21.02.06, 11:18
"Nienagannie ubrany, siwowłosy Irving wszedł na salę sądową, trzymając w
skutych kajdankami dłoniach..."

Kajdany na dłoniach, niczym w średniowiecznej parodii procesu sądowego. Dla
przypomnienia: chodzi o skrajnie niebezpiecznego niczym Terminator 67-
letniego dziadygę.

"...zdobył zaufanie w kręgach dawnych nazistów, którzy ułatwili Irvingowi
kontakty z byłymi funkcjonariuszami III Rzeszy.

Ci przekazywali pisarzowi swe relacje i pamiętniki. Irving uzyskał w ten
sposób dostęp do archiwów marszałka Luftwaffe Erharda Milcha, feldmarszałka
Erwina Rommla czy ministra przemysłu Alberta Speera. Zgodził się z nim
rozmawiać [...] Rudolf Hess. Dzięki tym kontaktom Irving zdobył niedostępną
innym badaczom wiedzę, którą wykorzystywał do usprawiedliwiania nazizmu."

Irving ma wiedzę większą od autora tego donosu, co ów ostatni sam przyznaje,
niemniej rozległa wiedza jest... okolicznością obciążającą.

"Prokurator Michael Klackl nie wierzy w metamorfozę Irvinga, tym bardziej że
jeszcze rok temu pisarz wziął udział w rewizjonistycznej konferencji. -
Wiemy, że zawsze próbuje tak dobrać dowody, aby ludzie przyjęli jego racje..."

Panie prokuratorze Michaelu Klacklu, w skrócie Idioto, a co pan robi
przygotowując dowolny akt oskarżenia?

"Podczas procesu prokurator mówił, że Irving nie jest historykiem,
tylko "fałszerzem historii", który dopuszcza się "karalnego nadużycia
wolności słowa", gloryfikuje Hitlera, a dla prawicowej ekstremy już stał się
męczennikiem."

Pisanie o historii na podstawie "wiedzy niedostępnej innym badaczom" bez
certyfikatu uczelni wyższej to poważne przestępstwo. Idąc tym tropem, należy
wreszcie wykonać zasądzony - i nigdy nie odwołany - wyrok śmierci na Wiktorze
Suworowie, który także ośmiela się pisać prace z dziedziny, z której się nie
habilitował; nie zapomnijmy o wyciągnięciu z krypty szczątków Józefa
Piłsudskiego, ten notoryczny amator także ma na koncie wiele prac
poświęconych zakazanej dla postronnych historii. No i wspomnijmy
współczesnego Słowackiego (jak to obiektywnie ujął sam Michnik Adam), pana
GroSSa, autora prawdomównej i doskonałej warsztatowo książeczki o
bestialskich Polakach.

Skoro więc każdy historyk-amator/samouk to "fałszerz historii", to logicznie
rzecz biorąc zawodowy dziejopis jest klinicznie czysty i prawdomówny. Szczera
prawda, towarzyszu prokuratorze Idioto! Mogę wymienić nawet kilka nazwisk
takich tuzów intelektu gwarantujących prawdę i tylko prawdę:

Włodzimierz T. Kowalski - jego "Wielka Koalicja" to naprawdę wesoły opis
dobrego Stalina, usiłującego wbrew złosliwym imperialistom urwać łeb
hitlerowskiej hydrze.

Michał Cichy - autor bezstronnego i nienagagnnego faktograficznie artykułu o
mordowaniu przez AK Żydów.

Norman Cantor - żydowski badacz o niepokornym i otwartym umyśle, proszę
popatrzeć: "Współudział Polaków [w zagładzie Żydów] był bardzo znaczny i nie
podlegający dyskusji. Bez ich pomocy Niemcy nie byliby pod względem
logistycznym zdolni do unicestwienia 6 milionów Żydów. Ten sam zarzut odnosi
się do Kościoła katolickiego w Polsce, który przepełniony wielowiekową
wrogością wobec Żydów nie uczynił nic znaczącego, by przeciwstawić się
nazistowskim obozom śmierci. Polscy katolicy tysiącami pracowali w obozach
koncentracyjnych i komandach śmierci. [...] Polska stała się najbardziej
okrutnym polem śmierci w najnowszej historii przy braku sprzeciwu Kościoła
Polscy katolicy tysiącami uczestniczyli w obsłudze obozów koncentracyjnych i
plutonów egzekucyjnych."

Można tak bez końca - co pan na to, towarzyszu prokuratorze Idioto? A, i to
urocze zakończenie o męczenniku - to zarzut kwalifikowany? Na czym polega
odpowiedzialność Iksa że jest poczytywany za kogoś tam?

Tfu, odrażające. Austria to faszystowski kraj.
Obserwuj wątek
    • piq Hańba postępackich komunofaszystów /nt 21.02.06, 11:21
      • pndzelek o ekonomii moga pisac tez nieekonomisci ? 28.02.06, 01:43
        czestym zarzutem prawicowych politrukow jest to, ze ktos nie ma dyplomu /albo
        ze sie zajmuje inna dziedzina/ wiec jego prace nie maja wartosci
        mam nadzieje ze dzieki irwingowi ten zarzut naszych swietych krow zniknie
        • xiazeluka Szczere gratulacje 28.02.06, 09:03
          Nikt lepiej od Ciebie nie zdołał nie zrozumieć wstępniaka.
      • marcq Hańba postępackich komunofaszystów??? 02.03.06, 16:25
        Tradycyjnie zniuansowując.
        Pisano tu o ohydzie i hańbie. Znam rzeczy bardziej haniebne, ale:

        1. Wolność słowa i karanie za głoszenie poglądów wykluczają się wzajemnie.
        Karać można, owszem, za słowne nakłanianie do przestępstwa (np. pogromów),
        ale nakłanianie to trzeba wówczas udowodnić.

        2. Ukaranie (i to więzieniem!) za poglądy rodzi sympatię dla ukaranego,
        a zatem - pośrednio - również dla jego poglądów. Chyba nie o to chodziło?

        3. Takie przepisy, jak omawiane, służą głównie do karania idiotów, a nie tych,
        którzy "zioną" najskuteczniej. W Polsce, gdyby były, posłużyłyby bez problemu
        do "posadzenia" Bubla, ale Ojciec Dyrektor mógłby spać spokojnie.

        4. Nie sądzę, by karanie za "kłamstwo oświęcimskie" było dowodem "postępactwa".
        To raczej dowód tajonych kompleksów. W tym wypadku - kompleksów rodaków
        Hitlera...

        I to chyba wystarczy.

        M.
        • marcq Uzupełniając 02.03.06, 16:49
          Tak sobie teraz myślę, że określenie "kłamstwo oświęcimskie" było zbyt dużym
          skrótem myślowym. No to prostuję i rozszerzam: nie tylko o nie chodzi. Rzecz
          dotyczy każdego tekstu, pisanego czy mówionego, który zaprzecza faktom uznanym
          za oczywiste. Niekoniecznie nawet musi to być tekst broniący nazistów.

          M.
    • jureek Re: Ohyda 21.02.06, 11:38
      Nie przeraża Cię to, że 72% internautów popiera prawo skazujące na więzienie za
      poglądy?
      Jura
      • haszszachmat __________Ja tu piszę od 5 lat w rekawiczach! Stąd 21.02.06, 11:43
        te literówki...
        idę do apteczki bo wzięło mnie na mdłości.
      • xiazeluka Owszem 21.02.06, 11:52
        Na usprawiedliwienie tych 72% można napisać jedynie to: sterowane medialnie
        półgłówki bez własnego rozumku nie ogarniają konsekwencji swojej naiwności i
        kiedyś zapewne bardzo się zdziwią.
        • haszszachmat Zaraza brdzij zakaźna od ptasiej grypy już w kraju 21.02.06, 11:59
          wiadomosci.onet.pl/1264955,11,item.html
          • hymen Re: Zaraza brdzij zakaźna od ptasiej grypy już w 21.02.06, 12:03
            Zrozumiałbym, za zakłócanie porządku.
            • piq Za pochwałę polpota, stalina albo dzierżyńskiego.. 21.02.06, 12:11
              ...w naszym biednym kraju nie staje się przed sądem. Za pochwalanie komunizmu
              nie idzie się do pudła. Za akceptowanie gułagu nie aresztują. Za gloryfikowanie
              wysadzania się w zatłoczonych autobusach lub metrach nie obrywa się kary.

              Coś mi to wygląda na brak symetrii. Jedne poglądy wolno wygłosić, a innych -
              równie durnych - nie.
              • haszszachmat Za obrażanie #-a powinienieś kiblować tydzień!/n 21.02.06, 12:13
                • haszszachmat Zgodnie z KK/n a nie z wolnościa wypowiedzi/n 21.02.06, 12:14
          • oleg3 A tym nikt się nie zajął 21.02.06, 12:43
            "Czarnych powiesimy, Światowida postawimy".

            A tym prokurator się nie zajął. Nie idzie mi o Światowida tylko o
            tych "czarnych". Za łagodniejsze sformułowania typu "czarni mają dłuższe"
            lub "czarnuchy to leniuchy" można mieć kłopoty z prawem.
            • szach0 Re: A tym nikt się nie zajął 21.02.06, 12:49
              Akuszerka: - Urodziły się panu trojaczki!
              - No ma się tę strzelbę!
              - Może. Ale trzeba przeczyścic bo wszystkie czarne...

              • oleg3 Dobre :))))) n/t 21.02.06, 12:51

            • xiazeluka To niedopatrzenie wyraźnie określa... 21.02.06, 12:50
              ...zasięg i jakość jewropejskich standardów demokratycznych. Pardon, napiszę to
              poprawnie: Jewropejskich Standardów DEMOKRATYCZNYCH. Z tego też względu nie
              należy popadać w krytykanctwo i dopytywać się niestosownie, cóż porabia w tej
              chwili dziennikarska brać, tak bardzo zaangażowana w walkę o wolność słowa w
              postaci karykatur Mahometa?
              • dachs A powiedz: 21.02.06, 13:00
                "Mężczyzna powinien wspierać kobietę w jej obowiązkach matki. Kobieta jest
                predysponowana do rodzenia i wychowywania dzieci. Homoseksualizm jest grzechem."

                /Rocco Buttiglione/

                smile)
                • xiazeluka Ech? /nt 21.02.06, 13:06
                  • dachs Co, ech? 21.02.06, 13:18
                    Za to tez Cie zgnoja. Wpisuje sie w to co pisal Oleg
            • jaceq Re: A tym nikt się nie zajął 21.02.06, 16:48

              oleg3 napisał:
              > "Czarnych powiesimy, Światowida postawimy".
              > A tym prokurator się nie zajął.

              Eee, tam, się nie zajął. Dostał już "światowid" nawet "działę" i teraz musi 120
              godzin poświęcić na sprzątanie komendy policji:

              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,3174149.html

              No, ale ten "światowid" najwyraźniej "nawoływał" a nie "głosił".
              No i ta pracownica "Warsu". A kto wie, może nawet zarzygał cały przedział.

              > o tych "czarnych". Za łagodniejsze sformułowania typu "czarni mają dłuższe"
              > lub "czarnuchy to leniuchy" można mieć kłopoty z prawem.

              Kiedyś na imprezie pewnej wyraziłem bardziej radykalną (w porównaniu z
              powyższymi o długości i lenistwie) uwagę o asfalcie na swoim miejscu. Było to w
              trakcie dyskusji o tym, jaki jest powód, że nie ma czarnoskórych hokeistów. No i
              jak dla mnie było po imprezie.


              ____
        • jaceq Re: Owszem 21.02.06, 17:03

          xiazeluka napisała:
          > Na usprawiedliwienie tych 72% można napisać jedynie to: sterowane medialnie
          > półgłówki bez własnego rozumku nie ogarniają konsekwencji swojej naiwności i
          > kiedyś zapewne bardzo się zdziwią.

          Nie sądzę, że to tak. Żyje jeszcze dużo ludzi pamiętających okupację. Ci ludzie
          wychowali dzieci. Te dzieci nierzadko uważają, że najwłaściwszym miejscem dla
          żołnierza Wehrmachtu, który dekował się całą wojnę gdzieś na tyłach w Reichu i
          jedynym zmartwieniem jego było nie pojechać na żaden front a już w życiu na
          wschodni, jest szubienica. To był rzeczywiście podatny grunt na propagandę,
          zwłaszcza gomułkowską, z tym "rewizjonizmem niemieckim", z Polską Kroniką
          Filmową, której ani jeden numer nie mógł się odbyć bez "Auschwitz i Birkenau",
          itd. Chyba w połowie lat 80-tych gdzieś widziałem wyniki badań, z których
          wynikało, że grubo ponad 90% pamiętających wojnę za najważniejsze wydarzenie i
          najbardziej wstrząsające przeżycie uważa właśnie wojnę. Na tym tle wydaje się,
          że te 72% to i tak mało.
          ____
      • rycho7 ja to rozumiem 21.02.06, 14:05
        jureek napisał:

        > Nie przeraża Cię to, że 72% internautów popiera prawo skazujące na więzienie za
        > poglądy?

        Nie za poglady w ogole. Tu wylazi manipulacja.

        Chodzi o publikacje (to juz nie sa pogldy) przyblizajace nawrot faszyzmu -
        ustroju wypraktykowanego w Austrii. Jakie proponujesz formy przeciwdzialania?
        • jureek Re: ja to rozumiem 21.02.06, 15:01
          rycho7 napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Nie przeraża Cię to, że 72% internautów popiera prawo skazujące na więzie
          > nie za
          > > poglądy?
          >
          > Nie za poglady w ogole. Tu wylazi manipulacja.

          Jeśli nawet manipulacja to niezamierzona. Po prostu dla mnie jest oczywiste, że
          negowanie Holocaustu to też jakiś pogląd.

          > Chodzi o publikacje (to juz nie sa pogldy) przyblizajace nawrot faszyzmu -
          > ustroju wypraktykowanego w Austrii. Jakie proponujesz formy przeciwdzialania?

          Przyznam, że nie mam pozytywnych, błyskotliwych pomysłów na przeciwdziałanie. To
          żmudna sprawa. Praca u podstaw, edukacja. Uważam jednak, że tworzenie
          męszenników dobrym pomysłem nie jest, a efekt może być przeciwny od zamierzonego.
          Pozdrawiam
          Jura
          • rycho7 kanibalizm moze byc religia 21.02.06, 18:07
            jureek napisał:

            > negowanie Holocaustu to też jakiś pogląd.

            Oczywiscie, ze poglad. Podobnie jak pogladem jest koniecznosc wymordowania
            katolikow. Jednak chyba wszystkie kodeksy karne penalizuja podrzeganie do
            zbrodni, nie tylko morderstw. Negowanie ludobojstwa uznano za szczegolna forme
            podrzegania. Szczegolnie zakamuflowana w pseudonaukowych rozwazaniach. To samo
            moznaby robic pod plaszczykiem doprecyzowania skutkuw i metod ludobojstwa.
            Przykladowo poprzez zmiane proporcji zagazowanych do zameczonych niewolnicza
            praca. Ja osobiscie widze roznice.

