
                  zawsze podkreślały swoją niezależność od reszty społeczeństwa. Dla-
                  tego nie jest niczym niezwykłym dla amerykańskiej awangardy obno-
                  sić się ze swoim antypatriotyzmem jako ostatecznym wyrazem intelek-
                  tualnego i moralnego wyrafinowania. Niezgłębiona różnorodność ame-
                  rykańskiej codzienności - zarzuconej wydarzeniami, dylematami i pro-
                  blemami wymagającymi natychmiastowego i gorliwego opowiedzenia
                  się po którejś ze stron - służy dobrze jako boisko do zabawy sumie-
                  niem, które tak bardzo upodobali sobie ludzie zamożni. Niewyczerpa-
                  na ilość tematów społecznych w Ameryce daje możliwość wyszuka-
                  nych zabaw, a patriotyzm staje się utrapieniem, któremu można się prze-
                  ciwstawić w pełnej chwale.

                  Co więcej, w tym stuleciu okazało się, że antypatriotyczne uczucia,
                  biorące swój początek w kosmopolityzmie, internacjonalistycznych i
                  pacyfistycznych sentymentach lub w czysto radykalnym odrzuceniu
                  amerykańskiego świata - są dla niektórych kopalnią złota, źródłem sła-
                  wy, pieniędzy, kariery i sukcesu. Po II wojnie światowej, a szczególnie
                  po nadużyciu przez senatora McCarthy'ego poczucia zdrowego rozsądku, stało się
                  jeszcze bardziej oczywiste, że lewicowiec o jakimkolwiek odcieniu - marksista,
                  komunista czy też po prostu sympatyk tych
                  idei - obdarzony choćby minimalnym talentem twórczym jest skazany
                  na bogactwo i sławę. Producenci filmowi, reżyserzy, gwiazdy filmo-
                  we, pisarze, felietoniści i dramaturdzy, którzy uczynili wszystko, aby
                  wspomagać Rosję i jej „perspektywę", znaleźli się w górnej strefie finansowej
                  śmietanki. Najbardziej zadeklarowani staliniści lat 30. i 40.
                  stali się reklamowymi symbolami przemysłu futrzarskiego, a ci, którym
                  śniła się praca czerwonego komisarza w Ameryce, kończyli swojekariery w rolls-
                  royce'ach, nagrodach za ich ideologiczne oddanie. Z
                  pewnością wielu z nich przysięgłoby na swój patriotyzm: byli komuni-
                  stami, gdyż chcieli dobra swojego kraju, a o to właśnie chodzi w patrio-
                  tyzmie. Profity w postaci niebywałych luksusów nie kłócą, się z ich
                  poczuciem logiki. Trudno jest dyskutować z subiektywną oceną w ka-
                  tegoriach spójności, ale można robić to w kategoriach ludzkiej godno-
                  ści. Zjawisko to odegrało rolę w zmiennych kolejach samego pojęcia
                  amerykańskiego patriotyzmu.

                  4.

                  W latach 60. zniszczony został liczący wieki fundament naiwnych,
                  ale uczciwych poglądów i uczuć. Te sentymenty zostały zastąpione przez
                  inne poglądy i uczucia, które ogłoszono jeszcze bardziej uczciwymi i
                  społecznie wartościowymi. Rezultatem tego zjawiska okazała się być
                  dezintegracja społecznych komórek, np. rodzin, oraz społecznej osno-
                  wy, którą tworzą zasady postępowania, konwenanse i tradycje. Wynik-
                  nął z tego zanik tej szczególnej społecznej woli, która określa przezna-
                  czenie narodów. Upadek staromodnego patriotyzmu został przypisany
                  porażce tego, co antyamerykańscy Amerykanie nazwali amerykańską
                  „obietnicą". Winili oni całe społeczeństwo za rasizm, imperializm, biedę,
                  kulturową wulgarność oraz za to, co najbardziej bezwstydny......
      • Gość: gw Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile - do gw IP: *.multicon.pl 05.10.01, 20:27
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Gość portalu: gw napisał(a):
        >
        > > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy
        > jest
        > > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawicie
        > la).
        > > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
        > > wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow
        > za
        > > terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko amer
        > yki
        > > jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
        > > przedstawicieli tych 5000 ludzi. Podobnie armia izraelska dostaje dotacje
        > > przyznawane przez ludzi dzialajacych wedlug woli tych 5000 ludzi, kazdy z
        > > politykow powie nam, ze realizuje wole wyborcow, jesli polityk dziala zgod
        > nie z
        > >
        > > ich wola i popelnia przestepstwo , to wyborcy tez sa winni - dali mu legit
        > ymcje
        > >
        > > do popelnienia tego przestepstwa.
        > >
        > > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione pr
        > zez
        > > USA oraz Izrael...
        >
        > W swoim logicznym wywodzie zapomniales o wyciagnieciu jeszcze jednego wniosku.
        > Osama i Talibowie twierdza, ze jesli ktos nie przestrzega praw Koranu zgodnie z
        >
        > ich interpretacja, to jest wrogiem islamu i nalezy go zniszczyc. Czy Ty gw
        > przestrzegasz tych wszystkich praw ? Jesli nie, to "Annuszka juz wylala olej".

        Koranem sie zbytnio nie przejmuje. Dopoki Talibowie nie probowali zawojowac
        swiata nie mialem nic do nich. Na pewno nie zamierzalem ich zaczepiac(bo jak juz
        ktos tu zauwazyl , jak sie chwyta za morde to chwytany moze oddac...). Nie uwazam
        tez by bylo fair wkrecanie calego swiata w konflikt miedzy atakowanymi przez USA
        i USA. Powiedzialem rowniez, ze atak ten byl czescia tego konfliktu i nie ma sie
        czemu dziwic, ze taki atak mial miejsce. Warto by natomiast zastanowic sie, ze
        calkiem logicznie myslac, dosc latwo jest teraz przypisac mi wine za ewentualne
        niezawinione smierci w Afganistanie wraz z wszystkimi konsekwencjami tego faktu.
        Wyrazilem tez oburzenie , ze NATO pozwolilo by taki konflikt od lat sie rozwijal,
        a teraz jak USA dostalo baty to nagle wszyscy maja ich bronic ( choc nie mieli
        zadnego wplywu na polityke USA wczesniej...)
        Co do pogladow Talibow, to jakos nie zamierzali wojowac z Polska...
      • Gość: gw w swojej "trafnej " replice tez o czyms zapomnialas...i dzieki dla was IP: *.multicon.pl 05.10.01, 20:45
        Na poczatku posta napisalem o kims komu nie podoba sie polityka USA - nie pisalem
        o sobie. Nie pochwalilem tez Talibow .

        Na koncu piszac :
        > > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione pr
        > zez
        > > USA oraz Izrael...
        nie napisalem co to byly za zbrodnie, nie napisalem tez czy one wogole byly...
        Po prostu ci ludzie byli odpowiedzialni za to co robila Ameryka. Nie pisalem czy
        mi sie to podobalo czy nie.
        Odpowiedzialas wiec chyba nie na tego posta...
        Dzieki za aktywny udzial w "prostowaniu" mojego myslenia. Moze jeszcze kiedys tu
        zajrze...
        Moj punkt widzenia ulegl nieco zmianie. Uswiadomiliscie mi, ze argumenty z rana
        nie zawsze byly trafne, a przynajmnie wymagaly dopracowania.
        Dzieki
    • Gość: borsuk ZANIM COS NAPISZECIE PRZECZYTAJCIE PRAWDE O PALESTYNSKICH SAMOBOJCACH IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 20:05
      • Gość: gw No, moze to nie byla do konca prawda... IP: *.multicon.pl 05.10.01, 20:37
        Ale wydalo mi sie to ciekawym spostrzezeniem, ze moze inne wybuchy tez nie byly
        dzielem Palestynczykow.
        Co do przyczyn wybuchow , to propozycja faktycznie nie byla zbyt trafna...
        • Gość: MW Re: No, moze to nie byla do konca prawda... IP: *.hay.dialup.connect.net.au 06.10.01, 08:15
          Zgadzm sie, ze w krajach demokratycznych (a mieszkancy USA , oraz wielu
          Polakow na tym forum, uwazaja amerykanska demokracje za najlepsza w swiecie)
          ponosza odpowiedzialnosc za polityke swoich rzadow. Tym bardziej, jesli jest to
          polityka dlugoterminowa (conajmniej 2-3 kadencje).
          Ciezko jest stwierdzic, ze akurat ofiary w Nowym Jorku sa same sobie winne,
          ale warto sie nad tym zastanowic na przyszlosc.
          • Gość: gw I wlasnie o te refleksje chodzilo... IP: *.multicon.pl 06.10.01, 11:16

            a nie o klocenie kto kogo popiera .

            Gość portalu: MW napisał(a):

            > Zgadzm sie, ze w krajach demokratycznych (a mieszkancy USA , oraz wielu
            > Polakow na tym forum, uwazaja amerykanska demokracje za najlepsza w swiecie)
            > ponosza odpowiedzialnosc za polityke swoich rzadow. Tym bardziej, jesli jest to
            >
            > polityka dlugoterminowa (conajmniej 2-3 kadencje).
            > Ciezko jest stwierdzic, ze akurat ofiary w Nowym Jorku sa same sobie winne,
            > ale warto sie nad tym zastanowic na przyszlosc.

    • Gość: jędrek czy gw to znaczy gówno ? IP: *.optimus.waw.pl 06.10.01, 10:38
      Gość portalu: gw napisał(a):

      > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy jest
      > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawiciela).
      > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
      > wlasciwi ludzie, >
      > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione przez
      > USA oraz Izrael...

      J : zastanawiam się co powoduje że rodzą się ludzie o tak popierdolonych
      poglądach jak niejakie gw.
      może wadliwe geny albo dieta ( najadł się szaleju albo pokrzyw i bredzi ) .
      nie wiem jak można znajdować usprawiedliwienie dla fanatycznych morderców
      islamskich czy jakichkolwiek innych szaleńców od których ta planeta się roi .
      wynaturzone rozumienie demokracji jakie zaprezentowało to gw jest szczytem
      demagogii i głupoty.
      Czy ten prymimtyw nie rozumie że te arabskie zwierzęta zabiły w cywilnych
      obiektach ( mam na myśli WTC) tysiące ludzi które nie miały nic wspólnego z
      popieraniem amerykańskiej polityki ( jeżeli już nawet ktoś ją kwestionuje ) - to
      byli ludzie z 62 krajów m.in.Polacy .
      Niech mi to gw udowodni jak dziennikarka "życia Warszawy " czy syn naszego
      mistrza Szurkowskiego i tysiące innych cudoziemców w tym i arabów mieli wpływ
      ( a co zatem idzie odpowiedzialność ) za politykę USA .
      A jeżeli chodzi o Amerykanów to wg jego logiki rodem z Tworek jak naród wybrał
      czerwonych i Millera to teraz ja ( któremu nie podoba się ten wybór )
      mogę iść i zrobić jatkę w Polsce i to Polacy będą winni a nie ja
      bo naród polski nie kwestionuje demokratycznego ( ale wg mnie złego ) wyboru.
      Ten sposób myślenia to dla mnie polityczne gówno , odchody i pasuje do nicka
      autora.
      • Gość: gw Re: czy gw to znaczy zgadnij kto... IP: *.multicon.pl 06.10.01, 11:24
        Gość portalu: jędrek napisał(a):

        > Gość portalu: gw napisał(a):
        >
        > > Zgineli Amerykanie - ludzie zyjacy w kraju demokratycznym, w ktorym kazdy
        > jest
        > > odpowiedzialny za polityke zagraniczna kraju ( wybiera sobie przedstawicie
        > la).
        > > Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
        > > wlasciwi ludzie, >
        > > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnione pr
        > zez
        > > USA oraz Izrael...
        >
        > J : zastanawiam się co powoduje że rodzą się ludzie o tak popierdolonych
        > poglądach jak niejakie gw.
        > może wadliwe geny albo dieta ( najadł się szaleju albo pokrzyw i bredzi ) .
        > nie wiem jak można znajdować usprawiedliwienie dla fanatycznych morderców
        > islamskich czy jakichkolwiek innych szaleńców od których ta planeta się roi .
        > wynaturzone rozumienie demokracji jakie zaprezentowało to gw jest szczytem
        > demagogii i głupoty.
        Nie wiem jak rozumiesz po polsku, chyba jednak nie za bardzo.
        Napisalem co mysli Ben Laden, nie napisalem o moim stosunku do tego. Nie
        napisalem, ze to ich usprawiedliwia. Napisalem , ze ludzie byli odpowiedzialni za
        zbrodnie USA i Izraela, nie napisalem jakie, nie mozesz wiec zgadywac, ze chodzi
        o zbrodnie zarzucane przez terrorystow. Nie masz do tego prawa, a czytajac twoj
        pelen agresji post widac, ze sam poziomem nie grzeszysz...
        > Czy ten prymimtyw nie rozumie że te arabskie zwierzęta zabiły w cywilnych
        > obiektach ( mam na myśli WTC) tysiące ludzi które nie miały nic wspólnego z
        > popieraniem amerykańskiej polityki ( jeżeli już nawet ktoś ją kwestionuje ) - t
        > o
        > byli ludzie z 62 krajów m.in.Polacy .
        > Niech mi to gw udowodni jak dziennikarka "życia Warszawy " czy syn naszego
        > mistrza Szurkowskiego i tysiące innych cudoziemców w tym i arabów mieli wpływ
        > ( a co zatem idzie odpowiedzialność ) za politykę USA .
        Zacytuje prezedenta Busha :
        " Kazdy kto popiera terroryzm jest terrorysta"
        Jesli ktos uwaza, ze USA popelnilo zbrodnie to odpowiedzialnosc za nia ponosza
        wszystkie kraje, ktore popieraja USA, jesli to kraje demokratyczne, to
        odpowiedzialnosc spada na caly narod.
        Proste nie ?


        > A jeżeli chodzi o Amerykanów to wg jego logiki rodem z Tworek jak naród wybrał
        >
        > czerwonych i Millera to teraz ja ( któremu nie podoba się ten wybór )
        > mogę iść i zrobić jatkę w Polsce i to Polacy będą winni a nie ja
        > bo naród polski nie kwestionuje demokratycznego ( ale wg mnie złego ) wyboru.
        > Ten sposób myślenia to dla mnie polityczne gówno , odchody i pasuje do nicka
        > autora.
        Chciales mlotku demokracji ( popierasz prawice, ktora o nia walczyla) zgodziles
        sie wiec akceptowac wole wiekszosci jako wole calosci. Teraz dopoki wygrani
        realizuja swoja polityke, to ja popierasz, bo akceptujesz zasady wg ktorych
        zostali oni wybrani. Wiec gosciu pomysl zanim cos napiszesz...
        nick jak nick. Tlumaczenie w zdrowej psychice ma calkiem dobre, skoro wszystko
        kojarzy ci sie z gownem to moze lepiej do psychologa?...

        • barabasz Re: gw, 06.10.01, 11:56
          abstrahujac od wszelkich inwektyw pod twoim adresem:
          twoja prowokacja jest moralnie nieznosna, niezaleznie od celow, jakie ci
          przyswiecaly.
          to co tu uprawiasz jest pluciem w twarz osieroconym dzieciom, ktore nikogo nie
          wybieraly i za nikim nie staly, pluciem w twarz matkom i ojcom, ktorych dzieci
          zginely, pluciem w twarz wszystkim o f i a r o m.
          b.
          • Gość: gw Re: gw, IP: *.ds.pg.gda.pl 06.10.01, 13:19
            barabasz napisał(a):

            > abstrahujac od wszelkich inwektyw pod twoim adresem:
            > twoja prowokacja jest moralnie nieznosna, niezaleznie od celow, jakie ci
            > przyswiecaly.
            > to co tu uprawiasz jest pluciem w twarz osieroconym dzieciom, ktore nikogo nie
            > wybieraly i za nikim nie staly, pluciem w twarz matkom i ojcom, ktorych dzieci
            > zginely, pluciem w twarz wszystkim o f i a r o m.
            > b.

            Plucie w twarz... niezle. Faktycznie dzieci nie maja prawa do glosowania...
            Chodzilo mi o doroslych. Nie potepialem ich, nie bronilem terrorystow. Czemu
            wiec uwazasz ,ze pluje komus w twarz ?
            Czy gdybym nie napisal takiego tematu ktos wogole raczylby zajrzec do tego?
            Co powiesz dzieciom, ktore mialy pecha miec ojca Taliba? Jak bedziesz mogl
            patrzec im w oczy, gdy bedziesz usprawiedliwial mord ich rodzicow?
            Dzieci sa zawsze ofiarami agresji... Niestety...
            • Gość: barabasz Re: cos nie tak, gw IP: *.access.de.clara.net 06.10.01, 14:10
              musisz mnie z kims mylic - ja nie usprawiedliwiam zadnych mordow. jak dotad to
              twoja specjalizacja. czymze bowiem jest robienie z ofiar sprawcow, jesli nie
              usprawiedliwianiem mordercow ?
              zrob to, co proponujesz - nie wiem czemu - mi: idz do osieroconych dzieci
              strazakow z NY i patrzac im w oczy powiedz, ze ich ojcowie sami sobie sa winni.
              b.
              • Gość: gw Re: cos nie tak... IP: *.ds.pg.gda.pl 06.10.01, 16:18
                Gość portalu: barabasz napisał(a):

                > musisz mnie z kims mylic - ja nie usprawiedliwiam zadnych mordow. jak dotad to
                > twoja specjalizacja. czymze bowiem jest robienie z ofiar sprawcow, jesli nie
                > usprawiedliwianiem mordercow ?
                > zrob to, co proponujesz - nie wiem czemu - mi: idz do osieroconych dzieci
                > strazakow z NY i patrzac im w oczy powiedz, ze ich ojcowie sami sobie sa winni.
                To byla odpowiedz dla kogos, kto uwaza za sluszna akcje zbrojna przeciw Talibom.
                Nie pisalem, ze zgadzam sie z tym, co mysla terrorysci, nie moge wiec
                usprawiedliwic ich czynow. Napisalem tylko, ze w ich oczach to nie byli niewinni
                cywile, napisalem tez, ze w istocie byli oni odpowiedzialni za to co robi
                ameryka, nie napisalem czy uwazam to co ona robi za dobre czy za zle...
                nie prawda jest to co mi zarzucasz..

        • Gość: jędrek wypociny małego ekshibicjonisty gw IP: *.optimus.waw.pl 07.10.01, 00:47
          Gość portalu: gw napisał(a):

          Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnio
          > ne przez USA oraz Izrael...
          > >
          > > J : zastanawiam się co powoduje że rodzą się ludzie o tak popierdolonych
          > > poglądach jak niejakie gw.
          > >
          > Napisalem co mysli Ben Laden, nie napisalem o moim stosunku do tego.

          J : a skąd ty możesz wiedzieć co myśli to arabskie zwierze z brodą,
          czyżbyś miał okazję go słuchać ?
          nie wykręcaj się BenLadenem , nie twierdziłeś że kogoś cytujesz.
          Teraz jak Cię zmieszano z błotem ( vide : inne wypowiedzi w tym wątku ,nie tylko
          moja ) to już wycofujesz się rakiem : to nie ja tak myślę , to Ben Laden .
          Usprawiedliwiając ten mord stajesz po stronie morderców i dlatego jesteś
          odrażający w swoich poglądach.
          Kończę polemikę bo dalsze babranie się w twoich popierdolonych poglądach to
          zadanie nie dla mnie lecz dla psychiatry.

          gw : Napisalem , ze ludzie byli odpowiedzialni za zbrodnie USA i Izraela, >
          Jesli ktos uwaza, ze USA popelnilo zbrodnie to odpowiedzialnosc za nia ponosza
          > wszystkie kraje, ktore popieraja USA, jesli to kraje demokratyczne, to
          > odpowiedzialnosc spada na caly narod.
          Proste nie ?

          J : cały czas obstaję przy tezie ,że trzeba mieć coś pojebane w genach ( a co za
          tym idzie i w mózgu ) żeby będąc mieszkańcem nie Pakistanu ,Afganistanu czy Libii
          tylko kraju z cywilizacji europejskiej móc tłumaczyć i usprawiedliwiać morderstwa
          arabskich fanatycznych zwierząt ( bo tych którzy się tak daleko posuwają nie
          można nazwać ludźmi ) i wysuwać jakieś wyjątkowo posrane tezy o odpowiedzialności
          zbiorowej całych narodów za politykę danego państwa .
          ten gość , to gw jest chyba ekshibicjonistą i to z jakimś kompleksem niższości
          ,stwierdził w którymś liście ,że jakby nie napisał tak jak napisał to by nikt go
          nie przeczytał.
          żeby zaistnieć wysmażył więc takie szmatławe i obraźliwe bzdety.



          • Gość: gw Re: wypociny małego ekshibicjonisty gw IP: *.multicon.pl 08.10.01, 11:24
            Gość portalu: jędrek napisał(a):

            > Cywile w WTC byli zatem odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie popelnio
            > > ne przez USA oraz Izrael...
            > > >
            > > > J : zastanawiam się co powoduje że rodzą się ludzie o tak popierdolon
            > ych
            > > > poglądach jak niejakie gw.
            > > >
            > > Napisalem co mysli Ben Laden, nie napisalem o moim stosunku do tego.
            >
            > J : a skąd ty możesz wiedzieć co myśli to arabskie zwierze z brodą,
            > czyżbyś miał okazję go słuchać ?
            Mialem okazje sluchac jego wywiadow...
            Prezentowalem tok myslenia, ktory ku memu przerazeniu jest calkiem logiczny...

            > nie wykręcaj się BenLadenem , nie twierdziłeś że kogoś cytujesz.
            Ty gosciu to chyba teraz cos popieprzyles...Moze za bardzo skupiasz sie na
            obrazaniu mnie zamiast na zastanowieniu sie nad logika...
            Oto co napisalem ( na wypadek gdybys nie widzial pierwszego posta...):
            -Zatem ktos komu nie podoba sie polityka USA moze powiedziec , ze zgineli
            -wlasciwi ludzie, ktos kto uwaza ataki na Irak, Belgrad, czy Palestynczykow za
            -terroryzm uwaza, ze w WTC zginelo ponad 5000 terrorystow, gdyz wojsko ameryki
            -jest kierowane przez ludzi bezposrednio lub posrednio wybieranych jako
            -przedstawicieli tych 5000 ludzi.
            Jak widzisz nie prezentuje wlasnych pogladow. Pisze o kims komu dopiekly USA. No
            coz ,nie wszyscy potrafia zrozumiec zawilosci polskiego i logicznego myslenia...

            > Teraz jak Cię zmieszano z błotem ( vide : inne wypowiedzi w tym wątku ,nie tylk
            > o
            > moja ) to już wycofujesz się rakiem : to nie ja tak myślę , to Ben Laden .
            Nie prawda,ze sie wycofuje. Goscie mieszajacy mnie z blotem nie potrafia czytac,
            probuje im wiec zatem troche to zadanie ulatwic...
            > Usprawiedliwiając ten mord stajesz po stronie morderców i dlatego jesteś
            > odrażający w swoich poglądach.
            Jak juz nie raz pisalem nie usprawiedliwiam mordu. Prezentuje jak przerazajaco
            logiczna jest argumentacja drugiej strony. Ameryka od lat zachowywala sie dosc
            agresywnie i nazbierala sobie u niektorych... Nie znaczy to bym ich popieral.

            > Kończę polemikę bo dalsze babranie się w twoich popierdolonych poglądach to
            > zadanie nie dla mnie lecz dla psychiatry.
            Moze , ty za to powinienes wrocic do szkoly - nie umiesz czytac...

            >
            > gw : Napisalem , ze ludzie byli odpowiedzialni za zbrodnie USA i Izraela, 
            > 2
            > Jesli ktos uwaza, ze USA popelnilo zbrodnie to odpowiedzialnosc za nia ponosza
            > > wszystkie kraje, ktore popieraja USA, jesli to kraje demokratyczne, to
            > > odpowiedzialnosc spada na caly narod.
            > Proste nie ?
            >
            > J : cały czas obstaję przy tezie ,że trzeba mieć coś pojebane w genach ( a co z
            > a
            > tym idzie i w mózgu ) żeby będąc mieszkańcem nie Pakistanu ,Afganistanu czy Lib
            > ii
            > tylko kraju z cywilizacji europejskiej móc tłumaczyć i usprawiedliwiać morderst
            > wa
            > arabskich fanatycznych zwierząt ( bo tych którzy się tak daleko posuwają nie
            > można nazwać ludźmi )
            Tlumacze , nie usprawiedliwiam. Moja wypowiedz nie zawierala usprawiedliwien, nie
            zawierala tez osady moralnego...

            > i wysuwać jakieś wyjątkowo posrane tezy o odpowiedzialnoś
            > ci
            > zbiorowej całych narodów za politykę danego państwa .
            To niestety jest prawda i przeraza mnie jak wielu ludzi nie zdaje sobie z tego
            sprawy...

            > ten gość , to gw jest chyba ekshibicjonistą i to z jakimś kompleksem niższości
            >
            > ,stwierdził w którymś liście ,że jakby nie napisał tak jak napisał to by nikt g
            > o
            > nie przeczytał.
            > żeby zaistnieć wysmażył więc takie szmatławe i obraźliwe bzdety.

            Nie chcialem zaistniec. Chcialem poznac opinie innych, gdyz bylem przerazony
            wnioskami , do jakich doszedlem, zeby poznac jak najwiecej opini nadalem tytul
            watkowi taki, by sprzyjal zajrzeniu do niego...


          • Gość: gw O skutecznosci w nadawaniu tematow watkom... IP: *.multicon.pl 08.10.01, 11:38
            Jak widac po moim watku zatytulowanym "Kto rzadzi w demokracji ?" , ktory
            zostal juz prawie zapomniany...
            Warto nadawac wyzywajace tematy, gdyz wiecej ludzi do nich zaglada i wiecej
            osob dzieli sie swoja opinia...
    • Gość: Indris Kilka pomyłek w rozumowaniu IP: *.ibspan.waw.pl 06.10.01, 18:24
      Po pierwsze: w WTC przebywali nie tylko Amerykanie uprawnieni do głosowania.
      Po drugie: nie wiadomo, jak głosowali ci, którzy tam byli. Może przeciw
      Bushowi. Nie wiadomo też, jaki był ich stosunek do polityki USA. A skądinąd
      wiadomo, że ta polityka bywa kontestowana przez samych Amerykanów.
      Po trzecie - i najważniejsze: W demokracji przedstawicielskiej, jak w USA (a i
      w Polsce) wyborcy tracą kontrolę nad wybranymi natychmiast po wyborach.
      • Gość: barabasz Re: zgadza sie, Indris, IP: *.pppool.de 06.10.01, 18:47
        o to rowniez chodzi, choc te kwestie sa mniej emocjonalne.
        -b.
      • Gość: gw Re: Kilka pomyłek w rozumowaniu IP: *.multicon.pl 08.10.01, 11:13
        DEMOKRACJA - polega na tym, ze wszyscy sie godza by uznac wole wiekszosci. Nie
        jest wiec wazne jak glosowali - w kraju demokratycznym narod zgadza sie, ze wola
        wiekszosci jest wola wszystkich...
        Jesli nie glosowali, pewnie tam pracowali - placac podatki wspierali polityke...
        Warto sie zastanowic nad tym, bo czesto nieswiadomie popieramy cos z czym sie nie
        zgadzamy...(oczywiscie akceptujac demokracje zgadzamy sie z tym...)
        Nie do konca tracimy kontrole nad wybranymi, warto jednak sie zastanowic, czy nie
        korzystniej byloby to zmienic...

        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Po pierwsze: w WTC przebywali nie tylko Amerykanie uprawnieni do głosowania.
        > Po drugie: nie wiadomo, jak głosowali ci, którzy tam byli. Może przeciw
        > Bushowi. Nie wiadomo też, jaki był ich stosunek do polityki USA. A skądinąd
        > wiadomo, że ta polityka bywa kontestowana przez samych Amerykanów.
        > Po trzecie - i najważniejsze: W demokracji przedstawicielskiej, jak w USA (a i
        > w Polsce) wyborcy tracą kontrolę nad wybranymi natychmiast po wyborach.

      • Gość: gw A co z odpowiedzialnoscia za realizacje programu przed wyborcami? IP: *.multicon.pl 08.10.01, 11:34
    • Gość: tolana Re: w WTC nie zgineli niewinni cywile IP: *.proxy.aol.com 08.10.01, 22:38
      Strasznie zaluje, ze ciebie nie bylo wsrod Tych 5000 "terorystow".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka