Dodaj do ulubionych

Filar Maryjan, profesor

24.02.06, 22:13

Nie jestem zwolennikiem PiSu, co chyba bardziej, niż widać. Ale jak się tak
człek wczyta w to, co psor Filar spłodzi na łamach GW, to nie pozostaje mi nic
innego, jak życzyć min. Ziobrze wszystkiego najlepszego w rozganianiu tego
układu palantów:

"Radykalnie zaostrzono sankcje karne za wiele przestępstw seksualnych,
ocierając się niekiedy o granice absurdu. Nie kwestionuję wagi przestępstwa
zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem. Przed nowelizacją czyn ten zagrożony
był karą od lat 2 do 12. Teraz zagrożony jest karą od lat 5 do 15 - czyli tak
samo jak zamach stanu albo zamach terrorystyczny ze skutkiem śmiertelnym. Aż
ciśnie się tu na usta powiedzenie naszych przodków: "Znaj proporcyją, mocium
panie!"."

Owszem, ciśnie się. Dwa latka dla bydlaka, który zgwałcił "ze szczególnym
okrucieństwem" (tak, jakby można było "bez szczególnego okrucieństwa"). Ja
proponuję, panie psorze ChGW czego, od 15 do 25. Zamach stanu mam w dópie. Jak
"proporcyum" się nie zgadza, to podwyższyć za zamach, panie psorze.

"Przez chwilę zrobiło się cicho z adwokatami - za to głośno z sędziami."

Faktycznie. Jakby sędzia, naprany jak tomahawk, prowadzący auto na lekkim
immunitecie, to była jakaś rzadkość. "Nagonka na sędziów" ma już swoje
pierwsze ofiary: jedna taka suwalska sędzia wolała się utopić, bo ją nagonka
dopadła. Druga, w procesie karnym szuka "oczyszczenia". No, kurna, nie mogę.

Link do całości mundrości profesora F.:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3180589.html
____
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Filar Maryjan, profesor 24.02.06, 22:36
      Mam podobne odczucia. Jak Ziobro nie wychyla sie z ględzeniem o polityce a
      bierze się za walkę z patologiami w korporacyjnych układach, jestem całym
      sercem za nim.
      • palnick Re: Filar Maryjan, profesor 24.02.06, 23:23
        wikul napisał:

        > Mam podobne odczucia. Jak Ziobro nie wychyla sie z ględzeniem o polityce a
        > bierze się za walkę z patologiami w korporacyjnych układach, jestem całym
        > sercem za nim.
        ---------
        Cieszę się, że masz serce i potrafisz rozsądnie nim zarządzać smile
    • palnick Re: Filar Maryjan, profesor 24.02.06, 23:35
      Niemcy mają bardzo jasne zdanie na temat przydatnosci profesorów dla kraju smile

      Hunderttausend Professoren, Vaterland, Du bist verloren!
      • rycho7 patologie Zero tlumaczen 25.02.06, 09:09
        palnick napisał:

        > Hunderttausend

        W oryginalnej wypowiedzi Bismarcka bylo 99 a nie 100 000. Bo do parlamentu
        wybrano 99 profesorow. Chodzi o to, ze profesorowie, nie koniecznie prawnicy,
        nie najlepiej nadaja sie na legislatorow. Slabo znaja zycie.

        Koniecznie trzeba podwyzszyc kary za falszowanie tlumaczen. Najlepiej od razu
        kare smierci po 24 godzinnym procesie.
        • ada08 Re: patologie Zero tlumaczen 25.02.06, 09:21
          rycho7 napisał:

          > palnick napisał:
          >
          > > Hunderttausend
          >

          achtundachtzig

          Kopaliński podaje:

          achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren nm., 88 profesorów,
          ojczyzno, jesteś zgubiona.
          Etym. - "Deutsche Rundschau" z 1901 r. o parlamencie frankfurckim z 1848-9 r.
          a.

          • rycho7 dziekuje 25.02.06, 09:25
            ada08 napisała:

            > achtundachtzig
            >
            > Kopaliński podaje:

            Ja sie posluguje pamiecia, ulomna. 88 tez sie zmiesci w parlamencie.

            > z 1848-9 r.

            Czasy Bismarcka. Moze dlatego mu to przypisuja.
            • palnick Re: dziekuje 25.02.06, 09:41
              rycho7 napisał:

              > ada08 napisała:
              >
              > > achtundachtzig
              > >
              > > Kopaliński podaje:
              >
              > Ja sie posluguje pamiecia, ulomna. 88 tez sie zmiesci w parlamencie.
              >
              > > z 1848-9 r.
              >
              > Czasy Bismarcka. Moze dlatego mu to przypisuja.
              ------------
              Nie tłumacz się fałszerzu tłumaczeńsmile Wyprowadzić i rozstrzelać !!!
              • rycho7 tak wlasnie odbieram haszyzm-drobiarski 25.02.06, 12:05
                palnick napisał:

                > Wyprowadzić i rozstrzelać !!!

                Myslal indyk o niedzieli ...
    • ewa8a Re: Filar Maryjan, profesor 25.02.06, 00:18
      Skrytykowałeś pana profesora, a przecież zachował się nad wyraz powściągliwie.
      Mógł np. apelować o to, że w stosunku do innych krajów unii polscy więźniowie
      odbywają kary w katastrofalnych warunkach, bo nie we wszystkich celach są
      telewizory, nie wszystkie więzienia mają pokoje miłości, a polscy więźniowie
      zbyt rzadko wychodzą na przepustki. Młodzież nie ma możliwości skorzystania z
      należytej resocjalizacji, bo np. Niemcy wysyłają swoich młodocianych
      przestępców na wakacje na Dominikanie.
      Osobnik, który zgwałcił ze szczególnym okrucieństwem miał taki moment w zyciu,
      że akurat przyszła mu ochota zgwałcić i być okrutnym, więc dwa lata powinny w
      zupełności wystarczyć, by zrozumiał, że jednak nie powinien tak niegrzecznie
      się zachowywać.
      • rycho7 wzorem nam Rosja 25.02.06, 09:13
        ewa8a napisała:

        > polscy więźniowie odbywają kary w katastrofalnych warunkach

        W Rosji wiezniowie nie maja czym oddychac. Totez jak zgwalca Ewe8a to ja
        koniecznie beda musieli zabic aby nie byla swiadkiem. Sprytnie kalkulujesz Ewus.
        Rosyjski policjant woli brac od mafii bo tak mu ustawiono poziom plac. Jestes
        dziewka mafioza, ze Ci na czyms podobnym zalezy w Polsce?
        • ewa8a Re: wzorem nam Rosja 25.02.06, 14:05
          rycho7 napisał:

          > W Rosji wiezniowie nie maja czym oddychac. Totez jak zgwalca Ewe8a to ja
          koniecznie beda musieli zabic aby nie byla swiadkiem.
          > Jestes dziewka mafioza, ze Ci na czyms podobnym zalezy w Polsce?


          Bardzo ciekawa retoryka – przestępca idzie na całość, by w obawie przed
          ujawnieniem przestępstwa maksymalnie zatrzec za sobą slady. A nie pomyślałeś,
          że przed dokonaniem zbrodni powstrzyma go wysoka kara ? Nikt nie chce dusić
          więźniów, wystarczy nie stwarzać im luksusów.
          A może podobnie jak pan profesor martwisz się, że wysokie wyroki doprowadzą do
          przeludnienia w zakładach karnych i zmniejszenia ich przestrzeni życiowej?
          Wówczas ci biedacy zaczną mordować ze zdwojoną siłą, więc dla swiętego spokoju
          nie należy traktować ich zbyt surowo. Zdumiewająca jest twoja troska o
          przestępców. Może sam jesteś mafiozo, że tak ci zależy, by w celach się nie
          podusili ?
          • rycho7 nie retoryka lecz rzeczywistosc 25.02.06, 15:26
            ewa8a napisała:

            > Bardzo ciekawa retoryka – przestępca idzie na całość, by w obawie przed
            > ujawnieniem przestępstwa maksymalnie zatrzec za sobą slady.

            Wygodnie Ci przeoczyc, ze to jest gra. Gra pomiedzy policja a przestepcami. Co
            sie komu oplaca. Przykladowo czy bezrobotnemu oplaca sie szukac pracy czy
            przezyc. Czy policjantowi oplaca sie osierocic rodzine.

            > A nie pomyślałeś,
            > że przed dokonaniem zbrodni powstrzyma go wysoka kara ?

            To jest mit. Wielokrotnie obalany przez wszelakie badania. Opium dla ludu.

            > Nikt nie chce dusić
            > więźniów, wystarczy nie stwarzać im luksusów.

            Dla Rywina luksusem moze byc codzienna zmiana dziwek, wytworcy kawioru i marki
            szampana. Ty masz okreslac "luksus"? Rywina sprowadzono do dna. Nie dostarczaja
            mu zadnych dziwek. "Naruszaja prawa czlowieka".

            > A może podobnie jak pan profesor martwisz się, że wysokie wyroki doprowadzą do
            > przeludnienia w zakładach karnych i zmniejszenia ich przestrzeni życiowej?

            Cudnie manipulujesz. Ja sie boje o swoje bezpieczenstwo jak wyjda z katowni na
            wolnosc. Tacy jak Ty nie zapewnia mi wtedy bezpieczenstwa. Bo sie na tym
            zupelnie nie znacie.

            > Może sam jesteś mafiozo, że tak ci zależy, by w celach się nie
            > podusili ?

            Widzisz jak z Ciebie dyletant wychodzi. Jako mafiozo stalbym na czele
            grypsujacych. Spedzalbym wakacje w fitnes-klubie, we wlasnej celi.
            • sen.dzia.li Twoje wszelakie badania 26.02.06, 00:40

              > To jest mit. Wielokrotnie obalany przez wszelakie badania. Opium dla ludu.


              Twoje wszelakie badania warte są tyle samo, co sondaże przed ostatnimi
              wyborami, albo JESZCZE mniej.
              To jest typowa dziedzina, gdzie wyniki można stworzyć na zamówienie środowisk
              lub wykreować zgodnie z własną ideologią.




              > Dla Rywina luksusem moze byc codzienna zmiana dziwek, wytworcy kawioru i marki
              > szampana. Ty masz okreslac "luksus"? Rywina sprowadzono do dna. Nie
              dostarczaja
              > mu zadnych dziwek. "Naruszaja prawa czlowieka".

              Nie zapomniany był widok, gdy pan Rywin wychodził z więzienia po dwóch dniach
              odsiadki. Nasiedział się chłopisko, natęsknił za tymi, jak twierdzisz,
              dziwkami. W porządku, sprowadzono do dna. Problem, że nie sprowadzono tych
              (jakiŚ SĘDZIA to podpisał zapewne, już nie pamiętam, wtedy prasa to szczegółowo
              opisywała, procedurę) łajz, które skazanego prawomocnym wyrokiem po dwóch
              dniach odsiadki ni z gruszki, ni z pietruszki wypuściły.


              > Cudnie manipulujesz. Ja sie boje o swoje bezpieczenstwo jak wyjda z katowni na
              > wolnosc. Tacy jak Ty nie zapewnia mi wtedy bezpieczenstwa. Bo sie na tym
              > zupelnie nie znacie.

              Bzdura, myślenie ludzi mądrzejszych, takich jak jaceq, Ewa, ja czy Zbyszek z
              rządu, idzie w kierunku takim, by sprawcy naprawdę groźnych przestępstw,
              sprawcy, którzy określili się i dali się jednoznacznie poznać, wychodzili z
              paki po tak długich wyrokach, że będą starymi ludźmi. To są fundamentalne prawa
              biologii człowieka - nie napakujesz tak agresją starego człowieka, jak
              napakujesz młodego faceta.
              A młodemu, rozwydrzonemu chłopakowi więzienie, nawet kolorowe i dosłodzone, i
              tak będzie przeszkadzać na tyle, że będzie go frustrować - 2 lata albo i tylko
              6 miesięcy całkowicie wystarczy by napakował się wartościami kolegów skazanych,
              napakował sie na siłowni, odżywił suróweczkami i zdążył sfrustrować zamknięciem.

              Tymczasem Ty wciskasz Ewie i ludziom bajki, że groźni będą ludzie starzy.



              > Widzisz jak z Ciebie dyletant wychodzi. Jako mafiozo stalbym na czele
              > grypsujacych. Spedzalbym wakacje w fitnes-klubie, we wlasnej celi.

              Mafiozo to ma KONKRETNYCH żołnierzy do dyspozycji. Bez konkretnych, swoich
              żołnierzy przestaje być bogiem. I nawet na wolności (a tym bardziej w
              więzieniu) mafiozom grożą ciągłe detronizacje. Co najmniej tak, lecz często
              bardziej, jak groziły one władcom pradawnych niedemekratycznych maleńkich
              państw.

              Nie rozumiesz? Właśnie o to chodzi, by fitnes-klub z panienami i masażem był
              dla więźniów czymś niemożliwym. To ci, z którymi sie spieramy, stworzyli
              system, w ktorym luksusy są dla więźniów możliwe. Jeśli nie bedą możliwe dla
              więźniów, to nie będą też możliwe dla uprzywilejowanych więźniów.
              • rycho7 kwakanie zagrypionego drobiu 26.02.06, 07:47
                sen.dzia.li napisał:

                > To jest typowa dziedzina, gdzie wyniki można stworzyć na zamówienie środowisk
                > lub wykreować zgodnie z własną ideologią.

                Zero srodowisko zamowilo? Zero srodowisko prezentuje wyniki bez badan. Naukowcy
                przynajmniej maja metody i zblizaja sie do wynikow "badania opinii". Czyzby w
                obecnych wyborach mialo wygrac SLD a nie wygralo? Nawet w inzynierii nie ma 100
                procentowych wynikow. Sa tolerancje. Troj swiat Zer tolerancji nie dopuszcza.

                > sprawcy, którzy określili się i dali się jednoznacznie poznać, wychodzili z
                > paki po tak długich wyrokach, że będą starymi ludźmi.

                W sredniowieczu stosowano bastialskie kary. Znikla przestepczosc? Byla taka
                sama. Masz teorie wyssana z palca i sprzeczna z empiria. Stary czlowiek jest
                msciwy. Poparz na wszystkich donosicieli po zapoznaniu sie z materialami IPN.
                Jemu juz nie zalezy na dobrym imieniu, byle sie zemscic. Taki poodpali cale
                miesto, cale panstwo, caly swiat. Dla niego nie ma przyszlosci, nie ma
                niewinnych. Wezmie odwet za zmarnowane zycie. Na popierajacych glupie teorie.

                > A młodemu, rozwydrzonemu chłopakowi więzienie, nawet kolorowe i dosłodzone, i
                > tak będzie przeszkadzać na tyle, że będzie go frustrować - 2 lata albo i tylko
                > 6 miesięcy całkowicie wystarczy by napakował się wartościami kolegów skazanych,
                > napakował sie na siłowni, odżywił suróweczkami i zdążył sfrustrować zamknięciem

                Alimenciarzy zamykac na dozywocie. Za wloczegostwo takoz. No i pokryc te mrzonki
                z podatkow. A moze bys wysnul jakies wnioski z powyzszego swojego akapitu.
                • palnick pierdzenie rycha 26.02.06, 08:13
                  Przyjmij do wiadomości, że skazany nie może odbywać kary w lepszych warunkach
                  niż obywatel utrzymujący się z minimum socjalnego, płacący podatki i nie
                  łamiący prawa. Wszak to on opłaca więzienie w którym zażywa wygód morderca jego
                  sąsiada. To podstawowa zasada sprawiedliwości. I gó.. mnie obchodzi życie
                  wewnętrzne skazanego, jego potrzeba luksusu, wygód, pokoju miłosci itp. trzeba
                  było zyć przyzwoicie. Człowiek łamiący prawo dokonał wyboru i musi ponieść
                  konsekwencje. Nie oznacza to dręczenia a jedynie surowość.
                  Chciałbym, żeby tego palanta Filara zgwałcono zbiorowo z wyjatkowym
                  okrucieństwem i urwano mu jaja, tak dla zabawy. Ciekaw jestem co wtedy by
                  powiedział.
                  • rycho7 nie przyjmuje do wiadomosci 26.02.06, 08:38
                    palnick napisał:

                    > Przyjmij do wiadomości, że skazany nie może odbywać kary w lepszych warunkach
                    > niż obywatel utrzymujący się z minimum socjalnego

                    Klasyczny przyklad z Niemiec. Sa tam ludzie, ktorzy WOLA spac na ulicy niz w
                    calkiem luksusowych przytulkach. Nikt nie sprowadzi do tego poziomu wiezniow.
                    Posiedz w wiezieniu to moze zrozumiesz. Ja slowami Cie bez watpienia nie
                    przekonam. W koncu uwazasz mnie za idiote, to jak ktos taki Ciebie przekona?

                    > płacący podatki i nie łamiący prawa.

                    To panstwo kapitalistyczne gwarantuje prace?

                    > Wszak to on opłaca więzienie w którym zażywa wygód morderca jego
                    > sąsiada.

                    A takze zasilek dla kapitalistycznych odpadow.

                    > To podstawowa zasada sprawiedliwości.

                    Zalosne. 4 czerwca 1989 wybrano wolnosc niesprawiedliwosci.

                    > I gó.. mnie obchodzi

                    Wzajemnie.

                    > Człowiek łamiący prawo dokonał wyboru i musi ponieść
                    > konsekwencje.

                    Na komendanta w obozie w Berezie sie nadajesz. Lukaszenko zarobi na wynajmie
                    terenow pod oboz.

                    > Nie oznacza to dręczenia a jedynie surowość.

                    Samo wiezienie jest juz dreczeniem. Reszta jedynie zwieksza szanse na przezycie
                    klawiszy. Sluzbe wiezienna tez ukarzesz za podjecie takiego zawodu? Ciesza Cie
                    bunty w wiezieniach?

                    > Chciałbym, żeby tego palanta Filara zgwałcono zbiorowo z wyjatkowym
                    > okrucieństwem i urwano mu jaja, tak dla zabawy.

                    Za roznice pogladow? Okaz kaczyzmu. Katolicka milosc blizniego. Wszystko pasuje
                    do ukladanki.

                    > Ciekaw jestem co wtedy by powiedział.

                    Czy masz na mysli zcw..owanie jak w kiciu? Przyklad ponizej:
                    www2.fetishhitsgallery.com/picture/gss/18/?t1/pps=fh10478
                    Wystarczy abys posadzil profesora w kiciu za poglady. Zazna laski
                    PiSizmu-kaczyzmu-rydzykizmu.
                • sen.dzia.li Proszę, po starej znajomości spełniam 26.02.06, 09:21
                  > Zero srodowisko zamowilo? Zero srodowisko prezentuje wyniki bez badan.
                  Naukowcy
                  > przynajmniej maja metody i zblizaja sie do wynikow "badania opinii". Czyzby w
                  > obecnych wyborach mialo wygrac SLD a nie wygralo? Nawet w inzynierii nie ma
                  100
                  > procentowych wynikow. Sa tolerancje. Troj swiat Zer tolerancji nie dopuszcza.


                  Wiesz, ludzie, którzy żyją na tej planecie i są uważnymi, spokojnymi
                  obserwatorami, wiedzą pewne rzeczy. Rzeczy, ktorych nie zechcą dostrzec
                  zaczadzeni ideologią. Zaakceptuję to powtarzane wciąż zero i pojdę tym tropem.
                  Gdy wreszcie w Nowym Yorku skończyła się epoka demokratycznych burmistrzów i
                  przyszedł burmistrz republikański wraz z zasadą "zero tolerancji" i
                  egzekwowanymi w następstwie tej zasady wyrokami więzienia, to miasto Nowy Jork
                  zmieniło sie diametralnie, mieszkańcy odczuli to wyraźnie i powitali zmianę z
                  dużym zadowoleniem. Takie rzeczy się wie. Że zasada "zero tolerancji" zdała
                  egzamin. Ty tego nie wiesz? To jest tylko Twój problem, Rysiu.



                  > W sredniowieczu stosowano bastialskie kary. Znikla przestepczosc? Byla taka
                  > sama. Masz teorie wyssana z palca i sprzeczna z empiria. Stary czlowiek jest
                  > msciwy. Poparz na wszystkich donosicieli po zapoznaniu sie z materialami IPN.
                  > Jemu juz nie zalezy na dobrym imieniu, byle sie zemscic. Taki poodpali cale
                  > miesto, cale panstwo, caly swiat. Dla niego nie ma przyszlosci, nie ma
                  > niewinnych. Wezmie odwet za zmarnowane zycie. Na popierajacych glupie teorie.


                  Nawet nie chce mi sie tłumaczyć, dlaczego w średniowieczu była
                  ta "przestępczość". To mozna wytłumaczyć. Ale nie trzeba. Wystarczy zdac sobie
                  sprawę z tego, że w średniowieczu wszystko było inaczej. To był zupełnie INNY
                  ŚWIAT. Możesz porownać Polske ze Słowacją czy Niemcami. Możesz porownać Polskę
                  sprzed wprowadzenia nowego uregulowania prawnego w jakiejś dziedzinie do Polski
                  po wprowadzeniu tego uregulowania. W ostateczności, ale to juz będzie
                  porównanie wyuzdane wink , mozesz porownać czasy Gierka do obecnej epoki
                  Kaczyńskiego. Lecz, gdy na podstawie tego, co bylo w średniowieczu, serwujeesz
                  jakies wnioski na dzis i jutro, to jest to kompletnie do niczego. To, co jest
                  ważne w astronomii (np. relacje z 1125 roku o komecie są wyznacznikiem czegoś,
                  a i to od biedy, bo prędzej historyk skorzysta z wiedzy astronoma przy
                  datowaniu, niż astronom rzeczywiście wykorzysta relacje historyka), to w
                  polityce jest po prostu absurdem. Średniowiecze to był inny świat, używanie do
                  jego opisu WSPÓŁCZESNYCH POJĘĆ, to rzecz ryzykowna.



                  > > A młodemu, rozwydrzonemu chłopakowi więzienie, nawet kolorowe i dosłodzon
                  > e, i
                  > > tak będzie przeszkadzać na tyle, że będzie go frustrować - 2 lata albo i
                  > tylko
                  > > 6 miesięcy całkowicie wystarczy by napakował się wartościami kolegów skaz
                  > anych,
                  > > napakował sie na siłowni, odżywił suróweczkami i zdążył sfrustrować zamkn
                  > ięciem


                  > Alimenciarzy zamykac na dozywocie. Za wloczegostwo takoz. No i pokryc te
                  mrzonk
                  > i
                  > z podatkow. A moze bys wysnul jakies wnioski z powyzszego swojego akapitu.



                  Widzisz, rzecz jest na zupelnym marginesie głownego nurtu tego sporu, ale ja
                  jestem liberałem, wolnościowcem. Jestem za tym, by depenalizować rózne
                  praktyki, ktore obecnie zagrożone są karą. Chcę, żeby było wolno robic różne
                  rzeczy, ktore obecnie są zabronione. To, co teraz piszę, dlatego jest na
                  zupełnym marginesie, ponieważ przyznaję, że chodzi o kategorie czynów, ktore
                  owocują nikłym odsetkiem odsiadujących wśród ogólnej liczby skazanych.

                  I tak na przykład nie wsadzałbym za samo posiadanie narkotyków (kwestia
                  legalizacji narkotyków w ogóle - też jest do rozważenia, ale nie palę się by
                  poprzeć legalizację wszystkich drugów).

                  Co więcej, nie dbam aż tak bardzo, co tam knuje Ziobro, mam własne poglądy i
                  one zakładają, że sprawcy przestępstw niedrastycznych, ktore równocześnie są
                  działaniami na małą skalę, jeśli nie byli nigdy wczesniej karani, powinni
                  dostawać wyroki w zawieszeniu (czyli NIE IŚĆ do pudła, o ile im się noga nie
                  powinie i wyrok nie zostanie odwieszony). Lecz ten mój łagodny pogląd za
                  łagodnym karaniem jest dość nieprecyzyjny. Cóż bowiem znaczy "na małą skalę"?
                  Niemniej ten pogląd, jeśli pominąc jego ogólnikowość, powinien Cie zadowalać.
                  Jeśli jednak chodzi o konkrety, o konkretną kategorię przestępstw, to w kwestii
                  poruszanej przez post rozpoczynający ten wątek jestem po prostu po stronie
                  jacqa i Ziobry a przeciw Maryjanowi. I to jest logiczne, bo nie chodzi tam o
                  przestępstwo niedrastyczne.

                  A teraz proszę, po starej znajomości spełniam życzenie i wysnuwam wnioski ze
                  swojego akapitu. Przede wszystkim NIE NALEŻY więzienia dosładzać, bo to i tak
                  nie pomoże, a tylko kosztuje podatki, o ktorych wspominasz. Co więcej nie tylko
                  nie pomoże, ale jest szkodliwe. Gnojkiem należy wstrząsnąć, więzienie powinno
                  byc maksymalnie ascetyczne (no jednak w ramach pewnych standardów współczesnej
                  epoki, ze średniowieczem tu nie wyjeżdżaj, częśc więzień w Stanach jest
                  dostatecznie surowa i ascetyczna). Takie ascetyczne więzienie minimalnie
                  chociaż zwiększy szanse, że do tępej pały młodego przestępcy dotrze najprostszy
                  przekaz: kompletnie nie warto tam wracać.

                  No i to, co już wczesniej sugerowałem: po co niskie wyroki bezwzględnego
                  więzienia, lepiej wyroki w zawieszeniu, a jesli już ktoś idzie do pudła, to po
                  to, by sie tam troche zestarzeć (nie na krotko).

                  No i podstawa: oczywiście żadnej siłowni ani piłek i koszy do gry w koszykówkę.
                  Energia go rozpiera? Niech sobie poskacze w miejscu i przysiady porobi i
                  pompki, jeśli ma taką chęć. Na tyle bym zezwolił, już taki bardzo zły
                  to ja nie jestem wink
                  • rycho7 moj ulubiony przyklad 26.02.06, 10:42
                    sen.dzia.li napisał:

                    > przyszedł burmistrz republikański wraz z zasadą "zero tolerancji"

                    Dla mnie "zero tolerancji" oznacza, ze moge na miejscu zastrzelic policjanta za
                    najmniejszy blad. Bez tego jest to potworne oszustwo niesymetrii.

                    > mieszkańcy odczuli to wyraźnie i powitali zmianę z dużym zadowoleniem.

                    Pamietam takiego zadowolonego, ktorego zastrzelili na progu jego wlasnego domu.
                    Kazali mu okazac dokumenty i zastrzelili bo siegnal do kieszeni. Ciekawe czy Ty
                    po zastrzeleniu zglaszalbys zastrzezenia.

                    > zasada "zero tolerancji" zdała egzamin. Ty tego nie wiesz? To jest tylko Twój
                    problem, Rysiu.

                    Alez gulagi tez zdaly egzamim, za Stalina byl spokoj na ulicach.

                    > w średniowieczu wszystko było inaczej.

                    Doswiadczenia pozostaly, dla chcacych uczyc sie od historii. Drob zyje tu i
                    teraz. Kwacze o tradycji.

                    > jestem liberałem, wolnościowcem. Jestem za tym, by depenalizować rózne
                    > praktyki, ktore obecnie zagrożone są karą.

                    Kwa, kwa. Za Twoim poparciem penalizacja wzrosnie. Oszukasz mnie?

                    > Co więcej, nie dbam aż tak bardzo, co tam knuje Ziobro

                    Dbasz zeby go nie krytykowano.

                    > Energia go rozpiera? Niech sobie poskacze w miejscu i przysiady porobi i
                    > pompki, jeśli ma taką chęć.

                    Niech potrenuje mordowanie na klawiszach. W koncu Ty nie jestes klawiszem, to
                    co Cie obchodzi zycie jakichs tam oplacanych z Twoich podatkow.
    • rycho7 nawrot sredniowiecza 25.02.06, 08:40
      jaceq napisał:

      > nie pozostaje mi nic
      > innego, jak życzyć min. Ziobrze wszystkiego najlepszego w rozganianiu tego
      > układu palantów:
      >
      > "Radykalnie zaostrzono sankcje karne za wiele przestępstw seksualnych

      W sredniowieczu kara za gwalt byla trzykrotnie wyzsza niz za zabicie mezczyzny.
      Tak sie Jacku boisz Paetza, ze wolisz Zero, czy jego Jarka?
    • babariba-babariba Filar Maryjan, profesor 25.02.06, 09:21
      Kardiochirurg, który dyżurował po pijanemu, stanie przed sądem lekarskim
      Judyta Watoła
      Kardiochirurg, który dyżurował po pijanemu, stanie przed sądem lekarskim.
      Rzecznik odpowiedzialności zawodowej przy Śląskiej Izbie Lekarskiej zarzuca mu
      naruszenie kodeksu etyki lekarskiej. Przy okazji wyszło na jaw, że Śląska
      Akademia Medyczna za picie w pracy jedynie go upomniała
      - Docent W. naruszył kodeks etyki lekarskiej, pracując pod wpływem alkoholu -
      wyjaśnia dr Stefan Kopocz, rzecznik odpowiedzialności zawodowej przy Śląskiej
      Izbie Lekarskiej. By postawić lekarzowi ten zarzut, musiał ponad dwa lata czekać
      na dokumenty dotyczące sprawy.
      Najpierw toczyła się ona przed prokuraturą. Ta ustaliła, że Marek W., były
      kierownik Kliniki Kardiochirurgii w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka i Matki
      w Katowicach, był pijany na dyżurze. Ktoś zawiadomił policję. Gdy ta dotarła do
      szpitala, kardiochirurg zabarykadował się w gabinecie. Policjanci siłą weszli do
      środka. Puste butelki walały się po pokoju. LEKARZ MIAŁ 1,71 PROMILA ALKOHOLU W
      WYDYCHANYM POWIETRZU.(podkr. b-b)
      Szybko wyszło na jaw, że kardiochirurg od dawna miał problemy z alkoholem w
      pracy. Choć jego współpracownicy prosili o interwencję, i władze Śląskiej
      Akademii Medycznej, i dyrekcja szpitala nic nie robiły.
      Prokuratura postawiła mu zarzut narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty
      zdrowia lub życia. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały jednak, że LEKARZ
      NIKOGO NIE NARAZIŁ NA NIEBEZPIECZEŃSTWO, BO DYŻUR PRZEBIEGAŁ SPOKOJNIE, A ON
      PIŁ, BY UŚMIERZYĆ BÓL TRZUSTKI (PODKR. B-B), na którą od lat choruje.
      Przez cały ten czas dr Kopocz czekał na dokumenty sądowe. Równocześnie jednak
      starał się o dokumenty z postępowania, jakie toczyło się w Śląskiej Akademii
      Medycznej. - Tłumaczono mi, że nie mogę nic otrzymać, póki sprawa jest w sądzie
      - mówi rzecznik.
      W końcu jednak sprawa w sądzie się skończyła. Kopocz ponownie poprosił o
      dokumenty prof. Ewę Szaflarską-Stojko, przewodniczącą Komisji Dyscypliny dla
      Nauczycieli Akademickich ŚAM. Nie mógł uwierzyć w odpowiedź, że dokumentów nie
      ma, bo żadne postępowanie w tej sprawie się nie toczyło!
      Prof. Artur Stojko, rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej w ŚAM (prywatnie
      mąż prof. Szaflarskiej-Stojko), wyjaśnia, że postępowanie w sprawie docenta
      prowadził tylko on. - Nie było to postępowanie dyscyplinarne, tylko wyjaśniające
      - podkreśla. Przesłuchania potwierdziły, że kardiochirurg pił na dyżurze. -
      Potem jednak otrzymałem sygnał od rektora prof. Tadeusza Wilczoka, że to on chce
      przejąć sprawę. Rektor doszedł do wniosku, że wystarczy upomnienie i przywrócił
      lekarza do pracy na stanowisku adiunkta. Na tym sprawa się zakończyła. Nie było
      po co wychodzić przed szereg - dodaje prof. Stojko.
      Obecnie docent stara się o odzyskanie stanowiska szefa kardiochirurgii
      dziecięcej w Katowicach.
      - Mam wrażenie, że w akademii zrobiono wszystko, by całą sprawę rozmyć -
      komentuje dr Kopocz.
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3178891.html
      • rycho7 specyfika zawodu 25.02.06, 09:30
        babariba-babariba napisała:

        > Kardiochirurg, który dyżurował po pijanemu

        Znam chirurgow, korzy opowiadali mi, ze picie jest dosc normalne w tym zawodzie.
        Jeden z nich mnie nawet operowal. Nie mialem zastrzezen ani szkod.

        Pijany to 0,2 promila czy 13 promili? Pismaki juz zapomnialy jak pily z
        drukarzami. Zal po stracie i odgrywaja sie na innych?
        • babariba-babariba chodzi rychu o ZASADY... 25.02.06, 09:43
          ... według obowiązujących w Polsce uregulowań prawnych osobą NIETRZEŹWĄ jest
          osoba, która wydycha powyżej 0,5 %%. I złapany kierowca, który ma np. 0,6 %% na
          regularny proces karny musi liczyć. Choćby jechał jak na egzaminie.
          Dochtór, o którym mowa prawie trzy i pół raza przekroczył granicę dzielącą 'stan
          po spożyciu' od 'stanu nietrzeźwości'.
          A durny sąd orzekł, ze mógł sobie pić, bo go trzustka bolała... i odstąpił od
          orzekania o winie i wymierzania kary.
          • rycho7 kultura prawna 25.02.06, 12:13
            babariba-babariba napisała:

            > ... według obowiązujących w Polsce uregulowań prawnych osobą NIETRZEŹWĄ jest
            > osoba, która wydycha powyżej 0,5 %%. I złapany kierowca

            > Dochtór, o którym mowa prawie trzy i pół raza przekroczył granicę

            > A durny sąd orzekł, ze mógł sobie pić, bo go trzustka bolała... i odstąpił od
            > orzekania o winie i wymierzania kary.

            Rozumiem, ze doktor pelnil dyzur na przejsciu dla pieszych potracajac
            przechodniow organem po viagrze.

            Informuje Cie, ze sad orzeka na podstawie prawa. Doktor nie kierowal samochodem
            lecz kierowal sie swa wiedza. Trzebaby mu wykazac, ze wyrzadzil szkode wykonujac
            swoja prace. Wykazano? Ukarac mogl go jedynie pracodawca, wyrzucajac za
            pijanstwo z pracy i pozbawiajac pacjentow opieki. Doktor w koncu puknalby sie w
            glowe i wyjechal do Anglii.

            Gdybys mial cos w golwie jako dodatek do zacieru to krzyczalbyc o tachografach
            dla lekarzy. Ja sie bardziej boje lekarza po 72-iej godzinie dyzuru. Tu udajesz
            slepote?
            • ewa8a Re: kultura prawna 25.02.06, 13:50
              rycho7 napisał:
              > Informuje Cie, ze sad orzeka na podstawie prawa.
              Doktor nie kierowal samochodem lecz kierowal sie swa wiedza. Trzebaby mu
              wykazac, ze wyrzadzil szkode wykonujac swoja prace. Wykazano?

              Kierowanie wiedzą można wykonywać po pijaku. Doskonałe! Widzisz jakąś róznicę
              w przeprowadzaniu operacji po pijanemu i prowadzeniu samochodu w takim stanie?
              Skoro nikt nie umarł z powodu doktora,to nic się nie stało, dopiero jak się
              stanie należy coś z nim zrobić. Pijany kierowca tez przecież może jeździć, nie
              wyrządzając nikomu szkody, karac należy go wówczas, gdy kogoś zabije.
              • rycho7 wiedza pijakow 25.02.06, 15:13
                ewa8a napisała:

                > Kierowanie wiedzą można wykonywać po pijaku.

                Falandyzacja prawa to sztandarowy przyklad.

                > Doskonałe! Widzisz jakąś róznicę
                > w przeprowadzaniu operacji po pijanemu i prowadzeniu samochodu w takim stanie?

                Jak najbardziej. Po pierwsze, w prawie nie ma jawnego bezposredniego zakazu
                wykonywania operacji. To jest wiazace dla sadu. Po drugie, sam pamietam gdy
                przed laty przyjechali do mnie do domu o 2 w nocy. Akurat wrocilem pijaniutenki
                z imienin (minimum 3 promile). Trzeba bylo skorzystac z mojej wiedzy. Zawiezli
                mnie do roboty (pijaniutenkiego). Zrobilem co trzeba, a obok mnie stal czowiek
                do pilnowania abym sobie nie zrobil krzywdy. Gdy wypije to do mnie nalezy
                wyprowadzenie samochodu z zatloczonego parkingu. Dalej nie chce i nie moge
                prowadzic, bo mnie policja zlapie. Ponadto mam rzeczywiscie fatalny czas
                reakcji. Co nie oznacza braku precyzji i wyczucia.

                Alkohol bywa zbyt czesto uzywany zamiast nielegalnej amfetaminy. Nalezy lekarzom
                uczciwie placic i zakazac morderczych dyzurow. Nie chowaj glowy w piasek.

                > Skoro nikt nie umarł z powodu doktora,to nic się nie stało, dopiero jak się
                > stanie należy coś z nim zrobić.

                Wyobraz sobie sytuacje, ze lezysz umierajaca pod piwiarnia. Wychodzi z piwiarni
                lekarz i oswiadcza, ze Ci nie pomoze bo wlasnie wypil pierwszy lyk piwa.
                Porownaj to do warunkow pracy lekarzy frontowych.

                > Pijany kierowca tez przecież może jeździć, nie
                > wyrządzając nikomu szkody, karac należy go wówczas, gdy kogoś zabije.

                Kierowcy zakazuje prawo. Naciagasz nieuprawniona generalizacja prawa. Wykladnia
                rozszerzajaca to pulapka dyletantow. Kierowcy maja tachometry, lekarze W POLSCE
                nie maja tachometrow. Dyrektywa UE znowu nas zaskoczy.
                • ewa8a Re: wiedza pijakow 25.02.06, 18:02

                  Rysiu, miałam o Tobie dużo lepsze zdanie.

                  >> Widzisz jakąś róznicę w przeprowadzaniu operacji po pijanemu i prowadzeniu
                  samochodu w takim stanie?
                  >Jak najbardziej. Po pierwsze, w prawie nie ma jawnego bezposredniego zakazu
                  wykonywania operacji.

                  Oczekujesz, że w ustawie o zawodzie lekarza powinien być ustęp : zabrania się
                  przystępować do pracy w stanie nietrzeźwym, a jeśli go nie ma tzn, że on może ?

                  > Akurat wrocilem pijaniutenki
                  z imienin (minimum 3 promile). Trzeba bylo skorzystac z mojej wiedzy.

                  Nie pytam jaka to była wiedza, ale jeśli dotyczyła naprawy żelazka, komputera
                  czy cieknącego kranu, ryzyko utraty życia korzystającego z wiedzy było
                  niewielkie. Jeśli jesteś ilustratorem bajek lub kompozytorem, wykorzystuj sobie
                  swoją wiedzę w stanie jaki uznasz za słuszny.

                  > Gdy wypije to do mnie należy wyprowadzenie samochodu z zatloczonego parkingu.
                  Dalej nie chce i nie moge prowadzic, bo mnie policja zlapie.

                  A gdybyś wiedział, że Cię nie złapie to byś jechał dalej ? Widmo kary wyzwala u
                  Ciebie jakieś hamulce i to samo powinno powodować u lekarza czy aptekarza.

                  > Alkohol bywa zbyt czesto uzywany zamiast nielegalnej amfetaminy. Nalezy
                  lekarzom uczciwie placic i zakazac morderczych dyzurow.

                  Ja nie życze sobie w swoim otoczeniu lekarza na ,,nielegalnej amfetaminie’’,
                  bez względu na to, czy miewa mordercze dyżury i ile zarabia. Dyżury i zarobki
                  nie są czynnikiem usprawiedliwiającym.

                  > Wyobraz sobie sytuacje, ze lezysz umierajaca pod piwiarnia. Wychodzi z
                  piwiarni lekarz i oswiadcza, ze Ci nie pomoze bo wlasnie wypil pierwszy lyk
                  piwa.

                  Lepszego przykładu już nie mogłeś wymyślić ? Mówimy o lekarzu w pracy, a nie
                  po pracy.

                  > Porownaj to do warunkow pracy lekarzy frontowych.

                  ??????????? To już nie piwiarnia, tylko front ?

                  > Kierowcy zakazuje prawo. Naciagasz nieuprawniona generalizacja prawa

                  A lekarzowi zezwala ?
                  • rycho7 wiedza dla wtajemniczonych 25.02.06, 23:22
                    ewa8a napisała:

                    > Rysiu, miałam o Tobie dużo lepsze zdanie.

                    Typowe damskie branie pod siusiu. Niestety zeszytow ze szlaczkami nie przechwuje
                    i nie moge sie pochwalic. W gruncie rzeczy nawet nie pamietam, czy byly
                    wspaniale czy takie sobie. Troche wyroslem. Mam co innego na glowie.

                    > Oczekujesz, że w ustawie o zawodzie lekarza powinien być ustęp : zabrania się
                    > przystępować do pracy w stanie nietrzeźwym, a jeśli go nie ma tzn, że on może?

                    Wiem dlaczego nie ma takich przepisow. Grozniejsze jest ze nie ma przepisow o
                    obowiazku wypoczynku dla lekarzy tak jak maja obowiazek wypoczynku kierowcy.
                    Lekarz ma obowiazek ratowac zycie, nawet po pijaku. Ale w pracy powinien byc
                    trzezwy jak kazdy pracownik. Tyle, ze gdyby pracownicy mieli takie dyzury jak
                    lekarze to ich pracodawcy masowo siedzieliby w pierdlu. Wiec prawo jest ale
                    jakby nieprzestrzegane z obu stron. Dlatego nie pokonasz samorzadu lekarskiego.

                    > A gdybyś wiedział, że Cię nie złapie to byś jechał dalej ?

                    No widzisz jak pieknie sie podkladasz z manipulacja. Opuscilas moje nastepne
                    zdanie, w ktorym byla odpowiedz na pytanie, ktore moglas retorycznie zadac
                    pomijajac ubiegajaca odpowiedz. Podoba Ci sie to jak udajesz madra, wrazliwa i
                    sprytna? Jestes z siebie zadowolona?

                    > Widmo kary wyzwala u Ciebie jakieś hamulce

                    W rzeczywistosci nie wiesz jakie to grozne dla spoleczenstwa. Dla mnie to super
                    wygodne moc sie odwolac do zakazow prawa. Mozesz byc pewna, ze przykladowo gdy
                    bedziesz umierala, to ja pojde do telefonu wzywac pomocy, a nie bede Cie ratowal
                    mimo, iz potrafie. Nie mam ubezpoeczenia OC od przypadkow gdy umrzesz bo
                    ratowalem mimo braku uprawnien. Nie jestem lekarzem z zawodu.

                    > Ja nie życze sobie w swoim otoczeniu lekarza na ,,nielegalnej amfetaminie’

                    Ciesze sie ze ja nie zyje z medycyny. Amfetamina jest w apteczkach ratownikow
                    gorskich. Malo kto o tym wie. To lek na skumulowanie energi do przezycia. Dla
                    ratownikow na 72 godzinnych dyzurach. Jak Cie przysypie lawina to zaznacz, ze
                    nie zyczysz sobie ratownikow na amfie.

                    > Dyżury i zarobki nie są czynnikiem usprawiedliwiającym.

                    Pieknie sie Ciebie czyta. Oczywiscie, ze to nie usprawiedliwia lekarzy. Europa
                    chetnie ich przyjmie. Dadza domy, przychodnie, kursy jezykowe. Glupki nie
                    potrzebuja lekarzy, pielegniarek itd. Glupki moga umrzec.

                    > Lepszego przykładu już nie mogłeś wymyślić ? Mówimy o lekarzu w pracy, a nie
                    > po pracy.

                    W pracy przepisy juz kazdemu zakazuja pic. Tobie tez. Nie trzeba nowych
                    przepisow. Ty kompinujesz pod gorkie tym razem z lekarzami. To zew krwi
                    "podwyzszyc kary"!!!! Lekarza moze ukarac pracodawca. Nie moze za picie w pracy
                    ukarac sad. Sad moze ukarac za szkody, nawet gdy lekarz byl trzezwy.

                    > A lekarzowi zezwala ?

                    Tak lekarz ma ratowac zycie nawet po pijaku. Na froncie i pod piwiarnia. Setki
                    lat doswiadczen. Zera sundzom, ze une mundrzejsze.
                    • ewa8a Re: wiedza dla wtajemniczonych 26.02.06, 00:40
                      Odwracasz kota ogonem, pisząc o obowiązku wypoczynku, ratowaniu zycia nawet po
                      pijaku,ratownikach górskich na amfetaminie, ratowaniu życia przez lekarza,
                      wychodzącego przypadkowo z piwiarni itp. Wszystko to bardzo piękne, tyle, ze
                      znacznie odbiega od Twojej początkowej śmiałej tezy, że ,, doktor nie kierowal
                      samochodem lecz kierowal się swę wiedzą.’’ , chełpisz się, że operował Cię
                      pijany chirurg, a ten smutny fakt podajesz jako przykład normalnej, dobrze
                      wykonanej roboty, bo to przecież specyfika zawodu. Wrodzona delikatność nie
                      pozwala mi zapytać jaki organ operował Ci ten chirurg.

                      > . Oczywiscie, ze to nie usprawiedliwia lekarzy. Europa
                      chetnie ich przyjmie.

                      Masz na myśli tych na fleku ? Sądzisz, ze na takich właśnie Europa czeka ?

                      > "!!!! Lekarza moze ukarac pracodawca. Nie moze za picie w pracy
                      ukarac sad. Sad moze ukarac za szkody, nawet gdy lekarz byl trzezwy.

                      Na szczęście może to zrobić sąd, zanim ta małpa z brzytwą pozbawi życia
                      jakiegoś pacjenta. Wystarczy, gdy zabierze mu się go prawo do wykonywania
                      zawodu.

                      >Mozesz byc pewna, ze przykladowo gdy
                      bedziesz umierala, to ja pojde do telefonu wzywac pomocy, a nie bede Cie ratowal
                      mimo, iz potrafie.

                      No to zasmuciłeś mnie totalnie. A ja tak na Ciebie liczyłam !
                      Szkoda Rysiu, ja mimo wszystko będę Cię ratować.
                      • rycho7 opisuje zycie 26.02.06, 08:16
                        ewa8a napisała:

                        > Odwracasz kota ogonem

                        Nie, moja droga, biore zycie takie jakim jest. A nie takim jakim chcialyby je
                        widzec mihery.

                        > znacznie odbiega od Twojej początkowej śmiałej tezy, że ,, doktor nie kierowal
                        > samochodem lecz kierowal się swę wiedzą.’’

                        Nie zauwazam rozbieznosci. Szofer musi sie cechowac refleksem, czasem reakcji.
                        Lekarz moze Ci przepisac aspiryne ospale.

                        > , chełpisz się, że opero
                        > wał Cię
                        > pijany chirurg

                        Wypil kefir i mial 0,2 promila alkoholu we krwi. Wiem co to fizjologia. Wiem, co
                        to niejednoznacznosc pojecia pijany. Mial 0,2 (norma fizjologiczna) wiec w
                        Czechch przekroczyl norme drogowa (0 promili).

                        Byl po 8 operacjach. Po kazdej wypil kieliszek koniaku. Mnie uratowal zycie.
                        Mial mnie zostawic do jutra? Abys nie musiala znosic mojej pisaniny? Przepraszam
                        Cie ze zyje.

                        > a ten smutny fakt podajesz jako przykład normalnej, dobrze
                        > wykonanej roboty, bo to przecież specyfika zawodu. Wrodzona delikatność nie
                        > pozwala mi zapytać jaki organ operował Ci ten chirurg.

                        Zagrozenie zycia.

                        > Masz na myśli tych na fleku ? Sądzisz, ze na takich właśnie Europa czeka ?

                        Europa nie jest taka glupia. Wie, ze ograniczajac dlugosc dyzurow, ograniczy
                        potrzebe posilkowania sie alkoholem. Wiec ma przepisy odpoczynku lekarzy tak jak
                        o odpoczynku kierowcow. Moglbym dodac jeszcze wiele szczegolow. Na zachodzie
                        pijalem z lekarzami na balach. Nie sa abstynentami.

                        > Na szczęście może to zrobić sąd, zanim ta małpa z brzytwą pozbawi życia
                        > jakiegoś pacjenta. Wystarczy, gdy zabierze mu się go prawo do wykonywania
                        > zawodu.

                        ??? Stad Twe pretensje do sadow. Ze nie stosuja sie do Twej woli?

                        > No to zasmuciłeś mnie totalnie. A ja tak na Ciebie liczyłam !

                        Ponad 10 lat temu uczestniczylem w akcji ratunkowej. Obecnie to juz zbyt
                        ryzykowne. Wycia Takich jak Ty dodaly mi wyrachowania. Wtedy nikt na szczescie
                        nie oskarzyl mnie o smierc z powodu nieudolnosci ratujacych. Teraz ryzyko za duze.

                        > Szkoda Rysiu, ja mimo wszystko będę Cię ratować.

                        Modlitwa. Na wiecej nie licze, bo jestem realista. Mam porownanie z normalnym
                        swiatem. Tu na ulicy predzej pomoze mi fachowo bialy niedzwiedz.
                        • ewa8a Re: opisuje zycie 26.02.06, 09:31
                          > Nie zauwazam rozbieznosci. Szofer musi sie cechowac refleksem, czasem reakcji.
                          Lekarz moze Ci przepisac aspiryne ospale.

                          Może mi też przepisać coś całkiem innego, o podobnej nazwie, nie mówiąc już o
                          tym, ze może także mi wyciąć nie to co trzeba. Wyrządzone przez niego szkody
                          mogą być znacznie wieksze niż niż przez pijanego kierowcę.

                          > Wypil kefir i mial 0,2 promila alkoholu we krwi. Wiem co to fizjologia

                          Aha rozumiem – był po kefirze. Trzeba było tak od razu, też zdarza mi się w
                          takim stanie prowadzić. O tym koniaku zupełnie niepotrzebnie wspominałeś.

                          > Na zachodzie pijalem z lekarzami na balach. Nie sa abstynentami.

                          Na balach to niech oni sobie nawet chodzą na czworakach – ich sprawa.

                          Modlitwą nie będę Cię ratować, bo nie uprawiam tej dziedziny, ale np.
                          potrafię zrobić sztuczne oddychanie.
                          • rycho7 no wlasnie 26.02.06, 10:53
                            ewa8a napisała:

                            > Może mi też przepisać coś całkiem innego

                            Jak Ci przepisze to dopiero bedzie sprawa.

                            > może także mi wyciąć nie to co trzeba.

                            Na trzezwo czesciej wycinaja.

                            > Wyrządzone przez niego szkody
                            > mogą być znacznie wieksze niż niż przez pijanego kierowcę.

                            Niezaleznie od tego czy wypil. Zawod z ryzykiem. Ja bym na Twoim miejscu nie
                            korzystal.

                            > Aha rozumiem – był po kefirze. Trzeba było tak od razu, też zdarza mi się
                            > w
                            > takim stanie prowadzić.

                            Medycy z racji swego zawodu znaja sie na oddzialywanu substancji na organizm.
                            Zakarzesz alkoholu, amfy to wymysla cos innego. Na prace w 72 godzinie dyzuru.
                            Nie rozumiesz? A Komisja Europejska rozumie. Co za euroswolocz.

                            > Modlitwą nie będę Cię ratować, bo nie uprawiam tej dziedziny, ale np.
                            > potrafię zrobić sztuczne oddychanie.

                            Oskarze Cie, ze mnie zarazilas opryszczka. A jednego pana doprowadzilo to do
                            smierci. Ad absurdum. Zobacz swoje.
                            • ewa8a Re: no wlasnie 26.02.06, 13:20
                              > Niezaleznie od tego czy wypil. Zawod z ryzykiem. Ja bym na Twoim miejscu nie
                              korzystal.

                              Na szczęście coraz częściej zaczynają odpowiadać za swoje czyny. A korzystać
                              muszę, nie mam wyboru.

                              > Zakarzesz alkoholu, amfy to wymysla cos innego. Na prace w 72 godzinie
                              dyzuru. Nie rozumiesz?

                              Nie zakazywać, bo wymyślą coś nowego ? Znakomita metoda, można ja zastosować w
                              stosunku do wielu przestępców - efekt murowany !
                              Nikt nie każe lekarzom ,,pracować’’po 72 godziny, a wrecz powinno się tego
                              zakazywać. Nie każdy dyżur można przespać, bo co tu ukrywać – tak na ogół ten
                              dyżur wyglada.

                              > Oskarze Cie, ze mnie zarazilas opryszczka.

                              Wyobraźnia Cię ponosi.
                              A gdzie ja napisałam, ze zamierzam przeprowadzic Ci sztuczne oddychanie metodą
                              usta-usta ?
                              • rycho7 Re: no wlasnie 26.02.06, 13:37
                                ewa8a napisała:


                                > za swoje czyny.

                                Nie wiem, czy masz swiadomosc, ze to glownie Ty placisz na ich ubezpieczenia
                                zawodowe. Ponadto niezmiennie Ci sie placze. Ja i prawo sa za odpowiedzialnoscia
                                za skutki.

                                > Nie zakazywać, bo wymyślą coś nowego ? Znakomita metoda, można ja zastosować w
                                >
                                > stosunku do wielu przestępców - efekt murowany !

                                Picie akloholu jeszcze nie jest przestepstwem. Chyba przeoczylas sufrazystko.

                                > usta-usta ?

                                Od poczatku sadzilem, ze modlitwa.
                                • ewa8a Re: no wlasnie 26.02.06, 13:47
                                  Płacę za ich ubezpieczenia i ubolewam, że tak rzadko odpowiadają za swoje czyny.

                                  > Picie akloholu jeszcze nie jest przestepstwem. Chyba przeoczylas sufrazystko.

                                  Karać można także za występki. narażenie cudzego zycia to już przestepstwo.
                                  Udowodnienie, że pijany lekarz, uczestniczący w operacji naraził pacjenta na
                                  niebezpieczeństwo utraty zycia nie powinno stanowić dla dobrego prawnika
                                  żadnego problemu.
                                  Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania
                                  ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara pozbawienia wolności od trzech
                                  miesięcy do pięciu lat.

                                  > usta-usta ?
                                  >Od poczatku sadzilem, ze modlitwa.

                                  O metodzie Holger-Nielsena nie słyszałeś ?
                                  • rycho7 nie chcialbym byc na jego miejscu 26.02.06, 14:42
                                    ewa8a napisała:

                                    > Udowodnienie, że pijany lekarz, uczestniczący w operacji naraził pacjenta na
                                    > niebezpieczeństwo utraty zycia nie powinno stanowić dla dobrego prawnika
                                    > żadnego problemu.

                                    W gruncie rzeczy sprowadza sie to do osobistej obecnosci prawnika na sali
                                    operacyjnej. Wiezienie murowane. Narazenie oczywiste. Aseptyka.

                                    > Za narażenie na bezpośrednie

                                    Slowko "bezpośrednie". Pacjent jest wspolwinny, bo w zamiarze ewentualnym
                                    przychodzi tam aby go zamordowali. Nie slyszalas o smierci w szpitalach? Po co
                                    sie tam pchasz? Lekarzowi trzebaby udowodnic, ze pil w celu zamordowania. Co
                                    innego gdy pijanemu pacjent zmarl lub doznal uszczerbku na zdrowiu spoza znanych
                                    powiklan. Bo na trzezwo tez wystepuja powiklania i smierci. Taki zawod. Aby nie
                                    bylo ryzyka powinni leczyc jedynie zdrowych.

                                    > O metodzie Holger-Nielsena nie słyszałeś ?

                                    Wole praktyke. Twierdzenie Kopernika-Groscha mnie nie ubogaca.
                                    • ewa8a Re: nie chcialbym byc na jego miejscu 26.02.06, 19:51
                                      rycho7 napisał:

                                      > Nie slyszalas o smierci w szpitalach? Po co sie tam pchasz?

                                      Nie pcham się tam, bo jestem zdrowa jak koń, a jak już będę musiała z pewnością
                                      żaden pijany lekarz nie będzie mnie leczył.

                                      > Lekarzowi trzebaby udowodnic, ze pil w celu zamordowania

                                      Byłoby to już morderstwo z premedytacją. Nie sądze jednak, by ktokolwiek
                                      poszukiwał celu picia. Sadyści, tacy jak ja zadowolą się samym faktem, że był
                                      pijany.
                                      I po co tak kurczowo trzymasz się bzdury, którą palnąłeś na wstępie, brnąc w to
                                      bagno coraz głębiej ? Lepiej nie wysuwaj już żadnych argumentów, bo kolejne,
                                      które tworzysz są coraz bardziej nonsensowne.
                                      • rycho7 roznica pogladow 26.02.06, 21:22
                                        ewa8a napisała:

                                        > I po co tak kurczowo trzymasz się bzdury, którą palnąłeś na wstępie, brnąc w
                                        to
                                        > bagno coraz głębiej ?

                                        Mam od poczatku inne poglady i inne doswiadczenia zyciowe. Ciekawe, czy
                                        uwazasz, ze to mozliwe.

                                        > Lepiej nie wysuwaj już żadnych argumentów, bo kolejne,
                                        > które tworzysz są coraz bardziej nonsensowne.

                                        To dosc oczwiste. Ty zapewne uwazasz, ze gdy lekarz nie moze utrzymac za pensje
                                        swojej rodziny to nalezy go zmobilizowac a rodzine wyslac na Magadan. A kawa
                                        jest uzywka, ktorej nikt nie powinien zazywac po 72 godzinach braku snu. To
                                        typowy obraz przedpotopowej feministki ciotki rewolucji.
                                        • aquaneta Re: roznica pogladow 26.02.06, 21:37
                                          rycho7 napisał:

                                          > ewa8a napisała:
                                          >
                                          > > I po co tak kurczowo trzymasz się bzdury, którą palnąłeś na wstępie, brną
                                          > c w
                                          > to
                                          > > bagno coraz głębiej ?
                                          >
                                          > Mam od poczatku inne poglady i inne doswiadczenia zyciowe. Ciekawe, czy
                                          > uwazasz, ze to mozliwe.
                                          >
                                          > > Lepiej nie wysuwaj już żadnych argumentów, bo kolejne,
                                          > > które tworzysz są coraz bardziej nonsensowne.
                                          >
                                          > To dosc oczwiste. Ty zapewne uwazasz, ze gdy lekarz nie moze utrzymac za pensje
                                          >
                                          > swojej rodziny to nalezy go zmobilizowac a rodzine wyslac na Magadan. A kawa
                                          > jest uzywka, ktorej nikt nie powinien zazywac po 72 godzinach braku snu. To
                                          > typowy obraz przedpotopowej feministki ciotki rewolucji.

                                          Rycho nie wytrzymam!! Pytałam taternika i pieprzysz głodne kawałki - w żadnej
                                          apteczce ratowników górskich nie ma amfetaminy. Jeżeli, kŧórys z ratowników w
                                          ten sposób wspomaga swój organizm, to bez niczyjej wiedzy, tak jak sportowiec
                                          stosuje doping.

                                          Pokaz mi lekarza, który ciągnie dyżur przez 72 godziny! A jeżeli nawet to 3/4
                                          dyżuru prześpi w swojej kanciapie! Chyba sam nie wierzysz w to co
                                          piszesz!!!!!!!!! I Ty twierdzisz, że w Polsce lekarze nie mają za co utrzymać
                                          swoich rodzin? Im to chyba brakuje ptasiego mleczka i pralki bąbelkowej.

                                          owca_czarna
                                          • rycho7 najwieksze gory na swiecie 27.02.06, 18:28
                                            aquaneta napisała:

                                            > Rycho nie wytrzymam!! Pytałam taternika i pieprzysz głodne kawałki - w żadnej
                                            > apteczce ratowników górskich nie ma amfetaminy.

                                            Ciesze sie, ze przepytalas ratownikow ze wszystkich gor na swiecie i wszyscy
                                            potwierdzili, ze Tatry sa przodujace. Ja nie twierdzilem, ze w obludnej Polsce
                                            GOPR jest wlasciwie wyposazony. Na ich miejscu nie ryzykowalbym konfliktu z Zerem.

                                            > I Ty twierdzisz, że w Polsce lekarze nie mają za co utrzymać
                                            > swoich rodzin? Im to chyba brakuje ptasiego mleczka i pralki bąbelkowej.

                                            Znam rozne obrazy rzeczywistosci. Piekna wille ordynatora oraz 1200 miesiecznie
                                            mlodego lekarza. Nie zauwazylem aby wszyscy byli ordynatorami. Wole "glodowa"
                                            place chrurgow 4000 EUR na zachodniej linii "produkcyjnej". Uciekaja
                                            pozostawiajac miejsce dla Polakow.

                                            Czy masz watpliwosci, ze wille powstaja z "lapowek"?
                    • ewa8a Wrócę jeszcze do Twoich słów 26.02.06, 01:15

                      >Lekarza moze ukarac pracodawca. Nie moze za picie w pracy
                      ukarac sad. Sad moze ukarac za szkody, nawet gdy lekarz byl trzezwy.


                      by się przekonać, czy prawem, które tworzysz obdarzasz jeszcze inne zawody, czy
                      zarezerwowałeś je tylko dla lekarzy.

                      ,,Pijanego dyspozytora ruchu PKP zatrzymała policja z Dzierżoniowa
                      (Dolnośląskie). Mężczyzna miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. O
                      nietrzeźwym dyspozytorze policja dowiedziała się telefonicznie od anonimowej
                      osoby. - Mężczyzna po pijanemu wykonywał obowiązki związane z zapewnieniem
                      bezpieczeństwa na szlaku kolejowym - mówi Paweł Petrykowski z biura prasowego
                      Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Grozi za to do 5 lat więzienia. ‘’

                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060225/kraj/kraj_a_20.html


                      No i powiedz Rysiu, dlaczego tego człowieka chcą wsadzić do więzienia?
                      Nie dość, że, zgodnie z Twoją teorią ma prawo ukarać go wyłącznie pracodawca,
                      to przecież on nic złego nie zrobił. Wszak wszyscy żyją !
                      • rycho7 prawo pisane 26.02.06, 07:58
                        ewa8a napisała:

                        > ,,Pijanego dyspozytora ruchu PKP zatrzymała policja

                        Artykul kodeksu karnego o sprowadzeniu masowego niebezpieczenstwa. Nie zastapie
                        Cie w znajomosci prawa. Czy zdziwisz sie gdy dotrze do Ciebie, ze z braku wiedzy
                        glupio piszesz?

                        > Grozi za to do 5 lat więzienia.

                        Pacjentowi, ktory godzi sie byc leczonym przez pijanego lekarza. Kto wtedy
                        sprowadza masowe niebezpieczenstwo?

                        > Nie dość, że, zgodnie z Twoją teorią ma prawo ukarać go wyłącznie pracodawca

                        Zgodnie z moja teoria warto znac kodeks karny gdy sie o nim dyskutuje.
                        Specyficznie dobierasz przyklady. Stale z innych paragrafow. Podaj ten na
                        lekarzy, nieistniejacy. Sadze, ze lekarze nawet chcieliby paragrafow na siebie.
                        Ryzyko pracy tak by wzroslo, ze zarobki musialyby to rekompensowac. Mieliby
                        pensje wyzsze niz w Szwecji. A moherom nie starczyloby na emerytury. Luksus,
                        duzo kasy malo Patience'k.
                        • ewa8a Re: prawo pisane 26.02.06, 09:22
                          rycho7 napisał:

                          > Zgodnie z moja teoria warto znac kodeks karny gdy sie o nim dyskutuje.
                          Specyficznie dobierasz przyklady. Stale z innych paragrafow. Podaj ten na
                          lekarzy, nieistniejący

                          Służę uprzejmie, specjalisto od prawa ! Wcale nie trzeba prowadzić lokomotywy,
                          by odpowiadać za swój stan przed `sądem.

                          tvp.pl/386,20060220305760.strona

                          ,,Prokuratura nie wyklucza, że jeżeli okoliczności się potwierdzą, to może mu
                          zostać przedstawiony zarzutu narażenia życia lub zdrowia wielu osób’’

                          Zwróć uwagę, że to kolejny przykład sprzed paru zaledwie dni. Jak widać prawo
                          nie podchodzi tak liberalnie (na szczęście) do pijanych lekarzy jak Ty, a mnie
                          guzik obchodzi, którą godzinę dyżuru on akurat pełni i czy musi się w tym
                          momencie sztucznie pobudzać. Ja życzę sobie trzeźwego lekarza.
                          • rycho7 nie poniala? 26.02.06, 10:45
                            "Prokuratura zabezpieczyła całość dokumentacji medycznej z tego dyżuru
                            lekarskiego i bada ją po kątem zasadności podejmowanych przez lekarza decyzji
                            diagnostycznych jak i ordynacji leków"

                            Zauwazylas slowo ZASADNOSC? Liczy sie skutek a nie wypitek. Umorza i znow
                            bedziesz wyla.
                            • ewa8a Re: nie poniala? 26.02.06, 13:36
                              Informacja o badaniu zasadności podejmowanych decyzji nie oznacza wcale, iż w
                              przypadku, gdy te decyzje podejmowane są zasadnie, ale w takich
                              okolicznościach, jakie miały miejsce, kary nie ma. Badanie ma na celu
                              określenie wysokości kary.
                              • rycho7 swawolna interpretacja 26.02.06, 13:40
                                ewa8a napisała:

                                > Informacja o badaniu zasadności podejmowanych decyzji nie oznacza wcale, iż w
                                > przypadku, gdy te decyzje podejmowane są zasadnie, ale w takich
                                > okolicznościach, jakie miały miejsce, kary nie ma. Badanie ma na celu
                                > określenie wysokości kary.

                                Tak jest Pani prokurator. 1. Pani ma zawsze racje. 2. Punkt drugi patrz punkt
                                pierwszy.

                                "Badanie ma na celu" dyscylinowanie sadu.
                            • owca_czarna Re: nie poniala? 26.02.06, 21:09
                              rycho7 napisał:

                              > "Prokuratura zabezpieczyła całość dokumentacji medycznej z tego dyżuru
                              > lekarskiego i bada ją po kątem zasadności podejmowanych przez lekarza decyzji
                              > diagnostycznych jak i ordynacji leków"
                              >
                              > Zauwazylas slowo ZASADNOSC? Liczy sie skutek a nie wypitek. Umorza i znow
                              > bedziesz wyla.

                              Rycho nie wierzę, że umorzą! Sprawdzają, czy była zasadność podejmowanych
                              decyzji, bo jeżeli nie było, to zmieni się wielkość kary. Lekarze nie są
                              świętymi krowami i tak jak wszystkich ludzi, tak i w ich zawodzi obowiązuje to
                              samo prawo, a przede wszystkim trzeźwość w pracy.

                              Troche zaputałeś się w tym wszystkim i rzeczywiście nie wiesz jak teraz wybrnać.
                              A to, że wielu lekarzy jest inteligentnymi alkoholikami to wiadmo. Oni sami
                              wiele razy nie chcą spojrzec prawdzie w oczy i przyznać się do tego. Piją dla
                              jasności umysłu lub jak ten - dla uśmierzenia bólu trzustka. Lekarzu, idż się
                              leczyć tym razem z alkoholizmu!

                              Bronisz lekarza jak niepodległosci, ale przecież on sam wiedział, że złamał
                              prawo i przekroczyl granice etyki lekarskij, bo po co barykadowałby się w gabinecie?

                              "Najpierw toczyła się ona przed prokuraturą. Ta ustaliła, że Marek W., były
                              kierownik Kliniki Kardiochirurgii w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka i Matki
                              w Katowicach, był pijany na dyżurze. Ktoś zawiadomił policję. Gdy ta dotarła do
                              szpitala, kardiochirurg zabarykadował się w gabinecie."

                              Myślisz, że teraz lekarz ten wyjedzie na Zachód i pochwali sie nowemu pracodawcy
                              wyrokiem w zawiasach, bo zapewne taki dostanie.

                              owca_czarna
                              • rycho7 cienko 26.02.06, 21:29
                                owca_czarna napisała:

                                > A to, że wielu lekarzy jest inteligentnymi alkoholikami to wiadmo.

                                Wiesc gminna mowi o Relidze.

                                > Bronisz lekarza jak niepodległosci

                                Z tekstu, ktory dalej napisalas dowiedzialem sie, ze nawet zbyt po lebkach
                                przecztalem ten przypadek. Nie interesuje mnie osobnik. Interesuja mnie zasady.
                                Nie chce aby leczyli mnie pijani. Ale bardziej boje sie strajku wloskiego gdy
                                bede umieral.

                                > Myślisz, że teraz lekarz ten wyjedzie na Zachód i pochwali sie nowemu
                                pracodawc
                                > y
                                > wyrokiem w zawiasach, bo zapewne taki dostanie.

                                Jezeli dostanie.
        • babariba-babariba znowu ch..e jedne doktora ukrzywdziły... 06.03.06, 13:13
          ...wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3196786.html
      • babariba-babariba Sąd zakosił to, czego złodziej nie ukradł... 28.02.06, 07:25
        Sprawa w Sądzie Rejonowym w Radomiu ruszyła piorunem. W jej trakcie Marianna
        machnęła jeszcze do sądu pismo z prośbą o zwrot samochodu uzasadniając to tym,
        że potrzebny jest jej do dojeżdżania do pracy. Jednak sąd orzekł, iż do chwili
        zakończenia postępowania nie może być wydany samochód marki „Fiat 126p”. Wyrok w
        sprawie kradzieży zapadł 31 marca 1999 r. Sąd skazał złodziei na kary więzienia
        w zawieszeniu i orzekł o przepadku dowodów rzeczowych na rzecz skarbu państwa
        (sygn. akt II K 1209/98). Innymi słowy, sąd zakosił pani Mariannie „malucha” i
        torbę z rzeczami osobistymi.
        www.nie.com.pl/art6971.htm
    • ewa8a Panie Profesorze 28.02.06, 12:29
      To skandal, co ten Ziobro wyprawia ! Nie dość, że ma w nosie standardy unijne i
      zagęszcza niemiłosiernie skazanych, każąc im sypiać na trzypiętrowych łózkach,
      albo na materacach, to jeszcze chce, by własnymi rękami budowali więzienia!
      Twierdzi nawet, że w więzieniach są wolne miejsca.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3186562.html
    • piq przyczynek i prztyk 01.03.06, 10:46
      W opiniach Rzeczypospolitej napisał adwokat z Warszawy celną uwagę:

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060301/publicystyka/publicystyka_a_17.html
      Hahaha.

      Nawiasem mówiąc, jest to tekst do przemyślenia również dla wszystkich
      przeciwników dla przyzwoitej regulacji dostępu każdego obywatela do broni palnej
      - oraz przyczynek do tezy o politycznej niezależności prokuratorów.
      • hasz0 __broń dla przedszkolaków a misie i lale policji/n 01.03.06, 12:46
        • hasz0 ___Tylko bez wyzwisk i poniżania Niezłomny Piku!/n 01.03.06, 12:47
    • babariba-babariba sędzia i jego kumple... 03.03.06, 08:39
      'Sędzia Józef Zdobylak, do niedawna pracujący w Sądzie Okręgowym w Świdnicy,
      prawdopodobnie przejdzie do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jednak
      nie jako wzór do naśladowania, ale jako sędzia, który mimo podejrzeń o korupcję
      i sprzedawanie wyroków przez prawie dziesięć lat unikał odpowiedzialności.
      Niedawno spokojnie przeszedł w stan spoczynku, a zgodnie z prawem wciąż chroni
      go sędziowski immunitet. Żyje z wysokiej emerytury (prawie 5 tys. zł), spędza
      czas w sanatorium nad morzem.'
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060303/kraj/kraj_a_9.html
    • babariba-babariba Sąd wypuścił "Salaputa" 05.03.06, 17:54
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3194747.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-03-04-04-05
      • babariba-babariba ale za to inny sąd usankcjonował wysłanie na... 05.03.06, 18:06
        ...psychiatryczne badania pana jednego, który mieszkanie zaczął remontować.
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3194683.html
        • palnick Re: ale za to inny sąd usankcjonował wysłanie na. 17.07.06, 22:10
          babariba-babariba napisała:

          > ...psychiatryczne badania pana jednego, który mieszkanie zaczął remontować.
          ------
          A kto wyśle nasze sądy na badania psychiatryczne? smile
    • 7em Re: Filar Maryjan, profesor 06.03.06, 15:01
      lewusa poznasz po proporcjum. zamach na panstwo grozniejszy. jednostka sie
      nie liczy

      5040
    • nick.kertiz up, bo 27.06.06, 12:03
      chcę kiedys odpowiedzieć rysiowi (najlepiej żeby nie bylo tak gorąco, najlepiej
      wtedy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka