jacek#jw
27.11.02, 11:09
Jedną z charkterystycznych cech naszej rzeczywistości jest wspólne,
jednakowe stanowisko wobec bankructwa. Łączy ono wszystkich, pracodawców,
pracowników, rządzących i wreszcie ustawodawcę. Wszyscy traktują bankructwo
jako coś, z czym należy bezwzględnie walczyć. Gdy komuś się nie udało, a
przecież przyczyn tego może być wiele, wszyscy chcą ratować takie
przedsięwzięcie, pracownicy łudzą się nadzieją, autor klapy broni się
wszelkimi możliwymi sposobami, z reguły ukrywając rzeczywisty stan zakładu.
Rządzący mają okazję tworzyć rozbudowane programy ochrony, restrukturyzacji i
pomocy, ustawodawcy tworzą prawo, które uniemożliwia rozsądne zakończenie
nierentownego przedsięwzięcia. Tymczasem w interesie wszystkich jest sprawne
wychodzenie z nieudanych pomysłów. To jest chore!