            > Przyznam, że nie mam pozytywnych, błyskotliwych pomysłów na przeciwdziałanie.

            Przez wieki wypraktykowano pozytywnie zakaz podrzegania do przestepstw. Mimo
            wolnosci slowa. To chyba nie takie trudne.

            > Praca u podstaw, edukacja.

            Bicie po lapach przy probie wkladania lap do ognia.

            > Uważam jednak, że tworzenie
            > męszenników dobrym pomysłem nie jest, a efekt może być przeciwny od zamierzoneg
            > o.

            Wyjatkowo nietrafiony przyklad. Szef organizacji zydowskiej handlujacy
            narkotykami to przyklad maksymalnie niewykorzystany. Tu balbym sie przeciwnego
            efektu. Przeoczenie tego przypadku uwazam wrecz za zamierzone.

            Sadze, ze sprawa przedawnienia jest wieksza wpadka.
            • xiazeluka Rychoizm może być niebezpieczny 21.02.06, 18:19
              rycho7 napisał:

              > Oczywiscie, ze poglad. Podobnie jak pogladem jest koniecznosc wymordowania
              > katolikow. Jednak chyba wszystkie kodeksy karne penalizuja podrzeganie do
              > zbrodni, nie tylko morderstw. Negowanie ludobojstwa uznano za szczegolna forme
              > podrzegania.

              Oczywista bzdura. Zarówno świrus7 jak i Jurek wpadają w pułapkę zastawioną
              przez nieuczciwe media: nikt nigdy nie negował mordowania Juden przez niemiecką
              Lewicę, jest to bezczelne kłamstwo.

              > Przykladowo poprzez zmiane proporcji zagazowanych do zameczonych niewolnicza
              > praca. Ja osobiscie widze roznice.

              W Ałszwic więcej ludzi zginęło od nieludzkiego traktowania niż od komór
              gazowych. To oficjalne stanowisko sakralnej wersji historii, a nie Irvinga.

              > Przez wieki wypraktykowano pozytywnie zakaz podrzegania do przestepstw. Mimo
              > wolnosci slowa. To chyba nie takie trudne.

              20 lat temu tow. Rycho wsadziłby mnie do pudła za twierdzenie, że w Oświęcimiu
              zamordowano nie 4, lecz 1,5 miliona ludzi. Uzasadnienie: podrzeganie do
              ludobójstwa. Trudno o lepszą ilustrację zamordyzmu.
              Przy okazji, obłąkańcze - ktoś, kto koryguje w dół liczbę ofiar, raczej
              przywraca do życia niż nawołuje do kolejnychg morderstw. To tacy jak Ty
              amatorzy wiader krwi i poodrywanych kończyn epatują ludzi mitem 6 milionów
              trupów, głusi na argumenty.
              • rycho7 Re: Rychoizm może być niebezpieczny 21.02.06, 21:37
                xiazeluka napisała:

                > Oczywista bzdura. Zarówno świrus7 jak i Jurek wpadają w pułapkę zastawioną
                > przez nieuczciwe media: nikt nigdy nie negował mordowania Juden przez niemiecką
                > Lewicę, jest to bezczelne kłamstwo.

                Wiec wyjaw prawde. Jak na razie z Toba jestesmy na etapie, ze masz wyjawic te 6
                milionow Zydow od 1939 platajacych sie w tunelach berlinskiego metra. Nop bo nie
                zgineli ani zagazowani ani zapracowani.

                > W Ałszwic więcej ludzi zginęło od nieludzkiego traktowania niż od komór
                > gazowych. To oficjalne stanowisko sakralnej wersji historii, a nie Irvinga.

                A co wyznawal Irving zanim skruszal?

                > 20 lat temu tow. Rycho wsadziłby mnie do pudła za twierdzenie, że w Oświęcimiu
                > zamordowano nie 4, lecz 1,5 miliona ludzi.

                Byl taki paragraf? Zmyslasz.

                > Uzasadnienie: podrzeganie do
                > ludobójstwa. Trudno o lepszą ilustrację zamordyzmu.

                Nie chodzi o naciaganie uzasadnienie. Chodzi o konkretny paragraf. Kuron nie
                mial watpliwosci, ze siedzial legalnie. Mial swiadomosc, ze wielkie dziela
                wymagaja ofiar.

                > Przy okazji, obłąkańcze - ktoś, kto koryguje w dół liczbę ofiar, raczej
                > przywraca do życia niż nawołuje do kolejnychg morderstw.

                Wytlumacz to legislatorom. Zrob sobie wprawke prezentujac na forum system
                zapobiezenia powtorce faszyzmu.

                > To tacy jak Ty
                > amatorzy wiader krwi i poodrywanych kończyn epatują ludzi mitem 6 milionów
                > trupów, głusi na argumenty.

                Mit 6 milionow z metra. Masz od miesiecy szanse udowodnienia. Ustawicznie
                bluzgasz w zamian.

                Rozrozniasz pozory dowodow od dowodow? Sprobuj.
                • xiazeluka Błędy w założeniach 22.02.06, 09:21
                  rycho7 napisał:

                  > Wiec wyjaw prawde. Jak na razie z Toba jestesmy na etapie, ze masz wyjawic te
                  6 milionow Zydow od 1939 platajacych sie w tunelach berlinskiego metra. Nop bo
                  ne zgineli ani zagazowani ani zapracowani.

                  A skąd wziąłeś te "6 milionów"? Na jakiej podstawie? Nie istnieją żadne badania
                  demograficzne, które uzasadniałyby operowanie konkretnymi liczbami. Ilu Żydów
                  zginęło na terenach ZSRS, a ilu przeżyło? Tego również nikt nie wie, a chodzi o
                  niebagatelną liczbę ok. 1,5 mln. A Żydzi rumuńscy, których było koło miliona?
                  Według pewnego żydowskiego historyka byli mordowani na miejscu, nie przez
                  Niemców, tylko Rumunów właśnie. Ów Mosiek określił straty żydowskie poniesione
                  z rąk Rumunów na 700 tys. Jednocześnie prawdą jest, że emigracja żydowska z
                  Europy w czasie wojny odbywała się przez rumuńskie porty oraz drogą lądową
                  przez Bułgarię via Turcja do Palestyny.
                  I tak dalej, i tak dalej - a Ty mi tu bredzisz o niezachwianym pewniku 6
                  milionów. Powtórzę - jeśli berlińskich Żydów w 1938 roku było 100 tys., a oo
                  1947 3 tys., to wcale nie znaczy, że zginęło ich 97 tysięcy! Pytasz się więc,
                  gdzie się podziali - tego również nie wiadomo i wiadome nie będzie, dopóki nie
                  przeprowadzi się kwerendy osobowej każdego Icka z osobna. Nie ulega
                  wątpliwości, że tysiące Żydów z Berlina zginęło - o czym pisał
                  zresztą "negacjonista" Irving - jednak upieranie się, że wszyscy zostali
                  ukatrupieni to przesada. Równie dobrze mozna napisać, że zginęli niemal wszyscy
                  mieszkańcy Warszawy, bo w 1945 r. prawie nikogo w mieście nie było.
                  Tak, straty żydowskie sięgają prawdopodobnie kilku milionów - ale ile
                  dokładnie, to Jahwe raczy wiedzieć.

                  > A co wyznawal Irving zanim skruszal?

                  A co wyznawali ci, którzy zdecydowali się zmienić w ten sposób swoje zdanie?
                  Albo ci, co powielali bujdy Hoessa o 4 mln trupów w Ałszwic?

                  > Byl taki paragraf? Zmyslasz.

                  Piszę o Twoich intencjach, a nie istniejących paragrafach.

                  > Nie chodzi o naciaganie uzasadnienie. Chodzi o konkretny paragraf. Kuron nie
                  > mial watpliwosci, ze siedzial legalnie. Mial swiadomosc, ze wielkie dziela
                  > wymagaja ofiar.

                  Och, w tę stronę halsujesz? Mnie to nie interesuje. Formalna legalność lewa
                  była przećwiczona w obozie proletariatu, chciałbyś powrotu tego formalizmu?
                  Snajperom to najwyraźniej nie przeszkadza, a Tobie?

                  > Wytlumacz to legislatorom. Zrob sobie wprawke prezentujac na forum system
                  > zapobiezenia powtorce faszyzmu.

                  Tłumaczę. Ale im przecież nie chodzi o prawdę czy wolność, lecz o politykę -
                  religia holokaustu spaja kruchy bunkier izraelskiej legitymacji własnej
                  obecności w Palestynie.
                  umenty.

                  > Rozrozniasz pozory dowodow od dowodow? Sprobuj.

                  Powyżej, głupku. Dostałeś, jak widzisz, jedno i drugie.
                  • rycho7 naiwne klamstwa 22.02.06, 14:53
                    xiazeluka napisała:

                    > Nie istnieją żadne badania
                    > demograficzne, które uzasadniałyby operowanie konkretnymi liczbami.

                    Istnieja spisy powszechne we wszystkich krajach (w kregu naszej kultury) przed i
                    po II WS.

                    > Równie dobrze mozna napisać, że zginęli niemal wszyscy
                    > mieszkańcy Warszawy, bo w 1945 r. prawie nikogo w mieście nie było.

                    Dziwnie jakos pisza o 200 000. Z sufitu?

                    > Tak, straty żydowskie sięgają prawdopodobnie kilku milionów - ale ile
                    > dokładnie, to Jahwe raczy wiedzieć.

                    Lzesz. To nie sredniowiecze. W 20 wieku istniala statystyka panstwowa i spisy
                    powszechne.

                    > Tłumaczę. Ale im przecież nie chodzi o prawdę czy wolność, lecz o politykę -
                    > religia holokaustu spaja kruchy bunkier izraelskiej legitymacji własnej
                    > obecności w Palestynie.

                    Polacy nie pochodzenia zydowskiego tez spajaja fundamenty Izraela? Klamia, o
                    rownych stratach z polskimi Zydami? Faszyzm Ci mozg przelasowal. To i bredzisz.

                    > Powyżej, głupku. Dostałeś, jak widzisz, jedno i drugie.

                    Chyba za malo obelg jak na Twoje dowody. Tak obiektywnie z boku oceniam.
                    Wyznawanie JKM wymaga wiecej wysilkow spod budki z piwem.
                    • xiazeluka Popis niewiedzy 22.02.06, 16:24
                      rycho7 napisał:

                      > Istnieja spisy powszechne we wszystkich krajach (w kregu naszej kultury)
                      przed i po II WS.

                      A i owszem. Na przykład Polska: spisy miały miejsce w 1931 i 1948 roku. Między
                      nimi doszło do wojny, eksterminacji, zmiany granic, emigracji itepe. Wartość
                      tych granicznych szacunków dla ustalania strat ludności żydowskiej jest zerowa.
                      To samo dotyczy państw z największą po Polsce liczbą ludności żydowskiej.

                      > Dziwnie jakos pisza o 200 000. Z sufitu?

                      Owszem, z sufitu. Straty poniesione w powstaniu warszawskim określa się zwykle
                      między 150 a 200 tysięcy. W miarę dokładnie policzono jedynie żołnierzy - ok.
                      16 tys. zabitych. Warszawianie ginęli przecież nie tylko w powstaniu. Sam więc
                      widzisz, że szacunki to wróżenie z fusów.

                      > Lzesz. To nie sredniowiecze. W 20 wieku istniala statystyka panstwowa i spisy
                      > powszechne.

                      Odróżniasz Żyda od żyda? Wiesz o tym, że Żydzi, których łaskawie przygarniały
                      USA podczas wojny byli rejestrowani jako Niemcy lub Polacy? Wiesz może, ilu
                      było Żydów w Europie przed 1939 rokiem?

                      > Polacy nie pochodzenia zydowskiego tez spajaja fundamenty Izraela? Klamia, o
                      > rownych stratach z polskimi Zydami? Faszyzm Ci mozg przelasowal. To i
                      bredzisz.

                      Rozejrzyj się dookoła, głupcze - "antysemityzm", "kłamstwo" oświęcimskie, muzea
                      holokaustu za każdym rogiem, wszechobecne zawodzenie nad "bezprecedensową w
                      historii itd.", ściganie wolnomyślicieli, szachrajstwa przedsiębiorstwa
                      holokaust... Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby sakralne pewniki poddano w
                      wątpliwość. A jeśli nadal nie wiesz, o co chodzi, to uprzytomnij sobie, że
                      chodzi o forsę i władzę.

                      > Chyba za malo obelg jak na Twoje dowody. Tak obiektywnie z boku oceniam.
                      > Wyznawanie JKM wymaga wiecej wysilkow spod budki z piwem.

                      Liczba obelg jest odwrotnie proporcjonalna do Twoich konkretów, bekso.
                      • rycho7 nieuzasadnione opinie 22.02.06, 16:39
                        xiazeluka napisała:

                        > Polska: spisy miały miejsce w 1931 i 1948 roku.
                        > Wartość
                        > tych granicznych szacunków dla ustalania strat ludności żydowskiej jest
                        zerowa.

                        To Twoja opinia. Inni uwazaja, ze wartosc spisow powszechnych jest
                        wystarczajaca. Spisy nie sa szacunkami. Potrafisz jedynie manipulowac. Bilans
                        bsiegowy tez nie jest szacunkiem.

                        > Warszawianie ginęli przecież nie tylko w powstaniu. Sam więc
                        > widzisz, że szacunki to wróżenie z fusów.

                        Nie. Mozna odliczyc srednia smiertelnosc w czasach wojny. Inne srednie tez
                        mozna odliczyc. Dla ocen historycznych nie ma roznicy pomiedzy 150 a 200.

                        > Odróżniasz Żyda od żyda? Wiesz o tym, że Żydzi, których łaskawie przygarniały
                        > USA podczas wojny byli rejestrowani jako Niemcy lub Polacy?

                        W bilansie ludnosci to wyjdzie. Szczegolnie po uwzglednieniu internowania
                        Niemcow i koscielnych rejestrow Polakow. Internowano Zydow katolikow?

                        > Wiesz może, ilu
                        > było Żydów w Europie przed 1939 rokiem?

                        Sa podawane dokladne liczby, ze spisow. Przykladowo zaskoczylo mnie, ze w 1939
                        w Niemczech bylo 90 tysiecy Zydow.

                        > Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby sakralne pewniki poddano w
                        > wątpliwość. A jeśli nadal nie wiesz, o co chodzi, to uprzytomnij sobie, że
                        > chodzi o forsę i władzę.

                        Szachrajstwa syjonistow znam i zwalczam. One jednak nie uzasadniaja Twoich
                        klamstw.
                        • xiazeluka Przeczysz sam sobie 22.02.06, 16:56
                          rycho7 napisał:

                          > To Twoja opinia. Inni uwazaja, ze wartosc spisow powszechnych jest
                          > wystarczajaca.

                          Moja opinia - a czyja ma być? Ty się powołujesz na swoje, a ja nie mogę na
                          własne? No to masz i cudze:

                          Zdaniem historyka Jerzego Eislera z IPN:

                          "Otóż dziesiątki, a może i setki tysięcy ocalałych wręcz cudem z Zagłady Żydów
                          i Polaków żydowskiego pochodzenia po zakończeniu drugiej wojny światowej nie
                          chciały mieszkać w kraju, który w ich pojęciu był jednym wielkim grobowcem
                          milionów innych Żydów. Należy przy tym zachować wielką ostrożność, gdyż dane
                          dotyczące liczby ofiar Holocaustu wśród polskich Żydów są mało precyzyjne i
                          nierzadko sprzeczne ze sobą. W efekcie trudno jest zbilansować liczby osób
                          zmarłych i zamordowanych, tych ocalałych w Związku Radzieckim, tych, które
                          przeżyły na Zachodzie, i tych uratowanych w okupowanym kraju. O ile bowiem
                          wiadomo, że przed wybuchem drugiej wojny światowej ludność żydowska [...]
                          stanowiła blisko 10 proc. ogółu obywateli Rzeczypospolitej i wraz ze
                          spolonizowanymi chrześcijanami mającymi jedynie żydowskich przodków liczyła
                          łącznie około 3,5 mln, o tyle nie dysponujemy podobnymi danymi dla okresu
                          powojennego. Wszelkie liczby mają w tym przypadku charakter co najwyżej
                          szacunkowy i niejednokrotnie - wedle doraźnej potrzeby - były sztucznie
                          zawyżane lub zaniżane. Najczęściej przyjmuje się, że po zakończeniu działań
                          wojennych liczba ludności żydowskiej w Polsce wynosiła 25-400 tys.

                          Dodatkowo problem komplikuje fakt, że w tym samym czasie, gdy jedni Żydzi
                          wracali z obozów czy byli przesiedlani ze Związku Radzieckiego do Polski w jej
                          nowych granicach, inni - w mniej czy więcej legalny sposób - wyjeżdżali.
                          Szacuje się, że tylko w latach 1945-1947 do obozów przejściowych dla uchodźców
                          w Austrii, Niemczech i we Włoszech wyjechało z Polski 175 tys. Żydów. Na
                          gwałtowny wzrost liczby wyjazdów w 1946 r. miały wpływ przynajmniej dwa
                          czynniki: działalność w Polsce biur ułatwiających ludności żydowskiej wyjazd do
                          Palestyny i fala gwałtownych antyżydowskich wystąpień, między innymi w Chełmie,
                          Chrzanowie, Częstochowie, Kielcach, Krakowie, Radomiu i Rzeszowie[...]

                          Ostatecznie jesienią 1948 r. mieszkało w Polsce około 100 tys. Żydów[...]"

                          Umiesz wyciągnąć wnioski?

                          > Nie. Mozna odliczyc srednia smiertelnosc w czasach wojny. Inne srednie tez
                          > mozna odliczyc. Dla ocen historycznych nie ma roznicy pomiedzy 150 a 200.

                          Średnia śmiertelność naturalna jest policzona, ale przecież chodzi o zabitych,
                          a nie zmarłych. Raz rozwalano 10 osób, innym razem 50, czasem hurtem kilkaset
                          osób, w zależności od roku i miesiąca. Jak się liczy średnią z egzekucji?
                          No i dla ocen historycznych ma znaczenie konkretna liczba, wbrew temu, co tu
                          nieudolnie piszesz - to jeden z faktów, który stara się ustalić.

                          > W bilansie ludnosci to wyjdzie. Szczegolnie po uwzglednieniu internowania
                          > Niemcow i koscielnych rejestrow Polakow. Internowano Zydow katolikow?

                          "Przyjmowano", a nie internowano, ślepa komendo. Chodziło o imigrantów. Nikt
                          ich nie zamykał do pudła po rejestracji. Nie rozumiesz prostych zdań, panie
                          logiku od siedmiu boleści?

                          > Sa podawane dokladne liczby, ze spisow. Przykladowo zaskoczylo mnie, ze w
                          1939 w Niemczech bylo 90 tysiecy Zydow.

                          Więcej. W samym Berlinie było ich co najmniej 70 tys., jeszcze w 1942 roku.
                          Ale pytałem o liczbę Żydów w Europie, a nie w Niemczech. Przy okazji - kiedy
                          był ostatni przed wojną spis powszechny w III Rzeszy?

                          > Szachrajstwa syjonistow znam i zwalczam. One jednak nie uzasadniaja Twoich
                          > klamstw.

                          Których kłamstw, kłamco?
                          • rycho7 jaka roznica przy ludobojstwie? 22.02.06, 17:23
                            xiazeluka napisała:

                            > wiadomo, że przed wybuchem drugiej wojny światowej ludność żydowska [...]
                            > stanowiła blisko 10 proc. ogółu obywateli Rzeczypospolitej i wraz ze
                            > spolonizowanymi chrześcijanami mającymi jedynie żydowskich przodków liczyła
                            > łącznie około 3,5 mln

                            > Najczęściej przyjmuje się, że po zakończeniu działań
                            > wojennych liczba ludności żydowskiej w Polsce wynosiła 25-400 tys.

                            Przy 400 nie bylo ludobojstwa a przy 25 byl? O co Ci chodzi? Gdzie sa
                            mieszkancy warszawskich Nalewek? Rozmoczeni w pejsahowce?

                            > Dodatkowo problem komplikuje fakt, że w tym samym czasie, gdy jedni Żydzi
                            > wracali z obozów czy byli przesiedlani ze Związku Radzieckiego do Polski w
                            jej
                            > nowych granicach, inni - w mniej czy więcej legalny sposób - wyjeżdżali.

                            Komuna za ryj trzymala i nie wiadomo jak z okolic Dzierzoniowa Zydzi wyjechali?
                            Czy Ty wszystkich za idiotow masz?

                            > Szacuje się, że tylko w latach 1945-1947 do obozów przejściowych dla
                            uchodźców
                            > w Austrii, Niemczech i we Włoszech wyjechało z Polski 175 tys. Żydów.

                            Ja czytalem, ze lacznie z tymi z ZSRR ("repatrianci") ponad 2 miliony.
                            Historycy strasznie sie lenili. IPN ma zajecie na wieki.

                            > Ostatecznie jesienią 1948 r. mieszkało w Polsce około 100 tys. Żydów

                            To moze byc bliskie prawdy. Ale to nie byl koniec wyjazdow w tamtym okresie.

                            > No i dla ocen historycznych ma znaczenie konkretna liczba, wbrew temu, co tu
                            > nieudolnie piszesz - to jeden z faktów, który stara się ustalić.

                            Dla ocen? Zmyslasz. Zmienisz ocene po dodaniu jednego trupa? [xe][xe][xe][xe]

                            > "Przyjmowano", a nie internowano, ślepa komendo. Chodziło o imigrantów. Nikt
                            > ich nie zamykał do pudła po rejestracji.

                            To ile milionow Niemcow nie zatopily U-Boty? A uwzgledniles tych z Samoa
                            Zachodniego? Mozesz jeszcze bardzej udawac komplikacje. W FBI baja akta kazdej
                            sztuki z okresu wojny. Nie udawaj lkania.

                            > Ale pytałem o liczbę Żydów w Europie, a nie w Niemczech.

                            No i co z tego. Musze odpowiadac? Pytaj do woli. Ja odpowiadam co chce. Co ma
                            sens w dyskusji.

                            Wszystkich jak leci. Ja nie mam potrzeby ich liczenia co do sztuki. To nie
                            zmieni mojej opinii.
                            • xiazeluka Już zapomniałeś, o czym była mowa? 22.02.06, 18:14
                              rycho7 napisał:

                              > Przy 400 nie bylo ludobojstwa a przy 25 byl? O co Ci chodzi? Gdzie sa
                              > mieszkancy warszawskich Nalewek? Rozmoczeni w pejsahowce?

                              Określ może, z kim lub czym się kłócisz. Chciałeś statystykę, to masz
                              statystykę. Nie moja wina, że nie potrafisz zrobić z niej użytku. Ostrzegałem,
                              że to za trudne dla Ciebie.

                              > Komuna za ryj trzymala i nie wiadomo jak z okolic Dzierzoniowa Zydzi
                              wyjechali?

                              A Pawlak z Kargulem to jak i skąd na Pomorze Zachodnie trafił?

                              > Czy Ty wszystkich za idiotow masz?

                              To do mnie czy autora tekstu?

                              > Ja czytalem, ze lacznie z tymi z ZSRR ("repatrianci") ponad 2 miliony.
                              > Historycy strasznie sie lenili. IPN ma zajecie na wieki.

                              Owszem, zajęcie na wieki - a Ty mimo to już "wiesz".

                              > Dla ocen? Zmyslasz. Zmienisz ocene po dodaniu jednego trupa? [xe][xe][xe][xe]

                              Chodzi o ustalenie faktów. Historyk nie jest od wartościowania "ten wstrętny
                              Hitler zabił tysiące biednych warszawianów", lecz zimno stwierdza "W okresie
                              takim a takim okupanci zabili 436 762 mieszkańców Warszawy".

                              > To ile milionow Niemcow nie zatopily U-Boty? A uwzgledniles tych z Samoa
                              > Zachodniego? Mozesz jeszcze bardzej udawac komplikacje. W FBI baja akta
                              kazdej sztuki z okresu wojny. Nie udawaj lkania.

                              O czym bredzisz, durniu? Liczba 6 milionów pojawiła się w 1942 r. i pozostaje
                              niezmienna, pomimo redukcji liczby ofiar w niemieckich kacetach.

                              > No i co z tego. Musze odpowiadac? Pytaj do woli. Ja odpowiadam co chce. Co ma
                              > sens w dyskusji.

                              Przyszpilić Cię do mury to warczysz i szczerzysz żółte kły. Nie podoba Ci się
                              rozmowa ze mną? To spjerdalaj, zamiast gryźć mnie po nogawkach.

                              > Wszystkich jak leci. Ja nie mam potrzeby ich liczenia co do sztuki. To nie
                              > zmieni mojej opinii.

                              Fanatyk.
                              • rycho7 punkt kulminacyjny 22.02.06, 19:02
                                xiazeluka napisała:

                                > rycho7 napisał:
                                >
                                > > Przy 400 nie bylo ludobojstwa a przy 25 byl? O co Ci chodzi? Gdzie sa
                                > > mieszkancy warszawskich Nalewek? Rozmoczeni w pejsahowce?
                                >
                                > Określ może, z kim lub czym się kłócisz. Chciałeś statystykę, to masz
                                > statystykę. Nie moja wina, że nie potrafisz zrobić z niej użytku. Ostrzegałem,
                                > że to za trudne dla Ciebie.

                                O dawna nie ma watpliwosci, ze za trudne. Dochodzimy do momentu gdy okaze sie o
                                czym dyskutujemy. Ja uwazam, ze dla uznania ludobojstwa nie sa istotne
                                szczegolowe liczby. Dla LUDOBOJSTWA nie ma roznicy pomiedzy 1,5 miliona
                                Czeczenow i 6 milonami Zydow. Co wiecej nie ma roznicy pomiedzy 1,25 a 1,75 a
                                takze pomiedzy 3 a 9 milionami. Ma to zapewne znaczenie dla pedanterii
                                histrykow. Na czyms musza zarabiac pieniadze.

                                > Owszem, zajęcie na wieki - a Ty mimo to już "wiesz".

                                Proste ale poza Twoim zasiegiem. Bos "histeryk".

                                > Historyk nie jest od wartościowania

                                Tu jest forum a nie posiedzenie rady naukowej. Tu sie ocenia a nie sciuboli grosiki.

                                > O czym bredzisz, durniu?
                                ...
                                > Historyk nie jest od wartościowania

                                Przezabawna "konsekwencja". A liczbowo to wyrazisz?

                                > Liczba 6 milionów pojawiła się w 1942 r. i pozostaje
                                > niezmienna, pomimo redukcji liczby ofiar w niemieckich kacetach.

                                No to przestancie histerycy udawac prace. Jest dosc zrodel informacji.

                                Swoja droga to dosc latwe do zrozumienia. Hitler zapragnal zlikwidowac
                                wszystkich Zydow. W 1942 jeszcze potrafili wyliczyc, ze w zasiegu jego lap jest
                                6 milionow. Moze 10-ciu procentom sie psim swedem udalo.

                                > Przyszpilić Cię do mury to warczysz

                                Taki z Ciebie SS-man, ze sie Ciebie nie boje. I rozkazy lekcewaze. Rozkazuj
                                sobie sam. To ponad rozum Waszej [xe]nadludzkosci?

                                > > Ja nie mam potrzeby ich liczenia co do sztuki. To nie
                                > > zmieni mojej opinii.
                                >
                                > Fanatyk.

                                Ksztalcony w statystyce. Nie ulegam fascynacji liczbami. Ty sie nimi onanizujesz.
                                • xiazeluka Niestety - punkt kulminacyjny minął jakieś... 23.02.06, 10:29
                                  ...trzy tuziny postów temu. Przeoczyłeś najważniejsze.

                                  rycho7 napisał:

                                  > Ja uwazam, ze dla uznania ludobojstwa nie sa istotne
                                  > szczegolowe liczby. Dla LUDOBOJSTWA nie ma roznicy pomiedzy 1,5 miliona
                                  > Czeczenow i 6 milonami Zydow. Co wiecej nie ma roznicy pomiedzy 1,25 a 1,75 a
                                  > takze pomiedzy 3 a 9 milionami. Ma to zapewne znaczenie dla pedanterii
                                  > histrykow. Na czyms musza zarabiac pieniadze.

                                  Etycznie - nie ma znaczenia. Tyle, że takie rzeczy są oczywiste dla
                                  cywilizowanych ludzi, nikt normalny przecież tego nie kwestionuje. Biedaku,
                                  tracisz czas na wyważanie otwartych drzwi.
                                  Problem jednak polega na tym, że bujda o 6 milionach ma określone konsekwencje -
                                  redukcja do bardziej prawdopodobnych 4-5 mln pociąga za sobą jazgot
                                  pożytecznych idiotów Twego pokroju: "Powraca faszyzm! Wybielanie!
                                  Usprawiedliwianie!" Otóz siła mitu 6 milionów polega między innymi na tym, że
                                  jest to kategoria religijna, zaś każdy - niezależnie od intencji - kto próbuje
                                  to tabu zracjonalizować, zostaje napiętnowany jako niebezpieczny heretyk (w
                                  slangu holokaustowych religiantów - "faszysta"). Stąd właśnie kwestionowanie
                                  liczby zabitych - mechaniczna czynność matematyczna - jest wyjęta spod prawa.

                                  > Proste ale poza Twoim zasiegiem. Bos "histeryk".

                                  Oczywiście. Ty jesteś spec co się zowie - pamiętasz, jak kiedyś okopałeś się za
                                  encyklopediami i słownikami, odrzucając propozycję honorowej kapitulacji? I
                                  innym razem odwrotnie - ruszyłeś do samobójczego ataku na moje Okopy Świętej
                                  Encyklopedii? Wijesz się na lewo i prawo, bez żadnej konsekwencji, bez żadnej
                                  zauważalnej wiedzy, plotąc androny o swoim "doświadczeniu" i
                                  niezidentyfikowanej wiedzy.

                                  > Tu jest forum a nie posiedzenie rady naukowej. Tu sie ocenia a nie sciuboli
                                  grosiki.

                                  No to ja oceniam jak historyk, Ty - jak baba z magla. Tobie wolno, mnie nie?

                                  > No to przestancie histerycy udawac prace. Jest dosc zrodel informacji.

                                  Irving nie udawał - i popatrz Rysiu, za Twoją aprobatą przestanie na parę lat
                                  pracować.

                                  > Swoja droga to dosc latwe do zrozumienia. Hitler zapragnal zlikwidowac
                                  > wszystkich Zydow. W 1942 jeszcze potrafili wyliczyc, ze w zasiegu jego lap
                                  jest 6 milionow. Moze 10-ciu procentom sie psim swedem udalo.

                                  Nie. Nazistom wydawało się (przynajmniej w Wannese), że władają nad 11 mln
                                  Mośków. Tacy byli skrupulatni w arytmetyce z sufitu. Pamiętaj poza tym, że
                                  definicja Żyda w III Rzeszy była nieostra.

                                  > Taki z Ciebie SS-man, ze sie Ciebie nie boje. I rozkazy lekcewaze. Rozkazuj
                                  > sobie sam. To ponad rozum Waszej [xe]nadludzkosci?

                                  Zauważyłeś gdzieś jakiś rozkaz? Znowu piana z pyska przesłania realia?

                                  > Ksztalcony w statystyce. Nie ulegam fascynacji liczbami. Ty sie nimi
                                  onanizujesz.

                                  Ty zaś bierzesz je w zadek - nadstawiasz sie i jazda.
                                  Wolę się jednak onanizować.
                                  • rycho7 slusznie to napisales 23.02.06, 13:05
                                    xiazeluka napisała:

                                    > nikt normalny przecież tego nie kwestionuje.

                                    To, ze Ty kwestionujesz jasno wynika z Twej pisaniny. Starasz sie to nieudolnie
                                    kamuflowac. Ale dla kazdego poza Toba jest to oczywiste.

                                    > Stąd właśnie kwestionowanie
                                    > liczby zabitych - mechaniczna czynność matematyczna - jest wyjęta spod prawa.

                                    Nikt Ci nie zabroni zrobic bilansu zywi 1939 - martwi 1945. Natomiast slusznie
                                    Cie wsadza do pierdla za dywagacje dobry tyfus - zly stryczek. Niezaleznie czy
                                    to rozumiesz. A z tego co piszesz widac, ze udajesz, ze nie rozumiesz, bo nie
                                    chcesz.

                                    > plotąc androny o swoim "doświadczeniu" i
                                    > niezidentyfikowanej wiedzy.

                                    No widzisz jak to warto wspolpracowac z historykami polaczkolandii. Mozna cos
                                    uslyszec pod swoim adresem. Na wszelki wypadek zaznaczam, ze nic nie wiem.

                                    > Zauważyłeś gdzieś jakiś rozkaz?

                                    [xe]len nawykly do wyslugiwania sie innymi nie zauwaza rozkazow. Oczywiste.

                                    > Wolę się jednak onanizować.

                                    Odzwiedciedlaja to Twoje teksty "historyczne".
                                    • xiazeluka Re: slusznie to napisales 23.02.06, 13:46
                                      rycho7 napisał:

                                      > To, ze Ty kwestionujesz jasno wynika z Twej pisaniny. Starasz sie to
                                      nieudolnie kamuflowac. Ale dla kazdego poza Toba jest to oczywiste.

                                      Osoba na poziomie nie ekscytuje się oczywistościami, chłopcze. I nie wypowiadaj
                                      się za innych, zaraziłeś się faszystowskimi manierami austriackiego
                                      ustawodastwa?

                                      > Nikt Ci nie zabroni zrobic bilansu zywi 1939 - martwi 1945. Natomiast slusznie
                                      > Cie wsadza do pierdla za dywagacje dobry tyfus - zly stryczek. Niezaleznie czy
                                      > to rozumiesz. A z tego co piszesz widac, ze udajesz, ze nie rozumiesz, bo nie
                                      > chcesz.

                                      Z powyższego widać, że Ty kompletnie nie masz pojęcia o czym piszę. Chyba
                                      powinieneś odpowiadać z artykułu "kłamstwo forumowe" za rozmyślne fałszowanie
                                      moich wypowiedzi.

                                      > No widzisz jak to warto wspolpracowac z historykami polaczkolandii. Mozna cos
                                      > uslyszec pod swoim adresem. Na wszelki wypadek zaznaczam, ze nic nie wiem.

                                      To wiem.

                                      > [xe]len nawykly do wyslugiwania sie innymi nie zauwaza rozkazow. Oczywiste.

                                      Oooo, a kim to ja się wysługuję? Podaj nazwiska, loginy, pseuda.

                                      > Odzwiedciedlaja to Twoje teksty "historyczne".

                                      Bardziej mi zazdrościsz erudycji czy umiejętności logicznego myślenia?
                                      • rycho7 piszesz zrob to, zrob tamto 23.02.06, 14:50
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Oooo, a kim to ja się wysługuję? Podaj nazwiska, loginy, pseuda.

                                        Nawiazujemy do Twojego postu w ktorym rozkazywales mi abym podal zrodla. Schyl
                                        sie i sam sobie wez. Ja nie jestem Twoim rabem abym podawal Ci zrodla, z ktorych
                                        korzystam. To moja sprawa. G.wno Cie to obchodzi leserze. Masz moz na bardzo
                                        ciezka wode. Takoz myslisz.
                                        • xiazeluka Rozumiem 24.02.06, 10:28
                                          Piszesz wszystko, co tylko wparuje Ci do kwadratowego łba. Te widzenia nazywasz
                                          źródłami. Masz resztki rozumku by pojąć, że przyznawanie się do ulegania
                                          urojeniom jest kompromitujące, więc udajesz jednokierunkowy telefon.
                                          Niech będzie, słupie ogłoszeniowy.
                                          • rycho7 zalosny pomawiacz 24.02.06, 11:31
                                            xiazeluka napisała:

                                            > Te widzenia nazywasz źródłami.

                                            Ale sie sam zrobiles w konia. Niczego nie nazywalem zrodlami, bo ich nie
                                            podalem. Sam je wiec je sobie wymysliles. Typowe objawy paranoi. To nie moj
                                            problem. Wiem juz o tym od dawna i nie trace czasu na rozgryzanie Twoich
                                            objawow chorobowych. Skracam teksty do minimum. Omijam rafy Twej pszchiatrii.
                                            • xiazeluka Wyciągam wnioski, kolego parzystokopytny 24.02.06, 11:42
                                              Zgadza się - niczego nie nazwałeś źródłami, dlatego zadałem sobie trud, by
                                              domyslić się, czym one są. Wyszło mi, że to urojenia. Znowu się zgodzę -
                                              urojenia to element paranoi. Paranoikiem nazwałem Cię wcześniej. Wszystko się
                                              więc zgadza.

                                              • rycho7 nie zabieram Ci zabawek z piaskownicy 24.02.06, 11:57
                                                xiazeluka napisała:

                                                > Paranoikiem nazwałem Cię wcześniej.

                                                Ja od dziecinstwa nie trenuje plucia na odleglosc. Jestes lepszy. Jestes
                                                pierwszy.
                                                • xiazeluka Spróbuj. Przyjedź do Warszau i spróbuj 24.02.06, 13:29
                                                  Zapraszam. Utopię Cię pierwszym strzykiem flegmy o treści "Dzień dobry, banito
                                                  Rysiu".
    • oleg3 Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 12:50
      Te podstawy to wolność i praworządność.

      Prawo do wolności wypowiedzi, swoboda głoszenia poglądów to kanon Zachodu.
      Zasada przedawniania czynów karalnych to kanon praworządności.

      Obie te zasady zostały złamane. Hańba!
      • xiazeluka Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 12:54
        Pono negowanie oficjalnej wersji historii to nie jest "pogląd",
        tylko "kłamstwo". Czy kłamstwo jest karalne? Oczywiście, odpowiadają
        enkawudziści, bo coś tam (nie pamiętam co, dokumenda napisał wywód na ten
        temat, jeśli ktoś ma ochotę, niech sobie poszuka w archiwum).

        Pamiętacie, że w austriackim godle państwowym jest sierp i młot? Adekwatne
        miejsce dla tych akcesoriów jedynie słusznych przekonań.
        • snajper55 Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 13:14
          xiazeluka napisała:

          > Pono negowanie oficjalnej wersji historii to nie jest "pogląd",
          > tylko "kłamstwo". Czy kłamstwo jest karalne?

          W Austrii karalne jest negowanie Holocaustu. Jest to po prostu przestępstwo, za
          które jest się sądzonym jak za kradzież czy inne złamanie prawa.

          S.
          • jureek Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 13:51
            snajper55 napisał:

            > W Austrii karalne jest negowanie Holocaustu. Jest to po prostu przestępstwo, za
            >
            > które jest się sądzonym jak za kradzież czy inne złamanie prawa.

            No i co z tego, że takie jest prawo? Nie dopuszczasz istnienia złego prawa? Czy
            zamykanie opozycjonistów za PRL-u też uzasadnisz "bo takie było prawo" i
            podważanie kierowniczej roli partii było "po prostu przestępstwem"?
            Jura
            • snajper55 Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 14:02
              jureek napisał:

              > No i co z tego, że takie jest prawo? Nie dopuszczasz istnienia złego prawa?

              A co to jest "złe" prawo ? Każde społeczeństwo ma prawo samo sobie ustalać
              zasady, jakie mają w nim obowiązywać. Austriacy też.

              > Czy
              > zamykanie opozycjonistów za PRL-u też uzasadnisz "bo takie było prawo" i
              > podważanie kierowniczej roli partii było "po prostu przestępstwem"?

              PRL nie było demokracją, a prawo było społeczeństwu narzucone. W demokracjach
              to społeczeństwo decyduje o obowiązujących prawach.

              S.
              • jureek Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 15:03
                snajper55 napisał:

                > PRL nie było demokracją, a prawo było społeczeństwu narzucone. W demokracjach
                > to społeczeństwo decyduje o obowiązujących prawach.

                Ciekawa argumentacja. Przypomnę, że Hitler doszedł do władzy na drodze
                demokratycznej, czyli ustawy norymberskie były ok, bo zgodne były z wolą
                większości społeczeństwa.
                Jura
                • snajper55 Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 16:40
                  jureek napisał:

                  > Ciekawa argumentacja. Przypomnę, że Hitler doszedł do władzy na drodze
                  > demokratycznej, czyli ustawy norymberskie były ok, bo zgodne były z wolą
                  > większości społeczeństwa.

                  Były zgodne z wolą społeczeństwa, które miało prawo takie zasady sobie ustalić.
                  W Polsce przedwojennej też były "antyżydowskie", rasistowskie prawa.

                  S.
                  • mathias_sammer Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 16:43
                    Tak jak z wola i za apropata polskiego spoleczenstwa a zwlaszcza arystokracji
                    doszlo do rozbiorow Polski, ktorej uwienczeniem byla Targowica.

                    M.S.
                    • snajper55 Re: Komuchy mają na to wymówkę 21.02.06, 22:16
                      mathias_sammer napisał:

                      > Tak jak z wola i za apropata polskiego spoleczenstwa a zwlaszcza arystokracji
                      > doszlo do rozbiorow Polski, ktorej uwienczeniem byla Targowica.

                      To polskie społeczeństwo miało wtedy coś do gadania ???

                      S.
      • snajper55 Re: Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 13:13
        oleg3 napisał:

        > Te podstawy to wolność i praworządność.

        Uderza w praworządność ??? Czyżby był niezgodny z prawem ??? Chyba jest właśnie
        w pełni zgodny.

        S.
        • oleg3 Re: Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 13:17
          > Uderza w praworządność ??? Czyżby był niezgodny z prawem ??? Chyba jest
          > właśnie w pełni zgodny.


          Gdyby Irving przed 17-tu laty ukradł w Wiedniu worek brylantów to nie mógłby
          być dzisiaj skazany. Słyszałeś o przedawnieniu.
          • snajper55 Re: Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 13:20
            oleg3 napisał:

            > Gdyby Irving przed 17-tu laty ukradł w Wiedniu worek brylantów to nie mógłby
            > być dzisiaj skazany. Słyszałeś o przedawnieniu.

            Widocznie okres przedawnienia tego przestępstwa jeszcze nie upłynął.

            S.
            • oleg3 Re: Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 13:31
              > Widocznie okres przedawnienia tego przestępstwa jeszcze nie upłynął.

              I na tym właśnie polega złamanie jednej z podstawowych zasad zachodniego prawa.
              Nieważne, że przepis jest w austriackiej procedurze.

              • snajper55 Re: Wyrok uderza w podstawy naszej cywilizacji 21.02.06, 14:04
                oleg3 napisał:

                > > Widocznie okres przedawnienia tego przestępstwa jeszcze nie upłynął.
                >
                > I na tym właśnie polega złamanie jednej z podstawowych zasad zachodniego prawa

                Na czym ??? Natym, że są różne okresy, po których przestępstwa się
                przedawniają ??? No i której zasady ?

                > Nieważne, że przepis jest w austriackiej procedurze.

                Co do praworządności wyroku właśnie ważne.

                S.
    • dachs Re: Ohyda 21.02.06, 12:53
      Nie da sie ukryc ze ochyda, choc i sam Irving nie jest dla mnie apetyczny.
      Co do Twojego sformulowania:
      "Austria to faszystowski kraj."
      to bardziej jednak pasuje okreslenie: socjalistyczny.
      Tresc ta sama, a melodia bardziej wpada do ucha. smile).
      • xiazeluka Oceniać Irvinga będzie można po uwolnieniu go... 21.02.06, 12:59
        ...z komunistycznych lochów. Cały czas mam nadzieję, że umizgi do inkwizytorów
        z Trybunału Ludowego to tylko linia obrony, że nie powiesił godności na kołku.
        Zobaczymy.

        PS. Faszyzm to odmiana włoskiego socjalizmu. A melodia "faszyzm" bardziej
        kaleczy wrażliwe uszy lewicowców, gorliwie usiłujących pogrzebać to truchło na
        prawicowym cmentarzu.
      • snajper55 Re: Ohyda 21.02.06, 13:00
        dachs napisał:

        > Nie da sie ukryc ze ochyda, choc i sam Irving nie jest dla mnie apetyczny.
        > Co do Twojego sformulowania:
        > "Austria to faszystowski kraj."
        > to bardziej jednak pasuje okreslenie: socjalistyczny.
        > Tresc ta sama, a melodia bardziej wpada do ucha. smile).

        Ani faszystowski, ani socjalistyczny. Chcesz ustalać ustrój państwa według
        tego, jakie prawa podobają się jego obywatelom ? Austria to kraj demokratyczny,
        którego społeczeństwo ustala takie prawa, jakie chce aby w jego państwie
        obowiązywały. Nie muszą się one Tobie ani Luce podobać.

        S.
        • xiazeluka Przypezł kolejny faszysta 21.02.06, 13:05
          Mnie się nie muszą faszystowskie prawa podobać, Tobie zaś moje komentarze. Masz
          jeszcze jakieś inteligentne uwagi, ślimaku wyścigowy?
          • snajper55 Re: Przypezł kolejny faszysta 21.02.06, 13:09
            xiazeluka napisała:

            > Mnie się nie muszą faszystowskie prawa podobać,

            Ważne, że się Austriakom podobają. Polakom zresztą też podobne regulacje prawne
            się bardzo podobają.

            S.
            • hymen Ohyda demokracji: 21.02.06, 13:13
              Ważne, że się Austriakom podobają. Polakom zresztą też podobne regulacje prawne
              się bardzo podobają.
            • xiazeluka Jak Ci się podobało "prawo" PRL? 21.02.06, 13:54
              Ludzie na pewno byli nim zachwyceni, bo przecież przeciw niemu nie
              protestowali...
              • snajper55 Re: Jak Ci się podobało "prawo" PRL? 21.02.06, 14:06
                xiazeluka napisała:

                > Ludzie na pewno byli nim zachwyceni, bo przecież przeciw niemu nie
                > protestowali...

                Właśnie że protestowali. W 1956, 1968, 1970, 1976, 1980, 1989. Że tylko
                ważniejsze lata wymienię.

                S.
                • xiazeluka Re: Jak Ci się podobało "prawo" PRL? 21.02.06, 15:09
                  Protestowali, lecz nie przeciw cenzurze i braku paszportów, lecz podwyżkom cen
                  na papu. To co innego.
                  A Ty co - przestrzegałeś "praw" PRL jako legalista psiocząc na wywrotowców
                  domagających się wolności słowa czy też kontestowałeś czynnie komunistyczne
                  paragrafy jako szczery demokrata?
            • sz0k Re: Przypezł kolejny faszysta 21.02.06, 22:12
              > Ważne, że się Austriakom podobają. Polakom zresztą też podobne regulacje
              prawne
              >
              > się bardzo podobają.

              Apropo "podobania się". Ponad 75% społeczeństwa polskiego jest za ponownym
              wprowadzeniem kary śmierci za najcięższe zbrodnie. Czekam więc... w imię
              najjaśniejszej dupokracji oczywista...
              • snajper55 Re: Przypezł kolejny faszysta 21.02.06, 22:17
                sz0k napisał:

                > Apropo "podobania się". Ponad 75% społeczeństwa polskiego jest za ponownym
                > wprowadzeniem kary śmierci za najcięższe zbrodnie. Czekam więc... w imię
                > najjaśniejszej dupokracji oczywista...

                PiS obiecywał wprowadzenie tej kary. No i został wybrany. Teraz poczekajmy.

                S.
        • oleg3 Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 13:14
          > Chcesz ustalać ustrój państwa według tego, jakie prawa podobają się jego
          obywatelom ?
          > społeczeństwo ustala takie prawa, jakie chce

          Jeżeli przyjmiemy -w co ja nie wierzę, a dla Ciebie to dogmat- że te prawa,
          które podobają się obywatelom obowiązują, to jak możesz określić ustrój
          państwa. Nie na podstawie obowiązujących praw? To na jakiej podstawie?
          • snajper55 Re: Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 13:19
            oleg3 napisał:

            > Jeżeli przyjmiemy -w co ja nie wierzę, a dla Ciebie to dogmat- że te prawa,
            > które podobają się obywatelom obowiązują,

            Nie do końca, ponieważ np podatki nikomu się nie podobają. wink Oprócz tego tak
            jest tam, gdzie społeczeństwo ma coś do gadania, czyli w demokracjach.

            > to jak możesz określić ustrój
            > państwa. Nie na podstawie obowiązujących praw? To na jakiej podstawie?

            Gdyby określać ustrój PRL jedynie według obowiązujących praw, to musielibyśmy
            powiedzieć, iż było to państwo demokratyczne. Przypuszczam, że podobnie jest na
            Kubie czy w Korei Południowej.

            S.
            • oleg3 Re: Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 13:26
              > Gdyby określać ustrój PRL jedynie według obowiązujących praw, to musielibyśmy
              > powiedzieć, iż było to państwo demokratyczne

              Niedokładnie pamiętasz PRL-owskie prawo. Właśnie na podstawie tego prawa, można
              było określić PRL jako państwo socjalistyczne. Mogłeś głosić poglądy (cenzura)?
              Mogłeś wydawać gazetę? Mogłeś załozyć firmę? Mogłeś wybrać miejsce pracy?

              Wszystko to można jeszcze wyczytać w starych Dziennikach Ustaw.
              • snajper55 Re: Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 14:08
                oleg3 napisał:

                > > Gdyby określać ustrój PRL jedynie według obowiązujących praw, to musielib
                > > yśmy powiedzieć, iż było to państwo demokratyczne
                >
                > Niedokładnie pamiętasz PRL-owskie prawo.

                Możliwe. Mam wrażenie, że teoretycznie wszystkie wolności były zagwarantowane.

                S.
                • oleg3 Re: Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 14:13
                  >Mam wrażenie, że teoretycznie wszystkie wolności były zagwarantowane

                  No nie ! Nawet o cenzurze zapomniałeś.
                  O takim drobiazgu, że Warszawa była miastem zamkniętym (nikt spoza W-wy nie
                  mógł się zameldować bez zezwolenia) to pewnie nawet nie słyszałeś.
                  • snajper55 Re: Ciekawie bajasz Snajper 21.02.06, 14:33
                    oleg3 napisał:

                    > No nie ! Nawet o cenzurze zapomniałeś.

                    Cenzura była, ale jej ingerencji widać nie było (przez długi czas). Formalnie
                    wolność wypowiedzi była.

                    > O takim drobiazgu, że Warszawa była miastem zamkniętym (nikt spoza W-wy nie
                    > mógł się zameldować bez zezwolenia) to pewnie nawet nie słyszałeś.

                    Słyszałem. O nakazach pracy po studiach też.

                    S.
                    • xiazeluka Buhahaha 21.02.06, 15:11
                      snajper55 napisał:

                      > Cenzura była, ale jej ingerencji widać nie było (przez długi czas). Formalnie
                      > wolność wypowiedzi była.

                      Czyli - w PRL istniała wolność wypowiedzi! Ech, S55, Ty cudaku...
                      • snajper55 Re: Buhahaha 21.02.06, 16:30
                        xiazeluka napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Cenzura była, ale jej ingerencji widać nie było (przez długi czas). Forma
                        > > lnie wolność wypowiedzi była.
                        >
                        > Czyli - w PRL istniała wolność wypowiedzi! Ech, S55, Ty cudaku...

                        Owszem. A także wolność zgromadzeń i inne wolności. Formalnie.

                        S.
                    • sz0k Czekać tylko aż zacznie negować zbrodnie PRLu... 21.02.06, 22:15
                      i do pierdla, do pierdla...
        • dachs Ustalmy definicje 21.02.06, 13:15
          snajper55 napisał:
          > Chcesz ustalać ustrój państwa według
          > tego, jakie prawa podobają się jego obywatelom

          Jakos tak sie utarlo, ze socjalistyczna III Rzesza, utworzona wg. praw jakie
          wybrali w wolnych wyborach wolni obywatele, cieszyla sie i cieszy nadal
          przymiotnikiem "faszystowska".

          Ale jezeli zgodzisz sie, ze charakterystyka socjalizmu jest ustanawianie go
          przemoca, moge przyjac poglad Luki, ze Austria jest krajem jeszcze tylko
          faszystowskim.
          • snajper55 Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 13:23
            dachs napisał:

            > Jakos tak sie utarlo, ze socjalistyczna III Rzesza, utworzona wg. praw jakie
            > wybrali w wolnych wyborach wolni obywatele, cieszyla sie i cieszy nadal
            > przymiotnikiem "faszystowska".

            Obywatelom PRL podobały się prawa demokratyczne, a jednak trudno PRL nazwać
            demokracją. Tak więc to, co się podoba obywatelom jeszcze nie decyduje o
            ustroju.

            > Ale jezeli zgodzisz sie, ze charakterystyka socjalizmu jest ustanawianie go
            > przemoca, moge przyjac poglad Luki, ze Austria jest krajem jeszcze tylko
            > faszystowskim.

            Nie. Socjalizm charakteryzuje się przewagą (w różnym sensie) sektora
            państwowego oraz szeroką redystrybucją dochodu narodowego.

            S.
            • dachs Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 13:38
              snajper55 napisał:


              > Obywatelom PRL podobały się prawa demokratyczne, a jednak trudno PRL nazwać
              > demokracją.

              Ale PRL nie powstala z woli obywateli, a III Rzesza tak. Hitler nie musial
              falszowac wyborow.

              > Nie. Socjalizm charakteryzuje się przewagą (w różnym sensie) sektora
              > państwowego oraz szeroką redystrybucją dochodu narodowego.

              Tez. smile
              • snajper55 Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 14:09
                dachs napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Obywatelom PRL podobały się prawa demokratyczne, a jednak trudno PRL nazwać
                > > demokracją.
                >
                > Ale PRL nie powstala z woli obywateli, a III Rzesza tak. Hitler nie musial
                > falszowac wyborow.

                Toteż Hitlera nie oskarżamy o brak demokracji w Niemczech. wink

                > > Nie. Socjalizm charakteryzuje się przewagą (w różnym sensie) sektora
                > > państwowego oraz szeroką redystrybucją dochodu narodowego.
                >
                > Tez. smile

                Nie. Przede wszystkim. wink

                S.
            • jaceq Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 17:19

              snajper55 napisał:
              > jednak trudno PRL nazwać demokracją.

              No jak to tak? Pisać mogli pismaki co im się żywnie podobało (byle formalnie),
              manifestować mógł każdy ile wlazło (byle formalnie) i - nie demokracja? (Nawet
              formalnie?)
              ____
              • snajper55 Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 22:19
                jaceq napisał:

                > No jak to tak? Pisać mogli pismaki co im się żywnie podobało (byle formalnie),
                > manifestować mógł każdy ile wlazło (byle formalnie) i - nie demokracja? (Nawet
                > formalnie?)

                Ważny jest stan faktyczny, nie formalnym.

                S.
                • jaceq Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 23:34
                  snajper55 napisał:
                  > Ważny jest stan faktyczny, nie formalnym.

                  wcześniej snajper55 odpowiedział:
                  > Owszem. A także wolność zgromadzeń i inne wolności. Formalnie.

                  na:
                  >> Czyli - w PRL istniała wolność wypowiedzi! Ech, S55, Ty cudaku...

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37205097&a=37229960

                  ____
                  • snajper55 Re: Ustalmy definicje 21.02.06, 23:55
                    jaceq napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    > > Ważny jest stan faktyczny, nie formalnym.
                    >
                    > wcześniej snajper55 odpowiedział:
                    > > Owszem. A także wolność zgromadzeń i inne wolności. Formalnie.
                    >
                    > na:
                    > >> Czyli - w PRL istniała wolność wypowiedzi! Ech, S55, Ty cudaku...

                    No i się zgadza. Formalnie te wolności były zagwarantowane.

                    A dialog wyglądał następująco:

                    Snajper: Formalnie wolność wypowiedzi była.
                    Luka: Czyli - w PRL istniała wolność wypowiedzi!
                    Snajper: Owszem. A także wolność zgromadzeń i inne wolności. Formalnie.

                    S.
    • rycho7 pojecie Austria mowi samo za siebie 21.02.06, 13:55
      xiazeluka napisała:

      > Tfu, odrażające. Austria to faszystowski kraj.

      Obludnie staraja sie przekonywac, ze tacy nie sa. Dlatego stworzyli "prawo" dla
      takiej mimikry.
      • snajper55 Re: pojecie Austria mowi samo za siebie 21.02.06, 14:11
        rycho7 napisał:

        > xiazeluka napisała:
        >
        > > Tfu, odrażające. Austria to faszystowski kraj.
        >
        > Obludnie staraja sie przekonywac, ze tacy nie sa. Dlatego stworzyli "prawo"
        > dla takiej mimikry.

        Bardzo podobne do naszego prawa. Polska to faszystowski kraj ?

        S.
        • rycho7 Re: pojecie Austria mowi samo za siebie 21.02.06, 14:35
          snajper55 napisał:

          > Bardzo podobne do naszego prawa. Polska to faszystowski kraj ?

          Sadzac po konstytucji z 1935 roku? Spytaj sie sam siebie. O antydemokratycznej
          kontynuacji po 1944 juz sam powyzej pisales. Krotkotrwala zmiana byla po 1989.
          Oczekujesz abym Cie rytualnie pozdrowil piszac co o Tobie mysle?
          • snajper55 Re: pojecie Austria mowi samo za siebie 21.02.06, 14:54
            rycho7 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Bardzo podobne do naszego prawa. Polska to faszystowski kraj ?
            >
            > Sadzac po konstytucji z 1935 roku?

            Nie. Sądząc po obecnie obowiązującej oraz po obecnie obowiązujących kodeksach.

            S.
    • alfalfa Re: Ohyda 21.02.06, 14:53
      poza tematem: kilka dni temu skończyłem czytać książkę (taka tam, bez
      rewelacji) o zamachu na Sikorskiego w Gibraltarze. Autor często powołuje się na
      Irvinga i jego pisanie w tym temacie.

      A w temacie: karanie za publikacje niedawno tak bardzo oburzyło 4władzę, że do
      klatki wskakiwali na dyżury. Za karykatury też nikt do więźnia nie pójdzie. Za
      to, że kiedyś coś facet twierdził a teraz już nie - do pierdla 3 lata bez
      zawiasów. Czyli chodzi o to "coś". Jak przyjadą Irańczycy z kalkulatorami to
      też ich wszystkich zamkniemy?
      A.
    • orwella Tu musze sie zgodzic z Luka 21.02.06, 23:38
      Skazywanie ludzi za wlasne poglady jest stalinowsko-faszystowska zbrodnia. Czy
      do tego zmierza EU? Ze Austria nie wyzbyla sie nazizmu i faszyzmu, to wiemy.
      Ilez to ludzi chodzi po tym padole i wyglasza rozne dziwne poglady. Liberalna
      demokracja miala im na to pozwalac. Widac staczamy sie do piekla totalitaryzmu
      jedynie "wlasciwych" pogladow, ustalanych przez Ministerstwo Prawdy.
      Ohyda!
      • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 21.02.06, 23:58
        orwella napisała:

        > Skazywanie ludzi za wlasne poglady jest stalinowsko-faszystowska zbrodnia.

        Trudno skazywać za cudze.

        > Czy do tego zmierza EU? Ze Austria nie wyzbyla sie nazizmu i faszyzmu, to
        > wiemy.

        Podobnie jak Polska i większość państw europejskich.

        > Ilez to ludzi chodzi po tym padole i wyglasza rozne dziwne poglady. Liberalna
        > demokracja miala im na to pozwalac.

        Nieprawda. Nie miała pozwalać na przykład na wygłaszanie poglądów, że Kowalski
        Zenon to ch.., złodziej, bandyta, pedofil i sku..syn.

        S.
        • orwella Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 00:07
          A co Irving glosil o Kowalskimsmile) Nie mam pojecia co on pisal, nie czytalam i
          pewnie malo kto go czytal, ale w demokracji kazdy ma miec prawo do wlasnych
          pogladow na wszystko, nawet jesli one sa dla kogos niewygodne. To co sie z nim
          stalo, jest przejawem faszyzmu i totalitaryzmu. Efekt bedzie odwrotny, zacznie
          sie w Europie wielki backlash.
          • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 00:23
            orwella napisała:

            > To co sie z nim stalo, jest przejawem faszyzmu i totalitaryzmu.

            Społeczeństwo austriackie umówiło się, że pewne zachowania będzie karać. Na
            przykład pedofilię, złodziejstwo, kłamstwo oświęcimskie. On po prostu naruszył
            te zasady i został za to ukarany.

            > Efekt bedzie odwrotny, zacznie sie w Europie wielki backlash.

            Podobnie jak po ukaraniu pedofila czy innego złodzieja żadnego backlashu nie
            będzie.

            S.
            • allegro.con.brio Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 09:34
              snajper55 napisał:

              > orwella napisała:
              >
              > > To co sie z nim stalo, jest przejawem faszyzmu i totalitaryzmu.
              >
              > Społeczeństwo austriackie umówiło się, że pewne zachowania będzie karać. Na
              > przykład pedofilię, złodziejstwo, kłamstwo oświęcimskie. On po prostu
              > naruszył te zasady i został za to ukarany.

              Pewnie, następnym razem społeczeństwo austriackie/jakieś inne umówi się że
              będzie karać za bycie 'Snajperem' albo Żydem. Dura lex sed lex - skomentuje
              Snajper - a nie żaden totalitaryzm.
              • stan.borys Co na to Wildstein z Dornem, Ujazdowskim i Wass. ? 22.02.06, 12:56
                Ciekawę co nasza ubecja o tym myśli ?!
              • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 14:06
                allegro.con.brio napisał:

                > Pewnie, następnym razem społeczeństwo austriackie/jakieś inne umówi się że
                > będzie karać za bycie 'Snajperem' albo Żydem. Dura lex sed lex - skomentuje
                > Snajper - a nie żaden totalitaryzm.

                A Ty uważasz, że totalitaryzm ?????

                S.
                • oleg3 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 14:13
                  Austria jeszcze nie jest państwem totalitarnym. Jest tylko, jak cała UE, na
                  najlepszej drodze. Inaczej pisząc, widoczne są elementy totalitaryzmu. Weźmy
                  pierwszą z brzegu definicję totalitaryzmu:
                  portalwiedzy.onet.pl/4015,haslo.html
                  Państwo totalitarne charakteryzuje m.in.:

                  1) autokratyzm,

                  2) powszechna indoktrynacja za pomocą centralnie kierowanej propagandy,

                  3) całkowite podporządkowanie społeczeństwa przez wprowadzenie systemu kontroli
                  policyjnej opartego na terrorze,

                  4) uniformizacja (ujednolicenie) form życia społeczeństwa,

                  5) wprowadzenie monopolu oficjalnej ideologii,

                  6) zmonopolizowanie władzy państwowej, która jest skupiona w rękach jednej
                  partii (np. partii komunistycznej) lub masowego ruchu politycznego (np.
                  faszystowskiego),

                  7) centralne sterowanie gospodarką.

                  Zobacz sam, ile elementów już się zgadza.
                  • danutki Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 14:20
                    oleg3 napisał:

                    > 5) wprowadzenie monopolu oficjalnej ideologii,
                    >

                    monopolu oficjaalnej ideologii.
                    chyba, że....
                    wyznanie lub jego brak zaliczymy do obszaru ideologicznego
                    • oleg3 Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 14:34
                      Łaskawa Pani,
                      oficjalną ideologią UE jest "polityczna poprawność", a religią holocaust.
                      • danutki Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 14:42
                        oleg3 napisał:

                        > Łaskawa Pani,
                        > oficjalną ideologią UE jest "polityczna poprawność", a religią holocaust.
                        >

                        Pan raczy sobie wyraźnie żartować.
                        Nie jestem jednak aż tak poprawnie polityczna, aby chcieć Pana procesu o żarty
                        z holocaustu
                        • oleg3 Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 14:44
                          danutki napisała:
                          > Nie jestem jednak aż tak poprawnie polityczna, aby chcieć Pana procesu o
                          > żarty z holocaustu

                          Żarty? Gdzie ja żartuję z holocaustu?
                          • nick.kertiz Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 16:39
                            oleg3 napisał:

                            > danutki napisała:
                            > > Nie jestem jednak aż tak poprawnie polityczna, aby chcieć Pana procesu o
                            > > żarty z holocaustu
                            >
                            > Żarty? Gdzie ja żartuję z holocaustu?


                            Gdy mówisz, że jest oficjalna religią UE.

                            Przeciez to jaja nie z tej ziemi. Ale zaznaczam - nie śmiałem się z Twojego
                            postu. Mało mnie z reguly bawią jaja z holokaustu.
                            I widzisz, ja dostrzegam, że jest przez pewne środowiska lansowany, aby zająl
                            rolę oficjalnej religii UE. Ale pewna inna religia jest lansowana sto tysięcy
                            razy bardziej bezwzglednie i bezczelnie. Ona może nie jest mimo to religią UE.
                            A holokaust nie jest na pewno.

                            W ogole zawiodlem sie na tym poscie Twoim, w ktorym pokazujesz, dlaczego w UE
                            zaczyna sie totalitaryzm. Ktory z tych punktow się zgadza? A którykolwiek się
                            zgadza????? Liczyłem, że lepiej dopieczesz europoidom, że trafisz ich celniej.
                            No, zawiodłem się, ale trudno sie mówi.


                            Pozdrawiam


                            Henry Lee
                            • oleg3 Re: czegoś mi tu wyraźnie brakuje 22.02.06, 17:08
                              Jak ci czegoś brakuje to dopisz smile))
                              Ja po prostu rozmawiam, nie zbawiam świata, nie walczę o wyborców.
                              • nick.kertiz nosz kurka wodna nie 22.02.06, 17:17
                                zmieniłem brzmienia tematu.

                                Ale teraz zmieniłem. "nosz kurka wodna nie" nie pozwoli Ci chyba na dalsze zarty


                                tym razem zreszta ze mnie, a nie z holokaustu

                                oczywiście żartowanie ze mnie jest dalece mniej kontrowersyjne (w silniejszej
                                interpretacji 'kontrowersyjne' rozumiemy jako: 'naganne') niż
                                z zaglady - tak właśnie jest
                  • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 17:23
                    oleg3 napisał:

                    > Austria jeszcze nie jest państwem totalitarnym. Jest tylko, jak cała UE, na
                    > najlepszej drodze.

                    Ale wprowadzenie praw antysemickich o totalitaryźmie w żaden sposób nie
                    świadczy. Chyba się ze mną zgodzisz ?

                    > Inaczej pisząc, widoczne są elementy totalitaryzmu. Weźmy
                    > pierwszą z brzegu definicję totalitaryzmu:
                    >
                    > Państwo totalitarne charakteryzuje m.in.:
                    >
                    > 1) autokratyzm,

                    W UE brak. Dowodem chocby prawo weta dowolnego państwa w większości istotnych
                    spraw.

                    > 2) powszechna indoktrynacja za pomocą centralnie kierowanej propagandy,

                    W UE brak. Nie ma centralnie sterowanej propagandy.

                    > 3) całkowite podporządkowanie społeczeństwa przez wprowadzenie systemu kontro
                    > li policyjnej opartego na terrorze,

                    Chyba żartujesz.

                    > 4) uniformizacja (ujednolicenie) form życia społeczeństwa,

                    Co Ci ujednolicono ? Tańców ludowych zakazano ? Polskiej muzyki ? Języka ?
                    Festiwalu w Opolu ?

                    > 5) wprowadzenie monopolu oficjalnej ideologii,

                    Ha, ha, ha.

                    > 6) zmonopolizowanie władzy państwowej, która jest skupiona w rękach jednej
                    > partii (np. partii komunistycznej) lub masowego ruchu politycznego (np.
                    > faszystowskiego),

                    Gdzie są te jednopartyjne zmonopolizowane władze ? Nawet w Sejmie i Senacie PiS
                    jeszcze monopolu nie ma. W PE też partii do licha i trochę.

                    > 7) centralne sterowanie gospodarką.

                    Pewne zakresy gospodarki są regulowane centralnie. Jak w każdej organizacji.

                    > Zobacz sam, ile elementów już się zgadza.

                    Pół jednego.

                    S.
                    • oleg3 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 17:36
                      Jesteś szczęśliwym człowiekiem Snajper, pełnym wiary w Nowy Dzień i Szczęście
                      Ludzkości. Nie będę pozbawiał Cię złudzeń.

                      > Ale wprowadzenie praw antysemickich o totalitaryźmie w żaden sposób nie
                      > świadczy. Chyba się ze mną zgodzisz ?
                      Nie rozumiem o co Ci chodzi. Jakie prawa? Norymberskie? Można sobie wyobrazić
                      państwo totalitarne z prawami filosemickimi.

                      > 1) autokratyzm,

                      > W UE brak. Dowodem chocby prawo weta dowolnego państwa w większości istotnych
                      > spraw.

                      Nie odrobiłeś lekcji. Autokratyzm nie polega na tym, że państwo ma prawo weta.
                      Przemyśl też pozostałe punkty.

                      Ja nie twierdzę, że UE jest totalitarna, widzę natomiast zalążki titalitaryzmu.
                      • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 17:42
                        oleg3 napisał:

                        > Jesteś szczęśliwym człowiekiem Snajper, pełnym wiary w Nowy Dzień i Szczęście
                        > Ludzkości. Nie będę pozbawiał Cię złudzeń.

                        Zgadza się. Mimo wszystko nadal jesem optymistą. smile Ale Historia potwierdza mój
                        optymizm. Zygzakami, bo zygzakami, ale idziemy doprzodu. smile

                        > > Ale wprowadzenie praw antysemickich o totalitaryźmie w żaden sposób nie
                        > > świadczy. Chyba się ze mną zgodzisz ?
                        >
                        > Nie rozumiem o co Ci chodzi. Jakie prawa? Norymberskie? Można sobie wyobrazić
                        > państwo totalitarne z prawami filosemickimi.

                        Polemizowałem z pogladem, że wprowadzenie praw antysemickich to już
                        totalitaryzm.

                        > > 1) autokratyzm,
                        >
                        > > W UE brak. Dowodem chocby prawo weta dowolnego państwa w większości istot
                        > > nych spraw.
                        >
                        > Nie odrobiłeś lekcji. Autokratyzm nie polega na tym, że państwo ma prawo weta.

                        Według mnie to jest właśnie dowód BRAKU autolratyzmu. W takim razie gdzie go
                        widzisz ?

                        > Przemyśl też pozostałe punkty.
                        >
                        > Ja nie twierdzę, że UE jest totalitarna, widzę natomiast zalążki titalitaryzmu

                        Zaczątki można w każdej władzy zauważyć. Nie sądzisz ?

                        S.
                        • oleg3 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 22.02.06, 17:58
                          > Według mnie to jest właśnie dowód BRAKU autolratyzmu. W takim razie gdzie go
                          > widzisz ?

                          Fatalnie sformułowałem myśl.
                          Idzie mi o to, że autokratyzm to relacja państwo-obywatel, a nie relacje w
                          machinie władzy. Kandydatem na autokratę jest wpływowa grupa eurokratów. Ten
                          istniejacy czy hipotetyczny autokrata traktuje obywateli jak dzieci: nie
                          pozwala im palić, czytać rewizjonistów czy głosować na Haidera.
                      • nick.kertiz Wyjasnij może lekcję? Boś wielce tajemniczy 22.02.06, 17:50
                        > > W UE brak. Dowodem chocby prawo weta dowolnego państwa w większości istot
                        > nych
                        > > spraw.


                        > Nie odrobiłeś lekcji. Autokratyzm nie polega na tym, że państwo ma prawo weta.
                        > Przemyśl też pozostałe punkty.


                        No pewnie że nie, zgadza się. Gdyby choć w jednym państwie zamiast wolności
                        politycznej był autokratyzm, prawo weta nie tylko nie przełamalo by
                        autokratyzmu, lecz przeciwnie własnie prawo weta byłoby dźwignia go
                        wzmacniającą. Ale żaden kraj Unii nie jest autokratyczny, wiec snajper
                        właściwie ma rację, niezaleznie od tego czy dobrze czy słabo polemizowal z tym
                        punktem.

                        Inne punkty? Nie dal bym nawet pół punktu, jak dał kolega forumowicz wierzący w
                        Nowy Dzień.



                        > Ja nie twierdzę, że UE jest totalitarna, widzę natomiast zalążki
                        titalitaryzmu.


                        Zalążki to pokazał post otwierający wątek. Ale jak malutkie zalążki pokazal. Bo
                        sąd to nie Unia, nawet jeśli przyznaje odszkodowanie mimo nieodśnieżania. Unia
                        to zbyt wielkie cacko, by jeden sąd stanowił w niej konkretne "zalążki".
                • allegro.con.brio Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 23.02.06, 11:53
                  snajper55 napisał:

                  > allegro.con.brio napisał:
                  >
                  > > Pewnie, następnym razem społeczeństwo austriackie/jakieś inne umówi się że
                  > > będzie karać za bycie 'Snajperem' albo Żydem. Dura lex sed lex - skomentuje
                  > > Snajper - a nie żaden totalitaryzm.
                  >
                  > A Ty uważasz, że totalitaryzm ?????

                  Dobrze, jeśli chcesz się ścigać na definicje, to niech będzie że zamordyzm. W
                  każdym razie nie była by to demokracja w takim ujęciu, jakie prezentują nam
                  postępowcy. Choć oczywiście cały czas będzie to władza ludu.
                  • snajper55 Re: Tu musze sie zgodzic z Luka 24.02.06, 12:36
                    allegro.con.brio napisał:

                    > Dobrze, jeśli chcesz się ścigać na definicje, to niech będzie że zamordyzm. W
                    > każdym razie nie była by to demokracja w takim ujęciu, jakie prezentują nam
                    > postępowcy. Choć oczywiście cały czas będzie to władza ludu.

                    Uchwalenie praw dyskryminacyjnych to też nie zamordyzm. Zamordyzm to ucisk
                    całego społeczeństwa przez aparat państwa. A władza ludu to właśnie z definicji
                    demokracja - rządy demosu.

                    S.
    • indris Zgadzam się z Xiazeluką 22.02.06, 17:27
      Wolność słowa jest niepodzielna.
      "Nienawidzę tego co mówisz, ale zrobię wszystko, żebyś mógł to mówić" - miał
      powiedzieć Wolter.
      Aż dziwnie pomyśleć, że Amerykanie rozwiązali te problemy już ponad 200 lat
      temu w swojej Konstytucji.

      Przy okazji przypomnę, że Róża Luksemburg, radykalna socjalistka, jest autorką
      powiedzenia: "wolność jest zawsze dla tych, którzy myślą inaczej". No i to, że
      ci, którzy uroczyście obchodzili rocznice jej zamordowania o tych
      słowach "zapomnieli".
      • snajper55 Re: Zgadzam się z Xiazeluką 22.02.06, 17:44
        indris napisał:

        > Wolność słowa jest niepodzielna.
        > "Nienawidzę tego co mówisz, ale zrobię wszystko, żebyś mógł to mówić" - miał
        > powiedzieć Wolter.

        Rozumiem ,że jak Cię sąsiad będzie oskarżał o wszelkie możliwe świństwa to
        uszanujesz jego wolność słowa i nie będziesz reagował ?

        S.
        • piq Tak to jest, gdy się czyta wyłącznie własne posty 22.02.06, 17:57
          Snajper, stanowisko kilkunastu co najmniej osób, które wypowiedzialy się w
          sprawie swobody wypowiedzi, zostało tu już przedstawione, i Luka również swoje
          stanowisko przedstawił wielokrotnie. Podobnie jak ja. I podobnie jak Indris,
          który w kwestii swobody wypowiedzi jest bezkompromisowy. I sprawa jest od dawna
          jasna.

          Jeśli tak trudno ci zrozumieć i zapamiętać, to ja ci powtórzę jeszcze ten jeden
          raz, żebyś więcej nie rżnął głupa (chyba że jako postmoderna i postępowiec to
          lubisz):
          Każdy, kto czuje, że w jakiś sposób poniósł szkodę na skutek nadużycia przez
          kogoś swobody wypowiedzi, może się zwrócić do przewidzianych do tego instytucji,
          by dochodzić swoich praw. Tyle - to bardzo proste do zapamiętania.
          • snajper55 Re: Tak to jest, gdy się czyta wyłącznie własne p 22.02.06, 18:20
            piq napisał:

            > Każdy, kto czuje, że w jakiś sposób poniósł szkodę na skutek nadużycia przez
            > kogoś swobody wypowiedzi,może się zwrócić do przewidzianych do tego instytucji
            > by dochodzić swoich praw.

            Czyli musi być prawo przewidujące karę za nadużycie swobody wypowiedzi. Irving
            własnie poniósł karę za nadużycie swobody wypowiedzi.

            S.
            • xiazeluka Towarzyszu Snajperze 22.02.06, 18:29
              Różnica polega na tym, że sprawę wnosi obrażony we własnym imieniu, a nie
              państwo z urzędu.
              • rycho7 powodztwo od 50 milionow ofiar 22.02.06, 19:06
                xiazeluka napisała:

                > Różnica polega na tym, że sprawę wnosi obrażony we własnym imieniu

                Zaproponuj forme w jakiej pokrzywdzeni przez faszyzm wniosa we wlasnym imienu.
                • xiazeluka Pokrzywdzeni przez faszyzm niech się... 23.02.06, 10:30
                  ...zgłaszają do prawnych następców Mussoliniego. Co Irving ma wspólnego z
                  roszczeniami sprzed 50 lat?
                  • rycho7 zadziera z dziesiatkami milionow zabitych 23.02.06, 13:09
                    xiazeluka napisała:

                    > Co Irving ma wspólnego z roszczeniami sprzed 50 lat?

                    Ich interesy reprezentuje prawo. Oraz interesy zagrozonych nawrotem faszyzmu.
                    • xiazeluka Przywracając ich do życia? 23.02.06, 13:48
                      rycho7 napisał:

                      > Ich interesy reprezentuje prawo. Oraz interesy zagrozonych nawrotem faszyzmu.

                      Interesy skarżących reprezentuje adwokat. Interesy paranoików rosły pielęgniarz
                      ze szlauchem.
                      • rycho7 Re: Przywracając ich do życia? 23.02.06, 14:45
                        xiazeluka napisała:

                        > Interesy paranoików rosły pielęgniarz ze szlauchem.

                        [xe]szlauch do zmywania prochow zmarlych. Interesem zmarlych jest aby
                        [xe]dewianci nie szargali pamieci o nich. Ten interes reprezentuje prawo. Latwo
                        sprawdzic. [xe]trudno do tego [xe]dojsc.
                        • xiazeluka Bzdury 24.02.06, 10:31
                          Jeśli piszę, że nie zginęło 6 lecz 5 milionów Żydów, to kto tu szarga cudze
                          dobre imię? Jesteś rzeźnikiem, potrzebujesz widoku krwi do osiągnięcia
                          satysfakcji seksualnej?

                          A w przypadku "dobrego imienia" (sokolwiek to w tym przypadku znaczy) mozliwość
                          prawnego dochodzenia swej czci polega na złożeniu pozwu, a nie wysługiwania się
                          państwem z urzędu.

                          Dociera, totalitarysto?
                          • rycho7 groby same sie nie bronia 24.02.06, 11:36
                            xiazeluka napisała:

                            > Jeśli piszę, że nie zginęło 6 lecz 5 milionów Żydów, to kto tu szarga cudze
                            > dobre imię? Jesteś rzeźnikiem, potrzebujesz widoku krwi do osiągnięcia
                            > satysfakcji seksualnej?
                            >
                            > A w przypadku "dobrego imienia" (sokolwiek to w tym przypadku znaczy)
                            mozliwość
                            > prawnego dochodzenia swej czci polega na złożeniu pozwu

                            Sugerujesz, ze zmarli to potrafia?

                            > a nie wysługiwania się państwem z urzędu.

                            Panstwo z urzedu broni grobow przed [xe]bezmozgowcami. Pamieci zmarlych
                            pozbawionych grobow przez [xe]faszystow broni w szczegolny sposob. Dowody i
                            zrodla znajdziesz w kodeksach karnych. Mna sie nie wysluguj w tym celu.
                            • xiazeluka Zmarłego można obrazić? 24.02.06, 11:47
                              Włodzimierz Lenin był głupim chóiem. Obraziłem nie istniejącą osobę? A kto to
                              może wiedzieć, jeśli nie ona sama? Ewentualnie - rodzina. Nie podzielam tego
                              pomysłu, niemniej zdaje się, że w obronie dobrego imienia familii mogą do sądu
                              udać się potomkowie.
                              Nadal więc nie ma tu miejsca na ingerencję państwa.

                              Nie wiem co to takiego "obrona przez państwo pamięci zmarłych". Zacytuj
                              odpowiedni paragraf, jeśli taki jest - a jeśli nie wiesz, to nie szczekaj. Przy
                              okazji - państwo polskie jest zobowiązane bronić pamięci węgierskich Żydów? Na
                              jakiej podstawie?

                              NO, a teraz uciekaj w krzaki bulgocąc "nie jestem twoim sekretarzem", ośle.
                              • rycho7 sprawdz w kodeksie karnym 24.02.06, 11:54
                                xiazeluka napisała:

                                > ... był głupim chóiem.

                                o sobie.

                                > Zacytuj
                                > odpowiedni paragraf, jeśli taki jest - a jeśli nie wiesz, to nie szczekaj.

                                Nie rozkazuj. Sam sobie sprawdz.

                                > Na jakiej podstawie?

                                Na podstawie decyzji polskiego legislatora.
                                • xiazeluka Re: sprawdz w kodeksie karnym 24.02.06, 13:32
                                  rycho7 napisał:

                                  > o sobie.

                                  Co "o sobie"? Obraziłem tego Lenina, zafajdanego syna wściekłej krowy i prątka
                                  Kocha czy nie?

                                  > Nie rozkazuj. Sam sobie sprawdz.

                                  Rozkazuję - sam sobie sprawdź.

                                  > Na podstawie decyzji polskiego legislatora.

                                  Której? Znowu czegoś nie wiesz, prawda?
            • rycho7 Nie 22.02.06, 19:08
              snajper55 napisał:

              > Czyli musi być prawo przewidujące karę za nadużycie swobody wypowiedzi.

              Kara jest za negowanie ludobojstwa. Mowic mu nikt nie zabronil. Mowil i poniosl
              konsekwencje popelnienia przestepstwa.
        • indris Re: Zgadzam się z Xiazeluką 22.02.06, 18:00
          Jezeli mnie sasiad będzie oskarżał fałszywie, to wykażę, że łże albo wytoczę mu
          proces cywilny. Nie wiem o żadny takim procesie wytyczonym Irvingowi, chociaż
          wiem o jednym który on wytoczył i przegrał.
          Najgorszym sojusznikiem prawdy jest prokurator (gorszym jest tylko kat).
          • snajper55 Re: Zgadzam się z Xiazeluką 22.02.06, 18:21
            indris napisał:

            > Jezeli mnie sasiad będzie oskarżał fałszywie,to wykażę, że łże albo wytoczę mu
            > proces cywilny. Nie wiem o żadny takim procesie wytyczonym Irvingowi, chociaż
            > wiem o jednym który on wytoczył i przegrał.
            > Najgorszym sojusznikiem prawdy jest prokurator (gorszym jest tylko kat).

            Czyli cały problem sprowadzasz do rozróżnienia: z powództwa cywilnego - dobrze,
            z urzędu - źle ?

            S.
            • indris Sedno sprawy... 22.02.06, 18:42
              ...nie polega dla mnie na tym, kto wnosi oskarżenie, ale na tym o co w sprawie
              chodzi. Gdyby np. Irving napisał, że p. Leon Goldbaum był donosicielem Gestapo,
              a ktoś utrzymywał, że to kłamstwo, to mniejsze już ma znaczenie kto wnosi
              sprawę. Natomiast negowanie holocaustu, podobnie jak negowanie kulistości Ziemi
              nikomu osobistej krzywdy nie wyrządza.
              • rycho7 wprost przeciwnie 22.02.06, 19:04
                indris napisał:

                > Natomiast negowanie holocaustu, podobnie jak negowanie kulistości Ziemi
                > nikomu osobistej krzywdy nie wyrządza.

                Faszyzm zaszkodzil dziesiatkom milionow ludzi. Powtorka moze byc krwawsza.
                • hymen Re: wprost przeciwnie 22.02.06, 19:22
                  A co z Prusami, których wyrżnęli Polacy i inni sąsiedzi? Dlaczego nie
                  spenalizowano negacji?
                  • rycho7 fantazja w zaniku 22.02.06, 19:34
                    hymen napisał:

                    > A co z Prusami, których wyrżnęli Polacy i inni sąsiedzi? Dlaczego nie
                    > spenalizowano negacji?

                    Kiedys dokonywano "wielkich" czynow dla Boga. Teraz zaczelismy czcic prawa ludzkie.

                    > Dlaczego nie spenalizowano negacji?

                    To odwolano w Rewolucji Francuskiej. Nic straconego, jeszcze postepuje
                    teokratyzacja polaczkolandii.
                    • hymen Re: fantazja w zaniku 22.02.06, 19:37
                      rycho7 napisał:

                      > Kiedys dokonywano "wielkich" czynow dla Boga. Teraz zaczelismy czcic prawa
                      ludz
                      > kie.

                      W końcu możemy te wszystkie prawa wyrzucić na śmietnik historii. O to chodzi?

                      >
                      > > Dlaczego nie spenalizowano negacji?
                      >
                      > To odwolano w Rewolucji Francuskiej. Nic straconego, jeszcze postepuje
                      > teokratyzacja polaczkolandii.

                      Nie istotne. Nie ma kto wystąpić w ich imieniu. Takich jak Prusowie jest
                      znacznie więcej.
                      • rycho7 99 procent genotypow Ziemi zaniklo 22.02.06, 19:47
                        To ogromne pole do popisu dla "ekologow".

                        hymen napisał:

                        > W końcu możemy te wszystkie prawa wyrzucić na śmietnik historii. O to chodzi?

                        Niestety nie zrozumialem.

                        > Nie istotne. Nie ma kto wystąpić w ich imieniu. Takich jak Prusowie jest
                        > znacznie więcej.

                        Zapewne zaniklo juz 99 procent jezykow i nacji jakie byly od poczatku ludzkosci.
                        Kiedys ludzie woleli przezyc niz zachowac swa "tozsamosc". Teraz przezycie jest
                        latwizna. Mamy wiec nowsze problemy. Nie umieramy na sraczki (80%) i na
                        przednowku (10%). Zabiegamy wiec o debrutalizacje wojen. Oraz o szynke w aerozolu.
                        • hymen Re: Dlaczego prawnie upominać się o promil? 22.02.06, 19:50
                          rycho7 napisał:

                          > Niestety nie zrozumialem.

                          To nie mój problem.

                          >
                          > > Nie istotne. Nie ma kto wystąpić w ich imieniu. Takich jak Prusowie jest
                          > > znacznie więcej.
                          >
                          > Zapewne zaniklo juz 99 procent jezykow i nacji jakie byly od poczatku
                          ludzkosci
                          > .
                          > Kiedys ludzie woleli przezyc niz zachowac swa "tozsamosc". Teraz przezycie
                          jest
                          > latwizna. Mamy wiec nowsze problemy. Nie umieramy na sraczki (80%) i na
                          > przednowku (10%). Zabiegamy wiec o debrutalizacje wojen. Oraz o szynke w
                          aerozo
                          > lu.

                          Owszem, oraz o wolność słowa. Masz coś przeciw?
                          • rycho7 tak 22.02.06, 19:59
                            hymen napisał:

                            > Owszem, oraz o wolność słowa. Masz coś przeciw?

                            Niech kazdy mowi co chce a potem odpowiada za przestepstwa. Nie dla cenzury
                            prewencyjnej.

                            Masz cos przeciwko przestwpstwom popelnianym przy pomocy slow?
                            • hymen Re: tak 22.02.06, 20:06
                              rycho7 napisał:

                              > hymen napisał:
                              >
                              > > Owszem, oraz o wolność słowa. Masz coś przeciw?
                              >
                              > Niech kazdy mowi co chce a potem odpowiada za przestepstwa. Nie dla cenzury
                              > prewencyjnej.

                              Zgoda.

                              >
                              > Masz cos przeciwko przestwpstwom popelnianym przy pomocy slow?

                              To samo co wobec innych przestępstw. Mam też coś przeciwko prawnym
                              rozwiązaniom, które robią przestępców z ludzi, którzy napisali coś, co nikomu
                              nie przynosi żadnej krzywdy.
                              • rycho7 Cienkie 22.02.06, 20:18
                                hymen napisał:

                                > Mam też coś przeciwko prawnym
                                > rozwiązaniom, które robią przestępców z ludzi, którzy napisali coś, co nikomu
                                > nie przynosi żadnej krzywdy.

                                Cienkie. Co najwyzej Ty nie uznajsz, ze to czyjs krzywda. Sad moze miec inne zdanie.
                                • hymen Re: No nie wiem. 22.02.06, 20:25
                                  rycho7 napisał:

                                  > Cienkie. Co najwyzej Ty nie uznajsz, ze to czyjs krzywda. Sad moze miec inne
                                  zd
                                  > anie.

                                  Sąd w ogóle się tym nie zajmował. O tym zadecydował z góry ustawodawca.
                                  • rycho7 masz inne zdanie niz legislator 22.02.06, 20:34
                                    hymen napisał:

                                    > O tym zadecydował z góry ustawodawca.

                                    Jest problem skansenow "tradycji".
                                    • hymen Re: masz inne zdanie niz legislator 22.02.06, 20:40
                                      rycho7 napisał:

                                      > hymen napisał:
                                      >
                                      > > O tym zadecydował z góry ustawodawca.
                                      >
                                      > Jest problem skansenow "tradycji".

                                      Nie. Nie rozumiesz demokracji. Jej istotą jest również zmiana prawa.
                                      Skansen "tradycji" to jedynie Twoja opinia.
                                      • rycho7 Re: masz inne zdanie niz legislator 22.02.06, 21:17
                                        hymen napisał:

                                        > Nie. Nie rozumiesz demokracji. Jej istotą jest również zmiana prawa.

                                        Nie przecze. Wiec zmien prawo w Austrii. Lub oplakuj austriackiego dziadka,
                                        ktory po pijaku spadl z wiezyczki strazniczej.
                                        • hymen Re: masz inne zdanie niz legislator 22.02.06, 21:27
                                          rycho7 napisał:

                                          > hymen napisał:
                                          >
                                          > > Nie. Nie rozumiesz demokracji. Jej istotą jest również zmiana prawa.
                                          >
                                          > Nie przecze. Wiec zmien prawo w Austrii. Lub oplakuj austriackiego dziadka,
                                          > ktory po pijaku spadl z wiezyczki strazniczej.

                                          Po co? Wystarczy, że w Polsce nie powielą tych rozwiązań. O Austriaków czy
                                          Niemców sam zadbaj.
                                          • rycho7 juz powielili 23.02.06, 12:54
                                            hymen napisał:

                                            > Wystarczy, że w Polsce nie powielą tych rozwiązań.

                                            Nieznajomosc prawa nie zwalnia Cie od jego przestrzegania. Z ostroznosci
                                            procesowej zaznaczam, ze polskie i austriackie nie sa identyczne.
                                            • hymen Do Polski Irving może wjechać i wyjechać. 24.02.06, 09:37
                                              rycho7 napisał:

                                              > hymen napisał:
                                              >
                                              > > Wystarczy, że w Polsce nie powielą tych rozwiązań.
                                              >
                                              > Nieznajomosc prawa nie zwalnia Cie od jego przestrzegania. Z ostroznosci
                                              > procesowej zaznaczam, ze polskie i austriackie nie sa identyczne.

                                              Nie ciąży na nim żadne oskarżenie.
                    • oleg3 Re: fantazja w zaniku 22.02.06, 19:38
                      To inaczej rycho.

                      Dlaczego nikt nie siedzi za negowanie zbrodni stalinowskich czy ogólnie
                      komunistycznych? Komunizm jest mniej niebezpieczny niż faszyzm? mniej
                      krwiożerczy?
                      • rycho7 zwyciezcow sie nie sadzi 22.02.06, 19:51
                        oleg3 napisał:

                        > Komunizm jest mniej niebezpieczny niż faszyzm? mniej krwiożerczy?

                        Stalin nie bombardowal Londynu. Zostal wiec wykorzystany do dostarczenia miesa
                        armatniego oszczedzajacego wyborcow Churchila i Rooswelta. Przydzielono mu role
                        dobrego. Historie ustalono w Jalcie i w innych sabatach. Zycze powodzenia
                        "rewizjonistom".
                        • oleg3 Re: zwyciezcow sie nie sadzi 22.02.06, 20:25
                          Odpowiedziałeś nie na moje pytanie. Ale dziękuję.
                          Całe Twoje wywody o niebezpieczeństwie powrotu faszyzmu, jako uzasadnieniu
                          kneblowania wolności wypowiedzi, trafiły właśnie na śmietnik.
                          • rycho7 pozor 22.02.06, 20:32
                            oleg3 napisał:

                            > Całe Twoje wywody o niebezpieczeństwie powrotu faszyzmu, jako uzasadnieniu
                            > kneblowania wolności wypowiedzi, trafiły właśnie na śmietnik.

                            Co najwyzej jest to dowod o potrzebie dodania komunizmu. W polskim kodeksie sa
                            wszelkie totalitaryzmy.

                            Sprawa jest cienka, bo komunizmem mozna kneblowac zwiazki zawodowe.
                            • oleg3 Re: pozor 22.02.06, 20:36
                              Wreszcie piszesz jak człowiek smile)

                              > Co najwyzej jest to dowod o potrzebie dodania komunizmu

                              A poważnie: niech sobie komentują Kapitał i Mein Kampf. Niech wydają gazety.W
                              końcu Wolter tego chciał.
                              • rycho7 Zera moga to wykorzystac 22.02.06, 21:12
                                oleg3 napisał:

                                > A poważnie: niech sobie komentują Kapitał i Mein Kampf.

                                To chyba juz uzurpacja prawa. Ja z trudem kupilem sobie Mein Kampf. Ale jeszcze
                                mi sie nie chcialo przeczytac. Mam swiadomosc, ze w przypadku przeszukania Zera
                                moga to wykorzystac przeciwko mnie.

                                > Niech wydają gazety.

                                Tu zaczyna sie problem. Rotacji autorow przez cele wiezienne.

                                > W końcu Wolter tego chciał.

                                To w ogole zaden argument. Mamy wiekszy bagaz doswiadczen.
                                • oleg3 Re: Zera moga to wykorzystac 22.02.06, 21:15
                                  Rycho, Ty nie bierzesz pod uwagę, że to prawo można zmienić.
                                  • rycho7 Hitler tez zmienial 23.02.06, 12:52
                                    oleg3 napisał:

                                    > Rycho, Ty nie bierzesz pod uwagę, że to prawo można zmienić.

                                    Na podstawie przekazow z 1933, 1935 moge sie spodziewac kierunku obecnych zmian.
                      • indris Komunizm jest mniej niebezpieczny... 22.02.06, 19:56
                        ..bo wersji komunizmu jest wiele - por. J. M. Bocheński. A zbrodni komunistów
                        nie broni prawie nikt.
                        • oleg3 Re: Komunizm jest mniej niebezpieczny... 22.02.06, 20:30
                          Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Wersji faszyzmu też było trochę, komunizm miał
                          czas by ewoluowac.

                          >A zbrodni komunistów
                          > nie broni prawie nikt.

                          Żartujesz, prawda. Ostatnio, zdaje się, Parlament Europejski miał kłopoty z
                          potępieniem tych zbrodni.
                • indris Autorytarne złudzenia 22.02.06, 19:48
                  Faszyzmu jako ideologii nie zwalczy się zakazem. A już na pewno w XXI wieku.
                  Dobrą tego ilustracją jest porównanie Europy i USA. W USA nikogo za
                  antysemityzm sąd nie możw skazać i antysemickie witryny lokują się właśnie tam.
                  A jednak etykiety antysemity kazdy wystrzega się tam jak ognia każdy polityk.
                  Ze słowem można i należy walczyć słowem. To jest może trudniejsze ale
                  skuteczniejsze.
                  • rycho7 Ale masz dowcip 22.02.06, 20:02
                    indris napisał:

                    > Faszyzmu jako ideologii nie zwalczy się zakazem.

                    > Ze słowem można i należy walczyć słowem.

                    W kacetach mordowano slowem. Ale masz dowcip.
    • orwella To dopiero pocztatek, bedzie znacznie gozrzej 22.02.06, 20:36
      W europejskim totalitaryzmie 21 w. bedzie sie ludzi zamykac do wiezien, a moze
      i takze eutanazjowac za same mysli. Nie trzeba ich bedzie nawet wypowiadac, bo
      ludzkie mysli beda czytane przez Ministerstwo Prawdy przy pomocy skanow mozgu.
      Kazdy, kto bedzie odbiegal od myslowego szablonu, bedzie poddawany utylizacji -
      wszak jego organy przydadza sie dla myslacych wlasciwie. Skazanie czlowieka za
      poglady dowodzi, ze w Austrii odzyl duch Hitlera.
    • dokowski Nie rozumiesz słów, których używasz 24.02.06, 13:48
      xiazeluka napisała:

      > dla prawicowej ekstremy już stał się męczennikiem."

      Naziści to lewicowa ekstrema, a nie prawicowa (tytuł postu jest nie o tym, to
      jeszcze nie twoje słowa)

      > Tfu, odrażające. Austria to faszystowski kraj.

      To tutaj dałeś plamę, nie po raz pierwszy zresztą.

      W Austrii jest demokracja, więc jeśli ludziom by się takie prawo nie podobało,
      to założyliby i zagłosowali na Partię Liberalną, która zniosłaby te
      antynazistowskie przepisy.

      Gdyby w Austrii był faszyzm, to Partia Liberalna byłaby zdelegalizowana.

      W Austrii, pajacu, jest demokracja. A to, co ty krytykujesz, to są
      faszystowskie poglądy austriackiego ciemnogrodu, który chce mieć to
      antynazistowskie prawo i który ma swoją większościową reprtezentacje w
      parlamecie.

      Nie odróżniasz ustroju państwa od poglądów politycznych ludzi.

      To samo mamy w Polsce. Większość Polaków to socjaliści, mamy socjalistyczne
      partie u władzy i socjalistyczne prawo, bo polski ciemnogród ma socjalistyczne
      poglądy. Jednak Polska jest demokratycznym krajem kapitalistycznym, a nie
      krajem socjalistycznym.
      • xiazeluka Nie odzywaj się, jeśli czegoś nie rozumiesz 24.02.06, 16:16
        dokowski napisał:

        > W Austrii jest demokracja, więc jeśli ludziom by się takie prawo nie
        podobało,
        > to założyliby i zagłosowali na Partię Liberalną, która zniosłaby te
        > antynazistowskie przepisy.

        Nonsens.
        1. W Polsce 3/4 społeczeńśtwa opowiada się za karą śmierci. Przywrócenie KS
        jest jednak niemożliwe. Jak to możliwe, towarzyszu demokrato?
        2. W tej samej Austrii swego czasu wyborcy wskazali na osobę, która bardzo się
        nie podobała okupantom innych państw. Doszło do zorganizowanej paneuropejskiej
        nagonki na Eszterrajch. W państwach-agresorach i w państwie-ofierze panuje
        podobno demokracja, wola ludu. Jak to więc możliwe, podrabiany starożytny Greku?

        > To samo mamy w Polsce. Większość Polaków to socjaliści, mamy socjalistyczne
        > partie u władzy i socjalistyczne prawo, bo polski ciemnogród ma
        socjalistyczne
        > poglądy. Jednak Polska jest demokratycznym krajem kapitalistycznym, a nie
        > krajem socjalistycznym.

        Polska jest krajem socjalistycznym, o tym przesądza struktura własności i
        wszechwładza biurokracji. Ty jesteś kolaborantem socjalistycznych okupantów,
        wysługiwałeś się im w ciągu ostatnich paru lat pracując w MinFinowej mafii,
        która żeruje na podatnikach łupiąc ich ponad wszelką miarę. Jako komuch z ducha
        i czynu powinieneś być dumny, że współpracowałeś w działaniach na rzecz upadku
        gospodarczego Polski.

        Polska nie jest również demokratyczna - vide powyżej. A nawet, gdyby była, to
        nadal byłby to zamordyzm:

        "Demokracja to dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad. Wolność to dobrze
        uzbrojona owca kwestionująca to głosowanie."
        /Benjamin Franklin/
        • dokowski Walczyłem bohatersko jak Wallenrod dla takich ... 27.02.06, 16:42
          xiazeluka napisała:

          > Ty jesteś kolaborantem socjalistycznych okupantów,
          > wysługiwałeś się im w ciągu ostatnich paru lat pracując w MinFinowej mafii

          ... jak ty. Jest to udowodnione czarno na białym, tak jakbym dostał z IPN
          laurkę za walkę z SB wspartą pełna dokumentacją - a ty zazdrościsz mi sławy i
          wielkości.

          > "Demokracja to dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad.
          > Wolność to dobrze uzbrojona owca kwestionująca to głosowanie."

          Fajny cytat, szkoda tylko, że nie uwzględnia możliwości uzbrojenia się przez
          wolne wilki. Najlepsza jest demokracja liberalna lub konstytucyjna, gdzie prawo
          każe policji bronić owce przed wilkami i gdzie nie wolno tego prawa zmienić.

          Nie każda demokracja jest faszyzmem lub socjalizmem, zbytnio upraszczasz
          • piq Doku, "wallenrod" to nie to samo, co "pedofil",... 27.02.06, 16:52
            ...chcę ci to uświadomić, bo najwyraźniej tego nie wiesz, gryzipiórze tow.
            belki. Nie używaj słów, których nie rozumiesz, bo używasz ich w niewłaściwym
            sensie. Widać pośród 4 xiążek, które przeczytałeś, nie było Mickiewicza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka