Dodaj do ulubionych

Wątek Najzupełniej Niepoważny

IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 10.10.01, 11:45
Strasznie dużo sie ostatnio porobiło.
Tematów do powaznych i |s|twórczych dyskusji aż nadto.
Wzajemne animozje szaleją i kwitną. Próbowałem to jakoś
po dłuższej nieobecności ogarnąć czytelniczo.
Nie udało się niestety. Czasu za mało. Ale z kilkoma osobami
co to wiedzą które one są smile chętnie bym znowy porozmawiał.
Jesteście tam gdzieś jeszcze
jerry
Obserwuj wątek
    • Gość: Vi@tr ___ Poważnie ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 11:51
      Gość portalu: jerry napisał(a):
      > Ale z kilkoma osobami co to wiedzą które one są smile chętnie bym znowy
      > porozmawiał. Jesteście tam gdzieś jeszcze > jerry


      Cześć Jerry !

      Mh... rózne intuicje mówią mi, że określenie:

      "...osobami co to wiedzą które one są smile..."

      wzbudza we mnie sygnalizacyjny dreszczyk smile)

      wink

      Viatr______________________________[który jest]
      • Gość: jerry Re: ___ Poważnie ? IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 10.10.01, 12:04
        > Cześć Jerry !
        >
        > Mh... rózne intuicje mówią mi, że określenie:
        >
        > "...osobami co to wiedzą które one są smile..."
        >
        > wzbudza we mnie sygnalizacyjny dreszczyk smile)
        >
        > wink
        >
        > Viatr______________________________[który jest]

        Muszę Cie zmartwić niestety smile
        Chodziło mi raczej O Tete, Abe i Carminę
        jerry
        • Gość: Vi@tr Re: ___ oważnie ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 12:10
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > > Viatr______________________________[który jest]
          >
          > Muszę Cie zmartwić niestety smile
          > Chodziło mi raczej O Tete, Abe i Carminę > jerry

          pzdr smile

          Viatr________________________[zmartwiony]
        • civic_vtec Re: ___ Jerry, poważnie ? 10.10.01, 12:33
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Muszę Cie zmartwić niestety smile
          > Chodziło mi raczej O Tete, Abe i Carminę
          > jerry


          Jerry przeszedl na mahometanizm.
          I kto bedzie rzadzil w instytucjach baropodobnych?

          zmartwiony vtec
          • Gość: jerry Re: ___ Jerry, poważnie ? IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 10.10.01, 12:45
            civic_vtec napisał(a):

            > Gość portalu: jerry napisał(a):
            >
            > > Muszę Cie zmartwić niestety smile
            > > Chodziło mi raczej O Tete, Abe i Carminę
            > > jerry
            >
            >
            > Jerry przeszedl na mahometanizm.
            > I kto bedzie rzadzil w instytucjach baropodobnych?
            >
            > zmartwiony vtec

            Pewna pani zapytana przez adoratora czy jest stała w uczuciach
            odpowiedziała: Oczywiście, lepiej mieć pięciu dobrych narzeczonych
            niż dziesieciu złych. Jestem tego samego zdania smile.
            jerry
    • Gość: tete Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 12:21
      Dzień dobre Południe, Jerry ! Cześć Wietrze !

      Jestem na forum w kratkę (nie w #) - co wracam - rozeznać się nie mogę. Już
      zatęskniłam do jakiejś Herbaciarni/Baru/Magla/ ... Wprawdzie były miejsca miłe,
      jako to Osiedlowy Klub, Wyspa Bezludna i Wysepka - ale wstrząsane wybuchami
      wulkanów - chyba zatonęły...
      Cieszę się, że jesteś, Jerry.

      pozdrawiam, smile)tete
      • Gość: jerry Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 10.10.01, 12:40
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Dzień dobre Południe, Jerry ! Cześć Wietrze !
        >
        > Jestem na forum w kratkę (nie w #) - co wracam - rozeznać się nie mogę. Już
        > zatęskniłam do jakiejś Herbaciarni/Baru/Magla/ ... Wprawdzie były miejsca miłe,
        >
        > jako to Osiedlowy Klub, Wyspa Bezludna i Wysepka - ale wstrząsane wybuchami
        > wulkanów - chyba zatonęły...
        > Cieszę się, że jesteś, Jerry.
        >
        > pozdrawiam, smile)tete

        Witaj Tete !
        Rzeczywiscie powiały wiatry Historii oj powiały i demony o których
        miesiąc temu pisałem zartobliwie obudziły się na prawdę.
        Nic na na nie poradzimy. Możemy jedynie starać się postępować zgodnie
        z tak zwaną "złotą myślą" ze szkolnego zeszytu :nie walcz z chaosem
        staraj się budować ład. Co poniektórzy tu piszący powinni zacząć
        od siebie smile. I jak zwykle umiechać się często bo to potęzna broń.

        Ja też sie cieszę smile)
        jerry

        • Gość: tete Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 12:58
          Może jak zwykle - napić się czegoś ? wierszyk o pasikoniku lub myszy ? jakaś
          muzyka (bez orientalnych wstawek - przynajmniej na początku)? może sprzedamy
          coś/kogoś Wiatrowi ?

          pozdrawiam, smile)tete
          • Gość: jerry Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 10.10.01, 13:05
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Może jak zwykle - napić się czegoś ? wierszyk o pasikoniku lub myszy ? jakaś
            > muzyka (bez orientalnych wstawek - przynajmniej na początku)? może sprzedamy
            > coś/kogoś Wiatrowi ?
            >
            > pozdrawiam, smile)tete

            Myslę że owszem a nawet na pewno owszem z przyjemnościa.
            Niestety dopiero od jutra . Flaszek nawiozę i gramofon przytaszczę smile
            Może jeszcze ktoś sympatyczny zajrzy .

            pozdrawiam nieustająco smile)
            jerry

            • Gość: tete Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 14:10
              Gość portalu: jerry napisał(a):

              > > Myslę że owszem a nawet na pewno owszem z przyjemnościa.
              > Niestety dopiero od jutra . Flaszek nawiozę i gramofon przytaszczę smile
              > Może jeszcze ktoś sympatyczny zajrzy .
              >
              Czuję,że długo przyjdzie czekać ! Może wieczorem - ściągną utrudzeni dyskusjami
              seryjni ? W oczekiwaniu na jutrzejsze zapasy Jerry'ego - zaparzę herbatę ...
              miodu na talerzyk nałożę ...
              Dla frustratów 1 kropla poniższej mikstury :

              Komentarz do pasikonika (Lindsay)

              Pasikonik, konik polny
              znany z mocnych nóżek
              jest rumakiem krasnoludków
              i kangurem wróżek.

              Pozdrawiam ewentualnych gości ; narwańców proszę o cierpliwość : Jerry będzie
              JUTRO !

              tymczasowy gospodarz bez upoważnienia, smile) tete

    • Gość: Abe Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny - do Jerrego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 12:44
      Jerry, jeśli mnie słyszysz,
      serdeczne dzięki za miłe słowa.
      Nie było mnie 10-go, więc wątek Twój przeoczyłam.
      Niestety Tete ma rację - niedobra to pora na spotkania z przyjaciółmi.
      Brakuje animuszu dla dalszego upubliczniania uśmiechów.
      Ale w privach wciąż wszyscy istniejemy i na Ciebie też wspominamy.
      Dobrze jest czuć Twoją życzliwą obecność.
      Do spotkania za czas jakiś.
      Abe smile)))))))
      • Gość: jerry Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny - do Abe IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 17.10.01, 14:00
        Gość portalu: Abe napisał(a):

        > Jerry, jeśli mnie słyszysz,
        > serdeczne dzięki za miłe słowa.
        > Nie było mnie 10-go, więc wątek Twój przeoczyłam.
        > Niestety Tete ma rację - niedobra to pora na spotkania z przyjaciółmi.
        > Brakuje animuszu dla dalszego upubliczniania uśmiechów.
        > Ale w privach wciąż wszyscy istniejemy i na Ciebie też wspominamy.
        > Dobrze jest czuć Twoją życzliwą obecność.
        > Do spotkania za czas jakiś.
        > Abe smile)))))))

        Abe słyszu, słyszu jak mawiał pewien zajac smile
        Pozdrawiam życzliwie obecny, Życzliwą Nieobecną.
        Jednak choć jeden uśmiech upublicznię.
        smile))))))))))
        jerry

    • Gość: tete do Jerry'ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 13:35
      Jaś (i Małgosia też) nie doczekał - obiecanych skrzynek z napojami i sprzętu
      grającego z Gospodarzem na czele.
      Czy jeszcze za zu zi zu zi zaj - usłyszymy ?

      Tekst dla Niepoważnych :

      Ogórki w słoju. Mandolina przygotowana. Śledzie łypią oczami (bo są po
      japońsku). Krwawa Mańka ma oczko w pończosze. Harmonista robi do Mańki oko.
      Mańka przewraca oczami na widok Franka. Franek właśnie powiedział jej w prawdę
      w oczy.
      "Oczy-m marzy dziewczyna ..." (zaczyna harmonista). Oberżysta zawiesza wzrok na
      śpiewaku i rozmarzony snuje wspomnienia (no tak, i ja byłem kiedyś małą
      dziewczynką z takimi cienkimi warkoczykami ... na których mamusia wiązała mi
      czerwone kokardki ...a teraz panie co, wódkę nalewam !).
      Na to wchodzi Anielka z Karuskiem, Jankiem Muzykantem oraz Antkiem,
      przedstawiają się jako młodzieżowa przybudówka i grupowo wręczają oberżyście
      nakaz zamknięcia lokalu do odwołania.
      Cichnie zawodzenie harmonisty. Goście leniwie podnoszą się z krzeseł dojadając
      i dopijając. Mańka na odchodnym rzuca Antkowi powłóczyste spojrzenie. Ale tylko
      Karusek klepie ją kordialnie, wręczając manifest.
      Robi się pusto. Również młodzieżowa przybudówka już odjechała oklep na Karusku.
      Oberżysta długo i melancholijnie patrzy w oczy śledziowi. Śledź nie wytrzymuje
      spojrzenia i także wychodzi.


      pozdrawiam, smile) tete
      • Gość: Abe Re: do Tete IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 13:42
        Hej Tete!
        Niepokoi mnie los ogórków w słoiku.
        Co z nimi????

        Abe smile)))))
        • Gość: tete Miła Abe ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 13:54
          Ogórki przecież (jak wiadomo)
          kiszone były wszerz i stromo ...

          Czekają sobie w słoju ... Przyjdzie Jerry (zagra na mandolinie ?), perła
          (Baczewskiego) zaperli się w grubych kieliszkach, przegryzie się czymś, np.
          śledziem (sprowadzonym siłą lub perswazją), pośmieje, że cukier krzepi ...
          A może tak w oczekiwaniu na drogiego Jerry'ego - po babeczce śmietankowej (pod
          kloszem stoi - przynajmniej muchy nie łażą) ?

          pozdrawiam smile)tete
          • Gość: Abe Re: do Tete IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 14:03
            Czyli ciacha!
            Babeczki nie odmówię, choć mam wrażenie, że od kilku dni leży.
            Te ogórki nadzieją niewyraźną na skromną choćby papojkę mi były.
            Teraz z babeczką w ustach i ze śpiewem na ustach znikam:
            Dziś panna Andzia ma wychodne,
            dzisiaj sama - wielka dama.
            Dziś ma jak pani piórko modne,
            bo dziś na Chłodnej wielki bal.

            Następnym razem gniazdka z Merkurego doniosę. smile)))
            • Gość: tete Z wytęsknieniem czekam !!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 14:26
              Do papojek jakoś serca nie mam (dzisiaj). Jaka to papojka jak my dwie (a
              właściwie jedna - bo właśnie z odgłosem obcasów się oddaliłaś) ?

              Tylko śledź, ogórki i babeczka nadgryziona została. Aj smutno !

              pozdrawiam, sadtete
    • Gość: tete Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 12:36
      Brak Gospodarza (Jerry'ego), gości, podstawowych sprzętów, muzyki ...właściwie
      wszystkiego brak --
      • civic_vtec Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny 16.10.01, 13:29
        Czy tacy, ktorzy dyskusje ze swiatem przerwali i dyskutuja tylko ze soba
        osobiscie (moze przejsciowo) tez moga liczyc na lyk cienkiej kawy z obtluczonej
        filizanki lub szklanke herbaty ekspresowej z aluminiowa lyzeczka wstawiona na
        sztorc?

        vtec - w trakcie dyskusji a civic'iem
        • Gość: misiatu Re: Wątek Najzupełniej Niepoważny IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 16.10.01, 13:34
          A ja poproszę herbatke wiśniową.Mam nowy nick,może Hiacyntowi się spodoba? Ten
          smutek przez internet przechodzi .Pzdr.
        • Gość: tete Drodzy : Vtec i Misiu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 14:46

          Czajnik obtłuczony niekoniecznie oznacza aluminium i papier w szklance (chyba,
          że masz takie wyuzdane potrzeby Vtec-u !!!). Czajnik obtłuczony = używany
          często czajnik zadomowiony. Herbata może być aromatyczna, zaparzona zgodnie z
          wszelkimi regułami (wtedy zapach herbaty czuje się w caaaałym wątku). Podobnie
          z kawą.
          Dla Misi może być wiśniowa (z aromatem liści wiśniowych i odrobiną wisniowej
          pestki). Nie wykluczam mocnej herbaty z dodatkiem wiśniowego soku (jesli
          zmarzłaś) ...
          Odpoczywajcie a napawajcie się do woli. I niech łechcą mile Wasze podniebienia
          zapachy, smaki i herbaciane listki.

          pozdrawiam smile)tete
          • Gość: Miriam Re: Wisniowa herbatka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 15:00
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > Czajnik obtłuczony niekoniecznie oznacza aluminium i papier w szklance (chyba,
            > że masz takie wyuzdane potrzeby Vtec-u !!!). Czajnik obtłuczony = używany
            > często czajnik zadomowiony. Herbata może być aromatyczna, zaparzona zgodnie z
            > wszelkimi regułami (wtedy zapach herbaty czuje się w caaaałym wątku). Podobnie
            > z kawą.
            > Dla Misi może być wiśniowa (z aromatem liści wiśniowych i odrobiną wisniowej
            > pestki). Nie wykluczam mocnej herbaty z dodatkiem wiśniowego soku (jesli
            > zmarzłaś) ...
            > Odpoczywajcie a napawajcie się do woli. I niech łechcą mile Wasze podniebienia
            > zapachy, smaki i herbaciane listki.
            >
            > pozdrawiam smile)tete

            Bardzo przedni pomysł. Własnie wygarnęłam dwóm egzaltowanym panom i jestem
            zmęczona. Niepotrzebnie. I tak nic nie pomoże.
            Herbata z sokiem - świetna rzecz dla mnie w tej chwili. Tete zapewne nie pali-
            ale ja pozwolę sobie na papierosa. Wiecie co? Robiąc porządki w szafach
            bibliotecznych, znalazłam Pamiętnik pani Hanki Dołegi Mostowicza. Pamiętam
            filmik. Zaczęłam czytać i usmiechnełam się po paru stronach. Zamknęłam książkę. -
            Taki rodzaj kobiecości oczywiście nie istnieje juz dawno, ale cos zeń chyba się w
            nas czasami tli, jak myslicie?
            Dobrze, że jestes Tete.
            Miriam
            • Gość: tete Dylematy pani Hanki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 15:12
              Nie mogę wyrzucić Lucyny Winnickiej - ona tkwi.
              Ale jeśli już Dołęga-Mostowicz - to koniecznie taki obszarpany, zaczytany,
              który kiedyś tam wydany - przeszedł przez tysiące westchnień.
              Palę (nie Paryż).

              pozdrawiam, smile)tete
              • Gość: tete cd. Dylematy pani Hanki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 15:27
                Czy się tli ?
                Pani Haneczka tak doskonale obca wydawała mi się, tak z innej bajki ...
                Zaryzykuję porównanie do szczebiocących kobietek Pawlikowskiej - tych, które
                łzy ronią nad zaplamioną balową suknią i że Pan Mąż nie chce dać forsy na
                wyjazd na Riwierę. Dlaczego Lilka chciała być troszkę taka jak one ? Lilka z
                taką wyobraźnią i intelektem a jednocześnie słodka kobietka pożądliwie
                przerzucająca zwoje organdyny i przymierzająca kolejny kapelusz ...
                Dziewczynka w nas ?
                Kobieta w nas ?


                pozdrawiam, tete
                • Gość: Miriam Re: cd. Dylematy Lilki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 19:46
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > Czy się tli ?
                  > Pani Haneczka tak doskonale obca wydawała mi się, tak z innej bajki ...
                  > Zaryzykuję porównanie do szczebiocących kobietek Pawlikowskiej - tych, które
                  > łzy ronią nad zaplamioną balową suknią i że Pan Mąż nie chce dać forsy na
                  > wyjazd na Riwierę. Dlaczego Lilka chciała być troszkę taka jak one ? Lilka z
                  > taką wyobraźnią i intelektem a jednocześnie słodka kobietka pożądliwie
                  > przerzucająca zwoje organdyny i przymierzająca kolejny kapelusz ...
                  > Dziewczynka w nas ?
                  > Kobieta w nas ?
                  >
                  >
                  > pozdrawiam, tete

                  jestem za "dziewczynką w nas". A Lilka! Voila! Ona to była - cała kobieta. Z jej
                  problemami tak cudnie zyć, i tak okropnie odejść, a tak dzielnie. Czytałam Jej
                  listy, opublikowane przez Terleckiego, ostatnie, ze szpitala i fragmenty
                  pamiętnika szpitalnego. Ona lubiła się stroić w organdyny ale też była pełna
                  animusa o czym świadczy - chyba - to, że pisywała do Jasia Gwasia o sobie w
                  rodzaju męskim. Nieważne, że był to "Szczurek". Ale jednak.
                  Wiesz, tete, Simona w Białowieży jest niesamowicie podobna do Lilki! I
                  zewnętrznie i wewnętrznie. No i to jej zamiłowanie do przyrody, zwierząt - to po
                  Lilce. A jednocześnie, nawet tam - a jaki materiał kupić żeby uszyć sukienkę???
                  Pozdrawiam, wiem, że chaotycznie ale zmeczonam
                  Miriam
            • Gość: misiatu Tli się,tli IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 16.10.01, 15:37
              Ale z biblioteki wyjęłam i czytam Analizę techniczną giełdy,a na stare kino
              czasami lubię popatrzeć.Pzdr.
              • Gość: tete Re: Tli się,tli IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 15:51
                Jeśli Misiatu z Analizą Giełdy w garści mówi, że się tli -
                • Gość: misiatu Re: Tli się,tli ...... do Tete IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 16.10.01, 16:35
                  Miało być forum dla relaksu,a teraz już nie wiem,chyba Analiza jest dla
                  relaksu.Pzdr.
              • civic_vtec Re: Tli się,tli___pożar? 16.10.01, 15:53
                Dziewczynki, dziewczyny, kobiety - co się w Was tli?
                Mimo alarmujacego tematu tego postu nie gaście nic, bron Boże, i nie pozwólcie
                nikomu gasić. Takie jesteście najwspanialsze - dzielące z męzczyznami ich
                okrutny świat a jednocześnie takie... nieuchwytne i delikatne.

                Dobrze mi tu, gdy Tete zamiast "szczurka" podetknęła mi przed zakatarzony nos
                wiśniową herbatkę (jak mam poznać aromat? wystawionym na męki wyobraźni).

                pozdrawiam z L4 w reku - vtec
                • Gość: tete Zakatarzonemu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 16:01
                  Wyobraź sobie różne rzeczy wiśniowe : np. kosz wiśni, dziewczynę z "wiśniowymi
                  kolczykami", kwitnącą wiśnię, Kraj Kwitnącej Wiśni, konfitury wiśniowe, tort z
                  wisienką, wisienkę w coctailu itd. Nie pomogło ? tak myślałam.

                  Kolejna wersja : herbata z dodatkiem rumianku i tymianku. Zadanie : wyobrazić
                  sobie wszystkie rzeczy rumiankowe i tymiankowe. Też nie pomoże.

                  Pozdrawiam, smile)tete
                  • civic_vtec Re: Zakatarzonemu 16.10.01, 16:07
                    Tete, skąd ten pesymizm? Ja potrzebuję krztyny wiśniowego wsparcia!
                    Ot, chociazby Tete zwiewnej z wiśniowymi ustami gotowymi do... Fe, to już za
                    duzo optymizmu.

                    I jeszcze coś na dokładkę - tego forum sprzed miesiąca...

                    vtec
                    • Gość: Miriam Re: tli się... tli... wyobraźnia... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 19:53
                      Tak, wyobraźnia - jest - najwazniejsza.
                      Civicu, kompres z lawendą na czółko i "inhalacja", tzn pobyt w obłoku cudnej,
                      różowej magii o aromacie niespotykanym, takim, Wiesz, że senny jesteś, a
                      jednocześnie chciałbyś ten obłok pochwycić i zatrzymać w ramionach. Wszystko -
                      ma się rozumieć - z dodatkiem małej wisienki. "Ustom ich jeno te czereśnie..."
                      jak pisała Lilka.
                      Pozdrawiam Cię malinowo
                      Miriam

                      Sok z malin pij - dobry na wszystko. Na melancholię i poezję smile
                      • Gość: jajacek Re: tli się... tli... wyobraźnia... IP: *.kabel.telenet.be 16.10.01, 22:13
                        Historyczna chwila !
                        Plum ! korek wskoczyl z butelki !
                        Ach co za aromat co za kolor,powstrzymuje sie jeszcze przed posmakowaniem !
                        Ale juz dluzej nie wytrzymam.
                        Chateau Belle-Garde/Bordeaux 1994r.
                        Boze jestem Adonisem.Ile w tym slonca,ile cieplego wiatru,ile cieplych nocy.
                        Jaka rosa poranka ach...
                        Najleprzy relaks !
                        Najleprze lekarstwo.
                        Dzis mamy 16.X.2001 ile ta butelczyna czekala na mnie !
                        • civic_vtec Re: tli się... tli... wyobraźnia... 16.10.01, 22:17
                          Gość portalu: jajacek napisał(a):

                          > Historyczna chwila !
                          > Plum ! korek wskoczyl z butelki !
                          > Ach co za aromat co za kolor,powstrzymuje sie jeszcze przed posmakowaniem !
                          > Ale juz dluzej nie wytrzymam.
                          > Chateau Belle-Garde/Bordeaux 1994r.
                          > Boze jestem Adonisem.Ile w tym slonca,ile cieplego wiatru,ile cieplych nocy.
                          > Jaka rosa poranka ach...
                          > Najleprzy relaks !
                          > Najleprze lekarstwo.
                          > Dzis mamy 16.X.2001 ile ta butelczyna czekala na mnie !

                          Złośliwiec!!!
                          Ja właśnie skończyłem sączyć Okocim mocne grzane z żóltkiem i cukrem.
                          Bardziej elitarnie za to solidnie rozgrzewa.

                          Zdrowie

                          vtec

                          • Gość: jerry Wiśniowa Tete :) IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 17.10.01, 13:44
                            Witaj Wisniowa Królowo !!!
                            Pani na białych wiśniowych wiosennych sadach.
                            Choć tu katary jesienie i światowa zawierucha,
                            wyobrażnia potężna jest i basta. Przyjdzie
                            wiosna a na razie z wisniowych przetworów, choć
                            niewątpliwie herbatka swój urok starodawny,
                            serwetkowo-filiżankowo-cukierniczkowy ma, to ja
                            przekornie (barman w końcu) zaproponuję wiśnióweczkę
                            na spirytusie jednakże, żeby prócz uroku i moc swą
                            miała jak należy.Wszak takie być muszą trunki
                            ku rozweseleniu podawane. I słodkie dla serca
                            i mocne dla duszy i gorzkie odrobinkę żeby nie zemdliły smile

                            Pozdrowienia wiśniowe smile)
                            jerry
                            • Gość: tete Jerry !!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 14:27
                              Właśnie dyskutowałam z kasandrycznym Galbą o potrzebie miejsca, w którym
                              podróżni zechcą zatrzymać się na chwilę. Cieszę się, że jesteś. Jako barman i
                              gospodarz oraz twórca niekwestionowany - lej wiśniówkę na stroskane serca i
                              umysły. Pospiesznie usuwam filiżanki w kwiatki oraz cukierniczki na wygiętych
                              nóżkach.
                              Czy słój z ogórkami może zostać ?

                              pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                              • Gość: jerry Re: Tete !!!! IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 17.10.01, 15:02
                                Gość portalu: tete napisał(a):

                                > Właśnie dyskutowałam z kasandrycznym Galbą o potrzebie miejsca, w którym
                                > podróżni zechcą zatrzymać się na chwilę. Cieszę się, że jesteś. Jako barman i
                                > gospodarz oraz twórca niekwestionowany - lej wiśniówkę na stroskane serca i
                                > umysły. Pospiesznie usuwam filiżanki w kwiatki oraz cukierniczki na wygiętych
                                > nóżkach.
                                > Czy słój z ogórkami może zostać ?
                                >
                                > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                                Co do menu, to ogórki oczywiście zostają, jako przystawka stara ,tradycyjna
                                i do wielu trunków zdatna smile.Zastawa też w niczym nie przeszkadza,niech stoi na
                                stole i na gości niespodziewanych czeka. Dyskusja z Galbą ?
                                Patrycjusz to zdecydowany i surowy okrutnie. Mam nadzieję ze nie bardzo poobijana
                                po dysputach jesteś ? Tutaj na szczęście nic Ci nie grozi, napoją i pajęczyny
                                z chlebem na rany świeże przyłożą.
                                jerry

                                • Gość: tete Bylica piołun IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 15:10
                                  w serwatce moczona czy też gotowana - podobno pomocna na rany świeże i stare.
                                  Wprawdzie wiem, że te pajęczyny ... ale od pająków Jerry - trzymaj mnie z
                                  daleka. Może nie fobia ale powiedzmy - brak przekonania do tych wielu nóżek i
                                  puszystych odwłoków ...brr. Za to chleba (takiego normalnego) - zjadłabym z
                                  przyjemnością. Bez soli nawet. Pod wiśniówkę.

                                  pozdrawiam smile)tete
                                  • Gość: jerry Re: Bylica piołun IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 17.10.01, 15:20
                                    Gość portalu: tete napisał(a):

                                    > w serwatce moczona czy też gotowana - podobno pomocna na rany świeże i stare.
                                    > Wprawdzie wiem, że te pajęczyny ... ale od pająków Jerry - trzymaj mnie z
                                    > daleka. Może nie fobia ale powiedzmy - brak przekonania do tych wielu nóżek i
                                    > puszystych odwłoków ...brr. Za to chleba (takiego normalnego) - zjadłabym z
                                    > przyjemnością. Bez soli nawet. Pod wiśniówkę.
                                    >
                                    > pozdrawiam smile)tete

                                    W porządku .Terapia według schematu następującego. Chleb zastosowany
                                    wewnętrznie , do tego wiśniówka takoż i na koniec pajęczyna utkana na stole
                                    z księzycowych promieni ,okrągłych sladów po szklaneczkach i dobrych słów
                                    które zostały na dnie pustych filiżanek po kawie smile
                                    Do jutra smile)) jerry
                                    • Gość: tete Balsamicznie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 15:33
                                      i w sedno. No i poszedł.
                                      Pozostawiając Wątek pogodzie - czyli wichrom, burzom, opadom i mgle ...

                                      Zostało też trochę wiśniówki. Bo chleb zjadłam.

                                      pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                                      • Gość: Miriam Re: Absynt_____nudne rozmyslania IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 18:52
                                        Tymczasem kilka kropel tego własnie trunku, tej "gwiazdy-piołun" zaproponowałam
                                        sobie. Potrzeba mi ciepłego lasu z nagrzaną od słońca, popołudniową polaną,
                                        taką w złotym świetle wieczoru, już cieniem miejscami. Paproci gęstych w
                                        zwiewnych, zielonych sukienkach, brzóz, takich bezbronnych - i ciemnego dębu.
                                        Mieszka pewnie w nim sowa i w nocy świeci swoimi pieknymi oczami i pięknie się
                                        odzywa do nocy. A księżyc? Taki "turecki" czy inny?
                                        Własnie Mały Cezar - z 1930 roku. W reżyserii Marvina Leroya. Pieknie
                                        zaswiecili tam panowie oświetlacze i operatorzy, jak pięknie. Kobiety w tym
                                        swietlewygladają - magicznie. Są piękne, łagodne czasami okrutne i jakies
                                        takie - straceńcze w swoim postepowaniu. To ten absynt. To ta zielona wróżka
                                        leśna - z wina przeszła boso do absyntu.
                                        M
                                      • Gość: jerry Re: Balsamicznie IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 18.10.01, 14:34
                                        Gość portalu: tete napisał(a):
                                        > i w sedno. No i poszedł.
                                        > Pozostawiając Wątek pogodzie - czyli wichrom, burzom, opadom i mgle ...
                                        > Zostało też trochę wiśniówki. Bo chleb zjadłam.
                                        > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                                        No i przyszedł, choć zaraz pójdzie sad
                                        Ale nie mógł sobie odmówić zostawienia
                                        "nieistotnej" wiadomości. Pozdrowienia Tete smile))
                                        jerry
                                        p.s. wiśniówki już nie ma
                        • Gość: Miriam Re: tli się... tli... wyobraźnia... alarm - do jajacka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 18:37
                          Gość portalu: jajacek napisał(a):

                          > Historyczna chwila !
                          > Plum ! korek wskoczyl z butelki !
                          > Ach co za aromat co za kolor,powstrzymuje sie jeszcze przed posmakowaniem !
                          > Ale juz dluzej nie wytrzymam.
                          > Chateau Belle-Garde/Bordeaux 1994r.
                          > Boze jestem Adonisem.Ile w tym slonca,ile cieplego wiatru,ile cieplych nocy.
                          > Jaka rosa poranka ach...
                          > Najleprzy relaks !
                          > Najleprze lekarstwo.
                          > Dzis mamy 16.X.2001 ile ta butelczyna czekala na mnie !

                          Jacku, no jak możesz! Serce mi pęka. Alez Ty sobie nie zdajesz sprawy, co
                          narobiłeś! Jak pięknie piszesz i jak... ironicznie w cudowny sposób.
                          Żebyś jeszcze błędów orto nie popełnił - byłoby - absolut między nami zadrzemał
                          na ułamek chwili.
                          Moje "piwnice wyobraźni" smile natychmiast zaproponowały Chateau Lafite-Rotszild,
                          ostatecznie Margaux. To pierwsze z pięknej okolicy Pauillac, a drugie z nazwy.
                          Aromat czarnych porzeczek i drzewa cedrowego. Pełen smak! Jaka siła.
                          Pięknie. Jak ładnie rozbija się światło w tym kolorze i załamaniach kielicha, co
                          ja pisze kielicha - pucharu! Jakie tęcze, jaki pajączki świetlne, a w środku
                          głęboka miedź z karminem mieszka i połyski wręcz oleiste daje. W pucharze mieszka
                          leśna wróżka, która domaga się Twojej duszy...

                          Miriam
                          • Gość: jajacek Re: tli się... tli... wyobraźnia... alarm - do Miriam IP: *.kabel.telenet.be 17.10.01, 19:27
                            Ach Miriam ,zeby jezyk gietki powiedzial to co pomysli glowa.
                            Parafrazujac Reja ,zeby gietkie palce napisaly bez bledow !
                            Chyba juz do konca zycia bede pisal po Polsku z bledami choc staram sie !
                            Nawet juz slownik ortograficzny mam ,co prawda maly sad.
                            Na oslode tej gorzkiej prawdy o mojej pisowni proponuje :cbernet sauvignon lub
                            grenache rose.
                            Pierwszy pobudzi zmysly ,zostrzy jej i zmobilizuje.
                            Drugie pomoze wyciszyc ped dnia i pozwoli rozkoszowac sie promieniami
                            slonca ,aromat zprowadzi nas do krainy czarow i nastepny dzien nie wyda juz nam
                            sie taki straszny.
                            Pozdrawiam .
                            • Gość: Mag Re: tli się... tli... wyobraźnia... alarm - do Jajacka IP: 64.95.214.* 17.10.01, 19:36
                              A czy mozesz uchylic rabka tajemnicy, co bylo powodem Twego celebrowania tak
                              godnym trunkiem ? A bledy klawiatury mozna zrzucic na ciezka chorobe zwana
                              dysleksja palczasta, ktora zlagodzic mozna szklaneczka czegos.
                              • Gość: jajacek Re: tli się... tli... wyobraźnia... alarm - do Mag IP: *.kabel.telenet.be 17.10.01, 20:24
                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                > A czy mozesz uchylic rabka tajemnicy, co bylo powodem Twego celebrowania tak
                                > godnym trunkiem ? A bledy klawiatury mozna zrzucic na ciezka chorobe zwana
                                > dysleksja palczasta, ktora zlagodzic mozna szklaneczka czegos.

                                Uchylam rabkasmile
                                Akurat mieszkam w kraju gdzie wino to nie tylko trunek ,ale i kultura zycia ,a ze
                                jako Polak chetnie adoptuje pewne zwyczaje i kulture ,co raczej jest pozytywna
                                cecha naszego narodu smile
                                Pozatym jest to takie przyjemne ,ze radze zkosztowac !
                                Sam wybor wina co cala magja ,zeby zaopatrzyc moja piwniczke potrafie i cztery
                                godziny szperac i smakowac.
                                A co do celebry ,to czy trzeba czegos wiecej jak chec skosztowania ambrozi tym
                                bardziej gdy jest w zasiegu reki.
                                Pozdrowionka !
                                Ps.
                                Juz starozytni mowili -W winie madrosc !(in vino veritas)
                    • Gość: tete Re: Zakatarzonemu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 15:51
                      Bywa często głodny kto zakatarzony
                      nic mu nie smakuje
                      wszystko humor psuje
                      niedobry jest dla psa, dzieci oraz żony.

                      Zakatarzonemu trzeba mówić stale
                      że to nic nie szkodzi
                      że to już przechodzi
                      że w kwestii kataru nie jest gorzej wcale.

                      Wiśnie są bez znaczenia. Smaki, zapachy znikają. Pojawią się po katarze.

                      pozdrawiam serdecznie smile)tete
                      • jacek#jw Bujna wyobraźnia :) 18.10.01, 15:58
                        Zakatarzony to taki dopieszczony pan, który zjadł tyle ciastek, że własnych
                        kolan nie widzi i jak wsiada na konia (do samochodu) to musi go dźwig podnosić.
                        Pozdr / Jacek
                        • civic_vtec Re: Bujna wyobraźnia :) 18.10.01, 16:00
                          jacek#jw napisał(a):

                          > Zakatarzony to taki dopieszczony pan, który zjadł tyle ciastek, że własnych
                          > kolan nie widzi i jak wsiada na konia (do samochodu) to musi go dźwig podnosić.
                          > Pozdr / Jacek

                          Ciastek sobie odmawiam!!! I dzwig niepotrzebny!

                          • jacek#jw Re: Bujna wyobraźnia :) 18.10.01, 16:05
                      • civic_vtec Re: Zakatarzonemu - juz nie :-) 18.10.01, 15:59
                        Gość portalu: tete napisał(a):

                        > Bywa często głodny kto zakatarzony
                        > nic mu nie smakuje
                        > wszystko humor psuje
                        > niedobry jest dla psa, dzieci oraz żony.
                        >
                        > Zakatarzonemu trzeba mówić stale
                        > że to nic nie szkodzi
                        > że to już przechodzi
                        > że w kwestii kataru nie jest gorzej wcale.
                        >
                        > Wiśnie są bez znaczenia. Smaki, zapachy znikają. Pojawią się po katarze.
                        >
                        > pozdrawiam serdecznie smile)tete

                        Jestem, jestem i do tego odzyskuje juz czesc swoich zmyslow poprzednio
                        niesprawiedliwie uposledzonych. Nawet usiluje wypichcic cos uzywajac przypraw
                        pachnacych i ostrych.
                        Pies, corka i zona zle ze mna chyba nie maja, bo to jak w anegdotce:
                        - Panie doktorze przejdzie mi to chorobsko?
                        - Tak, tak - na zone i dzieci (i psa)
                        wink

                        pozdrawiam - vtec


                        • Gość: tete Dzień dobry IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 08:50

                          Witaj więc chryzantem zapachu gorzkawy
                          witaj aromacie zaparzanej kawy
                          witaj chlebku z miodem, bułeczko maślana
                          (dobrze żegnać katar - z wieczora - czy z rana )
                          witajcie winogron bujne złote kiście
                          witajcie sałaty (z kroplą rosy) liście
                          witaj waniliowy ryżu z cynamonem
                          (rodzina już w uśmiechach, pies macha ogonem ).

                          pozdrawiam smile)tete
                          • Gość: misiatu Re: Dzień dobry IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 08:57
                            O,tu też jest bardzo przyjemnie.
                            Ja misiatu ,
                            Notoryczna Optymistka poruszająca się na granicy naiwności znalazłam
                            odpowiednie radio.
                            • hiacynt# Re: Dzień dobry do Misiatu 19.10.01, 09:43
                              Gość portalu: misiatu napisał(a):

                              > O,tu też jest bardzo przyjemnie.
                              > Ja misiatu ,
                              > Notoryczna Optymistka poruszająca się na granicy naiwności znalazłam
                              >
                              > odpowiednie radio.


                              Misiatu!

                              Analiza forumowa, czy też rynkowa
                              dzisiaj na tetecie


                              Hiacynt Relaksacyjny
                              • Gość: misiatu Re: Dzień dobry do Misiatu IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 09:45
                                Chyba w zakładaniu sieci, to jest ktoś lepszy ode mnie i może jeden wątek
                                sieciowy wystarczy.Pzdr.
                                • Gość: Hiacynt Re: Dzień dobry do Misiatu - two IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 10:36
                                  Gość portalu: misiatu napisał(a):

                                  > Chyba w zakładaniu sieci, to jest ktoś lepszy ode mnie i może jeden wątek
                                  > sieciowy wystarczy.Pzdr.


                                  Misiatu!

                                  Czyżbyś we mnie zwątpiła?
                                  Hiacynty się nie zmieniają,
                                  serdecznie pozdrawiam
                                  zanurzając się w swojej analizie


                                  Hiacynt Wierny
                                  • Gość: misiatu Re: Dzień dobry IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 10:47
                                    A ja się zanurzam w swojej analizie.Pzdr.
                          • Gość: Hiacynt Re: Dzień dobry do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 10:33
                            Gość portalu: tete napisał(a):

                            >
                            > Witaj więc chryzantem zapachu gorzkawy
                            > witaj aromacie zaparzanej kawy
                            > witaj chlebku z miodem, bułeczko maślana
                            > (dobrze żegnać katar - z wieczora - czy z rana )
                            > witajcie winogron bujne złote kiście
                            > witajcie sałaty (z kroplą rosy) liście
                            > witaj waniliowy ryżu z cynamonem
                            > (rodzina już w uśmiechach, pies macha ogonem ).
                            >
                            > pozdrawiam smile)tete
                            >

                            Tetatet!

                            Bardzo radosny jest Twój list.
                            Prawie jak w maglu.

                            Hiacynt Uśmiechnięty
                            • Gość: tete do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 11:12
                              Liścik Hiacyntowy - choć krótki - cieszy niezmiernie. Męczyły mnie obawy, że
                              uraza jakaś zalęgła się w Tobie. Przetrząsałam sumienie i forum w poszukiwaniu.

                              z ciepłym pozdrowieniem, smile)tete



                              • Gość: Hiacynt do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 11:22
                                Gość portalu: tete napisał(a):

                                > Liścik Hiacyntowy - choć krótki - cieszy niezmiernie. Męczyły mnie obawy, że
                                > uraza jakaś zalęgła się w Tobie. Przetrząsałam sumienie i forum w poszukiwaniu.
                                > z ciepłym pozdrowieniem, smile)tete


                                Droga Tete!

                                Nie pamiętasz naszej rozmowy w maglu Jerry`ego o tłoku i konkiecie?
                                A potem jakoś się tak porobiło. Daremne Twe poszukiwania, bo nie zgubione,
                                nie może być znalezione, Ono zawsze jest.
                                uśmiechy jesienne śle

                                Hiacynt Wytrzęsiony
                                • Gość: tete Wytrzęsionemu z okładem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 11:52
                                  Hiacynt z cynamonem
                                  = działanie kojące
                                  cynamon bez Hiacynta
                                  to tylko cynamon.

                                  pozdrawiam, smile)tete
                                  • Gość: Hiacynt do Tete o uprowadzeniu i podrzuceniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 13:25
                                    Gość portalu: tete napisał(a):

                                    > Hiacynt z cynamonem
                                    > = działanie kojące
                                    > cynamon bez Hiacynta
                                    > to tylko cynamon.
                                    >
                                    > pozdrawiam, smile)tete

                                    Tete!

                                    Z magla uprowadzonym
                                    w balonie podrzuconym
                                    szczęśliwie odnazionym
                                    Twymi słowy pokrzepiony


                                    Hiacynt Pamietający


                                    • Gość: tete Czarowanie i znikanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 14:00
                                      Czarowanie i znikanie
                                      na śniadanie pojawianie
                                      wybieganie nie bez racji
                                      uwodzenie przy kolacji ...

                                      .... czasem to "hiacyntochron" przydałby się !

                                      pozdrawiam, smile)tete
                                      • Gość: Hiacynt Re: Czarowanie i znikanie do Sprytnej Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 14:22
                                        Gość portalu: tete napisał(a):

                                        > Czarowanie i znikanie
                                        > na śniadanie pojawianie
                                        > wybieganie nie bez racji
                                        > uwodzenie przy kolacji ...
                                        >
                                        > .... czasem to "hiacyntochron" przydałby się !
                                        >
                                        > pozdrawiam, smile)tete

                                        Tete!

                                        pochwały zobowiązują

                                        szczerze oddany

                                        Hiacynt Zdobyty
                                        • Gość: tete do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 15:07
                                          Zabrzmiało to jak : Bar wzięty. O wykrętny Hiacyncie ! Ja do Ciebie - jako
                                          zaklinacza i zdobywcy - a Ty ... już zdobyty i gotowy do poddania się
                                          ogrodniczym zabiegom pielęgnacyjnym ...

                                          pozdrawiam, smile)tete
                                          • Gość: jerry Re: Witajcie czarowni zdobywcy , zdobywczy czarodzieje ? IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 19.10.01, 15:22
                                            I bądź tu mądry Who is Who czyli kto zacz?
                                            Jednak najważniejsze że oczarowujecie.Wokół
                                            takich czarów zawsze się aura unosi,w której
                                            i nastrój rosnie i robi się radośnie.
                                            Pozdrawiam w biegu smile
                                            jerry
                                            • Gość: Hiacynt Jerry IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 15:40
                                              Gość portalu: jerry napisał(a):

                                              > I bądź tu mądry Who is Who czyli kto zacz?
                                              > Jednak najważniejsze że oczarowujecie.Wokół
                                              > takich czarów zawsze się aura unosi,w której
                                              > i nastrój rosnie i robi się radośnie.
                                              > Pozdrawiam w biegu smile
                                              > jerry

                                              Drogi Jerry!

                                              Pamietasz magiel i jego początki.
                                              Tamten wątek pomógł, może historia się powtórzy.

                                              pozdrawiam


                                              Hiacynt Wymaglowany
                                          • Gość: Hiacynt Re: do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 15:36
                                            Gość portalu: tete napisał(a):

                                            > Zabrzmiało to jak : Bar wzięty. O wykrętny Hiacyncie ! Ja do Ciebie - jako
                                            > zaklinacza i zdobywcy - a Ty ... już zdobyty i gotowy do poddania się
                                            > ogrodniczym zabiegom pielęgnacyjnym ...
                                            >
                                            > pozdrawiam, smile)tete


                                            Tete!

                                            Przecież wiesz, że zdobyty jestem więcej wart niż wzięty.
                                            Zabiegi pielęgnacyjne bardzo wskazane

                                            Hiacynt Poddany


                                            100 uśmiechów wzdłuż zachodniej granicy K - ko - Sz - in
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka